Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księża uczą się o pedofilii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-09-2013 13:30Małyska (6054 punktów)Księża uczą się o pedofilii
Ocena 22 na 22
W mediach wrze po aferze polskich księży na Dominikanie. Powiało grozą po relacjach i reportażach o wyczynach abp. Wesołowskiego i ks. Gila. Nawet żaden z hierarchów nie próbuje tłumaczyć obrzydliwych przestępstw swoich urzędników atakiem na kościół.
Teraz kościół próbuje zminimalizować wydźwięk pedofilskich skandali i udaje, że staje w pierwszym szeregu walczących z pedofilią.
"Szkolenie m.in. z zapobiegania nadużyciom seksualnym skierowane zostało do przedstawicieli różnych instytucji i środowisk kościelnych. Czterdziestoosobowa grupa duchownych i świeckich będzie uczestniczyć przez rok w kursie opracowanym przez ekspertów Centrum Ochrony Dzieci Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie".wyborcza.p(*)__jak_walczyc_z_pedofilia.html
Szkolenie w Krakowie rozpoczął sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Wojciech Polak, który podkreślił zaangażowanie kościoła w zapewnieniu dzieciom bezpieczeństwa(!).
Szkolenie to 27 lekcji w ramach sześciu modułów, które zakończy egzamin końcowy, a absolwenci otrzymają certyfikat Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego i Akademii "Ignatianum".
"Kurs ma charakter interdyscyplinarny, jego uczestnicy zapoznają się z zagadnieniami z zakresu teologii, prawa kanonicznego, psychologii, zarządzania sytuacjami kryzysowym, zdobędą nie tylko wiedzę w tym zakresie, ale również umiejętności praktyczne".
To bardzo oryginalne spojrzenie na problem pedofilii w kościele. Księża muszą odbyć specjalne kursy, żeby nie popełniać przestępstw? Do tego potrzebna jest jeszcze teologia i prawo kanoniczne?
Niewątpliwie niezbędna jest znajomość prawa karnego, a i bez tego, nawet najmniej wykształceni wiedzą, że seks z dziećmi to obrzydliwe przestępstwo! Nie trzeba nawet podstawówki!
Co to znaczy, że kurs ma charakter pilotażowy? Pewnie upłyną lata zanim zaprezentowana tam wiedza dotrze do wszystkich księży.
Słowa bp Polaka : "Obrona i prewencja przed nadużyciami seksualnymi dzieci i młodzieży jest i musi być integralną częścią zaangażowania Kościoła", brzmią jak niesmaczny żart. Zamiast mydlenia oczu prewencją, kościół powinien natychmiast ujawnić wszystkie skrywane przypadki przestępstw seksualnych swoich pracowników i zgłosić je prokuraturze.
Póki co kościół uchyla się od konkretnych działań i tworzy iluzję o swoim aktywnym udziale w zwalczaniu pedofilii.
Księża chcą bronić dzieci przed pedofilami? To dzieci trzeba chronić przed nimi!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#16
25-09-2013 14:08
 Ocena 5 na 5
Jan Res (4015 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi H.Kruger
> Kursy i szkolenia daja wrażenie, że kościół dostrzega problem i coś z nim robi.
>
Benedykt XVI wciąż bezczelnie mydli ludziom oczy twierdząc, że "wśród księży nie ma więcej przestępców pedofilskich, niż w całym społeczeństwie", a papież Franciszek wobec tego ewidentnego kłamstwa nabiera wody w usta. Czy komuś trzeba lepszych dowodów na to, że Franciszek - "reformator" tylko usilnie pracuje nad ratowaniem tego, co się jeszcze da?

Nad czym mogą radzić polscy księża jeśli nie nad ratowaniem swego wizerunku wszelkimi sposobami i wymiganiem się z wypłat odszkodowań? To, że polski Kościół nie poczuwa się do winy już wiemy: o odszkodowania ofiary mogą się zwracać tylko do obwinionych. Kościół umywa ręce.

Winy Kościoła są ewidentne. Dowodem zamiatania pod dywan jest dokument Crimen Solicitationis, który zleca ukrywanie przestępców i zamykanie ust ofiarom.
Ks.Wojciech Gil musi się teraz ciężko rozchorować. W przeciwnym razie zostanie wysłany na Dominikanę stając się pierwszym kozłem ofiarnym Kościoła. No bo trzeba jakoś uratować dobry wizerunek, prawda?

Kaszman (396 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Jan Res
>Zatem nasycenie pedofilami wśród kleru katolickiego jest 160 RAZY WIĘKSZE, NIŻ W POZOSTAŁEJ CZĘŚCI SPOŁECZEŃSTWA.
Przydałby się obrazek na kwejku ;>

Where's your god now ?

#18
25-09-2013 19:22
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi sinapis
Pierwszą lekcję podłych kłamstw, jakie można się będzie pewnie nauczyć, dał nam dziś kolejny stary katabas
www.tokfm.(*)_nie_ma_odpowiedzialnosci.html
Cytat:
Jeżeli ksiądz skrzywdził na Dominikanie kogoś, to jest jego obowiązkiem naprawić tę sprawę, a nie Kościoła w Polsce. Nie ma w Kościele odpowiedzialności zbiorowej, jest indywidualna - powiedział.

Tymczasem
Art. 430. Kodeksu cywilnego mający w pełni zastosowanie w razie potrzeby do kościelnych osób prawnych, jak byk stanowi
Cytat:
Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego
wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy
wykonywaniu powierzonej jej czynności.

szarley (54906 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Frank Holman

>Art. 430. Kodeksu cywilnego mający w pełni zastosowanie w razie potrzeby do kościelnych osób prawnych, jak byk stanowi
> Cytat:
Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego
>wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy
>wykonywaniu powierzonej jej czynności.


Czyli odszkodowanie powinien płacić przełożony? Czy źle rozumiem?

#20
25-09-2013 19:51
 Ocena 4 na 4
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Jan Res
>Nad czym mogą radzić polscy księża jeśli nie nad ratowaniem swego wizerunku wszelkimi sposobami i wymiganiem się z wypłat odszkodowań? To, że polski Kościół nie poczuwa się do winy już wiemy: o odszkodowania ofiary mogą się zwracać tylko do obwinionych. Kościół umywa ręce.

To nie prawda.
Po pierwsze jest już co najmniej 1 faktycznie złożony w Polsce pozew przeciwko kościelnej osobie prawnej, zdaje się kurii.
superwizje(*)skim-sadownictwie,19300,o.html

Po drugie może mieć tu zastosowanie co najmniej kilka przepisów kodeksu cywilnego; podaję na początek trzy:
Cytat:

Art. 416. Osoba prawna jest obwiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu.

Art. 422. Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody.

Art. 430. Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.


#21
25-09-2013 20:09
 Ocena 19 na 19
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości
>>Księża muszą odbyć specjalne kursy, żeby nie popełniać przestępstw?
>Zapobieganie seksualnym nadużyciom to nie tylko powstrzymywanie się przed gwałceniem dzieci, to także umiejętność wychwytywania takich zjawisk w otoczeniu oraz właściwe reagowanie.

A tej umiejętności wychwytywania ma służyć zgłębianie teologii i prawa kanonicznego? Ciekawe...

>>kościół powinien natychmiast ujawnić wszystkie skrywane przypadki przestępstw seksualnych
>A ja myślę, że jeśli wiesz coś o takich skrywanych przypadkach, to popełniasz co najmniej grzech zaniechania, jeśli sam tego nie ujawniasz. Natychmiast.

Powiedz no worek... nie ma w tobie choćby cienia zawstydzenia, gdy tak zażarcie bronisz przestępców w sutannach? Także tych dokonujących występku zaniechania i również występku narażania swoją beztroską i źle pojętą solidarnością dzieci na kontakt z funkcjonariuszami Krk, o których radosnej działalności zwierzchnicy wiedzieli?

Twój tekst jest nie na miejscu choćby z tego powodu, że jest ogólnie znanym i nie stanowi już tajemnicy, jak kościół przez lata postępował we wstydliwych dla niego sprawach nadużyć seksualnych kleru.
Przykład Irlandii, zakończony komisją Ryana, Meksyk z ojczulkiem Macielem Degollando, skandale i horrendalne odszkodowania wypłacane przez diecezje w USA, zamiecenie przez Wojtyłę pod dywan tak jak z Degollando sprawy kardynala Groër.

Ile jeszcze potrzeba tobie przykładów byś przejrzał na oczy?

I niby dlaczego uważasz, że nagle oto Polska jest wolna od prób ukręcania sprawie łba (naturalnie o ile się da)? Nie sądzisz, że się kompromitujesz jako już nawet nie naiwniak, ale zwyczajny głupiec?

Głupcem możesz sobie być, ale czyniąc w tak dramatycznym temacie ironiczne uwagi (jak wyżej) wykazujesz się zwyczajną podłością.
I za to minus.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#22
25-09-2013 20:20
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
>>Art. 430. Kodeksu cywilnego mający w pełni zastosowanie w razie potrzeby do kościelnych osób prawnych, jak byk stanowi
>> Cytat:
Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.

>Czyli odszkodowanie powinien płacić przełożony? Czy źle rozumiem?
Całkowicie źle !!
"Kto" to przede wszystkim kościelna osoba prawna na której rachunek działa dany ksiądz.

dawna ustawa stanowiła:
Cytat:
Osobą prawną Kościoła o zasięgu ogólnopolskim jest Konferencja Episkopatu Polski.

1. Osobami prawnymi są następujące terytorialne jednostki organizacyjne Kościoła:
1) metropolie,
2) archidiecezje,
3) diecezje,
4) administratury apostolskie,
5) parafie.

2. Osobami prawnymi są również:
1) kościoły rektoralne (rektoraty),
2) Caritas Polska,
3) Caritas diecezji,
4) Papieskie Dzieła Misyjne.

obecnie konkordat stanowi jeszcze szerzej:
Cytat:
Artykuł 4

1. Rzeczpospolita Polska uznaje osobowość prawną Kościoła katolickiego.

2. Rzeczpospolita Polska uznaje również osobowość prawną wszystkich instytucji kościelnych terytorialnych i personalnych, które uzyskały taką osobowość na podstawie przepisów prawa kanonicznego. Władza kościelna dokonuje stosownego powiadomienia kompetentnych organów państwowych.

3. Inne instytucje kościelne mogą na wniosek władzy kościelnej uzyskać osobowość prawną na podstawie prawa polskiego

#23
25-09-2013 20:28
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Frank Holman
>>>Art. 430. Kodeksu cywilnego mający w pełni zastosowanie w razie potrzeby do kościelnych osób prawnych, jak byk stanowi
>>> Cytat:
Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.

>>Czyli odszkodowanie powinien płacić przełożony? Czy źle rozumiem?
>Całkowicie źle !!
>"Kto" to przede wszystkim kościelna osoba prawda na której rachunek działa dany ksiądz.
>

Nie zamierzam bronić pedofilów, ale niedawno byl skandal pedofilski w straży pożarnej w Twardogórze. Kto powinien płacić odszkodowanie?
Artykuł który podajesz wydaje mi się słuszny raczej w sytuacji kiedy kierownik stacji kontroli pojazdów POLECA podpisanie dowodu rejestracyjnego przy uszkodzonych hamulcach, lub powierza wykonanie przeglądu niewykwalifikowanemu pracownikowi, a nie w przypadku kiedy ktoś popełnia przestępstwo po godzinach pracy.
Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.
Byłem nauczycielem, czy gdybym na lekcji uderzył ucznia, kto płaciłby odszkodowanie? Ja, czy starosta (właściciel szkoły)?

#24
25-09-2013 21:20
 Ocena 11 na 11
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
>Nie zamierzam bronić pedofilów, ale niedawno byl skandal pedofilski w straży pożarnej w Twardogórze. Kto powinien płacić odszkodowanie?

A czy przełożeni wiedzieli o skłonnościach podległych pracowników, ale delegowali ich mimo to do pracy z dziećmi w salkach katechetycznych?

Poza tym zdaje się, że księża nie dostają pensji jako takiej, albowiem wszystkie wpływy to na chwałę pana są zaliczane, chyba, że są zatrudniani przez hm... ponoć "świeckie" instytucje typu szkoły (katecheci), czy zakłady karne (kapelani). A i to zwłaszcza w pierwszym przypadku dyrektor placówki niewiele może, gdyż skierowanie do pracy w szkole zatwierdza biskup.
Myślę, że pan bóg nie pogniewa się jeśli się nieco uszczknie z datków na cele jego kultu, by krzywdzie maluczkim uczynioną choćby w ten sposób zadośćuczynić.


>Artykuł który podajesz wydaje mi się słuszny raczej w sytuacji kiedy kierownik stacji kontroli pojazdów POLECA podpisanie dowodu rejestracyjnego przy uszkodzonych hamulcach, lub powierza wykonanie przeglądu niewykwalifikowanemu pracownikowi, a nie w przypadku kiedy ktoś popełnia przestępstwo po godzinach pracy.

To ksiądz ma godziny urzędowania? Acha.
A mnie się wydawało, że ta profesja nieco innymi prawami się rządzi.

>Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.

Dlaczego sądy nakazują policji, a nie policjantom wypłaty odszkodowań ofiarom nieudacznie przeprowadzonych "akcji"?
Czemu szpitale płacą za błędy swoich lekarzy?

>Byłem nauczycielem, czy gdybym na lekcji uderzył ucznia, kto płaciłby odszkodowanie? Ja, czy starosta (właściciel szkoły)?

Pewnie Ty, choć wyobrażam sobie i sytuację, gdy pozwanym zostanie właściciel placówki.
Nie zapomnij jednak, że umocowania Krk w pejzażu prawnym w Polsce są dosyć specyficzne, jak i specyficznymi są relacje, jakimi rządzi się kościół w swym łonie.
W tym na styku podwładny-zwierzchnik.
Dlaczego zresztą instytucja, będąca również poniekąd instytucją zaufania publicznego (nie jest to do końca poprawny termin w odniesieniu do Krk, ale chyba wszyscy wiedzą o co chodzi) nie ma obowiązku płacić za swoich funkcjonariuszy, którzy zaufanie owo skalali?


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#25
25-09-2013 22:33
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości
>>Księża muszą odbyć specjalne kursy, żeby nie popełniać przestępstw?
>Zapobieganie seksualnym nadużyciom to nie tylko powstrzymywanie się przed gwałceniem dzieci, to także umiejętność wychwytywania takich zjawisk w otoczeniu oraz właściwe reagowanie.

Buhahaha pisałem Tobie odpowiedź i znowu krk przyszedł z pomocą.
www.tvn24.(*)-tamtym-klimacie,357438,s.html


Tak jak pisałem Ci w dyskusji wiele miesięcy temu. Kościół katolicki nie ma systemu wykrywania,zapobiegania, penalizacji takich zachowań dopiero się on tworzy. A przynajmniej mamy kolejną deklarację po "zero tolerancji", która również pewnie nie będzie działać.

Dotąd był program największej siatki pedofilskiej świata polegający na niszczeniu ofiar czyli dzieci i wspieraniu przestępców czyli osób duchownych.

Jeszcze gorszą postawę prezentował prawdziwy Kościół czyli wierni. A już najgorszą tacy medialni wierni typu Terlikowski. Milczące przyzwolenie, szukanie dziury w całym, "a u Was biją Murzynów", które niestety sam prezentowałeś (mam nadzieję, że czas przeszły) pozwoliło przestępcom ukrywa się za bandą zbirów czyli Kościołem czyli tymi tłumami wiernych.

Twój tekst.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,515484#w515646
>Pytanie czwarte Kościół gwałci dzieci czy jest to nieprawda ?
Jest to tak samo prawdziwe jak zwrot - ateiści gwałcą dzieci, racjonaliści gwałcą dzieci i czytelnicy Dawkinsa gwałcą dzieci.


Moja odpowiedź.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,515484#w516806


Powtarzam ponownie. Niestety smutne jest to judeo-chrześcijański krąg religii politeistycznych* nie ma zakazu pedofilii. Są zakazy naprawdę bzdurne i niepotrzebne, ale nie ma zakazu pedofilii. Taki islam to już w ogóle tragedia jeśli chodzi o pedofilię.

Penalizacja zachowań nagannych typu pedofilia, a już rozpowszechnienie penalizacji i trwanie przy egzekucji kary/zadośćuczynienia działań pedofilskich to wymysł świecki. Zresztą jak przytłaczająca większość dobrych rzeczy.

Świeckość/normalność ciągle musi edukować i wymuszać na religiach zachowania dobre dla społeczeństwa. Religia jako taka jest narzędziem władzy, kontroli, nieuzasadnionych wpływów/przewag/profitów i jest przeciwna równemu traktowaniu, a nie daj bogowie równemu ocenianiu lub co najgorsze równej penalizacji pewnych zachowań. Powstała i jest pielęgnowana w dokładnie przeciwnym celu.

Od biedy niektóre buddyzmy zbliżają się świeckości. Jednak buddyzm jest religią, niektóre są religią i to bardzo. Przykład religijnego buddyzmu, ze "świadomie reinkarnującym karmapą" itd.:
www.suwalki.buddyzm.pl/osrodek.htm

>>kościół powinien natychmiast ujawnić wszystkie skrywane przypadki przestępstw seksualnych
>A ja myślę, że jeśli wiesz coś o takich skrywanych przypadkach, to popełniasz co najmniej grzech zaniechania, jeśli sam tego nie ujawniasz. Natychmiast.

Worku jeszcze niedawno pisałeś, że biskup nie ma obowiązku zgłaszać przestępstw seksualnych w kościele.

* Ani chrześcijaństwo, ani Żydzi nie są monoteistami - przynajmniej przeczą temu ich święte teksty - co zabawne w większości nie wiedzą o tym.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#26
25-09-2013 23:05
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
>Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.
Ciągle zarówno Ty, ja i wiele innych osób - w tym durni kłamliwi biskupi - nie odróżniacie odpowiedzialności cywilnej od odpowiedzialności karnej. Odpowiedzialność karna i cywilna to 2 różne rzeczy, a jest to kwintesencja tej sprawy.
Odpowiedzialność cywilna nie jest na zasadzie winy tylko na zasadzie czystej odpowiedzialności, która ma a priori skłaniać cały czas przełożonych na wszystkich szczeblach danej instytucji do dbania o prawidłowość jej funkcjonowania, tj. działania każdego jej przedstawiciela. Po prostu dlatego, że ustawodawca dziesiątki lat temu ustalił bardzo ważną zasadę prawa cywilnego - polecający zadanie do wykonania będzie zawsze odpowiedzialny za szkody wyrządzone przez wykonawcę (a polecającym zadania może być także instytucja/organizacja o ile przyznano jej osobowość, tak jak ludziom).
PS. Dziwne masz "poczucie sprawiedliwości", jeśli np. w USA, gdzie prawo jest oparte na niej bardziej niż gdziekolwiek (tzw. system common law, prawa zwyczajowego, poczucia sprawiedliwości społecznej) jest oczywiste dojenie kasy z instytucji, w których "pracowali" księża, i doprowadzanie tych instytucji do bankructwa.

>Byłem nauczycielem, czy gdybym na lekcji uderzył ucznia, kto płaciłby odszkodowanie? Ja, czy starosta (właściciel szkoły)?

Odpowiedzialność cywilna byłaby po Twojej stronie oraz po stronie Powiatu (Powiat jest osobą prawną, szkoła tylko jednostką organizacyjną bez osobowości prawnej). Byłaby to odpowiedzialność co do zasady tzw. solidarna.
Ale pod dwoma warunkami, o jakich nie można zapominać, najpierw ktoś by musiał pozwać obie osoby na raz i sąd musiałby wydać wyrok o odpowiedzialności solidarnej. Sąd cywilny sam z siebie nie rozszerzy pozwu na "pracodawcę", jeśli poszkodowany będzie pozywał tylko sprawcę
.


Edytuję tekst, bo wczoraj w nocy byłem już zmęczony i zapomniałem, o bardzo istotnej w sprawie. W przypadku pracowników przepisy są już zupełnie inne, gdyż obowiązuje zmieniona wersja prawa cywilnego zwana prawem pracy, a tam sprawa wygląda ciekawiej:
Cytat:
KODEKS PRACY Art. 120.§ 1. W razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.
§ 2. Wobec pracodawcy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, pracownik ponosi odpowiedzialność przewidzianą w przepisach niniejszego rozdziału.
i dalej są specjalne przepisy na jakich pracodawca może rekursywnie pozywać pracownika
Istotne znaczenie dla całości sprawy (bo ogólne przepisy prawa cywilnego też mogłyby mieć zastosowanie) są okoliczności uderzenia. Uderzyć można choćby przypadkiem otwierając szafkę z książkami (i wtedy ma zastosowanie w całości prawo pracy, ale w tym wątku istotniejszy byłby przykład właśnie np. molestowania seksualnego uczniów przez nauczyciela, choćby molestowania tzw. sprośnymi opowieściami w trakcie lekcji). Nie można wykluczyć także właśnie, że pewne okoliczności, zostałyby uznane, że "nie były przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych" (np. zdarzenie miało miejsce po skończeniu pracy przez nauczyciela i dotyczyło osoby, która nie miała wiedzy o tym, że ma kontakt z nauczycielem, a i nauczyciel nigdy się na to nie powoływał).

#27
26-09-2013 13:29
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
.
>Słowa bp Polaka : "Obrona i prewencja przed nadużyciami seksualnymi dzieci i młodzieży jest i musi być integralną częścią zaangażowania Kościoła", brzmią jak niesmaczny żart. Zamiast mydlenia oczu prewencją, kościół powinien natychmiast ujawnić wszystkie skrywane przypadki przestępstw seksualnych swoich pracowników i zgłosić je prokuraturze.
>Póki co kościół uchyla się od konkretnych działań i tworzy iluzję o swoim aktywnym udziale w zwalczaniu pedofilii.
>Księża chcą bronić dzieci przed pedofilami? To dzieci trzeba chronić przed nimi!
Prymas Polski abp Józef Kowalczyk:
- Media radośnie szukają pedofilii w Kościele. Nie chodzi o tuszowanie, ale o katofobię


Jeżeli ksiądz skrzywdził na Dominikanie kogoś, to jest jego obowiązkiem naprawić tę sprawę, a nie Kościoła w Polsce. Nie ma w Kościele odpowiedzialności zbiorowej, jest indywidualna.

- Za wszelkie przestępstwa - pedofilskie czy inne - odpowiada podmiot, który tego dokonał, a nie fabryka, wspólnota czy podmiot prawa międzynarodowego.

natemat.pl(*)ma-odpowiedzialnosci-zbiorowej

Abp Józef Kowalczyk:
"Kościół nie tylko ma się wtrącać w sprawy Ojczyzny, ale wyraźnym głosem opowiadać się po stronie Boga" - podkreślał Prymas Polski abp Józef Kowalczyk, (...) hierarcha wyrażał przekonanie, że dziś naszym zadaniem jest także dawanie świadectwa przynależności do Boga i Kościoła. "Nie w zbrojnych wyprawach, ale w naszej codzienności. W naszym pokazywaniu Europie i światu, że tym, który daje prawdziwy pokój i buduje prawdziwy porządek, jest Bóg" - precyzował i wyjaśniał za św. Pawłem, że wybraństwo Boże polega na naśladowaniu Chrystusa "obleczeniu się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość".

Abp Kowalczyk przypominał, że w chrześcijaństwie nie da się żyć inaczej, jak tylko miłością Boga i człowieka i wzywał do narodowego rachunku sumienia, by przeanalizować rzeczywistość kraju pod kątem tego, jakim językiem do siebie mówimy, występujących nierówności społecznych czy dyskryminacji najsłabszych i bezbronnych. "Czy rzeczywiście jesteśmy odpowiedzią na miłość Bożą? Czy jesteśmy świadkami Jego miłości w Europie i w świecie? Czy możemy być dumni, jak wówczas pod Wiedniem, gdy tak jednoznacznie przed całym światem opowiedzieliśmy się po stronie wartości chrześcijańskich i katolickich?" - pytał Prymas i przestrzegał przed budowanie pokoju bez Chrystusa.

"Doskonale znamy te wydarzenia z naszej współczesnej historii, kiedy to w imię tolerancji, uniwersalizmu czy poprawności politycznej wykluczało się Chrystusa z życia społecznego czy z przestrzeni publicznej" - przypominał Prymas, zaznaczając, że "wyrzucenie Boga na margines życia narodu zawsze prowadzi do niepokoju".

Arcybiskup zwracał uwagę, że najwłaściwszą postawą wobec Bożego wezwania jest "wdzięczność". Metropolita gnieźnieński apelował o praktykowanie takiej postawy w życiu osobistym i społecznym. "Czy zbyt mocno nie zatraciliśmy się w 'filozofii' konsumpcjonizmu, roszczeń, oczekiwań, zaniedbując to, co w nas wewnętrzne, duchowe, ponadczasowe i ponadmaterialne?" - pytał.

Według arcybiskupa, chrześcijanie nie mogą przyjąć optyki, w której wiara to "prywatna sprawa zamknięta w czterech ścianach naszych domów lub kościołów, a Kościołowi nie wolno się wtrącać w sprawy społeczne, w sprawy naszej Ojczyzny". "A my mówimy głośno - Kościół nie tylko ma się 'wtrącać', ale wyraźnym głosem i jasnym stanowiskiem nas wszystkich opowiadać się po stronie Boga, po stronie sprawiedliwości To zadanie współczesnego chrześcijanina. Zawsze i wszędzie, bez wyjątku, opowiadać się po stronie Ewangelii. Wszystko inne można nazwać grzechem zaniedbania" - podkreślał.

Przypominał, że podobnie jak w 1683 r., kiedy Rzeczpospolita przyczyniła się do ocalenia chrześcijańskiej Europy przed zbrojnym zalewem islamu, dziś polski naród ma bronić wartości chrześcijańskich. "Ma być przyczyną zwycięstwa tego, co w nas najbardziej szlachetne, wartościowe, zwycięstwa miłości nad nienawiścią, jedności nad podziałami, równości nad dyskryminacją najsłabszych, języka szacunku i zrozumienia nad językiem pogardy i wyższości. Wszystko to mieści się pod wspólnym mianownikiem, którym jest Chrystus i Jego Ewangelia"
- dodał na koniec.

www.niedzi(*)lczyk-Kosciol-nie-tylko-ma-sie

Rzecznik episkopatu u Olejnik: to wszystko zależy od tego jak rozumiemy Kościół.
I z tym trzeba się zgodzić, że wszystko zależy od tego jak rozumiemy Kościół, gdyż gdy na przykład rozumiemy go jako instytucję obrony kapłańskich żądz, to wypowiedzi Arcybiskupa są jak najbardziej zrozumiałe.

Pozdrawiam.

@@@
.

#28
26-09-2013 14:15
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
.
>Nie zamierzam bronić pedofilów, ale niedawno był skandal pedofilski w straży pożarnej w Twardogórze.
Przepraszam, czy Pan nie odróżnia roli społecznej kapłana od strażaka? Czy strażak otrzymuje od Boga powołanie aby stać na straży moralności i dawać przykład chrześcijańskiej postawy. Idąc tym tropem, to można nawet zestawiać gwiazdki szołbiznesu z kapłanami.

>Kto powinien płacić odszkodowanie?
Płacić?
Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?
Proponuję dotrzeć do relacji skrzywdzonych i zastanowić się jak w ogóle można tu "zlikwidować" poniesioną przez nich szkodę. Ale z jednej strony był to autorytet dorosłego strażaka, a z drugiej autorytet chrześcijańskiego kapłana. Pan naprawdę nie dostrzega tu różnicy. Przecież tu chodzi głównie o przyjęcie moralnej odpowiedzialności. Tak, uważam że Straż powinna przeanalizować system kształcenia młodzieży i publicznie przeprosić. Natomiast jedna i druga strona nazywając rzeczy po imieniu powinna natychmiast odciąć się od zwyrodnialców i oddać ich pod osąd świeckiego prawa.
Czy Pańscy Strażacy tego nie uczynili? Kościół zaś kluczy i mataczy.

>Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.
Szczegółowo odpowiedzą Panu prawnicy, a mamy ich tu kilku. Natomiast moja znajomość prawa mówi, że pracodawca jednak odpowiada za szkody wyrządzone przez pracownika podczas pracy:
prawo.rp.p(*)ece--gdy-podwladny-nabroi.html
prawo.rp.p(*)l--a-szef-naprawia-szkody.html
prawo.rp.p(*)szkode-odpowie-pracodawca.html
Kiedy kapłan jest poza pracą? Gdy dobiera się do dzieci?

Jeszcze raz powtórzę: - W tym przypadku nie o materialne odszkodowanie głównie chodzi, a o moralne.
A do tego - jako minimum - koniecznym jest przyjęcie na siebie ciężaru odpowiedzialności. Wiele osób po II wojnie światowej odrzuciło (zapewne niesłusznie) wiarę w Boga. Nie chcąc mieć do czynienia z takim Bogiem, który do takiego bezmiaru krzywd dopuszcza. Wystarczy mi nawet tylko takie poczucie odpowiedzialności za pedofilię w Kościele jaką ma obecny papież, ale gdy stanie się ono powszechne, a nie wyjątkowe.

Mnie najbardziej od religii odrzuciła hipokryzja jej kapłanów. Pazerność na dobra doczesne, zaspakajanie własnych chuci i pokrywanie własnych łajdactw pięknosłowiem. Gratuluję tym wszystkim, którzy potrafią to pogodzić choćby tylko z "Kazaniem na górze".

Pozdrawiam.

@@@
.

#29
26-09-2013 14:40
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii

>Abp Józef Kowalczyk:
>(...)wyjaśniał za św. Pawłem, że wybraństwo Boże polega na naśladowaniu Chrystusa "obleczeniu się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość".
Ja tę wypowiedź rozumiem jednoznacznie - KK nie jest dobry w tym, co Paweł nazywał "wybraństwem".
>wzywał do narodowego rachunku sumienia (...) "wyrzucenie Boga na margines życia narodu zawsze prowadzi do niepokoju"
Od narodu to z daleka proszę, niech do swoich współwyznawców mówi.
>"(...) Kościół nie tylko ma się 'wtrącać', ale wyraźnym głosem i jasnym stanowiskiem nas wszystkich opowiadać się po stronie Boga, po stronie sprawiedliwości To zadanie współczesnego chrześcijanina. Zawsze i wszędzie, bez wyjątku, opowiadać się po stronie Ewangelii. Wszystko inne można nazwać grzechem zaniedbania" - podkreślał.
Biedni, prześladowani katolicy... Nic dziwnego, że "prześladowani", jak się wpierniczają we wszystko niepytani i nieproszeni. Natrętów się po prostu wyrzuca za drzwi, poszczuwszy psem.
>polski naród ma bronić wartości chrześcijańskich.
Niech sobie sam broni, bo ja nie zamierzam i czuję się oburzona księżowskim wycieraniem sobie gęby "narodem". Ja też jestem "polski naród".

#30
26-09-2013 14:57
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Meretseger
.
>Niech sobie sam broni, bo ja nie zamierzam i czuję się oburzona księżowskim wycieraniem sobie gęby "narodem". Ja też jestem "polski naród".
Kurczę blade, ja też za Polaka się uważam, choć do "Prawdziwych Polaków", a jak prawdziwy Polak, to tylko katolik - nie chciałbym już być zaliczanym.

PS. Chyba mam jakąś wypaczoną moralność, gdyż do większości tego co polski kler mówi o pedofilii czuję zdecydowane obrzydzenie. www.tvn24.(*)-w-tamtym-klimacie,357438.html
W klimacie Dominikany jeszcze się nie znalazłem, ale w Afryce też się za chłopcami nie oglądałem, a i dziewczyny to takie bardziej dorosłe cieszyły moje oko. Chyba że księdzu Ogrodnikowi w tej wypowiedzi chodzi o klimat w Kościele lub Zgromadzeniu Michalitów, to o tym już nie mam pojęcia.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365