 |
Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2012 17:20 | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | Wierzysz w Biblię czy w dinozaury?
7 na 9 | Sprawa Dody; aktualne miganie się KK i Watykanu z teorią ewolucji; "inteligentne projekty" i inne takie oszukiwanie ludzi powodują, że nadszedł chyba najlepszy czas na lansowanie w całym kraju przez PSR i jego zwolenników jak i pozostałych niewierzących ludzi prostego hasła, bez dodatków ale za to WIELKIMI LITERAMI (w przenośni i dosłownie) WIERZYSZ W BIBLIĘ CZY W DINOZAURY ?Z rozmów ze znajomymi wiem, że młodzi ludzie najcześciej dochodzą do prawdy (o absurdalności Biblii) gdy rzeczywiście dociera do nich teoria ewolucji. Dlatego wydaje mi się, że teraz jest najlepszy czas na wielkie banery, plakaty, reklamy (tu potrzebna kasa), a także rozrzucane i rozdawane ulotki z tym właśnie hasłem. Trzeba tylko trochę pieniędzy, trochę pracy i trochę odwagi. Do czego serdecznie wszystkich namawiam. Zwłaszcza tych co mają urlop w pracy lub wolne od szkoły lub po prostu chcą pomóc sprawie. Może skrzykujcie się we dwóch, trzech - Kochani - w całej Polsce. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..#166 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > Płodność to jedna sprawa a płeć to trochę inna.-Oczywiście że tak! Ale dopiero te dwie sprawy razem, dają odpowiedź na określenie 'mężczyzna'. Chociaż zgadzam, się że płeć jest uwarunkowana raczej w mózgu niż w budowie anatomicznej i rozmnażaniu. |
#167 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? |
To wszystko bardzo ciekawe (szczególnie orzęski) ale żeby pomóc koledze ogarnąć tę sprawę, chciałem raczej rzecz uprościć a nie skomplikować  going under |
#168 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > Wycieczki osobiste zamiast argumentów i trochę osobistego ble ble!<Oczywiste, że nie dostrzegasz argumentów, gdyż jesteś osobnikiem, który dookoła "widzi-misie". "Misie" rzuciły ci się na oczy i mózg - tępa "intelktualna ipsacja"
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#169 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > Chociaż zgadzam, się że płeć jest uwarunkowana raczej w mózgu niż w budowie anatomicznej i rozmnażaniu.Po trosze w tym i w tym. Cieszę się, że się zgadzasz. going under |
#170 2 na 2 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | Przeczytałem co zalecałeś (chociaż nie mnie) i na podstawie swoich i innych obserwacji powiem, że nie można dyskwalifikować istnienia wszystkiego tego, czego nie można dowieść naukowo a więc doświadczalnie. Podam przykład z tzw. duchami. Nie można powiedzieć 'duchowi': Hej ty, chciałem zrobić z tobą serie doświadczeń, ponieważ jest ona potrzebna do udowodnienia zjawisk tzw. paranormalnych. |
#171 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > >Wycieczki osobiste zamiast argumentów i trochę osobistego ble ble!<> Oczywiste, że nie dostrzegasz argumentów, gdyż jesteś osobnikiem, który dookoła "widzi-misie".> "Misie" rzuciły ci się na oczy i mózg - tępa "intelktualna ipsacja"Tym razem, zamiast wycieczek osobistych zaserwowałeś porcję wodotrysków i słownych fajerwerków. A argumentów jak nie przedstawiłeś przedtem, to i teraz też nie.  |
#172 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | Dziękuję za zasugerowanie obejrzenia tego koncertu. -Skorzystałem z tej rady, tylko nie rozumiem co on ten koncert, miał by mi rozjaśnić w mojej ciemnej głowie? ? ? Czy mógłbyś mi to wyjaśnić?  |
#173 2 na 2 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > Czytają wszystko poza Biblią - bo "jest jakaś dziwna i pełna niezrozumiałych metafor" >- najlepiej wiec Biblię objaśniają dzieła Wojtyły, Tischnera itd.-To wcale nie oznacza że najlepiej, a tylko lepiej niżby się samemu to uczyniło! > Czyli, zamiast myśleć samemu, oddają się w ręce "fachowców od teologii".-Ciekawe czy ty o różniczkach i całkach to sam tak doszedłeś do nich, czy też raczej chodziłeś na lekcje matematyki? ? ? |
#174 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | Szkoda Aniu że nie ustosunkowałaś się do tej mojej wypowiedzi po wyżej. |
| tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | Usunięte przez moderatora |
#176 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? |
> >-Po między ludźmi(tobą, mną) a Bogiem jest różnica zasadnicza!> A tak - ludzie istnieją niezależnie od tego, czy się o nich mówi, Bóg zaś istnieje wyłącznie w gadaniu (pisaniu).Hmm, wyłącznie czyli w 100% tylko na papierze/ekranie. -Z tego wg. Ciebie wynika, że istnienie Boga jako rzeczywistego, samoistnego, realnego bytu równa się 0% czyli masz pewność nieistnienia takiej Osoby równą 1. Jest to dla mnie zastanawiające, ponieważ nawet taaaki naukowiec-ateista jak profesor R.Dawkins NIE MA 100% pewności nieistnienia omawianego podmiotu! -Jego pewność nieistnienia Boga, wyraża się w ok. 99,999999%. > >Ktoś kiedyś powiedział, że 'diabeł tkwi w szczegółach'. Nie! W szczegółach tkwi Prawda-Bóg.> Jakiś choćby cień uzasadnienia poproszę.-Szczegół, czyli coś bardzo małego, co nie można zobaczyć nie przypatrując się dłużej/dokładniej. -Otóż to! Właśnie przypatrując się odległym gwiazdom w sposób ww. naukowcy najpierw wywnioskowali a następnie odkryli poruszające się w około tych gwiazd planety! Takich przypadków w nauce jest dużo. Tak że chyba masz taki cień uzasadnienia?!? |
#177 1 na 1 | tomczesław (113 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | > Przypominam, że to Ty twierdzisz, że wiesz jak wygląda Twój bóg-Oczywiście że tak. A mówię tak dlatego, ponieważ ktoś zadał mi na ten temat pytanie. Oczywiście że moja wypowiedź niczego nie dowodzi, niemniej jest subiektywnym opisem. > >Nie muszę kogoś widzieć żeby wiedzieć że on istnieje.> Tutaj już odskakujesz. Masz opisać Boga a nie twierdzić, że on istnieje.-No przecież jeżeli mówię, że jest to Osoba z wyglądu podobna do nas(Jezus) to czyż to nie jest opis? ? ?-Zgadzam się z Tobą że niepełny/niedokładny i jeszcze dwa trzy zdania były by konieczne! > Poza tym skąd ta wiedza? Wskaż chociaż jedną przesłankę( nie proszę o dowód bo takowych nie ma) za istnieniem Boga z Biblii.Ewangelie. > >Ciebie też nie widzę OSOBIŚCIE, a jednak jesteś!> Kiepski przykład sobie wybrałeś. Możesz sprawdzić z kim rozmawiasz i tam zobaczysz moje zdjęcie w avatarze. Również podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Wystarczy chwilka na Naszej Klasie lub Facebook-u a mnie znajdziesz i zdjęcia ze mną w rolii głównej. Nie jestem anonimowy i po poświęceniu odrobiny czasu można się o mnie trochę dowiedzieć.-I tutaj zgadzam się w 99%. > Tego nie da się zrobić stety/niestety z Twoim bogiem-I tutaj zgadzam się w 100%! -Ale nie dlatego że tak powiedziałeś i to jest prawda, tylko dlatego, że twoje założenie że 'z bogiem można coś zrobić' jest moim zdaniem sprzeczne, ponieważ to nie Ty czy ja ustalamy że z Bogiem można coś zrobić, tylko ON SAM ustala, co i kiedy może zrobić. > >A to czy masz wzrostu 2 metry, 1,5 metra, jesteś brunetem, blondynem czy łysym, jest dla mnie teraz bez znaczenia.> Dla Ciebie nie, dla mnie tak. Patrz pierwsze zdanie w tym poście.-Pozostanę przy już udzielonej odpowiedzi. |
#178 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? |
> Hmm, wyłącznie czyli w 100% tylko na papierze/ekranie.W wyobraźni, tomczesławie, 100 % w wyobraźni ludzkiej. Na papierze są ciągi znaczków czy zbiory barwnych plamek, na ekranie szaleją przeróżne cząstki elementarne, a Bóg jest wyłącznie w wyobraźni. > -Z tego wg. Ciebie wynika, że istnienie Boga jako rzeczywistego, samoistnego, realnego bytu równa się 0% czyli masz pewność nieistnienia takiej Osoby równą 1.Stosujesz tu niemądrą sztuczkę fideistów i innych pseudointelektualistów próbując nagiąć zasadę wynikającą z metodologii naukowej do niezdefiniowanych tworów byle miały one w nazwie słowo "Bóg". Ludzie myślący by ocenić prawdopodobieństwo istnienia czegoś muszą wiedzieć o czym konkretnie mowa. Skup się zatem porzuć wcześniejsze głupstwa i podaj porządną definicję przedmiotu, którego prawdopodobieństwo istnienia chciałbyś tu wykazać czy omówić z interlokutorami. > Jest to dla mnie zastanawiające, ponieważ nawet taaaki naukowiec-ateista jak profesor R.Dawkins NIE MA 100% pewności nieistnienia omawianego podmiotu!> -Jego pewność nieistnienia Boga, wyraża się w ok. 99,999999%.Jego pewność nieistninia Allaha wyraża się w ok. 99,999999% Jego pewność nieistnienia Różowego Jednorożca się w ok. 99,999999% Jego pewność nieistnienia Pożeracza Bogów wyraża się w ok. 99,999999% Jego pewność nieistnienia Nadboga wyraża się w ok. 99,999999% Jego pewność nieistnienia Pacialumpy wyraża się w ok. 99,999999% Jego pewność nieistnienia Trweng75dre wyraża się w ok. 99,999999% I jest tego nieskończoność, gdyby choć znikomy ułamek tych wszystkich bytów zaistniał tak samo jak Osoba Boga tomczesława to i tak by się podusiły w ciasnocie panującej we wszechświecie.  Jednakowoż dzięki stosowaniu tej głupiej sztuczki zyskałeś tu na forum intelektualnego partnera, który na pewno się cieszy ze wspólnoty poglądów z Tobą. A jak to jest z tomczesławem? Jak Ty oceniasz prawdopodobieństwo istnienia dziwoląga opisanego na kartach antologii zwanej Biblią. Myślisz, że to wszystko może być gruba ściema i żadnego Boga nie ma? Albo są inni z innych świętych ksiąg? Albo jest ten prymitywny morderca z ST, a dość poczciwy pierdoła z NT to manipulacja wrogów? Może tylko tańczysz jak pajacyk na sznurkach pociąganych przez księży? Rozważasz w ogóle takie pytania? Bo wiara to jest upośledzenie poznawcze ludzkich umysłów i to ona podporządkowuje rozum do ochrony siebie zatem wierzący co najwyżej pracują nad tym by odrzucić wątpliwości, a nie nad tym by je wyjaśnić. Człowiek rozumny w razie wątpliwości nigdy nie obstaje przy prawdziwości jakiegoś twierdzenia, pozostaje przy wątpliwościach aż do ich rozwiązania. Człowiek upośledzony wiarą odrzuca wątpliwości, stara się je zakłamać, zabełkotać byle pozostać przy wierze. Jak to jest u Ciebie? Konkretnie. > -Szczegół, czyli coś bardzo małego, co nie można zobaczyć nie przypatrując się dłużej/dokładniej. -Otóż to!Wierzący lubią rozmach! Lubią masy nawiedzonego, beztreściowego bełkotu z "wykraczaniem poza" rozum czy nawet poza wszechświat... dlatego właśnie, ze w szczegółach tkwi diabeł. Boga można zobaczyć w odlotowych, górnolotnych fantazjach, ale kiedy rozpatrujemy dowolną rzecz szczegółowo - tam nigdy Boga nie ma.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#179 2 na 2 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? | Swoją drogą natknąłem się na interesujące kuriozum: www.opoka.org.pl/slownik/ltk/poligenizm.htmlKonkretnie mam na myśli ostatnie dwa zdania: Cytat:Po roku 1950 cieszący się poważaniem i prawomyślni teologowie, opierając się na udoskonalonej egzegezie i na dokładniejszej interpretacji wypowiedzi św. Pawła (Rz 5, 12-19), zaproponowali sposoby pogodzenia wiary o istnieniu grzechu pierworodnego z poligenizmem. W tym samym czasie jednak biologowie zaczęli utrzymywać, że nasz rodzaj ludzki nie wywodzi się od wielu rodzin, lecz od jednej. Ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi? Czyżby autor definicji nie zrozumiał zagadnienia Mitochondrialnej Ewy i Y-chromosomalnego Adama? |
| astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wierzysz w Biblię czy w dinozaury? |
> Ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi? Czyżby autor definicji nie zrozumiał zagadnienia Mitochondrialnej Ewy i Y-chromosomalnego Adama?Trudno spodziewać się rozumnych definicji w słowniku tak podejrzanej konduity.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|