Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dominacja a grupa społeczna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-06-2016 01:15krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dominacja a grupa społeczna
Chciałbym postawić pewną hipotezę:
Źródłem grupy społecznej jest dominacja. Powstanie grupy społecznej jest pochodną wystąpienia dominacji.

Oczywiście bardziej nadrzędne przyczyny grupy społecznej wobec dominacji to współczucie, współpotrzebowanie, posiadanie wspólnego celu niemniej realizacja wspólnego celu, łączne zaspokojenie potrzeb, następuje poprzez współdziałanie w jedności, które możliwe jest wyłącznie dzięki dominacji.

Mogłoby wydawać się, że w niektórych grupach społecznych dominacja nie występuje ale czy to prawda? Wyobraźmy sobie grupę, w której wszyscy muszą zgodzić się dobrowolnie na podjęcie wspólnego działania. Czy w takiej grupie występuje dominacja? Wg mnie tak, bowiem idea określonego działania wychodzi z pojedynczego umysłu i opanowuje wszystkie pozostałe, aż staje się wspólna dla wszystkich członków grupy. To jest dominacja twórcy idei nad pozostałymi, umysłu twórcy idei nad pozostałymi umysłami.

Dominacja kojarzy się negatywnie z przymusem i przemocą, wg mnie kiedy jednak odrzucimy własne nastawienie do bycia zdominowanym przez innych, wówczas dominacja może być postrzegana jako przełom decyzyjny.

Wg mnie nie ma znaczenia czy przełom decyzyjny dostosowujący wolę wszystkich członków grupy do jednostkowej woli źródłowej inicjatora idei następuje wskutek przekonania innych, zastraszenia czy zmuszenia innych, we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z tą sama dominacją.

Jeśli hipoteza jest prawdziwa, to oczywistym wnioskiem jaki z niej wynika jest to, że:
Źródłem społeczeństwa jest hierarchia. Powstanie społeczeństwa jest pochodną wystąpienia hierarchii wśród osobników.

Co myślicie o takiej hipotezie?
DOBRA jest czy ZŁA?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
dajmonion (3663 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi krystkon_1976
>Mi tu tłumaczono, ze nie ma zasad bez egzekucji zasad, nie ma egzekucji zasad bez egzekutora zasad, nie ma egzekutora zasad bez hierarchii.
Hierarchia jest stopniowalna i wynika z różnych uzdolnień jednostek. Przy zbliżonych umiejętnościach może stać się wręcz przeszkodą w rozwoju. Czytałem niedawno bardzo interesujący artykuł w prasie niemieckiej o sytuacji w tamtejszych firmach. Otóż okazuje się, że największą przeszkodą w rozwoju firmy może być, no zgadnij No właśnie szef.
Taki szef kontroluje i wszędzie się wtrąca. Tymczasem tempo przemian i rosnący poziom wykształcenia pracowników sprawiają, że są o wiele lepiej zorientowani w pewnych sprawach i dysponują najaktualniejszymi informacjami. W wielu firmach szef już od dawna nie jest autorytetem w kwestiach merytorycznych. Zdanie się na pracowników wymaga jednak pewnego poziomu zaufania i autorytarny szef nigdy sobie na to nie pozwoli. Dla takiego szefa ludzie są z gruntu źli i trzeba ciągle ich sprawdzać.


dajmonion

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi szarley
>Ja jednak twierdzę, że drogowa policja jest niezbędna a mandaty powinny być egzekwowane! Ty jesteś innego zdania

Czy ty nie rozumiesz człowiecze, że w przekonaniu naszych przodków ucięcie ręki za kradzież było niezbędne, było konieczne do przetrwania?

I być może było to niezbędne i konieczne do przetrwania na tamte czasy bowiem psychika a wraz z nią i moralność naszych przodków były takie, że jedynie widok ucinanych toporem kończyn ujednolicał zachowania społeczne na tyle, że wszyscy wzajemnie nie wykończyli się kradzieżami a bez tego widoku wykończyliby się i wzajemnie wyniszczyli.

Ale świat idzie naprzód a za nią i rozwój ludzkiej psychiki wraz z moralnością.
W Szwajcarii będą głosować nad tym, czy każdemu Szwajcarowi nie należy się gwarantowany dochód za to tylko, że jest. Wyobrażasz sobie takie głosowanie w średniowieczu i konsekwencje zaakceptowania takiego modelu społecznego?

Nie wspominałem w swoich postulatach o mandatach. Zaproponowałem taką konstrukcję jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, żeby nikt prócz właściciela nie mógł zmienić zapisów w prywatnym portfelu. Wskazałem nawet przyczynę tego postulatu. Otóż wyraźnie i wielokrotnie wskazywałem na to, że przymusowa egzekucja komornicza, podczas której funkcjonariusz państwowy dysponuje prywatną własnością, prywatnymi należnościami, prywatnymi oszczędnościami innych osób, jak swoimi własnymi, stała się podstawą wielce złożonych i wielokrotnie ogwiazdkowanych tzw. "pisemnych umów" zawieranych pomiędzy wielkimi koncernami z ograniczoną odpowiedzialnością a zwykłymi ludźmi z nieograniczoną odpowiedzialnością. Tłumaczyłem, że w kancelariach komorniczych znajdują się, prawie że wyłącznie wnioski o prowadzenie przymusowej egzekucji wobec zwykłego człowieka na rzecz wielkiego koncernu i że jest to jeden z podstawowych czynników nadmiernej koncentracji kapitału i co?

I Szarley fałszywie przedstawia to jako moją niechęć do egzekwowania mandatów i to tylko dlatego, że przy takiej konstrukcji kapitału, konkretnie księgi kapitału, gdzie nikt prócz właściciela nie ma dostępu do prywatnego portfela, Szarley nie widzi możliwości egzekwowania mandatów.

Dodam, że Szarley nawet nie spróbował poszukać innej możliwości ograniczenia niebezpieczeństwa na drodze, powodowanego łamaniem zasad zachowań na drodze, niźli społeczne grożenie niezgodnym kierowcom karą w wymiarze kapitału, wymierzaną przez funkcjonariusza państwa wbrew woli winnego poprzez odebranie mu należności, konfiskowanie oszczędności czy przejęcie rzeczy, tylko uznał po prostu że takiej MOŻLIWOŚCI NIE MA i już.
Bo po co męczyć się i szukać lepszych rozwiązań społecznych skoro można łatwo obwinić, oskarżyć, ukarać.
Wiele osób wybiera agresję wobec innych bo to jest ich wewnętrzna natura.
Wystarczy spojrzeć na agresję zawartą w treściach Szarleya, żeby domyślić się, że nie mamy do czynienia z łagodnym człowiekiem, który będzie forsował konsensus, tylko spróbuje przemóc, żeby wyszło na jego.

Potem świat jest obrzydliwie prymitywny dzięki takim jak Szarley "wysokomoralnym" naprawiaczom społeczeństwa na siłę.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi dajmonion
>>Mi tu tłumaczono, ze nie ma zasad bez egzekucji zasad, nie ma egzekucji zasad bez egzekutora zasad, nie ma egzekutora zasad bez hierarchii.
>Hierarchia jest stopniowalna i wynika z różnych uzdolnień jednostek. Przy zbliżonych umiejętnościach może stać się wręcz przeszkodą w rozwoju. Czytałem niedawno bardzo interesujący artykuł w prasie niemieckiej o sytuacji w tamtejszych firmach. Otóż okazuje się, że największą przeszkodą w rozwoju firmy może być, no zgadnij No właśnie szef.
>Taki szef kontroluje i wszędzie się wtrąca. Tymczasem tempo przemian i rosnący poziom wykształcenia pracowników sprawiają, że są o wiele lepiej zorientowani w pewnych sprawach i dysponują najaktualniejszymi informacjami. W wielu firmach szef już od dawna nie jest autorytetem w kwestiach merytorycznych. Zdanie się na pracowników wymaga jednak pewnego poziomu zaufania i autorytarny szef nigdy sobie na to nie pozwoli. Dla takiego szefa ludzie są z gruntu źli i trzeba ciągle ich sprawdzać.
>
dajmonion


Zastanawiałeś się kiedyś może nad umowami o zakazie konkurencji?
Nawet nie nad przyczyną ich zawierania co nad ich przymusową egzekucją przez funkcjonariuszy państwa w wyniku działania tzw. DOBRA?

Zdolności zdolnościami a władza ma pozostać w NASZYCH rękach.

To dlatego tak boją się ujawnienia i opodatkowania kapitału
Boją się, ze władza naprawdę trafi w ręce najzdolniejszych a wtedy kim będą?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi szarley
Szarleyu 11,50€ brutto na godzinę za jakieś 175 godzin podstawowych w miesiącu. Do tego nadgodziny np. 25 przy czym ostatnio 3 miesiące musiałem czekać na zapłatę za nadgodziny. I to nie jest tam żadne liczenie nocek czy jak się Rafalowi zdaje tylko robią co chcą. Myślisz, ze ktoś tym się przejmuje bo to Niemcy? Nie przejmuje się nikt. Przeciez od 2 lat mialem tylko 1 dzień może 2 urlopu i kilka dni po 5 godzin bo moja żona byla w szpitalu i takie tam.
+ 3x Kindergeld co moim dochodem nie jest a raczej dzieci.

To jest dokładna informacja i bardziej jej nie uszczegółowię bo mam to w dupie.
Robić cokolwiek dla nieprzyjaznych ludzi, którzy wszystko wykorzystają przeciwko mnie? To jest max na co mnie stać.

#50
04-06-2016 18:29
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi krystkon_1976
To ile razem?
tak trudno dodać panie ekonomisto?

#51
04-06-2016 18:37
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi szarley
>To ile razem?
>tak trudno dodać panie ekonomisto?

Za 175 godzin po 11,50 przy klasie 3 wychodzi 1700 (połowa nocek i połowa dniówek).
Plus nadgodziny.
Za nockę liczę tylko 5% a za niedzielę 25%.
Jeśli nie pracuje jako ochroniarz to na więcej za nockę i niedzielę.

#52
04-06-2016 18:42
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi krystkon_1976
>>Ja jednak twierdzę, że drogowa policja jest niezbędna a mandaty powinny być egzekwowane! Ty jesteś innego zdania
>Czy ty nie rozumiesz człowiecze, że w przekonaniu naszych przodków ucięcie ręki za kradzież było niezbędne, było konieczne do przetrwania?

Co to ma wspólnego z dzisiejszymi czasy?
Nadal uważam, że na drogach jest potrzebna policja, a mandaty trzeba egzekwować. Jesteś przeciwnego zdania, bo nie chcesz płacić.
Nikt nie chce, ale niektórzy dorośli do odpowiedzialności za swoje czyny

Znów prowokujesz pytanie : jak zapewnić bezpieczeństwo na drogach bez przepisów, policji i kar. Niestety znam twoją odpowiedź, Jest żałosna Kiś - kiś paluszkiem = dobrowo;ny mandat ogłoszony publicznie. Przykład CIEBIE samego jak zapłaciłeś jest wyczerpujący

>W Szwajcarii będą głosować nad tym, czy każdemu Szwajcarowi nie należy się gwarantowany dochód za to tylko, że jest.

Co to ma do rzeczy?

>Nie wspominałem w swoich postulatach o mandatach. Zaproponowałem taką konstrukcję jednej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, żeby nikt prócz właściciela nie mógł zmienić zapisów w prywatnym portfelu.

1 Bredzisz. W tej twoje "księdze kapitału" podatek jest zdejmowany automatycznie i bez zgody właściciele.
2 Bredzisz. w twoim świecie, dom po "wykupieniu" go przez bogatszego cwaniaka jest egzekwowany PRZEMOCĄ, co już sam przyznałeś
3 Bredzisz. Jeśli twierdzisz, że "nikt prócz właściciela nie może zmienić zapisów w prywatnym portfelu." to znaczy, że mandatów... nie ma . Dobrowolne mandaty to iluzja, a TY SAM jesteś tego przykładem

>Wskazałem nawet przyczynę tego postulatu.
Tak, to że egzekwowane jest to, czego TY nie płacisz, to co TY płacisz, jest nieegzekwowane

>Otóż wyraźnie i wielokrotnie wskazywałem na to, że przymusowa egzekucja komornicza, ... stała się podstawą wielce złożonych i wielokrotnie ogwiazdkowanych tzw. "pisemnych umów"
a także mandatów, alimentów, odszkodowań za zniszczone mienie itd
Chcesz wylać dziecko z kąpielą (za wyjątkiem podatku od domu, bo nie masz domu), bo podpisałeś kiedyś umowę nie umiejąc czytać. Mój wniosek jest inny
1 Państwo powinno tworzyć ramy umów, aby nie było RRSO na poziomie 160%
2 Naucz się czytać

>Tłumaczyłem, że w kancelariach komorniczych znajdują się, prawie że wyłącznie wnioski o prowadzenie przymusowej egzekucji wobec zwykłego człowieka na rzecz wielkiego koncernu i że jest to jeden z podstawowych czynników nadmiernej koncentracji kapitału i co?
I czekam na jakiś dowód tego twierdzenia.

Jesteś zwolennikiem niewyobrażalnej dziś koncentracji kapitału, jamalski rurociąg ...
>I Szarley fałszywie przedstawia to jako moją niechęć do egzekwowania mandatów i to tylko dlatego, że przy takiej konstrukcji kapitału, konkretnie księgi kapitału, gdzie nikt prócz właściciela nie ma dostępu do prywatnego portfela, Szarley nie widzi możliwości egzekwowania mandatów.

TO POKAŻ TĘ MOŻLIWOŚĆ, zamiast wydziwiać
Po prostu ją pokaż!
Masz pomysł? Ujawnij go!

>Dodam, że Szarley nawet nie spróbował poszukać innej możliwości ograniczenia niebezpieczeństwa na drodze, powodowanego łamaniem zasad zachowań na drodze, niźli społeczne grożenie niezgodnym kierowcom karą w wymiarze kapitału,
Ojeeeej ile słów.
Po prostu jestem zwolennikiem istnienia prawa drogowego i policji drogowej egzekwujące to prawo. Mandatami i innymi karami

>wymierzaną przez funkcjonariusza państwa wbrew woli winnego poprzez odebranie mu należności, konfiskowanie oszczędności czy przejęcie rzeczy, tylko uznał po prostu że takiej MOŻLIWOŚCI NIE MA i już.
No to pokaż tę możliwość!

>Bo po co męczyć się i szukać lepszych rozwiązań społecznych skoro można łatwo obwinić, oskarżyć, ukarać.
No to pokaż tę możliwość!

>Wiele osób wybiera agresję wobec innych bo to jest ich wewnętrzna natura.
Wyrzecz się agresji, będzie ci lżej

>Wystarczy spojrzeć na agresję zawartą w treściach Szarleya, żeby domyślić się, że nie mamy do czynienia z łagodnym człowiekiem, który będzie forsował konsensus, tylko spróbuje przemóc, żeby wyszło na jego.
Skończ gadać z chochołem

>Potem świat jest obrzydliwie prymitywny dzięki takim jak Szarley "wysokomoralnym" naprawiaczom społeczeństwa na siłę.
Skończ gadać z chochołem

MASZ DEBILU TAKIE SAME PRAWA W SPOŁECZEŃSTWIE JAK JA.

#53
04-06-2016 18:43
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi rafal73
+ socjal?

W każdym razie 175 godzin miesięcznie przy poprzedniej deklaracji że nie opuszcza miejsca pracy znów śmierdzi na milę kłamstwem

#54
04-06-2016 19:37
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi szarley
>+ socjal?
>W każdym razie 175 godzin miesięcznie przy poprzedniej deklaracji że nie opuszcza miejsca pracy znów śmierdzi na milę kłamstwem

Ja pracuję 40-50 godzin więcej

#55
04-06-2016 19:40
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi rafal73
>Ja pracuję 40-50 godzin więcej

Ale Ty nie jesteś niewolnikiem !
Pozdrawiam

#56
04-06-2016 19:48
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi krystkon_1976
>Szarleyu 11,50€ brutto na godzinę za jakieś 175 godzin podstawowych w miesiącu.
Ale właściwie dlaczego osoba z wyższym wykształceniem ekonomicznym zarabia tak mało?
Niemcy przecież potrzebują wykwalifikowanej siły roboczej.

dajmonion

#57
04-06-2016 20:56
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi rafal73
>>+ socjal?
>>W każdym razie 175 godzin miesięcznie przy poprzedniej deklaracji że nie opuszcza miejsca pracy znów śmierdzi na milę kłamstwem
>Ja pracuję 40-50 godzin więcej

Co to za praca bo 250h miesięcznie ciężko fizycznie to na granicy wytrzymałości.
Patrząc po dochodach dzieci Kulczyka muszą pracować najmniej po 1.000.000 godzin miesięcznie czy tak uzdolnione?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi dajmonion
>>Szarleyu 11,50€ brutto na godzinę za jakieś 175 godzin podstawowych w miesiącu.
>Ale właściwie dlaczego osoba z wyższym wykształceniem ekonomicznym zarabia tak mało?
>Niemcy przecież potrzebują wykwalifikowanej siły roboczej.
>
dajmonion


Masz na myśli wysokie stanowiska czy raczej wyspecjalizowane?
Do mnie ogromną barierą jest sfera mentalna. Potrzeba uwierzyć w sens tego co się robi w pracy a u mnie z tym ciężko. Takie rzeczy wyczuwa się podczas rekrutacji.
Zwątpiłem we współczesny system społeczny a to rodzi wiele złożonych implikacji.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi rafal73
>>To ile razem?
>>tak trudno dodać panie ekonomisto?
>Za 175 godzin po 11,50 przy klasie 3 wychodzi 1700 (połowa nocek i połowa dniówek).
>Plus nadgodziny.
>Za nockę liczę tylko 5% a za niedzielę 25%.
>Jeśli nie pracuje jako ochroniarz to na więcej za nockę i niedzielę.
>

Ty sobie Rafał liczyć możesz jak tylko chcesz.
Inni liczą tak jak oni chcą.
Zapomnij o jakiś 5% czy 25%. Z choinki urwałeś się czy co?

#60
04-06-2016 21:06
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dominacja a grupa społeczna
W odpowiedzi krystkon_1976
>>>+ socjal?
>>>W każdym razie 175 godzin miesięcznie przy poprzedniej deklaracji że nie opuszcza miejsca pracy znów śmierdzi na milę kłamstwem
>>Ja pracuję 40-50 godzin więcej
>Co to za praca bo 250h miesięcznie ciężko fizycznie to na granicy wytrzymałości.
>Patrząc po dochodach dzieci Kulczyka muszą pracować najmniej po 1.000.000 godzin miesięcznie czy tak uzdolnione?

Praca ultraniewolnicza. Ty 175 nazywasz niewolniczą więc 225 jest ultraniewolniczą.

Poza tym nie mam czegoś takiego jak nadgodziny. Nie żebym nie pracował więcej niż było w planie. Po prostu nie mam dodatkowych % za więcej pracy jeśli pracuję więcej niż przewidywał plan.

Kulczyki mnie nie interesują. To twoja obsesja a nie moja.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365