 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#106 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . > Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.Pan Brzostowski: Jestem zmęczony tym, że niektórzy forumowicze nie chcą dyskusji uczciwej. Ja nie boję się ŻADNYCH argumentów, uczciwej duyskusji. Dostrzegam jednak coraz częściej, iż niektórzy forumowicze po prostu wolą unikać niewygodnych problemów, a trudne arguemnty obśmiewać. Dla mnie to powód do pewnej radości, ponieważ oznacza to, że przynajmniej część moich argumetnów i sposób dysusji całkiem nieźle bazują na racjonalnym podejściu i logice.Bogusławski: moja wiedza mówi mi, że znacznie głupsi też się dyskusji nie boją. Pokusiłbym się nawet na stwierdzenie, że im kto głupszy, to tym mniej się boi.> Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.> 1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? Jakie materialne dowody mogłyby zatem przemawiać za stworzeniem świata lub przeciw niemu? Proszę o jakiś hipotetyczny przykład. Jakie dowody mogłyby przekonać racjonalistę, że Bóg istnieje? Jeżeli nie miałbym mózgu sformatowanego w dzieciństwie, to musiałbym chyba zachorować psychicznie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,390815#w391092www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,635357#w637823Za znakomitą większością fideistycznych wywodów stoi tak wielka pustka intelektualna, iż jest zupełną niemożliwością przekonania ludzi myślących racjonalnie do "rzucenia się w przepaść wiary". www.racjon(*).php/z,0/d,29/s,525127#w531681 I można tak w koło Wojtek w nieskończoność tylko po co?@@@ . |
#107 2 na 2 | Heremis (587 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | Jestem teistą choć dla precyzji muszę podać, że balansuję na granicy deizmu i panenteizmu. Nie wiem czy ma sens roztrząsanie tego. Nie widzę sensu w zadawaniu pytań ateistom, do czego mi to ma być potrzebne? Po co im zawracać tym głowę, chyba wszyscy tutejsi ateiści świadomie wybrali ateizm. Tak przy okazji nie wiem czy cokolwiek przekonałoby mnie to katolicyzmu z całą jego doktryną. Akceptuję tylko pewne jego elementy, całość jest nie do przyjęcia dla mnie.
"Com napisał, napisałem" J 19, 22 |
#108 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> I można tak w koło Wojtek w nieskończoność tylko po co?[/color][/url] Jeżeli nie jest Pan zainteresowany jakąś dyskusją, to przecież może Pan nie brać w niej udziału. Jeżeli trwa jakaś wymiana zdań w tym wątku, to chyba oznacza, że ktoś widzi sens takiej wymiany. Odpowiedz na pytanie "tylko po co?" brzmi więc: "dlatego, że komuś się tak właśnie podoba". To już jest powód wystarczający i powinien Pan to przyjąć do wiadomości. Zamiast więc chodzić i narzekać, niech Pan po prostu uszanuje wybory innych i pozwoli innym na dyskusję, nawet jeżeli Pana zdaniem jest ona pozbawiona sensu. |
#109 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > A brak dowodów na istnienie jest dowodem na nieistnienie?Jeżeli mówimy o dowodach formalnych (ang. proof ), to nie jest. Ale jeżeli poruszamy się na gruncie empirii i "dowody" rozumiemy jako "argumenty", "poszlaki" (ang. evidence) - to wtedy tak, brak argumentów/poszlak na istnienie jest całkiem niezłym argumentem za nieistnieniem. "Absence of evidence is evidence of absence" |
#110 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | |
#111 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
I można tak w koło Wojtek w nieskończoność tylko po co? (Tylko tyle, z tej wypowiedzi Pan zrozumiał, czy tylko tyle Pan przeczytał?)> Jeżeli nie jest Pan zainteresowany jakąś dyskusją, to przecież może Pan nie brać w niej udziału.Ależ ja jestem zainteresowany dyskusją i stąd mój udział w forum skierowanym do samodzielnie myślącej inteligencji. Nie jestem tylko zainteresowany uporczywym i nachalnym - pozbawionym merytorycznych argumentów - wciskaniem kitu przez niedouczonych fideistów. Takiego właśnie "pieprzenia o Szopenie" jakie np. Pan tu uprawia. > Jeżeli trwa jakaś wymiana zdań w tym wątku, to chyba oznacza, że ktoś widzi sens takiej wymiany.Też bym tak chciał, ale wcale taka konieczność nie występuje i dyskusje bardzo często inicjują zwyczajne trolle świadomie obniżające poziom intelektualny naszego forum, do których, moim zdaniem, zdecydowanie Pan też należy. > Odpowiedz na pytanie "tylko po co?" brzmi więc: "dlatego, że komuś się tak właśnie podoba".Mam zwyczaj, który doprowadza Pana do wściekłości merytorycznego uzasadniania własnych twierdzeń. Pytanie - "tylko po co?" dotyczyło konkretnych prób wymiany poglądów z ludźmi Pańskiego typu, całkowicie teflonowych na racjonalną argumentację: Dla każdego wierzącego wszystko co przeczy jego wierze jest do dupy. Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż wierzącego nikt nie przekona, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Panowie fideiści jesteście na wszelakie argumenty teflonowi. Nic do Was nie dociera. Własne zaślepienie wiarą nie jest tu żadnym merytorycznym argumentem.
Racjonaliści starają się nie podejmować prób z góry skazanych na porażkę. Nie widzę najmniejszych możliwości oświecenia Pana w czymkolwiek. Profesjonaliści o ogromnej wiedzy i znacznie większej niż moja sprawności intelektualnej próbowali i im się nie udało. Dlatego nie widzę też najmniejszych szans dla mnie. Zresztą w Pańskim przypadku merytoryczna rozmowa jest wielce wątpliwą satysfakcją. Pan jest całkowicie nieprzemakalny na racjonalne argumenty i jak młynek modlitewny cały czas terkocze swoje. Ot czasem dla zabawy można odbić parę piłeczek w ping-pongu, który Pan przez cały czas tu uprawia.
I można tak w koło Wojtek w nieskończoność tylko po co?> To już jest powód wystarczający i powinien Pan to przyjąć do wiadomości.A skąd Pan wnosi, iż nie przyjmuję do wiadomości, że ludzie ograniczeni intelektualnie przez swoją wiarę nie istnieją lub, że nie starają się innym głupot wcisnąć? > Zamiast więc chodzić i narzekać,Siedzę na du..., powiedzmy krześle, przy biurku i wcale nie narzekam. > niech Pan po prostu uszanuje wybory innych i pozwoli innym na dyskusję,Jeżeli pamiętam to Pan jest przeciwnikiem tolerancji i demokracji, ja bardzo szanuję ludzi niezależnie od ich poglądów, narodowości, wyznania lub jego braku, orientacji seksualnej itd. - nie mam tylko żadnego szacunku dla głupoty. > nawet jeżeli Pana zdaniem jest ona pozbawiona sensu.Pieprzenie bez sensu, to zostaw Pan sobie na imieniny cioci, tu pozostawienie bez reakcji Waszych głupot jest społecznie groźne. To otwarte forum i ciągle czyta je wiele osób szukających własnych odpowiedzi światopoglądowych. Wchodzą na nasze forum i czytają Pańskie wypowiedzi, ale czytają też reakcje racjonalistów i wybierają sobie to co ich bardziej przekonuje. Mnie to właśnie odpowiada i wcale nie narzekam, że możemy pokazać co macie fideiści - tak w istocie - do zaproponowania poszukującym. W innym wątku ostatnio w reakcji na Pańskie napaści napisałem: Po raz enty ewidentnie wykazałem Panu, że Pan tu głupoty wypisuje. No i co z tego, gdy Pan jest teflonowy, a przecież mógłby Pan choć w jednym z podejmowanych przez siebie tematów wykazać się odrobiną poważniejszej wiedzy. To, iż Pan ma wszystkich z Panem się nie zgadzających za głupków, świadczy tylko o Pańskim poziomie, a nie o poziomie tych ludzi.> No ile można?Myślę, iż długo. Na razie jeszcze mam cierpliwość wykazywaniu bzdur, które tu Pan i jego ideologiczni przyjaciele tu wypisują, a Pana zupełnie nie jest stać na podważenie moich (i nie tylko moich) wywodów i zamiast merytorycznych stosuje chamskie personalne ataki. Liczy Pan, iż uda się Panu co słabszych psychicznie wziąć na tzw "huki", albo tak jak w stosunku do mnie wyciągnąć jakieś wydumane przez Pana "haki". Przecież to jest zachowanie moralnie wprost obrzydliwe.> Jest Pan niczym kawalarz, opowiadający kawały, które wszyscy znają (kilka osób uśmiechnie się przez grzeczność). Prawie wszystko nas dzieli. Poczucie humoru też. Mnie wypisywane przez Pana bzdury - stanowiące światopogląd dużej grupy Polaków - wcale nie śmieszą. Wprost odwrotnie wydają się groźne i dlatego właśnie się im przeciwstawiam - wykazując miałkość Pańskiej argumentacji. Wiem, iż Szanownemu Panu się to nie podoba, ale wiem także, że dociera do ludzi, na których mi zależy. www.racjon(*).php/s,639085/z,0/d,10#w640876 To też potwierdza, że dyskusje z fideistami sensu nie mają, ale jesteśmy ciągle forum skierowanym do samodzielnie myślącej inteligencji, a ja swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy je zrozumieć potrafią. Panu to się udaje tylko w mocno ograniczonym stopniu. Potrafi Pan zrozumieć, iż nie mam szacunku ani dla Pańskich poglądów, ani broniących ich argumentów. PS. Na pytanie - "Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?" - odpowiedziałem. @@@ . |
#112 4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Brak dowodów na nieistnienie nie jest dowodem na istnienie czegokolwiek...> A brak dowodów na istnienie jest dowodem na nieistnienie?> bembergiem w bergTakże nie jest dowodem ale jaki jest sens zawracać sobie głowę hipotetycznymi bytami na których istnienie nie ma najmniejszego dowodu ? Strata czasu + brzytwa Occama ! |
#113 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | >1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Jedyną rozsądną rzeczą jaką można zrobić z tą firmą, to zamknąć ją. Gdyby zrobił to np. Franciszek, uwierzyłbym w jego, Franciszka, mądrość.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> > A brak dowodów na istnienie jest dowodem na nieistnienie?> Jeżeli mówimy o dowodach formalnych (ang. proof ), to nie jest.> Ale jeżeli poruszamy się na gruncie empirii i "dowody" rozumiemy jako "argumenty", "poszlaki" (ang. evidence) - to wtedy tak, brak argumentów/poszlak na istnienie jest całkiem niezłym argumentem za nieistnieniem.Ejże! Czym innym są dowody, a czym innym poszlaki. Brak dowodów na istnienie pozaziemskich cywilizacji nie jest dowodem na ich nieistnienie. Przerabiane po wielokroć. Poszlaki - i owszem - są: choćby nasze istnienie oraz istnienie planet pozaziemskich. Z drugiej strony kłania się Równanie Drake'a oraz Paradoks Fermiego. Hahaha I po co ten cały szum o nic?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Także nie jest dowodem ale jaki jest sens zawracać sobie głowę hipotetycznymi bytami na których istnienie nie ma najmniejszego dowodu ? Strata czasu + brzytwa Occama !A jest dowód na istnienie cywilizacji pozaziemskich? Strata czasu + brzytwa Ockhama!  Dziwi nabożna cześć jaką oddaje się tu tzw. Brzytwie Ockhama. Skąd wiadomo, że oddaje rzeczywistość?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#116 7 na 7 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Ejże! Czym innym są dowody, a czym innym poszlaki.A czy ja coś innego napisałem? Absence of proof is not proof of the absence. Absence of evidence is evidence of the absence. To drugie jest często przekręcane, kiedy ludziom myli się proof z evidence. A w polskim języku myli się jeszcze bardziej, bo potocznie na oba mówi się "dowód". (że już litościwie nie wspomnę co w teologii nazywa się "dowodami" na istnienie Boga...) |
| Jacholek (5699 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > A jest dowód na istnienie cywilizacji pozaziemskich?Chybiony argument, gdyż istnieje wiele przesłanek by sądzić iż życie,nawet inteligentne, nie ogranicza się jedynie do naszej planety. Np obecność wody w pyle międzygwiezdnym ( astrobiolo(*)ries-water-and-organic-carbon/) i rosnąca ilość odkrywanych exoplanet w tzw. strefach sprzyjających życiu - www.space.(*)exoplanets-catalog-photos.htmlNo i te astronomiczne liczby dotyczące oceny liczby planet chociażby w naszej Galaktyce... Problem tylko komunikacji gdy sygnały wędrują dziesiątki tysięcy lat a czas życia cywilizacji technologicznych może być .. skończony w czasie. |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Chybiony argument, gdyż istnieje wiele przesłanek by sądzić iż życie,nawet inteligentne, nie ogranicza się jedynie do naszej planety.Oczywiście. Przypomnę jednak, że mowa była o dowodach. Warto być uczciwym intelektualnie. To nie boli! 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#119 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> > Ejże! Czym innym są dowody, a czym innym poszlaki.> A czy ja coś innego napisałem?Zwracam honor, dołączając załącznik. 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Hipotezą zerową jest oczywiście hipoteza prostsza {Świat}, a alternatywną bardziej złożona {Świat + Bóg}.Naturalizm nie postuluje po prostu świata ale jakieś nieskończone multiwersum, więc z jednej strony mamy świat + Bóg, a z drugiej nieskończenie wiele ewoluujących światów. Kwestia tego, co tutaj jest prostsze, raczej nie jest oczywista. > > Ktoś mógłby powiedzieć, że teizm jest uzasadniony, ponieważ hipoteza alternatywna - ateizm - nie jest.> Ojej, ktoś taki musiałby konsekwentnie uznać za uzasadnione wszystkie hipotezy typu {Świat + dowolny postulowany byt}.Np. świat + nieskończenie wiele innych światów? > > agnostyk nie ma w tej sprawie zdania> A z jakiego konkretnie modelu świata korzysta agnostyk...?Myślę, że np. z modelu postulowanego przez aktualną fizykę. Taki model nie mówi nic o istnieniu lub nie istnieniu Boga.
bembergiem w berg |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|