 |
Wywód szóstego przykazania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-02-2016 16:15 | VonM (709 punktów) | Wywód szóstego przykazania
1 na 1 | Kiedyś mój nauczyciel historii, WOS i etyki zresztą również, opowiadał nam skąd się wzięła moralność seksualna w judaizmie i chrześcijaństwie. Miało chodzić o wzniecenie powstania w niewoli, bodajże egipskiej, do czego potrzebowano jak najwięcej ludzi, tak więc "marnowanie materiału" uznano za grzech. Jest to słuszna hipoteza?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >głupie rady od księży zdarzają się. Ilu ja głupot od ateistów wysłuchuję> Na szczęście główna różnica polega na tym, ze ateista nie grozi ci grzechem, piekłem lub wiecznym potępieniem za niezastosowanie się do jego "głupiej rady". W przeciwieństwie do głupich nakazów księdza.Nie trzeba w to wierzyć i będzie z głowy.
Śmieszą mnie lemingi. |
#47 6 na 6 | Christos (2696 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania |
> Bite kobiety katoliczki przez mężów psychopatów, alkoholików... to nie kryzys małżeński lecz patologia, związanie "świętą" przysięgą..., a radę mają księża jak Lilly napisała, "zobowiązanie do niesienia krzyża"...Cholerykiem można się stać bez zaglądania do kieliszka. Przyczyn trwania ludzi w toksycznych związkach może być wiele ale podstawowy to przywiązanie do tradycji modelu rodziny i związany z tym wzór stabilizacji życiowej. Kk tylko zwłaszcza sobie prawo do źródeł takiego stanu rzeczy. Co zaś tyczy się trwania wypalonych związków, ludzie boją się zaczynać w wieku 40 czy więcej lat życie od nowa. Czasami trzymają ich ze sobą zobowiązania ekonomiczne, których pojedynczo nie są w stanie udźwignąć. Ile par, tyle motywów.
No gods, no masters...I am who I am. |
#48 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Nie trzeba w to wierzyć i będzie z głowy.Ateiści, deiści, sceptycy nic 'w tym' ani księżach nie pokładają na wiarę. Szerszego Boga (sprawczość, piękno świata, tajemnice, miłość etc.) można zresztą najczęściej znaleźć poza Kościołem. Wprawdzie katolicy mówią, że Kościół to nie tylko instytucja i trochę prawdy w tym jest, ale ona właśnie Boga w ludziach najbardziej intensywnie zabja. Tu automatycznie powstaje pytanie: po co w nim być?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#49 6 na 6 | Christos (2696 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania |
> Nikt im nie nakazuje, nawet nie prosi...Naprawdę? Co w takim razie na fR robi Miłujący Prawdę albo Maria Magdalena? Radzę, tytułem eksperymentu, nie posłać dziecka na religię gdzieś na zapadłej prowincji. A potem zdać relację co na to familia i sąsiedzi.
No gods, no masters...I am who I am. |
#50 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | . > To m.in. właśnie miałem głównie na myśli, chociaż nie tylko. Ateiści mają po prostu bardziej luzackie - liberalne podejście do tych spraw. Można to i tak nazwać. W każdym razie ateiści nie czują się zobowiązani do "niesienia krzyża", jak to pewien ksiądz poradził bitej kobiecie. Mam nadzieję, że to był jednostkowy przypadek.> Cóż, głupie rady od księży zdarzają się.Zdarzają się? Czy bezrefleksyjne owieczki głupot nie zauważają? Zdarzają się to zdemaskowane przestępstwa kleru, gdyż inne przypadki czynienia zła często są Kościelną normą. > Ilu ja głupot od ateistów wysłuchuję...Ot mądrala się znalazł, a siedzi tu prawie dziesięć lat aby choć ździebko ateistycznej mądrości posiąść. > Śmieszą mnie lemingi.A może odrobina refleksji nad tym co kler czyni i wiernym opowiada by się Panu przydała? Jakoś, gdy czytam poważne naukowe opracowania o tym co dzieje się w polskich parafiach wcale do śmiechu mi nie jest. Jak się trafi jakiś przyzwoity ksiądz, gdyż i tacy się zdarzają (np. Lemański) to zaraz biskup przywołuje go do porządku. @@@ . |
#51 9 na 9 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >To m.in. właśnie miałem głównie na myśli, chociaż nie tylko. Ateiści mają po prostu bardziej luzackie - liberalne podejście do tych spraw.> Można to i tak nazwać. W każdym razie ateiści nie czują się zobowiązani do "niesienia krzyża", jak to pewien ksiądz poradził bitej kobiecie. Mam nadzieję, że to był jednostkowy przypadek.Nadzieja płonna.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo. |
| Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Jakoś, gdy czytam poważne naukowe opracowania o tym co dzieje się w polskich parafiach wcale do śmiechu mi nie jest.Gdy czytam podobne wpisy "weteranów" tego Forum, tez mi do śmiechu nie jest. ? przyzwoity ksiądz ? ... to tak jak przyzwoity polityk, nie kłamie, nie naciąga, nie wyłudza  i za friko spełnia doczesne marzenia i religijne fantazje. A gdzie tu racjonalizm? . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >Nie trzeba w to wierzyć i będzie z głowy.> Ateiści, deiści, sceptycy nic 'w tym' ani księżach nie pokładają na wiarę. Szerszego Boga (sprawczość, piękno świata, tajemnice, miłość etc.) można zresztą najczęściej znaleźć poza Kościołem.Aaaa, to ateiści, sceptycy wierzą w szerszego Boga? No, nie wiedziałem. > Wprawdzie katolicy mówią, że Kościół to nie tylko instytucja i trochę prawdy w tym jest, ale ona właśnie Boga w ludziach najbardziej intensywnie zabja.Wy, antyklerykały, to już sami siebie przechodzicie. Z tego co tu prawisz wynika, że Wam na sercu leży wiara w Boga? No, nie spodziewałem się. > Tu automatycznie powstaje pytanie: po co w nim być?Pytanie takie powstaje u ateistów, którzy nie rozumieją, u antyklerykałów, którzy nienawidzą i u powierzchownych teistów, którzy też nie rozumieją. Kościół to wierzący. Nie ma Kościoła, nie ma teistów.
Śmieszą mnie lemingi. |
#54 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >Nikt im nie nakazuje, nawet nie prosi...> Naprawdę? Co w takim razie na fR robi Miłujący Prawdę albo Maria Magdalena?Wolność słowa. > Radzę, tytułem eksperymentu, nie posłać dziecka na religię gdzieś na zapadłej prowincji. A potem zdać relację co na to familia i sąsiedzi.Skoro się boisz, w takiej sprawie, rodziny i sąsiadów, to idź do kościoła. Sąsiedzi wówczas przyjdą pod Twój dom, z transparentami, mikrofonami i będą krzczeć: "kto nie skacze ten ateista, ło ho, ho, ho!" Ja mieszkam na zapadłej prowincji (gdzieś w połowie drogi między Lublinem i Białymstokiem), małym mieście. Tu się wychowałem, tu żyję. Łażą tu ateisty, Jehowi, jest sporo prawosławnych i większość katolików, trochę Ukraińców i trochę Białorusinów, kilku Żydów, dwóch Gruzinów, jeden były SBek (a przynajmniej tylko o jednym wiadomo), jeden Tatar (nie wiadomo skąd) i jeszcze ksiądz tu sprowadza dwie rodziny Arabów! W szkole jest religia katolicka, prawosławna i etyka. Dzieci ateistów przychodzą na zajęcia kulturalne i pogadanki o religii - do salek przy plebanii, bo ksiądz jakiegoś doktorka z KULu załatwił na wykłady. U nas, na prowincji, różne ludzie żyją, od dziesiątek lat, razem. U nas nie ma z tym problemu. Problemy są w głowach "wybrańców".
Śmieszą mnie lemingi. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > >Ilu ja głupot od ateistów wysłuchuję...> Ot mądrala się znalazł, a siedzi tu prawie dziesięć lat aby choć ździebko ateistycznej mądrości posiąść.Proszę ... Pana..., aby coś posiąść, to coś musi istnieć. > >Śmieszą mnie lemingi.> A może odrobina refleksji nad tym co kler czyni i wiernym opowiada by się Panu przydała?Znam to. Kler jest odzwierciedleniem społeczeństwa, tak jak ateiści, policjanci, blondynki... > Jakoś, gdy czytam poważne naukowe opracowania o tym co dzieje się w polskich parafiach wcale do śmiechu mi nie jest. Jak się trafi jakiś przyzwoity ksiądz, gdyż i tacy się zdarzają (np. Lemański) to zaraz biskup przywołuje go do porządku.Plecie Pan. Większość polskich parafii działa normalnie i wypełnia dobrze swoją rolę: msze, spotkania, wykłady, zajęcia dla starszych i dzieci, sakramenty, i inne. Patologie to tylko margines, jak wszędzie. A skoro ma Pan gdzieś takowe poważne naukowe opracowania - poproszę o linki lub tytuły.
Śmieszą mnie lemingi. |
#56 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Aaaa, to ateiści, sceptycy wierzą w szerszego Boga?> No, nie wiedziałem.Ateiści pewnie nie wierzą a sceptycy często mają go w sercu  (ateiści zresztą też) > Z tego co tu prawisz wynika, że Wam na sercu leży wiara w Boga?Wiele jeszcze rzeczy nie wiesz - cóż się dziwić? Wam-katolikom leży na sercu wiara w Chrystusa (jednego człowieka), a najczęściej realnie tylko wiara mimo faktów w dziwną organizację, którą jest Kościół. Naturaliści natomiast mają Boga w sercu, więc po co im wiara? > > Tu automatycznie powstaje pytanie: po co w nim być?> Pytanie takie powstaje u ateistów, którzy nie rozumieją,> u antyklerykałów, którzy nienawidzą i u powierzchownych> teistów, którzy też nie rozumieją.A czego to znów nie rozumieją?  > Kościół to wierzącyPiękny idealizm, przykrawanie świata do własnych ograniczneń, nadto dodawanie sobie kurażu. A rzeczywiśtość i tak swoje. > Nie ma Kościoła, nie ma teistów.Kolejny. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#57 4 na 4 | Christos (2696 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania |
> U nas, na prowincji, różne ludzie żyją, od dziesiątek lat, razem. U nas nie ma z tym problemu. Problemy są w głowach "wybrańców".A widzisz mości Brzostowski, prowincja prowincji nie równa. Podlasie jako pogranicze od wieków było wielokulturowe. Ale im dalej na zachód, tym większa monotonia. Stąd zdarzają się takie historie. Nie to, że odosobnione. Nie każdemu chce się publicznie pyszczyć. www.google(*)Ag&sig2=OykOInWoUh_Lj4ysDuS3hgJak myślisz, skąd dzieciakom do główek takie sympatyczne określenia przyszły? Radia Maryja może słuchają, czy tatuś z mamusią przy rodzinnym obiadku o sąsiadach tak zwykli mawiać? Mi osobiście może zwisać kalafiorem co o mnie ludzie mówią. Ale z drugiej strony, pewną miarą tchórzostwa jest wywieranie społecznej presji za pośrednictwem dzieci.
No gods, no masters...I am who I am. |
#58 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | . > Ilu ja głupot od ateistów wysłuchuję...Ot mądrala się znalazł, a siedzi tu prawie dziesięć lat aby choć ździebko ateistycznej mądrości posiąść.> Proszę ... Pana..., aby coś posiąść, to coś musi istnieć.Tak. Musi istnieć i istnienia tylko na wiarę przyjmować nie można i nie warto, ale aby coś zaczerpnąć potrzebny jest czerpak, gdy umysł przez wiarę jest zamkniętym to nic do niego nie wchodzi. Zdecydowanie warto wszelakie istnienie sprawdzać, więc gdzie są te Pańskie definicje dające możliwość sprawdzenia istnienia Boga? > Śmieszą mnie lemingi.A może odrobina refleksji nad tym co kler czyni i wiernym opowiada by się Panu przydała?> Znam to. Kler jest odzwierciedleniem społeczeństwa, tak jak ateiści, policjanci, blondynki...Ej tam, ej tam. Kler proszę Pana to z powołania i musi posiadać specjalnie ukształtowaną osobowość. Znowu lektury Pan nie odrobił. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,510796#w511120Jakoś, gdy czytam poważne naukowe opracowania o tym co dzieje się w polskich parafiach wcale do śmiechu mi nie jest. Jak się trafi jakiś przyzwoity ksiądz, gdyż i tacy się zdarzają (np. Lemański) to zaraz biskup przywołuje go do porządku.> Plecie Pan. Większość polskich parafii działa normalnie i wypełnia dobrze swoją rolę: msze, spotkania, wykłady, zajęcia dla starszych i dzieci, sakramenty, i inne.Znamy to znamy, gdyż różne źródła czytamy: www.znak.org.pl/parafia/txt/aut02.php Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego: "istotnym wskaźnikiem jakiegoś śladu kryzysu w Kościele wydają się opinie na temat księży". Wierni są wobec nich dość krytyczni. 40% dostrzega wokół siebie " księży chciwych, lekceważących wiernych", 26% księży "nie zachowujących celibatu". "Wydaje się, że taka opinia na temat księży może mieć jakiś wpływ na spadek powołań" - czytamy w raporcie z badań. > Patologie to tylko margines, jak wszędzie.Cały czas Pan tu te bajdy wbrew oczywistościom opowiada: www.racjonalista.pl/forum.php/s,315095/z,0 Po pierwsze nie jak wszędzie, a po drugie ani Kościół ani jego kapłani to nie są normalne instytucje, tylko instytucje powołane przez Boga samego. > A skoro ma Pan gdzieś takowe poważne naukowe opracowania - poproszę o linki lub tytuły.I znowu Pan chce abym za Pana lekcje odrabiał, a Pan i tak wszelkie informacje sprzeczne z Pańską wiarą odrzuci. Przecież Pan musiał je czytać skoro wypowiada się jak dobrze jest w parafiach i jaki to polski kler jest przyzwoity. Może warto poczytać profesora Mikołejko: www.polity(*)-czlowiekowi-wiara-w-boga.readMoże profesora Baniaka: natemat.pl(*)iwa-skala-jest-jeszcze-wieksza Trzeba tylko czytać i być otwartym na wiedzę. Oczywiście, iż ja tu plotę i brak mi wiedzy i argumentów. Mnie trudno o merytoryczne odwołania się do faktów i argumentów. Oczywiście, iż to ja atakuję oponentów, gdyż nie mam niczego sensownego do powiedzenia w każdej sprawie, w której tu się wypowiadam. Każdy łatwo to dostrzeże, a więc nawet pisać tego Pan tu nie musi.www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,506302#w508221> Śmieszą mnie lemingi.Moim zdaniem jest to dowód bezmyślności, szczególnie wtedy gdy go się stale klepie, ale oczywiście teraz takie czasy nastały, iż to ja plotę bzdury. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,697477#w698179@@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | > Naturaliści natomiast mają Boga w sercu, więc po co im wiara?To ciekawe jest. Możesz rozwinąć? O jakiego Boga w sercu chodzi? Skoro nie potrzebna wiara, to jest jakaś wiedza? To mnie interesuje - poważnie, chciałbym pogadać. Sam jestem teistą racjonalnym, to znaczy moje przekonanie o istnieniu Boga wynika zarówno z wiary, jak i z racjonalizmu.
Śmieszą mnie lemingi. |
#60 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Wywód szóstego przykazania | Uf, wreszcie. Biorę Twój wpis za dobrą monetę i na poważnie. To nie jest wiedza. To jest wewnętrznie poczucie, któremu ufasz. Chodzi o takiego Boga w sercu, który pozwala uczciwie i godnie żyć, oraz sprzyjać życiu innych. Oraz takiego, który jest jednocześnie nieosobową siłą, która to wszystko napędza. Planety, cząstki, przemiany atomowe i chemiczne, nieustanny ruch itd. Mówię o Bogu dlatego, że rozmawiam z Tobą. Mnie osobiście to określenie nie jest potrzebne, również dobrze mógłbym powiedzieć: Natura. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|