Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księża uczą się o pedofilii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-09-2013 13:30Małyska (6054 punktów)Księża uczą się o pedofilii
Ocena 22 na 22
W mediach wrze po aferze polskich księży na Dominikanie. Powiało grozą po relacjach i reportażach o wyczynach abp. Wesołowskiego i ks. Gila. Nawet żaden z hierarchów nie próbuje tłumaczyć obrzydliwych przestępstw swoich urzędników atakiem na kościół.
Teraz kościół próbuje zminimalizować wydźwięk pedofilskich skandali i udaje, że staje w pierwszym szeregu walczących z pedofilią.
"Szkolenie m.in. z zapobiegania nadużyciom seksualnym skierowane zostało do przedstawicieli różnych instytucji i środowisk kościelnych. Czterdziestoosobowa grupa duchownych i świeckich będzie uczestniczyć przez rok w kursie opracowanym przez ekspertów Centrum Ochrony Dzieci Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie".wyborcza.p(*)__jak_walczyc_z_pedofilia.html
Szkolenie w Krakowie rozpoczął sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Wojciech Polak, który podkreślił zaangażowanie kościoła w zapewnieniu dzieciom bezpieczeństwa(!).
Szkolenie to 27 lekcji w ramach sześciu modułów, które zakończy egzamin końcowy, a absolwenci otrzymają certyfikat Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego i Akademii "Ignatianum".
"Kurs ma charakter interdyscyplinarny, jego uczestnicy zapoznają się z zagadnieniami z zakresu teologii, prawa kanonicznego, psychologii, zarządzania sytuacjami kryzysowym, zdobędą nie tylko wiedzę w tym zakresie, ale również umiejętności praktyczne".
To bardzo oryginalne spojrzenie na problem pedofilii w kościele. Księża muszą odbyć specjalne kursy, żeby nie popełniać przestępstw? Do tego potrzebna jest jeszcze teologia i prawo kanoniczne?
Niewątpliwie niezbędna jest znajomość prawa karnego, a i bez tego, nawet najmniej wykształceni wiedzą, że seks z dziećmi to obrzydliwe przestępstwo! Nie trzeba nawet podstawówki!
Co to znaczy, że kurs ma charakter pilotażowy? Pewnie upłyną lata zanim zaprezentowana tam wiedza dotrze do wszystkich księży.
Słowa bp Polaka : "Obrona i prewencja przed nadużyciami seksualnymi dzieci i młodzieży jest i musi być integralną częścią zaangażowania Kościoła", brzmią jak niesmaczny żart. Zamiast mydlenia oczu prewencją, kościół powinien natychmiast ujawnić wszystkie skrywane przypadki przestępstw seksualnych swoich pracowników i zgłosić je prokuraturze.
Póki co kościół uchyla się od konkretnych działań i tworzy iluzję o swoim aktywnym udziale w zwalczaniu pedofilii.
Księża chcą bronić dzieci przed pedofilami? To dzieci trzeba chronić przed nimi!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#31
26-09-2013 18:18
 Ocena 6 na 6
Polspat (303 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
Czy potrzebny jest specjalny kurs by zawiadomić Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa

#32
26-09-2013 19:26
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
>.
>>Nie zamierzam bronić pedofilów, ale niedawno był skandal pedofilski w straży pożarnej w Twardogórze.
>Przepraszam, czy Pan nie odróżnia roli społecznej kapłana od strażaka?
Nie ma znaczenia czy ja odróżniam, odróżniam i stanowczo pedofilię księdza potępiam, ale Temida nie powinna odróżniać.

>>Kto powinien płacić odszkodowanie?
>Płacić? Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?

O płaceniu mowa. Co do odpowiedzialności moralnej i karnej, moje poczucie sprawiedliwości żadnych wątpliwości nie ma.

>Proponuję dotrzeć do relacji skrzywdzonych i zastanowić się jak w ogóle można tu "zlikwidować" poniesioną przez nich szkodę. Ale z jednej strony był to autorytet dorosłego strażaka, a z drugiej autorytet chrześcijańskiego kapłana. Pan naprawdę nie dostrzega tu różnicy. Przecież tu chodzi głównie o przyjęcie moralnej odpowiedzialności. Tak, uważam że Straż powinna przeanalizować system kształcenia młodzieży i publicznie przeprosić. Natomiast jedna i druga strona nazywając rzeczy po imieniu powinna natychmiast odciąć się od zwyrodnialców i oddać ich pod osąd świeckiego prawa.
W pełni się zgadzam.

>Czy Pańscy Strażacy tego nie uczynili? Kościół zaś kluczy i mataczy.
I ten kto mataczy powinien podlegać odpowiedzialności karnej.

>Jeszcze raz powtórzę: - W tym przypadku nie o materialne odszkodowanie głównie chodzi, a o moralne.
Też chciałbym to moralne odszkodowanie zobaczyć i ubolewam, że go nie widzę.

Nadal jednak podtrzymuję moją opinię, że odpowedzialność karna i cywilna powinna być wymierzona sprawcy i nikt nie powinien mu "pomagać" w jej niesieniu. Tao odpowiedzialność nie powinna się rozmywać. Odpowiedzialność moralna powinna być udziałem kościoła, ponieważ kościół z paskudztwem sobie poradzić nie potrafi

>>Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.
>Szczegółowo odpowiedzą Panu prawnicy, a mamy ich tu kilku. Natomiast moja znajomość prawa mówi, że pracodawca jednak odpowiada za szkody wyrządzone przez pracownika podczas pracy:

I tylko tego dotyczą moje wątpliwości, czy było to podczas pracy. (W wielu sprawach i często mam wątpliwości)

#33
27-09-2013 12:08
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
>>.
>>>Nie zamierzam bronić pedofilów, ale niedawno był skandal pedofilski w straży pożarnej w Twardogórze.
>>Przepraszam, czy Pan nie odróżnia roli społecznej kapłana od strażaka?
>Nie ma znaczenia czy ja odróżniam, odróżniam i stanowczo pedofilię księdza potępiam, ale Temida nie powinna odróżniać.
Tak Pan sądzi? Ja uważam, że osądzając nawet ten sam czyn osądza się różnych ludzi i różne okoliczności dokonania przestępstwa. Dlatego są różne (czasem dla postronnych dziwne) wyroki za dokonanie tych samych czynów inaczej nie potrzebny byłby sąd i wystarczyłby urzędnik i policjant.

>Kto powinien płacić odszkodowanie?
>>>>Płacić? Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?
>O płaceniu mowa. Co do odpowiedzialności moralnej i karnej, moje poczucie sprawiedliwości żadnych wątpliwości nie ma.
W amerykańskim prawie są takie mechanizmy przewidziane i dlatego zapłacili. W polskim nie ma, a w Dominikanie, to reprezentowali cały Kościół, Zgromadzenie Zakonne, Państwo Watykańskie i Stolicę Piotrową i ewentualny odszkodowawca się rozpływa, a Kościół przez wieki wypracował doskonałe metody do brania, ale nie do dawania. Moje poczucie sprawiedliwości jest tu dosyć jednoznaczne, tylko Kościół ma to w wielkim poważaniu.

>>>>Czy Pańscy Strażacy tego nie uczynili? Kościół zaś kluczy i mataczy.
>I ten kto mataczy powinien podlegać odpowiedzialności karnej.
Teoretycznie tak. Praktycznie Kościół jest ponad prawem.

>>>>Jeszcze raz powtórzę: - W tym przypadku nie o materialne odszkodowanie głównie chodzi, a o moralne.
>Też chciałbym to moralne odszkodowanie zobaczyć i ubolewam, że go nie widzę.
To zgadzamy się.

>Nadal jednak podtrzymuję moją opinię, że odpowiedzialność karna i cywilna powinna być wymierzona sprawcy i nikt nie powinien mu "pomagać" w jej niesieniu.
Tu zupełnie się nie zgadzamy. Kapłanem staje się z powołania, a Kościół formatuje człowieka. Kapłan wszędzie reprezentuje Kościół i Kościół jako instytucja wszędzie powinien ponosić za niego odpowiedzialność, tak moralną, jak i materialną. Kapłan jest także cywilnym obywatelem i jako obywatel powinien ponosić odpowiedzialność prawną zgodną z prawem państwa, w którym dopuścił się przestępstwa. To się nie wyklucza tylko uzupełnia.

>Ta odpowiedzialność nie powinna się rozmywać.
Tak, nie powinna się rozmywać.

>Odpowiedzialność moralna powinna być udziałem kościoła, ponieważ kościół z paskudztwem sobie poradzić nie potrafi.
Kościół doskonale może sobie poradzić, tyle tylko, że nie bardzo jest tym zainteresowany. Jak można np karać młodszego przyjaciela za to co samemu się lubi?
Tylko za "wpadkę"?

>>>>Nie jestem prawnikiem, więc pytam. Nie jestem prawnikiem, więc kieruję się poczuciem sprawiedliwości i ono mi sugeruje, że przestępca powinien odpowiadać karnie i materialnie a nie jego pracodawca.
Nie jestem prawnikiem, choć i na moich studiach dużo o prawie musiałem się uczyć, a w pracy zawodowej prawem się się posługiwać. Moje poczucie sprawiedliwości mówi, że zawsze pracodawca powinien odpowiadać za szkody dokonane przez pracownika - co wcale nie zdejmuje odpowiedzialności z bezpośredniego sprawcy. Instytucje ideowe - Kościoły, partie polityczne itp. ponoszą także odpowiedzialność moralną za działania swoich funkcjonariuszy. Umywanie rąk jest tu moralną obrzydliwością.

>>Szczegółowo odpowiedzą Panu prawnicy, a mamy ich tu kilku. Natomiast moja znajomość prawa mówi, że pracodawca jednak odpowiada za szkody wyrządzone przez pracownika podczas pracy:
>I tylko tego dotyczą moje wątpliwości, czy było to podczas pracy.
Czyli tak, jak napisałem uważa Pan, że gdy kapłan dobiera się do dzieci, to jest poza pracą?

>(W wielu sprawach i często mam wątpliwości)
Ja też, ale tu nie mam wątpliwości. Stanowisko większości polskich księży wobec pedofilii jest moralną obrzydliwością. To jest wprost podłe, ale to już takie środowisko.
Nie, nie uważam wszystkich wierzących za idiotów, to może być tylko łagodne ograniczenie intelektualne, ale jak można uspokoić sumienie po lekturze tej książki? tadeuszbartos.natemat.pl/3087,sluby-milczenia

Jak można samemu sobie udzielić odpowiedzi na temat swojej wiary po lekturze tych wątków:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469
To jest "tajemnica wiary"!

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#34
27-09-2013 08:20
 Ocena 3 na 3
H.Kruger (860 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
Stanę tu na stanowisku Franka Holmana.
Jeśli w ramach swoich obowiązków polegających m.in. na kontakcie z młodzieżą, ksiądz popełnia takie czyny, to:
- ksiądz ponosi odpowiedzialność karną
- kościół ponosi cywilną odpowiedzialnosć odzkodowawczą (ofiary poniosły krzywdę!)
- odpowiedzialnosć moralna ma charakter pozaprawny, oczywiście. Więc tu sobie mozemy fantazjować. W mojej opinii ponosi ją i ksiądz i kościół.

Nie znam szczegółów skandalu strażackiego w Twardogórze, ale tu myślę, istotne będzie stwierdzenie, jaki to związek ma z obowiązkami pracowniczymi strażaka-pedofila. Jeśli straż pożarna angażuje się w działalność związaną z wychowaniem młodzieży, to Straż jako instytucja jak najbardziej ponosi cywilną odpowiedzialność za działanie pedofila w swych szeregach. Pytanie czy tak było?
Wyobrażam sobie taką sytuację, że jest szkoła strażacka (bo są takie). Jeśli nauczyciel-strażak w takiej szkole molestuje ucznia, to sprawa jest jasna. Instytucja (szkoła) ponosi odpowiedzialność cywilną.
Jeśli natomiast strażak zwabiał do remizy dzieci i molestował, to nie widze podstaw do odpowiedzialności straży.

>Płacić?
>Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?
Nie wiem skąd to oburzenie.
Ksiądz jak najbardziej do pierdla. A kasa się należy. Jest szkoda (krzywda), należy ją naprawić.

#35
27-09-2013 10:06
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi H.Kruger
>Jeśli w ramach swoich obowiązków polegających m.in. na kontakcie z młodzieżą, ksiądz popełnia takie czyny, to:
>- ksiądz ponosi odpowiedzialność karną
>- kościół ponosi cywilną odpowiedzialnosć odzkodowawczą (ofiary poniosły krzywdę!)
>- odpowiedzialnosć moralna ma charakter pozaprawny, oczywiście. Więc tu sobie mozemy fantazjować. W mojej opinii ponosi ją i ksiądz i kościół.

Jeśli w ramach swoich obowiązków polegających m.in. na kontakcie z młodzieżą, nauczyciel popełnia takie czyny, to:
- nauczyciel ponosi odpowiedzialność karną
- gmina ponosi cywilną odpowiedzialnosć odzkodowawczą (ofiary poniosły krzywdę!)
- odpowiedzialnosć moralna ma charakter pozaprawny, oczywiście. Więc tu sobie mozemy fantazjować. W mojej opinii ponosi ją i nauczyciel i gmina

Czy tak?

Zgadzam się w pełni co do odpowiedzialności karnej i moralnej, ale nie chcę przymować jako Prawdy Objawionej, sprawy odpowiedzialności cywilnej. Przekonałby mnie dowód w postaci prawomocnego orzeczenia w sprawie pedofilii popełnionej przezpracowników innych instytucji.

>>Płacić?
>>Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?
>Nie wiem skąd to oburzenie.
Pytanie nie do mnie , w moim wpisie to przecież cytat

#36
27-09-2013 14:08
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
Ja rozumiem, że pewne sprawy mogą wydać się dziwne i nie do końca zbieżne z ludzkim poczuciem sprawiedliwości społecznej.
To prawda.
Wynika to głównie stąd, że wiele osób nie rozumie istoty konstrukcji "osób prawnych", czy szerzej i z amerykańska trochę "korporacyjności".
Ja też nie wszystkie aktualnie wyciągnięte konsekwencje ww. konstrukcji w nowożytnym świecie akceptuję i popieram. Osoby prawne (korporacje) nie do końca pasują do naszego poczucia osobowości, bo z nim w przypadku osób fizycznych immanentnie związana jest śmierć każdego bez wyjątku po ok. 100 latach maksymalnie, co rozwiązuje ostatecznie każdą prawie kwestię, co więcej - przez całe swoje życie 1 osoba fizyczna ma ściśle ograniczony zakres możliwości działania i wywierania wpływu na świat: ma tylko 2 ręce, 2 nogi, 1 mózg itd.. Tymczasem osoby prawne nie mają takich ograniczeń, są "nieśmiertelne" i "nieograniczone w działaniu" (mogą mieć nieskończenie "rąk", "nóg" i "mózgów") - w stosunku prawnym osoba (fizyczna) - osoba (prawna) są jak "potwory i zombi", mają niewyobrażalną przewagę ale z punktu widzenia prawa są traktowane na równi.

Ale nie ma co się w tej kwestii dalej rozwodzić.
Interesujące są np. próby regulacji także i odpowiedzialności karnej osób prawnych (korporacji) np.. www.iureetfacto.amu.edu.pl/pdf/pub_dok_06.pdf (Odpowiedzialność karna podmiotów zbiorowych)

W sprawie o jakiej mówimy, chodzi po prostu o to, że jeśli jakiejś organizacji - składającej się i z ludzi i z majątku i z mienia i z terenu ("ciałem" osoby prawnej jest np. jej budynek w którym działa) - prawo nadało osobowość prawną i traktuje ją jak jedną osobę (na równi z 1 człowiekiem - osobą fizyczną), to chyba jest jasne i niewątpliwe, że za wszystko co się człowiekowi, zwłaszcza nie będącemu częścią organizacji, stanie na terenie organizacji mającej osobowość prawną, z przyczyn leżących po stronie części tej organizacji (ludzie, przedmioty, nieruchomości) odpowiadać będzie cywilnie ta organizacja i EOT. Na prostej zasadzie, że każdy kto (w tym osoba prawna) wyrządził drugiemu szkodę jest odpowiedzialny do jej rekompensaty.

#37
28-09-2013 00:30
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi Ignorancja
>A tej umiejętności wychwytywania ma służyć zgłębianie teologii i prawa kanonicznego? Ciekawe...

Cytat:
Kurs ma charakter interdyscyplinarny, jego uczestnicy zapoznają się z zagadnieniami z zakresu teologii, prawa kanonicznego, psychologii, zarządzania sytuacjami kryzysowym, zdobędą nie tylko wiedzę w tym zakresie, ale również umiejętności praktyczne.


>Powiedz no worek... nie ma w tobie choćby cienia zawstydzenia, gdy tak zażarcie bronisz przestępców w sutannach?

Przecież zachęcam do ujawniania właśnie.

>nie stanowi już tajemnicy, jak kościół przez lata postępował we wstydliwych dla niego sprawach nadużyć seksualnych kleru.

KK to nie jakiś zintegrowany umysł, żaden Borg. Jedni popełniali błędy, inni próbują je naprawiać.

>Ile jeszcze potrzeba tobie przykładów byś przejrzał na oczy?

A ja znam wielu dobrych księży - ile mam ci podać przykładów, abyś przejrzała na oczy?

>czyniąc w tak dramatycznym temacie ironiczne uwagi

Wątek o szkoleniu z zapobiegania nadużyciom seksualnym jest dramatycznym tematem?


bembergiem w berg

#38
28-09-2013 06:51
 Ocena 2 na 2
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości

>A ja znam wielu dobrych księży - ile mam ci podać przykładów, abyś przejrzała na oczy?

Ja również znam dobrych księży, ale tutaj nie chodzi o pojedyncze przypadki. Żadna inna organizacja, w której są pedofile nie uzurpuje sobie prawa do ustalania moralności innych ludzi. Stąd bardzo zrozumiała jest odraza do całego hipokrytycznego kościoła.

>Wątek o szkoleniu z zapobiegania nadużyciom seksualnym jest dramatycznym tematem?

Jest groteskowym tematem, bo chyba żadna inna grupa zawodowa nie miewa takich kursów.


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.

darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości
>A ja znam wielu dobrych księży - ile mam ci podać przykładów, abyś przejrzała na oczy?

Ja nie znałem i nie znam żadnego takiego. To niemożliwe. Nawet taki jeden gość, byłby się chyba ze mną zgodził.
Mk 10, 17-19

#40
28-09-2013 13:19
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi MajkelSS
>Żadna inna organizacja, w której są pedofile nie uzurpuje sobie prawa do ustalania moralności innych ludzi.

Nawet Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji?

>chyba żadna inna grupa zawodowa nie miewa takich kursów.

A nie sądzisz, że takie kursy przydałyby się nauczycielom, wychowawcom w świetlicach opiekuńczych, ludziom pracujących w domach dziecka i poprawczakach?

bembergiem w berg

#41
28-09-2013 15:49
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości

>Nawet Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji?

Co ma krajowa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji do moralności i pedofilii ?

>A nie sądzisz, że takie kursy przydałyby się nauczycielom, wychowawcom w świetlicach opiekuńczych, ludziom pracujących w domach dziecka i poprawczakach?

Zależy jaka jest skala tego zjawiska w tych instytucjach. Nie wydaje mi sie, żeby większa-równa tej w kościele katolickim.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.

#42
28-09-2013 20:20
 Ocena-1 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi MajkelSS
>Zależy jaka jest skala tego zjawiska w tych instytucjach. Nie wydaje mi sie, żeby większa-równa tej w kościele katolickim.

Według raportu Charol Shakeshaft pedofilia wśród nauczycieli występuje 100 razy częściej niż wśród księży:

www.cbsnews.com/2100-215_162-1933687.html

Z jakiegoś powodu jednak nagłaśnia się tylko przypadki związane z KK. Jakiś pomysł skąd ta wybiórczość?

bembergiem w berg

#43
28-09-2013 20:42
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości
Ostrzeżenie dostałeś za chamską próbę manipulacji. Kwestię raportu Shakeshaft wyjaśniał już Fizyk, co postanowiłeś zignorować:

Cytat:
> Linkowałem już tutaj do raportu Charol Shakeshaft, z którego wynika, że pedofilie wśród nauczycieli zdarzają się sto razy częściej.

Nie wynika, bo ten raport nie jest o pedofilii, ale o molestowaniu seksualnym (sexual harassment), pod które w USA są też podciągane wypowiedzi słowne, np. zwrócenie uwagi uczennicy, żeby tak się nie malowała bo wygląda jak dziwka. Według kryterium tego raportu każdy ksiądz byłby pedofilem, jeżeli przy spowiedzi zadaje pytania związane z seksem.


Następna podobna próba wyląduje w Oślej i zaowocuje banem. Trwałym.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

H.Kruger (860 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi szarley
>Jeśli w ramach swoich obowiązków polegających m.in. na kontakcie z młodzieżą, nauczyciel popełnia takie czyny, to:
>- nauczyciel ponosi odpowiedzialność karną
>- gmina ponosi cywilną odpowiedzialnosć odzkodowawczą (ofiary poniosły krzywdę!)
>- odpowiedzialnosć moralna ma charakter pozaprawny, oczywiście. Więc tu sobie mozemy fantazjować. W mojej opinii ponosi ją i nauczyciel i gmina
>Czy tak?
>Zgadzam się w pełni co do odpowiedzialności karnej i moralnej, ale nie chcę przymować jako Prawdy Objawionej, sprawy odpowiedzialności cywilnej. Przekonałby mnie dowód w postaci prawomocnego orzeczenia w sprawie pedofilii popełnionej przezpracowników innych instytucji.
Dokładnie tak.
Niestety, musiałbym poszukać, bo akurat tym się nie zajmuję zawodowo. No i jest jeszcze jedna kwestia - w naszym kraju odszkodowawczość jako taka nie osiągnęła takich rozmiarów jak w USA, rzekłbym wręcz, ze są to rozmiary kabaretowe. Ale kiedyś pewnie i do tego dojdziemy.
>>>Płacić?
>>>Pan sądzi, iż za tą zbrodnię można się wypłacić?
>>Nie wiem skąd to oburzenie.
>Pytanie nie do mnie , w moim wpisie to przecież cytat
Wiem, wiem. Nie chciałem osobnych psotów pisać.

#45
30-09-2013 16:36
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Księża uczą się o pedofilii
W odpowiedzi worek kości
.
Cytat:
Prymas Polski abp Józef Kowalczyk:
- Media radośnie szukają pedofilii w Kościele. Nie chodzi o tuszowanie, ale o katofobię

- Jeżeli ksiądz skrzywdził na Dominikanie kogoś, to jest jego obowiązkiem naprawić tę sprawę, a nie Kościoła w Polsce. Nie ma w Kościele odpowiedzialności zbiorowej, jest indywidualna.
- Za wszelkie przestępstwa - pedofilskie czy inne - odpowiada podmiot, który tego dokonał, a nie fabryka, wspólnota czy podmiot prawa międzynarodowego.

natemat.pl(*)ma-odpowiedzialnosci-zbiorowej

Chyba mam jakąś wypaczoną moralność, gdyż do większości tego co polski kler mówi o pedofilii czuję zdecydowane obrzydzenie. www.tvn24.(*)-w-tamtym-klimacie,357438.html

>Z jakiegoś powodu jednak nagłaśnia się tylko przypadki związane z KK.
Tylko ograniczeni do Kościoła, nie zauważają opisywania zdarzających się wszędzie patologii. Tyle, że patologią seksualną jest już sam celibat, który (tak na oko) u 90% wyzwala inne chore zachowania seksualne. Żadna grupa społeczna nie może się tu równać z Kościołem Katolickim.

>Jakiś pomysł skąd ta wybiórczość?
Kościół można określić poprzez dwie proste definicje - pierwszą znajdziemy u św. Pawła, w 2. Liście do Koryntian. Paweł zastanawia się, jaka jest misja Kościoła, i mówi: "Bóg zlecił nam posługę jednania". Co ciekawe, Jan Paweł II komentując ten fragment w Adhortacji o pojednaniu, mówi nie tylko o funkcji apostołów, którzy jednają choćby przez to, że sprawują sakrament pokuty; papież podkreśla, że to stwierdzenie dotyczy całej wspólnoty Kościoła: całej wspólnocie Bóg zlecił posługę jednania, uczynił Kościół narzędziem jednania (zwłaszcza w przypadkach, gdy pojednanie sakramentalne jest dla jakichś powodów niemożliwe!). Doskonale z tym koresponduje druga definicja, jaka padła na Soborze Watykańskim II w konstytucji Lumen Gentium [KK 1]. Czytamy w niej, że "Kościół jest jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego". To jest bardzo ważna definicja, choć trochę dziwna, bo zaczyna się od słowa "jakby". To "jakby definicja", ale mówimy w niej, że Kościół jest skutecznym znakiem jedności całego rodzaju ludzkiego, a więc, że Kościół odnajduje swój cel także poza sobą, że bierze odpowiedzialność za cały rodzaj ludzki po to, by budować jedność między ludźmi.
www.miesiecznik.znak.com.pl/Tekst/pokaz/7826

Tym, co określa ten specyficznie eklezjalny wymiar kapłaństwa, jest fundamentalna relacja kapłana z Chrystusem Głową i Pasterzem, którego jest sakramentalnym przedstawicielem. W adhortacji apostolskiej Pastores dabo vobis, napisałem, że "odniesienie do Kościoła wpisane jest w główne odniesienie kapłana do Chrystusa, 'sakramentalne uobecnienie' Chrystusa jest bowiem podstawą i inspiracją odniesienia kapłana do Kościoła" (...)
Także zadanie kierowania wspólnotą jako pasterz, zadanie, które przypada proboszczowi, wynika z jego szczególnego związku z Chrystusem - Głową i Pasterzem. Funkcja ta ma charakter sakramentalny. Nie jest powierzona kapłanowi przez wspólnotę lecz - poprzez biskupa - pochodzi od Chrastusa. Wyraźne podkreślenie tego faktu i pełnienie tej funkcji z pokorą, lecz z autorytetem, charakteryzuje niezbędną posługę prawdzie i wspólnocie Kościoła.

www.vatica(*)_istruzione-presbitero_pl.html
Przecież Szanowny Pan zna znacznie lepiej niż ja setki podobnych wypowiedzi kapłanów i świeckich ludzi Kościoła. I co? I nic Panu nie przychodzi do głowy, iż kapłan powinien świecić przykładem przed całym społeczeństwem, w którym żyje, a nie gołymi jajami przed dziećmi? Nic mnie bardziej nie odstręcza od tej instytucji niż hipokryzja kapłanów i zaślepienie wiarą wiernych.

Po Panu oczywiście takie jak niżej zalinkowane reportaże spływają jak woda po kaczce. Pan jako dobry katolik jest ponadto i Pana dziwi, jak można - tak w ogóle - dostrzegać Waszą katolicką podłość, a skoro Was Bóg nie pokarał, to najlepszy dowód iż Wam wolno!
wyborcza.p(*)alny_raj_ksiezy_pedofilow.html
metromsn.g(*)echal___Pedofilia_ksiezy_.html

Dziwię się tylko, iż wierzących nic nie boli i ta podła praktyka wcale ich refleksji nie tyka. A ja ostatnio jak np. abp Henryka Hosera i kanclerza diecezji ks. Wojciecha Lipkę na konferencji prasowej w TVN-ie oglądałem to mało co nie zwymiotowałem, a na naszym forum katolicy pod moralnym i intelektualnym przywództwem pana Worka Kości stale nam pieprzą o chrześcijańskiej miłości.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,586927#w587098

Nasze forum jest skierowane do inteligencji potrafiącej samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski. Zastanawiam się, czy naprawdę Pan wierzy, iż inteligencję można przed tym powstrzymać, że uwierzy w kłamstwa i głupoty, które chce Pan nam wpierać.

Niech Pan pomyśli Panie Piotrze lub choć posłucha ze zrozumieniem papieża Franciszka I. On sam dostrzega więcej zła w Kościele niż cały polski episkopat, a chyba mocniej kocha i Boga i tą instytucję.

Nasze forum pomaga Wam w oczyszczeniu się z narosłego przez wieki błota oraz zgnilizny moralnej. Warto nas czytać i traktować z życzliwością zamiast się głupio nadymać i dąsać na słowa zasadnej i umiarkowanej krytyki.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365