zgodnie z sugestią zapoznałem się z dołączonym "dowodami" tak mocnymi, że jak "2+2=4" Boga nie ma
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,480425w przytoczonym poście padają manipulacje w stylu "naukowcy twierdzą ..."
co za niski poziom manipulacji medialnej proszę RACJONALNIE zapoznać się z DANYMI przytoczonego artykułu i co otrzymamy?
1.jedna grupa kanadyjskich psychologów zrobiła jedno badanie
otrzymali bliżej nie znane wyniki (przytoczone tylko interpretację) więc nie wiemy czy to było w 99% czy w 9% popierające tą tezę i na tej podstawie coś twierdzimy

Nauka jest wtedy, gdy jest powtarzalna a tego eksperymentu chyba nikt nie potwierdził, więc nawet nie wiemy czy jest naukowy. A co dopiero opierać się na nim.
Może to być podstaw pod jakąś tezę do dyskusji i dalszych badań i nic więcej.
Bo to nie jest żadna nauka i żadna naukowa prawda !
>
Jakikolwiek bóg by nie był jest bez sensu - masz tu (na początku i na końcu wątku):>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,497448oto "genialny" wywód "logiczny" z tego postu :
"Wszechmogący musiał by być też wszechwiedzący, a zatem znać swoją przyszłość.
Znając ją, musiał by ją realizować, a zatem nie byłby wszechmogący bo coś by musiał."
Jest tu parę błędów:
1.to że realizuję się swoje cele nie znaczy, że "muszę" to robić
co jeśli Bóg może dowolnie zmieniać "przyszłość" ze względu na wszechmoc po prostu dla swojej "przyjemności"
2.z czego wynika założenie, że "Wszechmogący" musiał by być też "wszechwiedzący" (jak rozumie w znaczeniu znający przyszłość)
może przyszłość odrywa się przy zamyśle/działaniu a nie jest "zdeterminowana" odgórnie
3.Nasza wiedza o mechanizmach deterministycznych jest naprawdę skromna, a tym bardziej o wpływaniu na przeszłość i przyszłość.
Jak zatem można tak kategorycznie wnioskować ?
>
Natomiast powyżej tego postu:>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,468061#w469487>
było przedstawionych 7 alogiczności boga (zwłaszcza jahve i jezusa)odpowiem na każdy "argument" bez cytowani, będzie czytelniej:
ad1
nie ma tam śladu zaprzeczenia cudów Jezusa, a jedynie możliwość ich naukowego wyjaśnienia to zdecydowana różnica !
są zatem dwa możliwe wyjaśnienia
ad2
a) argument "gdzie indziej w Bibli" jest miałki dowodowo podobnie jak "naukowcy stwierdzili", kto i gdzie i na jakiej podstawie to nauka, a gadki ktoś, gdzieś to ... plotki
b)historycznie wiemy, że Bibli było dzisiątki rodzajów, praktycznie każda gmina miała własną wersję i to różniącą się i tak było dzisiątki lat, ponadto sam proces "unifikacji" Bibli był dość niejasny do końca nie znamy kryteriów przyjęcia bądź odrzucenia pism kanonoczny i deuterokanonicznych
znane są księdzom biblistom udowodnione przykłady dopisków mających "uświęcić" świętą księgę może i w "dobrej wierze", ale jednak oszustwo lub tylko przeinaczenie

częstym błędem było nidostateczna znajomość kultury i specyfiki języka w jakim Biblia była pisana, stąd masa uproszczeń i zmian znaczenia
zatem "sukces" w znalezieniu niespójności to raczej tylko sukcesik

Wcale to nie znaczy, że pisma są głupie, po prostu tłumaczący i redagujący nie byli doskonali, co się racjonalnie da wyjaśnić
ad. 3
należałoby rozwiąć co autor miał na myśli twierdząc o "bezsensie" winy i kary
przecież racjonalnie podejmujemy się oceniania winnych i ich każemy, chyba że "racjonalista" uznaje, że niek nie może być winny, bo go "ukształtowały" czynniki z przeszłości

ad 4
to właściwy wniosek, gdyż następuje powrót duszy do Boga i takie ujednolicenie jest jak najbardziej sensowne
jednak czenu miałoby to być argumentem przeciw istnieniu nieba to nie łapię

ad 5
ktoś się chyba pogubił we własnych myślach
przecież życie polega właśnie na rozwoju świadomości i dlatego samo pytanie jest bezzasadne
a już żeby czegoś dowodziło to naprawdę tylko nielogiczności autora
ad 6
"udowodnili to matematycy" fantastyczne tylko się uśmiać
wszyscy dentyści/stomatolodzy/lekarze polecają C........

jakby autor ze zrozumieniem przeczytał swój własny wywód to ...
załapałby, że właśnie istnieje wolna wola w tych sprzężonych układach i dynamiczna rola Boga
ponadto wnioskowanie autora jest wewnętrznie sprzeczne

bo albo :
a) Bóg nie zna całej jednej przyszłości, bo takiej nie ma, ale jest nieskończoność wersji, wiec może karać za wolne wybory
b) zna całą przyszłość i dlatego karze ludzi, bo wie jaki to da efekt
i obie wersje są dopuszczalne w przeciwieństwie do sprzecznych wersji autora wnioskującego błędnie lub wręcz pokrętnie (jeśli założymy, że miał tezę, którą chciał obronić)
p.s.
przy okazji mam nieco doświadczenia z tymi "naukowymi rencezentami" wiele zależy od układów i sympatii/antypatii a nie tak wiele od meritum artykułu jak ludzie sądzą
racjonalnie proszę postudiować psychologię stosunków międzyludzkich i dojść do wniosku, iż 70% decyzji jest emocjonalnych
ad 7
najzabawniejszy i najmniej naukowy argument z tej plejady nonsensów, gdyż :
a) obserwowanie pierwiastków nie dowodzi braku "projektanta" a nawet "Boga"
b)powołanie się na miliony lat jest raczej cienkie, gdyż techniki datowania są tak mocno wątpliwe, że lepiej dać im spokój
naprawdę odróżnienie tysiąca lat od miliona jest trudne do udowodnienia naprawdę naukowego
c)stwierdzenie, że RNA powstało bez cudu jest po prostu tezą a nie naukowym faktem
naprawdę nikt tego nie udowodnił i tylko przypuszczamy a to różnica
do tej pory nawet słynny Dowkins przyznaje, że "nie wie jak powstało życie"
no to może nasz autor wie więcej, nie pisze i występuje i zarabia miliony a nie dusi się na tym forum w Polsce

statystycznie powstanie takiej kombinacji jest tak mało prawdopodobne, że łatwiej jest czekać na cud w Kanie

Jeśli to są najmocniejsze argumenty na których bazuje "pewność" to jednak religia ma mocniejsze naukowe podstawy.
p.s. wcale nie jestem fanatykiem religijnym po prostu chcę być uczciwy w ocenie bo robię to dla siebie
