Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-01-2016 15:56VonM (709 punktów)Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
Ocena 2 na 2
Zwykło się szufladkować, że jak ktoś jest osobą niewierzącą, ten od razu musi popierać aborcję, związki partnerskie, in witro, z kolei wierzący od razu muszą mieć poglądy bardziej zachowawcze. A jak wiele jest mniej więcej osób, które mają poglądy wymieszane i wśród których jest ich (relatywnie) więcej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
02-02-2016 15:25
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
>Znowu to tylko Pańska projekcja. Aby daleko nie szukać - na naszym forum publikuje pan Szarley wierzący katolik i antyklerykał i nie tylko, iż nie uważam, że nadaje się on do psychiatryka, to uważam go za jednego z mądrzejszych racjonalistów naszego forum i czytam jego wypowiedzi od początku, gdy się tu pojawił, z dużym zainteresowaniem.

brzostowski>Widać to jak na dłoni, gdyż nie potrafi Pan zrozumieć, że można być antyklerykałem i nawet teistą w jednej osobie, że można nie być religiantem i mówić o Kościele nawet pozytywnie, że można być antyklerykałem i nie być racjonalistą.
Bogusłąawski:

Proszę Pana, gdyby Pan zechciał poczytać moje wypowiedzi wiedziałby Pan, że mam jakąś tam wiedzę i o psychologii i psychiatrii, a te nauki nie takie przypadki znają. Dużo w jednej osobie można zmieścić, nawet kilka osobowości.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,478028#w481683

Śmieszą mnie lemingi.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski
.
Znowu to tylko Pańska projekcja. Aby daleko nie szukać - na naszym forum publikuje pan Szarley wierzący katolik i antyklerykał i nie tylko, iż nie uważam, że nadaje się on do psychiatryka, to uważam go za jednego z mądrzejszych racjonalistów naszego forum i czytam jego wypowiedzi od początku, gdy się tu pojawił, z dużym zainteresowaniem.
>brzostowski>Widać to jak na dłoni, gdyż nie potrafi Pan zrozumieć, że można być antyklerykałem i nawet teistą w jednej osobie, że można nie być religiantem i mówić o Kościele nawet pozytywnie, że można być antyklerykałem i nie być racjonalistą.
>Bogusłąawski:
>Proszę Pana, gdyby Pan zechciał poczytać moje wypowiedzi wiedziałby Pan, że mam jakąś tam wiedzę i o psychologii i psychiatrii, a te nauki nie takie przypadki znają. Dużo w jednej osobie można zmieścić, nawet kilka osobowości.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,478028#w481683
____________

Nasza polemika 12 lutego 2012 roku wyglądała tak jak poniżej ją linkuję:
>Jednak moje wrażenie, że jest Pan ideologicznym antyklerykałem potwierdza się.
Wcale tego nigdy nie ukrywałem. Jestem człowiekiem ideowym (czyli zaangażowanym) i antyklerykałem. Dlatego znalazłem sobie to forum, na którym się udzielam, a Pan co tu robi? Przyszedł Pan nas nawracać na swoją prawdę i wiarę?

>Widać to jak na dłoni, gdyż nie potrafi Pan zrozumieć, że można być antyklerykałem i nawet teistą w jednej osobie, że można nie być religiantem i mówić o Kościele nawet pozytywnie, że można być antyklerykałem i nie być racjonalistą.
Proszę Pana, gdyby Pan zechciał poczytać moje wypowiedzi wiedziałby Pan, że mam jakąś tam wiedzę i o psychologii i psychiatrii, a te nauki nie takie przypadki znają. Dużo w jednej osobie można zmieścić, nawet kilka osobowości.

Pan tylko się chwali w jakich dziedzinach osiągnął Pan już sukcesy, jak wielką Pan ma wiedzę i jak bardzo jest Pan obiektywnym. Tu nie potrzeba tego wszystkiego zaznaczać, wystarczy kilka postów napisać i już wiadomo z kim mamy do czynienia.

Mam zdecydowane zdanie na temat Pańskiej wiedzy, obiektywizmu i kultury dyskusji. Bez żadnego chwalenia się, każdy kto chciał już wie na co Pana stać. Myślę, że moi czytelnicy też już mnie poznali.

Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami!

I przyznam się, iż zupełnie nie rozumiem co chciał Pan naszym czytelnikom tu wykazać przez niezbyt zborne jej tu przywołanie? Nie dostrzegam we własnych tamtych słowach niczego, co chciałbym teraz zmienić ze względu na niezbyt precyzyjne wyrażenie, czy zmianę poglądów. Jest to całkowicie spójne z moimi poglądami ostatniego półwiecza i spójne
z myślami wyrażanymi teraz.

@@@
.

#33
02-02-2016 15:49
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski
>Tymczasem ja jestem za in vitro,
Przecież tam zabijają zarodki poczęte!

#34
02-02-2016 15:55
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
>> Wkurza Cię, bo bierzesz ją do siebie.
>>Wcześniej miałem w stopce coś o ideologicznych antyklerykałach, to się Bogusławski wkurzał, teraz Ty.
> Kiedy ja mam Pana Brzostowskiego w wielkim poważaniu i ani mi w głowie jego załatwianie! Natomiast reaguję, gdy ktoś na publicznym forum moim zdaniem głupoty wypisuje, a trafność moich ocen oceniają nasi czytelnicy.
>>Więcej dystansu do siebie, leming też człowiek.
>Tak, nawet największy głupiec mający mózg myśli, a przynajmniej myśli, iż myśli. Czy debil, imbecyl, a nawet idiota to nie człowiek?
O, widzę, iż tęskni Pan za czasami na tym forum, gdy można było pisać:

"Brzostowski, biedny debilu"

a na to moderator:

"Mod.: Unikaj takich epitetów".

Były to piękne czasy dla antyklerykałów, gdy nie trzeba było nawet silić się na inteligentne "obejście" regulaminu.

>Moim zdaniem wszyscy to ludzie i jako ludzie godni szacunku, natomiast są ludzie o mniejszym lub większym ograniczeniu intelektualnym, a lemingi to plemię gryzoni z podrodziny karczowników, a nie ludzie.

>Niech Pan chociaż spróbuje wyjść poza złośliwą dyskredytację oponentów jako podstawowego merytorycznego argumentu Pańskich tu wywodów. Przecież tymi epitetami, to najbardziej Pan kompromituje siebie samego.

Sam Pan sobie zaprzecza. Pisze Pan, że guzik Pana obchodzę, że lemingi to gryzonie, a chwilę potem używa Pan słowa leming w znaczeniu człowiek i martwi się Pan, iż ja się kompromituję?! Zacny i wszechmądry z Pana człowiek. Niewykluczone, że wszystkie lemingi Pana kochają.

A mnie śmieszą lemingi. Proszę zobaczyć, czyż nie są zabawne:

dystopijna(*)44852_38f454da03_z-624x415.jpg


Śmieszą mnie lemingi.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Episode_2
>>Tymczasem ja jestem za in vitro,
>Przecież tam zabijają zarodki poczęte!

Ja to wiem, jednak musisz to wyjaśnić z Bogusławskim, bo to On twierdzi, że ja nie mam poglądów sprzecznych z wiarą. Może Ci jakoś wyjaśni, On mundry jest.

Śmieszą mnie lemingi.

#36
02-02-2016 17:13
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski
.
>O, widzę, iż tęskni Pan za czasami na tym forum, gdy można było pisać:
Zdecydowanie tak: www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

>Były to piękne czasy dla antyklerykałów, gdy nie trzeba było nawet silić się na inteligentne "obejście" regulaminu.
Nie zwyczajnie było to przestrzeganie linii forum: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321

>Więcej dystansu do siebie, leming też człowiek.
Moim zdaniem wszyscy to ludzie i jako ludzie godni szacunku, natomiast są ludzie o mniejszym lub większym ograniczeniu intelektualnym, a lemingi to plemię gryzoni z podrodziny karczowników, a nie ludzie.
Niech Pan chociaż spróbuje wyjść poza złośliwą dyskredytację oponentów jako podstawowego merytorycznego argumentu Pańskich tu wywodów. Przecież tymi epitetami, to najbardziej Pan kompromituje siebie samego.

>Sam Pan sobie zaprzecza. Pisze Pan, że guzik Pana obchodzę,
Napisałem: "Kiedy ja mam Pana Brzostowskiego w wielkim poważaniu i ani mi w głowie jego załatwianie! Natomiast reaguję, gdy ktoś na publicznym forum moim zdaniem głupoty wypisuje, a trafność moich ocen oceniają nasi czytelnicy."

> że lemingi to gryzonie, a chwilę potem używa Pan słowa leming w znaczeniu człowiek i martwi się Pan, iż ja się kompromituję?!
Oczywiście, iż znam ten PiS-owski epitet, ale gdzie go użyłem?

>i martwi się Pan, iż ja się kompromituję?!
I gdzie się martwię Pańską oczywistą i upartą kompromitacją? To Pańska sprawa, a Pan może to lubić.

> Zacny i wszechmądry z Pana człowiek.
Szanowny Panie, wszelkie plusy i minusy, czy to wyrażane słownie, czy też przez kliknięcie cieszą mnie lub martwią w zależności od mojego szacunku dla osoby, od której pochodzą. W miarę sprawiedliwą ocenę wydaje nam też ogół czytelników i jakoś nie czuję się tu niedowartościowanym.

>Niewykluczone, że wszystkie lemingi Pana kochają.
Niewykluczone, ale dlaczego zaraz wszystkie, gdy od zawsze byłem i jestem ideowym przeciwnikiem osób przez PiS-owców tak epitetowanych?

Współczuję Panu, Szanowny Panie Brzostowski i to pomimo Pańskiej pewności co do własnej racji i wartości. Współczuję Panu także Pańskiej samokompromitacji i to pomimo tego, iż Pan jej wcale nie zauważa. Choć to już w Piśmie Świętym jest opisane: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (Łk 6,41 Mt 7,3) Spokojnie, poczytaj Pan ze zrozumieniem, pomyśl Pan chwilę i dopiero później ewentualnie odpisuj.

@@@
.

#37
02-02-2016 16:03
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
>I przyznam się, iż zupełnie nie rozumiem co chciał Pan naszym czytelnikom tu wykazać przez niezbyt zborne jej tu przywołanie? Nie dostrzegam we własnych tamtych słowach niczego, co chciałbym teraz zmienić ze względu na niezbyt precyzyjne wyrażenie, czy zmianę poglądów. Jest to całkowicie spójne z moimi poglądami ostatniego półwiecza i spójne z myślami wyrażanymi teraz.

Pan jak zwykle manipuluje postami. Na informację o tym, że można być teistą i antyklerykałem, odpisał Pan, że psychiatria zna nie takie przypadki. Co każdy inteligentny człwoiek rozumie. Teraz udaje Pan, że to o co innego chodzi.

PS. Nie chce mi się z Panem gadać.

Śmieszą mnie lemingi.

#38
02-02-2016 18:10
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski

Nasza polemika 12 lutego 2012 roku wyglądała tak jak poniżej ją linkuję: www.racjon(*)m.php/s,478028/z,0/d,8#w481707

I przyznam się, iż zupełnie nie rozumiem co chciał Pan naszym czytelnikom tu wykazać przez niezbyt zborne jej tu przywołanie? Nie dostrzegam we własnych tamtych słowach niczego, co chciałbym teraz zmienić ze względu na niezbyt precyzyjne wyrażenie, czy zmianę poglądów. Jest to całkowicie spójne z moimi poglądami ostatniego półwiecza i spójne
z myślami wyrażanymi teraz.

>Pan jak zwykle manipuluje postami. Na informację o tym, że można być teistą i antyklerykałem, odpisał Pan, że psychiatria zna nie takie przypadki. Co każdy inteligentny człwoiek rozumie.
Swoje posty niezależnie jakiej wypowiedzi nie dotyczą i wobec których wywodów są polemiczne, zawsze kieruję tylko do inteligentnego czytelnika, który jest w stanie je zrozumieć. Kierowanie ich do innych czytelników jest po prostu pozbawione sensu, gdyż taki czytelnik nie dość, iż niewiele zrozumie, to jeszcze pokręci i wypaczy całkowicie sens wypowiedzi.

Różnie z tym rozumieniem inteligentnych człwoieków bywa. Kilkakrotnie przywołałem na naszym forum ojca Wiśniewskiego np.: Polsce Kościół Katolicki tak zdominował politykę państwa, że staliśmy się państwem wyznaniowym i dlatego nawet "Uczciwy katolik powinien być antyklerykałem" - jak powiedział ojciec Ludwik Wiśniewski. Czyżby Pan doczytał się tego, iż odwołałem się do niego jako psychiatrycznego przypadku? A może jednak ze zrozumieniem przeczyta Pan własną wypowiedź, do której się odniosłem i tam poszuka sensu mojego odniesienia się do psychiatrii? Ja wiem, iż to trudne, ale nie możliwe do jasnej cholery, to forum skierowane jest do inteligencji.

> Teraz udaje Pan, że to o co innego chodzi.
Niczego nie zwykłem udawać, wprost odwrotnie bardzo pilnuję jasności i spójności własnych wypowiedzi - tyle tylko, iż ja nie opowiadam bzdur, iż ktoś gdzieś tam coś napisał, tylko podaję konkretne linki aby każdy mógł sobie sam to sprawdzić. Tu też tak się stało i z tego mojego zalinkowania właśnie ewidentne widać Pańskie nieudolne próby manipulacji moim tekstem.

>PS. Nie chce mi się z Panem gadać.
To po co Pan gada? Tu nie ma takiego przymusu. Ja z Panem bardzo rzadko rozmawiam, ot czasem reaguję na wypisywane tu publicznie głupoty i nie moja wina, iż to tak często są Pańskie wypowiedzi.

>Śmieszą mnie lemingi.
parezja.pl(*)eje-komunisci-zlodzieje-video/
wyborcza.pl/1,75968,19461633,rechot-powraca.html
www.se.pl/(*)abolal-najbardziej_214098.html
Mnie już mało co śmieszy, a ludzie śmieszą mnie najmniej.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Ja to wiem, jednak musisz to wyjaśnić z Bogusławskim, bo to On twierdzi, że ja nie mam poglądów sprzecznych z wiarą. Może Ci jakoś wyjaśni, On mundry jest.
I znowu kłamstwo abo świadoma manipulacja. Gdzie tak stwierdziłem? Twierdzę, iż Pan jest głęboko wierzącym,
ale głównie we własną rację, a mieszanina bzdur, w które Pan wierzy - często sprzecznych ze sobą - co ewidentnie wynika z Pańskich tu wypowiedzi, jest wprost niewyobrażalną.

>Może Ci jakoś wyjaśni, On mundry jest.
I znowu Pan święcie wierzy, iż pod epitetowaniem innych ukryje Pan własny poziom?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,685689#w685861
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,640660#w640938

@@@
.

klaio (1068 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi olson
Najbardziej monetarystyczny budżet III RP przygotował rząd socjalisty Jana Olszewskiego. Pieniądze w III RP były drukowane dwa razy: przez rząd wicepremiera Balcerowicza w 1991 roku (bo szły wybory do Sejmu) i Cimoszewicza w 1997 r. (powódź). To tyle jako komentarz do obiegowych poglądów.

#41
02-02-2016 19:51
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
Ja Panu współczuję tego, iż mimo że Pan doskonale wie, że jest antyklerykalnym ideologiem, jednocześnie udaje, że kocha racjonalizm. Pan dobrze wie, że jest tutaj sprzeczność i jest Pan zbyt inteligentny, aby tego nie widzieć. Współczuję, też Panu tego, że duża część forumowiczów wie o tym, nawet Ci, co się z Panem w wielokrotnie zgadzali. Wspólczuję Panu też chorobliwej niechęci wobec katolików, a jednocześnie opowiadania, że każdemu należy się szacunek. Tego też nie da się pogodzić. Współczuję, szczerze. Także tego, że mimo wskazywania swojej mądrości, nie jest Pan w stanie pokonać mnie w dyskusji na argumenty, w zasadzie na żaden z tematów. Gdy Pan już nie daje rady, wkleja wtedy linki... Żenujące.

Nie chce mi się juz z Panem gadać, starczy tych pyskówek.

Śmieszą mnie lemingi.

#42
02-02-2016 23:18
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Nie chce mi się juz z Panem gadać, starczy tych pyskówek.
Ot logika katolika. Nie chce mu się, a nawija jak nakręcony.

>Ja Panu współczuję tego, iż mimo że Pan doskonale wie, że jest antyklerykalnym ideologiem, jednocześnie udaje, że kocha racjonalizm.
Kocham, to Szanowny Panie swoją córkę i swoją żonę. Racjonalizm światopoglądowy to świadomy wybór postawy poznawczej rzeczywistości. Antyklerykalizm zaś wynika z wiedzy dotyczącej historii Kościoła Katolickiego i negatywnej oceny wpływu kleru na społeczne wydarzenia.

>Pan dobrze wie, że jest tutaj sprzeczność i jest Pan zbyt inteligentny, aby tego nie widzieć.
Tu nie trzeba wielkiej inteligencji aby dostrzec sprzeczności w Pańskich wywodach.

>Współczuję, też Panu tego, że duża część forumowiczów wie o tym, nawet Ci, co się z Panem w wielokrotnie zgadzali.
Już Pan podchwycił moje "współczucie" i starą Pańską metodą chce Pan je do mnie obrócić. Wydaje mi się, iż choć wiele osób myśli do mnie podobnie, to jednak ci których sobie cenię myślą samodzielnie i jest to zupełnie normalne, że w czymś tam się nie zgadzamy i się spieramy.

Podobnie dzieje się w moim realu, wśród moich przyjaciół. Ba nisko oceniałem tak podwładnych, jak i studentów, którzy ze mną się we wszystkim zgadali i potakiwali. Nigdy też nie bałem się mądrzejszych od siebie i nigdy też nie traciłem na tym, iż w moich zespołach tacy ludzie się znajdywali.

> Wspólczuję Panu też chorobliwej niechęci wobec katolików, a jednocześnie opowiadania, że każdemu należy się szacunek.
To, iż Szanownemu Panu jest trudno coś pojąć, nie jest nawet najmniejszym dowodem, że to jest niemożliwym.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100
www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,474361#w475818
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,579693#w579928
www.racjon(*).php/z,0/d,48/s,600722#w604414
Ani Pan nie jest wszystkimi katolikami, tylko - co najwyżej - jednym z nich, ani moja zdecydowana niechęć do głupoty
nie jest dowodem na brak szacunku dla ludzi wierzących, niezależnie od wyznania.

>Tego też nie da się pogodzić.
Czego nie da się Panu pogodzić? To może jeszcze raz pomalutku.

> Współczuję, szczerze.
To już Pan z mojej wypowiedzi sobie przepisał i powtarza. Stara Pańska metoda.

> Także tego, że mimo wskazywania swojej mądrości,
Wielce Szanowny Panie, nawet gdyby ktoś bardzo się starał popisać się tu swoją mądrością, to inteligentny czytelnik szybko pozna z kim ma do czynienia. Także nawet gdyby się podpisywał ks. prof. zw. dr hab., czy też podobnie z trochę niższej półki - to i tak po kilku postach jego poziom intelektualny i kulturalny na jaw wychodzi i również jakby się ktoś nie starał,
to skompromituje swojego oponenta dopóki on sam tego nie uczyni.

> nie jest Pan w stanie pokonać mnie w dyskusji na argumenty, w zasadzie na żaden z tematów.
Nie, nie jestem i zupełnie odwrotnie jestem prawie pewien (prawie dziesięć lat czytuję Pańskie tu wypowiedzi), iż nikt nie jest w stanie pokonać Pana w dyskusji na żaden temat: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,695554#w695696
Jest Pan w 100% teflonowy i wszystka merytoryczna argumentacja spływa po Panu jak woda po kaczce.

> Gdy Pan już nie daje rady, wkleja wtedy linki...
Jest tu kilku Panu podobnych dobrze znanych dyskutantów niepokonanych

>Żenujące.
Jak dla mnie tak - Panie Brzostowski.

@@@
.

Mare (111 punktów)
(zablokowany)
Odp: Konserwatywni ateiści a liberalni wierzący
>mają poglądy wymieszane

Nie ma takiej możliwości, żeby człowiek w każdej kwestii przedstawiał pogląd jak spod sztancy. W jakiejś sprawie okaże się niekonwencjonalny, odrębny, sprzeczny ze swoją linią, albo samym sobą. Nasz światopogląd (mój na pewno) jest z natury irracjonalny, stanowi wypadkową kilku czynników: doświadczeń, osobowości, wychowania, więc siłą rzeczy nie może być w 100% logiczny. Poza tym coś takiego jak wątpliwości już generuje nieznaczny wyłom w naszym światopoglądzie.

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365