Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przypadek prof. Hellera

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-12-2012 17:56Jacholek (5699 punktów)Przypadek prof. Hellera
Ocena 17 na 19
Wpadł mi w ręce ostatni numer Newsweek'a (1/2013) a w nim wywiad z prof. Hellerem pt. Oswajanie Przypadku. Przeszedł bym koło tego wzglednie obojetnie (znam poglądy ks Templetona, pardon Hellera) gdyby nie fragment który mnie zmroził:

Weżmy mechanikę kwantową:tu przypadek goni przypadek, nie możemy nawet wyliczyć , czy elektron rozpadnie się w tej, czy innej sekundzie.

Czyżby profesor kosmologii (jeszcze) nie wiedział iż elektron jest czastką trwałą? A może to tylko przekręt redakcji ?
Inna, już bardziej zahaczająca o religię wypowiedż to:

Fanatyzm ateistyczny w gruncie rzeczy bardzo niewiele różni od fanatyzmu religijnego.

Stwierdzenie gołosłowne, nie poparte żadnymi argumentami czy faktami.

No i ostatni rodzynek z tegoż wywiadu:

Myslę, że Richard Dawkins walczy z takim Panem Bogiem, którego i ja nie uznaję, czyli z kiepską ideą Boga.

Zręczny to unik teologiczny, ot ateiści zwalczaja kiepską koncepcję Boga wiec profesorska wersja pozostaje nietknięta!
Co na to wszystko koledzy forumowicze ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#1
28-12-2012 18:23
 Ocena 21 na 21
panTeista (6808 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
>Zręczny to unik teologiczny, ot ateiści zwalczaja kiepską koncepcję Boga wiec profesorska wersja
>pozostaje nietknięta!
>Co na to wszystko koledzy forumowicze ?

Tak jak nie ma dowodu na istnienie Boga biblijnego,koranicznego, tak też nie ma dowodu na istnienie jakiegokolwiek innego. Teologiczny unik że Biblii nie należy przyjmować dosłownie (na dobrą sprawę wymuszony przez naukę) ma na celu obronę chociaż części swoich przekonań z którymi kreacjoniści nie potrafią się rozstać.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

#2
28-12-2012 18:37
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przypadek prof. Hellera
>Weżmy mechanikę kwantową:tu przypadek goni przypadek, nie możemy nawet wyliczyć , czy elektron
rozpadnie się w tej, czy innej sekundzie.
Przypuszczam, że to przejęzyczenie, albo może profesor miał na myśli coś takiego?

> Fanatyzm ateistyczny w gruncie rzeczy bardzo niewiele różni od fanatyzmu religijnego.
>Stwierdzenie gołosłowne, nie poparte żadnymi argumentami czy faktami.
A ja zgadzam się z profesorem. Wszystkie fanatyzmy są do siebie podobne w samouwielbieniu i braku chęci do dyskusji z innymi poglądami, a nawet z rzeczywistością.

>Myslę, że Richard Dawkins walczy z takim Panem Bogiem, którego i ja nie uznaję, czyli z kiepską ideą Boga.
>Zręczny to unik teologiczny, ot ateiści zwalczaja kiepską koncepcję Boga wiec profesorska wersja pozostaje nietknięta!
No cóż, naukowiec nie może przecież wierzyć w Boga biblijnego i w te wszystkie biblijne bajki, dlatego religijni naukowcy twierdzą, że Bóg to jakaś Siła Sprawcza, Energia Wszechświata i tym podobne określenia, które nic nie znaczą.


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)

#3
28-12-2012 19:05
 0 na 2
Jacholek (5699 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi kulka_na_mole
>>Weżmy mechanikę kwantową:tu przypadek goni przypadek, nie możemy nawet wyliczyć , czy elektron
>rozpadnie się w tej, czy innej sekundzie.
>Przypuszczam, że to przejęzyczenie, albo może profesor miał na myśli coś takiego?
Nie sądzę by to o to chodziło, w cytowanej pracy to efekt "pozorny",kolektywny - elektrony dzielą się na kwazicząstki. Elektron jako cząstka elementarna jest obiektem trwałym !
>> Fanatyzm ateistyczny w gruncie rzeczy bardzo niewiele różni od fanatyzmu religijnego.
>>Stwierdzenie gołosłowne, nie poparte żadnymi argumentami czy faktami.
>A ja zgadzam się z profesorem. Wszystkie fanatyzmy są do siebie podobne w samouwielbieniu i braku chęci do dyskusji z innymi poglądami, a nawet z rzeczywistością.
Niezupełnie bym sie z tym zgodził bo nie spotkałem się jeszcze z fanatyzmem ateistycznym. Faktem zaś jest że fanatycy religijni palili na stosach heretyków czy ateistów.
>>Myslę, że Richard Dawkins walczy z takim Panem Bogiem, którego i ja nie uznaję, czyli z kiepską ideą Boga.
>>Zręczny to unik teologiczny, ot ateiści zwalczaja kiepską koncepcję Boga wiec profesorska wersja pozostaje nietknięta!
>No cóż, naukowiec nie może przecież wierzyć w Boga biblijnego i w te wszystkie biblijne bajki, dlatego religijni naukowcy twierdzą, że Bóg to jakaś Siła Sprawcza, Energia Wszechświata i tym podobne określenia, które nic nie znaczą.
Ale to jest deizm a nie religia...
>
Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)


#4
28-12-2012 19:50
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi Jacholek
.
>Ale to jest deizm a nie religia...
Deizm - nurt religijno-filozoficzny, którego cechą wspólną jest przekonanie, że racjonalnie można uzasadnić istnienie jedynie Boga bez-osobowego, będącego konstruktorem świata rozumianego jako maszyna oraz źródłem praw, według których ta maszyna świata działa. Tak rozumiany Bóg nie ingeruje w raz ustanowione prawa. Deizm nie jest zwartym systemem ani szkołą filozoficzną. Rozpowszechnił się głównie w Europie, a także w Ameryce Północnej.

Istnienie i natura Boga

Deiści twierdzą, iż o istnieniu stwórcy można wnioskować w sposób pośredni, fizykalno-teologiczny. Refleksja polega na odkrywaniu porządku świata w rozumieniu praw fizyki rządzących materią. Według deistów, o istnieniu duchowej siły sprawczej świadczy racjonalny porządek świata materialnego. Bóg-Stwórca jest swego rodzaju konstruktorem maszyny-przyrody, dla której ustanawia prawa i dalej już nie ingeruje w jej rozwój przyrodniczy, społeczny czy osobniczy.


Religia.

Pozdrawiam.

@@@
.

#5
28-12-2012 20:01
 Ocena 5 na 7
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi kulka_na_mole
>No cóż, naukowiec nie może przecież wierzyć w Boga biblijnego i w te wszystkie biblijne bajki, dlatego religijni naukowcy twierdzą, że Bóg to jakaś Siła Sprawcza, Energia Wszechświata i tym podobne określenia, które nic nie znaczą.
...I na dodatek są sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego, który autorytatywnie stwierdza, że bóg jest bytem osobowym, a nie żadną sprawczą energią.


Przeklęte lenistwo, w imię siedmiocyfrowej kwoty na koncie, opuść to pracowite ciało!

#6
28-12-2012 20:18
 Ocena 15 na 15
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
.
Ks. prof. Heller: Myślę, że Richard Dawkins walczy z takim Panem Bogiem, którego i ja nie uznaję, czyli z kiepską ideą Boga.
>Zręczny to unik teologiczny, ot ateiści zwalczają kiepską koncepcję Boga wiec profesorska wersja pozostaje nietknięta!
>Co na to wszystko koledzy forumowicze?
Nic, każdy wierzy w takiego Boga na jakiego go stać intelektualnie. Ks. prof. Heller wymyślił sobie już dawno swojego Boga i w niego wierzy, tylko ten Bóg niema nic wspólnego z doktrynalnym osobowym Bogiem katolików.
Dla znających podstawy teologii katolickiej profesorowie Życiński i Heller już bardzo dawno temu przekroczyli granice herezji, ale Kościołowi wygodnie jest tego faktu nie zauważać. Na nasze forum też wchodzą różni teiści podający się nawet za racjonalistów i czasem dla wygody tego nie zauważamy. Jak komuś będzie się chciało i odtworzy tu koncepcję Boga księdza profesora Hellera, to nawet Dawkinsa nie będzie potrzeba, aby ją obalić.

Ks. prof. Heller: Fanatyzm ateistyczny w gruncie rzeczy bardzo niewiele różni od fanatyzmu religijnego.
Akurat tu zgadzam się z ks. prof., gdyż uważam właśnie samą wiarę, a nie przedmiot wiary za źródło zła i wszystko jedno czy ktoś wierzy, że jego Bóg nosi imię Jahwe, Jezus, Allah, Józef, Adolf, czy Pol-Pot, to w imię tego Boga jest gotów do złych czynów.

Tyle tylko, że należy odróżniać religie, które część swojej doktryny nazwały ateizmem od ateizmu racjonalistycznego, do którego dochodzi się poprzez pracę intelektualną. Ateizmu opartego na sceptycyzmie a nie na wierze w cokolwiek.

Pozdrawiam.

@@@
.

#7
28-12-2012 20:52
 Ocena 1 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi Jacholek
>Nie sądzę by to o to chodziło, w cytowanej pracy to efekt "pozorny",kolektywny - elektrony dzielą się na kwazicząstki. Elektron jako cząstka elementarna jest obiektem trwałym !
Czyli przejęzyczenie. Naprawdę nie przypuszczam, aby fizykowi brakowało podstawowej wiedzy.

>Niezupełnie bym sie z tym zgodził bo nie spotkałem się jeszcze z fanatyzmem ateistycznym. Faktem zaś jest że fanatycy religijni palili na stosach heretyków czy ateistów.
Encyklopedia PWN:
fanatyzm [łac. fanaticus 'zagorzały', 'szalony'], postawa przejawiająca się w ślepej wierze w słuszność bezkrytycznie przyjętych poglądów religijnych, politycznych, społecznych oraz w skrajnej nietolerancji wobec wyznawców i zwolenników innych poglądów niż własne.

Fanatyzm kojarzy się z religiami, ale fanatykiem jakiejś idei nie musi być osoba religijna. Można być fanatycznym wyznawcą wolnego rynku, fanatycznym kibicem, fanatycznym przeciwnikiem szczepienia dzieci, fanatycznym przeciwnikiem GMO itd. itp.

>>No cóż, naukowiec nie może przecież wierzyć w Boga biblijnego i w te wszystkie biblijne bajki, dlatego religijni naukowcy twierdzą, że Bóg to jakaś Siła Sprawcza, Energia Wszechświata i tym podobne określenia, które nic nie znaczą.
>Ale to jest deizm a nie religia...
Nie religia, ale wiara w Boga - tak czy owak nazywanego i traktowanego.

Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)

#8
28-12-2012 20:52
 Ocena 2 na 4
Jacholek (5699 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera

>Akurat tu zgadzam się z ks. prof., gdyż uważam właśnie samą wiarę, a nie przedmiot wiary za źródło zła i wszystko >jedno czy ktoś wierzy, że jego Bóg nosi imię Jahwe, Jezus, Allah, Józef, Adolf, czy Pol-Pot, to w imię tego Boga jest >gotów do złych czynów.
>Tyle tylko, że należy odróżniać religie, które część swojej doktryny nazwały ateizmem od ateizmu racjonalistycznego, >do którego dochodzi się poprzez pracę intelektualną. Ateizmu opartego na sceptycyzmie a nie na wierze w cokolwiek.
Oczywiscie każdy fanatyzm jest wart tyle samo, chodziło mi tylko o to iż niesłusznie sam ateizm utożsamia się z fanatyzmem, co jest nieuczciwe intelektualnie. By sięgnać do klasycznej analogii - niepalenie nie można identyfikować z nałogiem. A np ateistyczne bilboardy odbierane są przez KrK jako przejaw fanatyzmu i agresji.
Pozdrawiam.

#9
28-12-2012 20:57
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przypadek prof. Hellera
Najwyraźniej wiara w istnienie takiego niezgodnego z religiami Boga jest tym ludziom do czegoś potrzebna. Zaspokaja jakieś ich potrzeby, które uniemożliwiają im pójście o krok dalej i pozbycie się tego "resztkowego" Boga.


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)

#10
28-12-2012 21:13
 Ocena 3 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi Jacholek
>Oczywiscie każdy fanatyzm jest wart tyle samo, chodziło mi tylko o to iż niesłusznie sam ateizm utożsamia się z fanatyzmem

A gdzie ty takie utożsamienie znalazłeś (ateizm=fanatyzm)?

>np ateistyczne bilboardy odbierane są przez KrK jako przejaw fanatyzmu i agresji.

Nie przesadzamy trochę?

bembergiem w berg

#11
28-12-2012 21:23
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi Jacholek
.
>Oczywiście każdy fanatyzm jest wart tyle samo, chodziło mi tylko o to iż niesłusznie sam ateizm utożsamia się z fanatyzmem, co jest nieuczciwe intelektualnie.
Dobrze, że ma Pan poczucie humoru. Wiara i uczciwość intelektualna, to alternatywa. Albo albo!

>By sięgnąć do klasycznej analogii - niepalenie nie można identyfikować z nałogiem.
>A np ateistyczne bilbordy odbierane są przez KrK jako przejaw fanatyzmu i agresji.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,538650#w538868

Pozdrawiam.

@@@
.

#12
28-12-2012 21:43
 Ocena 2 na 2
Szarycz Zbigniew (622 punktów)
(zablokowany)
Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi panTeista
Nie ma, bo nie można udowodnić nieistnienie czegoś.

#13
28-12-2012 22:18
 Ocena 3 na 3
Jacholek (5699 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi worek kości
>>Oczywiscie każdy fanatyzm jest wart tyle samo, chodziło mi tylko o to iż niesłusznie sam ateizm utożsamia się z fanatyzmem
>A gdzie ty takie utożsamienie znalazłeś (ateizm=fanatyzm)?
To nie ja, przeczytaj ten wywiad z prof. Hellerem. Dla niego jak ateizm to odrazu fanatyzm antyreligijny.
>>np ateistyczne bilboardy odbierane są przez KrK jako przejaw fanatyzmu i agresji.
>Nie przesadzamy trochę?
Tylko trochę. Słuchałem kiedys kazania (zaprowadzam tam czasami osobe bardzo starszą) w którym komentowane były tego typu akcje, w tym właśnie duchu.
>
bembergiem w berg

#14
28-12-2012 22:37
 Ocena 10 na 12
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
Taaak, przypadek ks. Hellera to trudny przypadek.
Niedawno Polityka wydrukowała wywiad z inkryminowanym guru. Miałem okazję wypowiedzieć swoje w dyskusji na tamtejszym forum, nie będę zatem tu, teraz wszystkiego powtarzał, zwrócę jednak uwagę na fragment wywiadu z odniesieniem do Dawkinsa wobec którego Heller ma chyba spory kompleks sądząc po sposobie w jaki wtrąca jego nazwisko zarówno do wywiadów jak i do swoich rozlicznych wykładów: a to że Dawkins jest agresywny, a to że Heller z problemami poruszanymi przez Dawkinsa uporał się jak miał 17 lat itp.
W wywiadzie Polityki też wspomina o debacie z Dawkinsem:
"Ktoś nas w końcu zapytał, jaka jest główna różnica między poglądami moimi i Dawkinsa, bo on sam był chyba zaskoczony, że nie walczyłem np. z teorią ewolucji. Powiedziałem, że widzę między nami jedną małą różnicę - in spelling, w pisowni... Co to znaczy, pyta Dawkins? Bo ty słowo rationality mówisz małą literą, a ja dużą - odpowiedziałem. On chwilę pomyślał i odrzekł: you are probably right, chyba masz rację."
Bóg księdza katolickiego to Racjonalność - ciekawe jak on tego Racjonalność w wafelki zaklina.... I kuriozalny jest fakt, że zakłamany heretyk w oczach wielu ludzi legitymizuje katolickie bzdury, czyni je oczywiście uprawnionymi.
Ks. Heller próbował zracjonalizować niedorzeczności w książce napisanej z ks. Coyne'm "Pojmowalny wszechświat" (echa widoczne w wywiadzie) i jak tu się dziwić pokiereszowanym umysłom katolickim, że mienią się być racjonalnymi?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#15
28-12-2012 22:42
 Ocena 3 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Przypadek prof. Hellera
W odpowiedzi Szarycz Zbigniew
>Nie ma, bo nie można udowodnić nieistnienie czegoś.
Ależ można, można jeśli to coś jest uczciwie zdefiniowane.
Religijni swojego Boga definiują nieuczciwie, robią wszystko by zamiast rozumnej definicji wyszedł bełkot.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365