Racjonalista - Strona głównaDo treści
pytanie do teistów udzielających się na forum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-06-2011 09:31kkuj (614 punktów)pytanie do teistów udzielających się na forum
Ocena 5 na 5
Czy udział w rozmowach na forum, wypowiedzi innych współbraci skłoniły Was kiedykolwiek do re-ewaluacji swoich poglądów. Albo przynajmniej zmieniliście swoje myślenie o bogu, że wiara nie wynika już z prymitywnej akceptacji historii o arce noego, innych cudach a raczej kontemplacji o źródłach wszystkiego (epistemologia), źródłach moralności etc?

Możliwe, że wszyscy którzy dotarli z wiarą aż na forum racjonalisty są już wewnętrznie poukładani i nie zmieniają poglądów, przemyśleli już wszystkie argumenty za wiarą i przeciwko wierze i jedynie chcą być wskazówką dla ateistów na forum. Jednak niektórzy z Was dowiedzieli się czegoś nowego. Jeśli tak to może moglibyście podzielić się tym, bo to byłaby właśnie taka wartość dodana portalu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5
Humanożerca (481 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi maruda
Sz. Panie ja na takiej byłem. Kilku ateistów, może z wyjątkiem jednego niedookreślonego dysputowało o wierze i nauce. Przez trzydzieści minut ich gadanie niczym nie różniło się od wywodów teologów a potem je nagle i bez wyraźnego powodu urwali. Przez ostatnie pięć minut stwierdzali, że jednak są ateistami i chociaż religia to bajki, oni sobie potrzebują od czasu do czasu pogadać. Potem była jeszcze dyskusja z publicznością. Rzecz działa się na uniwersytecie i brały w niej udział co najmniej jedna sława polskiej, naturalistycznej filozofii.

Ania... (14138 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi asmodai
>Ateizm jest czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości.
>Jakiś czas temu przeczytałem książkę "Łatwy sposób na rzucenie palenia".
>To było objawienie rzuciłem fajki w ciągu paru godzin to był inny stan świadomości
>Czekam teraz na książkę "Łatwy sposób na rzucenie wiary"
BU nie działa?
Dla mnie to był moment przełomowy, wcześniej dreptałam w błotku deizmu, niewiadomoczegoizmu. Nic mi nie pasowało do rzeczywistości, a uświadomienie sobie prostoty wynikającej z wykluczenia tezy boga wymagało właśnie bodźca.

#63
12-06-2011 14:39
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Humanożerca
.
> Sz. Panie ja na takiej byłem.
Kilku ateistów, może z wyjątkiem jednego niedookreślonego dysputowało o wierze i nauce.
>Przez trzydzieści minut ich gadanie niczym nie różniło się od wywodów teologów a potem je nagle i bez wyraźnego powodu urwali.
30 minut?
Kilka osób?
To był jarmark?
A jak poznać było, że się nie różniło i co im urwali?

>-Przez ostatnie pięć minut stwierdzali, że jednak są ateistami i chociaż religia to bajki, oni sobie potrzebują od czasu do czasu pogadać.
Czyżby byli aż tak wierzącymi ateistami aby uwierzyć w możliwość przekonania teistów, że ich religia jest nieprawdziwą.
Coś się komuś popieprzyło albo w treści wypowiedzi ateistów, albo w sprawozdaniu.

>Potem była jeszcze dyskusja z publicznością.
Najciekawszą wypowiedzią była wypowiedź Pana Humanożercy.

>Rzecz działa się na uniwersytecie
KUL czy UKSW?

>i brały w niej udział co najmniej jedna sława polskiej, naturalistycznej filozofii.
Jedna sława w trzech osobach: Wicek, Wacek i Onufry.

Oj Panie Humanożerco!
To ma być poważna argumentacja, takiej bajdy to w parafialnej szkółce można sobie poopowiadać.

Pozdrawiam.

@@@
.

#64
12-06-2011 14:49
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
>> Sz. Panie ja na takiej byłem.
>Kilku ateistów, może z wyjątkiem jednego niedookreślonego dysputowało o wierze i nauce.

Nie dziwię się, przygotowanie panelu dyskusyjnego to też jest sztuka. Nie wystarczy posadzić przy stoliku kilka osób by sami profesorowie zadbali o poziom wypowiedzi. Wystarczy dobrać nieodpowiedniego moderatora, albo takiego nieprzygotowanego do prowadzenia tej konkretnej debaty.

asmodai (2845 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Ania...

>Dla mnie to był moment przełomowy, wcześniej dreptałam w błotku deizmu, niewiadomoczegoizmu. Nic mi nie pasowało do rzeczywistości, a uświadomienie sobie prostoty wynikającej z wykluczenia tezy boga wymagało właśnie bodźca.
Deizm to taka trochę pułapka, gdyż prędzej czy puzniej człowiek jednak(chyba) oczekuje
jakiejś odpowiedzi na nurtujące go pytania. A tu... lipa
Z ateizmem(tym kiełkującym) jest też trochę jak z taką mrugającą nieśmiało żarówką.
Niby to świeci niby nie niby jest jasno niby ciemno.
Potrzeba dobrze połączyć kable, żeby przestała mrugać i zaczęła wreszcie świecić

#66
12-06-2011 15:58
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi maruda
.
>Nie dziwię się, przygotowanie panelu dyskusyjnego to też jest sztuka. Nie wystarczy posadzić przy stoliku kilka osób by sami profesorowie zadbali o poziom wypowiedzi. Wystarczy dobrać nieodpowiedniego moderatora, albo takiego nieprzygotowanego do prowadzenia tej konkretnej debaty.
Dokładnie ma Pan rację!
Zorganizowanie konferencji, a nawet zwykłej dyskusji jest sztuką i nie powinni brać się do tego dyletanci. Dlatego opis Pana Humanożercy jest zwyczajną żenadą. Z tym, że z tego tekstu zupełnie nie wiem kogo za to winić? Obawiam się, że najbardziej autora opisu.

Poniżej podaję linki do dwu konferencji zorganizowanych na podobne tematy.
Jak sądzę można się z nich zapoznać z ciekawymi stanowiskami.
Polecam.

www.diamet(*).edu.pl/?l=1&p=deb7&m=17&ik=12
www.diamet(*).edu.pl/?l=1&p=deb7&m=17&ik=16

Pozdrawiam.

@@@
.

#67
12-06-2011 19:47
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi asmodai
>>Dla mnie to był moment przełomowy, wcześniej dreptałam w błotku deizmu, niewiadomoczegoizmu. Nic mi nie pasowało do rzeczywistości, a uświadomienie sobie prostoty wynikającej z wykluczenia tezy boga wymagało właśnie bodźca.
>Deizm to taka trochę pułapka, gdyż prędzej czy puzniej człowiek jednak(chyba) oczekuje
>jakiejś odpowiedzi na nurtujące go pytania. A tu... lipa
Ja bardzo długo myślałam, że zwyczajnie TRZEBA w coś wierzyć.
A później po prostu odkryłam, że nie trzeba. Pamiętam dobrze ten moment i było to niezwykłe doświadczenie. Później, w miarę upływu czasu, odkrywałam, że teraz dopiero każdy element układanki pasuje.
>Z ateizmem(tym kiełkującym) jest też trochę jak z taką mrugającą nieśmiało żarówką.
>Niby to świeci niby nie niby jest jasno niby ciemno.
>Potrzeba dobrze połączyć kable, żeby przestała mrugać i zaczęła wreszcie świecić
Bardzo trafne.

#68
12-06-2011 20:02
 Ocena 1 na 1
asmodai (2845 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Ania...
No właśnie to "trzeba" u mnie powoduje niemal białą gorączkę
Trzeba ponieważ? Ponieważ wszyscy w coś wierzą
Ale ja jestem szczęśliwy wtedy kiedy chce, a nie wtedy kiedy muszę
Oni tego nie potrafią nie chcą zrozumieć, że można coś chcieć
, a nie musieć.

#69
12-06-2011 20:38
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi asmodai
>No właśnie to "trzeba" u mnie powoduje niemal białą gorączkę
O! A co na to lekarz?

Wyluzuj, chłopie! "Trzeba" może być warunkowane potrzebą lub koniecznością. W przypadku wiary konieczność nie wchodzi w grę i to trzeba wierzącym wyłuszczyć detalicznie.
Po stokroć powtarzam, że rozmowa z wierzącymi na temat ich wiary to może być syzyfowa praca ze względu na upośledzenie ich umysłów, ale warto rozmawiać!

ps.
Też jakiś czas miałem białą gorączkę na "trzeba" , bo w wersji wierzących ton wypowiedzi sugeruje konieczność.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#70
12-06-2011 20:55
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi asmodai
>No właśnie to "trzeba" u mnie powoduje niemal białą gorączkę
>Trzeba ponieważ? Ponieważ wszyscy w coś wierzą
>Ale ja jestem szczęśliwy wtedy kiedy chce, a nie wtedy kiedy muszę
>Oni tego nie potrafią nie chcą zrozumieć, że można coś chcieć
>, a nie musieć.
Zrozumienie tego wymaga pewnej gotowości, ale i przejścia pewnej drogi rozumowania.
Jeśli raz "przeskoczy", później leci samo.
Okazuje się, że nie jest się "niedobrym" lub "dobrym" bardziej czy mniej niż się było, że nasz sposób życia często się nie zmienił, poza trywialnymi szczegółami (w moim przypadku i tak nie byłam częstym gościem w kościele na przykład , że wszystko jest w porządku po prostu.

asmodai (2845 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi astrotaurus

>O! A co na to lekarz?
>Wyluzuj, chłopie! "Trzeba" może być warunkowane potrzebą lub koniecznością. W przypadku wiary konieczność nie wchodzi w grę i to trzeba wierzącym wyłuszczyć detalicznie.
>Po stokroć powtarzam, że rozmowa z wierzącymi na temat ich wiary to może być syzyfowa praca ze względu na upośledzenie ich umysłów, ale warto rozmawiać!
>ps.
>Też jakiś czas miałem białą gorączkę na "trzeba" , bo w wersji wierzących ton wypowiedzi sugeruje konieczność.
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

>
Lekarz? Nie mam pojęcia co On na, to, ale zapytam.
Ostatnio rozmawiałem z takim nazwijmy go
głęboko i dosłownie wierzącym.
Wyśmiał mnie, że wierzę w ewolucję zaczął cytować
biblię stworzenie świata itd.
Następnie przeszedł do cytowania Hovinda.
Stwierdził, że ateiści wyznają wiarę w ewolucję, która jest
kompletną bzdurą, ponieważ tak Twierdzi Hovind.
Starałem się wytłumaczyć koledze, że z ewolucją, to, tak jak z matematyką
trzeba ją zrozumieć. Matematyka i ewolucja nie wymagają wiary, a jedynie
zrozumienia. Zapomnij. Jak grochem o ścianę. Ale nie poddaję się

matekkk (134 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Ag-nes
>Ależ tupet, mało Wam, że wszędzie pełno tych religijnych czarów-marów. Religia wciska się wszędzie, od polityki, edukacji, mediów, aż do sypialni.
>A tu jeszcze na racjonaliście wątek i to dla teistów. Zgroza!

Pałasz taką potrzebą manifestacji swojego ateizmu, ze nie zauważyłaś nawet, iż autor wątku też jest ateistą

matekkk (134 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Brzostowski
>Ja w Boga nie wierzę, jestem raczej przekonany że istnieje..

Z czego wynika to przekonanie? Ok, pisałeś że to intuicja, ale czy owa intuicja wynika z czegoś,np z jakiegoś zdarzenia w Twoim życiu, lub z jakichś konkretnych przesłanek? Potrafiłbyś w jakiś sposób uzasadnic tą intuicję?

1 2 3 4 5

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365