Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus historyczny czy bóg?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-10-2015 21:27valby (17 punktów)Jezus historyczny czy bóg?
Ocena 3 na 3
Ostatnio czytałam bardzo ciekawą książkę historyczki i teologa Barbary Thiering, która twierdzi, że Nowy Testament można czytać metodą peszerową, doszukując się w tekstach drugiego ukrytego znaczenia. Tym sposobem doszła do wniosku, że Jezus został ukrzyżowany w Qumran, a nie tam gdzie się powszechnie głosi. Twierdzi również, że przeżył ukrzyżowanie i żył spokojnie w swojej wspólnocie esseńskiej. Jeżeli tak by naprawdę było, to zmienia to całkowicie obraz chrześcijaństwa?
W 1990 roku w Australii opublikowano film dokumentalny o dokładnych badaniach naukowych Barbary Thiering, lecz niestety nigdzie nie mogę tego filmu dostać?

Valby
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#46
16-10-2015 13:51
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Widać te zaszczyty są zbyt 'materialne'!!!

Duch jest bardziej... transcendelnięty!

Drobner, bardziej materialnięty


Duch Prawdy: >Znam odpowiedzi na wszystkie pytania.
Drobner: >Pytam: "Czy bóg istnieje?"
Duch Prawdy: >Nie wiem.

#47
16-10-2015 14:04
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Drobner
>Duch jest bardziej... transcendelnięty!

Niżej nieba nic nie ma znaczenia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>A podasz jakiś dowód, że wymyślają? Sprawdziłeś ochoć raz te ich "wymysły", że wypowiadasz swój osąd tak kategorycznie?

A podasz jakiś dowód, że woda jest mokra?

>Rozumiem, że tą "nędzę" zweryfikowałeś w praktyce, żyjąc parę dni z nimi w ich mieszkania, lub wertując kryminalną kartotekę
>Sory za ironię, ale opowiadasz typowo stereotypowe głupoty.
>W żadnych naukowych statystykach (a robiono ich setki) nie stwierdzono, że niewierzący są słabsi etycznie i moralnie w życiu od wierzących.

Widocznie statystyki nie dotyczyły tej konkretnej grupy ateistów, o której mówię. Zresztą tu nie chodzi o to, żeby być dobrym etycznie: jesteśmy ludźmi i święci nie będziemy, ale trzeba uznać swoją grzeszność wobec Boga. Naprawdę niebezpieczna jest ateistyczna pycha.

Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Różnica między dobrem a złem też jest tylko w myśleniu religijnym. Dlatego każde wychowanie wykraczające poza "jedz, pij, i rób co chcesz bez względu na innych" jest wychowaniem religijnym.
Więc nie masz racji.

#50
16-10-2015 15:32
 Ocena 1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
>>A skąd pewność, że ten ksiądz był naprawdę wierzący?
>Skąd myśl, by sceptycyzm ograniczyć do tego jednego?

A twój sceptycyzm jest nieograniczony? Bo prawdę mówiąc, nawet na istnienie świata i ludzi w nim mieszkających nie ma dowodów niezbitych, więc w to też można wątpić.

Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Lilly Amina
Tak właśnie jest. Większość ateistów wyznaje różne religie typu humanizm, godność osoby ludzkiej - i dlatego jakoś jeszcze się trzymają. Jak człowiek odrzuci wszelkie myślenie religijne, to popadnie w totalny nihilizm - a wtedy jego człowieczeństwo będzie tylko biologiczne.

#52
16-10-2015 16:01
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
Pewien katolicki fanatyk wszedł kiedyś na katolickie forum i napisał:

"wszystkich was katoli i waszych katabasow powinno się wysłać w bydlęcych wagonach do vatykanu i nie dać wam jeść aż zdechniecie z głodu"

Zapytany dlaczego tak pisze, odpowiedział:
- trzeba im uświadamiać zagrożenie dla Kościoła Świętego (wielkie litery były nawet w mowie wyczute)

Słyszałem w Polsce takie powiedzenie:
"Diabeł ubrał się w komżę i na mszę dzwoni"

Jacek Przypadek udaje katolika, po to żeby... ?

#53
16-10-2015 17:10
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek

>>>A skąd pewność, że ten ksiądz był naprawdę wierzący?
>>Skąd myśl, by sceptycyzm ograniczyć do tego jednego?
>A twój sceptycyzm jest nieograniczony?
W odniesieniu do religijności bliźnich - owszem, wobec każdego zakładam hipokryzję.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#54
16-10-2015 17:41
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
.
> Większość ateistów wyznaje różne religie typu humanizm, godność osoby ludzkiej - i dlatego jakoś jeszcze się trzymają. Jak człowiek odrzuci wszelkie myślenie religijne, to popadnie w totalny nihilizm - a wtedy jego człowieczeństwo będzie tylko biologiczne.
Nie wiem jak to jest ateistami, tym bardziej, iż odrzucenie istnienia świata nadprzyrodzonego bywa przeróżne: www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,17#w508110 tym bardziej, iż sam ateistą nie jestem, ale racjonaliści zdecydowanie wolą czytać i myśleć niż pieprzyć publicznie różne głupoty.
wladzasadz(*)ody-im-stanislawa-ossowskiego/
www.polity(*)kim-sa-polscy-niewierzacy.read
laboratori(*)_wierza_polscy_niewierzacy&p=1
Poważne badania socjologiczne pokazują nam, iż z niewierzącymi bywa przeróżnie.

Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,29#w670529
www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,29#w670531

Pal diabli i etykę, ale o czym i jak można dyskutować na takim poziomie intelektualnym?
W żadnych naukowych statystykach (a robiono ich setki) nie stwierdzono, że niewierzący są słabsi etycznie i moralnie
w życiu od wierzących.

Widocznie statystyki nie dotyczyły tej konkretnej grupy ateistów, o której mówię.

@@@
.

Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
>Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

Nie wierzysz w godność osoby ludzkiej, w to, że życie człowieka jest obiektywnie więcej warte niż życie myszy, nie wierzysz, że świat istnieje realnie i można go poznać? Empiryzm też przecież niczego nie dowodzi. Trzeba najpierw bez dowodów uwierzyć, że poznanie empiryczne w ogóle jest możliwe.

#56
17-10-2015 04:48
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Co informacja od Ciebie, to bardziej naiwna, żeby nie powiedzieć niedorzeczna. Biblia NT ma widoczny antyżydowski wydźwięk, natomiast ukazuje Cesarstwo w neutralnym świetle, jako tło. Chcesz powiedzieć, że żydowski zakonnik z Sakkary ze znudzenia kala własne gniazdo? (bo przecież nie tylko konkurencyjnych kapłanów z Jerozolimy) Dobre!
Niektórzy są tak naiwni, że można by ich nazwać głupcami...
pl.wikiped(*)l-kotlinski-roman-2013-11m.jpg
Pozdrawiam serdecznie.
PS na otarcie łez...
www.fronda(*)krzysztof_charamsa_467x350.jpg


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#57
17-10-2015 05:47
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
>Empiryzm też przecież niczego nie dowodzi. Trzeba najpierw bez dowodów uwierzyć, że poznanie empiryczne w ogóle jest możliwe.

Ach jaki ten bog madry. Nic bez wiary nie jest mozliwe. Tak ten swiat stworzyl, ze nawet empria bez wiary nie jest mozliwa.

Jak Cie kopne glanem w dupe to nawet bez wiary poznasz, ze boli.

Jak Ci przyloze lape do ognia to nawet bez wiary empirycznie poznasz, ze to boli.
Empiria broni sama siebie. Nie potrzebuje wiary idiotow

#58
17-10-2015 11:29
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
.
Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

>Nie wierzysz w godność osoby ludzkiej,
Nie, Szanowny Panie, dokładnie w nic nie wierzę.
Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej
lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji"
. Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.

Wątpię czy Pan całą moją wypowiedź przeczytał, a jestem na podstawie Pańskich wypowiedzi prawie pewien, iż Pan jej nie zrozumiał. Ale jest to zrozumiałe, gdyż
Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu.

Moim zdaniem każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu/pomiotu) nas ogranicza intelektualnie, a im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, to tym bardziej. Oczywiście wiara ma różne poziomy począwszy od wierzących wątpiących po głęboko wierzących swoją wiarą całkowicie zaślepionych. Nie dostrzegam różnicy w zacietrzewieniu w zależności od zespołu mitów, w które się wierzy, a wierzyć można prawie we wszystko. Na przykład w to, iż Boga nie ma, a ja mam zawsze rację.
Ja staram się na ile to tylko możliwe w nic nie wierzyć, gdyż np. wiarę w naukę, czy też w racjonalizm uważam za tak samo głupią jak wiarę w jakąś tam religię/ideologię.

Dowodów potwierdzających, iż 999 promili znanych nam wiar - niezależnie od ich przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu zupełnie nie muszę tu przedstawiać, gdyż w historii ludzkości są ich setki tysięcy (i na naszym portalu bez trudności można znaleźć tysiące przykładów) , a z wiarą nie ma dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.


> w to, że życie człowieka jest obiektywnie więcej warte niż życie myszy, nie wierzysz, że świat istnieje realnie i można go poznać?
Przecież to bardzo wyraźnie napisałem i już zupełnie nie jest to moją winą, iż Pan nie jest zdolnym tego zrozumieć.
Warto jednak więcej czytać niż pisać.

>Empiryzm też przecież niczego nie dowodzi.
Tyle tylko, iż ja się do filozofii nie odwołuję, a jeżeli już to nie do empiryzmu tylko do naturalizmu ontologicznego. Odwołuję się do dorobku nauki, a głównie do dorobku nauk przyrodniczych.

>Trzeba najpierw bez dowodów uwierzyć, że poznanie empiryczne w ogóle jest możliwe.
To jest Pańska wiara, za którą nie przedstawia Pan żadnych argumentów, nie mówiąc już o dowodach.

A co do człowieczeństwa, to:
"Człowieczeństwo nie jest stanem,
w którym przychodzimy na świat.
To godność, którą trzeba zdobyć."

-- Jean Bruller

I katolicki autor z internetu komentując ten cytat.
Autor cytatu wyraźnie wskazuje, że pochodzeniem człowieczeństwa nie jest samo bycie człowiekiem - w sensie gatunkowym - jest to miano, na które trzeba sobie zasłużyć.

Trudno się z nim nie zgodzić.

@@@
.

#59
17-10-2015 11:16
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
Kto wg Ciebie jest prawdziwym ateistą? Pokazałem Ci fotkę ks. Wesołowskiego, a Ty zakwestionowałeś jego katolicyzm. Czy pomyślałeś o tym, że może Ci, których bierzesz za ateistów wcale nimi nie są? Wiem, Twoja metoda ma działać tylko w jedną stronę.

> Naprawdę niebezpieczna jest ateistyczna pycha.

Bardziej niebezpieczna, niż katolicka?
Czyżby?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#60
17-10-2015 11:18
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Jezus historyczny czy bóg?
W odpowiedzi szarley
>Jacek Przypadek udaje katolika, po to żeby... ?

.. grzmieć i przestrzegać ateistów i przed ateizmem, gdyż sam jest Katolik, a może nawet bez grzechu...

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365