 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-01-2016 23:37 | Ignorancja (4718 punktów) | Zaczynam się bać
11 na 11 | Nie będę kłamać, że poniższe nie wyszło spod mego pióra. Taki tekst zamieściłam w komentarzach na GW. Cytuję: "Obawiam się, że ten bezzębny człowiek prowadzi kraj do wojny domowej. Sondaże pis lecą na łeb, ich akcje dezawuują niemal wszyscy prawnicy (no pomijając doktora prawa Dudę, ale już i jego promotor się zdążył wypowiedzieć co mysli o protegowanym), ludzie wychodzą na ulicę, KE wdraża po raz pierwszy w swej historii procedurę, czy Polska kroczy drogą państwa prawa, czy też nie, a po Kaczyńskim spływa jak po przysłowiowej Kaczce... I tu się zastanawiam, pewno nie tylko ja, co jest przyczyną takiego lekceważenia faktów. Albo stracił poczucie rzeczywistości, albo... dąży do konfrontacji, do sprowokowania rozlewu krwi, do rozruchów. A wtedy Macierewicz i spółka wprowadzą stan wyjątkowy i na jego podstawie doprowadzą do zamrożenia działań społeczeństwa, analogicznie jak doprowadzili do zamrożenia TK, . Od dawna (śmiesznie brzmi, bo to tylko dwa miesiące z okładem) zastanawia mnie ten pęd Kaczyńskiego, wszak to on za sznurki pociąga do prowokacji. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest wysyłanie na pierwszy front i stawianie w świetle fleszy prokuratora stanu wojennego Piotrowicza. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest nominacja na szefa telewizji Jacka Kurskiego. Jeżeli się nie mylę, a obym się myliła, to mam pytanie do parlamentarzystów PiS-u. Chcą naprawdę umoczyć ręce w krwi Polaków?" Cały tekst: wyborcza.p(*)cnika-i-nie.html#ixzz3x1yYG7MpP.S. Jeśli piszę o zamrożeniu działań społeczeństwa to mam tez na myśli niedopuszczenie przez PiS do wyborów za 4 lata. Może takie mają plany, może stąd ta bezrefleksyjność i poczucie bezkarności. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#31 4 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | . > napisz jakie to miasto i jaka to branżaA co ma jednostkowy przypadek, prawdziwy lub wymyślony, do oceny polskiej rzeczywistości: "ludzie wychodzą na ulicę, KE wdraża po raz pierwszy w swej historii procedurę, czy Polska kroczy drogą państwa prawa, czy też nie, a po Kaczyńskim spływa jak po przysłowiowej Kaczce... I tu się zastanawiam, pewno nie tylko ja, co jest przyczyną takiego lekceważenia faktów. Albo stracił poczucie rzeczywistości, albo... dąży do konfrontacji, do sprowokowania rozlewu krwi, do rozruchów" - znowu nie ważne czy prawdziwej, czy wymyślonej? (Choć moim zdaniem dalece prawdziwej.)> Obroń Twoje twierdzenieKtóre? To? "Co prawda to prawda, wymachiwanie Kissingerem wobec odbiorcy, który oczekuje prostych odpowiedzi w tonie narracji kogo nienawidzić, a kogo lubić lub na kogo zagłosować, a kto "jest od drukowania, jak dupa od s...nia" zawsze okazuje się nieporozumieniem takim jak przenoszenie języka ze sztuki do obory"Czy to? Temat został założony przez babę, która pisze coś o tym, że PiS chce krwi Polaków i ona się wobec tego boi bo przeczytała artykuł w wyborczej (ale zapewne nienawidzi Radia Maryja bowiem oni "sączą" tam nienawiść) - otrzymuje ona bardzo wiele zrozumienia wśród innych tutaj histeryków. Ale gdy ktoś tej histerii nie traktuje poważnie to ona się obraża i podnosi się rwetes.> Bo ja po prostu NIE WIERZĘA w co Pan tu nie wierzy? www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,689513#w689723www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,692231#w692448Szanowny Pan Burnham odkąd tu jest prawie nigdy nie potrafi sformułować merytorycznych argumentów i dlatego prawie zawsze atakuje osobiście swoich oponentów. Ot po prostu niektórzy ludzie już tak mają. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,685689#w685861Pozdrawiam. @@@ . |
#32 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > .> >napisz jakie to miasto i jaka to branża> A co ma jednostkowy przypadek, prawdziwy lub wymyślony, do oceny polskiej rzeczywistości: [Gdybyż on choć ten jeden przypadek był!!!! Tu niestety bufoniastemu ultraliberałowi słoma z butów aż tak wylazła, że pod pachami łaskocze Skoro kilku osobom udało się na ciężarówki załapać i zdrowie i rodzinę poświęcić, to znaczy przecie, że ten, kto tak nie robi i za głupie grosze żyje, sam sobie winien! www.racjonalista.pl/forum.php/s,671164#w672205> Pozdrawiam.Wzajemnie. Poza tematem. Polecam ostatni (3/3471) numer Tygodnika powszechnego, (niestety podatek na wolną prasę wzrósł do 7,90) Ciekawy wywiad z Adrianem Zandbergiem  |
#33 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | . > No kolejny wesołek, niczym Beata Kempa, która szczyci się przed kamerami swym znawstwem administracji oraz prawa, a nie potrafi pojąć prostej frazy, że jest od drukowania, jak dupa od s...nia. W 1990 ukończyła studia dzienne z zakresu administracji na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego.Jak z tego widać ma pełne prawo do pouczania profesorów powszechnie uznanych za autorytety. Jest stała zasada, iż ktoś mniej wie tym bardziej jest pewnym siebie. @@@ . |
#34 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | . > "RACJONALISTA.pl jest serwisem (...) który poza tym tropi (...) uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę".> PS. Dla jasności: nie jestem "kaczystą", nie moja bajka. Jednak jeszcze bardziej nie odpowiadają mi wrzucane tu, co i rusz, prymitywne agitki: religijne, anty-religijne, a ostatnio coraz częściej - polityczne.A może na wolnomyślicielskim forum każdy ma prawo do przedstawiania własnych poglądów? Nawet takich, które się nam nie podobają lub które my, wysublimowanym językiem zdystansowanego intelektualisty, nazywamy "prymitywnymi agitkami". www.kigalc(*)rsze/otrzesportkach.html?p=_wiwiadomosci(*)gom-zdjecie-z-tiananmen/pmwmjh@@@ . |
#35 6 na 6 | Mariusz B (92 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Temat został założony przez babę,No i dlaczego od razu tak agresywnie? > która pisze coś o tym, że PiS chce krwi PolakówOna pyta. Użyła nawet zwrotu "mam pytanie". > i ona się wobec tego boi bo przeczytała artykuł w wyborczej (ale zapewne nienawidzi Radia Maryja bowiem oni "sączą" tam nienawiść) - otrzymuje ona bardzo wiele zrozumienia wśród innych tutaj histeryków.Nie wiem, czy histeria, to dobre określenie. Ludzie mają prawo do obaw i mogą o nich chcieć porozmawiać. Co w tym złego? > (...) Ktoś inny mnie poinformował, że Kissinger to zbrodniarz wojenny i wobec tego on takiej wiedzy nie nabywa, a gdybym powiedział, że George Soros ma udziały w 35 koncesjach wydobywczych na gaz łupkowy w Polsce (co stanowi około 40-50% wszystkich koncesji w Polsce) to pewnie bym się dowiedział, że jest on diabłem wcielonym (proszę się zainteresować historią i zadumać nad faktem dlaczego kiedyś matki straszyły niepokorne dzieci, aby skorygowały swoje zachowanie bowiem Rockefeller do nich przyjdzie i je porwie - dlaczego akurat Rockefellerem te dzieci straszono).Sam to pamiętam. Nieraz, jako dziecko, się zastanawiałem, kim jest ów Rockefeller. A czytać, moim zdaniem, trzeba wszystko: i Gross'a i Łysiaka i Kissingera i innych. Wiedzy nigdy dość. > Na forum śledzą mnie polaczki dla których zarobek rzędu 7-10tys. na miesiąc to jest opowieść z gatunku science-fictionNo, ale czy to, że nie osiągają takich dochodów sprawia, że są w jakiejś innej grupie intelektualnej? Czasem tak bywa, że się zarabia mniej, niż by się chciało. Uwarunkowania bywają bardzo różne. > bo oni po prostu nie kapują, że ktoś może Polakowi płacić w EURO, a nie PLN, a EURO całkiem dobrze stoi i coś co dla Niemca jest mierną wypłatą dla Polaka już jest czterokrotnością tej wartości.Ten fakt, to chyba jednak każdy rozumie? > Dla nich to jest niepojęte bo oni nie rozumieją najprostszych mechanizmów ekonomicznychNo i teraz moje pytanie. Skąd wiesz, że coś jest dla kogoś niepojęte albo że nie kuma? Myślę, że tu chodzi tylko i wyłącznie o problemy komunikacyjne lub chęć/niechęć przeczytania ze zrozumieniem treści wypowiedzi adwersarza, bez szukania "dziur w całym" i chęci "dopieczenia". > i wobec tego ja mam powody by wątpić czy jeden z drugim potrafi zrozumieć atlas geograficzny. I dlatego rozumieją oni takiego T. Lisa, który pokrzykuje na ulicach i wzywa do buntu bo ktoś go z roboty chce wywalić - oni doskonale tę rzeczywistość rozumieją bo się z "dziennikarzem" utożsamiają.Sądzę, że to raczej jedna z ostatnich przyczyn krzyku na ulicach. W każdym razie nie wyobrażam sobie, żeby ktoś wyszedł na ulicę, bo jakiś dziennikarz stracił pracę. > Dlaczego o tym mówię ? Bo lewactwo to jest religia posiadająca o wiele więcej cech negatywnych aniżeli religia chrześcijańska. Lewak nie zna historii, nienawidzi tych którym się powodzi (złodzieje z Wall Street, itp.) i patrzy na świat z punktu widzenia emocji wszędzie szukając odpowiedzi kto zły, a kto dobry by zawsze w tym czarno-białym obrazie wypatrzeć tego świętego i tego, który krwią resztę chce bryzgać. To jest choroba, która żre świat Zachodu tak samo jak radykalizm islamski żre świat Bliskiego Wschodu.Ciekawe, że wiele osób mówi to samo o osobach o poglądach prawicowych: że to religia, że chamstwo, że mohery, pieniacze, itp. Moje widzenie świata nie jest ukierunkowane w jedną lub drugą stronę. Widzę w obu kierunkach i w każdym z nich dostrzegam zarówno mocne strony, jak i słabości. Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans. Uogólnianie, zasadniczo, szkodzi. Proponuję spróbować jednak wczytać się w wypowiedzi osób ukierunkowanych inaczej i, nawet jeżeli coś drażni, skupić się na treści, bo to ona jest kluczowa. Emocje są tu bardzo wątpliwym doradcą. |
| Burnham (1149 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > > która pisze coś o tym, że PiS chce krwi Polaków> Ona pyta. Użyła nawet zwrotu "mam pytanie".Mnie autorka nie kojarzy się z człowiekiem, który szuka odpowiedzi - ona już odpowiedź zna i wie, że winny jest krwiożerczy PiS. Ona wcale nie stworzyła tego tematu by dyskutować i by ktoś wyprowadził ją z błędu. > A czytać, moim zdaniem, trzeba wszystko: i Gross'a i Łysiaka i Kissingera i innych. Wiedzy nigdy dość.No i bardzo słusznie - Ty uważasz, że Łysiak czy Gross mogą mieć coś równie ciekawego do powiedzenia co Kissinger, a ja się zasadniczo z tobą w ocenie wiedzy tych ludzi nie zgadzam. Obecna sytuacja jest złożona i to bardzo złożona, a nie tak prostacka jak to wygodnie niektórzy przedstawiają. Ten sam problem ma każdy kto korzysta i chce korzystać z jednego źródła informacji. Dlatego wspomniałem o Kazachstanie i Gruzji. Jestem pewien, że siejący histerię nie potrafiliby wytłumaczyć dlaczego na Bliskim Wschodzie niewiele się mówi o tzw. ISIS. To nie są ludzie, którzy chcą się czegoś dowiedzieć i skonfrontować to co wiedzą o świecie. Ich to po prostu nie interesuje dlatego przychodzą tutaj wyrażać jakąś tam solidarność emocjonalną skupioną wokół określonych środowisk i oczekują, że znajdą tutaj głosy poparcia tak by grono wzajemnej adoracji się poszerzało co utwierdzi ich w obecnych przekonaniach. Geopolityka jest tematem bardzo ciekawym i bardzo złożonym, nigdy do końca nie poznanym przez zwykłego obywatela (głównie dlatego Łysiak nigdy nie będzie tak ciekawy jak Kissinger). Natomiast tutaj istnieje silna tendencja do maksymalnego spłycania tematyki i upraszczania wszystkiego jak leci tak by podciągnąć problematykę pod narrację w której ktoś akurat jest obeznany (akurat tutaj jest popularna narracja antypisowska). Nikt tutaj nie zainteresował się tematem Nord Stream, gazociągami idącym przez Gruzję czy istotą układu, a raczej jego braku, jaki obecnie panuje w Unii Europejskiej w kontekście tej gadaniny o "upadającej polskiej demokracji". Wiesz dlaczego ? Bo to wymaga jednak dywersyfikacji źródeł i chęci poznania literatury tematu. Ci ludzie tak nie potrafią i siłą rzeczy będą rzeźbić wokół takich tematów jak zarobki w moim regionie, ocena kto kogo lubi i jak się do niego odnosi czy kto kogo jak nazwał 1 rok temu. To są tematy w których każdy może się mądrować. Przykładowo, część artykułów jakich jest wiele i wcale nie trzeba Kissingera czytać - wystarczy dać sobie spokój z wyborczą i dokonać dywersyfikacji źródeł. tinyurl.com/j8kweljtinyurl.com/hbkb46wtinyurl.com/hwnhktrtinyurl.com/za9qxcqtinyurl.com/zws9y3aJednak tych ludzi takie głosy nie interesują. Ich na prawdę nie interesuje jakaś Bułgaria, Gruzja, jakiś śmieszny Kazachstan. Oni mają gęby pełne frazesów o wolności i demokracji, a gdy przychodzi do rzeczywistej konfrontacji świata pokoju ze światem wojny to nie mają do zakomunikowana nic poza tym, że nie lubią PiS i że w moim regionie nie da się tyle zarabiać. To wszystko co oni mają do powiedzenia. |
#37 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Zaczynam się bać |
> Geopolityka jest tematem bardzo ciekawym i bardzo złożonym, nigdy do końca nie poznanym przez zwykłego obywatelaTo może wiesz niezwykły obywatelu kiedy miedź odbije? A może Ty jesteś tak bystry że wiedziałeś że KGHM poleci i kupiłeś kontrakty na spadki? A może jeszcze nie ma literatury na ten temat? Wiesz już może gdzie płacą te 10 000 czy tylko o tym słyszałeś? Bo jak słyszałeś to nic nie wiesz. |
#38 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Zaczynam się bać |
> Moje widzenie świata nie jest ukierunkowane w jedną lub drugą stronę.Moje rozumienie rzeczywistości wykazało mi konieczność opowiedzenia za lewicowymi wizjami rozwiązań społecznych. Dokładnie uważam się za socjalliberała. Ale muszę tu dodać, iż gdybym nawet nie miał za swoją postawą innych argumentów, to argumentem dla mnie dostatecznym byłyby argumenty i język prawicy. > Widzę w obu kierunkach i w każdym z nich dostrzegam zarówno mocne strony, jak i słabości.Ze mną jest gorzej, gdyż oczy mam tylko z przodu. (Choć rozglądać się lubię). Ponadto mam jakieś dziwne wrażenie, iż ja zaznaczając swój subiektywizm oraz widzenie i rozumienie rzeczywistości z własnej perspektywy, w praktyce jestem bardziej obiektywnym od tych, którzy swój obiektywizm i bezstronność ocen podkreślają. > Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans.Dystans do czego? Do racjonalizmu? Do wrażliwości na człowieka? Do oceny społecznej rzeczywistości? Czy do gry w pomidora? wiadomosci(*)ra,wid,18103103,wiadomosc.htmlJa wcale nie chcę być zdystansowanym i uważam, iż czasem taka postawa jest mało moralna. Usłyszałem taką bajkę. Został przygotowany i podpalony ogromny stos z płomieniami sięgającymi nieba pod człowiekiem, który przeciwstawił się jakiejś tam władzy. Gdy to zobaczyła, to zaczęła biec mrówka z kroplą deszczu na grzbiecie, aby gasić. Na pytanie o sens tej czynności odpowiedziała: tak wiem, iż to bezsensowne, ale chcę dać świadectwo, iż byłam przeciw. Dla mnie takie świadectwo ma ogromne znaczenie. Moje wypowiedzi mogą być teraz tylko "wołaniem na puszczy", ale dałem świadectwo. > Uogólnianie, zasadniczo, szkodzi.To zależy i od przedmiotu uogólnienia, jak i jego podstaw. Wiele - o ile nie wszystkie - z nauk społecznych bez uogólnień nie może się obyć. > Proponuję spróbować jednak wczytać się w wypowiedzi osób ukierunkowanych inaczej i, nawet jeżeli coś drażni, skupić się na treści, bo to ona jest kluczowa.Łatwo się mówi, ale gdy brak argumentów merytorycznych, a bardzo się swoich oponentów nienawidzi, to jak skupić się na treści i nie próbować złośliwej dyskredytacji ludzi, których uważa się za osobistych wrogów. Przecież wystarczy poczytać nasze forum, nie mówiąc już o wypowiedziach politycznych gwiazd w mediach. > Emocje są tu bardzo wątpliwym doradcą.I dalej to samo! Emocje można wyciszyć tylko wtedy, gdy się posiada - nawet tylko we własnym przekonaniu - jakieś merytoryczne argumenty, gdy brak argumentów i kultury, to się szuka jakieś pały, którą można by przywalić. Tu pały zastosować nie można, ale można za to polecieć epitetami. @@@ . |
| Burnham (1149 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >>>A o transporcie to słyszałeś?> >>Jak jeździłem 10 lat temu to 5k było rozsądne.> >Jakich chłodniach i lewych kartach ?> To nic nie wiesz?Nie, nie wiem bo szmaciarstwo to nie u nas. Nielegalnie, ryzykując towarem to możesz sobie kartofle wozić. > Zjeździłem praktycznie całą Europę znam firmy szefów spedytorów i robotę na tyle że mniej więcej wiem co w trawie piszczy choć już od lat nie robię w tym fachu.> Powiedz zatem kto zarabia 10000 zł i na jakich warunkach. Te teksy o organizacji sobie daruj.Ojoj zjeździłeś całą Europę to zapewne pamiętasz ile wynosiła cena frachtu. No więc, po ile jeździłeś panie kierowco ? Jakie stawki za kilometr obowiązywały ? |
#40 3 na 3 | eveeoU (280 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Pytałem w jakim mieście w Wielkopolsce pracownik mający 10 000 na ręką zwalnia się ze śmiechem z nietrudnej pracy.ja poznałem takiego Pana co podobno na nocnym rozlewaniu soczków w firmie tyle brał i to 10 lat temu. Może nawet za jedną nockę. To był dopiero pracownik. No i interesuje mnie kto za nietrudna pracą płaci 10000zł. Jeżeli to nietrudna praca to można znaleźć pracownika za 3000zł i zmniejszyć koszty działalności. |
#41 5 na 5 | farmer (22440 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > to zapewne pamiętasz ile wynosiła cena frachtu. No więc, po ile jeździłeś panie kierowco ? Jakie stawki za kilometr obowiązywały ?> No wiec pierw powiedz coś o tych 10000. Skoro na legalu tyle jest to powiedz jaka podstawa ile diety jaki system jazdy i gdzie. |
| Burnham (1149 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > No wiec pierw powiedz coś o tych 10000.> Skoro na legalu tyle jest to powiedz jaka podstawa ile diety jaki system jazdy i gdzie.Wiesz jak się liczy stawki za kilometr czy tego nie wiesz ? Masz przykładowo taki transport bezpośredni tinyurl.com/jb9n34w Ile kosztuje przewiezienie 8-10 palet busem, a ile transport 13,6ldm - jaką stawkę bierze spedytor w normalnym okresie, bez stałych tras w tej relacji przy neutralnym towarze ? Jedna relacja. Wiesz czy nie wiesz ? Mnie nie interesuje ile się płaci kierowcy, szefowi, spedytorowi czy pośrednikom - ja się pytam o konkretną wycenę tej konkretnej relacji i szacunek ile w normalnych stawkach taka relacja jest liczona w sytuacji. Ile ten transport kosztuje ? To jest bardzo proste pytanie, panie kierowco - jakie były stawki za kilometr jakie otrzymywał spedytor pod którym pan jeździł ? |
#43 1 na 1 | Mariusz B (92 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >Moje widzenie świata nie jest ukierunkowane w jedną lub drugą stronę.> Moje rozumienie rzeczywistości wykazało mi konieczność opowiedzenia za lewicowymi wizjami rozwiązań społecznych. Dokładnie uważam się za socjalliberała. Ale muszę tu dodać, iż gdybym nawet nie miał za swoją postawą innych argumentów, to argumentem dla mnie dostatecznym byłyby argumenty i język prawicy.Fakt, język prawicy poraża. Próbuję, mimo wszystko, nie dać się zwieść nieudolnej mowie i staram się zrozumieć, o co rozmówcy chodzi. > >Widzę w obu kierunkach i w każdym z nich dostrzegam zarówno mocne strony, jak i słabości.> Ze mną jest gorzej, gdyż oczy mam tylko z przodu. (Choć rozglądać się lubię).Co oznacza mniej więcej to samo, co ja napisałem. > Ponadto mam jakieś dziwne wrażenie, iż ja zaznaczając swój subiektywizm oraz widzenie i rozumienie rzeczywistości z własnej perspektywy, w praktyce jestem bardziej obiektywnym od tych, którzy swój obiektywizm i bezstronność ocen podkreślają.Nie do końca jestem pewien, czy to miał być przytyk do mnie? Jeżeli tak, to nie miałem na celu podkreślenia, tylko określenie. > >Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans.> Dystans do czego? Do racjonalizmu? Do wrażliwości na człowieka? Do oceny społecznej rzeczywistości? Czy do gry w pomidora? wiadomosci(*)ra,wid,18103103,wiadomosc.htmlGłównie do oceny społecznej rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko, co przeczytam lub zobaczę jest właśnie takim, jakim mi się wydaje. Dopuszczam bez wahania, że wpadłem w danym temacie w pułapkę manipulacji i potrzebuję czasu i materiałów, żeby wiedzę zweryfikować. A, że z czasem u mnie krucho, to i trwa to, niekiedy, całkiem długo. > Ja wcale nie chcę być zdystansowanym i uważam, iż czasem taka postawa jest mało moralna.Ja chcę być zdystansowany i uważam, że taka postawa jest bardzo moralna. > Usłyszałem taką bajkę. Został przygotowany i podpalony ogromny stos z płomieniami sięgającymi nieba pod człowiekiem, który przeciwstawił się jakiejś tam władzy. Gdy to zobaczyła, to zaczęła biec mrówka z kroplą deszczu na grzbiecie, aby gasić. Na pytanie o sens tej czynności odpowiedziała: tak wiem, iż to bezsensowne, ale chcę dać świadectwo, iż byłam przeciw. Dla mnie takie świadectwo ma ogromne znaczenie. Moje wypowiedzi mogą być teraz tylko "wołaniem na puszczy", ale dałem świadectwo.Dla mnie to zbędny heroizm, bo skazańcowi nie pomogę, a może się okazać, że to jakaś okropna kreatura i na swój los zasłużyła. Zatem: albo mogę pomóc i działam bez wahania albo zbieram informacje i szykuję się do skutecznej akcji, gdy będę gotów. Inne działania, to pokazówka. Mrówkę ktoś rozdepcze, zanim dojdzie do stosu. > >Uogólnianie, zasadniczo, szkodzi.> To zależy i od przedmiotu uogólnienia, jak i jego podstaw. Wiele - o ile nie wszystkie - z nauk społecznych bez uogólnień nie może się obyć.Przedmiot uogólnienia był tu dość jasny, więc chyba nie musimy do tego mieszać nauk społecznych. > >Proponuję spróbować jednak wczytać się w wypowiedzi osób ukierunkowanych inaczej i, nawet jeżeli coś drażni, skupić się na treści, bo to ona jest kluczowa.> Łatwo się mówi, ale gdy brak argumentów merytorycznych, a bardzo się swoich oponentów nienawidzi, to jak skupić się na treści i nie próbować złośliwej dyskredytacji ludzi, których uważa się za osobistych wrogów. Przecież wystarczy poczytać nasze forum, nie mówiąc już o wypowiedziach politycznych gwiazd w mediach.Zgadzam się, że nie jest to proste, ale zazwyczaj da się sprowadzić dyskusję do cywilizowanego poziomu (błagam, nie żądajcie definicji). > >Emocje są tu bardzo wątpliwym doradcą.> I dalej to samo! Emocje można wyciszyć tylko wtedy, gdy się posiada - nawet tylko we własnym przekonaniu - jakieś merytoryczne argumenty, gdy brak argumentów i kultury, to się szuka jakieś pały, którą można by przywalić. Tu pały zastosować nie można, ale można za to polecieć epitetami.> @@@> .Zgadza się, chociaż tę część wypowiedzi o wyciszeniu emocji muszę sobie dobrze przemyśleć. Wygląda mi to na ciekawe spostrzeżenie, ale jeszcze nie wszystkie jego warianty sobie "przetestowałem" w głowie. Moim zdaniem kluczowe jest to, żeby osoby, które mają znaczący wpływ na kształt dyskusji np. na tym forum, wykorzystywały swoją pozycję do obrony sztuki prowadzenia dialogu. Nawet na atak wzmiankowaną pałą, można zareagować różnie. Chodzi mi o to, żeby nie schodzić do poziomu pały, ale raczej równać w górę. . |
#44 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Zaczynam się bać |
Ze mną jest gorzej, gdyż oczy mam tylko z przodu. (Choć rozglądać się lubię). > Co oznacza mniej więcej to samo, co ja napisałem.Mniej więcej tak, ale lubię precyzję. Ponadto mam jakieś dziwne wrażenie, iż ja zaznaczając swój subiektywizm oraz widzenie i rozumienie rzeczywistości z własnej perspektywy, w praktyce jestem bardziej obiektywnym od tych, którzy swój obiektywizm i bezstronność ocen podkreślają.> Nie do końca jestem pewien, czy to miał być przytyk do mnie?Nie, zdecydowanie nie, gdyż jak na razie nie mam do tego żadnych podstaw. Natomiast zauważam taką postawę dosyć szeroko stosowaną. Dotyczy to także wypowiedzi w tym wątku. > Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans. Dystans do czego? Do racjonalizmu? Do wrażliwości na człowieka? Do oceny społecznej rzeczywistości? Czy do gry w pomidora? wiadomosci(*)ra,wid,18103103,wiadomosc.html> Głównie do oceny społecznej rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko, co przeczytam lub zobaczę jest właśnie takim, jakim mi się wydaje. Dopuszczam bez wahania, że wpadłem w danym temacie w pułapkę manipulacji i potrzebuję czasu i materiałów, żeby wiedzę zweryfikować. A, że z czasem u mnie krucho, to i trwa to, niekiedy, całkiem długo.No właśnie, a nie warto tak a priori założyć ogląd rzeczywistości przez pryzmat racjonalnego sceptycyzmu. Ja wcale nie chcę być zdystansowanym i uważam, iż czasem taka postawa jest mało moralna.> Ja chcę być zdystansowany i uważam, że taka postawa jest bardzo moralna.Ma Pan prawo, tak jak ja mam prawo do oceny dystansowania się od ocen nieprawości jako postawy niemoralnej. Nie można dystansować się od obserwowanych gwałtów. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,672499#w672755 Usłyszałem taką bajkę. Został przygotowany i podpalony ogromny stos z płomieniami sięgającymi nieba pod człowiekiem, który przeciwstawił się jakiejś tam władzy. Gdy to zobaczyła, to zaczęła biec mrówka z kroplą deszczu na grzbiecie, aby gasić. Na pytanie o sens tej czynności odpowiedziała: tak wiem, iż to bezsensowne, ale chcę dać świadectwo, iż byłam przeciw. Dla mnie takie świadectwo ma ogromne znaczenie. Moje wypowiedzi mogą być teraz tylko "wołaniem na puszczy", ale dałem świadectwo.> Dla mnie to zbędny heroizm, bo skazańcowi nie pomogę, a może się okazać, że to jakaś okropna kreatura i na swój los zasłużyła.Znowu, nikt nikogo do heroizmu nie zmusi i gdy ktoś nie lubi się narażać to nawet wymagać go trudno: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,693023#w693316> Zatem: albo mogę pomóc i działam bez wahania albo zbieram informacje i szykuję się do skutecznej akcji, gdy będę gotów.Do czego? Do pogrzebania w zimnych popiołach? > Inne działania, to pokazówka.Tak, bardzo często tak. Trzeba pokazać, którą trzyma się stronę, ale do takiej postawy nikogo przymusić nie można. > Mrówkę ktoś rozdepcze, zanim dojdzie do stosu.Może i tak, ale czasem takie "mrówki" pamiętamy: auschwitz.(*)mierci-mariana-batko,1077.html> Moje widzenie świata nie jest ukierunkowane w jedną lub drugą stronę. Widzę w obu kierunkach i w każdym z nich dostrzegam zarówno mocne strony, jak i słabości. Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans. Uogólnianie, zasadniczo, szkodzi. Proponuję spróbować jednak wczytać się w wypowiedzi osób ukierunkowanych inaczej i, nawet jeżeli coś drażni, skupić się na treści, bo to ona jest kluczowa. Emocje są tu bardzo wątpliwym doradcą. To zależy i od przedmiotu uogólnienia, jak i jego podstaw. Wiele - o ile nie wszystkie - z nauk społecznych bez uogólnień nie może się obyć.> Przedmiot uogólnienia był tu dość jasny, więc chyba nie musimy do tego mieszać nauk społecznych.No tak, rozumiem, chodziło Panu o uogólnianie według swego "widzimisię", a takie rzeczywiście szkodzi. Tylko jakoś mi się wydaje, iż Pan tu też podejmuje taką próbę. > Proponuję spróbować jednak wczytać się w wypowiedzi osób ukierunkowanych inaczej i, nawet jeżeli coś drażni, skupić się na treści, bo to ona jest kluczowa. Łatwo się mówi, ale gdy brak argumentów merytorycznych, a bardzo się swoich oponentów nienawidzi, to jak skupić się na treści i nie próbować złośliwej dyskredytacji ludzi, których uważa się za osobistych wrogów. Przecież wystarczy poczytać nasze forum, nie mówiąc już o wypowiedziach politycznych gwiazd w mediach.> Zgadzam się, że nie jest to proste, ale zazwyczaj da się sprowadzić dyskusję do cywilizowanego poziomuZazwyczaj może się i da, choć ja jakoś mało takich "zazwyczaj" dostrzegam nawet w mediach i nawet wśród ludzi na poważnych stanowiskach, mocno utytułowanych. > (błagam, nie żądajcie definicji).Tu raczej nie używamy formy "wy". > Emocje są tu bardzo wątpliwym doradcą.I dalej to samo! Emocje można wyciszyć tylko wtedy, gdy się posiada - nawet tylko we własnym przekonaniu - jakieś merytoryczne argumenty, gdy brak argumentów i kultury, to się szuka jakieś pały, którą można by przywalić. Tu pały zastosować nie można, ale można za to polecieć epitetami.> Zgadza się, chociaż tę część wypowiedzi o wyciszeniu emocji muszę sobie dobrze przemyśleć. Wygląda mi to na ciekawe spostrzeżenie, ale jeszcze nie wszystkie jego warianty sobie "przetestowałem" w głowie.OK > Moim zdaniem kluczowe jest to, żeby osoby, które mają znaczący wpływ na kształt dyskusji np. na tym forum, wykorzystywały swoją pozycję do obrony sztuki prowadzenia dialogu. Nawet na atak wzmiankowaną pałą, można zareagować różnie. Chodzi mi o to, żeby nie schodzić do poziomu pały, ale raczej równać w górę.Ja próbuję: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,693023#w693297 a Pan? @@@ . |
#45 7 na 7 | farmer (22440 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Mnie nie interesuje ile się płaci kierowcy, szefowi, spedytorowi czy pośrednikom - ja się pytam o konkretną wycenę tej konkretnej relacjiNie rozśmieszaj mnie bo mi sie źle na telefonie pisze. Kolejność jest taka. Gdzie zarabiają 10000 z uśmiechem odchodząc. Kapewu? |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|