 |
prof. Hartman i lewacki Hitler Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-02-2013 21:47 | paula17 (495 punktów) | prof. Hartman i lewacki Hitler
5 na 7 | Dzisiaj w Kropce nad i w tvn24 prof. Hartman rozmawiał z posłem Giżyńskim. Pewien fragment wyglądał jakoś tak: Cytat:prof. Hartman: Chce Pan powiedzieć że Kościół nie ma na swoim sumieniu zbrodni? A wymordowanie Jerozolimy, a czarownice, a inkwizycja? Cytat:Poseł Giżyński: Chcę Panu przypomnieć że to ma się nijak do zbrodni narodowego socjalisty, lewaka z Niemiec Cytat:prof. Hartman: To znaczy że Kościół nie ma krwi na rękach? Myślę - kuźwa - ja czegoś nie wiem czy faszyzm wlicza się do lewicy? Czegoś nie wiem czy Hitler 70 lat po śmierci zmienił światopogląd? Od pupilka Kościoła do lewackiego ateisty? Faszyzm nie jest narodowościowo-ksenofobiczny? Więc Trocki był z prawicy? Bo przecież zwalczał faszyzm? "Mein Kampf" wzorowało się na "Bogu urojonym"? Profesor Hartman mnie zaskoczył, wygląda na to, że nic nie wie o zbrodniach Kościoła? 1. Jerozolima - 1099 rok; 2. Czarownice - XIV-XVII wiek; 3. Inkwizycja - XII-XIV wiek. Chyba profesor musi sobie odświeżyć bibliotekę. I szlag Paulinę trafił bo myślała że kto jak kto ale profesor filozofii i etyk będzie wiedział o czym mówi. I się Paula zawiodła  . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Ja zgadzając się z psychopatią i zbrodniczością NSDAP i jej wodza uważam, że akurat gospodarczo III Rzesza nie bardzo wyrażała socjalistyczne podejście, natomiast w podejściu do kwestii społecznych tych, których uważała za pełnoprawnych obywateli mogę się doszukać pewnego egalitaryzmu, lansowania idei równości społecznej.Czy rozmowa miałaby sens gdybyśy byli w 100 % zgodni?  > Naturalnie możesz cytować moje definicje, tylko jeśli chcesz to robić słowo w słowo to jednak wypada podawać autora.Wybacz ale cytowanie autora o imieniu Ignorancja?????      > I jeszcze drobna uwaga. Nie mogę już edytować uprzedniego wpisu, ale pisząc o braku bezrobocia po II WŚ chodzi mi o okres tuż po niej, a nie ogólnie.Domyśliłem sie  |
#92 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Podobnie ginęli, co za głęboka refleksja. Podobnie do kogo? Do Żydów, Polaków, Rosjan, Romów.> >Wyznanie nie ma tu żadnego znaczenia!> Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0No proszę, a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem. > Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.> Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą.Powstaje mętlik. Wielu polityków i dziennikarzy dokłada się jeszcze do tego stosując coraz "ciekawsze" definicje niektórych zjawisk. Pan także dokłada swoje do mętliku, sugerując, że prawie wszystko jest religią. Proszę zaproponować jasne definicje, jest Pan przecież Humanistą W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala. Choć w wikipedii go nie szukałem |
#93 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | . > >>>Dla kogo, dla Hitlera i nazistów rzeczywiście niewielkie, gdyż oni budowali własną religię: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,549049#w549226 , ale dlaczego faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0> No proszę, a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem.Po pierwsze, to chcąc podejmować merytoryczne dyskusje, trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, sporo czytać i wyrabiać sobie własne zdanie, które można racjonalnie obronić. Do czego odnosi się tu Pańskie stwierdzenie: "a przed chwilą ktoś inny zasugerował, że Hitler był prawicowcem". To ja zupełnie nie rozumiem. Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zanaczyłem - i po drugie nie chyba taki idiotyzm jakiego ludzie by nie wymyślili i nie propagowali. Na poparcie każdej - nawet najgłupszej tezy można znaleźć poparcie i każdy ma prawo sobie swoją "prawdę" wybierać, ale tu jest publiczne forum i każdy ma prawo do krytyki opublikowanych tu twierdzeń. Moim zdaniem - wypisuje tu Pan nie uzasadnione racjonalnie głupoty i staram się wykazać i pokazać, tak Panu, jak i innym czytelnikom, ale Pan ma takie samo prawo w stosunku do moich tekstów. _______________________________________ > Właśnie na tym polega problem z definiowaniem pojęć lewica-prawica. Inaczej w gospodarce ineczej w życiu społecznym a ponieważ to się przeplata, powstaje mętlik pojęciowy.> >>>Taka jest prawda dotyczącą nie tylko programów komputerowych, że wynik zależy od wkładu. Jeżeli wkłada się mętlik, to tylko super mętlik można wydobyć. Racjonaliści tak mają, że więcej czytają ze zrozumieniem i starają się to samodzielnie przemyśleć niż piszą.> Powstaje mętlik. Wielu polityków i dziennikarzy dokłada się jeszcze do tego stosując coraz "ciekawsze" definicje niektórych zjawisk.Mącenie jest stosowane całkowicie świadomie: "W mętnej wodzie najlepiej się ryby łowi", "Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze" i sięgające średniowiecza: "Czemuś biedny - boś głupi. Czemuś głupi - boś biedny." Wielce Szanowny Panie, znacznie lepiej rządzi się głupimi niż mądrymi. Mamy teraz w Polsce najwyższy procent ludzi z wyższym wykształceniem, ale Panu nie chciało się nawet ze zrozumieniem mojego postu przeczytać z którym Pan polemizuje: www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,549049#w550127 i zawartego tam cytatu z artykułu red. Izdebskiego. Powstaje mętlik! Tak, powstaje, ale na tym polega inteligencja, aby nie dać sobie zbytnio zamącić. Pomagają w tym książki, ale trzeba być otwartym na różne racje i na różne opcje i najbardziej wystrzegać się propagandowego nachalnego kitu. Niezależnie skąd on pochodzi. > Pan także dokłada swoje do mętliku, sugerując, że prawie wszystko jest religią.Bardzo Pan współczuję, że tak mało potrafi Pan zrozumieć, ale ja znam na to tylko jedno - wypróbowane osobiście lekarstwo - dużo czytać książek, a zdecydowanie więcej czytać niż pisać. Gdzie ja postawiłem taką tezę "że prawie wszystko jest religią"? Proszę spróbować rozumieć to co inni piszą i myślą, a nie imputować im własnych projekcji i pisać tego - co Pan myśli, że oni myślą. To żenada. > Proszę zaproponować jasne definicje, jest Pan przecież HumanistąO ile cokolwiek definiuję staram się o maksymalną jasność. Zresztą ogólnie staram się pisać jasno i komunikatywnie używając słów i terminów zgodnych z polskimi słownikami i encyklopediami (w tym Wikipedią) i stąd częste się do nich odwoływanie. Gdy mam inny pogląd też przedstawiam go jasno, że Pan nie potrafi tego zrozumieć jest mi przykro, ale niewiele mogę już tu uczynić. Oczywiście, że gdy Pan konkretnie o coś zapyta (zamiast stwierdzenia np., że jestem mętniakiem) to odpowiem. > W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić. > Choć w wikipedii go nie szukałemA może warto w XXI wieku krytycznie korzystać i z internetu: www.annale(*)/2011/2011_01_Matera_55_65.pdfwww.annalesonline.uni.lodz.pl/archiwum2011.htmlwww.wprost.pl/ar/10479/Orgia-populistow/www.winiecki.pl/pub26.phpZakwestionowałem zupełnie merytorycznie nieuprawnione Pańskie stwierdzenie: > Wszystkie znane mi systemy gospodarcze są punktami na osi wektorowej między 100 % komunizmem i 100 % liberalizmem gospodarczym.I otrzymałem powyższa odpowiedź. Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia. Gratuluję. @@@ . |
| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Nie, nie przestałbym, gdyż jestem prawie statystycznie pewien, że tacy się zdarzają, ale jako racjonalista jestem ciekawym człowiekiem i chciałbym, aby Pan zechciał przedstawić tu nam kilku wielkich złoczyńców będących jednocześnie racjonalnymi ateistami. Powtarzam racjonalnymi, gdyż dla mnie wiara, że Bóg jest i wiara, że Boga nie ma oraz wiara w Jahwe, Jezusa, Stalina, Hitlera mają tą samą wartość i wszystkie są tylko różnymi formami fideizmu, a nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie, gdyż każda wiara - niezależnie od przedmioty/podmiotu wiary - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione dla i w imię wiary.Jestem w stanie zrozumieć pogląd, że każda religia jest złem*, niemniej Pan prezentuje pogląd, że każde zło jest religią. Jeśli lud Umba-Umba napadnie na wioskę ludu Mambo-Mambo, żeby zabrać Umba-Umba krowy i zostawić ich kobietom swoje geny, to Pan zapewne też skomentuje że przyczyną był Umba-Umbaizm jako rodzaj fideizmu a nie zwykła chciwość. *Zrozumieć, nie znaczy podzielać, ponieważ, aby z takim poglądem się zgodzić, trzeba znać WSZYSTKIE religie. Pastafarianie, o których wiele dobrego na tym forum czytałem (a Pan nie komentował negatywnie) mogą mieć żal do Pana. |
#95 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | . > >>>Nie, nie przestałbym, gdyż jestem prawie statystycznie pewien, że tacy się zdarzają, ale jako racjonalista jestem ciekawym człowiekiem i chciałbym, aby Pan zechciał przedstawić tu nam kilku wielkich złoczyńców będących jednocześnie racjonalnymi ateistami. Powtarzam racjonalnymi, gdyż dla mnie wiara, że Bóg jest i wiara, że Boga nie ma oraz wiara w Jahwe, Jezusa, Stalina, Hitlera mają tą samą wartość i wszystkie są tylko różnymi formami fideizmu, a nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie, gdyż każda wiara - niezależnie od przedmioty/podmiotu wiary - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione dla i w imię wiary.> Jestem w stanie zrozumieć pogląd, że każda religia jest złem*,To czysta żenada zamieszczać prosty tekst, którego nie potrafiło się zrozumieć i jeszcze z nim polemizować: Pan może i rozumie pogląd, że każda religia jest złem, ale ja wyraźnie napisałem "nie tyle same religie/ideologie są szkodliwe - co wiara w nie" z czego jednoznacznie wynika, że - moim zdaniem - nie religie/ideologie są złem, co wiara w nie, a to jest różnica. > niemniej Pan prezentuje pogląd, że każde zło jest religią.Nie mogę zupełnie ponosić odpowiedzialności za ludzką wyobraźnię. Pan sobie tak wyobraża, ale tu jest forum dla racjonalistycznej inteligencji. Poproszę o dowody na to stwierdzenie: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061Twierdzę, że całkowicie nieuprawnione brednie pisze Pan na temat moich poglądów i moich wypowiedzi. > Jeśli lud Umba-Umba napadnie na wioskę ludu Mambo-Mambo, żeby zabrać Umba-Umba krowy i zostawić ich kobietom swoje geny, to Pan zapewne też skomentuje że przyczyną był Umba-Umbaizm jako rodzaj fideizmu a nie zwykła chciwość.Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie. Dla mnie Pańska głupota wcale nie jest smacznym kąskiem. Gówno mnie tu obchodzą Pańskie emocje związane z obroną fideizmu i religii, gdy tu chce Pan rozmawiać należy przedstawiać racjonalne argumenty i rzetelnie odnosić się do interlokutorów. Manipulacje i kłamstwa mają krótkie nogi, a wiara nas ogranicza intelektualnie tak, że nie potrafimy nawet zrozumieć prostych tekstów i polemizujemy sami ze sobą - co Pan właśnie tu uczynił. Nie odniósł się Pan ani do mojego tekstu, ani do moich poglądów. Widocznie zupełnie przekraczają one możliwości Pańskiego rozumienia. Ot, niektórzy już tak mają. @@@ . |
#96 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | Napisał Pan: > >>>> ... faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popieraTeraz Pan pisze: > Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zanaczyłem -> W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić. Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki > Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia.> Gratuluję.Mamy więc definicję braku racjonalizmu wg prof. Bogusławskiego: "Brak racjonalizmu wykazuje ten, który czyta inne książki niż Andrzej Bogusławski" |
#97 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | . > Napisał Pan:> >>> ... faszyzm i nazizm cieszył się takim poparciem wśród chrześcijan i katolickich hierarchów jest sensownym pytaniem. Prawdopodobnie ze względu na lewicowość Hitlera, gdyż Kościół zawsze lewicę popiera> Teraz Pan pisze:> >>>Po pierwsze znakomita większość poważnych uczonych umieszcza Hitlera i nazizm na prawicy - ja też i to tu wyraźnie zaznaczyłem -Pan wybaczy, ale to forum skierowane jest do inteligencji (zresztą dlatego tu jestem), a średnio rozwinięty intelektualnie inteligent jest w stanie zrozumieć ironię. Choć Kościół - we własnym interesie i w różnym zakresie - współpracował z lewicowymi totalitaryzmami, to zawsze popierał najpierw feudalizm, a później kapitalizm: www.nonpos(*)/Leon_XIII/rerum_novarum/I.phpwww.nonpos(*)iki/Pius_XI/quadragesimo_anno/Właśnie ze względu na swoją prawie genetyczną prawicowość był zdolny poprzeć nawet Hitlera, który był najbardziej zaciekłym wrogiem komunizmu i lewicy. Zalinkowałem Panu bardzo ciekawy wątek na temat Hitlera, ale Pan nawet tam nie zajrzał. Pan i tak wie lepiej. Prawica i chrześcijaństwo to ogromnie powiązane ideologie. W Polsce udało się nawet połączyć katolicyzm z neoliberalizmem, a to już duża sztuka. > W definiowaniu systemów gospodarczych polecam Deepaka Lala.> >>>Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.> Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki.Bardzo Panu współczuję! Czego to ja nie mam w Bibliotece Narodowej. > >>>Rzeczywiście znać tu i głęboką wiedzę i umiejętność racjonalnego myślenia.> >>>Gratuluję.> Mamy więc definicję braku racjonalizmu wg prof. Bogusławskiego:Jeżeli koniecznie chce Pan poznać moją "definicję" (dobrze rozumieć słowa, których się używa) wielokrotnie już tu podawaną to bardzo proszę. Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> "Brak racjonalizmu wykazuje ten, który czyta inne książki niż Andrzej Bogusławski"Tu nie potrzeba podawać ani swoich tytułów, ani ukończonych fakultetów. Zresztą wcale tu nie jest potrzebne żadne formalne wykształcenie. Nie jest potrzebnym też stwierdzenie na temat własnego oczytania. Wystarczy parę postów przeczytać i już wiadomo z kim mamy do czynienia. Bogusławski jakieś tam parę książek przeczytał, a parę tylko przejrzał, ale gdy do jakiejś się tu odwołuje, to wie co ona zawiera, a nie tylko wie, że ona jest w bibliotece. A najważniejsze to wie co mówi i może tego bronić, a nie mówi co mu się zdaje. Popieprzyć byle co, to sobie każdy może, tylko to lepiej robić u cioci na imieninach niż na poważnym forum. @@@ . |
| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie.Dlatego nie powinien mi Pan sugerować obrony niczego, albo ja mam prawo interpretować Pańskie słowa Niemniej Pan wiele razy wypowiadał opinię że komunizm jest religią, tymczasem w ŻADNYM komunistycznym dokumencie nie znalazł Pan zaprzeczenia ateizmu. Znalazł Pan takie stwierdzenia w tym co inni pisali o komuniźmie a to jest różnica. Stąd mój wniosek, że Pańskim zdaniem każde zło to religia |
#99 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Wprowadzanie przymusowego zarządu państwowego jest ograniczeniem wasności. System reglamentacji towarów (kartki na żywność i ubranie) czy obowiązkowe wykupywanie obligacji przeczy istocie wolnego rynku.Wprowadzenie przymusowego zarządu nie jest ograniczeniem własności, a wolności. Nigdy nie twierdziłam, że NS to liberalizm. Każda dyktatura, czy totalitaryzm już z definicji stoi w całkowitej opozycji do wolności. Zatem po części zgoda, iż nie był to rynek wolny od interwencjonizmu, czy gospodarki centralnie zarządzanej. Jednak oba elementy są wykorzystywane w mniejszym lub większym stopniu w ekonomii i nie są narzędziami charakteryzującymi tylko socjalizm, czy komunizm, choć nam mającym w pamięci PRL może się tak wydawać. Dlatego cały czas lekko Ciebie szturchałam podając przykłady na interwencjonizm państwowy, czy w pewnym stopniu centralne zarządzanie w systemach kapitalistycznych. Andrzej Bogusławski w jednym z linków przytoczył już pojęcie: "Keynesizmu", na który ja też miałam zwrócić Ci uwagę. Zapewne zapoznałeś się z tym materiałem, więc już wiesz, że interwencjonizm państwowy nie był wynalazkiem ani komunizmu, ani socjalizmu, ani tym bardziej NS, a stosowany był z powodzeniem u takich orędowników wolnego rynku, jak USA, czy Wielka Brytania. Teraz co do reglamentacji dóbr, jako wskaźnika na brak wolnego rynku. Podam Ci jeden przykład cały czas stosowany, a będący reglamentacją. Handel złotem i diamentami. Ja jednak wolałbym, aby nasza dyskusja przybrała nieco inną formę, bo ja absolutnie nie zamierzałam i nie zamierzam w jakikolwiek sposób optować, że NS to system wchodzący w skład zbioru systemów socjalistycznych, czy też systemów liberalnych. Dlatego już wcześniej napisałam, że wystarczy mi poprzestanie na pojęciu totalitaryzmu. Ponieważ jak wydaje mi się nie ma między nami niezgody, iż NS nie był systemem liberalnym, pozostaje nieco przyglądnąć się, czy był systemem socjalistycznym. Przypomnę, że systemy socjalistyczne optują za pewnym wyrównaniem nierówności społecznych. W przedsiębiorczości oznaczałoby to wspieranie drobnych i średnich przedsiębiorstw kosztem molochów. Wbrew obietnicom NSDAP nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie tworzono jeszcze większe koncerny, które powiększały się dzięki przejmowaniu firm żydowskich. Dla przykładu w przemyśle ciężkim majątek żydowskich przedsiębiorstw połknęły: Flick, Mannesmann, Otto Wolff i państwowy Reichswerken Hermann Göring. A to, że ich właścicieli wiązano silniej ze strukturami nazistowskiego państwa nie wpływało na pomniejszenie własności wielkich kapitalistów, tym bardziej nie zyskiwała na tym klasa średnia, o robotnikach nie wspomnę. Wbrew obietnicom NSDAP o np. skomunalizowaniu wielkich domów handlowych, pozostających wcześniej w rękach żydowskich nic takiego nie nastąpiło. One tylko zmieniły właścicieli na aryjczyków i jeszcze bardziej się rozrosły. A rolnictwo? Wprawdzie wprowadzono przepis chroniący średnie gospodarstwa (do 125 ha) przed wykupowaniem przez kapitał pozarolniczy, a pozbawiono takiej ochrony większe gospodarstwa, ale potentaci rolniczy cieszyli się znacznie większą swobodą w zarządzaniu swymi posiadłościami. Idźmy dalej. I to będzie dosyć jaskrawy przykład, że mówimy o reżimie totalitarnym, który steruje gospodarką nie dla polepszenia warunków bytowych szerokich mas swoich obywateli (postulaty socjalizmu), tylko dla realizacji swoich celów. W tym wypadku było to rozdęcie wszystkich sektorów przemysłu służących zbrojeniu się. Odbywało się to kosztem gałęzi wytwarzających dobra konsumpcyjne dla obywateli. I tak wspierało się produkcję czołgów i armat, za to wmawiało, że prawdziwy Niemiec okazuje swą wielkość, gdy ubiera się w zgrzebne łachy oraz wtranżala suche kartofle i chleb. Masełko było już towarem deficytowym. Czy tak wygląda dbałość o niwelowanie nierówności społecznych? Naturalnie prosty lud pamiętając czasy kryzysu łykał tę propagandę i chwalił Fuehrera za marmoladę, a że konsumpcja mięsa w 1938 roku była niższa niż w 1929, kto by się tym przejmował... Zawsze zachwycała mnie umiejętność manipulowania gminem, aby dostając ochłap był przeświadczony, że konsumuje trufle i kawior.  W dyskusji pojawiła się kwestia płac. W istocie płace wzrosły, ale nie poprzez podwyżkę stawki za godzinę (godziwy zarobek podkreślają zawsze socjaliści) tylko poprzez naparzanie nadgodzin. Fuehrer potrzebował jeszcze więcej stali na armaty, jeszcze więcej kauczuku, jeszcze więcej ropy. Dodatkowo spora część z wypłaty nie zostawała w kieszeni pracowników, gdyż opłacano przeróżne akcje, wymyślane przez organizujących każdy aspekt życia obywatelom wesołków z NSDAP, albo składki na np. DAF (Deutsche Arbeitsfront). O tym tworze jeszcze za chwilę. Oczywiście wszystko dla dobra społecznego i zabezpieczeń socjalnych. Tyle propaganda. W praktyce te dobrowolne składki długi czas realny dochód netto pracownika utrzymywały na poziomie niższym, aniżeli w czasach przed Wielkim kryzysem, choć gospodarka niemiecka pędziła i odnotowywano ogromny wzrost PKB. Do realnego wzrostu dopiero doszło w latach 1943/43, jak już Fuehrer zaczął napełniać niemieckie sakiewki pieniędzmi ściąganymi od podbitych podludzi. Zatem na krótką metę opłaciło się należeć do rasy panów. Niestety nie trwał sen o potędze zbyt długo i Niemcy zapłaciły cenę za głupotę, omamienie populizmem charczącego do mikrofonu wodza oraz wiarą w swą wyższość i szlachetność braterskiej aryjskiej krwi. Miało być o DAF. W listopadzie 1933 jak już się rozprawiono ze związkami zawodowymi to książę przemysłowców Gustaw Krupp von Bohlen und Halbach dał przyzwolenie dla wstępowania do DAF przedsiębiorców. Jeśli ktoś uważa, że to szaleństwo zwane narodowym socjalizmem miało cokolwiek wspólnego z nurtami odwołującymi się do zmniejszania rozwarstwienia społecznego to uważam, że na miano socjalisty o wiele bardziej zasługuje Warren Buffett. Ale to już temat na inną katechezę.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#100 3 na 3 | Sceptyk35 (291 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Niemniej śmierć w bunkrze głodowym w Auschwitz powoduje że pochwała faszyzmu powinna być uznana za odpokutowaną.Właściwie miałem zamiar na tym zakończyć naszą dyskusję, ale tak się złożyło, że akurat czytam "Boga urojonego" Dawkinsa. A tam trafiłem na akapit: W roku 2003 Paul Hill został stracony za morderstwo popełnione na dr. Brittonie i jego ochroniarzu. Przed egzekucja powiedział, że zrobiłby to samo jeszcze raz, a na konferencji prasowej - wyraźnie czekając, aż wreszcie będzie mógł "oddać życie za sprawę" - oświadczył: "Ten stan, odbierając mi życie, czyni mnie męczennikiem". [...] Hill zaś uśmiechał się przez cała drogę do komory, mówiąc przy tym: "W niebie czeka mnie wielka nagroda [...] Czeka mnie chwała". Może Kolbe myślał podobnie? ---------------- (Dr Britton dokonywał aborcji i dlatego został zamordowany). |
#101 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Nigdy nie twierdziłam, że NS to liberalizm.A ja nigdy czegoś takiego w Twoich wypowiedziach nie przeczytałem > interwencjonizm państwowy nie był wynalazkiem ani komunizmu, ani socjalizmu, ani tym bardziej NS, a stosowany był z powodzeniem u takich orędowników wolnego rynku, jak USA, czy Wielka Brytania.Tak, położenie na osi zależy od skali zjawiska > Teraz co do reglamentacji dóbr, jako wskaźnika na brak wolnego rynku. Podam Ci jeden przykład cały czas stosowany, a będący reglamentacją. Handel złotem i diamentami.Masz rację. Spierałbym się co do znaczenia tej reglamentacji. Można żyć bez diametów, nie można bez chleba. Ranga tej reglamentacji dla gospodarki jest jednak różna > Ja jednak wolałbym, aby nasza dyskusja przybrała nieco inną formę, bo ja absolutnie nie zamierzałam i nie zamierzam w jakikolwiek sposób optować, że NS to system wchodzący w skład zbioru systemów socjalistycznych, czy też systemów liberalnych. Dlatego już wcześniej napisałam, że wystarczy mi poprzestanie na pojęciu totalitaryzmu.> Ponieważ jak wydaje mi się nie ma między nami niezgody, iż NS nie był systemem liberalnym, pozostaje nieco przyglądnąć się, czy był systemem socjalistycznym.Napisałem, że żałuję, że nie rozmawiamy twarzą w twarz, spór dotyczyłby może 10% poglądów, a uśmiech przy rozmowie wiele pomaga  > Zawsze zachwycała mnie umiejętność manipulowania gminem, aby dostając ochłap był przeświadczony, że konsumuje trufle i kawior.  Zaczynam się Ciebie bać  > Jeśli ktoś uważa, że to szaleństwo zwane narodowym socjalizmem miało cokolwiek wspólnego z nurtami odwołującymi się do zmniejszania rozwarstwienia społecznego to uważam, że na miano socjalisty o wiele bardziej zasługuje Warren Buffett.> Ale to już temat na inną katechezę.Chętnie przy buf(f)ecie  |
| szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > W roku 2003 Paul Hill został stracony za morderstwo popełnione na dr. Brittonie i jego ochroniarzu. Przed egzekucja powiedział, że zrobiłby to samo jeszcze raz, a na konferencji prasowej - wyraźnie czekając, aż wreszcie będzie mógł "oddać życie za sprawę" - oświadczył: "Ten stan, odbierając mi życie, czyni mnie męczennikiem". [...] Hill zaś uśmiechał się przez cała drogę do komory, mówiąc przy tym: "W niebie czeka mnie wielka nagroda [...] Czeka mnie chwała".> Może Kolbe myślał podobnie?Może... Rozmowa zaczęła się od tezy że Kolbe chwalił faszyzm, nie podważam tego, jedyne pole sporu dotyczy tego czy należycie za to odpokutował. Gdybyś jako księży-zwolenników nazizmu powołał ks Tiso, nie byłoby rozmowy (Tylko po co byłby to forum?)  |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | . > >>>Podstawowa kultura i przyzwoitość wymaga zanim próbuje się wepchnąć komuś coś w usta zapytać go o przyzwolenie.> Dlatego nie powinien mi Pan sugerować obrony niczego,Ja, Szanownemu Panu, niczego nie sugeruję, gdyż i tak niczego nie jest Pan w stanie zrozumieć. Ja tylko krytycznie się odnoszę od głupot tu wypisywanych przez Pana. > albo ja mam prawo interpretować Pańskie słowa.Pan ma wielkie i wszelkie prawa jakie daje demokracja. Może Pan interpretować wszystko co sobie Pan życzy, ale intelektualnym qurestwem jest przypisywanie komuś słów i myśli, których on nie wyraził. Tego w szkółce Pana nie nauczyli? Mnie tego uczyli już w socjalistycznej podstawowej, ale mieliśmy zupełnie innych nauczycieli. > Niemniej Pan wiele razy wypowiadał opinię że komunizm jest religią, tymczasem w ŻADNYM komunistycznym dokumencie nie znalazł Pan zaprzeczenia ateizmu.Komunizmów było wiele. Gdy ja pisałem, że komunizm był religią, to zaznaczałem, że chodzi o komunizm "radziecki" lub "stalinowski". Dlaczego gdziekolwiek w dokumentach stalinowskiego komunizmu miałbym znaleźć zaprzeczenie ateizmu skoro był on ważnym elementem komunistycznej wiary? Polecam tu bardzo dobrą książkę. Rafał Imos, "Wiara człowieka radzieckiego" Zakład Wydawniczy >>NOMOS<<. Kraków 2007.
(440 stron rzetelnej roboty, z którą warto się poznać.)Poniżej wypowiedzi na temat z wątku, którego Pan nie chce przeczytać: www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,474361#w476529> Znalazł Pan takie stwierdzenia w tym co inni pisali o komuniźmie a to jest różnica.Zupełnie nie rozumiem treści tego Pańskiego zdania. Mam zwyczaj się niewypowiadania bez zrozumienia, a więc bez - jakiegoś tam - w problemie oczytania. Czasem mogę nie rozumieć tego co czytam z różnych powodów, ale muszę dobrze zrozumieć co napisałem, przed opublikowaniem tekstu. Nie lubię się kompromitować. > Stąd mój wniosek,Wniosek zupełnie niczym nie uprawniony. > że Pańskim zdaniem każde zło to religiaBzdurne zdanie. Dlaczego bajki i bajdy same z siebie miałyby być złem? Niech Pan myśli za siebie, a innym pozwala, by sami wyrażali, to co chcą sami powiedzieć. Panu - jak nam wszystkim - wolno kogoś zacytować, a następnie zgodzić się lub skrytykować nawet ostro czyjeś zdanie, czy pogląd, ale nie wolno nikomu niczego wkładać w usta, to obrzydliwe. @@@ . |
#104 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > >>>>Pan może polecać Wicka, a ja Wacka i nic z tego nie wynika, choć za polecenie dziękuję. Zawsze jest dobrze polecać przeczytane i przemyślane książki. Ale tu to należy podać (zacytować) konkretną próbę zdefiniowania, która się Panu podoba i jej bronić.> >Niestety nie mogę ŚCIŚLE zacytować Deepaka Lala, ponieważ książkę już oddałem do biblioteki.> Bardzo Panu współczuję! Czego to ja nie mam w Bibliotece Narodowej.Ironia nie na miejscu. A jeśli Pan chce poszukać w Bibliotece Narodowej ... Warszawa Al Niepodległości 213 |
#105 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: prof. Hartman i lewacki Hitler | > Chętnie przy buf(f)ecie  Może kiedyś będzie okazja. Kto wie... No to doszliśmy do pewnego konsensusu,. Przynajmniej w ekonomii. A te 10% różnic jakoś dam radę przeżyć.  Jeśli chodzi o podejście nazizmu do kwestii obyczajowych to uważam, że tu jeszcze bliżej mu było do prawicowej konserwy, aniżeli do ruchów preferujących wolność. No może poza wolnymi związkami między aryjskimi kobietami i supermenami z SS w celu osiągnięcia wyżu demograficznego u rasy panów to ja wolności zbyt wiele w wizjach Hitlera nie widzę. Przy okazji. Niepotrzebnie się zapędziłeś w dyskusji z Andrzejem Bogusławskim. On pisząc o poparciu udzielanym przez Krk ruchom socjalistycznym kpił sobie. Acha. No faktycznie podawanie jako autora mojego nicku wyglądałoby nieco groteskowo. W sumie, aż tak bardzo nie zależy mi na strzeżeniu mych praw autorskich i jeśli ma być moja definicja używana w luźnych dyskusjach to nie uważam za konieczne podawanie kto to wykrztusił. Natomiast, gdyby miało być użyte do jakiejś oficjalnej pracy to lepiej jednak przywoływać źródło. Społeczność rozkochała się w wyszukiwaniu plagiatów, zwłaszcza popełnianych przez osoby ze świecznika (Karl T. zu Guttenberg, czy S. Koch-Mehrin), więc jak kiedyś zostaniesz prezydentem... W razie czego mogę podać moje personalia, choć jak się ktoś przyłoży to je znajdzie tu na forum.  Pozdrawiam.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|