 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-02-2023 16:58 | Edward Robak* (2152 punktów) | STW robi fikołka | Do rysunku zamieszczonego w Wikipedii pl.wikiped(*)a_teoria_względności dorysowałem słoneczko przemieszczające się po niebie, choinki przesuwające się za oknem i ślad epicentrum rozbłysku wraz z symbolicznie przedstawioną średnicą (niebieska linia) Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki: A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?Edward Robak z Nowej Huty  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Henryk.K (2246 punktów) | > Do rysunku zamieszczonego w Wikipedii> pl.wikiped(*)a_teoria_względności dorysowałem słoneczko> przemieszczające się po niebie, choinki przesuwające się za oknem i ślad epicentrum rozbłysku wraz z> symbolicznie przedstawioną średnicą (niebieska linia)> > Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki:> A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?> Edward Robak z Nowej Huty  Coraz większe komplikowanie zagadnienia.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
 | | Edward Robak* (2152 punktów) | Henryk.K dzisiaj 22:13 www.racjonalista.pl/forum.php/s,899461#w899486"Coraz większe komplikowanie zagadnienia."Będę usuwał takie wpisy ponieważ nie są odpowiedzią na pytanie i trywializują zagadnienie. Niech się Pan, panie Henryk.K powstrzyma z takimi ocenami.
trolle SIO
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | ] > >Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki:> >A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?> >Edward Robak z Nowej Huty  > Coraz większe komplikowanie zagadnienia.>>> Wobec tego poproszę o wyjaśnienie mi tego rysunku.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > Wobec tego poproszę o wyjaśnienie mi tego rysunku.
Ostrzeżenie! To nie jest odpowiedź na pytanie.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Wobec tego poproszę o wyjaśnienie mi tego rysunku. >Ostrzeżenie! >To nie jest odpowiedź na pytanie. >>
Jak mam odpowiedzieć na to pytanie skoro nie rozumiem sensu tego szkicu?
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Jak mam odpowiedzieć na to pytanie skoro nie rozumiem sensu tego szkicu?
"Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki." To Pan rozumiesz? Nie jesteś Pan ani ekspertem, ani znawcą tematyki, nie czytasz linków ani wyjaśnień; więc nie zawracaj Pan gitary.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Jak mam odpowiedzieć na to pytanie skoro nie rozumiem sensu tego szkicu? >"Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki." To Pan rozumiesz? Nie jesteś Pan ani ekspertem, ani znawcą tematyki, nie czytasz linków ani wyjaśnień; więc nie zawracaj Pan gitary>>>
Ja nie posiadam takiej maniery jak Pan. Kiedy czegoś nie rozumiem, to się tego wcale tego nie wstydzę. Nie potrafi Pan objaśnić tego co Sam zaproponował to jest to niepoważne.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > Ja nie posiadam takiej maniery jak Pan. >Kiedy czegoś nie rozumiem, to się tego wcale tego nie wstydzę. >Nie potrafi Pan objaśnić tego co Sam zaproponował to jest to niepoważne.
Nie jestem zainteresowany produkcją kolejnych trollociągów. Pytam o czerwoną linię, bo ona jest na rysunku z Wikipedii, do którego podałem link. Nie znasz Pan odpowiedzi, to przynajmniej nie zaśmiecaj komuś wątku kolokwialnie mówiąc zaśmiecającymi posądzeniami. Bo czemu innemu miałby służyć pański komentarz na dzień dobry, jeśli nie próbie zablokowania samemu sobie możliwości zrozumienia. "Coraz większe komplikowanie zagadnienia."
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Do rysunku zamieszczonego w Wikipedii> >pl.wikiped(*)a_teoria_względności dorysowałem słoneczko> >przemieszczające się po niebie, choinki przesuwające się za oknem i ślad epicentrum rozbłysku wraz z> >symbolicznie przedstawioną średnicą (niebieska linia)> >> >Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki:> >A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?to czerwone to jest ten dogmat zwany powszechnie zasadą względności (w wersji z STW). 1. wszystkie prawa są niezależne od układu z tego Einstein wywnioskował: 2. prędkość światła jest stała dla dowolnego obserwatora (układu) no i te czerwone właśnie to pokazują: światło jedzie wraz z wagonem... ale dla stojącego obok - to chyba te niebieskie - światło też ma swoje c = const, więc już nie jedzie z wagonem, bo obserwator teraz stoi obok wagonu. Tak to działa... ot, taki zabawkowy dualizm dla dzieci.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>Do rysunku zamieszczonego w Wikipedii> >>dorysowałem słoneczko> >>przemieszczające się po niebie, choinki przesuwające się za oknem i ślad epicentrum rozbłysku wraz z> >>symbolicznie przedstawioną średnicą (niebieska linia)> >>Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki:> >>A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?> to czerwone to jest ten dogmat zwany powszechnie zasadą względności (w wersji z STW).> 1. wszystkie prawa są niezależne od układu> z tego Einstein wywnioskował:> 2. prędkość światła jest stała dla dowolnego obserwatora (układu)> no i te czerwone właśnie to pokazują:> światło jedzie wraz z wagonem...> ale dla stojącego obok - to chyba te niebieskie -> światło też ma swoje c = const, więc już nie jedzie z wagonem,> bo obserwator teraz stoi obok wagonu.> Tak to działa...> ot, taki zabawkowy dualizm dla dzieci.  To czerwone to jest brat bliźniak tego niebieskiego. Obydwa impulsy wystrzeliły w tej samej chwili i z jednakową prędkością przemieszczają się w tym samym ośrodku: niebieski wzdłuż peronu, a czerwony za oknem wagonu. Wersja z czerwonym unoszonym przez przejeżdżający obok wagon jest w sprzeczności do stałej prędkości światła.
|
|
-1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki: >A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem?
Ponieważ BRAK ekspertów i znawców tematyki, to sam odpowiem. Ta czerwona linia i czerwona kropka w połowie wagonu, to jest wizja światła nadświetlnego stworzona przez naśladowców Einsteina, ukazująca promień światła, który wyprzedził samego siebie obalając zasadę stałej 'c' wynikającą z mu i epsilon lokalnej próżni. Logika tej mistyfikacji jest prosta: robimy założenie, że światło jest unoszone w 100% przez wagon i cud się ziszcza: światło prześciga samego siebie na pochybel niedowiarkom.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki: >>A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem? >Ponieważ BRAK ekspertów i znawców tematyki, to sam odpowiem. >Ta czerwona linia i czerwona kropka w połowie wagonu, to jest wizja światła nadświetlnego stworzona przez naśladowców Einsteina, ukazująca promień światła, który wyprzedził samego siebie obalając zasadę stałej 'c' wynikającą z mu i epsilon lokalnej próżni. >Logika tej mistyfikacji jest prosta: robimy założenie, że światło jest unoszone w 100% przez wagon i cud się ziszcza: >światło prześciga samego siebie na pochybel niedowiarkom.>>
Przedstawił Pan rysunek i link. Tylko, że pod tym linkiem był ten sam rysunek i żadnego opisu. Nie jestem geniuszem, żeby odczytać Pańskie intencje wynikające z tego rysunku. Przyjęcie, że światło jest unoszone przez wagon sprowadza się do tego, że posiada bezwładność a tym samym i masę. Nic innego nie twierdzę już od wielu lat.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Przyjęcie, że światło jest unoszone przez wagon sprowadza się do tego, że posiada bezwładność a tym samym i masę. >Nic innego nie twierdzę już od wielu lat.
A to jest właśnie fałszywe założenie generujące absurdy. Błądzić jest rzeczą ludzką - trwanie w błędzie świadczy o głupocie. /Seneka/
Ponieważ BRAK ekspertów i znawców tematyki, to sam odpowiem. Ta czerwona linia i czerwona kropka w połowie wagonu, to jest wizja światła nadświetlnego stworzona przez naśladowców Einsteina, ukazująca promień światła, który wyprzedził samego siebie obalając zasadę stałej 'c' wynikającą z mu i epsilon lokalnej próżni. Logika tej mistyfikacji jest prosta: robimy założenie, że światło jest unoszone w 100% przez wagon i cud się ziszcza: światło prześciga samego siebie na pochybel niedowiarkom.
|
|
| |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>Przyjęcie, że światło jest unoszone przez wagon sprowadza się do tego, że posiada bezwładność a tym samym i masę. >>Nic innego nie twierdzę już od wielu lat. >A to jest właśnie fałszywe założenie generujące absurdy. >Błądzić jest rzeczą ludzką - trwanie w błędzie świadczy o głupocie. /Seneka/ > Ponieważ BRAK ekspertów i znawców tematyki, to sam odpowiem. >Ta czerwona linia i czerwona kropka w połowie wagonu, to jest wizja światła nadświetlnego stworzona przez naśladowców Einsteina, ukazująca promień światła, który wyprzedził samego siebie obalając zasadę stałej 'c' wynikającą z mu i epsilon lokalnej próżni. >Logika tej mistyfikacji jest prosta: robimy założenie, że światło jest unoszone w 100% przez wagon i cud się ziszcza: >światło prześciga samego siebie na pochybel niedowiarkom.>>>
A kiedy mówię, że światło posiada masę, to nie oznacza, iż przyjmuje prędkość źródła , które je emituje? W ten sposób również wyprzedza samego siebie. Czyli drugi postulat o prędkości światła w próżni także przestaje być aktualny.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >A kiedy mówię, że światło posiada masę, to nie oznacza, iż przyjmuje prędkość źródła , które je emituje?
Oznacza, bowiem ciała mające masę mają również pęd.
>W ten sposób również wyprzedza samego siebie.
Oczywiście. Prędkości się dodają.
>Czyli drugi postulat o prędkości światła w próżni także przestaje być aktualny.
Zgadza się.
> A kiedy mówię, że światło posiada masę, [...]
PLONK Kolejne Pana posty będą usuwane.
Cofam PLONKa i PRZEPRASZAM. 🤝
|
|
 | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | >>Pytanie mam do ekspertów i znawców tematyki: >>A co to jest to coś narysowane czerwoną kreską i przesuwające się wraz z wagonem? >Ponieważ BRAK ekspertów i znawców tematyki, to sam odpowiem. >Ta czerwona linia i czerwona kropka w połowie wagonu, to jest wizja światła nadświetlnego stworzona przez naśladowców Einsteina, ukazująca promień światła, który wyprzedził samego siebie obalając zasadę stałej 'c' wynikającą z mu i epsilon lokalnej próżni. >Logika tej mistyfikacji jest prosta: robimy założenie, że światło jest unoszone w 100% przez wagon i cud się ziszcza: >światło prześciga samego siebie na pochybel niedowiarkom.
Ty głupi jesteś jakiś czy może czytasz prawicową literaturę?
Układ inercjalny - nic się nie porusza lub porusza się jednostajnie. W obu przypadkach zasady są takie same, tylko zmieniają się wartości zmiennych we wzorach.
Obserwator (i reszta zjawisk też) w pociągu traktuje otoczenie tak, jakby się nie poruszało. To, co jest na czerwono, to tak zwana prędkość rozchodzenia się informacji. A to, że światło porusza się z tą samą prędkość, to przypadek szczególny, bo jest prawdą tylko w próżni. Grawitacja za to nie zważa na ośrodek i jej fala przemieszcza się właśnie z taką prędkością, jak światło w próżni. Jak to pojmiesz, to zrozumiesz też ogrom swojej głupoty. Przyczyna -> skutek.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Układ inercjalny - nic się nie porusza lub porusza się jednostajnie. W obu przypadkach zasady są takie same, tylko zmieniają się wartości zmiennych we wzorach.
Bełkot.
>Obserwator (i reszta zjawisk też) w pociągu traktuje otoczenie tak, jakby się nie poruszało. To, co jest na czerwono, to tak zwana prędkość rozchodzenia się informacji.
Bełkot.
>A to, że światło porusza się z tą samą prędkość, to przypadek szczególny, bo jest prawdą tylko w próżni. Grawitacja za to nie zważa na ośrodek i jej fala przemieszcza się właśnie z taką prędkością, jak światło w próżni. Jak to pojmiesz, to zrozumiesz też ogrom swojej głupoty. Przyczyna -> skutek.
Bełkot.
Śmiecisz blagierze haseleczko
poszedł w buroki! sio!
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >>Bełkot.
>"Nawet nie masz pojęcia ile niewidzialnych istot martwi się o Ciebie"
A zaczęło się tak niewinnie: "W środku wagonu zapala się żarówka, a jej światło z założenia dociera równocześnie do obu ścianek wagonu: przedniej i tylnej." Ja wykazuję, że to założenie jest błędne: wystarczy snop światła rozdzielić na dwie wiązki z których jedną puszczamy w wagonie, a drugą równoległą za oknami wagonu. Ale co ja się mam tłumaczyć gdy ludziom co innego w głowie się kołacze... 😇
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | ANKIETA - WYNIKI www.racjonalista.pl/forum.php/s,898632#w898854W ANKIECIE udział wzięło 7 użytkowników; szarley, romaro, Berzerac, Edward Robak*, uxbridge, panTeista i ja. WYNIKI: 4 osoby głosowały na +, 3 na -. Ps. Forum Racjonalista czy szambo? Autorzy wątków mają prawo usuwać wypowiedzi innych użytkowników, ja wczoraj zostałem tej możliwości pozbawiony, nie mogłem usunąć wypowiedzi Drobnera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899802www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899805www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899810www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899816www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899818itd. jeszcze kilka wypowiedzi, można to prześledzić w wątku. Czy to jeszcze nasze Forum, czy czyjeś ręcznie sterowane szambo?
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | |  | | haseleczko (418 punktów) | >>>Bełkot. >>"Nawet nie masz pojęcia ile niewidzialnych istot martwi się o Ciebie" >A zaczęło się tak niewinnie: "W środku wagonu zapala się żarówka, a jej światło z założenia dociera równocześnie do obu ścianek wagonu: przedniej i tylnej." >Ja wykazuję, że to założenie jest błędne: >wystarczy snop światła rozdzielić na dwie wiązki z których jedną puszczamy w wagonie, a drugą równoległą za oknami wagonu. >Ale co ja się mam tłumaczyć gdy ludziom co innego w głowie się kołacze... 😇 >
I właśnie udowodniłeś wszystkim, że wyciągasz błędnie wnioski przechodząc do innego układu odniesienia i przypinając wnioski do pierwotnego. Ale czego się spodziewać po niektórych odkrywcach koła na nowo...
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>>Bełkot.> >>"Nawet nie masz pojęcia ile niewidzialnych istot martwi się o Ciebie"> >A zaczęło się tak niewinnie: "W środku wagonu zapala się żarówka, a jej światło z założenia dociera równocześnie do obu ścianek wagonu: przedniej i tylnej."> >Ja wykazuję, że to założenie jest błędne:> >wystarczy snop światła rozdzielić na dwie wiązki z których jedną puszczamy w wagonie, a drugą równoległą za oknami wagonu.> >Ale co ja się mam tłumaczyć gdy ludziom co innego w głowie się kołacze... 😇> I właśnie udowodniłeś wszystkim, że wyciągasz błędnie wnioski przechodząc do innego układu odniesienia i przypinając wnioski do pierwotnego. Ale czego się spodziewać po niektórych odkrywcach koła na nowo...Pitu pitu - nie trolluj mi tu. Nie ma czegoś takiego jak "inny układ odniesienia".
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>Bełkot.> >>"Nawet nie masz pojęcia ile niewidzialnych istot martwi się o Ciebie"> >A zaczęło się tak niewinnie: "W środku wagonu zapala się żarówka, a jej światło z założenia dociera równocześnie do obu ścianek wagonu: przedniej i tylnej."> >Ja wykazuję, że to założenie jest błędne:> >wystarczy snop światła rozdzielić na dwie wiązki z których jedną puszczamy w wagonie, a drugą równoległą za oknami wagonu.> >Ale co ja się mam tłumaczyć gdy ludziom co innego w głowie się kołacze... 😇> >> I właśnie udowodniłeś wszystkim, że wyciągasz błędnie wnioski przechodząc do innego układu odniesienia i przypinając wnioski do pierwotnego. Ale czego się spodziewać po niektórych odkrywcach koła na nowo...Farmazony opowiadasz. Przecież to łatwo sprawdzić: mamy dwie żarówki, jedna w wagonie, a druga stoi sobie na peronie. i ta na peronie świeci jakoś tak: Cytat:<-------P---------> c'
a ta w wagonie tak samo: <-------W---------> v---> wagon jedzie tak i tu nie nie ma w ogóle miejsca na żadne improwizacje. z tego wynika momentalnie, że względem peronu jest tu: c-V i c+V, gdzie V - prędkość peronu (w lewo).  zatem względem wagonu musi być c-V+v, c+V-v, bo wagon jedzie +v w szczególności dla V = v, otrzymamy równo - symetrycznie w wagonie, a na peronie pozostanie krzywo. To jest elementarna - szkolna geometria. .... Gdyby było inaczej, wtedy reflektory jadącego pociągu byłoby widać szybciej, od np. włączonej latarni w momencie gdy pociąg ją mijał: Latarnia ----------> c Pociąg ---------------> c+v takich osobliwych zjawisk nie obserwujemy. ......... To działa dokładnie tak samo jak dźwięk w powietrzu: wiatr ---> V c-V<-----Stacja------------> c+V i wagon identycznie: c-V<-----wagon------------> c+V; -----> v a względem wagonu znowu odejmujemy to jego v, bo tu jakby stacja jedzie -v, a wiatr +V, co razem robi wiatr: v-V... jasne?
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Nie chce mi się dalej kontynuować tego wątku.To dobrze, skorzystam z okazji i obwieszczę upadek Forum: Czy to jeszcze nasze Forum, czy czyjeś ręcznie sterowane szambo? www.racjonalista.pl/forum.php/s,899516#w899745SZAMBO DROBNERA (DAWNIEJ, FORUM RACJONALISTA) - REGULAMIN II. Prawa Uczestników § 10. Autor wątku może w jego ramach usuwać* *nie dotyczy użytkownika Duch Prawdy, zablokowana możliwość usuwania wypowiedzi. W szambie Drobnera nie wszyscy Uczestnicy Forum dyskusyjnego mają te same Prawa, są równi i równiejsi. www.racjonalista.pl/forum.php/s,899899#w899949
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >jasne?  > Nie. Zapomniałeś jeszcze uwzględnić prędkość Układu Słonecznego, orbitalną planety, precesję itd... Jak zwykle prostą rzecz komplikujesz siłowym wprowadzaniem bezsensownego liczenia zestawiając dwa układy odniesienia. Nie chce mi się dalej kontynuować tego wątku. Miłego  No cóż... nie moja wina że geometria trudna jest.  Podaję dane oficjalne - sprawdzone empirycznie: V = 500 km/s w kierunku na Magellana, czyli wsp.: -73deg i 5.5h około. .......... Przykład podaje absurd STW pt.: zasada względności w wersji absolutu, i/lub c = const w wersji frajera. I powtarzam cały motyw, który rozwala te brednie bezdyskusyjnie: jedzie sobie lokomotywa z prędkością v=220km/h, i mija po drodze drugą lokomotywę, która stoi na stacji.
W momencie mijania obie lokomotywy włączają swoje reflektory.
I teraz pytanie: cóż z tego ma wyniknąć?
Wg STW c = const - dla obserwatora!, zatem obserwator ze stacji widzi c - ze stojącej lokomotywy, a ten z ruchomej lokomotywy też ma swoje c... itd.
no i szkoda dalej pisać, bo to przecież się kupy nie trzyma. ............
Relatywizm opiera się na mieszaniu pojęć - pomiarów. zegary zwalniają, coś tam się skraca, itd.
ale to nie ma żadnego znaczenia w geometrii, bo od wieków wiadomo że jednostki należy uzgadniać, a dopiero potem można cokolwiek mierzyć: czas i odległości;
ale uwaga! czas nie istnieje w geometrii, bo tam są tylko odległości, w stylu: d = ct. zatem dowolna transformacja musi to zachować, bo inaczej bzdury wyjdą.
jakie mamy tu alternatyw?
d' = ct' = c't = ct = c't'
4 sztuki!
i teraz: c't' i ct odpadają, bo 1 jest przeładowane, a 2 nie robi nic co nie ma sensu. zatem pozostają dwie opcje:
3. ct' i 4. c't
w stw wybrali opcję 3 - czyli c = const ale kosztem fikcyjnego czasu Lorentza; a ja wybieram: 4... i dlatego wygrałem. 
[ale uwaga II - tajna nota: w konwencji c = 1 mamy: d' = t' po prostu, bo to jest tylko synonim: t - jest tu w metrach a nie w sekundach.. w liczbach po prostu, bo matematyka nie zna jednostek, więc trzeba o tym pamiętać, no i dorabiać to (mentalnie) do wzorów! ] Ato jest gold - zgadza się?
|
|
| | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>jasne?  > >Nie. Zapomniałeś jeszcze uwzględnić prędkość Układu Słonecznego, orbitalną planety, precesję itd... Jak zwykle prostą rzecz komplikujesz siłowym wprowadzaniem bezsensownego liczenia zestawiając dwa układy odniesienia. Nie chce mi się dalej kontynuować tego wątku. Miłego  > No cóż... nie moja wina że geometria trudna jest.  > Podaję dane oficjalne - sprawdzone empirycznie:> V = 500 km/s w kierunku na Magellana, czyli wsp.: -73deg i 5.5h około.> ..........> Przykład podaje absurd STW pt.: zasada względności w wersji absolutu, i/lub c = const w wersji frajera.> I powtarzam cały motyw, który rozwala te brednie bezdyskusyjnie:> jedzie sobie lokomotywa z prędkością v=220km/h, i mija po drodze drugą lokomotywę, która stoi na stacji. >W momencie mijania obie lokomotywy włączają swoje reflektory. >I teraz pytanie: cóż z tego ma wyniknąć? >Wg STW c = const - dla obserwatora!, >zatem obserwator ze stacji widzi c - ze stojącej lokomotywy, >a ten z ruchomej lokomotywy też ma swoje c... itd. >no i szkoda dalej pisać, bo to przecież się kupy nie trzyma. >............
c=const dla przestrzeni, w której w każdym zakątku występują jednakowe współczynniki przenikalności elektrycznej i magnetycznej. Ta prędkość c=const dotyczy prędkości fali e-m względem przestrzeni, bowiem gdy przestrzeń będzie przemieszczać się względem nieruchomej sceny, to fala, która w niej zastygła przenosi się (i rozciąga) wraz z tą przestrzenią. Dla porównania pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja_kosmologiczna Rozciągana fala traci energię, mamy więc kolejny cud naukowy: najpierw energia powstaje z niczego, a następnie zanika bez śladu.
>Relatywizm opiera się na mieszaniu pojęć - pomiarów. >zegary zwalniają, coś tam się skraca, itd. >ale to nie ma żadnego znaczenia w geometrii, bo od wieków wiadomo że jednostki należy uzgadniać, >a dopiero potem można cokolwiek mierzyć: czas i odległości; >ale uwaga! czas nie istnieje w geometrii, bo tam są tylko odległości, w stylu: d = ct. >zatem dowolna transformacja musi to zachować, bo inaczej bzdury wyjdą.
>jakie mamy tu alternatyw? >d' = ct' = c't = ct = c't' >4 sztuki! >i teraz: c't' i ct odpadają, bo 1 jest przeładowane, a 2 nie robi nic co nie ma sensu. >zatem pozostają dwie opcje: >3. ct' i 4. c't >w stw wybrali opcję 3 - czyli c = const ale kosztem fikcyjnego czasu Lorentza; >a ja wybieram: 4... i dlatego wygrałem.  >Alternatywą jest wagon-rura przez który to wagon-rurę powietrze, próżnia, fale i inne anioły śmigają w obie strony bez przeszkód.
|
|
| | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >jasne?  > Nie. Zapomniałeś jeszcze uwzględnić prędkość Układu Słonecznego, orbitalną planety, precesję itd... Jak zwykle prostą rzecz komplikujesz siłowym wprowadzaniem bezsensownego liczenia zestawiając dwa układy odniesienia.Tylko dwa? Stw używa pojeć absolutnych usilująć je relatywizować. Prawda jest taka że my poprostu nie wiemy np gdzie czas aktualnie plynie szybciej a nie ze jest tak że wg nas plynie szybciej nam a wg oddalajacej sie rakiety to u nas. To tylko uzyteczne wariactwo. . I z tąd cale zamieszanie. Ja jednak przedstawilem już wcześniej procedure opartą na zmienie dlugosci ktora teoretycznie (dokladnosć zegarow) byla by to moze w stanie ocenić. Niestety fizycy z przyczyn pragmatycznych ida w zaparte i z tad rodzi sie mistycyzm, jak z tym ze od obserwatora zalezy wynik. Kapujesz? Od obserwatora, a nie od oddzialywania. Mówi sie że jak chce sie rzadzić światem to najpierw trzeba przejąć rządzenie jezykiem.
|
|
| | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>jasne?  > >Nie. Zapomniałeś jeszcze uwzględnić prędkość Układu Słonecznego, orbitalną planety, precesję itd... Jak zwykle prostą rzecz komplikujesz siłowym wprowadzaniem bezsensownego liczenia zestawiając dwa układy odniesienia.> Tylko dwa? Stw używa pojeć absolutnych usilująć je relatywizować. Prawda jest taka że my poprostu nie wiemy np gdzie czas aktualnie plynie szybciej a nie ze jest tak że wg nas plynie szybciej nam a wg oddalajacej sie rakiety to u nas. To tylko uzyteczne wariactwo. . I z tąd cale zamieszanie. Ja jednak przedstawilem już wcześniej procedure opartą na zmienie dlugosci ktora teoretycznie (dokladnosć zegarow) byla by to moze w stanie ocenić.> Niestety fizycy z przyczyn pragmatycznych ida w zaparte i z tad rodzi sie mistycyzm, jak z tym ze od obserwatora zalezy wynik. Kapujesz? Od obserwatora, a nie od oddzialywania. Mówi sie że jak chce sie rzadzić światem to najpierw trzeba przejąć rządzenie jezykiem.> mogę wam wyliczyć co STW przewiduje... no ale po co? w końcu i tak tego nie zrozumiecie. hihi! procedura jest prosta: t' = k(t-vx/c^2) itd.
|
|
| | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>jasne?  > >Nie. Zapomniałeś jeszcze uwzględnić prędkość Układu Słonecznego, orbitalną planety, precesję itd... Jak zwykle prostą rzecz komplikujesz siłowym wprowadzaniem bezsensownego liczenia zestawiając dwa układy odniesienia.> Tylko dwa? Stw używa pojeć absolutnych usilująć je relatywizować. Prawda jest taka że my poprostu nie wiemy np gdzie czas aktualnie plynie szybciej a nie ze jest tak że wg nas plynie szybciej nam a wg oddalajacej sie rakiety to u nas. To tylko uzyteczne wariactwo. . I z tąd cale zamieszanie. Ja jednak przedstawilem już wcześniej procedure opartą na zmienie dlugosci ktora teoretycznie (dokladnosć zegarow) byla by to moze w stanie ocenić.> Niestety fizycy z przyczyn pragmatycznych ida w zaparte i z tad rodzi sie mistycyzm, jak z tym ze od obserwatora zalezy wynik. Kapujesz? Od obserwatora, a nie od oddzialywania. Mówi sie że jak chce sie rzadzić światem to najpierw trzeba przejąć rządzenie jezykiem.Fizycy teoretycy o których mowa z jakichś bliżej nie określonych powodów nie chcą przyjąć do wiadomości, że odległość od gwiazdy A do planety C wynosi 10 długości fal i jest to ta sama odległość zarówno dla człowieka stojącego na stacji w Pacanowie jak i dla bliźniaka lecącego w rakiecie Einsteina z prędkością straszliwie i okropnie szybką że aż strach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|