 |
Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-07-2011 15:55 | Andrzej Bogusławski (52453 punktów) | Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków?
16 na 16 | Bogusław Śliwerski - profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej oraz Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie powiedział: Każdy kolejny rocznik studentów jest gorszy. Niewiele czytają, nie rozumieją tego co przeczytali, i fatalnie piszą. Najchętniej prace semestralne przysyłaliby SMS.
Rośnie nam poziom formalnego wykształcenia, ale jak ono ma się do poziomu? Rozmawiając na naszym forum dostrzegam, że cześć młodych uczestników nie potrafi ani wyartykułować tego co ma do przekazania, ani zrozumieć tekstów innych uczestników, a także jest dramatycznie nieoczytana. Nie wiem, jak procentowo dużej grupy to zjawisko dotyczy, ale choć może niesłusznie, to budzi to mój niepokój.
Czy z tym przesadzam? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 | Olga W. (396 punktów) | Odp: Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? | > Swoją drogą właśnie mam życiowej wagi dylemat bo nie wiem jaki brać drugi kierunek. Dostałem się na filozofię na uwr oraz automatykę i robotyką na pwr, więc może ktoś z forum przy okazji tematu o edukacji dorzuci kilka swoich przemyśleń. Mimo że chyba jestem zdecydowany  Zależy jaki jest Twój pierwszy kierunek. |
| Olga W. (396 punktów) | Odp: Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? | > To właśnie jest ciekawe. Rok temu przeżyłem fascynację "mobilnością" i nagromadziłem sporą ilość wersji elektronicznych(pdf, doc, txt - ale i mp3). Super sprawa - można mieć ze sobą nieprzeliczone ilości książek. Czytać zawsze i wszędzie. A jednak? Telefon - za mały, laptop, nie poręczny, mały laptopik - też jakoś nie do końca mi odpowiada. Wychodzi mi żem tradycjonalista. Jednak. Jeszcze rozważam tablet...Kolega niedawno zamówił sobie z Amazon.com Kindle. Cudowna sprawa. Czytanie na laptopie jak dla mnie w ogóle nie wchodzi w grę, ekrany LCD bardzo szybko męczą oczy (właśnie mnie już zaczęły piec po lekturze tej dyskusji  ), ale na ekranach imitujących papier nie czuć właściwie żadnej różnicy. No dobrze, brakuje szelestu kartek, no i ekran w wersji podstawowej jest dość mały, ale i tak uważam, że to całkiem rozsądna opcja. Zwłaszcza przy tak zwanej "letkości"  urządzenia. Ech, zabrzmiało jak reklama  ale odkąd miałam Kindle w rękach, poczułam się do misji ratowania racjonalistycznych oczu przed ekranami LCD  |
#63 3 na 3 | Olga W. (396 punktów) | Odp: Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? | > Bogusław Śliwerski - profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej oraz Akademii >Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie powiedział: Każdy kolejny >rocznik studentów jest gorszy. Niewiele czytają, nie rozumieją tego co przeczytali, i fatalnie >piszą. Najchętniej prace semestralne przysyłaliby SMS. >Rośnie nam poziom formalnego wykształcenia, ale jak ono ma się do poziomu? Rozmawiając na naszym >forum dostrzegam, że cześć młodych uczestników nie potrafi ani wyartykułować tego co ma do >przekazania, ani zrozumieć tekstów innych uczestników, a także jest dramatycznie nieoczytana. >Nie wiem, jak procentowo dużej grupy to zjawisko dotyczy, ale choć może niesłusznie, to budzi to >mój niepokój. >Czy z tym przesadzam?
Nie wiem, czy to się wiąże z wiekiem, czy to kwestia tego, że im człowiek bardziej wykształcony/ogarnięty, tym bardziej go boli cudzy brak wykształcenia/głupota/brak tak zwanego życiowego sprytu; a ponadto meme młodzieżowy, o którym już parę osób tu pisało. Odniosę się do tych nieszczęsnych studentów, jako że akurat jestem studentką, a właściwie jestem na pograniczu - zrezygnowałam z jednych studiów, zaczynam od października nowe. Podeszłam do sprawy, jak sądzę, odpowiedzialnie - jakoś bym się przeturlała do końca, ale ponieważ kierunek mnie nie interesował (a był inżynieryjny), uznałam, że lepiej nie robić krzywdy sobie i osobom, które miałyby korzystać z owoców mojej późniejszej tak zwanej pracy. Niestety, w mojej grupie koledzy i koleżanki bardziej martwili się tak zwaną "stratą roku" (jeśli mogę wtrącić tak obok tematu - moim zdaniem to ważny problem socjologiczny, wielu rodziców, a przez to i studentów, traktuje to jako jedną wielką tragedię i dramat, i uważa że lepiej "wytrzymać", niż "robić cyrki", a nie oszukujmy się, w wieku 19 lat prawie nikt nie wie, co chce zrobić ze swoim życiem - ludziom co najwyżej wydaje się, że coś im się podoba, po nazwie) i postanowili męczyć ten kierunek dalej, mimo że 90% już po paru laboratoriach wiedziało, że zupełnie on ich nie rusza. No ale co powie mama? W kwestii samego studiowania - cóż, wygląda to jak wygląda. Siadaj i rób. I albo żadnych wyjaśnień, albo wręcz celowe wprowadzanie w błąd (kolega z "pomocą" prowadzącego robił 3 razy to samo ćwiczenie, prowadzący za każdym razem miał inną wersję tego, jak je wykonać, dopiero pod koniec coś z tego wyszło; kolega się - delikatnie mówiąc - zdenerwował i zapytał prowadzącego, czemu ten nie mógł mu od razu powiedzieć, jak to powinno być; pan doktor się obraził). Owszem, powinniśmy sami zdobywać wiedzę, a nie liczyć, że wszystko zostanie nam podane na talerzu - ale proszę uwierzyć, staraliśmy się. Tymczasem na wykładach slajdy będące jednym wielkim niezrozumiałym wzorem, a do laboratoriów jeden skrypt autorstwa prowadzącego, napisany kompletnie niezrozumiale (kolejny problem na który chciałam zwrócić uwagę - bardzo cenię Amerykanów za ich podejście do podręczników, tam dobry podręcznik to zrozumiały podręcznik; u nas wychodzi się z założenia, że im bardziej niezrozumiale napiszę, tym bardziej będę zajebisty; a chyba nawet Einstein powiedział, że jak się nie umie wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to oznacza to, że nie zna się wystarczająco tematu). Jeszcze jedna krótka uwaga, bo oczywiście się rozpisałam i wyszedł jakiś kogel-mogel. Pytałam kiedyś o to mamę i przyznała mi rację, że dawniej żyło się jakoś... wolniej. Spokojniej. Było więcej czasu na wszystko, teraz znika nam on nie wiadomo gdzie. Światem rządzi reguła cheaply, easily & quickly. Są już nawet bestsellerowe poradniki na temat zarządzania czasem. Tyle że ludzie nie mają kiedy ich czytać. Chyba że w autobusie... pamiętam, jak kolega mówił, że musi sobie wydrukować skrypt, bo jedzie do domu (mieszka daleko od uczelni) i akurat będzie miał czas poczytać. Nie wiem, może to świadectwo tępoty i lenistwa, może to ADHD, ale mam wrażenie, że wielu młodych ludzi po prostu nie jest w stanie skoncentrować się na dłuższym tekście, bo zaraz miliard myśli, miliard innych rzeczy do zrobienia. |
#64 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52453 punktów) | Odp: Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? |
> Nie wiem, czy to się wiąże z wiekiem, czy to kwestia tego, że im człowiek bardziej wykształcony/ogarnięty, tym bardziej go boli cudzy brak wykształcenia/głupota/brak tak zwanego życiowego sprytu; a ponadto meme młodzieżowy, o którym już parę osób tu pisało.Pan Hodża - młody człowiek - napisał wyżej w naszym wątku: kiedyś znałem zacnego człowieka, nauczyciela ze starszego pokolenia, wychowanego jeszcze na tych tradycyjnych przedwojennych wzorcach. Już wtedy mi mówił tak: "ludzie dziś nie rozumieją słowa <<studiowanie>>. Wyznają zasadę "trzech zet" : zakuć, zdać, zapomnieć. A studiowanie wymaga nie tylko zainteresowania - wymaga pasji i samodzielnego poszerzania wiedzy, zaś wykładowca może być co najwyżej przewodnikiem po głównych drogach w tej krainie, ale ścieżkę powinien odnaleźć sam student". Tak to mniej więcej brzmiało, może w innych słowach, ale sens był właśnie ten.Swoją ścieżkę musi odnaleźć Pani sama. Albo otrzyma Pani od życia za to nagrodę, albo będzie Pani żałować swoich wyborów. Wiem, że ogromnie się liczy oczytanie, ale to należy zaczynać od pierwszych klas szkoły podstawowej. Życie i nasze wybory wcale nie są łatwe, ale ci którzy mają łatwo wcale nie są najwartościowszymi ludźmi. Tak, że uszy do góry i do przodu przez swoje własne życie. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#65 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Poziom wykształcenia a poziom intelektualny Polaków? |
> A przecież jeszcze babcia musi wykonywać obowiązki domowe, prać, sprzątać, gotować.I wszystko wszystkim pod nos podtykać? No co Ty. Rozłóż obowiązki domowe między wszystkich domowników. Sprawiedliwie* * nie znaczy "po równo". Sobie zostaw najmniej - tylko zarządzanie
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
1 2 3 4 5 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|