Racjonalista - Strona głównaDo treści
Analiza teoretyczna wiarygodności państwowego pieniądza.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
01-09-2021 23:130363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Analiza teoretyczna wiarygodności państwowego pieniądza.
Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest w stanie zagwarantować ich wartość.

Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie na analizie od strony teoretycznej.

W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować wymienialność papierka na towar?

W wolnorynkowej gospodarce to nie państwo, ale prywatni przedsiębiorcy wymieniają papierki na towar. Nie widzę żadnego sterowanego przez rząd mechanizmu, który mógłby ich zmusić do wymiany np. stuzłotowego banknotu na bochenek chleba.

Nawet usankcjonowany prawnie przymus akceptacji rządowej waluty (gwarantowany przez fizyczną siłę wojska i policji) nie jest takim mechanizmem w ramach systemu wolnorynkowego. Sprzedawcy zawsze mogą ustalić dowolnie wysoki poziom cen (np. przekraczający całkowitą ilość pieniądza w obiegu, powiedzmy 10^1000 PLN za określony towar) w ten sposób obniżając teoretyczną wartość pieniądza do wartości dowolnie bliskiej zeru (w praktyce zerowej).

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>w stanie zagwarantować ich wartość.
Skoro teoretycznie, to kontynuujmy. Z założeń nominał papierowego pieniądza ma określone pokrycie w ilości (najczęściej złota w skarbcu podlegającym zarządowi państwa). Upraszczając, liczy się dzieląc ilość złota podstawowymi nominałami waluty państwowej. Na wartość takiej waluty ma też wpływ w stosunku do walut innych państw giełga walutowa (jak na dzisiejsze czasy). Poza tym rząd ma jakiś wpływ na wartość waluty pośrednio przez swoją politykę podatkową. (VAT, akcyza, cła, bankowe stopy procentowe co wpływa na cenę produktu na wolnym rynku a tym samym popyt).

>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>na analizie od strony teoretycznej.

O jakiej tezie się wypowiadasz? No przecież takie założenie w swojej wypowiedzi zrobiłem. Teoretycznie, co staram się podtrzymywać.. To jest nie takie proste.

>W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych
>środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować
>wymienialność papierka na towar?

O tym decyduje wolny rynek, bez ingerencji państwa. A poza tym to teoretycznie nie widzisz że ten zapisany papierek nie zupełnie jest tylko papierkiem.

>W wolnorynkowej gospodarce to nie państwo, ale prywatni przedsiębiorcy wymieniają papierki na towar.

Nie tylko przedsiębiorcy.

>Nie widzę żadnego sterowanego przez rząd mechanizmu, który mógłby ich zmusić do wymiany np.
>stuzłotowego banknotu na bochenek chleba.

Rząd nie steruje rynkiem, jak w gospodarce planowej, a decyduje prawo podaży i popytu.

>Nawet usankcjonowany prawnie przymus akceptacji rządowej waluty (gwarantowany przez fizyczną siłę
>wojska i policji) nie jest takim mechanizmem w ramach systemu wolnorynkowego.
>Sprzedawcy zawsze mogą
>ustalić dowolnie wysoki poziom cen (np. przekraczający całkowitą ilość pieniądza w obiegu, powiedzmy
>10^1000 PLN za określony towar) w ten sposób obniżając teoretyczną wartość pieniądza do wartości
>dowolnie bliskiej zeru (w praktyce zerowej).

No to nie trzymasz się linii tematycznej swojej wypowiedzi. Wtedy sprzedający na wolnym rynku swój towar/wyrób, natychmiast splajtuje i wypada z rynku. W tym tkwi tajemnica samoregulacji rynkowej równowagi.
Za socjalizmu, przy własności państwowej producentów dóbr, państwo miało możliwość bezpośrednią na podaż towarów na rynku, burząc jakąkolwiek równowagę rynkową. (Przecież pamiętasz chyba, że rynek nie był prawdziwy i ciągle czegoś brakowało. Nie chodzi o ceny wtedy rosnące, ale choćby utrzymywanie w ryzach kontrolę rynku. Po prostu rynek wymiany nie był prawdziwy (nawet nie było żadnej konkurencji). Bo wszystko było państwowe. Jak była ta ingerencja widać było po wiecznym braku papieru toaletowego i sznurka do snopowiązałek. Były to towary droższe jakby się wydawało od złota. A były to towary w sam raz dla małych zakładów produkcyjnych. Ale założenia ideologiczne systemu polityczno-gospodarczego nie pozwalały/ dopuszczały do istnienia prywatnych własności środków produkcji. Za dużo polityki było w ekonomii. Co z tego, że w produkcji stali byliśmy mocni, gdy kobiety zabijały się za bielizną osobistą. Plany gospodarcze, zwykle pięcioletnie, prowokowały do spowolnienia reakcji na potrzeby rynku i były czynnikiem hamującym na reakcje potrzeb rynkowych. Wszystkie ubrania męskie były szyte tak, że stan spodni zawsze musiał być prawie między kolanami i za cholerę nie można było tego poprawić. Zakłady pracowały więc dla planu. W wolnym rynku zakłady pracują dla zysku (nie wstydźmy się o tym mówić bo to prawda). Wszelkie inwestycje państwowe/strategiczne, były zatwierdzane w Biurze Polityczny, co już było karykaturą gospodarki.
Pytałeś teoretycznie. Nominał upoważnia Ciebie, że bierzesz określoną ilość nominałów i idziesz do banku prosząc o wymianę na złoto. Można tak? Spróbuj. W czym więc rzecz? Przecież pieniądz jest towarem i jako taki podlegać winien prawom podaży i popytu. przy wymianie towarowej.
No tak, ale nie wymieniłeś zalet BTC i przewagi tej kryptowaluty nad walutą państwową. Jak bierze się wartość tej kryptowaluty, co daje poczucie jakiejś stabilności i dlaczego wobec tego nie można jej obecności zauważyć na giełdach walutowych? Dlaczego nikt mi tego nie umie wyjaśnić? Co, myślę nie nowocześnie? Niech będzie. Skoro nikt mi nie wyjaśnił powodów istnienia takiej kryptowaluty i jak można z niej korzystać przy obecności walut państwowych? Wynika z tego, że BTC nie jest towarem, więc i prawom rynku nie podlega. Nie mam informacji czemu wobec tego podlega, skoro nie jest towarem na rynku wymian towarowych. Bo co mi z tego, że powiedzmy "dorobiłem się" na spekulacji, kiedy ta wielkość BTC jest w "chmurze"?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-09-2021 00:59 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Skoro teoretycznie, to kontynuujmy. Z założeń nominał papierowego pieniądza ma określone pokrycie w ilości (najczęściej złota w skarbcu podlegającym zarządowi państwa).
>Pytałeś teoretycznie. Nominał upoważnia Ciebie, że bierzesz określoną ilość nominałów i idziesz do banku prosząc o wymianę na złoto. Można tak? Spróbuj. W czym więc rzecz? Przecież pieniądz jest towarem i jako taki podlegać winien prawom podaży i popytu. przy wymianie towarowej.

Obawiam się, że musisz nieco zaktualizować swoją wiedzę.

W zeszłym miesiącu minęło 50 lat, odkąd dolar stracił pokrycie w złocie. Polska waluta chyba nawet nigdy takiego pokrycia nie miała.

>Za socjalizmu, przy własności państwowej producentów dóbr, państwo miało możliwość bezpośrednią na podaż towarów na rynku, burząc jakąkolwiek równowagę rynkową. (Przecież pamiętasz chyba, że rynek nie był prawdziwy i ciągle czegoś brakowało. Nie chodzi o ceny wtedy rosnące, ale choćby utrzymywanie w ryzach kontrolę rynku. Po prostu rynek wymiany nie był prawdziwy (nawet nie było żadnej konkurencji). Bo wszystko było państwowe.

Mam dwadzieścia kilka lat, natomiast dziwię się, że osoby starsze, które na własnej skórze musiały doświadczyć przynajmniej jednej hiperinflacji państwowego fiata, nadal wierzą w niewzruszoną stabilność takiego pieniądza.

>No tak, ale nie wymieniłeś zalet BTC i przewagi tej kryptowaluty nad walutą państwową. Jak bierze się wartość tej kryptowaluty, co daje poczucie jakiejś stabilności i dlaczego wobec tego nie można jej obecności zauważyć na giełdach walutowych? Dlaczego nikt mi tego nie umie wyjaśnić? Co, myślę nie nowocześnie?

Pierwszą zaletą jest prawidłowo zaprojektowana polityka monetarna, na którą państwo nie ma wpływu. Dzięki temu osoby oszczędzające w BTC w dłuższym okresie nie tracą siły nabywczej swoich pieniędzy wskutek inflacji.

Druga to zdecydowanie mniejsze możliwości śledzenia transakcji i konfiskaty środków. Ma to decydujące znaczenie w tych obszarach gospodarki, w których państwo stara się ograniczyć wolność działalności gospodarczej, a przez to przedsiębiorcy są zmuszeni uciekać poza białą strefę (na szare i czarne rynki).

Międzynarodowe transfery (np. pomiędzy UE a Chinami) są też znacznie tańsze i szybsze niż przelewy SWIFT.

Powyższe zastosowania są źródłem niespekulacyjnego popytu na giełdach, który utrzymuje wartość BTC w długim okresie (nawet po pęknięciu chwilowej bańki jak to było w 2018). Większość obrotu BTC realizowana jest na elektronicznych giełdach walutowych, a cena ustalana jest przez mechanizm rynkowy (zależy od aktualnego popytu i podaży).

.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Skoro teoretycznie, to kontynuujmy. Z założeń nominał papierowego pieniądza ma określone pokrycie w ilości (najczęściej złota w skarbcu podlegającym zarządowi państwa).
>>Pytałeś teoretycznie. Nominał upoważnia Ciebie, że bierzesz określoną ilość nominałów i idziesz do banku prosząc o wymianę na złoto. Można tak? Spróbuj. W czym więc rzecz? Przecież pieniądz jest towarem i jako taki podlegać winien prawom podaży i popytu. przy wymianie towarowej.
>Obawiam się, że musisz nieco zaktualizować swoją wiedzę.
>W zeszłym miesiącu minęło 50 lat, odkąd dolar stracił pokrycie w złocie. Polska waluta chyba nawet nigdy takiego pokrycia nie miała.

Sam prosiłeś by rozmawiać teoretycznie, więc o co biega? Piszę jak by miało być w teorii.

>>Za socjalizmu, przy własności państwowej producentów dóbr, państwo miało możliwość bezpośrednią na podaż towarów na rynku, burząc jakąkolwiek równowagę rynkową. (Przecież pamiętasz chyba, że rynek nie był prawdziwy i ciągle czegoś brakowało. Nie chodzi o ceny wtedy rosnące, ale choćby utrzymywanie w ryzach kontrolę rynku. Po prostu rynek wymiany nie był prawdziwy (nawet nie było żadnej konkurencji). Bo wszystko było państwowe.
>Mam dwadzieścia kilka lat, natomiast dziwię się, że osoby starsze, które na własnej skórze musiały doświadczyć przynajmniej jednej hiperinflacji państwowego fiata, nadal wierzą w niewzruszoną stabilność takiego pieniądza.

Teoretycznie tak.
Cały czas przypominam, że wymiana uwag miała być teoretyczna na Twoje życzenie.

>>No tak, ale nie wymieniłeś zalet BTC i przewagi tej kryptowaluty nad walutą państwową. Jak bierze się wartość tej kryptowaluty, co daje poczucie jakiejś stabilności i dlaczego wobec tego nie można jej obecności zauważyć na giełdach walutowych? Dlaczego nikt mi tego nie umie wyjaśnić? Co, myślę nie nowocześnie?
>Pierwszą zaletą jest prawidłowo zaprojektowana polityka monetarna, na którą państwo nie ma wpływu. Dzięki temu osoby oszczędzające w BTC w dłuższym okresie nie tracą siły nabywczej swoich pieniędzy wskutek inflacji.

Czym się objawia siła nabywcza, czyli wartość kryptowaluty BTC. Nie rozumiem.

>Druga to zdecydowanie mniejsze możliwości śledzenia transakcji i konfiskaty środków. Ma to decydujące znaczenie w tych obszarach gospodarki, w których państwo stara się ograniczyć wolność działalności gospodarczej, a przez to przedsiębiorcy są zmuszeni uciekać poza białą strefę (na szare i czarne rynki).
>Międzynarodowe transfery (np. pomiędzy UE a Chinami) są też znacznie tańsze i szybsze niż przelewy SWIFT.
>Powyższe zastosowania są źródłem niespekulacyjnego popytu na giełdach, który utrzymuje wartość BTC w długim okresie (nawet po pęknięciu chwilowej bańki jak to było w 2018). Większość obrotu BTC realizowana jest na elektronicznych giełdach walutowych, a cena ustalana jest przez mechanizm rynkowy (zależy od aktualnego popytu i podaży).

Zawiłe to tłumaczenie i przez to niejasne. Powiedz po prostu co jest miernikiem wartości jednego BTC? No chyba wiesz jak się określa wartość walut, siłę nabywczą. Co ustala taką a nie inną wartość? Elektroniczna giełda? No wybacz ale potrafisz ten mechanizm wyjaśnić? Bo jak dotąd to nie wiem więcej jak przed odpowiedzią Tobie. Bo jak dotąd to się dowiedziałem, że BTC jest zapisem kryptograficznym. Czy zapis ma jakąś wartość w sensie ekonomii, mogącą równać się np. z wartością domu? Jak? Zapis gdzieś w "chmurze"? To tak jak Hamerlik twierdzi, że energia to ruch i masa. kompletnie nie przystające pojęcia. U Ciebie spekulacja jest niemożliwa. Czyli nie masz wpływu na manipulowanie kryptowalutą bo robi to elektroniczna giełda bez pytania Ciebie o zgodę. Więc skąd rośnie konto założone w BTC? Przecież nic nie ma za darmo a wszystko rośnie. Jak? Mi urośnie to dziesięciu innym zmaleje. Bo musi. Tak najprościej mówiąc wyglądają spekulacje. A Ty twierdzisz, że BTC jest chronione przed spekulacjami i spekulacji nie ma. Na moim mailu dowiedziałem się, że mam już konto w wysokości 12.668 dolarów. A ja nie jestem w ogóle zainteresowany i wyrzucam te informacje do kosza. Nie zrobiłem żadnego gestu by w tą zabawę się bawić. Nawet się nie zarejestrowałem i mam konto 12.668 dolarów. Gdzie je mam. W jakimś zapisie? Przecież to nie ma żadnej wartości. To jest bez sensu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-09-2021 07:33 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>No tak, ale nie wymieniłeś zalet BTC i przewagi tej kryptowaluty nad walutą państwową. Jak bierze się wartość tej kryptowaluty, co daje poczucie jakiejś stabilności i dlaczego wobec tego nie można jej obecności zauważyć na giełdach walutowych? Dlaczego nikt mi tego nie umie wyjaśnić? Co, myślę nie nowocześnie?
>>Pierwszą zaletą jest prawidłowo zaprojektowana polityka monetarna, na którą państwo nie ma wpływu. Dzięki temu osoby oszczędzające w BTC w dłuższym okresie nie tracą siły nabywczej swoich pieniędzy wskutek inflacji.
>Czym się objawia siła nabywcza, czyli wartość kryptowaluty BTC. Nie rozumiem.

Na przykład tym, że za kilka BTC można już kupić całkiem fajne nieruchomości:

cryptoemporium.eu/property/

>>Druga to zdecydowanie mniejsze możliwości śledzenia transakcji i konfiskaty środków. Ma to decydujące znaczenie w tych obszarach gospodarki, w których państwo stara się ograniczyć wolność działalności gospodarczej, a przez to przedsiębiorcy są zmuszeni uciekać poza białą strefę (na szare i czarne rynki).
>>Międzynarodowe transfery (np. pomiędzy UE a Chinami) są też znacznie tańsze i szybsze niż przelewy SWIFT.
>>Powyższe zastosowania są źródłem niespekulacyjnego popytu na giełdach, który utrzymuje wartość BTC w długim okresie (nawet po pęknięciu chwilowej bańki jak to było w 2018). Większość obrotu BTC realizowana jest na elektronicznych giełdach walutowych, a cena ustalana jest przez mechanizm rynkowy (zależy od aktualnego popytu i podaży).
>Zawiłe to tłumaczenie i przez to niejasne. Powiedz po prostu co jest miernikiem wartości jednego BTC? No chyba wiesz jak się określa wartość walut, siłę nabywczą. Co ustala taką a nie inną wartość? Elektroniczna giełda? No wybacz ale potrafisz ten mechanizm wyjaśnić?

Nie tyle sama giełda co ludzie, którzy za jej pośrednictwem dokonują transakcji.

A cena ustala się normalnie jak wszędzie na wolnym rynku. Poprzez walkę popytu z podażą.

W taki sposób:

www.youtube.com/watch?v=tnbnq33DZ1Q

.
sztejkat (4743 punktów)
>(...) Co ustala taką a nie inną wartość? (...)

Energia (kWh) niezbędna do wyliczenia transakcji i wytworzenia kolejnego bitcoina. To przynajmniej określa minimalną wartość jaką musi mieć kolejny bitcoin by komukolwiek kalkulowało się go wyliczyć.


Tomasz Sztejka
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>(...) Co ustala taką a nie inną wartość? (...)
>Energia (kWh) niezbędna do wyliczenia transakcji i wytworzenia kolejnego bitcoina. To przynajmniej określa minimalną wartość jaką musi mieć kolejny bitcoin by komukolwiek kalkulowało się go wyliczyć.

Trudność kopania dostosowuje się do aktualnej mocy sieci (po to, aby każdy blok był wykopywany średnio co 10 minut).

Jeżeli z jakichś powodów rynkowa cena BTC zacznie spadać poniżej kosztów wydobycia (było tak np. w listopadzie 2018) to część kopalni (najprawdopodobniej tych najmniej efektywnych, notujących największe straty) w końcu zdecyduje się na zatrzymanie działalności, co obniży całkowitą moc sieci, więc zmniejszy trudność, obniżając koszty wydobycia. Koszty wydobycia będą więc podążać za ceną w dół.

.
04-09-2021 00:49 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Druga to zdecydowanie mniejsze możliwości śledzenia transakcji(...)

Jesteś tego pewny? Przecież bitcoin przechowuje kompletną historię wszystkich wykonanych na nim transakcji. I jest to jawne dla każdego. O ile wiem, o ile nie podejmiesz stosownych środków zaradczych, to absolutnie każdy może zobaczyć ile i komu płaciłeś i ile i od kogo dostałeś. A już szczególnie ten, kto wytoczy na ciebie działa państwowego aparatu ucisku.

Z drugiej jednak strony, jeżeli się o to zadba z założenia, to jest możliwe uzyskanie prywatności bitcoina na znacznie wyższym poziomie niż w banku i złamanie jej wymaga zdecydowanie dużo pracy. Nie bez powodu przecież szantażyści komputerowi życzą sobie okupów w tej walucie.

Co więcej, w bitcoin jest wbudowane ryzyko, przyznam, że skrajnie niewielkie, przejęcia środków z innego konta. Mimo, że jest ono skrajnie niewielkie, będzie rosło wraz z ilością transakcji które będą próbowały pozostać anonimowe.

Co zaś do konfiskaty, to fakt. Tyle, że zwykle przedsiębiorcom niewiele to daje. Ten kto jest przedsiębiorcą, a nie spekulantem, ten musi mieć większość majątku zainwestowanego w konkretne obiekty produkcyjne czy towar, bo jak niby inaczej miałby zarabiać? A ten można zająć zawsze i po prostu przy użyciu siły, bez proszenia się o pomoc banków.

Tomasz Sztejka
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Przecież bitcoin przechowuje kompletną historię wszystkich wykonanych na nim transakcji.

Historia transakcji jest publiczna, ale co z tego skoro wiedza o tym, kto posiada kontrole nad danym adresem leży jedynie w rękach tego, kto tę kontrolę posiada, o ile nie zdecyduje się tego bezpośrednio lub pośrednio ujawnić.

>Co zaś do konfiskaty, to fakt. Tyle, że zwykle przedsiębiorcom niewiele to daje. Ten kto jest przedsiębiorcą, a nie spekulantem, ten musi mieć większość majątku zainwestowanego w konkretne obiekty produkcyjne czy towar, bo jak niby inaczej miałby zarabiać? A ten można zająć zawsze i po prostu przy użyciu siły, bez proszenia się o pomoc banków.

Z drugiej strony mówi się, że w dzisiejszych czasach fizyczne maszyny są zbywalne, a prawdziwa wartość leży w planach konstrukcyjnych, oprogramowaniu, zgromadzonej wiedzy, know-how.

Tego rząd tak łatwo nie skonfiskuje, szczęgólnie jeśli przedsiębiorca się wcześniej na takie próby dobrze przygotuje.

Istnieją branże, w których samo oprogramowanie, które działa na fizycznej maszynie może być miliony razy więcej warte niż sama maszyna.

.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie widzę żadnego sterowanego przez rząd mechanizmu, który mógłby ich zmusić do wymiany np.
>stuzłotowego banknotu na bochenek chleba.

Wyobraźmy sobie, że od jutra przestajemy być zadłużani. Jak będą się kształtować wtedy ceny ??
Bardzo możliwe, że przy obecnych zarobkach cena bochenka chleba będzie wynosić 1OO złotych.

>Rząd nie steruje rynkiem, jak w gospodarce planowej, a decyduje prawo podaży i popytu.

wolny rynek to fikcja dojścia do dobrobytu wymyślona przez bogatych. W rzeczywistości żaden wolny rynek nie istnieje a każdy musi się podporządkować dyktatowi reżimu amerykańskiego.
Biedny Polak nawpuszczał sobie głodnych wilków i bredzi o prawach popytu i podaży i jakiejś niewidzialnej ręce. Niewidzialna to ona jest dla głupków i laików. Na "wolnym rynku" mamy biedaka co to je chleb posmarowany margaryną i takiego co je mięsa przyrządzane na różne sposoby i mającego armię z maszynką do mięsa.

mises.pl/blog/2006/05/28/288/

"W latach dwudziestych minionego stulecia Polskę odwiedziła grupa amerykańskich ekspertów finansowych, których zadaniem było ukształtowanie naszego systemu gospodarczego w taki sposób, aby - jak mówiono - przystawał on do nowych amerykańskich standardów i gwarantował bezpieczne włączenie się naszego kraju w sieć międzynarodowych stosunków handlowych. "Nowe standardy" oznaczały przede wszystkim centralizację systemu bankowego i szereg dość zagadkowych reform gospodarczych, za których wprowadzenie nagrodą miał być kredyt, który pomógłby powojennej Polsce stanąć na nogi. Rzecz jednak w tym, że pożyczki zagraniczne - choć powszechnie wychwalane jako wyraz wspaniałomyślności - są na ogół jednak raczej wyrazem pragmatyzmu i służą osiągnięciu określonych celów politycznych. W każdym razie wszystko wskazuje na to, że taki właśnie był cel pożyczek zagranicznych udzielonych Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym."

Przedwojenny, PRAWICOWY polski rząd odrzucił amerykańską ofertę stanięcia na nogi, kosztem utracenia głowy. Może by nam znawcy ekonomii obliczyli, jakie straty poniosła Polska, od 1945 roku, w wyniku amerykańskich sankcji? Znawcy "wolnego rynku" powinni nam przytoczyć przykłady tych sankcji.

Na tzw. wolnym rynku, ogrodzonym przez reżim amerykański, działają i korzystają z "wolności" wierzyciele i dłużnicy. Wierzycieli jest kilku, mają wilczy apetyt, natomiast szczęśliwych, pożeranych dłużników są miliony. Stare hasło, PRACA CZYNI WOLNYM powinno się zastąpić KREDYT CZYNI WOLNYM. Jeżeli nie masz kredytu, nie masz prawa żyć w światowym demokratycznym raju.
farmer (22440 punktów)
>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>w stanie zagwarantować ich wartość.
>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie

Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.

Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.

To tylko jedne BTC.
zeniu73 (6483 punktów)
>>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>>w stanie zagwarantować ich wartość.
>>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.
>Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.
>To tylko jedne BTC.

A kto ci powiedział ile jest wart 1 zł i dlaczego uwierzyłeś i się na tę wycenę zgodziłeś?

Dam ci 1 zł a ty mi za do dasz twój samochód. Nie? Czemu?
farmer (22440 punktów)
>>>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>>>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>>>w stanie zagwarantować ich wartość.
>>>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>>Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.
>>Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.
>>To tylko jedne BTC.
>A kto ci powiedział ile jest wart 1 zł i dlaczego uwierzyłeś i się na tę wycenę zgodziłeś?
>Dam ci 1 zł a ty mi za do dasz twój samochód. Nie? Czemu?

Nie. To Ty mi daj jednego BTC . To co chcesz za tego BTC?
Toż to jeden BTC. Tylko jeden.
Chyba wiesz ile to jest 1BTC? Jedna pizza?
Nie lubisz pizzy? Ok.

Więc jeden BTC za...?
DyktaFon (9281 punktów)
>Więc jeden BTC za...?
>
Nie kłóćcie się Na zgodę proponuję 1 BTC za 1 zł? To chyba sprawiedliwe? Kto się wymienia?
zeniu73 (6483 punktów)
>>>>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>>>>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>>>>w stanie zagwarantować ich wartość.
>>>>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>>>Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.
>>>Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.
>>>To tylko jedne BTC.
>>A kto ci powiedział ile jest wart 1 zł i dlaczego uwierzyłeś i się na tę wycenę zgodziłeś?
>>Dam ci 1 zł a ty mi za do dasz twój samochód. Nie? Czemu?
>Nie. To Ty mi daj jednego BTC . To co chcesz za tego BTC?
>Toż to jeden BTC. Tylko jeden.
>Chyba wiesz ile to jest 1BTC? Jedna pizza?
>Nie lubisz pizzy? Ok.
>Więc jeden BTC za...?
>

Ja nie oddam 1btc za 1 zł.
A ty zamienisz 1 zł na 1btc? Tak? Czemu?
02-09-2021 12:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>>>>>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>>>>>w stanie zagwarantować ich wartość.
>>>>>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>>>>Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.
>>>>Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.
>>>>To tylko jedne BTC.
>>>A kto ci powiedział ile jest wart 1 zł i dlaczego uwierzyłeś i się na tę wycenę zgodziłeś?
>>>Dam ci 1 zł a ty mi za do dasz twój samochód. Nie? Czemu?
>>Nie. To Ty mi daj jednego BTC . To co chcesz za tego BTC?
>>Toż to jeden BTC. Tylko jeden.
>>Chyba wiesz ile to jest 1BTC? Jedna pizza?
>>Nie lubisz pizzy? Ok.
>>Więc jeden BTC za...?
>>
>Ja nie oddam 1btc za 1 zł.
>A ty zamienisz 1 zł na 1btc? Tak? Czemu?

Nie rozumiem czemu chcesz wymienić BTC na 1zł ?
Dlaczego używasz parytetu w innej walucie?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Daj mi jednego BTC. Powiedz co za to będziesz chciał.
>Uzasadnij dlaczego i skąd ta......wycena.
>To tylko jedne BTC.

Ostatnio kupowałem trochę euro na giełdzie (sprzedawałem złotówkę).

Jak to robiłem?

Spojrzałem na kursy w tabeli z już wystawionymi ofertami, a ponieważ nie zależało mi na szybkiej realizacji transakcji, wystawiłem swoją ofertę kupna trochę poniżej ceny rynkowej.

W taki sam sposób ustala się na rynku cena wszystkich towarów. Po prostu patrzysz na już istniejące oferty na rynku i na podstawie tego dobierasz cenę. Jeśli zależy ci na szybkiej sprzedaży znacznej ilości towaru, to przyjmujesz oferty kupna poniżej ceny rynkowej, w przeciwnym razie wystawiasz swoją ofertę odpowiednio powyżej ceny rynkowej (w zależności od tego jak długo możesz czekać i na ile niewielka jest to transakcja w stosunku do wielkości rynku). Generalnie strona, której bardziej zależy na dokonaniu transakcji przyjmuje ofertę strony, której mniej na tym zależy. W ten sposób dochodzi do przesunięcia ceny rynkowej na skutek walki popytu z podażą.

Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.

.
farmer (22440 punktów)

>Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.
>.

To ile to jedno BTC? Bo nie widzę co za to byś chciał.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.
>>.
>To ile to jedno BTC? Bo nie widzę co za to byś chciał.

I po co to pytanie?

Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".

Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć co by to mogło być.

Chociażby nowe auto o wystarczającym standardzie.

.
farmer (22440 punktów)
>>>Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.
>>>.
>>To ile to jedno BTC? Bo nie widzę co za to byś chciał.
>I po co to pytanie?
>Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".
>Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć co by to mogło być.
>Chociażby nowe auto o wystarczającym standardzie.
>.\

I co z tego wynika? Kolejny instrument? Sam pisałeś o kontraktach. Znaczy to mniej wiecej tyle że siedzi na tym spekuła.

Tak czy siak nic tego nie wynika prócz unifikacji...takie esperanto co chwyciło.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>>Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.
>>>>.
>>>To ile to jedno BTC? Bo nie widzę co za to byś chciał.
>>I po co to pytanie?
>>Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".
>>Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć co by to mogło być.
>>Chociażby nowe auto o wystarczającym standardzie.
>>.\
>I co z tego wynika? Kolejny instrument? Sam pisałeś o kontraktach.

Kontrakty wymyślono przede wszystkim w celu zarządzania ryzykiem.

Jeśli wykorzystujesz BTC w celach rozliczeniowych (np. przyjmujesz płatności z zagranicy), to dzięki kontraktowi możesz mieć w danym dniu zagwarantowane rozliczenie po ustalonym wcześniej kursie do dolara. Również animatorzy rynku czy firmy kantorowe zapewniające płynność na rynkach spot zabezpieczają się kontraktem przed spadkiem kursu. Mniejsze ryzyko dla takich podmiotów skutkuje np. ustaleniem się mniejszego spreadu na rynkach spot (możesz łatwo kupić / sprzedać BTC bez znacznego odchylenia od ceny rynkowej).

>Znaczy to mniej wiecej tyle że siedzi na tym spekuła.

Handluje się też kontraktami na zboże. Pewnie sądzisz, że wszyscy co jedzą chleb to spekuła.

.
03-09-2021 19:06 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>>Powyższe może być nieintuicyjne, kiedy mowa o BTC, ponieważ obecnie niewiele towarów można kupić bezpośrednio w tej walucie. Większość transakcji odbywa się na rynkach BTC/USD i BTC/EUR, więc wycena towaru w BTC staje się wtórna do wyceny towaru w USD i EUR. Jednak gdyby większość towarów kupowano bezpośrednio w BTC, to punktem odniesienia byłyby po prostu inne oferty kupna i sprzedaży tych towarów wyrażone w BTC.
>>>>>.
>>>>To ile to jedno BTC? Bo nie widzę co za to byś chciał.
>>>I po co to pytanie?
>>>Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".
>>>Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć co by to mogło być.
>>>Chociażby nowe auto o wystarczającym standardzie.
>>>.\
>>I co z tego wynika? Kolejny instrument? Sam pisałeś o kontraktach.
>Kontrakty wymyślono przede wszystkim w celu zarządzania ryzykiem.

Ryzykiem? Jakie ryzyko wiąże się z BTC?
Spekulacyjne? No to co jest takiego w BTC?

>Jeśli wykorzystujesz BTC w celach rozliczeniowych (np. przyjmujesz płatności z zagranicy), to dzięki kontraktowi możesz mieć w danym dniu zagwarantowane rozliczenie po ustalonym wcześniej kursie do dolara. Również animatorzy rynku czy firmy kantorowe zapewniające płynność na rynkach spot zabezpieczają się kontraktem przed spadkiem kursu. Mniejsze ryzyko dla takich podmiotów skutkuje np. ustaleniem się mniejszego spreadu na rynkach spot (możesz łatwo kupić / sprzedać BTC bez znacznego odchylenia od ceny rynkowej).

Rozumiem. BTC jest instrumentem ryzyka. Np ktoś może wrzucić na rynek duża ilość BTC no z jakiejś kradzionej giełdy .
Generalnie posiadanie BTC wiąże się z dużym ryzykiem.

Czy są ludzie ktorzy ot tak kupują 1BTC?


>>Znaczy to mniej wiecej tyle że siedzi na tym spekuła.
>Handluje się też kontraktami na zboże. Pewnie sądzisz, że wszyscy co jedzą chleb to spekuła.
>.

A co ma jedzenie chleba do otwierania szorta?

Czy mając sztabke złota muszę otwierać szorta ?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>Znaczy to mniej wiecej tyle że siedzi na tym spekuła.
>>Handluje się też kontraktami na zboże. Pewnie sądzisz, że wszyscy co jedzą chleb to spekuła.
>>.
>A co ma jedzenie chleba do otwierania szorta?

Bardzo dużo. Na przykład może zmniejszyć koszt produkcji chleba.

Poprzez zakup kontraktu terminowego sprzedawca zboża może zabezpieczyć sprzedaż plonów po ustalonym jeszcze przed wysiewem kursie. Ma to wpływ na ostateczną cenę zboża, bo np. ograniczenie ryzyka pozwala na zwiększenie skali działalności i co za tym idzie zmniejszenie kosztu jednostkowego produkcji.

Jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że kiedyś się przejechałeś na graniu pseudokontraktami w jakimś Bucket Shopie dla jeleni i dlatego teraz ciężko Ci zrozumieć, że na prawdziwym rynku transakcje kontraktami terminowymi mogą mieć charakter Win-Win.

.
03-09-2021 20:14 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>Znaczy to mniej wiecej tyle że siedzi na tym spekuła.
>>>Handluje się też kontraktami na zboże. Pewnie sądzisz, że wszyscy co jedzą chleb to spekuła.
>>>.
>>A co ma jedzenie chleba do otwierania szorta?
>Bardzo dużo. Na przykład może zmniejszyć koszt produkcji chleba.
>Poprzez zakup kontraktu terminowego sprzedawca zboża może zabezpieczyć sprzedaż plonów po ustalonym jeszcze przed wysiewem kursie. Ma to wpływ na ostateczną cenę zboża, bo np. ograniczenie ryzyka pozwala na zwiększenie skali działalności i co za tym idzie zmniejszenie kosztu jednostkowego produkcji.

Kontrakty pokazały czym są w tamtym roku jak ropa Leciała na ryj bo okazało się że trzeba fizycznie wykupić ropę.
A że nikt tego nie robił a w końcu musiał to pozbywał się tego tak że zaczęli dopłacać innym do tego żeby odkupili te kontakty bo goście "dzwonili" gdzie ta ropę wylać.
A mało kto sobie wiedział że jest ograniczona ilość tankowców i zbiorników . Bo dobrej pory szło na bieżąco.

>Jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że kiedyś się przejechałeś na graniu pseudokontraktami w jakimś Bucket Shopie dla jeleni i dlatego teraz ciężko Ci zrozumieć, że na prawdziwym rynku transakcje kontraktami terminowymi mogą mieć charakter Win-Win.
>.

Tylko rozmawiam o BTC . Nie o jego zaletach funkcyjnych a o tym czym się różni od dolara euro PLN.

Skoro chodzi w parze i jest notowany.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że kiedyś się przejechałeś na graniu pseudokontraktami w jakimś Bucket Shopie dla jeleni i dlatego teraz ciężko Ci zrozumieć, że na prawdziwym rynku transakcje kontraktami terminowymi mogą mieć charakter Win-Win.
>>.
>Tylko rozmawiam o BTC . Nie o jego zaletach funkcyjnych a o tym czym się różni od dolara euro PLN.

1. tym że posiada stabilniejszą politykę monetarną, ponieważ władza polityczna nie ma nad nią kontroli

2. tym że środki są znacznie trudniejsze do śledzenia i konfiskaty

3. tym że duże transakcje międzynarodowe są znacznie szybsze i tańsze

.
03-09-2021 20:54 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że kiedyś się przejechałeś na graniu pseudokontraktami w jakimś Bucket Shopie dla jeleni i dlatego teraz ciężko Ci zrozumieć, że na prawdziwym rynku transakcje kontraktami terminowymi mogą mieć charakter Win-Win.
>>>.
>>Tylko rozmawiam o BTC . Nie o jego zaletach funkcyjnych a o tym czym się różni od dolara euro PLN.
>1. tym że posiada stabilniejszą politykę monetarną, ponieważ władza polityczna nie ma nad nią kontroli
>2. tym że środki są znacznie trudniejsze do śledzenia i konfiskaty
>3. tym że duże transakcje międzynarodowe są znacznie szybsze i tańsze
>.

Wybacz ale coś co w kilka lat rośnie do poziomów 50k $ za jednostkę nie jest stabilne.

Jest jedna zasada albo opodatkuje cię mafia albo zrobi to państwo.

Duże transakcje i tak są pod kontrolą państwa.

Kto kupuje teraz BTC?
szarley (54911 punktów)
>>Tylko rozmawiam o BTC . Nie o jego zaletach funkcyjnych a o tym czym się różni od dolara euro PLN.
>1. tym że posiada stabilniejszą politykę monetarną, ponieważ władza polityczna nie ma nad nią kontroli
A kto ma?
>2. tym że środki są znacznie trudniejsze do śledzenia i konfiskaty
Nie trzeba konfiskować, wystarczy utrata zaufania do ciągłego wzrostu kursu
>3. tym że duże transakcje międzynarodowe są znacznie szybsze i tańsze
Szybsze? O ile?
Tańsze? O ile?

Wpłacam korony, po sekundzie mam chilijskie peso i nie płacę za przelew.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>Tylko rozmawiam o BTC . Nie o jego zaletach funkcyjnych a o tym czym się różni od dolara euro PLN.
>>1. tym że posiada stabilniejszą politykę monetarną, ponieważ władza polityczna nie ma nad nią kontroli
>A kto ma?

Kontrola nad konsensusem leży w rękach całej społeczności tzw. "economic majority" czyli zbioru ludzi (tzw. akceptantów), którzy są gotowi oferować towary i usługi (włączając w to inne waluty posiadające siłę nabywczą) w zamian za BTC. Węzły akceptantów decydują o zawartości konsensusu, w tym o zbiorze reguł według których muszą działać komputery obsługujące proces potwierdzania transakcji (tzw. kopalnie).

Chcąc wprowadzić zmianę w konsensusie BTC należy poddać swoją propozycje publicznej dyskusji zaczynając od zgłoszenia "Bitcoin Improvement Proposal":

github.com(*)blob/master/bip-0002.mediawiki

Następnie, po tym gdy zmiana znajduje akceptacje społeczności, zostaje zaimplementowana przez programistów i dodana do aktualizacji oprogramowania węzłów.

>>2. tym że środki są znacznie trudniejsze do śledzenia i konfiskaty
>Nie trzeba konfiskować, wystarczy utrata zaufania do ciągłego wzrostu kursu

Ja myślę, że nad dowolną walutą rządową wisi znaczne bardziej prawdopodobne widmo utraty zaufania. Fakty są takie, że rząd nie posiada żadnych narzędzi pozwalających na podtrzymanie wartości waluty (chyba tylko poza propagandą). Wszyscy wierzą, że państwo dysponuje jakimś tajemniczym sposobem nadania wartości pieniądzu, więc ślepo ufają walucie firmowanej przez NBP i wychodzi z tego taka samospełniająca się przepowiednia. Tymczasem NBP po prostu nie ma mechanizmu, pozwalającego na utrzymanie wartości pieniądza. Wszystkie narzędzia polityki monetarnej powodują jedynie jego dewaluacje.

>>3. tym że duże transakcje międzynarodowe są znacznie szybsze i tańsze
>Szybsze? O ile?
>Tańsze? O ile?

Kilka razy robiłem przelew SWIFT do banku w USA na kwoty do kilku tysięcy dolarów. Nigdy nawet nie byłem w stanie przewidzieć, po ilu dniach przelew dojdzie czy jaka dokładnie prowizja zostanie mi potrącona przez zagraniczne "Intermediary Banks" pośredniczące w obsłudze tego przelewu. Prowizja to było kilkadziesiąt dolarów za przelew, ale gdybym transferował grubsze kwoty, to pewnie byłaby dużo większa.

A przecież przelew z UE do USA to nie jest coś nie wiadomo jak egzotycznego. Nie chcę nawet myśleć co by było gdybym musiał wysyłać pieniądze w miejsca takie jak Tajlandia, Nigeria albo np. Afganistan lub Irak i nie mógł użyć BTC.

W BTC mógłbym przesłać nawet miliard złotych gdziekolwiek chce, czas potwierdzenia transakcji zmieści się w godzinie i prowizje zapłacę zawsze taką samą niezależnie od wielkości przesyłanej kwoty, pewnie w granicach złotówki (mówimy o transakcjach on-chain czyli dla dużych kwot, mikropłatności robi się natychmiastowo i bezkosztowo poprzez Lightning Network).

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fakty są takie, że rząd nie posiada żadnych narzędzi pozwalających na podtrzymanie wartości waluty (chyba tylko poza propagandą).

Rząd ma własność państwowa, która może sprzedawać i uzyczac za pieniądz państwowy.

Ma też przymusowe podatki, która pobiera w pieniądzu państwowym.

Może też oferować pracę na urzędach w zamian za pieniądz państwowy

Jakeś tam możliwosci podtrzymania wartości pieniądza państwowego ma, tym bardziej że może nakazać wszystkim na danym terenie wszystkie transakcje przeprowadzać w pieniądzu państwowym pod groźbą straszliwiej kary.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Rząd ma własność państwowa, która może sprzedawać i uzyczac za pieniądz państwowy.
>Ma też przymusowe podatki, która pobiera w pieniądzu państwowym.
>Jakeś tam możliwosci podtrzymania wartości pieniądza państwowego ma, tym bardziej że może nakazać wszystkim na danym terenie wszystkie transakcje przeprowadzać w pieniądzu państwowym pod groźbą straszliwiej kary.

Fakt, ma możliwości opierające się o przemoc i zastraszanie.

Jednocześnie nieustające ataki oprogramowania typu ransomware wycelowane w urzędy i inne instytucje rządowe będą utrzymywały popyt na BTC niezbędny do opłacenia okupu:

Cytat:
Flagstaff, Arizona. Wakulla County, Florida. Virginia, New York, Louisiana, and Oklahoma. All have been hit by crippling ransomware attacks recently - and U.S. senators last month called on the Department of Homeland Security to step in to help state and local governments survive the aftermath.

Ransomware attacks may represent a problem beyond shutting down local and state services, though. Cybersecurity company Emisoft believes that the value of bitcoin - which was used in 98% of all ransomware payments in the first three months of 2019 - is being bolstered by such attacks.

źródło: onezero.medium.com


Skoro rząd może stosować przemoc lub szantaż w celu zapewnienia wartości swojej waluty, cóż jest złego w wykorzystywaniu tej samej metody przeciwko niemu?

.
szarley (54911 punktów)
>Fakt, ma możliwości opierające się o przemoc i zastraszanie.

Napisałem Ci o zastraszaniu z pomocą BTC, zkrystkoniłeś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Fakt, ma możliwości opierające się o przemoc i zastraszanie.
>Napisałem Ci o zastraszaniu z pomocą BTC, zkrystkoniłeś

No i znowu kłamiesz jak z nut.

W jaki sposób BTC pomógł Cię zastraszyć?!
Groził Ci palą czy co?

Chodzi Ci o to, że wasza policja nie ma kontroli nad posiadłościami BTC i jego przepływami?

I o to właśnie chodzi!
Żeby również dzięki BTC wyrwać się choć trochę spod waszej złej władzy!

Bo gdybyście Wy, stara gwardio, godzilibyście się na odpowiedzialność za podporządkowanych i władza była związana ze społecznymi powinnosciami, to jeszcze byłoby ok ale Wy chcecie władzy bez żadnej odpowiedzialności za podwładnych a to jest pasozytnictwem i tego nie wolno zaakceptować, bez względu na waszą złość.

--------
Zastraszaniu i wyludzeniom pomaga wasze złoto a nie btc.
23-09-2021 07:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Bo gdybyście Wy, stara gwardio, godzilibyście się na odpowiedzialność za podporządkowanych

Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca

Kto jest moim podporządkowanym nachlany debilu???

Kto mnie utrzymuje bezhonorny wieprzu zdolny jedynie do kłamstw i obelg
Człowieczku, który przećpał własną godność


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2021 08:40 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bo gdybyście Wy, stara gwardio, godzilibyście się na odpowiedzialność za podporządkowanych
>Kłamca
>Kłamca
>Kłamca
>Kłamca
>Kto jest moim podporządkowanym nachlany debilu???
>Kto mnie utrzymuje bezhonorny wieprzu zdolny jedynie do kłamstw i obelg
>Człowieczku, który przećpał własną godność

Najemnicy bez mienia są podwładnymi właścicieli, na tym polaga kapitalistyczna hierarchia społeczna i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę.

A teraz skłam i zaprzecz temu, w waszym zwyczaju.
23-09-2021 09:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Bo gdybyście Wy, stara gwardio, godzilibyście się na odpowiedzialność za podporządkowanych
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kto jest moim podporządkowanym nachlany debilu???
Kto mnie utrzymuje bezhonorny wieprzu zdolny jedynie do kłamstw i obelg
Człowieczku, który przećpał własną godność

>Najemnicy bez mienia są podwładnymi właścicieli,
KTO JEST MOIM PODWŁADNYM, PSI CHUJU?
KTO MNIE UTRZYMUJE

Piszesz o mnie psi chuju o mózgu przeżartym dopalaczami


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Najemnicy bez mienia są podwładnymi właścicieli, na tym
> polaga kapitalistyczna hierarchia społeczna i doskonale
> zdajesz sobie z tego sprawę.

Jednego nie jestem pewien: czy tkwisz umysłem w świecie z XIX w. czy może wcześniej.
pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_pracy


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-09-2021 12:19 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Najemnicy bez mienia są podwładnymi właścicieli, na tym
>> polaga kapitalistyczna hierarchia społeczna i doskonale
>> zdajesz sobie z tego sprawę.
>Jednego nie jestem pewien: czy tkwisz umysłem w świecie z XIX w. czy może wcześniej.
>pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_pracy

Z wami jest znacznie gorzej.
Wasza mentalność sięga okresów sprzed narodzin Jezusa

pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wasza mentalność sięga okresów sprzed narodzin Jezusa

.. napisał Hamerlik o forumowiczach i czytelnikach RACJONALISTA.pl który to portal cyt. "jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę".

Niech twoja odpowiedź będzie puentą tego wątku.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Wasza mentalność sięga okresów sprzed narodzin Jezusa
>pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie

Kiedyś wynajmowałem gminny lokal i demokratycznie wybrana gminna władza podniosła mi czynsz DECYZJĄ ADMINISTRACYJNĄ. Przysłali do mnie gońca z aneksem do umowy o podwyżce czynszu na podstawie uchwały rady. Goniec mi groził, że jak nie podpiszę tego aneksu to wyrzucą mnie z lokalu. Oprócz mnie wszyscy podpisali te aneksy. Ja złożyłem doniesienie do prokuratury. Za dwa dni, o siódmej rano była u mnie policja. Prokuratorka kazała mnie dowieść do siebie. Sprawa trwała trzy lata, złożyłem skargę na prokuratorkę do ministra sprawiedliwości. Czynszu mi nie podniesiono ani nie wyrzucono z lokalu. Ci co wystraszeni podpisali aneksy, mieli potem pretensje do demokratycznej władzy a władza do mnie, że narobiłem im kłopotu.
Skargę, którą napisałem na prokuratorkę do ministra, leżała na biurku prokuratorki, która się z niej śmiała.
Domiar sprawiedliwości to kolejna sitwa w Polsce tucząca się na krzywdzie ludzkiej.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wasza mentalność sięga okresów sprzed narodzin Jezusa
>>pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie

>Domiar sprawiedliwości to kolejna sitwa w Polsce tucząca się na krzywdzie ludzkiej.

Kapitalizm to w zasadzie system władzy człowieka nad człowiekiem oparty na prawie własności.

Własność państwowa, gminna, kolektywna jest w zasadzie naruszeniem istoty kapitalizmu bowiem nie określa jednoznacznie jednostek nadrzędnych i podporządkowanych.

Jestem zwolennikiem własności jednoosobowej, osoby z nazwiskiem i adresem zamieszkania.

W moim modelu umowa istnieje tylko do chwili, do której obie strony jej chcą. Taki jest sens wszelkiego wspoldzialania, że potrzeba w nim widzieć własny interes i chcieć go, chcieć nieustannie.

W moim modelu jednoosobowy właściciel lokalu zawsze może podnieść Ci cenę a jeżeli jej nie zaakceptujesz to musisz zwolnić jego lokal.
W moim modelu strony same określają swój wzajemny stosunek i zadni funkcjonariusze państwa ze swoimi rogami, kopytami, widłami i ogonem w niego nie wchodzą.
W moim modelu nie miałbyś szans na odmówienie podwyżki czynszu i zachowanie lokalu to nie jest socjalizm, w przestrzeni własności rządzi właściciel a nie żaden pierwszy sekretarz.
szarley (54911 punktów)
Szarley :
Cytat:
Każda próba rozmowy z tobą o społecznym interesie kończy się z twojej strony jednym - ucieczką


Hamerlik:
Cytat:
Bzdury!
Każda kończy się rozmową o mnie a konkretnie oskarżaniem mnie o zło, przed czy ja rzekomo powinienem się bronić.


>W moim modelu umowa istnieje tylko do chwili, do której obie strony jej chcą.
Przykład taksówkarza
Ucieczka
Argument o likwidacji ubezpieczeń
Ucieczka
Argument o likwidacji prawa do reklamacji
Ucieczka

Jak widzisz w rozmowach z tobą posługujesz się jednym, jedynym argumentem
UCIECZKĄ, a jak nie wystarczy to stawianiem chochoła i zarzucaniem rozmówcy że utrzymuje się z przestępstwa.

>W moim modelu jednoosobowy właściciel lokalu zawsze może podnieść Ci cenę a jeżeli jej nie zaakceptujesz to musisz zwolnić jego lokal.
Ucieczka

>W moim modelu nie miałbyś szans na odmówienie podwyżki czynszu i zachowanie lokalu to nie jest socjalizm, w przestrzeni własności rządzi właściciel a nie żaden pierwszy sekretarz.
I ty się dziwisz, że nikt nie chce modelu, w którym można wyrzucić kogoś z mieszkania w środku nocy na deszcz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2021 08:28 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim modelu jednoosobowy właściciel lokalu zawsze może
> podnieść Ci cenę a jeżeli jej nie zaakceptujesz to musisz zwolnić jego lokal.
> (..) nie miałbyś szans na odmówienie podwyżki czynszu i zachowanie lokalu

Czyli wynocha na bruk i szukanie w ekspresowym tempie nowego lokalu?
Wynajmowałem różne mieszkania przez 11 lat. Szukałem ich, przenosiłem się z jednego do drugiego, byłem na okresach wypowiedzenia itd.

Hamerlik - albo kłamiesz że płacisz Vonovi za 80m2, albo zwyczajnie jesteś foliarzem i po prostu mieszkasz u mamy + wszystkie osobiste historie którymi raczysz forumowiczów, są wyssane z palca.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-09-2021 11:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Hamerlik - albo kłamiesz że płacisz Vonovi za 80m2, albo zwyczajnie jesteś foliarzem i po prostu mieszkasz u mamy + wszystkie osobiste historie którymi raczysz forumowiczów, są wyssane z palca.

Lokatora w Berlinie prawo chroni nie tylko przed eksmisją, ale nawet przed nieuzasadnioną podwyżką czynszu.
Być może gdybym był właścicielem kamienic, byłbym przeciwko takiemu prawu, ale żeby przeciwko prawom chroniącym lokatora optował najemca, to świadczy tylko o jednym

Jest idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2021 12:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> prawom chroniącym lokatora optował najemca, to świadczy
> tylko o jednym Jest idiotą

To też. Równolegle widzę to jeszcze w ten sposób: nudzi mu się i umieszczanie co głupszych wpisów (prowokacji) jest mu rozrywką.

Tacy ludzie muszą się czasem ponownie sparzyć, żeby chwilowo wrócić na ziemię. I to zapewne go czeka nie jeden raz i nie jego jedynie (ponoć ma dzieci).
Takie przedstawienie lubi trwać przez pokolenia.
Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Lokatora w Berlinie prawo chroni nie tylko przed eksmisją, ale nawet przed nieuzasadnioną podwyżką czynszu.

Dobre

Wpierw tworzycie zgniłe "prawo" własności, żeby następnie stworzyć inne prawa, których zadaniem będzie chronić o zgnilizny "praw" podstawowych.

Czy nie lepiej będzie nie wychodzić od zgnilizny, żeby potem się przed nią nie bronić i trąd, żeby nie opanował wszystkich?

Mam taki pomysł, żeby prawo własności było opodatkowane, wtedy właściciel kamienic mający do zapłacenia podatek, w zasadniczej części bezpośrednio na rzecz roboli, 5x zastanowi się, zanim spuści najemnika na drzewo i nie będzie miał już sporej działki w jego wynagrodzeniu za pracę najemną na cudzym.
szarley (54911 punktów)
Szarley :
Cytat:
Każda próba rozmowy z tobą o społecznym interesie kończy się z twojej strony jednym - ucieczką

Hamerlik:
Cytat:
Bzdury!
Każda kończy się rozmową o mnie a konkretnie oskarżaniem mnie o zło, przed czy ja rzekomo powinienem się bronić.

>W moim modelu umowa istnieje tylko do chwili, do której obie strony jej chcą.
Przykład taksówkarza
Ucieczka
Argument o likwidacji ubezpieczeń
Ucieczka
Argument o likwidacji prawa do reklamacji
Ucieczka

Jak widzisz w rozmowach z tobą posługujesz się jednym, jedynym argumentem
UCIECZKĄ, a jak nie wystarczy to stawianiem chochoła i zarzucaniem rozmówcy że utrzymuje się z przestępstwa.

I co?
UCIECZKA
Jakieś argumenta

>>Lokatora w Berlinie prawo chroni nie tylko przed eksmisją, ale nawet przed nieuzasadnioną podwyżką czynszu.
>Dobre
Bo prawdziwe
Tylko nachlany wieprz widzi różowe nosorożce
UCIECZKA

>Wpierw tworzycie zgniłe "prawo" własności, żeby następnie stworzyć inne prawa, których zadaniem będzie chronić o zgnilizny "praw" podstawowych.

Hamerlik:
"Każda kończy się rozmową o mnie a konkretnie oskarżaniem mnie o zło, przed czy ja rzekomo powinienem się bronić."

CIEBIE???? To ty debilu oskarżasz wszystkich wokół
Każdy (oprócz ciebie) tworzy prawo
Każdy (oprócz ciebie) żyje z lichwy
Skończ oskarżać wszystkich wokół za zło tego świata, bo jesteś tak samo jak inni za ten świat odpowiedzialny

>Mam taki pomysł, żeby prawo własności było opodatkowane,
Przykład Płocka
UCIECZKA

Jakkolwiek próba merytorycznej rozmowy z tobą kończy się ucieczkami w oskarżanie innych.
UDOWODNIJ swoje poglądy
Jak dotąd tobie udowodniono, że bredzisz
Zarzuciłeś mi , że utrzymuję się z przestępstwa
Masz ujemny honor na własne życzenie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czyli wynocha na bruk i szukanie w ekspresowym tempie nowego lokalu?

Zgadza się z pewnymi zastrzeżeniami.

Zanim wprowadzisz się do cudzego i staniesz się od cudzego egzystencjalnie zależnym wpierw gromadzisz opinie o właścicielu. W moim modelu każda własność jest publicznie jawna i nie stoi nic na przeszkodzie, żeby inny najemca upublicznił informację o działaniach właściciela. W waszym modelu społecznym ujawnienie cudzego mienia i informacji o działaniach właścicieli w powiązaniu z ich nazwiskiem i adresem zamieszania jest karalne. W moim modelu społecznym wyjawienie wszelkiej prawdy jest bezkarne. W moim świecie za głoszenie prawdy nie można tknąć nikogo nawet palcem, włos nie może mu spaść z głowy, co w waszym świecie jest nie do pojęcia.

W moim modelu właściciel ma do zapłacenia podatek od posiadłości, określony przez wszystkich i dla wszystkich w jawnej demokracji bezpośredniej i na podstawie wzajemnej wyceny mienia. Straci najemcę i źródło dochodu, nie będzie miał z czego zapłacić podatku to w efekcie może stracić nawet nieruchomość.

W waszym świecie, w którym rządzą cwaniaki i podatki od własności nie istnieją, bo istnieją jedynie podatki od biedy, właściciel ziemię może puścić w ugór, nieruchomość doprowadzić do ruiny i NIC. Przed nikim i za nic nie odpowiada. Może zdewastować niezbędne ludziom zasoby, bo tak lubi, w majestacie waszego zgniłego "prawa". W moim modelu to jest wykluczone! W moim modelu tracisz dochód z posiadłości to następnie tracisz posiadłość, znaczy nie nadajesz się na właściciela, nie nadajesz się na jednostkę nadrzędną więc twoje miejsce jest wśród najemnych roboli, wśród których na cudzym i od cudzego zależnym, będzie Ci mówione co masz robić w życiu a czego masz nie robić.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
> W moim modelu społecznym wyjawienie wszelkiej prawdy jest bezkarne. W moim świecie za głoszenie >prawdy nie można tknąć nikogo nawet palcem, włos nie może mu spaść z głowy, co w waszym świecie >jest nie do pojęcia.

Kto będzie określał co jest prawdą i czy będzie lista tych wszelkich prawd??
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> W moim modelu społecznym wyjawienie wszelkiej prawdy jest bezkarne. W moim świecie za głoszenie >prawdy nie można tknąć nikogo nawet palcem, włos nie może mu spaść z głowy, co w waszym świecie >jest nie do pojęcia.
>Kto będzie określał co jest prawdą i czy będzie lista tych wszelkich prawd??

Wszyscy, tak jak do tej pory i nikomu nie będzie wolno w żaden sposób ukarać człowieka, który wyjawi prawdę, bez względu na to jaka ta prawda jest i jakie konsekwencje zrodzi jej wyjawienie.

W moim modelu społecznym wszyscy zdrajcy tajemnic będą całkowicie bezkarni, wolno będzie Ci wyjawić i upublicznić wszystko co tylko wiesz.

W przeciwieństwie do obecnego systemu społecznego, gdzie zdrada tajemnic jest bardzo surowo karana, więzieniem czy nawet śmiercią.
szarley (54911 punktów)
>Wszyscy, tak jak do tej pory i nikomu nie będzie wolno w żaden sposób ukarać człowieka, który wyjawi prawdę

A człowieka" który łże jak wieprz szkodząc innym?
Wolno będzie ukarać, hipokryciu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2021 18:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>W moim modelu społecznym wszyscy zdrajcy tajemnic będą całkowicie bezkarni, wolno będzie Ci wyjawić i upublicznić wszystko co tylko wiesz.

Policjant zna nazwisko policjanta będącego wtyką w mafii
Może je ogłosić w gazetach.

>W przeciwieństwie do obecnego systemu społecznego, gdzie zdrada tajemnic jest bardzo surowo karana, więzieniem czy nawet śmiercią.
Śmiercią. Łamaniem kołem czy ukrzyżowaniem najarańcu?
W twojej Republice federalnej nie ma kary śmierci, ale twoje przeżarte dopalaczami gówno w miejscu mózgu tego nie zauważyło. Znów się wieprzu najarałeś i srasz pod siebie, biedne dzieci muszą to sprzątać.

Wg ciebie dziennikarz, który opisał majątek Kulczyka został uduszony garotą, debilu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>W moim modelu społecznym wszyscy zdrajcy tajemnic będą całkowicie bezkarni, wolno będzie Ci wyjawić i upublicznić wszystko co tylko wiesz.
>Policjant zna nazwisko policjanta będącego wtyką w mafii
>Może je ogłosić w gazetach.

W moim świecie mógłby az od tej możliwości zmieniłby się stosunki społeczne.

Państwo, którze karze za wyjawienie prawdy daje każdemu moralne prawo do tajemnic.

Tajemnice natomiast budzą w ludziach wielkie zło, które bez tajemnic mogłoby pozostać na zawsze uśpione.
25-09-2021 07:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Wszyscy, tak jak do tej pory i nikomu nie będzie wolno w żaden sposób ukarać człowieka, który wyjawi prawdę

A człowieka" który łże jak wieprz szkodząc innym?
Wolno będzie ukarać, hipokryciu?

Znów ucieczka

Pokażesz w końcu jakiś wyrok śmierci za ujawnienie tajemnicy mienia, przecież TY twierdzisz że jest za to kara śmierci

Ucieczka

Powtórzę, kłamiesz twierdząc, że merytoryczne rozmowy z tobą kończą się atakami na ciebie
Kłamiesz
Każda próba merytorycznej rozmowy kończy się UCIECZKĄ najaranego świra, który widzi wokół Berlina las szubienic

Publicznie srasz, ale po sobie nie sprzątasz

>>>W moim modelu społecznym wszyscy zdrajcy tajemnic będą całkowicie bezkarni, wolno będzie Ci wyjawić i upublicznić wszystko co tylko wiesz.
>>Policjant zna nazwisko policjanta będącego wtyką w mafii
>>Może je ogłosić w gazetach.
>W moim świecie mógłby az od tej możliwości zmieniłby się stosunki społeczne.
W twoim modelu starzy ludzie umierają z konieczności częstych przeprowadzek, a policjanci są zabijani, bo wyjawiono ich nazwiska

W twoim świecie zespół naukowców pracuje nad szczepionką na ebolę, ale jeden z nich wyjawia konkurencji metodę produkcji i kilka(naście) lat pracy jest bez nagrody, bo nagrodę zyskuje cwaniak.

>Państwo, którze karze za wyjawienie prawdy daje każdemu moralne prawo do tajemnic.
I masz prawo do tajemnic.
Od lat pytany taisz za ile poszła twoja ziemia, jakie było oprocentowanie kredytu, jaki miałeś wkład własny....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wszyscy, tak jak do tej pory i nikomu nie będzie wolno w żaden sposób ukarać człowieka, który wyjawi prawdę
>A człowieka" który łże jak wieprz szkodząc innym?
>Wolno będzie ukarać, hipokryciu?
>Znów ucieczka

Masz na myśli sprzeczne przekonania i sprzeczne prawdy będące funkcją indywidualnej chciwości? W moim świecie nie ma miejsca na przemoc więc pozostaje Ci zdemaskowanie fałszu i rywalizacja intelektualna. Ręce masz jednak trzymać przy sobie. Nikt nikogo nie więzi nikt nikogo nie bije, nikt nikogo nie zabija nawet jeżeli ten ktoś nie działa w twoim interesie.

>W twoim modelu starzy ludzie umierają z konieczności częstych przeprowadzek, a policjanci są zabijani, bo wyjawiono ich nazwiska

Zróbmy społeczny eksperyment. Podczas zabezpieczonych eksperymentow nikt nie ginie. Mówię o działaniu w nowych stosunkach społecznych na próbę, pod kontrolą instytucji waszego państwa.

>W twoim świecie zespół naukowców pracuje nad szczepionką na ebolę, ale jeden z nich wyjawia konkurencji metodę produkcji i kilka(naście) lat pracy jest bez nagrody, bo nagrodę zyskuje cwaniak.

No więc może ten naukowiec nie powinien znać całości pracy? Nie mieć do niego dostępu? Tak jak pracownicy banku nie mają dostępu do wszystkich haseł kont bankowych swoich klientów?

To jest tylko kwestia orwgnizacji pracy, która można osiągnąć ale Wam się nie chce, bo dla Was przemoc jest prosta i przyjemna, ot zagrozisz drugiemu człowiekowi, że mu zrobisz krzywdę, zrobisz krzywdę innemu na pokaz i ludzie żyjący w strachu będą robić to czego chcesz. To jest wasze dziadowskie, starogwardiowskie rozumowanie - siać wśród ludzi strach, żeby robili to czego chcecie.
24-09-2021 08:37 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim modelu umowa istnieje tylko do chwili, do której obie strony jej chcą.

W obecnym modelu pomysły regresujące zasady społeczne do czasu z przed kilkuset lat, nieodmiennie spotykają się z rozumieniem ich konsekwencji, a ciągle ich powtarzanie owocuje zaprzestaniem udzielania nań merytorycznych odpowiedzi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>W moim modelu nie miałbyś szans na odmówienie podwyżki czynszu i zachowanie lokalu to nie jest >socjalizm, w przestrzeni własności rządzi właściciel a nie żaden pierwszy sekretarz.

www.google(*)g=AOvVaw15yITemAsfGyOBisdOJvwh

"Górne 5 proc. najbogatszych zarabiało prawie 26O razy więcej niż dolne 5 proc. najuboższych. A na 1 proc. najzamożniejszych przypadło 27 proc. bogactwa narodowego. Jednocześnie połowa ludności żyła za 55O dol. miesięcznie, czyli niewiele więcej niż wynosi płaca minimalna.
Dodatkowo co kilka lat krajem cyklicznie wstrząsały strajki uczniów i studentów domagających się reformy systemu szkolnictwa. Niezadowolenie społeczne z 2O19 r. dość szybko przerodziło się w w bunt przeciwko niesprawiedliwemu państwu: dziurawej służbie zdrowie czy ultraliberalnemu systemowi emerytalnemu wprowadzanemu przez juntę przy wsparciu tzw. Chicago boys - grupy młodych, chilijskich ekonomistów, którzy zdobyli wykształcenie na amerykańskich uczelniach w latach 5O-7O., XX w. i przeszczepiali na rodzimy grunt liberalną myśl Miltona Friedmana.
Wśród najważniejszych żądań nowej centrolewicowej większości jest przywrócenie państwu silnej roli w gospodarce oraz wpływu na zasadnicze dziedziny funkcjonowania kraju, jak służba zdrowia, edukacja, szkolnictwo wyższe, system emerytalny, kwestie środowiska, prawa ludności tubylczych.
W takiej rzeczywistości utrwalała się dotychczasowa struktura społeczna państwa, gdzie nielicznych zamożnych stać na wykształcenie dzieci, a pozostali skazani są na życie bez perspektyw. Największy strajk studentów przed 2O19 r. odbył się na początku dekady. W 2O11 r. poparcie dla postulatów demonstrujących sięgało ponad 8O proc."

W Chile szkolone w USA chilijskie dzieci budowały "dobrobyt" dla 1% a reszta 99% miała robić na ten "dobrobyt".
DZisiaj Polska opanowana jest przez szkolonych w USA "ekonomistów" kolonialistów i szkolonych też tam psychologów tłumu.
Polskiemu robolowi wydaje się, że jak się spręży, to przeskoczy do tej 1% grupy obcych kapitalistów.


07-11-2021 08:19 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Wasza mentalność sięga okresów sprzed narodzin Jezusa
>>>pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie
>>Domiar sprawiedliwości to kolejna sitwa w Polsce tucząca się na krzywdzie ludzkiej.
>Kapitalizm to w zasadzie system władzy człowieka nad człowiekiem oparty na prawie własności.
>Własność państwowa, gminna, kolektywna jest w zasadzie naruszeniem istoty kapitalizmu bowiem nie określa jednoznacznie jednostek nadrzędnych i podporządkowanych.
>Jestem zwolennikiem własności jednoosobowej, osoby z nazwiskiem i adresem zamieszkania.
>W moim modelu umowa istnieje tylko do chwili, do której obie strony jej chcą. Taki jest sens wszelkiego wspoldzialania, że potrzeba w nim widzieć własny interes i chcieć go, chcieć nieustannie.
>W moim modelu jednoosobowy właściciel lokalu zawsze może podnieść Ci cenę a jeżeli jej nie zaakceptujesz to musisz zwolnić jego lokal.
>W moim modelu strony same określają swój wzajemny stosunek i zadni funkcjonariusze państwa ze swoimi rogami, kopytami, widłami i ogonem w niego nie wchodzą.
>W moim modelu nie miałbyś szans na odmówienie podwyżki czynszu i zachowanie lokalu to nie jest socjalizm, w przestrzeni własności rządzi właściciel a nie żaden pierwszy sekretarz.

Przypadkiem otworzyłem ten Twój bełkot. Ta mieszanina jaką się popisałeś nie ma z niczym związku. Jedyny związek to rozpoznawalny adres autora. No niestety, ale takie głupoty piramidalne może pisać tylko jeden na tym forum. KHK - bredniopisarz. I on żąda szacunku dla siebie? To tak jakby żądał szacunku dla bredni, które z uporem pisze.
Czyż wszyscy muszą się zniżać do Twojego poziomu? A może Ty się w końcu dostosujesz do życzeń większości i zaczniesz szanować ich inteligencję? Pisać z sensem? Co ty mieszasz? Sekretarzy z socjalizmu z kapitalizmem przyprawionym sosem z hamerekonomią, wyjętą z jakiegoś modelu doposystemu, nie porywającą nikogo jak zauważyłem. Więc nie zauważasz, że nikt się Twoimi głupotami nie interesuje? Aha! To że odpisują to się interesują!? Jak więc Tobie odpisują? Nie widzisz, że się śmieją z Ciebie? Lubisz to? Zgrywasz się na masochistę męczennika? Coś takiego robić to trzeba rzeczywiście czuć charyzmę. Tylko nie wiadomo jakiej idei. Wyrwanej z kontekstu nauki ekonomii istoty podatków pozostawiając resztę jako "terra incognito". Tak się durniu nie da. Co z resztą powiązaną z polityką podatkową, co z prawem sankcjonującym (jesteś zwolennikiem bezprawia?), co z polityką społeczną, którą tak mocno szermujesz, Co w końcu z tą polityką podatku katastralnego od własności wszystkiego, skoro tylko odnosisz się tylko do gospodarki agrarnej, z resztą po dyletancku, bez zrozumienia istoty sprawy? Jak widzisz rozwój regionu, państwa, jak widzisz stabilizację pozwalającą na ten rozwój? Gówno widzę jesz i gównem plujesz, a potem srasz. Takiego matoła to nie spotyka się codziennie. To ewenement. I ty chcesz szacunku dla siebie? Robiąc z siebie kabotyna? Rzeczywiście masz osobliwe poczucie humoru.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>dyletancku, bez zrozumienia istoty sprawy

Co to za istota?
Albo inaczej co to za cel?
Czyj to cel?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak widzisz rozwój regionu, państwa,

Jako zrównoważony rozwój wszystkich członków społeczeństwa a nie jako rozwój klasy Panów w społeczenstwie.

Wy dużo gadacie o zrównoważonym rozwoju ale za tym gadaniem stoi tylko zwycięstwo w tajnych wyborach i obsadzenie członków własnych rodzin i swoich kolesi przy korycie.
Nic ponadto za tym pustym, fałszywym, pomijającym esencję życia społecznego jaka jest WŁASNOŚĆ nie stoi. W tym ględzeniu chodzi tylko o zdobycie władzy nad ludźmi.

>jak widzisz stabilizację pozwalającą na ten rozwój?

Widzę publicznie jawną księgę kapitału o rozproszonym, kryptograficznie zabezpieczonym zapisie pod kolektywna kontrolą przez którą kolesie i cwaniacy, stracą zdolność krecenia w zmowie lodów na swoją korzyść i na stratę całego społeczeństwa.

Publicznie jawna księga kapitału wymusi uczciwość i wzgląd na innych ludzi. Ludzie przez tę księgę przestają być tylko zasobem, materią do wyzysku.
szarley (54911 punktów)
>Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".

Pod warunkiem jego przeliczenia na uznawaną przez sprzedawcę walutę

>Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć
Właśnie: przeliczyć

Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.

Szybka zamiana BTC na dolara?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)
>>Wiele rzeczy mógłbym wziąć za jednego BTC "z pocałowaniem ręki".
>Pod warunkiem jego przeliczenia na uznawaną przez sprzedawcę walutę
>>Patrząc na aktualne kursy z płynnych rynków, możesz łatwo przeliczyć
>Właśnie: przeliczyć
>Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.
>Szybka zamiana BTC na dolara?

A co kupisz za paciorki zwane złotówką w Niemczech?
Możemy zrobić eksperyment i pojechać do niemieckiego Arala, zatankujesz i pójdziesz ze swoją legalną i fajną walutą i zapłacisz za paliwo.

I żeby nie było: zarówno dolarem, rupią, złotem i solą nie zapłacisz.

Ergo: każda waluta ma ograniczenia. To że BTC ns razie nie funkcjonuje u piekarza nic nie znaczy. Nic nie trwa wiecznie. Tak jak sól nie pozostała na wieki wieków walutą tak i fiat sterowany politycznie nie będzie na wieki.

Jednym z powodów, dla których ludzie inwestują w BTC jest jego skończoność. Nke można go dodrukować i dlatego na dłuższą metę jest bardziej odporny na inflację.

Być może to nie Bitcoin wygra wyścig ale fiaty na pewno kiedyś się same wyjebią.

Wczoraj podali do wiadomości, że inflacja w Niemczech jest najwyższa od 1993 roku v😂😂😂

Dodrukujcie jeszcze więcej papierków a na pewno zwyciężycie inflację 😂😂
03-09-2021 19:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.
>>Szybka zamiana BTC na dolara?
>A co kupisz za paciorki zwane złotówką w Niemczech?

Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.
Szybka zamiana BTC na dolara?

>A co kupisz za paciorki zwane złotówką w Niemczech?

Nawet się nad tym nie zastanawiam, płacę kartą i dokładnie jest mi obojętne

>Możemy zrobić eksperyment i pojechać do niemieckiego Arala, zatankujesz i pójdziesz ze swoją legalną i fajną walutą i zapłacisz za paliwo.
Dokładnie tak robię. Co więcej, jeśli tankuję blisko granicy, to nawet gotówkę przyjmują, choć po nieciekawym kursie

>Ergo: każda waluta ma ograniczenia. To że BTC ns razie nie funkcjonuje u piekarza nic nie znaczy.

Nic nie znaczy, że waluta nie funkcjonuje??
Doprawdy??
To po co jest?

>Jednym z powodów, dla których ludzie inwestują w BTC jest jego skończoność.
Jedynym powodem dla którego ludzie "inwestują" w BTC jest zaufanie do niego jak ongiś do soli czy do muszelek.
Kiedy tylko zaufanie zacznie wygasać, paciorki polecą na łeb

>Wczoraj podali do wiadomości, że inflacja w Niemczech jest najwyższa od 1993 roku
>Dodrukujcie jeszcze więcej papierków a na pewno zwyciężycie inflację
My?
Nie krystkoń.

"inwestują", bo jakoś odróżniam inwestycję od spekulacji
To, że słowo spekulant ma ujemną konotację, nie czyni inwestorem kogoś, kto kupuje zajedno BTC czy akcje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)
?
>Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.

To samo co ty zrobisz w Brazylii ze swoją złotówką.

>Szybka zamiana BTC na dolara?

>Nawet się nad tym nie zastanawiam, płacę kartą i dokładnie jest mi obojętne

A ja z wallet BTC zamieniam na dowolną walutę i też płacę kartą. Dokładnie jak ty.

.
>Dokładnie tak robię. Co więcej, jeśli tankuję blisko granicy, to nawet gotówkę przyjmują, choć po nieciekawym kursie

W Niemczech nikt nie przyjmie ci złotówki bo jest to po prostu technicznie (czytaj podatkowo) niepłacalne. Ponadto pracownik nie może przyjąć złotówki.


>>Ergo: każda waluta ma ograniczenia. To że BTC ns razie nie funkcjonuje u piekarza nic nie znaczy.
>Nic nie znaczy, że waluta nie funkcjonuje??
>Doprawdy??
>To po co jest?

A po co jest złotówka? Takie saml pytanie może sobie zadać Brazylijczyk. To, że TY nie wiesz co to BTC i po co CI potrzebne nie znaczy, ze reszta ludzkości tak sano myśli.

>>Jednym z powodów, dla których ludzie inwestują w BTC jest jego skończoność.
>Jedynym powodem dla którego ludzie "inwestują" w BTC jest zaufanie do niego jak ongiś do soli czy do muszelek.

No i? Ty masz zaufanie do złotówki a i tak musisz na całym świecie wymieniać tę złotówkę, bo ręszta świata nie ma zaufania do twojej złotówki.

>Kiedy tylko zaufanie zacznie wygasać, paciorki polecą na łeb

Jak z każdą walutą.

Tak jak pisałem:jedziemy z twoimi paciorkami i robimy zakupy w Berlinie. Nie kartą ale paciorkami złotówkowymi.
A ja paciorkami BTC.
Oboje nie idziemy dp banku i nie wymieniamy w kantorze. Kto dalej zajedzie?

Poza tym... masz rację 😂😂😂😂
03-09-2021 20:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Nadal żaden z miłośników BTC nie odpowiedział na pytanie co zrobi, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy.
>To samo co ty zrobisz w Brazylii ze swoją złotówką.
Nie. Jeśli w Brazylii nikt nie uzna złotego, to nikt w Polsce się nawet o tym nie dowie i nie będzie to miało żadnego wpływu na wartość złotego
Jeśli kilku poważnych sprzedawców ogłosi, że od dziś nie przyjmują BTC, zacznie się ucieczka od paciorków

>>Szybka zamiana BTC na dolara?
>>Nawet się nad tym nie zastanawiam, płacę kartą i dokładnie jest mi obojętne
>A ja z wallet BTC zamieniam na dowolną walutę i też płacę kartą. Dokładnie jak ty.
Dokładnie, dopóki BTC ma jakąkolwiek wartość. czytaj - dopóki ktoś ją chce kupić za rupie

>>Dokładnie tak robię. Co więcej, jeśli tankuję blisko granicy, to nawet gotówkę przyjmują, choć po nieciekawym kursie
>W Niemczech nikt nie przyjmie ci złotówki bo jest to po prostu technicznie (czytaj podatkowo) niepłacalne. Ponadto pracownik nie może przyjąć złotówki.
Jakoś w Wołogoszczy ostatnio mi się udawało.

>>>Ergo: każda waluta ma ograniczenia. To że BTC ns razie nie funkcjonuje u piekarza nic nie znaczy.
>>Nic nie znaczy, że waluta nie funkcjonuje??
>>Doprawdy??
>>To po co jest?
>A po co jest złotówka?
Żeby piekarz ją uznał i sprzedał chleb

>Takie saml pytanie może sobie zadać Brazylijczyk. To, że TY nie wiesz co to BTC i po co CI potrzebne nie znaczy, ze reszta ludzkości tak sano myśli.
Nie wymagam, żeby reszta ludzkości myślała tak jak ja.
Zarabiam w różnych walutach, choć ostatnio coraz rzadziej. Jak nie miałem zaufania do waluty, to zamieniałem na korony, ale BTC bym nie przyjął w obawie o szybkie zmiany kursu.
Nie ma mechanizmu zabezpieczającego przed niemal natychmiastowym upadkiem zaufania do BTC. Zgadzam się, że mechanizmy zabezpieczające przed spadkiem wartości klasycznych walut są mocno niedoskonałe, ale nie spodziewam się że Euro w kilka dni stanie się martwym zapisem

>>>Jednym z powodów, dla których ludzie inwestują w BTC jest jego skończoność.
>>Jedynym powodem dla którego ludzie "inwestują" w BTC jest zaufanie do niego jak ongiś do soli czy do muszelek.
>No i? Ty masz zaufanie do złotówki a i tak musisz na całym świecie wymieniać tę złotówkę, bo ręszta świata nie ma zaufania do twojej złotówki.
1 Nie dlatego, że nie ma zaufania, sam napisałeś, że to podatkowy problem
2 Wystarczy, że zaufanie do złotówki ma operator karty
3 W Polsce nie ma problemu odmowy przyjęcia złotówki, inflacja jest co prawda bardzo wysoka, ale jednak złotym można swobodnie płacić

>>Kiedy tylko zaufanie zacznie wygasać, paciorki polecą na łeb
>Jak z każdą walutą.
Dokładnie!
I dlatego państwa podejmują mechanizmy zabezpieczające

>Tak jak pisałem:jedziemy z twoimi paciorkami i robimy zakupy w Berlinie. Nie kartą ale paciorkami złotówkowymi.
>A ja paciorkami BTC.
1 Nie zrobię zakupów w Berlinie złotówką - gotówką, tak samo jak Ty nie zrobisz ich BTC
2 Zrobię zakupy złotówką - gotówką w Wodzisławiu i Cieszynie, Ty BTC bez przewalutowania nie zrobisz zakupów w żadnym sklepie

>Poza tym... masz rację 😂😂😂😂
Zwłaszcza w tym, że nie mam nic przeciwko, aby każdy oszczędzał w takiej walucie jaka mu odpowiada i przemieniał na nią tę, której nie chce

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)
.
>1 Nie zrobię zakupów w Berlinie złotówką - gotówką, tak samo jak Ty nie zrobisz ich BTC

Oczywiście, że zrobię.

bitcoinkiez.wordpress.com/

Lista niepełna. Jest w międzyczasie więcej placówek, które akceptują BTC.

Co z twoją złotówką? Gdzie w Berlinie kupisz coś za zł?
03-09-2021 21:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>.
>>1 Nie zrobię zakupów w Berlinie złotówką - gotówką, tak samo jak Ty nie zrobisz ich BTC
>Oczywiście, że zrobię.
>bitcoinkiez.wordpress.com/

Póki jest zaufanie do rośnięcia kursu BTC
Jak zaufanie zgaśnie.... a mechanizmu nie ma
Tego dotyczy moje pytanie
"co zrobisz, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy."

>Co z twoją złotówką? Gdzie w Berlinie kupisz coś za zł?
Pisałem, płacę kartą, na jednej jest polski złoty, na drugiej czeska korona, nie mam problemu, nie tylko w Berlinie, czy Genewie ale też w Chile, Baszkirii i Buriacji (Uwielbiam ten kraj)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)
>>.
>>>1 Nie zrobię zakupów w Berlinie złotówką - gotówką, tak samo jak Ty nie zrobisz ich BTC
>>Oczywiście, że zrobię.
>>bitcoinkiez.wordpress.com/
>Póki jest zaufanie do rośnięcia kursu BTC
>Jak zaufanie zgaśnie.... a mechanizmu nie ma
>Tego dotyczy moje pytanie
>"co zrobisz, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy."

To samo co teraz zrobię ze złotówką w Berlinie - zapłacę inną walutą.

>>Co z twoją złotówką? Gdzie w Berlinie kupisz coś za zł?
>Pisałem, płacę kartą, na jednej jest polski złoty, na drugiej czeska korona, nie mam problemu, nie tylko w Berlinie, czy Genewie ale też w Chile, Baszkirii i Buriacji (Uwielbiam ten kraj)

Krytkonisz.

TY napisałeś, że nie zrobię zakupów w Berlinie płacąc BTC. Ja ci pokazałem, że zrobię.

W zamian pytam się gdzie zrobisz w Berlinie zakupy za złotówki. Za złotówki a nie kartą.

Ja zapłacę ledgerem bezpośrednio w BTC bo cena będzie podana w BTC. Zapłacz banknotem 100 zł?

Nie musisz odpowiadać. Pogadaj se z Hamerlikiem 😂😂😂
szarley (54911 punktów)
>>Tego dotyczy moje pytanie
>>"co zrobisz, kiedy właściciel stacji paliw nie uzna tych paciorków, a na wieść o tym kolejny nie uzna i lawina ruszy."
>To samo co teraz zrobię ze złotówką w Berlinie - zapłacę inną walutą.

Dokładnie!!!!
Tylko ja jestem w stanie przewidzieć najbardziej pesymistyczny wariant ile straci złoty do marki nawet za pół roku, Ty nie przewidzisz ile straci BTC do marki za kilka godzin

>TY napisałeś, że nie zrobię zakupów w Berlinie płacąc BTC. Ja ci pokazałem, że zrobię.
Dopóki jest zaufanie do rośnięcia kursu

>W zamian pytam się gdzie zrobisz w Berlinie zakupy za złotówki. Za złotówki a nie kartą.
Nie zrobię, ale VISA jest wygodna

>Ja zapłacę ledgerem bezpośrednio w BTC bo cena będzie podana w BTC. Zapłacz banknotem 100 zł?
Nie, ale Ty BANKNOTEM też nie zapłacisz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)

>Nie, ale Ty BANKNOTEM też nie zapłacisz

Zapłacę BTC bez przeliczania na dolary, złotówki czy solę.
Ty nie zapłacisz twoim fiatem bez zamiany na euro.

Kartę w naszym przykładzie wykluczyłem. No chyba, że ty możesz być krystkonem w naszej dyskusji i warunki eksperymentu zmieniasz sobie według własnego widzimisię lub po prostu udajesz, że nie czytasz.

Twój jedyny argument to mantra o stracie zaufania. Tak jak ze szczepionką, że być może, być może, być może 😂😂😂

Jak na razie zaufanie nie spada. Wręcz przeciwnie. Nawet rządy zauważyły, że muszą brać kryprowaluty poważniej niż szarleyowskie być może 😂😂

Dobra, koniec dyskusji. Starszych ludzi do nowych rzeczy czasami trudno jest przekonać.
szarley (54911 punktów)
>>Nie, ale Ty BANKNOTEM też nie zapłacisz
>Zapłacę BTC bez przeliczania na dolary, złotówki czy solę.
Powtórzę : dopóki jest zaufanie, że kurs BTC rośnie
Kiedy zaufanie zgaśnie, nie zapłacisz

>Ty nie zapłacisz twoim fiatem bez zamiany na euro.
No to zapłacę po zamianie. Nawet nie poczuję

>Kartę w naszym przykładzie wykluczyłem.
Niesłusznie, bo nimi płacę

>Twój jedyny argument to mantra o stracie zaufania.
To poważny argument, BTC opiera się jedynie na zaufaniu. Klasyczne waluty mają DODATKOWO inne mechanizmy
To dobry fundament każdej waluty (!!!) ale nie widzę go w BTC.

Wiesz ilu ludzi zaufało finansowym piramidom?

>Jak na razie zaufanie nie spada. Wręcz przeciwnie.
Jak na razie. Twoje słowa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
j25_dust_ (12 punktów)
>>Nie, ale Ty BANKNOTEM też nie zapłacisz
>Zapłacę BTC bez przeliczania na dolary, złotówki czy solę.
>Ty nie zapłacisz twoim fiatem bez zamiany na euro.
>Kartę w naszym przykładzie wykluczyłem. No chyba, że ty możesz być krystkonem w naszej dyskusji i warunki eksperymentu zmieniasz sobie według własnego widzimisię lub po prostu udajesz, że nie czytasz.

Ale ten BTC jest elektroniczny, tak.
Nie ma karty to co jest? Smartfon ?
Czy laptop plus telefon z SMS (jak w normalnym banku jak chcesz zrobić przelew)?

I w ogóle nie rozumiem dlaczego wybierając sie do Berlina nie mam mieć tam obowiązującej waluty papierowej (czy gdzieś indziej tamtej właściwej). Nie wolno czy co?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ja zapłacę ledgerem bezpośrednio w BTC bo cena będzie podana w BTC. Zapłacz banknotem 100 zł?
>Nie, ale Ty BANKNOTEM też nie zapłacisz

Obecnie zapisy liczb na twardym dysku są użyteczniejsze od zapisów na papierze.

Kto wie, jeszcze z 10-20 lat i papier jako nośnik zapisu będzie już tylko historią.
zeniu73 (6483 punktów)

>"inwestują", bo jakoś odróżniam inwestycję od spekulacji
>To, że słowo spekulant ma ujemną konotację, nie czyni inwestorem kogoś, kto kupuje zajedno BTC czy akcje

Źle napisałem. Ludzie zamieniają swoją walutę na BTC bo ich waluta ma dużą inflację. Dużo ludzi z Wenezueli tak zrobiło.

Na tym kończę dyskusję o BTC bo nie ma sensu. Ja nie chcę ci sprzedać BTC ani kupić od ciebie złotówki.a przyszłość zweryfikuje czy fiaty to Nonplusultra.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Wczoraj podali do wiadomości, że inflacja w Niemczech jest najwyższa od 1993 roku.

Nie podali ile Niemcy mają długów i u kogo??
Fizyk (17637 punktów)
> W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować wymienialność papierka na towar?

Stabilność cen to podstawowy cel polityki pieniężnej rządu. Ponieważ pewna sumaryczna ilość gotówki na rynku jest niezbędna do poprawnego funkcjonowania gospodarki, więc państwo poprzez bank centralny kontroluje tę ilość, tak aby zapewnić niewielką optymalną inflację cen, ok. 2,5%. Kreacja pieniędzy jest bardzo łatwa - zazwyczaj nawet nie trzeba drukować banknotów lecz wystarczy wpisać z klawiatury liczbę z dużą ilością zer. Natomiast anihilacja pieniędzy jest dużo trudniejsza - rząd musi pracowicie ściągać podatki.

Niestety, takiej kontroli nie podlega BTC. Co gorsze, BTC jest nie tyle środkiem płatniczym co bańką spekulacyjną. Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. I im bardziej cena BTC rośnie, tym więcej spekulantów kusi się na zakup tej waluty, tym bardziej podbijają ceny, itd. Nikt tego nie robi z rządową walutą bo wiadomo, że jej wartość będzie stopniowo spadać wraz z postępującą inflacją.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>> W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować wymienialność papierka na towar?
>Stabilność cen to podstawowy cel polityki pieniężnej rządu. Ponieważ pewna sumaryczna ilość gotówki na rynku jest niezbędna do poprawnego funkcjonowania gospodarki, więc państwo poprzez bank centralny kontroluje tę ilość, tak aby zapewnić niewielką optymalną inflację cen, ok. 2,5%. Kreacja pieniędzy jest bardzo łatwa - zazwyczaj nawet nie trzeba drukować banknotów lecz wystarczy wpisać z klawiatury liczbę z dużą ilością zer. Natomiast anihilacja pieniędzy jest dużo trudniejsza - rząd musi pracowicie ściągać podatki.

Czyli zwiększanie podatków jest narzędziem polityki monetarnej mające za zadanie zmniejszać inflacje? Ciekawe czemu w ten sposób nie zareagowały banki centralne wielu państw, których waluta spektakularnie upadła.

Ja zawsze czytałem, że narzędziem polityki monetarnej jest manipulowanie stopą procentową. Tyle tylko, że w ten sposób państwo może jedynie zwiększać inflacje, a nie ją spowalniać. Dlaczego? Można sztucznie obniżyć stopę procentową poniżej jej naturalnej wartości rynkowej, ale odwrotnie się nie da (jeśli NBP ustaliłby wyższą stopę procentową niż wolny rynek, to po prostu wszyscy pożyczaliby z rynku). Dlatego uważam, że polityka monetarna może wpływać na wartość pieniądza jedynie w dół, państwo nie dysponuje mechanizmem na wyciągnięcie tej wartości w górę poprzez regulacje stopy procentowej.

>Niestety, takiej kontroli nie podlega BTC.

Polityka monetarna BTC jest zapisana w protokole i jest wynikiem konsensusu wszystkich właścicieli węzłów w sieci. I nie ma w niej takich dziwactw jak uznaniowe manipulowanie stopą procentową, co jest zaletą, a nie wadą.

>Co gorsze, BTC jest nie tyle środkiem płatniczym co bańką spekulacyjną. Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. I im bardziej cena BTC rośnie, tym więcej spekulantów kusi się na zakup tej waluty, tym bardziej podbijają ceny, itd. Nikt tego nie robi z rządową walutą bo wiadomo, że jej wartość będzie stopniowo spadać wraz z postępującą inflacją.
>

Tylko co wam się tak podoba w tej inflacji? Bo ja w niej widzę jedynie narzędzie cwaniaków u władzy, które umożliwia im życie na koszt wszystkich tych ludzi przechowujących walutę, którą dewaluują.

.
03-09-2021 05:46 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować wymienialność papierka na towar?
>>Stabilność cen to podstawowy cel polityki pieniężnej rządu. Ponieważ pewna sumaryczna ilość gotówki na rynku jest niezbędna do poprawnego funkcjonowania gospodarki, więc państwo poprzez bank centralny kontroluje tę ilość, tak aby zapewnić niewielką optymalną inflację cen, ok. 2,5%. Kreacja pieniędzy jest bardzo łatwa - zazwyczaj nawet nie trzeba drukować banknotów lecz wystarczy wpisać z klawiatury liczbę z dużą ilością zer. Natomiast anihilacja pieniędzy jest dużo trudniejsza - rząd musi pracowicie ściągać podatki.
>Czyli zwiększanie podatków jest narzędziem polityki monetarnej mające za zadanie zmniejszać inflacje? Ciekawe czemu w ten sposób nie zareagowały banki centralne wielu państw, których waluta spektakularnie upadła.
>Ja zawsze czytałem, że narzędziem polityki monetarnej jest manipulowanie stopą procentową. Tyle tylko, że w ten sposób państwo może jedynie zwiększać inflacje, a nie ją spowalniać. Dlaczego?

Bo to niezupełna i jedyna prawda. Tą metodę stosuje dziś Glapiński, prezes NBP. Lecz jeśli pod presją obiecanek społecznych pieniędzy będzie i tak brakowało, to najpewniej uruchomi się mechanizm wzrostu ilości nominałów na rynku bez pokrycia z ilością towaru, To jest tzw. "pompowanie w rynek" pustego pieniądza uruchamiając w ten sposób inflację. To przecież jest zjawiskiem inflacji. Niby pieniędzy mamy coraz więcej ale one tracą wartość.

>Można sztucznie obniżyć stopę procentową poniżej jej naturalnej wartości rynkowej, ale odwrotnie się nie da (jeśli NBP ustaliłby wyższą stopę procentową niż wolny rynek, to po prostu wszyscy pożyczaliby z rynku). Dlatego uważam, że polityka monetarna może wpływać na wartość pieniądza jedynie w dół, państwo nie dysponuje mechanizmem na wyciągnięcie tej wartości w górę poprzez regulacje stopy procentowej.>Niestety, takiej kontroli nie podlega BTC.

BTC nie jest towarem na wolnym rynku wymiany towarowo-pieniężnej, więc przykład nie trafiony. BTC to tylko kryptograficzny bez wartości zapis.

>Polityka monetarna BTC jest zapisana w protokole i jest wynikiem konsensusu wszystkich właścicieli węzłów w sieci. I nie ma w niej takich dziwactw jak uznaniowe manipulowanie stopą procentową, co jest zaletą, a nie wadą.
>>Co gorsze, BTC jest nie tyle środkiem płatniczym co bańką spekulacyjną. Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. I im bardziej cena BTC rośnie, tym więcej spekulantów kusi się na zakup tej waluty, tym bardziej podbijają ceny, itd. Nikt tego nie robi z rządową walutą bo wiadomo, że jej wartość będzie stopniowo spadać wraz z postępującą inflacją.
>>
>Tylko co wam się tak podoba w tej inflacji? Bo ja w niej widzę jedynie narzędzie cwaniaków u władzy, które umożliwia im życie na koszt wszystkich tych ludzi przechowujących walutę, którą dewaluują.

To nie cwaniactwo bo tego nie widzę, ale okropna nieudolność do granic dyletantyzmu.
A inflacja jest potworem żrącym wszystko. Planowanie inwestycji, realizacja inwestycji pauperyzacja społeczeństwa, planu rozwojowe gospodarki państw.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>>Można sztucznie obniżyć stopę procentową poniżej jej naturalnej wartości rynkowej, ale odwrotnie się nie da (jeśli NBP ustaliłby wyższą stopę procentową niż wolny rynek, to po prostu wszyscy pożyczaliby z rynku). Dlatego uważam, że polityka monetarna może wpływać na wartość pieniądza jedynie w dół, państwo nie dysponuje mechanizmem na wyciągnięcie tej wartości w górę poprzez regulacje stopy procentowej.>Niestety, takiej kontroli nie podlega BTC.
>BTC nie jest towarem na wolnym rynku wymiany towarowo-pieniężnej, więc przykład nie trafiony. BTC to tylko kryptograficzny bez wartości zapis.

Jak nie jest, jak codziennie ludzie dokonują miliardów dolarów obrotu na elektronicznych giełdach walut w parach BTC/USD i BTC/EUR:

www.bitcointradevolume.com/

Dane z ostatnich 24h z 10 giełd spot: 4.6 mld USD i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.

.
03-09-2021 12:44 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

> i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.

śmiechłem....kontrakty hahahhah. ciekawe czy ogon merda psem czy pies ogonem.

Chyba padnę....4 mld USD....Ten BTC to śmieszek kontrakty ma obstawione w dolarach. A ciekawe czy depozyt uzupełnia się w BTC czy dolarach. Ale to bez znaczenia. Pokazuje tylko że póki są giełdy to bez znaczenia co bo giełda i tak to zalewaruje.

1 Bitcoin to w przeliczeniu
189 886,03 Złoty

Rozumiem że wszyscy co pożyczyli kiedyś BTC od kogoś i musza je teraz odkupić są jeszcze cali i zdrowi
zeniu73 (6483 punktów)
>> i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.
>śmiechłem....kontrakty hahahhah. ciekawe czy ogon merda psem czy pies ogonem.
>Chyba padnę....4 mld USD....Ten BTC to śmieszek kontrakty ma obstawione w dolarach. A ciekawe czy depozyt uzupełnia się w BTC czy dolarach. Ale to bez znaczenia. Pokazuje tylko że póki są giełdy to bez znaczenia co bo giełda i tak to zalewaruje.
>1 Bitcoin to w przeliczeniu
>189 886,03 Złoty
>Rozumiem że wszyscy co pożyczyli kiedyś BTC od kogoś i musza je teraz odkupić są jeszcze cali i zdrowi

A ja smiechuję cały czas gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o BTC wydaje o nim kategoryczne sądy 😂😂😂

I naśmiewa się z ludzi, którzy shortami i longami zarabiają sobie pieniążki w "twardych" dolarach.

Jedno jest pewne, BTC tak jak media markt nie jest dla idiotów. Idiots owszem, może się przejechać na BTC 😂😂
03-09-2021 13:34 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>> i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.
>>śmiechłem....kontrakty hahahhah. ciekawe czy ogon merda psem czy pies ogonem.
>>Chyba padnę....4 mld USD....Ten BTC to śmieszek kontrakty ma obstawione w dolarach. A ciekawe czy depozyt uzupełnia się w BTC czy dolarach. Ale to bez znaczenia. Pokazuje tylko że póki są giełdy to bez znaczenia co bo giełda i tak to zalewaruje.
>>1 Bitcoin to w przeliczeniu
>>189 886,03 Złoty
>>Rozumiem że wszyscy co pożyczyli kiedyś BTC od kogoś i musza je teraz odkupić są jeszcze cali i zdrowi
>A ja smiechuję cały czas gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o BTC wydaje o nim kategoryczne sądy 😂😂😂
>I naśmiewa się z ludzi, którzy shortami i longami zarabiają sobie pieniążki w "twardych" dolarach.
>Jedno jest pewne, BTC tak jak media markt nie jest dla idiotów. Idiots owszem, może się przejechać na BTC 😂😂

Ale o co chodzi? Zarabiaj nawet na sprzedaży cebuli.

Rozmowa jest o czym innym niż o tym na czym lepiej zarabiać ,jedno jest pewne ta rozmowa nie jest dla idiotów bo sobie w niej nie radzą.

To że BTC chodzi w parze walutowej wie byle głupek. Problem się zaczyna jak ten mityczny BTC próbuje się oderwac od pary i zrobić z niego bóg wie co.

A tu proste pytanie i się gotujesz. calm down...


zeniu73 (6483 punktów)
>>>> i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.
>>>śmiechłem....kontrakty hahahhah. ciekawe czy ogon merda psem czy pies ogonem.
>>>Chyba padnę....4 mld USD....Ten BTC to śmieszek kontrakty ma obstawione w dolarach. A ciekawe czy depozyt uzupełnia się w BTC czy dolarach. Ale to bez znaczenia. Pokazuje tylko że póki są giełdy to bez znaczenia co bo giełda i tak to zalewaruje.
>>>1 Bitcoin to w przeliczeniu
>>>189 886,03 Złoty
>>>Rozumiem że wszyscy co pożyczyli kiedyś BTC od kogoś i musza je teraz odkupić są jeszcze cali i zdrowi
>>A ja smiechuję cały czas gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o BTC wydaje o nim kategoryczne sądy 😂😂😂
>>I naśmiewa się z ludzi, którzy shortami i longami zarabiają sobie pieniążki w "twardych" dolarach.
>>Jedno jest pewne, BTC tak jak media markt nie jest dla idiotów. Idiots owszem, może się przejechać na BTC 😂😂
>Ale o co chodzi? Zarabiaj nawet na sprzedaży cebuli.
>Rozmowa jest o czym innym niż o tym na czym lepiej zarabiać ,jedno jest pewne ta rozmowa nie jest dla idiotów bo sobie w niej nie radzą.
>To że BTC chodzi w parze walutowej wie byle głupek. Problem się zaczyna jak ten mityczny BTC próbuje się oderwac od pary i zrobić z niego bóg wie co.
>A tu proste pytanie i się gotujesz. calm down...
>

Stary, ja jestem spokojny. Po prostu śmieję się z ludzi, którzy tak dobrze znają się na BTC, że nie zarobili ani centa ani grosza i sarkazmem próbują wyśmiewać tych, którzy zarabiają. To sie nazywa zazdrość c😂😂😂
03-09-2021 13:58 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>> i kolejne 4 mld USD obrotu na kontraktach BTC.
>>>>śmiechłem....kontrakty hahahhah. ciekawe czy ogon merda psem czy pies ogonem.
>>>>Chyba padnę....4 mld USD....Ten BTC to śmieszek kontrakty ma obstawione w dolarach. A ciekawe czy depozyt uzupełnia się w BTC czy dolarach. Ale to bez znaczenia. Pokazuje tylko że póki są giełdy to bez znaczenia co bo giełda i tak to zalewaruje.
>>>>1 Bitcoin to w przeliczeniu
>>>>189 886,03 Złoty
>>>>Rozumiem że wszyscy co pożyczyli kiedyś BTC od kogoś i musza je teraz odkupić są jeszcze cali i zdrowi
>>>A ja smiechuję cały czas gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o BTC wydaje o nim kategoryczne sądy 😂😂😂
>>>I naśmiewa się z ludzi, którzy shortami i longami zarabiają sobie pieniążki w "twardych" dolarach.
>>>Jedno jest pewne, BTC tak jak media markt nie jest dla idiotów. Idiots owszem, może się przejechać na BTC 😂😂
>>Ale o co chodzi? Zarabiaj nawet na sprzedaży cebuli.
>>Rozmowa jest o czym innym niż o tym na czym lepiej zarabiać ,jedno jest pewne ta rozmowa nie jest dla idiotów bo sobie w niej nie radzą.
>>To że BTC chodzi w parze walutowej wie byle głupek. Problem się zaczyna jak ten mityczny BTC próbuje się oderwac od pary i zrobić z niego bóg wie co.
>>A tu proste pytanie i się gotujesz. calm down...
>>
>Stary, ja jestem spokojny. Po prostu śmieję się z ludzi, którzy tak dobrze znają się na BTC, że nie zarobili ani centa ani grosza i sarkazmem próbują wyśmiewać tych, którzy zarabiają. To sie nazywa zazdrość c😂😂😂

Bravo. Ot cała historyjka BTC.

>To sie nazywa zazdrość

A nawet nie pytam ile zarobiłeś dolarów czy złotówek czy euro. Gratuluje. A jak zrobiłeś to kontraktami to graty razy dwa.

Ja meczę banana...pdk
zeniu73 (6483 punktów)

>A nawet nie pytam ile zarobiłeś dolarów czy złotówek czy euro.

A co to złotówka? Jak ją oderwiesz od pary Polska-złotówka to jest jeszcze większe gówno niż para BTC-dolar bo z tą złotówką poza Polską możesz sobie tyłek wytrzeć.

Chciałem właśnie w lieferando zapłacić złotówką za pizzę i mnie wyśmiali. BTc zapłacić mogę.

Co to ta złotówka?? 😂😂😂
farmer (22440 punktów)
>>A nawet nie pytam ile zarobiłeś dolarów czy złotówek czy euro.
>A co to złotówka? Jak ją oderwiesz od pary Polska-złotówka to jest jeszcze większe gówno niż para BTC-dolar bo z tą złotówką poza Polską możesz sobie tyłek wytrzeć.
>Chciałem właśnie w lieferando zapłacić złotówką za pizzę i mnie wyśmiali. BTc zapłacić mogę.
>Co to ta złotówka?? 😂😂😂

A ja chciałem Bułgarowi pod Sofią zapłacić kartą to kazał mi se ja w d.e wsadzić only cash pan tak to się żyje w tej europie.

Powiedz mi jak ten typ ma przytulic dole cyfrową? A gotówkę to se rozpisze...papier wszystko przyjmie.
zeniu73 (6483 punktów)

>A ja chciałem Bułgarowi pod Sofią zapłacić kartą to kazał mi se ja w d.e wsadzić only cash pan tak to się żyje w tej europie.
>Powiedz mi jak ten typ ma przytulic dole cyfrową? A gotówkę to se rozpisze...papier wszystko przyjmie.

I zapłaciłeś złotówką?
farmer (22440 punktów)
>>A ja chciałem Bułgarowi pod Sofią zapłacić kartą to kazał mi se ja w d.e wsadzić only cash pan tak to się żyje w tej europie.
>>Powiedz mi jak ten typ ma przytulic dole cyfrową? A gotówkę to se rozpisze...papier wszystko przyjmie.
>I zapłaciłeś złotówką?

Co ty.... W Bułgarii? Normalnie Euro, przecież oni tam mają Lewa więc na co mu PLN. Euro wziął. Logiczne
zeniu73 (6483 punktów)
>>>A ja chciałem Bułgarowi pod Sofią zapłacić kartą to kazał mi se ja w d.e wsadzić only cash pan tak to się żyje w tej europie.
>>>Powiedz mi jak ten typ ma przytulic dole cyfrową? A gotówkę to se rozpisze...papier wszystko przyjmie.
>>I zapłaciłeś złotówką?
> Co ty.... W Bułgarii? Normalnie Euro, przecież oni tam mają Lewa więc na co mu PLN. Euro wziął. Logiczne
>

Nie rozumiem? Czyli złotówka nic nie warta jak ją oderwiesz od pary Polska-złotówka?

Czyli nie każdy cash jest wart tyle samo dla każdego?

Coś jak BTC? Gdzie w Niemczech BTC dla lieferando jest legalnym środkiem płatniczym a złotówka nie?

Swoją drogą ciekawe co mówili ludzie jak im zamiast soli albo muszelek jakieś śmieszne, okrągłe, metalowe ciulstwa proponowali? Pewnie też coś o parach filozofowali i śmiali z tych co to bóg wie co z tymi ciulstwami chcieli zrobić 😂😂😂
farmer (22440 punktów)
>>>>A ja chciałem Bułgarowi pod Sofią zapłacić kartą to kazał mi se ja w d.e wsadzić only cash pan tak to się żyje w tej europie.
>>>>Powiedz mi jak ten typ ma przytulic dole cyfrową? A gotówkę to se rozpisze...papier wszystko przyjmie.
>>>I zapłaciłeś złotówką?
>> Co ty.... W Bułgarii? Normalnie Euro, przecież oni tam mają Lewa więc na co mu PLN. Euro wziął. Logiczne
>>
>Nie rozumiem? Czyli złotówka nic nie warta jak ją oderwiesz od pary Polska-złotówka?
>Czyli nie każdy cash jest wart tyle samo dla każdego?

Chyba tak. Skoro chciał gotówkę i nie wymieniał BTC jako możliwości.

>Coś jak BTC? Gdzie w Niemczech BTC dla lieferando jest legalnym środkiem płatniczym a złotówka nie?

To jak u typa only cash .Euro please. Złota też nie chciał. dziwne. BTC nie. Ale jak?

>Swoją drogą ciekawe co mówili ludzie jak im zamiast soli albo muszelek jakieś śmieszne, okrągłe, metalowe ciulstwa proponowali? Pewnie też coś o parach filozofowali i śmiali z tych co to bóg wie co z tymi ciulstwami chcieli zrobić 😂😂😂

Pewnie to samo co koleś. Only CASH.

Ale to jest wszystko chuj bo on tam miał inną godzinne jeszcze.
I ma.

Nie mogliby wprowadzić jednej godziny w całej europie? Tu lewy tam pln i jeszcze godzinny inne.


Tylko powiedz mi co to ma do rzeczy?

BTC to waluta jak każda inna. Ty sciągasz rozmowę na komfort płacenia a tematem jest czym jest BTC w stosunku do Waluty jak euro czy dolar lub PLN.




04-09-2021 01:04 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)A inflacja jest potworem żrącym wszystko. Planowanie inwestycji, realizacja inwestycji pauperyzacja społeczeństwa, planu rozwojowe gospodarki państw.(...)

Deflacja natomiast jest potworem żrącym jedynie inwestycje i popyt. Po co inwestować skoro kisisz kasę, a ta sama z siebie rośnie?

To nie tyle "inflacja" pożera co "nieprzewidywalna inflacja". Ewentualnie nadmierna, czyli taka, w której musisz w zasadzie wydawać kasę z roku na rok, bo jak nie wydasz to i tak skończysz tak, jak byś się jej pozbył.

Natomiast warto zauważy jedno: potwór typu "inflacja" może w zasadzie żreć w nieskończoność, o ile zachowa umiar, a zeżerany jakoś to przeżyje. Potwór "deflacja" zaś w pewnym momencie zżera tyle, że wszystko przestaje się ruszać i wtedy... jebudu.


Tomasz Sztejka
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Deflacja natomiast jest potworem żrącym jedynie inwestycje i popyt. Po co inwestować skoro >kisisz kasę, a ta sama z siebie rośnie?
>

Mam sąsiadkę co to całe życie robiła w polskich "finansach".
Opowiadała jak to za komuny pracowała w banku spółdzielczym, wtedy władza ludowa dawała chłopom kredyty na stały procent. Sąsiadka i kilka osób wtajemniczonych z banku też brali taki kredyt i kupowali dolary. Po roku dolary sprzedawali, spłacali kredyt i zostawało im drugie tyle. Sąsiadka wybudowała się dzięki takim kombinacjom. W którymś roku dolar szybko poszedł 1OO% w górę a potem szybko wrócił. Sąsiadka się chwaliła, że to przewidziała i też na tym sporo zarobiła.
Czasy gdy władza tak dbała o szczerbatego chłopa już nie wrócą. Na końcu tego dbania, szczerbaty chłop, chciał tą władzę widłami przebić.
04-09-2021 11:13 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Tylko co wam się tak podoba w tej inflacji?

Zacznę od odpowiedzi na ostatnie pytanie, bo to jest sedno sprawy.

Są dobre i złe strony inflacji. Inflacja na poziomie 2-3% jest kompromisem, który łagodzi złe strony do akceptowalnego poziomu.

> Bo ja w niej widzę jedynie narzędzie cwaniaków u władzy, które umożliwia im życie na koszt wszystkich tych ludzi przechowujących walutę, którą dewaluują.

To jest ta zła strona: pieniądze w portfelu tracą na wartości. Ale zauważ, że tym "cwaniakiem" może być każdy, a rząd wręcz zachęca to tego "cwaniactwa". Poprzez utrzymywanie niezerowej inflacji rząd zachęca ludzi do wyciągania pieniędzy spod materaca i kupowania samochodów, budowania domów, inwestowania w działalność gospodarczą, choćby przez kupowanie akcji firm na giełdzie.

Ponadto inflacja znacznie ułatwia firmom regulację płac. Podwyżki płac są zawsze mile widziane, natomiast nawet niewielkie ich obcięcie spotyka się z protestem. Wyjściem jest podwyżka płac poniżej stopy inflacji, co oczywiście jest możliwe tylko gdy ta inflacja w ogóle jest.

Inflacja jest korzystna dla dłużników, zwłaszcza tych najbardziej zadłużonych. Na przykład, rząd brytyjski dotychczas nie spłacił wielkich pożyczek zaciągniętych podczas wojen napoleońskich - po prostu przez dwa stulecia inflacja zerodowała te pożyczki do nieistotnego poziomu.

O optimum inflacji można poczytać w wielu publikacjach, np. BBC www.bbc.co.uk/news/business-30778491

> Ja zawsze czytałem, że narzędziem polityki monetarnej jest manipulowanie stopą procentową.

Tak, to prawda: narzędziem banku centralnego jest manipulowanie stopą procentową, ale celem tego działania jest kontrola inflacji.

> Tyle tylko, że w ten sposób państwo może jedynie zwiększać inflacje, a nie ją spowalniać.

Nie. Kontrola inflacji jest możliwa zarówno w górę jak i w dół. W 1980 roku inflacja w USA osiągnęła 15%. Bank centralny podniósł stopę procentową do 20%. Nastąpiła recesja, bezrobocie przekroczyło 10%, ale inflacja spadła do 3% w 1983 roku.

> Dlaczego? Można sztucznie obniżyć stopę procentową poniżej jej naturalnej wartości rynkowej, ale odwrotnie się nie da (jeśli NBP ustaliłby wyższą stopę procentową niż wolny rynek, to po prostu wszyscy pożyczaliby z rynku).

Nie jest to możliwe bo stopa procentowa na wolnym rynku nie może spaść poniżej stopy procentowej banku centralnego. Aby pożyczać pieniądze indywidualnym klientom banki komercyjne muszą posiadać rezerwy pożyczone z banku centralnego. Gdyby indywidualni klienci dostawali pożyczki niżej oprocentowane niż otrzymane z banku centralnego, to banki komercyjne byłyby stratne.

> Czyli zwiększanie podatków jest narzędziem polityki monetarnej mające za zadanie zmniejszać inflacje?

Tak. Drugą metodą hamowania inflacji jest cięcie wydatków państwowych, co przynosi inne niepożądane skutki ekonomiczne.

> Ciekawe czemu w ten sposób nie zareagowały banki centralne wielu państw, których waluta spektakularnie upadła.

Bank centralny nie kontroluje wysokości podatków - robi to rząd. A rząd jest często nieudolny, w czym celują rządy o socjalistycznych zapędach. Jak pisałem, kreacja pieniądza jest o wiele łatwiejsza niż anihilacja. Przy kryzysach politycznych ta ostatnia często schodzi na dalszy plan.

Znam tę sytuację od podszewki. W 1980 roku kończyłem doktorat w Krakowie mając na utrzymaniu rodzinę z dwójką małych dzieci. Mimo, że nam się nie przelewało to miałem trudności z wydawaniem pieniędzy. Codziennie przez dwie godziny jeździłem rowerem od sklepu do sklepu nie wiedząc co mi się uda kupić na kolację. Wciąż pamiętam duży sklep osiedlowy, wszystkie półki puste, za wyjątkiem jednej zastawionej butelkami z octem.

Wszędzie strajki, gospodarka stoi, rząd komunistyczny sparaliżowany strachem, a Solidarność domaga się nierealistycznych podwyżek. Gdy powiedziałem kolegom w pracy, że w takiej sytuacji powinno się wszystkim obciąć płace włącznie z moim skromnym stypendium, to popatrzyli się na mnie jak na jakiegoś idealistycznego świra. Galopującą inflację i drastyczną kurację Balcerowicza oglądałem już z Wysp Brytyjskich.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Poprzez utrzymywanie niezerowej inflacji rząd zachęca ludzi do wyciągania pieniędzy spod materaca i kupowania samochodów, budowania domów, inwestowania w działalność gospodarczą, choćby przez kupowanie akcji firm na giełdzie.

Jeżeli rząd sztucznie zwiększa presje na inwestycje w sytuacji, gdy nie ma ku temu fundamentalnych podstaw to może być tylko przepis na pompowanie bańki spekulacyjnej. Na przykład takiej jak na rynku nieruchomości, na którym wąskie grono wybrańców siedzących obok "państwowej drukarki", wykupuje po kilkaset mieszkań, w ten sposób pompując ceny w nieskończoność i wielokrotnie szybciej, niż zwykły pracownik jest w stanie oszczędzać. Ja nie widzę w tym nic dobrego.

>Ponadto inflacja znacznie ułatwia firmom regulację płac. Podwyżki płac są zawsze mile widziane, natomiast nawet niewielkie ich obcięcie spotyka się z protestem. Wyjściem jest podwyżka płac poniżej stopy inflacji, co oczywiście jest możliwe tylko gdy ta inflacja w ogóle jest.

Liczy się realna siła nabywcza płacy, a nie jej nominalna wartość. W deflacji czas działa na korzyść pracownika. Pracownik nie musi nawet renegocjować warunków umowy, a i tak efektywnie zarabia coraz więcej. Sam szczerze przyznajesz, że walutę dewaluuje się po to, żeby robić w konia zwykłego pracownika, nieświadomego mechanizmów działania systemu pieniężnego. Ponownie nie widzę w tym nic dobrego.

>Inflacja jest korzystna dla dłużników, zwłaszcza tych najbardziej zadłużonych. Na przykład, rząd brytyjski dotychczas nie spłacił wielkich pożyczek zaciągniętych podczas wojen napoleońskich - po prostu przez dwa stulecia inflacja zerodowała te pożyczki do nieistotnego poziomu.

Ja piszę o biedocie. Biedota i tak nie ma zdolności kredytowej, aby pozwolić sobie na kredyty zaciągane w celach inwestycyjnych lub w celu prowadzenia wojen. Biedota dostanie kredyt konsumpcyjny ze zmienną stopą procentową zależną od WIBOR, na swoją suterenę, którą będzie spłacać prawie do śmierci niezależnie od poziomu inflacji.

>O optimum inflacji można poczytać w wielu publikacjach, np. BBC www.bbc.co.uk/news/business-30778491

Bajki o zbawiennej dla biedoty inflacji i koślawe teorie ekonomiczne (o "pobudzaniu gospodarki") konstruowane by je uzasadnić znam już od podszewki.

Skoro jesteś fizykiem to proponuję, abyś teraz porównał teorie z danymi empirycznymi:



źródło: www.cbpp.o(*)r-decades-but-not-since-then-3



źródło: rwer.wordp(*)-the-1-vs-the-90-1917-to-2012/



źródło: Real_Wages_and_Trade_Policies_in_the_U.S.png

Dziwne, że nikogo nie zastanawia ten nagły wzrost rozwarstwienia ekonomicznego w USA od momentu, gdy w 1971 zaniechano parytetu złota (od tego momentu bank centralny mógł swobodnie dewaluować walutę).

Jak te dane mają się do popularnych bajek, że państwowa interwencja leży w interesie biedoty?

.
10-09-2021 10:32 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> źródło: www.cbpp.o(*)r-decades-but-not-since-then-3
> Dziwne, że nikogo nie zastanawia ten nagły wzrost rozwarstwienia ekonomicznego w USA od momentu, gdy w 1971 zaniechano parytetu złota (od tego momentu bank centralny mógł swobodnie dewaluować walutę).

Wcześniejsza historia rozwarstwienia społecznego w USA falsyfikuje tę hipotezę: . Przyczyn wzrastającego ostatnio rozwarstwienia jest szereg, przy czym za główną uważa się postępującą globalizację. Można o tym poczytać w naukowych publikacjach, np. www.oecd-i(*)lity-rising_9789264246010-5-en .

> Ja piszę o biedocie.

Ja też piszę o biedocie. Wiem z własnego doświadczenia, że w kapitalizmie każdy ma możliwość wspięcia się na tę czerwoną linię "95th percentile". Trzeba tylko chcieć i rozumieć jak kapitalizm działa. I stronić od hazardowych pseudoinwestycji takich jak kryptowaluty.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>> źródło: www.cbpp.o(*)r-decades-but-not-since-then-3
>> Dziwne, że nikogo nie zastanawia ten nagły wzrost rozwarstwienia ekonomicznego w USA od momentu, gdy w 1971 zaniechano parytetu złota (od tego momentu bank centralny mógł swobodnie dewaluować walutę).
>Wcześniejsza historia rozwarstwienia społecznego w USA falsyfikuje tę hipotezę: .

I zupełnie przez przypadek ostatni wzrost rozwarstwienia rozpoczyna się w okolicy 1971?

Dla danych od wielkiego kryzysu jest pełna zgodność. Do momentu utrzymania parytetu złota, a więc do 1971 rozwarstwienie spada po czym akurat wtedy gdy USA rezygnuje ze standardu złota sytuacja się odwraca. Przypadek?

Nie twierdzę, że dewaluacja waluty jest jedynym czynnikiem wpływającym na rozwarstwienie. W okresie przed latami 30 mogły wchodzić w grę inne okoliczności. Nie zmienia to faktu, że ostatnie nagłe odwrócenie się trendu wypada w okolicach roku 1971. Ten fakt wymaga konkretnego wyjaśnienia.

>Przyczyn wzrastającego ostatnio rozwarstwienia jest szereg, przy czym za główną uważa się postępującą globalizację. Można o tym poczytać w naukowych publikacjach, np. www.oecd-i(*)lity-rising_9789264246010-5-en .

Poczytaj takie artykuły:

pep.vse.cz/pdfs/pep/2017/06/01.pdf

>> Ja piszę o biedocie.
>Ja też piszę o biedocie. Wiem z własnego doświadczenia, że w kapitalizmie każdy ma możliwość wspięcia się na tę czerwoną linię "95th percentile".

Nie wiem po co opowiadasz takie herezje. To że wszyscy osiągną 95ty percentyl jest niemożliwe (i to w każdym systemie politycznym, w którym obowiązują zasady matematyki).

Ja w pełni akceptuję nierówności społeczne, ale chciałbym aby te nierówności pozostały wyłącznie konsekwencją różnic w naturalnych zdolnościach ludzi, a nie tego, że ktoś miał przywilej znaleźć się bliżej drukarki do pieniędzy.

>Trzeba tylko chcieć i rozumieć jak kapitalizm działa.

Działa tak, że aby zdobyć pieniądze w panującym pseudokapitalizmie należy znaleźć się w pobliżu państwowej drukarki. Tylko czy tak ciężko zrozumieć, że niemożliwym jest aby wszyscy znaleźli się w pobliżu tej drukarki? Redystrybucja poprzez inflacje ma to do siebie, że zawsze ktoś będzie zyskiwał kosztem kogoś innego. W prawdziwym wolnorynkowym kapitalizmie zysk wynika z wyświadczenia czegoś wartościowego na rynku (zysk kapitalisty nie jest w sprzeczności z zyskiem pozostałych). W państwowym pseudokapitalizmie z redystrybucją poprzez inflacje mamy mechanizm gry o sumie zerowej. Powoduje to konflikt pomiędzy interesem jednostki, a interesem całego społeczeństwa.

>I stronić od hazardowych pseudoinwestycji takich jak kryptowaluty.

Nie dziwię się, że tak wielu ludzi naprawdę nienawidzi bitcoina i oczywiście mają ku temu powody. Twórcy BTC stworzyli system pieniężny w ramach którego nie da się okradać biedoty poprzez inflacje. To teraz bardzo boli niektórych cwaniaków i instytucje, które znajdują się najbliżej państwowej drukarki. W BTC nie da już rady manipulować po kryjomu saldami kont użytkowników systemu, więc jedyny sposób na pozyskanie pieniędzy jaki pozostaje to oddanie czegoś użytecznego innym poprzez transakcje na wolnym rynku. To oznacza, że panująca armia urzędników, polityków i innych darmozjadów będzie zmuszona zacząć robić coś użytecznego dla innych. Efektem jest strach, panika, próby sabotażu poprzez wymyślanie tysięcy nowych "kryptowalut", w tym "państwowych kryptowalut" po to tylko aby spróbować odciągnąć uwagę od BTC i zachować kontrolę nad bazą monetarną. Wojna o pieniądz trwa.

.
10-09-2021 22:13 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C897398371984692, czemu masz taki długi nick?
.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C897398371984692, czemu masz taki długi nick?
>.
>

Przede wszystkim mój nick to:

0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C

a nie:

0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C897398371984692

Jest to fingerprint klucza GPG, a więc liczba składająca się z 40 znaków w kodzie heksadecymalnym.

.
11-09-2021 09:44 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> teraz bardzo boli niektórych cwaniaków i instytucje, które znajdują się najbliżej państwowej drukarki.

Rozumiem że prywatne farmy BTC są ok?

>Ja w pełni akceptuję nierówności społeczne, >ale chciałbym aby te nierówności pozostały >wyłącznie konsekwencją różnic w naturalnych >zdolnościach ludzi, a nie tego, że ktoś miał >przywilej znaleźć się bliżej drukarki do >pieniędzy

Co jest naturalnego w tym że jedni produkują sobie pieniądze a dla innych to abstrakcja?

Tak na marginesie . Salwador przyjął teraz BTC jako oficjalna walutę.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>> teraz bardzo boli niektórych cwaniaków i instytucje, które znajdują się najbliżej państwowej drukarki.
>Rozumiem że prywatne farmy BTC są ok?

Są jak najbardziej ok, podobnie jak prywatne kopalnie złota.

Czy ktokolwiek przyznaje sobie wyłączny przywilej kreacji BTC, podobnie jak bank centralny robi to w odniesieniu do swojej waluty? Protokół BTC sam w sobie nie wyklucza nikogo z udziału w kreowaniu jednostek waluty. Co więcej nowo powstałe w procesie kopania BTC stanowią wynagrodzenie za prace / zaangażowanie zasobów w utrzymanie bezpieczeństwa sieci. Nie da się tworzyć dowolnych ilości BTC przy zerowych kosztach (i przy tym bez tworzenia jakiejkolwiek "użyteczności"), tak jak to może robić bank centralny ze swoją walutą.

Co prawda efekt Cantillona występuje praktycznie zawsze (nawet na rynku BTC czy rynku złota, w odniesieniu do którego został pierwotnie opisany), jednak to właśnie posiadana przez bank centralny wyłączna możliwość produkowania pieniędzy przy zerowych kosztach powoduje, że w odniesieniu do waluty rządowej efekt ten staje się tak silny jak nigdzie indziej:

Efekt Cantillona: jak poprzez inflację finansujemy finansistów...

>>Ja w pełni akceptuję nierówności społeczne, >ale chciałbym aby te nierówności pozostały >wyłącznie konsekwencją różnic w naturalnych >zdolnościach ludzi, a nie tego, że ktoś miał >przywilej znaleźć się bliżej drukarki do >pieniędzy
>Co jest naturalnego w tym że jedni produkują sobie pieniądze a dla innych to abstrakcja?

Każdy może brać udział we współtworzeniu sieci na tyle, na ile pozwalają mu na to naturalne zdolności. A kreowanie waluty rządowej nie jest wynikiem zdolności tylko przywileju nadanego przez władzę polityczną.

.
14-09-2021 19:28 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
?
>Każdy może brać udział we współtworzeniu sieci na tyle, na ile pozwalają mu na to naturalne zdolności. A kreowanie waluty rządowej nie jest wynikiem zdolności tylko przywileju nadanego przez władzę polityczną.
>.

Po to żebyś nie musiał oddawać miliarda jak pożyczysz pięć złotych.

Gdybyś pożyczył kiedyś kwotę BTC na dom dziś blagalbys polityków żeby swoją władza interweniowali.

Cawniacy to mają farmy i produkują sobie...nic i wrzucają to w rynek.
Garstka ludków jest happy bo podpiela się pod nurt

Na giełdzie jak gruby zaczyna realizować zyski to nie pomaga ani święty Boże.

BTC zasysa pieniądz z rynku wypracowany ludzka praca.

Tak qrwa było jest i będzie .
Dotyczy to każdego pieniądza. Nie tylko BTC.
BTC ma plusy ale internet też ma.

Przyczym ma też minusy które dostrzega gdzieś tam garstka a reszta zadowolna bo może sobie szybki przelew zrobić.

Ja naprawdę jestem pełen podziwu dla ludzi którzy myślą że ominą pośrednika jakim jest państwo.
Owszem siła bezwladnosci państwa nie jest już teraz . Ale to kwestia czasu jak się ogarnie.

A będzie to w tedy jak pusty BTC będzie potrzebował wsparcia.

Dziś kreuje go giełda a ludki się ciszą bo nie umieją wytłumaczyć co się Nim dzieje.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Ja naprawdę jestem pełen podziwu dla ludzi którzy myślą że ominą pośrednika jakim jest państwo.
>Owszem siła bezwladnosci państwa nie jest już teraz . Ale to kwestia czasu jak się ogarnie.

Gdy nie ma wystarczającego poparcia społeczeństwa, państwo nic nie zrobi.

Niejedne reżimy już upadały. Nic nie trwa wiecznie.

.
14-09-2021 20:36 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Ja naprawdę jestem pełen podziwu dla ludzi którzy myślą że ominą pośrednika jakim jest państwo.
>>Owszem siła bezwladnosci państwa nie jest już teraz . Ale to kwestia czasu jak się ogarnie.
>Gdy nie ma wystarczającego poparcia społeczeństwa, państwo nic nie zrobi.
>Niejedne reżimy już upadały. Nic nie trwa wiecznie.

Może mieć zerowe za pięć minut wybierze sobie następnego opiekuna. Sam go wybierzesz po to by dbał o Ciebie .

Zawirowania BTC pokazują tylko jak nie wiele trzeba żeby rozchwiać system.
Kto jednak zadba o ta część społeczeństwa która nie ma pojęcia co jak gdzie? I da sobie wyrwać owoce swojej pracy?


Kto wywindował kurs BTC? Politycy ?
Kto gra na takich stawkach ?
50000 dolarów za co ja się pytam? Za qrwa grę w której coś tam się skończy więc rosnie trudność?

Nie to nie jest naturalne.
Ludzie naqrwiaja na produkcję euro czydolarow....huj qrwa zróbmy to samo tylko cyfrowo podbijamy cenę i powiedzmy światu że jesteśmy stabilni ....heh
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Kto jednak zadba o ta część społeczeństwa która nie ma pojęcia co jak gdzie? I da sobie wyrwać owoce swojej pracy?

Będą sobie radzić tak jak teraz, pomoc rodziny, prywatne zbiórki charytatywne, szeroko dostępne nieopodatkowane i nieoskładkowane zatrudnienie w szarej i czarnej strefie, które rozwinie się jeszcze mocniej, gdy państwo nie będzie rzucało kłód pod nogi i nie nakładało ograniczeń na swobodę działalności gospodarczej.

Zauważ jedno:

Jeżeli naprawdę chcielibyście pomagać biednym, moglibyście to robić równie dobrze prywatnie.

Tylko że nie w tym rzecz, tu chodzi o utrzymanie poparcia mas w celu zachowania władzy politycznej. Biedota przeważnie nie ogarnia całościowo działania systemu, więc kupuje taką wyborczą kiełbasę. Podobnie chłop feudalny przez wiele wieków myślał, że dobrze że ma pana, bo go będzie bronił podczas wojny.

>Kto wywindował kurs BTC? Politycy ?
>Kto gra na takich stawkach ?
>50000 dolarów za co ja się pytam? Za qrwa grę w której coś tam się skończy więc rosnie trudność?

Co cię interesuje wartość jednostki? Wartość jednostki sama w sobie nie ma żadnego ekonomicznego znaczenia. Realne znaczenie ma kapitalizacja rynkowa, którą dolar ma na razie wielokrotnie wyższą. Więc kto go tak wywindował?

>Ludzie naqrwiaja na produkcję euro czydolarow....huj qrwa zróbmy to samo tylko cyfrowo podbijamy cenę i powiedzmy światu że jesteśmy stabilni ....heh

Przygotuj się na to, że gdy kapitalizacja rynkowa BTC dorówna kapitalizacji dolara i złota, gdy znajdzie się na szczycie tej listy, cenę jednostki będziemy wyrażać w milionach. To już nieuniknione.

.
15-09-2021 17:18 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Kto jednak zadba o ta część społeczeństwa która nie ma pojęcia co jak gdzie? I da sobie wyrwać owoce swojej pracy?
>Będą sobie radzić tak jak teraz, pomoc rodziny, prywatne zbiórki charytatywne, szeroko dostępne nieopodatkowane i nieoskładkowane zatrudnienie w szarej i czarnej strefie, które rozwinie się jeszcze mocniej, gdy państwo nie będzie rzucało kłód pod nogi i nie nakładało ograniczeń na swobodę działalności gospodarczej.
>Zauważ jedno:
>Jeżeli naprawdę chcielibyście pomagać biednym, moglibyście to robić równie dobrze prywatnie.


Zauważ że jednostka nie poradzi sobie z cwaniakami całego świata.

Ty potrzebujesz państwa choćby dotego żeby móc sobie żyć na jego obrzeżach .



>Tylko że nie w tym rzecz, tu chodzi o utrzymanie poparcia mas w celu zachowania władzy politycznej. Biedota przeważnie nie ogarnia całościowo działania systemu, więc kupuje taką wyborczą kiełbasę. Podobnie chłop feudalny przez wiele wieków myślał, że dobrze że ma pana, bo go będzie bronił podczas wojny.

Przyjdzie mafia i cię opodatkuje. Zawsze jest jakąś większa ryba.



>>Kto wywindował kurs BTC? Politycy ?
>>Kto gra na takich stawkach ?
>>50000 dolarów za co ja się pytam? Za qrwa grę w której coś tam się skończy więc rosnie trudność?
>Co cię interesuje wartość jednostki? Wartość jednostki sama w sobie nie ma żadnego ekonomicznego znaczenia. Realne znaczenie ma kapitalizacja rynkowa, którą dolar ma na razie wielokrotnie wyższą. Więc kto go tak wywindował?

Jak to co? To za co ludzie płacą po 50k zielonych?

Co oni kupują ? I poco? Dla zarobku? No śmiech .
To nawet nie jest ekologiczne bo produkcja tego czegoś zużywa whuj prądu.
No serio taniej robić to w excelu

No ale wtedy mógłby to robić każdy. No każdy.

Ah czekaj czy to nienoto chodzi?

>>Ludzie naqrwiaja na produkcję euro czydolarow....huj qrwa zróbmy to samo tylko cyfrowo podbijamy cenę i powiedzmy światu że jesteśmy stabilni ....heh
>Przygotuj się na to, że gdy kapitalizacja rynkowa BTC dorówna kapitalizacji dolara i złota, gdy znajdzie się na szczycie tej listy, cenę jednostki będziemy wyrażać w milionach. To już nieuniknione.
>.

Parę osób zarobi, kilka miliardów ludzi na tej planecie whuj równo na czym nie zarobią.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Zauważ że jednostka nie poradzi sobie z cwaniakami całego świata.

Prywatnie niekoniecznie znaczy indywidualnie. Istnieją też prywatne organizacje charytatywne.

>Ty potrzebujesz państwa choćby dotego żeby móc sobie żyć na jego obrzeżach.

Państwo mnie niesprawiedliwie traktuje. Po dokładnym bilansie zysków i strat wyjdzie, że u mnie koszty i ryzyko wynikające z obecności państwa wyraźnie przewyższają korzyści.

>Przyjdzie mafia i cię opodatkuje. Zawsze jest jakąś większa ryba.

W tym wypadku państwo to największa ryba.

Jeżeli ktoś nie boi się największej mafii, z jakiego powodu miałby przejmować się mniejszymi?

Ja się nie boję, bo aktualnie i tak mam niewiele do stracenia.

>Jak to co? To za co ludzie płacą po 50k zielonych?

Nie wiem o co ci chodzi. Tak trudno zrozumieć, że 1 BTC dzieli się na części ułamkowe i można się rozliczać z dokładnością do jednej stumilionowej (dla transakcji on-chain, bo w ramach LN to w zasadzie bez ograniczeń)?

Sprawdź na jakiejś dużej giełdzie, jak wyglądają transakcje. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem, żeby całe 1 BTC zmieniło właściciela w jednej transakcji.

>Co oni kupują ? I poco? Dla zarobku? No śmiech.

Różne mogą mieć powody. Identycznie mogę zapytać: dlaczego ktoś wymienia boliwary na dolary? Bo nie wierzy w długoterminową stabilność waluty, którą sprzedaje. Bo chce dokonać transakcji na rynku, na którym sprzedawca żąda od niego waluty, którą kupuje. Bo chce komuś wysłać pieniądze, a waluta, którą sprzedaje nie daje takich możliwości lub w tej walucie jest to znacznie trudniejsze. Może być multum powodów innych niż wąsko rozumiana spekulacja (tzn. próba zarobienia na zmianie ceny niepoparta żadnym racjonalnym mechanizmem, która może udać się jedynie wskutek przypadku).

Na samym obrocie walutą też można skutecznie zarabiać, tylko trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czego potrzebuje rynek? Kantory walutowe są tego prostym przykładem. Czy to spekulacja?

W pewnym (szerokim) rozumieniu każda aktywność na rynku nią jest, nawet zwykła działalność produkcyjna. Nigdy nie możemy być całkowicie pewni przyszłych cen, przyszłych potrzeb rynku itd..

>To nawet nie jest ekologiczne bo produkcja tego czegoś zużywa whuj prądu.
>No serio taniej robić to w excelu
>No ale wtedy mógłby to robić każdy. No każdy.
>Ah czekaj czy to nienoto chodzi?

Chodzi o rozwiązanie tzw. problemu podwójnego wydatkowania w systemie P2P (double spending problem). Dowód pracy jest po to aby węzeł sieci był w stanie rozpoznać, która wersja bazy danych jest poprawna. Ktoś fałszując blockchain musiałby wykonać pewną prace, którą mógłby alternatywnie przeznaczyć na wykonanie potwierdzeń najdłuższego łańcucha. Próba oszukania jest kosztowna i nie może się opłacać, bo akceptant sprawdza, że wartość transakcji jest mniejsza niż koszt oszustwa (a koszt oszustwa można oszacować po ilości potwierdzeń w znanym łańcuchu). Gdyby dowodem były zwykłe pliki excela, każdy mógłby wydawać swoje pieniądze praktycznie dowolną ilość razy, więc system pieniężny nie mógłby pełnić swojej funkcji.

>Parę osób zarobi, kilka miliardów ludzi na tej planecie whuj równo na czym nie zarobią.

Ty masz jakieś idée fixe na tym punkcie.

Zastanawiam się czym jest to spowodowane, to jest piosenka o Tobie?

www.youtube.com/watch?v=uGSnyciBCTA

.
15-09-2021 20:01 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Zauważ że jednostka nie poradzi sobie z cwaniakami całego świata.
>Prywatnie niekoniecznie znaczy indywidualnie. Istnieją też prywatne organizacje charytatywne.

Osadzone w strukturach państwa. Jak to się mówi chujowo ale stabilnie.

No bo trzeba gruntu żeby pomagać. Np. z USA czy NIemiec.

>>Ty potrzebujesz państwa choćby dotego żeby móc sobie żyć na jego obrzeżach.
>Państwo mnie niesprawiedliwie traktuje. Po dokładnym bilansie zysków i strat wyjdzie, że u mnie koszty i ryzyko wynikające z obecności państwa wyraźnie przewyższają korzyści

O tym piszę. Możesz sobie żyć.

>>Przyjdzie mafia i cię opodatkuje. Zawsze jest jakąś większa ryba.
>W tym wypadku państwo to największa ryba.
>Jeżeli ktoś nie boi się największej mafii, z jakiego powodu miałby przejmować się mniejszymi?
>Ja się nie boję, bo aktualnie i tak mam niewiele do stracenia.

Bla bla. Państwo nie wysadza nie wiąże akumulatora na jajach .

Ale owszem.mozna się hujowo urodzić np. Korei.

Albo tak jak piszesz robić bilans zysków i strat.

Może z.mieszknia w Berlinie ?

>>Jak to co? To za co ludzie płacą po 50k zielonych?
>Nie wiem o co ci chodzi. Tak trudno zrozumieć, że 1 BTC dzieli się na części ułamkowe i można się rozliczać z dokładnością do jednej stumilionowej (dla transakcji on-chain, bo w ramach LN to w zasadzie bez ograniczeń)?
>Sprawdź na jakiejś dużej giełdzie, jak wyglądają transakcje. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem, żeby całe 1 BTC zmieniło właściciela w jednej transakcji.

A co za drogo za "sztukę"...zajebiście ponoć to skończone a tu chuj dzielone dzielone.
I cyk zabawa od nowa. Coś qrwa nienpyklo z tym BTC

>>Co oni kupują ? I poco? Dla zarobku? No śmiech.
>Różne mogą mieć powody. Identycznie mogę zapytać: dlaczego ktoś wymienia boliwary na dolary? Bo nie wierzy w długoterminową stabilność waluty, którą sprzedaje. Bo chce dokonać transakcji na rynku, na którym sprzedawca żąda od niego waluty, którą kupuje. Bo chce komuś wysłać pieniądze, a waluta, którą sprzedaje nie daje takich możliwości lub w tej walucie jest to znacznie trudniejsze. Może być multum powodów innych niż wąsko rozumiana spekulacja (tzn. próba zarobienia na zmianie ceny niepoparta żadnym racjonalnym mechanizmem, która może udać się jedynie wskutek przypadku).
>Na samym obrocie walutą też można skutecznie zarabiać, tylko trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czego potrzebuje rynek? Kantory walutowe są tego prostym przykładem. Czy to spekulacja?
>W pewnym (szerokim) rozumieniu każda aktywność na rynku nią jest, nawet zwykła działalność produkcyjna. Nigdy nie możemy być całkowicie pewni przyszłych cen, przyszłych potrzeb rynku itd..

Co? I dlatego to kosztuje 50k zielonych?

>>To nawet nie jest ekologiczne bo produkcja tego czegoś zużywa whuj prądu.
>>No serio taniej robić to w excelu
>>No ale wtedy mógłby to robić każdy. No każdy.
>>Ah czekaj czy to nienoto chodzi?
>Chodzi o rozwiązanie tzw. problemu podwójnego wydatkowania w systemie P2P (double spending problem). Dowód pracy jest po to aby węzeł sieci był w stanie rozpoznać, która wersja bazy danych jest poprawna. Ktoś fałszując blockchain musiałby wykonać pewną prace, którą mógłby alternatywnie przeznaczyć na wykonanie potwierdzeń najdłuższego łańcucha. Próba oszukania jest kosztowna i nie może się opłacać, bo akceptant sprawdza, że wartość transakcji jest mniejsza niż koszt oszustwa (a koszt oszustwa można oszacować po ilości potwierdzeń w znanym łańcuchu). Gdyby dowodem były zwykłe pliki excela, każdy mógłby wydawać swoje pieniądze praktycznie dowolną ilość razy, więc system pieniężny nie mógłby pełnić swojej funkcji.

A spełnia ? Przy korycie cwaniaki produkują sobie pieniądze a reszta dostaje ochłapy?

>>Parę osób zarobi, kilka miliardów ludzi na tej planecie whuj równo na czym nie zarobią.
>Ty masz jakieś idée fixe na tym punkcie.
>Zastanawiam się czym jest to spowodowane, to jest piosenka o Tobie?
>www.youtube.com/watch?v=uGSnyciBCTA
>.
>

A co ? Jest inaczej?

Miliardy ludzi nawet nigdy nie posiądzie jednego tego qrwa czegoś.

Tymczasem czytam że ktoś zrobił sobie przelew w BTC wartości dwóch miliardów dolarów.
I whuj zadowolony świat bo przelew kosztował cos dolara.

No tak dwa miliardy dolarów w BTC. Dla miliardow jeden huj jednego i drugiego nigdy nie zobaczy.

Ale BTC taki fajny.znaczy nie pożyczaj na dom bo się nie wypłacisz....nigdy.

0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Osadzone w strukturach państwa. Jak to się mówi chujowo ale stabilnie.
>No bo trzeba gruntu żeby pomagać. Np. z USA czy NIemiec.

Większość gruntu jest zawłaszczona przez państwo. Gdyby państwo wszystkiego nie zawłaszczało, to ludzie dysponowaliby prywatnymi zasobami, które częściowo mogliby przeznaczyć na pomoc.

>Bla bla. Państwo nie wysadza nie wiąże akumulatora na jajach .

Możliwość nieodczuwania fizycznego bólu zalicza się do tych niewielu rzeczy, które mam do stracenia. Z tego powodu mam też broń i zamierzam się bronić, jeżeli pojawi się ryzyko, że ta możliwość zostanie mi odebrana.

Ty myślisz, że jak pospolity bandyta do ciebie przyjdzie, to będzie sprawdzać czy płacisz podatki?

Zresztą państwowi funkcjonariusze też stosują fizyczną przemoc, nawet jeśli odbywa się to mniej oficjalnie.

>A co za drogo za "sztukę"...zajebiście ponoć to skończone a tu chuj dzielone dzielone.
> I cyk zabawa od nowa. Coś qrwa nienpyklo z tym BTC

To że możesz dzielić w nieskończoność jednostki, nie oznacza, że ich suma może być dowolnie duża. Matematyka z podstawówki się kłania.

Poza tym zasada neutralności pieniądza mówi ci coś? Możemy przeprowadzić denominacje 1 BTC -> 100 000 000 BTC i żadne wielkości ekonomiczne o realnym znaczeniu się nie zmienią (struktura cen, stosunki wynagrodzeń do cen, siła nabywcza poszczególnych portfeli). Redystrybucja poprzez inflacje następuje dopiero wtedy, gdy nowy pieniądz pojawia się w portfelach uczestników rynku nieproporcjonalnie do dotychczasowych wielkości tych portfeli (efekt Cantillona). To zjawisko występuje wyjątkowo silnie, gdy pewien podmiot może kreować pieniądz bezkosztowo (jak bank centralny w gospodarce z państwową interwencją).

>A spełnia ? Przy korycie cwaniaki produkują sobie pieniądze a reszta dostaje ochłapy?

Zdecydowana większość zarobku górników to fee z transakcji zawartych w bloku, którego wielkość jest ustalana rynkowo (użytkownicy sami decydują, ile są w stanie zapłacić). Kreowanie nowych BTC ma coraz mniejsze znaczenie i to znaczenie w końcu całkowicie zniknie, gdy wszystkie BTC zostaną wyemitowane. Ponadto coraz większa liczba transakcji będzie wykonywana w kanałach Lightning Network, gdzie wynagrodzenie właścicieli kanałów jest ustalane wyłącznie na zasadach rynkowych.

Na wolnym rynku, na którym nie ma monopolu, cena dóbr o elastycznej podaży dąży do kosztów produkcji (zasada Davida Ricardo). Przykładowo, jeżeli uważasz, że podmioty obsługujące sieć BTC zarabiają zbyt dużo w stosunku do kosztów takiej działalności, możesz rozpocząć działalność konkurencyjną. Będzie miało to dwa efekty: zarobisz na tym i jednocześnie zwiększysz presję podażową, co spowoduje pewne obniżenie ceny rynkowej usługi, którą świadczysz (zbliżając ją do rzeczywistych kosztów jej świadczenia).

W państwowym systemie pieniężnym zasada Davida Ricardo nie obowiązuje, bo państwo monopolizuje produkcje pieniędzy i świadczenie usług finansowych. Nie istnieje presja konkurencyjna ze strony wolnego rynku, więc ceny nie ustalają się optymalnie. Ustalają się w taki sposób, że korzysta na tym klasa ludzi uprzywilejowanych politycznie kosztem pozostałej większości.

>A co ? Jest inaczej?
>Miliardy ludzi nawet nigdy nie posiądzie jednego tego qrwa czegoś.
>Tymczasem czytam że ktoś zrobił sobie przelew w BTC wartości dwóch miliardów dolarów.
>I whuj zadowolony świat bo przelew kosztował cos dolara.
>No tak dwa miliardy dolarów w BTC. Dla miliardow jeden huj jednego i drugiego nigdy nie zobaczy.
>Ale BTC taki fajny.znaczy nie pożyczaj na dom bo się nie wypłacisz....nigdy.

Nie chcę Cię obrażać, ale dyskusja z Tobą wygląda jak rozmowa z idiotą. Czasami masz nawet problem z konstrukcją pełnych zdań.

Ja Ciebie nie przekonam, bo ty już masz swoje zdanie i tylko szukasz racjonalizacji w celu jego potwierdzenia.

Czytałem, że w pewnym wieku, około dwudziestu kilku lat, u ludzi następują nieodwracalne zwapnienia w mózgu i już żadne argumenty nie są w stanie pomóc. Z tego powodu zmiana świata następuje poprzez wymianę pokoleniową, a nie poprzez karkołomne próby przekonywania starych fundamentalistów.

.
17-09-2021 08:20 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Nie chcę Cię obrażać, ale dyskusja z Tobą wygląda jak rozmowa z idiotą. Czasami masz nawet problem z konstrukcją pełnych zdań.
>Ja Ciebie nie przekonam, bo ty już masz swoje zdanie i tylko szukasz racjonalizacji w celu jego potwierdzenia.
>Czytałem, że w pewnym wieku, około dwudziestu kilku lat, u ludzi następują nieodwracalne zwapnienia w mózgu i już żadne argumenty nie są w stanie pomóc. Z tego powodu zmiana świata następuje poprzez wymianę pokoleniową, a nie poprzez karkołomne próby przekonywania starych fundamentalistów.
>.

Nie obraz się ale gadasz jak debil idiota do kwadratu który nie potrafi wyjaśnić o czym pisze.

A dzieje się tak gdy wchodzi się na rozmówcę. zresztą jesteś kolejnym któremu psychika siada.

Nie umiesz rozmawiać nie obrażaj nie pisz .masz słabą psychikę i musisz odnieść się w idotyczny sposób poszukaj kogoś kto będzie ci redagował teksty.

Nie masz argumentów wiesz zaczynasz pisać o mnie. Typowe.

Już to kiedyś pisałem "farmer"...miałem zmieniać NICK ale świetnie wyłapuje kretynów.
Nie obrax się ale tak się zachowujesz.

Można można.bajo.
15-09-2021 20:08 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Jeżeli naprawdę chcielibyście pomagać biednym, moglibyście to robić równie dobrze prywatnie.

Nie krystkoń
Jedni pomagają, inni nie.
"Janko Muzykant" się kłania. Sienkiewicz pokazał jak bogaci opiekują się talentami.

Państwowi i nie tylko urzędnicy sporo podatków marnują, podatki można uznać za zbyt wysokie, ale pozostaje w mocy pytanie prof. Oręziak:
"Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?"

Proszę, nie wciskaj ciemnoty, że jeśli będą niskie podatki, to na kalekich ludzi, bogaci będą dobrowolnie płacić na charytatywnych akcjach
I nie wciskaj jeszcze większej ciemnoty, że ktoś wychowujący niepełnosprawne dziecko, biorąc ochłap od charytatywnej akcji nie poczuje się upokorzony.

Gatunek Homo sapiens panuje nad Planetą dlatego, że przez pokolenia działał społecznie, nie zjadając słabych, starych, chorych, ale opiekując się nimi.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Ja naprawdę jestem pełen podziwu dla ludzi którzy myślą że ominą pośrednika jakim jest państwo.
>Owszem siła bezwladnosci państwa nie jest już teraz . Ale to kwestia czasu jak się ogarnie.
>

Dlatego "demokratyczna" władza walczy z religią. Jedynie w ustawach o religii można się doszukać możliwości ułożenia sobie życia poza państwowym monopolem.
14-09-2021 10:35 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>> Wiem z własnego doświadczenia, że w kapitalizmie każdy ma możliwość wspięcia się na tę czerwoną linię "95th percentile".
> Nie wiem po co opowiadasz takie herezje. To że wszyscy osiągną 95ty percentyl jest niemożliwe (i to w każdym systemie politycznym, w którym obowiązują zasady matematyki).

Ależ ja tego nie mówię! Mówię, że w kapitalizmie dla każdego taka możliwość jest dostępna. Trzeba tylko chcieć zrozumieć jak gospodarka rynkowa działa i chcieć inwestować we własną przyszłość. Niestety, 95% ludzi jest zbyt leniwa aby o to zadbać i woli żyć z dnia na dzień, a raczej od wypłaty do wypłaty. I co najwyżej grają w Lotto lub kupują kryptowaluty.

>> Trzeba tylko chcieć i rozumieć jak kapitalizm działa.
> Działa tak, że aby zdobyć pieniądze w panującym pseudokapitalizmie należy znaleźć się w pobliżu państwowej drukarki.

To jest przestępcza patologia, której nie polecam. Są uczciwe, wypróbowane metody inwestycji dostępne dla każdego.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>> Wiem z własnego doświadczenia, że w kapitalizmie każdy ma możliwość wspięcia się na tę czerwoną linię "95th percentile".
>> Nie wiem po co opowiadasz takie herezje. To że wszyscy osiągną 95ty percentyl jest niemożliwe (i to w każdym systemie politycznym, w którym obowiązują zasady matematyki).
>Ależ ja tego nie mówię! Mówię, że w kapitalizmie dla każdego taka możliwość jest dostępna. Trzeba tylko chcieć zrozumieć jak gospodarka rynkowa działa i chcieć inwestować we własną przyszłość.

Co za bzdury. Nie byłaby dostępna, nawet gdybyś umieścił wszystkich ludzi w idealnym systemie wolnorynkowym oraz dał im początkowo równy dostęp do ziemi i kapitału. Ludzie różnią się możliwościami fizycznymi i intelektualnymi. Człowiek jest zdeterminowany nie tylko zewnętrznie (poprzez system polityczny i gospodarczy), ale i wewnętrznie (poprzez naturalne umiejętności, inteligencje, pracowitość, skłonność do oszczędzania) i to zawsze będzie powodować pewne rozwarstwienie materialne.

Podkreślam jeszcze raz. Jestem skłonny do akceptacji rozwarstwienia spowodowanego czynnikami wewnętrznymi, ale nie do jego pogłębiania poprzez czynniki zewnętrzne.

>Niestety, 95% ludzi jest zbyt leniwa aby o to zadbać i woli żyć z dnia na dzień, a raczej od wypłaty do wypłaty. I co najwyżej grają w Lotto lub kupują kryptowaluty.

Dobrze, że kupują kryptowaluty, bo tym samym dumpują wasz podły pieniądz, który doprowadził do tak wielkich nierówności majątkowych na świecie. Nie ośmieszaj się więcej.

.
14-09-2021 16:33 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Dobrze, że kupują kryptowaluty, bo tym samym dumpują wasz podły pieniądz ...

Czytaj: Dobrze, że kupują kryptowaluty, bo tym samym windują wartość moich spekulacji ...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I zupełnie przez przypadek ostatni wzrost rozwarstwienia rozpoczyna się w okolicy 1971?
>Dla danych od wielkiego kryzysu jest pełna zgodność. Do momentu utrzymania parytetu złota, a więc do 1971 rozwarstwienie spada po czym akurat wtedy gdy USA rezygnuje ze standardu złota sytuacja się odwraca. Przypadek?

Ja to widzę tak.

Dopóki podaż pieniądza jest ograniczona robol nie ma wyjścia, musi pójść do szefa i uzyskać od niego podwyżkę, bo na szali stoi jego własne życie i życie jego rodziny.

Kiedy podaż pieniądza staje się nieograniczona wtedy obok robola zaczyna kręcić się masa lichwiarzy z łatwo dostępnymi chwilówkami i robol zamiast zdobyć trudny pieniądz od szefa chwyta się łatwego pieniądza od lichwiarza nie rozważając w pełni konsekwencji tej sytuacji.

Dlatego przy łatwych pożyczkach robole stają się coraz biedniejsi i niczego nie posiadają, bo nie mają już tej pierwotnej motywacji żeby walczyć o swoje wynagrodzenia.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Dlatego przy łatwych pożyczkach robole stają się coraz biedniejsi i niczego nie posiadają, bo >nie mają już tej pierwotnej motywacji żeby walczyć o swoje wynagrodzenia.

Jak to robol ma walczyć o swoje wynagrodzenie w tzw. gospodarce wolnorynkowej??
Zakład coś produkuje i ma koszty z których wynika cena sprzedaży towarów. W tzw. gospodarce wolnorynkowej nagle okazuje się, że ktoś przywiózł zza granicy identyczny lub gorszy towar i sprzedaje go poniżej kosztów produkcji. Automatycznie firma bankrutuje. Z kim ten robol ma walczyć? Polskie cukrownie, zakłady pracy chronionej, stocznie, itd. wykończył polski robol walcząc o "wolność".
Wszystkie zakłady pracy chronionej załatwił w jeden dzień polski robol z solidarności co się demokratycznie dostał do władzy. Na drugi dzień po jego podpisie, prawie milion ludzi znalazło się na bruku, bez środków do życia.
Robol będzie walczył i będzie rządził aby Polska rosła w siłę a ludziom pracy żyło się dostatniej.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ja zawsze czytałem, że narzędziem polityki monetarnej jest manipulowanie stopą procentową. Tyle tylko, że w ten sposób państwo może jedynie zwiększać inflacje, a nie ją spowalniać.
Nie zwracasz w ogóle uwagi, że cały Twój wywód nie uwzględnia roli rynku (teoretycznie wolnego). Jeśli pieniądz ma być równoważny wartości towaru, usługi, co jest podstawą rozważań, to pieniądz staje się natychmiast towarem i podlega prawo rynkowym podaży i popytu. W stanie równowagi rynkowej relacje ilości pieniądza i dobra ekonomicznego na rynku są niezmienne w czasie.
Dlaczego? Można sztucznie obniżyć stopę procentową poniżej jej naturalnej wartości rynkowej, ale odwrotnie się nie da (jeśli NBP ustaliłby wyższą stopę procentową niż wolny rynek, to po prostu wszyscy pożyczaliby z rynku).
No nie zupełnie. Glapiński nawet widział deflację pieniądza (może był "wczorajszy"?)
Centralny bank państwowy, emiter pieniądza, spekuluje pieniądzem jak towarem na rynku.
Więc przedmiotem spekulacji jest relacja między sprzedażą a popytem pieniądza, gdzie stosowane są metody "tanio kupić drożej sprzedać". Tyle, że handluje się pieniądzem, a on sam bez towaru jest niczym. To jest idea istnienia banku od zarania powstania idei powstawania banków. Banki nie biorą absolutnie udziału w produkcji dóbr rynkowych towarów i mają się znakomicie. Dlaczego? Bo to najwięksi spekulanci walutami chronionymi prawem.
Dlatego uważam, że polityka monetarna może wpływać na wartość pieniądza jedynie w dół, państwo nie dysponuje mechanizmem na wyciągnięcie tej wartości w górę poprzez regulacje stopy procentowej.
To są więc machinacje spekulacyjne. A państwo ma mechanizmy podnoszące wartość jednostki walutowej (Balcerowicz to pokazał). Bo operuje się tylko na pieniądzu, który z definicji jest tylko pośrednikiem między kupującym a sprzedającym. Narzędzie subtelne i delikatne, które źle użyte poranić pomysłodawcę (w tym wypadku bank).
>Niestety, takiej kontroli nie podlega BTC.
I nie może. Bo BTC jest tworem nie związanym z żadną wartością ekonomiczną. To twór sztuczny, wymyślony.
>Polityka monetarna BTC jest zapisana w protokole i jest wynikiem konsensusu wszystkich właścicieli węzłów w sieci. I nie ma w niej takich dziwactw jak uznaniowe manipulowanie stopą procentową, co jest zaletą, a nie wadą.
Znów te zalety widzisz? Otóż nie. "Wartość" BTC będzie stale określana jakimiś protokółami, co przeczy istocie wartości pieniądza opartego na wartości dobra rynkowego.
Dlatego "wartość" tej waluty jest zmienna do stopnia niepewności i dużego, niewymiernego ryzyka. W sytuacji skrajnej. Wczoraj mogłeś kupić dom jak by wynikało z protokołu, dziś masz tylko na dwie suche bułki. Dosłownie.
>>Co gorsze, BTC jest nie tyle środkiem płatniczym co bańką spekulacyjną. Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. I im bardziej cena BTC rośnie, tym więcej spekulantów kusi się na zakup tej waluty, tym bardziej podbijają ceny, itd. Nikt tego nie robi z rządową walutą bo wiadomo, że jej wartość będzie stopniowo spadać wraz z postępującą inflacją.

Inflacja to niekorzystne z wielu względów zjawisko rynkowe mogące wystąpić gdy równowaga rynkowa zostanie zburzona. I to:
-Ilość dóbr na rynku nie przyrasta a nagle przyrasta ilość pieniędzy tzw. "pustych pieniędzy" za którymi nie idzie wzrost wydajności produkcji. Tak jest teraz w Polsce.
-Ilość dóbr na rynku ta sama ale maleje ilość "pustych pieniędzy" wtedy mamy deflację, co ośmielił się zauważyć Glapiński bawiąc się w regulację stóp odsetkowych. Niestety nie wyjdzie, co się działo i dzieje? Zasoby bankowe zaczynają maleć, wobec nieopłacalności powierzania bankowi swoich zasobów. A co jest gdy bank nie ma pieniędzy? Ograniczenie inwestycji rangi państwowych planowanych i zatrzymanie realizacji inwestycji w toku, ograniczanie miejsc pracy, wzrost pauperyzacji społeczeństwa, niezadowolenia społecznego, spadki produkcji (a nie COVID wg propagandy oficjalnej), ucieczka inwestorów zagranicznych, wobec niestabilnej polityki podatkowej (co próbuje robić Morawiecki ratując co można wzrostem ilości i wielkości podatków). W końcu istnieją granice zdroworozsądkowe (Zobacz krzywą teoretyczną A. Laffera. mówiącą o polityce podatkowej państwa i powstawaniu szarych stref, czyli takich gdzie wymiana rynkowa nie jest opodatkowana). Szara strefa to samoobrona przed brakiem równowagi rynkowej.
Właśnie Balerowicz likwidując inflację jaką nam zostawili komuniści w spadku po ich świetlanej gospodarce, zaczął od polityki monetarnej tworząc "trudny pieniądz" metodą inną (radykalną) jak Glapiński.














Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W stanie równowagi rynkowej relacje ilości pieniądza i dobra ekonomicznego na rynku są niezmienne w czasie.

Złoto wykopane z ziemi i wypłukane na sicie jest w ścisłym związku z ilością dobra produkowanego na świecie.

>I nie może. Bo BTC jest tworem nie związanym z żadną wartością ekonomiczną. To twór sztuczny, wymyślony.

Papier zadrukowany cyframi jak również cyfrowy zapis w stanach magnetycznych dysków twardych pod kontrolą pracowników banków nie zostały wymyślone tylko w spadły wraz z manna z nieba.

Krew gotuje się od waszej intelektualnej walki o kontrolę nad bazą monetarna i długami w społeczenstwie.

Ale co się dziwić, wystarczy spojrzeć na siedzibę europejskiego banku centralnego, żeby zrozumieć o co walczycie.

Niby o zwykłego człowieka, o zwykłego studenta ale już temu studentowi szykujecie akademik bez okien, żeby dzięki swoim przyzwyczajeniom wybudowal następnie innym halę produkcyjna bez okien.

Niech zgadnę.
My mamy iść pod ziemię w Wy pójdziecie do chmur?
Wenancjusz (16441 punktów)
>>W stanie równowagi rynkowej relacje ilości pieniądza i dobra ekonomicznego na rynku są niezmienne w czasie.
>Złoto wykopane z ziemi i wypłukane na sicie jest w ścisłym związku z ilością dobra produkowanego na świecie.
>>I nie może. Bo BTC jest tworem nie związanym z żadną wartością ekonomiczną. To twór sztuczny, wymyślony.
>Papier zadrukowany cyframi jak również cyfrowy zapis w stanach magnetycznych dysków twardych pod kontrolą pracowników banków nie zostały wymyślone tylko w spadły wraz z manna z nieba.
>Krew gotuje się od waszej intelektualnej walki o kontrolę nad bazą monetarna i długami w społeczenstwie.
>Ale co się dziwić, wystarczy spojrzeć na siedzibę europejskiego banku centralnego, żeby zrozumieć o co walczycie.
>Niby o zwykłego człowieka, o zwykłego studenta ale już temu studentowi szykujecie akademik bez okien, żeby dzięki swoim przyzwyczajeniom wybudowal następnie innym halę produkcyjna bez okien.
>Niech zgadnę.
>My mamy iść pod ziemię w Wy pójdziecie do chmur?

Jest tyle miejsc w sieci, tyle portali, a Ty się uwziąłeś swoje kompleksy paranoje i frustracje wylewać tutaj? No bredzisz przecież człowieku! Skąd ten bełkot się Tobie bierze? To co piszesz to bez związku z tematem wątku. I czego oczekujesz? Szacunku? Wybacz. Weź się w garść i zejdź z komentarzy przynajmniej moich wypowiedzi. Z ekonomii to ty chyba się znasz tylko na gospodarce ściekami. Co napiszesz to ściek intelektualny. A forum Racjonalisty to nie kanał ściekowy. Widzisz jaki masz stosunek, niekoniecznie do mnie ale do pozostałych forumowiczów? I co czekasz na słowa szacunku i podziwu? Przecież Ty nie masz szacunku dla siebie a oczekujesz od innych? Ile masz lat, bo zachowujesz się jak złośliwy źle wychowany dzieciaczek. Nawet wstydu nie masz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nawet wstydu nie masz.

Wstydu akurat nie czuję w ogóle.
Nowe emocje jakie rozwinęły się w moim umyśle zagłuszyły emocję wstydu całkowicie.
Wstyd nie kontroluje mojego umysłu już w żadnym stopniu, z czego się cieszę, bo odkryłem zależność pomiędzy wstydem, poczuciem winy i bieda.

Kto się wstydzi ten gnije w biedzie.

Co do twoich wywodów inżynierze elektryku w kwestii idei pieniądza jako towaru, jego podazy, popytu oraz wartości zauważyłem, że celowo szczepicie określone idee u innych, żeby wzbudzić u nich zdefiniowane przez was myślenie i rozumienie świata.

Jakby na złość Tobie ja tym myśleniem nie zaraziłem się, przez co wciąż postrzegam pieniądz jako wyznacznik hierarchii osobniczej w kapitalistycznym społeczenstwie.

Myślę o pieniądzu nieco głębiej niż do granicy twojej koncepcji pieniądza jako towaru.

Chciałbyś żebym uznał pieniądz za towar.
Wtedy mielibyście mnie już na łańcuchu podobnie jak innych ludzi.

Pieniądz jest rozkładem liczbowym powiązanym z tożsamością jednostek określającym hierarchię osobników w stadzie.

Pieniądz wyrasta z naszych stadnych instynktow i jest tylko sposobem budowania hierarchicznego porządku społecznego.

Pojmowanie pieniądza za towar jest bardzo płytkim rozumowaniem zwierzęcia, które nie ma świadomości swoich instynktow stadnych.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>wciąż postrzegam pieniądz jako wyznacznik hierarchii osobniczej w kapitalistycznym >społeczenstwie.
>

A w gorszych społeczeństwach, nie kapitalistycznych, co jest wyznacznikiem hierarchii??
Robol, co wrócił z Niemiec, autem z tamtejszego śmietnika, przywożąc utyrane €, jak jeszcze wszystkim postawi najtańsze piwo, to od razy zaburzy lokalną kapitalistyczną hierarchię w społeczeństwie. Demokratyczne wybory na szczeblu gminnym ma wygrane.
Romarowcy, po piwie, to tłumem by na niego głosowali.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A w gorszych społeczeństwach, nie kapitalistycznych, co jest wyznacznikiem hierarchii??

W komunie własność i pieniądz próbowano zastępować różnymi przydziałami. Znaczenie takiego przydziału było bardzo zbliżone do prawa własności.

Generalnie w komunie hierarchia jednostek była istotnie słabsza niż ta w kapitalizmie co społeczeństwo przypłaciło spadkiem zdolności wytwórczych.

Wyobraz sobie, żeby w komunie jakiś pracownik sikał do butelki, bo nie ma czasu na toaletę i był pod tak stresującym wpływem pracodawcy, kamienicznika, komornika, że byłby zdolny to akceptować. To jest nie do pomyślenia! Żaden robol w komunie nie zaakceptowałby tego i prędzej zostałby ogłoszony strajk ogólnokrajowy.

Komuniści grubo przesadzili z destrukcją hierarchii, to było złe, przez to mógł powstać taki obraz rzeczywistości jak Alternatywy 4.

Hierarchia musi być zachowania ale zawsze umiarkowana i oddolnie kontrolowana.

Zarówno nadmierna hierarchia jak i niedostateczna są złe dla rozwoju społeczeństwa. Hierarchia musi być umiarkowana.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Generalnie w komunie hierarchia jednostek była istotnie słabsza niż ta w kapitalizmie co społeczeństwo przypłaciło spadkiem zdolności wytwórczych.
>Wyobraz sobie, żeby w komunie jakiś pracownik sikał do butelki, bo nie ma czasu na toaletę i był pod tak stresującym wpływem pracodawcy, kamienicznika, komornika, że byłby zdolny to akceptować. To jest nie do pomyślenia! Żaden robol w komunie nie zaakceptowałby tego i prędzej zostałby ogłoszony strajk ogólnokrajowy.

Znowu bzdury. Jak wyglądała Polska po wojnie?? Ile ludzie mieli pieniędzy?? Komuniści od zera zbudowali całe przemysły. W porównaniu do Polski przedwojennej to był cud gospodarczy. Komuniści wybudowali stocznie a w nich SIEDEMSET STATKÓW, dzisiaj jednego nie mogą skończyć.
Z polskiej historii nie wiem czemu wymazano to, że reżim amerykański nałożył na nas sankcje i nie uznał naszej granicy na Odrze i Nysie. Włosi po wojnie mieli nam budować fabrykę samochodów, Amerykanie tą inwestycję zablokowali. Polak po wojnie znalazł się w strefie obronnej ZSRR, mieliśmy z tego tytułu korzyści. Płaciliśmy kartoflami za surowce jedną trzecią cen światowych, dostaliśmy technologie, mieliśmy za darmo wgląd w dokumenty techniczne jakie przejęli żydobolszewicy z III Rzeszy.

>Komuniści grubo przesadzili z destrukcją hierarchii, to było złe, przez to mógł powstać taki >obraz rzeczywistości jak Alternatywy 4.
>

Teraz jest dopiero co pokazywać, rządy demokratów. Złodzieje z ulicy i szczerbaci wieśniacy u władzy, bez kompetencji i odpowiedzialności. Małpy naśladują człowieka. Biedota pobudowała sobie hotele robotnicze i patrzy w telewizor a tam same sukcesy. U nas od miesiąca nie ma węgla.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znowu bzdury.

Nie znam dobrze historii tylko telewizyjne narracje panującej nam władzy, niemniej potrafię domyślić się, że komuniści stworzyli sobie potężnych wrogów, tak potężnych, że ich pokonali.

Czyli komuna nie była systemem dla wszystkich.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie znam dobrze historii tylko telewizyjne narracje panującej nam władzy, niemniej potrafię >domyślić się, że komuniści stworzyli sobie potężnych wrogów, tak potężnych, że ich pokonali.
>Czyli komuna nie była systemem dla wszystkich.

To nie komuniści stworzyli sobie wrogów. Komunistów użyto jako narzędzia do zdobycia majątku Rosji, za parawanem komunizmu tworzono MOCARSTWO ATOMOWE. Żydowski pomysł był genialny i gdyby nikt go nie zdradził to Brytyjczycy zostali by nagle zaskoczeni. Kiedyś Brytyjczycy a teraz Amerykanie pilnują, żeby ktoś nie był od nich silniejszy i by nie skończył się im czas łupienia kolonii. Komunizm to odpad powstały przy tworzeniu europejskiego mocarstwa atomowego. Dzisiaj wykorzystywany przez z innych do skupiania naiwnych, w innych celach.
CIA stworzyła z polskich idiotów solidarność, potem Żydzi stanęli na czele tych idiotów i mieliśmy tzw. "demokratyczną" opozycję. Potem Polak amerykańskiego OKUPANTA witał kwiatami. Reżim amerykański DEMOKRATYCZNIE zainstalował nam u władzy w Polsce swoją agenturę, która od razu zaczęła robić zakupy amerykańskiego demobilu. Polak finansuje Amerykanom BAZY WOJSKOWE i odstąpił ZA DARMO teren Polski Amerykanom do prowadzenia ich "demokratycznej" wojny z naszymi sąsiadami.
Policz: ile CIA zainwestowała w idiotów z solidarności i jakie teraz mają z tego kokosy??
Komuniści i demokraci to są idioci używani przez cwaniaków do kolonizowania świata. W jednej i drugiej formacji na czele stoją ŻYDZI.
Polak nie zna i nie rozumie historii, warto podać, że Wietnamczycy też witali kwiatami reżim Amerykański u siebie. Amerykanie napalmem walczyli z całym narodem wietnamskim, przegonili Francuzów i zabronili Wietnamczykom nosić francusko brzmiące imiona. Amerykanie wykonali 28OO lotów zrzucając na chmury deszczowe chemię by potopić Wietnamczyków, którzy schowali się pod ziemię przed amerykańską "demokracją".
Komunista, solidarnościowiec, polski kapitalista, ekonomista, nauczyciel historii i demokrata to ten sam typ otumanionego idioty.

"Pułapki myślenia" Daniel Kahneman
"Czy ludzie są świadomymi i autonomicznymi autorami własnych wyborów i osądów? Czy mogą ufać własnemu myśleniu, zwłaszcza temu szybkiemu - intuicyjnemu i emocjonalnemu? Rozważniej jest na pewno zdać się na myślenie wolne, analityczne. A mimo to trudno uniknąć pułapek myślenia. Przytrafia się to nawet ekonomistom i nie sprzyja trafnym decyzjom... W tej odkrywczej książce Daniel Kahneman, psycholog, który otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii, daje naprawdę istotny wgląd w mechanizmy ludzkiego myślenia".

Żyd Daniel Kahneman opisuje jakie ludzkości grożą pułapki w "myśleniu". Niestety nie podaje nazwisk rodaków, którzy pracują nad tym by ludzie mieli "poglądy" i właściwie myśleli.
04-09-2021 00:23 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>(...) Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. (...)

I się nie przeliczą, póki będą jakiekolwiek transakcje. A to dlatego, że w tego rodzaju kryptowalucie koszt energetyczny wykonania kolejnej transakcji oraz koszt wytworzenia kolejnej jednostki kryptowaluty rośnie bardzo szybko. Im więcej bitcoinów tym więcej kWh potrzeba by wytworzyć kolejny. A że każda sztuka jest warta z założenia tyle samo, to najstarsze bitcoiny, wytworzone w zasadzie za friko, dają potworny zysk.

Innymi słowy naturą tej kryptowaluty jest silna presja deflacyjna, od czego waluty o stałym koszcie wytworzenia są wolne.

Swoją drogą bitcoin to fatalna waluta pod względem ekologicznym. Chociażby pierwsze z brzegu źródło digiconomist.net/bitcoin-energy-consumption

Z drugiej jednak strony jest to piękna waluta, bo jej wartość jest oparta na zaufaniu w najczystszej formie. W końcu o wartości pieniądza nie decyduje nic więcej jak tylko wiara w to, że otrzyma się zań określone dobra oraz przekonanie, że takie dobra warto oddać za taką ilość pieniądza.

Z trzeciej strony, no cóż, bitcoin ma wbudowaną rosnącą prowizję, właśnie w formie owych kWh. Ciekawe, czy jest ona jeszcze cały czas niższa niż w bankach, czy już ją przewyższyła?

Tak na marginesie, wydaje mi się, że prędzej czy później rzeczywiste, realne transakcje na bitcoinach przestaną być podstawą obrotu. W końcu kto będzie chciał czekać godzinę na potwierdzenie zapłaty za kawę? Prędzej czy później pojawią się pośrednicy, który będą oferować szybsze transakcje w zamian za to, że zamiast potwierdzać je faktycznie w strukturze kryptowaluty będą potwierdzać je we własnych bazach danych. A od tego już tylko krok do zwykłej bankowej waluty.

Nawiasem mówiąc, wydaje mi się, że każda transakcja bitcoina, która jest potwierdzana w kilka sekund nie jest rzeczywistą transakcją wpisaną w system bitcoina, a tylko u pośrednika. Czy się mylę? Kto wie?


Tomasz Sztejka
04-09-2021 11:21 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>> (...) Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. (...)
> I się nie przeliczą, póki będą jakiekolwiek transakcje.

To jest istotne zastrzeżenie. Istnieje spore ryzyko, że za 30 lat kryptowaluty podzielą los tych oto środków płatniczych:
zeniu73 (6483 punktów)
>>> (...) Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen. (...)
>> I się nie przeliczą, póki będą jakiekolwiek transakcje.
>To jest istotne zastrzeżenie. Istnieje spore ryzyko, że za 30 lat kryptowaluty podzielą los tych oto środków płatniczych:
>

Fidelity Investments prognozuje co innego.

www.google(*)edicts-bitcoin-price-100m/amp/

Gdybym musiał wybierać to wybrałbym fidelity i Planb z jego modelem S2F, który do tej pory przeciwdział bardzo dokładny przebieg kursu a nie domorosłych ekspertów, którzy wiedzą, że BTC co coś z internetem a w TV mówili, że zużywa dużo prądu 😁

Pożyjemy, zobaczymy. Do końca roku niedaleko a i do 2035 paru z nas pożyje.
05-09-2021 12:00 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Fidelity Investments prognozuje co innego.
> www.google(*)edicts-bitcoin-price-100m/amp/

Na reklamy finansowe jestem odporny. Wolę wypróbowane metody inwestycji giełdowych: monevator.(*)t-decision-you-will-ever-make/
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Nawiasem mówiąc, wydaje mi się, że każda transakcja bitcoina, która jest potwierdzana w kilka sekund nie jest rzeczywistą transakcją wpisaną w system bitcoina, a tylko u pośrednika. Czy się mylę? Kto wie?

Transakcje w kanałach Lightning Network nie są pojedynczo wpisywane w blockchain, ale to nie znaczy, że wymagają zaufania. W każdym kanale LN są tylko dwie strony, więc problem ustalenia sald jest rozwiązywany poprzez prostą listę podpisów. Rozliczenie w postaci zapisania transakcji na blockchainie odbywa się jednorazowo w momencie zamykania kanału. Do tej chwili można wykonać tyle transakcji, ile się chce i nie ponieść żadnych dodatkowych kosztów.

Pojedynczy kanał daje możliwość rozliczania się tylko dwóm stronom. Jednak zakładając, że A może mieć otwarty kanał z B i B może mieć otwarty kanał z C oraz dodając do tego jakiś protokół trasowania, można stworzyć sieć umożliwiającą rozliczanie się każdego z każdym:

lightning-network-paper.pdf

.
04-09-2021 15:45 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Swoją drogą bitcoin to fatalna waluta pod względem ekologicznym. Chociażby pierwsze z brzegu źródło digiconomist.net/bitcoin-energy-consumption

Tylko dlaczego nie podali tam porównania do innych sektorów?

Zużycie energii przez BTC w porównaniu do innych branż (pierwszy słupek BTC, kolejne słupki to pozostałe sektory):



Sam tradycyjny sektor finansowy i ubezpieczeniowy (czwarty słupek od końca) generuje ponad 60X większe zużycie i emisje CO2. Proponuję zacząć od jego zamknięcia, to nie tylko ekologia na tym skorzysta.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Swoją drogą bitcoin to fatalna waluta pod względem ekologicznym. Chociażby pierwsze z brzegu źródło digiconomist.net/bitcoin-energy-consumption

Tylko kogo to tak naprawdę obchodzi?

Chyba nie tych, którzy chcą zarobić 1.000.000 zł w 10 minut?

Sądzę, że prawdziwym inwestorom to zupelnie wisi. Mogłoby nawet Słońce zgasnąć byleby zarobili kupę hajsu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Stabilność cen to podstawowy cel polityki pieniężnej rządu.

Z tego wynika, że również stały stosunek wynagrodzenia adwokata z warszawki, sporządzającego ogólne warunki umów sprzedaży drogiego telefonu za 1zł do wynagrodzenia najemnego robola zatrudnionego w agencji pracy tymczasowej przy zmywaniu podłóg jest celem rządu.

>BTC jest nie tyle środkiem płatniczym co bańką spekulacyjną. Spekulanci trzymają BTC licząc na wzrost cen.

To podobnie jak przy posiadłościach działek budowlanych, na których nic się nie buduje, pól uprawnych, na których nic się nie uprawia z oczekiwaniami państwowych dotacji do posiadłości z podatków od biedy.

Wydaje mi się nawet, że spekulacja na działkach niebudowlanych i polach nieuprawnych jest mniej sympatyczna od spekulowania bitcoinem, bo bitcoin co prawda pożera trochę energii i doprowadza do zmian klimatycznych ale nie wpędza nikogo w biedę tak jak pola nieuprawne i działki niebudowalne.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Wydaje mi się nawet, że spekulacja na działkach niebudowlanych i polach nieuprawnych jest mniej >sympatyczna od spekulowania bitcoinem, bo bitcoin co prawda pożera trochę energii i doprowadza >do zmian klimatycznych ale nie wpędza nikogo w biedę tak jak pola nieuprawne i działki >niebudowalne.

Rozumowanie szczerbatego chłopa, jak wszystko zaorzę to będę bogaty.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Wydaje mi się nawet, że spekulacja na działkach niebudowlanych i polach nieuprawnych jest mniej >sympatyczna od spekulowania bitcoinem, bo bitcoin co prawda pożera trochę energii i doprowadza >do zmian klimatycznych ale nie wpędza nikogo w biedę tak jak pola nieuprawne i działki >niebudowalne.
>Rozumowanie szczerbatego chłopa, jak wszystko zaorzę to będę bogaty.

Rozumowanie miejskiego japiszona, jak wąska klasa społeczna postrzegająca się za lepszych od reszty będzie żyć godnie z posiadania, bez kiwniecia palcem w bucie dla innego człowieka, to wszystkim będzie dobrze i zapanuje raj na Ziemi.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Rozumowanie szczerbatego chłopa, jak wszystko zaorzę to będę bogaty.
>Rozumowanie miejskiego japiszona, jak wąska klasa społeczna postrzegająca się za lepszych od >reszty będzie żyć godnie z posiadania, bez kiwniecia palcem w bucie dla innego człowieka, to >wszystkim będzie dobrze i zapanuje raj na Ziemi.

Za komuny każdy Polak był współwłaścicielem niewydzielonej części majątku polskiego.
Każdy Polak był milionerem, mógł budować zakłady przemysłowe pod które działkę miał za darmo.
Teoria była piękna tylko nie dla Polaka.
Polak nie mógł pojąć co to jest łączenie kapitałów i dzielenie zysków.
Dzisiaj nie może pojąć, że stracił udziały w majątku Polski a jest zadłużany.
Jak ktoś nie może czegoś pojąć to nadaje się tylko na parobka do obcych.
Obcy chętnie głupiego Polaka pozbawili majątku, którym nie potrafił i nie chciał gospodarzyć, i wzięli go na chwilę na służbę. Szczęśliwy Polak się bawi a obcy mu nowocześnie wychowują zadłużane dzieci. "Polak" nie da złego słowa powiedzieć na jaśnie pana okupanta.
alsor (3283 punktów)
>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>w stanie zagwarantować ich wartość.
>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>na analizie od strony teoretycznej.
>W jaki sposób rząd sprawujący władzę w państwie niekomunistycznym, a więc nieposiadającym własnych
>środków produkcji i niemający możliwości ustalania maksymalnych cen rynkowych może zagwarantować
>wymienialność papierka na towar?
>W wolnorynkowej gospodarce to nie państwo, ale prywatni przedsiębiorcy wymieniają papierki na towar.
>Nie widzę żadnego sterowanego przez rząd mechanizmu, który mógłby ich zmusić do wymiany np.
>stuzłotowego banknotu na bochenek chleba.
>Nawet usankcjonowany prawnie przymus akceptacji rządowej waluty (gwarantowany przez fizyczną siłę
>wojska i policji) nie jest takim mechanizmem w ramach systemu wolnorynkowego. Sprzedawcy zawsze mogą
>ustalić dowolnie wysoki poziom cen (np. przekraczający całkowitą ilość pieniądza w obiegu, powiedzmy
>10^1000 PLN za określony towar) w ten sposób obniżając teoretyczną wartość pieniądza do wartości
>dowolnie bliskiej zeru (w praktyce zerowej).

Nie widzę sensu w tej wypowiedzi.

Przede wszystkim motyw z dowolnym sterowaniem cenami towrarów jest totalnym absurdem.
...

a i widzę że dalsza dyskusja - o bitcoinach jest jeszcze bardziej idiotyczna:
pieniądz sterowany siecią, czy produkowany mocą obliczeniową?!

No to przecież rządy i korporacje mają najwięcej, więc sobie wyprodukują ile zachcą...

Kolejna utopia typu komuna.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Nie widzę sensu w tej wypowiedzi.
>Przede wszystkim motyw z dowolnym sterowaniem cenami towrarów jest totalnym absurdem.

Bo to jest właśnie argument ad absurdum!

Absurdem jest łączenie państwowego pieniądza z gospodarką wolnorynkową i własnością w rękach prywatnych. Moim zdaniem to jest totalnie niespójne.

Aby rząd rzeczywiście był w stanie "zagwarantować" wartość swojej walucie, to musielibyśmy wrócić do głębokiego komunizmu z centralnym sterowaniem cen i państwowymi środkami produkcji.

Inaczej, w jaki sposób państwo może cokolwiek "zagwarantować" gdy akceptantami waluty pozostają prywatni właściciele i to oni indywidualnie decydują ile waluty wymienią i na co?

>...
>a i widzę że dalsza dyskusja - o bitcoinach jest jeszcze bardziej idiotyczna:
>pieniądz sterowany siecią, czy produkowany mocą obliczeniową?!
>No to przecież rządy i korporacje mają najwięcej, więc sobie wyprodukują ile zachcą...

Właściciele mocy obliczeniowej nie mają wpływu na to, ile BTC można wyprodukować. Bloki, które zostaną stworzone, łamiąc reguły konsensusu, nie zostaną zaakceptowane przez pełne węzły, więc za takie jednostki nic nie kupisz, nie wymienisz ich na nic wartościowego. Z tego względu, jeśli kopalnie motywowane są ekonomicznie, to muszą pracować zgodnie z regułami konsensusu.

Gdyby tak nie było, bitcoin byłby mocno scentralizowaną walutą, ponieważ większość mocy obliczeniowej posiada zaledwie kilka podmiotów:

www.blockchain.com/charts/pools

.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Absurdem jest łączenie państwowego pieniądza z gospodarką wolnorynkową i własnością w rękach >prywatnych. Moim zdaniem to jest totalnie niespójne.
>

Niespójne a bardzo dobrze działa np. w Polsce.
Państwo ma pieniądz i zadłuża obywateli, gospodarka jest w rękach prywatnych, z tym, że duże firmy są w rękach obcych a warsztaty w rękach tubylców.
Władza zajmuje się obsługą zadłużenia i dodawaniem do cen towarów podatków i ukrytych opłat.
Demokratycznej władzy, tak na prawdę, potrzebne jest tylko centralne centrum obsługi zadłużenia i urzędy skarbowe, do drenażu podatków z wszystkiego co się rusza.
Biedny Polak, za komuny miał udział we własności majątku Polski, powiedzmy X i w cenach średni podatek Y, to teraz ma dług 1OX i podatki w cenach 2OY.
Polakowi dług rośnie a przez to ceny i Polak jest szczęśliwy, że obcy kapitalista jest coraz bogatszy a on jest coraz bardziej zadłużony.
Jak się czyta recepty biedaków na stanie się bogatym, to nie wiadomo, czy się z tego śmiać czy nad nimi płakać.
13-09-2021 16:57 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>Nie widzę sensu w tej wypowiedzi.
>>Przede wszystkim motyw z dowolnym sterowaniem cenami towrarów jest totalnym absurdem.
>Bo to jest właśnie argument ad absurdum!
>Absurdem jest łączenie państwowego pieniądza z gospodarką wolnorynkową i własnością w rękach prywatnych. Moim zdaniem to jest totalnie niespójne.
>Aby rząd rzeczywiście był w stanie "zagwarantować" wartość swojej walucie, to musielibyśmy wrócić do głębokiego komunizmu z centralnym sterowaniem cen i państwowymi środkami produkcji.
>Inaczej, w jaki sposób państwo może cokolwiek "zagwarantować" gdy akceptantami waluty pozostają prywatni właściciele i to oni indywidualnie decydują ile waluty wymienią i na co?
>>...
>>a i widzę że dalsza dyskusja - o bitcoinach jest jeszcze bardziej idiotyczna:
>>pieniądz sterowany siecią, czy produkowany mocą obliczeniową?!
>>No to przecież rządy i korporacje mają najwięcej, więc sobie wyprodukują ile zachcą...
>Właściciele mocy obliczeniowej nie mają wpływu na to, ile BTC można wyprodukować. Bloki, które zostaną stworzone, łamiąc reguły konsensusu, nie zostaną zaakceptowane przez pełne węzły, więc za takie jednostki nic nie kupisz, nie wymienisz ich na nic wartościowego. Z tego względu, jeśli kopalnie motywowane są ekonomicznie, to muszą pracować zgodnie z regułami konsensusu.
>Gdyby tak nie było, bitcoin byłby mocno scentralizowaną walutą, ponieważ większość mocy obliczeniowej posiada zaledwie kilka podmiotów:
>www.blockchain.com/charts/pools
>.

Podejrzewam tu spory kryminał, podparty fantastyką frajerów (jak zwykle).

Fakty!
1. Pieniądz to kit, a nie żaden towar, co sugerują ekonomiści
2. Zawsze istnieje ten który steruje tym badziewiem, bo na tym polega ten skecz:

co robić aby nic nie robić ale zarobić!

Kliku palantów tworzy jakieś fikcyjne towary pt. pieniądz, no i wiadomo co dalej...
Kosmos, czyli Big-Bank.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Niejednokrotnie w wypowiedziach broniących wyższości walut rządowych nad BTC możemy spotkać się ze
>stwierdzeniem, że chociaż banknoty emitowane przez rząd same w sobie nie mają wartości, to rząd jest
>w stanie zagwarantować ich wartość.
>Pomińmy już liczne przykłady empiryczne przeczące prawdziwości powyższej tezy i skupmy się wyłącznie
>na analizie od strony teoretycznej.
Historia pokazuje, że nie każdy rząd jest w stanie zagwarantować wartość swojej waluty. Niektóre rządy, aktywnie dewaluowały swoje waluty.
To, że wiele rządów nie umie bądź nie chce dobrze rządzić nie oznacza jednak, że to jest niemożliwe.

Wygląda na to, że próbujesz odszukać jakąs historyjkę popierającą Twoją wiarę, zamiast odkryć rzeczywistość przy pomocy rzetelnej analizy?
Podobnie jak odrzucasz fakty nt coraz doskonalszych prób z komputerami kwantowymi.

Rząd i inne instytucje państwowe nie posiadają własnych środków, ale kontrolują olbrzymie środki zbierane w postaci przymusowych datków, mają również kontrolę nad podażą pieniądza i wiele innych mechanizmów.
Gospodarka wolnorynkowa opiera się nie na wymuszaniu cen, ale na założeniu, że podmioty gospodarcze zachowają się racjonalnie i to zazwyczaj działa jak weźmiesz pod uwagę miliony.
Oczywiście jakiś rolnik może zarządać za 1kg ziemniaków 1mld PLN, ale na jednego takiego rolnika przypada bardzo wielu, których zadowoli 20-30% zysk.

Sukces w walce o utrzymanie wartości pieniądza w ramach celu inflacyjnego nie jest 100% gwarancją nawet dla silnych państw (patrz czarna środa dla banku Anglii) jednak zdewaluowanie silnej waluty o dziesiątki procent w ciągu jednego dnia jest bardzo mało prawdopodobne.

Szukanie 100% gwarancji w czymkolwiek związanym z ludźmi, zwłaszcza w ekonomii jest stratą czasu.
Aby temu zaradzić w przypadku jakichkolwiek instrumentów finansowych, czy inwestycji w ogóle, używa się pojęcia ryzyka. Ryzyko w przypadku tej samej kwoty sprowadza się do prawdopodobieństwa strat/zmian. W przypadku większości kryptowalut prawdopodobieństwo to jest znacznie większe niż w przypadku silnych lub nawet słabszych walut. I tyle.

Większe ryzyko daje oczywiście większe potencjalne zyski, ale instrument o dużej zmienności nie spełnia jednej z podstawowych funkcji pieniądza - przewidywalność wartości.

Czy BTC, czy inna dowolna z tysięcy kryptowalut może być uznana za walutę? Jak pokazuje przykład Salwadoru -tak, chyba każda decyzja ludzka jest możliwa.
To nie zmienia jednak faktu, że zamiana całego swojego majątku w PLN na BTC jest olbrzymim ryzykiem w porównaniu z zamianą tego majątku na EUR czy USD.

W momencie gdy jakaś silna organizacja zagrawantuje wartość BTC czy innej waluty - ta sytuacja zmieni się diametralnie.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
14-09-2021 15:33 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Podobnie jak odrzucasz fakty nt coraz doskonalszych prób z komputerami kwantowymi.

Dlaczego odrzucasz fakty na temat powstawania i doskonalenia drukarek do państwowych pieniędzy?

Wiemy, że tego typu drukarki na pewno istnieją i że można je skonstruować, nawet jeśli większość ludzi nie potrafi tego zrobić.

Tymczasem skuteczności komputerów kwantowych nikt nigdy nie był w stanie pokazać, zostaje tylko machnie rękami i mgliste bajki. Nie wiadomo nawet czy takie urządzenia mogłyby - chociaż potencjalnie - w rzeczywistości fizycznej istnieć, ponieważ bazują one na zjawiskach spoza zweryfikowanego empirycznie obszaru przyjętych teorii. To jest tylko hipoteza, niezweryfikowana nigdzie, podobna do "tuneli czasoprzestrzennych" teoretycznie dopuszczanych przez ogólną teorię względności.

Twierdzisz inaczej?

Więc idź do swojego komputera kwantowego i rozłóż klucz publiczny satoshiego:

P_secp256k1 = (0x678afdb0fe5548271967f1a67130b7105cd6a828e03909a67962e0ea1f61deb6, 0x49f6bc3f4cef38c4f35504e51ec112de5c384df7ba0b8d578a4c702b6bf11d5f)

po prostu znajdź takie e, że:

e * G_secp256k1 = P_secp256k1,

bo mnie machanie rękami nie interesuje, mnie interesują konkrety.

>Gospodarka wolnorynkowa opiera się nie na wymuszaniu cen, ale na założeniu, że podmioty gospodarcze zachowają się racjonalnie i to zazwyczaj działa jak weźmiesz pod uwagę miliony.
>Oczywiście jakiś rolnik może zarządać za 1kg ziemniaków 1mld PLN, ale na jednego takiego rolnika przypada bardzo wielu, których zadowoli 20-30% zysk

Aha, czyli teraz już mówimy, że to nie rząd utrzymuje wartość państwowej waluty tylko po prostu uczestnicy rynku, którzy wzajemnie i jednocześnie ją akceptują?

Więc co właściwie wnosi rząd do utrzymania dodatniej wartości waluty? Bo dla mnie to zwykła lipa, mogąca mieć najwyżej wpływ psychologiczny, charakter propagandowy. Ostatecznie o wartości waluty decyduje to czy (ew. po jakim kursie) prywatny producent przyjmie tę walutę w zamian swój produkt. Czyli akceptacja waluty wynika z oddolnej woli społeczeństwa, a nie państwa.

Wielka szkoda, że gdy rozmawia się o sile nabywczej BTC z fundamentalistami rządowej waluty, Twój argument o milionach racjonalnych uczestników wolnego rynku nagle przestaje działać. Jeden z tutejszych sympatyków czeskiej korony uważa, że jest wielce prawdopodobne, że wszyscy właściciele stacji benzynowych i piekarni mogliby w jednej chwili odmówić przyjęcia płatności w BTC w gospodarce, w której jego akceptacja się upowszechniła. To jest właśnie przykład waszych podwójnych standardów stosowanych w celu dorobienia sobie uzasadnienia pod z góry wybraną tezę.

.
16-09-2021 23:15 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Podobnie jak odrzucasz fakty nt coraz doskonalszych prób z komputerami kwantowymi.
>Dlaczego odrzucasz fakty na temat powstawania i doskonalenia drukarek do państwowych pieniędzy?
>Wiemy, że tego typu drukarki na pewno istnieją i że można je skonstruować, nawet jeśli większość ludzi nie potrafi tego zrobić.

Nie odrzucam scenariusza, że ktoś może w sposób idealny podrobić pieniądze -i to się zdarzało np. drukowanie funtów brytyjskich przez Niemcy podczas II wojny.

To jednak nie ma znaczenia. Albo nie zauważasz, albo nie chcesz zauważyć na czym polega zaufanie do pieniądza fiducjarnego emitowanego przez silne, stabilne państwo. Może być ten pieniądz równie dobrze kryptowalutą - to nie forma ma znaczenie. Zaufanie nie bierze się z faktu, że nie ma żadnych negatywnych scenariuszy (ryzyk), bierze się ono z faktu, że prawdopodobieństwo tych scenariuszy, w któtkim okresie czasu jest znikome i można je oszacować.

>Tymczasem skuteczności komputerów kwantowych nikt nigdy nie był w stanie pokazać,
>zostaje tylko machnie rękami i mgliste bajki. Nie wiadomo nawet czy takie urządzenia mogłyby - chociaż potencjalnie - w rzeczywistości fizycznej istnieć, ponieważ... To jest tylko hipoteza, niezweryfikowana nigdzie, podobna do "tuneli czasoprzestrzennych" ..
Myśle, że powinieneś zaktualizować swoją wiedzę, zanim zaczniesz na niej budować wiarę w Bitcoina:
en.wikipedia.org/wiki/Quantum_supremacy
Cytat:
In December 2020, a group based in USTC reached quantum supremacy by implementing a type of Boson sampling on 76 photons with their photonic quantum computer Jiuzhang.[41][42][43] The paper states that to generate the number of samples the quantum computer generates in 20 seconds, a classical supercomputer would require 600 million years of computation.[3]


Wygląda na to, że ktoś Ciebie nie słuchał i zbudował komputer kwantowy (choć nie jest on [jeszcze] w stanie zagrozić kryptografii asymetrycznej).

>Twierdzisz inaczej?
tak- patrz wyżej na fakty

>Więc idź do swojego komputera kwantowego i rozłóż klucz publiczny satoshiego:
>...
>bo mnie machanie rękami nie interesuje, mnie interesują konkrety.
Nie macham rękami tylko wskazuje fakty, które Ci się nie podobają.
Fakt, że nie mam dostępu do komputera kwantowego, nie oznacza, że go nie ma. Statku kosmiecznego też nie mam...

Nie ma (być może - bo twórcy komputera łamiącego kryptografię asymetryczną nieopłaca się tego ujawniać) komputera łamiącego krytpografię asymetryczną, ale każdy profesjonalista bierze pod uwagę pojawienie się takiego komputera, programiści bitcoina również.

>>Gospodarka wolnorynkowa opiera się nie na wymuszaniu cen, ale na założeniu, że podmioty gospodarcze zachowają się racjonalnie i to zazwyczaj działa jak weźmiesz pod uwagę miliony.
>>Oczywiście jakiś rolnik może zarządać za 1kg ziemniaków 1mld PLN, ale na jednego takiego rolnika przypada bardzo wielu, których zadowoli 20-30% zysk
>Aha, czyli teraz już mówimy, że to nie rząd utrzymuje wartość państwowej waluty tylko po prostu uczestnicy rynku, którzy wzajemnie i jednocześnie ją akceptują?

Mówimy cały czas o tym samym - państwo (nie tylko rząd, ale i inne instytucje - np. bank centralny) stara się utrzymywać wartość w ramach celu inflacyjnego. Nie każde państwo jest solidne i nie zawsze się to udaje co do 1%, ale jest to gwarancja znacznie solidniejsza niż w przypadku BTC.
Ile pieniędzy postawisz, że za rok wartość USD względem EUR czy chleba zmieni się o 50% lub więcej?

>Więc co właściwie wnosi rząd do utrzymania dodatniej wartości waluty? Bo dla mnie to zwykła lipa, mogąca mieć najwyżej wpływ psychologiczny, charakter propagandowy.

Operujesz sloganami z internetu i puentujesz, że to lipa.

Nie zmienia to faktu, że przewidywalność wartości sensownych walut jest drastycznie większa niż kryptowalut. Większości z tysięcy powstających kryptowalut za 10 lat nie będzie na rynku.

>Wielka szkoda, że gdy rozmawia się o sile nabywczej BTC z fundamentalistami rządowej waluty,

Podałem więcej realnych wad pieniądza fiducjarnego i przypadków wystąpienia tych wad w historii, niż Ty. Argumenty typu 'to lipa' nie przekonają nikogo poza wiernymi.
Jednak pokazałem Ci też dlaczego zaufanie do walut sensownych państw jest wielokrotnie większe niż do kryptowalut, przynajmniej tych, za którymi nikt nie stoi.
Komputer kwantowy to niuans, pokazujący, że grupka programistów nie ma takiego potencjału intelektualnego jak sensowne państwo. Powód, dla którego nie można zaufać kryptowalutom (bynajmniej tym, za których nie broni żadna sensowna instytucja) bierze się wprost z faktu, że .... nikt silny jej nie obroni.

Jak Wenezula zacznie drukować dolary to ... USA ją zbombardują. Jak Wenezuela będzie łamała BTC albo spekulowała jego wartością to ... obrazi się na nią kilka tysięcy ludzi na świecie i tyle. Kurs BTC zależy od humoru fun-boya typu Elon Musk (co jutro napisze na Twitterze?) oraz nadziei, że grupka programistów nie pomyli się zbyt mocno.

>Twój argument o milionach racjonalnych uczestników wolnego rynku nagle przestaje działać.
Działa, ale Ty tego nie dostrzegasz.

>To jest właśnie przykład waszych podwójnych standardów stosowanych w celu dorobienia sobie uzasadnienia pod z góry wybraną tezę.
>.
Przeciwnie, to Ty łapiesz się brzytwy by wykazać coś czego nie ma nawet w założeniach kryptowaluty.
Traktujesz fakt, że na BTC można zarobić (czego nikt nie podważa) jako dowód na to, że jego wartość jest przewidywalna (co można obalić patrząc na wykres jego wartości) i, że jest silną walutą.

To jest udowadnianie z góry założonej tezy.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>Podobnie jak odrzucasz fakty nt coraz doskonalszych prób z komputerami kwantowymi.
>>Dlaczego odrzucasz fakty na temat powstawania i doskonalenia drukarek do państwowych pieniędzy?
>>Wiemy, że tego typu drukarki na pewno istnieją i że można je skonstruować, nawet jeśli większość ludzi nie potrafi tego zrobić.
>Nie odrzucam scenariusza, że ktoś może w sposób idealny podrobić pieniądze -i to się zdarzało np. drukowanie funtów brytyjskich przez Niemcy podczas II wojny.
>To jednak nie ma znaczenia. Albo nie zauważasz, albo nie chcesz zauważyć na czym polega zaufanie do pieniądza fiducjarnego emitowanego przez silne, stabilne państwo. Może być ten pieniądz równie dobrze kryptowalutą - to nie forma ma znaczenie. Zaufanie nie bierze się z faktu, że nie ma żadnych negatywnych scenariuszy (ryzyk), bierze się ono z faktu, że prawdopodobieństwo tych scenariuszy, w któtkim okresie czasu jest znikome i można je oszacować.

Ty nie chcesz zauważyć, że zaufanie społeczeństwa do waluty jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do utrzymania siły nabywczej tej waluty. Jest warunkiem koniecznym, bo bez woli akceptacji waluty przez społeczeństwo państwo nie jest w stanie wyczarować wartości (bowiem państwo nie posiada własnych środków produkcji i możliwości ustalania cen na rynku). Jest warunkiem wystarczającym, bo chcąc skonsumować oszczędności przechowywane w tej walucie, nie zwracasz się do państwa, tylko prywatnego producenta (tak więc to społeczeństwo decyduje czy jesteś w stanie upłynnić swój pieniądz). To że państwo ma rozwiniętą machinę propagandową, więc społeczeństwo zwykle wierzy w papierki, które wskaże im samiec alfa w sejmie to już inna sprawa. Nie zmienia to oczywistego na gruncie ekonomii faktu: państwo nie ma pokrycia dla swoich papierków, bo w gospodarce wolnorynkowej z rozwiniętą własnością prywatną papierek na realne dobra muszą wymieniać prywatni przedsiębiorcy i pracownicy.

>>Tymczasem skuteczności komputerów kwantowych nikt nigdy nie był w stanie pokazać,
>>zostaje tylko machnie rękami i mgliste bajki. Nie wiadomo nawet czy takie urządzenia mogłyby - chociaż potencjalnie - w rzeczywistości fizycznej istnieć, ponieważ... To jest tylko hipoteza, niezweryfikowana nigdzie, podobna do "tuneli czasoprzestrzennych" ..
>Myśle, że powinieneś zaktualizować swoją wiedzę, zanim zaczniesz na niej budować wiarę w Bitcoina:
>en.wikipedia.org/wiki/Quantum_supremacy
> Cytat:
In December 2020, a group based in USTC reached quantum supremacy by implementing a type of Boson sampling on 76 photons with their photonic quantum computer Jiuzhang.[41][42][43] The paper states that to generate the number of samples the quantum computer generates in 20 seconds, a classical supercomputer would require 600 million years of computation.[3]

>Wygląda na to, że ktoś Ciebie nie słuchał i zbudował komputer kwantowy (choć nie jest on [jeszcze] w stanie zagrozić kryptografii asymetrycznej).

Zapewne są to kolejne fake newsy, podobne do tych jak z supremacją Google. Nie zdziwię się, gdy wkrótce dokładna analiza wykaże, że takie same dane można sobie wygenerować na domowym pececie.

Poza tym te zabawy chińczyków są dla mnie trochę mgliste i już wyjaśniam dlaczego. Definicja "kwantowej supremacji" jest bardzo ogólna, nie odnosi się do żadnego znanego z informatyki ściśle określonego problemu. Jednocześnie fakt, że stan końcowy ewolucji pewnych układów fizycznych (nawet niekoniecznie natury kwantowej) jest niemożliwy do dokładnego przewidzenia na komputerze klasycznym w rozsądnym czasie, jest oczywisty. Weźmy chociażby układ Lorentza związany ze zjawiskiem konwekcji termicznej. Konwekcja termiczna jest numerycznie nieprzewidywalna w dłuższym okresie i jedynym sposobem odkrycia stanu końcowego ewolucji układu jest wykonanie fizycznego modelu i pomiar parametrów końcowych. Można argumentować, że taki model jest rodzajem "komputera" rozwiązującego problem, którego klasyczny komputer nie jest w stanie rozwiązać (z uwagi na chaos deterministyczny rozwiązanie numeryczne jest bardzo wrażliwe na dokładność danych wejściowych, a w praktyce nie jesteśmy w stanie osiągnąć wystarczającej precyzji na klasycznym komputerze). Czy to oznacza jakąś "supremację"? Wedle definicji tak, ale nie wynika z tego nic poza tym, że pewne układy fizyczne (kwantowe lub nie) ewoluują w sposób nieprzewidywalny dla klasycznego komputera. Nie ma tu żadnej magii, tylko dobrze znany "butterfly effect" odkryty przez Edwarda Lorenza. Jednocześnie w żaden sposób nie zbliża to nas do rozwiązywania problemów NP-trudnych, złamania algorytmu podpisu ECDSA czy chociażby rozwiązania zadanego przeze mnie krótkiego równania w grupie punktów krzywej eliptycznej nad ciałem skończonym:

e * G_secp256k1 = P_secp256k1

I ostatnie. Z Twoim nastawieniem radzę Ci nie polegać na Wikipedii, bo to już są himalaje hipokryzji. Każdy może ją tworzyć dużo łatwiej niż kod bitcoina. Swego czasu sam trochę artykułów tam puściłem i nikt mnie nie prosił o państwowe poręczenie kwalifikacji.

>>Więc co właściwie wnosi rząd do utrzymania dodatniej wartości waluty? Bo dla mnie to zwykła lipa, mogąca mieć najwyżej wpływ psychologiczny, charakter propagandowy.
>Operujesz sloganami z internetu i puentujesz, że to lipa.

Ty operujesz sloganami i wciskasz bajki o komputerach kwantowych, których dowodów istnienia nikt na oczy nie widział.

Wleję wodę do butelki i powiem, że to "komputer kwantowy", bo żaden klasyczny komputer nie wyliczy trajektorii cząsteczek wody w tej butelce. To się mniej więcej kryje za waszymi sloganami z internetu o "kwantowej supremacji". Śmiech na sali.

A rozwiązania mojego równania brak.

.
17-09-2021 09:16 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Ty nie chcesz zauważyć, że zaufanie społeczeństwa do waluty jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do utrzymania siły nabywczej tej waluty.
Powtarzasz hasełka youtuberowych guru. Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś - może odnajdziesz banalność.
Wiara w boga jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do utrzymania .... wiary w boga.

Zaufanie to relacja opierająca się na jakiś faktach i założeniach.
Zaufanie do waluty bierze się z oczekiwania, że organizacja ją emitująca zadba o jej wartość. W przypadku krytowaluty jest tylko forma, ale nie ma znaczącej siły obrony algorytmu i plików przez niego generowanych.
Rzeczywistość codziennie niemal falsyfikuje to co mówisz - popatrz na wahania kursów kryptowalut.

> To że państwo ma rozwiniętą machinę propagandową, więc społeczeństwo zwykle wierzy w papierki,
Użytkownicy pieniądza ufają, że państwo będzie broniło jego wartości dlatego ufają, to nie oznacza wiary we wszystko co państwo mówi.

>>Myśle, że powinieneś zaktualizować swoją wiedzę, zanim zaczniesz na niej budować wiarę w Bitcoina:
>>en.wikipedia.org/wiki/Quantum_supremacy
>> Cytat:
In December 2020, a group based in USTC reached quantum supremacy by implementing a type of Boson sampling on 76 photons with their photonic quantum computer Jiuzhang.[41][42][43] The paper states that to generate the number of samples the quantum computer generates in 20 seconds, a classical supercomputer would require 600 million years of computation.[3]

>>Wygląda na to, że ktoś Ciebie nie słuchał i zbudował komputer kwantowy (choć nie jest on [jeszcze] w stanie zagrozić kryptografii asymetrycznej).
>Zapewne są to kolejne fake newsy, podobne do tych jak z supremacją Google. Nie zdziwię się, gdy wkrótce dokładna analiza wykaże, że takie same dane można sobie wygenerować na domowym pececie.

>Poza tym te zabawy chińczyków są dla mnie trochę mgliste i już wyjaśniam dlaczego.
Czyli przodujący w technologiach kwantowych Chińczycy są głupi, w przeciwieństwie do Twoich wywodów?

>Definicja "kwantowej supremacji" jest bardzo ogólna, nie odnosi się do żadnego znanego z informatyki ściśle określonego problemu.
Mylisz się. Odnosi się do całej klasy problemów, które są ze sobą połączone.

>Jednocześnie fakt, że stan końcowy ewolucji pewnych układów fizycznych (nawet niekoniecznie natury kwantowej) jest niemożliwy do dokładnego przewidzenia na komputerze klasycznym w rozsądnym czasie, jest oczywisty. Weźmy chociażby układ Lorentza związany ze zjawiskiem konwekcji termicznej....

Podajesz przykład nie mający nic wspólnego z komputerem kwantowym i wyśmiewasz naukowców, którzy próbują zbudować stabilny komputer kwantowy.

>Jednocześnie w żaden sposób nie zbliża to nas do rozwiązywania problemów NP-trudnych, złamania algorytmu podpisu ECDSA czy chociażby ...
Przybliża na tyle, że tworzeniem algorytmów odpornych na łamanie komputerem kwantowym zajmują się najlepsi matematycy na świecie.
csrc.nist.gov/projects/post-quantum-cryptography

Oczywiście oni są głupi i powinni posłuchać internetowej papki, którą im serwujesz.

Swoim nieadekwatnym przykładem może przekonasz dzieciaki na youtubie, które myślą, że jak ktoś używa żargonu i pseudonaukowych wywodów to wie o czym mówi.

>I ostatnie. Z Twoim nastawieniem radzę Ci nie polegać na Wikipedii, bo to już są himalaje hipokryzji.
Nie polegam na Wikipedii, podałem Ci wiele referencji spoza Wikipedii.

>Ty operujesz sloganami i wciskasz bajki o komputerach kwantowych, których dowodów istnienia nikt na oczy nie widział.
To, że Ty czegoś nie widziałeś, czy nie wiesz, nie oznacza, że tego nie ma. Ja poznałem fizyków, którzy się tym zajmują i, wybacz, ich poziom argumentacji był w kompletnie innej lidze niż Twój poziom. Co nie oznacza, że nie ma problemów.
Istnieje wiele wyzwań dot. stabilności i korekcji błędów. Nie jestem fizykiem i nie wiem jak i czy uda się te problemy rozwiązać. Może [w najbliższym czasie] komputer kwantowy nie będzie łamał wybranych problemów trudnych leżących u podstaw kryptografii asymetrycznej.
Jakkolwiek negowaniem problemu zajmują się już tylko sekty, dla których komputer kwantowy, podobnie jak teoria ewolucji dla katolików, to koniec ich religii.

>Wleję wodę do butelki i powiem, że to "komputer kwantowy", bo żaden klasyczny komputer nie wyliczy trajektorii cząsteczek wody w tej butelce. To się mniej więcej kryje za waszymi sloganami z internetu o "kwantowej supremacji". Śmiech na sali.

Śmiech na sali z Twojej ignorancji. Takie same śmieszne argumenty wytaczają przeciwnicy teorii o kulistości ziemii - 'przecież ludzie na dole spadliby w kosmos, he,he'

>A rozwiązania mojego równania brak.
Ja nie wiem czy go brak, Ty wierzysz, że go brak.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Definicja "kwantowej supremacji" jest bardzo ogólna, nie odnosi się do żadnego znanego z informatyki ściśle określonego problemu.
>Mylisz się. Odnosi się do całej klasy problemów, które są ze sobą połączone.

Ty się mylisz.

Kwantowa supremacja oznacza rozwiązanie problemu, którego komputer klasyczny nie jest w stanie rozwiązać w rozsądnym czasie. Tak przynajmniej wynika z definicji w artykule, do którego linkujesz.

Zgodnie z definicją nie musi to być problem, do którego redukuje się NP, tylko dowolnie wybrany problem. No to wybierzmy: obliczenie stanu końcowego układu zachowującego się chaotycznie.

Teraz do osiągnięcia supremacji wystarczy prostokątna komórka gazowa, w której zachodzi zjawisko konwekcji termicznej.

Ewolucja takiego układu w dłuższym okresie jest nieprzewidywalna numerycznie (patrz: układ Lorenza), ale jednocześnie możemy bardzo prosto skonstruować fizyczny model, który otrzyma rozwiązanie.

Świetnie, już można pisać hajpowe nagłówki w sieci!

To pokazuje, że kwantowa supremacja jest tylko pustym frazesem, który nic nie mówi o realnym postępie w zakresie rozwiązywania kluczowych problemów matematycznych, na których trudności opiera się kryptografia asymetryczna. Jeżeli w tę definicję wpada nawet komórka z gazem lub butelka z wodą, czego to ma dowodzić? Niczego ten slogan nie mówi.

Ty możesz wierzyć sobie w co chcesz, ale ja trzymam się zasady, że nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów.

Dlatego nie uwierzę w kwantowe bzdury, dopóki nie otrzymam rozwiązania mojego równania.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>>Definicja "kwantowej supremacji" jest bardzo ogólna, nie odnosi się do żadnego znanego z informatyki ściśle określonego problemu.
>>Mylisz się. Odnosi się do całej klasy problemów, które są ze sobą połączone.
>Ty się mylisz.
>Kwantowa supremacja oznacza rozwiązanie problemu, którego komputer klasyczny nie jest w stanie rozwiązać w rozsądnym czasie. Tak przynajmniej wynika z definicji w artykule, do którego linkujesz.

>Zgodnie z definicją nie musi to być problem, do którego redukuje się NP, tylko dowolnie wybrany problem. No to wybierzmy: obliczenie stanu końcowego układu zachowującego się chaotycznie.
>Teraz do osiągnięcia supremacji wystarczy prostokątna komórka gazowa, w której zachodzi zjawisko konwekcji termicznej.
...
>To pokazuje, że kwantowa supremacja jest tylko pustym frazesem, który nic nie mówi o realnym postępie w zakresie rozwiązywania kluczowych problemów matematycznych, na których trudności opiera się kryptografia asymetryczna. Jeżeli w tę definicję wpada nawet komórka z gazem lub butelka z wodą, czego to ma dowodzić? Niczego ten slogan nie mówi.

Jak przeczytasz uważniej artykuł to zauważysz, że Quantum Supremacy dotyczy programowalnych maszyn i problemów obliczeniowych. Wszystkie te problemy łączy fakt, że są trudne obliczeniowo dla algorytmów na komputer liniowy.
Co więcej obserwacja zjawiska nie jest tożsama z jego przewidzeniem dzięki obliczeniom. Rzucenie kamieniem i sprawdzenie jak daleko i w jakim czasie doleci nie jest implementacją komputera kwantowego, ani nie jest obliczeniem tylko .... obserwacją. Oblicza się właśne dlatego, że nie wszystko chcemy lub możemy obserwować.

Gdy nie udaje Ci się wykazać, że nie istnieje komputer kwantowy, to w naiwny sposób próbujesz wykazać, że komputerem kwantowym jest każde zjawisko fizyczne, a Quantum Supermacy można uzyskać używając termometru - sprawdzę jaka jest jutro temperatura i mam Quantum Supremacy, bo wyliczenia temperatury z bardzo dużą dokładnością na 24h są aktualnie problemem zbyt złożonym by to wyliczyć.

Ta taktyka zadziała może na youtube, ale nie tutaj - dowodzi tylko, że wierzysz i nie chcesz znać faktów.

Co do problemu z przewidywalnością wartości,
komputer kwantowy jest tylko przykładem, że odpowiednio silna grupa fizyków może pewnego dnia obalić lub zachwiać, niektórymi kryptowalutami. Stało się tak dlatego, że programiści tworzący te kryptowaluty popełnili błąd projektowy i wybrali podatne na łamanie komputerem kwantowym algorytmy, albo popełnili błąd w wymaganiach i nie zakładali, że kryptowaluta będzie używana dostatecznie długo, by doczekać komputera kwantowego. To nie oznacza, że są głupi, po prostu nie na tyle silnego zespołu by to ogarnąć. Prawdopodobnie popełnili jeszcze wiele innych błędów projektowych, a na pewno popełnili błędy w implementacji.
Odpowiednio silna grupa hackerów może zniszczyć każdy system kryptowaluty (każdy system ma błędy) atakując dostatecznie dużą liczbę użytkowników itd ... Wystarczy jeden medialny facet na Twitterze by zmienić kurs.

Słabość tych kryptowalut, za którymi nikt silny nie stoi bierze się wprost z tego, że nikt za nimi nie stoi, nikt ich nie obroni przed niekoniecznie nawet poteżnym przeciwnikiem. Forma pieniądza nie ma żadnego znaczenia. To, że miliony naiwniaków myślą, że kupują technologię block-chain (która jest buzzwordem na teorie wymyślone ponad 40lat temu) i w tym leży jakaś magiczna siła i wartość, nie czyni jeszcze formy treścią. Pieniądz fiducjarny też bywa implementowany w formie cyfrowej - zazwyczaj też przy użyciu kryptografii asymetrycznej, ale nadal to państwo za nim stojące a nie technologia daje zaufanie do niego. Pieniądz fiducjarny nie jest 100% pewny, ale nadal wielokrotnie bardziej przewidywalny niż kryptowaluty.
Myślisz, że gdy Elon Musk powie, że sprzedaje wszystkie dolary albo zbuduje drukarę dolarów to zachwieje to kursem dolara?

Zastanów się też ile z tysięcy kryptowalut, które powstają niemal każdego dnia będzie istniało na rynku za 10, 20 lat?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Jak przeczytasz uważniej artykuł to zauważysz, że Quantum Supremacy dotyczy programowalnych maszyn i problemów obliczeniowych. Wszystkie te problemy łączy fakt, że są trudne obliczeniowo dla algorytmów na komputer liniowy.
>Co więcej obserwacja zjawiska nie jest tożsama z jego przewidzeniem dzięki obliczeniom. Rzucenie kamieniem i sprawdzenie jak daleko i w jakim czasie doleci nie jest implementacją komputera kwantowego, ani nie jest obliczeniem tylko .... obserwacją. Oblicza się właśne dlatego, że nie wszystko chcemy lub możemy obserwować.

Jak przeczytasz uważnie artykuł chińczyków:

sci-hub.se/10.1126/science.abe8770

to dowiesz się, że to jest zwykły układ analogowy. Nie jest to uniwersalny, programowalny komputer, w odniesieniu do którego możemy mówić o pewnym wyższym poziomie abstrakcji. Ale nawet w odniesieniu do programowalnego komputera, na podstawowym poziomie obliczenie to nic innego jak ewolucja układu fizycznego.

W artykule dowiesz się też, że wyliczyli "permanent" macierzy (zapewne dlatego że taka konstrukcja matematyczna pojawia się w formalizmie próbkowania bozonów). Jednak skąd w ogóle wiedzą, że wyliczyli to poprawnie, skoro nie ma nawet do czego odnieść wyniku, bo klasyczne wyliczenie na komputerze cyfrowym zajęłoby rzekomo miliony lat, tego już nie wyjaśniają.

40 lat robią komputery kwantowe, zdefraudowali kupę kasy z kieszeni podatników i wciąż nie potrafią rozwiązać jednego praktycznego problemu. Ja się pytam dlaczego w miejsce wymyślania sztucznych problemów nie rozkładają kluczy RSA, chociażby 768 bity?

>Gdy nie udaje Ci się wykazać, że nie istnieje komputer kwantowy, to w naiwny sposób próbujesz wykazać, że komputerem kwantowym jest każde zjawisko fizyczne, a Quantum Supermacy można uzyskać używając termometru - sprawdzę jaka jest jutro temperatura i mam Quantum Supremacy, bo wyliczenia temperatury z bardzo dużą dokładnością na 24h są aktualnie problemem zbyt złożonym by to wyliczyć.

Sam widzisz jaki to absurd. Nazywanie takich wariactw "supremacją" ma tyle samo sensu co mówienie, że pojemnik z konwektującym gazem "supremuje" nad procesorem współczesnego cyfrowego komputera.

To groteskowe nadużycie języka lub sprytny wybieg marketingowy.

Komputery kwantowe to po prostu lekko podrasowane układy analogowe. Nie jest niczym odkrywczym, że ewolucja układu analogowego może być niemożliwa do odtworzenia na komputerze cyfrowym. Taką samą "supremacje" mogłyby udowodnić dzieciaki na kółku fizycznym w podstawówce.

Nawet jeśli "komputer kwantowy" coś tam wygenerował, nie jest i nie będzie w stanie rozwiązać nawet 0.01% tych problemów, które rozwiązuje komputer cyfrowy.

To nie jest dowód jakiejś "supremacji" tylko w najlepszym wypadku dowód "niecałkowitej bezużyteczności".

>komputer kwantowy jest tylko przykładem, że odpowiednio silna grupa fizyków może pewnego dnia obalić lub zachwiać, niektórymi kryptowalutami. Stało się tak dlatego, że programiści tworzący te kryptowaluty popełnili błąd projektowy i wybrali podatne na łamanie komputerem kwantowym algorytmy, albo popełnili błąd w wymaganiach i nie zakładali, że kryptowaluta będzie używana dostatecznie długo, by doczekać komputera kwantowego. To nie oznacza, że są głupi, po prostu nie na tyle silnego zespołu by to ogarnąć. Prawdopodobnie popełnili jeszcze wiele innych błędów projektowych, a na pewno popełnili błędy w implementacji.
>Odpowiednio silna grupa hackerów może zniszczyć każdy system kryptowaluty (każdy system ma błędy) atakując dostatecznie dużą liczbę użytkowników itd ...

Piszesz jakby oprogramowanie BTC, to było coś wyrytego w skale. Tymczasem kod jest ulepszany, a błędy naprawiane. Jeżeli kiedykolwiek pojawi się rzeczywiste zagrożenie bezpieczeństwa ECDSA, to wprowadzi się nowy algorytm podpisu. Tak samo nie masz racji co do tego, że błędy, nawet krytyczne, mogą doprowadzić do zniszczenia sieci. W przypadku grubej wpadki społeczność może zrobić hard forka, przywracając sieć do stanu sprzed wykorzystania błędu (patrz: DAO hack na ethereum, Value Overflow Incident w BTC). Może i taka sytuacja pociągnie negatywne konsekwencje wizerunkowe, ale na pewno nie skończy się całkowitym zniszczeniem sieci.

> Wystarczy jeden medialny facet na Twitterze by zmienić kurs.

Kurs jest podatny na krótkoterminowe fluktuacje z uwagi na dość niewielką głębokość rynku. Jeżeli wszyscy będą zarabiać w BTC i wszystkie sklepy będą akceptować BTC, to ataki spekulacyjne staną się nieskuteczne. Żaden spekulant nie zgromadzi tyle BTC żeby w zauważalny sposób wpłynąć na kurs, ponieważ głębokość rynku będzie olbrzymia. Kiedyś wahania kursu były na poziomie kilkudziesięciu procent dziennie. Dziś tak źle już nie jest. Kiedy wystarczająco dużo ludzi zacznie używać BTC, kurs stanie się stabilny jak cena złota (ale to już pewnie, gdy cena osiągnie poziom milionów za sztukę).

>Słabość tych kryptowalut, za którymi nikt silny nie stoi bierze się wprost z tego, że nikt za nimi nie stoi, nikt ich nie obroni przed niekoniecznie nawet poteżnym przeciwnikiem. Forma pieniądza nie ma żadnego znaczenia. To, że miliony naiwniaków myślą, że kupują technologię block-chain (która jest buzzwordem na teorie wymyślone ponad 40lat temu)

Blockchain to rozwiązanie problemu bizantyjskich generałów dla sieci P2P. Wykorzystanie dowodu pracy w celu stworzenia zdecentralizowanej bazy danych odpornej na próby oszustwa. Wszelkie wcześniejsze implementacje cyfrowej waluty (b-money, bitgold) wymagały zaufania do centralnej bazy danych. Dopiero w 2008 zaproponowano wykorzystanie blockchaina z mechanizmem dowodu pracy jako rozwiązanie powyższego problemu, co pozwoliło na stworzenie naprawdę zdecentralizowanej sieci. Prawdopodobnie masz na myśli 40 lat, które minęło od powstania kryptografii asymetrycznej, ale ona sama nie wystarczyłaby do stworzenia bitcoina. Sam mechanizm cyfrowego podpisu pozwala na uwierzytelnienie, ale nie rozwiązuje problemu podwójnego wydatkowania.

.
18-09-2021 12:50 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Jak przeczytasz uważniej artykuł to zauważysz, że Quantum Supremacy dotyczy programowalnych maszyn i problemów obliczeniowych. Wszystkie te problemy łączy fakt, że są trudne obliczeniowo dla algorytmów na komputer liniowy.
>>Co więcej obserwacja zjawiska nie jest tożsama z jego przewidzeniem dzięki obliczeniom. Rzucenie kamieniem i sprawdzenie jak daleko i w jakim czasie doleci nie jest implementacją komputera kwantowego, ani nie jest obliczeniem tylko .... obserwacją. Oblicza się właśne dlatego, że nie wszystko chcemy lub możemy obserwować.
>Jak przeczytasz uważnie artykuł chińczyków:
>sci-hub.se/10.1126/science.abe8770
>to dowiesz się, że to jest zwykły układ analogowy. Nie jest to uniwersalny, programowalny komputer, w odniesieniu do którego możemy mówić o pewnym wyższym poziomie abstrakcji. Ale nawet w odniesieniu do programowalnego komputera, na podstawowym poziomie obliczenie to nic innego jak ewolucja układu fizycznego.

Wypisujesz hasełka stwarzając pozory argumentacji. W tym przypadku stwarzasz pozory, że komputer liniowy, w mechanizmie przejścia od teorii do jej implementacji ma jakąś wyższość nad komputerem kwantowym.
Otóż każda implementacja komputera czy to liniowego, czy kwantowego jest 'analogowa'. Teoria matematyczna komputera liniowego może być zbudowana na drewnianych kółkach, klockach, przekaźnikach czy półprzewodnikach - różnica będzie tylko w prędkości działania.

Komputer liniowy jest wymyślony 70 lat temu przez Alana Turinga. Kwantowy jest młodszą teorią, którą, na dzień dzisiejszy, próbuje się dopiero implementować, czy się powiedzie, tak jak z komputerem liniowym? Czy powstanie jakiś standard czy będzie standard dla każdej klasy problemów? Nie wiem.

>W artykule dowiesz się też, że wyliczyli "permanent" macierzy (zapewne dlatego że taka konstrukcja matematyczna pojawia się w formalizmie próbkowania bozonów). Jednak skąd w ogóle wiedzą, że wyliczyli to poprawnie, skoro nie ma nawet do czego odnieść wyniku, bo klasyczne wyliczenie na komputerze cyfrowym zajęłoby rzekomo miliony lat, tego już nie wyjaśniają.
Nie odnoszę się do artykułu Chińczyków, bo zwyczajnie brakuje mi wiedzy fizycznej by zweryfikować czy to co robią ma sens. Problem wyliczenia permanentu macierzy jest jakkolwiek problemem trudnym i jego wyliczenie na komputerze liniowym jest przy większych macierzach niemożliwe. Być może dla tej macierzy istnieje wyliczalny na komputerze liniowym algorytm sprawdzenia czy rozwiązanie jest poprawne i tak to sprawdzili? Nie wiem.

Zauważyłem, że Ty czujesz się w fizyce bardzo pewnie i bez wahania wyśmiejesz zweryfikowaną pracę naukową czołówki światowej.

Nie znam się na fizyce, nie znam Ciebie więc nie mam pewności, jednak w przypadku teorii matematycznych czy informatycznych, mimo porównywalnej pewności siebie, wykazujesz się bezsensownym używaniem żargonu, który niczego nie wykazuje jest banałem lub nonsensem. To może imponować kompletnemu amatorowi, ale profesjonalista od razu zauważy, że opowiadasz bzdury.
Dlatego, choć nie umiem ani podważyć Twoich argumentów nt przyszłości komputerów kwantowych, ani ich obalić - traktuję to co mówisz jak blef i wierze Chińczykom.
Mogę się oczywiście mylić.

>40 lat robią komputery kwantowe, zdefraudowali kupę kasy z kieszeni podatników i wciąż nie potrafią rozwiązać jednego praktycznego problemu. Ja się pytam dlaczego w miejsce wymyślania sztucznych problemów nie rozkładają kluczy RSA, chociażby 768 bity?

Tak się składa, że łamanie algorytmu RSA wymiany klucza jest problemem sztucznym. Rozwiązanie nie jest potrzebne do żadnej ważnej dla ludzkości rzeczy, typu badania genetyczne, przewidywanie zmian klimatu czy leczenie raka. Owszem może pomóc w kradzieży czy defraudacji transakcji bankowych, zachwiać wymyślonym przez jakiegoś programistę systemem kryptowaluty, ale to nie jest dla świata priorytet.

>Komputery kwantowe to po prostu lekko podrasowane układy analogowe. Nie jest niczym odkrywczym, że ewolucja układu analogowego może być niemożliwa do odtworzenia na komputerze cyfrowym. Taką samą "supremacje" mogłyby udowodnić dzieciaki na kółku fizycznym w podstawówce.
>Nawet jeśli "komputer kwantowy" coś tam wygenerował, nie jest i nie będzie w stanie rozwiązać nawet 0.01% tych problemów, które rozwiązuje komputer cyfrowy.

>...Dopiero w 2008 zaproponowano ..Prawdopodobnie masz na myśli 40 lat, które minęło od powstania kryptografii asymetrycznej, ale ona sama nie wystarczyłaby do stworzenia bitcoina.
Krytpografia asymetryczna jest jedynym intelektualnie postępowym elementem w 'technologii block-chain'. Reszta to stosunkowo prosty algorytm nie wymagający większej wiedzy matematycznej i nazywanie tego technologią to zabieg marketingowy, podobny do Cloud computing czy setek akronimów i buzzwordów mających na celu wywołanie wrażenia wielkiego postępu u naiwniaków, którzy kupują stary program z nową nazwą.

>Sam mechanizm cyfrowego podpisu pozwala na uwierzytelnienie, ale nie rozwiązuje problemu podwójnego wydatkowania.
Problem synchronizacji procesów jest rozwiązywalny na wiele sposobów i kilka rozwiązań po 5 piwach poda Ci student 1go roku informatyki. 'Technologia block-chain' to buzzword dla naiwniaków. Sukces bierze się wyłącznie ze skuteczności marketingu a nie z wyzwań technologicznych czy intelektualnych stojącym przed tym oprogramowaniem.

Na koniec powtórze się: Komputer kwantowy to niusans, który niepotrzebnie drążysz. Problemem jest tutaj fakt, czy ktoś silny będzie tej waluty bronił. Czy, jak w przypadku ataku przy użyciu komputera kwantowego, zadba o solidne podstawy teoretyczne, czy zadba o poprawność implementacji (tak by silny przeciwnik nie znalazł błędu wcześniej), czy zadba o kontr-marketing albo pro-marketing bujający walutą niczym ocean łódeczką.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wypisujesz hasełka stwarzając pozory argumentacji. W tym przypadku stwarzasz pozory, że komputer liniowy, w mechanizmie przejścia od teorii do jej implementacji ma jakąś wyższość nad komputerem kwantowym.
>Otóż każda implementacja komputera czy to liniowego, czy kwantowego jest 'analogowa'. Teoria matematyczna komputera liniowego może być zbudowana na drewnianych kółkach, klockach, przekaźnikach czy półprzewodnikach - różnica będzie tylko w prędkości działania.
>Komputer liniowy jest wymyślony 70 lat temu przez Alana Turinga. Kwantowy jest młodszą teorią, którą, na dzień dzisiejszy, próbuje się dopiero implementować, czy się powiedzie, tak jak z komputerem liniowym? Czy powstanie jakiś standard czy będzie standard dla każdej klasy problemów? Nie wiem.

Wg mnie wyrażasz fałszywą narrację jakoby komputer kwantowy był oderwany od współczesnych komputerów tranzystorowych a nie jedynie ich ewolucyjnym następcą.

Nawet jeżeli współczesne komputery okaza się tym czym pierwotne maszyny liczące przy współczesnych komputerach to nadal mamy kontynuację tych samych problemów obliczeniowych, przed którymi stają.

Szerzysz fałsz i wg mnie robisz to świadomie i celowo.

Nie jestes żadnym naukowcem tylko zwykłym lobbystą.

Ile Ci płacą za mącenie w głowach?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Nawet jeżeli współczesne komputery okaza się tym czym pierwotne maszyny liczące przy współczesnych komputerach to nadal mamy kontynuację tych samych problemów obliczeniowych, przed którymi stają.

Nawet ich zwolennicy zdają sobie sprawę, że nigdy nie zastąpią klasycznych. To ma służyć jedynie do rozwiązywania wąskiej klasy problemów.

.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Wypisujesz hasełka stwarzając pozory argumentacji.

Tobie wolno wypisywać hasełka, stwarzając pozory argumentacji, po czym na samym końcu stwierdzić, że nie wiesz o czym piszesz, więc wierzysz autorytetowi chińskich naukowców?

Ja też mógłbym przedstawiać opinie znanych naukowców, którzy twierdzą, że komputery kwantowe nie mają szansy działać. Nie uważam, żeby to było konieczne, bo prawdy nie odkrywa się poprzez głosowanie.

Nie musimy więcej wchodzić w szczegóły.

Doświadczenie ostatnich 40 lat pokazuje, że kryptografia asymetryczna jest skuteczna, a komputery kwantowe nie są. Takie są fakty, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie.

>Krytpografia asymetryczna jest jedynym intelektualnie postępowym elementem w 'technologii block-chain'. Reszta to stosunkowo prosty algorytm nie wymagający większej wiedzy matematycznej i nazywanie tego technologią to zabieg marketingowy

Więc stosujesz to pojęcie niepoprawnie, aby zbagatelizować to co zrobiono po 2008 roku. Blockchain stanowi rozwiązanie problemu podwójnego wydatkowania w systemie bez centralnej bazy danych, a nie problemu uwierzytelnienia.

>Na koniec powtórze się: Komputer kwantowy to niusans, który niepotrzebnie drążysz. Problemem jest tutaj fakt, czy ktoś silny będzie tej waluty bronił. Czy, jak w przypadku ataku przy użyciu komputera kwantowego, zadba o solidne podstawy teoretyczne, czy zadba o poprawność implementacji

Podczas gdy władza polityczna wybierana w demokratycznych wyborach przez motłoch nie tylko nie ma (długoterminowo) motywacji, ale najczęściej nawet i wiedzy jak to poprawnie zrobić.

Bowiem o jej wyborze decyduje MARKETING, a nie merytoryczne przesłanki.

Taka to jest wasza demokracja.

.
18-09-2021 19:11 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Wypisujesz hasełka stwarzając pozory argumentacji.
>Tobie wolno wypisywać hasełka, stwarzając pozory argumentacji, po czym na samym końcu stwierdzić, że nie wiesz o czym piszesz, więc wierzysz autorytetowi chińskich naukowców?

To jest Twoja interpretacja następujących słów:
Paolo Monstro
Cytat:
Podobnie jak odrzucasz fakty nt coraz doskonalszych prób z komputerami kwantowymi.

Wygląda na to, że ktoś Ciebie nie słuchał i zbudował komputer kwantowy (choć nie jest on [jeszcze] w stanie zagrozić kryptografii asymetrycznej).

Nie ma komputera łamiącego kryptografie asymetryczną, ale każdy profesjonalista bierze pod uwagę pojawienie się takiego komputera, programiści bitcoina również.

Poznałem fizyków, którzy się tym zajmują ..Nie jestem fizykiem i nie wiem jak i czy uda się te problemy rozwiązać. Może [w najbliższym czasie] komputer kwantowy nie będzie łamał wybranych problemów trudnych leżących u podstaw kryptografii asymetrycznej.
Jakkolwiek negowaniem problemu zajmują się już tylko sekty, dla których komputer kwantowy, podobnie jak teoria ewolucji dla katolików, to koniec ich religii.
...
Ja nie wiem czy go brak, Ty wierzysz, że go brak.


Nigdzie nie twierdziłem, że jestem fizykiem czy, że umiem rozwiązać problemy w stabilności czy korekcji błędów i innych wyzwań stojących przed komputerami kwantowymi, albo że rozumiem czy umiem skorygować błędy chińskich naukowców. Przeciwnie zaznaczałem, że NIE JESTEM FIZYKIEM i NIE WIEM czy komputer powstanie/ kiedy będzie użyteczny.
Nie trzeba jednak być inżynierem budownictwa żeby stwierdzić, że ktoś buduje dom. Trzeba mieć wiedzę inżyniera by inżyniera poprawiać czy wyśmiewać
Są ludzie, którzy się na tym znają ich argumenty wygrywają na rynku ekspertów, i Ci ludzie budują komputery kwantowe.

Studiowałem rok fizykę na studiach i choć byłem dobrym studentem to zrozumiałem jak niewiele wiem.
Moja świadomość niewiedzy jest tak silna, jak Twoje przekonanie o wielkiej wiedzy w tej dziedzinie.
Umiem jednak rozpoznać eksperta - bo ekspert umie podnieść poziom abstrakcji do zrozumiałego poziomu i spójnie coś wykazać nawet człowiekowi z podstawową wiedzą fizyczną.

Co więcej,
Komputer kwantowy jest niuansem, związanym z bezpieczeństwem niektórych wersji oprogramowania pt Bitcoin czy Ethereum, Litecoin, Cardano, .... Krystkon, Waluta 1.000, .... Waluta 10.000
W tym temacie, podałem Ci argumenty, na które odpowiadałeś papką typu niezrozumienie działania oprogramowania (naiwne, zakończone niepowodzeniem próby analizy zdesassemblowanego kodu 1 lini w C), błędne przekonanie o magicznym bezpieczeństwie open-source, czy banały typu 'program jest naprawiany' (tak jakby tylko BTC był naprawiany a reszta tysięcy hackowanych codziennie systemów nie była).

Obserwując to co mówisz dochodzę do wniosku:
Wg mnie nie masz o bezpieczeństwie BTC, innych walut ani innego oprogramowania, zielonego pojęcia i, co gorsza, nie zdajesz sobie z tego sprawy. Na pewno nie zachowujesz się tak jak Krystek, który nieudolnie Cię kopiuje, niemal losowo używając pojęć, których nie rozumie, ale Twoja pewność bezpieczeństwa tego systemu jest naiwnością.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Na pewno nie zachowujesz się tak jak Krystek, który nieudolnie Cię kopiuje, niemal losowo używając pojęć, których nie rozumie, ale Twoja pewność bezpieczeństwa tego systemu jest naiwnością.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Daj spokój. Kwestionujesz istnienie działań asymetrycznych w matematyce na tej podstawie, że ktoś buduje nowe urządzenie, które ma wykonywać pewien algorytm.

Co to za bzdura!

Co to ma znaczyć?

Jakieś urządzenie oprogramowane przez człowieka rozwiąże problem, którego nie potrafi rozwiązać ludzki umysł?

Co zmienia tempo operacji skoro aysmetria działań pozostaje? Tyle tylko, że działania będą zachodzić szybciej? To nie podważa systemu opartego na asymetrii działań.

O jakim zabezpieczeniu obecnego systemu konkretnie mówisz? O stojących za nim rządu z uzbrojoną armią? O państwowej policji, która będzie ścigać hakerów i grozić im surową kara, jeżeli sporbuja złamać wasz system?

A co jeżeli stracicie poparcie polityczne i demokratyczne rządy, policje i armie odwrócą się od was? Co wtedy z bezpieczeństwem systemu.

Podpowiem. Wartość waszego pieniądza załamie się. Wasze firmy upadną. Uznacie, że nie ponosicie żadnej odpowiedzialnosci i zajmiecie się czymś innym, zapewne depozytami i pożyczkami krypotwalut. Zapewne spobujecie zrobić z kryptowalutami to samo co z pieniądzem państwowym tyle, że już bez kontroli nad bazą monetarną. Nie będzie wtedy już tak łatwo oszukiwać, bo w publicznje jawnym łańcuchu bloków wszystko będzie jak na widelcu.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Nigdzie nie twierdziłem, że jestem fizykiem czy, że umiem rozwiązać problemy w stabilności czy korekcji błędów i innych wyzwań stojących przed komputerami kwantowymi, albo że rozumiem czy umiem skorygować błędy chińskich naukowców. Przeciwnie zaznaczałem, że NIE JESTEM FIZYKIEM i NIE WIEM czy komputer powstanie/ kiedy będzie użyteczny.
> Nie trzeba jednak być inżynierem budownictwa żeby stwierdzić, że ktoś buduje dom. Trzeba mieć wiedzę inżyniera by inżyniera poprawiać czy wyśmiewać

Podobnie nie trzeba być architektem, aby stwierdzić, że nie zbudowano domu tylko szałas.

W tym wypadku szałasem jest generowanie liczb, których znaczenia nie można niezależnie zweryfikować i jednoczesne twierdzenie, że stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa kryptografii asymetrycznej.

Nie chcę się nad tym rozwodzić, ale fałszowanie i fabrykowanie danych naukowych to dziś standard. Przeważnie ważniejsze od prawdy okazują się względy ekonomiczne i polityczne. Wystarczy sprawdzić, kto finansuje daną placówkę, aby wiedzieć czyje ineteresy są tam reprezentowane.

Dlatego nigdy nie uwierzę w coś na co nie ma dowodów, tylko dlatego że podpisał sie pod tym jakiś uniwersytet z Chin. Należy samodzielnie weryfikować to co ludzie z państwowych uniwersytetów próbują nam wciskać. Bez publicznej kontroli nauka stanie się tylko kolejnym narzędziem politycznym.

>Są ludzie, którzy się na tym znają ich argumenty wygrywają na rynku ekspertów, i Ci ludzie budują komputery kwantowe.

W temacie skuteczności komputerów kwantowych wierzysz jedynie ludziom, którzy budują komputery kwantowe. Utknąłeś w błędnym kole swojej wiary.

>Poznałem fizyków, którzy się tym zajmują ..

A ja znam fizyka, który sfabrykował wyniki w swojej pracy dyplomowej. Czego to dowodzi?

>Studiowałem rok fizykę na studiach i choć byłem dobrym studentem to zrozumiałem jak niewiele wiem.
>Moja świadomość niewiedzy jest tak silna, jak Twoje przekonanie o wielkiej wiedzy w tej dziedzinie.

Ja się skupiam na odnoszeniu do tematu, a Ty od pewnego czasu głównie na opisach swojej i mojej osoby. Zupełnie jakbyś starał się stworzyć wrażenie, że sam Twój autorytet (w przeciwieństwie do mojego) ma moc rozstrzygania co jest prawdą, a co nią nie jest. Z tego względu stwierdzam, że Twoje opisy swej wielkiej skromności to tylko puste deklaracje.

>Co więcej,
>Komputer kwantowy jest niuansem, związanym z bezpieczeństwem niektórych wersji oprogramowania pt Bitcoin czy Ethereum, Litecoin, Cardano, .... Krystkon, Waluta 1.000, .... Waluta 10.000
>W tym temacie, podałem Ci argumenty, na które odpowiadałeś papką typu

Tak się składa, że gdybym miał jakieś problemy z odpowiedziami na Twoje argumenty, to nie musiałbyś ich bagatelizować poprzez nazywanie ich "papką".

>niezrozumienie działania oprogramowania (naiwne, zakończone niepowodzeniem próby analizy zdesassemblowanego kodu 1 lini w C),

Gdybyś rozumiał działanie oprogramowania to wiedziałbyś, że przedstawiony przez Ciebie kod jest niekompletny i odwołuje się do niedostępnych obszarów pamięci. Przestań konfabulować, a jeżeli wydaje Ci się, że masz racje to pokaż, który program i kompilator generuje taki kod maszynowy (bez sekcji danych!). Tak żeby każdy mógł to samodzielnie zweryfikować.

Nigdy tego nie zrobiłeś.

Myślisz, że nie potrzebujesz dowodów? Jesteś tak zadufany, że uważasz, że sam Twój autorytet wyrokuje co jest prawdą a co nie?

>błędne przekonanie o magicznym bezpieczeństwie open-source,

Przynajmniej wiem, że w otwarty kod z którego korzystam, nikt nie wpuści ordynarnego backdoora. Takiego jak np. generator liczb losowych Dual_EC_DRBG standaryzowany i swego czasu rekomendowany przez NIST (SP 800-90A), który został celowo spreparowany tak aby agencje rządowe były w stanie go łamać. Oczywiście rząd wymuszał stosowanie tego rozwiązania w zamkniętych produktach takich jak Windows, przez co jakikolwiek proces szyfrowania inicjowany w tym środowisku (chociażby użycie SSL) nie był bezpieczny (dane wykorzystywane do tworzenia kluczy czy wartości nonce nie były tak naprawdę losowe).

en.wikipedia.org/wiki/Dual_EC_DRBG

To jest to bezpieczeństwo zamkniętych systemów, o którym piszesz?

>czy banały typu 'program jest naprawiany' (tak jakby tylko BTC był naprawiany a reszta tysięcy hackowanych codziennie systemów nie była).

Cóż z tego, że zamknięty system jest naprawiany, gdy miliardy użytkowników nie wiedzą i być może nigdy się nie dowiedzą, co ten system naprawdę realizuje? Patrz: przykład rządowego trojana, o którym wspominam w poprzednim akapicie.

>Wg mnie nie masz o bezpieczeństwie BTC, innych walut ani innego oprogramowania, zielonego pojęcia i, co gorsza, nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Ale to, że miliardy ludzi nie mają zielonego pojęcia o bezpieczeństwie zamkniętych systemów bankowych (i co gorsza nie zdają sobie z tego sprawy) już Ci nie przeszkadza?

.
19-09-2021 09:46 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>en.wikipedia.org/wiki/Dual_EC_DRBG
>To jest to bezpieczeństwo zamkniętych systemów, o którym piszesz?

Paolo Monstro bezpieczeństwem określa koalicję firm, których interesy reprezentuje z rządem. Ma to na myśli, że rząd, ze wszystkimi swoimi narzędziami przemocy stanie za jego firmami ich interesami murem, przez co klienci tych firm mogą czuć się bezpiecznie.

To nie jest żaden naukowiec ale czystej wody lobbysta. Jego argumenty są w gruncie rzeczy absurdale tym bardziej, że bankowość elektroniczna podobnie jak kryptowaluty opiera się kryotografii asymetrycznej.

Coś tam gada, że jak już komputery kwantowe pokonają działania asymetryczne w matematyce i nie będzie więcej już takich działań, żeby ich odwrócenie było trudniejsze i wymagało więcej operacji, to banki o systemach centralnych odłącza się od internetu, wrócą do zapisów na papierze i strażnik na bramce wejściowej będzie identyfikował tożsamość ludzi patrząc na rysy ich twarzy ale ja go nie słucham bo to są jakieś brednie.

Ponadto ile by się ten lobbysta nie napocił tu serwując ludziom odpowiednio spreparowany fałsz do głów to kłamstwo i tak nie zwycięży z doskonalszym systemem, może tylko przedłużyć okres transformacji do nowego systemu.

Ponadto uznaję działanie Paolo za antypolskie, bo znowu ktoś próbuje napoić umysły Polków strachem, żeby jako ostatni weszli do systemu, który w przyszłości będzie kształtował nasze życie a więc znowu właściciele zachodnich korpo będą pierwsi i to oni będą wiedli prym w tym systemie a Polacy będą tylko zmywali podłogi.

Paolo to lobbysta zachodnich banków i niestety także zdrajca Polaków.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Coś tam gada, że jak już komputery kwantowe pokonają działania asymetryczne w matematyce i nie będzie więcej już takich działań, żeby ich odwrócenie było trudniejsze i wymagało więcej operacji, to banki o systemach centralnych odłącza się od internetu, wrócą do zapisów na papierze i strażnik na bramce wejściowej będzie identyfikował tożsamość ludzi patrząc na rysy ich twarzy ale ja go nie słucham bo to są jakieś brednie.

Niestety chłopak nie zdaje sobie sprawy, że wobec coraz większego postępu chirurgii plastycznej i ta metoda uwierzytelnienia musi stać się nieskuteczna XDDD

.
j25_dust_ (12 punktów)
>>Coś tam gada, że jak już komputery kwantowe pokonają działania asymetryczne w matematyce i nie będzie więcej już takich działań, żeby ich odwrócenie było trudniejsze i wymagało więcej operacji, to banki o systemach centralnych odłącza się od internetu, wrócą do zapisów na papierze i strażnik na bramce wejściowej będzie identyfikował tożsamość ludzi patrząc na rysy ich twarzy ale ja go nie słucham bo to są jakieś brednie.
>Niestety chłopak nie zdaje sobie sprawy, że wobec coraz większego postępu chirurgii plastycznej i ta metoda uwierzytelnienia musi stać się nieskuteczna XDDD
>.
W tamtej wypowiedzi chodziło o to że dostęp z netu przez przeglądarkę z np. ssl negocjuje algorytmy i kompromitacja jakiejś grupy a nawet wszystkch obecnych spowoduje że trzeba będzie poczekać aż skompilują sie nowe (np. Faber Castel do stanowisk produkcyjnych i do przeglądarki (a ściślej wydzielonej biblioteki). A w międzczasie skorzysta się z lokalnych sieci w siedzibie banku i stanowisk przy okienkach.

BTC się posypie globalnie po czymś takim.

ps
Jaki masz system plików w lokalnych bazach danych w domu (BTC to się chyba też zapisuje jakoś) ?
Ciche uszkodzenia danych sprawdzałeś (i jakieś algorymty co to naprawiają jakby co
w ważnych archiwach) ? Bo do kraksy w domu przy nieuwadze z tym (chmury i netu ogólnie do żadnych prywatnych archiwów nie uznaje z definicji) to nie trzeba żadnego rządu ani kwantowych komputerów.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>Coś tam gada, że jak już komputery kwantowe pokonają działania asymetryczne w matematyce i nie będzie więcej już takich działań, żeby ich odwrócenie było trudniejsze i wymagało więcej operacji, to banki o systemach centralnych odłącza się od internetu, wrócą do zapisów na papierze i strażnik na bramce wejściowej będzie identyfikował tożsamość ludzi patrząc na rysy ich twarzy ale ja go nie słucham bo to są jakieś brednie.
>>Niestety chłopak nie zdaje sobie sprawy, że wobec coraz większego postępu chirurgii plastycznej i ta metoda uwierzytelnienia musi stać się nieskuteczna XDDD
>>.
>W tamtej wypowiedzi chodziło o to że dostęp z netu przez przeglądarkę z np. ssl negocjuje algorytmy i kompromitacja jakiejś grupy a nawet wszystkch obecnych spowoduje że trzeba będzie poczekać aż skompilują sie nowe (np. Faber Castel do stanowisk produkcyjnych i do przeglądarki (a ściślej wydzielonej biblioteki). A w międzczasie skorzysta się z lokalnych sieci w siedzibie banku i stanowisk przy okienkach.
>BTC się posypie globalnie po czymś takim.

Sądzę, że jeżeli komputery kwantowe jakimś cudem będą działać, to zostanie chwila czasu na zmianę algorytmu podpisu (najpierw pojawią się dowody złamania krótszych kluczy). Tym bardziej, że samo złamanie algorytmu podpisu to nie wszystko. Trzeba jeszcze odwrócić hash tak aby otrzymać z adresu klucz publiczny, a tego komputery kwantowe nie potrafią nawet i w teorii.

>ps
>Jaki masz system plików w lokalnych bazach danych w domu (BTC to się chyba też zapisuje jakoś) ?
>Ciche uszkodzenia danych sprawdzałeś (i jakieś algorymty co to naprawiają jakby co
>w ważnych archiwach) ? Bo do kraksy w domu przy nieuwadze z tym (chmury i netu ogólnie do żadnych prywatnych archiwów nie uznaje z definicji) to nie trzeba żadnego rządu ani kwantowych komputerów.
>

Na serwerach klasycznie EXT4 (Debian), na stacjach roboczych już BTRFS (najnowsza Fedora).

Oczywiście wszystkie obecnie stosowane systemy plików mają jakieś mechanizmy korekcji błędów.

Ale i tak ważniejsze dane przechowuje się w wielu kopiach.

.
j25_dust_ (12 punktów)

>>BTC się posypie globalnie po czymś takim.
>Sądzę, że jeżeli komputery kwantowe jakimś cudem będą działać, to zostanie chwila czasu na zmianę algorytmu podpisu (najpierw pojawią się dowody złamania krótszych kluczy).

A tam można to wymieniać swobodnie jak w ssh/ssl (w ssh trzeba się przespacerowac do serwera) czy przeglądarce ?

>Na serwerach klasycznie EXT4 (Debian), na stacjach roboczych już BTRFS (najnowsza Fedora).

Ja zamierzam potestować zfs w przyszłości (na razie brak zasobów w chacie - sensownie zastosowanie bez deduplikacji zaczyna sie od 16 Gb na system plikowy dla przeciętnych domowych serwerów z 3-4 hdd, pamięć oczywiście z kontrolą parzystości).

Software do archiwum to ciekawe jest:
www.nongnu.org/lzip
i oczywiście lziprecover do tego

Zauważyłem że np. w niektórych poważniejszych bibliotekach matematycznych się wystraszyli (na stronie są testy np. xz i porównanie)
www.nongnu.org/lzip/xz_inadequate.html

i przechodzą na lzip (rozszerzenie .lz

Albo
github.com/Parchive/par2cmdline

>Oczywiście wszystkie obecnie stosowane systemy plików mają jakieś mechanizmy korekcji błędów.

No tak powiedzmy, sensowne ma zfs (to jest zresztą pierwotnie system korporacyjny).
W Debianie mozna go mieć bez przeszkód (pod warunkiem posiadania zasobów, głownie RAM, 64 bit ale to standard i kontrola parzystości RAM).

Fedory nie znam (coś tam miaem kiedyś i się sparzyłem).
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>BTC się posypie globalnie po czymś takim.
>>Sądzę, że jeżeli komputery kwantowe jakimś cudem będą działać, to zostanie chwila czasu na zmianę algorytmu podpisu (najpierw pojawią się dowody złamania krótszych kluczy).
>A tam można to wymieniać swobodnie jak w ssh/ssl (w ssh trzeba się przespacerowac do serwera) czy przeglądarce ?

Trzeba będzie zmienić cały konsensus, czyli najpierw sprawa musi zostać przedyskutowana w ramach Bitcoin Improvement Proposal i uzyskać poparcie społeczności (economic majority), następnie programiści muszą to wdrożyć, a właściciele węzłów zaktualizować oprogramowanie.

Problemem jest to, że podpisu do istniejących adresów się już nie zmieni. Dlatego należałoby stworzyć kolejny format adresu dla nowego algorytmu podpisu, a następnie polecić użytkownikom, aby samodzielnie przenieśli środki na nowe adresy. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.

.
j25_dust_ (12 punktów)
>>>>BTC się posypie globalnie po czymś takim.
>>>Sądzę, że jeżeli komputery kwantowe jakimś cudem będą działać, to zostanie chwila czasu na zmianę algorytmu podpisu (najpierw pojawią się dowody złamania krótszych kluczy).

No nie wiadomo, skąd takie założenie?

>>A tam można to wymieniać swobodnie jak w ssh/ssl (w ssh trzeba się przespacerowac do serwera) czy przeglądarce ?
>Trzeba będzie zmienić cały konsensus, czyli najpierw sprawa musi zostać przedyskutowana w ramach Bitcoin Improvement Proposal i uzyskać poparcie społeczności (economic majority),

Duże pole popisu do socjotechnik, bajzlu i zwykłego flejma tu widzę
Bo niby to BTC ma być na rząd odporne. Czy jakiś innych ważnych.
Niezła drama była już przy tworzeniu sieci libera.org jak jakiś koleś kupił domenę freenode (czy coś w tym guście nawyrabiał, dokładnie tego nie analizowałem). A na irc się zasadniczo nie zarabia, każdy (no powiedzmy ze stałym IP) stawia prosty serwer w godzinkę. A ponoc nawet o psychiatrów się oparło co kurowali psychicznie niektórych adminów (ja to raczej traktuje jako żart i fikcję sieciową ale jazda była co się zowie realnie).

> następnie programiści muszą to wdrożyć, a właściciele węzłów zaktualizować oprogramowanie.

Ile procent węzłów musi to mieć wdrożone?
Jak zmusisz tych co maja węzły do przejścia w całości jak nad tym nadzoru nikt nie ma.

Pomijam że oprogramowanie winno byc zaufane. Jak masz skompromitowany algorytm klucza publiczenego (a o takim to momecie rozwoju technik obliczeniowych dowolnych rozmawiamy) to jak siecią wyślesz cokolwiek ważnego np. pliki dystrybucji nowej skoro i tak należy mieć niezależną weryfikację chociażby sumy kontrolnej pliku dystrybucji ?
Zostaja np. DVD., książki, list pocztowy z zapisem sha czy programu, tak?

Debian jest na nośnikach niemazalnych Kupie sobie płyty. Wiem gdzie bo to jest
w kulturze Open Source.
A to BTC ?

>Problemem jest to, że podpisu do istniejących adresów się już nie zmieni. Dlatego należałoby stworzyć kolejny format adresu dla nowego algorytmu podpisu, a następnie polecić użytkownikom, aby samodzielnie przenieśli środki na nowe adresy.
Inaczej sobie tego nie wyobrażam.

Ale te środki na skompromitowanym BTC (ze starym algorytmem) to się nie zmienią ?
Nikt sobie nowych nie dorobi?
Pomijam panikę itp. precież to BTC jes skrajnie niestabilne już teraz to co dopiero
po jakiejś famie że złamano RSA.

Wszyscy to ot tak te zmiany opanują ? Żadnego banku do tego nie trzeba?

Bo to nie jest sytuacja że masz centralna bazę (jak w banku) i raptem niezaufane połączenia.

I na koniec. Mam BTC, chce mieć pieniądz papierowy. I ?

Bo w normalnym banku idę do okienka i wypłacam.
Zresztą ja zawsze płacę gotówką (nawet przelewy np. podatku). Bo mi się logować na laptopie nie chce. A smartfonów nie uznaję.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>>>BTC się posypie globalnie po czymś takim.
>>>>Sądzę, że jeżeli komputery kwantowe jakimś cudem będą działać, to zostanie chwila czasu na zmianę algorytmu podpisu (najpierw pojawią się dowody złamania krótszych kluczy).
>No nie wiadomo, skąd takie założenie?

Pewne rozsądne założenia muszą zostać przyjęte. Tradycyjne banki bazujące na uwierzytelnieniu na podstawie analizy rysów twarzy też przecież zakładają, że w ciągu jednego dnia nie dojdzie do tak nagłego postępu w dziedzinie chirurgii plastycznej, że natychmiastowo zniszczona zostanie wiarygodność tej metody uwierzytelnienia. W takim wypadku klienci banków nie mieliby już możliwości odzyskania dostępu do środków przypisanych do ich dotychczasowych tożsamości, ponieważ nie byłoby sposobu na zweryfikowanie, kto podający się za daną osobę rzeczywiście jest tą osobą. Doświadczenie też pozwala przyjąć takie założenie, np. moc konstruowanych superkomputerów zwiększała się do tej pory stopniowo.

>> następnie programiści muszą to wdrożyć, a właściciele węzłów zaktualizować oprogramowanie.
>Ile procent węzłów musi to mieć wdrożone?

Obojętnie ile. Jeżeli mniej niż 100% to tak naprawdę następuje podział na dwie waluty i rynek decyduje, która waluta wygra ze względów ekonomicznych.

>Debian jest na nośnikach niemazalnych Kupie sobie płyty. Wiem gdzie bo to jest
>w kulturze Open Source.

A BTC nie jest? Wiele dystrybucji ma domyślnego klienta lub portfel BTC (np. Tails). W Debianie możesz to ściągnąć z oficjalnych repozytoriów, a klucze publiczne weryfikujące integralność plików z repozytorium są zawarte w dystrybucji.

>Bo to nie jest sytuacja że masz centralna bazę (jak w banku) i raptem niezaufane połączenia.

Problem poświadczenia tożsamości w wypadku nagłej utraty wiarygodności dotychczasowych metod uwierzytelnienia nie ogranicza się jedynie do BTC, dotyczy także tradycyjnych banków (np. teoretycznie rozwój chirurgii plastycznej może zniszczyć wiarygodność weryfikacji tożsamości w oparciu o rysy twarzy). Dlatego do tego typu spraw trzeba podchodzić rozsądnie i racjonalnie oceniać istniejące ryzyko.

W tym momencie społeczność ocenia, że ryzyko wdrożenia innego algorytmu podpisu znacznie przewyższa ryzyko pokonania ECC przez komputer kwantowy (jako że ponad 40 lat intensywnych prac w tym temacie nie przyniosło żadnych realnych rezultatów).

Społeczność BTC w żadnym wypadku nie jest w tej opinii osamotniona. Jeżeli komputery kwantowe stanowią realne zagrożenie dla ECC i RSA, dlaczego twórcy powszechnie stosowanych bibliotek kryptograficznych takich jak GPG, PGP, OpenSSL czy nawet wykorzystywanych przez rząd kwalifikowanych podpisów elektronicznych nadal nie rozpoczęli zastępowania dotychczasowych rzekomo wadliwych algorytmów?

W kwestii zmiany algorytmu podpisu należy być bardzo ostrożnym. Zapewne ponad 90% proponowanych algorytmów kryptograficznych to tajne projekty NSA z subtelnymi lukami lub backdoorami. Szczególnie jeżeli mówimy o nowych i słabo sprawdzonych algorytmach z dziedziny kryptografii postkwantowej.

Społeczność skupiona wokół BTC nie jest głupia. Nie damy się wystraszyć komputerami kwantowymi i tym samym wpakować w pułapkę zastawioną przez NSA czy inne rządowe agencje.

>I na koniec. Mam BTC, chce mieć pieniądz papierowy. I ?

Po prostu wymieniasz na walutę posiadającą papierową reprezentację, na giełdzie, w kantorze czy u osoby prywatnej znalezionej np. przez localbitcoins.

.
20-09-2021 21:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Od kilku dni dowiaduję się po co jest BTC

Od kilku dni dostaję kod, podobny do Twojego nicka i z własnego maila (?) "propozycję" żeby wpłacić na niego równowartość 1200 eurów w BTC. Jeśli tego nie zrobię, "ktoś" skorzysta z pełnego utajnienia i ujawni co filmuje kamerka we moim komputerze i wyśle to wszystkim, którzy dostali ode mnie maile

Gdyby ten "ktoś" miał konto w normalnej walucie, poszedłbym na policję i po numerze konta znaleźliby go i posłali gdzie miejsce złodziei, oszustów, sutenerów i szantażystów, ale po to wymyślono kryprowaluty, żeby ktosie prali brudne pieniądze, brali należności za broń dla mafii i narkotyki, mogli ukrywać się szantażując. Kiedy zarobią na tym wystarczająco, wymienią na dolary....

Szantażysta się pomylił, nie mam kamerki, a gdybym nawet miał, moja twarz piękna nie jest ale jest znana moim rozmówcom. Nie ma mnie czym szantażować.

Dostałem lekcję, po co są krypciaki, nie bolało, ale kogoś może zaboleć


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-09-2021 22:33 
 Ocena 1 na 1
j25_dust_ (12 punktów)
>Od kilku dni dowiaduję się po co jest BTC
>Od kilku dni dostaję kod, podobny do Twojego nicka i z własnego maila (?) "propozycję" żeby wpłacić na niego równowartość 1200 eurów w BTC. Jeśli tego nie zrobię, "ktoś" skorzysta z pełnego utajnienia i ujawni co filmuje kamerka we moim komputerze i wyśle to wszystkim, którzy dostali ode mnie maile

To pawdopodobnie spam (też to dostałem kiedyś tam).
Ale były (wcześniej, jakiś rok tewmu czy więcej) włamania na mikrotik WIFI słabo zabezpiecznony (jak ktoś nie wyłaczył zarzadzania z zewetrznej sieci po WWW i miał stary OS).
Jak masz router na wifi na sieć zewnętrzną czy inną to sobie lepiej sprawdź czy jakis wirus nie buszuje i nie loguje tego i owego
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Od kilku dni dowiaduję się po co jest BTC
>>Od kilku dni dostaję kod, podobny do Twojego nicka i z własnego maila (?) "propozycję" żeby wpłacić na niego równowartość 1200 eurów w BTC. Jeśli tego nie zrobię, "ktoś" skorzysta z pełnego utajnienia i ujawni co filmuje kamerka we moim komputerze i wyśle to wszystkim, którzy dostali ode mnie maile
>To pawdopodobnie spam (też to dostałem kiedyś tam).
>Ale były (wcześniej, jakiś rok tewmu czy więcej) włamania na mikrotik WIFI słabo zabezpiecznony (jak ktoś nie wyłaczył zarzadzania z zewetrznej sieci po WWW i miał stary OS).
>Jak masz router na wifi na sieć zewnętrzną czy inną to sobie lepiej sprawdź czy jakis wirus nie buszuje i nie loguje tego i owego

Nie zrozumiałeś tego wywodu.
To zwykle oczernianie kryptowalut, kojarzenie z nimi oszustwa.
To jest manipulacja cudzym umysłem dla własnej korzyści.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Od kilku dni dowiaduję się po co jest BTC
>Od kilku dni dostaję kod, podobny do Twojego nicka i z własnego maila (?) "propozycję" żeby wpłacić na niego równowartość 1200 eurów w BTC. Jeśli tego nie zrobię, "ktoś" skorzysta z pełnego utajnienia i ujawni co filmuje kamerka we moim komputerze i wyśle to wszystkim, którzy dostali ode mnie maile

A mi przychodzi na maila wiadomość z banku, że wymagana jest moja aktywność i że mam kliknąć na link i po otwarciu okna na dziwnej domenie mam zalogować się podając swoje hasło.

Powinienem?
szarley (54911 punktów)
>>Od kilku dni dowiaduję się po co jest BTC
>>Od kilku dni dostaję kod, podobny do Twojego nicka i z własnego maila (?) "propozycję" żeby wpłacić na niego równowartość 1200 eurów w BTC. Jeśli tego nie zrobię, "ktoś" skorzysta z pełnego utajnienia i ujawni co filmuje kamerka we moim komputerze i wyśle to wszystkim, którzy dostali ode mnie maile
>A mi przychodzi na maila wiadomość z banku, że wymagana jest moja aktywność i że mam kliknąć na link i po otwarciu okna na dziwnej domenie mam zalogować się podając swoje hasło.
>Powinienem?

Oczywiście, że powinieneś. Znów będziesz miał okazję pisać latami jak to cwaniacy zrobili cię w konia, jak z tym rzekomym kredytem na kupno działki

Ty lubisz robić z siebie ofiarę.
Nie poszedłeś na wezwanie do sądu - zapłaciłeś sztraf
Nie skasowałeś biletu - zapłaciłeś sztraf
Nie sprzedałeś ziemi - zlicytowano ją
Teraz masz okazję

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście, że powinieneś. Znów będziesz miał okazję pisać latami jak to cwaniacy zrobili cię w konia, jak z tym rzekomym kredytem na kupno działki
>Ty lubisz robić z siebie ofiarę.
>Nie poszedłeś na wezwanie do sądu - zapłaciłeś sztraf
>Nie skasowałeś biletu - zapłaciłeś sztraf
>Nie sprzedałeś ziemi - zlicytowano ją
>Teraz masz okazję

Po co pisałeś o tym, że ktoś próbuje Cię oszukać w kontekście BTC?

Po to, żeby zaznaczyć, że wasza policja nie ma zdolności i możliwości ścigać oszustw w BTC czy może po to, żeby oszukać czytelników, że BTC jest dla nich niebezpieczny?

Bo może jesteś taki sam jak ten, który przysyła do Ciebie maila, że masz zapłacić mu za tajemnicę tego co wyprawiasz przed kamerą swojego komputera, której nie masz?
szarley (54911 punktów)
Ile dostałeś dotacji na swoją działkę?

>>Oczywiście, że powinieneś. Znów będziesz miał okazję pisać latami jak to cwaniacy zrobili cię w konia, jak z tym rzekomym kredytem na kupno działki
>>Ty lubisz robić z siebie ofiarę.
>>Nie poszedłeś na wezwanie do sądu - zapłaciłeś sztraf
>>Nie skasowałeś biletu - zapłaciłeś sztraf
>>Nie sprzedałeś ziemi - zlicytowano ją
>>Teraz masz okazję
>Po co pisałeś o tym, że ktoś próbuje Cię oszukać w kontekście BTC?
Po to, żeby pokazać czemu mogą służyć kryptowaluty

>Po to, żeby zaznaczyć, że wasza policja nie ma zdolności i możliwości ścigać oszustw w BTC
Ta, po to, żeby zaznaczyć że TWOJA policja nie będzie mogła ścigać przestępcy, który cię orżnie na BTC, próbujesz cwaniaczyć na okazjach, ale im większa okazja tym gorzej na tym wychodzisz a potem lamentujesz na forum

>Bo może jesteś taki sam jak ten, który przysyła do Ciebie maila,
Ty wiesz lepiej kim jestem niż ja sam.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)

>>Po co pisałeś o tym, że ktoś próbuje Cię oszukać w kontekście BTC?
>Po to, żeby pokazać czemu mogą służyć kryptowaluty

Jestes oszustem.

Inaczej tego nie można wyjaśnić.

Oszustwom i wyludzeniom może służyć KAŻDY PIENIĄDZ! Tak btc jak i twoja korona, której wartości próbujesz teraz bronić oszukując innych co do tego czym jest btc.
21-09-2021 10:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Po co pisałeś o tym, że ktoś próbuje Cię oszukać w kontekście BTC?
>>Po to, żeby pokazać czemu mogą służyć kryptowaluty
>Jestes oszustem.
Nazwałeś mnie też przestępcą.
Spływają po mnie twoje obelgi

>Oszustwom i wyludzeniom może służyć KAŻDY PIENIĄDZ!
Oczywiście!!!
1 Jeden łatwiej, drugi trudniej, BTC nadaje się do tego idealnie
2 BTC został po to wymyślony, najłatwiej oszukiwać podatki BTC

>Tak btc jak i twoja korona, której wartości próbujesz teraz bronić
A próbuję?
Znów się świnka z rana najarała i wymyśla.

Skoro nie masz elementarnej wiedzy z ekonomii, udzielę ci korepetycji
O wartości pieniądza decyduje zaufanie do niego, to przyznaje nawet At2Svt76qJJn czy jak mu tam
Wartością korony jest zainteresowany rząd - ludzie znani z imienia i nazwiska, a przy tym politycznie odpowiedzialni przed społeczeństwem,
Kto jest zainteresowany wartością BTC? I czy jest zainteresowany????? Przecież jego motywacje nie są znane.
To powoduje, że koronie ufa 10 000 000 obywateli państwa,
Gdyby nagle doszło do spadku zaufania do korony, istnieją mechanizmy zabezpieczające przed spadkiem wartości i zaufanie można odzyskać, jeśli nagle jeden właściciel stacji paliw odmówi przyjęcia paciorków, drugi coś zwęszy i zrobi to samo. Paciorki okażą się tylko paciorkami, skoro nikt ich nie zechce i NIKT nie ma siły ani instrumentów do zatrzymania spadku wartości, a nawet nie wiadomo czy jest tym zainteresowany

Koniec darmowej lekecji ekonomii

Od lat pitolisz na forum o konieczności jawności a teraz przeczysz sobie zwolennikując totalnej anonimowości właścicieli kont
Śmieszny jesteś

Przyznasz się ile dostałeś dotacji na swoją działkę, cz znów trzeba będzie pytać latami?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>2 BTC został po to wymyślony, najłatwiej oszukiwać podatki BTC

Że co?!

BTC powstał ze sprzeciwu wobec zmowy rządów i finansjery przeciw zwykłemu człowiekowi
21-09-2021 14:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>2 BTC został po to wymyślony, najłatwiej oszukiwać podatki BTC
>Że co?!
>BTC powstał ze sprzeciwu wobec zmowy rządów i finansjery przeciw zwykłemu człowiekowi

Skończyłem darmową lekcję ekonomii

Nadal czekam na odpowiedź

Ile dostałeś dotacji na swoją działkę, czy znów trzeba będzie pytać latami?

Nie rozumiesz pytania???


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>2 BTC został po to wymyślony, najłatwiej oszukiwać podatki BTC
>>Że co?!
>>BTC powstał ze sprzeciwu wobec zmowy rządów i finansjery przeciw zwykłemu człowiekowi
>Skończyłem darmową lekcję ekonomii

Nie przeczytałeś manifestu Satoshiego Nakamoto

bitcoin.org/bitcoin.pdf

pewnie dlatego, że nie obchodzą Cię motywy, dążenia i idee innych ludzi a jedynie to, żeby twoje oszczędności w koronach nie straciły przez wzrost zainteresowania ludzi Bitcoinem.

Naplules na BTC to teraz czas na ucieczkę w w wycieczki osobiste, czyli twój standard zachowań.

Jak sądzisz, dlaczego manifest Satoshiego nazywany jest białą księgą?

I gdzie są białe księgi systemów bankowych finansjery, której tak z Paolo bronicie?

Niech zgadnę.

Są tajne.
Tylko wąska grypa cwaniakow ma do nich dostęp a za zdradę ich tajemnic grozi wieloletnie więzienie, które wasze rządy działające z w zmowie z finansjera ochoczo wyegzekwują.
szarley (54911 punktów)
>>Skończyłem darmową lekcję ekonomii
>Nie przeczytałeś manifestu Satoshiego Nakamoto

Przeczytałem twoje słowa, że z podatków od biedoty są finansowane dotacje dla właścicieli posiadłości, więc powtarzam pytanie:
ILE DOSTAŁEŚ DOTACJI DO SWOJE DZIAŁKI

>Nie przeczytałeś manifestu Satoshiego Nakamoto
Nie przeczytałeś prostego pytania?

Pytanie zadałem ci miesiące temu i powtarzam wielekroć

Podobnie jak zwolenniku tajemnic taisz oprocentowanie rzekomego kredytu i wkład własny
Dlatego jesteś miłośnikiem BTC, bo zapewnia tajemnice


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-09-2021 21:12 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>W tym wypadku szałasem jest generowanie liczb, których znaczenia nie można niezależnie zweryfikować i jednoczesne twierdzenie, że stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa kryptografii asymetrycznej.
Nie taki był ciąg rozumowania, nie manipuluj moich wypowiedzi. Po pierwsze fakt, że nie wiesz jak obliczenia zostały zweryfikowane nie dowodzi, że tak się nie stało. Po drugie, testy komputerów kwantowych nie dowodzą, że są one w stanie łamać kryptografię asymetryczną i powtarzałem to w każdej wypowiedzi.

>Nie chcę się nad tym rozwodzić, ale fałszowanie i fabrykowanie danych naukowych to dziś standard...
Masz prawo do własnej opinii, choć zogodzę się, że tak często bywa, być może bardzo często w Polsce, to światowa nauka się jednak rozwija - tworzymy nowe szczepionki, nowe technologie, Chińczycy akurat są w czołówce jeśli chodzi o komputery kwantowe, kwantowe generowanie liczb losowych i kwantową dystrybucję klucza i mają realne dokonania a nie tylko sfabrykowane dowody.

>Dlatego nigdy nie uwierzę w coś na co nie ma dowodów, tylko dlatego że podpisał sie pod tym jakiś uniwersytet z Chin. Należy samodzielnie weryfikować to co ludzie z państwowych uniwersytetów próbują nam wciskać.
Zauważam, że czujesz się ekspertem we wszystkich dziedzinach. Ja jednak nie mam takich możliwości i w przypadku szczepionek polegam na farmaceutach, w przypadku terapii na raka na wiedzy onkologów ... w przypadku implementacji komputerów kwantowych na wiedzy fizyków. Gdy idę do lekarza, to mogę ewentyalnie sprawdzić u innego lekarza i wierzę w to co mówią, nie mam czasu na 6 lat studiów, potem kilka lat stażu by sprawdzić czy terapia jest OK. W moim przypadku to najlepsza z dostępnych strategii.

>W temacie skuteczności komputerów kwantowych wierzysz jedynie ludziom, którzy budują komputery kwantowe. Utknąłeś w błędnym kole swojej wiary.
Widziałem wyniki badań (nie umiem ich podważyć bo nie mam kompetencji) poznałem fizyków z kilku różnych krajów nie powiązanych ze sobą, którzy się tym zajmują i potwierdzają, że te wyniki są wiarygodne. Pewności nie mam, ale zakładam, że to prawda. Skoro w sprawach zdrowia jestem w stanie uwierzyć lekarzowi, to w sprawach fizyki mogę zawierzyć fizykowi - nie sądzisz, że to spójne?

>>Poznałem fizyków, którzy się tym zajmują ..
>A ja znam fizyka, który sfabrykował wyniki w swojej pracy dyplomowej. Czego to dowodzi?
Niczego, praca dyplomowa, nie podlega krytyce porównywalnej z wynikami badań nad komputerami kwantowymi.

>Zupełnie jakbyś starał się stworzyć wrażenie, że sam Twój autorytet (w przeciwieństwie do mojego) ma moc rozstrzygania co jest prawdą, a co nią nie jest.

Nigdy nie odwoływałem się do swojego autorytetu, przeciwnie, nie pisałem o sobie i nie zamierzam pisać. Często podkreślam swoją niewiedzę. Możesz wskazać, gdzie, wg Ciebie, odwołuję się do autorytetu?

Co do niszowego wątku z zdesamblowanym programem (mam nadzieję, że to ostatni rozdział w tej dyskusji i nie będziesz mi kazał dołączać zrzutu pamięci, w następnym wpisie dla postronnych wierzących w wyjątkowość open-source napiszę dlaczego bezpieczeństwa nie da się stwierdzić):

W każdej dziedzinie są 'od dawna znane i dowiedzione twierdzenia'. W bezpieczeństwie oprogramowania też. Jedną z takich prawd jest fakt, że bez analizy całego systemu nie można wykazać bezpieczeństwa, ani nawet faktu, że program się wykona (problem stopu). Mówiąc 'cały system' mam na myśli każdy kawałek biorący udział w wykonaniu kodu a nie to co programista (np. BTC) napisał.

Ekscytowałeś się bezpieczeństwem kodu open-source i peer review, więc pokazałem Ci błąd w Twoich założeniach. Ekspert widząc screenshot zdesassemblowanego kodu od razu chwyta do czego piję. I wycofuje się z kategorycznych stwierdzeń o bezpieczeństwie.

Ty nie. Ty piszesz, że to nie jest cały program, że 'odwołuje się do niedostępnych obszarów pamięci'. Brniesz, niepotrzebnie w analizę. Problem w tym, że właśnie tak wygląda każdy program wykonywany na typowym komputerze z systemem operacyjnym, masą hardware i firmware'u. To co napisze programista - nawet w przypadku jednej linii kodu jest bardzo skomplikowany programem, którego analiza wykracza bardzo daleko poza analizę kodu. Nie zauważyłeś tego. Próbujesz odkrywać Amerykę i co Ciekawe dochodzisz do błędnych wniosków - od dawna zfalsyfikowanych.

Z powodu tego, że nie zauważyłeś tej podstawowej zasady w bezpieczeństwie, mimo iż pokazałem Ci jej wystąpienie (licząc, że zamkniemy temat 1 min), wnioskuję, że nie znasz nawet podstaw. Podobnie jak matematyk, który szuka największej liczby naturalnej raczej głęboko matematyki nie zna.

Mogę się mylić, ale mam dość dużą pewność co do tego wniosku, obserwując pewność z jaką wystrzeliwujesz naiwne twierdzenia przeczące dość dobrze zbadanej nauce.

To nie jest uwaga personalna - ja nie znam się na fizyce z czego zrobiłeś już argument również i czemu nie zaprzeczam.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Chińczycy akurat są w czołówce jeśli chodzi o komputery kwantowe, kwantowe generowanie liczb losowych i kwantową dystrybucję klucza i mają realne dokonania a nie tylko sfabrykowane dowody.

Lotto jest niezłe w generowaniu liczb losowych a ja poradziłbym sobie z tym uzależniając czynność układu od dowolnego czynnika naturalnego, którego nie jesteśmy w stanie kontrolować, np. od zaburzeń w polu magnetycznym.

Zdaje się, że Natura jest matematyczna i przeróżne algorytmy potrafilibyśmy przypisać ewolucji wszystkich naturalnych układów wcale nie muszą być to układu cząstek elementarnych.

Komputer zdaje się jest układem materii, którego ewolucji potrafimy przypisać przeróżne algorytmy i gdyby tak bramki logiczne zminiutaryzowac do poziomu cząstek elementarnych to może nawet mielibyśmy z tego ten tzw. komputer kwantowy?

Twierdzenie, że komputer kwantowy bedzie urządzeniem w zasadzie różnym w działaniu od współczesnych komputerów jest fałszywe!
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ekscytowałeś się bezpieczeństwem kodu open-source i peer review, więc pokazałem Ci błąd w Twoich założeniach.

Oprogramownie zamknięte stwarza ogromne zagrożenie z założenia ponieważ nie wiadomo co to oprogramownie realizuje.

pl.m.wikip(*)/Zamknięte_oprogramowanie

Twórcy oprogramowania zamkniętego opisują jego funkcje ale ludzie strasznie kłamią, żeby oszukać i wykorzystać.

Nigdy nie wolno ufać oprogramowniu zamkniętemu.
Mozna zaufac wyłącznie oprogramowaniu otwartemu.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Otwarte_oprogramowanie
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Pewności nie mam, ale zakładam, że to prawda. Skoro w sprawach zdrowia jestem w stanie uwierzyć lekarzowi, to w sprawach fizyki mogę zawierzyć fizykowi - nie sądzisz, że to spójne?

Fizycy mają różne opinie na temat możliwości działania komputerów kwantowych. Skąd wiesz, którym z nich wierzyć? Sam twierdziłeś, że prawdy nie ustala się poprzez głosowanie.

>I wycofuje się z kategorycznych stwierdzeń o bezpieczeństwie.

Obawiam się, że popełniasz sofizmat rozszerzenia. Nigdy nie twierdziłem, że można mówić o 100% bezpieczeństwie systemu, nawet jeśli jest to OpenSource. Napisałem jedynie, że 99% wiarygodności (a pewnie i więcej), którą zapewnia BTC jest znacznie lepsze niż 0% wiarygodności państwowego systemu finansowego.

.
20-09-2021 21:28 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Gdybyś rozumiał działanie oprogramowania to wiedziałbyś, że przedstawiony przez Ciebie kod jest niekompletny i odwołuje się do niedostępnych obszarów pamięci. Przestań konfabulować, a jeżeli wydaje Ci się, że masz racje to pokaż, który program i kompilator generuje taki kod maszynowy (bez sekcji danych!).
W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf', jednak komputer wykonuje zupełnie inny program niż programista napisał:
1. Już kompilator i linker (pytanie czy są bezpieczne - patrz Solarwinds) podejmuje wiele decyzji, które są krytyczne dla bezpieczeństa (np. czy wymusić losowe ładowanie pliku wykonywalnego, czy dodać jakieś zabezpieczenia).
2. Biblioteka z funkcją printf jest statycznie zlinkowana z wykonywalnym plikiem .exe - bardzo dużo kodu, którego programista nie pisał
3. Statycznie dołączony kawał kodu odwoła się dynamicznie do funkcji systemu operacyjnego, znów miliony linii kodu, programista nie wie co to za funkcja i nie ma na to wpływu.
4. Co gorsza funkcja w systemie operacyjnym może się zmienić przy każdym update systemu, co ma miejsce min. 1 x w miesiącu w przypadku Microsoftu (i zawsze pisza 'important security updates' - hm z którą wersją systemy weryfikujemy bezpieczeństwo?).
5. Co więcej funkcja dynamiczna, jest dołączana do pamięci programu w trakcie wykonania- za każdym uruchomieniem programu może to być inne miejsce (jak mam Ci je pokazać w celu analizy, skoro w Twoim przypadku będzie to inne miejsce?), i nawet miejsce załadowania tej funcji może mieć konsekwencje w bezpieczeństwie. Chciałeś cały segment kodu - zdajesz sobie sprawę, że to megabajty już przy jednej funkcji printf?
6. system operacyjny odwoła się do hardware'u poprzez oprogramowanie nim sterujące (też updateowalne, inne na każdym rodzaju hardware'u i obejmujące tysiące linii kodu) oraz wykonujące (procesor - jest ich znowu wiele w jednym hardware - CPU/GPU i historia błędów jest długa - np. Spectre albo Meltdown).
7. Widziany przez programistę logiczny model hardawde'u wymusi poprzełaczanie elementów elektronicznych (przerzutników, tranzystorów, doładowanie kondensatorów ... ), które też czasem mają swoje problemy (np. nagrzewają się w sposób skorelowany z wartością bitów klucza szyfrującego) albo nawet nie są bezpośrenio elementami elektronicznymi bo ktoś uruchamia program w wirtualnej maszynie.
8. To tylko wierzchołek góry lodowej, ale postronny obserwator, nawet bez znajomości tematu, powinien zauważyć w jak marnej sytuacji się znajdujesz mając 'nawet najlepiej przenalizowany kod w C'.

Wniosek, taki jak twierdziłem: nigdy nie dowiesz się czy BTC jest bezpieczny, niezależnie ile zainwestujesz czasu. Co więcej: bez dedykowanego, silnego, multidyscyplinarnego, dobrze opłacanego zespołu, masz niewielką rękojmię, bo jeden problem w tym, i tak uproszczonym , łańcuchu zależności może załamać bezpieczeństwo.

Systemy z zamkniętym kodem znajdują się w bardzo podobnej sytuacji co open-source, z tą różnicą, że mogą mieć dedykowany, dobrze opłacany i multidyscyplinarny zespół. To tyle i aż tyle często, bo przeciwnik musi przeinwestować ten zespół a nie tylko znaleźć problem w kodzie.

Mam nadzieję, że wątek bezpieczeństwa mamy zamknięty, nie dlatego, że mam autorytet, ale dlatego, że pokazałem silne argumenty,

Pozdrawiam
Paolo Monstro
20-09-2021 22:19 
 Ocena 1 na 1
j25_dust_ (12 punktów)
>W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf', jednak komputer wykonuje zupełnie inny program niż programista napisał:

Ale w procesorze jednoukładowym może być inaczej. Program a w tym printf (czy odpowiednik) nie musi korzystać OS w sensie klasycznym i bibliotek w ogóle a tego nie zdefiniowaliście wcześniej Pomijam że kod asemblera na powiedzmy Atmegę po tłumaczeniu przez kompilator jest do ogarnięcia dla przeciętniaka i są fajne narzędzia do crosskompilacji/debugowania/testowania/etc. I dużo na temat hardware wiesz (to nie pc z windows).

Sensowne krytyczne elementy security są na wydzielonych procesorach jednoukładowych /okolicy albo na matrycach logicznych (któryś z tych algorytmów z 3 rundy dla ery postkwantowej nawet tak ma).

Dalej jak się uprzesz to będziesz marudził (kompilator skompromitowany, matryca nie tak zaprogramowana bo np. opis logiki ma błedy/niepełny język jest, coś tam jeszcze ) ale granica wyraźnie się przesunie. Bardzo wyraźnie.

>Mam nadzieję, że wątek bezpieczeństwa mamy zamknięty, nie dlatego, że mam autorytet, ale dlatego, że pokazałem silne argumenty,

W przypadku BTC nie podnieśliście zupełnie zagadnienia sieci, stosu TCP, węzłów, wykonania kodu, trasowania itp.
Tam będa prawdziwe i trudne do znalezienia błedy.

Co do Open / Zamknięte.

W przypadku Open nie ma prostych bakdorów bo się nie da (ani zgody na telemetrię - o jakim bezpieczeństwie w Windows w ogóle można tak na serio mówić ?)
Pomijam róznice prawną, możesz z OS wywalić z systemu co chcesz i jak chcesz.
No i sensowna dystrybucja i to z programami bardzo ciekawymi startuje od zera na dwolnym kompie (np. bez licencji wpisanej w BIOS) bez netu, wifi/etc bzdur. I to niekoniecznie na Intelu.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf', jednak komputer wykonuje zupełnie inny program niż programista napisał:
>Ale w procesorze jednoukładowym może być inaczej.

Tu nie chodzi o detale. Nie o tym mowa czy ktoś uruchamia tą funkcje na Arduino czy na bardziej skomplikowanej architekturze. W przypadku każdego nietrywialnego systemu, problem nawet czy system się kiedykolwiek zatrzyma pozostanie nierozstrzygnięty.
Co w takiej sytuacji począć?
Pozostaje inwestować w analizę i zwiększać 'wiarę' - np. uzyskując kolejne poziomy w Common Criteria i przełknąć fakt, że każdy system ma luki.

Poza tym, 'orędownicy open-source' zapominają, że bezpieczeństwo to nie stan tylko proces i problem systmemu działającego a nie zapisanego na dysku kodu - wyścig z czasem i przeciwnikiem. Sam wspomniałeś węzły - system działa, kto wie jaki jest jego stan, kiedy go wyłączyć, a może ktoś go może wyłączyć wbrew naszej woli itd ... ktoś to monituruje, jakiś silny zespół, który podejme walkę z silnym przeciwnikiem? Dobrze opłacany zespół, taki, który nie weźmie paru mln i nie przeoczy czegoś? Tego w BTC nie mamy - użytkownicy sami o siebie dbają, czyli moje 10mln PLN na komputerze, na którym dziecko tłucze w gry i instaluje co mu do głowy przyjdzie jest bezpieczne?


Pozdrawiam
Paolo Monstro
j25_dust_ (12 punktów)
>>>W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf', jednak komputer wykonuje zupełnie inny program niż programista napisał:
>>Ale w procesorze jednoukładowym może być inaczej.
>Tu nie chodzi o detale. Nie o tym mowa czy ktoś uruchamia tą funkcje na Arduino czy na bardziej skomplikowanej architekturze.

Arduino wbrew pozorom jest całkiem skomplikowane (jako ekosystem) i ogólnie kiepskie.
Miałem na mysli prawdziwy bare metal (z OS sondą do JTAG debugera).

>W przypadku każdego nietrywialnego systemu, problem nawet czy system się kiedykolwiek zatrzyma pozostanie nierozstrzygnięty.

OK. Tu zgoda.

>Co w takiej sytuacji począć?
>Pozostaje inwestować w analizę i zwiększać 'wiarę' - np. uzyskując kolejne poziomy w Common Criteria i przełknąć fakt, że każdy system ma luki.

Też ok ale jest kwestia proporcji ( w skrócie).

>Poza tym, 'orędownicy open-source' zapominają, że bezpieczeństwo to nie stan tylko

Ja użytkownik (ale zatwardziały).

proces i problem systmemu działającego a nie zapisanego na dysku kodu - wyścig z czasem i przeciwnikiem. Sam wspomniałeś węzły - system działa, kto wie jaki jest jego stan, kiedy go wyłączyć, a może ktoś go może wyłączyć wbrew naszej woli itd ... ktoś to monituruje, jakiś silny zespół, który podejme walkę z silnym przeciwnikiem? Dobrze opłacany zespół, taki, który nie weźmie paru mln i nie przeoczy czegoś? Tego w BTC nie mamy - użytkownicy sami o siebie dbają, czyli moje 10mln PLN na komputerze, na którym dziecko tłucze w gry i instaluje co mu do głowy przyjdzie jest bezpieczne?

Ale ja w ogóle nie jestem zwolennikiem BTC (mi. z powodów które wymieniłeś i dużo innych). więc to nie do mnie

Gdzies mi zginęła ta graciania NATO do szyfrowania więc może tu:

a) na tej stronie NATO nic konkretnego.
To działa na necie, przez radio czy jak? NIe wiadomo jaka architektura łącznośći, OS /etc.To w ogóle jest tekstowe, jakies końcówki foniczne, wizja ?

b) drukarka wgląda na podobną do mojej w pracy (nie widać dokładnie typu ale to raczej jakiś laser typowy) - jak to prawda i to nie jakiś bardzo specjalny model na tą okoliczność produkowany to tempest tak aby aby będzie (monitor raczej też) Laser to jest na pewno, chyba z 600W masz na start.
Z czego to ma być zasilane bo pobór prądu to jak lampowe radostacje.
To w ogóle wygląda bardziej na jakiś sprzęt do ambasady (chociażby toner jest dość nieodporny na wstrząsy a drukarkę rozwali lekki deszczyk) .

Signal nie jest dla mnie OS (trzeba podawac telefon chyba, kiedyś się chciałem zarejestrowac z ciekawości). Tam w ogóle nie ma zastrzeżonch komponentów? Szyfrowanie wygląda na słabe (brak np. wyboru algorytmu, można mieć komponet sprzętowy ala karta szyfrująca?) Sama sieć jest scentralizowana chyba też (nie widziałem serwerów do stawiania, może są, nie znam tego prawie wcale). I działa na smartfonach również a nie na specjalizowanym hardware (nie dość że drogie to bezpieczeństwa zero). Wysiada zawsze najsłabsze ogniwo.

Porównujesz nieporównywalne produkty (specjalizowny sprzęt dla ambasad z ograniczoną funkcją i personelem po szkoleniu) z jakąś kiepską gadaczką dla prztykaczy z podstawówki na systemie klasy tragedia. To zupełne nieporozumienie.

Ten Snowden to ma być jakieś moje guru czy co bo nie rozumiem?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>W przypadku każdego nietrywialnego systemu, problem nawet czy system się kiedykolwiek zatrzyma pozostanie nierozstrzygnięty.
>OK. Tu zgoda.

No nie bardzo. Nie istnieje ogólny algorytm rozstrzygający czy program się zatrzyma (nierozstrzygalność problemu stopu), ale z tego nie wynika, że w konkretnych przypadkach nie można tego matematycznie dowieść.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Z oprogramownie zamkniętym jest taki problem, że wrogami przestają być hakerzy a stają się nimi twórcy oprogramowania.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Z oprogramownie zamkniętym jest taki problem, że wrogami przestają być hakerzy a stają się nimi twórcy oprogramowania.

Nie przestają. Zamknięty kod to podwójne ryzyko. Luki umieszczone celowo w zamkniętym kodzie mogą zostać odnalezione także przez hakerów (lub wiedza o nich może zostać wyprowadzona z organizacji przez kontrwywiad), o czym świadczy np. wykorzystanie podatności w SMB przez twórców ransomware WannaCry:

Cytat:
EternalBlue - złośliwe oprogramowanie wykorzystujące exploit (program mający na celu wykorzystanie błędów w oprogramowaniu) o nazwie "EternalBlue" zostało opracowane przez amerykańską agencję bezpieczeństwa (National Security Agency). Zostało ono wykorzystane przez grupę hakerów zwaną Shadow Brokers (TB). Udostępniła ona publicznie luki, które były ukierunkowane na zapory korporacyjne, oprogramowanie antywirusowe i produkty Microsoft.

EternalBlue wykorzystał lukę w protokole Microsoft Server Message Block 1.0 (SMBv1), i dzięki niej uzyskiwał dostęp do zdalnego wykonania dostarczonego kodu na komputerze ofiary (użycie Double Pulsar, czyli tak zwanego backdoor). DublePulsar zapewnił cyberprzestępcom wysoką kontrolę nad systemem komputerowym. Backdoor używa trzech poleceń: ping, kill i exec.


źródło: EternalBlue

.
22-09-2021 00:22 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Porównujesz nieporównywalne produkty (specjalizowny sprzęt dla ambasad z ograniczoną funkcją i personelem po szkoleniu) z jakąś kiepską gadaczką dla prztykaczy z podstawówki na systemie klasy tragedia. To zupełne nieporozumienie.

Nie porównuję. W sposób karykaturalny demonstruje problem bezpieczeństwa:
1. Singal - open source stworzony przez tajemniczego geniusza, 'najbezpieczniejszy komunikator' ,
2. szyfrator dla NATO TOP SECRET - totalny closed-source, włączając w to algorytm szyfrowania, przeanalizowany przez setki matematyków z agencji NATO SECAN (obsadzonej tylko przez obywateli amerykańskich) bezpieczny warunkowo - nie najbezpieczniejszy jak Signal, nie żadne 99+% jak Bitcoin, zapomnij o takich liczbach. Powinien wytrzymać atak silnego przeciwnika zdalnie, ale nie wytrzyma ataku szpiega i do tego musisz spełnić masę warunków by był akceptowalnie bezpieczny. Dla Pana Hasha pewnie 0% bezpieczeństwa, ale dla armii amerykańskiej może być.

Wielu ludzi chciałoby, żeby życie było takie proste i można sobie było 99% obliczyć, niestety podobnie jak most nie ma nieskończonej nośności tak i każdy system wytrzyma tylko określony atak, potem pęknie. Dopóki ktoś nie policzy ile most wytrzyma naiwnością jest strzelanie liczb.
Youtuberzy opowiadający o niesłychanym bezpieczeństwie , 99%, 1000x itd ... to albo kłamcy, albo naiwniacy nie rozumiejący co wykrzykują.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Systemy z zamkniętym kodem znajdują się w bardzo podobnej sytuacji co open-source, z tą różnicą, że mogą mieć dedykowany, dobrze opłacany i multidyscyplinarny zespół.

A system z OpenSource nie może? Mylisz pojęcia. To, że coś jest OpenSoure nie oznacza, że jest rozwijane i obsługiwane za darmo. Najprostszy przykład to Red Hat, firma warta dziesiątki miliardów dolarów zajmująca się produkcją systemów OpenSource.

Przez krótki czas pracowałem w firmie w Warszawie, która również zajmowała się wyłącznie wdrażaniem systemów OpenSource. I to uważaj, nie zemdlej: również w bankach!

Czy z rozwojem BTC jest inaczej? Tak się składa, że rozwój bitcoina jest finansowany nie tylko przez indywidualnych użytkowników, ale i przez największe firmy z branży (obecnie głównie Blockstream, Chaincode Labs oraz giełdy i firmy związane z miningiem). Twierdzisz, że firm takich jak Blockstream czy Bitmain wartych miliardy dolarów nie stać na zatrudnianie ekspertów?

Podobnie finansowany jest rozwój jądra Linuksa, systemu stosowanego z powodzeniem nawet na statkach kosmicznych.

.
21-09-2021 23:55 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Systemy z zamkniętym kodem znajdują się w bardzo podobnej sytuacji co open-source, z tą różnicą, że mogą mieć dedykowany, dobrze opłacany i multidyscyplinarny zespół.
>A system z OpenSource nie może? Mylisz pojęcia.
To Ty mylisz pojęcia- Ty strzelasz liczby bez analizy, ja twierdzę, że NIE WIEM

> To, że coś jest OpenSoure nie oznacza, że jest rozwijane i obsługiwane za darmo.
Słuchaj pokaż mi kto analizował ten kod, kto dba codziennie o bezpieczeństwo tego systemu, a nie pisz, że można przeanalizować i zadbać - to powtarzanie tego co napisałem, to wszyscy wiemy, ale chciałbym wiedzieć te 99+% bezpieczeństwa bierze się, z której analizy?

>Przez krótki czas pracowałem w firmie w Warszawie, która również zajmowała się wyłącznie wdrażaniem systemów OpenSource. I to uważaj, nie zemdlej: również w bankach!
Fajnie, że wspomniałeś RedHat - zauważyłeś, że oni mają security team? A bank ma zapewne SOC i daje ubezpieczenie?
Domyślasz się po co są te zespoły i mechanizmy?

>Czy z rozwojem BTC jest inaczej? Tak się składa, że rozwój bitcoina jest finansowany nie tylko przez indywidualnych użytkowników, ale i przez największe firmy z branży (obecnie głównie Blockstream, Chaincode Labs oraz giełdy i firmy związane z miningiem). Twierdzisz, że firm takich jak Blockstream czy Bitmain wartych miliardy dolarów nie stać na zatrudnianie ekspertów?

Nigdy nic takiego nie twierdziłem,
Tak patrzę na swoją kartę kredytową i mam na niej numer, pod który mogę zadzwonić jak będzie coś nie tak, jak na przykład zespół monitorujący system zablokuje moją kartę bo wykryje coś podejrzanego, podaj mi numer telefonu do tego zespołu co monitoruje transakcje w BTC bo chcę kilka kupić i wiesz, dla mnie opinia kogoś kto umie shashować swój nick nie wystarcza żebym zainwestował dużo pieniędzy?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Tak patrzę na swoją kartę kredytową i mam na niej numer, pod który mogę zadzwonić jak będzie coś nie tak, jak na przykład zespół monitorujący system zablokuje moją kartę bo wykryje coś podejrzanego, podaj mi numer telefonu do tego zespołu co monitoruje transakcje w BTC bo chcę kilka kupić i wiesz, dla mnie opinia kogoś kto umie shashować swój nick nie wystarcza żebym zainwestował dużo pieniędzy?

Bank nie jest zobowiązany do zwrotu środków utraconych z winy leżącej po stronie klienta. Śmiem wątpić, że Twoja stacja robocza, z której logujesz się na konto banku, posiada certyfikat CC i własny Security Team odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo.

Na rynku istnieją już podmioty oferujące rachunki kustodialne do przechowywania BTC, tam dostaniesz taką samą iluzję gwarancji i bezpieczeństwa jak w banku.

.
24-09-2021 23:05 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Tak patrzę na swoją kartę kredytową i mam na niej numer, pod który mogę zadzwonić jak będzie coś nie tak, jak na przykład zespół monitorujący system zablokuje moją kartę bo wykryje coś podejrzanego, podaj mi numer telefonu do tego zespołu co monitoruje transakcje w BTC bo chcę kilka kupić i wiesz, dla mnie opinia kogoś kto umie shashować swój nick nie wystarcza żebym zainwestował dużo pieniędzy?
>Bank nie jest zobowiązany do zwrotu środków utraconych z winy leżącej po stronie klienta. Śmiem wątpić, że Twoja stacja robocza, z której logujesz się na konto banku, posiada certyfikat CC i własny Security Team odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo.
>Na rynku istnieją już podmioty oferujące rachunki kustodialne do przechowywania BTC, tam dostaniesz taką samą iluzję gwarancji i bezpieczeństwa jak w banku.
>.
>
Procesor na mojej karcie nie posiada CC, ale wielokrotnie mialem już blokowaną kartę i/lub dostawałem zwroty jak ktoś mi probował ukraść pieniądze.
System bankowy zakłada podstawową higienę - jeśli doszło do kradzieży bez użycia uwierzytelniania 2 składnikowego na przykład, powinieneś dostać pieniądze z powrotem. Większość ludzi traci pieniądze bo zwyczajnie je przelewa i podpisuje przelew będąc wprowadzonymi w błąd (wtedy może być problem ze zwrotem kasy).
Poza tym, każdy bank ma SOC, którego jedynym zadaniem jest odpieranie ataktów na system bankowy, które zdarzają się setki a nawet tysiące razy dziennie. Kto obserwuje sieć BTC - daj mi ich numer telefonu

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf' [...] Chciałeś cały segment kodu - zdajesz sobie sprawę, że to megabajty już przy jednej funkcji printf?

Każdy plik wykonywalny posiada nagłówek zawierający informacje o kontekście wykonania (takim jak np. platforma docelowa, długość słowa i stosowana kolejność zapisu bajtów, położenie poszczególnych sekcji programu w tym tabeli symboli). Narzędzia do inżynierii wstecznej pozwalają jednak na automatyczną analizę symboli i wszelkich odwołań w obrębie pliku wykonywalnego, wskutek czego funkcja main skompilowanego przez GCC 10.3.1 20210422 (Red Hat 10.3.1-1) kodu "Hello World!" wygląda następująco:



Nie wymagam dostarczenia elementów kontekstu, będących ogólnie dostępnym standardem (np. fragmentów systemu operacyjnego), a jedynie informacji wchodzących w skład pliku wykonywalnego niezbędnych do poprawnego zinterpretowania wszystkich jego specyficznych części. Na podstawie Twojego skrawka nie da się określić, co program wypisuje (brak informacji z sekcji danych), że cokolwiek wypisuje (brak odwołań do funkcji systemowych), ani nawet tego, że zawiera poprawnie zdefiniowaną funkcję main! Twój kod to jakiś skrawek, najprawdopodobniej pochodzący z sekcji inicjalizacyjnej dodanej przez kompilator, który sam w sobie nie zawiera żadnych informacji o tym co mówisz, że program w rzeczywistości robi.

Błędnie wnioskujesz na podstawie tylko tego, że nie można poprawnie zinterpretować skrawka kodu wyciętego z kontekstu, że tego samego nie będzie dało się zrobić w normalnej sytuacji, gdy pełen kontekst jest znany. Gdzie klient bitcoin-core uruchamiany jest zwykle na platformie otwartej, takiej jak Linux, coraz częściej nawet w oparciu o otwartą architekturę sprzętową (open-source hardware).

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Błędnie wnioskujesz na podstawie tylko tego, że nie można poprawnie zinterpretować skrawka kodu wyciętego z kontekstu, że tego samego nie będzie dało się zrobić w normalnej sytuacji, gdy pełen kontekst jest znany. Gdzie klient bitcoin-core uruchamiany jest zwykle na platformie otwartej, takiej jak Linux, coraz częściej nawet w oparciu o otwartą architekturę sprzętową (open-source hardware).

Paolo rozumuje w ten sposób, że bezpieczeństwo może zapewnić ten tylko, kto ma kasę.

Nie przeszkadza mu przy tym fakt, że ten ma kasę, który sam tę kasę produkuje i trudno, żeby jej nie miał.

Sam sądzę, że bezpieczeństwo zapewnia znajomość rzeczywistości, np. znajomość białej księgi systemu pieniężnego.

Spece od tajemnicy kapitału nie potrafią sobie nawet wyobrazić znaczenia białej księgi. Oni wierzą, że jako jedyni tworzą dobro a pozostali albo są głupi albo są złodziejami.
21-09-2021 23:30 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>W tym przypadku program był napisany w C - 1 linia kodu 'printf' [...] Chciałeś cały segment kodu - zdajesz sobie sprawę, że to megabajty już przy jednej funkcji printf?
>Każdy plik wykonywalny posiada nagłówek zawierający informacje o kontekście wykonania (takim jak np. platforma docelowa, długość słowa i stosowana kolejność zapisu bajtów, położenie poszczególnych sekcji programu w tym tabeli symboli). Narzędzia do inżynierii wstecznej pozwalają jednak na automatyczną analizę symboli i wszelkich odwołań w obrębie pliku wykonywalnego, wskutek czego funkcja main skompilowanego przez GCC 10.3.1 20210422 (Red Hat 10.3.1-1) kodu "Hello World!" wygląda następująco:

1. Pokazałem Ci program w trakcie wykonania skompliwowany jako release-dlatego nie zobaczysz nazw funkcji - taki program wykona użytkownik.

O ile dobrze rozpoznaje screena, to to co prezentujesz to nie jest wykonywany program, tylko statyczna analiza pliku ELF (prawdopdobonie radare) - to nie pokazuje co się wykona, tylko pokazuje strukturę kodu. To jest pomocne w ocenie czy coś jest oprogramowaniem złośliwym, ale nie powie Ci czy program robi to co obiecuje.
Już tu ktoś powiedział - mając kod i skompilowany plik nie ma większego sensu jego analiza statyczna? Chcesz sprawdzić czy Twoja funkcja pojawi się w pliku?

W przypadku oceny bezpieczeństwa musisz ocenić wykonywalny program i tu jest wyzwanie:

2. System operacyjny przekazuje sterowanie do adresu podanego w nagłówku pliku (w moim przypadku był to plik PE) i wykonuje program, wcześniej jeszcze może wykonać wyjątek (pytanie czy nie ma w nim malware'u) - to jest prawdziwy program a nie to co wpisałeś,

4. Program wyświetlający tekst dołączy co najmniej stdio.h (w przypadku Windows zazwyczaj jeszcze strings.h) - co dolinkuje do pliku wykonywalnego do sekcji kodu duuużo danych
5. W przypadku systemu windows dołączy kilka plików .dll w przypadku Linuxa .so - kolejne tysiące linii kodu (dla windowsa hello world skompilowany w VisualStudio : ntdll.dll, kernel32.dll, KernelBase.dll, ucrtbase.dll vcruntime140.dll) - do po załadowniu pliku wykonywalnego doda wiele kilobajtów/megabajtów do segmentu kodu i to widzisz jak debugujesz program od początku.

W przypadku jednoliniowego programu praktycznie cały napisany program i wołania funkcji nie są programisty, a to własnie musisz przeanalizować by ocenić bezpieczeńatwo i to demonstrował mój screenshot, czego nie możesz, mam wrażenie, zrozumieć?

>Nie wymagam dostarczenia elementów kontekstu, będących ogólnie dostępnym standardem
Guzik prawda, nie wiadomo co się wykona, bo to zależy od wielu ustawień, kompilatora i linkera, i programisty. Kompilator może wymusić różne rodzaje instrukcji procesora (np. dotyczące bezpieczeństwa lub używające tylko instrukcji dostępnych na starsze procesory - pełny zestaw instrukcji Intela to ok 1.500, używając 300 instrukcji możesz stworzyć 99% programów, myślę, że nawet najwytrawniejsi znawcy muszą sie nagłowić nad niektórymi instrukcjami), różne sposoby wołania funcji (np. krótkie funkcje w programie 32bitowym dostaną parametry poprzez rejestry zamiast przez stos, ale gdy skompilujesz na 64bity nagle wiekszość funkcji dostanie parametry przez stos ). Może wyłączyć/właczyć losowe ładowanie programu (ASLR). Programista może popełnić błąd obłudze w wyjątku i zanim Twój programik dojdzie do main masz jakiś problem.
Nie zamierzam Ci to robić kursu nt wykonywania kodu bo to nie jest dysusja na temat.

Problem jest taki, że aby coś powiedzieć o bezpieczeństwie musisz przeanalizować to co się uruchomi a nie tylko program napisany przez programistę. Wystarczy jeden malutki błąd - np. zmniejszenie entropii jakiegoś klucza bo gdzieś jakaś funkcja rand w jakiejś bibliotece nie napisana przez programistę ma problem i game over.

>Błędnie wnioskujesz na podstawie tylko tego, że nie można poprawnie zinterpretować skrawka kodu wyciętego z kontekstu, że tego samego nie będzie dało się zrobić w normalnej sytuacji, gdy pełen kontekst jest znany.
Brawo, właśnie dotarłeś do wniosku, że trzeba znać program, który się wykonuje (z wszystkimi biliotekami itd ) by ocenić co on robi i sam plik SuperBitcoin.c nie wystarczy.

> Gdzie klient bitcoin-core uruchamiany jest zwykle na platformie otwartej, takiej jak Linux, coraz częściej nawet w oparciu o otwartą architekturę sprzętową (open-source hardware).
Człowieku - pobudka -nie ma czegoś takiego jak linux - są miliony instancji od trywialnych do shackowania do bardzo bezpiecznych, daruj próby wykazania, bez analizy, że jakiś system jest bezpieczny, tylko dlatego, że jest 'open-source', bo się kompromitujesz.

Ile razy jeszcze wrócimy do tego punktu?
Cel tej niepotrzebnie przeciągającej się dyskusji jest taki, żeby postronny obserwator (Ty mam wrażenie pozostaniesz w swojej wierze) zrozumiał, że open-source nie ma żadnej magicznej gwarancji bezpieczeństwa (gwarancji, że zrobi to co twierdzi programista i nic więcej), dopóki ktoś niezależny i dobry tego nie potwierdzi ( i wtedy też nie strzelałbym jakiś liczb typu 99%).

Co więcej, bezpieczeństwo dotyczy systemu, który dziala - jest to proces i ktoś (dobrze opłacany i dostatecznie kompetentny) musi o to dbać.

99% , 1000x bezpieczniejszy od systemu bankowego ... to są naiwne blabla dla dzieci na youtubie -wg mnie nie znasz się na problemie i okłamujesz ich strzelając jakieś liczby z nieba.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>open-source nie ma żadnej magicznej gwarancji bezpieczeństwa (gwarancji, że zrobi to co twierdzi programista i nic więcej), dopóki ktoś niezależny i dobry tego nie potwierdzi ( i wtedy też nie strzelałbym jakiś liczb typu 99%).

Jak to już zostało udowodnione przy kreatywnej księgowości w kreowanie fałszu mogą być zaangażowane nie tylko podmioty tworzące raporty finansowe ale także inne podmioty analizujące je i certyfikujące.

Wciąż odwołujesz się do magicznego autorytetu istniejących instytucji stawiając go ponad społeczną kontrolę.

Nie wierzę w ten autorytet!

Wierzę, że zmowa może być totalna i może być w nią zaangażowane wiele organizacji, w tym organizacji państwowych.

Dla mnie opinie przyoadkowych ludzi bez szczególnego wykształcenia i doświadczenia są więcej warte niż wasze najlepsze certyfikaty.

Nie wierzę waszym instytucjom.
Sądzę, że są zdolne okłamać całą ludzkość jeżeli ważni ludzie będą mieli w tym interes.
szarley (54911 punktów)
Pytałem ile dotacji dostałeś do swojej działki

Znów ucieczka
Znów trzeba pytać latami?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-09-2021 09:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> ile dotacji dostałeś do swojej działki
> Znów trzeba pytać latami?

Ty szarey to masz cierpliwość.
Nie odpowiedział na to 1564334 pytanie obnażające jego życiową "logikę", bo jeszcze musiałby cofnąć swoje słowa.
To i nie odpowie na tysiące kolejnych.
A ty człeku czekaj tatka latka.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>> ile dotacji dostałeś do swojej działki
>> Znów trzeba pytać latami?
>Ty szarey to masz cierpliwość.

Wy za to zawsze macie w kapeluszu pytanie klucz, które rozstrzyga o wszystkim.

Wycinacie tendencyjne skrawek rzeczywistosci i sprzedajecie go jako obraz całości.

Nie, nie dostałem dotacji państwowej do małej działki budowlanej, której rzekomo byłem właścicielem, choć w rzeczywistości posiadł ją bank.

Wiem natomiast, że państwa potężnie dotują, gwarantują, zwalniają z podatków wybranych właścicieli a wszystko w największej tajemnicy.

Do tego jeszcze sprzedają w państwowej telewizji, od której pobierają pod przymusem podatek, nazywając go abonamentem, że takie państwowe wsparcie dla rozwoju własności prywatnej jest koniecznie, dobre, słuszne i zbawienne.

Skoro jest takie dobre to dlaczego dotacje i gwarancje państwowe się tai?

Od kiedy dobro potrzeba zataic?
22-09-2021 17:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Nie, nie dostałem dotacji państwowej do małej działki budowlanej,

Więc kłamałeś pisząc, że szarley dostaje dotację do swojej działki
Łżesz jak ostatni wieprz, totalne moralne dno dna, o honorze niżej psiego chuja

Narzygać na ciebie byłoby zaszczytem dla ciebie za twoje kłamstwa i pomówienia
Nie ma w polskim języku odpowiednich słów dla "człowieka" o tak ujemnej godności jak Hamerlik Konopka

mam nadzieję że zabiorą ci dzieci zanim je nauczysz takiego rynsztoka, choć chyba już jest za późno i uczą się tylko być psimi chujami

Kłamco pozbawiony godności

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Więc kłamałeś pisząc, że szarley dostaje dotację do swojej działki

Napisałem, że niektórzy właściciele uzyskują dotacje państwowe do własności prywatnej z podatków od biedy, tzn. z podatku od pracy najemnej na cudzym, manipulatywmie nazywanym dochodowym i z podatku od konsumpcji, manipulatywmie nazywanym podatkiem od wartości dodanej.

Napisalem, że nie dość iż to zaprzecza istocie kapitalizmu to jeszcze zaprzecza istocie podatków i to jest chore, prowadzi do niewyobrazalnych różnic społecznych, które mogą utrzymać się tylko dzięki tajemnicy kapitału.

Resztę zmyśliłeś w swoim zwyczaju sam.

Robisz wszystko, żeby w dyskusji odciągnąć uwagę od interesu społecznego i stojących za nim norm społecznych i przywiązać ją do indywidualnych, do mnie, do Ciebie. Wtedy rozpoczynasz działanie głównie, czyli obrzucanie gownem i wylewnie pomyj. Przez te gówno i pomyje nie przebije się już żaden znaczący obraz. Nie będzie już żadnej dyskusji o wspólnych wartościach, korzyściach, wspólnym rozwoju.

To gówno, którym wciąż rzucasz to zasłona dla istotnych kwestii, które próbuje poruszyc.

Jestes cwaniakiem.
Siedzisz w domu, anonimowo w internecie obrzucasz gownem z nadzieja, że to już wystarczy, żeby inni pracowali na Cię i karmili Cię już do śmierci.
Nie potrafię tego zaakceptować.
22-09-2021 19:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Więc kłamałeś pisząc, że szarley dostaje dotację do swojej działki
>Napisałem, że niektórzy właściciele uzyskują dotacje państwowe do własności prywatnej

Napisałeś , że ja dostaję dotację z podatków od biedoty do swojej własności

Kłamca, psia rzygowina

>To gówno, którym wciąż rzucasz
Ty rzucasz gównem rzygowino kłamiąc na mój temat

>Jestes cwaniakiem.
Doprawdy?
Udowodnij!
Psia rzygowino

>Siedzisz w domu,
Pracuję w domu, synu psiej rzygowiny.

>anonimowo w internecie
Znów kłamiesz psia rzygowino, znasz moje nazwisko

>wystarczy, żeby inni pracowali na Cię i karmili Cię już do śmierci.
Kto mnie karmi psia rzygowino
znów kłamiesz

Masz ujemną godność psiego chuja przez pomyłkę nazywanego człowiekiem

>Nie potrafię tego zaakceptować.
Mojej pracy?

Ty, udający człowieka kundlu bez godności

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jestes cwaniakiem.
> Siedzisz w domu, anonimowo w internecie obrzucasz gownem
> z nadzieja, że to już wystarczy

Hamerlik kiedyś napisał na łamach tego forum, że "nienawiść nie wykształca się bez przyczyny".
Czy nie jest tak, że w celu ulżenia sobie, w pierwszym rzędzie należy wejść w kontakt z ludźmi uwikłanymi w tą konkretną przyczynę?

Jakiś zając niewinnie trącił 10 lat temu kilka kwiatków, z których pszczoły wcześniej brały miód. Kilkoma się pożywił.
5 lat później, pszczoły po zniszczeniu im gniazda przez niedźwiedzia lecą 10 km dalej na granicę lasu, czekają na kogoś podobnego do zająca 5 lat i na nim wyładowują swoją złość.


Dziwne, że ludzie czasem nie kierują swojej nienawiści w stronę konkretnych bliźnich, od których doznali kiedyś (np. jakoś w latach 2008-2013) niszczenia.
Ale znajdują sobie "obiekty" zastępcze, których nawet nie pamiętają imion i nazwisk. Za to gorliwie nazywają ich cwaniakami i na nich właśnie wyładowują swój żal i rozterki.
Dziwne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-09-2021 08:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie, nie dostałem dotacji państwowej do małej działki
> budowlanej, której rzekomo byłem właścicielem, choć
> w rzeczywistości posiadł ją bank.

Trzymajmy się faktów: bank posiadał tylko prawa do dochodzenia swoich należności w hipotece. Działka była twoja.

Twoja opowiedz "nie dostałem dotacj" dowodzi fałszywości tezy, że dotacje państwowe do gruntów rozdawane są na prawo i lewo, by dodatkowo koncentrować kapitał.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Trzymajmy się faktów: bank posiadał tylko prawa do dochodzenia swoich należności w hipotece. Działka była twoja.

Trzymajmy się faktów! To jak coś nazywacie nie stanowi o tym, czym to jest naprawdę. Patrz na podatek od konsumpcji, który manipulatywnie nazwacie podatkiem od wartości dodanej, patrz na podatek od pracy, który manipulatywnie nazywacie podatkiem dochodowym.

>Twoja opowiedz "nie dostałem dotacj" dowodzi fałszywości tezy, że dotacje państwowe do gruntów rozdawane są na prawo i lewo, by dodatkowo koncentrować kapitał.

Nikt nie mówił, że na prawo i lewo, to ma wektor kolesiowy.

Ręka rękę myje a ja dodaję do tego powiedzenie - ręka rękę smaruje.

Gdzie jest pełna informacja o wszystkich państwowych dotacjach do własności prywatnej, udzielonych przez państwo gwarancjach, zwolnieniach podatkowych w powiązaniu z nazwiskami i adresami zamieszkania osób, które objęły? Mówimy o środkach publicznych, czy takich, których jestem rzekomo, wg waszego nazewnictwa, właścicielem .

Niech zgadnę.

Nie przypadkiem pełna informacja nie istnieje w ogóle, a częściowe są utajnione.
szarley (54911 punktów)
>>Trzymajmy się faktów: bank posiadał tylko prawa do dochodzenia swoich należności w hipotece. Działka była twoja.
>Trzymajmy się faktów!

Napisałeś,że inni mnie utrzymują
Napisałeś, że dostałem dotację do moich posiadłości

Ty nie rozumiesz co to jest fakt, jedyne co poradzisz to obnażać swój ujemny honor kłamstwami

Człowieczku o ujemnej godności

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2021 11:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mówimy o środkach publicznych, czy takich, których
> jestem rzekomo, wg waszego nazewnictwa, właścicielem .

1. Mówiliśmy o kapitale w postacie działki, której byłeś przez kilka lat właścicielem.
2. Twoja teza "dotacje państwowe do gruntów rozdawane są właścicielom dodatkowo koncentrując kapitał".
3. Fakt, że takowej dotacji nie dostałeś, dowodzi fałszywości tezy.

> To jest tak zorganizowane, żeby zwykły człowiek niczego istotnego nie mógł się dowiedzieć.

Pytałem cię kiedyś, w jakim zawodzie pracowałbyś, gdyby twój system został wdrożony.
Odpowiedziałeś wymijająco.
Twoja odpowiedź bardzo zależy od tego, co chciałbyś ukryć, a ja nie mam wątpliwości, co to.
Wiosek już wyciągnąłeś i trzymasz ciągle parę spraw tajemnicy. Zupełnie podobnie było, gdy docisnąłem cię, czy umiesz policzyć odsetki od przeterminowanej obsługi długu alimentacyjnego.

> To jest tak zorganizowane, żeby zwykły człowiek niczego
> istotnego nie mógł się dowiedzieć.

Możesz, możesz cwaniaczku. Ty już swoje wiesz nawet zanim przeczytasz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Mówimy o środkach publicznych, czy takich, których
>> jestem rzekomo, wg waszego nazewnictwa, właścicielem .
>1. Mówiliśmy o kapitale w postacie działki, której byłeś przez kilka lat właścicielem.

Nie, to jest kierunek, który Ty próbujesz nadać naszej rozmowie.

Robicie z szarleyem co tylko możecie, żeby dyskusja nie toczyła się w kierunku rozmowy o interesie społecznym, wspólnych korzyściach, społecznym rozwoju, wspólnych wartościach, normach, celach, instytucjach, organizacjach tylko, żeby potoczyła się w kierunku oceny indywidualnych osób.

Czasem ulegam waszej orientacji dyskusji czasem mam to w dupie - różnie.

Kierowanie dyskusji w kierunku oceny osób, w szczególności mnie, znaczy, że nie macie argumentów na usprawiedliwienie panującego nam kapitalizmu. Ratujecie się odwracaniem uwagi, zasłoną dymną i ucieczką w inne obszary. No cóż, klasyczne już cwaniactwo.
szarley (54911 punktów)
>Kierowanie dyskusji w kierunku oceny osób, w szczególności mnie, znaczy, że nie macie argumentów

Doprawdy?
O czym świadczy kierowanie dyskusji na WYMYŚLONE przez ciebie moje rzekome życie na koszt innych i panowanie nad innymi?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Robicie z szarleyem co tylko możecie, żeby dyskusja nie toczyła się w kierunku rozmowy o interesie społecznym, wspólnych korzyściach, społecznym rozwoju, wspólnych wartościach, normach, celach, instytucjach, organizacjach tylko, żeby potoczyła się w kierunku oceny indywidualnych osób.

Każda próba rozmowy z tobą o społecznym interesie kończy się z twojej strony jednym - ucieczką
jeszcze NIGDY nie uzasadniłeś swoich racji czymś innym niż UCIECZKA
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Każda próba rozmowy z tobą o społecznym interesie kończy się z twojej strony jednym - ucieczką

Bzdury!

Każda kończy się rozmową o mnie a konkretnie oskarżaniem mnie o zło, przed czy ja rzekomo powinienem się bronić.

Ale ja często nie bronię się, bo mam te oceny i oskarżenia tam, gdzie mi światło nie dochodzi.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale ja często nie bronię się, bo mam te oceny i oskarżenia
> tam, gdzie mi światło nie dochodzi.

Co do mnie: piszę, odpowiadam i wyjaśniam różne kwestie przede wszystkim dla naszych czytelników.
Oceny i oskarżenia forumowiczów które tu zazwyczaj formujesz - często pod adresem mnie, szarleya czy innych formowaczów, są mi na rękę.

Pozwalają wykazywać wyższość racjonalnego myślenia nad fantazjami i archaiczną mentalnością.

>Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic
>ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre.

Powiedział zawsze i wszędzie interesowny hipokryta-krystkon Może już skończ te swoje mantry, są nudne. Precyzyjnie rzecz biorąc jest zamierzeniem oszukiwania. A jeśli skopiuje, to jest to oszukiwanie. A oszukiwnie nie jest dobre, już Ty z pewnością coś o tym wiesz

>Jesli większość chce cię uśmiercić bo nie podoba
>się im twoja gęba to jest to automatycznie dla większości dobre.

Kolejna mantro-bzdura.
A jeśli miliony much lubują się w siadaniu na na gó**nie, to jest to miód.
Nadal jest złe dla większości niezależnie, co większość o tym myśli. Patrz na konsekwencje (również dla nich).
Już Ci raz napisałem - nie jest tak, że człowiek wymyśla i stosuje sobie zasady DOWOLNIE.
Wiem że tak byś właśnie chciał, ale to niemożliwe.

>Oczywiście istnieją moralności przeciwne, niezgodne,
>mniejszościowe i biada temu kto się z taką urodzi bo będzie
>przeciw większości a pokonać ich nie będzie łatwo.

Przede wszystkim biada Tobie, jesteś strasznie zagubiony. Nie potrafisz się odnaleźć w labiryncie życia, ludzie dają Ci drogowskazy a Ty nic tylko klepiesz swoje.
Nuda i posucha.

>Czy to moja wina, ze ktoś gotów jest skopiować
>twoje książki nie doceniając cię wynagrodzeniem za tę pracę?

W żadnym razie, zamierzenie oszukaństwa nie jest Twoją winą. Twoją 'zasługą' jest chroniczny brak nazywania rzeczy po imieniu.

>Myślisz, ze kiedy zagrozisz im karą będziesz lepszy od nich?

To Szarley chce być od kogoś lepszy? A To Ci dopiero, pierwsze słyszę
Znów zaczynasz się plątać i rzutować własne sraczki na innych.

>Ale ty olewasz to czy gorszy będziesz czy lepszy?

Czyżby to jakaś nowość?

>Liczy się tylko wypchanie własnego otworu gębowego a reszta to wafel.

Powiedział były widykator, który wpuśći do domu uchodźcę jedynie pod warunkiem, że będzie miał z tego jakiś interes (jak sam stwierdził).

>A potem - dlaczego ten świat jest tak porąbany przecież
>wszyscy jesteśmy tacy wspaniali?

Dla Ciebie? Bo go coraz mniej rozumiesz, a co gorsza nie chcesz pojąć.
01.10.2016


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>>Każda próba rozmowy z tobą o społecznym interesie kończy się z twojej strony jednym - ucieczką
>Bzdury!
>Każda kończy się rozmową o mnie a konkretnie oskarżaniem mnie o zło, przed czy ja rzekomo powinienem się bronić.

Przykład krów teścia, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA
Przykład Płocka, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA
Przykład oponiarza, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA
Przykład dwóch robotników z jednej taśmy, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA
Pytanie jak podzielić kopalnię, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA
Pytanie jak podzielić pieniądze ze sprzedaży domu, to nie było żadne oskarżenie
UCIECZKA

Czym się teraz skończy?
UCIECZKĄ

Napisałeś, że inni mnie utrzymują
Napisałeś tak, bo jesteś psim chujem

Napisałeś, że żyję z lichwy
Napisałeś tak, bo jesteś psim chujem

Napisałeś, że nie pracuję
Napisałeś tak, bo jesteś psim chujem

Ucieczka
Kłamstwo
Ucieczka
Kłamstwo
Ucieczka
Kłamstwo
Ucieczka
Kłamstwo

Chochoł

Merytorycznej odpowiedzi ZERO


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kierowanie dyskusji w kierunku oceny osób, w szczególności mnie

Kompletna abstrakcja. Znów fantazjujesz. Mowa była o fałszywości tezy "dotacje państwowe do gruntów rozdawane są właścicielom dodatkowo koncentrując kapitał".


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
22-09-2021 09:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dla mnie opinie przyoadkowych ludzi bez szczególnego
> wykształcenia i doświadczenia są więcej warte niż wasze
> najlepsze certyfikaty.

Oczywiście. Bliższa koszula ciału. Swoją drogą:

Hamerlik Cytat:
Nigdy się nie zgodzę (na płacenie przez robola tyle podatku, co dzieci Kulczyka żyjące z posiadłości), więc taki świat dla mnie może powstać tylko wtedy gdy ktoś mi zagrozi i do tego mnie przymusi ale wtedy moje uczucia i myśli z ewolucyjnych mogą zamienić się w rewolucyjne.


Grożenie komuś czymś ma b. szerokie spektrum i wachlarz środków.
Domyślam się, że nie wyłuszczasz grożącemu całej subtelnej indywidualnej granicy, po której przechodzisz do czynów (i czym te czyny grożą). Choć druga strona czasem swoje środki przymusu dość dokładnie wcześniej wyłuszcza (np. bank).

>> Tylko czegoś lub kogoś się bał. Czego, skoro nie miał
>> nawet złotówki niespłaconego długu?
> Przeterminowanego długu, może niewłaściwie się wyrazilem

Czyli wiedziałeś czego się bać, a lęk przerósł.
I dlatego zamiast stawić wyzwaniu czoło.. tylko uciekłeś, zacierając ślady.
Teraz rozumiem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>1. Pokazałem Ci program w trakcie wykonania skompliwowany jako release-dlatego nie zobaczysz nazw funkcji - taki program wykona użytkownik.

Analizowany przeze mnie plik wykonywalny również był "release" bez żadnych dodatkowych informacji dla debuggera. To, że radare automatycznie rozpoznaje miejsca wywołań funkcji bibliotecznych to m.in. efekt analizy tablicy symboli znajdującej się w zupełnie innej części pliku. Bez tych informacji (jak w Twoim przykładzie) poprawne zinterpretowanie polecenia "call fcfeffff" jest niewykonalne.

Podczas wykonania do pamięci ładowana jest też duża ilość kodu spoza pliku wykonywalnego (w moim wypadku program ładujący i biblioteka języka C), ale do zawartości tych plików można łatwo dotrzeć, jako że dostępna jest ona w źródłach Linuxa (który jest sam w sobie zaufaną, otwartą platformą).

Przechodząc do sedna, jest oczywiste, że żaden pojedynczy człowiek nie jest w stanie ogarnąć całości działania systemu od poziomu kodu źródłowego, poprzez kernel, skończywszy na warstwie sprzętowej. Dlatego węzeł BTC uruchamiany jest w ramach otwartego ekosystemu i różne grupy ludzi są zorientowane za bezpieczeństwo poszczególnych jego warstw. Fakt, że każdą warstwę można w zasadzie zweryfikować, sprawia, że w ramach takiego modelu bardzo trudno na dłuższą metę ukryć backdoora, bo jego zauważenie choćby przez jedną osobę zwróci uwagę całej społeczności. Przykładowo ja nie ukrywam, że nie mam w zwyczaju analizowania kodów bibliotek kryptograficznych, ale po wybuchu afery z Heartbleed mogłem w jednej chwili dotrzeć do źródła openSSL i samodzielnie zweryfikować, na czym polega podatność. Później mogłem zweryfikować czy została skutecznie naprawiona. W ramach zamkniętego ekosystemu nie mam nic oprócz wiary, że jakaś grupa powiązana z rządem nie robi mnie po raz kolejny w konia.

>W przypadku jednoliniowego programu praktycznie cały napisany program i wołania funkcji nie są programisty, a to własnie musisz przeanalizować by ocenić bezpieczeńatwo i to demonstrował mój screenshot, czego nie możesz, mam wrażenie, zrozumieć?

Ależ ja to rozumiem, tylko nie rozumiem, w jakim celu się tego uczepiłeś. W którym miejscu zalecałem uruchamianie oprogramowania w Windowsie lub w innym środowisku, którego sposób działania jest ogólnie nieznany?

Dyskutujesz ze swoim chochołem. Od dawna pisałem o konieczności bazowania na otwartych platformach, zwracając uwagę nawet na OpenSource Hardware, chociażby w tej wypowiedzi pochodzącej jeszcze sprzed 2.5 roku (na długo, zanim wymieniliśmy ze sobą pierwsze zdanie):

www.racjonalista.pl/forum.php/s,787130#w787432

Nigdy nie twierdziłem, że 100% bezpieczeństwo istnieje nawet w systemach z OpenSource. Twierdziłem wręcz coś przeciwnego.

Więc z czym Ty dyskutujesz?

>Guzik prawda, nie wiadomo co się wykona, bo to zależy od wielu ustawień, kompilatora i linkera, i programisty.

I te informacje są zawarte w obrębie pliku wykonywalnego, czego Twój skrawek nie obejmował, a co osoba analizująca plik wykonywalny i środowisko wykonania w normalnych warunkach może sprawdzić. W innym wypadku nawet rządowy super Security Team odpowiedzialny za przyznawanie CC by Ci nie pomógł.

>Człowieku - pobudka -nie ma czegoś takiego jak linux

Więc co to jest?

www.kernel.org/

>Cel tej niepotrzebnie przeciągającej się dyskusji jest taki, żeby postronny obserwator (Ty mam wrażenie pozostaniesz w swojej wierze) zrozumiał, że open-source nie ma żadnej magicznej gwarancji bezpieczeństwa (gwarancji, że zrobi to co twierdzi programista i nic więcej), dopóki ktoś niezależny i dobry tego nie potwierdzi ( i wtedy też nie strzelałbym jakiś liczb typu 99%).

Moje stanowisko zawsze było takie, że OpenSource jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym bezpieczeństwa systemu. To, że popełniasz sofizmat rozszerzenia i obalasz strawmany, to już nie jest moja wina. Nawet gdyby kody źródłowe państwowych systemów finansowych zostały w pełni otwarte i widać byłoby jak na dłoni, w jaki sposób prezes NBP może zasilić budżet skarbu państwa w zasadzie dowolną ilością jednostek waluty, to przecież nie podniosłoby mojej oceny wiarygodności waszego systemu. Raczej utwierdziłoby mnie tylko w moich starych przekonaniach. Nie mam pojęcia, w jaki sposób wywnioskowałeś z moich wypowiedzi, że uważam samą otwartość kodu za warunek wystarczający w kontekście problemu bezpieczeństwa.

>99% , 1000x bezpieczniejszy od systemu bankowego ... to są naiwne blabla dla dzieci na youtubie -wg mnie nie znasz się na problemie i okłamujesz ich strzelając jakieś liczby z nieba.

Czyli teraz mam kanał na youtube o bitcoinie, który oglądają dzieciaki? Ciekawe czego się jeszcze o sobie dowiem

.
24-09-2021 22:56 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Analizowany przeze mnie plik wykonywalny również był "release" bez żadnych dodatkowych informacji dla debuggera. To, że radare automatycznie rozpoznaje miejsca wywołań funkcji bibliotecznych to m.in. efekt analizy tablicy symboli znajdującej się w zupełnie innej części pliku. Bez tych informacji (jak w Twoim przykładzie) poprawne zinterpretowanie polecenia "call fcfeffff" jest niewykonalne.

Chcesz wykazać, że zrzut ekranu, który wrzuciłem jest sfabrykowany, czy, że jego analiza jest prosta? Uwziąłeś się na mnie i mamy razem odkrywać Amerykę?

Po pierwsze zrzut pochodzi z systemu Windows a Twój plik ELF i analiza pochodzi z systemu unixowego. Wiele porównań nie ma zastosowań.
Tablica symboli jest opcjonalna w pliku ELF i dodawana przez kompilator tylko po to żeby ułatwić debugowanie (w przypadku jakichkolwiek złośliwych modyfikacji nie liczyłbym na jej istnienie). Do uruchomienia programu nie potrzebna jest żadna nazwa funkcji. W przypadku Windows i plików PE zwyczajowo nie ma czegoś takiego w skompilowanym programie w wersji produkcyjnej.
call fcfeffff - jest bez problemu wykonywalne i analizowalne.

>Podczas wykonania do pamięci ładowana jest też duża ilość kodu spoza pliku wykonywalnego (w moim wypadku program ładujący i biblioteka języka C), ale do zawartości tych plików można łatwo dotrzeć, jako że dostępna jest ona w źródłach Linuxa ..

Bilbioteka statycznie linkowana do pliku wykonywalnego nie pochodzi z linuxa, w którym jest uruchamiany program tylko z plikow dostarczanych do builda. Jak sama nazwa wskazuje biblioteka stanowi część pliku wykonywalnego. I szy semestr informatyki - oprogramowanie systemowe.

>Przechodząc do sedna, jest oczywiste, że żaden pojedynczy człowiek nie jest w stanie ogarnąć całości działania systemu ... Dlatego węzeł BTC uruchamiany jest w ramach otwartego ekosystemu i różne grupy ludzi są zorientowane za bezpieczeństwo poszczególnych jego warstw. Fakt, że każdą warstwę można w zasadzie zweryfikować, sprawia, że w ramach takiego modelu bardzo trudno na dłuższą metę ukryć backdoora..
Naprawdę? Linux i podobne systemy typu Android oraz open-source w ogóle to historia długo istniejących błędów wykrywanych po latach, zwłaszcza w trudniejszych kawałkach kodu (zwłaszcza w kryptografii) np:
en.wikipedia.org/wiki/Heartbleed , czy używanie ciągu samych zer do alternatywy logicznej w szyfrowaniu (xor) - dla postronnych oznacza to brak szyfrowania.

>Nigdy nie twierdziłem, że 100% bezpieczeństwo istnieje nawet w systemach z OpenSource. Twierdziłem wręcz coś przeciwnego.
Przeciwnego? 99+% (prawie 100%) - z głowy w przeciwieństwie do 0% w systemie bankowym (też z głowy)

>Więc z czym Ty dyskutujesz?
Właśnie z tymi niepokrytymi żadnymi faktami opowiastkami o bezpieczeństwie

>>Guzik prawda, nie wiadomo co się wykona, bo to zależy od wielu ustawień, kompilatora i linkera, i programisty.
>I te informacje są zawarte w obrębie pliku wykonywalnego,
Nieprawda, kompilator nie tłumaczy w żadnym pliku jak będzie kompilował wołanie funkcji w jakimś języku programowania. Jest wiele konwencji i nawet jeden kompilator może optymalizować wołanie jak włączyć przełącznik w kompilacji - nie będę komentował Twoich uwag nt kodu bo to błąd na błędzie.

>>Człowieku - pobudka -nie ma czegoś takiego jak linux
>Więc co to jest?
>www.kernel.org/
Zauważyłeś, że to jest wersja 5.14.7? - istnieją setki wersji począwszy od lat 90tych.
Do tego kolejne setki wersji dodatkowego oprogramowania, do tego wiele CPU (od 10 lat CPU wspiera niektóre prymitywy kryptograficzne) i dodatkowego hardware'u a na koniec istnieje nieskończona liczba konfiguracji tego linuxa.
Powiedzenie 'linux' jest bezpieczny to nonsens typu samochód jest bezpieczny.

>>Cel tej niepotrzebnie przeciągającej się dyskusji jest taki, żeby postronny obserwator (Ty mam wrażenie pozostaniesz w swojej wierze) zrozumiał, że open-source nie ma żadnej magicznej gwarancji bezpieczeństwa (gwarancji, że zrobi to co twierdzi programista i nic więcej), dopóki ktoś niezależny i dobry tego nie potwierdzi ( i wtedy też nie strzelałbym jakiś liczb typu 99%).
>Moje stanowisko zawsze było takie, że OpenSource jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym bezpieczeństwa systemu.

Ostatnio dostarczałeś jakiś pomiarów typu 99+% (bez podania kto to mierzył ani jak).

Twoje stanowisko przeczy logice i teorii bezpieczeństwa, znów w dużym skrócie:
1. żaden system nie jest bezpieczny nawet w teorii (niemożliwy do przełamania) podobnie jak żaden budynek nie wytrzyma dowolnej bomby
2 można mówić o sile obrony systemu (jak silny atak wytrzyma), która sprowadza się do podania listy technik ataku jakie twórca systemu przewidział i przeciwko, którym ma mechanizm obronny
3. pewności czy obrona zadziała nie ma nigdy, można mówić o poziomie pewności (wynikającym z dogłebności analizy/testów - patrz assurance w Common Criteria)

Jak zauważyłeś nie ma w tym mowy o tym czy kod jest open czy closed source i nie jest to warunek niczego. Ważne kto i jak dokładnie go analizuje. Pani Krysia biolog z wykształcenia a hobbistycznie programistka nie da dużej rękojmi, w przeciwieństwie do budynku kryptologow zatrudnionych przez NATO w agencji SECAN, którzy analizują nie tylko zamknięty kod, ale niejawny algorytm.

>Nawet gdyby kody źródłowe państwowych systemów finansowych zostały w pełni otwarte i widać byłoby jak na dłoni, w jaki sposób prezes NBP może zasilić budżet skarbu państwa ..
To jest inny temat i nietrafiony przykład. Bezpieczeństwo PLN nie opiera się, co do zasady, na bezpieczeństwie jakiegoś oprogramowania w przeciwieństwie do waluty, która istnieje tylko wewnątrz pewnego programu komputerowego.

Podsumowując:
Bezpieczeństwo BTC jest zwyczajnie nieznane i, o ile wiem, za większością z kryptowalut nie stoi żaden silny zespół odpowiadający za bezpieczeństwo. Każdy ma sobie radzić samemu, a programiści na zasadzie 'best effort' robią bezpieczny kod.
Nie wygląda to optymistycznie.

Pozdrawiam
PM
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bezpieczeństwo PLN nie opiera się, co do zasady, na bezpieczeństwie jakiegoś oprogramowania w przeciwieństwie do waluty, która istnieje tylko wewnątrz pewnego programu komputerowego.

Zatem twierdzisz, że gdyby Windows załamał się wskutek jakiegoś doskonałego wirusa to PLN pozostaje bezpieczny?

Nie ma jak oprzeć działalność całej ludzkości na jednym systemie. Bardzo bezpiecznie, tym bardziej, że kod źródłowy jest utajniony.
25-09-2021 00:15 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Bezpieczeństwo PLN nie opiera się, co do zasady, na bezpieczeństwie jakiegoś oprogramowania w przeciwieństwie do waluty, która istnieje tylko wewnątrz pewnego programu komputerowego.
>Zatem twierdzisz, że gdyby Windows załamał się wskutek jakiegoś doskonałego wirusa to PLN pozostaje bezpieczny?
Bezpieczeństwo programu BTC ma się do waluty BTC tak jak istnienie kraju o nazwie Polska do waluty PLN.

Twierdzę, że 1PLN nie jest plikiem, strukturą zaprojektowaną w programie pt Windows, dlatego jego istnienie, autentyczność, zniknięcie, podrabialność nie zależy bezpośrednio od tego programu.
Windows zostaje przełamany niemal cały czas i nie zmienia to sytuacji PLN.

Jeśli ktoś znajdzie lukę w programie pt BTC i, na przykład, rozpocznie duplikowanie jednostek to BTC znika wraz z programem, bo zależy w 100% od tego warunku i istnieje tylko w ramach tego programu.

W internecie krąży, między innymi dzięki Tobie czy hashowi, wiele mitów na temat wartości i bezpieczeństwa BTC. Nieadekwante przykłady, których laik nie wychwyci, pseudo argumentacja techniczna stwarzająca pozory rozumienia tematu, pozory teorii (sam wiesz jak Ci szybko idzie generowanie bełkotu typu 'zbiory ciągło-Krystkowe') przekonuje naiwniaków niczym reklama Amber Gold.
W rzeczywistości BTC to tylko program komputerowy, kaprys programisty, pozbawiony większej wartości intelektualnej. Sukces BTC nie bierze się z wyjątkowości tego programu tylko z marketingu. To piramida finansowa, która różni się tym od poprzednich, że 99% posiadaczy BTC nie ma pojęcia o co w tym chodzi.

Pouczajcie ludzi jak na tym zarobić jeśli chcecie, ale nie rozpowszechniajcie kłamstw nt rzekomego bezpieczeństwa tego programu ani jakiejś pewności. Może BTC za 5 lat będzie warty 5.0000.0000.0000 USD a może nie będzie istniał, podobnie jak tysiące innych, codziennie wymyślanych walut.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twierdzę, że 1PLN nie jest plikiem, strukturą zaprojektowaną w programie pt Windows,

A ja twierdzę, że 1PLN zapisywany do niedawna jeszcze na papierze, w tej chwili jest praktycznie już tylko zapisem na komputerach i ma wyłącznie postać pliku. Różnica pomiędzy PLN i BTC jest taka, że zapis PLN opiera się wciąż na różnych systemach komputerowych a BTC na jednym. Ty zapowiadasz załamanie się systemu BTC ale ten przeżył już niezły strestest i od 2009 wciąż istnieje pomimo, że ma potężnych wrogów.

businessin(*)ty-bitcoin-ostro-w-dol/q8dq9td

Z tego artykułu możemy się np. dowiedzieć, że komunizm nie tylko może być legalny ale jeszcze partia komunistyczna może decydować o tym czy butcoin jest legalny. Ciekawe czy będą grozić więzieniem tym, którzy będą posiadali na swoich komputerach zapis cyfrowy okreslany jako Bitcoin.

>W rzeczywistości BTC to tylko program komputerowy, kaprys programisty, pozbawiony większej wartości intelektualnej.

No tak Już Ci uwierzyłem. Oświeciłeś mnie swoim autorytetem i zapomniałem o kapitalizacji BTC.

>Sukces BTC nie bierze się z wyjątkowości tego programu tylko z marketingu. To piramida finansowa, która różni się tym od poprzednich, że 99% posiadaczy BTC nie ma pojęcia o co w tym chodzi.

Patrz środowisko fanów open source złożone z nieznających się ludzi, utrzymujących niezależne węzły a jaki potężny marketing? Mają lobbystów potężniejszych pewnie od finansjery i procudentow broni.

Ja zrozumielem tyle z BTC, żeby się go nie bać i także tyle z PLN i takie mam doświadczenia z PLN żeby się go obawiać.

Nikogo nie namawiam na BTC, sam nie posiadam BTC wyrażam jedynie swoje głębokie, prawdziwe przekonania dążąc do lepszego świata.

BTC jest zaczątkiem publicznie jawnej księgi kapitału, której banki, w których interesie występujesz, boją się jak diabeł święconej wody.

Zapowiadasz, że wkrótce szyfrowanie komputerowe załamie się, bo przecież następcę BTC można oprzeć na innej niż współcześnie formie szyfrowania ale ja Ci nie wierzę, bo na ile znam historię szyfrowanie towarzyszy nam już od tysięcy lat. Przeczysz właściwościom natury.
26-09-2021 00:03 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Różnica pomiędzy PLN i BTC jest taka, że zapis PLN opiera się wciąż na różnych systemach komputerowych a BTC na jednym.
Ta różnica nie jest istotna. Istotna jest treść zapisu a nie format:

BTC to twór w programie komputerowym, w świecie wirtualnym. Dostajesz go za wygranie wymyślonego przez nieznanego Ci nawet programistę konkursu na znalezienie głupiej, nikomu niepotrzebnej liczby. Skonsumowałeś tylko dużo energii w świecie rzeczywistym i tyle. Jeśli program ma problem, znika plik, albo konkurs staje się trywialny to nie ma BTC.

PLN jest wymyślonym w świecie rzeczywistym kontraktem pomiędzy ludźmi (rządem reprezentującym społeczeństwo) a posiadaczem. Kontrakt może być zapisany na papierku czy w pliku, ale format zapisu nie ma znaczenia. Wartość bierze się z wiarygodności dłużnika. Dopóki rząd gra uczciwie (lub chociaż za mocno nie oszukuje) dopóty istniej PLN (nawet jeśli ktoś przełamie system bankowy).

Istotna różnica tkwi więc w tym, że za PLN stoi ktoś istniejący w świecie rzeczywistym, identyfikowalny, odpowiedzialny prawnie, stosunkowo silny, przewidywalny, w krótkim okresie przynajmniej.

Za BTC nie stoi nikt, to wypadkowa psychozy tłumu, mody, wiary, sterowana albo losowo, albo przez postacie o dużym zasiegu medialnym - typu Elon Musk. To jest kontrakt istniejący jedynie w ramach programu komputerowego, za którym nikt nie stoi i nikt nie będzie go bronił.

>Ty zapowiadasz załamanie się systemu BTC ale ten przeżył już niezły strestest i od 2009 wciąż istnieje pomimo, że ma potężnych wrogów.

Ja niczego nie zapowiadam. Twierdzę nieustannie, że bezpieczeństwo i przyszłość tego i innych walut (nie wiem czemu czepiłeś się BTC skoro codziennie powstają nowe waluty) jest NIEZNANE.

Nie wiem czy system upadnie. Nie wiem też czy 'potężnym wrogom' zależy na upadku, skoro można kosić frajerów 50k za nic nie warty plik? Może się okazać, że 'potężni wrogowie', przeciwko którym ten system jest skierowany, stworzyli ten system?

>businessin(*)ty-bitcoin-ostro-w-dol/q8dq9td
>Z tego artykułu możemy się np. dowiedzieć, że komunizm nie tylko może być legalny ale jeszcze partia komunistyczna może decydować o tym czy butcoin jest legalny. Ciekawe czy będą grozić więzieniem tym, którzy będą posiadali na swoich komputerach zapis cyfrowy okreslany jako Bitcoin.

Nie wiem, ale czytałem chiński plan do 2048, jeśli im się powiedzie to będzie to światowe mocarstwo, które upomni się o swoją rolę w instytucjach światowych - wtedy może BTC będzie nielegalny wszędzie?

Pomijając aspekty moralne, wg mnie Chiny są najbardziej dalekowzrocznym i inteligentnym graczem na świecie. Nigdy nie weszły w inżynierię finansową, na której popłynął świat w 2008 roku, nigdy nie inwestowali też w kryptowaluty. Budują gospodarę realną.

>>W rzeczywistości BTC to tylko program komputerowy, kaprys programisty, pozbawiony większej wartości intelektualnej.
>No tak Już Ci uwierzyłem. Oświeciłeś mnie swoim autorytetem i zapomniałem o kapitalizacji BTC.
To nadal niewiele w porównaniu do kapitalizacji dotcomów w 2000 roku.


>Ja zrozumielem tyle z BTC, żeby się go nie bać i także tyle z PLN i takie mam doświadczenia z PLN żeby się go obawiać.
Ja się nie boję programów komputerowych, przynajmniej do momentu, w którym nie sterują samolotem, w którym siedzę. BTC to gierka komputerowa nie sterująca niczym- tracisz kupę energii i ciepła na znalezienie liczby, wygrasz w wyścigu dostajesz jednostkę - kto ma się tego bać?

>Zapowiadasz, że wkrótce szyfrowanie komputerowe załamie się, bo przecież następcę BTC można oprzeć na innej niż współcześnie formie szyfrowania ale ja Ci nie wierzę, bo na ile znam historię szyfrowanie towarzyszy nam już od tysięcy lat. Przeczysz właściwościom natury.

Niczego takiego nie zapowiadam, niezmiennie od stuleci algorytmy lub ich implementacje posiadają błędy i są one odkrywane (np. Enigma), na nowe ataki są nowe algorytmy (np. bardzo wiele algorytmów jest odpornych na atak komputerem kwantowym) i szyfrowanie pozostanie.

Bezpieczeństwo kryptografii zaprojektowanej bądź zakodowanej przez słabszy zespół jest jednak wątpliwe, bo ma ona poważnych wrogów, np.:
Cytat:
Each of the Five Eyes jurisdictions will consider how best to implement the principles of this statement, including with the voluntary cooperation of industry partners.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Może BTC za 5 lat będzie warty 5.0000.0000.0000 USD a może nie będzie istniał, podobnie jak tysiące innych, codziennie wymyślanych walut.

Jeżeli rządy zaczną przymusowo egzekwować długi w BTC, co wywoła nieskończoną kreację ujemnego BTC taką jaka istnieje już w walutach państwowych to jego wartość będzie podlegać silnej inflacji.

Jeżeli natomiast w stosunku do BTC nie pojawi się przemoc egzekucyjna to ten ma szansę na wysoką wartość.

Nikogo nie namawiam na inwestycje w BTC i oczekiwanie na wzbogacenie się bez kiwniecia palcem w bucie dla drugiego człowieka. Namawiam jedynie na pracę za BTC i na zakup za zarobione BTC chleba na kolację.

W mojej wizji systemu pieniężnego opartego na łańcuchu bloków właściciel portfela jest publicznie znany.
Moja wizja różni się od BTC, również w zakresie kreacji i emisji jednostek.
Niemniej BTC jest bardzo dobrym wstępem do spełnienia się mojej wizji publicznie jawnej księgi kapitału.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Po pierwsze zrzut pochodzi z systemu Windows a Twój plik ELF i analiza pochodzi z systemu unixowego. Wiele porównań nie ma zastosowań.
>Tablica symboli jest opcjonalna w pliku ELF i dodawana przez kompilator tylko po to żeby ułatwić debugowanie (w przypadku jakichkolwiek złośliwych modyfikacji nie liczyłbym na jej istnienie).

No nie, tablica symboli dynamicznych (w przeciwieństwie do statycznych symboli) zostaje w każdym pliku ELF odwołującym się do bibliotek linkowanych dynamicznie.

>Do uruchomienia programu nie potrzebna jest żadna nazwa funkcji. W przypadku Windows i plików PE zwyczajowo nie ma czegoś takiego w skompilowanym programie w wersji produkcyjnej.
>call fcfeffff - jest bez problemu wykonywalne i analizowalne.

Nie, tam adresy są określane relatywnie:



e8 acffffff (na 0040105f)

oraz

e8 99ffffff (na 00401072)

Kto ma mi powiedzieć, co jest we fragmencie pliku wykonywalnego, do którego ten adres się odwołuje, skoro nie ma go w obrębie screenu (jest wcześniej)?

Duch Święty?

Ponadto wykonanie zależy od aktualnego stanu rejestrów i stosu. Gdy analizujemy program od początku, znamy początkowy stan rejestrów i stosu. Nie mamy tych informacji, gdy analizujemy skrawek kilkudziesięciu bajtów ze środka programu.

Więc czego to ma w ogóle dowodzić?

Nie da się przeanalizować działania Twojego skrawka i to ma być rzekomo argument, że nie będzie można przeanalizować działania klienta BTC uruchomionego na otwartej platformie (gdzie wszystkie pliki wykonywalne klienta i platformy są w całości znane, a nawet można je deterministycznie skompilować ze źródeł za pomocą kompilatora o otwartym kodzie źródłowym, który również można samodzielnie zbudować ze źródeł).

Nie widzisz, że Twój tok rozumowania się nie klei?

>Bilbioteka statycznie linkowana do pliku wykonywalnego nie pochodzi z linuxa, w którym jest uruchamiany program tylko z plikow dostarczanych do builda. Jak sama nazwa wskazuje biblioteka stanowi część pliku wykonywalnego.

Nie. Domyślnie glibc jest linkowany dynamicznie. I w tym wypadku tak było, chociaż pewnie można to zmienić w ustawieniach kompilatora.

>I szy semestr informatyki - oprogramowanie systemowe.

Nie sądzę, na pierwszym semestrze to raczej poza przedmioty ściśle matematyczne się nie wychodziło.

>Naprawdę? Linux i podobne systemy typu Android oraz open-source w ogóle to historia długo istniejących błędów wykrywanych po latach, zwłaszcza w trudniejszych kawałkach kodu (zwłaszcza w kryptografii) np: en.wikipedia.org/wiki/Heartbleed

Warto porównać jak długo aktywny był Heartbleed w OpenSSL do SMBleed'a i Dual_EC_DRBG w Windowsie. I do jak dużych strat doszło przez te ostatnie w porównaniu z błędem w OpenSSL. A o ilu backdoorach w zamkniętym oprogramowaniu jeszcze nie wiemy?

>Nieprawda, kompilator nie tłumaczy w żadnym pliku jak będzie kompilował wołanie funkcji w jakimś języku programowania. Jest wiele konwencji i nawet jeden kompilator może optymalizować wołanie jak włączyć przełącznik w kompilacji -

Akurat jeśli chodzi o konwencje wywołania, to procesor nie musi jej znać podczas wykonania. Procesor po prostu wykonuje instrukcje po instrukcji i opis tego czy pobiera "argumenty" ze stosu czy z rejestrów, gdzie zwraca "wynik" to jest koncepcja z wyższego poziomu abstrakcji stworzonego w celu łatwiejszej interpretacji kodu przez człowieka lub w celu wskazywania kompilatorowi jak przetłumaczyć funkcje na kod maszynowy (odpowiednie dyrektywy dla kompilatora). Dla procesora nie ma czegoś takiego jak "funkcja" czy "konwencja wywołania".

Natomiast pewne informacje z nagłówka pliku są konieczne do prawidłowej interpretacji kodu (np. platforma docelowa, sposób interpretacji pól wielobajtowych: big endian / little endian). Posiadanie tych informacji umożliwi poprawną interpretację kodu maszynowego zapisanego w poszczególnych sekcjach. Jeżeli kod jest kierowany pod procesor PowerPC, nie ma sensu uruchamiać go na architekturze x86-64 i odwrotnie.

Mówisz, że "nie wiadomo co się wykona". Jak może być nie wiadomo skoro komputer (z procesorem o znanej architekturze) to maszyna działająca deterministycznie? Twierdzisz, że procesor za każdym razem losuje jak zinterpretować dany ciąg bajtów czy o co Ci chodzi?

>nie będę komentował Twoich uwag nt kodu bo to błąd na błędzie.

Których uwag? Żadnych dodatkowych uwag na temat kodu w tym fragmencie nie było.

>Jak zauważyłeś nie ma w tym mowy o tym czy kod jest open czy closed source i nie jest to warunek niczego. Ważne kto i jak dokładnie go analizuje. Pani Krysia biolog z wykształcenia a hobbistycznie programistka nie da dużej rękojmi, w przeciwieństwie do budynku kryptologow zatrudnionych przez NATO w agencji SECAN, którzy analizują nie tylko zamknięty kod, ale niejawny algorytm.

Jeżeli NATO zamawia jakiś system to raczej z kodem źródłowym i pełną specyfikacją mechanizmu działania. Z tego powodu, z punktu widzenia NATO ten system jest otwarty. Nie da się ocenić bezpieczeństwa, nie mając dostępu do pełnych informacji o programie i sprzęcie na którym jest wykonywany. Dlatego otwartość jest tu warunkiem koniecznym.

Ty próbujesz wmówić, że system jest bezpieczny dla człowieka, który nie może zweryfikować co on realizuje. To jest jakiś absurd.

>To jest inny temat i nietrafiony przykład. Bezpieczeństwo PLN nie opiera się, co do zasady, na bezpieczeństwie jakiegoś oprogramowania w przeciwieństwie do waluty, która istnieje tylko wewnątrz pewnego programu komputerowego.

Społeczeństwo tworzące gospodarkę, oferujące towary, usługi i inne dobra w zamian BTC nie istnieje wewnątrz programu tylko w rzeczywistości realnej.

Wartość każdej waluty opiera się ostatecznie na oddolnej akceptacji społeczeństwa. Podobnie siła każdej władzy. Musisz się z tym pogodzić.

Gdy ludzie zorientują się, że są robieni w konia i przestaną bezgranicznie ufać waszej walucie, daleko nie pojedziecie.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Po pierwsze zrzut pochodzi z systemu Windows a Twój plik ELF i analiza pochodzi z systemu unixowego. Wiele porównań nie ma zastosowań.
>>Tablica symboli jest opcjonalna w pliku ELF i dodawana przez kompilator tylko po to żeby ułatwić debugowanie (w przypadku jakichkolwiek złośliwych modyfikacji nie liczyłbym na jej istnienie).
>No nie, tablica symboli dynamicznych (w przeciwieństwie do statycznych symboli) zostaje w każdym pliku ELF odwołującym się do bibliotek linkowanych dynamicznie.

O czym Ty teraz mówisz jaka tablica dynamiczna? Piszę o tablicy, w której przechowywane są informacje do debugowania (nie pamiętam z głowny nazwy sekcji w pliku ELF, .symbols czy coś takiego - wygoogluj sobie widzę, że dobry w tym jesteś)
Przeczytaj sobie jakąś książkę zamiast kopiować coś na oślep z Internetu - źle trafiłeś - nie jestem dzieckem na Facebooku, i tylko się kompromitujesz.
Funkcja main(), którą pokazałeś na screensocie jest zdefiniowana wewnąrz programu i NIE TRAFI do tablicy symboli dynamicznych bo nie ma nic wspólnego z dynamicznym wołaniem kodu (jak żadna inna funkcja zdefiniowana przez progamistę).
Może trafić do tablicy symboli debugowania. Stanie się tak jeśli skompilujesz program nie wymuszające usunięcia tych symboli. To NIE JEST do niczego potrzebne komputerowi, w szczególności do wykonania, jest to tylko potrzebne człowiekowi do debugowania.
Windows usuwa takie symbole z defaulta, w systemach unixowych dodaj --strip czy coś takiego do kompilatora to guzik znajdziesz. Złośliwy program też nie doda niczego typu 'wysyłam_dane_do_hackera()'.

>>Do uruchomienia programu nie potrzebna jest żadna nazwa funkcji. W przypadku Windows i plików PE zwyczajowo nie ma czegoś takiego w skompilowanym programie w wersji produkcyjnej.
>>call fcfeffff - jest bez problemu wykonywalne i analizowalne.
>Nie, ..
Powiedz to Microsoftowi, to jest screenshot z debugera - trakcie wykonania programu - właśnie Windows załadował poprawnie plik, komputer wykonuje ten program a analityk może to śledzić.
Więc adresy i wszystko co na tym ekranie widzisz jest poprawne.
>Nie. Domyślnie glibc jest linkowany dynamicznie. I w tym wypadku tak było, chociaż pewnie można to zmienić w ustawieniach kompilatora.
Zapomniałeś wpisać w Google system operacyjny? W Windowsie nie ma bilbioteki GLIBC - więc nawet gdyby printf był ładowany dynamicznie to ... nie z tej biblioteki, ale dla jasności też nie jest - nie ma takiej funkcji w żadnym dllu Windowsa

Nie da się na screenshocie objerzeć całego programu, mimo iż był trywialny - to przypomina każdemu kto się zna, jakim wyzwaniem jest ocena co robi program wykonywany na Twoim komputerze.

Googluj dalej i pisz nie związane z tematem rzeczy - byle coś napisać i udawać, że masz argumenty - ja naprawde nie mam czasu, ani chęci przechodzenia z Toba semestru oprogramowania systemowego. Uważasz, że to łatwe zadanie i daje Ci 99.99% to sobie wierz.

Mam nadzieję, że postronny oberwator zauważy poziom trudności i kłamstwa w Twojej opowiastce o 99% bezpieczeństwie 'open-source'.

>Jeżeli NATO zamawia jakiś system to raczej z kodem źródłowym i pełną specyfikacją mechanizmu działania.
Widzę, że teraz googlujesz coś dla NATO? Znów pomyłka.
Idź do kwatery głównej NATO [w Belgii - wygoogluj adres] i zapytaj czy widzieli kod źródłowy szyfratorów IP, których używają. W przypadku NATO - układ się niczego nie dowie. Kod zna producent i USA.

Dopóki ufasz USA to jest to OK. Kod musi zobaczyć ekspert, działający w Twoim interesie, sztab ekspertów by wzrósł poziom pewności. A użytkownik? Co to da?

>Ty próbujesz wmówić, że system jest bezpieczny dla człowieka, który nie może zweryfikować co on realizuje. To jest jakiś absurd.
Nic takiego nie twierdziłem, przeciwnie. Zawarłem w największym możliwym skrócie problem bezpieczeństwa: www.racjonalista.pl/forum.php/s,854969#w857012
Cytat:

..w dużym skrócie:
1. żaden system nie jest bezpieczny nawet w teorii (niemożliwy do przełamania) podobnie jak żaden budynek nie wytrzyma dowolnej bomby
2 można mówić o sile obrony systemu (jak silny atak wytrzyma), która sprowadza się do podania listy technik ataku jakie twórca systemu przewidział i przeciwko, którym ma mechanizm obronny
3. pewności czy obrona zadziała nie ma nigdy, można mówić o poziomie pewności (wynikającym z dogłebności analizy/testów - patrz assurance w Common Criteria)

Jak zauważyłeś nie ma w tym mowy o tym czy kod jest open czy closed source i nie jest to warunek niczego. Ważne kto i jak dokładnie go analizuje. Pani Krysia biolog z wykształcenia a hobbistycznie programistka nie da dużej rękojmi, w przeciwieństwie do budynku kryptologow zatrudnionych przez NATO w agencji SECAN, którzy analizują nie tylko zamknięty kod, ale niejawny algorytm.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>O czym Ty teraz mówisz jaka tablica dynamiczna? Piszę o tablicy, w której przechowywane są informacje do debugowania (nie pamiętam z głowny nazwy sekcji w pliku ELF, .symbols czy coś takiego - wygoogluj sobie widzę, że dobry w tym jesteś)
>Przeczytaj sobie jakąś książkę zamiast kopiować coś na oślep z Internetu - źle trafiłeś - nie jestem dzieckem na Facebooku, i tylko się kompromitujesz.

Ty się kompromitujesz. To o czym piszę, możesz znaleźć w Google:

reverseeng(*)ay-after-a-strip-in-elf-format

i w książkach:

Cytat:
"Każdy program, który nie jest zbudowany statycznie, zawiera sekcje o nazwie .dynamic. W przypadku jej istnienia program ładujący musi przejść dodatkowy proces inicjalizacji polegający na załadowaniu każdej biblioteki zależnej oraz - rekurencyjnie - każdej zależności bibliotek zależnych. Jeśli ładowanie jakiejś zależności nie powiedzie się, proces ładowania całego programu kończy się błędem. Treść sekcji .dynamic, czyli tabelę z informacjami o łączniu dynamicznym, można zobaczyć za pomocą programu readelf(1)"

"Praktyczna inżynieria wsteczna" Gynvael Coldwind, Mateusz Jurczyk str. 53

(rozdz. Środowisko uruchomieniowe na systemach GNU/Linux)


Zobaczymy jak daleko zajdziesz, jak to ja będę Ci kazał podawać źródła wszystkiego co tu piszesz.

>Funkcja main(), którą pokazałeś na screensocie jest zdefiniowana wewnąrz programu i NIE TRAFI do tablicy symboli dynamicznych bo nie ma nic wspólnego z dynamicznym wołaniem kodu (jak żadna inna funkcja zdefiniowana przez progamistę).

Widzę, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. W konteście tablicy symboli, nie piszę o funkcji main tylko o funkcji odpowiedzialnej za wypisanie tekstu na konsolę.

>Windows usuwa takie symbole z defaulta, w systemach unixowych dodaj --strip czy coś takiego do kompilatora to guzik znajdziesz. Złośliwy program też nie doda niczego typu 'wysyłam_dane_do_hackera()'.

Bzdura, możesz zestrippować plik i radare bez problemu odnajdzie zarówno funkcje main, jak i miejsca wywołań bibliotecznych. Mam pokazać kolejne dowody Twoich kłamstw?

>Powiedz to Microsoftowi, to jest screenshot z debugera - trakcie wykonania programu - właśnie Windows załadował poprawnie plik, komputer wykonuje ten program a analityk może to śledzić.
>Więc adresy i wszystko co na tym ekranie widzisz jest poprawne.

Jakby plik wyglądał tak jak jest to pokazane na Twoim screenie, to nigdy by się nie załadował. Stwórz sobie taki plik i spróbuj go załadować. Powodzenia życzę.

>Zapomniałeś wpisać w Google system operacyjny? W Windowsie nie ma bilbioteki GLIBC - więc nawet gdyby printf był ładowany dynamicznie to ... nie z tej biblioteki, ale dla jasności też nie jest - nie ma takiej funkcji w żadnym dllu Windowsa

Nie mam pojęcia co jest w Twoim Windowsie. Wróć sobie do góry i zobacz, że tam piszemy o moim pliku ELF z systemu unixowego, który korzysta z glibca.

Nie wierzysz?



Jeśli musisz, wygogluj sobie: /usr/lib64/libc-2.32.so

>Dopóki ufasz USA to jest to OK

Nie ufam USA.

>>Ty próbujesz wmówić, że system jest bezpieczny dla człowieka, który nie może zweryfikować co on realizuje. To jest jakiś absurd.
>Nic takiego nie twierdziłem, przeciwnie.

Cały czas twierdzisz, że zamknięte systemy finansowe są bezpieczniejsze od waluty o otwartym kodzie. O tym jest cała ta dyskusja.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>O czym Ty teraz mówisz jaka tablica dynamiczna? Piszę o tablicy, w której przechowywane są informacje do debugowania (nie pamiętam z głowny nazwy sekcji w pliku ELF, .symbols czy coś takiego - wygoogluj sobie widzę, że dobry w tym jesteś)
>>Przeczytaj sobie jakąś książkę zamiast kopiować coś na oślep z Internetu - źle trafiłeś - nie jestem dzieckem na Facebooku, i tylko się kompromitujesz.
>Ty się kompromitujesz. To o czym piszę, możesz znaleźć w Google:
>reverseeng(*)ay-after-a-strip-in-elf-format

Chyba nie przeczytałeś tej części:
Cytat:

I know that, when stripped, the symbol table is removed, but some information are always needed to link against dynamic libraries


>i w książkach:
>Cytat:
"Każdy program, który nie jest zbudowany statycznie, zawiera sekcje o nazwie .dynamic. W przypadku jej istnienia program ładujący musi przejść dodatkowy proces inicjalizacji polegający na załadowaniu każdej biblioteki zależnej oraz - rekurencyjnie - każdej zależności bibliotek zależnych. Jeśli ładowanie jakiejś zależności nie powiedzie się, proces ładowania całego programu kończy się błędem. Treść sekcji .dynamic, czyli tabelę z informacjami o łączniu dynamicznym, można zobaczyć za pomocą programu readelf(1)"
>"Praktyczna inżynieria wsteczna" Gynvael Coldwind, Mateusz Jurczyk str. 53
>(rozdz. Środowisko uruchomieniowe na systemach GNU/Linux)


Czytaj ze zrozumieniem:
Cytat:

Każdy program, który nie jest zbudowany statycznie


Mam wrażenie, że gubisz się w tym co to znaczy ładowanie statyczne a co dynamiczne i mylisz tablice symboli. Żaden kod napisany w pliku kompilowanym nie jest ładowany dynamicznie. W szczególności Twój przykład z funckją main() - skompiluj sobie z przełącznikiem --strip-all i obejrzyj ten plik. Dynamicznie może być wołana jakaś funkcja zewnętrzna (np. z bilbioteki glibc).
statycznie zbudowany program to zlinkowany kod do wykonywalnego pliku binarnego podczas budowania programu. Innymi słowy - kod znajduje się w tym samym pliku co skompiloway kod programisty. Daruj sobie jakieś linki do ładowania dynamicznego, bo podajesz wyjaśnienie do innego problemu.

>>Dopóki ufasz USA to jest to OK
>Nie ufam USA.
To nie Ty jesteś użytkownimiem szyfratora i nie o Twoje zaufanie się starają.

>Cały czas twierdzisz, że zamknięte systemy finansowe są bezpieczniejsze od waluty o otwartym kodzie. O tym jest cała ta dyskusja.

Nie wtłaczaj w moje usta naiwnych porównań.
Twierdzę, że BTC i podobne mają NIE ZNANY poziom bezpieczeństwa, co wprost oznacza, że nie da się powiedzieć czy są mniej czy bardziej bezpieczne. Co również wprost obala Twoje dziecinne porównania 99% vs 0%.

Pozdrawiam
Paolo
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Mam wrażenie, że gubisz się w tym co to znaczy ładowanie statyczne a co dynamiczne i mylisz tablice symboli. Żaden kod napisany w pliku kompilowanym nie jest ładowany dynamicznie. W szczególności Twój przykład z funckją main() - skompiluj sobie z przełącznikiem --strip-all i obejrzyj ten plik. Dynamicznie może być wołana jakaś funkcja zewnętrzna (np. z bilbioteki glibc).

Mam wrażenie, że Ty się gubisz.

Mój plik ELF korzysta z funkcji ładowanej dynamicznie odpowiedzialnej za wypisywanie tekstu na konsole (call sym.imp.puts odwołuje się ostatecznie do kodu z libc-2.32.so). Nie jest więc zbudowany statycznie. Co w tym trudnego do zrozumienia?

>Daruj sobie jakieś linki do ładowania dynamicznego, bo podajesz wyjaśnienie do innego problemu.

Jakiego znowu "innego problemu", nie wierzysz że mój plik dynamicznie odwołuje się do glibca?

Mam przesłać nagranie z analizy dynamicznej w radare?

>Twierdzę, że BTC i podobne mają NIE ZNANY poziom bezpieczeństwa, co wprost oznacza, że nie da się powiedzieć czy są mniej czy bardziej bezpieczne.

Nie, to właśnie w przypadku państwowych walut wszystko jest nieznane.

Kodów i planów waszych systemów bankowych na oczy nie widziałem, a zdobyte przeze mnie szczątkowe informacje na temat sposobu ich działania nie napawają optymizmem.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Mój plik ELF korzysta z funkcji ładowanej dynamicznie odpowiedzialnej za wypisywanie tekstu na konsole (call sym.imp.puts odwołuje się ostatecznie do kodu z libc-2.32.so). Nie jest więc zbudowany statycznie.
>Mam wrażenie, że Ty się gubisz.
Gubię się faktycznie - nie wiem co chcesz wykazać?

Podsumujmy:
1. Wysłałem Ci program skompilowany i uruchamiany na Windowsa żeby zademonstrować poziom trudności analizy, mimo posiadania źródeł kodu.

2. Ty twierdzisz, że to nie analiza jest problemem tylko screenshot. Do tego dodajesz nieprawdziwe teorie co powinienem zobaczyc na ekranie zamiast tego screenshota - sugerujące, ze screenshot jest sfarykowany?

3. Jako argument pokazujesz mi plik ELF z podobnym programem na Linuxa, w którym masz informacje na ekranie. I ekscytujesz się, że ten akurat przykład łatwo przeanalizować.

4.Tłumaczę Ci, że ten przykład jest bardzo nietrafiony w powodów różnicy w działaniu tych 2 różnych systemów i z powodu braku symboli do debugowania w Windows.

5. Co więcej nawet w przypadku funkcji dołączanych dynamicznie ani w systemie Windows ani w systemie Linux nie musisz ich deklarować (i nie trafiają wtedy do żadnych tablic) - programista może sam załadować bibliotekę i wywołać funkcję.

6. Toczysz długą dyskusję podając nieadekwatne przykłady z linuxa, które rzekomo obalają moją tezę (o trudności analizy) prezentowaną screenshotem.

7. Na koniec puentujesz, że dyskusja się toczy wokół Twojego przykładu - którego nigdy nie podważałem ani nie sugerowałem, że jest sfabrykowany. Przeciwnie pokazywałem Ci dlaczego jest on nieadekwanty.

8. Przykład ze screenshotem jest obrazem skali trudności w analizie i wykazaniem nie-specjalistom, że sam fakt, że coś jest open-source nie mówi niczego o bezpieczeństwie tego kodu. Twierdzenia o 99% są zwyczajnym kłamstwem lub niekompetencją.
Powinniśmy na tym zamknąć dyskusję.

Możesz więc odpowiedzieć po co próbujesz podważyć mojego screenshota?
Wypisujesz te, wg mnie wygooglowane, teorie na temat uruchamiania programów w jakim celu?

1. Chcesz dowieść, że łatwo jest przeanalizować co robi program mając tylko źródła napisane przez programistę, mimo iż sam gdzieś się zreflektowałeś, że to jest duże wyzwanie?
2. Wierzysz, że dowiodłeś, że sfabrykowałem screenshota, że ten program się nie wykona?
3. Jeśli nie powyższe to co chcesz wykazać?

Śledząc Twój sposób rozumowania zaczynam domyślać się skąd bierzez 99%.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>1. Wysłałem Ci program skompilowany i uruchamiany na Windowsa żeby zademonstrować poziom trudności analizy, mimo posiadania źródeł kodu.

Jeżeli posiadamy źródło programu i środowiska wykonania (jak w OpenSource), to nie musimy dokonywać analizy kodu maszynowego, bo możemy sobie deterministycznie skompilować ze źródeł plik wykonywalny, podobnie jak wszystkie pliki ze środowiska wykonania (łącznie z programem ładującym i plikami bibliotek do których się odwołuje).

Tak więc sugerowanie, że aby zbadać bezpieczeństwo systemu OpenSource należy wykonać inżynierię wsteczną kodu maszynowego, podobnego do tego, jaki widać na Twoim screenie jest bardzo dalekie od prawdy.

>2. Ty twierdzisz, że to nie analiza jest problemem tylko screenshot. Do tego dodajesz nieprawdziwe teorie co powinienem zobaczyc na ekranie zamiast tego screenshota - sugerujące, ze screenshot jest sfarykowany?

Oczywiście, że analiza kodu maszynowego jest bardziej problematyczna niż analiza źródła. Dlatego kod wszystkich szanujących się projektów OpenSource można skompilować i zbudować deterministycznie ze źródeł (kompilator GCC, Debian GNU/Linux, Bitcoin Core). Zostaje więc analiza źródeł zazwyczaj napisanych w języku C, plus ewentualnie analiza pliku binarnego kompilatora (który jest używany do skompilowania samego siebie).

Interesowałem się trochę inżynierią wsteczną, ale nie w kontekście badania OpenSource tylko właśnie systemów zamkniętych.

Nie sądzę, że fragment z Twojego screenshota jest sfabrykowany. Jednak z pewnością nie obejmuje funkcji main, dlatego nie można stwierdzić, że cały program (z którego skrawek widoczny na sreenshocie pochodzi) po załadowaniu w środowisku Windows wykonuje to co twierdzisz, że wykonuje (wypisuje tekst na konsole). Nie da się tego stwierdzić bez dostępu do całości pliku wykonywalnego lub chociażby całej sekcji .text programu.

>3. Jako argument pokazujesz mi plik ELF z podobnym programem na Linuxa, w którym masz informacje na ekranie. I ekscytujesz się, że ten akurat przykład łatwo przeanalizować.

Odnosiłem się do pliku wykonywalnego z systemu unixowego, bo taki system mam pod ręką. Windowsa nie widziałem na oczy od lat. Twoja argumentacja nie odnosiła się do Windowsa tylko ogólnie do systemów informatycznych (w szczególności OpenSource i środowisk takich jak Linux), więc sądziłem że przykład pliku ELF jest tutaj adekwatny.

Zresztą plik PE z Windowsa równie łatwo przeanalizować, jeżeli dysponuje się odpowiednimi narzędziami.

Funkcja main z programu "Hello World" dla Winowsa otrzymanego z użyciem kompilatora skrośnego x86_64-w64-mingw32-gcc:



Nawet nie ma problemu z rozpoznaniem, że w miejscu wywołania call sym.puts znajduje się odwołanie do funkcji puts z biblioteki msvcrt.dll:



Jednak to wymaga np. wiedzy, jakie biblioteki są ładowane i jak odnaleźć ich lokalizacje w pamięci procesu.

Dlatego nigdy nie będziemy w stanie przeanalizować skrawka kilkudziesięciu bajtów bez znajomości kontekstu w postaci np. pełnego pliku wykonywalnego.

>4.Tłumaczę Ci, że ten przykład jest bardzo nietrafiony w powodów różnicy w działaniu tych 2 różnych systemów i z powodu braku symboli do debugowania w Windows.

I kompletną bzdurą jest, że potrzebne są do tego jakieś symbole do debugowania (których zresztą również w Linuxie GCC domyślnie nie wstawia).

>5. Co więcej nawet w przypadku funkcji dołączanych dynamicznie ani w systemie Windows ani w systemie Linux nie musisz ich deklarować (i nie trafiają wtedy do żadnych tablic) - programista może sam załadować bibliotekę i wywołać funkcję.

No tu już całkowicie odleciałeś. Jeżeli w pliku wykonywalnym nie byłoby, chociażby sekcji z nazwami bibliotek do których program się dynamicznie odwołuje, to nie wiem w jaki sposób linker miałby określić, które biblioteki załadować do pamięci procesu.

>6. Toczysz długą dyskusję podając nieadekwatne przykłady z linuxa, które rzekomo obalają moją tezę (o trudności analizy) prezentowaną screenshotem.

>7. Na koniec puentujesz, że dyskusja się toczy wokół Twojego przykładu...

>8. Przykład ze screenshotem jest obrazem skali trudności w analizie i wykazaniem nie-specjalistom, że sam fakt, że coś jest open-source nie mówi niczego o bezpieczeństwie tego kodu.

Przecież to właśnie Ty wywołałeś tę nieadekwatną dyskusję (patrz: moja odpowiedź na pkt. 1). Co ma w ogóle wspólnego analiza kodu maszynowego z OpenSource, gdy to ostatnie to właśnie oprogramowanie o otwartym źródle? I nie mów mi, że program odwołuje się do innych elementów środowiska, bo u mnie środowisko wykonania też jest OpenSource.

Jeżeli już niepotrzebnie wywołałeś temat inżynierii wstecznej, to go drążę. Ale najwidoczniej Cię przerósł, więc się wycofujesz podobnie jak było z liczydłami kwantowymi.

>Możesz więc odpowiedzieć po co próbujesz podważyć mojego screenshota?

Tłumaczę jedynie, że to, że nie można stwierdzić co wykonuje program z Twojego screenshota nie oznacza, że nie będzie można stwierdzić, co wykonuje w pełni otwarte oprogramowanie uruchomione w otwartym środowisku.

>Wypisujesz te, wg mnie wygooglowane, teorie na temat uruchamiania programów w jakim celu?

Trochę wygooglowałem, trochę zajrzałem do swoich książek, trochę wiedziałem już wcześniej.

>1. Chcesz dowieść, że łatwo jest przeanalizować co robi program mając tylko źródła napisane przez programistę, mimo iż sam gdzieś się zreflektowałeś, że to jest duże wyzwanie?

Na Twoim skrawku nie ma źródeł, tylko skompilowany kod maszynowy.

>2. Wierzysz, że dowiodłeś, że sfabrykowałem screenshota, że ten program się nie wykona?

Sam fragment widoczny na screenshocie z pewnością się nie wykona, ani w Windowsie, ani w żadnym innym znanym środowisku. Nie musi to oznaczać, że jest sfabrykowany. Najprawdopodobniej jest to fragment wyjęty z kontekstu i bez tego kontekstu pozbawiony znaczenia.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>1. Wysłałem Ci program skompilowany i uruchamiany na Windowsa żeby zademonstrować poziom trudności analizy, mimo posiadania źródeł kodu.
>Jeżeli posiadamy źródło programu i środowiska wykonania (jak w OpenSource), to nie musimy dokonywać analizy kodu maszynowego, bo możemy sobie deterministycznie skompilować ze źródeł plik wykonywalny, podobnie jak wszystkie pliki ze środowiska wykonania (łącznie z programem ładującym i plikami bibliotek do których się odwołuje).

Mylisz się, nawet przy założeniu, w praktyce nierealnym, że ktoś statycznie przeanalizuje dziesiątki milionów linii kodu,
nie posiadasz źródeł UEFI lub BIOSU, z których korzysta system operacyjny ani dokumentacji CPU (który jest bardzo skomplikowalny i też posiada błędy - patrz Meltdown) oraz innych układów w systemie komputerowym.
Pisałem o tym wielokrotnie w tym wątku.
W teorii jakości oprogramowania można mówić jedynie o rękojmi (assurance) nigdy nie o pewności, nawet w przypadku oprogramowania sterującego satelitami czy statkami kosmicznymi, któych jakość jest dużo, dużo wyższa niż BTC. Pisałem o problemie stopu, to samo dotyczy testów - nie da się uzyskać pełnego pokrycia itd ..
Fizyczna maszyna nie jest tworem deterministycznym zachodzą hazardy, wyścigi, opóźnienia, awarie, timeouty, dealocki itd ...
To nie fakt, czy coś jest open source, ale proces kontroli jakości (kto, jak dokładnie, jak często, jaką metodą...) decyduje o jakości i bezpieczeństwie w szczególności. Kup sobie książkę o jakości oprogramowania i przestań szafować naiwnymi teoriami o super bezpieczeństwie open-source okłamując jednocześnie ludzi

Sam fakt, że tego nie wiesz dowodzi braku podstaw.

>Tak więc sugerowanie, że aby zbadać bezpieczeństwo systemu OpenSource należy wykonać inżynierię wsteczną kodu maszynowego, podobnego do tego, jaki widać na Twoim screenie jest bardzo dalekie od prawdy.

Nie to twierdziłem, screenshot demonstruje poziom komplikacji i zależności nawet w trywialnym programie oraz fakt, że program napisany przez programistę nie jest tym co się wykona tylko jest ułamkiem wykonywanego systemu - co wprost wykazuje, że analiza źródła nie rozwiązuje problemu.

>Interesowałem się trochę inżynierią wsteczną, ale nie w kontekście badania OpenSource tylko właśnie systemów zamkniętych.
Myśle, że daleko tam nie zaszedłeś, patrz niżej

>Zresztą plik PE z Windowsa równie łatwo przeanalizować, jeżeli dysponuje się odpowiednimi narzędziami.
>Jednak to wymaga np. wiedzy, jakie biblioteki są ładowane i jak odnaleźć ich lokalizacje w pamięci procesu.
>I kompletną bzdurą jest, że potrzebne są do tego jakieś symbole do debugowania (których zresztą również w Linuxie GCC domyślnie nie wstawia).
>>5. Co więcej nawet w przypadku funkcji dołączanych dynamicznie ani w systemie Windows ani w systemie Linux nie musisz ich deklarować (i nie trafiają wtedy do żadnych tablic) - programista może sam załadować bibliotekę i wywołać funkcję.
>No tu już całkowicie odleciałeś. Jeżeli w pliku wykonywalnym nie byłoby, chociażby sekcji z nazwami bibliotek do których program się dynamicznie odwołuje, to nie wiem w jaki sposób linker miałby określić, które biblioteki załadować do pamięci procesu.

Chyba rozumiem dlaczego jesteśmy ciągle w tym samym punkcie
Poczytaj sobie trochę więcej zanim zaczniesz się wypowiadać nt bezpieczeństwa.

Funkcje dynamiczne są ładowane (jak nazwa wskazuje) w trakcie wykonania, nie przez żaden linker tylko przez system operacyjny (on pełni rolę 'linkera dynamicznego') z bibliotek dynamicznych. Faktycznie, zazwyczaj informacje o tym znajdują się w pliku wykonywalnym - potrzebuje tego system operacyjny. Jednak systemy operacyjne dają również programiście możliwość dynamicznego załadowania biblioteki, zmapowania jej do pamieci procesu i wywołania funkcji (Windows loadLibrary itd, Linux dlopen itd) i jest to dość powszechnie używane.
Linker nie potrzebuje niczego w pliku wykonywalnym bo on ten plik buduje a nie przetwarza. W trakcie budowania/kompilacji, linker konsoliduje kod (biblioteki statyczne) do pliku wykonywalnego - co komplikuje sprawę bo open-source pomiesza się ze wszystkim co było już zbudowane do bibliotek statycznych (np. plików .lib czy .o pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_statyczna)

>Co ma w ogóle wspólnego analiza kodu maszynowego z OpenSource, gdy to ostatnie to właśnie oprogramowanie o otwartym źródle? I nie mów mi, że program odwołuje się do innych elementów środowiska, bo u mnie środowisko wykonania też jest OpenSource.

Masz open-sourcowy sprzęt i CPU - wiesz, że pełna lista instrukcji Intela to ok 1.500 elementów, w tym instrukcje odpowiedzialne za kryptografię?

Analiza wykonywanego programu (skompilowanego) jest konieczna jeśli chcesz mieć większe gwarancje dotyczące elementów do któych nie masz kodu (np. UEFI) oraz w tym, że uruchamialny kod nie ma łatwo odnajdywalnych podatności (patrz klasy assurance w Common Criteria np.: www.common(*)riteriaDevelopersGuide_1_0.pdf)

Nie musisz tego robić, ale pewnych gwarancji nie dasz i tyle. Nie będziesz więc miał nawet EAL5 nie mówiąc już o 99%, cokolwiek to nie znaczy.

>Jeżeli już niepotrzebnie wywołałeś temat inżynierii wstecznej, to go drążę.
To Ty go wywołałeś, bo nie zrozumiałeś przykładu

>Ale najwidoczniej Cię przerósł, więc się wycofujesz podobnie jak było z liczydłami kwantowymi.
Nigdy nie wycofałem się z faktu, że poważni ludzie pracuja nad komputerem kwantowym to nie jest opinia tylko fakt, zauważony również przez programistów krytptowalut i krytpologów, którzy przygotowują się na ten problem. Jest to fakt, który odrzucasz twierdząc, że 'naukowcy są w spisku'.
Ciebie przerasta temat bezpieczeństwa, jakości oprogramowania i nawet programowania, ta ignorancja prowadzi Cię do olbrzymiej pewności siebie i masz tupet by śmiać się z I ligii, jak Chińczycy z technologiami kwantowymi.


Wygoogluj sobie 'post quantum cryptography'

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Mylisz się, nawet przy założeniu, w praktyce nierealnym, że ktoś statycznie przeanalizuje dziesiątki milionów linii kodu,
>nie posiadasz źródeł UEFI lub BIOSU, z których korzysta system operacyjny ani dokumentacji CPU (który jest bardzo skomplikowalny i też posiada błędy - patrz Meltdown) oraz innych układów w systemie komputerowym.

Dlatego trwają intensywne prace nad tym, żeby przenieść jak najwięcej krytycznego oprogramowania na Open Hardware.

Siedzenie z założonymi rękami i czekanie, aż jakaś centralna skorumpowana instytucja powiązana z rządem przyzna certyfikat, nic tu nie da.

>W teorii jakości oprogramowania można mówić jedynie o rękojmi (assurance) nigdy nie o pewności, nawet w przypadku oprogramowania sterującego satelitami czy statkami kosmicznymi, któych jakość jest dużo, dużo wyższa niż BTC. Pisałem o problemie stopu, to samo dotyczy testów - nie da się uzyskać pełnego pokrycia itd ..

Problem stopu to abstrakcyjny, ogólny problem decyzyjny czy dany algorytm z nieskończonego zbioru wszystkich możliwych algorytmów ma własność stopu. Problem stopu nie dotyczy skończonego zbioru algorytmów operujących na skończonym zbiorze danych wejściowych (jak w fizycznym świecie). W szczególności z nierozstrzygalności problemu stopu nie wynika, że nie można udowodnić, że konkretny algorytm (np. ten realizowany przez maszynę z uruchomionym bitcoin core) posiada lub nie posiada własności stopu. Postaraj się najpierw zrozumieć, o czym piszesz, zanim zaczniesz bezsensownie rzucać hasełkami.

>Fizyczna maszyna nie jest tworem deterministycznym zachodzą hazardy, wyścigi, opóźnienia, awarie, timeouty, dealocki itd ...

I nie zauważyłeś, że sprzęt i systemy operacyjne projektowane są w taki sposób, aby powyższym problemom zapobiegać? Gdyby wszyscy ludzie myśleli jak Ty, to by rozłożyli ręce i powiedzieli, że informatyka nie ma sensu, a nie opracowywali niezawodne mechanizmy zapobiegania problemom, które wymieniłeś.

> To nie fakt, czy coś jest open source, ale proces kontroli jakości (kto, jak dokładnie, jak często, jaką metodą...) decyduje o jakości i bezpieczeństwie w szczególności.

Nie manipuluj. Ja nie mam żadnej możliwości kontroli jakości oprogramowania uruchomionego na serwerach bankowych. W OpenSource podstawowy proces kontroli jakości polega na bezpośredniej i niezależnej weryfikacji działania systemu przez wielu niezależnych badaczy. Taka metodologia dużo bardziej przypomina podejście naukowe, które w założeniu ma dawać możliwość niezależnej weryfikacji wyników każdemu, a nie opierać się na wierze w wiarygodność Świętej Instytucji do spraw certyfikacji. Nauka to nie religia.

>Linker nie potrzebuje niczego w pliku wykonywalnym bo on ten plik buduje a nie przetwarza. W trakcie budowania/kompilacji, linker konsoliduje kod (biblioteki statyczne) do pliku wykonywalnego - co komplikuje sprawę bo open-source pomiesza się ze wszystkim co było już zbudowane do bibliotek statycznych (np. plików .lib czy .o pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_statyczna)

Teraz to już przeszedłeś samego siebie. Cały czas mówię o linkerze dynamicznym, który jest ładowany do pamięci procesu przy uruchamianiu pliku ELF odwołującego się do bibliotek linkowanych dynamicznie.

W Linuxie jest to:

man7.org/linux/man-pages/man8/ld.so.8.html

Zobacz też "konsolidator dynamiczny":

pl.wikipedia.org/wiki/Konsolidator_dynamiczny

A nie o linkerze statycznym, który jest częścią kompilatora.

Moje zdanie brzmiało: "Jeżeli w pliku wykonywalnym nie byłoby, chociażby sekcji z nazwami bibliotek do których program się dynamicznie odwołuje, to nie wiem w jaki sposób linker miałby określić, które biblioteki załadować do pamięci procesu."

Jak można pomyśleć, że chodzi tu o proces kompilacji, gdy wprost piszę, że "program się dynamicznie odwołuje" i "załadować do pamięci procesu"?

Nie potrafisz wychwytywać tak prostych rzeczy z kontekstu, czy po prostu czepiasz się tylko po to, żeby się czepić i lać wodę?

>patrz klasy assurance w Common Criteria np.: www.common(*)riteriaDevelopersGuide_1_0.pdf

Kto i jak zmierzył wiarygodność tej uświęconej przez autorytety metodologii certyfikacji (Common Criteria), którą tak reklamujesz?

I na jakiej podstawie dał gwarancje, że stanowi ona jedyny słuszny sposób oceny bezpieczeństwa systemu?

> Nigdy nie wycofałem się z faktu, że poważni ludzie pracuja nad komputerem kwantowym to nie jest opinia tylko fakt, zauważony również przez programistów krytptowalut i krytpologów, którzy przygotowują się na ten problem. Jest to fakt, który odrzucasz twierdząc, że 'naukowcy są w spisku'.

Ty sugerujesz, że dostawcy wszystkich podzespołów są w spisku. Jak inaczej wyjaśnić fakt, że nikt dotąd nie zauważył niezgodności w działaniu otwartego oprogramowania uruchomionego w milionach instancji na przeróżnych procesorach Intela, AMD i ARM. Jeśli to co mówisz jest prawdą, to dopiero musi być wielki spisek.

>Ciebie przerasta temat bezpieczeństwa, jakości oprogramowania i nawet programowania,

Bardzo mnie interesuje co sądzi na mój temat anonimowy Paolo z internetu.

Ja natomiast (skoro znowu chcesz się przerzucać uwagami personalnymi) po Twojej odpowiedzi widzę, że brakuje Ci nawet umiejętności czytania ze zrozumieniem i inteligencji potrzebnej do poprawnej interpretacji prostych zdań (patrz: wątek dotyczący linkera dynamicznego).

>ta ignorancja prowadzi Cię do olbrzymiej pewności siebie i masz tupet by śmiać się z I ligii, jak Chińczycy z technologiami kwantowymi.

Muszę się jakoś bronić, a bez tupetu i pewności siebie już dawno zadeptalibyście mnie na śmierć.

Już same manipulacje jakich się dopuściłeś przy okazji tej dyskusji pokazują jak bardzo jesteście agresywni.

.
29-09-2021 23:15 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Problem stopu to abstrakcyjny, ogólny problem decyzyjny czy dany algorytm z nieskończonego zbioru wszystkich możliwych algorytmów ma własność stopu. Problem stopu nie dotyczy skończonego zbioru algorytmów operujących na skończonym zbiorze danych wejściowych (jak w fizycznym świecie).

Zaczynasz opowiadać jak Krystek - co to jest 'abstrakcyjny ogólny problem z nieskończonego zbioru wszystkich możliwych algorytmów'? Liczba danych wejściowych nie ma tutaj żadnego znaczenia (może być w szczególności 0), zobacz sobie dowód ad absurd problemu stopu to może Cię oświeci.

1. Problem stopu i rozwiązywanie wszystkich problemów przez hardware -
Powiedz to firmie, która tworzy oprogramowanie dla samolotów na przykład - w Twojej naiwnej wierze tak jest. W rzeczywistości - nie da się niczego udowodnić, można mówić jedynie o gwarancji/rękojmi (assurance), która zależy wyłącznie od stopnia analizy/testów i spełnienia założeń. Możesz w badaniu bezpieczeństwa założyć, że nigdy nie zaistnieje hazard 2 konkurujących procesów albo, że plik się zawsze zapisze bez błędu, czy pamięc przechowa dane, generator wygenrruje liczbę losową a system operacyjny nie ma luk, ale to pokazuje gdzie kończy się Twoja gwarancja i jaka jest słaba. Problem jest jak najbardziej ogólny i nie dotyczy tylko wybranych algorytmów typu wszystko minus bitcoin albo tylko wszystko minus open-source.

2. Linker i 'moje nie rozumienie' - program linker domyślnie wiąże się z budowaniem kodu po kompilacji - statycznie. Ewidentnie sobie z tym nie radzisz, bo utknąłeś z moim screenshotem, w którym funkcja printf była właśnie zlinkowana z kodem programisty. Pojęcie 'linkera dynamicznego' - to określenie funkcji systemu operacyjnego i nikt nie używa pojęcia linker w kontekście ładowania dynamicznego (poza bardzo wyraźnie zaznaczonym kontekstem), co też pokazuje googlową wiedzę - brak doświadczenia.
Myślę, że jesteś ekspertem od BTC - jak i kiedy na tym zarobić , ale nie myl tego z espertyzą w bezpieczeństwie czy IT w ogóle.



3. Common Criteria, zarządzanie bezpieczeństwem, naukowcy i banki - niewiarygodni i przeciwko Tobie

Przeciwko Tobie są fakty a nie naukowcy i banki. Pomysły typu Common Criteria czy zarządzanie bezpieczeństwem (które nie są przeze mnie reklamowane) to jedynie badanie i naprawianie elementów jakości i bezpieczeństwa, a nie czarna magia wymagająca 'uwiarygodnienia w Twoich oczach'. Nie rozumiesz problemu i dlatego naśmiewasz się z rzeczy typu CC. Czy testy wykonywane w ramach tych badań dają 100%? Czy są idealne? Nie nadal nie dają gwarancji i systemy zawsze są podatne na atak lub spontaniczny upadek nawet. To jednak jest znacznie bardziej wiarygodna i transparentna metoda niż Twoja metoda wyroczni- strzlenie z głowy liczby typu 99% dla open source, 0% dla systemu bankowego.
Nikt w bankach nie wychodzi i nie wygłasza teorii o wielkim 99% bezpieczeństwie ich systemów (dają też ubezpieczenie) właśnie dlatego, że są profesjonalni i wiedzą to czego Ty nie chcesz albo nie umiesz pojąć. Gdy widzisz argumenty - zostaje Ci spiskowa teoria.

4. Walka z systemem
System, który uważasz za zły i który wg Ciebie ja prezentuję to ludzie - naukowcy, których wyśmiewasz, rządy, które w państwach demokratycznych reprezentują jakoś ludzi, testerzy w laboratoriach Common Criteria, programiści systemów operacyjnych, systemów bankowych, middlewarów, programiści routerów, zespoły SOC czuwające nad bezpieczeństwem... chcesz ich zastąpić czym .... programistami BTC, naukowacami projektującymi zespoły elektrocznie, programistami systemów operacyjnych - wszystko będzie open-source, ale ludzie będą Ci sami - chyba, że myślisz, że programiści open-source nie kodują żadnych systemów na zamówienie, elektronicy robią tylko open-source, a fizycy podlegają jakiemuś prześwietlaniu przez Ciebie?
Nie proponujesz niczego nowego, jedynie wiarę we własną zdolność do oceny tego wszystkiego, która, patrząc na Twoje błędy merytoryczne, w przypadku bezpieczeństwa systemów i IT w ogóle jest powierzchowna i niewystarczająca do niczego więcej niż programowanie.

5. Uwagi personalne - unikam uwag personalnych, jednak w Twoim przypadku komentarze nt. googlowania są uwagą personalną. Nie mam na celu obrażenia Ciebie, ale mam na celu pokazanie i napiętnowanie kłamstwa, które propagujesz - o rzekomym 99+% bezpieczeństwie open-source w zestawieniu z 0% w systemach bankowych, których kodu przeciętny użytkownik nie może obejrzeć (co nie znaczy, że nikt kompetentny go nie analizuje/testuje).

Jesteś sprzedawcą złotych sztabek w Amber Gold i możesz wielu, mniej obeznanym z tematem ludziom zaszkodzić. W przypadku argumentów, których nie umiesz obalić stosujesz manipulacje typu: epatowanie plikami banknotów, obietnice zysków, dyskredytowanie nauki (obserwacji rzeczywistości), wygłaszanie długich, niezwiązanych z tematem technicznych tyrad, które są błędne merytorycznie, używanie własnego autorytetu i doświadczenia (którego wg mnie w tej dziedzinie nie masz).
Możesz sobie nie zdawać z tego sprawy, ale działasz w najbardziej agresywnej komórce systemu, z którym twierdzisz, że walczysz.

Szanuję Cię jako człowieka i nie zamierzam Cię obrażać, ale atakuję promotora BTC i głosiciela 99% bezpieczeństwa oraz beznadziejności systemów bankowych. Atakuję manipulatora, który wszedł do baru obraził wszystkich, obiecywał nowy świat, po czym okazało się, że nie ma czym strzelać poza banalnymi idelogiami dla nastolatków.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>co to jest 'abstrakcyjny ogólny problem z nieskończonego zbioru wszystkich możliwych algorytmów'?

To że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

A moje słowa, które nie wiedzieć czemu nieprawidłowo przepisałeś, oznaczają, że dowód o nierozstrzygalności problemu stopu został przeprowadzony w odniesieniu do problemu decyzyjnego z nieskończoną liczbą instancji, a nie do problemu ustalenia właściwości konkretnego algorytmu.

>Liczba danych wejściowych nie ma tutaj żadnego znaczenia (może być w szczególności 0), zobacz sobie dowód ad absurd problemu stopu

Znam ten dowód bardzo dobrze. Czytałem oryginalny papier Turinga "On Computable Numbers" z 1937 roku. Ten dowód został przeprowadzony z wykorzystaniem abstrakcyjnego modelu obliczeniowego tzw. maszyny Turinga, która dysponuje nieskończoną ilością pamięci i nieskończonym zakresem możliwych danych wejściowych (w przeciwieństwie do jakiejkolwiek fizycznej maszyny).

Z tego twierdzenia (którego prawdziwości w żadnym wypadku nie kwestionuję) nie wynika nic na temat tego, czy jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy konkretny algorytm uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy pracę w skończonej liczbie kroków.

I to z co najmniej dwóch powodów:

a) po pierwsze metody dowodzenia, jakie są dostępne w ramach teorii algorytmów, nie są sformalizowane w postaci algorytmu (same nie są algorytmem)

b) po drugie, nierozstrzygalność problemu stopu dotyczy nieskończonego zbioru par (algorytm, argument) obejmującego wszystkie przypadki, a nie konkretnego przypadku algorytmu działającego na określone dane wejściowe (nawiasem mówiąc każdy problem określony dla skończonej liczby instancji jest rozstrzygalny).

>Problem jest jak najbardziej ogólny i nie dotyczy tylko wybranych algorytmów typu wszystko minus bitcoin albo tylko wszystko minus open-source.

W tym momencie kolejny raz pokazujesz, że nie rozumiesz, o czym piszesz.

Dowód o nierozstrzygalności został przeprowadzony dla "ogólnego problemu", co nic nie mówi na temat rozstrzygalności konkretnych instancji problemu. Ponadto "rozstrzygalność" w teorii obliczeń jest pojęciem odnoszącym się jedynie do istnienia algorytmu, a nie jak Ci się w swej niewiedzy wydaje, możliwości rozwiązania problemu.

Ogólny problem określenia rozwiązywalności równania diofantycznego też jest nierozstrzygalny (patrz: rozwiązanie dziesiątego problemu Hilberta), co jakoś nie przeszkadza matematykom w znajdywaniu rozwiązań konkretnych instancji. A nawet w dowodzeniu rozwiązań dla nieskończonych podzbiorów instancji problemu (patrz: wielkie twierdzenie Fermata).

>Pojęcie 'linkera dynamicznego' - to określenie funkcji systemu operacyjnego i nikt nie używa pojęcia linker w kontekście ładowania dynamicznego

Tak podaje oficjalny manual Linuxa "ld.so(8) - The dynamic linker". Rozumiem, że Tobie się wydaje, że wiesz lepiej od architektów systemu operacyjnego, co w ich systemie oznacza linker.

Jednak w literaturze fachowej to słowo też jest używane wyłącznie w takim kontekście:



Nie ma czegoś takiego jak "linker statyczny" nawet w skorowidzu.

I w mojej wypowiedzi kontekst był bardzo oczywisty. Skoro dla Ciebie nie jest nim zdanie, gdzie wprost piszę "program się dynamicznie odwołuje" i "załadować do pamięci procesu" to obawiam się, że Ty nie masz w tej dziedzinie żadnej wiedzy, nawet googlowej.

> 3. Common Criteria, zarządzanie bezpieczeństwem, naukowcy i banki - niewiarygodni i przeciwko Tobie ... To jednak jest znacznie bardziej wiarygodna i transparentna metoda niż Twoja metoda...

To nie jest żadna transparentna metoda. Otwartość systemu bardzo dużo zmienia. W przypadku tak krytycznego systemu jestem zdeterminowany i mam środki, żeby samodzielnie prowadzić badania, ponadto mogę wynająć prywatnych ekspertów, ponadto oprócz mnie na świecie są miliony niezależnych badaczy, więc skorumpowanie ich wszystkich jest praktycznie niemożliwe.

Chwalisz się, że posługujesz się metodologią "naukową". Ja w niej żadnej naukowości niestety nie widzę. Dziś jest z tym gorzej, ale w swoich początkach nauka naprawdę była otwarta. Mottem Towarzystwa Królewskiego było "Nullius in verba" (Nikomu nie wierzę na słowo), treść teorii była otwarta, wszelkie wyniki doświadczalne opisywano w sposób zapewniający ich reproduktywność, proces recenzyjny nie był nadzorowany centralnie tylko wzajemny (peer review). Eliminowało to kumoterstwo środowisk zajmujących stołki i pozwalało na nieskrępowaną krytykę ze strony wszystkich zainteresowanych.

Poczytaj sobie coś o wzorcowym dla nauki podejściu metodologicznym:

Cytat:
Racjonalna dyskusja polega na próbie krytykowania. Nie zaś udowadniania czy uprawdopodobniania. Każdy krok, który chroni jakiś pogląd przed krytyką i sprawia, że staje się on bezpieczny czy "dobrze ugruntowany" oznacza oddalenie się od racjonalności. Każdy krok wystawiający go na ciosy jest mile widziany... Podaj swoje idee w postaci umożliwiającej ich krytykę; atakuj je bezlitośnie; nie próbuj ich bronić, lecz ukaż ich słabe punkty; pozbądź się ich, skoro tylko słabe punkty dadzą sobie znać ...

pl.wikiped(*)jonalizm#Krytyczny_racjonalizm


Może Cię wtedy "oświeci", jak bardzo rozmija się z Twoim podejściem.

> 5. Uwagi personalne...

Możesz sobie sądzić na mój temat, co chcesz. Ja również sądzę, że nie masz bladego pojęcia, o czym mówisz i udajesz eksperta, przepisując artykuły z Wikipedii bez podania źródeł. W tym wszystkim najbardziej ironiczne jest to, że ludzie jak ja (bez wiedzy według Ciebie) ją pisali. Sprawdź klucz GPG autora artykułu "Dowód Turinga".

Jesteśmy w moim wątku na niezależnym forum, a nie na państwowym uniwersytecie. Tu możesz mnie obrażać, ale nigdy nie zamkniesz mi ust, ani nie ocenzurujesz tego co piszę.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Bezpieczeństwo systemu jest wtórne wobec celu systemu.

Tu nie chodzi o to, że oni nie chcą pokazać bezbłędności swojego algorytmu, oni nie chcą pokazać celu jego działania.

Cała twoja uwagę będą koncentrować na bezpieczeństwie, żebyś przypadkiem nie zapytał o cel.

To są więksi cwaniacy.

------
A przy okazji jestem ciekawy, czy ten connectory, które robisz między giełdami crypto, o ile dobrze zapamiętałem, bez względu na to dla kogo je robisz, czy one są open source czy close?

Pytam, bo często oskarżamy innych o to, do czego sami przejawiamy motywację.
szarley (54911 punktów)
>Pytam, bo często oskarżamy innych o to, do czego sami przejawiamy motywację.

W tym jesteś mistrzem
Oskarżanie innych o to że są propagatorami tajemnicy mienia przez największego miłośnika tajemnic Hamerlika - Konopkę. który boi się nawet zapytać w obawie, że jemu zostanie zadane pytanie i będzie musiał uciekać w stawianie chochoła lub kłamstwa

Oskarżanie innych o propagowanie przemocy przez ... windykatora


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oskarżanie innych o propagowanie przemocy przez ... windykatora

Windykatora poparzonego.
"Gasić! Zawołał strażak na widok wznieconego przez siebie pożaru."
www.polsat(*)asic-straty-na-milion-zlotych/


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oskarżanie innych o propagowanie przemocy przez ... windykatora

Ale wiesz choć o jakiej wolności mówisz, mówiąc o prawie do anonimlwej obecności w internecie?

Mówisz o bezkarnym hejcie.

I zdajesz sobie choć sprawę, że o tej samej wolności mówimy, mówiąc o prawie do tajemnicy mienia?

Mówimy o bezkarnej bezwzględności wobec drugiego człowieka, żeby nie okazało się, że suche buty dla twojego robola, czas wolny od pracy czy wynagrodzenie wystarczające na wykarmienie własnego dziecka masz za nic.

Tajemnice pozwalają Wam bezkarnie czynić wielkie zło.

Gdybyś podpisywał się nazwiskiem pod swoimi słowami nie odwazyllbys sie wylać na mnie tyle nienawiści a ja nie musiałbym tej ohydnej nienawiści doznać.
Sam siebie bys ograniczył z obawy, że inni zrozumieją kim jesteś naprawdę, albo kim się stałeś dzięki anonimowosci.

Tajemnice budzą w ludziach zło, które mogłoby zostać uspane w warunkach jawności.
01-10-2021 12:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Oskarżanie innych o propagowanie przemocy przez ... windykatora
>Ale wiesz choć o jakiej wolności mówisz,

Nie piszę o wolności, ale o przemocy i tajemnicah
Boisz się założyć wątek z pytaniami do mnie?

>mówiąc o prawie do anonimlwej obecności w internecie?
Moje nazwisko jest jawne na tym forum

>Mówisz o bezkarnym hejcie.
Ty bezkarnie hejtujesz nazywając mnie przestępcą i ukrywając się za granicą

>I zdajesz sobie choć sprawę, że o tej samej wolności mówimy, mówiąc o prawie do tajemnicy mienia?
Załóż wątek na temat zwolenniku tajemnic

>Gdybyś podpisywał się nazwiskiem pod swoimi słowami nie odwazyllbys sie wylać na mnie tyle nienawiści a ja nie musiałbym tej ohydnej nienawiści doznać.
Załóż wątek , a się przekonasz tchórzu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Moje nazwisko jest jawne na tym forum



Może zapytamy przypadkowego, nowego forumowicza kim jesteś. Sprawdźmy co odpowie.

Zacznij podpisywać się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami, żeby każdy w twojej wsi mógł Cię wyguglowac i dowiedzieć się kim jesteś kiedy ściągniesz maskę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Może zapytamy przypadkowego, nowego forumowicza kim jesteś. Sprawdźmy co odpowie.
>Zacznij podpisywać się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami

Może zapytajmy starego forumowicza Hamerlika o jego numer telefonu. Tzn czemu go tutaj (na tym forum) nie poda, żeby znajomy szarleya robotnik (prywatnie posiadacz domu) mógł do niego zadzwonić i wyjaśnić mu co i tak z tymi domami.

Wróć! Wiem, co odpowie: "Telefon jest do wygooglania".

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Może zapytajmy starego forumowicza Hamerlika o jego numer telefonu. Tzn czemu go tutaj (na tym forum) nie poda

Telefon ani numer nie są moje.
Gdyby były moje podałbym bez wahania.
Firmowy telefon komórkowy do mnie każdy może wygooglowac w 30 sekund i do mnie zadzwonić.

Nazwisko jest szarleya podobnie jak jego mowa nienawiści, na którą go stać tylko dlatego, że ukrywa się pod anonimowym nickiem.

Ta gadka zelzalaby natychmiast po tym gdyby szarley zaczął podpisywać się pod swoimi słowami w sposób pozwalający rozpoznać go w realu. Nagle zaczęłaby się wyższa kultura. To samo stanie się gdy wyjawimy kapitał. Jak za dotknięciem magicznej różdżki robole z bydła zmienia się w ludzi i nagle wszyscy zrozumieją, że ci ludzie też muszą pójść do dentysty i mieć trochę wolnego czasu na spędzenie go razem z dzieckiem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Firmowy telefon komórkowy do mnie każdy może wygooglowac
> w 30 sekund i do mnie zadzwonić.

Właśnie

>Telefon ani numer nie są moje.
>Gdyby były moje podałbym bez wahania.

Gdy miałem telefon służbowy - miałem dwa numery. Dual sim - kumasz co to, czy nie kumasz?
Karta prepaid nie kosztuje fortuny, zwłaszcza dla kolesia ponoć zarabiającego wyżej niż średnia w Berlinie, więc w temacie twojego zainteresowania się wiedzą, że dom spokojnie buduje co drugi zwykły robotnik, pozostanę sceptykiem.
Nie chcesz wiedzieć - ok, twoja sprawa.

>Nazwisko jest szarleya

Nie pamiętasz imion ni nazwisk osób, z którymi rozmawiasz.
A tak ci ponoć na tym zależy.

> podobnie jak jego mowa nienawiści, na którą go stać tylko
> dlatego, że ukrywa się pod anonimowym nickiem.

Nie zamierzam go bronić. Ale faktycznie, jeździ po tobie grubo za grubo.
Wg mnie zupełnie niepotrzebnie.

> Ta gadka zelzalaby natychmiast po tym gdyby szarley zaczął podpisywać
> się pod swoimi słowami w sposób pozwalający rozpoznać go w realu.

Trudno powiedzieć. Niech sam się wypowie.

> To samo stanie się gdy wyjawimy kapitał. Jak za dotknięciem magicznej
> różdżki robole z bydła zmienia się w ludzi i nagle wszyscy zrozumieją,
> że ci ludzie też muszą pójść do dentysty i mieć trochę wolnego czasu na
> spędzenie go razem z dzieckiem.

Przede wszystkim 'robole' jak ich pięknie nazywasz, nie są bydłem wiec zamieniac w nic się nie muszą.
Część ludzkiej niedoli własnie polega na wierze w takie czarodziejskie rożczki i drogi na skróty.
Ludzie chcą wierzyć - ok, ich sprawa.
Jednak sam stawiam na edukację.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gdy miałem telefon służbowy - miałem dwa numery. Dual sim - kumasz co to, czy nie kumasz?

A ja nie mam dual sim.
1629758119

>Przede wszystkim 'robole' jak ich pięknie nazywasz, nie są bydłem

Takie oświadczenia nic nie znaczą. Za waszymi opowieściami o pochylaniu się na każdym źdźbłem trawy NIC NIE STOI.

Sprawiedliwie zarobiłeś i nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś to ujawnił.
Chyba, że rozumiesz, że twojej "sprawiedliwości" inni nie zaakceptowaliby, wtedy potrzebujesz twoją "sprawiedliwość" ukryć.

Sądzę Jacku, że dość dobrze wzajemnie rozumiemy się, nie akceptujemy się, ale się rozumiemy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Sprawiedliwie zarobiłeś i nic nie stoi na
> przeszkodzie, żebyś to ujawnił.

Jeśli uważasz, że będę pomagał złodziejowi okraść siebie i umieszczał wrażliwe informację na forach - rozczaruję cię. Nic z tego.

> Chyba, że rozumiesz, że twojej "sprawiedliwości" inni nie
> zaakceptowaliby, wtedy potrzebujesz twoją "sprawiedliwość" ukryć.

Jak najbardziej, wszelkiej maści złodzieje i ekshibicjoniści nie akceptują takiej postawy.
To wiadomo.
Cóż, muszą chyba z tym żyć...

Swoją drogą ty też potrzebujesz co-nieco ukryć. Np. poziom swojego alimentacyjnego zadłużenia, czy też w ogóle zadłużenie. Rozumiem to. Ukrywaj.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli uważasz, że będę pomagał złodziejowi okraść siebie i umieszczał wrażliwe informację na forach - rozczaruję cię. Nic z tego.

Aha, po upublicznieniu informacji o twoich nieruchomościach a nawet ruchomościach złodzieje zaraz Ci to wszystko ukradną, a dopóki taisz swoje posiadłości przed innymi ludźmi, złodzieje są jak dzieci we mgle.

Co za idiota uwierzy w taki argument?
Chyba tylko twoi kolesie w interesach.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> dopóki taisz swoje posiadłości przed innymi ludźmi, złodzieje są jak dzieci we mgle.

Popatrz na to w ten sposób: nie każdemu spotkanemu człowiekowi mówisz, że zalegasz z alimentami. Nie każdemu usiłujesz wcisnąć swój nr telefonu. Poziom zadłużenia ukrywasz nawet sam przed sobą.
O tym co mam wie Wójt, US, Sąd KW i jeszcze kilka innych instytucji, podobnie jak o twoim alimentacyjnym długu wie twoja Ex i ewet. Sąd. To jest w porządku. Jeśli chcesz to zmieniać - droga wolna. Nagabuj, reklamuj się, pisz maile a najlepiej się oflaguj . Coś mi się jednak wydaje, że nie o żadne zmiany zastanych zasad w twoim przypadku chodzi.

PS dowiedziałeś się od szarleya, co ma. I co? I nic


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> dopóki taisz swoje posiadłości przed innymi ludźmi, złodzieje są jak dzieci we mgle.
>Popatrz na to w ten sposób: nie każdemu spotkanemu człowiekowi mówisz, że zalegasz z alimentami.

Bo też nie ma o czym.

Wy taicie natomiast własne posiadłości, żeby ukryć niesprawiedliwość waszego ładu społecznego.
Domyślacie się, że gdyby kapitał został ujawniony, to wiele osób przestałoby akceptować panujący porządek społeczny, w zgodzie z zasadą czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

Kłamstwem zatem staje się twierdzenie, że wszystko zdobyliście uczciwie.
Bez tajemnicy mienia i przemocy egzekucyjnej nie zdobylibyście tego co macie. Nie bylibyście już tak wysoko wyceniani za własne uzdolnienia a zdolności pracowników najemnych wykonujących proste i potrzebne wszystkim prace nagle zyskałby na wartości - jak za dotknięciem magicznej różdżki.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bo też nie ma o czym.

No comments.
Nie o zmiany zastanych zasad w twoim przypadku chodzi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bo też nie ma o czym.
>No comments.
>Nie o zmiany zastanych zasad w twoim przypadku chodzi.

Nie ma długu to po co o nim mówić?
O latających słoniach, których nie ma, też będziesz mówił?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Znikajacy magicznie dług (bez wiedzy o poziomie ustawowych odsetek od zaległości) - i dlaczego mnie to nie dziwi? Tylko w hamerliklandzie.

Nie o zmienianie zastanych zasad w twoim przypadku chodzi.
Całe to wieloletnie pipcenie ma moim zdaniem jeden cel: utrzymać wysoką temperaturę gorącej głowy Hamerlika, by nie musiał mieć świadomości swojego rzeczywistego położenia.Chłop raczej dawno zrozumiał, że osiągnąc może to tylko przez konflikt i prowokacje, nad tym ciężko pracuje od lat i w tym jest dobry. Ludzie się znudza, przestaną go tu bęckować, niektórzy przestaną odpisywać - temperatura opadnie i będzie musiał szukać innego forum, na którym zaczną go z poczatku banować, więc też będzie cieżko.
Doszedł do perfekcji w prowokacjach tutajszych forumowiczów, bo tu mu najlepiej.
Podgrzewaj Hamerlik, podgrzewaj.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znikajacy magicznie dług (bez wiedzy o poziomie ustawowych odsetek od zaległości) - i dlaczego mnie to nie dziwi? Tylko w hamerliklandzie.

Słyszałem, że dług jest stosunkiem pomiędzy wierzycielem i dłużnikiem ale Ty najwyraźniej masz ochotę wejść w ten stosunek na trzeciego, ze swoimi rogami, kopytami, widłami i ogonem.

Nie wiem komu potrzeby jest taki arbiter?

Mi nie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wiem komu potrzeby jest taki arbiter?
> Mi nie.

Zaczynanie zdania od "Mi" to błąd.
Hm, to może naszym czytelnikom? Czasem dobrze jest przypomnieć, z kim mają do czynienia.
Sam przecież już drugi raz nie napiszesz prawdy, mimo że za pierwszym razem obnażenie się, jakąś ulgę (przyjemność?) dało.
W końcu dłużnictwo alimentacyjne chwały nie przynosi, oj nie.
I kolejną rzecz trzeba trzymać w tajemnicy.


Hamerlik Cytat:
Nie liczyłem (moich alimentów) wg waszych algorytmów. Przecież te "długi" wg waszych kapitalistycznych praw obciążone są lichwa jak wasz systemowy pieniądz. Mnie wasze prawo nie obowiązuje, potrafię policzyć (odsetki od zaległych alimentów) i nie mam zamiaru tego robić, nie potrzebuję tego ani nikt inny na kim mi zależy (..) Nie wypełniam waszych praw, mam je za nic(..) tobie może zdawać się, że wypełniam wasze prawo ale nie, nie kieruję się waszymi zasadami.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,845947#w846241
www.racjonalista.pl/forum.php/s,845947#w846326


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
No dobrze mnie.

Potrzymuje ten cytat i podpisuje się pod nim własnym nazwiskiem a także własnym adresem zamieszkania, Herthastr. 1B, 14193 Berlin.

Niech wszyscy, których to interauje, wiedzą co myślałem i nadal myślę, bez żadnego udwania kogoś kim nie jestem.
04-10-2021 15:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
No właśnie. Jak nie interesuje cię właściwa kwota do spłaty, nie blefuj że stan zadłużenia dzisiaj to "zero". Lepiej napisać "Własciwie nie wiem czy spłaciłem. Może tak, może nie, a może nadpłaciłem. Mam to w dupie".
Okłamywanie forumowiczów jest nieetyczne, a kłamczuszkowi chluby nie przynosi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No właśnie. Jak nie interesuje cię właściwa kwota do spłaty, nie blefuj że stan zadłużenia dzisiaj to "zero". Lepiej napisać "Własciwie nie wiem czy spłaciłem. Może tak, może nie, a może nadpłaciłem. Mam to w dupie".
>Okłamywanie forumowiczów jest nieetyczne, a kłamczuszkowi chluby nie przynosi.

Skoro jesteś tak żywo tym zainteresowany Jacku Glodziku to porozmawiaj o tym z moją córką, to ona jest wierzycielem.

Z łatwością odnajdziesz ją w mediach społecznościowych po moim nazwisku i przekazanych Ci o niej informacjach.

Będziesz miał info z pierwszej ręki, już bez żadnych twoich domysłów i spekulacji.

Nie wiem jak inaczej jeszcze mógłbym Ci pomóc w tej sprawie.
04-10-2021 16:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Konkludując "okłamywanie forumowiczów jest nieetyczne, a kłamczuszkowi chluby nie przynosi" twoja pomoc mi niepotrzebna. Dziękuję i śpieszę zapewnić, że radzę sobie.
Co do szpiclostwa internetowego jesteś specem. Nikt nawet nie śmie odbierać ci palmy pierszeństwa.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Konkludując "okłamywanie forumowiczów jest nieetyczne, a kłamczuszkowi chluby nie przynosi" twoja pomoc mi niepotrzebna. Dziękuję i śpieszę zapewnić, że radzę sobie.
>Co do szpiclostwa internetowego jesteś specem. Nikt nawet nie śmie odbierać ci palmy pierszeństwa.

Skoro sam szpiclem internetowym nie jesteś ale lubisz głosić internetowe sądy na innymi ludźmi, nawet bez sprawdzenia podstaw dla tych sądów, to kim jesteś?

Internetowym sygnalista?

Już Ci kiedyś wytłumaczyłem, że na mnie twoje psychologicze sztuczki nie działają. Nie masz już zdolności wzbudzić u mnie negatywnych emocji, straciłeś tę zdolność. Nauczylem się Ciebie i wiem już jak działasz.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Skoro sam szpiclem internetowym nie jesteś

.. to trudno ci ogarnąć kim jestem, bo nic o mnie nie wyszpiegowałeś?

> ale lubisz głosić internetowe sądy na innymi ludźmi,
> nawet bez sprawdzenia podstaw dla tych sądów, to kim jesteś?

Wystarczająco dużo o sobie napisałeś.
Co w tej sprawie jeszcze sprawdzać?
Hamerlik Cytat:
potrafię policzyć (odsetki od zaległych alimentów) i nie mam zamiaru tego robić
Skoro nie masz - wychodzi na to, że musisz spłacać na ślepo bez kontroli ile jeszcze, bez wiedzy czy już spłaciłeś etc. Albo duże dziecko musi pytać o swoje powinności kogoś dorosłego.

>Już Ci kiedyś wytłumaczyłem, że na mnie

Och, znów trzeba powtarzać chyba po raz setny bo Hamerlik "zapomniał".
Piszę dla naszych czytelników. Twoje reakcje mnie nie interesują. Możesz nawet wyłączyć moje wpisy lub pomijać. Dla mnie to najzupełniej w porządku.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co w tej sprawie jeszcze sprawdzać?
>Hamerlik Cytat:
potrafię policzyć (odsetki od zaległych alimentów) i nie mam zamiaru tego robić
Skoro nie masz - wychodzi na to, że musisz spłacać na ślepo bez kontroli ile jeszcze, bez wiedzy czy już spłaciłeś etc. Albo duże dziecko musi pytać o swoje powinności kogoś dorosłego.


Albo, co najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, mogę się w tej sprawie ze swoim dzieckiem umówić.

Gdzie pchasz te swoje rogi między nas nie pytając nawet czy ktoś Cię potrzebuje?

Chciałbyś ułożyć życie innych na swój sposób? Próbujesz teraz nade mną dominować?

Weź się wrogi mi człowieku za swoje życie lepiej. Sędzia kalosz od siedmiu boleści się znalazł. Ostatni sprawiedliwy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Albo, co najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, mogę się w tej
> sprawie ze swoim dzieckiem umówić.

Nie zdziwiłbym się, gdybyś próbował "umawiać" się z dzieckiem na anulowanie długu (nie znając jego poziomu) za okres, w którym nie było pełnoletnie.

Duże dziecko musi pytać o swoje powinności kogoś dorosłego i prosić o przysługę.
To nawet pasuje do "honorowego regulowania alimentów" w rodzinie Krystiana Hamerlika Konopki.
Hamerlik pisze non stop na forach podgrzewając sobie głowę a dziecko zarabia "całe wakacje" na wspólny wyjazd.
No comments

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Albo, co najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, mogę się w tej
>> sprawie ze swoim dzieckiem umówić.
>Nie zdziwiłbym się, gdybyś próbował "umawiać" się z dzieckiem na anulowanie długu (nie znając jego poziomu) za okres, w którym nie było pełnoletnie.

Poczułeś się rzecznikiem praw dzieci?
Również tych dorosłych?
Troszczysz się o interesy cudzych dzieci stojące w sprzeczności z interesami ich rodziców?



Jacku, panie dobrodzieju, czy nie przeszło Ci przez myśl, że interesy rodziców mogą być zgodne z interesami ich własnych dzieci, że sprzyjając rodzicom sprzyjasz także ich dzieciom a przyjmując postawę wrogą wobec rodzica pośrednio przyjmujesz także wrogą postawę wobec jego dziecka?

Komu sprzedajesz wizję swojej troski o innych?
Mi?
Kolesiom, którzy stoją za Tobą murem?
Przypadkowym czytelnikom?

Czy raczej bez pardonu atakujesz moje idee, próbując mnie, jako ich źródło, na wszelkie sposoby poniżyć?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> czy nie przeszło Ci przez myśl, że interesy rodziców mogą być zgodne
> z interesami ich własnych dzieci, że sprzyjając rodzicom sprzyjasz
> także ich dzieciom

A pisząc wprost, chodzi o interes Hamerlika niepłacenia alimentów na własne dziecko oraz żeby przekręcić sobie w głowie "niepłacenie sprzyja także dziecku"?
No no, Hamerlik. Tylko tak dalej.

> przyjmując postawę wrogą wobec rodzica

Przyjmując dosłownie twój postulat transparentności.. na przykładzie Hamerlika jestem wrogi. Niech żyje transparentność!!!!!!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdzie pchasz te swoje rogi(..)
> Próbujesz teraz nade mną dominować?
> Sędzia kalosz od siedmiu boleści się znalazł.
> Ostatni sprawiedliwy.

Pchanie czy dominacja byłaby, gdybym próbował ugrać na tym jakiś swój interes (ciekawe, jaki).

Wielokrotnie wypowiadałeś się na tym forum na temat alimentów. Pokazuję forumowiczom twoją kondycję moralną. W końcu chciałeś być maksymalnie transparentny.
Paraduj dalej z tym swoim sposobem "załatwiania" alimentów.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pchanie czy dominacja byłaby, gdybym próbował ugrać na tym jakiś swój interes (ciekawe, jaki).

To oczywiste.

Zachowanie prawa do tajemnicy mienia i prawa do nieopodatkowanej własności prywatnej.

Ktoś ma w tej sprawie jeszcze jakieś wątpliwości?
Bo ja żadnych.

Ty po cwaniacku a szarley po chamsku, czym się różnicie, załatwiacie tu swoje biznesy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> interes (ciekawe, jaki)
> Zachowanie prawa do tajemnicy mienia i prawa do
> nieopodatkowanej własności prywatnej

Obnażając troszku twoje moralnie denne alimentacyjne tajemnice?
Nie one jedne.
Tutaj niechlubna przeszłość z lękaniem się w tle (najlepiej też utajnić)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856004
www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856076



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>> interes (ciekawe, jaki)
>> Zachowanie prawa do tajemnicy mienia i prawa do
>> nieopodatkowanej własności prywatnej
>Obnażając troszku twoje moralnie denne alimentacyjne tajemnice?
>Nie one jedne.
>Tutaj niechlubna przeszłość z lękaniem się w tle (najlepiej też utajnić)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856004
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856076

Dyskusja z Tobą jest jak dyskusja z Morawieckim

youtu.be/b3uAI6wTM3U

Powstaje pytanie o czym Wy mówicie?

To jest już naprawdę żałosne, choć stanie się mniej żałosne kiedy dzięki takiej ordynarnej manipulacji zachowacie swoje przywileje i uprawnienia.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Powstaje pytanie o czym Wy mówicie?

O twoich tajemnicach, których rąbek czasem (coraz mniej) uchylasz w przypływie ekshibicjonistycznej szczerości, by później wstydliwie chować się ze swoimi czynami, co podgrzewa ci dodatkowo "gorąca głowę".

> To jest już naprawdę żałosne, choć stanie się mniej żałosne
> kiedy dzięki takiej ordynarnej manipulacji zachowacie swoje
> przywileje i uprawnienia.

Wymyśliłbyś coś bardziej oryginalnego od tej zdartej mantry.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wymyśliłbyś coś bardziej oryginalnego od tej zdartej mantry.

Kto prosi?
Katarynka alimentacyjna?
Programator winy i niskiej wartości?
Orędownik golodupstwa?

Pokazałbyś lepiej prawdziwą klasę i utrzymał dochody oraz posiadłości a nawet rozwinął je w warunkach jawnego kapitału i opodatkowanej własności.

Co? Ty nie dasz rady? Z twoimi zdolnościami?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Wymyśliłbyś coś bardziej oryginalnego od tej zdartej mantry.
>Kto prosi?
>Katarynka alimentacyjna?

Jeśli jeden forumowicz twierdzi, że na podstawie wynurzeń drugiego to głodupcew czy alimenciarz ukrywający sposób pozbycia się alimentacyjnych długów bez znajomości ich wysokości, to co powiesz: katarynka, czy jednak człowiek pozwalający zaznać Krystianowi Hamerlik-Konopce prawdziwego smaku transparentności?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Wymyśliłbyś coś bardziej oryginalnego od tej zdartej mantry.
>>Kto prosi?
>>Katarynka alimentacyjna?
>Jeśli jeden forumowicz twierdzi, że na podstawie wynurzeń drugiego to głodupcew czy alimenciarz ukrywający sposób pozbycia się alimentacyjnych długów bez znajomości ich wysokości, to co powiesz: katarynka, czy jednak człowiek pozwalający zaznać Krystianowi Hamerlik-Konopce

Czyli jednak katarynka alimentacyjna.
Proszę ciągnij ten temat, skoro tak Cię przyciąga.
Ale zaznaczam ani Zuckerberg ani Musk ani inni im podobni, nie zbudowali wysokorozwiniętych organizacji na bazie młócenia słomy, jakie tu wyczyniasz.

Idea publicznie jawnej księgi kapitału o kryptograficznie zabezpieczonych portfelach to jest COŚ!

Twoje tu mdłe już akty oskarżenia są NICZYM!

Nic nowego nie tworzysz a jedynie cwaniacko walczysz o zachowanie nienależnych Ci przywilejów.
Nie masz tych zdolności, na które się powołujesz, skoro tak panicznie boisz się wyjawienia mienia i opodatkowania własności.
Jesteś arogancki i leniwy, nie zamierzasz już podejmować żadnych nowych wyzwań a już na pewno nie dużych.

Kup sobie trumnę jak będzie promocja.
06-10-2021 10:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Twoje tu mdłe już akty oskarżenia są NICZYM!

Oto, jak Krystianowi Hamerlik-Konopce smakuje prawdziwa transparentność
Twoje reakcje na moje wpisy umieszczane głównie dla naszych czytelników, wciąż mnie zaskakują. Przecież nawet nie musisz ich czytać (są czasem o tobie, ale nie dla ciebie)

> Nic nowego nie tworzysz a jedynie cwaniacko walczysz o zachowanie
> nienależnych Ci przywilejów.
> Nie masz tych zdolności, na które się powołujesz, skoro tak panicznie
> boisz się wyjawienia mienia i opodatkowania własności.
> Jesteś arogancki i leniwy, nie zamierzasz już podejmować żadnych nowych wyzwań

Ad personam z czapy ciąg dalszy. Usnąłem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2021 18:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Moje nazwisko jest jawne na tym forum
>
>Może zapytamy przypadkowego, nowego forumowicza kim jesteś. Sprawdźmy co odpowie.
Już to zrobiłeś, i dostałeś odpowiedź

>Zacznij podpisywać się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami,
Przykro mi nie przywykłem słuchać rozkazów

>żeby każdy w twojej wsi mógł Cię wyguglowac
Próbowałeś szukać mojego nazwiska z necie i nie znalazłeś. Nie potrzebuję mieć stron na portalach

>i dowiedzieć się kim jesteś kiedy ściągniesz maskę.
Nie noszę maski kłamco

Nadal się boisz założyć wątek z pytaniami o mój kredyt?
Lenistwo czy tchórzostwo
Aaaaa hipokryzja


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tajemnice pozwalają Wam bezkarnie czynić wielkie zło.

Każdy kij ma dwa końce: tajemnice pozwalają ludziom czasem krzywdzić, ale pozwalają również unikać nadużyć (przykład wyboru wójta).

W plemiennych wspólnotach nie było tajemnic, pisałem o tym kilkukrotnie.
W większych cywilizowanych społeczeństwach, transparentnie informacje kategoryzuje się z grubsza, jako:
a) jawne
b) niepubliczne
c) tajne
d) ściśle tajne

etc.

Ty np. poziom swoich takich, czy innych długów zakwalifikowałeś jako niepubliczne i ja to szanuję.
Pytam o poziom długu alimentacyjnego - raz odpowiadasz że zalegałeś z odestkami ale się nimi nigdy nie zainteresowałes i nie zainteresujesz, raz że spłaciłeś.
Ewidentnie kręcisz, ale poziom kręcania to twoja tajemnica i masz do niej przed forumowiczami prawo, choć przed sądem i Ex już nie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Tajemnice pozwalają Wam bezkarnie czynić wielkie zło.
>Każdy kij ma dwa końce: tajemnice pozwalają ludziom czasem krzywdzić, ale pozwalają również unikać nadużyć (przykład wyboru wójta).

Czyli tajemnica wyboru ma za zadanie osłabić władzę wójta, którą wasze zgnile "prawo" mu zapewnia?

Nie sądzisz, że właściwszym byłoby nie dać wójtowi takiej władzy, przy której ludzie przestają wyrażać to co sądzą ale zaczynają wyrażać to, co wójt chce usłyszeć?

Towoja argumentacja nadaje się tylko na złom. Rozumowac tak mogły prymitywne istoty sprzed 1000 lat, które były naszymi przodkami.

Nie zasłonię się przed nikim tajemnicą z obawy o jego wpływy i działania a także nikomu tego nie polecam.

Tajemnica wyboru jest kultem strachu.
Strach należy przełamać, pokonać go.
Stanac naprzeciw drugiego człowieka i powiedzieć mu co się naprawdę sądzi, bez względu na to, czy mu się to spodoba czy też nie.

Jestem wrogiem tajnego wyboru i ostrzegam wszystkich słabych ludzi, że ta jedynie bardziej ich oslabi i z całą pewnością ich nie wzmocni.
Słabych ludzi wzmocnić może jedynie jawny wybór, pod którym każdy podpisze się własnym nazwiskiem i adresem zamieszkania.

Nie lękajcie się!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czyli tajemnica wyboru ma za zadanie osłabić władzę wójta,
> którą wasze zgnile "prawo" mu zapewnia?

Dokładniej rzecz biorąc: osłabić jego możliwości do nadużywania władzy.

> Nie sądzisz, że właściwszym byłoby nie dać wójtowi takiej władzy,
> przy której ludzie przestają wyrażać to co sądzą ale zaczynają wyrażać
> to, co wójt chce usłyszeć?

Chętnie przeczytam jakiś przykład kogoś, kto wyraża to, co wójt chce usłyszeć.
Zdaje się uważasz, że takie wyrażanie to zasada. Nie powinno być zatem problemu z podaniem przykładu.

> Nie zasłonię się przed nikim tajemnicą z obawy o jego wpływy
> i działania a także nikomu tego nie polecam.

Czyżby? A już w temacie własnych długów, czy informacji o cenie zbycia działki tak rzutki nie jesteś.

>Strach należy przełamać, pokonać go.

Niby pokonujesz, ale własne długi i tak taisz.

> Jestem wrogiem tajnego wyboru i ostrzegam wszystkich słabych
> ludzi, że ta jedynie bardziej ich oslabi i z całą pewnością ich nie wzmocni.

Te wieczne mantry działają na mnie usypiająco..

> Słabych ludzi wzmocnić może jedynie jawny wybór, pod którym każdy
> podpisze się własnym nazwiskiem i adresem zamieszkania.

Przyyyykłaaad wójtaa - ucieczkaaa..yyy..aaa. (ziew).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie lękajcie się!

To na wierzchu, deklaratywnie dla czytelników.
A pod spodem niechlubną przeszłość z lękaniem się w tle, najlepiej utajnić
www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856004
www.racjonalista.pl/forum.php/s,855732#w856076


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Bezpieczeństwo systemu jest wtórne wobec celu systemu.
>Tu nie chodzi o to, że oni nie chcą pokazać bezbłędności swojego algorytmu, oni nie chcą pokazać celu jego działania.
>Cała twoja uwagę będą koncentrować na bezpieczeństwie, żebyś przypadkiem nie zapytał o cel.
>To są więksi cwaniacy.

Moim zdaniem podział, który wyżej wprowadzasz, jest sztuczny i nie ma sensu.

Niektóre backdoory są wdrażane w taki sposób, że nie da się nawet rozróżnić czy ich wprowadzenie było intencjonalne, czy wyłącznie efektem pomyłki / niedopatrzenia.

>------
>A przy okazji jestem ciekawy, czy ten connectory, które robisz między giełdami crypto, o ile dobrze zapamiętałem, bez względu na to dla kogo je robisz, czy one są open source czy close?
>Pytam, bo często oskarżamy innych o to, do czego sami przejawiamy motywację.

Napisałem i utrzymuję to oprogramowanie dla swojej prywatnej spółki z o.o., a moja spółka zarabia na nim i na mocy umowy licencyjnej płaci mi (jako osobie fizycznej) za dostęp do kodu i wyłączne prawo korzystania z niego.

Tak więc spółka płaci i ma dostęp do kodu.

Tymczasem ja jako obywatel płacę za utrzymanie państwowego systemu pieniężnego, a dostępu do kodu nie mam!

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisałem i utrzymuję to oprogramowanie dla swojej prywatnej spółki z o.o., a moja spółka zarabia na nim i na mocy umowy licencyjnej płaci mi (jako osobie fizycznej) za dostęp do kodu i wyłączne prawo korzystania z niego.
>Tak więc spółka płaci i ma dostęp do kodu.
>Tymczasem ja jako obywatel płacę za utrzymanie państwowego systemu pieniężnego, a dostępu do kodu nie mam!

Czyli wykonałeś to samo co prywatne banki tyle, że w ramach innego systemu pieniężnego i na razie być może na mniejszą od nich skalę.

Czyli jesteś nową finansjera, w krypto, za której istnienie zapłacą użytkownicy krypto.

W jaki sposób płacisz za utrzymanie państwowego systemu pieniężnego?

Jeżeli prywatne banki powinny otworzyć swoje oprogramownie to Ty także powinieneś.

Piszesz o prywatnej spółce z o.o., która płaci Ci za użytkowanie twojego oprogramowania. Napisz mi jeszcze, że jesteś jednoosobowym właścicielem tej spółki i okaże się, że realizujesz to wszystko przeciw czemu tu występuję.

Nie możesz finansjerze zarzucić wykorzystania nieświadomości i bezsilności swoich klientów a następnie zrobić dokładnie to samo co oni.

W tej chwili towje wystąpienie tu rozumiem jako walkę propagandową z konkurencją.
Walczysz o klientów współczesnej finansjery, chcesz ich przejąć.

Nie zgadzam się na istnienie oprogramowania close source w ramach systemu pieniężnego, obojętnie co to oprogramownie realizuje.

Nie zachowałeś się tak jak twórcy btc i nie stworzyłeś oprogramowania open source. Oni działali i próbowali zyskać w ramach open source a Ty działasz typowo jak współczesna finansjera.

Z dla mnie to z deszczu pod rynnę.
Nie będę robił w hali od świtu do nocy na jacht jakiegoś nowojorskiego japiszona tylko już na twój ale dla mnie to nic nie zmienia.

Powinieneś kod tego oprogramowania upublicznić a dzialanosc prowadzić jako osoba fizyczna, ze wszystkimi tego konsekwencjami - odpowiedzialnością. W tej chwili jesteś moim przeciwnikiem, należysz do grupy ludzi z działalnością których walczę.

Nie akceptuję takiej twojej działalności podobnie jak nie akceptuję działalności współczesnej finansjery.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Powinieneś kod tego oprogramowania upublicznić a dzialanosc prowadzić jako osoba fizyczna, ze wszystkimi tego konsekwencjami - odpowiedzialnością. W tej chwili jesteś moim przeciwnikiem, należysz do grupy ludzi z działalnością których walczę.

1. Nie wiem, z czym Ty walczysz, ale ja walczę z systemem państwowych przywilejów, które niszczą wolny rynek i wolną konkurencję.

Szczególnie w obszarze działalności finansowej, bo źródłem takich przywilejów jest np. licencjonowanie działalności bankowej.

Jestem zwolennikiem wolnej bankowości:

pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_bankowość

2. Nigdzie nie domagałem się od prywatnych firm ujawniania swojego wewnętrznego oprogramowania, tylko domagałem się tego od instytucji tworzących w założeniu infrastrukturę publiczną (takich jak np. bank centralny i KIR), na której utrzymanie wszyscy płacimy (w podatkach i w udziałach w zawłaszczanych przez państwo zasobach naturalnych).

3. Jako członek zarządu ponoszę nieograniczoną odpowiedzialność za działalność spółki. Natomiast jako inwestor / współwłaściciel (podobnie jako robol dla niej pracujący) już nie.

Inwestor / współwłaściciel ryzykuje maksymalnie utratę wkładu w kapitał zakładowy, a robol maksymalnie miesiąc pracy, za który może nie dostać wynagrodzenia.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Powinieneś kod tego oprogramowania upublicznić a dzialanosc prowadzić jako osoba fizyczna, ze wszystkimi tego konsekwencjami - odpowiedzialnością. W tej chwili jesteś moim przeciwnikiem, należysz do grupy ludzi z działalnością których walczę.
>1. Nie wiem, z czym Ty walczysz, ale ja walczę z systemem państwowych przywilejów, które niszczą wolny rynek i wolną konkurencję.
>Szczególnie w obszarze działalności finansowej, bo źródłem takich przywilejów jest np. licencjonowanie działalności bankowej.
>Jestem zwolennikiem wolnej bankowości:
>pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_bankowość

Zatem ja dodaje do twoich postulatów jeszcze postulaty zniesienia tajemnicy mienia i przemocy egzekucyjnej, bowiem obie stoją w sprzeczności z wolnością rynkową.

Wolność rynkowa polega na dobrowolności uczestników rynku a nieświadomy uczestnik, bo dotknięty tajemnicami kontrahenta oraz uczestnik wobec którego stosuje się państwowy przymus nie mogą wybrać dla własnego dobra.

Postuluje publicznie jawną księgę kapitału o kryptograficznie zabezpieczonych portfelach, ujmujących świadectwa własności i środki pieniężne.

>2. Nigdzie nie domagałem się od prywatnych firm ujawniania swojego wewnętrznego oprogramowania, tylko domagałem się tego od instytucji tworzących w założeniu infrastrukturę publiczną (takich jak np. bank centralny i KIR), na której utrzymanie wszyscy płacimy (w podatkach i w udziałach w zawłaszczanych przez państwo zasobach naturalnych).

Prywatne banki są częścią systemu pieniężnego. Nie rozumiem dlaczego część systemu pieniężnego ma być jawna a reszta tajna. Nie zgadzam się z tym. Nie zgadzam się też z prywatną lichwa.
Bank centralny utrzymuje się, zdaje się z lichwy a nie z podatków, podobnie jak banki prywatne.

>3. Jako członek zarządu ponoszę nieograniczoną odpowiedzialność za działalność spółki. Natomiast jako inwestor / współwłaściciel (podobnie jako robol dla niej pracujący) już nie.
>Inwestor / współwłaściciel ryzykuje maksymalnie utratę wkładu w kapitał zakładowy, a robol maksymalnie miesiąc pracy, za który może nie dostać wynagrodzenia.

Rozumiem co to jest jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i jestem wrogiem takich organizacji.
Ograniczona odpowiedzialność kapitalistow tuż obok państwowych dotacji do własności prywatnej z podatków od biedy to wrogie robolom instytucje prawne, które wyrastają z podziałów klasowych.

W moim świecie nie bedzie osób prawnych, każda firma będzie oparta na osobach fizycznych ze znanym wszystkim zainteresowanym nazwiskiem właściciela i jego adresem zamieszkania.

W moim modelu odpowiedzialność każdego człowieka będzie ograniczona do jego wszystkich posiadłości. W moim świecie nikt nie może mieć długu ponad wartość mienia. Kto straci wszelkie mienie jest automatycznie wolny od wszelkich długów i następnego dnia może zacząć zdobywanie posiadłości na nowo.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Wolność rynkowa polega na dobrowolności uczestników rynku a nieświadomy uczestnik, bo dotknięty tajemnicami kontrahenta oraz uczestnik wobec którego stosuje się państwowy przymus nie mogą wybrać dla własnego dobra.

Wolność nie ma nic wspólnego ze zmuszaniem swoich kontrahentów do wyjawiania tajemnic handlowych.

Wolność polega na tym, że uczestnik rynku może zdecydować czy i z kim chce zawrzeć transakcje. Jeżeli ktoś uważa, że zawarcie transakcji nie leży w jego interesie (z jakiegokolwiek powodu), nie musi jej zawierać.

Mnie naprawdę nie obchodziłoby oprogramowanie na serwerach NBP i KIR (tak jak nie domagam się dostępu do oprogramowania na serwerach prywatnych firm), gdyby tylko NBP i KIR nie tworzyły infrastruktury publicznej, do której użytkowania i finansowania, mnie i wszystkich obywateli zmuszono.

Skoro jestem już obciążony kosztami istnienia państwa (i formalnie jestem jego współwłaścicielem), to będę domagał się dostępu do tego, co państwo tworzy.

I to na równych zasadach.

Dziś systemowcy w ramach swojego systemu finansowego nie pozwalają mi otworzyć firmy, wykonującej usługi bankowe.

Z tego powodu będę ich mieszał z błotem i jednocześnie współrozwijał konkurencyjny system.

>Prywatne banki są częścią systemu pieniężnego. Nie rozumiem dlaczego część systemu pieniężnego ma być jawna a reszta tajna.

Szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko podmiotom tworzącym rozwiązania zamknięte, tak długo jak nie ma przymusu współpracy z nimi.

Sądzę, że mechanizm konkurencji rynkowej wyłoniłby, w których miejscach najlepiej sprawdzają się rozwiązania zamknięte, a w których otwarte.

W wielu sytuacjach pełna wiedza o procesie produkcyjnym nie jest mi do niczego potrzebna (a kontrahent nie musi chcieć jej ujawniać, bo np. zainwestował prywatne środki w opracowanie lepszych rozwiązań i teraz oczekuje przewagi na rynku, aby ta inwestycja się zwróciła). Gdy np. kupuję chleb, który mi smakuje, nie potrzebuję dokładnej wiedzy o sposobie działania piekarni.

Nie oznacza to, że jestem zwolennikiem udzielanej przez państwo ochrony patentowej (w praktyce tego typu rozwiązania są wykorzystywane do monopolizowania rynku i to nie na bazie innowacji, ale układów z tymi, którzy tworzą i egzekwują regulacje prawne).

Naturalna przewaga wynikająca z racji pierwszeństwa + indywidualna ochrona (jak szyfrowanie czy obfuskacja) są według mnie w pełni wystarczające do wynagrodzenia inwestycji poczynionej na rzecz innowacji.

Poza tym wymóg ujawniania wszelkich tajemnic koliduje z prawem naturalnym tak bardzo, że jest absolutnie nieegzekwowalny. Mam kilka dysków twardych zaszyfrowanych dm-cryptem w taki sposób, że nawet nie odróżnisz ich zawartości od całkowicie losowych danych (brak nagłówków). I w istocie nie udowodnisz mi, że trzymam tam jakieś dane, bo faktycznie czasami zamazuje dyski losowymi danymi (np. jeśli chce uniemożliwić ewentualne próby odzyskania danych w ramach forensic analysis).

>Ograniczona odpowiedzialność kapitalistow tuż obok państwowych dotacji do własności prywatnej z podatków od biedy to wrogie robolom instytucje prawne, które wyrastają z podziałów klasowych.

Akurat spółka z o.o. nie jest przywilejem kapitalistów. Każdy robol może sobie ją otworzyć w 5 minut.

Większym problemem jest to, że zwykły robol bez układów politycznych nie jest w stanie otworzyć swojego banku.

Pod przykrywką zagmatwanych wymogów prawnych kryje się to, że jeśli człowiek nie dogada się, z kim trzeba, to nic nie zrobi. A z kim się dogadywać? Komu dać w łapę pod pretekstem porady prawnej? Nawet tego nie wiadomo.

Gdyby w Polsce panował wolny rynek, to mielibyśmy setki tysięcy ostro konkurujących o klienta banków, a nie kartel kilku dogadanych z kolesiami z otoczenia rządu, ustalających cenę pieniądza z pozycji monopolisty.

.
szarley (54911 punktów)
>Dziś systemowcy w ramach swojego systemu finansowego nie pozwalają mi otworzyć firmy, wykonującej usługi bankowe.

Podaj prawną podstawę tego zakazu

>Większym problemem jest to, że zwykły robol bez układów politycznych nie jest w stanie otworzyć swojego banku.
Nie jest w stanie, ale nie z powodu braku politycznych układów, ale z powodu braku dwóch zasadniczych fundamentów: kapitału i zaufania

>Pod przykrywką zagmatwanych wymogów prawnych kryje się to, że jeśli człowiek nie dogada się, z kim trzeba, to nic nie zrobi.
Doprawdy??

>Gdyby w Polsce panował wolny rynek, to mielibyśmy setki tysięcy ostro konkurujących o klienta banków,
I dwa miliony piekarni, milion rzeźni i 50 milionów sklepów

100 000 banków, oznacza, że jeden bank obsługiwałby średnio 280 dorosłych obywateli państwa.
Jakim kapitałem dysponowałby taki bank? Jakiego kredytu byłby zdolny udzielić?
Na zakup używanego samochodu?
Arytmetyka Ci się nie zgadza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Dziś systemowcy w ramach swojego systemu finansowego nie pozwalają mi otworzyć firmy, wykonującej usługi bankowe.
>Podaj prawną podstawę tego zakazu

Bank internetowy mógłbym otworzyć za mniej niż 50 zł. Na dobry początek siedzibę zarejestrowałbym w wirtualnym biurze, do hostowania serwisu wynająłbym jakiś tani VPS i napisał prostą aplikację internetową podpiętą do infrastruktury KIR (aby użytkownicy mojego serwisu mogli przyjmować i realizować przelewy do innych banków). To wszystko, czego potrzebuję na początek (potem mógłbym myśleć o dalszym rozwoju).

W praktyce tego nigdy nie zrobię, bo biurokraci z KNF na to nie pozwolą. Absurdalne wymogi takie jak konieczność zdeponowania 5 mln EUR kapitału zakładowego czy uznaniowa ocena założycieli i zarządu pod względem mglisto zdefiniowanych "kompetencji" zniechęciły mnie nawet do jakichkolwiek prób składania wniosku o wydanie zezwolenia.

Podstawy prawne, które uniemożliwiają mi założenie banku: www.knf.go(*)wiazujace_przy_tworzeniu_banku

Czarnecki opowiadał (w ujawnionej rozmowie z Chrzanowskim), że nawet Rothschild nie mógł dostać licencji. Jestem absolutnie przekonany, że nawet gdybym dysponował wymaganym kapitałem, nie dostałbym zgody. Straciłbym tylko 5 tys. EUR na poczet "opłaty skarbowej" wymaganej przez tych złodziei przy składaniu wniosku:

www.knf.go(*)zezwolenia_na_utworzenie_banku

To wszystko to tak naprawdę sztucznie tworzone bariery prawne mające na celu ochronę kontrolowanego przez państwo systemu finansowego przed wolnorynkową konkurencją (która wymusiłaby obniżenie marż w sektorze usług finansowych do rzeczywistych kosztów ich świadczenia i tym samym ukróciła wyzyskujący klientów proceder lichwiarski).

>>Większym problemem jest to, że zwykły robol bez układów politycznych nie jest w stanie otworzyć swojego banku.
>Nie jest w stanie, ale nie z powodu braku politycznych układów, ale z powodu braku dwóch zasadniczych fundamentów: kapitału i zaufania

Kwestie kapitału wyjaśniłem wyżej (w pierwszym akapicie gdzie opisałem jak od strony technicznej otworzyć bank za 50 zł), a zaufanie powinno zostać ocenione przez wolny rynek (klientów), a nie skorumpowanego urzędasa.

>>Pod przykrywką zagmatwanych wymogów prawnych kryje się to, że jeśli człowiek nie dogada się, z kim trzeba, to nic nie zrobi.
>Doprawdy??

To co napisałem o układach politycznych i łapówkach udzielanych przez bankierów prominentnym urzędasom pod przykrywką porad prawnych to już nie teorie spiskowe, a zwykłe fakty. Wystarczy sobie poczytać stenogramy z pokątnych rozmów pomiędzy szefem KNFu a Czarneckim, któremu zniszczyli bank po tym, gdy nie poszedł na współpracę:

g.gazetapr(*)mowa-chrzanowski-czarnecki.pdf

Chyba to wciąż do co poniektórych nie dociera. Efekt wyparcia musi działać bardzo silnie.

>>Gdyby w Polsce panował wolny rynek, to mielibyśmy setki tysięcy ostro konkurujących o klienta banków,
>I dwa miliony piekarni, milion rzeźni i 50 milionów sklepów
>100 000 banków, oznacza, że jeden bank obsługiwałby średnio 280 dorosłych obywateli państwa.
>Jakim kapitałem dysponowałby taki bank? Jakiego kredytu byłby zdolny udzielić?
>Na zakup używanego samochodu?
>Arytmetyka Ci się nie zgadza

Dokładna liczba nie ma tu znaczenia. Chodzi o pełną swobodę zakładania banków na wolnym rynku, która wskutek dużej konkurencji wymusiłaby obniżenie cen usług finansowych do rzeczywistych kosztów ich świadczenia.

Dzisiaj kartel kilku banków prowadzących działalność z pozycji monopolisty, może dowolnie podnosić ceny i tym samym wyzyskiwać swoich klientów.

Już Tucker was wyjaśnił: pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Tucker#Poglądy

.
szarley (54911 punktów)
>>>Dziś systemowcy w ramach swojego systemu finansowego nie pozwalają mi otworzyć firmy, wykonującej usługi bankowe.
>>Podaj prawną podstawę tego zakazu
>Bank internetowy mógłbym otworzyć za mniej niż 50 zł.

Na co czekasz?

>Podstawy prawne, które uniemożliwiają mi założenie banku: www.knf.go(*)wiazujace_przy_tworzeniu_banku
1 Wolno Ci starać się o licencję
2 Nie musisz internetowego banku zakładać w Polsce

>To wszystko to tak naprawdę sztucznie tworzone bariery prawne mające na celu ochronę kontrolowanego przez państwo systemu finansowego przed wolnorynkową konkurencją ....
... Grobelnego

>>>Większym problemem jest to, że zwykły robol bez układów politycznych nie jest w stanie otworzyć swojego banku.
>>Nie jest w stanie, ale nie z powodu braku politycznych układów, ale z powodu braku dwóch zasadniczych fundamentów: kapitału i zaufania
>Kwestie kapitału wyjaśniłem wyżej (w pierwszym akapicie gdzie opisałem jak od strony technicznej otworzyć bank za 50 zł),
Nie wyjaśniłeś kwestii braku kapitału. Pisałeś o techniczno - informatycznej stronie zagadnienia. 50 złotych to nie jest kapitał

>a zaufanie powinno zostać ocenione przez wolny rynek (klientów),
Ogłoś, że zakładasz bank z kapitałem własnym 50 złotych i adresem w wirtualnym biurze. Ciekawe ilu ludzi powierzy Ci swoje depozyty. "Wolny rynek" zamknie Twój bank po minucie

>>>Pod przykrywką zagmatwanych wymogów prawnych kryje się to, że jeśli człowiek nie dogada się, z kim trzeba, to nic nie zrobi.
>>Doprawdy??
>To co napisałem o układach politycznych i łapówkach udzielanych przez bankierów prominentnym urzędasom pod przykrywką porad prawnych to już nie teorie spiskowe, a zwykłe fakty. Wystarczy sobie poczytać stenogramy z pokątnych rozmów pomiędzy szefem KNFu a Czarneckim, któremu zniszczyli bank po tym, gdy nie poszedł na współpracę:
W Krakowie ukradli mi rower. Wszyscy Polacy to złodzieje?

>>100 000 banków, oznacza, że jeden bank obsługiwałby średnio 280 dorosłych obywateli państwa.
>>Jakim kapitałem dysponowałby taki bank? Jakiego kredytu byłby zdolny udzielić?
>>Na zakup używanego samochodu?
>>Arytmetyka Ci się nie zgadza
>Dokładna liczba nie ma tu znaczenia.

Brawo! Kandydat na bankiera dla którego liczby nie mają znaczenia! Już zyskałeś zaufanie.
Baczniej przyjrzę się Twoim argumentom za BTC

>Dzisiaj kartel kilku banków prowadzących działalność z pozycji monopolisty, może dowolnie podnosić ceny i tym samym wyzyskiwać swoich klientów.
Znów się arytmetyka nie zgadza mości bankierze. Masz do wyboru nie kilka ale killa tysięcy banków.

>Już Tucker was wyjaśnił: pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Tucker#Poglądy
Zaiste, wielki autorytet


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>>>Dziś systemowcy w ramach swojego systemu finansowego nie pozwalają mi otworzyć firmy, wykonującej usługi bankowe.
>>>Podaj prawną podstawę tego zakazu
>>Bank internetowy mógłbym otworzyć za mniej niż 50 zł.
>Na co czekasz?

Warto przed udzieleniem odpowiedzi przeczytać chociaż całość postu, na który się odpowiada.

>>Podstawy prawne, które uniemożliwiają mi założenie banku: www.knf.go(*)wiazujace_przy_tworzeniu_banku
>1 Wolno Ci starać się o licencję
>2 Nie musisz internetowego banku zakładać w Polsce

Już chcesz się mnie pozbyć?

Jestem współwłaścicielem Republiki Polskiej i będę domagał się swoich praw tutaj.

Poza tym w innych jurysdykcjach wymagania nie są dużo mniejsze. Przykładowo bank offshore z siedzibą na Seszelach:

www.cbs.sc(*)0up an offshore bank.pdf

>>>>Większym problemem jest to, że zwykły robol bez układów politycznych nie jest w stanie otworzyć swojego banku.
>>>Nie jest w stanie, ale nie z powodu braku politycznych układów, ale z powodu braku dwóch zasadniczych fundamentów: kapitału i zaufania
>>Kwestie kapitału wyjaśniłem wyżej (w pierwszym akapicie gdzie opisałem jak od strony technicznej otworzyć bank za 50 zł),
>Nie wyjaśniłeś kwestii braku kapitału. Pisałeś o techniczno - informatycznej stronie zagadnienia. 50 złotych to nie jest kapitał

Ja mam wyjaśniać wasze absurdy?

Ty mi wyjaśnij po co jest wymóg 5 mln EUR, gdy tak naprawdę bank (w wersji budżetowej) można otworzyć za 50 zł.

Co jest tego powodem, jeżeli nie chęć tworzenia sztucznych barier wejścia chroniących państwowy system finansowy przed wolną konkurencją (w celu utrzymania wysokich marż i wyzysku klientów)?

>>a zaufanie powinno zostać ocenione przez wolny rynek (klientów),
>Ogłoś, że zakładasz bank z kapitałem własnym 50 złotych i adresem w wirtualnym biurze. Ciekawe ilu ludzi powierzy Ci swoje depozyty. "Wolny rynek" zamknie Twój bank po minucie

Gdyby wolny rynek zamknął mój bank, nie miałbym o to pretensji. Piszemy o czymś innym.

>>>>Pod przykrywką zagmatwanych wymogów prawnych kryje się to, że jeśli człowiek nie dogada się, z kim trzeba, to nic nie zrobi.
>>>Doprawdy??
>>To co napisałem o układach politycznych i łapówkach udzielanych przez bankierów prominentnym urzędasom pod przykrywką porad prawnych to już nie teorie spiskowe, a zwykłe fakty. Wystarczy sobie poczytać stenogramy z pokątnych rozmów pomiędzy szefem KNFu a Czarneckim, któremu zniszczyli bank po tym, gdy nie poszedł na współpracę:
>W Krakowie ukradli mi rower. Wszyscy Polacy to złodzieje?

Ja podaję przykład bezpośrednio z najwyższego szczebla władzy i nadzoru finansowego, gdy ty podajesz przykład jakiegoś Grobelnego sugerując, że każdy założyciel banku może oszukiwać klientów. Kto więc jest tu manipulantem?

>>>100 000 banków, oznacza, że jeden bank obsługiwałby średnio 280 dorosłych obywateli państwa.
>>>Jakim kapitałem dysponowałby taki bank? Jakiego kredytu byłby zdolny udzielić?
>>>Na zakup używanego samochodu?
>>>Arytmetyka Ci się nie zgadza
>>Dokładna liczba nie ma tu znaczenia.
>Brawo! Kandydat na bankiera dla którego liczby nie mają znaczenia! Już zyskałeś zaufanie.
>Baczniej przyjrzę się Twoim argumentom za BTC
>>Dzisiaj kartel kilku banków prowadzących działalność z pozycji monopolisty, może dowolnie podnosić ceny i tym samym wyzyskiwać swoich klientów.
>Znów się arytmetyka nie zgadza mości bankierze. Masz do wyboru nie kilka ale killa tysięcy banków.

Jeden klient może korzystać z usług wielu banków, klienci mogą pochodzić również z zagranicy. I już z kilkuset zrobi się co najmniej kilka tysięcy.

Czepiaj się dalej nieistotnych szczegółów, bo co Ci pozostało.

.
szarley (54911 punktów)
>>>Podstawy prawne, które uniemożliwiają mi założenie banku: www.knf.go(*)wiazujace_przy_tworzeniu_banku
>>1 Wolno Ci starać się o licencję
>>2 Nie musisz internetowego banku zakładać w Polsce
>Już chcesz się mnie pozbyć?
Powtórzę:
Wolno Ci starać się o licencję

>Jestem współwłaścicielem Republiki Polskiej i będę domagał się swoich praw tutaj.
W moim przekonaniu jesteś raczej anarchistą nieuznającym żadnej Republiki
Ale prawa masz, takie same jak pozostali współwłaściciele

>>>>Nie jest w stanie, ale nie z powodu braku politycznych układów, ale z powodu braku dwóch zasadniczych fundamentów: kapitału i zaufania
>>>Kwestie kapitału wyjaśniłem wyżej (w pierwszym akapicie gdzie opisałem jak od strony technicznej otworzyć bank za 50 zł),
>>Nie wyjaśniłeś kwestii braku kapitału. Pisałeś o techniczno - informatycznej stronie zagadnienia. 50 złotych to nie jest kapitał
>Ja mam wyjaśniać wasze absurdy?
1 Nie, wyjaśnij jak bez kapitału założyć bank
2 Nie kryskoń z liczbą mnogą. Jeśli prawo "twojej" republiki zawiera absurdy, to ja za to ponoszę mniej odpowiedzialności niż Ty

>Ty mi wyjaśnij po co jest wymóg 5 mln EUR, gdy tak naprawdę bank (w wersji budżetowej) można otworzyć za 50 zł.
Nie można, z przyczyn, które Ci podałem.
50 złotych możesz pożyczyć szwagrowi na flaszkę, nie udzielisz kredytu na zakup hulajnogi
komuś, kto ma bank z własnym kapitałem 50 zł nikt nie powierzy depozytu, a jeśli powierzy, to nie będzie to żaden wolny rynek, tylko oszustwo. Prawo powinno bronić przed oszustami

>Co jest tego powodem, jeżeli nie chęć tworzenia sztucznych barier wejścia chroniących państwowy system finansowy przed wolną konkurencją (w celu utrzymania wysokich marż i wyzysku klientów)?
Małpujesz jednego bytownka fR, który ostatnio orzekł, że za deponowanie pieniędzy w prywatnych bankach o znanych właścicielach grożą surowe kary
Mam depozyt w banku, miałem w banku kredyt i nikt mnie nie wyzyskiwał. Spróbuj zrobić tak jak ja i kupić udziały w spółdzielczym banku w Twojej okolicy. Zyski pójdą na Twoje konto

>>>a zaufanie powinno zostać ocenione przez wolny rynek (klientów),
>>Ogłoś, że zakładasz bank z kapitałem własnym 50 złotych i adresem w wirtualnym biurze. Ciekawe ilu ludzi powierzy Ci swoje depozyty. "Wolny rynek" zamknie Twój bank po minucie
>Gdyby wolny rynek zamknął mój bank, nie miałbym o to pretensji. Piszemy o czymś innym.
I nikt inny. Warunek jest jeden: nikt inny na tym nie straci. Wolny rynek to nie jest wolna amerykanka. Jeśli założysz bank z 50 zł kapitału, a ktoś Ci zdeponuje 1000 zł, to znaczy, że świadomie wprowadziłeś go w błąd, czy li oszukałeś.

>>>To co napisałem o układach politycznych i łapówkach udzielanych przez bankierów prominentnym urzędasom pod przykrywką porad prawnych to już nie teorie spiskowe, a zwykłe fakty. Wystarczy sobie poczytać stenogramy z pokątnych rozmów pomiędzy szefem KNFu a Czarneckim, któremu zniszczyli bank po tym, gdy nie poszedł na współpracę:
>>W Krakowie ukradli mi rower. Wszyscy Polacy to złodzieje?
>Ja podaję przykład bezpośrednio z najwyższego szczebla władzy
A ja ten, który mnie bardziej dotyczy.
To, że istnieją patologie, nie upoważnia do generalizacji

>gdy ty podajesz przykład jakiegoś Grobelnego sugerując, że każdy założyciel banku może oszukiwać klientów. Kto więc jest tu manipulantem?
Nie każdy, dlatego trzeba tworzyć MECHANIZMY zabezpieczające, Ty chcesz wszelkie mechanizmy znieść

Można też znieść państwowy nadzór nad pożarowym bezpieczeństwem w publicznych obiektach, nawet to zrobiono i w escape-roomie zginęły nastolatki

>>100 000 banków, oznacza, że jeden bank obsługiwałby średnio 280 dorosłych obywateli państwa.
>>Jakim kapitałem dysponowałby taki bank? Jakiego kredytu byłby zdolny udzielić?
>>Na zakup używanego samochodu?
>>Arytmetyka Ci się nie zgadza
>Dokładna liczba nie ma tu znaczenia.
Brawo! Kandydat na bankiera dla którego liczby nie mają znaczenia! Już zyskałeś zaufanie.
Baczniej przyjrzę się Twoim argumentom za BTC

>>>Dzisiaj kartel kilku banków prowadzących działalność z pozycji monopolisty, może dowolnie podnosić ceny i tym samym wyzyskiwać swoich klientów.
>>Znów się arytmetyka nie zgadza mości bankierze. Masz do wyboru nie kilka ale kilka tysięcy banków.
>Jeden klient może korzystać z usług wielu banków, klienci mogą pochodzić również z zagranicy. I już z kilkuset zrobi się co najmniej kilka tysięcy.
>Czepiaj się dalej nieistotnych szczegółów, bo co Ci pozostało.
Udowadniam Ci błąd kiedy piszesz o "kartelu kilku banków w pozycji monopolisty"
To nie jest nieistotny szczegół, bo monopol byłby prawdziwym problemem.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Powtórzę:
>Wolno Ci starać się o licencję

Czytaj "wolno Ci wyrzucić w błoto 5 tys. EUR za złożenie wniosku, bo licencji i tak nie dostaniesz".

>1 Nie, wyjaśnij jak bez kapitału założyć bank

Wyjaśniłem jak niewielkim kosztem można by otworzyć bank internetowy, gdyby nie wasze absurdalne wymogi regulacyjne (które tak naprawdę stanowią bariery wejścia na rynek chroniące państwowy system finansowy przed wolnorynkową konkurencją pod przykrywką dbania o dobro klientów).

>2 Nie kryskoń z liczbą mnogą. Jeśli prawo "twojej" republiki zawiera absurdy, to ja za to ponoszę mniej odpowiedzialności niż Ty

Bronisz cały czas obecnego systemu prawnego, a gdy podaję zarzyty na które nie jesteś w stanie odpowiedzieć, umywasz ręce, pisząc że nie jesteś za niego odpowiedzialny. Co to ma niby znaczyć? Jaja sobie robisz?

>Mam depozyt w banku, miałem w banku kredyt i nikt mnie nie wyzyskiwał. Spróbuj zrobić tak jak ja i kupić udziały w spółdzielczym banku w Twojej okolicy. Zyski pójdą na Twoje konto

Zejdź na ziemię. Nie kupię w żadnym banku takiej ilości udziałów, która dałaby mi jakikolwiek realny wpływ na jego prowadzenie. Nie zgromadziłem tak dużego kapitału finansowego.

A drobnym udziałowcem być nie zamierzam, bo nie dam się robić w konia.

Moim największym kapitałem są moje umiejętności i pomysły, a za to udziałów nie kupię.

>Warunek jest jeden: nikt inny na tym nie straci. Wolny rynek to nie jest wolna amerykanka. Jeśli założysz bank z 50 zł kapitału, a ktoś Ci zdeponuje 1000 zł, to znaczy, że świadomie wprowadziłeś go w błąd, czy li oszukałeś.

Co to za bzdurny argument? Przeglądałeś kiedyś sprawozdania finansowe spółek z repozytorium KRSu? Większość aktywnych spółek posiada zobowiązania znacznie przekraczające wielkość ich kapitału zakładowego.

W bilansie kapitał zakładowy a bieżąca wielkość aktywów to dwie różne rzeczy. Przyjęcie zobowiązania (np. depozytu od klienta) odpowiednio zwiększa bieżącą wielkość aktywów i dopóki zobowiązania mają pokrycie w tych aktywach, mogą zostać natychmiast uregulowane bez strat dla klientów.

To nie jest tak, że spółka reguluje zobowiązania wyłącznie ze środków pochodzących z kapitału zakładowego. Spółka posiada też środki pochodzące z zaciągniętych zobowiązań i z wypracowanego zysku. Spółka może podtrzymać płynność poprzez zaciągnięcie kolejnych zobowiązań lub może zostać dokapitalizowana przez właścicieli.

>Nie każdy, dlatego trzeba tworzyć MECHANIZMY zabezpieczające, Ty chcesz wszelkie mechanizmy znieść

Takim mechanizmem jest wolny rynek, który działa dokładnie tak jak dobór naturalny (zostawia najlepsze dla klientów rozwiązania i zabija najgorsze). To jest sprawiedliwe, wolnego rynku nie da się skorumpować.

>To nie jest nieistotny szczegół, bo monopol byłby prawdziwym problemem.

Więc państwo nie ma monopolu na emisje pieniądza i decydowanie komu wolno otworzyć bank, a komu nie?

.
16-10-2021 18:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Powtórzę:
>>Wolno Ci starać się o licencję
>Czytaj "wolno Ci wyrzucić w błoto 5 tys. EUR za złożenie wniosku, bo licencji i tak nie dostaniesz".

Warunki uzyskania licencji są Ci znane.

>>1 Nie, wyjaśnij jak bez kapitału założyć bank
>Wyjaśniłem jak niewielkim kosztem można by otworzyć bank internetowy,
Przeczytaj co napisałeś.
Nie może istnieć bank z 50 złotymi własnego kapitału. To jest niemożliwe, a nie napisałeś jak pozyskać kapitał

>gdyby nie wasze absurdalne wymogi regulacyjne
Nasze?
Już Ci napisałem, jesteś bardziej odpowiedzialny za polskie prawo niż ja

>(które tak naprawdę stanowią bariery wejścia na rynek chroniące państwowy system finansowy przed wolnorynkową konkurencją pod przykrywką dbania o dobro klientów).
Znaczy... nie ma prywatnych banków w Polsce??

>>2 Nie kryskoń z liczbą mnogą. Jeśli prawo "twojej" republiki zawiera absurdy, to ja za to ponoszę mniej odpowiedzialności niż Ty
>Bronisz cały czas obecnego systemu prawnego,
Nie krystkoń

>umywasz ręce, pisząc że nie jesteś za niego odpowiedzialny. Co to ma niby znaczyć? Jaja sobie robisz?
A w jaki sposób jestem, odpowiedzialny za polski system prawa?
Nie mam nawet wyborczych praw

>>Mam depozyt w banku, miałem w banku kredyt i nikt mnie nie wyzyskiwał. Spróbuj zrobić tak jak ja i kupić udziały w spółdzielczym banku w Twojej okolicy. Zyski pójdą na Twoje konto
>Zejdź na ziemię.
Zszedem i na tej ziemi dom zbudowałem.

>Nie kupię w żadnym banku takiej ilości udziałów, która dałaby mi jakikolwiek realny wpływ na jego prowadzenie.
Kto Ci zabrania?

Przy okazji piszę o spółdzielczym banku, to jeśli będziesz miał 50% udziałów, to dostaniesz 50% dywidendy, ale głos będziesz miał jeden

>Moim największym kapitałem są moje umiejętności i pomysły, a za to udziałów nie kupię.
Moim jedynym kapitałem są umiejętności, a budowałem gospodarcze organizacje z takich samych jak ja. Rzeczywistość trzeba umieć wykorzystać, zamiast na nią narzekać

>>Warunek jest jeden: nikt inny na tym nie straci. Wolny rynek to nie jest wolna amerykanka. Jeśli założysz bank z 50 zł kapitału, a ktoś Ci zdeponuje 1000 zł, to znaczy, że świadomie wprowadziłeś go w błąd, czy li oszukałeś.
>Co to za bzdurny argument?
Zdeponowałbyś 10 000 złotych w banku który ma 50 zł kapitału i wirtualne biuro?
Chyba tylko wtedy, gdybyś nie wiedział o tym.

>Przeglądałeś kiedyś sprawozdania finansowe spółek z repozytorium KRSu?
Nie, ale podpisywałem sprawozdania dla udziałowców. Nie rozmawiasz z maturzystą

>Większość aktywnych spółek posiada zobowiązania znacznie przekraczające wielkość ich kapitału zakładowego.
Oczywiście!!! A w przypadku banku są to znaczące różnice.
Bank nie pożycza własnych pieniędzy, tylko zdeponowane lub pożyczone z innego banku.
Mając 50 złotych nie dostaniesz depozytów i nie będziesz miał co pożyczyć

>Przyjęcie zobowiązania (np. depozytu od klienta) odpowiednio zwiększa bieżącą wielkość aktywów i dopóki zobowiązania mają pokrycie w tych aktywach, mogą zostać natychmiast uregulowane bez strat dla klientów.
Oczywiście! Niemniej powtórzę: skąd weźmiesz depozyty mając 50 zł własnego kapitału?

>To nie jest tak, że spółka reguluje zobowiązania wyłącznie ze środków pochodzących z kapitału zakładowego.
Nigdy nie reguluje z zakładowego kapitału

>>Nie każdy, dlatego trzeba tworzyć MECHANIZMY zabezpieczające, Ty chcesz wszelkie mechanizmy znieść
>Takim mechanizmem jest wolny rynek, który działa dokładnie tak jak dobór naturalny

Ileż ja się nasłuchałem peanów na cześć świętego wolnego rynku!!!
A potem okazuje się, że ultraliberał chwalący wolny rynek zmienia zdanie kiedy zbuduje dom i po sąsiedzku ma powstać prywatna spalarnia odpadów.

Spróbuj sprzedawać miód z 5% dodatkiem mieszaniny skrobi i sacharozy. Na wolnym rynku wykosisz konkurencję w rok. Nikt nie ma w domu laboratorium
Nie sprawdzisz w domu jakości leków, żywności, kosmetyków, paliw, bezpieczeństwa mechanicznych i elektrycznych urządzeń, wiarogodności banku czy ubezpieczyciela.

Zanim wolny rynek zweryfikuje jakość hamulców w pociągach, zginą setki ludzi.

A w bankach, wolny rynek nie zmusza do podawania RSSO w reklamie.

W pewnym południowoamerykańskim państwie wprowadzono wolny rynek dostępu do medycznych studiów, po 30 latach importowano lekarzy z socjalistycznej Kuby. Nie dlatego, że brakowało swoich, a dlatego, że ci swoi nie poradzili leczyć.

>>To nie jest nieistotny szczegół, bo monopol byłby prawdziwym problemem.
>Więc państwo nie ma monopolu na emisje pieniądza i decydowanie komu wolno otworzyć bank, a komu nie?
Nie ma monopolu na prowadzenie banków, zresztą nie ma już też monopolu na emisję pieniądza, wolno ci korzystać z BTC, który jest poza państwową emisją.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie może istnieć bank z 5O złotymi własnego kapitału. To jest niemożliwe, a nie napisałeś jak pozyskać kapitał

Kiedyś założono w Szwajcarii bank rozliczeń międzynarodowych, nie miał nawet szyldu, nie mówiąc o kapitale. Obracał milionami dolarów dziennie.

>>gdyby nie wasze absurdalne wymogi regulacyjne
>Nasze?

Hamerlik 2
22-10-2021 23:14 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie może istnieć bank z 5O złotymi własnego kapitału. To jest niemożliwe, a nie napisałeś jak pozyskać kapitał
>Kiedyś założono w Szwajcarii bank rozliczeń międzynarodowych, nie miał nawet szyldu, nie mówiąc o kapitale. Obracał milionami dolarów dziennie.
>>>gdyby nie wasze absurdalne wymogi regulacyjne
>>Nasze?
>Hamerlik 2

Wydaje mi się, że w bankowych rozliczeniach międzynarodowych stosuje się wiele równoległych kopii rejestru transakcji, czyli taki blockchain z węzłami rozproszonymi.

W ogóle podejrzewam, że idea krypto wychodzi od sektora bankowego. To jest taki sam rejestr rozproszony tyle że zautomatyzowany, obsługiwany przez program a nie ludzi.

Przydalby się Hamerlik 3, 4, 5 itd.

Wtedy można byłoby powalczyć z dominacją starej gwardii.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Warunki uzyskania licencji są Ci znane.

Jedyne co jest mi znane to, że w praktyce nie pozwolą otworzyć banku komuś bez koneksji politycznych. Poza tym nic więcej nie jest znane, bo większość pojęć w ustawie o prawie bankowym nie została nawet precyzyjnie zdefiniowana i może zostać uznaniowo zinterpretowana przez nadzorcę przyznającego licencje.

>Nie może istnieć bank z 50 złotymi własnego kapitału.

Obiektywnie nie byłoby ku temu przeszkód, gdyby nie wasze regulacje, które stoją mi na przeszkodzie. Bank nie musi od razu udzielać pożyczek czy kredytów na nie wiadomo jakie sumy, może się np. zająć obsługą przelewów i prowadzeniem rachunków bieżących.

>A w jaki sposób jestem, odpowiedzialny za polski system prawa?
>Nie mam nawet wyborczych praw

Twierdzisz, że jest dobrze jak jest. Gdybyś miał polskie prawa wyborcze to głosowałbyś wszystkimi rękami i nogami za utrzymaniem obecnego systemu prawnego, w którym widać jak dobrze się czujesz. Ponadto polskie regulacje z zakresu prawa bankowego są pochodną regulacji UE. Tego że jesteś obywatelem UE też się będziesz wypierał?

>Znaczy... nie ma prywatnych banków w Polsce??

Ponoć (przynajmniej z nazwy) jeszcze są, ale tak mocno uzależnione od kontroli politycznej, że dla mnie nie ma to już nic wspólnego z wolnym rynkiem.

Jeżeli któryś z udziałowców kontroluje bank, to zwykle jest to skarb państwa, ewentualnie spółka przez niego kontrolowana (jaka szara eminencja kryje się naprawdę za tym tworem określonym jako "skarb państwa" i kto jest jego beneficjentem rzeczywistym nawet nie wiadomo).

Jedyne znane mi prywatne banki o przejrzystej strukturze własnościowej (ze znanym dominującym właścicielem) to były banki Czarneckiego, które zostały zniszczone przez państwo.

>Kto Ci zabrania?

Napisałem w następnym zdaniu, które specjalnie wyciąłeś. Zresztą nawet gdybym mógł i kupił, to władza polityczna i tak by mi go zniszczyła lub zabrała. Tu się objawiają wady waszych scentralizowanych systemów finansowych. Możecie zniszczyć człowieka i zostawić go w skarpetkach, bo cały system jest w rękach kilku skorumpowanych urzędasów.

Mnie już tak nie urządzicie. Aktualnie tworzę sieć spółek rozsianych w różnych jurysdykcjach, których jednoczesne zamknięcie lub przejęcie będzie praktycznie niemożliwe.

>Rzeczywistość trzeba umieć wykorzystać, zamiast na nią narzekać

Niestety ja nie odnajduję się w rzeczywistości z silną, scentralizowaną władzą polityczną, bo nie potrafię korumpować urzędników.

>Nie, ale podpisywałem sprawozdania dla udziałowców. Nie rozmawiasz z maturzystą

Więc nawet nie przeglądałeś co podpisujesz? Ja nie tylko podpisywałem i przeglądałem sprawozdania finansowe, ale również je sporządzałem.

>Bank nie pożycza własnych pieniędzy, tylko zdeponowane lub pożyczone z innego banku.
>Mając 50 złotych nie dostaniesz depozytów i nie będziesz miał co pożyczyć

Banki nie zajmują się tylko udzielaniem kredytów i pożyczek. Ja chcę na początek otworzyć podmiot z obsługą przelewów i prowadzeniem rachunków bieżących. Po to żeby np. zwiększyć płynność wymiany FIAT <-> KRYPTO. Banki blokujące lub odmawiające obsługi przelewów do i z podmiotów powiązanych z rynkiem kryptowalut to obecnie plaga. Są ogromne problemy z otwarciem rachunku bankowego dla firmy z rynku kryptowalut, np. giełdy. Mój bank obsługiwałby takie giełdy, stanowiąc bramę pomiędzy państwową infrastrukturą finansową a blockchainem BTC (przynajmniej dopóki cała aktywność gospodarcza nie przejdzie na BTC i infrastruktura państwowa stanie się zbędna).

>Nigdy nie reguluje z zakładowego kapitału

Gdy spółka nie wykazuje zysku (a zwykle na początku tak jest), nie jest w stanie zrollować bieżących zobowiązań, a udziałowcy nie chcą jej dokapitalizować to nie widzę innej możliwości.

Masz problem z tym, że bank nie będzie miał milionowego kapitału zakładowego. Jednak sam kapitał zakładowy (nawet jeśli w całości opłacony) niewiele mówi o bieżącej sytuacji finansowej spółki. W bilansie kapitał zakładowy może wynosić miliard, a bieżąca wielkość aktywów być bliska zeru (i odwrotnie).

>A potem okazuje się, że ultraliberał chwalący wolny rynek zmienia zdanie kiedy zbuduje dom i po sąsiedzku ma powstać prywatna spalarnia odpadów.

Może w miejsce tysięcy obecnych podatków i opłat wprowadzić jeden tzw. podatek od negatywnych efektów zewnętrznych, znany także jako podatek Pigou (będący prostym uogólnieniem podatku od własności ziemi)?

pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_Pigou

Zysk z takiego podatku byłby równo rozdysponowywany obywatelom ponoszącym negatywne efekty zewnętrzne, proporcjonalnie do wielkości strat z tego tytułu.

Wtedy to spalarnia odpadów zamiast przeznaczać większość środków na opłaty dla państwa i łapówki dla urzędasów, przeznaczy te środki na bezpośrednie wynagrodzenie negatywnych efektów zewnętrznych tym którym jej działalność szkodzi:

Cytat:
Podatek Pigou służy kompensowaniu tego problemu i dynamicznemu zbliżeniu równowagi rynkowej na powrót do optimum, poprzez zawarcie w cenach działań ekonomicznych ukrytej wartości efektów zewnętrznych. Podobnie do podatku, można wprowadzić dopłatę Pigou dla aktywności, które tworzą korzyść publiczną, niedocenianą w ujęciu ograniczonym do interesu prywatnego. Ponieważ jest to rozwiązanie zasadniczo wolnorynkowe, sprzyja dynamicznemu wolnorynkowemu odnajdywaniu optimum, i unika niedoskonałości charakterystycznych dla rozwiązań problemów społecznych przez bardziej sztywne centralne regulacje.


>Nie ma monopolu na prowadzenie banków, zresztą nie ma już też monopolu na emisję pieniądza, wolno ci korzystać z BTC, który jest poza państwową emisją.

Państwo monopolizuje już wszystko. A to, że jak dotąd państwo nie uważa BTC za pieniądz i oficjalnie nie zabrania obracania nim, to tylko dlatego, że jeszcze nie postrzega go za wystarczająco duże zagrożenie.

W końcu spróbują zakazać, ale miejmy nadzieje, że już na etapie, gdy nikt nie będzie się ich słuchał.

.
17-10-2021 19:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Warunki uzyskania licencji są Ci znane.
>Jedyne co jest mi znane to, że w praktyce nie pozwolą otworzyć banku komuś bez koneksji politycznych. Poza tym nic więcej nie jest znane,

Powinno być Ci jeszcze znane, że w praktyce nie założysz banku mając 50 złotych i wirtualne biuro. Cały więc Twój lament to bicie piany o to, że nie wolno odbudować wieży w Gąbinie bez pozwolenia ze starostwa.

>>Nie może istnieć bank z 50 złotymi własnego kapitału.
>Obiektywnie nie byłoby ku temu przeszkód, gdyby nie wasze regulacje,
1 Obiektywną przeszkodą jest brak kapitału
2 Po raz kolejny proszę, nie krystkoń. NICZEGO NIE REGULUJĘ. Za polskie prawo odpowiadasz TY a nie ja.

>Bank nie musi od razu udzielać pożyczek czy kredytów na nie wiadomo jakie sumy, może się np. zająć obsługą przelewów i prowadzeniem rachunków bieżących.
Obsługą przelewów możesz się zająć nosząc sąsiadom druczki na pocztę a bieżącego rachunku nikt nie powierzy facetowi z 50 zł w kieszeni. Nie skarż się na brak prawa do kupna kosmicznego promu

>>A w jaki sposób jestem, odpowiedzialny za polski system prawa?
>>Nie mam nawet wyborczych praw
>Twierdzisz, że jest dobrze jak jest.
Jakiś cytat?

>Gdybyś miał polskie prawa wyborcze to głosowałbyś wszystkimi rękami i nogami za utrzymaniem obecnego systemu prawnego,
Hamerlik jest lepszy w stawianiu chochoła
Serio wiesz na kogo bym głosował?

>w którym widać jak dobrze się czujesz.
Tak, korzystam, z tego co jest, zamiast narzekać. Prawo mojego kraju znacząco ułatwia tworzenie spółdzielni, więc pracuję w spółdzielniach zamiast lamentować, że nie wolno mi założyć A.s.

>Ponadto polskie regulacje z zakresu prawa bankowego są pochodną regulacji UE.
Nie wszystkie

>Tego że jesteś obywatelem UE też się będziesz wypierał?
Nie, z tego się wprost cieszę.

>>Znaczy... nie ma prywatnych banków w Polsce??
>Ponoć (przynajmniej z nazwy) jeszcze są, ale tak mocno uzależnione od kontroli politycznej,
A słonie są różowe i latają po orbicie nosorożców.
Przejdź się raz na walne dowolnego spółdzielczego banku.

>Jeżeli któryś z udziałowców kontroluje bank, to zwykle jest to skarb państwa,
zwykle to znaczy? 5% banków? 5% kapitału banków?

>Jedyne znane mi prywatne banki o przejrzystej strukturze własnościowej (ze znanym dominującym właścicielem) to były banki Czarneckiego, które zostały zniszczone przez państwo.
To znaczy tylko tyle, że nie znasz banków. Nic więcej.

>>Kto Ci zabrania?
>Napisałem w następnym zdaniu, które specjalnie wyciąłeś. Zresztą nawet gdybym mógł i kupił, to władza polityczna i tak by mi go zniszczyła lub zabrała.
Nawet gdybym chciał polecieć w kosmos, to nie mam prawa jazdy na rakietę

Powtórzę: nie możesz założyć banku nie dlatego, że przeszkadza Ci złe prawo, ale dlatego że nie masz kapitału i jakiekolwiek nie było prawo, banku nie założysz.

>Tu się objawiają wady waszych scentralizowanych systemów finansowych.
Naszych?

>Możecie zniszczyć człowieka i zostawić go w skarpetkach,
Możemy?

>Mnie już tak nie urządzicie.
Nie pochlebiaj sobie, jesteś nikim i nie zamiaruję Cię urządzać

>Aktualnie tworzę sieć spółek rozsianych w różnych jurysdykcjach, których jednoczesne zamknięcie lub przejęcie będzie praktycznie niemożliwe.
Powodzenia

>>Rzeczywistość trzeba umieć wykorzystać, zamiast na nią narzekać
>Niestety ja nie odnajduję się w rzeczywistości z silną, scentralizowaną władzą polityczną, bo nie potrafię korumpować urzędników.
Ostrożnie ze słowami, bo niedługo napiszesz, że skoro ja sobie radzę to korumpuję.
A przestępcze zarzuty wymagają dowodu, ochłoń zanim przekroczysz granicę

>>Nie, ale podpisywałem sprawozdania dla udziałowców. Nie rozmawiasz z maturzystą
>Więc nawet nie przeglądałeś co podpisujesz?
Czytaj do czego się odnosisz
Nie czytałem sprawozdań INNYCH spółek

>>Bank nie pożycza własnych pieniędzy, tylko zdeponowane lub pożyczone z innego banku.
>>Mając 50 złotych nie dostaniesz depozytów i nie będziesz miał co pożyczyć
>Banki nie zajmują się tylko udzielaniem kredytów i pożyczek.
Ale na tym mają zyski. Zyski z obsługi przelewów wymagają rachunku w Twoim banku, którego nie założysz z braku kasy

>Ja chcę na początek otworzyć podmiot z obsługą przelewów i prowadzeniem rachunków bieżących.
I nie założysz. Nikt nie powierzy przelewu do gminy za śmieci "bankowi" z 50 zł kapitału.
Ja płacę za przelew za wodę 0 zł, zaproponujesz mniej?

>>Nigdy nie reguluje z zakładowego kapitału
>Gdy spółka nie wykazuje zysku (a zwykle na początku tak jest), nie jest w stanie zrollować bieżących zobowiązań, a udziałowcy nie chcą jej dokapitalizować to nie widzę innej możliwości.
Tak, to jedyny przypadek, i masz na to.... 50 złotych. Powodzenia

>>A potem okazuje się, że ultraliberał chwalący wolny rynek zmienia zdanie kiedy zbuduje dom i po sąsiedzku ma powstać prywatna spalarnia odpadów.
>Może w miejsce tysięcy obecnych podatków i opłat wprowadzić jeden tzw. podatek od negatywnych efektów zewnętrznych, znany także jako podatek Pigou (będący prostym uogólnieniem podatku od własności ziemi):

Wolno Ci założyć partię Pigou
Masz zwolenników?

>Wtedy to spalarnia odpadów zamiast przeznaczać większość środków na opłaty dla państwa i łapówki dla urzędasów, przeznaczy te środki na bezpośrednie wynagrodzenie negatywnych efektów zewnętrznych tym którym jej działalność szkodzi:


Przeczytaj co napisałem. Ultraliberał, który zbudował dom będzie protestował przeciwko budowie obok spalarni śmieci i stanie się nagle zwolennikiem PZP i żadne Pigou nie powstrzyma go przed protestowaniem

>>Nie ma monopolu na prowadzenie banków, zresztą nie ma już też monopolu na emisję pieniądza, wolno ci korzystać z BTC, który jest poza państwową emisją.
>Państwo monopolizuje już wszystko.
Ojeeeeeeeeeeeeeeeej , a ja jeszcze jabłek nie zebrałem z sadu, jeszcze z ćwierć tony na drzewach wisi. I jak ja to zbiorę bez łapówek i urzędników i monopolu...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Powinno być Ci jeszcze znane, że w praktyce nie założysz banku mając 50 złotych i wirtualne biuro

Dlaczego wymagany jest większy kapitał gdy bank miałby zajmować się jedynie prowadzeniem rachunków bieżących?

Twój argument o niewypłacalności względem klientów to jakiś żart, bo bank mógłby utrzymywać pełne pokrycie dla środków na rachunkach klientów ze środków, które ci klienci wcześniej wpłacili.

Byłby to jeden z niewielu banków utrzymujących pełną rezerwę, tym samym znacznie bardziej wiarygodny od wielu popularnych banków, nawet tych z kapitałem zakładowym liczonym w setkach milionów.

>Obsługą przelewów możesz się zająć nosząc sąsiadom druczki na pocztę a bieżącego rachunku nikt nie powierzy facetowi z 50 zł w kieszeni.

Obydwoje dobrze wiemy, że to jest tylko pretekst.

Ja bym nie zmuszał nikogo do wpłacania pieniędzy na rachunek w moim banku. Każdy sam mógłby ocenić jego wiarygodność i konkurencyjność pod względem świadczonej usługi.

>Naszych? Możemy?

To co do mnie piszesz nie wygląda na głos poparcia.

Wyraźnie jesteś za obecnym systemem i masz przy tym popleczników, z tego powodu nazywam go i będę go nazywał WASZYM systemem.

>Nie pochlebiaj sobie, jesteś nikim i nie zamiaruję Cię urządzać

I to jest właśnie sedno.

W waszym systemie, gdybym tylko miał odpowiednie układy polityczne, byłbym "kimś".

Czarneckiemu się świetnie powodziło dopóki władza się nie zmieniła.

>Ostrożnie ze słowami, bo niedługo napiszesz, że skoro ja sobie radzę to korumpuję.
>A przestępcze zarzuty wymagają dowodu, ochłoń zanim przekroczysz granicę

I pisze to ktoś kto nie jest w stanie pozwać HK, który to podaje swoje imię, nazwisko i adres zamieszkania na tacy?

Możesz mnie straszyć. Mam to gdzie światło nie dochodzi i będę dalej pisał co myślę.

Dla ułatwienia masz adres IP z którego zarejestrowałem się tu kilka lat temu:



>Powtórzę: nie możesz założyć banku nie dlatego, że przeszkadza Ci złe prawo, ale dlatego że nie masz kapitału i jakiekolwiek nie było prawo, banku nie założysz.

Bzdury, które wyjaśniłem już wcześniej wielokrotnie.

I tak mnie ostatecznie nie powstrzymacie.

Zamierzam otworzyć giełdę BTC i powiązany z nią własny bank zintegrowany z systemem SWIFT.

Pewnego dnia odnajdę sposób na ominięcie waszych regulatorów.

Nawet jeśli będę musiał to załatwiać przez kancelarie na Seszelach i Bahamach.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pewnego dnia odnajdę sposób na ominięcie waszych regulatorów.

Przy czym jeżeli wszyscy będą szukali sposobu na ominięcie zasad to po co te w ogóle istnieją?

Mam dla Ciebie propozycję.
Nie omijaj zasad tylko zmień je na właściwe.
Powiesz, że to nie możliwe, bo opór materii jest zbyt duży, a ja Ci odpowiem, że wszystko jest możliwe.

Każdy człowiek w końcu rozpozna to co jest dla niego dobre i co jest dla niego złe.

>Nawet jeśli będę musiał to załatwiać przez kancelarie na Seszelach i Bahamach.

Jestem wrogiem uznawania przez państwo polskie wszystkiego co ma miejsce w skrzynkach na listy na Szeszelach i Bahamach. Ktoś powie, że to co dzieje się w tamtejszych skrzynkach na listy jest ważne i poważne ale ja mam to w dupie.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Nawet jeśli będę musiał to załatwiać przez kancelarie na Seszelach i Bahamach.
>Jestem wrogiem uznawania przez państwo polskie wszystkiego co ma miejsce w skrzynkach na listy na Szeszelach i Bahamach.

Na pewno państwo polskie uznaje co się dzieje w tamtejszych skrzynkach, jeśli idzie o zgarnianie dochodu z działalności takich spółek (podatek od dochodów zagranicznej jednostki kontrolowanej). Dlatego zakładanie spółki offshore zwykle wiąże się ze zmianą rezydencji podatkowej osoby ją zakładającej.

Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.

No może poza sposobami opartymi o państwowe przywileje przyznawane w sposób wybiórczy i uznaniowy,
z których korzystają np. spółki działające w SSE z namaszczenia polskiego ministra do spraw gospodarki, z którym to biznesmeni mający te spółki zapewne pokątnie jadają obiady

.
szarley (54911 punktów)
>Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych
Z czego powinny być finansowane przeciwpowodziowe wały?
Kto powinien finansować edukację zdolnej młodzieży na lekarzy?

>i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.

Podpalanie i gwałt też?
Każde inne łamanie prawa?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Z czego powinny być finansowane przeciwpowodziowe wały?

Z kasy mieszkańców doliny żyjących przy rzece i czerpiących z rzeki. Ludzie gór nie powinni płacić za wały, skoro nic z rzeki nie mają.

>Kto powinien finansować edukację zdolnej młodzieży na lekarzy?

Rodzice dzieci. Wystarczy nie okradac ich ze wszystkiego, co z trudem na cudzym zarobią.

>>i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.
>
>Podpalanie i gwałt też?

Nie rozumiem jak gwałty i podpalenia miałby pomóc w walce z wrogimi człowiekowi podatkami od pracy?

Tak sobie rzuciłeś, w nadziei, że się przyklei?

>Każde inne łamanie prawa?

Wg mnie prawo jawnej i opodatkowanej własności powinniśmy chronic.
Z "prawem" do tajnej i nieopodatkowanej własności powinniśmy walczyć wszystkimi siłami.
szarley (54911 punktów)
Tjaaaa, a a Niemczech nie ma macierzyńskich urlopów i robotnik nie może pojechać do sąsiedniego miasta

Wytrzeźwiej
(I znajdź cytat z moich sów, który czyni ze mnie zwolennika lichwy)
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tjaaaa, a a Niemczech nie ma macierzyńskich urlopów i robotnik nie może pojechać do sąsiedniego miasta
>Wytrzeźwiej

Godni ludzie sami decydują o swoich urlopach i podróżach a nie że Pan pozwoli Pan zabierze i Pan da z tego co zabrał.

Podatki od pracy na cudzym to ewolucyjny następca pańszczyzny - zło!
23-10-2021 17:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Tjaaaa, a a Niemczech nie ma macierzyńskich urlopów i robotnik nie może pojechać do sąsiedniego miasta
>>Wytrzeźwiej
>Godni ludzie sami decydują o swoich urlopach i podróżach a nie że Pan pozwoli Pan zabierze i Pan da z tego co zabrał.

ZAPRZECZYŁEŚ istnieniu macierzyńskich urlopów
Sprostujesz to kłamstwo czy nadal będziesz uciekał w zmianę tematu przyznając że jesteś debilem?

Napisałeś, że najemnego robola nie stać na wycieczkę do sąsiedniego miasta, podaj więc posiadłości Soni, która wycieczkuje już na czwarty kontynent.

Znów nakłamałeś, a teraz uciekasz dowodząc że jesteś debilem

Napisałeś, że jestem zwolennikiem lichwy
jakiś cytat, czy znów udowadniasz, że jesteś człowieczkiem o godności psiego chuja?

Zażądałeś listy właścicieli spółdzielczego banku, podasz wydruk konta swojej żony i córki?
Podasz wydruki wszystkich swoich kont?

Zwolenniku jawności innych
Kłamco
Hipokryto
Głupcze

>Godni ludzie sami decydują o swoich urlopach
Kilka dni temu byłem w takiej sytuacji. Wsiadlem do pociągu i okazało się że... oboje konduktorzy wzięli urlop na żądanie. Cztery godziny zmarnowałem w pociągu i spóźniłem się na ostatni autobus, ponosząc koszta taksówki
>Godni ludzie sami decydują o swoich urlopach
Powiedz to peruwiańskiemu taksówkarzowi, kiedy będzie cię wiózł na lotnisko. Nie musisz zdążyć na samolot.

Jesteś debilem.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ZAPRZECZYŁEŚ istnieniu macierzyńskich urlopów
>Sprostujesz to kłamstwo czy nadal będziesz uciekał w zmianę tematu przyznając że jesteś debilem?

Napisałem, że matki nie stać, żeby samodzielnie sfinansować życie po urodzeniu dziecka, trzeba jej pomagać a trzeba jej pomagać, bo nie posiada wystarczających posiadłości do przetrwania okresu wychowania niemowlęcia, bo wszystko tylko dla starych i dominujących nad wszystkimi dziadów!

>Napisałeś, że najemnego robola nie stać na wycieczkę do sąsiedniego miasta, podaj więc posiadłości Soni, która wycieczkuje już na czwarty kontynent.

Tak było, kiedy byłem zdominowanym robolem najemnym zatrudnionym na czarno, na dziko, przez wasze agencje pracy tymczasowej.
Nie było mnie nawet stać na jedzenie więc chodzilem nieraz do pracy głodny.

Ja z tego wyszedłem inni ludzie tam zostali. Dlatego też tak bardzo nienawidzę waszego systemu stosunków społecznych i walczę z nim jak potrafię.

>Zażądałeś listy właścicieli spółdzielczego banku, podasz wydruk konta swojej żony i córki?
>Podasz wydruki wszystkich swoich kont?
>Zwolenniku jawności innych

Nie mam dostępu do cudzych kont jak być powinno.

To Ty naklamales, że właściciele banków są znani, jak widać nieznani.

To Ty naklamales, że państwo nie wpędza zwykłych ludzi w ramiona nikomu nieznanych kapitalistow ale wpędza.

Czytałem, że 500+ ma być wypłacane już tylko na rachunki bankowe w prywatnych bankach należących do nie wiadomo kogo.

Oni już tylko czekają.
23-10-2021 20:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>ZAPRZECZYŁEŚ istnieniu macierzyńskich urlopów
>>Sprostujesz to kłamstwo czy nadal będziesz uciekał w zmianę tematu przyznając że jesteś debilem?
>Napisałem, że matki nie stać, żeby samodzielnie sfinansować życie po urodzeniu dziecka, trzeba jej pomagać

Gówno prawda
Napisałeś, że matka natychmiast po urodzeniu dziecka musi wracać do pracy, żeby pracować na yacht właściciela, a "uzasadniłeś" to istnieniem sklepów, których istnieniu wcześniej zaprzeczyłeś

Napisałeś, że pracownicy pracują w ciemnych niedogrzanych pomieszczeniach od świtu do nocy a mieszkają w niedogrzanych piwnicach, tymczasem piszesz z wycieczki do Peru.

Napisałeś,że nie wolno ci chodzić chodnikami, nie wolno spotykać się z dziećmi

Napisałeś, że jestem zwolennikiem lichwy , bo jesteś człowiekiem u ujemnej godności wymyślającym poglądy rozmówcy

Napisałeś, że jestem wrogiem autorskich programów nauczania, choć nie byłeś na żadnej mojej lekcji.

Masz ujemną godność, skoro wymyślasz sobie rozmówcę

>>Napisałeś, że najemnego robola nie stać na wycieczkę do sąsiedniego miasta, podaj więc posiadłości Soni, która wycieczkuje już na czwarty kontynent.
>Tak było, kiedy byłem zdominowanym robolem najemnym zatrudnionym na czarno, na dziko, przez wasze agencje pracy tymczasowej.
Znów gówno prawda
Napisałeś, że pracowałeś przykuty do maszyny w dzień po zawale serca, bez dostępu do wody.

1 Napisałeś o najemnych "robolach" bez rozgraniczenia. Do dziś nie odpowiedziałeś na pytanie czy w twoim systemie najemny hutnik ma dostawać dotację jako "robol" czy płacić podatki jako właściciel domu
2 Nie mam żadnej agencji, to twój wymysł.
3 nie jestem twoją córką, nie zatrudniam "roboli" z agencji, żeby mi finansowali podróże po czterech kontynentach

>Nie było mnie nawet stać na jedzenie więc chodzilem nieraz do pracy głodny.
Znów gówno prawda
Pracowałeś na czarno na własne życzenie, uciekając przed alimentacyjnym obowiązkiem. Mogłeś być uczciwy
Byłeś "głodny" w luksiurnym mieszkaniu.

Skończ swoje konfabulacje, nikt w to nie wierzy

>>Zażądałeś listy właścicieli spółdzielczego banku, podasz wydruk konta swojej żony i córki?
>>Podasz wydruki wszystkich swoich kont?
>>Zwolenniku jawności innych
>Nie mam dostępu do cudzych kont jak być powinno.
Znów kłamstwo, tak jak z tajemnicą o sprzedaży twojej ziemi.
Ale ode mnie wymagasz listy udziałowców spółdzielni!

>To Ty naklamales, że właściciele banków są znani, jak widać nieznani.
Znam udziałowców Spółdzielczego banku, w którym mam udziały i konto.
Ty przeczysz istnieniu spółdzielni, napisałeś, że nie istnieją!
Lista udziałowców nie jest tajna przed odpowiednimi instytucjami i spółdzielcami, a jeśli ty chcesz wiedzieć, kto jest udziałowcem banku, to wykup udział w najbliższym banku i pójdź na walne
Najbliższy masz w Ośnie Lubuskim
Lenistwo nie pozwala?
Znów będziesz pipcył od rzeczy, że na polskich wsiach domy należą do wonowii a nie do gospodarzy?

>To Ty naklamales, że państwo nie wpędza zwykłych ludzi w ramiona nikomu nieznanych kapitalistow ale wpędza.
Jasne, sprzedaje w niewolę.
Nie wolno mieć konta w spółdzielczych bankach, za to ścinają głowę na Rynku

Podobnie jak ścięto dziennikarza, który ujawnił majątek Bezosa.
R.I.P.

>Czytałem, że 500+ ma być wypłacane już tylko na rachunki bankowe w prywatnych bankach należących do nie wiadomo kogo.
Doprawdy??????????
A co przedtem ćpałeś??
Udowodnisz kolejne swoje kłamstwo?

Teraz będzie ucieczka po łgarstwie Hamerlika

>Godni ludzie sami decydują o swoich urlopach
Powiedz to peruwiańskiemu taksówkarzowi, kiedy będzie cię wiózł na lotnisko. Nie musisz zdążyć na samolot.
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znów gówno prawda

>Pracowałeś na czarno na własne życzenie, uciekając przed alimentacyjnym obowiązkiem. Mogłeś być uczciwy

Ta, no i o czym tu z Tobą rozmawiać?
Jesteś mi wrogiem ot co.

Nie licz na podporządkowanie się waszym "prawom".

Nie może być o tym w ogóle mowy.
Nigdy nie podporządkuje się mojemu wrogowi.
szarley (54911 punktów)
Ucieczka, jak zwykle

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ucieczka, jak zwykle

Żadna ucieczka tylko zwykły akt nienawiści w obliczu wrogiego mi człowieka, który próbuje ponizyc mnie i zdominować.

Moja cierpliwość dla Ciebie powoli kończy się.

Ty nie prowadzisz żadnej rozmowy ze mną.

Nie dam Ci się łatwo zniszczyć, na to nie licz i niczego Ci nie zapomnę.
24-10-2021 19:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Każde twoje słowo to kłamstwo w celu manipulacji
Dlatego liżesz jaja Bezosowi i szefom wonowii, udając, że bronisz przed nimi emerytów, którzy mają na ciebie płacić podatki

Jesteś zwolennikiem jawności mienia , ale nei dotyczy HAmerlika jego żony i córki

Chcesz mój adres, ale adres Hamerlikowny i jej pracy jest tajny

Żałosny śmieszny hipokryciu, na którego nasrać nie warto

Ciebie się nie da poniżyć, bo masz ujemną godność.

>>Ucieczka, jak zwykle
>Żadna ucieczka tylko zwykły akt nienawiści w obliczu wrogiego mi człowieka, który próbuje ponizyc mnie i zdominować.
...cytując twoje słowa

Napisałeś DEBILU, że "robola" bez mienia nie stać wyjazd do sąsiedniego miasta
Sonia jest w Peru
Jest właścicielką?
Aaaaaa tajemnica!!!!!

Napisałeś DEBILU, że 500+ ma być wypłacane już tylko na rachunki bankowe w prywatnych bankach należących do nie wiadomo kogo.

UDOWODNIJ, że nie wolno brać 500+ na konto w spółdzielczym banku
Kłamco!

Napisałeś, DEBILU, że matka natychmiast po porodzie musi iść do pracy, że nie ma macierzyńskich urlopów
KŁAMIESZ CIULU!

Napisałeś DEBILU, że w Berlinie robotnicy mieszkają w niedogrzanych piwnicach
KŁAMIESZ NACHLANY CIULU!

Napisałeś DEBILU że w Berlinie pracowałeś w oparach toksyn w dzień po zawale serca przykuty do maszyny bez wody
KŁAMIESZ NAJARANY CIULU!

to TY DEBILU to pisałeś

Masz rację. ośmieszam ciula z chlewa cytując jego słowa

Co napisałem o lichwie?
Ucieczka.

Każdy twój wpis robi z ciebie idiotę o ujemnej godności

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-10-2021 21:22 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Proponuję wystopuj trochę, bo znowu Ci odbija palma i zaraz będziesz w amoku.

Nie będę w ten sposób z nikim rozmawiał.

Popatrz co z ludzi robi zwykły anonimowy nick internetowy, w kogo ich zmienia. Nigdy tak nie odzywałbys się, gdybyś pod swoimi słowami musiał podpisać się własnym nazwiskiem.

To samo robią z ludzi tajne wybory i tajny kapitał.

Tajne wybory, tajny kapitał, tajna tożsamość w necie to wyzwalacze wielkiego ZŁA w ludziach, czego sam jesteś doskonałym przykładem.

Moglbys być dobrym człowiekiem ale przez warunki społeczne jakie stworzyliście jesteś złym człowiekiem.

Okazja czyni złodzieja.
25-10-2021 06:18 
 Ocena-1 na 1
szarley (54911 punktów)
Napisałeś DEBILU, że "robola" bez mienia nie stać wyjazd do sąsiedniego miasta
Sonia jest w Peru
Jest właścicielką?
Aaaaaa tajemnica!!!!!

Napisałeś DEBILU, że 500+ ma być wypłacane już tylko na rachunki bankowe w prywatnych bankach należących do nie wiadomo kogo.

UDOWODNIJ, że nie wolno brać 500+ na konto w spółdzielczym banku
Kłamco!

Napisałeś, DEBILU, że matka natychmiast po porodzie musi iść do pracy, że nie ma macierzyńskich urlopów
KŁAMIESZ CIULU!

Napisałeś DEBILU, że w Berlinie robotnicy mieszkają w niedogrzanych piwnicach
KŁAMIESZ NACHLANY CIULU!

Napisałeś DEBILU że w Berlinie pracowałeś w oparach toksyn w dzień po zawale serca przykuty do maszyny bez wody
KŁAMIESZ NAJARANY CIULU!

Kłamiesz Krystkonie, Krystynoback Chudy ryśku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-10-2021 14:42 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>KŁAMIESZ NAJARANY CIULU!
>Kłamiesz Krystkonie, Krystynoback Chudy ryśku

Powtórzę pytanie, skoro wasz świat taki dobry jest i sprawiedliwy to dlaczego chcecie taic kapitały?

Dlaczego państwo ma egzekwować z przemocą utajniona i nieopodatkowana własność?

Co się z tym wszystkim kryje?

Jaki perfidny względem drugiego człowieka macie plan?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jaki perfidny względem drugiego człowieka masz plan, to ja wiem:
"Nic nie robić, ale korzystać z pracy innych" .

> skoro wasz świat taki dobry jest i sprawiedliwy
> to dlaczego chcecie taic kapitały?

Odpowiedź na to pytanie jest tożsama z powodem, dla jakiego taisz:
a) poziom swoich długów
b) cenę zbycia działki
c) treść swojej rozmowy z córką o zaległych alimentach na nią
d) strukturę firmy córki, jej dochody i kapitał

Pomyśl chwilę a wszystko stanie się jasne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
26-10-2021 16:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>KŁAMIESZ NAJARANY CIULU!
>>Kłamiesz Krystkonie, Krystynoback Chudy ryśku
>Powtórzę pytanie, skoro wasz świat taki dobry jest i sprawiedliwy

Odpowiem pytaniem: Kto twierdzi, że "nasz" świat jest dobry i sprawiedliwy?
Pewnie debilu zechcesz przypisać te słowa mnie, ale cytatu nie znajdziesz

PODOBNIE JAK CZŁOWIECZKU O UJEMNEJ GODNOŚCI NAPISAŁEŚ, ŻE JESTEM ZWOLENNIKIEM LICHWY
cytat proszę !

>to dlaczego chcecie taic kapitały?
To znowu pytanie nie do mnie
ja nie taję TY taisz.
Zapytaj o tajenie Hamerlika
Potem zapytaj Hamerlikovą i wyjaw jej konto
Potem wyjaw konto Soni
Nie?
To masz kogo zapytać dlaczego tają

>Dlaczego państwo ma egzekwować z przemocą utajniona i nieopodatkowana własność?
Dlaczego Ziemia jest płaska?
Ile razy trzeba ciulowi powtarzać przykład policjanta ścigającego przestępce?
A ciul odczeka kilka tygodni i wraca do mantry
Potrafisz RAZ przeczytać co się do ciebie pisze??


>Co się z tym wszystkim kryje?
Gówno w twoim mózgu, gówno które nie stara się nawet zrozumieć. że jest gównem kłamcy i hipokryty

>Jaki perfidny względem drugiego człowieka macie plan?
Żaden debilu, to tylko twoje urojenie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.

Też jestem zagorzałym wrogiem podatku od pracy zwanego dochodowym.

Również podatku od konsumpcji zwanego manipulatywnie od wartości dodanej, podobnież akcyzy.

Jestem za to gorącym zwolennikiem podatku od własności, który w zasadniczej części powinien być dochodem najemników bez mienia a w pozostałej budżetem państwa, o którym decydują wyłącznie płatnicy podatku.

Podatek od pracy i konsumpcji to ewolucyjny następca pańszczyzny.

W kółko kręcimy się w okół tych samych koncepcji i idei Panów.
szarley (54911 punktów)
>Twój argument o niewypłacalności względem klientów to jakiś żart, bo bank mógłby utrzymywać pełne pokrycie dla środków na rachunkach klientów ze środków, które ci klienci wcześniej wpłacili.
Powtórzę, nikt nie powierzy bieżącego rachunku "bankowi" z kapitałem 50 zł

>>Ostrożnie ze słowami, bo niedługo napiszesz, że skoro ja sobie radzę to korumpuję.
>>A przestępcze zarzuty wymagają dowodu, ochłoń zanim przekroczysz granicę
>I pisze to ktoś kto nie jest w stanie pozwać HK, który to podaje swoje imię, nazwisko i adres zamieszkania na tacy?
Hamerlik sprostował swoje kłamstwo, nie mam powodu go pozywać

>I tak mnie ostatecznie nie powstrzymacie.
>Zamierzam otworzyć giełdę BTC i powiązany z nią własny bank zintegrowany z systemem SWIFT.
Powodzenia

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Hamerlik sprostował swoje kłamstwo, nie mam powodu go pozywal

Od wielu lat już nie kłamie.
Nie mam takiej potrzeby.
Wszystko czego potrzebuje osiągnę bez kłamstw.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Twój argument o niewypłacalności względem klientów to jakiś żart, bo bank mógłby utrzymywać pełne pokrycie dla środków na rachunkach klientów ze środków, które ci klienci wcześniej wpłacili.
>Powtórzę, nikt nie powierzy bieżącego rachunku "bankowi" z kapitałem 50 zł

Nie strugaj wariata. 50 zł to nie kapitał na wypłaty dla klientów tylko środki przeznaczone na pierwszy miesiąc utrzymania infrastruktury potrzebnej do rozpoczęcia podstawowej działalności (wirtualne biuro, serwer, darmowy silnik serwisu do obsługi klientów).

Zabezpieczeniem środków wpłaconych na konta prowadzone przez bank byłyby te właśnie środki, stanowiące pełną rezerwę. Bank nie utrzymywałby się z lichwy, a z prowizji od pośrednictwa w realizacji płatności w ramach systemu bankowego.

Twierdzisz bez dowodu, że nikt nie korzystałby z pośrednictwa mojego banku, jeśli nie założę go z kapitałem zakładowym 5 mln EUR.

A ja Ci podam dowody, że znaleźliby się klienci do korzystania z usług takiego banku bez względu na obecność lub nie milionowego kapitału zakładowego (który zresztą jak wcześniej podkreślałem, nic nie mówi o wypłacalności spółki).

Istnieje znaczny popyt na usługi pośrednictwa w rozliczeniach międzybankowych wśród niektórych grup klientów, w szczególności wśród instytucji zajmujących się obrotem na rynku BTC (giełdy, kantory, animatorzy rynku). Większość obecnie istniejących banków nie chce współpracować z takimi podmiotami, ponieważ w rozwoju działalności wokół BTC widzą zagrożenie dla swojego monopolu.

Wiem to z własnych doświadczeń, ponieważ sam prowadzę firmę zajmującą się obrotem na rynku kryptowalut i byłbym zainteresowany współpracą z bankiem przychylnym takiej działalności (nawet gdyby jego kapitał zakładowy nie wynosił 5 mln EUR).

.
szarley (54911 punktów)
>Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych
Z czego powinny być finansowane przeciwpowodziowe wały?
Kto powinien finansować edukację zdolnej młodzieży na lekarzy?

>i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.

Podpalanie i gwałt też?
Każde inne łamanie prawa

Powtórzę, nikt nie powierzy bieżącego rachunku "bankowi" z kapitałem 50 zł

>Nie strugaj wariata. 50 zł to nie kapitał na wypłaty dla klientów tylko środki przeznaczone na pierwszy miesiąc utrzymania infrastruktury potrzebnej do rozpoczęcia podstawowej działalności (wirtualne biuro, serwer, darmowy silnik serwisu do obsługi klientów).
OK

>Zabezpieczeniem środków wpłaconych na konta prowadzone przez bank byłyby te właśnie środki, stanowiące pełną rezerwę. Bank nie utrzymywałby się z lichwy, a z prowizji od pośrednictwa w realizacji płatności w ramach systemu bankowego.

Więc wyjaśnij, jak mam w Twoim banku zapłacić ZUK-owi za wywóz śmieci
Mam konto w banku A, ZUK w banku B, za przelew płacę 50 groszy

Wyjaśnij jak mam w Twoim banku zapłacić za wodę, Wodociągi mają konto w tym, samym banku co ja, koszt przelewu 0 zł

>Twierdzisz bez dowodu, że nikt nie korzystałby z pośrednictwa mojego banku, jeśli nie założę go z kapitałem zakładowym 5 mln EUR.
Chyba nie do końca poradzisz wytłumaczyć na czym ma polegać działanie tego banku

>Wiem to z własnych doświadczeń, ponieważ sam prowadzę firmę zajmującą się obrotem na rynku kryptowalut i byłbym zainteresowany współpracą z bankiem przychylnym takiej działalności (nawet gdyby jego kapitał zakładowy nie wynosił 5 mln EUR).
... i skorumpowani urzędnicy i politycy Ci w tym przeszkadzają?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

Po co dublujesz swoje wypowiedzi? Myślisz, że ich nie widzę i nie zamierzam na nie odpisać. Nie jestem na emeryturze i nie mam czasu z gumy. Codziennie pracuję nad swoją firmą do późnych godzin nad ranem.

>>Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych
>Z czego powinny być finansowane przeciwpowodziowe wały?

Wrodzone poczucie sprawiedliwości mówi, że zawłaszczanie ziemi wymaga rekompensaty na rzecz społeczeństwa w postaci opłaty (którą możesz równie dobrze nazywać "podatkiem"), z której m.in. można sfinansować inwestycje publiczne.

Pisałem już o opłacie od generowania negatywnych efektów zewnętrznych w większości zwracanej na konta obywateli w postaci dywidendy proporcjonalnej do obciążenia skutkami tych efektów.

Te środki częściowo mogłyby zostać przeznaczone na realizacje inwestycji publicznych, co do których wszyscy wyraziliby zgodę, np. na budowę wału.

>Kto powinien finansować edukację zdolnej młodzieży na lekarzy?

Wolny rynek na pewno znajdzie jakieś efektywne rozwiązanie, nie musisz się o to martwić. Może po prostu rodzice, a jeśli ich nie stać prywatne firmy działające jak fundusze venture capital albo aniołowie biznesu?

Jeżeli edukacja lekarzy prowadzona na państwowych uczelniach jest rzeczywiście tak bardzo potrzebna i wystarczająco efektywna, żeby zrekompensować jej koszty, z pewnością znajdą się prywatni inwestorzy gotowi przejąć funkcje państwa w tym zakresie.

Jeżeli nie, to finansowanie jej ze środków publicznych zamiast z kieszenie prywatnych inwestorów niczego w tej kwestii nie zmieni (poza tym, że strata zostanie rozłożona pomiędzy wszystkich obywateli zamiast pomiędzy relatywnie niewielką liczbę bogatych prywatnych inwestorów).

Mamy też możliwość zaciągania pożyczek. Trzeba pamiętać, że jeżeli lekarze samodzielnie finansowaliby swoją edukację, to (przy zachowanym popycie) ich wynagrodzenie musiałoby wzrosnąć, w przybliżeniu o koszt spłaty zaciągniętych zobowiązań na poczet zdobycia wykształcenia.

Można mieć wątpliwości czy na wolnym rynku pacjenci zaakceptują cenę wyższą o koszty kształcenia lekarzy i popyt się utrzyma. Innymi słowy, czy tak duże nakłady na kształcenie lekarzy, jakie teraz ponosi państwo, są z punktu widzenia zwykłych pacjentów opłacalne? Czy pacjenci nie woleliby swoich ciężko zarobionych pieniędzy w większym stopniu przeznaczyć np. na wycieczki (i tym samym zmusić część najmniej efektywnych lekarzy do przekwalifikowania się na przewodników turystycznych albo właścicieli hoteli)?

Na te pytania żaden centralny planista nie da wiarygodnej odpowiedzi (rzeczywistość jest zbyt skomplikowana). Tylko wolny rynek, na którym pacjenci zagłosują własnym portfelem, może to rozstrzygnąć. Niestety w tej chwili koszty kształcenia lekarzy nie są ujawnione w cenach rynkowych usług medycznych, tylko ukryte w publicznym budżecie. Przez to pacjent nie może podjąć indywidualnej decyzji czy koszty te rekompensują mu zysk z nabytej usługi, co zaburza efektywność rynku.

>>i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.
>Podpalanie i gwałt też?
>Każde inne łamanie prawa

Każde zgodne z prawem naturalnym. Podpalenia i gwałty ogólnie rzecz biorąc, nie są zgodne z prawem naturalnym, no chyba, że stanowią po prostu odwet za takie samo lub porównywalne działanie.

>Powtórzę, nikt nie powierzy bieżącego rachunku "bankowi" z kapitałem 50 zł

To jest twierdzenie podane bez dowodu. Co więcej ja wskazałem kontrdowód na twierdzenie przeciwne.

>>Zabezpieczeniem środków wpłaconych na konta prowadzone przez bank byłyby te właśnie środki, stanowiące pełną rezerwę. Bank nie utrzymywałby się z lichwy, a z prowizji od pośrednictwa w realizacji płatności w ramach systemu bankowego.
>Więc wyjaśnij, jak mam w Twoim banku zapłacić ZUK-owi za wywóz śmieci
>Mam konto w banku A, ZUK w banku B, za przelew płacę 50 groszy

Normalnie jak w każdym innym banku. Składasz dyspozycje przelewu poprzez serwis internetowy i gdy odbiorcą jest właściciel rachunku prowadzonego w innym polskim banku, zlecenie zostaje zrealizowane za pośrednictwem systemu KIR.

Jednak żeby moja firma mogła podłączyć się do systemu KIR, to musi uzyskać w waszym nadzorze finansowym status banku. Przywilej tylko dla wybranych.

>Wyjaśnij jak mam w Twoim banku zapłacić za wodę, Wodociągi mają konto w tym, samym banku co ja, koszt przelewu 0 zł

Ciekawe czy przelewy SORBNET na kwoty powyżej 1 mln zł też kosztują 0 zł.

Zrozum jedno, nie jesteś pępkiem świata. Oferta mojego banku nie byłaby skierowana do dziadków chcących robić opłaty za wodociągi, tylko do grupy podmiotów z sektora rynku kryptowalut, potrzebujących stabilnego połączenia z systemem bankowym (po to, aby zapewnić płynność wymiany KRYPTO/FIAT) i często obracającymi milionami EUR miesięcznie.

>>Wiem to z własnych doświadczeń, ponieważ sam prowadzę firmę zajmującą się obrotem na rynku kryptowalut i byłbym zainteresowany współpracą z bankiem przychylnym takiej działalności (nawet gdyby jego kapitał zakładowy nie wynosił 5 mln EUR).
>... i skorumpowani urzędnicy i politycy Ci w tym przeszkadzają?

Tak, gdyby system prawny dawał swobodę działalności bankowej to wskutek konkurencji banki musiałyby dostosować się do potrzeb klientów. Gdy działają z pozycji monopolisty, to oni dyktują zasady.

.
20-10-2021 21:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Po co dublujesz swoje wypowiedzi? Myślisz, że ich nie widzę i nie zamierzam na nie odpisać.
Tak właśnie myślałem

>>>Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek podatków od dochodów osób fizycznych i prawnych
>>Z czego powinny być finansowane przeciwpowodziowe wały?
>Wrodzone poczucie sprawiedliwości mówi, że zawłaszczanie ziemi wymaga rekompensaty na rzecz społeczeństwa w postaci opłaty (którą możesz równie dobrze nazywać "podatkiem"), z której m.in. można sfinansować inwestycje publiczne.
A ja pytam o przeciwpowodziowe wały, które chronią życie, zdrowie i skromne majętności tych, którzy niczego nie zawłaszczyli.

Nie próbuj definiować tego co jest wrodzone.

>Pisałem już o opłacie od generowania negatywnych efektów zewnętrznych w większości zwracanej na konta obywateli w postaci dywidendy proporcjonalnej do obciążenia skutkami tych efektów.
Pisz po polsku

>>Kto powinien finansować edukację zdolnej młodzieży na lekarzy?
>Wolny rynek na pewno znajdzie jakieś efektywne rozwiązanie, nie musisz się o to martwić.
Już znalazł! Podałem przykład Chile, w którym w pełni urynkowiono studia i dziś z Kuby sprowadza się nie tylko lekarzy, ale wykładowców na medyczne uczelnie

>Może po prostu rodzice, a jeśli ich nie stać prywatne firmy działające jak fundusze venture capital albo aniołowie biznesu?
Janko Muzykant się kłania, co dostał od aniołów?

>Jeżeli edukacja lekarzy prowadzona na państwowych uczelniach jest rzeczywiście tak bardzo potrzebna i wystarczająco efektywna, żeby zrekompensować jej koszty, z pewnością znajdą się prywatni inwestorzy gotowi przejąć funkcje państwa w tym zakresie.
Podałem przykład Chile

>Mamy też możliwość zaciągania pożyczek. Trzeba pamiętać, że jeżeli lekarze samodzielnie finansowaliby swoją edukację, to (przy zachowanym popycie) ich wynagrodzenie musiałoby wzrosnąć, w przybliżeniu o koszt spłaty zaciągniętych zobowiązań na poczet zdobycia wykształcenia.
I dlatego masowo z Chile wyjeżdżali, żeby spłacić pożyczki. O dochodach lekarza na wolnym rynku nie decyduje stan zdrowia pacjenta, ale stan jego portfela

>Można mieć wątpliwości czy na wolnym rynku pacjenci zaakceptują cenę wyższą o koszty kształcenia lekarzy i popyt się utrzyma.
Nie utrzymał się, przyczyną było wolnorynkowe materialne rozwarstwienie społeczeństwa.

>Tylko wolny rynek, na którym pacjenci zagłosują własnym portfelem, może to rozstrzygnąć.
Jeśli mają odpowiednio pełny portfel.

Rzecz dotyczy nie tylko medycznych studiów. Wolny rynek czyni je dostępnymi dla młodzieży bogatej, a nie zdolnej i pracowitej (to nie są zbiory rozłączne) co powoduje upadek poziomu nauki.

>>>i każdy sposób ich uniknięcia (nawet z pomocą systemów prawnych innych państw) jest przeze mnie mile widziany.
>>Podpalanie i gwałt też?
>>Każde inne łamanie prawa
>Każde zgodne z prawem naturalnym.
Gwałt jest w pełni naturalny

Silny zjada słabego, to i wyryćkać go może. prawo naturalne

>>>Zabezpieczeniem środków wpłaconych na konta prowadzone przez bank byłyby te właśnie środki, stanowiące pełną rezerwę. Bank nie utrzymywałby się z lichwy, a z prowizji od pośrednictwa w realizacji płatności w ramach systemu bankowego.
>>Więc wyjaśnij, jak mam w Twoim banku zapłacić ZUK-owi za wywóz śmieci
>>Mam konto w banku A, ZUK w banku B, za przelew płacę 50 groszy
>Normalnie jak w każdym innym banku. Składasz dyspozycje przelewu poprzez serwis internetowy i gdy odbiorcą jest właściciel rachunku prowadzonego w innym polskim banku, zlecenie zostaje zrealizowane za pośrednictwem systemu KIR.
Mój bank bierze za przelew 50 groszy. Za przelew do Twojego banku też weźmie 50 groszy, a Ty musisz też mieć zysk, więc z czego go weźmiesz?

>Jednak żeby moja firma mogła podłączyć się do systemu KIR, to musi uzyskać w waszym
Nie krystkoń

>>Wyjaśnij jak mam w Twoim banku zapłacić za wodę, Wodociągi mają konto w tym, samym banku co ja, koszt przelewu 0 zł
>Ciekawe czy przelewy SORBNET na kwoty powyżej 1 mln zł też kosztują 0 zł.
Nie wiem,ale nie odpowiedziałeś na żaden z moich przykładów

>Zrozum jedno, nie jesteś pępkiem świata.
Nie krystkoń

>Oferta mojego banku nie byłaby skierowana do dziadków chcących robić opłaty za wodociągi,
Mam nadzieję, że dożyjesz sędziwego wieku

>>>Wiem to z własnych doświadczeń, ponieważ sam prowadzę firmę zajmującą się obrotem na rynku kryptowalut i byłbym zainteresowany współpracą z bankiem przychylnym takiej działalności (nawet gdyby jego kapitał zakładowy nie wynosił 5 mln EUR).
>>... i skorumpowani urzędnicy i politycy Ci w tym przeszkadzają?
>Tak, gdyby system prawny dawał swobodę działalności bankowej to wskutek konkurencji banki musiałyby dostosować się do potrzeb klientów. Gdy działają z pozycji monopolisty, to oni dyktują zasady.

Coś krętaczysz studenciku.
Masz tę firmę obracającą kryptopaciorkami czy Ci nie wolno?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>A ja pytam o przeciwpowodziowe wały, które chronią życie, zdrowie i skromne majętności tych, którzy niczego nie zawłaszczyli.

To skąd właściciele ziemscy ją mają, jeśli jej początkowo nie zawłaszczyli (lub nie kupili od tych, którzy to zrobili ponosząc tym samym współodpowiedzialność)? Przecież sami jej nie wyprodukowali.

Przywilej własności ziemskiej to kolejny nadawany przez państwo przywilej, którego nie akceptuję i nigdy nie zaakceptuję.

>Już znalazł! Podałem przykład Chile, w którym w pełni urynkowiono studia

Czego to dowodzi?

Jeżeli kubańscy komuniści są tak głupi, że finansują za friko lekarzy i wykładowców innym krajom, to wolnorynkowcy z Chile to wykorzystują.

Jest to tylko dowód na to, że wolny rynek zawsze znajduje optymalne pod względem kosztów rozwiązanie.

>i dziś z Kuby sprowadza się nie tylko lekarzy, ale wykładowców na medyczne uczelnie

Nikt ich na siłę nie "sprowadza", zapewne sami masowo uciekają z komunu szukając lepszego życia na wolnym rynku.

Z tego przykładu nie wynika, że gdyby nie Kuba to na wolnym rynku zabrakłoby lekarzy.

Jeżeli nie dałoby się tanio importować lekarzy z krajów komunistycznych to wolny rynek po prostu przestawiłby się na lokalną produkcje (ceny usług medycznych wzrosłyby do wystarczającego poziomu, aby zrekompensować koszt kształcenia).

>Janko Muzykant się kłania, co dostał od aniołów?

To są bajki dla dzieci, a my rozmawiamy o rzeczywistości i faktach.

>Podałem przykład Chile

Non Sequitur.

>Jeśli mają odpowiednio pełny portfel.

Będą mieli w portfelu pieniądze, które teraz państwo zabiera pod pretekstem kształcenia lekarzy. I jeszcze zostanie spora nadwyżka, bo utrzymanie państwowej biurokratycznej machiny też sporo kosztuje.

>Rzecz dotyczy nie tylko medycznych studiów. Wolny rynek czyni je dostępnymi dla młodzieży bogatej, a nie zdolnej i pracowitej (to nie są zbiory rozłączne) co powoduje upadek poziomu nauki.

Najlepsze uczelnie wyższe i najwyższy poziom nauki jest w USA, gdzie szkolnictwo jest prywatne.

>Mój bank bierze za przelew 50 groszy. Za przelew do Twojego banku też weźmie 50 groszy, a Ty musisz też mieć zysk, więc z czego go weźmiesz?

Po pierwsze najwidoczniej nie wiesz, że prowizja może zostać pobrana również przez bank odbiorcy (np. tryb przelewu SHA lub BEN w SWIFT).

Po drugie nawet gdyby prowizje od transakcji pobierane były jedynie przez bank nadawcy, to środki wpłacone na rachunek w banku w pewnym momencie muszą zostać przekazane dalej i wtedy zostaną obciążone prowizją.

Do tego dochodzą opłaty stałe za prowadzenie rachunku (standard w przypadku rachunków dla firm).

>Masz tę firmę obracającą kryptopaciorkami czy Ci nie wolno?

Dla swojej polskiej spółki musiałem otwierać konto w niemieckim Fidor Banku.

Umowa z Fidor Bankiem nie jest wieczysta tylko możliwa do natychmiastowego wypowiedzenia dla każdej ze stron, a ja nie mam żadnej solidnej alternatywy.

Każdy bank może wypowiedzieć umowę pod dowolnym pretekstem. Na rachunku w polskim banku (który jest mi potrzebny do rozliczeń z administracją) nie wykonuję żadnych operacji związanych z rzeczywistą działalnością, bo bym ten rachunek bardzo szybko stracił.

.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Jeżeli kubańscy komuniści są tak głupi, że finansują za friko lekarzy i wykładowców innym >krajom, to wolnorynkowcy z Chile to wykorzystują.
>

To w Chile jest wolny rynek??
Pierwszy raz o tym słyszę.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Jeżeli kubańscy komuniści są tak głupi, że finansują za friko lekarzy i wykładowców innym >krajom, to wolnorynkowcy z Chile to wykorzystują.
>>
>To w Chile jest wolny rynek??
>Pierwszy raz o tym słyszę.

Mój rozmówca tak twierdzi, dlaczego miałby kłamać? Nie znam obecnego systemu prawnego Chile, być może mój rozmówca pije do Pinocheta?

pl.wikipedia.org/wiki/Chilijski_cud

Jednak tak jak napisałem wcześniej, nawet gdyby w Chile był wolny rynek, imigracja lekarzy nie dowodzi niedoskonałości wolnego rynku, tylko czegoś dokładnie przeciwnego (rynek zawsze wybiera optymalne rozwiązanie dla problemu pozyskania zasobów).

Nie zamierzam roztrząsać czy w Chile jest / był wolny rynek. Nie obchodzi mnie to i nie ma to znaczenia dla istoty sprawy. Dyskusja o BTC stała się już wystarczająco wielowątkowa.

.
22-10-2021 10:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>A ja pytam o przeciwpowodziowe wały, które chronią życie, zdrowie i skromne majętności tych, którzy niczego nie zawłaszczyli.
>To skąd właściciele ziemscy ją mają, jeśli jej początkowo nie zawłaszczyli (lub nie kupili od tych, którzy to zrobili ponosząc tym samym współodpowiedzialność)? Przecież sami jej nie wyprodukowali.

1 Przeciwpowodziowe wały chronią także tych, którzy żadnych zasobów nie posiadają, np przed utonięciem
2 Pojedź w Syberię, wyrąb kawałek tajgi i uprawiaj, Zawłaszczyłeś?
3 Masz firmę, która (zapewne tak jak moja) składa się z komputera i niczego więcej. Wg Ciebie podatki mają płacić ci, którzy mają ziemię. Napisz po prostu Podatki na ochronę mojego komputera mają płacić inni. Tak jest uczciwiej

>Przywilej własności ziemskiej to kolejny nadawany przez państwo przywilej, którego nie akceptuję i nigdy nie zaakceptuję.
A po polsku? Dajesz sobie prawo wchodzenia w cudzy zasiew?
Ziemia powinna być wspólna czy jak?

>>Już znalazł! Podałem przykład Chile, w którym w pełni urynkowiono studia
>Czego to dowodzi?
Że wolny rynek nie zawsze dobrze zaspokaja potrzeby ludzi

>Jeżeli kubańscy komuniści są tak głupi, że finansują za friko lekarzy i wykładowców innym krajom, to wolnorynkowcy z Chile to wykorzystują.
Kubańscy komuniści są na tyle mądrzy, że zadbali o wykształcenie swoich lekarzy (także w Europie). Teraz ci lekarze pracują w Chile, podatki płacąc na Kubie

>>i dziś z Kuby sprowadza się nie tylko lekarzy, ale wykładowców na medyczne uczelnie
>Nikt ich na siłę nie "sprowadza", zapewne sami masowo uciekają z komunu szukając lepszego życia na wolnym rynku.

Zerowa wiedza + ideologia = wiedza ujemna

>Z tego przykładu nie wynika, że gdyby nie Kuba to na wolnym rynku zabrakłoby lekarzy.
To dlaczego zabrakło? I to nie lekarzy, ale nawet uniwersyteckich nauczycieli medycyny?

Bo wolny rynek dopuścił do medycznych studiów więcej głąbów, niż wymagające egzaminy.
Na wolnym rynku nie trzeba mieć wiedzy żeby się dostać na studia, trzeba zapłacić i wystarczy zapłacić

>>Janko Muzykant się kłania, co dostał od aniołów?
>To są bajki dla dzieci, a my rozmawiamy o rzeczywistości i faktach.
Sienkiewicz był dość dobrym obserwatorem rzeczywistości

>>Jeśli mają odpowiednio pełny portfel.
>Będą mieli w portfelu pieniądze, które teraz państwo zabiera pod pretekstem kształcenia lekarzy.
Byłem, widziałem, nie zadziałało

>>Rzecz dotyczy nie tylko medycznych studiów. Wolny rynek czyni je dostępnymi dla młodzieży bogatej, a nie zdolnej i pracowitej (to nie są zbiory rozłączne) co powoduje upadek poziomu nauki.
>Najlepsze uczelnie wyższe i najwyższy poziom nauki jest w USA, gdzie szkolnictwo jest prywatne.

1 Istnieją także uczelnie publiczne,
2 Istnieje finansowany z podatków stypendialny system

>>Mój bank bierze za przelew 50 groszy. Za przelew do Twojego banku też weźmie 50 groszy, a Ty musisz też mieć zysk, więc z czego go weźmiesz?
>Po pierwsze najwidoczniej nie wiesz, że prowizja może zostać pobrana również przez bank odbiorcy (np. tryb przelewu SHA lub BEN w SWIFT).
Nie wiem, pewnie może, ale ja tego nie płacę
Nie poradzisz mi wskazać źródła zysku Twojego banku na najprostszym przykładzie przelewu za wodę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>>3 Masz firmę, która (zapewne tak jak moja) składa się z komputera i niczego więcej.

Cała infrastruktura mojej firmy znajduje się w Ameryce Północnej na przedmieściach Montrealu.

Co miesiąc moja firma opłaca faktury między innymi za ochronę znajdujących się tam serwerów.

Mam dodatkowo płacić polskiemu rządowi tylko dlatego, że moja firma ma tutaj wirtualne biuro?

Niedługo się to skończy, bo przeniosę siedzibę za granice!

Wirtualne biuro zresztą też nie jest moje i jest wynajmowane wyłącznie na potrzeby przyjmowania papierów od urzędasów (mi ono nie jest do szczęścia potrzebne tylko wam).

>>Wg Ciebie podatki mają płacić ci, którzy mają ziemię.

Bardzo chętnie sam bym zapłacił za to, co jest mi potrzebne do życia, gdyby tylko właściciele ziemscy zapłacili mi za zajęte przez nich udziały w ziemi.

Ziemia stanowi wspólne dziedzictwo. Nikt nie ma prawa zajmowania jej z wykluczeniem innych i bez rekompensaty.

>>Napisz po prostu Podatki na ochronę mojego komputera mają płacić inni. Tak jest uczciwiej

Haha

Państwowi funkcjonariusza "chroniący" komputer Latowskiego:



Zapłaciłem za sejf, w którym przechowuję swojego laptopa.

Sam sprzęt nie jest dla mnie na tyle cenny, abym chciał inwestować coś więcej w jego ochronę, a dane na dysku są w całości szyfrowane.

Rozumiem, że chociaż międzynarodową ochronę patentową produkowanego przeze mnie oprogramowania mam zapewnioną w podatku czy jednak to co piszesz to po prostu wierutne bzdury?

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zapłaciłem za sejf, w którym przechowuję swojego laptopa.
>Sam sprzęt nie jest dla mnie na tyle cenny, abym chciał inwestować coś więcej w jego ochronę, a dane na dysku są w całości szyfrowane.

Odpowiednią wersję Linuxa możesz uruchomić bez dysku twardego na bazie pamięci operacyjnej i zalogować się do sieci, bez żadnych śladów na sprzęcie o ile zostanie przerwane zasilanie.

Biuro mógłbyś ulokować na końcu podłużnego pomieszczenia bez okien i żadnego dostępu, z tyłu, z boków a jedynie wzdłuż korytarza na wprost Ciebie.

Zasilanie sprzętu mógłbyś mieć po pedałem, przełącznikiem, w rozwiązaniu latwym do przerwania. Dodatkowo wejście do pomieszczenia mogłoby być zaryglowane drzwiami przeciwlamaniowymi, zeby Ci nikt granatu ogłuszającego nie wrzucił ani nie postrzelił Cię z odległości.

Jeżeli wierzyć przekazom filmowym

Ross Ulbricht
en.m.wikipedia.org/wiki/Ross_Ulbricht

pl.m.wikipedia.org/wiki/Silk_Road

dał się zwyczajnie podejść z uruchomionym komputerem. Gdyby zdążył trzasnąć klapa pewnie nie spędziłby dożywocia w więzieniu bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.

de.m.wikipedia.org/wiki/Silk-Road-Prozess

Sam jestem wrogiem tajemnicy mienia więc jakby nie jest nam po drodze.
Nie rozumiem dlaczego chcesz się wynosić zamiast uczynić własny świat przyjaznym miejscem.

Ja kiedyś wrócę do Polski i odzyskam swój świat. Nie będę przed nikim uciekał ani przed nikim chował się.

To jest mój świat a nie cudzy.
07-11-2021 18:12 
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Odpowiednią wersję Linuxa możesz uruchomić bez dysku twardego na bazie pamięci operacyjnej i zalogować się do sieci, bez żadnych śladów na sprzęcie o ile zostanie przerwane zasilanie.

To się nie nadaje do codziennej pracy. System uruchomiony w pamięci RAM działa wolno, istnieje konieczność każdorazowej konfiguracji środowiska, tak czy inaczej potrzebujesz szyfrowanego dysku zewnętrznego, żeby jakoś zapisać wyniki swojej pracy.

Nie ma sensu się męczyć, gdy większość dystrybucji pozwala w bardzo łatwy sposób wykorzystać wbudowany w jądro moduł dm-crypt, który szyfruje dane w sposób przezroczysty dla użytkownika. Używanie tak zabezpieczonego systemu na co dzień niczym się nie różni od normalnej pracy (poza koniecznością podawania hasła na poziomie bootloadera):

wiki.archl(*)tle/dm-crypt/Device_encryption

Bardzo dobre, natywne wsparcie przezroczystego szyfrowania to chyba jeden z głównych powodów, dla których przeszedłem na Linuxa.

A ja bezpieczeństwo swoich danych traktuję bardzo poważnie.

Moje główne hasło ma ponad 70 znaków, więc próby słownikowego łamania byłyby raczej daremnym trudem.

>Biuro mógłbyś ulokować na końcu podłużnego pomieszczenia bez okien i żadnego dostępu, z tyłu, z boków a jedynie wzdłuż korytarza na wprost Ciebie.

Podoba mi się idea takiego schronu:



źródło: www.schron.biz/

Ponoć najprostsza wersje można zbudować nawet za kilkadziesiąt tysięcy.

Niestety nie mam gdzie, bo różne szarleye władają już całym gruntem na Ziemi.

>Zasilanie sprzętu mógłbyś mieć po pedałem, przełącznikiem, w rozwiązaniu latwym do przerwania. Dodatkowo wejście do pomieszczenia mogłoby być zaryglowane drzwiami przeciwlamaniowymi, zeby Ci nikt granatu ogłuszającego nie wrzucił ani nie postrzelił Cię z odległości.

W dawnych czasach gdy jeszcze używałem Debiana i miałem czas się bawić, to instalowałem bootloader poza dyskiem na małym pendrive (jak odbiornik od myszki bezprzewodowej) i używałem konfiguracji keyfile + hasło. Na pendrive znajdował się zaszyfrowany keyfile do dysku twardego, więc żeby odszyfrować dysk, niezbędny był jednocześnie pendrive i hasło.

Skrypt wczytywany przez bootloader przy pomocy hasła podanego przez użytkownika odszyfrowywał keyfile przy pomocy gpg, po czym przekazywał go do cryptsetupa w celu odblokowania dysku twardego.

Dzięki temu, gdybym zniszczył pendrive, to nikt (nawet po poznaniu hasła) nie mógłby się dostać do danych na dysku. Dobry patent na tortury.

>Jeżeli wierzyć przekazom filmowym
>Ross Ulbricht
>en.m.wikipedia.org/wiki/Ross_Ulbricht

Głównym błędem, który popełnił Ulbricht, było nieprzywiązywanie należytej wagi do bezpieczeństwa swojej tożsamości, szczególnie w czasie przed otworzeniem Silk Road.

Do tej pory w sieci znajdują się stare posty, w których pytał o techniczne aspekty uruchomienia platformy (zgadzającej się z charakterystyką Silk Road) z konta powiązanego z jego fizyczną tożsamością. I to nie tylko przez adres IP, ale również poprzez maila z jego prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

>Silk_Road

Obecnie miejsce scentralizowanych Black Marketów jak Silk Road zajmują platformy zdecentralizowane:

en.wikipedia.org/wiki/OpenBazaar

Tym razem FBI nie zamknie operatora, bo go nie ma.

Operatorzy Liberty Reserve (procesora płatności, który pozwalał na omijanie nadzorowanego przez rząd systemu bankowego w czasach przed powstaniem bitcoina) też chyba siedzą:

en.wikipedia.org/wiki/Liberty_Reserve

Na tych przykładach widzimy wyraźnie wady scentralizowanych form organizacji systemu.

Postrzegam to trochę w ten sposób: BTC to zdecentralizowany następca Liberty Reserve, gdy OpenBazaar to zdecentralizowany następca Silk Road.

Nie dziwię się, że twórca BTC tak dobrze ukrył swoją tożsamość. Gdyby się ujawnił, to pewnie skończyłby trzymany gdzieś pod ciągłym nadzorem co najmniej jak Julian Assange.

>dał się zwyczajnie podejść z uruchomionym komputerem. Gdyby zdążył trzasnąć klapa pewnie nie spędziłby dożywocia w więzieniu bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.
>de.m.wikipedia.org/wiki/Silk-Road-Prozess

Samo trzaśnięcie klapą tylko usypia system, więc klucz pozostaje w pamięci RAM.

Żeby skutecznie zabezpieczyć dane, należy odłączyć zasilanie od pamięci RAM, wtedy klucz jest nieodwracalnie tracony w ciągu kilku sekund.

>Nie rozumiem dlaczego chcesz się wynosić zamiast uczynić własny świat przyjaznym miejscem.

Jestem zbyt słaby, aby się mu przeciwstawić w otwarty sposób. Przynajmniej na razie.

>Sam jestem wrogiem tajemnicy mienia więc jakby nie jest nam po drodze.

A więc jesteś przeciwny prawom natury.

Równie dobrze mógłbyś być przeciwny prawu grawitacji.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Sam jestem wrogiem tajemnicy mienia więc jakby nie jest nam po drodze.
>A więc jesteś przeciwny prawom natury.
>Równie dobrze mógłbyś być przeciwny prawu grawitacji.

Tak się mówi ale zauwaz, że natura ma różne oblicza i to co ktoś o niej sądzi jest tylko jej jednym obrazem spośród wielu.

Życie naszych potomnych nie musi przebiegać tak jak życie naszych przodków.

Budujesz swój osobisty dobrobyt przy istnieniu określonych norm społecznych, które np. chronią twoją własność.

Nie możesz przyjmować pewnych norm, które Ci się opłacają i odrzucać innych, które Ci się nie opłacają bez próby zmiany tych norm na takie, które wraz z innymi będziesz zdolny zaakceptować. To byłoby nieuczciwe wobec reszty.

Podazasz ścieżka właścicieli jednoosobowych spółek kapitałowych z siedzibami w skrzynkach na listy na oceanicznych wyspach racjonalizując sobie to, że inni chcą ograniczyć Cię i okrasc.
Jestem przeciwny takim dążeniom.
Zawróć z tej drogi ona nie da Ci szczęścia a jedynie niezdrowe podniety a wielu ludzi będziesz miał za wrogów w tym również mnie.

Zbuduj coś do inni zaakceptują a jeżeli nie będą chcieli zaakceptować to ich przekonaj, żeby zaakceptowali. Albo stanowimy team albo wszyscy jesteśmy sobie wrogami.

Porzuć tajemnicę mienia, bo ta wpędzi Cię w problemy bez względu na zabezpieczenia. To się nie opłaca. To rozwinie u Ciebie aspołeczne emocje i zostaniesz wyrzutkiem.

Na prawo do tajemnicy mienia z mojej storny liczyć nie możesz, będę z tym prawem walczył z całych sił.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Zawróć z tej drogi ona nie da Ci szczęścia

Nie mogę. Sprawy zaszły już za daleko.

Spędziłem ostatnie 3 lata życia wyłącznie na produkcji oprogramowania i wykonywaniu analiz danych, których efektywnie nie wykorzystam nigdzie poza moją firmą.

>a jedynie niezdrowe podniety a wielu ludzi będziesz miał za wrogów w tym również mnie.

To bardzo ciekawe, bo w rzeczywistości zauważam coś odwrotnego.

Kiedy zaczyna mi się powodzić, ludzie stają się mi bardziej przychylni.

>Na prawo do tajemnicy mienia z mojej storny liczyć nie możesz, będę z tym prawem walczył z całych sił.

Mam cię za sojusznika w krytyce niektórych aspektów obecnego systemu politycznego.

Jednak wiele z tego, co postulujesz, uważam za nierealne.

Jak zamierzasz wyegzekwować wyjawianie tajemnic, jeżeli techniki czytania w myślach nie będą dostępne?

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Spędziłem ostatnie 3 lata życia wyłącznie na produkcji oprogramowania i wykonywaniu analiz danych, których efektywnie nie wykorzystam nigdzie poza moją firmą.

Zalegalizuj to w Polsce.
Znajdź prawnika, który będzie dla Ciebie walczył ze wszystkimi o to, żebyś mógł robić w Polsce to co chcesz i co uważasz i żeby nikt ze swoimi rogami, kopytami i ogonem nie wchodził się w to co robisz.
Wszystko Ci wolno w czym tylko widzisz własną korzyść i czym nie wyrządzasz krzywdy innym.
Krypto dla rządu to tylko bezwartościowe zapisy na twardym dysku.
p*****l wszystkich, którzy Ci mówią co Ci wolno, jak Ci wolno, czego Ci nie wolno.
Walcz z tymi ludźmi!
Niech wypierdalają z Polski!
Nie Ty, który z trudem rozwijasz swój system, tylko oni, którzy chcą narzucić Ci przemocą swoje chore wizje świata, niech wypierdalają z Polski!

>Jak zamierzasz wyegzekwować wyjawianie tajemnic, jeżeli techniki czytania w myślach nie będą dostępne?

Nie obchodzi mi zdrada cudzych tajemnic. Mam je gdzieś!

Obchodzi mi publicznie jawna księga kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie, pod kolektywną kontrolą.

Obchodzi mnie tylko zdrada tajemnicy mienia.

Chcę aby w Polsce nikt nie miał prawa własności bez publicznie jawnego świadectwa własności.
Chcę aby w Polsce nikt nie miał prawa wszcząć egzekucji własności z użyciem przemocy o ile do świadectwa własności będącego przedmiotem egzekucji nie może dotrzeć każdy z największą łatwością i wyczytać z niego kto jest właścicielem z nazwiska i adresu zamieszkania.
j26c (338 punktów)
>Podoba mi się idea takiego schronu:

Serwerowni nie robi się w podziemiu bo mały deszczyk zaleje wszystko, pomijam grzyby i niezdrowe pleśnie. To raczej domena surwiwalowców z powikłaniami psychicznymi.

Ja tam wolę leżeć pod gruszką (niestety wierzba główna znalazła sie na terenie opanowanym przez okropne komary w tym roku, koszmar) jak już jeżeli jest ciepło.
A w ogóle jakbym miał odstawiać takie szopy rodem z kiepskiego filmu to:

a) programuje się w plenerze na łące przy pomocy laptopie bez żadnej sieci , wifi. bt/etc. Wyłączasz w BIOS i wyjmujesz moduł. hdd na os szyfrowane, pendrive z danymi szyfrowane podwójnie (serpent plus eliptyczny klucz asumetryczny na sprzetowym module). Biorę kundlice na spacer, cały dzień do dyspozycji i już. Są miejsca gdzie na kilometr nikogo nie ma. Dodatkowo można sobie odpalić np. hackerone i kontrolować widmo radiowe (szpiegowskie drony agentów w czerni raczej przez radio będą sterowane, do 6 GHz powinno starczyć więc wykryjesz podejrzana emisję).

b) dane wysyła poprzez jakieś niezabezpieczone WIFI przez tunel z jakiegoś dedykowanego hardware. Najlepiej z przekaźnika. Widziałeś np. Omega2 czy coś w tym guście? Ja bym jakiegoś drona puścił z zabawką i posadził na dachu albo jaki inny model zdalnie sterowany. Do tego baterie słoneczne /etc. Teoretycznie jak dobra lokalizacja przekaźnika to można (już online wifi) próbować łączyć się docelowo na pareset metrów laserowo, tego się łatwo nie namierzy. Co ten gościu tam sprzedawał, gejowskie pornofilmy że to na jakiś wypasionym laptopie musiało być?

>Skrypt wczytywany przez bootloader przy pomocy hasła podanego przez użytkownika odszyfrowywał keyfile przy pomocy gpg, po czym przekazywał go do cryptsetupa w celu odblokowania dysku twardego.
>Dzięki temu, gdybym zniszczył pendrive

Pogryziesz ?
Czy jakaś saszetka z nadmanganianem plus stężona gliceryna jako zapalnik i później termit ? Tylko w kieszeni za blisko interesu tego nie noś (nadmanganian może być niestabilny i kryształki z ostrymi kantami nie za za bardzo odporne na wstrząsy)

>, to nikt (nawet po poznaniu hasła) nie mógłby się dostać do danych na dysku. Dobry patent na tortury.

Bardzo kiepski, co zrobisz jak pendrive padnie ot tak
Tak w ogóle to co to za pendrive był ?

>Samo trzaśnięcie klapą tylko usypia system, więc klucz pozostaje w pamięci RAM.
>Żeby skutecznie zabezpieczyć dane, należy odłączyć zasilanie od pamięci RAM, wtedy klucz jest nieodwracalnie tracony w ciągu kilku sekund.

Nie na ja rozumiem że mogli kogoś tam za coś w chorym USA zapuszkować (kto tam normalny w ogóle mieszka) ale włóczyć się po podejrzanych klubach z kompem pełnym krytycznych danych (dysk się przecież wymienia paroma śrubkami) to coś jak jeden kiepski horror (też z USA). Przecież tam agenci jakąś gejowską bójkę udawali czy coś inny łomot w LGBT+ guście Gościu się w ogóle nie bał że są jakieś kamery/ ktoś na ekran popatrzy? Albo mu zwiną ten laptop jak ci agenci tylko nie oryginalni z prezentem w postaci noża pod żebra na dokładkę?

>Jestem zbyt słaby, aby się mu przeciwstawić w otwarty sposób. Przynajmniej na razie.

Jutro bedę duży dzisiaj jestem mały
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Serwerowni nie robi się w podziemiu bo mały deszczyk zaleje wszystko, pomijam grzyby i niezdrowe pleśnie.

Nie chodziło o serwerownie ale o miejsce uruchomienia terminala, z którego połączysz się z siecią, które będzie chronić Cię przed wyrwaniem Ci komputera z rąk przez ludzi, którym wydaje się, że lepiej od Ciebie wiedzą co jest dobre i co złe i którzy czują, że mogą narzucić Ci przemocą to co Ci wolno i czego Ci nie wolno.

Ale mam lepszą ideę



z automatycznym wylogowaniem, jeżeli tylko spróbujesz zdjąć to z głowy
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Serwerowni nie robi się w podziemiu bo mały deszczyk zaleje wszystko, pomijam grzyby i niezdrowe pleśnie.

Przecież nie zamierzam mieć serwerowni w swoim schronie.

Prowadzę działalność, w której wielkość latencji jest krytyczna.

Żadne serwery poza Ameryką Północną bez łącza minimum 50Gbps w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z głównych węzłów sieci szkieletowej internetu nie wchodzą w gre.

>b) dane wysyła poprzez jakieś niezabezpieczone WIFI przez tunel z jakiegoś dedykowanego hardware. ... Teoretycznie jak dobra lokalizacja przekaźnika to można (już online wifi) próbować łączyć się docelowo na pareset metrów laserowo, tego się łatwo nie namierzy.

A może po prostu taki zestaw: router z openWRT z VPNem + antena kierunkowa?

Porządna antena kierunkowa złapie sygnał i z 10 km.

>Bardzo kiepski, co zrobisz jak pendrive padnie ot tak
>Tak w ogóle to co to za pendrive był ?

Nie pamiętam. Być może miałem gdzieś binarną kopię tego pendrive. Sam już nie wiem.

Raczej tak, bo pamiętam, że nosiłem ten bootloader cały czas ze sobą w portfelu (bałem się, że mój bootloader stanie się ofiarą ataku złej pokojówki), więc było spore ryzyko zgubienia.

>Nie na ja rozumiem że mogli kogoś tam za coś w chorym USA zapuszkować (kto tam normalny w ogóle mieszka) ale włóczyć się po podejrzanych klubach z kompem pełnym krytycznych danych (dysk się przecież wymienia paroma śrubkami) to coś jak jeden kiepski horror (też z USA). Przecież tam agenci jakąś gejowską bójkę udawali czy coś inny łomot w LGBT+ guście Gościu się w ogóle nie bał że są jakieś kamery/ ktoś na ekran popatrzy? Albo mu zwiną ten laptop jak ci agenci tylko nie oryginalni z prezentem w postaci noża pod żebra na dokładkę?

Nie ekscytuj się tak, to był amator.

Gdyby to był prawdziwy profesjonalista (jak choćby twórca BTC), to nigdy byś jego historii nie poznał.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>to był amator.

Ten amator siedzi dożywocie w gruncie rzeczy za umożliwienie innym handlu bez wyjawienia tożsamości.

Stworzył przestrzeń, która obudziła w ludziach demony, wciąż powtarzam, że okazja czyni złodzieja i że człowiek bez okazji nigdy nie stanie się złodziejem.

Jeatem wrogiem takich miejsc jak silk road, kiedyś byłem zwolennikiem, miałem tam nawet swoje konto.

Chcesz handlować handluj jawnie.
Chcesz handlować narkotykami to uzyskaj akceptację dla tego handlu u innych.

Proponuję nie twórz przestrzeni podobnych do silk road, bo tajemnice deprawują i czynią z potencjalnie wartościowych ludzi diabły wcielone.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Chcesz handlować handluj jawnie.

>Chcesz handlować narkotykami to uzyskaj akceptację dla tego handlu u innych.

Niby dlaczego?

Skąd według ciebie wiemy, że te reguły postępowania są słuszne?

Któraś ustawa tak mówi, czy to jakieś wartości istniejące ponad prawem pozytywnym?

.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponuję nie twórz przestrzeni podobnych do silk road, bo tajemnice
> deprawują i czynią z potencjalnie wartościowych ludzi diabły wcielone.

Owszem. Np.
a) tajemnica wysokości długu Hamerlika
b) tajemnica ceny zbycia działki Hamerlika przez bank
c) tajemnica informacji, ile warta jest taka działka w tej samej lokalizacji dziś
d) tajemnica sztuczki z całkowitą spłatą alimentów przez Hamerlika mimo iż zarzekał się, że nigdy nie policzył ani nie policzy zwyżki długu od alimentacyjnych zaległości
e) tajemnica rozmowy z córką o anulowaniu mu alimentów

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-11-2021 06:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Piłeś, nie pisz

Przeciwpowodziowe wały chronią także Twoje mienie, nawet jeśli nie jesteś posiadaczem ziemi. Dlaczego więc tylko właściciele ziemi mają płacić podatki?

Drogowa policja pracuje nad bezpieczeństwem wszystkich użytkowników dróg. Dlaczego podatki mają płacić tylko właściciele ziemi?

Cała reszta Twojego wpisu jest niezbyt składna i nie odnosi się do mojego wpisu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Piłeś, nie pisz
>Przeciwpowodziowe wały chronią także Twoje mienie, nawet jeśli nie jesteś posiadaczem ziemi. Dlaczego więc tylko właściciele ziemi mają płacić podatki?

Gdy niczego nie posiadasz wały przeciwpowodziowe niczego twojego nie chronią dlatego wnoszę o wyjawienie majątków najemnych roboli zatrudnionych w waszych agencjach pracy tymczasowej na umowach śmieciowych jak również tożsamości i majątków właścicieli tych agencji.

Nigdy nie wiadomo kiedy państwo swoimi dotacjami ochrania wspólne mienie przed zniszczeniem zabezpieczajac dobrobyt wszystkich a kiedy władza karmi swoje rodziny i kolesi, żeby pozyli na garbie roboli z fabryk.

Postuluję jawność prywatnego kapitału a to, że udało wam się utajnic kapitał państwowy przechodzi już ludzkie pojęcie.

>Drogowa policja pracuje nad bezpieczeństwem wszystkich użytkowników dróg. Dlaczego podatki mają płacić tylko właściciele ziemi?

Podatki mają płacić wszyscy właściciele i wyłącznie właściciele. Każdy kto ma prawo własności podlegające przymusowej egzekucji musi zapłacić podatek od uznania jego praw.
Żaden podporządkowany robol, który niczego nie posiada nie powinien też zapłacić nawet 1 grosza podatku lecz powinien od właścicieli uzyskać dochód podatkowy.

Dzięki temu społeczeństwo będzie pracowało na dobrobyt wszytkich jego członków i nie poswieci zwyrodnień ciał roboli z nadmiernego wysiłku i złego odżywiania, na wieże japiszonow z warszawki ze stali i szkła, żeby w chmurach 200m nad ziemią mogli poczuc się Panami świata.

>Cała reszta Twojego wpisu jest niezbyt składna i nie odnosi się do mojego wpisu

Chcecie zatrzymać czas w nadziei, że wciąż będzie na Was pracował pieniądz. Wyobrażanie sobie w świat, w którym przychodzicie na gotowo, zjadacie co inni przygotowali, nie sprzątacie nawet po sobie i jedyne co oferujecie w zamian to swoją ideę Panów i własną wizję dobra i zła, wg której Wam jako wyższej formie życia zwyczajnie wszystko się należy, więc mamy Wam dać.
szarley (54911 punktów)
>>Przeciwpowodziowe wały chronią także Twoje mienie, nawet jeśli nie jesteś posiadaczem ziemi. Dlaczego więc tylko właściciele ziemi mają płacić podatki?
>Gdy niczego nie posiadasz wały przeciwpowodziowe niczego twojego nie chronią

1 DEBILU. Chronią twoje życie
2 DEBILU, napisałeś, że jestem zwolennikiem lichwy - czekam na dowód
3 DEBILU napisałeś, że robotnika bez mienia nie stać na podróż do sąsiedniego miasta, z jakich kapitałowych dochodów byłeś w Maroku i Peru?

Skończ wreszcie pipcyć od rzeczy

>dlatego wnoszę o wyjawienie majątków najemnych roboli zatrudnionych w waszych agencjach pracy tymczasowej
4 DEBILU nie mam żadnej agencji i pewnie dlatego nie stać mnie na wakacje w Peru
5 DEBILU i HIPOKRYTO , ja wyjawiłem, ty utajnisz i drzesz swój hipokrytyczny ryj, że wnosisz o ujawnienie. Nie zaczniesz od siebie, bo ja zacząłem ujawniać, ale tak konsekwentnie jak ty utajniasz....

>jak również tożsamości i majątków właścicieli tych agencji.
Zaczynaj! Kto finansował robolowi bez mienia podróż do Peru

>Postuluję jawność prywatnego kapitału
Łżesz moralny stolcu
Nie ujawnisz żadnej ze swoich tajemnic mienia
Wszystko jest tajemnicą u Hamerhipokryty

>a to, że udało wam się utajnic kapitał państwowy przechodzi już ludzkie pojęcie.
Udało się też "nam" utajnić jak wyglądają drogowe znaki, debilu

>>Drogowa policja pracuje nad bezpieczeństwem wszystkich użytkowników dróg. Dlaczego podatki mają płacić tylko właściciele ziemi?
>Podatki mają płacić wszyscy właściciele i wyłącznie właściciele

Znam tę mantrę na pamięć
W przekładzie z hamerciulskiego na polski:
Podatki ma płacić emeryt mający altankę, ale japiszon, którego stać na podróże do Peru, płacić nie musi, ma na koszt tego emeryta jeździć do Maroka

>>Cała reszta Twojego wpisu jest niezbyt składna i nie odnosi się do mojego wpisu
>Chcecie zatrzymać czas
Żałosny debilu

>w nadziei, że wciąż będzie na Was pracował pieniądz.
Żałosny debilu i kłamco

>Wyobrażanie sobie w świat, w którym przychodzicie na gotowo, zjadacie co inni przygotowali, nie sprzątacie nawet po sobie
Debilu, kłamco i hipokryto
Wiecznie nachlany wieprzu widzący białe myszki i różowe nosorożce

Piszesz do mnie ja żyję z pracy
szkoda, że to gówno, które masz pod czaszką nie poradzi przyjąć prostego komunikatu

Szkoda, że to gówno jest dziedziczne, bo sam już napisałeś, że uczysz dzieci, że praca jest złem.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>5 DEBILU i HIPOKRYTO , ja wyjawiłem, ty utajnisz i drzesz swój hipokrytyczny ryj, że wnosisz o ujawnienie. Nie zaczniesz od siebie, bo ja zacząłem ujawniać, ale tak konsekwentnie jak ty utajniasz....

Zacznij od podpisania się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami.

Kim jesteś?

Potem wykonany następny krok.

Niczego nie wyjawiles publicznie, na pewno nie w taki sposób, żeby inni wiedzieli kim jesteś i co posiadasz.

Ja podałem Ci nawet nr rejestracyjny swojego samochodu podpisując się pod swoim oświadczenie własnym nazwiskiem.

Wiesz o moim majątku 1000x więcej niż ja o twoim.
Nie wiem nawet gdzie mieszkasz a miałbym znać składniki twojego majątku?

Nie wierzę twoim słowom.
Wkrecasz mnie, żeby mnie oszukać i wykorzystać.
Bez wglądu do oficjalnego, niezależnego od Ciebie spisu składników mienia, nigdy nie uwierzę twoim słowom.
Wy nie macie żadnych granic i żadnych zahamowań na drodze do dominacji nad drugim człowiekiem i doskonale o tym wiem.
szarley (54911 punktów)
ucieczka kłamliwego hipokryty

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

Jeżeli ja złożę się na ochronę twego domu, to ty zrzucisz się na ochronę mojego oprogramowania?

Wątpię hipokryto.

Najpierw zapłać za ziemię, która każdemu jest niezbędna do życia, a której nikt swoją pracą nie wyprodukował.

.
szarley (54911 punktów)
>Jeżeli ja złożę się na ochronę twego domu, to ty zrzucisz się na ochronę mojego oprogramowania?

Oczywiście!!! Moje autorskie prawa też są chronione

>Najpierw zapłać za ziemię, która każdemu jest niezbędna do życia, a której nikt swoją pracą nie wyprodukował.

Najpierw niech płacą inni. Siebie z podatków zwalniasz
Ziemi mam niewiele.
Powietrza też nikt nie wyprodukował, też opodatkować?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Prawo własności zapewnia Ci pierwszeństwo w przestrzeni własności.

Zapłać drugorzędnym za swoje pierwszeństwo, oddaj im część zysku za rządzenie nimi w przestrzeni twojej własności.

W przeciwnym razie nie powinni uznać twojego pierwszeństwa i odwoływanie się do woli waszych bogów tu nie pomoże.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>W przeciwnym razie nie powinni uznać twojego pierwszeństwa i odwoływanie się do woli waszych bogów tu nie pomoże.

Dokładnie!

"Prawo niesprawiedliwe przestaje być prawem!"

pl.wikipedia.org/wiki/Formuła_Radbrucha

.
08-11-2021 17:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>W przeciwnym razie nie powinni uznać twojego pierwszeństwa i odwoływanie się do woli waszych bogów tu nie pomoże.
>Dokładnie!
>"Prawo niesprawiedliwe przestaje być prawem!"

Rolnik orze, sieje, plewi, żnie... pracuje
Kto powinien być właścicielem plonów?

Moim zdaniem ten rolnik.
Jeśli jest to wg Ciebie niesprawiedliwe, to:
1 Użyj jakiegoś argumentu
2 Spróbuj wyobrazić sobie świat, w którym rolnik nie ma pierwszeństwa w zbieraniu plonów
2.1 Spróbuj wyobrazić sobie co w takim świecie masz na talerzu. Podpowiem: wodę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-11-2021 17:48 
 Ocena-1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Rolnik orze, sieje, plewi, żnie... pracuje
>Kto powinien być właścicielem plonów?
>Moim zdaniem ten rolnik.
>Jeśli jest to wg Ciebie niesprawiedliwe, to:
>1 Użyj jakiegoś argumentu
>2 Spróbuj wyobrazić sobie świat, w którym rolnik nie ma pierwszeństwa w zbieraniu plonów
>2.1 Spróbuj wyobrazić sobie co w takim świecie masz na talerzu. Podpowiem: wodę

Umiesz czytać?

Nikt (a na pewno nie ja) nie domaga się rekompensaty za to, że ktoś pracuje.

To akurat jest cechą waszego ustroju (patrz: podatek dochodowy).

Rekompensata powinna obejmować jedynie wartość nieulepszonej ziemi zawłaszczonej z wykluczeniem innych.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Rekompensata powinna obejmować jedynie wartość nieulepszonej ziemi zawłaszczonej z wykluczeniem innych.

Nie zgadzam się z tym.
Podatek powinien dotyczyć każdej własności, która podlega przymusowej egzekucji.

Nie może być prawa do przemocy egzekucyjnej bez podatku.
08-11-2021 18:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Rolnik orze, sieje, plewi, żnie... pracuje
>>Kto powinien być właścicielem plonów?
>>Moim zdaniem ten rolnik.
>>Jeśli jest to wg Ciebie niesprawiedliwe, to:
>>1 Użyj jakiegoś argumentu
>>2 Spróbuj wyobrazić sobie świat, w którym rolnik nie ma pierwszeństwa w zbieraniu plonów
>>2.1 Spróbuj wyobrazić sobie co w takim świecie masz na talerzu. Podpowiem: wodę
>Umiesz czytać?
>Nikt (a na pewno nie ja) nie domaga się rekompensaty za to, że ktoś pracuje.
Wprost przeciwnie, domagasz się aby podatki płacili jedynie ci, którzy "zajmują" ziemię
Tak się składa, że najwięcej ziemi zajmują w naszej części Europy spośród prywatnych właścicieli zajmują uprawy
Ziemia bez pracy nie daje zysku
Jeśli domagasz się podatku od ziemi i tylko od ziemi, to zapłacą go ci, którzy na tej ziemi pracują

A jeśli domagasz się, żeby pierwszeństwo na uprawnej ziemi nie należało do rolnika, to popatrz na talerz

>To akurat jest cechą waszego ustroju (patrz: podatek dochodowy).
Cechą waszego ustroju jest płacenie podatków przez "innych"

>Rekompensata powinna obejmować jedynie wartość nieulepszonej ziemi zawłaszczonej z wykluczeniem innych.

Co to jest NIEULEPSZONA ziemia?
Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?
Jeśli kupiłem ziemię, którą mógł kupić każdy inny, to nie kupiłem jej z niczyim wykluczeniem
Jeśli posadziłem owocowe drzewa to ziemia jest ulepszona?

Pisz po polsku, zmęczony jestem dyskusjami w hamerciulskiej mowie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Wprost przeciwnie, domagasz się aby podatki płacili jedynie ci, którzy "zajmują" ziemię
>Tak się składa, że najwięcej ziemi zajmują w naszej części Europy spośród prywatnych właścicieli zajmują uprawy
>Ziemia bez pracy nie daje zysku
>Jeśli domagasz się podatku od ziemi i tylko od ziemi, to zapłacą go ci, którzy na tej ziemi pracują

Ziemia jest podstawa każdej działalności.

Wszelki kapitał powstaje poprzez przetworzenie ziemi.

Praca to nic innego jak przetwarzanie ziemi.

Twój dochód powinien wynikać z wartości dodanej jaką wnosi praca a nie z tego, że zabrałeś innym zasoby sprzed nosa.

Rolnicy nie są tu wyjątkiem.

>Co to jest NIEULEPSZONA ziemia?

Wartość nieulepszonej ziemi to bieżąca wartość ziemi pomniejszona o wartość inwestycji dokonanych przez człowieka.

>Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?
>Jeśli kupiłem ziemię, którą mógł kupić każdy inny, to nie kupiłem jej z niczyim wykluczeniem

Nie wiem co ty tam kupiłeś, w każdym razie ja nigdy z tego żadnych pieniędzy nie otrzymałem.

Domyślam się, że ten wasz handel ziemią to w znakomitej większości tylko wymienianie się tytułami własności do tego, co zostało bezprawnie zajęte wiele pokoleń temu.

Daruj sobie wciskanie bajek. Znam trochę historii. Wiem skąd się wzięła własność ziemi.

.
szarley (54911 punktów)
>>Ziemia bez pracy nie daje zysku
>>Jeśli domagasz się podatku od ziemi i tylko od ziemi, to zapłacą go ci, którzy na tej ziemi pracują
>Ziemia jest podstawa każdej działalności.
Tak, ale na hektarze ziemi możesz pozyskać 5 ton pszenicy lub posadowić 500 firm informatycznych.

Podatek powinien być taki sam?

>Wszelki kapitał powstaje poprzez przetworzenie ziemi.
Brednia.

>Praca to nic innego jak przetwarzanie ziemi.
1 Zajmuję się przekładami, Co przetwarzam?
2 Wiele czasu pracowałem pod ziemią. Ciekaw jestem jak to traktujesz. Powierzchnia kopalni wynosiła 4 km2

>Twój dochód powinien wynikać z wartości dodanej jaką wnosi praca a nie z tego, że zabrałeś innym zasoby sprzed nosa.
I zjadłem nerkę Twojej matce

>Rolnicy nie są tu wyjątkiem.
Smakował chlebuś?
Przydałoby Ci się trochę pokory, bez Twoich BTC i programów rolnik przeżyje.

>>Co to jest NIEULEPSZONA ziemia?
>Wartość nieulepszonej ziemi to bieżąca wartość ziemi pomniejszona o wartość inwestycji dokonanych przez człowieka.
Pytam co to jest NIEULEPSZONA ziemia. Ugór, las, orne pole, parking przed Biedronką, plaża, pastwisko?

>>Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?
>>Jeśli kupiłem ziemię, którą mógł kupić każdy inny, to nie kupiłem jej z niczyim wykluczeniem
>Nie wiem co ty tam kupiłeś,
A ja nie wiem co ukradłeś
Nie hamerlikuj

>w każdym razie ja nigdy z tego żadnych pieniędzy nie otrzymałem.
A ile Ci się, Twoim zdaniem należy?

>Domyślam się, że ten wasz handel ziemią to w znakomitej większości tylko wymienianie się tytułami własności do tego, co zostało bezprawnie zajęte wiele pokoleń temu.
Domyślam się, że siedzisz w kosmosie i nie masz kontaktu z ziemią

>Daruj sobie wciskanie bajek. Znam trochę historii. Wiem skąd się wzięła własność ziemi.
Stąd, że wchodziło plemię na żory, dzieliło ziemię i każdy miał swój kawałek, a pastwisko i rzeka były wspólne, potem to już był obrót wtórny

Chcesz tak mieć ziemię? Pokażę Ci gdzie możesz nawet 100 ha za darmo dostać

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Podatek powinien być taki sam?

Poziom zysku powinien determinować sposób wyzysku zasobu naturalnego.

Nie puszczamy ziemi w ugor, bo jest ktoś, kto poczuje się z tym dobrze.
Oddajemy ziemię pod zarząd temu, który wyzyska z niej najwięcej, przez go poradzi zapłacić najwięcej podatku.

Wszystkie zasoby naturalne powinny podlegać wzajemnej wycenie a średnia wycena powinna stanowić podstawę opodatkowania podatkiem od własności, którego wysokość powinno określić się w demokracji bezpośredniej.
szarley (54911 punktów)
>>Podatek powinien być taki sam?
>Poziom zysku powinien determinować sposób wyzysku zasobu naturalnego.

A gilkluś powinien brancliczyć niebierlinki na kłomnpowiku
A szarley jest zwolennikiem lichwy i przeciwnikiem autorskich programów nauczania

Pisz po polsku debilu lub s********j


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pisz po polsku debilu lub s********j

Doskonale rozumiesz o czym piszę i dlatego tak mnie zwalczasz.

Kto zapłaci więcej podatku to jego.

Zauważyłem, że Wy tradycjonalisci - konserwatysci nie kierujecie się rozumem tylko kieruje wami instynkt.
szarley (54911 punktów)
>>Pisz po polsku debilu lub s********j
>Doskonale rozumiesz o czym piszę i dlatego tak mnie zwalczasz.

Nie pochlebiaj sobie

To ty nie rozumiesz o czym piszesz
"Robola" bez mienia nie stać na wyjazd do sąsiedniego miasta, ale robol bez mienia wakacje spędza w Peru, Syrii, Maroku

Czytasz własny bełkot?

Zwalczam twoje kłamstwa na mój temat rzucane w celu manipulacji.
Co z tą lichwą?
Znów udowodnisz, że jestem jej zwolennikiem przechodząc na hamerciulski bełkot, że glębik to słoniewiczysta bmingowa?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Tak, ale na hektarze ziemi możesz pozyskać 5 ton pszenicy lub posadowić 500 firm informatycznych.

>Podatek powinien być taki sam?

I co z tego? Firmy informatyczne wygenerują wyższy dochód? Nie jestem zwolennikiem podatku dochodowego i nie wiem, dlaczego mieliby więcej zapłacić, jeżeli zużywają tyle samo.

To tylko dowodzi, że wydajność ekonomiczna statystycznego pracownika firmy informatycznej jest znacznie wyższa niż wydajność rolnika (w stosunku do wielkości zużycia zasobu).

Może gdyby nieumiejący efektywnie gospodarować ziemią rolnicy nie zajmowali miejsca informatykom, programistom i naukowcom to Polska nie byłaby w ogonie UE pod względem wydajności produkcji żywności.

>1 Zajmuję się przekładami, Co przetwarzam?

Te tłumaczenia są w formie papierowej czy cyfrowej?

W pierwszym przypadku przetwarzasz papier, który w oczywisty sposób w sensie ekonomicznym jest "ziemią".

W drugim przypadku przetwarzasz stan przełączników tranzystorowych lub konfiguracji domen magnetycznych talerza znajdującego się w dysku twardym.

Komputer to po prostu wysoce przetworzona ziemia.

Możesz wierzyć lub nie, ale gdy na nim pracujesz, ulega ona dalszym przekształceniom.

>Chcesz tak mieć ziemię? Pokażę Ci gdzie możesz nawet 100 ha za darmo dostać

No pokaż, ciekawy jestem co to za kolejna ściema.

.
09-11-2021 06:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Tak, ale na hektarze ziemi możesz pozyskać 5 ton pszenicy lub posadowić 500 firm informatycznych.
>>Podatek powinien być taki sam?
>I co z tego? Firmy informatyczne wygenerują wyższy dochód?
To jest pytanie ?

>Nie jestem zwolennikiem podatku dochodowego i nie wiem, dlaczego mieliby więcej zapłacić, jeżeli zużywają tyle samo.
Czyli w praktyce podatki płacą w Twoim świecie głownie rolnicy

>To tylko dowodzi, że wydajność ekonomiczna statystycznego pracownika firmy informatycznej jest znacznie wyższa niż wydajność rolnika (w stosunku do wielkości zużycia zasobu).

Uwzględniasz tylko JEDEN zasób

>Może gdyby nieumiejący efektywnie gospodarować ziemią rolnicy nie zajmowali miejsca informatykom, programistom i naukowcom to Polska nie byłaby w ogonie UE pod względem wydajności produkcji żywności.
Rolnik obejdzie się bez Twoich programów, Ty nie obejdziesz się bez chleba (skąd założenie, że rolnik nieefektywnie gospodaruje ziemią?)

>>1 Zajmuję się przekładami, Co przetwarzam?
>Te tłumaczenia są w formie papierowej czy cyfrowej?
>W pierwszym przypadku przetwarzasz papier, który w oczywisty sposób w sensie ekonomicznym jest "ziemią".
>W drugim przypadku przetwarzasz stan przełączników tranzystorowych lub konfiguracji domen magnetycznych talerza znajdującego się w dysku twardym.
>Komputer to po prostu wysoce przetworzona ziemia.
>Możesz wierzyć lub nie, ale gdy na nim pracujesz, ulega ona dalszym przekształceniom.
Czyli te 5000 informatycznych firm powinno płacić więcej niż rolnik, czy sam nie rozumiesz swoich postulatów?

>>Chcesz tak mieć ziemię? Pokażę Ci gdzie możesz nawet 100 ha za darmo dostać
>No pokaż, ciekawy jestem co to za kolejna ściema.
Syberia, Mongolia, Argentyna, Kanada.

Powtórzę:
>>Co to jest NIEULEPSZONA ziemia?
>Wartość nieulepszonej ziemi to bieżąca wartość ziemi pomniejszona o wartość inwestycji dokonanych przez człowieka.
Pytam co to jest NIEULEPSZONA ziemia. Ugór, las, orne pole, parking przed Biedronką, plaża, pastwisko?

>>Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?
>>Jeśli kupiłem ziemię, którą mógł kupić każdy inny, to nie kupiłem jej z niczyim wykluczeniem
>Nie wiem co ty tam kupiłeś,
A ja nie wiem co ukradłeś
Nie hamerlikuj, Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?

>w każdym razie ja nigdy z tego żadnych pieniędzy nie otrzymałem.
A ile Ci się, Twoim zdaniem należy?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie hamerlikuj, Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?

>Własność (łac. prioprietas) - najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób

pl.m.wikipedia.org/wiki/Własność

Ooooo

Nadal nie rozumiesz na czym polegają rządy człowieka nad człowiekiem?
Nadal nie rozumiesz na czym polega pierwszeństwo i nadrzędność?

A może nie chcesz zrozumieć, bo Ci się nie opłaca rozumieć?

Chcecie rządzić ale bez żadnej odpowiedzialności za podwladnych?

Obejrzyj ten film to może zrozumiesz
youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54911 punktów)
Szarley jest zwolennikiem lichwy?
Ty kłamco
szarley jest wrogiem autorskich programów nauczania?
Ty kłamco

>>Nie hamerlikuj, Co znaczy ziemia zawłaszczona z wykluczeniem innych?
>>Własność (łac. prioprietas) - najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Własność
>Ooooo
>Nadal nie rozumiesz na czym polegają rządy człowieka nad człowiekiem?

Nadal nie rozumiem na czym polegają moje rządy nad tobą
Ty w mojej przestrzeni musisz stosować moje zasady, a ja mogę ci nasrać na stół?

>Nadal nie rozumiesz na czym polega pierwszeństwo i nadrzędność?
Hamerpiewrszetwo i hamernadrzędność?
Nie, nie rozum,iem, i co ma brundźgwa do pizfdołki?
Pytałem po co ci "wiedza" o ilości krów teścia, odpowiedziałeś, że jest potrzebna komuś kogo nie ma
A pewnie Jan III Sobieski potrzebuje tej wiedzy?
Ty idioto.

Wszystkie finansowe przepływy powinny być jawne?
No to startuj, ile miałeś wkładu własnego?

>A może nie chcesz zrozumieć, bo Ci się nie opłaca rozumieć?
Rozumiem, że chcesz mieć prawo urządzania rajzy motorem po obsianym polu, bo nie uznajesz własności rolnika

cdn

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
CD
>Chcecie rządzić ale bez żadnej odpowiedzialności za podwladnych?
Kim nachlany poyebie chcę rządzić????
Za kogo nachlany poyebie mam ponosić odpowiedzialność
Kto nachlany poyebie jest moim podwładnym?
Odpowiesz nachlany poyebie?

Mam własność domu i niewielkiego sadu i nachlany poyebie, ponoszę za nią odpowqiedzialność, bo nachlany poyebie, gdyby gałąź z sadu wiatr poniósł na czyjś samochód, to nachlany poyebie muszę pokryć straty. Tyle własności, tyle odpowiedzialności za innych

ale ty nachlany poyebie, chcesz, żebym skoro mam dom płacił na twoje wycieczki do Peru

>Obejrzyj ten film to może zrozumiesz
Obejrzyj sobie w lustrze debilohipokrytę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mam własność domu i niewielkiego sadu

I dlatego twój podatek od własności powinien być adekwanie mały, tak mały, że po uwzględnieniu twoich dochodów podatkowych, równych dochodom podatkowym Bezosa osiągniesz łącznie dochód podatkowy i nie będziesz miał żadnego podatkowego kosztu.

I to dla Ciebie nie jest chyba żadnym problemem.

Ty martwisz się tym skąd kasa na emerytury i instytucje państwowe i nie zamierzasz przyjąć moich propozycji w tym zakresie.

Ale ja wciąż powtarzam dobrobyt pochodzi stąd, że wszyscy bez wyjątku pracują i wszystkie zasoby są efektywnie wykorzystane. Jeśli z tym coś jest nie tak, to powszechny dobrobyt natychmiast pikuje w dół. Nie chodzi tylko o ludzi, którym nie chce się pracować ale przede wszystkim o ludzi, którzy nie znajdują dla siebie odpowiednich możliwości pracy, przez to że dziadostwo trzyma na później i na wszelki wypadek.
szarley (54911 punktów)
>>Mam własność domu i niewielkiego sadu
>I dlatego twój podatek od własności powinien być adekwanie mały, tak mały, że po uwzględnieniu twoich dochodów podatkowych, równych dochodom podatkowym Bezosa osiągniesz łącznie dochód podatkowy i nie będziesz miał żadnego podatkowego kosztu.

1 Nie wierzę kłamcy
2 Przykład Płocka - ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> dlatego twój podatek od własności powinien być adekwanie
> mały, tak mały, że po uwzględnieniu twoich dochodów podatkowych,
> równych dochodom podatkowym Bezosa osiągniesz łącznie dochód
> podatkowy i nie będziesz miał żadnego podatkowego kosztu.
> I to dla Ciebie nie jest chyba żadnym problemem.

Czyli twoim zdaniem już pomijając powszechność, istnieje w tym systemie punkt równowagi: taki punkt zerowy, w którym podatki od posiadania równoważą dochody z posiadania (bez kiwania palcem).
Posiadać zawsze warto mniej, bo wtedy gotówki z podatków ma się więcej... tylko trzeba je szybko wydawać, bo trzymać nie można. Dobrze cię zrozumiałem?

Leniwemu nie opłaca się też mieć więcej niż wskazuje ten punkt. Jak ktoś ma więcej, to podatki przeważają. Ale zarazem pro-aktywny władca latyfundiów ma z nich dochody p r o d u k c y j n e i to jest jego bonus.

Dobrze cię zrozumiałem?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-11-2021 08:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Jeśli kupiłem ziemię, którą mógł kupić każdy inny, to nie
>>> kupiłem jej z niczyim wykluczeniem
>> Nie wiem co ty tam kupiłeś,
>A ile Ci się, Twoim zdaniem należy?

Pytanie także, za co?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

Sam jedź sobie do Argentyny albo na Syberię,

gówno tam zrobisz, bo cała powierzchnia Ziemi została już prawnie zawłaszczona m.in. przez takich hipokrytów jak ty.

Wszelkie próby budowy czegokolwiek tam spotkałyby się z natychmiastowym sprzeciwem rządu.

Była już grupka libertarian próbujących przenieść się na (wydawać by się mogło) niczyi kawałek oceanu gdzieś na środku Pacyfiku.

Nawet sami przywieźli ze sobą piasek, żeby stworzyć więcej gruntu.

Domyśl się, jak się to skończyło:

Cytat:
Republika Minervy

W 1971 roku, barki załadowane piaskiem pod dowództwem Michaela Olivera przypłynęły z Australii, zwiększono poziom nad powierzchnią wody, umożliwiając budowę małej wieży i postumentu pod flagę. Republika Minervy wydała deklarację niepodległości w dniu 19 stycznia 1972 roku. Stworzono nową walutę (dolar Minervy). Do rządów Australii, Nowej Zelandii, Fidżi, Tonga, Nauru, Wysp Cooka i Samoa Zachodniego rozesłano listy informujące o powstaniu nowego państwa w regionie[2]. W lutym 1972 roku Morris C. Davis został wybrany na tymczasowego prezydenta Republiki Minervy. Deklaracja niepodległości spotkała się z wielką podejrzliwością innych państw w regionie. Delegacje państw regionu spotkały się na konferencji 24 lutego 1972, w sprawie nowego państwa. Tymczasowy prezydent został zwolniony przez założyciela Michaela Olivera i projekt upadł.

W 1982 roku grupa Amerykanów doprowadziła ponownie Morrisa C. Davisa do urzędu prezydenta, ale zostali zmuszeni przez wojska Tonga po trzech tygodniach do opuszczenia wyspy.

W październiku 2003 roku założony został "Rząd Minervy na obczyźnie" w Charleston, w Karolinie Południowej.

W listopadzie 2005 roku Fidżi złożyło skargę do Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego dotyczącą roszczeń terytorialnych Minervy.


>>Znam trochę historii. Wiem skąd się wzięła własność ziemi.

>Stąd, że wchodziło plemię na żory, dzieliło ziemię i każdy miał swój kawałek, a pastwisko i rzeka były wspólne, potem to już był obrót wtórny

Jasne.

A feudałów, carów i komunistów rozkradających ziemię to do książek o polskiej historii wpisały ufoludki.

Daruj sobie te żałosne manipulacje hipokryto zaślepiony własnym interesem.

.
09-11-2021 18:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Sam jedź sobie do Argentyny albo na Syberię,
Byłem, nieźle płacili.
>gówno tam zrobisz, bo cała powierzchnia Ziemi została już prawnie zawłaszczona m.in. przez takich hipokrytów jak ty.
Wiesz... wystarczy mi jednego wiecznie nietrzeźwego w dyskusji
Tak się składa, że znam i Argentynę i Syberię, Wiem na jakich warunkach możesz tam dostać ziemię.
I tak się składa, że wbrew twojej opinii, nie zjadłem nerki twojej mamie.

>Wszelkie próby budowy czegokolwiek tam spotkałyby się z natychmiastowym sprzeciwem rządu.
Hamerlik się z Tobą ziołem podzielił?
Jedyne co zrobi argentyński rząd, kiedy zechcesz kawał ziemi, to da Ci papier, że ziemia jest Twoja, na tym polega sprzeciw?
Lubię warunkowy styl u ignorantów.
Olson świetnie dawał się wpuszczać, ale poradził też przyznać się do niewiedzy zamiast iść w zaparte!!!

>Była już grupka libertarian próbujących przenieść się na (wydawać by się mogło) niczyi kawałek oceanu gdzieś na środku Pacyfiku.
>Nawet sami przywieźli ze sobą piasek, żeby stworzyć więcej gruntu.
>Domyśl się, jak się to skończyło:

Piękna bajka
Dlaczego po prostu nie kupili jakiejś wyspy?
Wielebny Jones w Gujanie założył własne państwo

Co do libertarian: bardzo żałosne pajacyki. Wystarczy, że ktoś obok powie "Moja własność jest święta" i natychmiast stają się zwolennikami państwowych interwencji.

>>Stąd, że wchodziło plemię na żory, dzieliło ziemię i każdy miał swój kawałek, a pastwisko i rzeka były wspólne, potem to już był obrót wtórny
>Jasne.
>A feudałów, carów i komunistów rozkradających ziemię to do książek o polskiej historii wpisały ufoludki.
Znam pogląd, że każda własność pochodzi z kradzieży, ale go nie podzielam
Może dlatego, że samochód kupiłem w salonie?

Jeśli ktoś ziemię ukradł to jest złodziejem, jeśli ją kupił to jest nabywcą, tak jak nabywca twojego samochodu, kiedy zechcesz go sprzedać

Nadal pytam co to jest nieulepszona ziemia.
Nadal pytam co to jest ziemia kupiona z wykluczeniem innych
nadal pytam: Skoro twierdzisz kłamliwie, że coś Ci się należy ode mnie w zamian za rzekomo zawłaszczoną ziemię. Ile?

I powtórzę argument : Przeciwpowodziowe wały chronią nie tylko własność ziemi, chronią także Twój samochód a czasem żywot, Nie tylko właściciele ziemi powinni na nie łożyć

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Jedyne co zrobi argentyński rząd, kiedy zechcesz kawał ziemi, to da Ci papier, że ziemia jest Twoja, na tym polega sprzeciw?

Akurat. Pokaż jakąś informacje o tym na rządowej stronie Argentyny to może w to uwierzę.

>Olson świetnie dawał się wpuszczać, ale poradził też przyznać się do niewiedzy zamiast iść w zaparte!!!

Pokaż gdzie mogę złożyć wniosek o tą rzekomo darmową ziemię w Argentynie.

Sprawdzę to, spróbuję i jeżeli masz racje (w co wątpię) to przyznam publicznie, że się myliłem.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jedyne co zrobi argentyński rząd, kiedy zechcesz kawał ziemi, to da Ci papier, że ziemia jest Twoja, na tym polega sprzeciw?

Andy są jeszcze niezagospodarowane, myślę że mogli by Ci dać kawałek gdybyś zabulił im wysoki podatek, bo co im nawet roślinosc ich nie chce od pewnego poziomu.

Bylebyś spływającej wody nie ukradł ani nie zanieczyscil, bo zaraz znajdą się właściciele.
szarley (54911 punktów)
>>Jedyne co zrobi argentyński rząd, kiedy zechcesz kawał ziemi, to da Ci papier, że ziemia jest Twoja, na tym polega sprzeciw?
>Akurat. Pokaż jakąś informacje o tym na rządowej stronie Argentyny to może w to uwierzę.
>Pokaż gdzie mogę złożyć wniosek o tą rzekomo darmową ziemię w Argentynie.
>Sprawdzę to, spróbuję i jeżeli masz racje (w co wątpię) to przyznam publicznie, że się myliłem.

- Leniu, zjadłbyś jajko?
- Jak obierzesz...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>I powtórzę argument : Przeciwpowodziowe wały chronią nie tylko własność ziemi, chronią także Twój samochód a czasem żywot, Nie tylko właściciele ziemi powinni na nie łożyć

Naprawdę nie rozumiesz słowa pisanego?

Współczuję.

W takim razie mam dla Ciebie wyjaśnienie obrazkowe:



Inwestycje publiczne obciążają obywateli równomiernie, ponieważ skarb państwa jest równą współwłasnością wszystkich.

To, że użytkujesz więcej ziemi i z tego tytułu płacisz do budżetu wyższy podatek (który jest niczym innym niż czynszem dzierżawnym płaconym przez jednostki społeczeństwu za korzystanie z zasobów stanowiących wspólne dziedzictwo) nie oznacza nagle, że stajesz się właścicielem większego udziału środków publicznych. To by nie miało sensu, bo sednem tego podatku jest właśnie rekompensata za to, że zajmujesz więcej dobra wspólnego, jakim jest ziemia.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Inwestycje publiczne obciążają obywateli równomiernie, ponieważ skarb państwa jest równą współwłasnością wszystkich.

Szczerze wątpię.

Przede wszystkim kapitał państwowy jest tajny, więc nikt poza cwaniakami, którzy się na nim uwłaszczyli, nic nie wie o tym co rzekomo posiada.

Ponadto właściciele nie płacą żadnych podatków więc o żadnych równomiernych obciążeniach nie może być mowy.
Podatki płacą tylko frajerzy, korzy niczego nie posiadają w tym także siły, żeby sprzeciwić się większym cwaniakom.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Inwestycje publiczne obciążają obywateli równomiernie, ponieważ skarb państwa jest równą współwłasnością wszystkich.
>Szczerze wątpię.
>Przede wszystkim kapitał państwowy jest tajny, więc nikt poza cwaniakami, którzy się na nim uwłaszczyli, nic nie wie o tym co rzekomo posiada.
>Ponadto właściciele nie płacą żadnych podatków więc o żadnych równomiernych obciążeniach nie może być mowy.
>Podatki płacą tylko frajerzy, korzy niczego nie posiadają w tym także siły, żeby sprzeciwić się większym cwaniakom.

Ja tam piszę o proponowanym przeze mnie modelu podatkowym, nie o tym, co mamy teraz.

.
10-11-2021 10:46 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ponadto właściciele nie płacą żadnych podatków

To jak zwykle kłamstwo gołodupcewa.
Informacja o podatkach w okolicach, w których mieszka twoja mamusia:
www.bip.gminaladek.pl/?bip=1&cid=167

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>Naprawdę nie rozumiesz słowa pisanego?
>Współczuję.

Cóż, raczej odnosi się to do Ciebie
Moje pytania bez odpowiedzi, a rysunek dowodzi, że nie zapoznałeś się z moim argumentem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-11-2021 23:20 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)

>Była już grupka libertarian próbujących przenieść się na (wydawać by się mogło) niczyi kawałek oceanu gdzieś na środku Pacyfiku.

No dobrze ale jaka była myśl wiodąca czegoś takiego ?

Ja bym na te barki załadował coś bardzie pożytecznego niż piasek, połączył je i dryfował po wodach otwartych łowiąc ryby przykładowo (przecież na tej pseudowyspie też musieli coś jeść). Do czego w ogóle ta wyspa praktycznie jest potrzebna, za bardzo kiwa na barce, jakieś tajfuny (wyspy nie zaleje ?) są czy co ? Bo tak to możesz stworzyć praktycznie samodzielny habitat i coś tam produkować (np. programy albo jakieś urządzenia) a życie praktycznie za darmo, energia do drobnych urządzeń (w sensownym przedziale czasowym - fotobaterie wytrzymują ze 30 lat) też. I nie wiem czy gdzieś w Amazonii tak się nie bawią realnie.

Ten dolar Minervuy i flaga to w ogóle jakaś farsa, gorsze niż BTC
Na co to potrzebne?
09-11-2021 22:15 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
//Ziemia za darmo.

>Syberia,

Kiepski system społeczny bo to Rosja, trudności ze stałym osiedleniem,
wątpię ogólnie czy wpuszczą indywidualnego czy firmę, łapówki, inne
zagrożenia od państwa poważne, na serio i nietrywialne.

>Mongolia,
trudności ze stałym osiedleniem dla gościa z EU czy kwaterowaniem ludzi z firmy.

> Argentyna,
Nie znam dobrze, do rozważenia. Ja jestem zafascynowany Brazylią.

> Kanada.

Wątpię.
Nie musi być 100 ha, wystarczy kawałek, prawo do spacerowania z psami, do postawienia
kontenerów mieszkalnych i warsztatu, nie czepiają się do komputera i baterii słonecznych i innych gratów. Najlepiej wypada (mimo poważnych wad) Kanada Północna, jakeiś małe miasteczko (gdzie musisz pracować) kiedyś omal nie wyemigrowałem na stałe

Wg mnie (przy całym szacunku) to dane z przeszłości.
09-11-2021 08:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rekompensata powinna obejmować jedynie wartość nieulepszonej
> ziemi zawłaszczonej zawłaszczonej z wykluczeniem innych.

Zawłaszczonej tej kiedyś dziewiczej, czyli niczyjej?
Komu ta rekompensata miałaby być wpłacana? potrafisz podać?
Co do "wykluczenia innych" - sprawa się komplikuje. To było dawno i wcale nie ma pewności, że ci inni nie zawłaszczali sobie dziewiczej ziemi gdzie indziej. Zatem jeszcze raz: komu rekompensata i na jakiej podstawie?

Nie sadzisz chyba, że ludzie uznają zwykłe uwłaszczenie za sprawiedliwe.
A już raczej na pewno nie przysłuży się to do lepszego wykorzystania ziemi, niż obecnie.
Bo to już było.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-11-2021 15:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zapłać drugorzędnym za swoje pierwszeństwo, oddaj im część
> zysku za rządzenie nimi w przestrzeni twojej własności.
> W przeciwnym razie nie powinni uznać twojego pierwszeństwa
> i odwoływanie się do woli waszych bogów tu nie pomoże.

Czyli jednak zasady mafijne: "zapłać mi za możliwość handlowania tutaj, bo to mój rewir. Uznaj moje pierwszeństwo, oddaj mi część zarobku. Masz dawać mi część zysku za zarządzanie swoim przedsiębiorstwem tutaj, w przestrzeni swojej własności. W przeciwnym razie nie uznam twojego prawa do handlu i własności, możesz ulec wypadkowi i odwoływanie się do woli twojego boga nic tu nie pomoże".

Gratuluję Hamerlik, tylko tak dalej się reklamuj.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
Tysiące razy odpowiadałem na ten wpis debilu synu debila
Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś to znaczy, że twój poziom skretynienia przerasta nawet twój poziom hipokryzji

Nadal jesteś niezrównany w kłamstwach i wymyślaniu innym życiorysu, tu też nałgałeś w nadziei, że jakieś gówno się przyklei

Masz szczęście, że Sonia nie czyta, a młodsze po polsku nie poradzą, bo by się ojca - idioty wyparły

Podaj adres mamusi, to się dowie co o niej piszesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>>Jeżeli ja złożę się na ochronę twego domu, to ty zrzucisz się na ochronę mojego oprogramowania?
>Oczywiście!!!

Ochrona patentowa mojego oprogramowania to koszt rzędu kilkuset tysięcy złotych.

Podaj swój adres, żebym wiedział gdzie przesłać fakturę.

>Powietrza też nikt nie wyprodukował, też opodatkować?

Oczywiście, że tak.

Ziemia to nie tylko grunt.

Powietrze (a nawet sama przestrzeń) także zalicza się do grupy czynników produkcji określanej jako "ziemia".

Gdyby ktoś przywłaszczył sobie powietrze, tak jak teraz przywłaszczono sobie cały grunt na Ziemi, domagałbym się sprawiedliwej rekompensaty również z tego tytułu.

.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdyby ktoś przywłaszczył sobie powietrze, tak jak teraz
> przywłaszczono sobie cały grunt na Ziemi, domagałbym się sprawiedliwej
> rekompensaty również z tego tytułu.

Niestety nikt nie przywłaszcza sobie ani ziemi ani powietrza.
O powietrze dbają samorządy, bo to dobro wspólne.
Ziemia natomiast jest przedmiotem handlu, nie przywłaszczenia.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>>>Jeżeli ja złożę się na ochronę twego domu, to ty zrzucisz się na ochronę mojego oprogramowania?
>>Oczywiście!!!
>Ochrona patentowa mojego oprogramowania to koszt rzędu kilkuset tysięcy złotych.
>Podaj swój adres, żebym wiedział gdzie przesłać fakturę.

Płacę podatki na rzecz instytucji chroniących autorskie prawa, choć sam za ochronę też płacę

>Gdyby ktoś przywłaszczył sobie powietrze, tak jak teraz przywłaszczono sobie cały grunt na Ziemi, domagałbym się sprawiedliwej rekompensaty również z tego tytułu.
1 Wytrzeźwiej. Ile chcesz ziemi pod uprawę, a powiem Ci gdzie znajdziesz stokroć więcej niż potrzebujesz do przeżycia
2 Nikt nie zawłaszczy powietrza
3 Rozumiem, że nie masz ziemi, i dlatego postulujesz opodatkowanie ziemi, gdybyś nie miał formy postulowałbyś opodatkowanie firm. Podobnie Hamerlik.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-11-2021 10:10 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Gdyby ktoś przywłaszczył sobie powietrze, tak jak teraz
>> przywłaszczono sobie cały grunt na Ziemi, domagałbym się
>> sprawiedliwej rekompensaty również z tego tytułu.
>3 Rozumiem, że nie masz ziemi, i dlatego postulujesz opodatkowanie
> ziemi, gdybyś nie miał formy postulowałbyś opodatkowanie firm. Podobnie Hamerlik.

Swoją drogą ciekawe, na co przeznaczyłby pieniądze z wyższych podatków za ziemię. Bo chyba nie na ziemię choć może. Może.

Dość ciekawy pogląd z tym opodatkowaniem. Dziś rolnictwo jest tak sobie opłacalne w Polsce.
Jakoś nie widzę tej masy rolników mieszkających w willach i jezdżacych Hummerami.
Ale pan "wiele cyferek i literek" chce ich ziemię opodatkować.
Na pewno to przemyślał, czy tylko "przemyślał", jak Hamerlik?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2021 10:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdyby ktoś przywłaszczył sobie powietrze, tak jak teraz przywłaszczono
> sobie cały grunt na Ziemi, domagałbym się sprawiedliwej
> rekompensaty również z tego tytułu.

Sprawiedliwej, czyli?
Ile, co komu więcej i dlaczego akurat jemu?
Komu odebrać dużo, a komu mało?

Porozmawiajmy, może masz jakieś argumenty.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Najpierw zapłać za ziemię, która każdemu jest niezbędna
> do życia, a której nikt swoją pracą nie wyprodukował.

Czem najpierw? Każdy płaci za ziemię kupując ją od prywatnego właściciela, lub od państwa.
Co więcej: płaci od niej później podatek, przynajmniej w Polsce.

W czym zatem problem? Uważasz, ze szarley ukradł komuś ziemię ?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>> Najpierw zapłać za ziemię, która każdemu jest niezbędna
>> do życia, a której nikt swoją pracą nie wyprodukował.
>Czem najpierw? Każdy płaci za ziemię kupując ją od prywatnego właściciela, lub od państwa.
>Co więcej: płaci od niej później podatek, przynajmniej w Polsce.
>W czym zatem problem? Uważasz, ze szarley ukradł komuś ziemię ?

Masz czytelników tego forum za debili?

Skąd wziął się pierwszy właściciel ziemi, jeżeli nie wskutek pierwotnego zawłaszczenia?

I to często wskutek krwawych wojen?

Pogódź się z faktem, że ziemia, którą handlujecie, nigdy nie została sprawiedliwie podzielona.

Własność ziemi pochodzi z kradzieży i mordów.

.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Masz czytelników tego forum za debili?

Mam ich zawsze za inteligentnych i uważnych czytelników.
Napisałeś "której nikt swoją pracą nie wyprodukował" czyli logiczne, że została nam dana.
Zupełnie inna sprawa to co piszesz "nigdy nie została sprawiedliwie podzielona".

> Skąd wziął się pierwszy właściciel ziemi, jeżeli nie
> wskutek pierwotnego zawłaszczenia?
> I to często wskutek krwawych wojen?

Ludzie wyemigrowali z Afryki jakieś 70 tys. lat temu. Szli przez Europę, Azję, doszli do obu Ameryk a w międzyczasie przepłynęli sobie przez dzisiejszą Malezje, Indonezję i Papuę do do Australii. Napotykali ziemię - część zostawała i uprawiała ją. Oczywiście czasem inni podbijali dane obszary. Nie musisz mnie uczyć historii.

> Pogódź się z faktem, że ziemia, którą handlujecie,
> nigdy nie została sprawiedliwie podzielona.

Co oznaczałby wg ciebie sprawiedliwy podział?

>Własność ziemi pochodzi z kradzieży i mordów.

Której konkretnie ziemi własność tak pochodzi?
Daj jakiś numer działki i lokalizację. Zawsze chętnie się dowiem czegoś nowego.
Przeważnie każdy kawałek ma swoją własna historię, a w Polsce w przeważającej części z dziada pradziada jest uprawiana przez chłopów. I oni teraz tą ziemię sprzedają, ale w zależności od stopnia radzenia sobie w życiu - nabywają też inną i tak to się toczy.
Teraz każdy może kupić to, co ktoś sprzedaje. Kumamy?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Gdyby w Polsce panował wolny rynek, to mielibyśmy setki tysięcy ostro konkurujących o klienta >banków, a nie kartel kilku dogadanych z kolesiami z otoczenia rządu, ustalających cenę pieniądza >z pozycji monopolisty.

gdyby w Polsce panował wolny rynek to na każdej ulicy byłby lekarz i bank.
Już mieliśmy aferę Amber Gold i naiwni ludzie stracili pieniądze.
Morawiecki wykonał czyjeś polecenie i sprowadził do Polski bank JP Morgan, któremu sprezentował ponad 2O mln zł. Bank JP Morgan finansował uzbrojenie III Rzeszy. Czy legalne jest robienie prezentów obcym bankom??
Uważasz, że byłbyś w stanie być lepszy od Sorosa??
Ja bym się nie pchał pomiędzy rekiny.
02-11-2021 15:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zniesienia tajemnicy mienia (..) dotknięty tajemnicami kontrahenta

A po polsku: informacja niepubliczna o własności, podchodząca pod RODO.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2021 19:50 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>To że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

>Znam ten dowód bardzo dobrze. Czytałem oryginalny papier Turinga ..
>Z tego twierdzenia (którego prawdziwości w żadnym wypadku nie kwestionuję) nie wynika nic na temat tego, czy jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy konkretny algorytm uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy pracę w skończonej liczbie kroków.
>I to z co najmniej dwóch powodów:
>a) po pierwsze metody dowodzenia, jakie są dostępne w ramach teorii algorytmów, nie są sformalizowane w postaci...
>Chwalisz się, że posługujesz się metodologią "naukową". Ja w niej żadnej naukowości niestety nie widzę. Dziś jest z tym gorzej, ale w swoich początkach nauka naprawdę była otwarta..
>Poczytaj sobie coś o wzorcowym dla nauki podejściu metodologicznym:
> W tym wszystkim najbardziej ironiczne jest to, że ludzie jak ja (bez wiedzy według Ciebie) ją pisali. Sprawdź klucz GPG autora artykułu "Dowód Turinga".
>Jesteśmy w moim wątku na niezależnym forum, a nie na państwowym uniwersytecie. Tu możesz mnie obrażać, ale nigdy nie zamkniesz mi ust, ani nie ocenzurujesz tego co piszę.

Nie wiem w czym tkwi Twój problem z nauką.
Nie jestem w spisku, nie sądzę, że Cię oblałem na egzaminie i przez to Cię wyrzucili ze szkoły, ani nigdy nie twierdziłem, że tytuły naukowe są czegokolwiek dowodem (co nie oznacza również, że tytuł naukowy oznacza automatycznie brak wiedzy).

Nigdy nie pisałem o sobie ani o swoim autorytecie - nie chcę i nie muszę - sam postawiłeś się w trudnej sytuacji wygłaszając (niepoparte argumentami) tyrady nt rzekomego 99% bezpieczeństwa BTC vs 0% systemów bankowych.
Ja twierdzę, że NIE WIEM - mogę być głupi. Ty promujesz się jako mistrz!

Proponuję na tym zamknąć temat uniwestystetów i spisków przeciwko Tobie.

Trudno odpisać na wszystkie wątki, które inicjujesz, ale odpiszę na ten związany z tematem bezpieczeństwa.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja twierdzę, że NIE WIEM - mogę być głupi. Ty promujesz się jako mistrz!

Nie wydajesz się w tej wypowiedzi zbyt autentyczny na ile Cię już poznałem.

>Nigdy nie pisałem o sobie ani o swoim autorytecie - nie chcę i nie muszę - sam postawiłeś się w trudnej sytuacji wygłaszając (niepoparte argumentami) tyrady nt rzekomego 99% bezpieczeństwa BTC vs 0% systemów bankowych.

To już jest wyraźna manipulacja przekonaniami innych czytelników.

>Proponuję na tym zamknąć temat uniwestystetów i spisków

Zgoda ale dopiero po ujawnieniu ile hajsu i od kogo dostają instytuty naukowe państwowych uniwersytetów w zamian za promowanie organizacji prywatnych banków wśród studentów. A także po wyjaśnieniu dokąd są zapraszani pracownicy naukowi i kto za to płaci, żeby nie było tak jak z lekarzami i koncernami farmacetycznimi, którzy wciskają biedocie szajs w zamian za 2 tygodniowa konferencje na Malediwach w 5 gwiazdkowym hotelu.
szarley (54911 punktów)
Nadal nie założysz wątku z pytaniami?

Tchórz
leń
Hipokryta
kłamca
kretyn
psi chuj

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nadal nie założysz wątku z pytaniami?
>Tchórz
>leń
>Hipokryta
>kłamca
>kretyn
>psi chuj

Teraz jestem zainteresowany propagowaną tu wyższością centralnych systemów zamkniętych pod kontrolą finansjery nad rozproszonym systemami otwartymi pod kolektywna kontrolą a nie kolejnym wpuszczaniem mnie w kanał.

Mam chwilowy przesyt twoich wyzwisk.

Naucz się rozmawiać bez ciągłych przekleństw to może znajdziemy wspólny język
szarley (54911 punktów)
Nadal nie założysz wątku z pytaniami?
Tchórz
leń
Hipokryta
kłamca
kretyn
psi chuj
>Teraz jestem zainteresowany....
Tchórz
leń
Hipokryta
kłamca
kretyn
psi chuj

>Mam chwilowy przesyt twoich wyzwisk.
Tchórz
leń
Hipokryta
kłamca
kretyn
psi chuj

>Naucz się rozmawiać bez ciągłych przekleństw
Psi chuju, zarzuciłeś mi że utrzymuję się z przestępstwa i uciekłeś do Berlina

>to może znajdziemy wspólny język
Psi chuju, co to jest lichwa w psichujstwym języku

ZAŁÓŻ WĄTEK Z PYTAMI O KREDYT

tchórzysz synu k***y i psa?
mamusia dawała pokazy z psami za 10 ojrów?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ZAŁÓŻ WĄTEK Z PYTAMI O KREDYT
>tchórzysz synu k***y i psa?
>mamusia dawała pokazy z psami za 10 ojrów?

Mogę krytykować wasz świat, tym bardziej, że zadał mi tyle cierpienia.

Zaakceptuj to i opamiętaj się. Uspokój swoje myśli.

Porozmawiamy jak ochłoniesz.

youtu.be/vIOxazUZVXE
szarley (54911 punktów)
>Mogę krytykować wasz świat,
Ten, który sobie wymyślasz?

>tym bardziej, że zadał mi tyle cierpienia.
Ojeeeeej, nie udało się żyć na koszt innych i pracować trzeba


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ojeeeeej, nie udało się żyć na koszt innych i pracować trzeba

Kiedy kapitał zostanie wyjawiony i opodatkowany, też nie uda mi się żyć na koszt innych.

Nie zapominaj, że dochód kapitalowy nie jest dochodem z pracy lecz dochodem z panowania.

Nawet gdybym Ci uszczknął coś z dochodu kapitalowego, to nadal nie będę żył na twój koszt.

W moim modelu będzie mniej ludzi karmionych, odziewanych, chronionych w złotych komnatach za to, że są i więcej ludzi, którzy cokolwiek robią dla innego człowieka, choćby kiwajac dla niego palcem w bucie.
szarley (54911 punktów)
>>Ojeeeeej, nie udało się żyć na koszt innych i pracować trzeba
>Kiedy kapitał zostanie wyjawiony
1 Zacznij od siebie
2 Boisz się założyć wątek i zapytać, bo jesteś tchórzem

>i opodatkowany,
Zacznij od siebie

>też nie uda mi się żyć na koszt innych.
Przeczysz sobie, Ty bredzisz o podatku, który ma być wypłacany żulom bez mienia, którzy mają żyć na koszt właścicieli mieszkań

>Nie zapominaj, że dochód kapitalowy nie jest dochodem z pracy lecz dochodem z panowania.
p*****lisz jak zwykle, pewnie dochód kapitałowy ma w hamerciulskim języku jakąś inną, jedynie słuszną definicję

Załóż osobny wątek, bo zaśmiecasz ten

>Nawet gdybym Ci uszczknął coś z dochodu kapitalowego,
Oddam ci 100% moich kapitałowych dochodów żałosny debilu, który musi wymyślić sobie rozmówcę, bo rozmowa z prawdziwym przekracza jego intelektualne zdolności

>W moim modelu będzie mniej ludzi karmionych,
O twoim modelu masz do powiedzenia tylko jedno: UCIECZKA
Każde pytanie o twój model kończy się UCIECZKĄ
Różne są tylko formy tych ucieczek
uciekasz albo w pomijanie pytań, albo w wymyślanie rozmówcy, albo wprost w obelgi.

Pytałeś o mój kredyt, obiecałem odpoiedzieć na pytania, jeśli zapytasz w nowym wątku
i co, tchórzu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>bredzisz o podatku, który ma być wypłacany żulom bez mienia, którzy mają żyć na koszt właścicieli

Ci tzw. "żule" czyli najemni pracownicy bez posiadłości istnieją, bo grupce agresywnych dominatorów uwidzialo się, że cały świat należy do nich i że ich bog daje im prawo do przymusowej egzekucji ich własności.

W moich oczach tajna, nieopodatkowana, państwowo dotowania i przymusowo egzekwowana własność to zwierzęca i prymitywna dominacja osobnika nad osobnikiem.

W moim przekonaniu za podporządkowanie się innym należy się dobrobyt, w twoim przekonaniu i najwyraźniej twoich kolesi należy się określenie żulem, wyzysk i po wyczerpaniu wyrzucenie na śmietnik.

Przed takimi jak Ty trzeba się bronić, zanim wypijecie innym cała krew.

Wyjawcie kapitały i poddajcie je opodatkowaniu na rzecz pracowników najemnych bez mienia!
To nie są negocjacje.
Nie proszę Cię o zgodę.
szarley (54911 punktów)
>>bredzisz o podatku, który ma być wypłacany żulom bez mienia, którzy mają żyć na koszt właścicieli
>Ci tzw. "żule" czyli najemni pracownicy bez posiadłości istnieją,

Zdefiniuj "posiadłość" bo znów hamerbełkoczesz jak z pisaniem o lichwie, albo tym, że szarley żyje z lichwy

>W moich oczach tajna, nieopodatkowana, państwowo dotowania i przymusowo egzekwowana własność to zwierzęca i prymitywna dominacja osobnika nad osobnikiem.
W twoich oczach nie wolno ci korzystać z dróg

>W moim przekonaniu za podporządkowanie się innym należy się dobrobyt,
Zdefiniuj podporządkowanie
bo w hameriulskim języku należy ci się dobrobyt ode mnie, bo podporządkowaniem jest uszanowanie mojej własności
PISZ PO POLSKU

>w twoim przekonaniu i najwyraźniej twoich kolesi za należy się określenie żulem, wyzysk i po wyczerpaniu wyrzucenie na śmietnik.
Pisz po polsku, bo sam siebie już nie rozumiesz

>Przed takimi jak Ty trzeba się bronić, zanim wypijecie innym cała krew.
Debil

>Wyjawcie kapitały
Wyjawiłem, w przeciwieństwie do ciebie

>i poddajcie je opodatkowaniu na rzecz pracowników najemnych bez mienia!
Czyli mam płacić na Hamerlika?
Zarób sobie
Zarabiasz KROCIE i nie masz nic?
a ja mam płacić na to co przechlejesz?
Wal się

>To nie są negocjacje.
A co? Groźba?

>Nie proszę Cię o zgodę.
I je nie dostaniesz
Zapłacę każdy podatek stanowiony PRAWEM

>Miałeś szansę odpowiedzieć natychmiast i podpisać się pod odpowiedzią własnym nazwiskiem.
Nie ty gnoju będziesz mi określał zasady
Załóż wątek a odpowiem,
Nie założysz tchórzohipokryto?
Boisz się własnych pytań, zwolenniku tajemnic mienia?

>Po 10 latach chyba już wiem na czym skończy się każda rozmowa z Tobą.
Każda rozmowa z tobą kończy się UCIECZKĄ

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zdefiniuj "posiadłość" bo znów hamerbełkoczesz

Panowanie określonego osobnika nad innymi osobnikami tego samego gatunku w przestrzeni rzeczy materialnej i w czasie czynności wytwórczej.

>jak z pisaniem o lichwie

Za lichwę uznaję każdą formę dochodu kapitalowego, zarówno tego za użyczanie waszego, państwowego pieniądza, jak też komorne za najem waszej czynszówki czy dywidende od jednostek uczestnictwa w Vonovii albo Getbacku.
szarley (54911 punktów)
Pisz po polsku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zapłacę każdy podatek stanowiony PRAWEM

Tajny i pośredni wybór jest niemoralny, budzi w ludziach demony i z pewnością nie może stanowić źródła prawa.

Prawo może pochodzić wyłącznie z wyboru jawnego i bezpośredniego.

Każdy musi wiedzieć co wybrałeś, żeby uznać twój wybór za czynnik prawa.

Nigdy dobrowolnie nie podporządkuje się waszym tajnym i pośrednim wyborom. Możecie próbować jedynie mnie do tego zmusić, zagrażając mi.
szarley (54911 punktów)
>>Zapłacę każdy podatek stanowiony PRAWEM
>Tajny i pośredni wybór jest niemoralny,

Skończ p*****lić tę swoją mantrę
UDOWODNIJ to.
Odpowiedz na przykład, który temu przeczy

>budzi w ludziach demony i z pewnością nie może stanowić źródła prawa.
JEST źródłem prawa i nie ma znaczenia, że jakiś Hamerlik to prawo kwestionuje
JEST!

>Prawo może pochodzić wyłącznie z wyboru jawnego i bezpośredniego.
A nie pochodzi. I co?
gdybyś mógł jawnie głosować ile ma zapłacić właściciel Wonowii to jawnie powiesz ZERO, żeby mu dupę wylizać
Będziesz międlił mantrę w kółko bez dowodu

>Każdy musi wiedzieć co wybrałeś,
Jak syn właściciela huty zechce być wójtem, to każdy pracownik jawnie MUSI na niego zagłosować, nawet jeśli będzie mu przeciwny. Nie rozumiesz debilu?

>żeby uznać twój wybór za czynnik prawa.
Mój wybór jest legalny, zgodny z prawem

>Nigdy dobrowolnie nie podporządkuje się waszym tajnym i pośrednim wyborom.
No to pokaż jak się nie podporządkowujesz i wchodź na pasy na czerwonym świetle.
Już pokazujesz jak poradzisz łamać prawo, robiąc komuś krzywdę
Może ktoś zgwałci twoją żonę, bo nie uznaje prawa tajnie stanowionego, które zabrania gwałtu
Ty debilu

>Możecie próbować jedynie mnie do tego zmusić, zagrażając mi.
Skończ chlać bo widzisz białe myszki

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>UDOWODNIJ to.

Nie podpisujesz się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami, żeby identyfikacja twojej tożsamości nie ograniczała Cię w bezwzględności wobec przeciwników dyskutantów.

Gdyby wyjawic twoją tożsamość i każdy z twojego otoczenia potrafiłby z łatwością dotrzeć do twoich poglądów i poznać kulturę twojego umysłu to szybko zmieniłaby się ta twoja gadka szmatka na korzystniejsza dla mnie.

To samo dotyczy wyborów.
Tajne wybory są aspołeczne to festiwal ekstremalnego egoizmu i demonizmu.

W tajnych wyborach nie liczysz się z nikim, kierujesz się wyłącznie własnym interesem ale przed innymi zakładasz maskę i zaczynasz udawać empatię, której w tajnym wyborze nie przejawiasz.

Nie mówię tego tylko do Ciebie lecz do każdego więc nie wyjeżdżaj mi znowu ze swoimi chocholami.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Tajne wybory są aspołeczne to festiwal ekstremalnego egoizmu i demonizmu.
>W tajnych wyborach nie liczysz się z nikim, kierujesz się wyłącznie własnym interesem ale przed >innymi zakładasz maskę i zaczynasz udawać empatię, której w tajnym wyborze nie przejawiasz.
>

Każde wybory są aspołeczne i to jest festiwal głupoty, tych co wierzą, że czymś sterują lub coś za to dostaną.
Gdyby ludziom kazał na kartce do głosowania, oczywiście anonimowo, napisać dlaczego dokonaliśmy takiego wyboru to nikt by na te wybory nie poszedł.
Propaganda robi prostym ludziom schizofreniczne wizje a potem ci wizjonerzy idą oddać głos.
Amerykanie podali rok temu, że w Polsce stworzyli 6O% grupę posłusznych im schizofreników.
Co ten otumaniony naród ma do gadania?? Osoby z ulicy idą do polityki i wygrywają. Tragedia dla narodu, brak przywódców i brak strategii.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Każde wybory są aspołeczne i to jest festiwal głupoty, tych co wierzą, że czymś sterują lub coś za to dostaną.

Nie wierzę w ludzką głupotę.
Wierzę za do w ludzki egoizm.
Tajne wybory mają wiele indywidualnego sensu ale zbiorowego sensu mają już niewiele.

Podobnie sprawa wygląda gdy idzie o sens kapitalistycznych stosunków społecznych.

W Skandynawii ujawniają dochody bo dobrze wiedzą, że w warunkach tajemnicy kapitału, człowiek będzie zaspokajal się po trupie drugiego człowieka. Jawność ich przed tym hamuje.
szarley (54911 punktów)
Założysz w końcu odrębny wątek? Ten ma inny cel
Boisz się, pod imieniem i nazwiskiem

>Tajny i pośredni wybór jest niemoralny,
>>UDOWODNIJ to.
>Nie podpisujesz się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami,
1 Kłamiesz
2 mowa jest o jawności wyborów
3 Argument syna właściciela huty - ucieczka

>Gdyby wyjawic twoją tożsamość
Jest jawna, a ty jesteś kłamcą

>i każdy z twojego otoczenia potrafiłby z łatwością dotrzeć do twoich poglądów
Są znane w moim otoczeniu, ty nie znasz moich poglądów, bo je sam wymyślasz
W moim otoczeniu ludzie wiedzą, z czego się utrzymuję, we wsi wiedzą który dom jest mój i który samochód
Jedynie ty wymyślasz mi dom, wymyślasz dochody i poglądy

>To samo dotyczy wyborów.
Gówno prawda

>Tajne wybory są aspołeczne
U D O W O D N I J

>W tajnych wyborach nie liczysz się z nikim,
Tak, w jawnych liczysz się z silniejszymi od siebie, to oni nie liczą się z tobą każąc ci głosować po ich myśli.
Przykład właściciela huty - ucieczka

>Nie mówię tego tylko do Ciebie
Do mnie napisałeś, e utrzymuję się z lichwy
Lichwa jest przestępstwem

Udowodnić przestępstwa nie poradzisz, za to chowasz się za granicą przed odpowiedzialnością za potwarz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przykład właściciela huty - ucieczka

W moim modelu kapitał jest jawny i robole najęci do pracy w hucie znają jej finanse. Właściciel huty jest ograniczony tą świadomością i nie poradzi roboli wyzyskać jak bydła i na przemiał.

W moim modelu robol wybiera jawnie i bezpośrednio tylko stawkę podatku od własności i podział podatku na dochód osób bez mienia oraz skarb państwa. Na tym decyzyjność robola w moim modelu kończy się.

W moim modelu o wydatkowaniu zebranych podatków ze skarbu państwa decydują wyłączonie ci, którzy podatek zapłacili a siła ich głosu równa się proporcji zapłaconych podatków.

W moim modelu żaden robol nie wybiera wójta. Wójta wybierają spośród siebie tylko ci, ktorzy zapłacili podatki.
W moim świecie robol nie ma prawa decydować o skarbie państwa, jest z tego wykluczony.
02-10-2021 18:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Przykład właściciela huty - ucieczka
>W moim modelu kapitał jest jawny i robole najęci do pracy w hucie znają jej finanse.
Nie istnieje twój model, a jawność kapitału nie ma żadnego znaczenia

Pracodawca w twoim modelu obniży pracownikom pensje o połowę z dnia na dzień bo chce kupić nowy yacht. I co? Będą wiedzieli że ma nowy yacht. Co mu zrobią?

>W moim modelu robol wybiera jawnie i bezpośrednio tylko stawkę podatku od własności i podział podatku na dochód osób bez mienia oraz skarb państwa. Na tym decyzyjność robola w moim modelu kończy się.
Tak, w twoim modelu robotnik nie ma politycznych praw

>W moim modelu żaden robol nie wybiera wójta. Wójta wybierają spośród siebie tylko ci, ktorzy zapłacili podatki.
Tłuuuuuumy idą za tym sztandarem Tłuuuuuuuuuuuumy!!!!!!!!!!

Oczywiście nie odpowiesz na pytanie, czy robotnik mający swój dom wybiera wójta?
I co w takim przypadku? Przecież ma "posiadłość"
Aaaaa, ucieczka

>W moim świecie robol nie ma prawa decydować o skarbie państwa, jest z tego wykluczony.
Tłuuuuumy "roboli" za Hamerlikiem

Już pisałem, że liżesz dupy wielkim posiadaczom, tylko ubierasz to w manipulacje, że chcesz chronić biedotę.

Poczytaj Orwella


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tłuuuuumy "roboli" za Hamerlikiem

W moim modelu wszystko jest jasne i autentyczne, wchodzisz wen albo nie ale doskonale rozumiesz z czym masz do czynienia.

W waszym modelu wszystko jest niejasne i fałszywe.

Nie muszę chyba dodawać, że w tej niejasnosci i fałszywości nie ma żadnego przypadku?

Wszystko co pochodzi od Was jest kłamstwem.
Ja klamstw nie sprzedaję.

W moim modelu robol będzie tylko trybem w maszynie i powinien o tym wiedzieć zanim do niego przystanie.

Robolu w moim modelu możesz liczyć tylko na względny dobrobyt ale nie będziesz decydował. Inni będą decydowali za Ciebie. Zastanów się dobrze czy tego chcesz.
02-10-2021 19:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Tłuuuuumy "roboli" za Hamerlikiem
>W moim modelu wszystko jest jasne i autentyczne, wchodzisz wen albo nie ale doskonale rozumiesz z czym masz do czynienia.
>W moim modelu robol będzie tylko trybem w maszynie i powinien o tym wiedzieć zanim do niego przystanie.

Tłuuuuuumy za debilem tłuuuuumy
Ty serio masz wszystkich wokół za idiotów, którzy zrzeką się wszelkich praw w zamian za zakaz urlopów, ubezpieczeń 8-godzinnego dnia pracy i prawa do budowy domu? W zamian dostaną wiedzę na ile Gates wycenił majątek Bezosa?
Śmieszny jesteś

>Robolu w moim modelu możesz liczyć tylko na względny dobrobyt ale nie będziesz decydował.
Chciałbyś żyć we własnym świecie?
To jesteś jedyny

>Inni będą decydowali za Ciebie. Zastanów się dobrze czy tego chcesz.
Śmieszny debilu
Żałośnie śmieszny debilu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tłuuuuuumy za debilem tłuuuuumy
>Ty serio masz wszystkich wokół za idiotów, którzy zrzeką się wszelkich praw w zamian za zakaz urlopów, ubezpieczeń 8-godzinnego dnia pracy i prawa do budowy domu? W zamian dostaną wiedzę na ile Gates wycenił majątek Bezosa?
>Śmieszny jesteś

W moim modelu robol straci prawo do płatnego urlopu i płatnego chorobowego a także do 8 godzinnego dnia pracy zyskując w zamian zwolnienie od wszelkich podatków i dochód z podatku od własności i wiedzę o kapitałach swojego pracodawcy.

W moim modelu najemny robol zyska siłę i odwagę do tego, żeby odmówić założenia mu czujnika ruchu na głowę.
szarley (54911 punktów)
Pytałem o wybory wójta przez robotnika, który ma dom
Ile razy trzeba ciula pytać?
10 lat????
Odpowiesz w końcu, czy nadal będziesz udawał, że nie ma pytania?
A może pytanie cię przerasta intelektualnie? Cóż od dawna mam cię za idiotę i udowadniasz , że mam rację śmieszny debilu

Proponowałem, żebyś zapytał o mój kredyt, stchórzyłeś, żałosny śmieszny debilku

>W moim modelu robol straci prawo do płatnego urlopu i płatnego chorobowego
Tłuuuuumy za Hamerlikiem. Tłuuuumyyyyyy

>a także do 8 godzinnego dnia pracy
Tłuuuuumy za Hamerlikiem Tłuuuumyyyyyy

>zyskując w zamian zwolnienie od wszelkich podatków
Pod warunkiem, że nie ma domu, samochodu ani wrotek, bo od tego się już płaci
Tłuuuuumy za Hamerlikiem Tłuuuumyyyyyy

>i dochód z podatku od własności
Przykład Płocka
Ucieczka

>i wiedzę o kapitałach swojego pracodawcy.
Tym wykarmi dzieci

>>W moim modelu najemny robol zyska siłę
i kiłę

>i odwagę do tego, żeby odmówić założenia mu czujnika ruchu na głowę.
Mówiłem, pominiesz argumenta i wrócisz do mantry.
Ucieczka
Mantra
Ucieczka
Mantra
Ucieczka
Mantra
Ucieczka
Mantra

Nigdy nie zjadę do kopalni bez czujnika ruchu, a ty jesteś debilem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pytałem o wybory wójta przez robotnika, który ma dom
>Ile razy trzeba ciula pytać?
>10 lat????
>Odpowiesz w końcu, czy nadal będziesz udawał, że nie ma pytania?
>A może pytanie cię przerasta intelektualnie? Cóż od dawna mam cię za idiotę i udowadniasz , że mam rację śmieszny debilu

W moim modelu wszyscy użytkownicy księgi kapitału uzyskują ten sam, równy dochód podatkowy - menel spod mostu i Bezos ze szklanej wieży ale tylko właściciele mają do zapłaty podatek od własności wg wzajemnej wyceny posiadłości i stawki określonej w wyborze demokratycznym.

Tylko ci, którzy zapłacą podatku więcej niż zyskają w dochodzie podatkowym będą decydować o wydatkach skarbu państwa.

Jeżeli robol zapłaci podatku więcej niż uzyska to będzie wybierał wójta. Jeśli zapłaci mniej to nie będzie wybierał. Siła głosu robola będzie równa wielkości nadpłaconego podatku. Głos właściciela huty będzie wielokrotnie ważniejszy przy wyborze wójta od głosu pracownika huty, który jednak posiada własny dom.
szarley (54911 punktów)
Pytałem o wybory wójta przez robotnika, który ma dom
Ile razy trzeba ciula pytać?
10 lat????
Odpowiesz w końcu, czy nadal będziesz udawał, że nie ma pytania?
A może pytanie cię przerasta intelektualnie? Cóż od dawna mam cię za idiotę i udowadniasz , że mam rację śmieszny debilu

>W moim modelu wszyscy użytkownicy księgi kapitału uzyskują ten sam, równy dochód podatkowy -

Nie o to pytałem

Znów śmieszny kretyn poradzi tylko uciec od pytania, jak od pytania jak podzielić kopalnię?

Wreszcie zamilkniesz, bo nie odpowiesz, uciekniesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Nie zapytasz o kredyt? tchórzysz
Cóż ujemny honor syna.....
Lubię się śmiać z ciula, który sam się ośmiesza
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wreszcie zamilkniesz, bo nie odpowiesz, uciekniesz

Odpowiedziałem ale Ty nie rozumiesz co się mówi.

Jesli jako robol uzyskasz 1000 jednostek dochodu podatkowego ale z uwagi na swoje posiadłości będziesz miał do zapłaty 1001 jednostek podatku to 1 jednostka nadwyżki podatku nad dochodem podatkowym zapewni Ci 1 głos o wydatkowaniu skarbu państwa.

Jeżeli będziesz właścicielem huty, uzyskasz 1000 dochodu podatkowego ale będziesz miał do zapłaty 1000000 podatku to zyskujesz 999000 głosów o wydatkowaniu budżetu państwa.

Jeżeli jako robol i właściciel mieszkania będziesz miał do zapłaty 800 jednostek podatku to nie masz żadnego prawa do zdecydowaniu o skarbie państwa.
szarley (54911 punktów)
Pytałem o wybory wójta przez robotnika, który ma dom
Ile razy trzeba ciula pytać?
10 lat????
Odpowiesz w końcu, czy nadal będziesz udawał, że nie ma pytania?
A może pytanie cię przerasta intelektualnie? Cóż od dawna mam cię za idiotę i udowadniasz , że mam rację śmieszny debilu

>Jesli jako robol uzyskasz 1000 jednostek dochodu podatkowego ale z uwagi na swoje posiadłości będziesz miał do zapłaty 1001 jednostek podatku to 1 jednostka nadwyżki podatku nad dochodem podatkowym zapewni Ci 1 głos o wydatkowaniu skarbu państwa.

Pytałem o wybór wójta kretynie

Zapytasz o kredyt tchórzu?

Lubię się naśmiewać z twoich kretyństw

Jak podzielić kopalnię?
Ty śmieszny debilu

Teraz będzie UCIECZKA, śmiesznego kretynka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pytałem o wybór wójta kretynie

Wójt to symboliczny zarządca portfela skarbu państwa.

Twój mózg zmutowany jest wiarą w wasze instytucje tak, że staciles zdolność dostrzegania i rozumienia alternatywy.

W pale Ci się nie mieści, że można żyć inaczej niż żyjecie. Jesteś typowym przedstawicielem starej gwardii. Dla Was przede wszystkim tradycja.

Obejrzyj ten film
www.filmweb.pl/film/Zwyczajna+kobieta-2019-837768
pomoże Ci zrozumieć o czy teraz do Ciebie mówię.
szarley (54911 punktów)
>>Pytałem o wybór wójta kretynie
>Wójt to symboliczny zarządca portfela skarbu państwa.
Ucieczka
Jak zwykle, debilu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Pytałem o wybór wójta kretynie
>>Wójt to symboliczny zarządca portfela skarbu państwa.
>Ucieczka
>Jak zwykle, debilu

Sam widzisz jaką stworzyliście kulturę?
Nikt nie strofuje Cię nawet za ciągle wyzwiska i przekleństwa w związku z naszą różnica poglądów.

Chamstwo rządzi.
Choć ja uważam, że rządzi wielki egoizm, który tylko dopuszcza chamstwo do głosu, żeby zagłuszyło wszystko co staje na drodze wielkiemu egoizmowi.
szarley (54911 punktów)
Pytałem o wybór wójta kretynie
>Wójt to symboliczny zarządca portfela skarbu państwa.
Ucieczka
>Sam widzisz jaką stworzyliście kulturę?
Pytałem o wybór wójta
Ucieczka

>Nikt nie strofuje Cię nawet za ciągle wyzwiska i przekleństwa w związku z naszą różnica poglądów.
Pytałem o wybór wójta kretynie
Ucieczka

>Chamstwo rządzi.
Pytałem o wybór wójta kretynie
Ucieczka

Powtórzę pytanie: skoro postulujesz odebranie robotnikom wszelkich politycznych praw i oddanie politycznej władzy wyłącznie właścicielom, to czy robotnik mający dom może w krystkonizmie wybierać wójta

To nie jest pierwsze pytanie, które UDOWADNIA ,że krystkonizm jest owocem umysłu debila, który jedyne co poradzi zrobić to uciec

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Powtórzę pytanie: skoro postulujesz odebranie robotnikom wszelkich politycznych praw i oddanie politycznej władzy wyłącznie właścicielom, to czy robotnik mający dom może w krystkonizmie wybierać wójta
>To nie jest pierwsze pytanie, które UDOWADNIA ,że krystkonizm jest owocem umysłu debila, który jedyne co poradzi zrobić to uciec

Skoro postuluje kryptograficznie zabezpieczenie portfeli systemu pieniężnego uniemozliwiajace państwowym urzędnikom przymusową egzekucję chwilówek od biedoty dla lichwiarzy to tym samym postuluję również zabezpieczenie uniemozliwiajace przymusowa egzekucję kar od pracodawców, którzy nie pozwolą pracownikowi po 8h pracy pójść do domu, czy nie zechcą wypłacić mu wynagrodzenia za czas choroby.

To rozumie się samo przez się.

Jakiego wójta i po co ma wybrać robol, który nie zapłacił żadnego podatku i który o wydatkowaniu zebranych podatków nie decyduje?

Chciałbyś, żeby robol nie wpłacił żadnego podatku do wspólnej kasy ale wydatkowaniu ze wspólnej kasy decydował?

NIE MA MOWY!

Kto podatku nie wpłaci ten nie może decydować o wydaniu wspólnej kasy!

Jeżeli ktoś nie zgromadził opodatkowanych posiadłości, nie wpłacił podatku do wspólnej kasy to z całą pewnością też nie potrafiłby podjąć właściwej decyzji o wydatkach skarbu państwa. Gdyby go dopuścić do wspoldecydowania to cała kasa pójdzie z pewnością na bezmyślną konsumpcję i nic z niej nie sfinansuje potrzebnych za zabezpieczenie przyszłości inwestycji.
szarley (54911 punktów)
>>Powtórzę pytanie: skoro postulujesz odebranie robotnikom wszelkich politycznych praw i oddanie politycznej władzy wyłącznie właścicielom, to czy robotnik mający dom może w krystkonizmie wybierać wójta
>>To nie jest pierwsze pytanie, które UDOWADNIA ,że krystkonizm jest owocem umysłu debila, który jedyne co poradzi zrobić to uciec
>Skoro postuluje kryptograficznie zabezpieczenie portfeli systemu pieniężnego
MOWA JEST O WYBORACH WÓJTA !!!!!

KRETYNIE! PROSTE PYTANIE!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>MOWA JEST O WYBORACH WÓJTA !!!!!
>KRETYNIE! PROSTE PYTANIE!

W moim modelu wasz "wójt" nie istnieje!
szarley (54911 punktów)
>>MOWA JEST O WYBORACH WÓJTA !!!!!
>>KRETYNIE! PROSTE PYTANIE!
>W moim modelu wasz "wójt" nie istnieje!

Twój model nie istnieje.
I nigdy nie zaistnieje.
Wonowia nie ma władzy, żeby go wprowadzić

Piszesz że tajne wybory są niemoralne, odnieś się do przykładu kandydowania na wójta syna właściciela huty

Ucieczka?
Oczywiście


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>MOWA JEST O WYBORACH WÓJTA !!!!!
>>>KRETYNIE! PROSTE PYTANIE!
>>W moim modelu wasz "wójt" nie istnieje!
>Twój model nie istnieje.
>I nigdy nie zaistnieje.
>Wonowia nie ma władzy, żeby go wprowadzić

Vonovia czy raczej jej nieznani właściciele mają Ciebie za lobbystę systemu, w którym robią miliard EUR czystego zysku na czynszówkach i trzeba przyznać, że dość agresywnie bronisz ich interesu.

>Piszesz że tajne wybory są niemoralne, odnieś się do przykładu kandydowania na wójta syna właściciela huty
>Ucieczka?
>Oczywiście

W moim modelu o wydatkach z zebranych podatków decydują tylko ci, którzy wpłacili podatek. Robol bez mienia najęty do pracy w hucie, żyjący od 1-go do 1-go nie decyduje o wydatkach z podatków.

W moim modelu żaden robol nie wybiera żadnego wójta, zatem też nie zostanie zwolniony z pracy za to, że nie wybrał za wójta swojego pracodawcę.

Piszesz bez pardonu o patologii waszych stosunków społecznych jako normie, o tajemnicy wyboru, której źródłem jest strach przed innymi, dominującymi ludźmi i najwyraźniej nie masz z tym najmniejszego problemu. Inni najwyraźniej też nie mają z tym problemu.

W moim oczach wasza NORMALNOSC jest mocno skrzywiona, jest chora ale wy z prymitywnymi emocjami, nabytymi od waszych prymitywnych przodkow, panującymi nad waszymi umyslami, tej patologii w ogóle nie widzicie.

Mowisz mi, że mam się kryć, ze strachu przed innymi ludźmi?

NIE!

Ja potrzebuję przestać bać się innych ludzi, muszę dokonać takich zmian w umysłach innych ludzi, żeby z moich wrogów stali się moimi sprzymierzeńcami.
szarley (54911 punktów)
>>Piszesz że tajne wybory są niemoralne, odnieś się do przykładu kandydowania na wójta syna właściciela huty
>>Ucieczka?
>>Oczywiście
>W moim modelu o wydatkach....
Pytam o obecne wybory, a nie o twój wymarzony nierealny świat, którego nawet nie poradzisz opisać

>Robol bez mienia najęty do pracy w hucie, żyjący od 1-go do 1-go nie decyduje o wydatkach z podatków.
Pytam o hutnika, który ma dom
KRETYNIE, to takie trudne??
W twoim systemie hutnik nie ma prawa mieć domu

>Piszesz bez pardonu o patologii waszych stosunków społecznych jako normie,
Patologią jest powszechne wyborze prawo?
Tłuuuumy za Hamerlikiem

>Mowisz mi, że mam się kryć, ze strachu przed innymi ludźmi?
Nie, nie mówię tego, znów sobie wymyśliłeś moje słowa. Wolno ci głosić na kogo głosowałeś

>Ja potrzebuję przestać bać się innych ludzi, muszę dokonać takich zmian w umysłach innych ludzi, żeby z moich wrogów stali się moimi sprzymierzeńcami.
Buahahahahahahah
Obrażając tych innych?
Zarzucając im wyimaginowane przestępstwa?
Proponując im rezygnację z wszelkich praw?
Uciekając od wszystkich pytań?
Powodzenia

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>W moim modelu o wydatkach....
>Pytam o obecne wybory, a nie o twój wymarzony nierealny świat, którego nawet nie poradzisz opisać

Wasz ład społeczny wasze wybory, nie moje. Po co pytasz mnie o to co sami, bez mojego udziału, kreujecie, dążąc przy tym do narzucenia tego wszystkim pod groźbą surowej kary?

Siebie i swoich kolesi o to zapytaj.
Ja waszego świata na pewno nie usprawiedliwię.

>>Robol bez mienia najęty do pracy w hucie, żyjący od 1-go do 1-go nie decyduje o wydatkach z podatków.
>Pytam o hutnika, który ma dom
>KRETYNIE, to takie trudne??
>W twoim systemie hutnik nie ma prawa mieć domu

A znasz jeszcze jakiegoś hutnika?
Mam pomysł na badanie dla waszego urzędu statystycznego.
Może wyślą dzieci pod Amazon, żeby rozpytaly ilu pracowników najemnych Amazonu mieksza we własnych domach i mam tu na myśli własne domy a nie tatusia, mamusi, dziadka i babci, kupione za swoje, zarobione w Amazonie i nie w 40 letnim kredycie w zachodnich bankach.

>Patologią jest powszechne wyborze prawo?
Powszechne prawo wyboru wójta rządzącego przymusową pańszczyzna?

Proponuję robolom bez pańszczyzny i bez wójta. Będzie im z tym lepiej.
szarley (54911 punktów)
>Wasz ład społeczny wasze wybory, nie moje. Po co pytasz mnie o to co sami, bez mojego udziału,
>kreujecie,

Chochoł
Ucieczka

>dążąc przy tym do narzucenia tego wszystkim pod groźbą surowej kary?
Oczywiście!!! Przecież dostałeś wyrok 100 lat w klatce na szczury bez wody za głoszenie niezgodności na Kindergeld i gwarancje niepodnoszenia czynszów.
Nie? Nie siedzisz w więzieniu??

>>Pytam o hutnika, który ma dom
>>KRETYNIE, to takie trudne??
>>W twoim systemie hutnik nie ma prawa mieć domu
>A znasz jeszcze jakiegoś hutnika?
Znam. Stali w Trzyńcu nie wytapiają krasnoludki, to pytanie świadczy o twojej głupocie

>Mam pomysł na badanie dla waszego urzędu statystycznego.
To napisz do GUS, nie? Ach.... lenistwo nie pozwala

>Może wyślą dzieci pod Amazon
GUS nie zatrudnia dzieci, kretynie

Ale jeśli chcesz wiedzieć, to sam zrób tę ankietę, lenistwo nie pozwala?
miałeś kiedyś na forum robotników Amazona, pochwalić się swoim dochodem i pożalić się na biedę podpisując nazwiskiem
Tchórz obleciał, hipokryciu?

>>Patologią jest powszechne wyborze prawo?
>Powszechne prawo wyboru wójta rządzącego przymusową pańszczyzna?
Powszechne wyborze prawo, Nie poradzisz zrozumieć trzech prostych słów kretynie?

>Proponuję robolom bez pańszczyzny i bez wójta. Będzie im z tym lepiej.
Kretynie, pańszczyznę zniesiono w twojej okolicy 200 lat temu
A bez administracji, twój Berlin stanie się piekłem
Wytrzeźwiej w końcu.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście!!! Przecież dostałeś wyrok 100 lat w klatce na szczury bez wody za głoszenie niezgodności na Kindergeld i gwarancje niepodnoszenia czynszów.

Wyjasnijmy sobie.
W dupie mam wasze prawo pracy, wasze prawa lokatorskie, wasz Kindergeld.

Chcę mieć własny dom i własne zasoby, żeby móc odmówić wam pracy bez widma komornika dyszącego w boksach, czekającego tylko na wasze polecenie.

Chce być wolnym i godnym człowiekiem a nie waszym niewolnikiem. Mam gdzieś waszą łaskę pańską!

>miałeś kiedyś na forum robotników Amazona, pochwalić się swoim dochodem i pożalić się na biedę podpisując nazwiskiem
>Tchórz obleciał, hipokryciu?

Dobrze, podaj link do tego forum i napisz kto nim administruje. Czy tam panuje jakakolwiek wolność słowa? Bo nie chce mi się przeżywać 1001 banu za poglądy w moim zyciu.

>Kretynie, pańszczyznę zniesiono w twojej okolicy 200 lat temu

Nie, nazwano ją jedynie podatkiem dochodowym i podatkiem od wartości dodanej. Zasada pozostaje ta sama. Robisz w Panów a potem musisz im oddać część z tego, co sam wypracowałeś.

>A bez administracji, twój Berlin stanie się piekłem
>Wytrzeźwiej w końcu.

Monarchisci też straszyli końcem świata kiedy królestwo upadnie.

Administracja będzie, tylko inna.
03-10-2021 20:26 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Chcę mieć własny dom
Zarób i zbuduj.
Z twoim dochodem KAŻDY polski robotnik miałby dom
Żaden polski emeryt nie zrozumie na co można przepuścić aż tyle kasy ile ty zarabiasz i jeszcze nie mieć niczego!

>i własne zasoby,
Zarób i kup
Jakie zasoby są ci potrzebne?
Musisz mieć własne pola, lasy, kopalnie ujęcia wody, elektrownię, rafinerię, bo bez tego jesteś "niewolnikiem?
Jesteś niewolnikiem, bo dla ciebie konieczność pracy to jest niewola i pańszczyzna, bo wszyscy wokół powinni pracować na ciebie. Miałeś firmę, przechlałeś nieróbstwem, niczym więcej jak własnym nieróbstwem.

>żeby móc odmówić wam pracy
Mnie nie odmówisz pracy, ja takiego cepa do pracy nie przyjmę
A innym odmawiaj kiedy chcesz
Najlepiej wcale nie pracuj, nikomu twoja praca nie jest potrzebna

>bez widma komornika dyszącego w boksach, czekającego tylko na wasze polecenie.
Nasze, windykatorze?

>Chce być wolnym i godnym człowiekiem
I nigdy nie będziesz
Dla ciebie praca jest niewolą, a godności nie masz tchórzu i hipokryto
MASZ GODNOŚĆ PSIEGO CHUJA. dowód: rozmawiasz z drugim człowiekiem wymyślając mu poglądy
jesteś psim chujem pozbawionym elementarnej godności na własne życzenie.

>a nie waszym niewolnikiem.
Dokładnie. Kto własną niewolę wymyślił, wolnym nie będzie. Chyba, że psychiatra ci pomoże

>>miałeś kiedyś na forum robotników Amazona, pochwalić się swoim dochodem i pożalić się na biedę podpisując nazwiskiem
>>Tchórz obleciał, hipokryciu?
>Dobrze, podaj link do tego forum
Paczpan mojego nazwiska godzinami szukałeś w necie, a teraz lenistwo nie pozwala znaleźć forum? To napisz plakat i powieś przed bramą Amazona

>i napisz kto nim administruje.
Nie wiem i wisi moi to

>>Kretynie, pańszczyznę zniesiono w twojej okolicy 200 lat temu
>Nie, nazwano ją jedynie podatkiem dochodowym
Debil

Dobiję cię jeszcze: znam wielu ludzi, którzy pracą dorobili się domów, ty dorobiłeś się pustych butelek

>Administracja będzie, tylko inna.
Jasne, a robotnik nie będzie miał prawa jej wybierać.
Tłuuuumy za ciulem tLuuuuuumyyyyyy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-10-2021 00:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Szarley'u! On po prostu tego nie rozumie On nie rozumie, że na wszystko co chce jak wymienił, trzeba sobie zapracować. Nawet na swoją godność i szacunek (co za pompatyczne słowa). On jest typowym okazem śmierdzirobotki. To leser, któremu się wydaje, że tak zamota, iż dopnie do tego, że nakłoni innych idiotów by pracowali na niego. Dziwne. Wydaje mu się, że są na tym świecie jeszcze głupsi od niego. Nawet młotek do wbicia gwoździa w ścianę w jego ręku przybiera nagle na masie. Taki oślizły płaz tylko doradzający, bez wiedzy i doświadczenia. Stąd i jego duposystem, do rozszyfrowania o co mu chodzi, bardzo łatwy, nawet przez "roboli", mimo że tak podobno o ich dobro walczy.
Należy wtedy zacząć uczciwie od początku. Tam gdzie potrzebna praca organiczna, wysiłek intelektualny, gdzie wykorzystać można swoją wiedzę, tam go nie będzie, bo i wiedzy "0" (słownie zero). Ale szacunku i godności bezczelnie żąda. Kojarzy mi się z taką odmianą krokodylka, który łapki do roboty niby ma, ale niezdarne i za krótkie. Za to mordę do żarcia i głupiego gadania przeogromną.
Skoro jego rady takie trafne i dobre, to może sam sobie doradzać. Zresztą efekty widać.
Kto takiego niezdarę będzie słuchał? Pewnie tłumy w jego świecie imaginacji.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Szarley'u! On po prostu tego nie rozumie On nie rozumie, że na wszystko co chce jak wymienił, trzeba sobie zapracować.

Rozumiem różnicę pomiędzy współpracą i niewolą.
Wasze prawa zasadniczo nie różnią się od średniowiecznych.
To te same prawa po małej ewolucji.
Ja zabiegam o kop ewolucyjny.
szarley (54911 punktów)
>>Szarley'u! On po prostu tego nie rozumie On nie rozumie, że na wszystko co chce jak wymienił, trzeba sobie zapracować.
>Rozumiem różnicę pomiędzy współpracą i niewolą.

Ale inni nie rozumieją twojej hamerciulszczyzny
Słowa, których używasz znaczą co innego niż w SJP
Współpraca to wg ciebie utrzymywanie pracownika przez właściciela, nawet jeśli temu pracownikowi nie chce się pracować i nie uznaje żadnej organizacji pracy
Niewolnictwo to wg ciebie praca w jakiejkolwiek organizacji. Nawet rozkład jazdy jest niewolnictwem bo kierowca musi się go trzymać i nie może w każdej chwili pobawić się z dziećmi

A przy tym wychodzisz z kretyńsko błędnych założeń
1 Istnieją dwie grupy ludzi: posiadacze i "robole" bez mienia. Nie istnieje wg ciebie robotnik, który ma dom
2 Najemnym pracownikom nie zależy na jakichkolwiek prawach, wystarczy im, że pan zadba o ich prawie pełne koryto

>Wasze prawa zasadniczo nie różnią się od średniowiecznych.
Tego też nie rozumiesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
>Szarley'u! On po prostu tego nie rozumie On nie rozumie, że na wszystko co chce jak wymienił, trzeba sobie zapracować.

Nie, nie rozumie. Pracę nazywa niewolą, podatki pańszczyzną, kredyt lichwą, a ROR w banku życiem z lichwy

>Nawet na swoją godność
Tę już dawno przechlał

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szarley'u! On po prostu tego nie rozumie On nie rozumie,
> że na wszystko co chce jak wymienił, trzeba sobie zapracować
> (..)
> Skoro jego rady takie trafne i dobre, to może sam sobie doradzać. Zresztą efekty widać.
> Kto takiego niezdarę będzie słuchał? Pewnie tłumy w jego świecie imaginacji.

Nikt, ale też nie o to chodzi, by ktoś słuchał, czy by Hamerlik coś zrozumiał.
Całe to wieloletnie pipcenie ma moim zdaniem jeden cel: utrzymać wysoką temperaturę gorącej głowy Hamerlika, by nie musiał mieć świadomości swojego rzeczywistego położenia.
Chłop raczej dawno zrozumiał, że osiagnąć może to tylko przez konflikt i prowokacje, nad tym ciężko pracuje od lat i w tym jest dobry.

Ludzie się znudza, przestaną go tu bęckować, niektórzy przestaną odpisywać - temperatura opadnie i będzie musisł szukać innego forum, na którym zaczną go z poczatku banować, więc też będzie cieżko.

Doszedł do perfekcji w prowokacjach tutajszych forumowiczów, bo tu mu najlepiej.
Nigdy nie lubiłem pasożytów.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Całe to wieloletnie pipcenie ma moim zdaniem jeden cel: utrzymać wysoką temperaturę gorącej głowy Hamerlika, by nie musiał mieć świadomości swojego rzeczywistego położenia.Chłop raczej dawno zrozumiał, że osiagnąć może to tylko przez konflikt i prowokacje, nad tym ciężko pracuje od lat i w tym jest dobry.

Moje położenie określa moje działanie a nie twoje wyobrażenie o nim.
Chciałbyś mi zaszczepić myśl, że coś przegrałem?
Nie prowadzę z nikim gry tylko wykonuję pracę u podstaw. Rozmawiając o podstawowych zasadach społecznych rozwijam własną świadomość i także świadomość innych ludzi.

>Doszedł do perfekcji w prowokacjach tutajszych forumowiczów, bo tu mu najlepiej.
>Nigdy nie lubiłem pasożytów.

Postulaty, żądania zmian norm społecznych nazywasz prowokacją?
Chciałbyś mnie uczynić wyznawcą waszej kapitalistycznej religii?

Odmienne sądy są prowokacją tylko dla tych, którzy dążą, nierzadko z agresją, do narzucenia innym własnych wartości i celów.

To szarlej określający mnie "psim chujem" jest tutaj prowokatorem.
Prowokuje mnie do agresji, żeby wciągając we wzajemne, personalne ataki, odciągnąć od wizji sprawiedliwości.

To Ty jesteś prowokatorem powtarzającym w każdej odpowiedzi informację o moich rzekomych długach alimentacyjnych, których dowiedziałeś się ode mnie i o których poinformowałem Cię, że już nie istnieją.

Jesteście ludźmi niskiej kultury a ja na to niewiele mogę poradzić. Muszę obcować z takimi ludźmi jacy są, sam świata nie zmienię.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To Ty jesteś prowokatorem powtarzającym w każdej odpowiedzi
> informację o moich rzekomych długach alimentacyjnych, których
> dowiedziałeś się ode mnie i o których poinformowałem Cię, że już nie istnieją.

Nie powtarzałbym tego, gdybym nabył kolejnymi wyjaśnieniami przekonania, że spłaciłeś.
Twoje wyjaśnienia sa jednak typowym krętactwem (jak reszta). Najpierw zarzekasz się, ze nie interesują cię odsetki które ci narosły w związku zaleganiem. Później, że wszystko spłaciłeś.
Dla mnie to nieprzekonujące.

Hamerlik - albo chcesz jawności, albo zaciemniania. Twoje informacje o spłacie są jedną wielką ściemą. Jeśli jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do faktu, że ludzie nie kupują ściemniania - twój problem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To Ty jesteś prowokatorem powtarzającym w każdej odpowiedzi
>> informację o moich rzekomych długach alimentacyjnych, których
>> dowiedziałeś się ode mnie i o których poinformowałem Cię, że już nie istnieją.
>Nie powtarzałbym tego, gdybym nabył kolejnymi wyjaśnieniami przekonania, że spłaciłeś.
>Twoje wyjaśnienia sa jednak typowym krętactwem (jak reszta). Najpierw zarzekasz się, ze nie interesują cię odsetki które ci narosły w związku zaleganiem. Później, że wszystko spłaciłeś.
>Dla mnie to nieprzekonujące.
>Hamerlik - albo chcesz jawności, albo zaciemniania. Twoje informacje o spłacie są jedną wielką ściemą. Jeśli jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do faktu, że ludzie nie kupują ściemniania - twój problem.

Ciekawe skąd nabrałeś przekonania, że w ogóle istniały człowieku niskiej kultury?
Z mojego oświadczenia?
Takim cwaniakiem jesteś, że rozpoznajesz, kiedy mówię prawdę i kiedy Cię okłamuję?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Takim cwaniakiem jesteś, że rozpoznajesz, kiedy mówię prawdę i kiedy Cię okłamuję?

Typowe, że w świecie Hamerlika uważny interlokutor, potrafiący łączyć kontekst oraz kolejność wypowiedzi (zwłaszcza tych nieopacznych) uważany jest za cwaniaka.
Jeśli jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do faktu, że ludzie nie kupują ściemniania - twój problem.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Takim cwaniakiem jesteś, że rozpoznajesz, kiedy mówię prawdę i kiedy Cię okłamuję?
>Typowe, że w świecie Hamerlika uważny interlokutor, potrafiący łączyć kontekst oraz kolejność wypowiedzi (zwłaszcza tych nieopacznych) uważany jest za cwaniaka.
>Jeśli jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do faktu, że ludzie nie kupują ściemniania - twój problem.

Jesteś uważny tendencyjnie.
Twoja uwaga koncentruje się na podstawach do czarnego PR, którego jesteś kreacjonistą.
Nie potrafisz prowadzić uczciwej dyskusji, potrzebujesz osłabić przeciwnika personalnymi oskarżeniami.
Masz niską kulturę.

Muszę Cię zmartwić cwaniactwo ostatecznie nie zwycięży lecz zwycięży prawda i dobro.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Masz niską kulturę *

Też jesteś piękny i inteligentny.

>Muszę Cię zmartwić cwaniactwo ostatecznie nie zwycięży lecz zwycięży prawda i dobro.

Prawdę i dobro mamy takie w życiu, na jakie zapracowaliśmy.
Ale w świecie Hamerlika uważny interlokutor, potrafiący łączyć kontekst oraz kolejność wypowiedzi (zwłaszcza tych nieopacznych) uważany jest za kłamliwego cwaniaka
Poważna dyskusja z tobą dawno zaczęła kończyć się ucieczkami lub drapakami w twój świat fantazji.
Czemu miałbym to po raz kolejny prowokować?
Pozostały ci ataki ad personam *. Podobnie jest z uzasadnieniem skąd wiadomo, ze jesteś alimenciarzem. W dopowiedzi piana i ataki ad personam.
Stwierdzenie tego niechubnego faktu widac cię boli, często reagujesz b. emocjonalne. Nie tak łatwo uciec z miejsca w którym się kiedyś wylądowoło i nie ma już dróg na skroty.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Jesteście ludźmi niskiej kultury a ja na to niewiele mogę poradzić. Muszę obcować z takimi >ludźmi jacy są, sam świata nie zmienię.

Przynajmniej doszedłeś do wniosku, że samemu nie da się świata zmienić i to jest już jakiś sukces. 99,99% ludzi uważa, że Hitler i Stalin samodzielnie zmienili świat i odpowiadają za tragedie ludzkie. Wszelkie zmiany mają początek dużo wcześniej i wiążą się z otumanieniem prymitywnych ludzi a potem skierowaniem motłochu do walki.
Komunistów użyto do celu o jakim do dzisiaj nie mają pojęcia. Otumanieni działacze solidarności zostali wykorzystani do naszego zniewolenia. Teraz mamy akcję produkcji ortodoksyjnych ateistów, do czego zostaną wykorzystani łatwo przewidzieć. Historia się powtarza, wszyscy zmierzamy do jednego celu tylko każdy naród inną drogą.
Hamerlik, nie jesteś w stanie stworzyć swojej armii ani zatrzymać produkcji ortodoksyjnych ateistów. Musisz czekać, aż zagrają surmy zbrojne i w tym momencie przejąć dowództwo nad zmobilizowanymi ortodoksyjnymi ateistami. Wbrew pozorom nie jest takie trudne. Ortodoksyjni ateiści nigdy nie widzieli swojego dowódcy i trzeba tylko opanować sztukę, takiego publicznego ujawnienia się, żeby uznali Cię za właściwego wodza. Wodzów ujawni się wielu, potem będzie noc długich noży i ostanie tylko jeden.
szarley (54911 punktów)
>Vonovia czy raczej jej nieznani właściciele mają Ciebie za lobbystę systemu,
Tak, jeśli czytają "moje" poglądy wymyślone przez Hamerlka

Popatrz do lustra, to TY optujesz przeciwko ochronie lokatorów.
Ty chcesz, żeby każdy właściciel mieszkania wiedział jak głosuje lokator, każdy pracodawca wiedział jak głosuje pracownik

Ty chcesz lizać dupy wielkim

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Vonovia czy raczej jej nieznani właściciele mają Ciebie za lobbystę systemu,
>Tak, jeśli czytają "moje" poglądy wymyślone przez Hamerlka
>Popatrz do lustra, to TY optujesz przeciwko ochronie lokatorów.
>Ty chcesz, żeby każdy właściciel mieszkania wiedział jak głosuje lokator, każdy pracodawca wiedział jak głosuje pracownik
>Ty chcesz lizać dupy wielkim

Ty i twoi kolesie nie dopuścicie ponoć do eksmisji ba bruk z cudzego lokalu, choć wiadomo jak rzeczywistość wygląda, ale nie kiwniecia palcem w bucie nawet dla ochrony kapitału zwyklego człowieka.

Dla Ciebie nie jest żadnym problemem, że ludzie stracą domy i firmy na rzecz globalnych korpo, bo na przyjęciu z przedstawicielami tych korpo, na 40 piętrze szklanej wiezy w warszawce umówisz się w imieniu roboli, żeby globalne korpo nie wyrzucało na bruk tylko do lokali, w których nikt nie chciałby zamieszkać i żeby przyjęli do pracy ludzi, których biznesy zbankrutowały.

Moj pomysł jest inny.

Zamiast łaski pańskiej ludzka godność.
szarley (54911 punktów)
>>Ty chcesz, żeby każdy właściciel mieszkania wiedział jak głosuje lokator, każdy pracodawca wiedział jak głosuje pracownik
>>Ty chcesz lizać dupy wielkim
>Ty i twoi kolesie nie dopuścicie ponoć do eksmisji ba bruk z cudzego lokalu,
1 Nie wiem kim są ci moi kolesie, których często wspominasz, ale znów wiesz o mnie coś, czego ja sam nie wiem
2 W Berlinie nie ma eksmisji na bruk
3 Jestem przeciwny eksmisji na bruk. Dach nad głową jest elementarną potrzebą człowieka i obowiązkiem społeczeństwa jest ten dach nad głową zapewnić.

>ale nie kiwniecia palcem w bucie nawet dla ochrony kapitału zwyklego człowieka.
Bredzisz jak zwykle

>Dla Ciebie nie jest żadnym problemem, że ludzie stracą domy i firmy na rzecz globalnych korpo,
Bredzisz jak zwykle, znów wymyślasz moje poglądy

>Moj pomysł jest inny.
Twój pomysł udowadniasz ucieczkami

>Zamiast łaski pańskiej ludzka godność.
Zdefiniuj godność w hamerciulskim języku
"Robol jest trybikiem w maszynie"
"Robol nie ma prawa wybierać wójta"
"Robol nie może zbudować domu"
A zamiast emerytury jałmużna.
Więcej godności darowano w Oranienburgu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2021 18:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>W moim modelu żaden robol nie wybiera wójta. Wójta wybierają spośród siebie tylko ci, ktorzy zapłacili podatki.
>Oczywiście nie odpowiesz na pytanie, czy robotnik mający swój dom wybiera wójta?
>I co w takim przypadku? Przecież ma "posiadłość"
>Aaaaa, ucieczka

No i ucieczka
Oczywiście wiem, w twoim modelu "robolowi" nie wolno mieć domu
Bez prawa do oszczędności i bez prawa do kredytu nie zbuduje ani nie kupi domu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście wiem, w twoim modelu "robolowi" nie wolno mieć domu

W Berlinie, do którego przez ostatnie dziesięciolecia zjechali się Gastarbeiterzy mniej niż 14% ludzi mieszka w swoich domach.

Teraz ten sam numer chcecie odwalić w Warszawce.

W moim modelu robolol bez żadnych posiadłości nie płaci też żadnego podatku w odróżnieniu od waszej pańszczyzny pod postaciami podatku od pracy i konsumpcji.
W moim modelu robolowi bez mienia przysługuje dochód z podatku od własności, obok wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym, którego stawkę sam między innymi określa w jawnej demokracji bezpośredniej.
W waszym modelu robol jest bydłem, choć nie powiecie tego otwarcie siejąc propagandę, że w tajnej i pośredniej demokracji sam tak wybrał. W moim modelu robol przemienia się z bydła w człowieka.

>Bez prawa do oszczędności i bez prawa do kredytu nie zbuduje ani nie kupi domu.

Zgadza się, w moim modelu ludzie bez posiadłości nie mogą mieć oszczędności pieniężnych większych niż 2 miesięczne wynagrodzenie a także nie mogą zyskać żadnego debetu środków pieniężnych. Żeby móc zyskać prawo do oszczędności i debetu wpierw muszą nabyć opodatkowana własność z wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym.

W moim modelu najemny robol być może nie zyska własnego domu ale będzie miał dobre życie w cudzym. W waszym modelu robol, który posiada dom zapewne go straci na rzecz Vonovii, Getbacku czy innej organizacji cwaniakow. Potem nie tylko będzie płacił komorne ale jeszcze zapłaci, w odróżnieniu od właścicieli, bardzo wysokie podatki.

W moim modelu robol będzie robił na swój dobrobyt, w waszym robi na szklane wieże i jachty swoich Panów.
02-10-2021 20:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Oczywiście wiem, w twoim modelu "robolowi" nie wolno mieć domu
>W Berlinie, do którego przez ostatnie dziesięciolecia zjechali się Gastarbeiterzy mniej niż 14% ludzi mieszka w swoich domach.

I wg Hamerlika to jest za dużo
Robotnikowi wg Hamerlika nie wolno mieć ani domu, ani praw
Tłuuuuumy cię popierają Tłuuuumy!!!!!

Każdy berliński "robol" marzy o tym, żeby żyć w twoim Oranienburgu
Tłuuuuumyyyyy

>W moim modelu robolol bez żadnych posiadłości nie płaci też żadnego podatku w odróżnieniu od waszej pańszczyzny pod postaciami podatku od pracy i konsumpcji.
I jest "trybikiem" bez prawa do domu, urlopu i ubezpieczenia i żadnych politycznych praw.
Tłuuuuumy cię popierają Tłuuuumy!!!!!

>W moim modelu robolowi bez mienia przysługuje dochód z podatku od własności,
20 euro?
Przykład Płocka
Ucieczka
Robotnik który ma dom ma prawo wybierać wójta?
Już o to pytałem, uciekłeś, żałosny śmieszny mistrzu ucieczek

>W waszym modelu robol jest bydłem,
Tak, wiem, mieszka w nieogrzanej piwnicy, pracuje przykuty do maszyny, nie ma prawa do kontaktów z dziećmi, a nawet nie wolno mu chodzić chodnikiem
Powiedz to, debilu swoim kolegom z pracy podczas przerwy.
Nie?
Tchórz obleciał, żałosną kreaturę?

>>Bez prawa do oszczędności i bez prawa do kredytu nie zbuduje ani nie kupi domu.
>Zgadza się, w moim modelu ludzie bez posiadłości nie mogą mieć oszczędności pieniężnych
Wiem, piszesz to setny raz, robotnikowi nie wolno mieć swojego domu
Tłuuuuumy robotników cię popierają

>W moim modelu najemny robol być może nie zyska własnego domu
Dokładnie, nigdy nie będzie miał domu, bo Hamerlik przechlewa wszystko i zawiść, że polski górnik dom zbudował

Powiedz swojej mamusi że żyje z lichwy i żre za cudze.

Żałosny śmieszny hipokryciu, rozbawiasz mnie swoimi postulatami, żebym dobrowolnie zrzekł się wszystkich praw w zamian za wiedzę kto ma który dom w Berlinie

Popatrz do lustra. Widzisz debila?





Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-10-2021 00:36 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>W moim modelu żaden robol nie wybiera wójta. Wójta wybierają spośród siebie tylko ci, ktorzy zapłacili podatki.
>>Oczywiście nie odpowiesz na pytanie, czy robotnik mający swój dom wybiera wójta?
>>I co w takim przypadku? Przecież ma "posiadłość"
>>Aaaaa, ucieczka
>No i ucieczka
>Oczywiście wiem, w twoim modelu "robolowi" nie wolno mieć domu
>Bez prawa do oszczędności i bez prawa do kredytu nie zbuduje ani nie kupi domu

U niego "robol" nie ma własności (zresztą tego nie określił) nie płaci więc podatków no to i głosować nie ma prawa (głosowanie do wyboru władz przedstawicielskich to niezbyte prawo każdego obywatela niezależnie od stanu posiadania. I tak p*****li ten bidok cały czas. Przeczy sam sobie, dorzuci troszkę bredni i ucieka w zmianę tematu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>U niego "robol" nie ma własności (zresztą tego nie określił) nie płaci więc podatków no to i głosować nie ma prawa (głosowanie do wyboru władz przedstawicielskich to niezbyte prawo każdego obywatela niezależnie od stanu posiadania. I tak p*****li ten bidok cały czas. Przeczy sam sobie, dorzuci troszkę bredni i ucieka w zmianę tematu.

W moim modelu robol głosuje nad podatkiem od własności i nad jego podziałem na dochód osób bez mienia i na skarb państwa.
Takie ma w moim świecie prawo wyboru. Innego wyboru nie ma.

To jest autentyczne prawo wyboru w odróżnieniu od fałszu współdecydowania jaki panuje w waszym świecie.
szarley (54911 punktów)
>W moim modelu robol głosuje nad podatkiem od własności i nad jego podziałem na dochód osób bez mienia i na skarb państwa.

Przeczysz sobie, jak zwykle. Prezentując swój system pisałeś co innego Uciekasz w nowomowę, żeby manipulować

>Takie ma w moim świecie prawo wyboru. Innego wyboru nie ma.
I dlatego NIKT cię nie popiera
Nikt, zwłaszcza najemni pracownicy nie chcą rezygnować ze swoich praw, w zamian za konieczność ujawniania swoich wyborczych decyzji

Przy czym nadal tchórzliwie uciekasz przed przykładem hutnika, który ma dom, twoja odpowiedz "znasz jakiegoś hutnika", jest odpowiedzią idioty, sugerującego, że hutników nie ma

>To jest autentyczne prawo wyboru w odróżnieniu od fałszu współdecydowania jaki panuje w waszym świecie.
Stanowczo wolę te prawa, które mam, nawet jeśli muszę od tego płacić podatki

Nie przekonałeś mnie i twoje lamenta na temat państwowych szkół podobnie jak twoje ucieczki nie są argumentem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>W moim modelu kapitał jest jawny i robole najęci do pracy w hucie znają jej finanse. Właściciel >huty jest ograniczony tą świadomością i nie poradzi roboli wyzyskać jak bydła i na przemiał.
>

Dziesięć razy pisałem, po co robić jakieś eksperymenty skoro w przeszłości już przez to przechodzono.
Za komuny robol bez problemu mógł poznać finanse państwa i państwowego zakładu w którym pracował.
Mógł też z pomocą państwa wybudować sobie swój zakład.
W komunie robol był współwłaścicielem nie wydzielonej części Polski. Pracując dostawał zapłatę i zwiększała się wartość jego udziału. Komuna, państwo robotniczo chłopskie miało w konstytucji i ustawach zapisane, że celem jest dobro robotników i chłopów.
Robotnicy i chłopi obalili państwo, które stworzono dla ich dobra.
Właściciel huty nie jest ograniczony, ograniczeni to są polscy demokratyczni "politycy". Właściciel huty potrzebuje do produkcji rudy żelaza. Komuniści polscy mieli dobry układ z żydobolszewikami i dostawaliśmy rudę po cenach 1/3 światowych a płaciliśmy kartoflami. Demokratyczni "politycy" zaczęli gryźć nogawki przywódcy narodu od którego braliśmy rudę.
Skończyły się dostawy taniej rudy. Właścicielowi huty koszty poszły w górę co się automatycznie odbiło na robotnikach. Zadłużanie Polski przez demokratycznych "polityków" też uderza bezpośrednio we właściciela huty a pośrednio w robotników.
Robol jest pierwszy i najwięcej traci na utracie zysków przez zakład w którym pracuje. W Polsce najprostsze i najtańsze robienie zysków przejęli obcy. Obcy przejęli handel i decydują: co Polak je i co kupuje.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Robotnicy i chłopi obalili państwo, które stworzono dla ich dobra.

W komunie robotnikom pozwolono decydować za siebie i innych.

W moim modelu to niemożliwe.

W moim modelu robotnik może zdecydować tylko o wysokości podatku od własności w państwie, o podziale tego podatku na dochód osób bez mienia i dochód skarbu państwa oraz o tym na co wyda własną kasę zarobioną w pracy najemnej i uzyskaną w dochodzie podatkowym dla osób bez mienia.

Poza tym robotnik nie ma już żadnego wpływu na działanie społeczeństwa.

O wydatkowaniu ze skarbu państwa decydują wyłącznie właściciele, którzy zapłacili podatki i z siła głosu wg proporcji wartości zapłaconego podatku.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pytałeś o mój kredyt, obiecałem odpoiedzieć na pytania, jeśli zapytasz w nowym wątku
>i co, tchórzu?

Miałeś szansę odpowiedzieć natychmiast i podpisać się pod odpowiedzią własnym nazwiskiem.

Nie skorzystałeś.

Zamiast tego probujesz mnie znowu postawić przed tsunami swojej pogardy i nienawiści.

Myślisz, że nie wiem co dla mnie szykujesz?
Wszystko co tylko najgorsze.
Po 10 latach chyba już wiem na czym skończy się każda rozmowa z Tobą.
szarley (54911 punktów)
Nadal nie założysz wątku z pytaniami?
Tchórz
leń
Hipokryta
kłamca
kretyn
psi chuj
syn k***y, która dawała pokazy z psami
Nie masz odwago zapytać ???

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2021 20:06 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Z tego twierdzenia (którego prawdziwości w żadnym wypadku nie kwestionuję) nie wynika nic na temat tego, czy jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy konkretny algorytm uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy pracę w skończonej liczbie kroków.
>I to z co najmniej dwóch powodów:
>a) po pierwsze metody dowodzenia, jakie są dostępne w ramach teorii algorytmów, nie są sformalizowane w postaci algorytmu ..

Daruj sobie, wysiłki

W historii IT było wiele prób sformalizowania bezpieczeństwa i udowadniania czegoś. Wiele z tych prac było niejawnych (więc nawet gdybym je znał to bym ich nie podał). Z powszechnie znanych np.:
Bell-LaPadula, Biba, BAN logic, UMLSec.
Żadna z tych prac nie ma nawet ambicji udowodnienia czegoś w rzeczywistym systemie.
Nie będę się rozpisywał o tym, bo to są detale, które nie mają w podstawach, o których piszemy większego znaczenia.

Problem stopu i dlaczego nie da się w praktyce niczego udowodnić

Niepotrzebnie wymyślasz teorie o przestrzeni algorytmów. To nie jest droga do wykazania tego, co chyba? chcesz wykazać.
Jeśli przeczytasz ze zrozumieniem to co napisałem to zauważysz, że nie neguję faktu, że 'nigdy niczego nie da się udowodnić'. Piszę o rzeczywistości.
Cytat:
W rzeczywistości - nie da się niczego udowodnić, można mówić jedynie o gwarancji/rękojmi (assurance), która zależy wyłącznie od stopnia analizy/testów i spełnienia założeń.

Screenshot nie pomógł, spróbuję więc na konkretnych przykładzie w open-source:

1. Zauważ, że problem stopu implikuje następujący wniosek dla jakości oprogramowania: 'nie da się wykazać czy algorytm się zatrzyma obserwując tylko wejście i wyjście' (black-box).
Dowód podobnie jak dla problemu stopu.

2. Rozważmy algorytm wyliczania drogi w ruchu jednostajnym na podstawie predkosci i czasu wyrażonego liczą naturalną:
droga(v,t):
    return v * t;

Można nie tylko udowodnić, że ten algorytm się zakończy, ale również, że dla każdej wartości t i v w zbiorze liczb naturalnych wyliczy prawidłowy wynik!!!! Bingo!

3. Domyślam się, że już się ekscytujesz. Powstrzymaj jeszcze radość.
Programista implementuje ten algorytm w języku C:

int droga(int v, int v){
   return v * t;
}

4. Teraz pytanie do mistrza bezpieczeństwa: czy ten program się zawsze zakończy i wyliczy drogę? (pomińmy teraz problem kompilacji i dolinkowania kodu czy korzystania z systemu operacyjnego, załóżmy, że wykonuje się na open-sourcowym hardwarze bez systemu operacyjnego i tylko to robi ten open-sourcowy hardware)

5. Otóż nie! Nie zawsze on się zakończy i nie zawsze wyliczy drogę!
Mam nadzieję, że Twoja wiedza programistyczna podpowie Ci gdzie jest problem.

6. Pomińmy znów system operacyjny, uruchomienie (czy np. system miał dostępną pamięć, czy mógł zdobyć czas procesora) i przeskoczmy kilka poziomów abstrakcji w dół.

7. Załóżmy, że gdzieś na prostym open-sourcowym mikrokontrolerze, ktoś ten program uruchamia i ten kontroler jest zbudowany z przerzutniktów, te z bramek TTL NAND, a te z kolei z 2 tranzystorów bipolarnych.
Stan wyjścia ostatniego z tych tranzystorów decyduje czy w jakimś bicie w rejestrze przechowującym wynik tego dodawania jest 1 czy 0.

8. Wiadomo, że odpowienio duży/mały prąd płynący przez bazę ostatniego tranzystora nasyci/zatka tranzystor i bramka wykona operację NAND i wszystko się powiedzie. Można to wyliczyć używając prostej elektroniki liniowej - model działający już kilkadziesiąt lat.

Hash z kolegami zlutowali układ, sprawdzili czy nie ma zimnych lutów, pojemności, indukcyjności, policzyli i udowodnili !!!!
Znów bingo! Hash udowodnił!??

9. Znów pytanie do mistrza bezpieczeństwa, czy zawsze się to powiedzie?
Czy zawsze bramka wykona operację NAND?

10. Nie, mimo dowodu nie masz pewności
Odwińmy więc nasz trywialny przykład. Nawet niezbyt silny przeciwnik mógł zauważyć, że wygenerowanie odpowiednio silnego pola elektromagnetycznego, wygenerowanie odpowieniej temperatury, częstotliwości przełączania ... może na stałe zewrzeć tranzystor i nagle się okaże, że wynik mnożenia czy dodawania jest inny niż wierzy w to programista. Może też zauważyć, że podanie prędkości v = 2^65 albo da zły wynik, albo spowoduje nie wykonanie się programu (wywołanie wyjątku) itd ...

10. Pewnie szykujesz już 'ciętą' ripostę z Twojego wielkiego doświadczenia itd ...
Że 99.9999999999999% tranzystorów przełącza się OK, że programista może sprawdzić wielkość liczb (choć nie ma nieograniczonej pamieci) itd , itp ... znów b Cytat:
uhaha - głupi naukowcy. Hash w domu to udowodni


Uprzedzę Twoją 'ciętą ripostę'- problem bezpieczeństwa (w sensie security) nie jest problemem zjawisk losowych (jak to ma miejsce w safety). Ocena prawdopodobieństwa używając statystyki (np.: wystąpienie 2 super rzadkich zjawisk jest niemożliwe) NIE DZIAŁA!!!!
Przekonało się już o tym wielu amatorów. Przeciwnikiem w bezpieczeństwie jest inteligenty aktor i jeśli zabijesz się tylko wtedy gdy 2 przednie koła są w kałuży (jak po deszczu) a 2 tylne na suchym piasku to ... da się zrobić ze 100% pewnością.
Co gorsza, przeciwnik jest często silniejszy niż ten, który system projektuje, koduje, uruchamia i broni przed atakiem gdy ten działa (btw ciągle czekam na numer telefony tego zespołu od BTC). Dlatego rękojme daje nie fakt, że 1000 programistów popatrzyło na kod tylko formalna analiza i kompetencja analityka.

Wniosek
W jakimkolwiek komponencie nie zaczniesz grzebać dojdziesz do tych samych wniosków
(co już wcześniej napisałem). Badacz bezpieczeństwa zawsze ma do czynienia głębiej lub płycej (zależnie od głębokości analizy) z black-boxem i zawsze zadziała 'dowód nieudowadnialności'. Dlatego można mówić jedynie o założeniach, które nie są 100% pewne.

W karykaturalnym przykładzie powyżej, trywialny do wykonania atak, kompletnie rujnuje udowodniony na poziomie opisu algorym. Open source kod, open source hardware, brak systemu operacyjnego i matematyczny dowód.

Pozdrawiam
Paolo
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W karykaturalnym przykładzie powyżej, trywialny do wykonania atak, kompletnie rujnuje udowodniony na poziomie opisu algorym. Open source kod, open source hardware, brak systemu operacyjnego i matematyczny dowód.
>Pozdrawiam
>Paolo

Co ten wywód ma znaczyć?

To, że system centralny można skorygować a systemu rozproszonego nie można?

W razie wykrycia błędu system rozproszony można skorygować tak samo jak system centralny tyle, za zamiast korekty jednego administratora korekty musi dokonać równoczesnie grupa niezależnych ale zgodnych administratorów. Przywrócenie systemu do staniu sprzed obajwienia się błędu też nie powinno być większym problemem.

Nic się kompletnie nie rujnuje, ludzie nie są głupi i potrafią działać zgodnie we własnym interesie. Koryguje się system i jedzie z koksem dalej.

Posiadając oszczędności w BTC nie miałbym większego problemu z wiarą, że w razie błędu krytycznego nastąpi zgodna korekta systemu w środowisku rozproszonym.

Nie po to administratorzy węzłów BTC inwestują w węzły kawał swojego życia, żeby wszystko mogło się trywialnie zrujnowac.
W razie potrzeby dokonają zgodnej korekty systemu a nawet cofnięcia stanu systemu do chwili sprzed obajwienia się błędu.

Jestem tego pewien i wizja kompletnej ruiny BTC jest mi zupełnie obca.
szarley (54911 punktów)
>Co ten wywód ma znaczyć?
Ma znaczyć że jesteś tchórzem, hipokrytą, kłamcą, leniem, utracjuszem ćpunem, nienawidzącym własnych dzieci, i matki zwolennikiem tajemnic mienia, miłośnikiem przemocy, kanalią gotowym sprzedać matkę za kilka ojrów, stręczycielem sprzedającym swoje dzieci na Hbf, moralnym ścierwem, windykatorem przystawiającym wiertarkę do kolana. pospolitym gównem bez godności, bo tatuś nauczył, że godność przysługuje jedynie ludziom a nie p.ch.
Jednak nie przewidział, że wychował takiego psiego chuja i teraz cieszy się że zdechł i nie musi się wstydzić za rzygowinę

ZADAJ PYTANIE!
Miej resztki honoru, rzygowino, wiem, że jesteś synem prostytutki i przypadkowego psa, co sam napisałeś, ale miej resztki psiego honoru.

Nawet krowa ma więcej godności niż syn Hamerlika


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>W karykaturalnym przykładzie powyżej, trywialny do wykonania atak, kompletnie rujnuje udowodniony na poziomie opisu algorym. Open source kod, open source hardware, brak systemu operacyjnego i matematyczny dowód.
>>Pozdrawiam
>>Paolo
>Co ten wywód ma znaczyć?
to:
Cytat:
W rzeczywistości - nie da się niczego udowodnić, można mówić jedynie o gwarancji/rękojmi (assurance), która zależy wyłącznie od stopnia analizy/testów i spełnienia założeń.


Nic więcej. Niezależnie od architektury, niezależnie od algorytmu, niezależnie od programistów, open/close source. Bicie piany i przerzucanie się naciąganymi technicznymi wywodami tego nie zmieni.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>można mówić jedynie o gwarancji/rękojmi (assurance)

to jest nieprawda, to jest próba kształtowania określonego poglądu służącego interesom wybranej grupy społecznej

Możemy mówić o spójności algorytmu publicznego systemu z celami społecznymi w powiązaniu z jawnością i niejawnością algorytmu.

Możemy mówić o związku jakości algorytmu publicznego sytemu z jawnością i niejawnością algorytmu.

Możemy mówić o związku jakości kodu źródłowego publicznego sytemu z jawnością i niejawnością algorytmu.

Możemy mówić o związku jakości kodu źródłowego publicznego sytemu z jawnością i niejawnością tego kodu.

Możemy mówić o spójności kodu źródłowego publicznego sytemu z jawnością i niejawnością tego kodu.

O wielu sprawach możemy mówić a przede wszystkim o tym, że system pieniężny jest systemem publicznym i fundamentalnym dla struktury społecznej.
System pieniężny nie istnieje dla finansjery, on istnieje dla społeczeństwa, czego Ty chyba nie potrafisz zrozumieć albo zaakceptować.

-------
Przy okazji naszło mnie takie filozoficzne przemyślenie, że algorytm to jest właściwie kod źródłowy , kod języka najwyższego poziomu
pl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomu

To co obecnie kodem nazywamy źródłowym
pl.wikipedia.org/wiki/Kod_źródłowy
to jest już kod tłumaczony do języka niższego poziomu, jeszcze nie maszynowego ale już po wstępnej kompilacji. To jest kod pośredni a źródłowym jest algorytm.

Co ciekawe ludzki umysł, podobnie jak komputery, operuje językami różnych poziomów logicznych a im niższy poziom logiczny tym język trudniejszy do rozumienia podobnie zresztą jak im wyższy poziom.

Czyli istnieje jakiś związek pomiędzy architekturą i poziomem języka.
Można wręcz mówić o języku optymalnym dla określonej architektury.
j26c (338 punktów)

>2. Rozważmy algorytm wyliczania drogi w ruchu jednostajnym na podstawie predkosci i czasu wyrażonego liczą naturalną:
>droga(v,t):
>     return v * t;
> Można nie tylko udowodnić, że ten algorytm się zakończy, ale również, że dla każdej wartości t i v w zbiorze liczb naturalnych wyliczy prawidłowy wynik!!!! Bingo!3. Domyślam się, że już się ekscytujesz. Powstrzymaj jeszcze radość.
>Programista implementuje ten algorytm w języku C:
>int droga(int v, int v){
>   return v * t;
>}
>4. Teraz pytanie do mistrza bezpieczeństwa: czy ten program się zawsze zakończy i wyliczy drogę? (pomińmy teraz problem kompilacji i dolinkowania kodu czy korzystania z systemu operacyjnego, załóżmy, że wykonuje się na open-sourcowym hardwarze bez systemu operacyjnego i tylko to robi ten open-sourcowy hardware)
>5. Otóż nie! Nie zawsze on się zakończy i nie zawsze wyliczy drogę!
>Mam nadzieję, że Twoja wiedza programistyczna podpowie Ci gdzie jest problem.

1. To nie jest kompletny program tylko jedna zdefiniowana funkcja (potrzebujesz przy takiej konstrukcji w ANSI C funkcję main() by to był kompletny program;

2. Nie określiłeś wejścia ani wyjścia programu, ich zakresu, sposobu kontroli tego zakresu (i niejawnie) sprzętu (bo ten jest powiązany niejawnie z we/wy w wydaniu praktycznym).

3. Nie określasz nawet możliwego _zakresu zmiennych_ bo zakres przy deklaracji int zależy praktycznie od kompilatora/crosskompilatora, linkera i bibliotek, ustawień całości (tak ogólnie) a jego przekoczenie kładzie analize.

4. Procesory jednoukładowy mają różne architektury a z tym położenie stosu, konieczne biblioteki itp.

5. Możliwe są błędy sprzętowe (pisałeś o nich niżej zresztą).

Może być?
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>2. Rozważmy algorytm wyliczania drogi w ruchu jednostajnym na podstawie predkosci i czasu wyrażonego liczą naturalną:
>>droga(v,t):
>>     return v * t;
>> Można nie tylko udowodnić, że ten algorytm się zakończy, ale również, że dla każdej wartości t i v w zbiorze liczb naturalnych wyliczy prawidłowy wynik!!!! Bingo!3. Domyślam się, że już się ekscytujesz. Powstrzymaj jeszcze radość.
>>Programista implementuje ten algorytm w języku C:
>>int droga(int v, int v){
>>   return v * t;
>>}
>>4. Teraz pytanie do mistrza bezpieczeństwa: czy ten program się zawsze zakończy i wyliczy drogę? (pomińmy teraz problem kompilacji i dolinkowania kodu czy korzystania z systemu operacyjnego, załóżmy, że wykonuje się na open-sourcowym hardwarze bez systemu operacyjnego i tylko to robi ten open-sourcowy hardware)
>>5. Otóż nie! Nie zawsze on się zakończy i nie zawsze wyliczy drogę!
>>Mam nadzieję, że Twoja wiedza programistyczna podpowie Ci gdzie jest problem.

>1. To nie jest kompletny program tylko jedna zdefiniowana funkcja (potrzebujesz przy takiej konstrukcji w ANSI C funkcję main() by to był kompletny program;

To jest kod implementujacy ten algorytm. Jak zostanie uruchomiony nie jest istotne w rozważanym przykłądzie.

>2. Nie określiłeś wejścia ani wyjścia programu, ich zakresu, sposobu kontroli tego zakresu (i niejawnie) sprzętu (bo ten jest powiązany niejawnie z we/wy w wydaniu praktycznym).

>3. Nie określasz nawet możliwego _zakresu zmiennych_ bo zakres przy deklaracji int zależy praktycznie od kompilatora/crosskompilatora, linkera i bibliotek, ustawień całości (tak ogólnie) a jego przekoczenie kładzie analize.

>4. Procesory jednoukładowy mają różne architektury a z tym położenie stosu, konieczne biblioteki itp.
>5. Możliwe są błędy sprzętowe (pisałeś o nich niżej zresztą).
>Może być?
>

Nieznana jest cała masa rzeczy, które są konieczne do wykazywania choćby tezy, czy ten program się wykona. W szczególności ten przykład pokazuje fakt, że w każdej implementacji przy pewnych, odpowiednio dużych wartościach ten program albo się nie wykona, albo wygeneruje zły wynik (również zależnie od sposobu obsługi wyjątku).

Celem tego przykładu nie było sprowokowanie dyskusji o sprzęcie czy sposobie uruchamiania programów. Chciałem pokazać, że nawet w trywialnym algorytmie i trywialnej implementacji - nadal analityk nie może dowieść, że implementacja algorytmu jest poprawna, ani nawet, że program się wykona.

Powodem tego jest fakt, że dla dowolnego programu P korzystającego z innych komponentów, o których nie mamy pełnej informacji jak są zbudowane i/lub nie przeprowadziliśmy dogłębnej analizy, nie możemy również wykazać niczego dla programu P. W szczególności nawet najbardziej dogłębna analiza kodu programu P tego nie zmieni - czego hash nie może zaakceptować wierząc w mit o automatycznej wyższości w bezpieczeństwie open-source.

Mogę się mylić, ale o ile wiem, nie istnieje aktualnie żaden międzynarodowy standard pomiarów/testów dający duże rękojmie co do bezpieczeństwa produktów IT. Jestem pewien, że nie ma standardu mierzącego % bezpieczeństwa co sugeruje hash (podając nawet wartości). Istnieją metody używane przez poszczególne kraje i trzymane w lekkiej tajemnicy, ale o ile wiem też skupiają się tylko na poszczególnych elementach (np. produkty kryptograficzne). Wspomniane przeze mnie Common Criteria również nie daje wysokich gwarancji (choć więcej niż nadzieja, że programista się nie pomyli).
Dla przykładu badany przez CC moduł do dowodów osobistych miał poważną podatność, która wyszła na jaw już po wydaniu 750.000 dowodów w Estonii:
en.wikipedia.org/wiki/ROCA_vulnerability

Hash i paru wyznawców nadzwyczajnego bezpieczeństwa BTC traktuje te przykłądy jako paranoje, nierealne problemy, które niczego nie zmieniają w ich wierze o bezpieczeństwie.

I to jest właśnie podatność tych ludzi, którą wykorzystują hackerzy. Atak na system komputerowy jest właśnie wykonywany przy stworzeniu skrajnie nierealnych warunków wykonania (np. wymuszenie swapowania pamięci i przechwycenie klucza z dysku) czy wprowadzenie nieprawdopodobych niemal ilości danych lub zawartości (kto może się nazwyać hash'; drop database;-- ??).

Ludzie typu hash nie rozumieją, że hacker też czyta kod i sprawdza o czym programista zapomniał, jakich warunków się nie spodziewa. Gdzie woła komponent, którego nie rozumie, gdzie zapomina, że coś jest dolinkowane albo niesprawdzane tak jak by się tego spodziewał itd...
W nietrywialnym programie, nawet programista, który ma wykształcenie IT (a ponad 50% programistów to samouki, którzy przyszli w najlepszym wypadku z pokrewnych dziedzin) nie jest w stanie przeanalizować ani zrozumieć całego systemu. Często nawet nie zna środowiska wykonania. Korzystając z sieci komputerowej, z tysięcy protokołów, bibliotek open-source, API, komponentów softwareowych, hardware'owych, elektroniki - programista robi tysiące założeń, a zazwyczaj po prostu się poddaje i pomija nawet analizę, i liczy na szczęście. Nie ma szans w obliczu milionów linii kodu, skompilowanego, milionów zależności, tysięcy komponentów, zależności czasowych itd ...

W przypadku safety to działa, w przypadku security (ataku) nie - dlatego nigdy nie otrzymasz ostatniego patcha, który zapatchuje wszystkie błędy.
A jeśli nie otrzymujesz patchy to nie myl tego z nadzieją, że nie ma już błędów - producent Cię porzucił i pozostawił z błędami.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>kody programów zamkniętych nie podlegają żadnej kontroli z poziomu użytkownikow programow a analiza twórców i właścicieli programow nic nie daje, bo użytkownik programu jest naturalnie w konflikcie interesu z twórcą oprogramowania.

Czy istnieją jakiekolwiek instytucje państwowe, niezależne od banków, które mają dostęp do pełnego kodu programów bankowych aby poddać analizie.

Czy istnieje jakikolwiek niezależny od interesów banków ekspert, który ma pełny dostęp do kodu źródłowego?

Piszesz o bezpieczeństwie przed atakiem hakerskim ale nie piszesz o niebezpieczeństwie manipulacji ze strony twórcy programu.

Mam sobie założyć, że wszystkie moje transakcje nie są skrzętnie analizowane do zbudowania mojego profilu psychologicznego, i skierowania przeciw mi agresywnego marketingu, który wykorzystujac wiedzę o mnie ogoloci mnie z każdej złotówki?

Facebook, Google robią to ale banki już nie?

Może lepsza słaba analiza oparta na kodzie niż żadna?

Mam sobie założyć, że właściciele banków chcą dla mnie dobrze i nie spróbują wzbogacić się po moim trupie, bo nikt niezależny nie ma zdolności skontrolować ich działań?

Raczej tak nie założę.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Mam sobie założyć, że właściciele banków chcą dla mnie dobrze i nie spróbują wzbogacić się po moim trupie, bo nikt niezależny nie ma zdolności skontrolować ich działań?
>Raczej tak nie założę.
Banki komercyjne będą działały w swoim interesie, nawet jeśli to jest w sprzeczności do Twojego interesu - dobry przykład to opcje czy kredyty frankowe - również sprzedawane przez naszego premiera - Pinokia, wbrew temu co wmawiał ludziom. Banki będą jednak działały w ramach prawa, które stanowi rząd i nadzór bankowy.

To wszystko nie zmienia jednak faktu, że za walutą narodową, w państwie demokratycznym stoi państwo - naród. Jaka większość narodu takie zaufanie do waluty.

>Może lepsza słaba analiza oparta na kodzie niż żadna?
W przypadku banku komercyjnego, w jego interesie leży bezpieczeństwo jego systemów, więc ktoś będzie za to odpowiedzialny i bank zatrudni i dobrze opłaci zespół, który będzie na bierząco monitorwał bezpieczeństwo. Bank jest też zobligowany przez coraz ostrzejsze regulacje do utrzymywania bezpieczeństwa swoich systemów. Czy to jest wystarczające? Nie wiem - zależy od Twojego apetytu na ryzyko.

Bank będzie wykorzystywał Twoje dane przeciwko Tobie, podobnie zresztą jak wszyscy Ci, którzy obserwują portfele bitcoinowe, lub mogą obserwować transakcje. Co gorsza bank nie poinformuje Cię o ryzykach zawrze w umowach gwiazdki i prawne triki tak by Cię spuścić w kanale gdy tylko będzie miał możliwość.

My (ja przynajmniej) jednak mówimy jednak o bezpieczeństwie systemu - czyli pewności, że system robi to co jego Twórca od niego oczekuje i tylko to, a nie o tym czy system jest 'dobry' czy 'zły' lub czy automatyzowany przez niego proces jest korzystny dla klienta.
To jest inny temat i zależy od każdego klienta indywidualnie.
Czy wzięcie teraz kredytu na bardzo drogie w Polsce nieruchomości przy niskiej stopie procentowej jest 'dobre' dla Ciebie? To zależy od wielu czynników. Bankier może Cię namówić i zainkasuje swoją prowizję, ale za 2 lata wartość nieruchomości może spaść o 20% , oprocentowanie wzrosnąć do 8%, Ty możesz tego nie udźwignąć i bank nie tylko zabierze Ci nieruchomość wejdzie Ci również na pensje i będzie próbował odebrać dodatkowe 30% nieruchomości (20% + odseteki karne i koszty egzekucji). Czy to jest dobre?

Zauważ jednak, że jakość banków komercyjnych zależy również od jakości nadzoru bankowego a ten wprost od jakości polityków i narodu.
Czego oczekujesz od rządu dowodzonego przez prezesa banku komercyjnego, notorycznego kłamcę, który puścił z torbami tysiące Polaków na kredytach frankowch?


Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>My (ja przynajmniej) jednak mówimy jednak o bezpieczeństwie systemu - czyli pewności, że system robi to co jego Twórca od niego oczekuje i tylko to, a nie o tym czy system jest 'dobry' czy 'zły' lub czy automatyzowany przez niego proces jest korzystny dla klienta.

Nie, nie mówimy jedynie o hakowaniu systemu pieniężnego, Ty tę rozmowę tak skanalizowales i nie sądzę aby to był z twojej storny zabieg nieświadomy.

Bezpieczeństwo użytkownika pieniądza nie zależy tylko od podatności systemu pieniężnego na złamanie szyfru systemu lecz zleży przede wszystkim od tego czym ten system w ogóle jest.

Dla mnie, z moimi doświadczeniami ryzyko shakowania systemu pieniężnego jest znikome wobec ryzyka manipulacji moim umysłem, moimi decyzjami i moimi działaniem.

Zdecydowanie bardziej boję się finansjery i jej wpływów niż najlepszych hakerów.

Nadzór finansowy nie ma u mnie żadnego autorytetu, ani również tajnie wybrani politycy.

Nie wierzę w obecny system pieniężny od niewiary we współczesne państwo. Dla mnie system państwowy jest zły a zło systemu pieniężnego to tylko pochodna mojej oceny wspleczesnego państwa.

Mowisz, że premier kłamał.

A ja mówię, że kłamie ten kto może sklamac.
Okazja czyni złodzieja.

Ty najwyraźniej nie masz problemu z istnieniem okazji dla złodzieja a ja mam i to wielki.

W moim przekonaniu zasady systemu muszą być wszystkim znane i dla wszystkich zrozumiałe, natomiast aplikacja systemu nie powinna dopuszczać nikomu możliwości złamania jego zasad.

Współczesny system państwowy i pieniężny nie mają zbyt wiele wspólnego z moim przekonaniem o tym jak te powinny działać.

Nie zgadzam się na istnienie jakiegokolwiek systemu bankowego, którego algorytm nie będzie publicznie jawny a kod źródłowy nie będzie podlegał niezalenej od banku kontroli.
Z każdym takim system będę włączył z całych sił.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co gorsza bank nie poinformuje Cię o ryzykach zawrze w umowach gwiazdki i prawne triki tak by Cię spuścić w kanale gdy tylko będzie miał możliwość.

Fajnie, że o tym wspominasz, bo to też pokazuje znaczenie tych gwiazek dla państwa i stojących za nim elit.

Wygląda na to, że panujące nam elity mają pełną świadomość wad systemu czy wręcz wrogości systemu zwykłemu człowiekowi.

I co?

I nic.

Po trupach do władzy nad drugim człowiekiem.
30-10-2021 22:44 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Co gorsza bank nie poinformuje Cię o ryzykach zawrze w umowach gwiazdki i prawne triki tak by Cię spuścić w kanale gdy tylko będzie miał możliwość.
>Fajnie, że o tym wspominasz, bo to też pokazuje znaczenie tych gwiazek dla państwa i stojących za nim elit.
>Wygląda na to, że panujące nam elity mają pełną świadomość wad systemu czy wręcz wrogości systemu zwykłemu człowiekowi.
>I co?
>I nic.
>Po trupach do władzy nad drugim człowiekiem.
Wydaje mi się, że mylisz tematy. BTC nie rozwiązuje problemu nieuczciwych ludzi, koncentracji kapitału, jego przewagi nad człowiekiem, korporacji, manipulacji, propagandy, skłócania ... złego świata ogólnie.

Za BTC mogą stać nawet gorsi ludzie niż siedzą w banku komercyjnym. Problemy "złego świata" mogą rozwiązać ludzie, niezależnie czy z BTC, EUR czy USD. Jeśli Ci ludzie tworzą złe państwa to i z BTC te państwa pozostaną złe. Dlatego mieszanie idei kryptowalut z relacjami na świecie prowadzi do bezcelowej, chaotycznej dyskusji.

W przypadku BTC problem bezpieczeństwa tego systemu jest egzystencjonalny dlatego podjąłem ten temat. Dla walut emitowanych przez banki centralnie bezpieczeństwo systemów jest problemem mniejszej wagi. To tylko tyle i aż tyle.



Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Co gorsza bank nie poinformuje Cię o ryzykach zawrze w umowach gwiazdki i prawne triki tak by Cię spuścić w kanale gdy tylko będzie miał możliwość.
>>Fajnie, że o tym wspominasz, bo to też pokazuje znaczenie tych gwiazek dla państwa i stojących za nim elit.
>>Wygląda na to, że panujące nam elity mają pełną świadomość wad systemu czy wręcz wrogości systemu zwykłemu człowiekowi.
>>I co?
>>I nic.
>>Po trupach do władzy nad drugim człowiekiem.
>Wydaje mi się, że mylisz tematy. BTC nie rozwiązuje problemu nieuczciwych ludzi, koncentracji kapitału, jego przewagi nad człowiekiem, korporacji, manipulacji, propagandy, skłócania ... złego świata ogólnie.
>Za BTC mogą stać nawet gorsi ludzie niż siedzą w banku komercyjnym. Problemy "złego świata" mogą rozwiązać ludzie, niezależnie czy z BTC, EUR czy USD. Jeśli Ci ludzie tworzą złe państwa to i z BTC te państwa pozostaną złe. Dlatego mieszanie idei kryptowalut z relacjami na świecie prowadzi do bezcelowej, chaotycznej dyskusji.
>W przypadku BTC problem bezpieczeństwa tego systemu jest egzystencjonalny dlatego podjąłem ten temat. Dla walut emitowanych przez banki centralnie bezpieczeństwo systemów jest problemem mniejszej wagi. To tylko tyle i aż tyle.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Mylisz się.
BTC rozwiązuje wiele problemów.

1. Stanowi pierwowzór publicznie jawnej księgi kapitału pod kolektywna kontrolą. Ostatecznie nikt nie poradzi utajnic tożsamości właściciela portfela, choć obecnie wielu bardzo się o to stara.

2. Zabezpiecza kryptograficznie portfel przed przymusową egzekucją o ile portfel nie jest fejkiem depozytowym, skazujac tym samym użytkowników na wyłącznie dobrowolne przelewy co oznacza, że gwiazdki w rozliczeniach bitcinowych stracą swoją współczesną moc.

Wcale nie chwale algorytmu kreacji btc, ani anonimowości portfeli btc.

Dla mnie BTC to łańcuch bloków i kryptograficznie zabezpieczenie portfeli.

To coś zupełnie nowego w historii pieniądza i to coś wielkiego, a właściwie coś o tak potężnym znaczeniu dla rozwoju ludzkości jak co najmniej internet.

Ludzie po prostu wciąż nie rozumieją potencjału tego odkrycia. Ty zdaje się też nie, choć teraz już może trochę.
30-10-2021 23:17 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>To coś zupełnie nowego w historii pieniądza i to coś wielkiego, a właściwie coś o tak potężnym znaczeniu dla rozwoju ludzkości jak co najmniej internet.

>Ludzie po prostu wciąż nie rozumieją potencjału tego odkrycia. Ty zdaje się też nie, choć teraz już może trochę.

To nie jest żadne nowe odkrycie. Teoria jest znana od 40lat, teraz stało się to jedynie modne. W BTC i wielu innych walutach, wartość nie bierze się z genialności oprogramowaniach tylko z marketingu. Programy implementujące kryptowaluty stały się znane i ludzie wierzą w ich wyjątkowość podobnie jak Ty.
Nie jestem pewien, że moda pojawiła się sama. Przy tych pieniądzach myślę, że moda została wypromowana. Intuicja i doświadczenie życiowe mówi mi, że promotor nie działa pro publico bono tylko by kosić frajerów. Nie mówię o programistach ani nawet o kopaczach, którzy trwonią bezproduktywnie Megawattogodzinny energii, tylko o kapitale, który rośnie poprzez tysiące kryptowalut i pewnego dnia odbierze miliony godzin biedakom, którzy weszli w system przy wysokim kursie.

Idea, że ludzie bezpośrednio wymieniają się jakąś formą zasobu - najlepiej swoim czasem ( bo do tego wszystko się sprowadza) - nie jest głupia, ale nie ma nic wspólnego z kryptowalutami. To jest zupełnie inny temat.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>To nie jest żadne nowe odkrycie. Teoria jest znana od 40lat, teraz stało się to jedynie modne.

W takim razie, dlaczego nie potrafisz pokazać chociaż jednej publikacji sprzed 40 lat opisującej zaimplementowany w BTC model osiągania konsensusu?

Bo z samymi podpisami cyfrowymi to sobie możesz zrobić kolejne scentralizowane płacidła, jakich pełno, jak np. te rządowe CBDC (jak wenezuelskie Petro) udające kryptowaluty, a w praktyce nieróżniące się niczym od starych scentralizowanych systemów.

To jest dopiero marketingowa wydmuszka

>Nie jestem pewien, że moda pojawiła się sama. Przy tych pieniądzach myślę, że moda została wypromowana. Intuicja i doświadczenie życiowe mówi mi, że promotor nie działa pro publico bono tylko by kosić frajerów.

Gdyby własne interesy nie przysłoniły Ci oczu, prawdopodobnie zauważyłbyś, że promotorzy walut rządowych stosują znacznie bardziej agresywny marketing.

Tutaj słowo "marketing" to wręcz eufemizm, bo promowanie rządowej waluty nie kończy się na tłustej mordzie Glapińskiego w reklamach NBP finansowanych z przymusowo ściąganych haraczy publicznych.

Tutaj tym marketingiem jest cała maszyneria zorganizowanej przemocy państwowej, na którą składa się:

a) ściąganie haraczy w emitowanej przez siebie walucie

b) zawłaszczanie potrzebnych do życia zasobów naturalnych i ich zwracanie wyłącznie w zamian za okup w emitowanej przez siebie walucie

c) zmuszanie do świadczenia pracy w zamian za emitowaną przez siebie walutę pod groźbą prześladowań, kradzieży lub zniszczenia mienia, a nawet porwania

BTC promowane jest wyłącznie przez dialog i argumenty, podczas gdy państwo działa jak zwykła mafia.

>Nie mówię o programistach ani nawet o kopaczach, którzy trwonią bezproduktywnie Megawattogodzinny energii, tylko o kapitale, który rośnie poprzez tysiące kryptowalut i pewnego dnia odbierze miliony godzin biedakom, którzy weszli w system przy wysokim kursie.

Może najpierw wrócimy do znanych faktów i policzymy, ile milionów godzin pracy biedota straciła na państwowych fiatach, a ile na bitcoinie?

.
31-10-2021 08:35 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>W takim razie, dlaczego nie potrafisz pokazać chociaż jednej publikacji sprzed 40 lat opisującej zaimplementowany w BTC model osiągania konsensusu?

1. Mam 50 zł papierowe (z banku, nie fałszowane, można zamienić na dowolną walutę). Albo 10 EU jak wolisz. Jak to zamienić na BTC i później tym zarządzać (bo rozumiem że to cos ala konto w banku tylko całkowicie wirtualne). Konkretnie krok po kroku. Albo jakas prosta i mała książka/publikacja o tym łatwo dostępna.

2. Co to jest praktycznie ten konsensus. I (już się pytałem) co będzie jak BTC01 się skompomituje kryptograficznie i powstanie BTC02. Jak zamienić własne BTC01 na BTC02. I jaka jest strata o ile się w ogóle da się w takim przypadku to zrobić.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>W takim razie, dlaczego nie potrafisz pokazać chociaż jednej publikacji sprzed 40 lat opisującej zaimplementowany w BTC model osiągania konsensusu?
>1. Mam 50 zł papierowe (z banku, nie fałszowane, można zamienić na dowolną walutę). Albo 10 EU jak wolisz. Jak to zamienić na BTC i później tym zarządzać (bo rozumiem że to cos ala konto w banku tylko całkowicie wirtualne). Konkretnie krok po kroku. Albo jakas prosta i mała książka/publikacja o tym łatwo dostępna.

www.google(*)om/pl/portfel-kryptowalut/amp/

>2. Co to jest praktycznie ten konsensus. I (już się pytałem) co będzie jak BTC01 się skompomituje kryptograficznie i powstanie BTC02. Jak zamienić własne BTC01 na BTC02. I jaka jest strata o ile się w ogóle da się w takim przypadku to zrobić.

Jeżeli jesteś amatorem i nie utrzymujesz własnego węzła btc, zrobią to za Ciebie administratorzy węzłów i dadzą Ci instrukcję co masz zrobić ze swoim portfelem, żeby przejść na nowy.

Jezeli szyfrowanie btc zostanie złamane wówczas nie tylko btc się skompromituje ale również cała bankowość internetowa, bo oba systemy zbudowane są na tym samym szyfrowaniu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>1. Mam 50 zł papierowe (z banku, nie fałszowane, można zamienić na dowolną walutę). Albo 10 EU jak wolisz. Jak to zamienić na BTC i później tym zarządzać (bo rozumiem że to cos ala konto w banku tylko całkowicie wirtualne). Konkretnie krok po kroku. Albo jakas prosta i mała książka/publikacja o tym łatwo dostępna.

bitcoin.pl/portfele-kryptowalut-porownanie

To co nazywa się portfelem przeglądarkowym jest w rzeczywistości klasycznym już bankowym kontem depozytowym. W przypadku takiego portfela nie masz już BTC ale obietnicę wypłaty BTC na żądanie od podmiotu, który prowadzi twój portfel dla Ciebie. To ten podmiot posiada w rzeczywistości BTC a Ty tylko przeglądarkowym zapis obietnicy ich zwrotu. Czyli dokładnie to samo co w bankach online.

Fani BTC chyba nie zadają sobie sprawy albo ich to nie obchodzi, że za portfelami depozytowymi stoi dodatkowa kreacja BTC w mnożniku kreacji pieniądza

pl.m.wikip(*)5źnik_kreacji_pieniądza

A zatem spadek wartości BTC.

Każdy kto decyduje się na użycie portfela depozytowego przyczynia się do obniżenia wartości BTC.

W mojej wizji właściwego systemu pieniężnego portfele depozytowe są wykluczone podobnie jak dodatkowa kreacja pieniądza w mnożnikach kreacji. To jest niszczycielska siła dla każdego systemu pieniężnego.

W moim modelu pieniężnym kreacja pieniądza może zachodzi tylko na poziomie rozproszonej aplikacji księgi kapitału i nikt nie może mieć zdolności kreacji dodatkowych jednostek ujemnych poza aplikacją księgi. Inaczej system będzie na śmietnik.
31-10-2021 19:57 
 Ocena 2 na 2
j26c (338 punktów)
>>1. Mam 50 zł papierowe (z banku, nie fałszowane, można zamienić na dowolną walutę). Albo 10 EU jak wolisz. Jak to zamienić na BTC i później tym zarządzać (bo rozumiem że to cos ala konto w banku tylko całkowicie wirtualne). Konkretnie krok po kroku. Albo jakas prosta i mała książka/publikacja o tym łatwo dostępna.
>bitcoin.pl/portfele-kryptowalut-porownanie
>To co nazywa się portfelem przeglądarkowym jest w rzeczywistości klasycznym już bankowym kontem depozytowym.

To jest oszustwo bo klucze prywatne mają właściciele BTC.
Nie no jakieś żarty proponujesz.

Na normalnym Open Source /Open Hardware to masz klucz np. eliptyczny na sprzętowym otwartym tokenie tak by go nie można było wyprowadzić z tego tokena nigdy (jest sposób na zrobienia duplikatu klucza sprzętowego ale włączie jako opcja specjalna wybierana na pozątku kreacji i to się robi na komputerach poza siecią). Nie twierdze że to jest nie do złamania, nie napiszę ile procent oczywiście ale moim zdanie to nie jest trywialne i przy porządnym OS, firewall itp całkiem sensownie można tym szyfrować.

>W przypadku takiego portfela nie masz już BTC ale obietnicę wypłaty BTC na żądanie od podmiotu, który prowadzi twój portfel dla Ciebie. To ten podmiot posiada w rzeczywistości BTC a Ty tylko przeglądarkowym zapis obietnicy ich zwrotu. Czyli dokładnie to samo co w bankach online.

Wcale nie bo ide do banku (mam po drodze na parking), pokazuje dowód i daje dyzpozycje osobiście podpisując wzorem podpisu.
Przykładowo jakby szyfrowanie wysiadło totalnie. I to działa bo mi się nie chce po pracy włączać komórki (potrzebna do niezależnej akceptacji przez SMS) więc robie tranzakcje w banku.

>Każdy kto decyduje się na użycie portfela depozytowego przyczynia się do obniżenia wartości BTC.

No nie chcę żadnego portfela bo nie ma wtedy kluczy. Czytam dalej ten tekst.
Wybrałem to offline na kartce bo nie mam tego supersprzętu tokenowego.
Na razie wygenerowaly mi się jakies strasznie krótkie klucze niepodobne do niczego normalnego (dlaczego ten system w ogóle nie mam generatora sprzętowego liczb losowych) i utknąłęm, muszę doczytać.

Już jest zasadniczo klapa bo przecież nikt normalny nie generuje kryptograficznych kluczy przez sieć na obcej stronie (i jeszcze przez TOR). Jakaś totalna porażka.

>W mojej wizji właściwego systemu pieniężnego portfele depozytowe są wykluczone podobnie jak dodatkowa kreacja pieniądza w mnożnikach kreacji. To jest niszczycielska siła dla każdego systemu pieniężnego.

Tym zajmą się ewentualnie inni bo ja wymiękam na tym.

Na razie:

a) te strony to dla ignoratów są
b) nie rozumiem jaki jest związek sposobu generacji kluczy z rodzajem cyfrowego pieniądza a jakiś jest skoro sprzętowe tokeny mają ograniczenia co do typu środka,
c) sposób generacji kluczy uraga podstawowym zasadom bezpieczeństwa.
d) i najważniejsze - załóżmy że zrobie już to konto BTC - jak tam wsadzić 50 zł?

Bo ja się uparłem i to zrobie, pczekamy rok i zrobi się tranzakcję odwrotną (jak się da, wątpie) i zobaczymy co jest warte te wasze BTC.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>c) sposób generacji kluczy uraga podstawowym zasadom bezpieczeństwa.

Mam dla Ciebie rozwiązanie. Klucz prywatny btc to po prostu 256-bitowa liczba w systemie dwójkowym.

Co tam bedziesz ufał albo nie generatorom kluczy. Wymyśl sobie tę liczbę po prostu z głowy. Dla ulatwienia użyj systemu szesnastkowego to liczba zmniejszy Ci się do 32 znaków.

Proste?

>d) i najważniejsze - załóżmy że zrobie już to konto BTC - jak tam wsadzić 50 zł?

Zarob praca lub coś sprzedaj za btc, skoro kopać btc nie zamierzasz.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Wymyśl sobie tę liczbę po prostu z głowy. Dla ulatwienia użyj systemu szesnastkowego to liczba zmniejszy Ci się do 32 znaków.

Do 64 znaków.

Jeden znak w hexie koduje 4 bity.

Więc 256 bitów to 64 znaki.

Tak przy okazji, jak już wybierzesz jeden klucz, to masz tak naprawdę praktycznie dowolną liczbę różnych (niepowiązanych) adresów. Bierzesz po prostu kolejne klucze po kolei.

Przykład (klucz, adres legacy, adres segwit):



.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>No nie chcę żadnego portfela bo nie ma wtedy kluczy. Czytam dalej ten tekst.
>Wybrałem to offline na kartce bo nie mam tego supersprzętu tokenowego.

Nie wiem w czym masz znowu problem. W zwykłych portfelach non-custodial (jak Electrum) klucze trzymane są lokalnie.

Możesz je wygenerować bez dostępu do internetu, trzymać na pendrive i używać wyłącznie offline do podpisywania transakcji.

Jedynie plik z podpisaną transakcją przenosisz na maszynę online i rozgłaszasz np. przez TORa (w Tailsie masz domyślnie zainstalowane Electrum):

electrum.readthedocs.io/en/latest/coldstorage.html

Klucze prywatne nigdy nie będą dostępne w systemie podłączonym do sieci (nawet podczas rozgłaszania transakcji).

>Na razie wygenerowaly mi się jakies strasznie krótkie klucze niepodobne do niczego normalnego (dlaczego ten system w ogóle nie mam generatora sprzętowego liczb losowych) i utknąłęm, muszę doczytać.

BTC bazuje na secp256k1:

en.bitcoin.it/wiki/Secp256k1

Klucz prywatny może być dowolną liczbą naturalną z przedziału od 0 do 2^256 - 1. Wygeneruj sobie ją jak chcesz (np. bit po bicie rzucając fizyczną monetą, jeśli jesteś paranoikiem).

Jeżeli e jest kluczem prywatnym, to kluczem publicznym jest punkt P_secp256k1:

P_secp256k1 = e * G_secp256k1

gdzie:

e - Twój klucz prywatny

G_secp256k1 = (0x79be667ef9dcbbac55a06295ce870b07029bfcdb2dce28d959f2815b16f81798, 0x483ada7726a3c4655da4fbfc0e1108a8fd17b448a68554199c47d08ffb10d4b8) (tzw. generator grupy)

* - operacja mnożenia skalarnego punktów na krzywej eliptycznej (zobacz: en.wikiped(*)tic_curve_point_multiplication)

Na przykład:

e = 0x16d66d854c207c57eee716aaf7f6d21facc6ebf844998ee2cc8d6f49b5d4db60

wtedy:

P_secp256k1 = (0xb36354b5eff59f3f542a0a729b5dff1dece73d59775658cd64ebb712e20cab2c, 0x16b1cf909e006c367c367629112872adb0c2a87fb4e2a7c8eee11f9f37f52888)

Skompresowany format SEC powyższego klucza publicznego to:

0x02b36354b5eff59f3f542a0a729b5dff1dece73d59775658cd64ebb712e20cab2c

(prefix 0x02 gdy współrzedna y jest parzysta, 0x03 gdy nieparzysta, dalej wartość współrzędnej x)

Adres LEGACY to wynik operacji:

base58(0x00 + ripemd160(sha256(SEC_PUBKEY)) + sha256(sha256(0x00 + ripemd160(sha256(SEC_PUBKEY))))[:4])

zobacz: en.bitcoin(*)ress#Purpose_and_opportunities

w pythonie na szybko:

hash160 = hashlib.new('ripemd160', hashlib.sha256(bytes.fromhex(SEC_PUBKEY)).digest()).digest()

checksum = hashlib.sha256(hashlib.sha256(b'\x00' + hash160).digest()).digest()[:4]

address = encode.base58(b'\x00' + hash160 + checksum)

Czyli:

1EMH11gNPeWRKrBr9DkSUivfzVvWyJfwb5

.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>W takim razie, dlaczego nie potrafisz pokazać chociaż jednej publikacji sprzed 40 lat opisującej zaimplementowany w BTC model osiągania konsensusu?
>1. Mam 50 zł papierowe (z banku, nie fałszowane, można zamienić na dowolną walutę). Albo 10 EU jak wolisz. Jak to zamienić na BTC i później tym zarządzać (bo rozumiem że to cos ala konto w banku tylko całkowicie wirtualne). Konkretnie krok po kroku. Albo jakas prosta i mała książka/publikacja o tym łatwo dostępna.

Wystarczy, że znajdziesz kogoś mającego BTC i chcącego wymienić je na papierowego fiata.

Są serwisy do wyszukiwania takich osób jak np. localbitcoins.

Możesz ewentualnie iść do wyspecjalizowanej firmy zajmującej się obrotem (jak np. stacjonarne kantory) albo skorzystać z giełdy.

>2. Co to jest praktycznie ten konsensus.

Sposób rozwiązania problemu synchronizacji danych pomiędzy węzłami systemu rozproszonego (niezbędny w systemie bez centralnej bazy danych z uwagi na problem podwójnego wydatkowania).

Niestety problem zapewnienia mechanizmu synchronizacji (bez wprowadzenia wyróżnionego elementu z nadrzędnym poziomem zaufania) nie posiada trywialnego rozwiązania.

Od początku lat 80 do momentu powstania BTC miało miejsce wiele prób stworzenia cyfrowej waluty w oparciu o podpisy cyfrowe i żadna nie osiągnęła sukcesu właśnie z uwagi na brak dobrego rozwiązania problemu synchronizacji. Choć te dawne waluty cyfrowe wykorzystywały podpisy cyfrowe, to były scentralizowane i z tego powodu podatne na ataki ze strony rządków lub innych organizacji przestępczych.

Żeby zapewnić odporność na interwencje ze strony przeciwników potrzebna jest zdecentralizowana waluta nieposiadająca jednego punktu podatnego na ataki.

>I (już się pytałem) co będzie jak BTC01 się skompomituje kryptograficznie i powstanie BTC02. Jak zamienić własne BTC01 na BTC02. I jaka jest strata o ile się w ogóle da się w takim przypadku to zrobić.

Odpowiadałem na to już wiele razy, np. tutaj:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,854969#w856582

Niestety nie mam czasu pisać w kółko tego samego.

.
j26c (338 punktów)
>Możesz ewentualnie iść do wyspecjalizowanej firmy zajmującej się obrotem (jak np. stacjonarne kantory) albo skorzystać z giełdy.

1. Dlaczego nie można przelać np. z Payu/banku ?
2. -> Electrium 3.3.4 -> zakładka portfel -> informacja -> Głowny klucz publiczny to jest to konto czy też jego identyfikator publiczny tak ?
I na to się przelewa ?
Jak konkretnie?
Jaki bank/narzedzie itp.

Wydrukować to i do kantoru czy można inaczej?

Znalazłem jakiś serwis (HK podał) ale tam zamieniają na BTC 100 zł minimum, nie
spełnia warunków. Miało być 50zł , było pisać że za mało proponuje do testu wcześniej (nie czytacie na co odpowiadacie) ?
W kantorze też takie ograniczenie jest?
Może tam trzeba naiwniaka z 5 tysiakami od razu a takich jak ja (dobrze że nawystawę jade bez kundlicy) od razu wyrzucają za drzwi, kto się zna i testował niech napisze z góry. NIe mam też stówy na stratę, za mało zarabiam

Uparłem się i zrobię ten test i poczekam rok. A może więcej tranzakcji tylko jak np. tym BTC zapłacić bilet na wystawę psów w Poznaniu teraz ? Nawet chciałem zatargać laptop z GPRS ale to przecież nic nie da

Pytanie fundamentalne.

Ja to rozumiem tak:

Generujesz 2 klucze asymetryczne: prywatnmy i publiczny (kiepsko bo kiepsko ale niech będzie). Na podstawie klucza publicznego zakłada się gdzieś na sieci serwerów BTC (będącej pod kontrolą tego BTC) konto, tak?

Co przeszkodzi włąścicielom tej sieci skasować mi konto dla kawału razem ze wszystkimi środkami. Przecież go nie odzyskam po tym jak wpiszą zastrzeżenie bo para kluczy prywatny - publiczny jest jedyna na świecie, moja. Starczy że podpadnę jakiemuś macho w tranzakcji za coś.

To nie jest serwer kluczy do szyfrowania (ma znaczenie pomocnicze) bo wymieniam sie kluczem publicznym z kim chce w systemie zdecentralizowanym i tego nie zablokujesz z definicji. Tu się konto tworzy jedno (w sesie akcepacji przez system) na podstawie tego klucza, tak?

NIe ma żadnych zasad ani regulaminu przy tworzeniu tego konta, to jest porażka. O RODO czy szerzej prawach człowieka (zarządzanie swoimi danymi) nie wspominam w ogóle, tajemnice i ich ochrona, reklamacje, gwarancje

A program Electrum jest binarny tylko (bo są w żródłach zależności w pythonie jak chcesz kompilować, szanujący się system serwerowy nie ma nowości od razu bo ma działać pewnie). Naturalnmie do zabawy w granicach 50 zł może być.

Czekam na część dalszą.
Jak przelać forse.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>1. Dlaczego nie można przelać np. z Payu/banku ?

Otwórz sobie konto w Fidor Bank tam gdzie ja, nie będziesz miał problemów
www.fidor.de/investment/krypto

>Generujesz 2 klucze asymetryczne: prywatnmy i publiczny (kiepsko bo kiepsko ale niech będzie). Na podstawie klucza publicznego zakłada się gdzieś na sieci serwerów BTC (będącej pod kontrolą tego BTC) konto, tak?

Każdy klucz publiczny jest zarazem adresem twojego portfela.

Nabycie przez Ciebie BTC polega na podpisaniu transakcji przelewu BTC z użyciem twojego klucza publicznego przez posiadacza BTC swoim kluczem prywatnym.

Taka transakcja zostaje zapisana w łańcuchu bloków na zawsze, do końca trwania BTC, a jej zapis jest powielony w wielu równoczesnych kopiach łańcucha bloków, utrzymywanych przez niezależnych od siebie administratorów wielu węzłów.

Przynależność BTC do Ciebie zostaje potwierdzona umieszczeniem twojego klucza publicznego w łańcuchu bloków BTC i nikt nie poradzi tego zapisu usunąć ani zmienić, bo istnieje wiele równoczesnych kopii łańcucha bloków, więc przy transakcji wydatkowania swoich BTC będziesz musiał uzyskać potwierdzenie transakcji od wielu niezależnych węzłów, które sprawdzą łańcuch bloków niezależnie od siebie.

Twoim kontem BTC jest twój klucz prywatny, który w razie obaw przed działaniem innych ludzi możesz zapisać jedynie we własnym umyśle. Możesz po prostu zapamiętać swój klucz prywatny i nigdy i nigdzie w żadnej formie go nie zapisywać o ile jesteś w stanie również z pomocą umysłu wygenerować na jego podstawie potrzebne Ci klucze publiczne, które musisz rozgłaszać w sieci BTC o ile chcesz dokonywać transakcji.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>2. -> Electrium 3.3.4 -> zakładka portfel -> informacja -> Głowny klucz publiczny to jest to konto czy też jego identyfikator publiczny tak ?

To chyba nie jest klucz przypisany do adresu.

To jest raczej klucz, który electrum tworzy na własne potrzeby generacji deterministycznej adresów (jeden portfel zarządza wieloma adresami). Przydatne jeśli chcesz stworzyć watching-only wallet, wtedy podajesz tylko ten klucz.

Klucze publiczne i prywatne bezpośrednio odpowiadające adresom możesz zobaczyć w zakładce "Addresses" -> PPM -> Details (klucz publiczny w formacie skompresowanym SEC) / Private keys (klucz prywatny w formacie WIF).

1. Czym jest format SEC klucza publicznego i jak go otrzymać pisałem już tu:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,854969#w860534

2. WIF to natomiast format klucza prywatnego będący standardem dla portfeli (Wallet Import Format):

base58(0x80 + 32 bajty klucza prywatnego + 0x01 + sha256(sha256(0x80 + 32 bajty klucza prywatnego + 0x01))[:4])

Zawiera sumę kontrolną i zapisany jest w base58 przez co jest bardziej dostosowany do użytku przez człowieka.

zobacz: en.bitcoin.it/wiki/Wallet_import_format

3. Dla klucza prywatnego z mojego przykładu:

0x16d66d854c207c57eee716aaf7f6d21facc6ebf844998ee2cc8d6f49b5d4db60

WIF format to:

Kwz6zovp5SeRFcBotTwKNBRTaFHRFpJq9tNDJpQxiuXp22Q9Zmaz

Możesz następnie zaimportować go tworząc nowy portfel Electrum podając:

p2pkh:Kwz6zovp5SeRFcBotTwKNBRTaFHRFpJq9tNDJpQxiuXp22Q9Zmaz

Przedrostek "p2pkh" oznacza, że chcesz wykorzystać ten klucz do adresu legacy, dla segwit byłoby to "p2wpkh".

Możesz dodać jednocześnie obydwa, tworzysz nowy portfel, wybierasz: "Import bitcoin addresses or private keys" i wklejasz:

p2pkh:Kwz6zovp5SeRFcBotTwKNBRTaFHRFpJq9tNDJpQxiuXp22Q9Zmaz
p2wpkh:Kwz6zovp5SeRFcBotTwKNBRTaFHRFpJq9tNDJpQxiuXp22Q9Zmaz


W portfelu w zakładace Addresses będziesz miał teraz dwa adresy, pierwszy z nich to jest adres legacy:

1EMH11gNPeWRKrBr9DkSUivfzVvWyJfwb5

(dokładnie ten sam, który wyliczyłem ostatnio w pythonie, wszystko się zgadza)

>Generujesz 2 klucze asymetryczne: prywatnmy i publiczny (kiepsko bo kiepsko ale niech będzie). Na podstawie klucza publicznego zakłada się gdzieś na sieci serwerów BTC (będącej pod kontrolą tego BTC) konto, tak?

Konto nie wymaga żadnej inicjalizacji.

Nikt nie musi wiedzieć, że wygenerowałeś sobie klucz i adres (robisz to całkowicie offline).

Eksploratory bloków i tak pokazują wszystkie możliwe adresy jako istniejące, o ile spełnione są podstawowe warunki (prawidłowy prefix, długość, suma kontrolna itp.)

>Co przeszkodzi włąścicielom tej sieci skasować mi konto dla kawału razem ze wszystkimi środkami. Przecież go nie odzyskam po tym jak wpiszą zastrzeżenie bo para kluczy prywatny - publiczny jest jedyna na świecie, moja. Starczy że podpadnę jakiemuś macho w tranzakcji za coś.

Chcąc usunąć jakąś transakcje z bloku znajdującego się wewnątrz łańcucha, musisz wygenerować nową wartość nonce dla wszystkich nagłówków kolejnych bloków, aby wartość funkcji hash wymaganej w ramach dowodu pracy się zgadzała.

Akceptowany zakres wartości wyniku funkcji hash (poziom trudności) jest dostosowany w taki sposób, aby cała sieć potrzebowała około 10 minut na znalezienie poprawnej wartości nonce.

Prawdopodobieństwo że uda Ci się przeorganizować nagłówki bloków dostatecznie szybko aby dogonić najdłuższy łańcuch i w ten sposób oszukać sieć jest bardzo małe i jeżeli transakcja znajduje się dalej niż w paru ostatnich blokach, jest praktycznie zerowe nawet dla kogoś dysponującego mocą równą mocy całej sieci:



źródło: Bitcoin: A Peer-to-Peer Electronic Cash System

.
03-11-2021 19:56 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>>2. -> Electrium 3.3.4 -> zakładka portfel -> informacja -> Głowny klucz publiczny to jest to konto czy też jego identyfikator publiczny tak ?
>To chyba nie jest klucz przypisany do adresu.

1. Program postarzał się gwałtownie teraz jest (chyba )
electrum-4.1.4-x86_64.AppImage

Jest jeszcze nowszy (4.1.5) ale nie posiada podpiu cyfrowego i się tworzy po upgrade

Oficjalna strona electrm
electrum.readthedocs.io/en/latest/gpg-check.html
gpg --keyserver keys.gnupg.net --recv-keys 6694D8DE7BE8EE5631BED9502BD5824B7F9470E6

Oczywiście tak nie przejdzie (instrukcja jest zresztą do wersji do 3.3)

gpg --keyserver keys.gnupg.net --recv-keys 6694D8DE7BE8EE5631BED9502BD5824B7F9470E6
gpg: odbiór z serwera kluczy nie powiódł się: No name

Bo
a brak
>keys.gnupg.net
Server: 192.168.10.1
Address: 192.168.10.1#53

Non-authoritative answer:
*** Can't find keys.gnupg.net: No answer

> keyserver.ubuntu.com
Server: 192.168.10.1
Address: 192.168.10.1#53

Non-authoritative answer:
Name: keyserver.ubuntu.com
Address: 162.213.33.9
Name: keyserver.ubuntu.com
Address: 162.213.33.8

b) tylko niektóre serwery działaja po ataku "zatruwania kluczy" i pobierasz to tak:
:~$ gpg --keyserver hkps://keyserver.ubuntu.com --recv-keys 6694D8DE7BE8EE5631BED9502BD5824B7F9470E6
gpg: klucz 2BD5824B7F9470E6: klucz publiczny ,,Thomas Voegtlin (electrum.org) <gro.murtcele@vsamoht>'' wczytano do zbioru
gpg: Ogółem przetworzonych kluczy: 1
gpg: dołączono do zbioru: 1

gpg --list electrum
pub rsa4096 2011-06-15 [SC]
6694D8DE7BE8EE5631BED9502BD5824B7F9470E6
uid [ nieznane ] Thomas Voegtlin (electrum.org) <gro.murtcele@vsamoht>
uid [ nieznane ] Thomas Voegtlin <ed.xmg@1vsamoht>
uid [ nieznane ] ThomasV <ed.xmg@1vsamoht>
sub rsa4096 2011-06-15 [E]
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Trochę zakurzone

I analogicznie tego drugiego gościa i weryfikujesz (z powodzeniem).

Naturalnie dalej jest problem zaufania sygnaturze

Jak to było na 5 elemencie (przekształcając do sytuacji naturalnie)- to ma być poważny opis I BEZPIECZEŃSTWO ?


>To jest raczej klucz, który electrum tworzy na własne potrzeby generacji

Ty to wiesz czy zgadujesz?

> deterministycznej adresów (jeden portfel zarządza wieloma adresami). Przydatne jeśli chcesz stworzyć watching-only wallet, wtedy podajesz tylko ten klucz.
>Klucze publiczne i prywatne bezpośrednio odpowiadające adresom możesz zobaczyć w zakładce "Addresses" -> PPM -> Details (klucz publiczny w formacie skompresowanym SEC) / Private keys (klucz prywatny w formacie WIF).

Niczego takiego jak wyżej w tym programie nie ma.

W portfelu jest informacja o typie (ja mam standard), skryptach, nasionach, typie kluczy (może te są niepoprawnie wybrane ?) jakims Lichtingu (nie wiem do czego to - nie jest aktywny ) i główny klucz publiczy.

Później jest wysyłanie i odbieranie środków (jak rozumiem na jakieś formy adresów bloków powiązane z czyimiś kontami).
Do tego naturalnie nie doszedłem praktycznie właśnie z braku środków i ogólnego braku wiedzy (to ostatnie będe sukcesywnie uzupełniał. mam na to całe życie ale są też inne zainteresowania).

>Konto nie wymaga żadnej inicjalizacji.
>Nikt nie musi wiedzieć, że wygenerowałeś sobie klucz i adres (robisz to całkowicie offline).

No to jak zapłacę na to konto normalną forse a raczej przeliczeniowe BTC po wpłacie w kantorze /etc żeby to całe BTC do testów mieć?

Nadal nie wiem czy w kantorze przyjmuja opłaty jednorazowe 50 zł (bo tyle oferuję do testu), jak należy sformuować prośbę o przelew ( na jakie konto /etc), gdzie taki kantor w Poznaniu blisko dworca jest i to czynny rano w sobotę i dlaczego w ogóle nie można zwyczwjnie posłać przelewu z banku i przewalutować to na BTC automatycznie.
Nie widze na razie absolutnie żadnych zysków poza skomplikowanym systemem tranzakcyjnym, niesamowicie zawodnym i z duzymi zagrożeniami (mi. centalizacja kont, brak oświadczeń RODO itp). Za to zastrzeżenie jest (zwłaszcza na stronie ze skryptami ale to dotyczy naturalnie całoksztłatu) że błąd może spowodować utratę środków bo tak

Na razie PORAŻKA.

To be continued.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>1. Program postarzał się gwałtownie teraz jest (chyba )
>electrum-4.1.4-x86_64.AppImage

W jakich repozytoriach znalazłeś to prehistoryczne electrum 3.coś ?

Nawet debian oldstable ma już chyba nowszą wersję.

>Naturalnie dalej jest problem zaufania sygnaturze
>Jak to było na 5 elemencie (przekształcając do sytuacji naturalnie)- to ma być poważny opis I BEZPIECZEŃSTWO ?

W sensie? Problem zaufania, że klucz publiczny 6694 D8DE 7BE8 EE56 31BE D950 2BD5 824B 7F94 70E6 należy do tego do kogo powinien?

Absolutnej pewności nigdy mieć nie będziesz, ale wystarczy korelować pewne informacje, aby zyskać rozsądny poziom zaufania co do tego, że masz właściwy klucz.

Tu masz repozytorium electrum na githubie:

github.com/spesmilo/electrum

To repozytorium nie powstało z dnia na dzień, ma 2.6K forków i 5.2K ocen, a pierwsza aktywność pochodzi sprzed 2012 roku:

github.com/spesmilo/electrum/graphs/contributors

Wszystkie commity są w nim podpisane:

github.com/spesmilo/electrum/commits/master

a opublikowane w nim klucze publiczne deweloperów zgadzają się z kluczami opublikowanymi na stronie electrum:

github.com(*)lob/master/pubkeys/ThomasV.asc

To w połączeniu z dodatkowymi informacjami, jakie możesz znaleźć w google na temat liczby 7F9470E6 powinno dać Ci już pewien dość wysoki poziom zaufania, że ten klucz nie został wygenerowany przez oszusta.

>>To jest raczej klucz, który electrum tworzy na własne potrzeby generacji
>Ty to wiesz czy zgadujesz?

Zgaduję.

Po co mi wiedza na temat szczegółów implementacyjnych portfeli skoro do poważniejszych zastosowań i tak mam własne skrypty?

Moje klucze prywatne do grubszych adresów nigdy nie dotknęły żadnego portfela ani żadnego systemu podłączonego do internetu.

Tobie radziłbym to samo, jeśli masz ku temu odpowiednie możliwości techniczne.

>> deterministycznej adresów (jeden portfel zarządza wieloma adresami). Przydatne jeśli chcesz stworzyć watching-only wallet, wtedy podajesz tylko ten klucz.
>>Klucze publiczne i prywatne bezpośrednio odpowiadające adresom możesz zobaczyć w zakładce "Addresses" -> PPM -> Details (klucz publiczny w formacie skompresowanym SEC) / Private keys (klucz prywatny w formacie WIF).
>Niczego takiego jak wyżej w tym programie nie ma.

Powinna być zakładka Addresses, a jak jej nie ma, to musisz ją włączyć w menu, chyba: View -> Show Addresses czy coś w ten deseń.

>Nadal nie wiem czy w kantorze przyjmuja opłaty jednorazowe 50 zł (bo tyle oferuję do testu), jak należy sformuować prośbę o przelew ( na jakie konto /etc), gdzie taki kantor w Poznaniu blisko dworca jest i to czynny rano w sobotę i dlaczego w ogóle nie można zwyczwjnie posłać przelewu z banku i przewalutować to na BTC automatycznie.

Przy tak małej kwocie w większości stacjonarnych kantorów prowizją będzie opłata stała kilkaset złotych, więc to się nie opłaca.

Możesz kupić przelewem od kogoś znalezionego na localbitcoins.

Ale najtaniej będzie bezpośrednio na giełdzie.

Pamiętaj, że BTC ma też Testnet:

en.bitcoin.it/wiki/Testnet

.
04-11-2021 20:53 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>>1. Program postarzał się gwałtownie teraz jest (chyba )
>>electrum-4.1.4-x86_64.AppImage
>W jakich repozytoriach znalazłeś to prehistoryczne electrum 3.coś ?
>Nawet debian oldstable ma już chyba nowszą wersję.

Na stronie, nie w repozytorium.

>To w połączeniu z dodatkowymi informacjami, jakie możesz znaleźć w google na temat liczby 7F9470E6 powinno dać Ci już pewien dość wysoki poziom zaufania, że ten klucz nie został wygenerowany przez oszusta.

Ze znajmym wymieniliśmy się osobiście, sa też imprezy na spotkaniach. Pewniejsze
Debian ma drukowane płyty

>>>To jest raczej klucz, który electrum tworzy na własne potrzeby generacji
>>Ty to wiesz czy zgadujesz?
>Zgaduję.
>Po co mi wiedza na temat szczegółów implementacyjnych portfeli skoro do poważniejszych zastosowań i tak mam własne skrypty?

Po to by wpłacić środki w BTC do testu.
Doczytałem się już i dopytałem lepiej wiedzących o to:

1. Teoretycznie ten BTC mógłby i nie ma pewnych wad obecnych pieniędzy scentralizowanych ale poza wadami utraty zaufania i innymi które przedstawił wyczrpująco PM jest obecnoiśc "grubych ryb" w systemie. Absolutnie nie nadaje się na drobne przelewy. A wypłacanie BTC->EU to utopia. Jak dla mnie nie do użycia. I nie przejdę progu testu więc odpadam, warunki były okreslone od początku jasno.

2. Papierowy pieniądz i tak lepszy przynajmniej dla mnie. Nie wymaga zasilania, każdy przyjmie (odpowiednią walutę naturalnie), nikt sie nie czepia i nie pyta a i śladu nie mam żadnego PAPIER TO PAPIER. I PRZY TYM ZOSTAJE. A Wy się bawcie.

3. Obecnie system BTC żeruje na powszechnych w nim naiwniakach mających małe (małe jak na skalę BTC czyli lekko astronomiczne wliczając ryzyko sumy). "Grube ryby" od czasu do czasu robią zamieszanie, populacja szaraków nie za bardzo wyczuwa moment spadku-wzrostu i przyszłości. Z tego powodu w okresie spadku duża ich ilość panikuje, sprzedaje za bezcen a goście z góry się bogacą. Odrębnym tematem jest jak to się skończy i jaka jest wypłacalność BTC->EU powiedzmy w każdym okresie wliczając kryzysy.

4. O kryptograficznych zagrożeniach już było. Dochodzą możliwe problemy z siecią i
promieniowanem gamma, impulsem EMC i podobnymi wytwarzanym np. kryzysami słonecznymu (ciche uszkodzenia danych i nie tylko). Radzę poczytać o testach CERN na ten temat (i systemach plików też).

>Moje klucze prywatne do grubszych adresów nigdy nie dotknęły żadnego portfela ani żadnego systemu podłączonego do internetu.

Jak masz bład czy wyciek to raczej nie dlatego że ktoś coś haknie bo to dotyka cieniasów pod Windowsem głównie tylko z powodu błedów implementacji algorytmu kryptograficznego.
Najczęściej generacji danych przypadkowych (a ta w tych implementacjach co widziałem to jakieś żarty może poza tą w Pythonie bo tego nie znam zupełnie - odpadłem ze źródła na "piekle zależności" a binarka nie ma rzecz jasna prostej analizy).
Wystarczy zresztą podłaczyć mainframe wewnętrznej sieci przez RS232 do roboczego komutera (na konto terminalowe, pocztę szyfrowana masz jak znalazł, Jabber też) i masz najlepszy firewall Taki raczej praktycznie nie do przejścia bo i jak.

>Tobie radziłbym to samo, jeśli masz ku temu odpowiednie możliwości techniczne.

Mi się podoba klucz sprzętowy na Open Hardware (jak przyjdzie 3 Nitrokey Start to Wam
napiszę na ile jest bezpieczny bazowo i jak to ewentualnie poprawić). Z BTC i tak odpadam więc nie ma tematu. A firewale to są 2, dość mocne.

>>> deterministycznej adresów (jeden portfel zarządza wieloma adresami). Przydatne jeśli chcesz stworzyć watching-only wallet, wtedy podajesz tylko ten klucz.
>>>Klucze publiczne i prywatne bezpośrednio odpowiadające adresom możesz zobaczyć w zakładce "Addresses" -> PPM -> Details (klucz publiczny w formacie skompresowanym SEC) / Private keys (klucz prywatny w formacie WIF).
>>Niczego takiego jak wyżej w tym programie nie ma.
>Powinna być zakładka Addresses, a jak jej nie ma, to musisz ją włączyć w menu, chyba: View -> Show Addresses czy coś w ten deseń.

Przejrzałem opcje przed postem na grupę, nie jestem aż taki ignorant. Nie widze tego.

>Przy tak małej kwocie w większości stacjonarnych kantorów prowizją będzie opłata stała kilkaset złotych, więc to się nie opłaca.
>Możesz kupić przelewem od kogoś znalezionego na localbitcoins.

Nie będe zawraca głowy grubym rybom 50 zetami bo jeszcze przypadkiem stracę własną
Tak że z testu nici i tyle w temacie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>1. Teoretycznie ten BTC mógłby i nie ma pewnych wad obecnych pieniędzy scentralizowanych ale poza wadami utraty zaufania i innymi które przedstawił wyczrpująco PM jest obecnoiśc "grubych ryb" w systemie. Absolutnie nie nadaje się na drobne przelewy. A wypłacanie BTC->EU to utopia. Jak dla mnie nie do użycia. I nie przejdę progu testu więc odpadam, warunki były okreslone od początku jasno.

PM przedstawil właściwie tylko jedna "wadę", taką, że BTC nie kontroluje żadna instytucja. Z tym, że to nie jest żadną wada tylko zaleta.
Powiedz ludziom, którzy prowadzą gieldy krypto i ich klientom, że BTC nie nadaje się do przelewu, to się ucieszą

>2. Papierowy pieniądz i tak lepszy przynajmniej dla mnie. Nie wymaga zasilania, każdy przyjmie (odpowiednią walutę naturalnie), nikt sie nie czepia i nie pyta a i śladu nie mam żadnego PAPIER TO PAPIER. I PRZY TYM ZOSTAJE. A Wy się bawcie.

Gdybyś pomyślał, to domyśliłbyś się, że pieniądz papierowy jest rozproszonym zapisem rozkładu liczbowego powiązanym z tożsamością ludzi, opisującym hierarchię osobników. Zapis na papierze jest zdefragmentowany i jego fragmenty znajdują się pod niezależna administracja wielu użytkowników.

Teoretycznie cały rozkład pieniądza można byłoby spisać na jednej kartce pod kontrolą centralnej instytucji ale widać ludzie nie ufają takim zapisom i wolą je defragmentować i fragment zapisu nosić przy sobie.

W gruncie rzeczy gotówka i btc to bardzo zbliżone idee, tyle że gotówka jest zapisem na papierze więc średniowiecze.

>3. Obecnie system BTC żeruje na powszechnych w nim naiwniakach mających małe (małe jak na skalę BTC czyli lekko astronomiczne wliczając ryzyko sumy). "Grube ryby" od czasu do czasu robią zamieszanie, populacja szaraków nie za bardzo wyczuwa moment spadku-wzrostu i przyszłości. Z tego powodu w okresie spadku duża ich ilość panikuje, sprzedaje za bezcen a goście z góry się bogacą. Odrębnym tematem jest jak to się skończy i jaka jest wypłacalność BTC->EU powiedzmy w każdym okresie wliczając kryzysy.

No tak, takie wyssane z palca, niezbyt mądre oceny można czynic o wszystkim. Bez uzasadnienia taka ocena jest tylko twoim widzimisię.

>4. O kryptograficznych zagrożeniach już było. Dochodzą możliwe problemy z siecią i
>promieniowanem gamma, impulsem EMC i podobnymi wytwarzanym np. kryzysami słonecznymu (ciche uszkodzenia danych i nie tylko). Radzę poczytać o testach CERN na ten temat (i systemach plików też).

Papier jara sie juz od zwykłego promieniowania cieplnego nie potrzeba nawet gammma, zresztą gamma to nie jest promieniowanie, to należałoby zaliczyć do oddziaływań grawitacyjnych. Alfa to promieniowanie. Promieniowanie towarzyszy zawsze rozpadowi, syntezie towarzyszy grawitacja.

Mozesz próbować zniechęcać do btc ale rzeczywistość działa tak, że ostatecznie zawsze zwycięża lepsza idea.

Jak powiesz wnukom, że się rozliczales z innymi ludźmi w papierze to będą się za głowę łapać, oczywiście za głowę avatarska w świecie wirtualnym.
04-11-2021 22:41 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
Przedstawił bardzo wiele wad, było czytać uważniej.

>Powiedz ludziom, którzy prowadzą gieldy krypto i ich klientom, że BTC nie nadaje się do przelewu, to się ucieszą

Nie nadaje się na przelewy powiązane jednocześnie mocno ze światem realnym. Gdzie potrzebujesz pewnego, niezawodnego i prostego mechanizmu zamiany chociażby BTC-> EU i EU-> BTC, gotówki papierowej i ewentualnie zasilania kont elektronicznych klasycznych (Payu, bank, różne karty płatnicze) ze względu na brak umów. I dodatkowo dotyczy to częstych płatności za to niewielkich.

>>2. Papierowy pieniądz i tak lepszy przynajmniej dla mnie. Nie wymaga zasilania, każdy przyjmie (odpowiednią walutę naturalnie), nikt sie nie czepia i nie pyta a i śladu nie mam żadnego PAPIER TO PAPIER. I PRZY TYM ZOSTAJE. A Wy się bawcie.
>Gdybyś pomyślał, to domyśliłbyś się, że pieniądz papierowy jest rozproszonym zapisem rozkładu liczbowego powiązanym z tożsamością ludzi, opisującym hierarchię osobników.

Jaka tożsamość jest związana z 10 zł które mam w kieszeni i co ma do tego jakaś mistyczna hierarchia? NIc z tego nie rozumiem. Jaka jest Twoja teza wiodąca - że na papierze osiada powiedzmy mój zapach/DNA ?

>W gruncie rzeczy gotówka i btc to bardzo zbliżone idee, tyle że gotówka jest zapisem na papierze więc średniowiecze.

Twoje zdanie.

>Papier jara sie juz od zwykłego promieniowania cieplnego nie potrzeba nawet gammma,

Gamma na papier przynajmniej ten stosowany w środkach płatniczych nie za bardzo szkodzi.
To zresztą zależy od bardzo wielu czynników ale odziaływanie które namiesza nieźle w mikroprocesorze nie niszczy zapisu na kartce.
Sprawdzałeś ?

> zresztą gamma to nie jest promieniowanie, to należałoby zaliczyć do oddziaływań grawitacyjnych.

Gamma to jest promieniowanie elektromagmetyczne o małej (najkrótszej z widma) długości fali. Promieniowanie EM nie wykazuje (samo w sobie - to nie dotyczy np. zjawisk typu soczeweki grawitacyjne bo te polegają na zakrzywianiu przestrzeni) oddziaływań gawitacyjnych bo nie posiada masy.

> Alfa to promieniowanie. Promieniowanie towarzyszy zawsze rozpadowi, syntezie towarzyszy grawitacja.

Jakiej syntezie ?

>Mozesz próbować zniechęcać do btc ale rzeczywistość działa tak, że ostatecznie zawsze zwycięża lepsza idea.

Wyrażam swoje zdanie i tłumacze (się) dlaczego odpadłem z testu.
.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie nadaje się na przelewy powiązane jednocześnie mocno ze światem realnym.

Z jakim znowu światem?
Bilionowa kapitalizacja btc jest dla Ciebie nierealna ale 5 dych w papierze juz tak?
O matko!

>Gdzie potrzebujesz pewnego, niezawodnego i prostego mechanizmu zamiany chociażby BTC-> EU i EU-> BTC, gotówki papierowej i ewentualnie zasilania kont elektronicznych klasycznych (Payu, bank, różne karty płatnicze) ze względu na brak umów. I dodatkowo dotyczy to częstych płatności za to niewielkich.

Banki sabotują krypto, bo nie widzą w krypto roli rządu z aparatem przemocy ale gdyby się nad tym zastanowili to zrozumieliby przecież, że ten rząd, który dostarcza im przemoc również rozwadnia bazę monetarną nieskończoną kreacja długów, więc co zarobią to im spadek wartości pieniądza pożre.
Dla banków najważniejsza jest państwowa przemoc egzekucyjna a dla rządu kontrola nad bazą monetarną. Finansjera z rządami uznała, że nie będą wspierać krypto, bo nie mają nad nią kontroli a wtedy jak wyssać z wszystkich soki życiowe?

>Jaka tożsamość jest związana z 10 zł które mam w kieszeni i co ma do tego jakaś mistyczna hierarchia?

Idź do sklepu raz z dycha a drugi raz bez i zaobserwuj kiedy sklepwa zachowa się tak jak Ty chcesz, z 10 czy bez.

Rozumujecie tak ubogimi konceptami jak wartość pieniądza, przez co nie możecie pojąć żadnego ogólniejszego znaczenia.

Pieniądz to tylko narzędzie kształtowania hierarchii w stadzie, określania jednostek nadrzędnych i podporządkowanych.

Zapomnij na chwilę o wartości pieniądza, pomysł o stosunkach ludzi do siebie nawzajem w obliczu pieniądza.
j26c (338 punktów)
>>Nie nadaje się na przelewy powiązane jednocześnie mocno ze światem realnym.
>Z jakim znowu światem?
>Bilionowa kapitalizacja btc jest dla Ciebie nierealna ale 5 dych w papierze juz tak?
>O matko!

Nie czytasz kontekstu, nic nowego.
BTC nie nadaje się do użycia na co dzień. Wymaga skomplikowanej elektroniki, nie
koegzystuje z resztą walut jak normalne EU, $ czy PLN, nie jest prosto wymienialny a
bezpośrednio nie można nim płacić.

Pomijak całkowity brak gwarancjiw BTC na cokolwiek. Nawet przelew mopże się nie udać, o blokadzi ekonta juz było. Nie mogę pojąć jak można jakiekolwiek sumy (jak rozumiem próg realny do testów zaczyna się od jakiś 100EU) w to ładować.

>>Gdzie potrzebujesz pewnego, niezawodnego i prostego mechanizmu zamiany chociażby BTC-> EU i EU-> BTC, gotówki papierowej i ewentualnie zasilania kont elektronicznych klasycznych (Payu, bank, różne karty płatnicze) ze względu na brak umów. I dodatkowo dotyczy to częstych płatności za to niewielkich.
^^^^^^
O tu to masz wcześnej, było czytać.

>>Jaka tożsamość jest związana z 10 zł które mam w kieszeni i co ma do tego jakaś mistyczna hierarchia?
>Idź do sklepu raz z dycha a drugi raz bez i zaobserwuj kiedy sklepwa zachowa się tak jak Ty chcesz, z 10 czy bez.

Za każdym razem tak samo, przecież do sklepu idziesz coś kupić. Na wioskach to pewnie na kredyt nawet dostaniesz (ja nie testowałem).

>Rozumujecie tak ubogimi konceptami jak wartość pieniądza, przez co nie możecie pojąć żadnego ogólniejszego znaczenia.
>Pieniądz to tylko narzędzie kształtowania hierarchii w stadzie, określania jednostek nadrzędnych i podporządkowanych.

Parkuję swoim gratem na konferencji koło gościa z klasy średniej. Taki z kompleksami gościu (coś jak na reklamach z TV jak czasem w knajpie oglądam jakiejś, nie mam TV), widać że chyba jakieś kredyty i lizingi się ciągą mocno (a może jeszcze żona bije za brak odpowiedniego szpanowania). Oczywiście mi to pasuje, jak ukradną to nie mój na pewno a jakby to strata połowy pensjki też świata nie zawali Jaka jest między nami hierarchia - chyba styl życia? Czy chodzi o stres że ktoś mu grata porysuje Bo mojego jak z umiarem to w ogóle nie zauważe

>Zapomnij na chwilę o wartości pieniądza, pomysł o stosunkach ludzi do siebie nawzajem w obliczu pieniądza.

W normalnym państwie (a są takie) nie ma to większego znaczenia. Właśnie na tym polega wolność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie czytasz kontekstu, nic nowego.
>BTC nie nadaje się do użycia na co dzień. Wymaga skomplikowanej elektroniki, nie
>koegzystuje z resztą walut jak normalne EU, $ czy PLN, nie jest prosto wymienialny a bezpośrednio nie można nim płacić.

Pierwsze samoloty nie nadawały się do transportu 500 osób za ocean. Czy to znaczy, że ich prototypy były bez żadnej wartości? Nie od razu Rzym zbudowano.

Łańcuch bloków BTC to prototyp publicznie jawnej księgi kapitału, zaszyfrowanej i pod kolektywna kontrolą.

>Pomijak całkowity brak gwarancjiw BTC na cokolwiek. Nawet przelew mopże się nie udać, o blokadzi ekonta juz było. Nie mogę pojąć jak można jakiekolwiek sumy (jak rozumiem próg realny do testów zaczyna się od jakiś 100EU) w to ładować.

Nie ma żadnego konta BTC więc trudno mówić o jego blokadzie.
Konta są w PLN gdzie prywatne firmy prowadzą za Ciebie zapis liczbowy powiązanej z twoją tożsamością a ten zapis pozostaje pod całkowitą kontrolą nieznanych Ci właścicieli tej firmy. Skasują Ci konto to nie będziesz wiedział nawet kto to zrobił, bo też nie wiesz kto za tym stoi.
W BTC sam sobie utrzymujesz i prowadzisz zapis liczbowy powiązany z twoja tożsamością poprzez klucz prywatny. Wystarczy, że masz na swoim komputerze kopie łańcucha bloków.
Nikt Cię tu nie namawia na portfele przeglądarkowe, które w BTC są w zasadzie takimi samymi kontami bankowymi jak obecne konta online w PLN.

W obu przypadkach mamy rozkłady liczbowe, powiązane z tożsamością, które określają hierarchię osobników w stadzie. W przypadku tradycyjnych systemów pieniężnych zapis rozkładu prowadzą i utrzymują zmówione cwaniaki, którzy konkurują z własnymi klientami natomiast zwykły człowiek nie ma nad tym żadnej kontroli. W przypadku btc zwykły użytkownik odzyskuje cząstkę kontroli nad nowoczesnym systemem pieniężnym. Przestaje być już tylko bezwolnym popychadłem większych cwaniakow.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>2. -> Electrium 3.3.4 -> zakładka portfel -> informacja -> Głowny klucz publiczny to jest to konto czy też jego identyfikator publiczny tak ?
>>To chyba nie jest klucz przypisany do adresu.
>1. Program postarzał się gwałtownie teraz jest (chyba )
>electrum-4.1.4-x86_64.AppImage
>Jest jeszcze nowszy (4.1.5) ale nie posiada podpiu cyfrowego i się tworzy po upgrade
>Oficjalna strona electrm
>electrum.readthedocs.io/en/latest/gpg-check.html
>Do tego naturalnie nie doszedłem praktycznie właśnie z braku środków i ogólnego braku wiedzy (to ostatnie będe sukcesywnie uzupełniał. mam na to całe życie ale są też inne zainteresowania).

No i już łapiesz bakcyla i tak się zaczyna ta przygoda. Zrób portfel lepszy od elektrum a potem go sprzedaj za jakąś niewielka kasę na łebka, zbierze się łebków będziesz miał kasy.

> No to jak zapłacę na to konto normalną forse a raczej przeliczeniowe BTC po wpłacie w kantorze /etc żeby to całe BTC do testów mieć?Nadal nie wiem czy w kantorze przyjmuja opłaty jednorazowe 50 zł (bo tyle oferuję do testu),

Zacznij tu od $10
www.kraken.com/

>Nie widze na razie absolutnie żadnych zysków

A inni widzą
strefainwe(*)talizacja-kryptowaluty-bitcoin
wycenili to nawet na billion dolców.

>poza skomplikowanym systemem tranzakcyjnym,

Wszystkie dobre rzeczy są złożone. Prosty system nie miałby żadnej funkcjonalności.

>niesamowicie zawodnym

że co? Co zawiodło w transakcjach btc? Co za BZDURA!

>i z duzymi zagrożeniami

To od razu je wymień i wyjaśnij, bo Ci jeszcze ktoś uwierzy a żadnej prawdy nie ma w tym.

>(mi. centalizacja kont,

że co? Jakiej Ty logiki do tych ocen używasz? O czym mówisz?

>brak oświadczeń RODO itp).

no tak, nie ma instytucji to nie ma nic, kochacie te oświadczenia, podpisy ale otwarty algorytm i kod nie wystarcza? Musi być ktoś nadrzędny, kto potwierdzi, że wszystko dobrze, bo przed samodzielnym myśleniem strach?

>Za to zastrzeżenie jest (zwłaszcza na stronie ze skryptami ale to dotyczy naturalnie całoksztłatu) że błąd może spowodować utratę środków bo tak

Te środki to tylko zapis komputerowy rozkładu liczbowego powiązanego z tożsamością użytkowników, determinowana przez klucz prywatny. Ten rozklad określa hierachie osobników w stadzie.

Systemy o tajnych algorytmach i kodach, w których Pani w okienku po rysach twarzy i podpisie rozpoznaje tożsamość nie tylko nie jest lepszy od bitcoina co jest milion razy gorszy. Ludzie nie rozumieją tych systemów i kurczowo trzymają się tradycji.

>Na razie PORAŻKA.

No właśnie.
Na razie serwujesz tak niepoważne oceny, że strach ale stara gwardia to lyknie, bo stara gwardia chciałaby zatrzymać czas albo jeszcze lepiej cofnąć go do królów.

W średniowieczu to była klasa a teraz?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Zacznij tu od $10
>www.kraken.com/

Minium z 30 EUR musiałby przelać, żeby to miało jakikolwiek sens.

Jak kupi BTC za 10 USD, to ich z giełdy nawet nie wypłaci.

Minimalna wypłata z Krakena to jest teraz 0.0005 BTC (31.50 USD) i od tego odliczane jest jeszcze withdrawal fee 0.00015 BTC (9.45 USD).

Kraken ma dość niskie trading fee, ale duże withdrawal fee i to ostatnie przy tak małej kwocie będzie miało decydujące znaczenie.

W tym wypadku lepiej będzie przez Coinbase Pro, oni pobierają tylko withdrawal fee na poczet opłaty sieciowej.

.
j26c (338 punktów)
>Zacznij tu od $10
>www.kraken.com/

No i jak zwykle przywaliłeś (żadna nowość) bo jak twierdzą fachowcy to jest ZA MAŁO.
Piszesz co ślina na język przyniesie i chcesz żeby Ciebie poważnie traktować.
Dobrze że nie posłuchałem, szkoda 10 $.


>Wszystkie dobre rzeczy są złożone. Prosty system nie miałby żadnej funkcjonalności.

Napisał spec od komputerów i bankowości co nawet nie wie ile $ trzeba mieć do testów BTC.

Za prostotę i brak złożoności najbardziej kocham Linuxa (oczywiście trzeba potrafić go takim instalować). Obok właśnie upgraduje się po naprawie laptop na M$, czuje się pracując na tym jakbym był w hardcore Baroku Wysiadam już na przeglądarce, gestach i tysiącach niepotrzebnych dla mnie skrótów itp., sterowaniu (upgrade to parodia w ogóle) itp. Country z youtube posłuchać się dla testu da (nawet niektóre fajne kawałki), chociaz z tego taki pożytek.

>>niesamowicie zawodnym
>że co? Co zawiodło w transakcjach btc? Co za BZDURA!

Cały wątek o tym jest. Brak gwarancji wypłacalnści np.

>>i z duzymi zagrożeniami
>To od razu je wymień i wyjaśnij, bo Ci jeszcze ktoś uwierzy a żadnej prawdy nie ma w

Pierwsze z brzegu - tranzakcja może nie dojśc do skutku i finisz.
To w FAQ tego BTC nawet jest.

>>(mi. centalizacja kont,
>że co? Jakiej Ty logiki do tych ocen używasz? O czym mówisz?

Konto z walorami masz na sieci i jest tylko jedno takie. Można mieć chyba wiele kont ale
środki jakieś masz na konkretnym, może ono się zablokować albo odparować i koniec.

>>brak oświadczeń RODO itp).
> no tak, nie ma instytucji to nie ma nic, kochacie te oświadczenia, podpisy ale
otwarty algorytm i kod nie wystarcza? Musi być ktoś nadrzędny, kto potwierdzi, że
wszystko dobrze, bo przed samodzielnym myśleniem strach?

Wiesz w ogóle o co w RODO chodzi czy klepiejsz jak papuga jak zwykle ?
Mnie się już nie chce, tłucz sie z innymi.

>>Za to zastrzeżenie jest (zwłaszcza na stronie ze skryptami ale to dotyczy naturalnie całoksztłatu) że błąd może spowodować utratę środków bo tak
>Te środki to tylko zapis komputerowy rozkładu liczbowego powiązanego z tożsamością użytkowników, determinowana przez klucz prywatny. Ten rozklad określa hierachie osobników w stadzie.

Że jak?
To gdzie ja w tej hierarchi jestem jak nawet nie mam BTC ?
Pomijam że ja to indywidualista.

>Systemy o tajnych algorytmach i kodach, w których Pani w okienku po rysach twarzy i podpisie rozpoznaje tożsamość nie tylko nie jest lepszy od bitcoina co jest milion razy

Ale gotówka już znaczona nie jest, robie z nią co chcę
A w BTC masz do wyśledzenia wszystko. I to nie przez bank (taki nie wysyła mafi) tylko jakieś podejrzane indywidua których się jeszcze trzeba prosić o gotówkę.

Ja EOT.

Ten wątek to kompromitacja racjonalnej dyskusji, brak powaznej argumentacji (o łomocie Ty -
>pewna reszta w tym wątku to już w ogóle nie mówię). Chyba klęska portalu w ogóle.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Za prostotę i brak złożoności najbardziej kocham Linuxa (oczywiście trzeba potrafić go takim instalować).

Ale dlaczego wybierasz Linuxa, stworzonego przez wielu niezależnych użytkowników, o jawnym algorytmie i otwartym kodzie a nie Windowsa stworzonego przez programistów związanych interesem o nieznanym algorytmie i zamkniętym kodzie?

Oszalałeś?

Przecież twórcy Linuxa, z których część już nie żyje a wielu zajęło się już czymś zupełnie innym nie dają Ci żadnej gwarancji!

>Wiesz w ogóle o co w RODO chodzi czy klepiejsz jak papuga jak zwykle ?

Chodzi o to, że w waszej kulturze juz dzieci nauczane są, że inni ludzie to zło, przez co nie mogą nic o Tobie wiedzieć, bo okradną Cię i zabija.

W moim modelu społecznym każdy właściciel będzie publicznie ujawniony z nazwiska i adresu zamieszkania.

Nie ulegam waszej kulturze i nie wierzę, że inni ludzie są złodziejami i mordercami czekajacymi tylko na informacje o mnie, żeby dzięki niej mnie zaatakować.

>Ten wątek to kompromitacja racjonalnej dyskusji, brak powaznej argumentacji (o łomocie Ty -
>pewna reszta w tym wątku to już w ogóle nie mówię). Chyba klęska portalu w ogóle.

Twój pogląd nie zwyciężył, więc atakujesz wartość całej dyskusji i forum?


Znam te numery.
Na "Samych Swoich" do sądy brali granaty na wypadek gdyby tam okazała się nieoczekiwana sprawiedliwość.

Chciałeś dominować i nie udało się, dlatego denerwujesz się na portal.
szarley (54911 punktów)
>Gdyby własne interesy nie przysłoniły Ci oczu, prawdopodobnie zauważyłbyś, że promotorzy walut rządowych stosują znacznie bardziej agresywny marketing.
>Tutaj słowo "marketing" to wręcz eufemizm, bo promowanie rządowej waluty nie kończy się na tłustej mordzie Glapińskiego w reklamach NBP finansowanych z przymusowo ściąganych haraczy publicznych.
A może chodzi o podatki? Pisz po polsku

>Tutaj tym marketingiem jest cała maszyneria zorganizowanej przemocy państwowej, na którą składa się:
Cuchnie Caponem

>a) ściąganie haraczy w emitowanej przez siebie walucie
Patrz wyżej

>b) zawłaszczanie potrzebnych do życia zasobów naturalnych i ich zwracanie wyłącznie w zamian za okup w emitowanej przez siebie walucie
Zawłaszczanie komu? Komu zawłaszczono wodę w podziemnych źródłach, która zasila mój dom?
Komu zawłaszczono węgiel, którym opalam dom?
Komu zawłaszczono przestrzeń pod drogi?
Komu zawłaszczono przestrzeń pod uprawy?
A ten okup to po polsku...?

>c) zmuszanie do świadczenia pracy w zamian za emitowaną przez siebie walutę pod groźbą prześladowań, kradzieży lub zniszczenia mienia, a nawet porwania
Ojeeeeeej!!!!!
c.1 Nikt Cię nie zmusza do świadczenia pracy, nie chcesz, nie pracuj, najwyżej umrzesz, Twój wybór
c.2 Wolno Ci brać wypłatę w czymkolwiek zamiast waluty, nawet w ziarnach groszku
c.3 żadne prześladowania Ci za to nie grożą
c.3.1 Nikt Ci nie ukradnie niczego, nie konfabuluj
c.3.2 Nikt Ci niczego nie zniszczy, nie konfabuluj
c.3.3 No.... pojechałeś w kosmos Kogo porwano za to, że nie chciał pracować za emitowaną przez państwo walutę?

Mam wrażenie, że ten BTC, to zleksza sekta pastora Jonesa z Gujany.

>BTC promowane jest wyłącznie przez dialog i argumenty, podczas gdy państwo działa jak zwykła mafia.
Dialog polega na prawie do zadawania pytań
Na argumenta są kontrargumenta, a na te wyznawcy BTC odpowiadają religijnym amokiem

>Może najpierw wrócimy do znanych faktów i policzymy, ile milionów godzin pracy biedota straciła na państwowych fiatach, a ile na bitcoinie?

Manipulacja
Policzmy ile biedota straciła na spadku wartości Bentley'ów
Policzmy dlaczego białe owce zjadają więcej trawy niż czarne

Kurs BTC się waha i każde takie wahanie, może oznaczać czyjąś stratę.
Z moich spostrzeżeń wynika, że ludzie żyjący z pracy niechętnie "inwestują" w gwiazdki z nieba. Za drogo ich przychodzą złotówki na koncie, bo trzeba na nie zarobić

Górnik to nie ten, kto włącza komputer, ale ten, kto zjeżdża do kopalni.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
j26c (338 punktów)

>A może chodzi o podatki? Pisz po polsku
>>Tutaj tym marketingiem jest cała maszyneria zorganizowanej przemocy państwowej, na którą składa się:
>Cuchnie Caponem
>>a) ściąganie haraczy w emitowanej przez siebie walucie
>Patrz wyżej

1. Masz ludzi posiadających wyłacznie BTC, dlaczego tam (jak słabe państwo) nie może być mafii która bierze w BTC haracz ?

Szpital w USA zaatakowany malware przez hakerów zapłacił w BTC za rozszyfrowanie danych.

2. Jak hasztag mieszka w Brazylii, ma normalne konto bankowe i lekkie oszczędności i jest rozsadny i w miarę zdrowy to w okreslonych miejscach może żyć prawie bez forsy lata czy dziesiątki lat i to na luzie (potrzebne sa szczepienia i podstawowe leki). Indianie mogą a są gorzej wykształceni i bez medycyny i często szczepień (zakładam że średnią ma, hydrostatyka, maszyny proste, jakieś elementarne obliczenia, trochę chemii). Nawet komputer z dodatkami odpali bez jęknięcia na słonecznych bateriach i może pisać dla rozrywki w przerwach oprogramowanie do np. IOT czy ksiązki o tym (bardzo mały finansowy próg wejścia). To mi się najbardziej w różnorodności państw podoba (no i oczywiście pomarzyć o brazylijskim obywatelstwie, ogólnie większość Ameryki Południowej to potęga).
31-10-2021 10:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>a) ściąganie haraczy w emitowanej przez siebie walucie
>>Patrz wyżej
>1. Masz ludzi posiadających wyłacznie BTC, dlaczego tam (jak słabe państwo) nie może być mafii która bierze w BTC haracz ?
Oczywiście może, pewnego dnia włączyłem komp i wyświetlił się komunikat, że wszystkie moje dane odzyskam pod warunkiem, że kupię BTC i postąpię wg podanego przepisu
I rzeczywiście wszystkie moje pliki wyglądały tak:

#################

Całkiem niedawno ktoś mi zagroził, że wyśle do wszystkich moich kontaktów listę stron, które odwiedzałem, chyba że kupię BTC i....

Każdorazowo ignorowałem szantażystę, ale gdyby miał konto w normalnym banku, poszedłbym na policję

>2. Jak hasztag mieszka w Brazylii, ma normalne konto bankowe i lekkie oszczędności i jest rozsadny i w miarę zdrowy to w okreslonych miejscach może żyć prawie bez forsy lata czy dziesiątki lat i to na luzie (potrzebne sa szczepienia i podstawowe leki). Indianie mogą a są gorzej wykształceni i bez medycyny i często szczepień (zakładam że średnią ma, hydrostatyka, maszyny proste, jakieś elementarne obliczenia, trochę chemii). Nawet komputer z dodatkami odpali bez jęknięcia na słonecznych bateriach i może pisać dla rozrywki w przerwach oprogramowanie do np. IOT czy ksiązki o tym (bardzo mały finansowy próg wejścia). To mi się najbardziej w różnorodności państw podoba (no i oczywiście pomarzyć o brazylijskim obywatelstwie, ogólnie większość Ameryki Południowej to potęga).

Pojedź, zobacz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-11-2021 11:38 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>>>>a) ściąganie haraczy w emitowanej przez siebie walucie
>>>Patrz wyżej
>>1. Masz ludzi posiadających wyłacznie BTC, dlaczego tam (jak słabe państwo) nie może być mafii która bierze w BTC haracz ?
>Oczywiście może,

Może być gorzej niż teraz bo jak to BTC zostanie jako jedyna waluta (tak teoretyzując) to właściciele tej sieci zrobią finansowo z Tobą co chcą (w sensie płatności). Bank mogę miec w RP, w Szwajcari itp to nie jest tak prosto zablokowac, musisz w ogóle mieć jakiś wyrok komorniczy (tylko firmowe może skarówka blokowac prosto) itp.

W tych BTC są zresztą jakieś opłaty za przelewy ale do tego nie doszedłem jeszcze bo na razie konto puste, niech hasztag coś wymyśli z tymi 5 dychami Podpuszczę kumpla to tez załozy i się w przelewy pobawimy to zobaczę później co i jak z tymi opłatami.

>pewnego dnia włączyłem komp i wyświetlił się komunikat, że wszystkie moje dane odzyskam pod warunkiem, że kupię BTC i postąpię wg podanego przepisu
>I rzeczywiście wszystkie moje pliki wyglądały tak:
>#################

To oznacza że OS zainfekował się wirusem szyfrującym, trudna sprawa.
Przede wszystkim nie wolno płacić (jako ofiara to user indywidualny) bo to prawdopodobnie nic nie da a tylko umacniasz szantażystę w działaniu.
Jak masz kopie to nie problem (ja mam zawsze, robią się same, w tym co tydzień rzeczy ważne na BRD).

>Całkiem niedawno ktoś mi zagroził, że wyśle do wszystkich moich kontaktów listę stron, które odwiedzałem, chyba że kupię BTC i....

To maile, fake. Tez dostałem (w tym do pracy).
Ale router/firewoll (jak masz) przejrzyj lepiej, nie zaszkodzi (jak tego nie robisz
rutynowo).

>Pojedź, zobacz

Znajoma w pracy ma rodzinę od lat, trochę wiem
Śmieją się z RP zwlaszcza za duronty polityczne i przede wszystkim ekscytacje tym
większości obywateli. No i całę EU (ja się z tym zgadzam) nie ma tego swoistego luzu zycia. Oczywiście co komu odpowiada to jego sprawa.
01-11-2021 13:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>1. Masz ludzi posiadających wyłacznie BTC, dlaczego tam (jak słabe państwo) nie może być mafii która bierze w BTC haracz ?
>>Oczywiście może,
>Może być gorzej niż teraz bo jak to BTC zostanie jako jedyna waluta (tak teoretyzując) to właściciele tej sieci zrobią finansowo z Tobą co chcą (w sensie płatności).

Dokładnie.

>>pewnego dnia włączyłem komp i wyświetlił się komunikat, że wszystkie moje dane odzyskam pod warunkiem, że kupię BTC i postąpię wg podanego przepisu
>>I rzeczywiście wszystkie moje pliki wyglądały tak:
>>#################
>To oznacza że OS zainfekował się wirusem szyfrującym, trudna sprawa.
Poradziłem sobie bezproblemowo, a z informatyki jestem cienki jak makaron
Wyczyściłem kompa, zgrałem kopie z innych nośników, straciłem dzień pracy.

>Przede wszystkim nie wolno płacić (jako ofiara to user indywidualny) bo to prawdopodobnie nic nie da a tylko umacniasz szantażystę w działaniu.
Oczywiście, przecież nikt by mi i tak nie odblokował plików, jestem łatwowierny, ale nie aż tak, gdybym zaś zapłacił temu drugiemu, to przyznałbym się JEMU że oglądałem nielegalne strony a w dodatku za tydzień zażądałby dwakroć więcej.

Z szantażystami się nie negocjuje, do nich się strzela. Tylko jak tu strzelić do kogoś, kto ma wykorzystuje BTC jako narzędzie?

>Jak masz kopie to nie problem (ja mam zawsze, robią się same, w tym co tydzień rzeczy ważne na BRD).
Skoro o tym mowa, to nie polecam kopii co tydzień, ale codziennie i codziennie na innym nośniku, żebyś mógł odzyskać też tę sprzed miesiąca,

>Ale router/firewoll (jak masz) przejrzyj lepiej, nie zaszkodzi (jak tego nie robisz
>rutynowo).
Dzięki, poproszę kogoś, kto się na tym zna

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dokładnie.

Za właścicieli sieci btc można uznać właścicieli btc w odróżnieniu od systemów EUR czy PLN, których sieciami rządzą centralne rządy zmówione z finansjera. W systemie EUR i PLN właściciele pieniędzy nie liczą się.

Jeżeli terrorysta wyskoczy z maczetą na rynek krzycząc, że chce BTC to czy bitcoin też będzie źródłem tego ataku, manipulatorzy i kłamcy?

>Z szantażystami się nie negocjuje, do nich się strzela.

Chyba w twoim świecie, bo w moim nie pozostawia się przestrzeni do szantażu.

Ale po co tworzyć lepszy świat skoro agresja jest taka prosta i przyjemna?
01-11-2021 14:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Dokładnie.
>Za właścicieli sieci btc można uznać właścicieli btc

1 w hamerciulskim języku można uznać wszystko. Wystarczy napisać że bardziągwa jest pringistną krejnasuwą.
Mnie w hamerciuskim języku nazwałeś zwolennikiem lichwy a siebie zwolennikiem jawności mienia

2 Publikowałeś kiedyś stan konta. Tego w BTC?
Cóż, znów chyba udowodniłeś jakim jesteś żałosnym kłamcą

>Jeżeli terrorysta wyskoczy z maczetą na rynek krzycząc, że chce BTC to czy bitcoin też będzie źródłem tego ataku,
Nie, ale jeśli narzędzie nadaje się do przestępstwa lepiej niż inne narzędzia to należy się temu narzędziu przyglądać pod kątem przestępstwa

Nóż, może służyć do krojenia chleba lub penetracji żeber, ale kałasznikowem raczej chleba nie pokroisz

>>Z szantażystami się nie negocjuje, do nich się strzela.
>Chyba w twoim świecie, bo w moim nie pozostawia się przestrzeni do szantażu.
Oczywiście
1 Twój świat nie istnieje i nigdy nie zaistnieje
2 Pokaż mechanizm, który zapobieże szntażowi
" Mam dowody że zdradziłaś męża, albo zrobisz mi oralny seks, albo mąż zobaczy zdjęcia"

A teraz Hamerlik skuli ogonek pod siebie, ucieknie pod łóżeczko, w swój urojony mały cichy światek pięciolatka, w którym wielki goryl broni go przed prześmiewnymi kolegami

Bo przecież nie odpowiesz na ten argument inaczej niż chochołem, kłamstwem, milczeniem lub zmianą tematu

Podobnie jak z krowami teścia, tam traktuję twoją ucieczkę jako przyznanie się do głupiego błędu, że "wiedza" o ilości krów ma jakiekolwiek znaczenie.

>Ale po co tworzyć lepszy świat skoro agresja jest taka prosta i przyjemna?
Napisał windykator.
Użyłem kiedyś przemocy?
Zapomniałem, twoja mamusia dostała ode mnie w bramie kolbą karabinu, kiedy wracaliśmy po bitwie u Sadové

Jeszcze coś wymyślisz na mój temat?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Dokładnie.
>>Za właścicieli sieci btc można uznać właścicieli btc
>1 w hamerciulskim języku można uznać wszystko.

Nie, a tym wypadku znaczenie ma, który zapis łańcucha bloków właściciele btc uznają za prawidłowy.

>2 Publikowałeś kiedyś stan konta. Tego w BTC?

Nie mam btc. Miałem na próbę i dla nauki swego czasu, w różnych portfelach i wszystko sprzedalem.

>Nie, ale jeśli narzędzie nadaje się do przestępstwa lepiej niż inne narzędzia to należy się temu narzędziu przyglądać pod kątem przestępstwa

A skąd wyssałeś to "lepiej"?
Z własnego palca?
Przecież Ty nic nie wiesz o btc i uznajesz to za bezwartościowy zapis cyfrowy a teraz chcesz porównywać i osądzać?

Transakcje btc pozostawiają po sobie ślad na zawsze w odróżnieniu od transakcji w waszych systemach bankowych, po których nie ma żadnego śladu, wszystkie są zacierane.

Czy taki ślad na zawsze jest dla kryminalistów ulatwieniem? Szczerze wątpię. Może dla głupków, którzy nie rozumieją czym btc jest.

>2 Pokaż mechanizm, który zapobieże szntażowi

Jawność kapitału i jego przepływów.

>" Mam dowody że zdradziłaś męża, albo zrobisz mi oralny seks, albo mąż zobaczy zdjęcia"
>A teraz Hamerlik skuli ogonek pod siebie, ucieknie pod łóżeczko, w swój urojony mały cichy światek pięciolatka, w którym wielki goryl broni go przed prześmiewnymi kolegami

W moim świecie małżeństwo jest naprawdę a nie na niby. Chcesz uprawiać seks poza małżeński to powiedz o tym żonie i względnie rozwiedź się z nią albo nie jak tam chcecie ale nie udawaj rodziny.
01-11-2021 15:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>>Dokładnie.
>>>Za właścicieli sieci btc można uznać właścicieli btc
>>1 w hamerciulskim języku można uznać wszystko.
>Nie,
Tak. Twierdzisz, że jestem zwolennikiem lichwy
Udowodnij, pisząc po polsku

>>Nie, ale jeśli narzędzie nadaje się do przestępstwa lepiej niż inne narzędzia to należy się temu narzędziu przyglądać pod kątem przestępstwa
>A skąd wyssałeś to "lepiej"?
Czytaj co napisałem

>Transakcje btc pozostawiają po sobie ślad na zawsze
TAJNY
W odróżnieniu od śladu jaki zostawia np złoty.
Z góry uprzedzam, nie p*****l w odpowiedzi, że jak Hamerlikowa nie wie, czyja krowa, to jest tajne. Krowa ma kolczyk

>Czy taki ślad na zawsze jest dla kryminalistów ulatwieniem?
Brak śladu jest ułatwieniem
Gdyby szantażysta napisał, że chce pieniądze na konto w Deutche Banku, miałby na karku policję, bo konta w DB nie są tajne, jak dorośniesz, nauczysz się trochę czytać i poczytasz trochę, może jak zdasz maturę to wieeeeelu rzeczy się dowiesz

>>2 Pokaż mechanizm, który zapobieże szntażowi
>Jawność kapitału i jego przepływów.
No i uciekł śmieszny ciuliczek pod łóżeczko
Zacznij pisać jak skończysz 5 lat przedszkolaczku

>>" Mam dowody że zdradziłaś męża, albo zrobisz mi oralny seks, albo mąż zobaczy zdjęcia"
>>A teraz Hamerlik skuli ogonek pod siebie, ucieknie pod łóżeczko, w swój urojony mały cichy światek pięciolatka, w którym wielki goryl broni go przed prześmiewnymi kolegami
>W moim świecie małżeństwo jest naprawdę a nie na niby.
Ojeeeeeeej Jawność kapitału nawet małżeńską wierność spowoduje
Dziecinko.... dorośnij trochę, wyjdź spod tego łóżeczka, popatrz na PRAWDZIWY świat.
Twój pluszowy miś jest tylko pluszowy, to TY mówisz za niego, a latać to już naprawdę nie poradzi

Ale rowziń fantazje i napisz, że jak będzie wielka rozjebana księga kapitału, to już nikt nigdy nie zaniemoże na gruźlicę ani AIDS.
Mało z siebie idiotę zrobiłeś?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gdyby szantażysta napisał, że chce pieniądze na konto w Deutche Banku, miałby na karku policję, bo konta w DB nie są tajne, jak dorośniesz, nauczysz się trochę czytać i poczytasz trochę, może jak zdasz maturę to wieeeeelu rzeczy się dowiesz

Gdyby wasza policja stała na straży niedopuszczalności gróźb i przemocy w stosunkach gospodarczych a nie na straży interesów waszej finansjery nie miałoby znaczenia czy szantazysta żąda BTC, EUR czy PLN.

Moja rada, żyj tak aby każda twoja aktywność życiowa mogła zostać upublicznia i żebyś nie chciał zapłacić nawet 1 PLN za jej utajnienie.

Każdy ma potrzeby seksualne.
Potrzeby seksualne są u podstaw piramidy potrzeb. Ujawnienie aktywności seksualnej to nic takiego, chyba że w kulturze, w której seks jest tabu i wszyscy przed sobą udają, że seksu nie uprawiają ani nie potrzebują.

Ja potrzebuję seksu i nikomu nie zapłacę nawet 1 PLN za zdemaskowanie mojej aktywności seksualnej, bez względu na to z kim, gdzie i kiedy. Udźwignę prawdę o sobie samym.
szarley (54911 punktów)
>Gdyby wasza policja stała na straży niedopuszczalności gróźb i przemocy w stosunkach gospodarczych

Ucieczka
Kłamstwo
Chochoł
Bełkot
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>>I rzeczywiście wszystkie moje pliki wyglądały tak:
>>#################

>To oznacza że OS zainfekował się wirusem szyfrującym, trudna sprawa.

>Przede wszystkim nie wolno płacić (jako ofiara to user indywidualny) bo to prawdopodobnie nic nie da a tylko umacniasz szantażystę w działaniu.

Profesjonalni cyberkryminaliści zawsze odszyfrowują dane po otrzymaniu płatności, nierzadko nawet utrzymując wsparcie techniczne już po zakupieniu klucza.

Muszą dbać o reputacje. Gdyby było tak jak piszesz, to nikt rozsądny (a zwłaszcza duże firmy) by im nie zapłacił.

.
szarley (54911 punktów)
>>>I rzeczywiście wszystkie moje pliki wyglądały tak:
>>>#################
>>Przede wszystkim nie wolno płacić (jako ofiara to user indywidualny) bo to prawdopodobnie nic nie da a tylko umacniasz szantażystę w działaniu.
>Profesjonalni cyberkryminaliści zawsze odszyfrowują dane po otrzymaniu płatności, nierzadko nawet utrzymując wsparcie techniczne już po zakupieniu klucza.

O jakież to szlachetne!!
A nie lepiej, żeby zajęli się sprzątaniem ulic?

Ja jednak wolę nie płacić, niech ci szlachetni ludzie zajmą się czymś innym niż szantażowaniem i umyślnym niszczeniem czyjejś pracy.

Podpalacz, który wezwał straż, nie przestaje być podpalaczem

>Muszą dbać o reputacje. Gdyby było tak jak piszesz, to nikt rozsądny (a zwłaszcza duże firmy) by im nie zapłacił.
Gdyby wszyscy przestali im płacić, to ustałby szantaż.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>O jakież to szlachetne!!

Nie martw się podejście tych firm do zwykłych ludzi nie będzie mniej wrogie, niż hakerów do nich. Po prostu trafia kosa na kamień.

Wszyscy traktujemy się tak samo źle.
Daj komuś władzę a natychmiast zacznie dominować.

Sprawny haker ma przewagę i wykorzystuje te przewagę dla swojego dobra i na szkodę innych ludzi jak każdy.
04-11-2021 17:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Napisałeś, że "robola" nie stać na podróż do sąsiedniego miasta. Z jakich kapitałowych dochodów Sonia podróżuje do Peru, Syrii, Maroka?
Ilu roboli mieszka w niedogrzanych piwnicach na jej podróże?

Odróżniasz jeszcze swoją żonę od psa sąsiada?
Bo prawdy od kłamstwa nie odróżniasz już od lat.

>>O jakież to szlachetne!!
>Nie martw się podejście tych firm do zwykłych ludzi nie będzie mniej wrogie,

Miło widzieć że nadal p*****lisz od rzeczy
Próbowano zniszczyć dokumenty mojej firmy, tłumaczenia dla telewizji, które umożliwią czeskiemu widzowi zapoznanie się z polskim teatrem. Wskaż kłamliwy debilu co jest złego w podejściu mojej firmy do zwykłych ludzi

Zaszczekałeś kundlu, teraz udowodnij
CO JEST ZŁEGO W PODEJŚCIU MOJEJ FIRMY DO ZWYKŁYCH LUDZI!!!!!!

Co jeszcze wymyślisz królu kłamstwa na mój temat?
Zjadłem nerkę twojej mamie?
Nasrałem ci do talerza?

Co wymyślisz złego?
Jestem zwolennikiem lichwy, kazirodztwa, niewolnictwa?
Czego jeszcze, kłamliwy kundlu?

>Daj komuś władzę a natychmiast zacznie dominować.
Do budy kundlu, a nie do władzy. Ty nie rozumiesz czym jest władza.

>Sprawny haker ma przewagę i wykorzystuje te przewagę dla swojego dobra i na szkodę innych ludzi jak każdy.
Ty tak robisz? Sonia też?
Bo o swojej mamie napisałeś, że jest darmojadem
(ciekawe czy o tym wie, może zwoleniku jawności podasz jej adres??, Rozumiem, tajemnica.... )

Bo ja nie muszę działać na szkodę innych. Mnie wystarczy uczciwie na swój chleb pracować, nie muszę hamerkraść, hameroszukiwać i hamerszantażować jak ta rzygowina Hamerlik - Konopka. Społeczeństwo, na różne sposoby płaci mi za pracę przydatną innym. Oczywiście piszę o tej PRAWDZIWEJ mojej pracy a nie wymyślonym przez hamerkłamcę leżeniu w sadzie.




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czego jeszcze, kłamliwy kundlu?

Mam Ci dowodzić twojej wrogości do innych ludzi?

Spójrz na twój stosunek do mnie, wciąż ten sam od 10 juz chyba lat. No przyjazny ludziom to Ty nie jesteś.
04-11-2021 19:13 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Odniesiesz się w końcu do twojego kłamstwa że Soni nie wolno pojechać do Kłodzka?
TY napisałeś, że robotnika nie stać na podróż do sąsiedniego miasta,
TY napisałeś że Sonia zatrudnia "roboli" bez mienia, którzy mieszkają w niedogrzanych piwnicach

TY to napisałeś !!!!!!
Sprostujesz to kłamstwo najarany ciulu o ujemnym honorze, czy nadal będziesz brnął w ujemną godność?

Nadal twierdzisz, że twoja mama jest darmojadem?
Podaj jej adres zwolenniku jawności, napiszę do niej list, z tym co o niej piszesz.
Przecież poglądy człowieka powinny być jawne!!!!!

Powinny czy nie?

>>Czego jeszcze, kłamliwy kundlu?
>Mam Ci dowodzić twojej wrogości do innych ludzi?

Tak. UDOWODNIJ, że moja firma działa na szkodę "zwykłych ludzi"
Nie masz dowodu?
Jak zwykle rzucasz gównem.

>Spójrz na twój stosunek do mnie,
Taki, na jaki zasłużyłeś psi chuju przypisujący mi wszystko co najgorsze
Kłamiesz na mój temat niemal w każdym wpisie
Teraz nakłamałeś, że moja firma działa na szkodę innych
Przedtem nakłamałeś, że jestem zwolennikiem lichwy
Jeszcze przedtem,że nie pracuję, a na mój dobrobyt pracują inni w niedogrzanych ciemnych halach

Jeszcze coś wymyślisz, godzien pogardy psi chuju?

>wciąż ten sam od 10 juz chyba lat. No przyjazny ludziom to Ty nie jesteś.
Ludziom tak, rzygowinom nie
Człowiek stara się o trochę własnej godności, ty się poniżasz kłamstwami na mój temat i na uważanie nie zasługujesz.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mnie wystarczy uczciwie na swój chleb pracować

W nieuczciwym systemie nie można być uczciwym nawet jak się chce.
04-11-2021 19:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Mnie wystarczy uczciwie na swój chleb pracować
>W nieuczciwym systemie nie można być uczciwym nawet jak się chce.

Zarzucasz mi nieuczciwość

Znów udowadniasz że jesteś psim chujem i nikim więcej



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Mnie wystarczy uczciwie na swój chleb pracować
>>W nieuczciwym systemie nie można być uczciwym nawet jak się chce.
>Zarzucasz mi nieuczciwość
>Znów udowadniasz że jesteś psim chujem i nikim więcej

Ty, Tobie, o Tobie.

Nie wiem nawet gdzie mieszkasz. Przez 10 lat naszej rozmowy nigdy tego nie ujawniłeś. Próbowałem cokolwiek o Tobie znaleźć w sieci ale nie znalazłem nawet jednego wpisu, choć sprawdzałem w przeróżnych przeglądarkach, nie tylko w Google.

Dlatego mam spore wątpliwości, czy towje nazwisko jest prawdziwe, bo z prawdziwym cokolwiek ktokolwiek, nawet nie Ty, napisałby o Tobie ale nie ma nic ani słowa.

Nie mogę Ci nic zarzucić, bo nie mogę być nawet pewny, że nie jesteś chińską SI
pl.m.wikipedia.org/wiki/Sztuczna_inteligencja
uruchomioną na super komputerze, żeby omotac Polaków.

Wyjawmy kapitały to się okaże w ogóle, czy twoje ciało nie jest komputerem a twoja psyche programem komputerowym.
04-11-2021 19:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Wyjawmy kapitały
Zacznij od siebie i Soni
I ogłoś adres swojej mamy, żeby się dowiedziała że jest w twojej opinii darmojadem

Jesteś zwolennikiem jawności poglądów!!!!!

Nie, jesteś żałosnym gównem o ujemnej godności.

Napisałeś że robola nie stać na podróż do sąsiedniego miasta
Ta wyzyskiwaczka roboli bez mienia harujących na nią w ciemnych piwnicach była w Peru, Rumunii, Maroku Syrii

Odniesiesz się w końcu do tego??????

Masz godność psiego chuja, poradzisz tylko kłamać

>Nie wiem nawet gdzie mieszkasz.
Nie wiem gdzie mieszka twoja mama

>Przez 10 lat naszej rozmowy nigdy tego nie ujawniłeś.
Dziwisz się? Wielekroć się odgrażałeś, że mnie okradniesz. "nie uznasz mojej własności"

>Próbowałem cokolwiek o Tobie znaleźć w sieci ale nie znalazłem nawet jednego wpisu
Istnieje życie poza netem

>Dlatego mam spore wątpliwości, czy towje nazwisko jest prawdziwe,
To twój problem, nie mój.

>Nie mogę Ci nic zarzucić,
A jednak zarzucasz, czasem nawet kryminalne przestępstwa.
UDOWODNIJ, że moja firma działa na szkodę "zwykłych ludzi", to napisałeś
Udowodnij, że nie pracuję
Udowodnij że jestem zwolennikiem lichwy
Nie masz dowodu?
Brak dowodu zarzutów jest dowodem, że Krystian Hamerlik Konopka ma honor psiego chuja

>Wyjawmy kapitały
Ja wyjawiłem, czekam na ciebie psi chuju, megahipokryto. Za ile poszła twoja działka?

>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały
>Wyjawmy kapitały

No to wyjaw zamiast drzeć zasranego kłamstwami ryja
WYJAW!!!!!!!!!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
j26c (338 punktów)

>Profesjonalni cyberkryminaliści zawsze odszyfrowują dane po otrzymaniu płatności, nierzadko nawet utrzymując wsparcie techniczne już po zakupieniu klucza.

Łatwiej założyc od nowa OS i przegrać dane na zasoby zdalne z kopii jak już (ja to szyfrowanie widziałem raz, w szkole

>Muszą dbać o reputacje. Gdyby było tak jak piszesz, to nikt rozsądny (a zwłaszcza duże firmy) by im nie zapłacił.

Podejrzewam że ten szpital miał poważne rzeczy na M$ i bali się że nie odzyskają z kopii (wcale się nie dziwię). Ja to znam zreszta z sieci, może to jakaś bajka.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A może chodzi o podatki? Pisz po polsku

Znajdź mi w manifescie btc tę część, w której jest mowa, że btc powstaje dla unikania zapłaty podatkow?

Twój intelekt potężniejszy jest od intelektu twórców bitcoina i przejrzał ich intencje?

Diabestwo ma skonnosc do przypisywania diabelstwa innym.

Ponadto, gdyby btc miał stać się narzędziem obrony roboli przed okradaniem ich w podatkach od pracy i konsumpcji to chwała mu za to. Przed złodziejstwem należy się bronić.

>Zawłaszczanie komu? Komu zawłaszczono wodę w podziemnych źródłach, która zasila mój dom?
>Komu zawłaszczono węgiel, którym opalam dom?
>Komu zawłaszczono przestrzeń pod drogi?
>Komu zawłaszczono przestrzeń pod uprawy?

Wszystkim ludziom, którzy niczego nie posiadają, czyli większości ludzi na Ziemi, co nie jest jednak jasne dzięki wrogiej zwykłemu człowiekowi tajemnicy kapitału.

>c.1 Nikt Cię nie zmusza do świadczenia pracy, nie chcesz, nie pracuj, najwyżej umrzesz, Twój wybór

I to jest kwintesencja wolności ludzi bez mienia . Doskonale to ująłeś. Nie pracuj dla mnie, nie pracuj na moim i zdychaj!

>c.2 Wolno Ci brać wypłatę w czymkolwiek zamiast waluty, nawet w ziarnach groszku

Trzeba jeszcze przekonać zwykłych ludzi, że praca nie za wasze dolary, euro i złotówki lecz za kryptowaluty nie jest żadnym przestępstwem i nikt nie ma prawa ich za to ukarać.

>c.3 żadne prześladowania Ci za to nie grożą

No spróbuj swoją księgowość poprowadzić w BTC i udaj się do urzędu skarbowego a dowiesz się czym jest ten brak prześladowan.

>c.3.1 Nikt Ci nie ukradnie niczego, nie konfabuluj
>c.3.2 Nikt Ci niczego nie zniszczy, nie konfabuluj
>c.3.3 No.... pojechałeś w kosmos

Odrzuć z wyboru dolary, euro, złotówki a sądy, urzędy skarbowe i państwowa policja zniszczą Cię.

Gdyby nie strach przed wami juz dawno cała masa ludzi opierałaby swoją dzialanosc wyłącznie na krypto. Nie robią tego tylko ze strachu przed waszymi karami.
szarley (54911 punktów)
>>A może chodzi o podatki? Pisz po polsku
>Znajdź mi w manifescie btc tę część, w której jest mowa, że btc powstaje dla unikania zapłaty podatkow?

1 Piłeś, nie pisz
2 Czytaj tekst do którego się odnosisz
3 Manifestów to ja się dość naczytałem, w tym manifest Hamerlika o nienaruszalności konta, automatycznie blokowanego przed wpływem
4 I tak twierdzisz, że zjadłem nerkę twojej córki lub jestem zwolennikiem lichwy

>Twój intelekt potężniejszy jest od intelektu twórców bitcoina i przejrzał ich intencje?
Czytaj co się do ciebie pisze
Pisałem, że nie znam ich intencji.
Ty, zwolenniku jawności popierasz BTC, gdzie niczego nie wiadomo

>Diabestwo ma skonnosc do przypisywania diabelstwa innym.
Dlatego jesteś zwolennikiem tajemnic mienia

>>Zawłaszczanie komu? Komu zawłaszczono wodę w podziemnych źródłach, która zasila mój dom?
Litościwie pominę milczeniem twój następny bełkot pełen hipokryzji i sprzeczności

>>c.1 Nikt Cię nie zmusza do świadczenia pracy, nie chcesz, nie pracuj, najwyżej umrzesz, Twój wybór
>I to jest kwintesencja wolności ludzi bez mienia . Doskonale to ująłeś. Nie pracuj dla mnie, nie pracuj na moim i zdychaj!
Znów biedactwo pomyliło gówno z czekoladą... Smakowało?
Pracowałeś kiedyś dla mnie?

>>c.2 Wolno Ci brać wypłatę w czymkolwiek zamiast waluty, nawet w ziarnach groszku
>Trzeba jeszcze przekonać zwykłych ludzi, że praca nie za wasze dolary, euro i złotówki lecz za kryptowaluty nie jest żadnym przestępstwem i nikt nie ma prawa ich za to ukarać.
Znów odleciałeś kretynku....

>>c.3 żadne prześladowania Ci za to nie grożą
>No spróbuj swoją księgowość poprowadzić w BTC i udaj się do urzędu skarbowego a dowiesz się czym jest ten brak prześladowan.
Już ucieczka w zmianę tematu,

>>c.3.1 Nikt Ci nie ukradnie niczego, nie konfabuluj
>>c.3.2 Nikt Ci niczego nie zniszczy, nie konfabuluj
>>c.3.3 No.... pojechałeś w kosmos
>Odrzuć z wyboru dolary, euro, złotówki a sądy, urzędy skarbowe i państwowa policja zniszczą Cię.
Ukrzyżują, czy żywcem spalą?
Znów odleciałeś w kosmos
Wolno mi odrzucić dolary całe oszczędności umieścić w BTC, WOLNO mi, rozumiesz debilu?
Nie, nie rozumiesz, więc powtórzę
Wolno mi odrzucić dolary całe oszczędności umieścić w BTC
Rozumiesz?
Znów nie rozumiesz
Wolno mi odrzucić dolary całe oszczędności umieścić w BTC
Szkoda, że znw nie rozumiesz

>Gdyby nie strach przed wami juz dawno cała masa ludzi opierałaby swoją dzialanosc wyłącznie na krypto

To się nazywa religijny amok ...

>Nie robią tego tylko ze strachu przed waszymi karami.
.. połączony z kolejną fazą przyćpania

Ten las wzdłuż drogi do Berlina to pewnie las szubienic na tych, co wzięli wypłaty w BTC...
R.I.P.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty, zwolenniku jawności popierasz BTC, gdzie niczego nie wiadomo

Nie popieram btc, nie chwalę anonimowości portfeli, jestem przeciwnikiem sposobu kreacji i potwierdzania transakcji w btc.

Chwale blockchain, rozproszony zapis pod kolektywna kontrolą niezależnych administratorów, chwale też kryptograficznie zabezpieczenie portfeli przez wrogimi ludźmi podsuwajacymi wyblakłe kwity, drobną czcionką, niezrozumialnymi pojęciami, wypełnione gwiazdkami.

Jak poszukasz to dla btc znajdziesz doskonałą informację o całym systemie w odróżnieniu od systemów bankowych, na temat których znajdziesz niewiele lub nic.

Nie dowiesz się do kogo należy portfel btc ale dowiesz się o wszystkich transakcjach w portfelu.

Anonimowa tożsamość właściciela portfela btc to nie jest moja idea i nie zgadzam się z nią ale niezależność btc od rządów i finansjery wrogich zwykłemu człowiekowi przeważa nad wadami tej krypto.
szarley (54911 punktów)
>>Ty, zwolenniku jawności popierasz BTC, gdzie niczego nie wiadomo
>Nie popieram btc, nie chwalę anonimowości portfeli, jestem przeciwnikiem sposobu kreacji i potwierdzania transakcji w btc.

Paczpan , a jak ktoś nie popiera twojego planu przymusowej blokady kont, to od razu jest "bałwochwalcą kapitalizmu opartego na utajnionej....."

>Nie dowiesz się do kogo należy portfel btc ale dowiesz się o wszystkich transakcjach w portfelu.
Doprawdy? Dowiem się ile Hamerlik zapłacił za nocleg w Peru jeśli Hamerlik zapłacił BTC?

(Nie interesuje mnie ile kto ma na koncie)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Doprawdy? Dowiem się ile Hamerlik zapłacił za nocleg w Peru jeśli Hamerlik zapłacił BTC?

Jeżeli będziesz znał adres mojego portfela, to każda moja transakcja, będzie dla Ciebie i każdego innego widoczna.

Anonimowość btc sprowadza się tylko do tego, że nie wiadomo kto za portfelem stoi i nie wiadomo czego dotyczy przelew btc.

W moim modelu publicznie jawnej księgi kapitału portfele są powiązane z tożsamością i zawitają nie tylko jednostki pieniężne lecz wszystkie świadectwa własności. Ja widzę co Ty masz i czym handlujesz, Ty widzisz co ja mam i czym handluję. Takie są warunki moje modelu i w tych warunkach należy się że sobą umawiać.

Nie mylić z waszym, w którym umowy opierają się na nieświadomości, niewiedzy i których jakość przez to jest żadna. W waszym modelu wszystkie umowy z gruntu rzeczy są nieuczciwe.

>(Nie interesuje mnie ile kto ma na koncie)

Mnie natomiast interesuje ile wkładam i ile wyciągam. Nie będę się więcej z nikim umawiał na założeniach z palca wyssanych, które są całkowicie błędne.

Wasz model to mistyfikacja systemu społecznego.
szarley (54911 punktów)
>>Doprawdy? Dowiem się ile Hamerlik zapłacił za nocleg w Peru jeśli Hamerlik zapłacił BTC?
>Jeżeli będziesz znał adres mojego portfela, to każda moja transakcja, będzie dla Ciebie i każdego innego widoczna.

To w czym różnica z obecnym systemem?
Teraz też jeśli będziesz znał hasło do mojego konta to dowiesz się komu i za co płaciłem

>W moim modelu publicznie jawnej księgi kapitału
Twój model nie istnieje i nigdy nie zaistnieje
1 Jest wewnętrznie sprzeczny
2 Każdy robotnik jest mu przeciwny

Reszta to młócenie słomy.Sam udowodniłeś, na przykładzie krów, że ta "wiedza" nie ma żadnego znaczenia, więc zaprzestań już powtarzania pipcenia
Pozostałych przykładów nie powtarzam i tak uciekniesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To w czym różnica z obecnym systemem?
>Teraz też jeśli będziesz znał hasło do mojego konta to dowiesz się komu i za co płaciłem

Nie rozumiesz czym jest szyfrowy klucz prywatny i publiczny, w btc klucz publiczny jest też publicznym adresem portfela.

Tu masz pewien wywód na ten temat

bitcoin.org/pl/chron-swoja-prywatnosc

Pewnie tego nawet nie przeczytasz ale zaznaczam, że całkowicie z tym wywodem nie zgadzam się. To jest wywód ludzi tchórzliwych i bezwzględnych, których systemy wartości są wytworem waszego podlego kapitalizmu opartego na utajnionej i nieopodatkowanej własności. Sam gdy zacznę używać portfela btc będę używał tego samego adresu i nie będę ukrywał własnej tożsamości, bo też nie mam nic do ukrycia.

>>W moim modelu publicznie jawnej księgi kapitału
>Twój model nie istnieje i nigdy nie zaistnieje
>1 Jest wewnętrznie sprzeczny
>2 Każdy robotnik jest mu przeciwny

Nie czuj się takim przedstawicielem roboli i tak Ci nie uwierzę.
To znaczy tyle, że Ty mojego modelu nie chcesz i tylko tyle. Ale Ty jesteś już praktycznie na etapie, w którym pracować na Ciebie mają już tylko inni. Mój model kierowany jest do ludzi, którzy zaczynają życie, którzy będą pracowali przez całe życie i którzy życie mają tylko jedno więc nie powinni poświęcić go na warszawkich japiszonow, żeby Ci ze swoich biur 200m nad ziemią mogli się poczuć Panami świata.
szarley (54911 punktów)
>Ale Ty jesteś już praktycznie na etapie, w którym pracować na Ciebie mają już tylko inni.
A na ciebie zarabiają prostytucją twoje dzieci

Skończ zaśmiecać każdy wątek kłamstwami na mój temat


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ale Ty jesteś już praktycznie na etapie, w którym pracować na Ciebie mają już tylko inni.
>A na ciebie zarabiają prostytucją twoje dzieci
>Skończ zaśmiecać każdy wątek kłamstwami na mój temat

Nie martw się każdy szarpie w swoją stronę i nikogo nie obchodzi reszta.
Nikt nie chce rozumowac zbiorowo, każdy chce rozumowac indywidualnie.

Ja pragnę pracować do śmierci. Umrę jak wykonam swoją pracę. Do ostatniego dnia i do ostatniej chwili.
01-11-2021 16:18 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ale Ty jesteś już praktycznie na etapie, w którym pracować na Ciebie mają już tylko inni.
>A na ciebie zarabiają prostytucją twoje dzieci
>Skończ zaśmiecać każdy wątek kłamstwami na mój temat

Podziwiam Twoją cierpliwość. Taką mają lekarze profesji odpowiedniej by wysłuchiwać brednie skończonych kretynów. Nie masz szans by K.H-K. - oderwana ręka ze swoją samodzielną świadomością po oderwaniu, dał jakieś sensowne odpowiedzi. Dyskusja z nim to zawsze będzie wyglądała poglądowo jak w powiedzeniu: "Pop swoje i czort swoje". To już karykatura rozmowy. On cierpi na dychotomię etymologiczną na pograniczu schizofrenii. On przecież nie żyje w świecie realnym, rzeczywistym. Nawet najlepsza zabawa się kończy gdy przeradza się w ciąg monotonicznych mantr.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-11-2021 18:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Podziwiam Twoją cierpliwość.
Niestety big_żyd zbanowan

Teraz jest czas Hamerlikow i Golonków

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Podziwiam Twoją cierpliwość.
>Niestety big_żyd zbanowan
>Teraz jest czas Hamerlikow i Golonków

Nie, Ty mów co jest sprawiedliwe, słuszne dobre i prawdziwe a my będziemy tyrać na taśmach w fabrykach bez okien, pod kontrolą urządzeń elektronicznych i pod wpływem trikow psychologicznych z tablicami wyników na każdej ścianie, że w którąkolwiek stronę nie spojrzysz zawsze zobaczysz wynik porównania Cię z innymi.
02-11-2021 09:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
> my będziemy tyrać na taśmach w fabrykach bez okien,

Napisał przeciwnik prawa do urlopu, 8-godzinnego dnia pracy, chorobowych ubezpieczeń i emerytur


Domyślasz się dlaczego żaden robotnik nie popiera krystkonizmu?

1 Postulujesz niewydajny obóz pracy, a w zamian kompletnie nieprzydatną wiedzę,że Bezos wycenił fabrykę Muska na 50 000 $ i Musk zapłaci 5000$ rocznie podatku. Za to Musk wyceni mieszkanie twoje mamusi na 10 000 $ i mamusia zapłaci 1 000. Kto zapłaci więcej???
Oczywiście nawet nie będzie próbował zrozumieć tego argumentu, przykład Płocka....

2 Postulujesz zabetonowanie granic społecznych klas. Robotnikowi w krystkonizmie nie wolno mieć domu, mieszkania a już o założeniu własnego warsztatu mowy nie ma, bo jak będzie chciał zaoszczędzić na swój warsztat, to system mu skonfiskuje oszczędności

3 Każdy widzi jak pipcys od rzeczy o tym, że jawna księga kapitału spowoduje zanim domowej przemocy, a nawet małżeńską wierność, bo przecież kiedy sąsiad będzie wiedział jaki masz samochód, to nie będziesz mógł bzyknąć jego żony.

4 Każdy widzi moc twoich argumentów : kłamstw, chochołów, hipokryzji, braku logiki, zarzutów wobec innych

Tłuuuuuumy za tobą, tłuuuuumy!!! Pomyśl dlaczego.
Chwila refleksji nie powinna ci zaszkodzić



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chwila refleksji nie powinna ci zaszkodzić

Chwila refleksji eskaluje ryzyko uświadomienia sobie, jakie zgliszcza za sobą zostawia Hamerlik i co wyrośnie z jego dzieci.

Zaszkodzić nie zaszkodzi, ale egzystencjalny ból który za sobą pociąga, całkowicie ją u Hamerlika skreśla.
Taki to chłopak 'odważny'. Skreśla i już.
Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> my będziemy tyrać na taśmach w fabrykach bez okien,
>Napisał przeciwnik prawa do urlopu, 8-godzinnego dnia pracy, chorobowych ubezpieczeń i emerytur

Napisał przeciwnik takiej biedy ludzkiej, przy której pracownicy tracą zdolność odmowy pracy najemnej na cudzym, bez gwarancji prawnych państwowych instytucji.

W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!

W waszym świecie bez grozenia pracodawcom robole zatyraliby się na śmierć, żeby jakiś japiszon z warszawki mógł urządzić na swoim jachcie przyjęcie z udziałem młodych dziewczyn z nizin społecznych.
02-11-2021 15:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Napisał przeciwnik takiej biedy ludzkiej, przy której pracownicy
> tracą zdolność odmowy pracy najemnej na cudzym, bez gwarancji
> prawnych państwowych instytucji.

Zastanawiałeś się nad "gwarancjami prawnymi państwowych instytucji" zatrudniając się na czarno?
Niech zgadnę ile o tych gwarancjach razy wtedy pomyślałeś.
Dziś jednak myślisz, jutro być może dostrzeżesz zalety i to już plus.

> W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!
> W waszym świecie bez grozenia pracodawcom robole zatyraliby
> się na śmierć, żeby jakiś japiszon z warszawki mógł urządzić
> na swoim jachcie przyjęcie z udziałem młodych dziewczyn
> z nizin społecznych.

Fajnie byłoby coś odpowiedzieć, ale nie zamieszczasz już praktycznie żadnych nowych treści.
Same klepanie starych mantr.

Co tam w biznesie u Soni, ojcze-alimenciarzu?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zastanawiałeś się nad "gwarancjami prawnymi państwowych instytucji" zatrudniając się na czarno?
>Niech zgadnę ile o tych gwarancjach razy wtedy pomyślałeś.
>Dziś jednak myślisz, jutro być może dostrzeżesz zalety i to już plus.

Myślałem wtedy o upodleniu, poniżeniu i niesprawiedliwosci. Wspomnienie tamtych emocji zachowuje do dziś.
Do dziś się pytam, kto aktepctuje tak podły system społeczny, który dopuszcza do tak potężnej dominacji człowieka nad człowiekiem.
Waszego podlego kapitalizmu opartego na utajnionej, nieopodatkowanej, państwowo dotowanej z podatków od biedy i przymusowo egzekwowanej własności nie zaakceptuje już nigdy i będę z tym walczył ile sił. Doskonale rozumiem, że naprzeciw mam większych cwaniakow, którzy całe życie dominowali i którzy wierzą, że im się należy.

>> W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!
>> W waszym świecie bez grozenia pracodawcom robole zatyraliby
>> się na śmierć, żeby jakiś japiszon z warszawki mógł urządzić
>> na swoim jachcie przyjęcie z udziałem młodych dziewczyn
>> z nizin społecznych.
>Fajnie byłoby coś odpowiedzieć, ale nie zamieszczasz już praktycznie żadnych nowych treści.
>Same klepanie starych mantr.
>Co tam w biznesie u Soni, ojcze-alimenciarzu?

I jakże prawdziwych.

Powiedzmy sobie otwarcie, że te wszystkie wieże, w których japiszony doznają poczucia panowania nad światem, kosztują życie roboli. Robol nie buduje własnego domu tylko realizuje wizje chorych od chciwości i żądzy władzy ludzi.
03-11-2021 08:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Myślałem wtedy o upodleniu, poniżeniu i niesprawiedliwosci. Wspomnienie
> tamtych emocji zachowuje do dziś.

Ok, nie odpowiesz na pytanie "Zastanawiałeś się nad "gwarancjami prawnymi państwowych instytucji" zatrudniając się na czarno?".
To może ja odpowiem: nie, nie myślałeś. Wprowadzony sam przez siebie w ślepa uliczkę i poszczuty przez kolegów po fachu, będąc praktycznie bez fachu który byłby poszukiwany wtedy na rynku.. brałem, co leci. Będąc bez woli współpracy a jedynie pod egzystencjalnym przymusem pracy.
W takim tempie zrozumiesz może za 300 lat, co znaczy obopólnie dobry interes.

> Do dziś się pytam, kto aktepctuje tak podły system społeczny
> który dopuszcza do tak potężnej dominacji człowieka nad człowiekiem.

Nadal nic z tego nie rozumiesz.
Systemowo szara strefa nie jest akceptowana przez żadne państwo, ale byłbym naiwny sądząc że się nad tym zastaanowisz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wprowadzony sam przez siebie

O nie, nie, nie, przez Was.

Od już niepamiętnych czasów próbujesz mi zaszczepić poczucie winy i wysydu, to jeden z waszych fundamentalnych trikow psychologicznych i po, żebym uklęknął przed waszym podłym "prawem" i poddał się mu ale NIE!

>Systemowo szara strefa nie jest akceptowana przez żadne państwo, ale byłbym naiwny sądząc że się nad tym zastaanowisz.

Juz Ci uwierzyłem.
Wy wiele rzeczy nie akceptujecie ale biedactwa nie macie na to wszystko żadnego wpływu.

Do programu szkolego to wprowadź w przymusowej szkole i mi nie opowiadaj, bo ja się trochę już Was nauczylem i wiem kim jesteście naprawdę, wiem już kim jesteś. Nie jesteś moim przyjacielem i nie życzysz mi dobrze.
03-11-2021 08:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Wprowadzony sam przez siebie
>O nie, nie, nie, przez Was.

Zawsze inni winni, nigdy Hamerlik: prowadzili dorosłego faceta na rzeź. Biedactwo..

> ja się trochę już Was nauczylem i wiem kim jesteście naprawdę

Każdy wyciąga takie wnioski z otaczającej go rzeczywistości, na jakie go stac (wzruszenie ramionami).


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-11-2021 19:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>> my będziemy tyrać na taśmach w fabrykach bez okien,
>>Napisał przeciwnik prawa do urlopu, 8-godzinnego dnia pracy, chorobowych ubezpieczeń i emerytur
>Napisał przeciwnik takiej biedy ludzkiej, przy której pracownicy tracą zdolność odmowy pracy najemnej na cudzym, bez gwarancji prawnych państwowych instytucji.

Tak, jestem przeciwnikiem biedy
Dlatego robotnik powinien mieć prawo do państwowej ochrony pracy, ubezpieczeń, oszczędności i kredytu

>W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!
I zdycha z głodu. Teraz też możesz powiedzieć NIE i umrzeć z głodu

Resztę twojego bełkotu litościwie pomijam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak, jestem przeciwnikiem biedy
>Dlatego robotnik powinien mieć prawo do... kredytu

Pozwoliłem sobie wyciągnąć esencję z twojej wypowiedzi

>>W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!
>I zdycha z głodu. Teraz też możesz powiedzieć NIE i umrzeć z głodu

Z całym naciskiem na TERAZ.
Znowu doskonale opisujesz wasz system społeczny.

Kiedy nic nie masz odmowa pracy najemnej na cudzym oznacza śmierć i dlatego właśnie robole pozwalają sobie zakładać czujniki ruchu na szyję jak krowy.

Mój model społeczny zorientowany na to, żeby coś mieć i móc innym ludziom odmówić pracy najemnej jeżeli ktoś wcale nie chce współpracować lecz dominować.

Z każdą swoją wypowiedzią zohydzasz mi wasz kapitalizm oparty na tajnej, nieopodatkowanej, dotowanej z podatków od biedy i przymusowo, państwowo egzekwowanej własności jeszcze bardziej a juz przecież go nienawidzę.
02-11-2021 19:51 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Tak, jestem przeciwnikiem biedy
>>Dlatego robotnik powinien mieć prawo do... kredytu
>Pozwoliłem sobie wyciągnąć esencję z twojej wypowiedzi
Półprawda jest całym kłamstwem
Niemniej udało ci się zacytować prawdę: jestem przeciwnikiem biedy, uważam, że robotnik ma prawo posłużyć się kredytem dla budowy domu i założenia firmy

Ty chciałbyś, żeby bieda była dziedziczna

>>>W moim świecie zmęczony robol mówi dalszej pracy NIE!
>>I zdycha z głodu. Teraz też możesz powiedzieć NIE i umrzeć z głodu
>Z całym naciskiem na TERAZ.
To twój nacisk, twój system to masowy głód

>Kiedy nic nie masz odmowa pracy najemnej na cudzym oznacza śmierć
Dokładnie tak działa krystkonizm

>i dlatego właśnie robole pozwalają sobie zakładać czujniki ruchu na szyję jak krowy.
Pisałem o tym. Nigdy nie zjadę do kopalni bez czujnika ruchu.
I pisałem, że nie odpowiesz na ten argument
I pisałem, że po kilku tygodniach powtórzysz swoją mantrę

>Mój model społeczny zorientowany na to, żeby coś mieć
Gówno prawda,
1 Twój system opiera się na konfiskacie oszczędności, więc "robol" ma nie mieć nic i obciągać panu
2 Przykład Płocka - ucieczka

>Z każdą swoją wypowiedzią zohydzasz mi wasz kapitalizm oparty na tajnej
Kłamstwo. Przykład kradzieży samochodu

>nieopodatkowanej
Kłamstwo

>dotowanej
Kłamstwo

>z podatków od biedy
Kłamstwo

>i przymusowo, państwowo egzekwowanej własności
Bełkot w hamerciulskim języku

>jeszcze bardziej a juz przecie>ż go nienawidzę.
Twój problem. Ale gwarancja czynszu jakoś ci pasuje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty chciałbyś, żeby bieda była dziedziczna

Dlatego, że chcę zdradzić wasze posiadłości, poddać je opodatkowaniu podatkiem okreslanym w demokracji bezpośredniej na rzecz osób bez mienia, uwolnić biedotę z opodatkowania pracy najemnej i konsumpcji oraz uwolnić państwowy pieniądz od prywatnej lichwy?



Powinniscie wprowadzić to do programu nauczania w przymusowych szkołach państwowych i zakazać propagowania krystkonizmu pod groźbą więzienia.

Poza tym
pl.m.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika

za nielojalność wobec waszego Boga i wykutego przez niego w kamieniu waszego rzymskiego prawa własności.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie
szarley (54911 punktów)
>>Ty chciałbyś, żeby bieda była dziedziczna
>Dlatego, że chcę zdradzić wasze posiadłości,
Nie, dlatego, że chcesz pozbawić ludzi prawa do oszczędności i kredytu
Chcesz, żeby bieda była dziedziczna, żeby "robole" zawsze byli "robolami"

OD LAT CIĘ PYTAM : POKAŻ MECHANIZM WYCHODZENIA Z BIEDY W CIULSYSTEMIE !!!!!!!!!!!
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA

Pokaż jak podzielić kopalnię !
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA
UCIECZKA

Posiadłości ujawniaj sobie do woli.
NINIEJSZYM UPOWAŻNIAM KRISTIANA HAMERLIKA - KONOPKĘ DO UJAWNIENIA MOJEGO MAJĄTKU
bez warunków, choć prosiłoby się o ujawnienie majątków Konopki, Konopkówny i Konopkowej, prosiłoby się o ujawnienie za ile poszła twoja działka
Tajemnice ....

>poddać je opodatkowaniu podatkiem okreslanym w demokracji bezpośredniej na rzecz osób bez mienia,
Kłamiesz, co już ci udowodniłem
Bezos zapłaci mniej niż robotnik
Przykład Płocka - ucieczka

>Poza tym
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie

Aleś się znów naćpał kretynie, żal dzieci najaranego ciula


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>NINIEJSZYM UPOWAŻNIAM KRISTIANA HAMERLIKA - KONOPKĘ DO UJAWNIENIA MOJEGO MAJĄTKU
>bez warunków

I to jest wyraz przemiany w twoim umyśle.
Zmieniasz się, chcesz tego czy nie.

Kiedyś może mnie zrozumiesz.
Nikomu nie zamierzam niczego zabrać.
Chcę aby ludzie zaczęli się wreszcie uczciwie umawiać.

Wasz system promuje manipulacje, oszustwa i przemoc - koniec z tym!

Nie potrzebuję niczego co jest twoje.
Potrzebuję, żeby nasze wszystkie przyszłe umowy zaczęły być dobre dla mnie i dla Ciebie. Tylko tyle potrzebuję. Z resztą sobie poradzę.

Nie akceptuję waszych stosunków społecznych i będę z nimi walczył do końca, aż ustąpicie i powstanie publicznie jawna księga kapitału chociażby na próbę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chcę aby ludzie zaczęli się wreszcie uczciwie umawiać.

Masz na myśli umowę w stylu: wybuduję panu cały dom, tanio solidnie szybko i z najlepszych materiałów. Przybijają piątkę, a wykonawca daje po miesiącu drapaka, bo zwietrzył lepszy interes a inwestor szuka następcy przez kilka kolejnych miesięcy za stawkę 3x.

Ot, uczciwość ala Hamerlik. Cóż dodać - wiem dlaczego tak się dzieje: jesteś dobry w dawaniu drapaka z zacieraniem śladów.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>>NINIEJSZYM UPOWAŻNIAM KRISTIANA HAMERLIKA - KONOPKĘ DO UJAWNIENIA MOJEGO MAJĄTKU
>I to jest wyraz przemiany w twoim umyśle.

Ale teraz twoja kolej, ujawnij swoje finansowe operacje. Ile miałeś własnego wkładu przy kupnie ziemi?

>Nikomu nie zamierzam niczego zabrać.
Nikomu nie masz mocy niczego zabrać

>Chcę aby ludzie zaczęli się wreszcie uczciwie umawiać.
Kłamiesz, chcesz, żeby "robol" do końca życia był "robolem"
Chcesz zmuszać ludzi, do zachowań, których nie chcą.

>Wasz system promuje manipulacje, oszustwa i przemoc - koniec z tym!
Orwellowska nowomowa.
Uczciwie powinieneś napisać: Wasz system promuje manipulacje, oszustwa i przemoc, ale mój promuje jeszcze więcej przemocy i jeszcze więcej manipulacji
Dowód 1: Hamerlik proponuje żeby odczuwalne podatki płacili właściciele mieszkań na rzecz Bezosa Przykład Płocka - UCIECZKA
Dowód 2: Hamerlik proponuje żeby starego człowieka, którego cwaniak wycenił dom na miliony zabijać, jeśli stary nie chce domu sprzedać
Tak nieempatyczna bestio, postulujesz ZABIJANIE ludzi

>Nie potrzebuję niczego co jest twoje.
Ojeeeej, jaka łaskawość.
Zdajesz sobie sprawę, że oprócz rzeczy materialnych są też niematerialne, które naruszasz?
Potrzebujesz rzucać gównem, wymyślać człowiekowi gańbiące go poglądy

>Potrzebuję, żeby nasze wszystkie przyszłe umowy zaczęły być dobre dla mnie i dla Ciebie.
Przykro mi, żadnej umowy nie było, nie ma i nie będzie.

Jestem świadom, że wiele umów jest podpisywanych pod przymusem i wcale nie są korzystne dla obu stron, np umowa z energetyką, ale jeśli będę wiedział ile domów ma właściciel elektrowni, to nie spowoduje że będę mógł z nim zawrzeć korzystniejszą umowę. Będę mu mógł pokazać kiś-kiś i to wszystko
Pracownicy Amazona, na których często się powołujesz WIEDZĄ jaki jest majątek Bezosa. I co?
Nie pokazujesz mechanizmów lepszych umów

>Nie akceptuję waszych stosunków społecznych
Pipcys. Twój problem polega na tym, że ty NIE ZNASZ rzeczywistości. Pytałem cię kiedyś o podatki hutnika.... Ucieczka
Nie masz pojęcia o pracy skomplikowanych organizmów jak kopalnia, rolnik wg ciebie zatrudnia parobków, a o Soni piszesz, że jest posiadaczką i żyje z kapitału i zatrudniania "roboli"
Zeby coś akceptować lub nieakceptować, trzeba to najpierw znać

>i będę z nimi walczył do końca,
Kłamstwami, ucieczkami i chochołami

>aż ustąpicie i powstanie publicznie jawna księga kapitału chociażby na próbę.
Sam przyznałeś, że "wiedza" o ilości krów teścia do niczego nie jest potrzebna, to po co ta jawna księga?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
Napisałeś debilu o godności psiego chuja, że "robola bez mienia nie stać na podróż do sąsiedniego miasta"

Sonia była już na czterech kontynentach

Jest właścicielką wonowii, czy "robola" stać na podróże????

Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca

A może jest prostytutką, popatrz na makijaż...


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Powinniscie wprowadzić to do programu nauczania w przymusowych
> szkołach państwowych i zakazać propagowania krystkonizmu pod
> groźbą więzienia.

Czyżby? Podaj jeden sensowny powód.
Mnie to się nie chce a propos twojego systemu, kiwnąć małym palcem. I co mi zrobisz?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Powinniscie wprowadzić to do programu nauczania w przymusowych
>> szkołach państwowych i zakazać propagowania krystkonizmu pod
>> groźbą więzienia.
>Czyżby? Podaj jeden sensowny powód.
>Mnie to się nie chce a propos twojego systemu, kiwnąć małym palcem. I co mi zrobisz?

Oj chce Ci się.
Od niepamiętnych już czasów zwalczasz moje idee, przeczysz moim twierdzeniom, kwestionujesz mój obraz rzeczywistości.

Np. kwestionujesz moje twierdzenie, iż własność w waszym państwie jest tajna. Kwestionujesz brak opodakotwnia własności.

Kiwasz tym swoim palcem w kółko i w kółko.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Od niepamiętnych już czasów zwalczasz moje idee

Mówisz o upuszczaniu powietrze?
Twoje idee są mi na rękę. Nie mógłbym bez nich tego robić.

> Np. kwestionujesz moje twierdzenie, iż własność w waszym państwie
> jest tajna. Kwestionujesz brak opodakotwnia własności.

Oj tam. Straszne mi kwestionowanie: przytaczam tylko fakty i przysłuchuję się gwizdowi powietrza .

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>Np. kwestionujesz moje twierdzenie, iż własność w waszym państwie jest tajna.

Trudno nie kwestionować BREDNI.
Podałem przykład policjanta wezwanego do domu, w którym jest włamywacz

I co?
Jak zwykle Hamerlik udowodnił ucieczką Własność nie jest tajna, to jedynie wymysł Hamerlika


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-11-2021 00:03 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Podziwiam Twoją cierpliwość.
>Niestety big_żyd zbanowan
>Teraz jest czas Hamerlikow i Golonków.

Dorzuciłbym jeszcze Henryka K. z jego niebocentryzmem. Takich się nie banuje. Widocznie jest lans na nowe rewolucyjne myśli, żeby choć nieuczesane jak u S. J. Leca, ale bez włosów.

"O to to" jak mawiał stary Jabłoński (rolę odtwarzał nie żyjący już Kazimierz Opaliński) w popularnym serialu słuchowiskowym swego czasu "W Jezioranach".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Podziwiam Twoją cierpliwość.
>>Niestety big_żyd zbanowan
>>Teraz jest czas Hamerlikow i Golonków.
>Dorzuciłbym jeszcze Henryka K. z jego niebocentryzmem.

Dorzuciłbym jeszcze Wenancjusza, z jego krucjatą przeciw wszelkiej alternatywie, w szczególności przeciw alternatywie w myśleniu.

Raz zdefiniowany świat powinien pozostać już taki na zawsze a przynajmenlj do chwili kiedy stara gwardia go nie opuści.

Nie wolno pozwolić na nic nowego.
Wszystko musi pozostać stare.
Tylko tak będzie dobrze.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie wolno pozwolić na nic nowego.
>Wszystko musi pozostać stare.
>Tylko tak będzie dobrze.

Bzdura. Jestem zwolennikiem nowego.
Tyle, że ty proponujesz częściowo stare kotlety (organizacja wg wzoru prywatnych bojówek), częściowo papkę poprzetykaną nowinkami technologicznymi, która stanie się niedługo rzeczywistością w części zupełnie niezależnej od twojego gadania o ograniczaniu oszczędności, pełnej transparentności (dalej nie wiemy, jak idzie w biznesie Soni), o podatkach 'na rzecz roboli bez mienia' itd.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

> Jestem zwolennikiem nowego.
>

Trzeba być zwolennikiem lepszego, żeby móc określić, co jest lepsze, to trzeba mieć wiedzę i inteligencję, by przewidzieć, jak to się może skończyć i kto na tym zyska.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> trzeba mieć wiedzę i inteligencję, by przewidzieć, jak to się może
> skończyć i kto na tym zyska.

Dlatego m.in. dziś zmian nie wprowadza się drogą rewolucji.
Tylko krok po kroku, badając ostrożnie rezultaty zmian.

Deklaratywny rewolucjonizm u Hamerlika jest całkowicie zrozumiały, tak jak u innych outsiderów nie mających nic do stracenia.
Do znudzenia powtarzalne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Dlatego m.in. dziś zmian nie wprowadza się drogą rewolucji.
>Tylko krok po kroku, badając ostrożnie rezultaty zmian.
>

Ci co te zmiany wprowadzają mają swój cel i do tego instrukcję.
Wątpię by ktokolwiek potrafił określić nazwisko tego co tym steruje.
Nie widzę w tym żadnej ostrożności, ceny się podnosi po kilkaset procent, inflacją wyczyszczono ludziom portfele a poparcie ludu dla "demokratycznego" układu władzy nie spadło. Nikt normalny na ulicę nie wychodzi protestować. Zadłużany Polak, z optymizmem czeka na kolejne sukcesy demokracji.

www.bankie(*)-biletow-na-metro-7759297.html

"Po protestach prezydent Chile cofnął podwyżki cen biletów na metro.(...)
Władze Santiago zdecydowały się podwyższyć ceny biletów na metro z 8OO na 83O pesos (1,16 USD), co wywołało gwałtowne protesty w stolicy. W różnych częściach miasta protestujący wznosili barykady i starli się z policją, która użyła przeciwko nim armatek wodnych i gazu łzawiącego. Demonstranci niszczyli wejścia do stacji kolejki podziemnej i bramki kontrolne. "To nie jest protest, to przestępstwo" - oświadczył w piątek prezydent Pinera i wprowadził stan wyjątkowy w Santiago, w tym godzinę policyjną, obowiązującą od godz. 22 do 7 ".

W Chile władza podniosła ceny biletów o SIEDEMNAŚCIE GROSZY i lud od razu się temu sprzeciwił.
U nas dalej na składzie nie ma węgla. Idzie zima a węgla nie ma. A ludziom dano tematy do dyskusji o LGBT, "wolności" i "demokracji" w Chinach.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie wolno pozwolić na nic nowego.
>>Wszystko musi pozostać stare.
>>Tylko tak będzie dobrze.
>Bzdura. Jestem zwolennikiem nowego.
>Tyle, że ty proponujesz częściowo stare kotlety

Nie, ty próbujesz to tak ożenić, słowem wciskasz kit.

>(organizacja wg wzoru prywatnych bojówek), częściowo papkę poprzetykaną nowinkami technologicznymi, która stanie się niedługo rzeczywistością w części zupełnie niezależnej od twojego gadania o ograniczaniu oszczędności, pełnej transparentności (dalej nie wiemy, jak idzie w biznesie Soni), o podatkach 'na rzecz roboli bez mienia' itd.

Z moim gadniem czy bez zdrada tajemnicy mienia i opodatkowanie własności prywatnej nadchodzi wielkiemu krokami.
Ty swoim wciskaniem kitu tego nie zatrzymasz. Będziesz musiał się dostosować, chcąc nie chcąc.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z moim gadniem czy bez zdrada tajemnicy mienia i opodatkowanie
> własności prywatnej nadchodzi wielkiemu krokami.

.. jak zwykle mantra i lans twoich haseł dobre na wszystko.
A ja jednak ludzkie tajemnice szanuję.

> opodatkowanie własności prywatnej

Własność jest już opodatkowana, tak jak i wzbogacanie się.
Żadnej tego typu tajemnicy nikt nie widział, to twój wymysł.
Istnieje tylko informacja niepubliczna o własności, podchodząca pod RODO.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A ja jednak ludzkie tajemnice szanuję.

A ja nie szanuję żadnych tajemnic i większość chętnie zdradzę wszystkim .

Niektore tajemnice, które nie mają ścisłego związku z egzystencja społeczna, mogę tolerować pod jednym. warunkiem - nikt nie ma prawa do tajemnicy a jedynie możliwość zachowania tajemnicy, przez nikt, żaden człowiek na świecie nie może zostać ukarany za wyjawienie prawdy.

>> opodatkowanie własności prywatnej
>Własność jest już opodatkowana, tak jak i wzbogacanie się.

Nie kłam i nie manipuluj. Podatki od własności są tak znikome, że możemy uznać, iż w ogóle ich nie ma. Podatek od wzbogacenia to kolejna manipulacja w stylu podatku od wartości dodanej, nigdy coś ma znaczyć a nie znaczy nic. Rozumiem, że podatek od pracy najemnej i podatek od konsumpcji nałożone pod przymusem na biedotę próbujesz teraz podciągnąć pod zmyślony na zawołanie podatek "od wzbogacenia" ale nie. To zwykła próba otumanienia, oszukania i ostatecznie wyzyskania drugiego człowieka.

>Żadnej tego typu tajemnicy nikt nie widział, to twój wymysł.

Zapytajmy człowieka z ulicy co wie o tym co kto ma ale nie z plotek tylko z rzetelnego źródła informacji.

Sprawdzimy czy nie ma zadnej społecznej tajemnicy mienia.

>Istnieje tylko informacja niepubliczna o własności, podchodząca pod RODO.

Wasze "prawa" ustanawiane przez waszych tajnie wybranych "prawodawców" mało mnie obchodzą. Niby wiem, że są ale bez żadnego respektu do nich a jedynie obawa przed waszą agresją.
szarley (54911 punktów)
>>A ja jednak ludzkie tajemnice szanuję.
>A ja nie szanuję żadnych tajemnic i większość chętnie zdradzę wszystkim .

Zacznij od siebie

>Zapytajmy człowieka z ulicy co wie o tym co kto ma ale nie z plotek tylko z rzetelnego źródła informacji.
zapytałem cię po co wiedzieć ile krów ma mój teść, przyznałeś, że po nic

Udowodniłeś, że ta "wiedza" jest zbędna

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>A ja nie szanuję żadnych tajemnic i większość chętnie zdradzę wszystkim .
>Niektore tajemnice, które nie mają ścisłego związku z egzystencja społeczna, mogę tolerować pod >jednym. warunkiem - nikt nie ma prawa do tajemnicy a jedynie możliwość zachowania tajemnicy, >przez nikt, żaden człowiek na świecie nie może zostać ukarany za wyjawienie prawdy.
>

Nacje, które opanowały jakąś technologię to jej strzegły a za jej wyjawienie była kara śmierci.
Kara śmierci jest jednym z warunków rozwoju technicznego i obrony przed zniewoleniem.
Dla nas ważne jest wyjawienie brytyjskich tajemnic, z pierwszej połowy XX w. i tego co dali Dudzie do podpisania w USA.

W polskich archiwach zawsze grzebią osoby, które mają specjalnego nosa do wyszukiwania i ujawniania, komu trzeba polskich tajemnic.

pl.wikipedia.org/wiki/Leon_Chajn

" w latach 1965-1976 dyrektor naczelny archiwów państwowych".

pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Szlajfer

"W latach 1993-2OO8 był dyrektorem Departamentu Strategii i Planowania Polityki, następnie Departamentu Ameryki oraz archiwum w Ministerstwie Spraw Zagranicznych."

pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Michnika

"Zespół ten pracował od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 w archiwach MSW".

pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_Wilczur-Garztecki

" W 1945 przekazał archiwum kontrwywiadu AK w ręce UB, ujawniając wszystkich znanych sobie pracowników II Oddziału AK"

W Polsce nie brakuje idiotów, którzy dostają się do władzy a nie wiedzą na czym rządzenie polega. O nas wszyscy wszystko wiedzą, tylko my wiemy to, co nam obcy powiedzą. Warto sprawdzić jak awansowali ci co nas zdradzili i jak się ich dzieciom dzisiaj powodzi.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kara śmierci jest jednym z warunków rozwoju technicznego i obrony przed zniewoleniem.

No ok ale taki rozwój to już beze mnie. Ja sobie odpuszczę już ten rozwój.

>Dla nas ważne jest wyjawienie brytyjskich tajemnic, z pierwszej połowy XX w. i tego co dali Dudzie do podpisania w USA.

Nie koncentruje swojej uwagi na tym, bo też nie wiem co miałbym z taką wiedzą zrobić. Znienawidzić ludzi bardziej za to kim są naprawdę? Bez sensu!

Dla mnie jest ważne kto co ma i skąd, z nazwiska, imienia i adresu zamieszkania. Chciałbym taką informację upublicznić, żeby nie udało się nikomu ukryć żadnej własności.

W publicznie jawnej księdze kapitału - jak na widelcu.

Inni dowiedzą się wszytkiego ode mnie a ja o innych nic?

Trudno. Starogwardzisci, wszyscy miłośnicy tajemnic i wzajemnej agresji tak czy siak nie porządzą już długo tym światem.
Wygina w selekcji naturalnej.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie koncentruje swojej uwagi na tym, bo też nie wiem co miałbym z taką wiedzą zrobić. >Znienawidzić ludzi bardziej za to kim są naprawdę? Bez sensu!
>

Z tą wiedzą nic byś nie zrobił, bo nie potrafisz ocenić czy jest prawdziwa czy fałszywa.
Każdy ma wstawione w szare komórki klocki z fałszywymi informacjami i nie potrafi się od nich uwolnić. Za każdym razem buduje coś z tych klocków i sprawdza czy inni też używają tych samych klocków. Jak wszyscy mówią to samo, to znaczy, że to jest prawda i wszyscy są mądrzy. Ludziom przygotowuje się kilka prymitywnych i prostych podpowiedzi, którymi można odpowiadać na miliony pytań, i się nie skompromitować.
Państwo nie odda monopolu indoktrynacji dzieci. Jak ktoś zastanie w dzieciństwie spaczony to już mu to zostaje do końca życia. Dzieci uczy się powtarzać, naśladować i zasługiwać na nagrody. Dzieci zdolne miesza się z półgłówkami i tą masą kieruje wytresowana funkcjonariuszka oświatowa.
Nad wszystkim czuwa kuratorium, a nad kuratorium "demokratcyzna" władza, zza oceanu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nad wszystkim czuwa kuratorium, a nad kuratorium "demokratcyzna" władza, zza oceanu.

Mam taki plan, żeby odzyskać choć namiastkę kontroli nad własnym życiem, nawet jeżeli innym to nie po drodze.

Nie zamierzam powtarzać idei z telewizora, zresztą nie znam już tych współczesnych, nie wiem nawet o czym oni tam gadają.
03-11-2021 08:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nad wszystkim czuwa kuratorium, a nad kuratorium "demokratcyzna" władza, zza oceanu.
>Mam taki plan, żeby odzyskać choć namiastkę kontroli nad własnym życiem

Zrób to. Na razie tylko o tym gadasz.
Zrób to ale niekonieczne czyimś kosztem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zrób to ale niekonieczne czyimś kosztem.

Nikt nie ma prawa do tajnej, nieopodatkowanej, państwowo dotowanej i przymusowo egzekwowanej własności.

Nikt nie ma prawa do prywatnej lichwy od państwowego pieniądza.

Wasz kościół wszystkich oszukał.

Niczego nie robię waszym kosztem, to Wy zbudowaliście swój mały kapitalistyczny dobrobyt moim kosztem, na moim garbie i po moim trupie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nikt nie ma prawa do tajnej

Kłamstwo. Nie jest tajna.

> nieopodatkowanej,

Kłamstwo. Jest opodatkowana, tylko nie tak jak chciałby Hamerlik.

> państwowo dotowanej

Czasem to prawda. Ma prawo.

> i przymusowo egzekwowanej

Chronionej.

> własności. Nikt nie ma prawa do prywatnej lichwy od państwowego pieniądza.

Chochoł.

>Wasz kościół wszystkich oszukał.

Znalazłeś chłopca do bicia?

>Niczego nie robię waszym kosztem

Postulujesz rozwiązanie swoich problemów tylko cudzym kosztem.
Co więcej - proponujesz system, w którym nie przeżyłbyś nawet dnia. I tego nie rozumiesz.

> to Wy zbudowaliście swój mały kapitalistyczny dobrobyt moim
> kosztem, na moim garbie i po moim trupie.

Jak zwykle strumień miazmatów, oskarżeń, pretensji i robienie z siebie ofiary. Jakież to u Hamerlika smutno-powtarzalne.. usnąłem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Nad wszystkim czuwa kuratorium, a nad kuratorium "demokratcyzna" władza, zza oceanu.
>Mam taki plan, żeby odzyskać choć namiastkę kontroli nad własnym życiem, nawet jeżeli innym to nie po drodze.
>Nie zamierzam powtarzać idei z telewizora, zresztą nie znam już tych współczesnych, nie wiem nawet o czym oni tam gadają.
>

Telawizja nie propaguje żadnych idei, nakręca idiotów w zależności od potrzeb. Potem robią badanie opinii publicznej, ilu łyknęło przynętę. Szef propagandy Kurski, pochodzący z rodziny Bernsteinów, nie przypadkowo został szefem ogłupiania demokratycznych Polaków.

warszawska(*)iemirowski-modzelewski-kurski/

"Pradziadek - zamożny Żyd kupujący na licytacji skonfiskowany majątek szlacheckiej rodziny polskiej i zmieniający nazwisko. Babcia - Żydówka pod zmienionym nazwiskiem, wychodząca za Polaka. Jej brat - syjonistyczny działacz żydowski, sprzeciwiający się przyznaniu Polsce po I wojnie światowej Kresów i przekłamujący dane etnograficzne. Dziadek - ziemianin, co do którego brak szczegółów dotyczących posiadanego majątku. Matka - wieloletni sędzia czasu PRL. Rodzony brat - funkcjonariusz Adama Michnika. Oto drzewo genealogiczne Jacka Kurskiego, prezesa TVP."

Jakby Polak demokratycznie nie "wybierał" to zawsze na wierzchu będą Żydzi. To samo jest na Ukrainie, Żydzi stanowią tam O,2% ogółu a w aparacie władzy jest ich 8O%.
Demokracja to nie są rządy większości, tylko cwaniaków nad otumanionymi idiotami.
Idiotów trzeba otumaniać, tak żeby byli tylko szczęśliwi, im do szczęścia dużo nie potrzeba. Nie są w stanie i nie chcą, weryfikować podawanych kłamstw, bo to by im zburzyło optymistyczną wizję jaką im wpojono. Człowiek jest jak narkoman, jak raz zassie propagandę to już do końca życia jest dla niego źródłem euforii.
"Demokracja" wywyższa prymitywnego człowieka, dając mu tylko iluzję, że to on rządzi. Żeby ten prymitywny człowiek miał uciechę z tego swojego "rządzenia", potrzebna jest telewizja. Siedząc przed telewizorem, z pilotem, doznaje wizji, że to on rządzi światem i musi go ratować. Specjaliści od propagandy tłumu zasłonili Polakowi rzeczywistość telewizorem. Polak siedzi w fotelu i jest statystą, w demokratycznym filmie z wizją bohatera. Polak jak zwykle walczy i jak zwykle nie rozumie, z czym i z kim. Ważne, że się przy tym dobrze bawi.
03-11-2021 08:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>A ja jednak ludzkie tajemnice szanuję.
>A ja nie szanuję żadnych tajemnic

To wiadomo. Nie tylko zresztą tajemnic.
A nie szanuj sobie. Wynik widać wyraźnie przez dziurę z tyłu twoich spodni.

>>Własność jest już opodatkowana, tak jak i wzbogacanie się.
>Nie kłam i nie manipuluj.

Szkoda że nie widzisz tak prostych oczywistości.

> Podatki od własności są tak znikome, że możemy uznać, iż w ogóle ich nie ma

Nie, nie możemy tak uznać.
Obecne podatki to zresztą wynik konsensusu społecznego.

> Podatek od wzbogacenia to kolejna manipulacja w stylu podatku
> od wartości dodanej, nigdy coś ma znaczyć a nie znaczy nic

Tak uważasz ok, ale liczby są konkrretne i niezerowe. Przykro mi.

>> Istnieje tylko informacja niepubliczna o własności, podchodząca pod RODO.
> Wasze "prawa" ustanawiane przez waszych tajnie wybranych "prawodawców" mało mnie obchodzą.

Och, znów te stare kotlety. Przynudzaj dalej

> Niby wiem, że są ale bez żadnego respektu do nich a
> jedynie obawa przed waszą agresją.

Może zrób wreszcie krok naprzód i napisz bardziej szczerze: "przed agresją moich kolegów po fachu".
W moim życiu ślad agresji był jakieś 6 lat temu, gdy do szyby sąsiada przykleiłem..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>A ja jednak ludzkie tajemnice szanuję.
>>A ja nie szanuję żadnych tajemnic
>To wiadomo.

Mam nadzieję i wierzę, że każdy już zrozumiał mój stosunek do waszej chciwości.
03-11-2021 08:37 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Mam nadzieję i wierzę, że każdy już zrozumiał mój stosunek

A propos seksualnego stosunku do roboty? Dawno.

> stosunek do waszej chciwości.

Słowo "chciwość" pojawia się tu nie przypadkiem..
Spłać najpierw alimenty na swoje dziecko, później pogadamy o chciwości.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Obecne podatki to zresztą wynik konsensusu społecznego.

Czyjego?

Zmówionych elit przeciw zwykłym ludziom?

Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości, bo jeżeli nie wyjawisz to będę wiedział, że znowu chcesz oszukać.
03-11-2021 08:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw
> swoje posiadłości, bo jeżeli nie wyjawisz to będę wiedział, że znowu chcesz oszukać.

Problem w tym, że jak już mówiłem wiele razy - one nie sa niejawne.
Sa tylko niepubliczne. Co tu zatem wyjawiać i po co?
Druga sprawa - szarley kilka miesięcy temu wyjawił publicznie swój stan posiadania i jakoś dotąd nie możesz się zdecydować co z tym dalej robić.

Przypadek?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-11-2021 09:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości, bo jeżeli nie wyjawisz to będę wiedział, że znowu chcesz oszukać.

Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości, bo jeżeli nie wyjawisz to będę wiedział, że znowu chcesz oszukać.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości

Najpierw ty:
a) poziom swojego aktualnego długu
b) poziom swoich zaległości alimentacyjnych, lub treść uzgodnień z córką o nich
c) kwotę, za ile spieniężono twoją działkę i za ile chodzi dziś grunt w tej okolicy

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości
>Najpierw ty:
>a) poziom swojego aktualnego długu
>b) poziom swoich zaległości alimentacyjnych, lub treść uzgodnień z córką o nich
>c) kwotę, za ile spieniężono twoją działkę i za ile chodzi dziś grunt w tej okolicy

Może sprawdź sobie w słowniku wpierw pojęcie posiadłości, zanim znowu zrobisz ich taką listę.
szarley (54911 punktów)
>>>Chcesz się umówić uczciwie w sprawie podatków wpierw wyjaw swoje posiadłości
>>Najpierw ty:
>>a) poziom swojego aktualnego długu
>>b) poziom swoich zaległości alimentacyjnych, lub treść uzgodnień z córką o nich
>>c) kwotę, za ile spieniężono twoją działkę i za ile chodzi dziś grunt w tej okolicy
>Może sprawdź sobie w słowniku wpierw pojęcie posiadłości, zanim znowu zrobisz ich taką listę.

Hipokryciu..... TY używasz określenia "posiadłości" na własność twoich rozmówców, nawet jeśli wiesz, że tę "posiadłość" stanowi rodzinny dom i przydomowy sad

Więc najpierw to TY zajrzyj do słownika

Hipokryciu..... skoro polecasz zajrzenie do słownika, to teraz UDOWODNIJ, że szarley jest zwolennikiem lichwy. udowodnij że lichwa jest legalna, udowodnij, że istnieje "prywatna lichwa od państwowego pieniądza" Udowodnij, że istnieje tajna własność domów.

Inni mają korzystać ze słownika, Hamerlika nie dotyczą hamerlikowe zasady

Niemniej od pytań uciekłeś
Zwolenniku jawności mienia utajniający swoje mienie
Hipokryciu.....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> skoro polecasz zajrzenie do słownika, to teraz UDOWODNIJ (..)

Kali zalecać komuś zajrzenie do słownika - cacy.
Kalemu zalecać zajrzenie do słownika? Skandal i rozbój w biały dzień!!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-11-2021 11:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Może sprawdź sobie w słowniku wpierw

Krystian Hamerlik-Konopka zaleca sprawdzanie czegoś w słowniku..
Buuahhaaaa


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-11-2021 21:42 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Ale Ty jesteś już praktycznie na etapie, w którym pracować na Ciebie mają już tylko inni.
>>A na ciebie zarabiają prostytucją twoje dzieci
>>Skończ zaśmiecać każdy wątek kłamstwami na mój temat
>Podziwiam Twoją cierpliwość. Taką mają lekarze profesji odpowiedniej by wysłuchiwać brednie skończonych kretynów. Nie masz szans by K.H-K. - oderwana ręka ze swoją samodzielną świadomością po oderwaniu, dał jakieś sensowne odpowiedzi. Dyskusja z nim to zawsze będzie wyglądała poglądowo jak w powiedzeniu: "Pop swoje i czort swoje". To już karykatura rozmowy. On cierpi na dychotomię etymologiczną na pograniczu schizofrenii. On przecież nie żyje w świecie realnym, rzeczywistym. Nawet najlepsza zabawa się kończy gdy przeradza się w ciąg monotonicznych mantr.

No poklepcie się po plecach tradycjonaliści, konserwatyści, starogwardzisci, to da Wam poczucie, że wciąż panujecie nad światem i poczujecie się od tego lepiej.

Rozumiem, że potrzebujecie okazać sobie lojalność.

Sprzeczność przekonań jest wynikiem sprzecznych emocji/memow w Naturze a nie chorób psychicznych ale po co ja Ci w ogóle o tym mówię?
Chyba zwariowałem sądząc, że posłuchasz co do Ciebie powiem więc założmy, że nie powiedziałem tego do Ciebie lecz obok Ciebie. Do ludzi którzy to widzą i milczą, bo nie mają ochoty lub odwagi stracić się do tej rozmowy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chyba zwariowałem sądząc, że posłuchasz co do Ciebie powiem

Po tym wszystkim?
Daję plusa.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>To nie jest żadne nowe odkrycie. Teoria jest znana od 40lat, teraz stało się to jedynie modne.
>W takim razie, dlaczego nie potrafisz pokazać chociaż jednej publikacji sprzed 40 lat opisującej zaimplementowany w BTC model osiągania konsensusu?

Mylisz fakt, że coś jest użyteczne z innowacyjnością czy wyzwaniem intelektualnym.
Podobnie jak nie znajdziesz publikacji pt "System PGP" tak nie znajdziesz algorytmów rozproszonego udowadniania czegokolwiek w oparciu o kryptografie asymetryczną. Znajdziesz natomiast publikacje sprzed 40 lat nt bezpiecznej wymiany klucza (sekretu), algrebry z tym związanej czy problemu skrótu kryptograficznego.

Możemy długo dyskutować co w 'blockchain' jest innowacją a co inżynierskim wykorzystaniem gotowych już klocków. Nie ma pomiaru, który rozstrzygnie ten spór, więc proponuję Ci wyzwanie:

masz 2 zespoły:
Z1: dwóch sensownych programistów, którzy studiowali IT
Z2: Cały departament IT uniwerstytetu KUL Leuven w Belgii (a więc znacznie więcej niż 2 programistów i specjalistów)


Masz do rozwiązania 2 problemy:
P1: stwórz nowy system kryptograficzny wymiany sekretu, podpisu elektronicznego i szyfrowania symetrycznego - dający podobne parametry jak kryptoprymitywy używane w programie Bitcoin

P2: stwórz rozproszony protokół podejmowania decyzji używający rozwiązania z P1 i dający podobne parametry jak w programie Bitcoin

Możesz przydzielić każdemu z 2 zespołów tylko 1 z dwóch problemów. Jak je dzielisz pomiędzy tymi 2 zespołami?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>kryptoprymitywy używane w programie Bitcoin

Podejrzewam, że nie jeden rząd, nie jeden zarząd banku i nie jedna uczelnia zlecili zespolom swoich programistów złamanie bitcoina.

I co?

I jajco!

Takie to prymitywne.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>kryptoprymitywy używane w programie Bitcoin
>Podejrzewam, że nie jeden rząd, nie jeden zarząd banku i nie jedna uczelnia zlecili zespolom swoich programistów złamanie bitcoina.
>I co?
>I jajco!
>Takie to prymitywne.
Obawiam się, że kompletnie nie pojmujesz motywacji graczy, o których się rozpisujesz. I wyciągasz adekwatne do swojego rozumienia wnioski.
Podam przykład dobrze znany z historii:

Cytat:
Myślę, że niejeden rząd zlecił już w latach 30-tych XIX wieku złamanie niemieckiego systemu Enigma. I co? I jajco ...
... śmiali się Niemcy do lat 70tych XIX wieku, kiedy to sprawa wyszła na jaw.


Jeśli liczysz, że organizacja rządowa, która znajdzie podatność w BTC, ogłosi to publicznie lub wykorzysta z powodów finansowych to zaczynam rozumieć skąd biorą się Twoje teorie na temat świata.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
08-11-2021 22:23 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli liczysz, że organizacja rządowa, która znajdzie podatność w BTC, ogłosi to publicznie lub wykorzysta z powodów finansowych to zaczynam rozumieć skąd biorą się Twoje teorie na temat świata.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Prawdę mówiąc na to właśnie liczyłem a nawet naiwnie wierzyłem, że państwo istnieje po to, żeby chronić swoich obywateli, np. ogłaszając wady bitcoina.

Ty mnie jednak uświadamiasz, że rządy grają w swoje gierki, które nie mają nic wspólnego z dobrobytem obywateli za to wiele z dążeniem do władzy absolutnej.

No i co mi jeszcze powiesz?

Że powinienem teraz zaufac instytucji nadzoru finansowego, bo ta istnieje dla mojego dobra?

Daj spokój, nikt Ci nie uwierzy.
08-11-2021 23:46 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Jeśli liczysz, że organizacja rządowa, która znajdzie podatność w BTC, ogłosi to publicznie lub wykorzysta z powodów finansowych to zaczynam rozumieć skąd biorą się Twoje teorie na temat świata.
>>Pozdrawiam
>>Paolo Monstro
>Prawdę mówiąc na to właśnie liczyłem a nawet naiwnie wierzyłem, że państwo istnieje po to, żeby chronić swoich obywateli, np. ogłaszając wady bitcoina.

Które państwo, i których obywateli ma chronić?
Większość państw, wprost wybiera bezpieczeństwo wobec prywatności [niektórych] obywateli, np five eyes (USA, UK, Australia, Nowa Zelandia i Kanada):
www.homeaf(*)/five-country-ministerial-2018
Cytat:
The inability of intelligence and law enforcement agencies to lawfully access encrypted data and communications poses challenges to law enforcement agencies' efforts to protect our communities. Therefore, we agreed to the urgent need for law enforcement to gain targeted access to data, subject to strict safeguards, legal limitations, and respective domestic consultations. We have agreed to a Statement of Principles on Access to Evidence and Encryption that sets out a framework for discussion with industry on resolving the challenges to lawful access posed by encryption, while respecting human rights and fundamental freedoms.

To samo robi UE:
www.spiege(*)10-c93f-4353-8b2f-bbd94b41b74e

Cytat:
Keine fünf Tage haben die EU-Staaten gewartet, um nach dem Terroranschlag in Wien einen neuen Vorstoß für mehr digitale Überwachung zu starten. Aktuell ist offenbar eine maßgebliche Beschränkung sicherer Verschlüsselung für Services wie WhatsApp, Signal und weitere im Gespräch.


Lubisz czy nie lubisz, czy to dobre czy złe - nie polemizuję z tym. Nie chodzę do kościołą i nie zajmuje się moralizowaniem.

>No i co mi jeszcze powiesz?
>Że powinienem teraz zaufac instytucji nadzoru finansowego, bo ta istnieje dla mojego dobra?
>Daj spokój, nikt Ci nie uwierzy.

Ja nie rozważam dobra i zła. Nie oczekuję, że w cokolwiek uwierzysz. Piszę o faktach, ale ich nie oceniam.
Rządy sensownych państw są przewidywalnie złe lub przewidywalnie dobre jeśli wolisz. Sam oceń.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja nie rozważam dobra i zła.

A ja wciąż od kiedy doznałem zła od innych.
To całkowicie odmieniło moją świadomość.

Nie akceptuje panowania zła.
Nie pozwolę złu panować a już na pewno nie bez walki o dobro.
09-11-2021 00:29 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Ja nie rozważam dobra i zła.
>A ja wciąż od kiedy doznałem zła od innych.
>To całkowicie odmieniło moją świadomość.
>Nie akceptuje panowania zła.
>Nie pozwolę złu panować a już na pewno nie bez walki o dobro.

Niepotrzebnie mieszasz do tego krytpowaluty. To tylko programy komputerowe, które niczego nie zmienią w temacie dobra i zła. Źli ludzie z dobrym programem nadal będą tworzyli zły system, może nawet bardziej zły bo szybszy.

Wbrew temu co o mnie wypisujesz nie bronię interesów żadnych banków czy rządów. Zwracam Twoją uwagę na to,że to z czym walczysz - czyli zorganizowana współpraca ludzi jest paradoksalnie tym o co walczysz, lub jedynym środkiem by osiągnąć to o co walczysz. Jeśli rozproszysz ludzi i połączysz ich programem komputerowym to, wbrew swoim własnym oczekiwaniom, tylko ułatwisz cwaniakom osiągniecie ich celów- czyli wydymanie całej reszty.

Masz Facebooka - każdy może się komunikować z każdym, co dzięki temu osiągneliśmy? Lepszy świat, mniej kanciarzy? Przeciwnie - osiągneliśmy bardziej podzielony świat, bardziej zmanipulowaych ludzi i sztuczne konflikty odwracające uwagę od cwaniaków przechwytujących zasoby.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Niepotrzebnie mieszasz do tego krytpowaluty. To tylko programy komputerowe, które niczego nie zmienią w temacie dobra i zła. Źli ludzie z dobrym programem nadal będą tworzyli zły system, może nawet bardziej zły bo szybszy.

Potrzebnie.

Istnieją takie warunki przy których ludzie muszą zochowac się lepiej, chcą tego czy nie.

Oprogramowanie Bitcoin będące w zasadzie prototypem publicznie jawnej księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie, pod kolektywna kontrolą, stwarza takie warunki.

Informatycy zatrudniani przez rząd z podatków nie powinni zajmować się bezpieczeństwem prywatnych systemów bankowych tylko bezpieczeństwem powszechnej księgi kapitału będącej księga państwową a nie prywatną.

A wy ludzie nauki opłacani także z podatków powinniscie zajmować się rozwojem łańcucha bloków i kryptografii, które mógłby posłużyć państwowej, powszechej, publicznej księdze kapitału a nie załatwiać prywatne interesy banksterow.

Co z tego masz?
Poklepią Cię po plecach na przyjęciu?
Sądzisz, że jesteś jednym z nich?
Szczerze wątpię.
Wykorzystują Cię tylko jak cała resztę. Jesteś tylko narzędziem w ich rękach.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A wy ludzie nauki opłacani także z podatków powinniscie zajmować
> się rozwojem łańcucha bloków i kryptografii, które mógłby posłużyć
> państwowej, powszechej, publicznej księdze

Państwowej Policji, państwowym sądom, państwowym komornikom i szkołom też, czy nie?
Księgi wieczyste, do których każdy ma dostępów za odpowiednim uzasadnieniem, już istnieją.
Ba, popatrz - ostatnio któryś tam raz dziennikarze prześwietlają majątek stały Obajtka. Skądś dowiedzieli się numerów ksiąg. Przypadek?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Państwowej Policji, państwowym sądom, państwowym komornikom i szkołom też, czy nie?

W moim modelu nie wypozycza sie kasy za lichwę, system kreuje automatyczny debet związany z wartością opodatkowanej własności.

Wasi sędziowie, policja i komornicy nie będą mieli nic do roboty.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wasi sędziowie, policja i komornicy nie będą mieli nic do roboty.

Policja, sądy, komornicy czy nauczyciele w szkołach nie maja nic wspólnego z lichwą, ale to nasi czytelnicy zapewne rozumieją.
Poza tym odpowiadasz nie na temat (jak zwykle).


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2021 10:11 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Niepotrzebnie mieszasz do tego krytpowaluty. To tylko programy komputerowe, które niczego nie zmienią w temacie dobra i zła. Źli ludzie z dobrym programem nadal będą tworzyli zły system, może nawet bardziej zły bo szybszy.
>Potrzebnie.
>Istnieją takie warunki przy których ludzie muszą zochowac się lepiej, chcą tego czy nie.
>Oprogramowanie Bitcoin będące w zasadzie prototypem publicznie jawnej księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie, pod kolektywna kontrolą, stwarza takie warunki.

Oprogramowanie Bitcoin to tylko program komputerowy. Dopóki nie ma w nim mechanizmu cokolwiek gwarantującego, dopóty nie jest i nie będzie miał szans na konkurowanie z walutami państwowymi.
Nie możesz wraz z hashem pojąć, że to nie papierek, kawałek metalu czy protokół i program czyni z pieniądza pieniądz. To jest umowa i gwarancja, że ta umowa będzie dotrzymana. Nawet jeśli ta gwarancja nie jest 100% pewna to jest przewidywalna i egzekwowalna. Jeśli będe miał 2EUR w kieszeni i przyjdę do sklepu w Berlinie a Pani odmówi mi sprzedaży wody bo nie lubi EUR to w teorii mogę iść na policję (czyli odwołać się do państwa, które stoi na straży egzekwowania tej umowy) i dostanę wodę.

To w co wierzysz sprawadza się do tezy, że ludzie bez żadnych ram prawnych i form przymusu będą na zasadzie gentleman agreement respektowali zapisy w programie komputerowym. Ta teza jest, wg mnie, skajnie naiwna i wielokrotnie sfalsyfikowana w historii.

Mówimy o świecie, w którym ludzie (wielu) unikają płacenia alimentów wobec własnych dzieci, w którym nie płacą rachunków nawet takich, które są sprawiedliwe i należne podmiotom, z którymi podpisali umowę, biorą pożyczki z premedytacją nie myśląc o ich spłacaniu. Robią to wszystko w systemie, w którym działa na nich silny nacisk i robią to wobec własnych dzieci, czy wobec znanych im innych ludzi a nie wobec 'banku centralnego', który ich gnębi.
Czy wyobrażasz sobie teraz, że Ci ludzie bez żadnego przymusu oddadzą anonimowemu człowiekowi, którego nie znają, i z którym nie mają żadnego kontaktu, na przykład kilka lat swojego życia w zamian za plik? Plik, który Ty i kilka tysięcy ludzi w dobrowolnym głosowaniu wyceniacie na 10 lat pracy przeciętnego Polaka? I zrobią to dobrowolnie, choć nie muszą, bo jak dostaną program to staną się nagle mili i fair? Błagam Krystek.


Przejdź się latem po Berlinie, zapukaj do czyjegoś domu i powiedz, że chcesz szklankę wody bo jesteś spragniony - sprawdź ile osób da Ci 2 min swojego czasu. Danie programu ludziom niczego nie zmieni i nie zmieniło (bo przecież kryptowaluty są na rynku już ok 10 lat).

Pozdrawiam
Paolo Monstro
10-11-2021 12:58 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oprogramowanie Bitcoin to tylko program komputerowy.

Podobnie jak bankowość online.

Podstawowa różnica polega na tym, że przy bankowości online mamy centralną administrację a przy Bitcoine administrację rozproszoną.

Są inne różnice.
Bitcoin ma powszechnie znany algorytm i otwarty kod programowy a bankowość online nieznany algorytm i zamknięty kod.

Nie wiadomo właściwie co bankowość online realizuje, można czynić sobie tylko pewne założenia ale na ile zgodne z prawdą tego nikt nie wie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wiadomo właściwie co bankowość online realizuje, można czynić
> sobie tylko pewne założenia ale na ile zgodne z prawdą tego nikt nie wie.

Kolejna bzdura.
pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_bankowe

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2021 14:56 
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Oprogramowanie Bitcoin to tylko program komputerowy.
>Podobnie jak bankowość online.
Nie! Właśnie nie podobnie tylko fundamentalnie inaczej.

Dałeś się złapać w pułapkę ewangelistów bitcoina, używających zbieżnej nazwy 'program komputerowy'.
Staram się to wyjaśnić w tym poście od kilku tygodni:
1. Bitcoin to program, który jest pieniądzem, umową, środowiskiem prawno-ekonomicznym, sposobem dokonywania transakcji, pełnym i kompletnym systemem waluty wirtualnej zdefiniowanej wewnątrz tego programu dokładnie tak jak w grze komputerowej, w której zbierasz pieniądze. Poza tym programem nie ma ani bitcoina, ani żadnych umów pomiędzy twórcą oprograwmowania a jego użytkownikami.
Problem w programie, zła wola programistów, zmiana ich zainteresowań, jego niedziałanie bądź usunięcie usuwa cały ten świat, włącznie z wirtualnym pieniądzem.

Możesz sobie faktycznie obejrzeć przynajmniej część tego systemu (tj kod źródłowy napisany przez programistów), ale co Ci to da? Wiesz czego szukać? Jak to ocenić? Wiesz i rozumiesz co ten program robi i czy umiesz znaleźć luki w tym co robi?

2. W przypadku banku - program homebank to tylko kanał wymiany informacji z bankiem - zlecania przelewów, sprawdzania stanu konta itd ...
Problem lub w szczególności zlikwidowanie tego programu ani nie likwiduje banku, ani nie likwiduje pieniądza, ani zobowiązań banku wobec Ciebie i Ciebie wobec banku. Nie pozbędziesz się kredytu odinstalowując appkę z Twojego smartphone'a.
Egzekwowanie kontraktu pomiędzy bankiem a Tobą wymusza państwo, które regularnie kontroluje bank i wymusza na nim bezpieczeństwo zarówno informatyczne, jak i finansowe. Jak nie spłacisz kredytu to bank używając machiny państwowej sprzeda Ci dom albo wejdzie na pensje. Jak bank nie będzie Ci chciał oddać pieniędzy to użyjesz machiny państwowej żeby sprzedać siedzibę banku.

Nie jest to idealne, ale wiesz na czym stoisz od strony prawnej.
Faktycznie nie masz pojęcia jak jest napisany program o nazwie homebank, ale to nie ma żadnego znaczenia w tym systemie, bo za konsekwencje odpowiada bank a nie Ty.

Widzisz teraz różnicę: w bitconie program to bitcoin i wszystko wokół niego, w banku program to tylko automatyzacja pewnego procesu biznesowego, który istnieje bez programu. Każdy problem z programem bitcoin ma ezgystencjonalny wpływ na bitcoina.

Co więcej nikt na świecie nie zmusi kogoś innego żeby 2-3 lata swojego życia oddał za to, że Ty na swojej karcie za 2000EUR spalając kilka tys EUR energii odnajdziesz rozwiązanie nikomu niepotrzebnego problemu matematycznego zdefiniowanego w tym programie!

Pozdrawiam
Paolo Monstro
10-11-2021 16:01 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>2. W przypadku banku - program homebank to tylko kanał wymiany informacji z bankiem - zlecania przelewów, sprawdzania stanu konta itd ...

Funkcjonalność banku jest algorytmem, a wartości niezbędne do wykonania tego algorytmu spisane są nie tylko na twardych dyskach ale też na papierze.

Bitcoin traci energię na rozwiązywaniu zadań matematycznych a bankowość online na ręcznej robocie tysięcy ludzi, których trzeba wyżywić a których pracę mógłby wykonać komputer.

Odwołujesz się do pojęcia instytucji i do ludzkich emocji związanych z instytucjami ale za tym nic prócz przyzwyczajeń ludzkich nie ma.

Rozwiązanie zadania matematycznego jest dowodem osiągnięcia. Tylko najlepszym przysługują nowe Bitcoiny tylko dlatego mają wartość. Gdyby trafiały do byle kogo nie miałby wartości.
10-11-2021 16:15 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Bitcoin traci energię na rozwiązywaniu zadań matematycznych a bankowość online na ręcznej robocie tysięcy ludzi, których trzeba wyżywić a których pracę mógłby wykonać komputer.

System homebank obsługuje nie więcej ludzi niż kilkunatu/kilkudziesięciu zależnie od systemu. Większość z tych ludzi zajmuje się zresztą bezpieczeństwem tego systemu. Czyli świadczą jakąś usługę - zaoszczędzają Twój czas na dochodzenie strat. Za tą usługę dostają pieniądze.

W BTC zasoby idą na wylosowanie dużej liczby, której nikt nie potrzebuje. Wartość dodana taka jakbyś spalił te zasoby w kominku.
W homebanku zasoby idą na pensje dla zespołu kilkunastu bezpieczników, którą oni przeznaczają na nakarmienie swoich dzieci i zrobienie opłat.
Widzisz różnicę?

>Rozwiązanie zadania matematycznego jest dowodem osiągnięcia. Tylko najlepszym przysługują nowe Bitcoiny tylko dlatego mają wartość. Gdyby trafiały do byle kogo nie miałby wartości.

Chyba żartujesz?
Krystek Ty i 99.99999% użytkowników nie ma nawet pojęcia jakie zadanie rozwiązujecie - to programiści bitcoina je wymyślili i je rozwiązuja - Ty dajesz tylko energię to całe Twoje 'osiągnięcie'.
W zasadzie po prostu losują liczbę tak długo aż trafią - tutaj nie ma żadnego osiągnięcia tylko szczęście. Szczęście w znalezieniu czegoś czego nikt nie potrzebuje. To powinno być karalne.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>System homebank obsługuje nie więcej ludzi niż kilkunatu/kilkudziesięciu zależnie od systemu. Większość z tych ludzi zajmuje się zresztą bezpieczeństwem tego systemu. Czyli świadczą jakąś usługę - zaoszczędzają Twój czas na dochodzenie strat. Za tą usługę dostają pieniądze.

Oszukujesz, programiści to kropla w morzu, za nimi za stoi część właściwa i nie mam tu na myśli panienek z okienek ale graczy, którzy grają z klientami banków ich pieniędzmi.

Nigdy nie przekonasz mnie, że te system jest właściwy a już na pewno nie bez eksperymentu wg mojej idei. Rozumiem jednak, że nie o moją duszę tu chodzi. Ta jest dla Was już stracona.

W moim modelu pieniężnym kreacja pieniądza jest zgoła odmienna od kreacji bitcoina. Dla mnie btc to tylko baza ideologiczna.
10-11-2021 18:33 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>System homebank obsługuje nie więcej ludzi niż kilkunatu/kilkudziesięciu zależnie od systemu. Większość z tych ludzi zajmuje się zresztą bezpieczeństwem tego systemu. Czyli świadczą jakąś usługę - zaoszczędzają Twój czas na dochodzenie strat. Za tą usługę dostają pieniądze.
>Oszukujesz,
Tak ogólnie oszukuję, bo jestem w spisku, czy w którymś konkretnym punkcie mojej wypowiedzi?

>programiści to kropla w morzu, za nimi za stoi część właściwa i nie mam tu na myśli panienek z okienek ale graczy, którzy grają z klientami banków ich pieniędzmi.
To po co dyskutujesz o programach? Celniej wypunktowałem wielki kapitał niż Ty.

>Nigdy nie przekonasz mnie, że te system jest właściwy
Ja nie przekonuję nikogo co do właściwości systemu - pokazuję nonsens bitcoina i wielu innych, podobnych kryptowalut.
Narzekając na wady systemu proponujesz nonsens i piekło dla tych, których rzekomo chcesz ocalić. To Ty służysz wielkiemu kapitałowi a nie ja i wszyscy inni, których, losowo niemal, o to oskarżasz.

Mamy palić lasy, gaz i węgiel, i podbijać ceny kart graficznych, których nie starcza na obliczenia leku na raka, bo Ty chcesz eskperymentować?
Jak zostaniemy z miliardem plików, a wielki kapitał z naszymi domami, ziemią, zasobami naturalnymi i umowami na nasze życie - to co nam powiesz? Sorry? Nie zrozumiałem kodu, ale wierzyłem 'programistom' i panu hashowi co ma duży plik banknotów i googlewą wiedzę techniczną?

Lepiej wróć do windykacji - mniej szkód wyrządzisz. W swoich peanach nt bitcoina grasz dla Amber Goldu na sterydach.
Jeśli myślisz, że za bitcoinem, przy tej kapitalizacji, stoi grupka miłych programistów, którzy chcą polepszyć świat to dobrze nie wróży Twoim systemom opartym na hiperbolicznych przestrzeniach zbiorów rozmytych w klatce Jordana itp ideach.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>po co dyskutujesz o programach?

Po to, że program umożliwia ludziom określone działania albo nie.

Klamiesz twierdzac, że to co wyczynia finansjera jest bez związku z oprogramowniem systemu pieniężnego.

Celowo całą uwagę fokusujesz na bezpieczenstwie zapisu, żeby uciec od dyskusji o istocie pieniądza.

Już dawno zauważyłem, że manipulujesz ludzkimi umysłami, jesteś lobbystą banksterki, co widać, słychać i czuć.
10-11-2021 21:13 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>po co dyskutujesz o programach?
>Po to, że program umożliwia ludziom określone działania albo nie.
Równie dobrze możesz pisać o młotkach - one umożliwiają ludziom określone działania albo nie!

>Klamiesz twierdzac, że to co wyczynia finansjera jest bez związku z oprogramowniem systemu pieniężnego.
Ja tak nie twierdzę, bo nawet nie wiem co to jest 'oprogramowanie systemu pieniężnego' - możesz to wyjaśnić bez zbiorów rozmytych ?

>Celowo całą uwagę fokusujesz na bezpieczenstwie zapisu, żeby uciec od dyskusji o istocie pieniądza.
Przeciwnie - z uporem maniaka oddzielam dyskusję techniczną od dyskusji ekonomiczno-społecznej. A Ty z uporem maniaka to mieszasz i próbujesz ludziom wmówić, że banksterzy jak sobie zainstalują program pt BTC staną się mili i niepazerni.

>Już dawno zauważyłem, że manipulujesz ludzkimi umysłami, jesteś lobbystą banksterki, co widać, słychać i czuć.
Ja już dawno zauważyłem, że jesteś lobbystą banksterki stosujący manipulację 'na walkę z banksterką' niczym Amber Gold.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
11-11-2021 11:23 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>co to jest 'oprogramowanie systemu pieniężnego' - możesz to wyjaśnić bez zbiorów rozmytych ?

Pieniądz jest rozkładem liczbowym określającym hierarchię osobników w stadzie.

System pieniężny jest zapisem tego rozkładu liczbowego.

Program jest implementacja tego zapisu i jego transformacji w stanach magnetycznych ferromagnetykow choć ostatnio coraz popularniejsze są półprzewodniki.
11-11-2021 11:41 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja już dawno zauważyłem, że jesteś lobbystą banksterki stosujący manipulację 'na walkę z banksterką' niczym Amber Gold.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Banksterka nie byłaby zdolna do gierek hazardowych z własnymi klientami gdyby musiała upublicznić algorytmy swoich systemów i poddać kody programowe kontroli.

Gierki hazardowe są możliwe dzięki programowym tajemnicom, których tu tak bronisz i tak je wywyższasz
11-11-2021 13:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Banksterka nie byłaby zdolna do gierek hazardowych z własnymi klientami gdyby musiała upublicznić algorytmy swoich systemów

Hamerlik skończyłby p*****lić swoje mantry, gdyby upublicznił adres swojej mamusi i dowiedziała się że nazywa ją darmojadem

Przy okazji przypomnę: chciałeś, żeby ci podać (bez pytania o zgodę!!!) numer telefonu najemnego pracownika, który zbudował dom

Ja miałem ci podać czyjś numer telefonu!!! Ty nie podasz adresu mamusi?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-11-2021 17:20 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Odwołujesz się do pojęcia instytucji i do ludzkich emocji związanych z instytucjami ale za tym nic prócz przyzwyczajeń ludzkich nie ma.

Przeciwnie te przyzwyczajenia biorą się z faktu, że organizacja ludzi daje im siłę i maksymalizuje szanse przetrwania. Ci niezorganizowani zwyczajnie wymarli a Ci, którzy odeszli od współpracy wymierają na naszych oczach - co możesz zaobserwować po wielu państwach w Afryce.
Gdyby nie organizacja - czyli specjalizacja i przemyślane reguły współpracy to, o ile jakimś cudem byś jeszcze żył, chodziłbyś dzisiaj cały dzień po lesie odziany w skórę niedźwiedzia, szukając padliny zamiast pisać w ciepłym pokoiku, popijając kawkę, na komputerze o tym jak zorganizowane społeczeństwo Cię skrzywdziło.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
j26c (338 punktów)
>Przeciwnie te przyzwyczajenia biorą się z faktu, że organizacja ludzi daje im siłę i maksymalizuje szanse przetrwania. Ci niezorganizowani zwyczajnie wymarli a Ci, którzy odeszli od współpracy wymierają na naszych oczach - co możesz zaobserwować po wielu państwach w Afryce.

Te Afrykańskie/inne które mają jakieś totalitarne reżimy, przemoc, morderstawa, jakiekolwiek nadmiernie wpływowe religie itp - są kiepskie - zgoda.
Te które stawiają na dużą samodzielność, jest tam np. słabe szpitalnictwo, duża śmiertelność niemowląt, ogólnie samemu trzeba o siebie zadbać (nie w sensie jakiś rozbojów /etc ale samodzielności) mi się osobiście bardzo podobają. Podejrzewam że nie jestem jedyny i w przyszłości (ja już raczej nie dożyje niestety) będzie emigracja w tamte strony. Nie przez gości co sypią piasek z barki żeby postawić kolorową szmatę zwana flaga na wysepce na oceanie bynajmniej. Nie każdy lubi starą, zmęczoną, przeżartą polityczną poprawnością (w sense deklaracji a nie czynów, w pracy mam pełno rasistów co sie boja uchodźców ale EU na topie) i tysiącem regulacji prawnych Europę czy USA. Po prostu. Oczywiście ma się to nijak do totalnej nieudolności, braku znalezienia się w sytuacji i wpadnięciu w długi zwłaszcza alimentacyjne (po co HK się żenił i miał dzieci jak mu rodzina nie pasuje, ja tego nie ogarniam).

>Gdyby nie organizacja - czyli specjalizacja i przemyślane reguły współpracy to, o ile jakimś cudem byś jeszcze żył, chodziłbyś dzisiaj cały dzień po lesie odziany w skórę niedźwiedzia, szukając padliny zamiast pisać w ciepłym pokoiku, popijając kawkę, na komputerze o tym jak zorganizowane społeczeństwo Cię skrzywdziło.

Są osady w Brazylii / okolicy będące swoistym połączeniem kultury pierwotnej i XXIw (elementy techniki i medycyny podstawowej czyli takiej jaka ma być) więc trochę uogólniasz. Oczywiście zawsze możesz napisać że bazują na Brazylii jako państwie (w uproszczeniu) i to będzie prawda ale nie zmienia to faktu że tam tak żyć można (i niektórzy natychmiast by się zamienili).
j26c (338 punktów)
>Nie jest to idealne, ale wiesz na czym stoisz od strony prawnej.
>Faktycznie nie masz pojęcia jak jest napisany program o nazwie homebank, ale to nie ma żadnego znaczenia w tym systemie, bo za konsekwencje odpowiada bank a nie Ty.

Front end i reszta home bank w sensownym banku (wysyłane dane, logowanie, czas itp) jest jawne przynajmniej na normalnie rozumianym poziomie i systemie otwartym. Przecież do logowania służy przeglądarka i ewentualnie chwilowy kod w SMS. Co więcej można to sobie zabezpieczyć i przejechać się po bankowcach na rozprawie jakby coś poszło zdecydowanie nie tak z konkretną cenna transakcją albo używać do sprawdzania czy wszystko ok. Co więcej limity transakcji maja wagę prawną a w BTC tego nie ma (chyba że portfel czy jak to się tam nazywa uznać za limit górny straty).

W BTC też nie wiesz co jest na serwerze/sieci, nawet w tych programach piszą że źle użyte skrypty mogą pokasować udziały nieodwracalnie

> Co więcej nikt na świecie nie zmusi kogoś innego żeby 2-3 lata swojego życia oddał za to, że Ty na swojej karcie za 2000EUR spalając kilka tys EUR energii odnajdziesz rozwiązanie nikomu niepotrzebnego problemu matematycznego zdefiniowanego w tym programie!

Te karty obecne mają w ogóle Open Source ? I ciekawe czy można na nich liczyć zmiennoprzecinkowo w podwójnej precyzji. Na typowej wytwarzarce BTC która widziałem parę ładnych lat temu nie było ani Open Source w sensie OSF ani precyzyjnych obliczeń zmiennoprzecinkowych. Za to poziom nawiedzenia faceta (zastawił tym złomem całą piwnicę bo to konspiracja) przekroczył wszelkie nawiedzenia typowe

Ciekawe czy hashtag to analizował dokładnie łacznie z siecią:
ls -hs ~/prog/BTC/
razem 192M
86M electrum-3.3.4-x86_64.AppImage
54M electrum-4.1.4-x86_64.AppImage
4,0K electrum-4.1.4-x86_64.AppImage.sombernight_releasekey.asc
4,0K electrum-4.1.4-x86_64.AppImage.ThomasV.asc
54M electrum-4.1.5-x86_64.AppImage

Ja przejrzałem pobieżnie. Zresztą temat uważam za zakończony.
09-11-2021 21:56 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>Masz Facebooka - każdy może się komunikować z każdym, co dzięki temu osiągneliśmy? Lepszy świat, mniej kanciarzy? Przeciwnie - osiągneliśmy bardziej podzielony świat, bardziej zmanipulowaych ludzi i sztuczne konflikty odwracające uwagę od cwaniaków przechwytujących zasoby.

Facebook nie spełnia warunków porządnej komunikacji jeden do jeden.

1. Brak porzadnej umowy prawnej. Na dostęp do sieci mam, na system w całości mam (na sprzęt w zasadzie też nawet Open Hardware jakby się uprzeć, zważ gwarancje wolnościowe).
Na FBbzdurę w ogóle nic nie ma, nawet umowy sensownej i z identyfikacją (takie coś powinno być totalnie zakazane).

2. Jest wtórny do np. maila. a ten jest od ~70 poprzedniego wieku czy IRC (~90).

3. W zakresie stosunku funkcja/zuzycie pasma to totalna porażka.
09-11-2021 16:56 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A ja wciąż od kiedy doznałem zła od innych.

Wieku też doznało i tak nie biadoli.

>To całkowicie odmieniło moją świadomość.
>Nie akceptuje panowania zła.

Powiedziałeś to choć jednej zwindykowanej brutalnie przez siebie jednoosobowej firmie, czy raczej "nie akceptujesz panowania zła" na swój czysto prywatny użytek?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wieku też doznało i tak nie biadoli.

Ja też nie baidole tylko zmieniam świat na lepszy.

>Powiedziałeś to choć jednej zwindykowanej brutalnie przez siebie jednoosobowej firmie, czy raczej "nie akceptujesz panowania zła" na swój czysto prywatny użytek?

Jak już poznasz te brutalnie zwindykowane przeze mnie osoby to zaproś je do rozmowy. Tę rozmowę niewiarygodnie łatwo namierzyć przez moje specyficzne nazwisko, do rozmowy może się włączyć każdy, kto chce.

Występuje tu przeciw przymusowej egzekucji długów, ty bronisz jej kłami i pazurami.

Twoi kolesie w interesach bezwarunkowo poprą Cię ale ja liczę na ludzki intelekt.

To specjalnie dla Ciebie

youtu.be/wTjLZwpmufw
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Wieku też doznało i tak nie biadoli.
>Ja też nie baidole tylko zmieniam świat na lepszy.

W którym miejscu? Tylko widać nieprzemyślane, sprzeczne ze sobą hasła rzucone na chybcika.

>> Powiedziałeś to choć jednej zwindykowanej brutalnie przez
>> siebie jednoosobowej firmie, czy raczej "nie akceptujesz panowania
>> zła" na swój czysto prywatny użytek?
> Jak już poznasz te brutalnie zwindykowane przeze mnie osoby

Umaczałeś się kiedyś - szukaj, twój interes żeby ci odpuścili i sumienie już nie gryzło.
Ale wiem, nie kiwniesz w tej materii palcem bo wolisz "zmieniać świat na lepszy". Tak wygodniej.
No comments.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-11-2021 00:12 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Gdyby własne interesy nie przysłoniły Ci oczu, prawdopodobnie zauważyłbyś, że promotorzy walut rządowych stosują znacznie bardziej agresywny marketing.

>..Może najpierw wrócimy do znanych faktów i policzymy, ile milionów godzin pracy biedota straciła na państwowych fiatach, a ile na bitcoinie?

Twoja argumentacja sprowadza się do twierdzenia, że waluty rządowe też mają problemy. Masz rację, nikt tego nie podważa. Historia problemów jest długa. Różnica natomiast jest taka, że w przypadku 'rozsądnych państw' problem bezpieczeństwa systemu walut rządowych nie jest egzystencjonalny, a na zaufanie rządowi i tak jesteś skazany w sprawach znacznie poważniejszych niż finanse: leki, służba zdrowia, bezpieczeństwo, budownictwo, transport.
Jeśli żyjesz w systemie prawnym jakiegoś państwa, opierasz na nim bezpieczeństwo swojego życia włączając w to wiarę, że nie zawali się Twój dom, czy most, samolot nie spadnie a firma za rogiem nie spuści broni chemicznej do wody, to dodanie do tego scenariusza, że bank centralny nie zacznie drukować na potęgę, nie zmienia już Twojego ryzyka. Jednym słowem problemy, które wymieniasz to niuanse.

Celowo odpisuję osobnym postem na tą część, bo razem z Krystkiem mieszacie 2 niezależne sprawy (pewną rodzinę programów komputerowych i problem społeczny) i zaciemniacie dyskusję.

Pospołu z Krystkiem zamaskowaliście problem społeczny programem komputerowym i wydaje się Wam, że pisząc program zmienicie ludzi, lub ukryjecie ich wady?
Protokoły i programy dadzą Wam tylko zaufanie dotyczące autentyczności czy integralności informacji. Nigdy nie zagwarantują uczciwości gdy gracze nie będą musieli przestrzegać reguł narzuconych przez kogoś kto ma moc by ludzi kontrolować/korygorać (np.: państwo). Bitcoin, hashcoin, krytkoin, czy żaden inny program komputerowy tego nie zmienią. Na co Ci dowód autentyczności transakcji skoro gracze i tak nie muszą tego dowodu brać pod uwagę? Na co Ci silny algorytm kryptograficzny gdy policja przyłoży pistolet do głowy Twojego dziecka i wyśpiewasz wszystkie sekrety umożliwiające zabranie Ci bitcoinów?

Podsumowując: jeśli założycie, że głosująca większość jest zła albo głupia, rządy przez nich wybierane nieuczciwe, naukowcy w spisku, policja w spisku itd ... to bitcoinem dekorujecie trupa.


Co gorsza, w systemie bankowym 'rozsądnego państwa' istotnym problemem nie jest wcale nieuczciwość banku centralnego. Istotnym problemem jest nieuczciwość banków komercyjnych, czy ogólnie instytucji finansowych. Lub jeszcze ogólniej dużego kapitału, którego celem jest mnożenie się kosztem reszty ludzi (bo przecież zasoby są ograniczone). To one udzielają kredytów w CHF, sprzedają toksyczne instrumenty finansowe, narażają naiwnych ludzi na ryzyko lub wręcz pewną porażkę wykorzystując manipulacje i brak dostępu do informacji. To wielkie korporacje tworzą monpole, organiczają dostęp do informacji i sponsorują manipulację zwaną marketingiem.
Paradoksalnie to właśnie 'państwo' ma możliwość walki z tym problemem. Problem nie dotyczy mechanizmu udowadaniania transakcji tylko całego systemu społeczno-ekonomiczno-prawnego. Kto wygrał z gigantami: Microsoft, Facebook, Google czy telecomy? Kto wygrał z VW? Kto walczy z koncernami żywieniowymi? Ludzie, podrasowani propagandą o 'become digital' , 'use blochain' z radością dali się zarzynać, mimo powszechnie dostępnej informacji o szkodliwości. Wygrywają jeszcze z nimi (czasem) rządy lub organizacje rządowe typu Komisja Europejska, która wymusiła zniesienie roamingu, przedłużenie naprawialności produktów czy de-monopolizację.

Jeśli nadal nie dostrzegasz nonsensu swojej argumentacji rozważ obserwację widocznych już konsekwencji rynku kryptowalut:
O ile zdarzają się uczciwi gracze, którzy obok fiatów akceptują kryptowaluty, o tyle niemal wszyscy więksi, nieuczciwi gracze akceptują głównie/jedynie kryptowaluty. Po 10 latach rozwoju, bez utraty uniwersalności można powiedzieć, że głównym beneficjentem kryptowalut są kryminaliści. Możesz wynająć botneta, kupić numery kart kredytowych, kupić dopalacze/narkotyki, shackowac Janka Kowalskiego, zlecić zabójstwo/pobicie itd. za to wszystko możesz zapłacić często jedynie BTC.
Co ciekawe (praktycznie) wszystkie tego typu usługi mają cenę wyrażoną w USD czy EUR, a przelewasz jedynie ekwiwalent w bitcoinach, litecoinach itp.

Jaki jest więc, na dzień dzisiejszy, problem rozwiązywany przy pomocy kryptowalut? Uniknięcie prowizji? Brak zaufania do FED/ECB? Przyspieszenie transakcji? Nie - problemem rozwiązywanym przez kryptowaluty jest: ułatwienie czerpania zysków z przestępstwa i zmniejszenia ryzyka dla przestępców. To wszystko kosztem olbrzymiej ilości zmarnowanej energii elektrycznej, spalonego węgla, gazu i atomu.


Zarabiasz na tym? Ciesz się, ale nie dorabiaj taniej ideologii i jakiś egzotycznych 99.99% nt bezpieczeństwa. Daruj sobie też użalanie się nad fiatem, bo narzekanie na uczciwość państwa, FEDu czy ECB pomagając jednocześnie jawnie zadeklarowanym kryminalistom, jak dla mnie, brzmi jak hipokryzja?
W przypadku Krystka, mam wrażenie, że on tego po prostu nie ogarnia i zachłysnął się nowym pomysłem, ale Ty, wg mnie, z premedytacją dymasz ludzi 'tech-manipulacją'.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
j26c (338 punktów)
>Podsumowując: jeśli założycie, że głosująca większość jest zła albo głupia, rządy przez nich wybierane nieuczciwe,

Możliwe i czasami prawdziwe.

> naukowcy w spisku, policja w spisku itd

Znowu wymieniasz wszystko hurtem, to nie jest tożsamość.

> ... to bitcoinem dekorujecie trupa.

Są jeszcze różnice w stylu życia też związane z danym państwem, możliwość realizacji tego praktycznie przez przeciętnego, to jest zupełnie inny temat.
Akurat te państwa które wymieniłeś wcześniej (USA, EU jako unia w całokształcie w zasadzie, nie wiem jak Słowenia/okolice, Kanada, NZ, AU) są u mnie (poza naturalnie reżimami, wariacjami religijnymi i jakimiś miejscami o nadmiernej przestępczości) najgorsze na rankingu i w życiu nie chciałbym tam dobrowolnie mieszkać. RP to też jest obsuwa w życiorysie moim też, może to jeszcze kiedyś naprawię.

> Kto wygrał z gigantami: Microsoft, Facebook, Google czy telecomy?

To jest źle postawione pytanie, co rozumiesz że "wygrał"? Jak wygrał?
Nie używać produktów typowych prywatnie to jest bardzo łatwe, w zasadzie naturalne i oczywiste nawet (tych wyżej wymienionych konkretnie). Facebok to w ogóle jakaś farsa (jaka komunikacja, brak porządnego E2E, cenzura, przechwywanie kont, podsłuch, durnowaty graficzny terminal, w ogóle jaką umowę tam się ma jakąś, od tego zacznijmy może, przecież to jakieś farsoklikadło? M$ też (jak produkty informatyczne analizujemy) farsa.

Google ( i w innych też) to chodzi o produkcję poza informatyczną typową (jakieś sponsoringi sektora medycznego)? Bo trochę tu piszesz jak z tym signalem (gdzieś tam go przytoczyłeś zresztą znowu , no nie wszyscy tu dyskutują z poziomu nawiedzenia, trochę powagi

> Kto wygrał z VW? Kto walczy z koncernami żywieniowymi?

To jest inny temat.

> Ludzie, podrasowani propagandą o 'become digital' , 'use blochain' z radością dali się zarzynać, mimo powszechnie dostępnej informacji o szkodliwości. Wygrywają jeszcze z nimi (czasem) rządy lub organizacje rządowe typu Komisja Europejska, która wymusiła zniesienie roamingu,

Roaming występuje na sieci komórkowej, przydatność (brak / istnienie) tego jest niewielka. Dla mnie zerowa (poza pracą nie noszę komórki, wygrałem popisowo). Pomijam że trzeba czytać umowy, zawsze były takie np. co czerpały z konta tylko do zera i później blokada i ładowanie a nie że masz ileś tam tysięcy długu bo się komórka zalogowała w Szwajcarii przez pomyłkę. Tak że to trochę dyskusyjne.

>Co ciekawe (praktycznie) wszystkie tego typu usługi mają cenę wyrażoną w USD czy EUR, a przelewasz jedynie ekwiwalent w bitcoinach, litecoinach itp.

No to jest nas dwóch w tych kryptowalutach co twierdzą że trzeba mieć normalną gotówkę przynajmniej na początek by coś z tego było Z testu BTC odpadłem bo 10 EU się nie zamieni na to całe BTC. Samo zamienianie też jakieś strasznie skomplikowane mi się zdaje, banki pojedyncze, szukanie gości co się w to bawią odpadło z definicji (hasztag coś takiego proponował). Nie będę jakiemuś mafiozo zawracał głowy 10 EU bo jeszcze przypadkiem stracę własną. Skończyło się na pobieżnej analizie programu (binarki bo ze źródła odpadłem na piekle zależności, totalnie nie mam do tego motywacji). Poza tym muszę się przyznać że nie mam zupełnie zaufania do tego klienta, może to jakąś pornografię transmituje dodatkowo taką paskudna naturalnie ? To nie E2E na mailu czy Jabberze porządne, ostrożność nie zawadzi. OS workstation też na Bulleye do wymiany po tych testach, boje się żę mi się czymś paskudnie zapaprał mimo porządnego nadzoru.
Obsuwa i same straty.

No i nadal hasztag twierdzi że to BTC superbezpieczne a nawet w tym programie pisze
(takim tekstem dla przedszkolaków) żeby uważać bo można stracić zasób (ten sieciowy jak rozumiem).

Temat użycia BTC uważam osobiście za skończony. Dożywotnio.

A forsa to u mnie wyłącznie papierowa.
Też dożywotnio. Ciekawe jak sprawdzicie co i kiedy kupiłem dzisiaj w sklepie (kamery dozorowe są tylko na wypadki przestępstw i bez sieci globalnej).
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>trzeba czytać umowy

Jak to czytać?
Nie ty je ksztaltujesz?
Sam się przecie umawiasz.

Chciałem tę myśl rozwinąć ale zrobiło mi się niedobrze na myśl o waszym świecie i o waszym pojęciu dobra i zła, więc nie będę rozwijał, bo mi się jeszcze uleje.

Okropność. Co za ludzie to akceptują?
10-11-2021 08:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chciałem tę myśl rozwinąć ale zrobiło mi się niedobrze na
> myśl o waszym świecie i o waszym pojęciu dobra i zła, więc
> nie będę rozwijał, bo mi się jeszcze uleje.
> Okropność. Co za ludzie to akceptują?

Informatyk napisał, że "trzeba czytać umowy", szczególnie w kwestiach roamingu.. i Hamerlikowi przypominała się przeszłość, w niej własna głupota.

Narzekaj, nie wyciągaj wniosków, psiocz na ludzi i niech ci się przelewa.
To recepta Hamerlika na "lepsze życie". No comments.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A forsa to u mnie wyłącznie papierowa.
>Też dożywotnio.

Masakra informatyku.

Są tacy, którzy wierzą tylko w złoto wokopane spod ziemi albo splywajace w górskim strumieniu.

Próżno wyjaśniać im, że rządzą nimi zwierzęce instynkty, nic do nich nie dotrze.

Ja chętnie przesiądę się na pieniądz, który będzie czystym zapisem cyfrowym w pamięci o najkrótszym czasie dostępu.

Chętnie też będę przesiadal się na nowsze formy zapisu, których propagacja będzie wymagała coraz mniej energii, DOŻYWOTNIO!

O zapisie papierowym chętnie będę opowiadał moim wnukom, że kiedyś taki też istniał, wnukom których będę miał mnóstwo od mojej czwórki dzieci, w przeciwieństwie do waszawskich japiszonow.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> O zapisie papierowym chętnie będę opowiadał moim wnukom

Właśnie. A jak tam relacje Soni z chłopakami, ma już jakiegoś?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2021 11:30 
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Podsumowując: jeśli założycie, że głosująca większość jest zła albo głupia, rządy przez nich wybierane nieuczciwe,
>Możliwe i czasami prawdziwe.
>> naukowcy w spisku, policja w spisku itd
>Znowu wymieniasz wszystko hurtem, to nie jest tożsamość.
>> ... to bitcoinem dekorujecie trupa.
>Są jeszcze różnice w stylu życia też związane z danym państwem, możliwość realizacji tego praktycznie przez przeciętnego, to jest zupełnie inny temat.
>Akurat te państwa które wymieniłeś wcześniej (USA, EU jako unia w całokształcie w zasadzie, nie wiem jak Słowenia/okolice, Kanada, NZ, AU) są u mnie (poza naturalnie reżimami, wariacjami religijnymi i jakimiś miejscami o nadmiernej przestępczości) najgorsze na rankingu i w życiu nie chciałbym tam dobrowolnie mieszkać. RP to też jest obsuwa w życiorysie moim też, może to jeszcze kiedyś naprawię.

Piszę Ad-absurd by pokazać, że to nie idea państwa jest problemem, ale różne defekty, które są tak naprawdę słabościami i wadami ludzi żyjącymi w tym państwie. Zlikwidowanie państwa i zastąpienie tego programem komputerowym Krystkcoin czy Hascoin nie rozwiąże problemu a raczej go pogłębi, bo ludzie zostaną Ci sami przy czym cwaniacy bedą mogli naiwniaków kosić bez żadnych ograniczeń.

>> Kto wygrał z gigantami: Microsoft, Facebook, Google czy telecomy?
>To jest źle postawione pytanie, co rozumiesz że "wygrał"? Jak wygrał?

Znów nawiązuje do idei państwa (w sensie organizacji ludzi będącej w stanie ustanowić reguły). Tylko państwo ma siłę by przeciwstawić się już bardzo dużym i bogatym, zarządzanym poprzez dyktat (a więc efektywniej) korporacjom. Komisja sprzeciwiła się wieloktronie interesom gigantów i wymusiła ustąpienie - to mam na myśli mówiąc 'wygrała'.

To nie znaczy, że wszystko jest OK i komisja jest super.

>Nie używać produktów typowych prywatnie to jest bardzo łatwe, w zasadzie naturalne i oczywiste nawet (tych wyżej wymienionych konkretnie). Facebok to w ogóle jakaś farsa (jaka komunikacja, brak porządnego E2E, cenzura, przechwywanie kont, podsłuch, durnowaty graficzny terminal, w ogóle jaką umowę tam się ma jakąś, od tego zacznijmy może, przecież to jakieś farsoklikadło? M$ też (jak produkty informatyczne analizujemy) farsa.

Rozumiem, że Facebook nie zaspokaja Twoich potrzeb, oraz, że masz dostateczną wiedzę by zorientować się co a raczej kto jest w Facebooku, Google produktem a kto klientem.
Niestety 99.9999% populacji sobie z tym nie radzi, zwłaszcza młodzi ludzie. Podobnie jak nie radzą sobie z kryptowalutami i innymi bardziej zawiłymi programami komputerowymi.

Ci ludzie mogą być chronieni przez organizacje typu rządy. Sami się nie są w stanie obronić, bo nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, a często nawet wierzą we wspaniałość konsekwencji niczym ryba chwytająca przynętę. Nie obroni ich też program komputerowy (bo on nie ma żadnej tożsamości ani możliwości obrony kogokolwiek w realnym świecie).

Co gorsza Facebookizacja świata doprowadziła do tego, że to teraz Facebook czy youtube głosuje nad tym co jest faktem, a co fałszem. I zawsze Facebook czy youtube jest dobry a Ci co mówią prawdę są 'zatrudnianymi przez rządy i banki spiskowcami'.
1000 dzieciaków na youtubie może przegłosować onkologa z 20 letnim stażem czy informatyka. Debata publiczna jest na dnie - co pokazuje TVP.

Hash stworzy zlepek poprawnych i nonsensowych stwierdzeń technicznych, okraszonych slangiem i wygrwywa z prostymi konkluzjami o 99% bezpieczeństwie. Do tego doda parę memów, nośne hasełka o bankach centralnych i spiskach - ciżba piszczy z zachwytu idąc na rzeź!
Facet jak ja czy Ty nie potrafi podać prostych wyliczeń typu 70.456% bezpieczeństwa, co gorsza możemy tylko powiedzieć 'NIE WIEM', a to nie robi dobrego wrażenia na ciżbie szukającej prostych prawd. Dyskusja techniczna i tak jest niezrozumiała dla ciżby, więc wybierają tego kto brzmi bardziej cool. Wtedy hash pokaże pęk banknotów i znów dzieciaki dostają ekstazy na myśl o nowych iPhoneach, skinach w grach i Ferrari, które sobie kupią gdy wejdą w bitcoina. I znów facet jak ja czy Ty - przegrywamy w debacie.
Nawet jeśli możemy pokazać dużo większy plik banknotów nie zrobimy tego, bo kultura i klasa przeszkadzają nam w używaniu tak prymitywnych manipulacji.

Pozostaje więc obstawiać rzeczywistość i przynajmniej zarobić- podobnie jak gracze w 2008, którzy wbrew 'ogólnie przyjętej wierze utrzymującej się przez wiele lat' trzymali się rzeczywistości, która mówi, że kupka cegieł nie może być warta dziesiątek lat pracy ludzkiej.

Ja obstawiam, że plik komputerowy z podpisanym cyfrowo rozwiązaniem, nikomu niepotrzebnego problemu, nie będzie wart ani minuty pracy ludziej. Wierzyć można we wszystko i wiara w BTC mogłaby się utrzymać dziesiątki lat (a więc pewnie nie zobaczyłbym pęknięcia tej bańki) jednak bańka peknie, wg mnie, na przestrzeni maksymalnie 20 lat ( i może uda mi się jeszcze tego dożyć!)
Oto dlaczego - gdy 1sza wtedy już gospodarka na świecie odmówi wymiany półprzewodników, baterii słonecznych, komputerów, samochodów, ubrań, jedzenia, energii i .. czasu swoich 1.400.000.000 obywateli za plik komputerowy, a pozostała część świata odczuje, że czas i energia spalona na BTC idzie na marne i trzeba będzie Chińczykom oddać lata swojego czasu by zaspokoić podstawowe potrzeby. Wtedy bańka pęknie i pęknie w bardzo krótkim czasie, bo BTC nie ma absolutnie żadnej wartości poza wiarą.

Jednym słowem gdy Chińczycy zabiorą nam materialne zasoby w zamian za karty graficzne i energię, która spalamy na BTC, w na tyle dużej ilości, byśmy poczuli ból. Kiedy zrozumieny, że straciliśmy czas na losowanie dużych liczb podczas gdy Chińczycy obliczali komputery kwantowe, leki na raka, AI i inwestowali w edukację - wtedy bańka pęknie.
Założę się też, że pierwsi w tej piramidzie finansowej nie będa już mieli BTC tylko ziemię, złoto, USD i Juany a z BTC zostaną Facebookowi geniusze.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Daruj sobie też użalanie się nad fiatem, bo narzekanie na uczciwość państwa, FEDu czy ECB pomagając jednocześnie jawnie zadeklarowanym kryminalistom, jak dla mnie, brzmi jak hipokryzja?

Nie ukrywam swojej sympatii względem handlarzy narkotyków czy autorów ransomare atakujących duże firmy i instytucje rządowe, którzy wykorzystują BTC do rozwoju swojej działalności.

Rozumiem ich.

Nie ma powodu, żeby postępować sprawiedliwie, żyjąc w systemie, który sam sprawiedliwy nie jest.

Cytat:
Przed więzieniem byłem biednym prostakiem. W zasadzie idiotą.

Ale więzienie mnie zmieniło.

Byłem głupi, a stałem się nikczemny.

Byłem kawałkiem drewna, a stałem się pochodnią.

Jean Valjean, Nędznicy, Victor Hugo


.
10-11-2021 09:43 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Daruj sobie też użalanie się nad fiatem, bo narzekanie na uczciwość państwa, FEDu czy ECB pomagając jednocześnie jawnie zadeklarowanym kryminalistom, jak dla mnie, brzmi jak hipokryzja?
>Nie ukrywam swojej sympatii względem handlarzy narkotyków czy autorów ransomare atakujących duże firmy i instytucje rządowe, którzy wykorzystują BTC do rozwoju swojej działalności.
>Rozumiem ich.
>Nie ma powodu, żeby postępować sprawiedliwie, żyjąc w systemie, który sam sprawiedliwy nie jest.
To jest temat na inną dyskusję. Ja nie staję po stronie rządów przeciwko przestępcom/ludziom łamiącym prawo. Zwłaszcza w kraju, w którym odpowiedzialny za bezpieczeństwo jest facet wyciągnięty z więzienia za dużo poważniejsze przestępstwo niż sprzedaż trawki. Zgodzę się z Tobą, że warto wspierać środki obrony anonimowości, by taki facet nie dobrał się do informacji.

Niemniej jednak po 10 latach obecności na rynku kontestuję deklarowane przez Ciebie i Krystka problemy rzekomo rozwiązywane przez kryptowaluty:
  • Ludzie działający w białej strefie nie narzekają masowo na niepewność fiata, czy istotny problem z bankiem centralnym. Przynajmniej nie w silnych państwach.
  • Nikt nie narzeka też na czas trwania transakcji - płaciłem niedawno po zupełnie przeciwnej stronie świata i płatność przeszła w ciągu kilku sekund.
  • Nie ma też masowych protestów dotyczących formatu pieniądza ( papier, bilon czy karty płatnicze).
  • Nie istnieje problem masowego podrabiania fiatów silniejszych państw.


Jaki więc problem rozwiązuje BTC, jeśli zrewersujesz aktualny rynek?
Jeśli odrzucisz spekulantów (którzy nie są zainteresowani BTC jako walutą, tylko zwyczajnie liczą na zysk na instrumencie finansowych), to transakcje w BTC dotyczą głównie szarej i czarnej strefy. Co więcej, nawet ta szara i czarna strefa nie jest zainteresowana BTC jako walutą (bo ceny są wyrażone w USD zazwyczaj), ale tylko i wyłącznie ukryciem tożsamości.
A najśmieszniejsze jest to, że prowizja przy konwersji USD->BTC->USD jest większa niż przy płatności kartą kredytową. Jest to naturalny efekt rynkowy - firma, która podejmuje się konwersji działa w znacznie bardziej ryzykownym środowisku niż firma konwertująca EUR->USD czy na odwrót. Ryzyko to koszt. Dostarcza też dodatkowo inną, poszukiwaną usługę - ukrywa tożsamość czego nie otrzymujesz gdy płacisz kartą czy przelewem. Dlatego taka firma bierze większą prowizję.

Można teraz dyskutować czy wady ukrywania tożsamości przewyższają zalety, ale przynajmniej rozmawiajmy o rzeczywistości a nie o propagandzie o walce z bankiem centralnym, łatwością podrobienia dolara czy euro, powolnością transakcji itd ...

Pozdrawiam
Paolo Monstro
j26c (338 punktów)
>>Daruj sobie też użalanie się nad fiatem, bo narzekanie na uczciwość państwa, FEDu czy ECB pomagając jednocześnie jawnie zadeklarowanym kryminalistom, jak dla mnie, brzmi jak hipokryzja?
>Nie ukrywam swojej sympatii względem handlarzy narkotyków

Handel narkotykami i narkotykowa mafia istnieje ponieważ są zakazane. To inny temat zupełnie ( mnie się nie chce).

> czy autorów ransomare atakujących duże firmy i instytucje rządowe, którzy wykorzystują BTC do rozwoju swojej działalności.

Tylko że przeciętni hakerzy to idioci bo uczą się z podręczników na youtube czy powielają napisane gdzieś wirusy. I później wychodzą takie krzaki że podsyłają to na szpital z pacjentami bo się nie zorientowali że to szpital. No chyba nie może być
większego skretynienia.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Intuicja i doświadczenie życiowe mówi mi, że promotor nie działa pro publico bono tylko by kosić frajerów. Nie mówię o programistach ani nawet o kopaczach, którzy trwonią bezproduktywnie Megawattogodzinny energii, tylko o kapitale, który rośnie poprzez tysiące kryptowalut i pewnego dnia odbierze miliony godzin biedakom, którzy weszli w system przy wysokim kursie.

Biedota nie wchodzi w system przy wysokim kursie. Biedota idzie do pracy, zarabia dniówkę i po pracy wydaje ją na chleb. Tyle ma wspólnego z wysokimi i niskimi kursami, żeby wystarczyło na chleb po pracy.

Wytłumacz to wszystko klientom banków, które finansują twój instytut naukowy, może w podzięce sypna Wam grosiwem.
31-10-2021 04:29 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Co gorsza bank nie poinformuje Cię o ryzykach zawrze w umowach gwiazdki i prawne triki tak by Cię spuścić w kanale gdy tylko będzie miał możliwość.
>>Fajnie, że o tym wspominasz, bo to też pokazuje znaczenie tych gwiazek dla państwa i stojących za nim elit.
>>Wygląda na to, że panujące nam elity mają pełną świadomość wad systemu czy wręcz wrogości systemu zwykłemu człowiekowi.
>>I co?
>>I nic.
>>Po trupach do władzy nad drugim człowiekiem.
>Wydaje mi się, że mylisz tematy. BTC nie rozwiązuje problemu nieuczciwych ludzi, koncentracji kapitału, jego przewagi nad człowiekiem, korporacji, manipulacji, propagandy, skłócania ... złego świata ogólnie.
>Za BTC mogą stać nawet gorsi ludzie niż siedzą w banku komercyjnym. Problemy "złego świata" mogą rozwiązać ludzie, niezależnie czy z BTC, EUR czy USD. Jeśli Ci ludzie tworzą złe państwa to i z BTC te państwa pozostaną złe. Dlatego mieszanie idei kryptowalut z relacjami na świecie prowadzi do bezcelowej, chaotycznej dyskusji.
>W przypadku BTC problem bezpieczeństwa tego systemu jest egzystencjonalny dlatego podjąłem ten temat. Dla walut emitowanych przez banki centralnie bezpieczeństwo systemów jest problemem mniejszej wagi. To tylko tyle i aż tyle.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Ogólnie to rozumiem, że BTC to system szczęśliwości, gdzie wszyscy mają zyski. Nic bardziej beznadziejnie omylnego. NIE MA TAKIEGO SYSTEMU! Żeby ktoś miał zyski musi być ktoś który traci, bo to jest sens oceny co to wartość. Oceniać to nic innego jak porównywać. Taki obraz szczęśliwości i bezpieczeństwa jest więc fałszem nawet mistrzowsko ogłupiającym. Zwłaszcza na polu wirtualnych wartości.
On (ten numer) nie powinien pisać o zaletach, bo ich nie ma, ale o niebezpieczeństwie strat jakie można ponieść. W sferze wirtualnej jest to tym bardziej niebezpieczne. Stary doświadczony Żyd, gdy się nakłania go do zainwestowania swoich pieniędzy, zawsze zapyta nie o zyski, bo to musi być, ale o to ile ma przewidywać wkładów na "stracenie". U niego (numera) same plusy. Nie widziałem by wyjaśnił sztukę podnoszenia wartości wirtualnej waluty. Bo wartość czyni praca w pojęciu ekonomicznym. A jeśli przyjąć mamy zawiłe machinacje, to to pracą nie jest w pojęciu ekonomii. To raczej mechanizmy ogłupiające i oszukańcze. Z czego konkretnie wynika jej wartość i na co, oraz jak można wymienić coś wirtualnego na wartość realną. Sensownie i zrozumiale. System zawsze musi być prosty i zrozumiały dla każdego. Więc jeśli chce niech się bawi w głupoty. Jego sprawa. Widzę, że dopiął się do tematu, jak przysłowiowa wesz do kołnierza, bo po prostu już widzi iż dotknął gówna i wpadł w szambo. Oczywiście za jasną cholerę się do tego nie przyzna. BTC rodzi zawsze większe ryzyka oszustw wbrew pozorom. Bo BTC nie jest oparte na jakiejkolwiek wartości choćby dlatego, że jest walutą wirtualną, nie wychwycalną, nieprawdziwą. Brak jej rzeczowej, realnej kompatybilności z walutą "państwową".

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
31-10-2021 09:21 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)

Dzień dobry,

> To raczej mechanizmy ogłupiające i oszukańcze. Z czego konkretnie wynika jej wartość i na co, oraz jak można wymienić coś wirtualnego na wartość realną. Sensownie i zrozumiale. System zawsze musi być prosty i zrozumiały dla każdego. Więc jeśli chce niech się bawi w głupoty. Jego sprawa. Widzę, że dopiął się do tematu, jak przysłowiowa wesz do kołnierza, bo po prostu już widzi iż dotknął gówna i wpadł w szambo. Oczywiście za jasną cholerę się do tego nie przyzna. BTC rodzi zawsze większe ryzyka oszustw wbrew pozorom. Bo BTC nie jest oparte na jakiejkolwiek wartości choćby dlatego, że jest walutą wirtualną, nie wychwycalną, nieprawdziwą. Brak jej rzeczowej, realnej kompatybilności z walutą "państwową".

To też.
Ale (tak jak ja to rozumiem, raz się tylko bawiłem) do BTC trzeba mieć konto.
Konta zakładasz na sieci która jest kontrolowana przez właścicieli BTC (nie da się inaczej, to nie sieć do transmisji danych dowolnych niefinansowych jak sfederowane matrix tylko system bankowo-finansowy). Ktoś musi tym zarządzać, przyznawać konta, określać kurs, pozwalać na wymianę EU-BTC bo inaczej tylko koparka jakaś zostaje. Wykopanie BTC tak by na kawę starczyło to jest problem tak normalnie (programowy bo sie bawią tym tylko na kartach graficznych więc typowy serwer/workstation odpada o ile w ogole znajdziesz źródłowy kod a jak przeglądarką to wydajność bardziej niż rozpacz itp). Jak masz konto to można je np skasować i zgarnąć to co tam jest, nawet się nie poskarżysz bo jak

Teraz model tranzakcji.
Piszę do Ciebie przez racjonaliste na prv, podsyłam klucz prywatny, podaje jak zainstalować gnupg i jak tegp używać (jak nie znasz). Wysyłasz mi swój klucz, mamy szyfrowanie (na porzadnym poziomie). Umawiamy się mailem na spotkanie, identyfikatorami jest sygnatura kluczy publicznych. Przynosze w teczce 10 EU, podaje swoją sygmnature, Ty swoją i pzxesyłkę wręczam. Nikt w typowych warunkach nie się dowie o tranzakcji bo nie ma jak. Proste, skuteczne, przyjemne i za 10 EU się kawy napijesz, nawet na 2 starczy

Zadanie hasztag o koncie z BTC dostał, zobaczymy co odpisze
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>do BTC trzeba mieć konto.
>Konta zakładasz na sieci która jest kontrolowana przez właścicieli BTC

Do BTC potrzebujesz klucz prywatny portfela BTC czyli dużą uniklna liczbę, której nikt prócz Ciebie nie zna.

Siec btc jest kontrolowana przez właścicieli btc i to jest właściwe.

Tak jak i system EUR jest kontrolowany przez właścicieli EUR.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ogólnie to rozumiem, że BTC to system szczęśliwości, gdzie wszyscy mają zyski. Nic bardziej beznadziejnie omylnego. NIE MA TAKIEGO SYSTEMU! Żeby ktoś miał zyski musi być ktoś który traci, bo to jest sens oceny co to wartość. Oceniać to nic innego jak porównywać. Taki obraz szczęśliwości i bezpieczeństwa jest więc fałszem nawet mistrzowsko ogłupiającym.

Dobrze, że o tym wspominasz, bo może warto wreszcie sobie uświadomić, że państwowy pieniądz kosztuje społeczeństwo dokładnie tyle ile wynoszą przychody całej finansjery w tym również przychody banku centralnego.

Zatem gdybyś zliczył wszystkie przychody finansjery to wyszłoby Ci, że pieniądz państwowy jest niebotycznie drogi i że każdy robol musi poświęcić codziennie ze dwie godziny swojego tyrania, żeby nakarmić japiszona z warszawki i zapewnić mu biuro w wieży ze stali i szkła 100m ponad powierzchnia ziemi.

Pisze to do Ciebie ale szczerze wątpię, żebyś cokolwiek tradycjonalisto i starogwardzisto z tego przyjął do siebie.

Wy macie klapki na oczach.
Dla Was żadna alternatywa nie istnieje.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ogólnie to rozumiem, że BTC to system szczęśliwości, gdzie wszyscy mają zyski.

Ile ludzi żyje z takiej czy innej obsługi państwowego pieniadza?

Jak Ci ludzie żyją?

Podpowiem tłumy ludzi, którzy pożerają wielką wartość a rzeczywistość jest taka, że ich pracę zdolne są wykonać odpowiednio oprogramowane komputery.

Kryptowaluty są na to dowodem.

Nie ma takiej ludzkiej pracy, której zamiennie nie jest zodolna wykonać maszyna.

W moim świecie takie marnotrastwo jest niedopuszczalne!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie ma takiej ludzkiej pracy, której zamiennie
> nie jest zodolna wykonać maszyna.

Malowanie obrazów, pisanie książek, tworzenie muzyki - czyli wszystko to, co obce Hamerlikowi.
To też praca oraz pasja w jednym.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>To wszystko nie zmienia jednak faktu, że za walutą narodową, w państwie demokratycznym stoi >państwo - naród. Jaka większość narodu takie zaufanie do waluty.
>

Znowu jakieś bzdury, fanatyków "demokracji".
Za walutą narodową, w państwie demokratycznym stoi, jak za wszystkim innym PROPAGANDA.
Demokratycznie dokonano rozbioru, nie terenu Polski, a szarych komórek Polaków.
Demokratyczne państwo to nie jest naród, tylko bandy walczące między sobą. Podzieleni Polacy walczą między sobą, na niepodzielonym terenie Polski.
Idiota z ulicy, chłop co w sobotę gnój wyrzucał w "demokratycznym" państwie, może w poniedziałek rękę podnosić w sejmie.
Ja nie mam zaufania do tych "polityków" i do wszystkiego co się za tym kryje.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To wszystko nie zmienia jednak faktu, że za walutą narodową, w państwie demokratycznym stoi >państwo - naród. Jaka większość narodu takie zaufanie do waluty.
>>
>Znowu jakieś bzdury, fanatyków "demokracji".
>Za walutą narodową, w państwie demokratycznym stoi, jak za wszystkim innym PROPAGANDA.

Raczej tradycja podobnie jak za panującym prawem.

Ludzie z niezrozumiałych dla siebie powodów cenią pieniądz nie wiedząc, co za nim stoi a na moje oko stoi za nim zwierzęcy instynkt społeczny organizujący hierarchiczny porządek.

Ludzie nieświadomi są swojej zwierzęcej natury i panujących nad ludzkim umysłem instynktow czego dowdzi brak możliwości dostrzeżenia przez nich i zaakceptowania jakiejkowlek alternatywy.

Podstawą idei bitcoina było złoto, czyli rowniez btc jest wytworem ludzkiego instynktu.

Czymś więcej od bitcoina będzie system pieniężny, dla którego podstawą będzie świadomość iż pieniądz organizuje hierarchiczny porządek osobników homo sapiens.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>>I to jest właśnie podatność tych ludzi, którą wykorzystują hackerzy. Atak na system komputerowy jest właśnie wykonywany przy stworzeniu skrajnie nierealnych warunków wykonania (np. wymuszenie swapowania pamięci i przechwycenie klucza z dysku) czy wprowadzenie nieprawdopodobych niemal ilości danych lub zawartości (kto może się nazwyać hash'; drop database;-- ??).

Haha hackerzy

A to niby ludzie opłacani przez rząd w celu tworzenia zamkniętych kodów już tego i niczego więcej szkodliwego dla usera zrobić nie mogą?

Boże, strzeż mnie od "przyjaciół", z wrogami poradzę sobie sam.

.
09-11-2021 00:41 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>>I to jest właśnie podatność tych ludzi, którą wykorzystują hackerzy. Atak na system komputerowy jest właśnie wykonywany przy stworzeniu skrajnie nierealnych warunków wykonania (np. wymuszenie swapowania pamięci i przechwycenie klucza z dysku) czy wprowadzenie nieprawdopodobych niemal ilości danych lub zawartości (kto może się nazwyać hash'; drop database;-- ??).
>Haha hackerzy
>A to niby ludzie opłacani przez rząd w celu tworzenia zamkniętych kodów już tego i niczego więcej szkodliwego dla usera zrobić nie mogą?

Mogą, podobnie jak każdy policjant może zastrzelić dowolnego przechodnia a każdy garnizon powietrzny zbombardować dowolne miasto.

Czy to oznacza takie samo ryzyko jak danie uzbrojonych bombowców każdemu kto chce polatać?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
11-11-2021 12:20 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
>Haha hackerzy
>A to niby ludzie opłacani przez rząd w celu tworzenia zamkniętych kodów już tego i niczego więcej szkodliwego dla usera zrobić nie mogą?

Nie musisz używac zamkniętego oprogramowania i sprzetu.

No tak, BTC, tu będzie problem (z częścią sieciową)
12-11-2021 02:15 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie musisz używac zamkniętego oprogramowania i sprzetu.

Czy mogę księgowość swojej firmy poprowadzić w btc?
I dlaczego nie?
Bo poborca nie wjedzie już na twój rachunek jak na swój, dzięki zmowie finansjery z rządem?

Choć trapi mnie właściwie inne pytanie, czy muszę uznać cudzą, utajniona i nieopodatkowana własność?

Kto wymyślił, żeby podatki płacili tylko najbiedniejsi i żeby najbogatsi uzyskiwali z nich państwowe dotacje? Czy to nie jest chore?
12-11-2021 07:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Kto wymyślił, żeby podatki płacili tylko najbiedniejsi i żeby najbogatsi uzyskiwali z nich państwowe dotacje?

Krystian Hamerlik - Konopka. Po tygodniowym ćpaniu wymyślił "nasz" świat, w którym "robola" nie stać na podróż do sąsiedniego miasta, podatki płaci wyłącznie biedota na podróże Panów do Peru i dotacje do ich mieszkań i Kindergeld, a szarley jest zwolennikiem lichwy

Zapytać co ćpa, że ma taką fantazję

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-11-2021 07:30 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zapytać co ćpa, że ma taką fantazję

>Według Biblii Bóg jest właścicielem wszystkiego, co ludzie posiadają i czym dysponują (Ps. 24, 1; Agg. 2, 8; Ps. 50, 10-12). Izraelici byli zobowiązani przykazaniem do oddawania Bogu siódmej części czasu (Wj. 20, 8-11), dziesięcin corocznych i cotrzyletnich oraz innych darów i ofiar (Pwt. 16, 16.17). Przed ustanowieniem przymierza na górze Synaj Abraham złożył dobrowolną dziesięcinę Melchizedekowi ze swych łupów wojennych (Rdz 14, 20), a Jakub zobowiązał się do oddawania dziesięciny Bogu ze wszystkich jego darów (Rdz 28, 22).

>Według niektórych interpretacji Jezus Chrystus potwierdził aktualność systemu dziesięcinowego (Mat. 23, 23).
pl.m.wikipedia.org/wiki/Dziesięcina

Wszyscy powinni cierpieć, żeby paru arogankich, bezwzględnych, dominujących i zmówionych cwaniakow mogło poczuć się Panami świata?

Podporządkowanie w zamian za dobrobyt a nie w zamian za łaskę pańską i przetrwanie, takie są zaasdy hierarchii, kto tego nie rozumie dla niego miejsca w hierarchii nie ma.

Pot i łzy we wspólnym działaniu ale dla samego siebie a nie dla warszawskich japiszonow, żeby pomieszkali sobie w wieżach ze stali i szkła.

Ziemia by ją uprawiać i na niej budować a nie dla przechowania i wzrostu wartości majątku człowieka, którego jedyną rolą społeczną jest posiadanie.

Jestes tak chciwy, że i tak z tego nic nie zrozumiesz. Wy macie swoje idee, wg których wam się należy, oparte na prymitywnych emocjach, zwierzęcych, nieuświadomionych instynktach, czego ja w Was już nie zmienię ani pewnie nikt inny.

Wciąż obowiązuje prawo dżungli, przy czym teraz ono wkroczyło jeszcze w wymiar zdolności intelektualnych.
12-11-2021 07:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> O zapisie papierowym chętnie będę opowiadał moim wnukom

A jak tam relacje Soni z chłopcami, ma już kogoś?

> Wszyscy powinni cierpieć, żeby paru arogankich, bezwzględnych,
> dominujących i zmówionych cwaniakow mogło poczuć się Panami świata?

Ależ wszyscy wcale nie cierpią, to po pierwsze.

> Pot i łzy we wspólnym działaniu ale dla samego siebie a
> nie dla warszawskich japiszonow, żeby pomieszkali sobie w
> wieżach ze stali i szkła.

Po drugie palisz często kadzidła na tym swoim ołtarzyku wiecznej żółci, żalu i rewanżyzmu, ale nawet niespecjalnie celnie definiujesz uciechy typowego warszawskiego biznesmena czy maklera, polegające wg ciebie głównie na "mieszkaniu w wieżach ze stali i szkła".

Cytat:
Co dla polskiej klasy wyższej jest wspólne?
Luksusowy samochód, inwestowanie oszczędności (często konserwatywne), niezłe wykształcenie, otwarcie na różnego rodzaju edukację (w rozumienia nabycia nowej umiejętności np. gry w tenisa), wydatki na rozrywkę i kulturę, transakcje kartami kredytowymi. Są to często ludzie szanowani, ciężko pracujący. Klasa wyższa często jest przedmiotem zainteresowania mediów, choć ona sama jest grupą bardzo hermetyczną i trudno poddającą się badaniu. Wiedza na jej temat jest niekompletna, również dlatego że rodzący się kapitalizm nie był zainteresowany badaniami nad sobą. Potrzebował czasu, żeby otoczyć się dobrym wizerunkiem.

www.obserw(*)jaka-jest-polska-klasa-wyzsza/

Cytat:
Doktor podaje przykład szkoły Akademeia, która przygotowuje dzieci bogatych rodziców do studiów na Oksfordzie i w Cambridge. Pytał w miarę zamożne osoby, ile ich zdaniem kosztuje taka szkoła. Odpowiadali, że 3 tys. za miesiąc. W rzeczywistości jest to 11 tys. - To takie kwoty, że ludzi zatyka, bo wydaje im się, że różnice ekonomiczne są dużo mniejsze. I że wszyscy żyjemy w ten sam sposób. Coraz bardziej klasa wyższa staje się grupą oderwaną od lokalności. Jej życie nie przebiega w ramach tych samych systemów, a majątek pozwala myśleć innymi kategoriami - wyjaśnia.

innpoland.(*)lednie-liczy-na-duze-pieniadze


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Po drugie palisz często kadzidła na tym swoim ołtarzyku wiecznej żółci, żalu i rewanżyzmu, ale nawet niespecjalnie celnie definiujesz uciechy typowego warszawskiego biznesmena czy maklera, polegające wg ciebie głównie na "mieszkaniu w wieżach ze stali i szkła".

To nie żaden rewanżyzm tylko zwykła dbałość o przyszłość.

Na pewno słyszałeś o tym, że jeżeli nie potrafisz się sprzeciwić ani stworzyć własnej wizji przyszłości to inni wykorzystają Cię do realizacji swoich marzeń.

Ja też mam marzenia i nie pozwolę ich nikomu zdeptać a już na pewno nie bez walki.

Ale respektujemy się wzajemnie albo nikt nikogo.

Moje idee to mix komunizmu z libertarianizmem i będę je sobie dowoli lansował, bo kto mi zabroni?

Po to mam umysł żeby właściwie wybrać i poprzez dobry wybór zadbać o siebie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To nie żaden rewanżyzm

Tja..

> tylko zwykła dbałość o przyszłość.

"dbałość o przyszłość" - czyli w tłumaczeniu, obrobienie właściciela z tego, co uczciwie zgromadził i co ujawnił osobom zaufania publicznego: urzędnikowi sądu KW, wójtowi, rzeczoznawcy majątkowemu, za co płaci podatki.

Co ciekawe, obrobienie nie tylko z dóbr stałych, ale i z emerytury.

I dlaczego mnie to już u Krystka nie dziwi..
No comments.

> Moje idee to mix komunizmu z libertarianizmem i będę
> je sobie dowoli lansował, bo kto mi zabroni?

Zupełnie nikt. Nikt też nie zamierza.
A jak tam relacje Soni z chłopcami, ma już kogoś?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"dbałość o przyszłość" - czyli w tłumaczeniu, obrobienie właściciela z tego, co uczciwie zgromadził i co ujawnił osobom zaufania publicznego: urzędnikowi sądu KW, wójtowi, rzeczoznawcy majątkowemu, za co płaci podatki.

Ta tu tzw. "uczciwość" w zdobywaniu i posiadaniu jest tylko wyrazem waszej ideologicznej "moralności".

Wymyśliliście sobie własną koncepcję dobra i zła i programijecie ja w umysłach innych ludzi poczynając od indoktrynacji malenkich dzieci w przymusowych szkołach głosząc, że nie ma żadnej alternatywy.

Oczywista bzdura, alternatyw jest nieskonczonosc i choćby wg mojego modelu, która powinna zostać sprawdzona w społecznym eksperymencie.

Będziesz mi przeciwny i będziesz mnie zwalczał na swoje sposoby, żeby nikt nie dowiedział się o alternatywie, żeby nikomu myślenie alternatywne nie przyszło do głowy.

Uczciwie jest wyjawic posiadłości i poddać własność nad nimi opodatkowaniu na rzecz osób bez mienia. Tak można uczciwie zdobyć i posiadać.

Ty sprzedajesz tu ideę, że uczciwie jest zdobyć i posiadać, gdy posiadłości są utajnione a własność wolna spod wszelkiego opodatkowania. Twoi kolesie już to kupili ale to nie jest uczciwie, to jest bardzo nieuczciwe wobec najemnych roboli zatrudnionych na cudzym, od cudzego zależnych.
Tym nieuczciwsze, że pod przymusem opodatkowaliscie prace i konsumpcje ludzi, którzy niczego nie posiadają i karmicie się tymi podatkami.

Uważam, że camorra powinna się od Was uczyć
pl.m.wikipedia.org/wiki/Camorra

Choć tu bardziej Cosa Nostra pasuje
pl.m.wikipedia.org/wiki/La_Cosa_Nostra
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Podporządkowanie w zamian za dobrobyt a nie w zamian za łaskę pańską i przetrwanie, takie są >zaasdy hierarchii, kto tego nie rozumie dla niego miejsca w hierarchii nie ma.
>Pot i łzy we wspólnym działaniu ale dla samego siebie a nie dla warszawskich japiszonow, żeby >pomieszkali sobie w wieżach ze stali i szkła.
>

Podporządkowanie w zamian za "leczenie". Jak długo będzie stać skolonizowanego Polaka na leczniczy monopol "demokratycznego" państwa opanowany przez FDA ??
Podporządkowanie w zamian za technikę. Nie dostaniesz techniki jeżeli nie dasz sobie zainstalować "demokracji". Reżim amerykański nakłada sankcje na tych co wiedzą i rozumieją co się kryje za tą "demokracją". Demokratyczne narody bez głowy, to małpy zdolne tylko wykonywać polecenia, których byt zależy od obcych i wraz odejściem obcych, zginą. Rozproszą się po świecie, szukając łaski u kolejnych obcych. Techniczna arystokracja buduje sobie pałace a skolonizowane narody prywatne hotele robotnicze, i okupantowi fabryki czipsów i coca coli.
Polak stał się niewolnikiem we własnym kraju i na własne życzenie.
12-11-2021 09:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Zapytać co ćpa, że ma taką fantazję
>Według Biblii Bóg jest właścicielem wszystkiego,
Znów zachlałeś... Co Bóg ma z tym wspólnego, oprócz twojej ćpuńskiej wizji?

>Wszyscy powinni cierpieć, żeby paru arogankich, bezwzględnych, dominujących i zmówionych cwaniakow mogło poczuć się Panami świata?

Mocno cierpiałeś na wakacjach w Peru?
Aaaaa, skoro stać cię na takie wakacje to znaczy że Sonia i ty należycie do kasty "arogankich, bezwzględnych, dominujących i zmówionych cwaniakow" przecież robola nie stać na podróż do sąsiedniego miasta

Zaplątałeś się w swoją pieluchę. Chciałeś kogoś obrzucić gównem, ale wywaliłeś je na głowę Soni, a rodzoną matkę nazwałeś darmojadem

Wie o tym?
Podaj jej adres, nie wstydź się tego, dostanie pocztą wydruki

>Podporządkowanie w zamian za dobrobyt
Tak, wiem jesteś zwolennikiem niewolnictwa za garść prosa
Żadnych praw, byle do koryta dali

>Pot i łzy we wspólnym działaniu ale dla samego siebie a nie dla warszawskich japiszonow,
> żeby pomieszkali sobie w wieżach ze stali i szkła.
i podróZowali do Peru na wakacje

>Ziemia by ją uprawiać i na niej budować
... a wg Hamerlika - wypedzac z nij starych ludzi, któzy ja uprawiaja

>Jestes tak chciwy,
... jak sobie namalowałes.
Nie zapominaj też że jestem zwolennikiem lichwy i przeciwnikiem autorskich programów
No i wyryckałem twoja zone

co jeszcze wymyslisz?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Ziemia by ją uprawiać i na niej budować
>... a wg Hamerlika - wypedzac z nij starych ludzi, któzy ja uprawiaja

.. by później samemu przechadzać się po niej 3 godziny, w innej wersji by w pocie czoła i z ogromnym poświęceniem badać, mierzyć, troszczyć się itd. załatwiając papiery na budowę domu.

Pierwsza lub druga wersja wg aktualnego zapotrzebowania Hamerlika na:
a) kreowanie się na naiwną ofiarę "machinacji" banków
b) kreowanie się na mądrego i pracowitego budowniczego własnego domu



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-11-2021 15:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jestes tak chciwy, że i tak z tego nic nie zrozumiesz (..)
> Wciąż obowiązuje prawo dżungli

Co ty musiałeś robić tym firmom, pracując w windykacji.
Brr.....


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
j26c (338 punktów)
>>Nie musisz używac zamkniętego oprogramowania i sprzetu.
>Czy mogę księgowość swojej firmy poprowadzić w btc?

Nie wiem, tu jest przykład że jakoś można (w końcu to firma).

businessin(*)-kryptowaluty-bitcoina/qjz3kph

Wcześniej (jakieś 5-7 lat temu) gdzieś można było kupić kawe w Bydgoszczy ale po
2 dniach wytwarzania BTC miałem 1/100 kiepskiej kawy więc sobie odpuściłem.

Wcale mi się to rozpowszechninie BTC nie podoba, jestem pzeciwnikiem BTC. Tam to dopiero jest nadzór. Myśl trochę bo popierasz bardzo niebezpieczny trend.

A a wystawę psów biorę papierki celem zapłaty za bilet. I tyle. Ciekawe jak udowodnisz że tam byłem tak przez sieć

Pytanie merytoryczne;
Wytwarzarki BTC mają sprzętowe wsparcie obliczeń zmiennoprzecinkowych podwójnej precyzji czy nie ? Bo te co ja widziałem (parę ładnych lat temu ale zawsze) to był z punktu zastosowań domowych jakiś totalny złom (nawet budowa), z oprogramowaniem własnościowym i brakiem wodnego chłodzenia (szału od hałasu można było dostać).
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>popierasz bardzo niebezpieczny trend.

Popieram tend wzajemnej kontroli, który jest niebezpieczny ale tylko dla możliwości osiągania zysku miliarda euro w rok z 400 tys. najmowanych mieszkań, zysku nie wiadomo czyjego.

Czy to jest zagrożeniem dla ludzkości?
Wątpię.

W gruncie rzeczy popieram wyższą organizację społeczna i pogłębienie wzajemnych zależności. Te dotychczasowe opierają się w znacznym stopniu na nieuswiadomionych intyktach stadnych i jawiacych się w ludzkich umysłach emocji społecznych.

Moj model to odejście od prymitywnych emocji i rozwój społeczny na bazie intelektu. W moim modelu zaczynasz być świadomy związku z innymi ludźmi i zależności od nich.

Każdy wolaby robić co chce, nie patrzac na nikogo innego ale jak będzie działało społeczeństwo w którym każdy robi co chce? To jakbyś tryby że sobą a potem każdy tryb napędzał w kierunku sprzecznym do czynności innych trybów.

Ja stawiam na rozwój kolektywizmu co narcyzom i egoistom staje kością w gardle.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Każdy wolaby robić co chce, nie patrzac na nikogo innego ale
> jak będzie działało społeczeństwo w którym każdy robi co chce?
> To jakbyś tryby że sobą a potem każdy tryb napędzał w kierunku
> sprzecznym do czynności innych trybów.

To bardzo dobre podsumowania ciążącej na dłużnikach presji spłaty dawnych długów wg obowiązującej umowy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To bardzo dobre podsumowania ciążącej na dłużnikach presji spłaty dawnych długów wg obowiązującej umowy.

Czy słyszałeś kiedyś o zasadzie wzajemności czy to Ciebie nie obchodzi?

Napisałeś gdzieś tam, że umowy trzeba czytać.

Jak można nie znać umowy, którą się samemu tworzy?

Chyba, że wcale się tego nie robi, tzn. nie tworzy się żadnej umowy, tylko podlega postanowieniom innych ludzi.

Wiem, wiem co chcesz mi przekazac. Twoi kolesie, których okreslisz zaraz jako porządnych i uzdolnionych ludzi, staną za Tobą murem.

Wielokrotnie pisałem już o zmowie elit przeciw najemnym robolom bez mienia, usprawiedliwioną rzekomo wiarą o byciu wyższa forma życia, której naturalnie więcej się należy.

Ja twoich idei nie kupuje, twoi kolesie już kupili ale też może wielu uległym ludziom namieszasz w głowie. Ja Cię nie powstrzymam ale też wyraźnie podkreślam, że jestem Tobie przeciwny.
12-11-2021 16:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Wielokrotnie pisałem już o zmowie elit przeciw najemnym robolom bez mienia,

I za krwawicę tych roboli bez mienia mieszkających w niedogrzanych piwnicach, harujących od świtu do nocy w ciemnych halach Hamerlik poleciał na wakacje do Peru?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wielokrotnie pisałem już o zmowie elit przeciw najemnym robolom bez mienia,
>I za krwawicę tych roboli bez mienia mieszkających w niedogrzanych piwnicach, harujących od świtu do nocy w ciemnych halach Hamerlik poleciał na wakacje do Peru?

Wyszedłem już z "nielegalnej" pracy na budowie i z pracy tymczasowej w hali ale inni tam zostali a ja obiecałem sobie, że tego tak nie zostawię.

Nie dam Wam spokoju.
Bedziecie czuć mój oddech na karku tak jak ja go czułem.

Wasz system nie może przetrwać, nie ma takiej opcji. Musi zostać wyparty przez lepszy model społeczny i do tego zmierzam.

Nie tylko tu i nie tylko z Tobą będę zwalczał wasz system stosunków społecznych lecz wszędzie i z każdym.

Już nigdy nie zaakceptuje waszego społeczeństwa, mogę być wyrzutkiem do śmierci ale nigdy jednym z Was.
12-11-2021 17:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Nie tylko tu i nie tylko z Tobą będę zwalczał wasz system stosunków społecznych lecz wszędzie i z każdym.
>Już nigdy nie zaakceptuje waszego społeczeństwa, mogę być wyrzutkiem do śmierci ale nigdy jednym z Was.

Masz rację! Precz z autorskimi programami nauczania wdrażanymi przez szarleya
Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają

Jak wytrzeźwiejesz to nie dziw się że jesteś sam, zesrałeś się w pijanym amoku i śmierdzisz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Masz rację! Precz z autorskimi programami nauczania wdrażanymi przez szarleya

Szarley może wdrożyć tylko jeden program nauczania, własny, innych programów za innych nauczycieli wdrożyć już nie może. Inni za to mogą to zrobić, stworzyć własne programy i wg nich nauczać.

Chciałbym zobaczyć twoją tolerancję dla nauki tego czego nie uważasz. Znowu poszłaby salwa wyzwisk oczywiście pod pseudonimem.

>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Jak wytrzeźwiejesz to nie dziw się że jesteś sam, zesrałeś się w pijanym amoku i śmierdzisz

Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego ale nich sobie będzie, przy czym musi się znaleźć miejsce dla system alternatywnych.

Rachunkowość, sprawozdania i podatki w bitcoinach i nich któryś z waszych funkcjonariuszy sprubuje podnieść na to swoją rękę.
12-11-2021 19:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

Resztę twojego bełkotu litościwie pomijam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-11-2021 20:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
>Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
>Proste jak windykacja.
>Resztę twojego bełkotu litościwie pomijam

Wg Was coś się Wam należy za to, że zgromadziliście oszczędności pieniężne i robol najemny z hali bez okien powinien Wam to wyświadczyć, ponosząc koszty kolejnych chwilówek nawet do 7500 polskich złotych dla stałych klientów.

Wg mnie z tego tytułu nie należy się Wam nic.

W waszym świecie gdy za Was pracują wasze pieniądze to jest NORMLANE.

W moim świecie to jest CHORE!

W moim świecie oszczędności, które mógłbyś zgromadzić do wysokości wartości swoich opodatkowanych posiadłości, nie przyniosłyby nic, nie zarobiłbyś dzięki nim nawet złamanej godzinki.

Czy widzisz już różnice w naszych NORMALNOŚCIACH?

A teraz możesz już mi wyjaśnić, że świat działa tylko dzięki waszym pożyczkom, bo gdybyście nie pożyczyli i nie zarobili na długach innych ludzi to Armagedon

Powiedz to a ja Ciebie nie posłucham jakbyś w ogóle nic nie powiedział.

Doskonale już znam wasze rozumowanie a już najlepiej wasze głębokie przekonanie, że pozjadaliscie wszystkie rozumy.
12-11-2021 20:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Doskonale już znam wasze rozumowanie
Oczywiście, sam je wymyśliłeś

>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

>Wg Was coś się Wam należy za to, że zgromadziliście oszczędności pieniężne
Tak, należą się te oszczędności. Resztę sobie wymyśliłeś
Akurat w sprawie oszczędności twój bełkot jest najbardziej wewnętrznie sprzeczny do granic psychicznej choroby i nie wyobrażam sobie kogoś, kto by poparł twój postulat konfiskaty oszczędności.

>i robol najemny z hali bez okien powinien Wam to wyświadczyć,
Nie, kretynie, to znów twój chochoł, Jeśli mam oszczędności , to nikt nie musi mi niczego świadczyć, skoro tego nie rozumiesz to żal Soni, po 40-tce będzie już dziedziczną kretynką.
I skończ z tą żałosną demagogią. wiele lat przepracowałem w kopalniach, myślisz, że tam są okna?
Nikt nie uwierzy w to, że pracowałeś przykuty do maszyny bez prawa do wody w dzień po zawale serca w oparach cyjanowodoru.

>W waszym świecie gdy za Was pracują wasze pieniądze to jest NORMLANE.
Znów sobie wymyśliłeś ciulu.
Wyryćkałem ci żonę?
nasikałem do umywalki?

>W moim świecie oszczędności, które mógłbyś zgromadzić
W twoim świecie oszczędności ulegają konfiskacie. Już zapomniałeś własny postulat? Mniej chlej.
Twój świat nie istnieje i nigdy nie zaistnieje. Nikt go nie chce

>A teraz możesz już mi wyjaśnić, że świat działa tylko dzięki waszym pożyczkom,
Nie, mogę, bo nikomu nie pożyczam, znów rzucasz gównem kłamco, podobnie jak z lichwą

>bo gdybyście nie pożyczyli
Nie pożyczam, znów rzucasz gównem na oślep, podobnie jak z bizneklasą do Dubaju

>i nie zarobili na długach innych ludzi
Nie zarabiam na długach kłamco.

>Powiedz to a ja Ciebie nie posłucham jakbyś w ogóle nic nie powiedział.
A dlaczego mam "to" mówić, to twoje wymysły nachlanego jak wieprz debila?

Podasz w końcu adres mamusi zwolenniki jawności, żeby mogła się powiesić ze wstydu po przeczytaniu twojego bełkotu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-11-2021 23:29 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie pożyczam, znów rzucasz gównem na oślep, podobnie jak z bizneklasą do Dubaju

Jak nie pożyczasz skoro sam napisałeś, że pieniądze masz w banku co znaczy, że pożyczyłeś je bankowi, kasy nie masz, masz tylko zapis na kartce, że bank Ci jest winny. On też już nie ma tej kasy, bo pożyczył ją virusowi a ten znowu najemnym robolom w chwilówkach, przez co robole zamiast do szefa po podwyżkę chodzą ze strachu do virusa, oddając mu lwia część wynagrodzenia, obok podatków od pracy i podatków od konsumpcji, żeby twój zapis na kartce, że coś Ci się od banku należy popracował też na Ciebie trochę.

Tym sposobem tylko lichwa ogranicza nieskończoną kreacje jednostek ujemnych i upadek wartości pieniądza.

Ale dlaczego prywatna lichwa ma ograniczać nieskończoną kreacje pieniądza ujemnego a nie właściwie zaprojektowany i powiązany z debetem podatek od własności?

Głupota i chciwość.
Glupoty i niezrozumienia istoty pieniądza jest tyle samo co chciwości.

Wasz system pieniężny jest niesamowicie prymitywny.
13-11-2021 11:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

Odnieś się do tego zamiast rozwadniać temat

>>Nie pożyczam, znów rzucasz gównem na oślep, podobnie jak z bizneklasą do Dubaju
>Jak nie pożyczasz skoro sam napisałeś, że pieniądze masz w banku co znaczy, że pożyczyłeś je
bankowi,

Ty kretynie,
Ty żałosno - śmieszny kretynie, mężu kretynowej i ojcze kretyniątek.
Publikowałeś swój wyciąg z konta bankowegom, czyli sam trzymasz pieniądze w banku a nie w skarpecie, a do innych masz o ti pretensje?

Żałosny hipokryciu

>kasy nie masz, masz tylko zapis na kartce, że bank Ci jest winny.
Ojeeeeeeej, jeszcze trochę i napiszesz, że skoczyłeś ekonomiczne studia

>On też już nie ma tej kasy, bo pożyczył ją virusowi
A tu akurat znow konfabulujesz.
Tak samo jak twoim przykuciem do maszyny

>Tym sposobem tylko lichwa ogranicza nieskończoną kreacje jednostek ujemnych i upadek wartości pieniądza.
A Hyrwiknue ignierwoo bier nyokiii bjjhu ddiiejesh

>Ale dlaczego prywatna lichwa
A to już pytanie do kogoś, kto nie akceptuje zwalaczania lichwy -
Hamerlik napisał: "Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego"
TY nie akceptujesz systemu,w którym lichwa jest nielegalna
więc sam sobie odpowiedz na pytani o lichwę

Robola becz mienia nie stać na wyjazd do sąsiedniego miasta o virusa pytaj jego właścicieli, których stać ma wyjazd do Peru

>Głupota i chciwość.
O tym rozmawiaj z Sonią i starą Hamerlikową

>Glupoty i niezrozumienia istoty pieniądza jest tyle samo co chciwości.
W tobie, tak.

>Wasz system pieniężny jest niesamowicie prymitywny.
Napisał windykator

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-11-2021 12:16 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty żałosno - śmieszny kretynie, mężu kretynowej i ojcze kretyniątek.
>Publikowałeś swój wyciąg z konta bankowegom, czyli sam trzymasz pieniądze w banku a nie w skarpecie, a do innych masz o ti pretensje?
>Żałosny hipokryciu

To że muszę funkcjonować w waszym społeczenstwie nie znaczy, że je akceptuje.

Sprzeciwiam się waszemu i nie mojemu systemowi pieniężnemu oraz waszym sposobom kreacji i emisji pieniądza.

Kiedy tylko powstanie sposobność, żeby się od Was uwolnić w tym zakresie natychmiast to zrobię.
Zrobiliście jednak wiele, żeby nie dało się uwolnić od waszych systemów i żeby pozostać od nich egzystencjalnie zależnym czy tego chcesz czy nie.

Promuję kryptowaluty i będę promował wszystko inne co będzie kwestionować wasz świat zbudowany na utajnionej i nieopodatkowanej własności oraz na lichwiarskim pieniądzu, na przymusowych podatkach od pracy i konsumpcji.
13-11-2021 13:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

Odnieś się do tego zamiast rozwadniać temat

>Sprzeciwiam się waszemu i nie mojemu systemowi pieniężnemu oraz waszym sposobom kreacji i emisji pieniądza.

Dokładnie. "My" uważamy lichwę za przestępstwo, podobnie jak windykację z łamaniem kolan i podobnie jak windykację z eksmisją na bruk

Ty się temu sprzeciwiasz. Już pisałeś

>Kiedy tylko powstanie sposobność, żeby się od Was uwolnić w tym zakresie natychmiast to zrobię.
Nie zrobisz, nie masz jaj

>Zrobiliście jednak wiele, żeby nie dało się uwolnić od waszych systemów i żeby pozostać od nich egzystencjalnie zależnym czy tego chcesz czy nie.
I zjedliśmy nerkę twojej mamie, zawsze o tym zapominasz

Fakt jest taki, że wypominasz mi, że trzymam pieniądze w banku, a sam trzymasz pieniądze w banku. Mamusia nauczyła tej hipokryzji?

Żądałeś ujawnienia numeru telefonu najemnego pracownika, który dorobił się domu... nadal chcesz ten numer, debilciu?

>Promuję kryptowaluty
Nikt ci nie broni, jak użyjesz argumentów zamiast ucieczek chochołów i personalnych ataków, to cię poprę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Nic nie trzymam, bo też nic nie mam poza resztka wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym, po pobraniu ogromnych podatków od pracy i konsumpcji przeznaczonych na dopłaty i dotacje dla prywatnych właścicieli, która pokrywa zaledwie komorne za używanie cudzych rzeczy.

Gdybym zechciał zapis liczbowy na papierze zamiast cyfrowego zapisu na prywatnych dyskach banków o nieznanych mi właścicielach, nikt by się na to nie zgodził.

Przecież na chama wpychacie w objęcia banksterki nie informując nikogo, że pieniądze w prywatnym banku należą do banku i wszystko co masz to zapis cyfrowy, że coś Ci się należy, pozostający pod pełna kontrolą nie wiadomo kogo.

Pokazalem Ci RRSO 819%
i tak się zastanawiam czy pobiegłeś z tym do waszej prokuratury

Od jakiego RRSO zaczyna się u Was lichwa i gdzie szumne 1,5%????

Nie musisz odpwiadac, ja to wszystko rozumiem

Szkoda, że robole biegający za własnym ogonem nie potrafią tego zrozumieć ale też dużo zrobiliscie, żeby zwykly człowiek tego nie rozumiał

www.vivus.pl/

13-11-2021 14:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

Odnieś się do tego zamiast rozwadniać temat

>Sprzeciwiam się waszemu i nie mojemu systemowi pieniężnemu oraz waszym sposobom kreacji i emisji pieniądza.

Dokładnie. "My" uważamy lichwę za przestępstwo, podobnie jak windykację z łamaniem kolan i podobnie jak windykację z eksmisją na bruk

Ty się temu sprzeciwiasz. Już pisałeś

>Nic nie trzymam, bo też nic nie mam poza resztka wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym,
Jesteś albo debilem, albo kłamcą

>Gdybym zechciał zapis liczbowy na papierze zamiast cyfrowego zapisu na prywatnych dyskach banków o nieznanych mi właścicielach, nikt by się na to nie zgodził.
Kłamiesz

>Pokazalem Ci RRSO 819%
No i?
Sonie się z tego utrzymuje?

>Szkoda, że robole biegający za własnym ogonem nie potrafią tego zrozumieć ale
... wakacje w Peru spędzają właściciele vivusa.

CDN

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-11-2021 14:25 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>... wakacje w Peru spędzają właściciele vivusa.

To była nauka i wyzwanie a nie żadne wakacje. Przejdź się po dzielniach limy ale wejdź na wysokość ponad 5000m to zobaczysz jak od tego odpoczniesz.

Nie bawię się w wasze all inclusive, w których nie opuszczacie murów hotelu. Jadam i śpię razem z lokalnymi i na ich poziomie dobrobytu.
13-11-2021 14:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
No i znów ucieczka w brednie i kłamstwa

>To była nauka i wyzwanie a nie żadne wakacje.

Oczywiście

>Przejdź się po dzielniach limy
Bywałem w Ameryce, ale w odróżnieniu od ciebie ja tam PRACOWAŁEM

>ale wejdź na wysokość ponad 5000m to zobaczysz jak od tego odpoczniesz.
Wakacje są do zwiedzania, wypoczywa się na kanapie

Zjedź kiedyś na głębokość 1200 m i PRACUJ, zobaczymy jak wypoczniesz

PRZESTAŃ p*****lIĆ, ŻE POJECHAŁEŚ DO PERU W INNYM CELU NIŻ WAKACJE
Wystarczy twoich kłamstw, że nie stać cię na podróż do sąsiedniego miasta.
Rzygam twoimi kłamstwami i tajemnicami

>Nie bawię się w wasze all inclusive,
.. które sam wymyśliłeś
Jak zwykle debilu

>Jadam i śpię razem z lokalnymi i na ich poziomie dobrobytu.
Pracujesz z nimi?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
CD

>Od jakiego RRSO zaczyna się u Was lichwa i gdzie szumne 1,5%????

Napisałeś kiedyś że kończyłeś ekonomiczny uniwersytet

Kłamcą jesteś,
kłamcą umrzesz
Kłamcą Bóg cię wskrzesi


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>CD
>>Od jakiego RRSO zaczyna się u Was lichwa i gdzie szumne 1,5%????
>Napisałeś kiedyś że kończyłeś ekonomiczny uniwersytet
>Kłamcą jesteś,
>kłamcą umrzesz
>Kłamcą Bóg cię wskrzesi

Aha czyli nie będzie żadnego linku do kredytów od 1,5% na co 100x sie powoływałeś?

Że to takie dobre jest słuszne i zbawienne?
szarley (54911 punktów)
DEBILU!!!!!!!
KŁAMCO!!!!!!

Na jaki procent brałeś kredyt na kupno działki???
Na cytowane przez siebie 819 %

Sam się dowiedz w niemieckich bankach na ile jest hipoteczny kredyt
LENIUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU

Drogę do toalety też ci zalinkować?
Może jeszcze adres mamusi skoro nie pamiętasz?





Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Na cytowane przez siebie 819 %

Aha czyli 819% RRSO to jeszcze nie lichwa, żadnego przestępstwa nie ma i zgodnie z wolą waszego Boga może zrobić wjazd na chatę i przemocą odzyskiwać taki dług, zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne

Tak się zastanawiam skąd pochodzi ta moralność i przypomniały mi się różnie wcielenia diabła.

Brawo dobroczyńcy, nic tylko poddać się waszej władzy a Wy już urządzicie nam życie odpowiednio.

Chętnie też porpacuje z lokalnymi w Peru, praca mi nie straszna. To Ty histeryzujesz, że spełnienie moich postulatów mógłby skrócić twoją emeryturę i czas w którym inni robią a Ciebie a Ty im tylko mówisz czy dobrze czy źle nie kiwajac nawet palcem.
szarley (54911 punktów)
>>Niech żyje lichwa, którą wszyscy potępiają
>Nie akceptuje waszego systemu pieniężnego
Rozumiem. Wg "nas" lichwa jest zła, jest przestępstwem, a ty "naszego" poglądu nie akceptujesz.
Proste jak windykacja.

Odnieś się do tego zamiast rozwadniać temat

>Sprzeciwiam się waszemu i nie mojemu systemowi pieniężnemu oraz waszym sposobom kreacji i emisji pieniądza.

Dokładnie. "My" uważamy lichwę za przestępstwo, podobnie jak windykację z łamaniem kolan i podobnie jak windykację z eksmisją na bruk

Ty się temu sprzeciwiasz. Już pisałeś

>>Na cytowane przez siebie 819 %
>Aha czyli 819% RRSO to jeszcze nie lichwa,

Skończ p*****lić
Dość mam twoich kłamstw chochołów ucieczek i bełkotania najaranego debila
Dość

Przeproś za kłamstwo że kończyłeś ekonomiczne studia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-11-2021 20:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Aha czyli nie będzie żadnego linku do kredytów od 1,5% na co 100x sie powoływałeś?

Proszę bardzo, Panie-Niczego-Nie-Świadomy.
www.landc.co.uk/partners/thisismoney/

APRC stands for Annual Percentage Rate of Charge, and should not be confused with APR. It shows you the total cost of a mortgage, including fees, over the entire term of the loan.

APRC nie należy mylić z RRSO. APRC pokazuje całkowity koszt kredytu hipotecznego, w tym opłaty, przez cały okres kredytowania


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Wasz system nie może przetrwać, nie ma takiej opcji. Musi zostać wyparty przez lepszy model >społeczny i do tego zmierzam.
>Nie tylko tu i nie tylko z Tobą będę zwalczał wasz system stosunków społecznych lecz wszędzie i >z każdym.

Nie masz szans, jeszcze długo otumanieni "demokracją" i "wolności" nie połapią się, że to ściema.
Z telewizorem nie wygrasz. Zauważ, jak i kiedy otumaniono solidarnościowców i jak się to u nich trzyma. Z czasem się im tylko pogarsza. Na łożu śmierci będzie jeszcze pewien, że jest bohaterem.



>Już nigdy nie zaakceptuje waszego społeczeństwa, mogę być wyrzutkiem do śmierci ale nigdy jednym >z Was.

W monolicie dziwaków demokratycznych lud postrzega odszczepieńców jako szpiegów Putina. Chcesz dotrzeć do szarych komórek, otumanionych "demokratów" zadufanych w swojej wielkości??
To jest nierealne. "Demokratyczny" lud ma wyznaczony kierunek i lepiej stój z boku, jak zostanie spuszczony z łańcucha.
Teraz możesz obserwować jak jest otumaniany naród białoruski, przeczytaj obecną ich konstytucję i tą jaką im narzucą po "wyzwoleniu". W obecnej konstytucji mają zapisane, że Białorusini są współwłaścicielami Białorusi. Po "wyzwoleniu" demokratycznie wybrani uchwalą JEDNOMYŚLNIE, że Białoruś jest na sprzedaż. Wyrzekną się tak samo jak my, szacunku do przodków i do ojczyzny. Polak pierwszy po "wyzwoleniu" wystawił ojczyznę na sprzedaż, a dzisiaj wiesza flagi na swoim hotelu robotniczym. Jakaś paranoja, dziwaków bez wiedzy i szacunku.
Chuj, dupa i kamieni kupa.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Szarley, Jacek i inni tu nie wyglądają na otumanionych. Oni znaleźli w tym swój interes a moje postulaty występują przeciw ich interesom, choć wciąż powtarzam, że źle przez nich pojętych.

Bez eksperymentu społecznego nikt mi nie uwierzy. Umysły jadą jak po szynach tylko w jednym kierunku i bez żadnej wizji alternatywy.

Bardzo ciężko mi jest redefiniowac świat, w ktorym wszyscy chcą rządzić i uważają się zawsze za bardziej wartościowych ode mnie. Gdy próbuje ale sam widzisz co z tego wychodzi - tsunami gierek psychologicznych nastawionych na poniżenie, pogarda i nienawiść.

Mimo to zamierzam kontynuować aż kiedyś ten głaz pęknie.
12-11-2021 20:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Szarley, Jacek i inni tu nie wyglądają na otumanionych. Oni znaleźli w tym swój interes a moje postulaty występują przeciw ich interesom, choć wciąż powtarzam, że źle przez nich pojętych.

Oczywiście ten interes sobie wymyśliłeś .

>Bez eksperymentu społecznego nikt mi nie uwierzy.
A do eksperymentu nigdy nie dojdzie, bo autor pomysłu jest zbyt pyszałkowatym leniwym debilem, niezdolnym nawet do myślowego eksperymentu

100-kroć pytany o przykład Płocka .... ucieczka
Pytany o przykład krów, za tysiącznym razem przyznał, że nie ma NIKOGO, kto miałby interes w powszechnej jawności.
(Teraz odczeka kilka tygodni, i wróci drzeć się ujawnijcieeeeeeeeeeeeeee, a potem znów 1000 razy nie zauważy przykładu i będzie ucieczka ucieczka ucieczka ucieczka ucieczka ucieczka )

>Bardzo ciężko mi jest redefiniowac świat,
Wprost przeciwnie, redefiniujesz znakomicie
Ochrona własności = egzekucja mienia
złodziej = jednostka niezgodna
wymaganie prawa = agresja i przemoc
głodzenie zwierząt - przywracanie im wolności
pastwisko = klatka
Organizacja pracy = niewolnictwo
pracodawca = właściciel niewolników
pracownik = niewolnik
najm luksusowego mieszkania z gwarancją nieusuwalności i stałego czynszu = pomieszkiwanie
dochód na poziomie kilkunastu tys zł = nieposiadanie mienia
umowa o pracę = podporządkowanie
dyscyplina pracy = dominacja
policja = urzędnicy szarleya
właściciel domu = złodziej
gruntowy podatek = nieopodatkowana własność
spółdzielcza własność = coś co nie istnieje
miejska kanalizacja = dominacja jednostki
koncentracja majątku = rozproszenie
zdrowie = zawiść
praca = leżenie w sadzie
wczasy w Maroku = bieda
wczasy w Rumunii = nędza
3 = 4
8 godzin = 16 godzin
rolnik = traktorzysta na cudzym
publiczny chodnik = prywatna niedostępna własność
zmiana pracy = zmiana właściciela
działkowa altana = posiadłość
praca = katorga do odwodnienia
ugór = efektywna uprawa
patrzenie jeden drugiemu w portfel = współpraca
chlebuś z szynką = głód
kradzież = nieuznawanie własności
naukowa polemika = agresja
znalezienie błędu = zakrakanie
własność domu = władza nad światem
zapłacenie robotnikom = robienie robotnika w konia
zyskać ją z państwowych dotacji dla właścicieli = kupić za zarobione pieniądze
kredyt = lichwa
luksusowe mieszkanie = niedogrzana piwnica
skarbowy urzędnik = złodziej
pedofil = kochający rodzic
prawo = dominacja
1050 Euro = ponad połowa z 5000 Euro
Osoba naturalna = Ch. wi co to

>w ktorym wszyscy chcą rządzić
Jak wytrzeźwiejesz, to zauważysz, że rządzić chce niewielu. Większość chce spokojnie pracować i spokojnie pracuje, ale najpierw musisz wytrzeźwieć

>i uważają się zawsze za bardziej wartościowych ode mnie.
Kupę gnoju z siebie sam zrobiłeś. Nikt ci w tym nie pomagał. Kłamstwami o rozmówcach udowodniłeś honor psiego chuja, a z tym honorem nie masz wartości większej niż psi chuj. to TWOJA zasługa

>Mimo to zamierzam kontynuować aż kiedyś ten głaz pęknie.
Pęknie. Wystarczy użyć jednego: ARGUMENTU
Użyj choć jednego
Ucieczka nie jest argumentem, chochoł też nie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-11-2021 20:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wyszedłem już z "nielegalnej" pracy na budowie i z pracy
> tymczasowej w hali ale inni tam zostali a ja obiecałem
> sobie, że tego tak nie zostawię.

pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_mesjasza
I nie pitol nam tutaj, że próbujesz pomóc też sobie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
14-11-2021 21:38 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Wyszedłem już z "nielegalnej" pracy na budowie i z pracy
>> tymczasowej w hali ale inni tam zostali a ja obiecałem
>> sobie, że tego tak nie zostawię.

Typowy sposób widzenia lesera, gdzie do pracy fizycznej ma dwie lewe i to drewniane. Inni tam zostali, a on ubrał się płaszcz mesjasza i woli nauczać, bo jedyna czynność gdzie nie potrzeba używać swoich rączek szlachetnych, a i wysiłek do p*****lenia głupot żaden. Tak więc mamy jeszcze jednego wariata, który wierzy, iż uszczęśliwia świat. To jego idee fix i już się nie zmieni.

>pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_mesjasza
>I nie pitol nam tutaj, że próbujesz pomóc też sobie.

Od ilu lat na tym forum mędzi o tym samym? Czy widać jakieś sukcesy w jego misyjnej roli? Czy porwał kogokolwiek na lep niezwykłości jego wypocin szumnie nazwanym modelem? Zapewnia, że będzie robił tak dalej, mimo rzeczowych uwag o stanie jego wiedzy, co przekłada się z czasem na osądzanie stanu jego psychiki, co mnie nie dziwi. Niektórzy forumowicze czują się urażeni taką nieparlamentarną językowo z nim dysputę. Ale to nowi nie znający jeszcze tego namolnego trutnia. Poczekajmy niech on robi tak dalej, to sława jego wyjdzie poza szpalty tego forum. Nie chciałbym takiej sławy. Jemu widać nie zależy by go szanować. Jest niezwykle pokręconym człowiekiem, który przeczy w swoich wypowiedziach sam sobie. Prawdziwy absolwent ekonomii nie pozwoliłby, przez szacunek dla swego wykształcenia, na bezmyślne p*****lenie bredni. On wydział ekonomii na U. Wrocławskim widział tylko na zdjęciach jakie kiedyś raczył zaprezentować. On nawet i licencjatu nie skończył. (Bo nie zna skąd bierze się wartość pieniądza i dlaczego).


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>p*****lenia głupot
>p*****lenie bredni

Juz się przekonałem, że potrzebujecie własnej definicji świata, żeby forsowac własny system wartości, w którym sami zajmujecie miejsce jako wartość najwyższa.

Dlatego bezdyskusyjnie pieniądz musi być towarem i nie może być rozkładem liczbowym określającym hierarchię w stadzie.

Każdy, kto nie chce zostać waszym służącym powinien jednak poddać w wątpliwość wasze definicj i uwzględnić inne, sprzeczne z waszymi.

Co do roli mesjasza to siebie stawiam na pierwszym miejscu a pozostałych dopiero za mną.
27-10-2021 22:06 
 Ocena 1 na 1
j26c (338 punktów)
Dobry wieczór,

> 1. Problem stopu i rozwiązywanie wszystkich problemów przez hardware -
>Powiedz to firmie, która tworzy oprogramowanie dla samolotów na przykład - w Twojej naiwnej wierze tak jest. W rzeczywistości - nie da się niczego udowodnić, można mówić jedynie o gwarancji/rękojmi (assurance), która zależy wyłącznie od stopnia analizy/testów i spełnienia założeń.

Ale złożoność testow gwarancji/rękojmi (assurance), rozumiana jako całokształt tej dyskusji, organizacja tego , podstawy prawne, sprzęt, możliwość realizacji nawet w domu itp) w procesorze jednoukładowym który ma jawny hardware i crossbiblioteki jest zupełnie inna niż MS$ i jakiś zamknięty komputer. Tak jak nauczenie się tego, rozebranie na kawałki, zbudowanie hardware do testowania np. przerwań zewnętrznie itp. I to jest mój punkt wiodący (bez procentów naturalnie) i obronie to raczej (jak za pisanie z TOR mnie A znowu nie wywali).

> Możesz w badaniu bezpieczeństwa założyć, że nigdy nie zaistnieje hazard 2 konkurujących procesów

Możesz mieć jeden proces na procek, bez OS, wyzwalany np. przerwaniem. Dalej mogą być sęki ale znacząco mniejsze. Takie realnie do ogarnięcia w sensownym zakresie.

>Problem jest jak najbardziej ogólny i nie dotyczy tylko wybranych algorytmów typu wszystko minus bitcoin albo tylko wszystko minus open-source.

Tu zgoda.
Ale nie możesz dyskutować (w sensie argumentacji, sensowności itp) tak że zestawiasz sprzęt szyfrujący dla Ambasad z szyfranem po szkoleniu (nie wiem jakie tam jest, zakładam że solidne) ze szczekaczką dla przedszkola sektor raczokowania, piszesz o jakimś Snowdenie (niewiele mnie obchodzi, co to guru czy jak) i jeszcze wykorzystujesz moją totalną nieznajomość Signala, środowiska wykonania, sprzętu i architektury sieci do niego (odrzuciłem go jako jakiekolwiek szyfrowanie już na wstępie kiedyś dawno - to jest parodia a nie szyfrowanie) jako argument. Na stronie tego Signala nie maja nawet sumy kontrolnej przynajmniej z marszu - co to ma być ?

Nie znam Signala, nie zamierzam używać, na potrzeby dyskusji prywatnej dwóch znajomych uważam za wystarczający porządny tekstowy system do Jabbera, zewnętrzny serwer gdzieś z ssl/tls, do tego gnupg na sprzętowym komponencie i porządnie zainstalowany Linux ze sprzętowym firewall z ostrą filtracją na OpenWRT i plikiem (z dskusją i kontem) pod cryptsetup.

> 2. Linker i 'moje nie rozumienie' - program linker domyślnie wiąże się z budowaniem kodu po kompilacji - statycznie. Ewidentnie sobie z tym nie radzisz, bo utknąłeś z moim screenshotem, w którym funkcja printf była właśnie zlinkowana z kodem programisty.

No ja też nie programuje w MS$ i nie używam w dmu od wielu wielu lat. NIe muszę pod
tym programować ani dla przyjemności ani zawodowo. I ?

> o jednak jest znacznie bardziej wiarygodna i transparentna metoda niż Twoja metoda wyroczni- strzlenie z głowy liczby typu 99% dla open source, 0% dla systemu bankowego.

Twój rozmówca strzelił gafę (i się upiera, fakt a Ty się czepiasz.

BTC polegnie na błedzie/złamaniu siłowym algorytmu klucza publicznego. To jest oczywiste i niedyskusyjne nawet jeżeli ktoś (tak jak ja) nie zna dobrze BTC.

Możliwe są też inne podatności np. w postaci węzłów i ich aktualizacji.

Podatności na DDOS (BTC działa na sieci więc jak mnie ktoś w domu ZDOSUJE to co prawda pewnie skończy się resetem czy zablokowaniem pierwszego firewall i spacerkiem do kotłowni celem resetu (a później z psem - trzeba przeczekać atak) i niczym więcej (mikrotik ze swoim zakniętym OS pada łatwo, reszta nie) ale tranzakcji po prostu nie zrobię. Tu jest punkt wiodący.

Hasztag błądzi też totalnie z ignorowaniem zgrożenia od komputerów kwantowych i ogólnie zagrożenia wszystko albo nic w BTC po kompromitacji algorytmów i tu przyznam że jest to dziwne.

Konkurs NIST może mieć podteksty ale wyniki są publiczne, nic tylko testować.
Tych stron co podałem tez nie pisali totalni ignoranci.

Pomijam że w Jabbera albo maila trywialnie wprowadze obecne algorytmy klucza publicznego i te z konkursu jedne w drugie. W BTC tak sie nie da z założenia.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Ale złożoność testow gwarancji/rękojmi (assurance), rozumiana jako całokształt tej dyskusji, organizacja tego , podstawy prawne, sprzęt, możliwość realizacji nawet w domu itp) w procesorze jednoukładowym który ma jawny hardware i crossbiblioteki jest zupełnie inna niż MS$ i jakiś zamknięty komputer. Tak jak nauczenie się tego, rozebranie na kawałki, zbudowanie hardware do testowania np. przerwań zewnętrznie itp. I to jest mój punkt wiodący (bez procentów naturalnie) i obronie to raczej

Ale on Ci powie, że to nie ma żadnego znaczenia, bo i tak się nie znasz i nie masz wiedzy w tym temacie. Dowodem tego będzie niemożliwość zbadania działania skrawka kodu maszynowego pozbawionego informacji o kontekście jego wykonania.

W tej sytuacji lepiej zaufaj ludziom, którzy stworzyli EternalBlue.

Oni się Tobą zaopiekują, bo wiedzą co jest dla Ciebie dobre

>(jak za pisanie z TOR mnie A znowu nie wywali).

To dość dziwne, bo na tym forum używam TORa od momentu rejestracji i nigdy nie miałem żadnych problemów z banowaniem.

Jedyne co zauważyłem, to że niektóre exit-node'y są blokowane w momencie próby publikacji posta i w takiej sytuacji muszę po prostu wybrać inny serwer wyjściowy.

>Hasztag błądzi też totalnie z ignorowaniem zgrożenia od komputerów kwantowych i ogólnie zagrożenia wszystko albo nic w BTC po kompromitacji algorytmów i tu przyznam że jest to dziwne.

Akurat w przypadku BTC jakikolwiek błąd ujawniony na poziomie protokołu może zostać naprawiony, a jego skutki cofnięte poprzez zmianę konsensusu.

.
28-10-2021 17:09 
 Ocena 2 na 2
j26c (338 punktów)
>W tej sytuacji lepiej zaufaj ludziom, którzy stworzyli EternalBlue.
>Oni się Tobą zaopiekują, bo wiedzą co jest dla Ciebie dobre

Nie używałem, nie używam i nie zamierzam używać żadnych walut cyfrowych w rodzaju BTC (chyba że przymuszą, radczej nie za mojego życia, to perspktywa raczej kilkudziesięciu lat jako całokształt). Wszystkie zakupy poza incydentalnymi przelewami robię gotówką papierową pozyskiwaną z okienka w banku (mam po drodze na miejsce parkowania i po pracy nie ma kolejki zazwyczaj Miałem nauczkę z awarią w banku (nie Banku Spółdzielczym) do której sie nie bankierzy przyznali i mimo ze nic mi nie wyparowało to swoje zdanie o bankach mam wyrobione (a od tego momentu ugruntowane).

Łączność z bankiem głownym na zresztą zastrzeżenie wyłącznie do mojego prywatnego stałego IP (w BS tak można) plus logowanie na routerze w chacie i każdej operacji (audit i okolice ) na workstation. Potwierdzenie jest na SMS na komórkę (normalną ! nie szajs smartfon) tak jak każde logowanie. Pewnie nawet jakieś szanse w procesie by były jakby co (o ile do tych groszy warto sie bawić).

Karty bankomatowej nie używam (jak pojadę do Czech kiedyś potencjalnie bo to najbardziej prawdopodobne to sobie po prostu wezmę korony i EU do drugiej kieszeni

PAPIER TO PAPIER.

A odręczny podpis porządnym piórem i atrementem na dobrym papierze to podpis (ale to inny temat). Dopuszczelne warunkowo i do odpowiednich rzeczy jest Open Source & Hardware i koniec.

Więc dla mnie temat BTC to teoria a produkty ala BTC kiepskie i nie warte zachodu.
Tak jak komunikator SIGNAL

>Akurat w przypadku BTC jakikolwiek błąd ujawniony na poziomie protokołu może zostać naprawiony, a jego skutki cofnięte poprzez zmianę konsensusu.

Nie naprawisz bo mam oszczędności w BTC, jest kompromitacja algorytmu, towarzystwo Bitcoin panikuje i przechodzi na BTC2 /$ /EU odpowiednio wcześnie jakoś kombinując i wymieniając toto ze stratą. Ale coś ze sobą zrobią bo się na tym dobrze znają i pilnują rynku. Ja jako że środków BTC używam do incydenalnych zakupów specjalnych (przecież za BTC niewiele kupisz tak na codzień teraz i jeszcze jakiś komputerowe graty do tranzakcji trzeba mieć) to się o tym dowiem po tygodniu czy dwóch albo dalej bo wolałem podziwiać jesień, spacerować i uczyć się IOT a nie logować się na konto BTC. Nie każdy jest specem od bankowości żyjącym z giełdy czy podobnie, nosi po pracy włączoną komórkę z jakimiś FB ostrzeżeniami (jak takie są, nie wiem) i ekscytuje się ile procent urusł kapitał (wirtualny ale zawsze

Kto mi wtedy wymieni moje obecne BTC jak nie dość że panika,algorytm ma dziurę i ktoś naprodukował fałszywek ile wlezie, wartości BTC nie ma żadnej i jeszcze banki takie typowe się zmówiły i nie wymieniają BTC na papier / $ /EU.

Pomijam że ogólnie BTC to typowy przykład banki spekulacyjnej i to upadnie kiedyś bo musi.

Co do reszty.

Podajesz pewność działania / odporność w procentach i to nawet bez żadnych założeń.
Żaden tezt takiego czegoś nie ma.
Nie obronisz tego za Chiny Ludowe i tyle. Jak bym się do błedu przyznał i już.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Podajesz pewność działania / odporność w procentach i to nawet bez żadnych założeń.
>Żaden tezt takiego czegoś nie ma.
>Nie obronisz tego za Chiny Ludowe i tyle.

Czy gdzieś napisałem, że jest to konkretnie 99% ?

(szczerze, gdybym miał zgadywać podałbym wyższą wartość)

Napisałem, że nawet 99% pewności co do uczciwości BTC byłoby i tak znacznie lepsze niż 0% pewności wobec państwowego fiata.

Wiemy, że system finansowy zaprojektowany jest w sposób niekorzystny z punktu widzenia użytkownika (ciągła utrata siły nabywczej jednostki z uwagi na efekt Cantillona). To w zupełności implikuje 0% zaufania co do uczciwości systemu, o którym piszę w drugiej części zdania.

Z drugiej strony mamy BTC z optymalnie zaprojektowaną polityką monetarną (odporną na efekt Cantillona), który teoretycznie może mieć podatność w protokole, ale nikt tej podatności do tej pory nie odkrył. Zamiast 99% możesz wstawić dowolną wartość z przedziału (0%, 100%] i wniosek będzie taki sam.

Domyślam się, że Paolo wiedział o tym bardzo dobrze, ale musiał zrobić unik, a to był jedyny unik, jaki mu pozostał. Ponadto sam wielokrotnie posługiwał się arbitralnymi wyssanymi z palca wartościami jak np. "system na 99.99% ma wiele błędów". Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby się nad tym pochylać i pytać jak wyliczył te procenty, bo po prostu mam lepsze argumenty niż tego typu bicie piany.

>Pomijam że ogólnie BTC to typowy przykład banki spekulacyjnej i to upadnie kiedyś bo musi.

Ok. Krytycy BTC czekający aż "bańka pęknie":



.
29-10-2021 19:49 
 Ocena 2 na 2
j26c (338 punktów)
>Z drugiej strony mamy BTC z optymalnie zaprojektowaną polityką monetarną (odporną na efekt Cantillona), który teoretycznie może mieć podatność w protokole, ale nikt tej podatności do tej pory nie odkrył.

Tego nie wiesz. Drastyczny bład w VMS (umożliwia przejęcie praw admina z poziomu usera) tkwił w nim 40 lat. We wszystkich kolejch wcieleniach. Aż wypłynął publicznie. Podejrzewam że byli tacy co wiedzieli i to dużo wcześniej, może od początku.

> Zamiast 99% możesz wstawić dowolną wartość z przedziału (0%, 100%] i wniosek będzie taki sam.

Nie znam testu bezpieczeństwa dającego wynik w procentach, może są.

>Ok. Krytycy BTC czekający aż "bańka pęknie":

To mi wygląda na pozostałość usera BTC (taki co przywiązuje jakąś metafizyczna wage do pieniedzy i ich pomnażania) który zszedł na zawał w wyniku rozpaczy i utraty sensu życia po tym jak błąd krytyczny wymazał BTC z rzeczywistości albo parę piegów na słońcu zdestabilizowało sieć i zasilanie z podobnym skutkiem.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ok. Krytycy BTC czekający aż "bańka pęknie":
>.

Za wiarą w państwowego fiata stoi wiara w państwowe instytucje. Ludzie nie badają działalności tych instytucji, nie poddają ich publicznej kontroli, tylko ślepo wierzą, że te instytucje są dobre.

Natomiast BTC zrodził się z przekonania, że rządy państwowe zmówiły się z finansjera przeciw zwykłym ludziom.

Mylne przekonanie?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>PAPIER TO PAPIER.

No tak a jeszcze lepiej z mieszkiem złota przez miasto.

Czyli nie skorzystamy z nowych technologii zapisu i transmisji informacji, tylko będziemy znaczyć papierki, bo nikomu nie można zaufac?

Jestem przeciwnikiem zapisu na papierze, czy wręcz wykuwania w kamieniu jak w Biblii skoro zapisu można dokonać w stanach nowoczesnych urządzeń, które w ułamku sekundy można propagować praktycznie na cały świat. Papier to nie papier lecz średniowiecze.

Skoro stowrzylismy system społeczny, w którym nikomu nie wolno ufać, to może zmieńmy system społeczny i stwórzmy w końcu jakieś podstawy do zaufania.

Nie można tkwić w średniowieczu, bo świat jest zły. Trzeba ten świat zmienić i wyjść ze sredniowiecza.
27-09-2021 21:28 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Nie, to właśnie w przypadku państwowych walut wszystko jest nieznane.

W dyskusji nt krytpowalut poruszyłem 2 stosunkowo niezależne tematy:
1. bezpieczeństwo systemu informatycznego i problem ryzyka z tego wynikającego oraz
2. problem ryzyka dla inwestora w kryptowalutę

Jeśli chodzi o inżynierię bezpieczeństwa. Nikt (kompetentny) nie poda liczby typu 99%, ale o systemach bankowych w cywilizowanych państwach coś wiemy (złe i dobre strony). System ma zespół, który go broni. Organizacja zarządza bezpieczeństwem, musi spełniać coraz ostrzejsze standardy i przechodzi audyty. Ich poziom dojrzałości, może nie jest mierzalny, ale jest ustalony i dają dużą rękojmie, że przetrwają atak na poziomie zorganizowanej przestępczości, a nawet przy użyciu prostszych technik dostępnych dla silniejszych przeciwników.
O BTC natomiast wierzymy, że programiści się starają, wiemy, że nie istnieje proces zarządzania bezpieczeństwem oraz niezależna ocena/pomiar tego bezpieczeństwa.
Jak to się przekłada na ryzyko? Jak wielokrotnie wskazywałem, problem bezpieczeństwa oprogramowania ma inną wagę dla systemów bankowych i inną dla kryptowalut. Dla systemów bankowych złamanie systemu bankowego nie niszczy waluty. Dla systemu kryptowalut - przełamanie systemu na poziomie jego sposobu działania anuluje kryptowalutę a na poziomie implementacji może mocno spustoszyć portfele.

Co do ekonomii. Patrząc na BTC , litecoin, cardano, dodgecoin, Krystcoin, Hashcoin itd ... jako na instrument finansowy łatwo wykazać, że można na tym zarobić (widać na wykresie kursów tych walut). Jednak, co również widać na wykresie, ryzyko w przypadku kryptowalut jest symetryczne do szans - można wszystko stracić i to w bardzo krótkim czasie. W przypadku walut silnych państw (USA, EU , JP..) przewidywalność w krótkim i średnim okresie jest znacznie większa, co z jednej strony daje mniejsze ryzyko a z drugiej strony pozwala na użycie tych instrumentów jako pieniądza.

Jaka jest więc konkluzja dla potencjalnego nabywcy BTC:
- nieznane bezpieczeństwo systemu w przypadku BTC prowadzi do dużego ryzyka, nawet egzystencjalnego dla waluty
- kupując BTC można liczyć na wielkie zyski, ale trzeba też być przygotowanym na stratę wszystkiego,
- bez pojawienia się kogoś kto skutecznie bedzie bronil BTC, ta waluta (i inne) nie nadaje się na pieniądz bo biorąc 100 BTC kredyt w 2015, dzisiaj możesz być bankrutem a oferując chleb za 0,0..1 BTC nie wiesz jaką wartość ta kwota będzie miała jutro.

Nie boję się BTC, nie jestem przeciwko BTC ani za - nie mam żadnego sentymentalnego związku z programem komputerowym. Ryzyko nie jest złe ani dobre, jednak inwestor powinien je znać. A Ty zwyczajnie kłamiesz wprowadzając ludzi w błąd na temat zagrożeń.
Dzięki takim osobom jak Ty czy Krystek ktoś może wpłacić oszczędności swojego życia, bo da się nabrać na pseudo-wiedzę manifestowaną jakiś idiotycznymi wartościami i teoriami o odkrywczości 'block chain' z liczbami typu 99%.

Krystek, na szczęście dla potencjalnych ofiar, wypisuje takie nonsensy, że niewielu da się nabrać. Ty, niestety, próbujesz przekonać ludzi wiedzą techniczną na wyższym poziomie, która do pewnego momentu trzyma się kupy i nie-ekspert nie połapie się gdzie zacznasz zmyślać.
To jest smutna część Twojego postu. Poświęciłem więc czas na pisanie czegokolwiek w tym poście właśnie dlatego by ludzi ostrzec i zwrócić uwagę nie-ekspertom na szarlataństwo Twoich wywodów.

Śmieszna część jest taka, że nie dysponując solidną wiedzą, krytykujesz 'system', podważasz pracę naukową kilku już pokoleń informatyków, matematyków czy fizyków, naśmiewasz się z Chińczyków, którzy są w I lidze w technologiach kwantowych, dyskredytujesz SECAN obsadzony czołówką kryptologów amerykańskich, a na koniec bronisz bitcoina i tysięcy innych krytpowalut opierając się na.... pracy naukowej kilku ośrodków badawczych w USA współpracujących z NSA.
Widzisz ironię swojej sytuacji?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Dzięki takim osobom jak Ty czy Krystek ktoś może wpłacić oszczędności swojego życia, bo da się nabrać na pseudo-wiedzę manifestowaną jakiś idiotycznymi wartościami i teoriami o odkrywczości 'block chain' z liczbami typu 99%.

Ty będziesz miał na sumieniu wszystkich tych ludzi, którzy utracą całe swoje oszczędności, trzymając je w polskiej złotówce na bezpiecznym rachunku bankowym z certyfikatem CC.

>Co do ekonomii. Patrząc na BTC , litecoin, cardano, dodgecoin, Krystcoin, Hashcoin itd ... jako na instrument finansowy łatwo wykazać, że można na tym zarobić (widać na wykresie kursów tych walut). Jednak, co również widać na wykresie, ryzyko w przypadku kryptowalut jest symetryczne do szans - można wszystko stracić i to w bardzo krótkim czasie.

>[...]

>Krystek, na szczęście dla potencjalnych ofiar, wypisuje takie nonsensy, że niewielu da się nabrać. Ty, niestety, próbujesz przekonać ludzi wiedzą techniczną na wyższym poziomie, która do pewnego momentu trzyma się kupy i nie-ekspert nie połapie się gdzie zacznasz zmyślać.
>To jest smutna część Twojego postu. Poświęciłem więc czas na pisanie czegokolwiek w tym poście właśnie dlatego by ludzi ostrzec i zwrócić uwagę nie-ekspertom na szarlataństwo Twoich wywodów.

Nigdy nie broniłem żadnych kryptowalut poza bitcoinem.

Pisałem, że pozostałe kryptowaluty to w znakomitej większości sabotaż lub oszustwo na skalę podobną do walut fiducjarnych.

Zalecam postronnym czytelnikom nie ufać niczemu poza bitcoinem.

Sam posiadam większą część oszczędności w BTC i jestem spokojny (pozostałą część w złocie i w euro).

Gdybym to co mam w BTC, trzymał w polskiej złotówce, oczu bym w nocy nie zmrużył.

A tak, spokojnie patrzę na rozpędzającą się hiperinflacje i słucham Wind of Change:

www.youtube.com/watch?v=12l5sxmoIoY

Niegdyś towarzyszyła upadkowi komunizmu, dzisiaj towarzyszy mi podczas zbliżającego się upadku walut rządowych.

.
29-09-2021 01:17 
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Ty będziesz miał na sumieniu wszystkich tych ludzi, którzy utracą całe swoje oszczędności, trzymając je w polskiej złotówce na bezpiecznym rachunku bankowym z certyfikatem CC.

Ja nie promuję PLN , USD, EUR czy BTC. Przedstawiam ryzyko i szanse. Znając je - każdy sam podejmie decyzje w oparciu o własną kalkulację - dla Elona Muska 10mln USD nie niesie tego samego ryzyka co dla Janka Kowalskiego.

To jest fair w przeciwieństwie do zmyślonych liczb typu 99% vs 0%.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ty będziesz miał na sumieniu wszystkich tych ludzi, którzy utracą całe swoje oszczędności, trzymając je w polskiej złotówce na bezpiecznym rachunku bankowym z certyfikatem CC.
>Ja nie promuję PLN , USD, EUR czy BTC. Przedstawiam ryzyko i szanse. Znając je - każdy sam podejmie decyzje w oparciu o własną kalkulację - dla Elona Muska 10mln USD nie niesie tego samego ryzyka co dla Janka Kowalskiego.
>To jest fair w przeciwieństwie do zmyślonych liczb typu 99% vs 0%.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

I to jest teoretyczna "analiza wiarygodności państwowego pieniądza".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I to jest teoretyczna "analiza wiarygodności państwowego pieniądza".

Jaki on państwowy skoro lichwa jest prywatna?

Państwo ściąga tylko wyrażone w nim długi z is a użyciem przemocy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
www.finans(*)ych-oraz-oplaty-prolongacyjnej
Ja byk stoi: stawka odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych.
Podatki płaci się państwu. Innymi słowy: państwo pobiera opłatę od zaległości względem państwa.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2021 09:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Nigdy nie broniłem żadnych kryptowalut poza bitcoinem.
>Zalecam postronnym czytelnikom nie ufać niczemu poza bitcoinem.

Sam napisałeś,że podstawą siły pieniądza jest zaufanie do niego
Nie ma mechanizmu zabezpieczającego przed niemal natychmiastowym upadkiem zaufania do BTC. Zgadzam się, że mechanizmy zabezpieczające przed spadkiem wartości klasycznych walut są mocno niedoskonałe, ale nie spodziewam się że Euro w kilka dni stanie się martwym zapisem

>Sam posiadam większą część oszczędności w BTC i jestem spokojny (pozostałą część w złocie i w euro).
>Gdybym to co mam w BTC, trzymał w polskiej złotówce, oczu bym w nocy nie zmrużył.
Po trzech nicach zasnąłbyś na stojąco

>A tak, spokojnie patrzę na rozpędzającą się hiperinflacje
Do hiperinflacji to jednak jeszcze dość daleko

>dzisiaj towarzyszy mi podczas zbliżającego się upadku walut rządowych.
Brzmi jak religijne proroctwo

Wskaż MECHANIZM zapobiegający szybkiemu spadkowi zaufania do BTC
Śpisz spokojnie, a co zrobisz, kiedy rano się zbudzisz i okaże się, że ktoś o północy puścił plotę podważającą to zaufanie i nagle nikt nie chce zamieniać BTC nawet na rupie?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Sam napisałeś,że podstawą siły pieniądza jest zaufanie do niego
>Nie ma mechanizmu zabezpieczającego przed niemal natychmiastowym upadkiem zaufania do BTC. Zgadzam się, że mechanizmy zabezpieczające przed spadkiem wartości >klasycznych walut są mocno niedoskonałe, ale nie spodziewam się że Euro w kilka dni stanie się martwym zapisem

Więc pytam po raz setny. Jakim realnym mechanizmem dysponuje państwo, który mógłby podtrzymać zaufanie do waluty? Co państwo planuje zrobić, gdy ludzie przestaną chcieć pracować w zamian za państwową walutę?

Zamierzacie przywrócić przymus pracy? Przecież podobno komunizm się już skończył i obywatele są wolnymi ludźmi. A jeśli nawet, jakim mechanizmem dysponujecie, aby wymusić na obywatelach posłuszeństwo, gdy powszechna wiara w wartość państwowego pieniądza upadnie (również wśród kadr wojska i policji, które nie będą dla was pracować, gdy za wasz pieniądz nie kupią chleba)?

Patrz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,829936#w830080

Ja mam zaufanie do waluty, gdy mogę ją wymienić u innych ludzi na ich prace i inne dobra o realnej wartości. Oddolna akceptacja społeczeństwa ma tutaj realne znaczenie, a nie tłusta twarz Glapińskiego pokazywana naiwniakom w reklamach NBP.

>Wskaż MECHANIZM zapobiegający szybkiemu spadkowi zaufania do BTC

Mechanizm dodatniego sprzężenia zwrotnego utrzymuje wartość każdej waluty, która już się upowszechniła, ponieważ zdecydowana większość ludzi chce ją przyjmować, aby móc rozliczać się z innymi.

Jest absurdalnie mało prawdopodobne, że każdy z milionów nagle zacznie postępować nieracjonalnie i odmówi akceptacji powszechnie przyjętej waluty.

W przypadku walut państwowych dodatnie sprzężenie zwrotne również ma zastosowanie (przynajmniej tak długo jak jest w stanie w decydującym stopniu równoważyć efekty przekrętów klasy panującej, kontrolującej bazę monetarną).

.
szarley (54911 punktów)
>>Sam napisałeś,że podstawą siły pieniądza jest zaufanie do niego
>>Nie ma mechanizmu zabezpieczającego przed niemal natychmiastowym upadkiem zaufania do BTC. Zgadzam się, że mechanizmy zabezpieczające przed spadkiem wartości >klasycznych walut są mocno niedoskonałe, ale nie spodziewam się że Euro w kilka dni stanie się martwym zapisem
>Więc pytam po raz setny. Jakim realnym mechanizmem dysponuje państwo, który mógłby podtrzymać zaufanie do waluty?

1 Stopami baku emisyjnego
2 rezerwami złota i obcych walut,
3 pomocą Banku światowego i MFW,
4 w ostateczności regulacjami obrotem obcymi walutami

>Zamierzacie ...
Nie krystkoń, ja niczego nie zamierzam

>przywrócić przymus pracy?
Przymusem pracy jest głód. W bardziej finezyjnej formie nazywa się "potrzeba zaspokojenia materialnych potrzeb"

>Przecież podobno komunizm się już skończył i obywatele są wolnymi ludźmi. A jeśli nawet, jakim mechanizmem dysponujecie, aby wymusić na obywatelach posłuszeństwo, gdy powszechna wiara w wartość państwowego pieniądza upadnie (również wśród kadr wojska i policji, które nie będą dla was pracować, gdy za wasz pieniądz nie kupią chleba)?

5 doświadczeniem, nie słyszałem o walucie, która by tak straciła zaufanie, że chleba nie można kupić, (chyba że młynarki w styczniu 1945)

>Ja mam zaufanie do waluty, gdy mogę ją wymienić u innych ludzi na ich prace i inne dobra o realnej wartości.

(I teraz ja zapytam o mechanizm podtrzymujący zaufanie do tej waluty )

>Oddolna akceptacja społeczeństwa
Co, jeśli ktoś poruszy lawinę braku zaufania
A brak zaufania ma efekt śnieżnej kuli. Zawsze.

>Mechanizm dodatniego sprzężenia zwrotnego utrzymuje wartość każdej waluty, która już się upowszechniła, ponieważ zdecydowana większość ludzi chce ją przyjmować, aby móc rozliczać się z innymi.
Zdecydowana większość czyli ok 20 000 000 Polaków?

>Jest absurdalnie mało prawdopodobne, że każdy z milionów nagle zacznie postępować nieracjonalnie i odmówi akceptacji powszechnie przyjętej waluty.
To przyjrzyj się "racjonalnemu zachowaniu" giełdowych graczy. Kiedy akcje lecą w dół, to zajedno dobrych i złych spółek

6. :
>W przypadku walut państwowych dodatnie sprzężenie zwrotne również ma zastosowanie (przynajmniej tak długo jak jest w stanie w decydującym stopniu równoważyć efekty przekrętów klasy panującej, kontrolującej bazę monetarną).
>.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Więc pytam po raz setny. Jakim realnym mechanizmem dysponuje państwo, który mógłby podtrzymać >zaufanie do waluty? Co państwo planuje zrobić, gdy ludzie przestaną chcieć pracować w zamian za >państwową walutę?
>Zamierzacie przywrócić przymus pracy? Przecież podobno komunizm się już skończył i obywatele są >wolnymi ludźmi. A jeśli nawet, jakim mechanizmem dysponujecie, aby wymusić na obywatelach posłuszeństwo, gdy powszechna wiara w wartość państwowego pieniądza upadnie (również wśród kadr >wojska i policji, które nie będą dla was pracować, gdy za wasz pieniądz nie kupią chleba)?

Ludzie wolni nie są ponumerowani, jeżeli ktoś nadał ci numer to straciłeś automatycznie wolność. W komunizmie to władza głównie dawała pracę, społeczeństwo było wyrównane materialnie i zdolne do łączenia się i stawiania oporu. W rolnictwie pracowało 5O% ludzi i był wolny rynek żywności.
Komunistyczna władza wywodziła się z ludzi prostych, oni nie znali się propagandzie i psychologii tłumu.
W "demokracji" społeczeństwo zostało zatomizowane a obywatele ponumerowani, opodatkowani, zadłużeni i nastąpiła dysproporcja majątkowa. Demokratyczna władza uderza w robotnika poprzez pracodawcę. Pracodawca jest jak karbowy, władza zaciska mu pętlę na szyi a on, żeby przetrwać musi dusić roboli. Demokratyczna władza to już jest najwyższa półka ze znajomości i stosowania propagandy i psychologii tłumu.
Demokratyczna władza teraz inflacją czyści ludziom portfele, najpierw rozdawali kasę a teraz ją odbierają. I tak w kółko. Ludzie się przed tym bronią kupując nieruchomości i przedmioty aby tylko się pozbyć papieru fiducjarnego. W tym galimatiasie najlepiej żyje się cwaniakom.

j25_dust_ (12 punktów)
Dobry wieczór,

Ciekawe czy to na liste wejdzie

>Nigdzie nie twierdziłem, że jestem fizykiem czy, że umiem rozwiązać problemy w stabilności czy korekcji błędów i innych wyzwań stojących przed komputerami kwantowymi, albo że rozumiem czy umiem skorygować błędy chińskich naukowców. Przeciwnie zaznaczałem, że NIE JESTEM FIZYKIEM i NIE WIEM czy komputer powstanie/ kiedy będzie użyteczny.

Link do open source biblioykli kryptograficznej zabezpieczonej przed dużą mocą obliczeniową itp. metodach kryptoanalizy polecam, ciekawe.

openquantumsafe.org/

A tu masz konkurs NIST (3 runda) na algorytmy odporniejsze niż obecne na potencjalne zagrożenia komputerów kwantowych

csrc.nist.(*)l=pl&_x_tr_pto=ajax,se,elem,sc

Komputer kwantowy to jest chyba kwestia przyszłości ale dane masz już teraz, niektóre mają ważność dziesiątki lat i to już jest rozważane na poważnie.

>Co więcej,
>Komputer kwantowy jest niuansem, związanym z bezpieczeństwem niektórych wersji oprogramowania pt Bitcoin czy Ethereum, Litecoin, Cardano, .... Krystkon, Waluta 1.000, .... Waluta 10.000

Nie tylko (ssh, ssl, /etc).
Bitcony są ciężkie do naprawy bo (o ile toto rozumiem, totalnie mnie nie interesują) bo
jest tam uzywana jedna grupa algorytmów i to mało finezyjnych i kompromitacja takowych
zawala całość BTC. Pomijam że ot sieć węzłów (coś jak TOR) i trzeba wymusić (a większość co stawia węzły pewnie traktuje pewnie BTC jako zabawę, ja tez jakieś grosze przeliczeniowo kiedys wykopałem a dokładniej prkatykanci) upgrade globalnie.

>W tym temacie, podałem Ci argumenty, na które odpowiadałeś papką typu niezrozumienie działania oprogramowania (naiwne, zakończone niepowodzeniem próby analizy zdesassemblowanego kodu 1 lini w C), błędne przekonanie o magicznym bezpieczeństwie open-source,

Tego o kodzie to nie rozumiem o co chodzi ale do analizy np. programem radare czy podobnym to trzeba mieć też środowisko wykonania, procesor, co to za notacja itp.
I nie rozumiem po co sie męczyć skoro masz źródło w Ansi C.

Bezpieczeństwo OS ma bardzo wiele aspektów ale przewaga modelu OS nad oprogramowaniem zamkniętym zwłaszcza w aspletach backdorów jest druzgocząca. Pomijam sposób tworzenia kodu i resztę.

Co do hardware (było gdzieś wcześniej) to tu masz np. płyty z otwartym sprzętem (i to nie jakoś koszmarnie drogie jak dla bankierów a stanieją na pewno).

www.raptorcs.com/TALOSII/

To bardziej do cyfry, gdzieś tam wcześniej chlapnął bzdurę że starsze płyty X86_32 nie mają błędów klasy spectre itp. Ja zadałem sobie trud przniesienia starszego grata (okolice 2004) z kotłowni

> czy banały typu 'program jest naprawiany' (tak jakby tylko BTC był naprawiany a reszta tysięcy hackowanych codziennie systemów nie była).
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Tego o kodzie to nie rozumiem o co chodzi ale do analizy np. programem radare czy podobnym to trzeba mieć też środowisko wykonania, procesor, co to za notacja itp.
>I nie rozumiem po co sie męczyć skoro masz źródło w Ansi C.
>Bezpieczeństwo OS ma bardzo wiele aspektów ale przewaga modelu OS nad oprogramowaniem zamkniętym zwłaszcza w aspletach backdorów jest druzgocząca. Pomijam sposób tworzenia kodu i resztę.

Według Paolo trudność analizy skompilowanego kodu wykonywalnego jest argumentem przeciwko OpenSource.



Polecam nie zagłębiać się z nim w dyskusje, bo to walenie głową w mur.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Według Paolo trudność analizy skompilowanego kodu wykonywalnego jest argumentem przeciwko OpenSource.

Myślę, że interpretujesz moje wypowiedzi tak samo poprawie jak oceniasz problem bezpieczeństwa.
Paolo Monstro twierdzi, że się nie da wykazać, ale Ty wolisz myśleć, że Paolo Monstro 'jest przeciwko OpenSource'?

Nie sądzisz, że wypowiadanie kategorycznych stwierdzeń nt produktu, którego nie jesteś w stanie ocenić, i który nie był oceniony przez niezależny zespół jak na przykład laboratorium Common Criteria jest po prostu kłamstwem? Czy nie uczciwiej dla użytkowników byłoby powiedzenie im prawdy:
Cytat:
jak silny musi być przeciwnik by przełamać bezpieczeństwo BTC? Nie wiadomo
?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Nie sądzisz, że wypowiadanie kategorycznych stwierdzeń nt produktu, którego nie jesteś w stanie ocenić, i który nie był oceniony przez niezależny zespół jak na przykład laboratorium Common Criteria jest po prostu kłamstwem?

Odkładając już na bok kwestie, jak bardzo można temu zaufać.

Jeśli chcesz, możesz stosować portfel sprzętowy, który posiada certyfikat Common Criteria. Jest to Twoja suwerenna decyzja. To samo dotyczy sprzętu, na którym uruchomiony został np. Twój prywatny węzeł. Natomiast sam BTC takiej certyfikacji nawet nie podlega, ponieważ nie ma ona zastosowania do algorytmów czy protokołów samych w sobie.

.
22-09-2021 00:37 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Nie sądzisz, że wypowiadanie kategorycznych stwierdzeń nt produktu, którego nie jesteś w stanie ocenić, i który nie był oceniony przez niezależny zespół jak na przykład laboratorium Common Criteria jest po prostu kłamstwem?
>Odkładając już na bok kwestie, jak bardzo można temu zaufać.
>Jeśli chcesz, możesz stosować portfel sprzętowy, który posiada certyfikat Common Criteria. Jest to Twoja suwerenna decyzja. To samo dotyczy sprzętu, na którym uruchomiony został np. Twój prywatny węzeł. Natomiast sam BTC takiej certyfikacji nawet nie podlega, ponieważ nie ma ona zastosowania do algorytmów czy protokołów samych w sobie.
>.
Każdy system może być poddany ocenie Common Criteria, o ile ktoś (ten super zespół, o którym piszesz na przykład) stworzy odpowiedni profil. To prawda, że Common Criteria nie ocenia krytografii, bo jest to problem na tyle trudny intelektualnie i wrażliwy politycznie/militarinie, że żadne państwo nie chce niczego gwarantować/robić komuś prezentów. Zostaje nam Snowden jako gwarancja? (on się nie zna kurcze, ale ma Twittera)

Gdyby ktoś stworzył profil i zasponsorował ocenę to przynajmniej dawałoby jakąś gwarancje, że o ile kryptografia jest OK, system robi to co obiecuje profil.
Obawiam się, jednak, że profil by był na tyle restrykcyjny, że zdecydowana większość użytkowników nie umiałoby uruchomić bezpiecznej wersji BTC.
Ale to by oznaczało, że większość 'jedzie na słabiutkim systemie' czego nie chcemy przecież wiedzieć? Bo wiadomo 99+% bezpieczeństwa bo open-source, najlepsi programiści?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Obawiam się, jednak, że profil by był na tyle restrykcyjny, że zdecydowana większość użytkowników nie umiałoby uruchomić bezpiecznej wersji BTC.

Skoro można produkować portfele sprzętowe z certyfikatami Common Criteria (do samodzielnego zastosowania przez końcowego użytkownika), można również wyprodukować gotowe urządzenie działające jako pełen węzeł.

Osobiście nie ufałbym takim rozwiązaniom (podobnie jak nie ufam portfelom sprzętowym z certyfikatami CC), bo według mnie ryzyko wprowadzenia backdoora w specyficzne urządzenie wyprodukowane w wiadomym celu jest zdecydowanie większe niż ryzyko obecności skutecznego backdoora w układach o uniwersalnym zastosowaniu (które pochodzą od różnych dostawców nieznających kontekstu ich przyszłego wykorzystania i współdziałania).

Jeżeli mówimy o sprzętowej implementacji, Twoje zarzuty mogą mieć zastosowanie do systemów centralnych i monolitycznych. W BTC skompromitowanie jednego węzła sieci może mieć najwyżej negatywne konsekwencje dla jego właściciela, ale nie dla sieci jako całości. Już nie mówiąc o tym, że węzły uruchamiane są na wielu różnych platformach i architekturach, co zmniejsza ryzyko wystąpienia skorelowanych błędów do jakiś absurdalnie niewielkich wartości.

.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Bezpieczeństwo OS ma bardzo wiele aspektów ale przewaga modelu OS nad oprogramowaniem zamkniętym zwłaszcza w aspletach backdorów jest druzgocząca.

Hm, który konkretnie system open-source masz na myśli, i który kod zamknięty?
Np. uważasz, że bezpieczeństwo tego zamkniętego (włącznie z systemem operacyjnym) produktu: www.ia.nato.int/niapc/Product/TCE-671_355
jest gorsze od tego open-source, rekomendowanego przez Snowdena: Signal ?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Definicja "kwantowej supremacji" jest bardzo ogólna, nie odnosi się do żadnego znanego z informatyki ściśle określonego problemu.
>>>Mylisz się. Odnosi się do całej klasy problemów, które są ze sobą połączone.
>>Ty się mylisz.
>>Kwantowa supremacja oznacza rozwiązanie problemu, którego komputer klasyczny nie jest w stanie rozwiązać w rozsądnym czasie. Tak przynajmniej wynika z definicji w artykule, do którego linkujesz.
>>Zgodnie z definicją nie musi to być problem, do którego redukuje się NP, tylko dowolnie wybrany problem. No to wybierzmy: obliczenie stanu końcowego układu zachowującego się chaotycznie.
>>Teraz do osiągnięcia supremacji wystarczy prostokątna komórka gazowa, w której zachodzi zjawisko konwekcji termicznej.
>...
>>To pokazuje, że kwantowa supremacja jest tylko pustym frazesem, który nic nie mówi o realnym postępie w zakresie rozwiązywania kluczowych problemów matematycznych, na których trudności opiera się kryptografia asymetryczna. Jeżeli w tę definicję wpada nawet komórka z gazem lub butelka z wodą, czego to ma dowodzić? Niczego ten slogan nie mówi.
>Jak przeczytasz uważniej artykuł to zauważysz, że Quantum Supremacy dotyczy programowalnych maszyn i problemów obliczeniowych. Wszystkie te problemy łączy fakt, że są trudne obliczeniowo dla algorytmów na komputer liniowy.
>Co więcej obserwacja zjawiska nie jest tożsama z jego przewidzeniem dzięki obliczeniom. Rzucenie kamieniem i sprawdzenie jak daleko i w jakim czasie doleci nie jest implementacją komputera kwantowego, ani nie jest obliczeniem tylko .... obserwacją. Oblicza się właśne dlatego, że nie wszystko chcemy lub możemy obserwować.
>Gdy nie udaje Ci się wykazać, że nie istnieje komputer kwantowy, to w naiwny sposób próbujesz wykazać, że komputerem kwantowym jest każde zjawisko fizyczne, a Quantum Supermacy można uzyskać używając termometru - sprawdzę jaka jest jutro temperatura i mam Quantum Supremacy, bo wyliczenia temperatury z bardzo dużą dokładnością na 24h są aktualnie problemem zbyt złożonym by to wyliczyć.
>Ta taktyka zadziała może na youtube, ale nie tutaj - dowodzi tylko, że wierzysz i nie chcesz znać faktów.
>Co do problemu z przewidywalnością wartości,
>komputer kwantowy jest tylko przykładem, że odpowiednio silna grupa fizyków może pewnego dnia obalić lub zachwiać, niektórymi kryptowalutami. Stało się tak dlatego, że programiści tworzący te kryptowaluty popełnili błąd projektowy i wybrali podatne na łamanie komputerem kwantowym algorytmy, albo popełnili błąd w wymaganiach i nie zakładali, że kryptowaluta będzie używana dostatecznie długo, by doczekać komputera kwantowego. To nie oznacza, że są głupi, po prostu nie na tyle silnego zespołu by to ogarnąć. Prawdopodobnie popełnili jeszcze wiele innych błędów projektowych, a na pewno popełnili błędy w implementacji.
>Odpowiednio silna grupa hackerów może zniszczyć każdy system kryptowaluty (każdy system ma błędy) atakując dostatecznie dużą liczbę użytkowników itd ... Wystarczy jeden medialny facet na Twitterze by zmienić kurs.
>Słabość tych kryptowalut, za którymi nikt silny nie stoi bierze się wprost z tego, że nikt za nimi nie stoi, nikt ich nie obroni przed niekoniecznie nawet poteżnym przeciwnikiem. Forma pieniądza nie ma żadnego znaczenia. To, że miliony naiwniaków myślą, że kupują technologię block-chain (która jest buzzwordem na teorie wymyślone ponad 40lat temu) i w tym leży jakaś magiczna siła i wartość, nie czyni jeszcze formy treścią. Pieniądz fiducjarny też bywa implementowany w formie cyfrowej - zazwyczaj też przy użyciu kryptografii asymetrycznej, ale nadal to państwo za nim stojące a nie technologia daje zaufanie do niego. Pieniądz fiducjarny nie jest 100% pewny, ale nadal wielokrotnie bardziej przewidywalny niż kryptowaluty.
>Myślisz, że gdy Elon Musk powie, że sprzedaje wszystkie dolary albo zbuduje drukarę dolarów to zachwieje to kursem dolara?
>Zastanów się też ile z tysięcy kryptowalut, które powstają niemal każdego dnia będzie istniało na rynku za 10, 20 lat?
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

To nie żadna naukowa analiza tylko zwykły manifest polityczny. Jak już pisałem Paolo Monstro staje w obronie istniejącego sektora finansowego, broni interesow swoich i swoich kolesi manipulując przekonaniami innych ludzi.

Wyobraźmy sobie bramki logiczne operujące na wielu stanach 10 zamiast 2, o tym mówi Paolo Monstro. Czy istnienie takich bramek podważa istnienie implikacji matematycznej powołując do życia implikacje odwrotną?

Paolo Monstro prezentuje jakieś fantazje naprzeciw realnego świata a wszystko po to, żeby bronić istniejący system pieniężny i zapewne swoje źródło utrzymania i utrzymania swoich kolesi.

Co gorsza przypuszcam, że jest związany z jakąś państwową uczelnią i szerzenie tych fantazji, która mają wprowadzić w błąd i oszukać, finanswoane jest z przymusowych podatków od pracy i konsumpcji egzekwowanych przez państwowych funkcjonariuszy pod groźbą kary od biedoty bez mienia.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Co gorsza przypuszcam, że jest związany z jakąś państwową uczelnią i szerzenie tych fantazji, >która mają wprowadzić w błąd i oszukać, finanswoane jest z przymusowych podatków od pracy i >konsumpcji egzekwowanych przez państwowych funkcjonariuszy pod groźbą kary od biedoty bez >mienia.

Urzędy skarbowe zgodnie z przepisami wykorzystują pracodawców do ściągania haraczu z roboli i kupujących nic za to im nie płacąc. Zarówno robol jak i kupujący jest pozbawiany świadomości ile ktoś za niego musi zapłacić podatków.
Reżim państwowy obciąża odpowiedzialnością finansową osoby mające dobytek materialny. Robole wbrew pozorom nie są głupi, gdyby musieli płacić haracz, od razu by się okazało, że go nie będą płacić a komornik nie ma im nic do zabrania. Człowiek zdobywając dobra materialne sam staje się niewolnikiem. Im więcej ma bogactw tym mniej ma wolności i szacunku u "demokratycznych" władz i roboli.
Z tego wynika, że człowiek ma najwięcej wolności w systemie w którym wszystko jest państwowe.
Żyje sobie beztrosko i ma pretensje, że mu państwo za mało dało. Nic mu nie smakuje i pasuje do wizji świata, jaka mu się od tego lenistwa zrodziła w szarych komórkach.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Z tego wynika, że człowiek ma najwięcej wolności w systemie w którym wszystko jest państwowe.
>Żyje sobie beztrosko i ma pretensje, że mu państwo za mało dało. Nic mu nie smakuje i pasuje do wizji świata, jaka mu się od tego lenistwa zrodziła w szarych komórkach.

W moim modelu tylko właściciele płacą podatki, okreslane w jawnej demokracji bezpośredniej, z czego lwia część stanowi dochód podatkowy osób bez mienia obok ich wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym a pozostała część to dochód skarbu państwa, o wydatkach którego decydują wyłącznie ci, którzy podatki zapłacili i tylko w takim wymiarze w jakim ten podatek zapłacili. Najemny robol bez mienia uzyskujący dochód podatkowy w żadnym wymiarze nie decyduje od wydatkach skarbu państwa, jako że żadnego podatku nie zapłacił ale podatek uzyskał.

Wciąż powracasz do tematu ludzi mądrych o wysokiej kulturze, finansujących rozwój nauki, kultury, sztuki sugerując, że oni powinni wszystki posiadać a reszta powinna być u nich w pracy najemnej. Problem w tym, że nie wierzę, żeby taki człowiek mógł wykształcić się bez kontroli ze stony podwladnych. Ty zdaje się wierzysz, że to geny, że tacy ludzie rodzą się ot tacy już ale ja w to nie wierzę. Sądzę, że oni stają się tacy pod wpływem środowiska społecznego a w tym panujących norm społecznych.

Kategorycznie sprzeciwiam się przymusowej egzekucji utajnionej i nieopodatkowanej własności, nawet gdyby ta miała być w posiadaniu Jezusa Chrystusa. Nie wierzę w żadnych lepszych ludzi z urodzenia ale wierzę, że można stać się kimś lepszym w odpowiednich warunkach.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
> Ty zdaje się wierzysz, że to geny, że tacy ludzie rodzą się ot tacy już ale ja w to nie wierzę. >Sądzę, że oni stają się tacy pod wpływem środowiska społecznego a w tym panujących norm >społecznych.

Znowu jakieś urojenia dla poparcia swoich wizji.
Pisałem, że doborem genetycznym możemy jedynie wpływać na cechy fizyczne potomstwa a nie uzyskamy w ten sposób geniuszy.
Pisałem też, że tradycyjne społeczeństwa były oparte na PIONOWYM podziale pomiędzy mądrymi a głupimi. Obecnie krwawo wprowadza się POZIOMY podział pomiędzy głupimi a mądrymi.
Demokracja to jest poziomy podział pomiędzy głupimi a mądrymi. W poziomym systemie mądry by wypłynąć na wierzch musi się przebić przez obślizły motłoch. Po latach przebijania się, tak się oblepi śmierdzącym śluzem, który lasuje umysły nawet najwybitniejszym geniuszom, że jak wystawi głowę nad powierzchnię, to nie będzie wiedział co chciał powiedzieć.
W demokracji głos jednego mądrego nie ma żadnego znaczenia. Motłoch czerpie natchnienie z telewizora. Telewizor stał się Bogiem. Teraz trwa walka kto będzie właścicielem telewizyjnego Boga. Telewizyjny Bóg może być tylko jeden. Łatwo można stworzyć kolejnych telewizyjnych Bogów ale widać, że pierwszego przykazania Jahwe, każdy boi się złamać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pisałem też, że tradycyjne społeczeństwa były oparte na PIONOWYM podziale pomiędzy mądrymi a głupimi. Obecnie krwawo wprowadza się POZIOMY podział pomiędzy głupimi a mądrymi.

Twoje wzdychanie do tych minionych podziałów społecznych przypomina mi opowiadanie "Zmierzch"

pl.m.wikipedia.org/wiki/Zmierzch_(opowiadanie)

Czytałeś?

Kojarzy mi się z przymieraniem biedoty z głodu w związku z tym, żeby Pan mógł pochwalić się nową figura ze złota.

W moim świecie niezależnie od tego czy jesteś mądry czy głupi, czy pachnący i suchy czy śmierdzący i oslizgly, czy piękny czy brzydki jeżeli podejmiesz się przymusowej egzekucji utajnionej i nieopdodatkowanej własności lub innych do tego uprawnisz to stajesz się bandytą i jak bandyta zostaniesz potraktowany.

To samo dotyczy przymusowej egzekucji długów. W moim świecie dług mogą mieć jedynie właściciele, jedynie wobec państwowego systemu pieniężnego i nigdy wobec drugiego czlowieka bezpośrednio a jedynym kosztem długu jest podatek od własności i w żadnym razie lichwa na rzecz drugiego człowieka. W moim świecie kto podejmie się przymusowej egzekucji długu lub innych do niej uprawni ten staje się bandytą i jak bandyta zostanie potraktowany.

W moim siecie nikt nie umiera z głodu, żeby wielkomiejskie japiszony mogły sobie urządzić przyjęcie na 40 piętrze falusa ze stali i szkła.
j25_dust_ (12 punktów)

>Kojarzy mi się z przymieraniem biedoty z głodu w związku z tym, żeby Pan mógł pochwalić się nową figura ze złota.
>W moim świecie niezależnie od tego czy jesteś mądry czy głupi, czy pachnący i suchy czy śmierdzący i oslizgly, czy piękny czy brzydki jeżeli podejmiesz się przymusowej egzekucji utajnionej i nieopdodatkowanej własności lub innych do tego uprawnisz to stajesz się bandytą i jak bandyta zostaniesz potraktowany.
>To samo dotyczy przymusowej egzekucji długów. W moim świecie dług mogą mieć jedynie właściciele, jedynie wobec państwowego systemu pieniężnego i nigdy wobec drugiego czlowieka bezpośrednio a jedynym kosztem długu jest podatek od własności i w żadnym razie lichwa na rzecz drugiego człowieka. W moim świecie kto podejmie się przymusowej egzekucji długu lub innych do niej uprawni ten staje się bandytą i jak bandyta zostanie potraktowany.

Znaczy jak pożycze Tobie stówę i Ty nie oddasz to nie będzie długu czy jak?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znaczy jak pożycze Tobie stówę i Ty nie oddasz to nie będzie długu czy jak?

Znaczy pozyczac innym możesz, jeżeli chcesz i lubisz ale nie wolno Ci ani nikomu innemu zastosować żadnej przemocy przy odzyskiwaniu długu.

Czyli nie wolno Ci ani nikomu innemu zabrać przemocą tego czego dłużnik Ci dobrowolnie nie odda.

Czyli możesz pozyczac np. na podstawie systemu ocen i liczyć, że dłużnik dobrowolnie odda, żeby mu się ocena nie popsuła. Albo na bazie jakiś innych wymyślonych systemów ale zamka do drzwi dłużnika nie wolno Ci tknąć nawet jednym palcem.

Proszę zauważyć, że kreacja długu jest kreacja pieniądza ujemnego, która zwiększa ilość pieniądza w obiegu i zmniejsza wartość każdej jednostki wywołując inflację.

Zakaz stosowania przemocy podczas odzyskiwania długu w rzeczywistości ma zatrzymać kreację pieniądza ujemnego i nie dopuścić do inflacji.

Im więcej przemocy dopuścimy przy egzekucji długów tym większa będzie kreacja jednostek ujemnych, tym większa inflacja i tym niższa będzie wartość każdej ciężko wypracownej jednostki.

Nie ma żadnego sensu w tym, żeby zniszczyć kolejny system pieniężny tylko po to, żeby lichwiarze się obłowili a biedota stała się jeszcze biedniejsza.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie ma żadnego sensu w tym, żeby zniszczyć kolejny system pieniężny tylko po to, żeby lichwiarze >się obłowili a biedota stała się jeszcze biedniejsza.

pl.wikipedia.org/wiki/Bankowość_islamska

"Kluczową cechą bankowości islamskiej jest więc rezygnacja z oprocentowania oraz odsetek. Źródłem zysku w takim modelu bankowości nie są odsetki ani kreacja długu kredytowego, ale produkcja dóbr i udział w zyskach z ich sprzedaży. Instytucje finansowe przekazują środki na rozwój sektora produkcji oraz usług. Tym samym pieniądze inwestowane są bezpośrednio w gospodarkę realną i w założeniu nie dochodzi do "sztucznej" kreacji pieniądza oraz do działań spekulacyjnych. Służą temu odpowiednio skonstruowane produkty bankowe, których główną cechą jest brak oprocentowania oraz odsetek.(...)
Inwestowanie bezpośrednio w sferę realną gospodarki związane jest z ważną regułą, która towarzyszy inwestycjom w świecie islamu, tj. kierowaniem się interesem i wsparcie wspólnoty. Oznacza to, że nie jest możliwe np. finansowe wspomaganie produkcji pornografii, gdyż zdaniem muzułmanów przedsięwzięcie to niszczy więzi rodzinne, społeczne, międzyludzkie.(...)
Bank działający w oparciu o model bankowości islamskiej nie pomnaża pieniędzy na zasadzie kreacji długów, ale operuje rzeczywistym kapitałem pochodzącym z depozytów. Deponent ponosi zatem rzeczywiste ryzyko, które daje mu prawo do udziału w realnie osiągniętym zysku. Wielkość zysku nie jest wcześniej znana, nie wynika bowiem z ustalonego wcześniej procentu tylko z zysku wypracowanego w procesie gospodarowania. Zgodnie z bankowością islamską bank i klient działają razem, dzieląc między siebie zarówno zysk oraz ryzyko straty, jak i samą stratę."

Czyli banki islamskie działają dla dobra wspólnoty islamskiej.
Banki żydowskie też działają dla dobra wspólnoty żydowskiej.
Klienci żydowskiego banku nie muszą mieć ludzkich cech a najlepsze geszefty robią na wojnach.
Hamerlik na siłę próbuje z biedaków zrobić bogaczy, dając im uprzywilejowany kredyt.
Komuniści już na tym polegli. Wspieranie biedoty, tylko spowodowało rozsadzenie oczyszczalni ścieków.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czyli banki islamskie działają dla dobra wspólnoty islamskiej.
>Banki żydowskie też działają dla dobra wspólnoty żydowskiej.
>Klienci żydowskiego banku nie muszą mieć ludzkich cech a najlepsze geszefty robią na wojnach.
>Hamerlik na siłę próbuje z biedaków zrobić bogaczy, dając im uprzywilejowany kredyt.
>Komuniści już na tym polegli. Wspieranie biedoty, tylko spowodowało rozsadzenie oczyszczalni ścieków.

W moim modelu kreacja pieniądza ujemnego zachodzi automatycznie w mechanizmach cyfrowej księgi kapitału, wg publicznie jawnego algorytmu i jest związana z wartością wzajemnie wycenianej własności.

W moim modelu tylko właściciel może być dłużnikiem i tylko do wartości swoich posiadłości.
Człowiek, który nic nie ma w moim modelu nie może mieć również długu.

Ażeby zatrzymać szkodliwą dla wszystkich kreację pieniądza ujemnego z udziałem osób bez mienia jako dłużników, w moim modelu panuje zakaz przymusowej egzekucji długów. Tzn. wolno Ci pożyczyć kasę biedakowi, który nic nie ma ale niczego nie będziesz mógł mu odebrać przemocą, czego Ci sam dobrowolnie nie zwróci.

Każdy właściciel w moim modelu zyskuje automatyczny debet związany z wartością wycenionych przez innych posiadłości a jego wyłącznym kosztem jest podatek od własności, którego stopa określana jest w jawnej demokracji bezpośredniej.

W moim modelu istnieją dwa mechanizmy hamujące nieskończoną kreację pieniądza ujemnego, tzn. nieskończoną kreację długów:
1. zakaz przymusowej egzekucji długów
2. podatek od własności będący kosztem automatycznego debetu

W moim modelu współcześni komornicy, windykatorzy, sędziowie orzekający o przymusowej egzekucji długów, a także wszyscy, którzy ich do tego uprawniają to bandyci.

Proszę zwrócić uwagę jak nieskończona, niekontrolowana kreacja długów niszczy pieniądz, społeczeństwo i indywidualnych ludzi i to wszystko po to, żeby wąska i nikomu nieznana grupa ludzie poczuła się władcami świata. Chore! W moim modelu niedopusczalne!

W moim modelu kreacja ujemnego pieniądza musi być skończona i kontrolowana.
Kto nic nie ma nie ma prawa mieć długu.
Kto coś ma, ma prawo do długu do wartości swoich posiadłości.
Jedynym kosztem długu może być podatek od własności.
Nikt nie ma prawa egzekwować długu z użyciem przemocy.
Przemoc egzekucyjna rodzi ogromną patologię systemu pieniężnego.
j25_dust_ (12 punktów)
>>Znaczy jak pożycze Tobie stówę i Ty nie oddasz to nie będzie długu czy jak?
>Znaczy pozyczac innym możesz, jeżeli chcesz i lubisz ale nie wolno Ci ani nikomu innemu zastosować żadnej przemocy przy odzyskiwaniu długu.
>Czyli nie wolno Ci ani nikomu innemu zabrać przemocą tego czego dłużnik Ci dobrowolnie nie odda.
>Czyli możesz pozyczac np. na podstawie systemu ocen i liczyć, że dłużnik dobrowolnie odda, żeby mu się ocena nie popsuła.

Chyba (jak pozyczka prywatna) zdolność honorowa ?

>Albo na bazie jakiś innych wymyślonych systemów ale zamka do drzwi dłużnika nie wolno Ci tknąć nawet jednym palcem.
>Proszę zauważyć, że kreacja długu jest kreacja pieniądza ujemnego, która zwiększa ilość pieniądza w obiegu i zmniejsza wartość każdej jednostki wywołując inflację.
>Zakaz stosowania przemocy podczas odzyskiwania długu w rzeczywistości ma zatrzymać kreację pieniądza ujemnego i nie dopuścić do inflacji.

Tego to totalnie nie rozumiem.
Jak pożyczam 100zł czy troche więcej (ale nie za dużo więcej bo ja mam mało kasy bo ambicje na zarabianie słabe) to masz u mnie dług honorowy (bo to jest prywatne) i co najwyżej czegoś mało potrzebnego nie kupię (bo inaczej bym nie pozyczył). To jakim cudem to wywoła jakąś kreację ujemna i inflacje ?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To jakim cudem to wywoła jakąś kreację ujemna i inflacje ?

Załóżmy że w systemie istnieje 100 jednostek pieniężnych i wszystkie są twoje.

Pożyczysz koledze 100.
Od tej chwili Ty masz 100 w należności i on 100 w gotówce.
On pożycza dalej i już Ty masz 100, on ma 100 w należności i jego kolega 100 w gotówce.

W sumie 300 pojawia się w systemie.
Ile warta jest jednostka?

System pieniężny działa w ten sposób, że +1 zł i -1 zł to 2 zł.

Każda pożyczka BTC i każdy ujemny BTC zwiększa liczbę BTC w obiegu i obniża wartość BTC.

Jeżeli władza zacznie ściągać z użyciem przemocy długi w BTC wówczas nastąpi lichwiarska kreacja ujemnych BTC i liczba BTC w obiegu z 21 milionów zamieni się w 21 bilionow.

Dodatnie BTC to zaledwie baza monetarna, z której można wykreowac nieskończona liczbę jednostek ujemnych.

pl.m.wikip(*)5źnik_kreacji_pieniądza

Każdy dług w określonej walucie obniża wartość jednostki tej waluty.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Podajesz przykład nie mający nic wspólnego z komputerem kwantowym i wyśmiewasz naukowców, którzy próbują zbudować stabilny komputer kwantowy.

Nie ma związku?

Zasada korespondencji mówi, że mechanika klasyczna jest tylko szczególnym przypadkiem mechaniki kwantowej.

Jeżeli system na poziomie klasycznego opisu wykazuje właściwości chaotyczne, to na poziomie opisu kwantowego też musi wykazywać. Bowiem w granicy klasycznej obydwie teorie dają zgodne przewidywania.

Chaos deterministyczny w opisie układu kwantowego w ramach modelu fali pilotującej de Broglie'a-Bohma:

repository.arizona.edu/handle/10150/282109

.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365