 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-07-2010 00:23 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Islam - TAK
-2 na 2 | Religia obca dla Polaków i często kojarzona z terroryzmem czy biciem kobiet. Poznałem trochę tą religię i wielu jej wyznawców i uważam, że jest niedoceniana w Polsce. Wielu myli to z prymitywnymi fanatykami, których wielu błąka się po ulicach Europy w klapkach czy tunikach nie zważając na pogodę, ciągnąc za sobą obandażowane kobiety w "burkach". I faktycznie, fanatycy zniekształcają tą religię do tego stopnia, że przeciętny Polak jest jej przeciwny.
Mija się to jednak z prawdą. Nie jestem muzułmaninem ale, na ile rozumiem Koran, prawdziwy muzułamnin to człowiek dobry. Dobry w sensie ponad religijnym, jak to zdefiniował Marek Edelman- każdy chciałby go mieć przy sobie w potrzebie. Jest to religia prosta, nie definiująca kleru, promująca naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. Nie ma w niej zdefiniowanych najważniejszych instytucji czy nieomylnych pół-bogów (papież). Nie ma świętych. Wg mnie to 2-ga po buddyźmie, humanistyczna religia na świecie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..#136 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Islam - TAK | . > Brawo dla średniowiecznych uczonych arabskich! Szkoda, że ich wysoka kultura matematyczna, została obecnie niemal kompletnie zarzucona w krajach islamskich.Ja tam nie żałuję, że została przejęta przez kraje Zachodu. Choć dobrze było było aby nauka w krajach islamu też się rozwijała. Znawca tematu prof. Pervez Hoodbhoy napisał: Nauka jest zasadniczo systemem idei, który wyrósł wokół podstawowego szkieletu: metody naukowej. Świadomie kultywowany naukowy nawyk umysłu jest obowiązkowy do pracy we wszystkich dziedzinach nauk ścisłych i im pokrewnych, gdzie niezbędny jest krytyczny osąd. Postęp naukowy nieustannie wymaga sprawdzania i ponownego sprawdzania faktów i hipotez i nie baczy na autorytety. Na tym jednak polega problem: metoda naukowa jest obca tradycyjnej, niezreformowanej myśli religijnej. Tylko wyjątkowe jednostki są w stanie rozwinąć i zachować ten sposób myślenia w społeczeństwie, w którym władza absolutna pochodzi z góry, trudno jest zadawać pytania, kary za niewiarę są surowe, intelekt spotyka się z pogardą i istnieje pewność, że wszystkie odpowiedzi już zostały podane i tylko trzeba je odkryć.
Dla nauki jałowa jest każda ziemia, na której cuda przyjmowane są dosłownie i poważnie, a objawienie uznaje się za źródło autentycznej wiedzy o świecie fizycznym. Jeśli niszczy się metodę naukową, nie zastąpią jej nawet największe fundusze czy głośne deklaracje o zamiarze rozwijania nauki. W tych warunkach badania naukowe stają się - w najlepszy wypadku - rodzajem katalogowania lub "kolekcjonowania motyli". Nauka nie może być twórczym procesem prawdziwych dociekań, w których stawia się śmiałe hipotezy i sprawdza się je.
Dla nauki fundamentalizm religijny zawsze jest złą wiadomością. Co jednak wyjaśnia jego błyskawiczny wzrost w islamie w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat? W połowie lat pięćdziesiątych XX wieku wszyscy przywódcy muzułmańscy byli świeccy i sekularyzm w islamie wzrastał. Co się zmieniło? Tutaj Zachód musi przyjąć na siebie część odpowiedzialności za odwrócenie tego trendu. Iran pod rządami Mohammeda Mossadeka, Indonezja pod rządami Ahmeda Sukarno i Egipt pod rządami Gamala Abdela Nassera były przykładami świeckich, ale nacjonalistycznych rządów, które chciały chronić bogactwo narodowe. Imperialna chciwość Zachodu jednak podważyła je i obaliła. W tym samym czasie konserwatywne państwa arabskie bogate w ropę - jak Arabia Saudyjska - które eksportowały ekstremistyczną wersję islamu, były klientami USA. Izrael od połowy lat osiemdziesiątych pomagał fundamentalistycznej organizacji Hamas w walce przeciwko świeckiej Organizacji Wyzwolenia Palestyny, jako część izraelskiej strategii.
Co być może jest najważniejsze, po sowieckiej inwazji na Afganistan CIA zbroiła najbardziej zaciekłych i motywowanych ideologicznie bojowników islamskich i sprowadziła ich z odległych krajów muzułmańskich do Afganistanu, pomagając w ten sposób w stworzeniu rozległej, globalnej sieci dżihadu. Dzisiaj, kiedy sekularyzm jest w odwrocie, islamski fundamentalizm wypełnia pozostawioną próżnię./ www.racjonalista.pl/kk.php/s,5523/Czy na pewno dotyczy to tylko islamu? > Bardzo ciekawa opinia. Może Pan przytoczyć jakieś dane naukowe na ten temat, czy może to Allah Pana natchnął?Bardzo proszę można rozpocząć od trzytomowego dzieła "Historia nauki arabskiej". > No więc skoro pisał Pan o wojnie domowej w Irlandii, to przykład nie przystaje do dyskusji, bo nie była to wojna z pobudek religijnych.Jeżeli naprawdę nic Pan nie czytał? To może choć zajrzy Pan do opracowań internetowych. W ciągu kilku minut znalazłem kilka napisanych z różnych pozycji. > Fakty są takie, że duchowni muzułmańscy nawołują do wojny z niewiernymi (nie duchowej, tylko prawdziwej), a Rydzyk nie.To Pańska ocena, z którą się zupełnie nie zgadzam. Nie tylko Rydzyk nawołuje do wojny inni duchowni /i nie tylko duchowni/ też. Znowu Pan powie, że o ostatnich czasach nie nawołują do śmierci. Tak, już do śmierci niewiernych i odszczepieńców nie nawołują, język obłudy mają przez wieki opracowany do perfekcji. Proszę np. poczytać katolickie opracowania o ateizmie. > Czyli ktoś kto jest przeciwnikiem aborcji, jest dla Pana taki sam, jak ktoś kto popiera samobójcze ataki na ludność cywilną?Pisałem o poziomie głupoty i motywach poglądów. Tak są bardzo podobne. Boję się pomysłów posłów Gowina, czy Jurka, a wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego są na takim samym etycznym i intelektualnym poziomie jak ajatollahów, imamów i nawiedzonych duchownych innych religii. Zgadzam się wprawdzie z Panem, że ździebko możemy ich bać się mniej, ale tylko dlatego, że choć zaciekłość ta sama, to ich możliwości są znacznie mniejsze. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny". Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus. > No więc zapytam jeszcze raz. Dlaczego wśród chrześcijan lub buddystów z krajów III Świata, nie powstało zjawisko podobne do terroryzmu islamskiego?Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki. Dalej tkwi głęboko w ich mentalności, tyle że już niewiele mogą. Pozostała im wściekłość oraz rozkradanie i krzyżowanie Polski. > Zgodnie z tym co Pan pisze, powinni być tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich ubodzy i niewykształceni bracia w Islamie.Tak! Są tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich bracia islamie. Żyją tylko w bardziej cywilizowanych państwach i trochę muszą się powstrzymywać. Ale ich nienawiść do samodzielnie myślących racjonalistów szybko wyłazi na wierzch. Pomimo większego wykształcenia, to skóreczka obłudy jest bardzo cienka. Wystarczy otworzyć telewizor i posłuchać "języka miłości", od którego przechodzą dreszcze. Na łamy racjonalisty też bracia fideiści włażą. I co? I poczytać sobie można, jak górują nad nami ateistami i kulturą i poziomem wiedzy i sztuką argumentacji. Miłego dnia życzę. @@@ . </ |
#137 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Moim zdaniem dokładnie na temat odpowiedziałem - fundamentalizm!Nie odpowiadam za to, że odpowiedź, dla niektórych, okazała się zbyt trudną.> >Pytam jeszcze raz. Co w położeniu muzułmanów na świecie, w porównaniu do buddystów, chrześcijan, wyznawców animizmu, sprawia że to akurat na Islam powołuje się tak wiele grup terrorystycznych?> Jeszcze raz odpowiadam. Stosunki społeczne, które doprowadziły do biedy drastycznie niskiego poziomu wykształcenia islamskie masy. Ciemnota każdej społeczności wiąże się na ogół z religianctwem. /Nie mylić z religijnością, choć się wzajemnie przeplatają./Czy Etiopia jest bogatsza od Somalii? Czy na Haiti jest więcej analfabetów niż w Egipcie? Ciemnota i bieda mają wpływ na terroryzm islamski, ale nie są wystarczającym wyjaśnieniem tego co się dzieje w społeczeństwach islamskich. > Niewielkie elity intelektualne w państwach arabskich są mocno zlaicyzowane, indyferentne religijne i tolerancyjne. Generalizuję, a nie mówię o poszczególnych wyjątkach.Tylko dlaczego do Al-Kaidy często zaciągają się ludzie zamożni i wykształceni? Czy nie z pobudek religijnych? > >Jest to argument na poziomie: "A w Ameryce biją Murzynów!". Rozumiem, że fundamentalizm islamski Pan usprawiedliwia, bo chrześcijanie kilkaset lat temu palili ludzi na stosach.> Wystarczy ze zrozumiem poczytać co napisałem, aby uzyskać pewność, że jestem przeciwko wszystkim fundamentalizmom.Tylko jakie to ma znaczenie w tym wątku? Autor wątku napisał, że Islam jest religią humanistyczną nr 2. po buddyzmie. A ja twierdzę, że nie jest ponieważ na bazie Islamu dzieje się współcześnie wiele niekorzystnych zjawisk - terroryzm, ucisk ludzi inaczej myślących, prześladowania religijne, dyskryminacja kobiet. Co ma do tego "Święta Inkwizycja"? > > Dlatego też myślę, że spokojnie możemy się zgodzić na "Mroki średniowiecza".>>W świecie muzułmańskim był czas płodnego rozwoju nauki, technologii i inżynierii, były to czasy cywilizacyjnego postępu, który potem zadziałał jako katalizator dla zachodniego renesansu.Acha. Europa pogrążona w "Mrokach średniowiecza" do wieku XVI, a potem "cyk", przeskok iskry z "płodnego" świata muzułmańskiego i mamy rozkwit kultury zachodniej. Chyba podręczniki historii też Pan czytuje dość stare (stawiam na lata 50' ubiegłego stulecia)... > >Rozumiem, że żyje pan w wieku XVI (najpóźniej)? No cóż, ja żyje w XXI.> Jestem humanistą i moje refleksje intelektualne dotyczące ludzi rozpoczynają się od pierwszych odnalezionych artefaktów. Rozumiem, że Pańska refleksja historyczna rozpoczyna się w XXI wieku. No cóż? Gratuluję!Nie. Moja refleksja dotyczyła faktów związanych ze współczesnymi problemami z muzułmanami. > >Co to ma wspólnego z Al-Kaidą? Rozumiem, że Pana zdaniem mamy nie potępiać terrorystów islamskich, bo Awerroes był inspirującym filozofem?> A może to Pan mi powie? - Co ja mam wspólnego z Al-Kaidą?> W którym miejscu pochwaliłem jakichkolwiek terrorystów. Czy tych z Al-Kaidy, czy tych ździebko łagodniejszych od Rydzyka lub z PiS-u.No więc dlaczego nie przyznać, że współcześnie Islam sprzyja pewnym zjawiskom, które nie mogą być akceptowane(a przynajmniej ja ich nie akceptuję). > Warto zrozumieć co pisze oponent i zdecydowanie nie wolno, nawet w najbardziej ostrej acz kulturalnej dyskusji, wmawiać mu rzeczy, których nie powiedział.> Myślę, że niektórzy zrozumieli, że uznaję, iż w różnych epokach różne kulturyTo chyba oczywiste, że w różnych epokach, różne kultury stają się wiodące. Co tu jest do uznawania? > stają się wiodące, a droga do laicyzacji, łączącej się z tolerancją dla wszelakiej inności jest ściśle powiązana z poziomem wykształcenia. W tym z poziomem wykształcenia kobiet.> Nie ma lepszych i gorszych religii, są tylko lepiej lub gorzej rozwiązane problemy możliwości rozwoju poszczególnych ludzi, w określonych społeczeństwach. W większości państw muzułmańskich aktualnie te problemy są fatalnie rozwiązane i ztąd dobre podglebie dla różnych terroryzmów /Stanowiące oparcie i dyscyplinujące muzułmanów żyjących na całym świecie.Czyli zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że w krajach chrześcijańskich, czy innych nie muzułmanskich, problemy związane z "możliwościami rozwoju poszczególnych ludzi" rozwiązane są lepiej niż w krajach muzułmańskich? A jeśli tak to czy Islam jako obowiązująca religia, nie jest przynajmiej jedną z ważnych przyczyn tego stanu rzeczy? |
#138 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | Odp: Islam - TAK | > >>Ich milczenie stanowi przyzwolenie.> >Mylisz ich milczenie z własną głuchotą> Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć?Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę, żebyś dowiedziała się o tym, że coś Ci się tylko wydaje i nie wiesz o czym mówisz. Nie mam ochoty robić za korepetytora, naprodukowałem się już na tym forum, więc może najpierw coś przeczytaj na temat, zamiast uzewnętrzniać image konsumentki, bo: "Konsument gdy wie, że to jest w modzie. Rozmawia o wojnie na Wschodzie. Mówi to co słyszał w radio i z gazety. Czy konsument to ty?. Tak im zależy, byś ty był konsument. Nie myślał, działał jak instrument." K. Staszewski > Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom.Możesz mi pokazywać 120 protestów tylko co z tego? > >Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi?> Nasze czyny świadczą o nas. Wystarczy.Wasze czyny? Kto to są nas? > Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd.Ale "Nasze czyny...." > Czy z braku danych?> Wyjaśniłam, jakie dane stanowią podstawę mojego osądu.Wyjaśniam, bardzo selektywne dane stanowią podstawę twojego osądu. Zachęcam do lektury jako źródła opinii na temat cywilizacji Islamu w miejsce oglądania retransmisji wiadomości "Fox News".
Każde kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą." J. Goebbels |
#139 2 na 2 | apud (4399 punktów) | Odp: Islam - TAK |
> Szkoda, że miliony wyznawców pokojowego islamu nie wyrażają oburzenia, kiedy ich pobratymcy mordują, kamienują, okaleczają. Szkoda, że wiedzą jak wyrażać oburzenie i robią to często, ale tylko wtedy, kiedy np. opublikuje się karykatury Mahometa. Karykatury oburzają ich tak bardzo, że piszą listy, petycje, organizują wiece, protesty, wygłaszają orędzia. Zabójstwa, mordy, okaleczanie - nie jest widocznie dla nich tak oburzające.> Ich milczenie stanowi przyzwolenie.Aniu, skąd wiesz ze większość muzułmanów nie wyrazą oburzenia? Porownaj sytuacje w Polsce, biskupi rąbią co sie im podoba i opłaca ale....oficjalnie nikt tego nie potępia. A wedle ciebie, milczenie stanowi przyzwolenie. > Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego.To ty wiesz co oni myślą naprawdę? A moze ktoś tobie to powiedział... > Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura.No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich. PS Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano. O ile poznasz Koran, to pewnie wojować nie będziesz z muzułmanami ale z idiotami wyznającymi Islam a podobnymi do Rydzyka czy Kaczyńskiego. Tacy bez wojen i szczucia jednych na drugich zyc nie mogą. |
#140 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Islam - TAK | > >>>Ich milczenie stanowi przyzwolenie.> >>Mylisz ich milczenie z własną głuchotą> >Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć?> Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę, żebyś dowiedziała się o tym, że coś Ci się tylko wydaje i nie wiesz o czym mówisz.> Nie mam ochoty robić za korepetytora, naprodukowałem się już na tym forum, więc może najpierw coś przeczytaj na temat,Nie oczekuję korepetycji. Oczekuję przykładów wyrażenia niezadowolenia, oburzenia. Bo znam i widzę tylko przykłady oburzenia nie na to, na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać. Więc oczekuję przedstawienia mi przyczyn, dla których mogłabym zweryfikować ponownie ocenę. > >Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom.> Możesz mi pokazywać 120 protestów tylko co z tego?To tzw. przyczynki na których opieram ocenę. > >>Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi?> >Nasze czyny świadczą o nas. Wystarczy.> Wasze czyny? Kto to są nas?Ludzie. Czyny człowieka świadczą o człowieku. Ocena na podstawie czynów i wypowiedzi Cię dziwi? To jedyna ocena jaką znam - nie poznasz nigdy serca drugiej osoby, jej emocji. Oceniasz tylko na podstawie jej słów i czynów. > >Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd.> Ale "Nasze czyny...."Oczywiście. Nie wiem czego nie rozumiesz. Sprecyzuj. > >Czy z braku danych?> >Wyjaśniłam, jakie dane stanowią podstawę mojego osądu.> Wyjaśniam, bardzo selektywne dane stanowią podstawę twojego osądu.Więc poproszę o argumenty, które mogą skłonić mnie do zmiany decyzji. Przykład? > Zachęcam do lektury jako źródła opinii na temat cywilizacji Islamu w miejsce oglądania retransmisji wiadomości "Fox News".A co dokładnie mam czytać? Nie interesuje mnie w tym momencie historia islamu, ani przebieg rozwoju cywilizacji. Mówimy o tu i teraz. |
| Inquisitor (113 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę (..)Bardzo dobry kanał, popieram. > (..)wiadomości "Fox News"O nie, tylko nie Fox News i ten idiota Glenn Beck  |
#142 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | Odp: Islam - TAK | > PS> Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano."Znając przeciwnika i siebie, nie sposób przegrać starcia; nie znając przeciwka, a znając siebie, na jedną wygraną przypadnie też i jedna porażka; nie znając ani przeciwnika ani siebie, żadnej bitwy wygrać się nie da." - Sun Tzu ..jak już |
| Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Czy Etiopia jest bogatsza od Somalii?Nie wiem nawet, w którym z tych krajów jest więcej muzułmanów. Ja nawet nie aspiruję do wiedzenia wszystkiego. > Czy na Haiti jest więcej analfabetów niż w Egipcie?Sądzę, że tak, ale nie sprawdzałem. > Ciemnota i bieda mają wpływ na terroryzm islamski,Tak, mają. > ale nie są wystarczającym wyjaśnieniem tego co się dzieje w społeczeństwach islamskich.Nie, nie są. > Tylko dlaczego do Al-Kaidy często zaciągają się ludzie zamożni i wykształceni?Generalnie stanowią tam zdecydowaną mniejszość. Zamożni to szefowie, którzy realizują przez Al-Kaidę swoje interesy, a wykształceni, to chyba, że za wykształcenie uznamy szkoły religijne. > Czy nie z pobudek religijnych?Głównie z pobudek religijnych acz nie tylko. Już kilka razy pisałem, że postawy religijne do niczego dobrego nie prowadzą. > Autor wątku napisał, że Islam jest religią humanistyczną nr 2. po buddyzmie.To do autora wątku. > A ja twierdzę, że nie jest ponieważ na bazie Islamu dzieje się współcześnie wiele niekorzystnych zjawisk - terroryzm, ucisk ludzi inaczej myślących, prześladowania religijne, dyskryminacja kobiet.Zgoda! > Co ma do tego "Święta Inkwizycja"?Podobne motywacje. Podobne metody itp itd. > Acha. Europa pogrążona w "Mrokach średniowiecza" do wieku XVI, a potem "cyk", przeskok iskry z "płodnego" świata muzułmańskiego i mamy rozkwit kultury zachodniej. Chyba podręczniki historii też Pan czytuje dość stare (stawiam na lata 50' ubiegłego stulecia)...Zostawiam to ocenie czytelników. Myślę, że są tu lepsi niż ja spece od Odrodzenia i Oświecenia. W nauczyciela bawić się nie będę. Ale powiem, że choć osobiście czytuję książki pisane przez chrześcijańskich autorów, to nie ograniczam się tylko do nich. A mój historyk z lat 50 mówił, że dla zrozumienia historii przyczyny są nie mniej ważne od wynikających z zdarzeń. Ale teraz są "nowe" metody. Dziękuję, ale nie przejdę na nie. > Nie. Moja refleksja dotyczyła faktów związanych ze współczesnymi problemami z muzułmanami.A moja sięga znacznie głębiej. Zastanawiam się nad przyczynami obecnego stanu rzeczy. > No więc dlaczego nie przyznać, że współcześnie Islam sprzyja pewnym zjawiskom, które nie mogą być akceptowane. (a przynajmniej ja ich nie akceptuję).Gdyż byłoby to niezgodne z prawdą. To nie współczesny islam, a ekstremiści wykorzystują religię do swych niecnych celów. > Czyli zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że w krajach chrześcijańskich, czy innych nie muzułmanskich, problemy związane z "możliwościami rozwoju poszczególnych ludzi" rozwiązane są lepiej niż w krajach muzułmańskich?> A jeśli tak to czy Islam jako obowiązująca religia, nie jest przynajmiej jedną z ważnych przyczyn tego stanu rzeczy?Już dawno o tym napisałem. Wystarczy popatrzeć trochę wyżej i przeczytać, ale zdaje się Pan albo tylko siebie czyta, albo tylko siebie rozumie.Powtarzam więc, to co najważniejsze: Poziom zamożności i wykształcenia warunkuje tolerancję, zgodnie zresztą z powiedzeniem Stevena Weinberga - amerykańskiego fizyka, noblisty: Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii.Im ludzie są głębiej wierzący i mniej wykształceni tym bardziej zdolni do religijnych zbrodni. Aktualnie chrześcijanie - wcale nie z ich zasługi - są bardziej wykształceni i w związku z tym mniej zdolni do fundamentalizmu. @@@ . |
#144 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | Odp: Islam - TAK | 1.Kawa na ławę, do osoby: ośla ławkaKultura dyskusji świadczy o dyskutantach. Jeżeli czyjeś argumenty opierają się na, lub przeplatają się z, obrażaniem innych uczestników dyskusji, to szkodzi temu forum, bo nie każdy ma ochotę wysłuchiwać osobistych wycieczek w stylu: - kombinujesz jak koń pod górę, - wysil synapsy - gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem - zastanów się chwilkę, bądź poważny, tobie się wydaje, itd. - wygłaszasz opinię na temat na który nie masz pojęcia. - Znasz taki kawał o logice policjanta, akwarium i homoseksualizmie? a stąd już niedaleko do stwierdzenia: - masz prymitywny tok rozumowania, jesteś idiotą itp. W dyskusji powinno się bezosobowo odnosić do argumentów i prezentować własne kontrargumenty. Jeżeli ktoś nie przedstawia własnej linii, tylko krytykuje innych i to osobiście a nie ich argumenty to jest Troll'em i szkodzi forum. Tytułem wątku jest "Islam - TAK" więc ja przyjąłem linię "Islam - Nie" i jej bronię, najlepszymi argumentami jakie są mi dostępne. A linia obrony przeciwnika sprowadza się do: To Tobie się wydaje, poczytaj więcej, lub prostego stwierdzenia przez autora wątku, że Islam jest religią pokoju (bo poznał wielu jej wyznawców) bez żadnej dalszej konkretnej argumentacji. 2. Słownictwo: Rozumiem, że fachowa terminologia jest po to żeby jej używać, ale przerost formy nad treścią w niektórych wypowiedziach jest powalający. Dzięki bogu za słownik wyrazów obcych online. Ja lubię używać jak najprostszych terminów, żebym i ja i tacy jak ja rozumieli treść przekazu bez wertowania słownika. Słowo racjonalizować pochodzi od słowa racjonalizm i nie ma nic wspólnego z: "racjonalizować, czyli znać proste odpowiedzi na złożone problemy, wręczające go z trudu ich analizowania. - Smith Sprawdzam w drukowanej wersji słownika wyrazów obcych i leksykonie (słownik encyklopedyczny) 3. Autorytet, interpretacja faktów oraz wygłaszanie opinii na temat: co komu się wydaje i (temat)o którym się nie ma pojęcia: Tak długo jak autorzy post'ów nie są znanymi (potwierdzonymi) osobistościami ze świata nauki, autorytetów wśród nas brak, powinna panować demokracja i równouprawnienie w sprawie wygłaszanych tez (popartych stosownymi dowodami). Ktoś chce być autorytetem i mówić innym co im się wydaje, a co jest prawdą faktyczną (bez poparcia tego stosownymi dowodami), proponuję posadę nauczyciela najlepiej w szkole podstawowej gdzie dzieci łykają wszystko co pan, pani powie. Ponieważ nadmiar demokracji prowadzi do anarchii, potrzebny jest moderator, z osobnym kontem do moderowania a osobnym do "racjonalizowania", bo z moderatorem nie powinno być dyskusji dla porządku. Przecież my tu rozmawiamy na najtrudniejsze tematy z możliwych, ludzie giną za idee tu obalane lub utrwalane. Co mnie się wydaje to ja wiem, bo tak naprawdę to mnie się wszystko wydaje, nawet Ty. Więc zostawiam tą drogę, bo prowadzi do obłędu... |
#145 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Islam - TAK |
> Czyli wszystkie wydarzenia to dzieło grzeszników islamskich. Zabójstwa honorowe, kamienowanie ofiar gwałtu, obrzezanie kobiet, chłosta za pokazanie twarzy, zamachy bombowe, ataki terrorystyczne...> Szkoda, że miliony wyznawców pokojowego islamu nie wyrażają oburzenia, kiedy ich pobratymcy mordują, kamienują, okaleczają. ...Aniu, Nie jestem wybitnym znawcą Islamu, jak paru użytkowników tego forum wydaje się być, jednak, choć może forma wypowiedzi ostra, to zgodze się z opinią Smith'a "... Czy konsument to ty?... " Nie oceniaj pochopnie na podstawie wiadomości w mediach. Pojawia się tam tylko uproszczenie, często skanalizowane w ramach aktualnej poprawności politycznej, dotyczące zwykle wydarzeń skandalicznych. O ludziach, którzy tam żyją, w Polsce informacji nie znajdziesz. Z własnych doświadczeń widzę jak różna jest obiegowa opinia od prawdy. Jeśli masz wątpliwości jak to działa, to poczytaj sobie o Polsce/Polakach w prasie amerykańskiej. Porównaj informacje jakie tam znajdziesz z tym jak nasze społeczeństwo naprawdę wygląda. Przełóż to potem na własną opinię o muzułmanach. Niestety, żeby coś poznać trzeba tam pojechać, zrozumieć, zobaczyć, wejść w tą kulturę zobaczyć jak żyją i co myślą. Opinia w mediach to o wiele za mało. Jeśli chodzi o protesty to przeciętny muzułmanin nie popiera rzeczy, o których piszesz. Zwykli ludzie rzadko chodzą pod ambasady. Zgodzę się natomiast, że kraje te mają bardzo marne parametry ekonomiczne i wielu ludzi jest bardzo prymitywnych oceniając to z punktu widzenia cywilizacji europejskiej. Lecz nie wszyscy są tacy i nie w każdym kraju. Jest bardzo duża różnica choćby pomiędzy Tunezją a Marokiem czy Paletyną. Nie myl też wypowiedzi polityków posługujących się islamem z tym co ta religia naprawdę niesie. Co więcej, problem z protestami wynika również stąd, że nie ma w islamie kleru i hierarchi. Przez to nie ma kto oficjalnie zaprotestować. Są tylko ludzie, którzy uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu muzułmanów. Oni jednak często reprezentują jakiś ruch polityczny - jak talibowie. Czy za każdym razem jak Radio Maryja oskarży Rosjan, Niemców, UE czy Żydów o spisek to polski rząd to dementuje i przeprasza? Może z punktu widzenia Niemca Polska to kraj w którym ciągle żyją II-gą woją światowa i antysemityzmem? Protestowałaś kiedyś sama? |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: Islam - TAK | > .> >Brawo dla średniowiecznych uczonych arabskich! Szkoda, że ich wysoka kultura matematyczna, została obecnie niemal kompletnie zarzucona w krajach islamskich.> Ja tam nie żałuję, że została przejęta przez kraje Zachodu.Ja też nie żałuje. > >Co być może jest najważniejsze, po sowieckiej inwazji na Afganistan CIA zbroiła najbardziej zaciekłych i motywowanych ideologicznie bojowników islamskich i sprowadziła ich z odległych krajów muzułmańskich do Afganistanu, pomagając w ten sposób w stworzeniu rozległej, globalnej sieci dżihadu.No cóż, wtedy trzeba było zwalczać inny, jeszcze gorszy rodzaj fundamentalizmu - komunizm. > >Bardzo ciekawa opinia. Może Pan przytoczyć jakieś dane naukowe na ten temat, czy może to Allah Pana natchnął?> Bardzo proszę można rozpocząć od trzytomowego dzieła "Historia nauki arabskiej".Miałem na myśli jakieś wyliczenia, które by mówiły: tyle procent dorobku naukowego powstało dzięki muzułmanom? O tym Pan przecież pisał. > >No więc skoro pisał Pan o wojnie domowej w Irlandii, to przykład nie przystaje do dyskusji, bo nie była to wojna z pobudek religijnych.> Jeżeli naprawdę nic Pan nie czytał? To może choć zajrzy Pan do opracowań internetowych. W ciągu kilku minut znalazłem kilka napisanych z różnych pozycji.Właśnie dlatego, że czytałem, twierdzę, że wojna domowa w Irlandii nie miała charakteru religijnego. To że Irlandczycy w przeważającej większości byli katolikami, nie znaczy jeszcze, że ich walki niepodległościowe były motywowane religijnie. Praktycznie wszystkie irlandzkie organizacje niepodległościowe, od Fenian, przez Ligę Gaelicką, po IRA, miały charakter republikański lub lewicowy. > >Fakty są takie, że duchowni muzułmańscy nawołują do wojny z niewiernymi (nie duchowej, tylko prawdziwej), a Rydzyk nie.> To Pańska ocena, z którą się zupełnie nie zgadzam.> Nie tylko Rydzyk nawołuje do wojny inni duchowni /i nie tylko duchowni/ też. Znowu Pan powie, że o ostatnich czasach nie nawołują do śmierci. Tak, już do śmierci niewiernych i odszczepieńców nie nawołują, język obłudy mają przez wieki opracowany do perfekcji.No więc tutaj się zgadzamy. Nie nawołują. A obłuda wprawdzie jest paskudna, ale w przeciwieństwie do bomb, nie zabija... > >Czyli ktoś kto jest przeciwnikiem aborcji, jest dla Pana taki sam, jak ktoś kto popiera samobójcze ataki na ludność cywilną?> Pisałem o poziomie głupoty i motywach poglądów. Tak są bardzo podobne.> Boję się pomysłów posłów Gowina, czy Jurka, a wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego są na takim samym etycznym i intelektualnym poziomie jak ajatollahów, imamów i nawiedzonych duchownych innych religii.I tu jest pies pogrzebany. O ile muzułmańscy przywódcy duchowi, tkwią mentalnie na poziomie takich "światłych" przywódców muzułmańskich jak Aurangzeb, to przywódcy duchowi innych religii, są już na innym poziomie i nie nawołują do eksterminacji "niewiernych". > Zgadzam się wprawdzie z Panem, że ździebko możemy ich bać się mniej, ale tylko dlatego, że choć zaciekłość ta sama, to ich możliwości są znacznie mniejsze. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny".> Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus.Jak jest za co, to daję  . > >No więc zapytam jeszcze raz. Dlaczego wśród chrześcijan lub buddystów z krajów III Świata, nie powstało zjawisko podobne do terroryzmu islamskiego?> Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki.Nikt temu nie zaprzecza. Ucisk inaczej myślących, powstawał w różnych okresach historycznych i w różnych miejscach na świecie. Z powodów religijnych i niereligijnych. Tylko czy to oznacza, że mamy ograniczyć się do refleksji, że takie zjawiska powstają > Dalej tkwi głęboko w ich mentalności, tyle że już niewiele mogą. Pozostała im wściekłość oraz rozkradanie i krzyżowanie Polski.Niezły tekst - "rozkradanie i krzyżowanie". Myślę, że po pewnych drobnych modyfikacjach światopoglądu, z takim piórem, znalazłby Pan bez problemu zatrudnienie w mediach Ojca Tadeusza.  > >Zgodnie z tym co Pan pisze, powinni być tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich ubodzy i niewykształceni bracia w Islamie.> Tak! Są tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich bracia islamie.> Żyją tylko w bardziej cywilizowanych państwach i trochę muszą się powstrzymywać.W których?! Przecież istnieje wiele krajów nieislamskich, które poziomem cywilizacyjnym nie odstają od krajów muzułmańskich. Ale tam nie ma terrorystów odwołujących się do religii. > Ale ich nienawiść do samodzielnie myślących racjonalistów szybko wyłazi na wierzch. Pomimo większego wykształcenia, to skóreczka obłudy jest bardzo cienka. Wystarczy otworzyć telewizor i posłuchać "języka miłości", od którego przechodzą dreszcze.Nienawiść nie jest zarezerwowana tylko do "religiantów", ci "antyreligijni" często nie są lepsi. > Na łamy racjonalisty też bracia fideiści włażą.> I co? I poczytać sobie można, jak górują nad nami ateistami i kulturą i poziomem wiedzy i sztuką argumentacji.Nie wiem, po co Pan to pisze. Ja nie jestem fideistą. |
#147 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Ja też nie żałuje.Widzę, że lubi Pan kastrować. Wyciął Pan z tej mojej wypowiedzi istotny kawałek. > No cóż, wtedy trzeba było zwalczać inny, jeszcze gorszy rodzaj fundamentalizmu - komunizm.Pan lubi uważać, że chrześcijański, a szczególnie katolicki fundamentalizm jest jakiś lepszy. Dla mnie wszystkie są diabła warte, gdyż ludzie dla jakiś tam bzdurnych idei, w które głęboko wierzą prześladują i mordują innych ludzi. Katolicki fundamentalizm był niedoścignionym wzorem dla komunistów i był o wiele gorszym od komunizmu. Oba się ostro zwalczały i choć teraz już komunizm upadł, to nienawiść kościelna do upadłego pozostała. > Miałem na myśli jakieś wyliczenia, które by mówiły: tyle procent dorobku naukowego powstało dzięki muzułmanom? O tym Pan przecież pisał.Nie, o tym pisałem. Nie interesuje mnie to nadto, gdyż problem wcale nie tkwi w procentach, a w mentalności fideistów, na które poziom społecznego wykształcenia jest znakomitym lekiem. Nauka zmusza do wątpienia. Wątpiący nie mordują z powodów ideowych. Ale rozmowy z Panem wyglądają jak poniższa: Na naszym forum, ktoś niedawno przytoczył katolickiego polskiego duchownego nawołującego do stosów. Dlaczego nie palą? Tylko dlatego, że nie mogą. Ochotę na to mają nadal wielką. Rzecz w tym, że fundamentaliści islamscy nie tylko mają ochotę, ale swoje pomysły wcielają w życie. I jeszcze proszę o jakiś link do tego duchownego nawołującego do stosów, bo ciekaw jestem kontekstu tej wypowiedzi. Szanowny Panie, mnie nie bardzo interesują różnego rodzaju idioci. Nie chce mi się tego szukać, gdyż nie jest mi to do niczego potrzebne. Jak ktoś będzie pamiętał to może Panu pomoże. No więc sądzę, że posłużył się Pan argumentem powołując się na nie sprawdzone dane. Proszę bardzo. Dane nie były nie sprawdzone, tylko jak napisałem, że idioci mnie nie interesują. www.joemon(*)siadz_szerzy_prawde_o_pedalach Ja nie jestem katolik kłamać nie muszę!> No więc tutaj się zgadzamy. Nie nawołują. A obłuda wprawdzie jest paskudna, ale w przeciwieństwie do bomb, nie zabija...Miałbym usiąść i poszukać cytatów? Nie chce mi się! Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny". > >Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus.> Jak jest za co, to daję .Oczywiście, że było za co! Różnimy się poglądami również na temat zygoty ludzkiej. Myślę, że tak ogólnie mamy zdecydowanie różne światopoglądy. > >Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki.> Nikt temu nie zaprzecza. Ucisk inaczej myślących, powstawał w różnych okresach historycznych i w różnych miejscach na świecie. Z powodów religijnych i niereligijnych. Tylko czy to oznacza, że mamy ograniczyć się do refleksji, że takie zjawiska powstają.Trzeci raz cytatu w tym samym wątku na Pańską subiektywną ślepotę nie będę nie warto. Tylko wierzący zamorduję innego człowieka za poglądy, a im głębiej wierzy tym łatwiej. Można wierzyć w różnych bogów i przeróżne ideologie. Ideologia chrześcijańska nie była przyczyną mniejszych zbrodni, niż komunistyczna, teraz dołącza islam. > Niezły tekst - "rozkradanie i krzyżowanie". Myślę, że po pewnych drobnych modyfikacjach światopoglądu, z takim piórem, znalazłby Pan bez problemu zatrudnienie w mediach Ojca Tadeusza.  Nie, mój Panie, to tylko słabo słyszalna obrona przed zawłaszczaniem państwa przez Kościół. Już jest bardzo wiele symptomów, że żyjemy w państwie wyznaniowym. Zabawne gdy człowiek przeczący swoich związków z fideizmem i teizmem, stwierdzający, że jest agnostykiem nie dostrzega oczywistości. Nota bene - dobrze udokumentowanych. Nie nie będę Panu na Pańskie żądanie przedstawiał tu dowodów. Już na naszym portalu znajdzie Pan te przypadki doskonale opisane z odesłaniem do źródeł. > W których?! Przecież istnieje wiele krajów nieislamskich, które poziomem cywilizacyjnym nie odstają od krajów muzułmańskich. Ale tam nie ma terrorystów odwołujących się do religii.Jak rozumiem Pańską logikę, to terrorysta = muzułmanin. Trudno z tą "logiką" dyskutować. Ja znam terrorystów wielu wyznań, także chrześcijan i żydów. A w wojnie "jugosłowiańskiej" muzułmanie wykazali się większym humanitaryzmem niż chrześcijanie. (Serbowie - prawosławni i Chorwaci - katolicy). Tak, tam też mordowano jak w Irlandii ze względów religijnych, choć jak wszędzie podstawowym motorem była polityka. > Nienawiść nie jest zarezerwowana tylko do "religiantów", ci "antyreligijni" często nie są lepsi.Walka polaryzuje poglądy i wyostrza języki. Tylko w Polsce jest nas niewielka garstka i trzeba dobrze się naszukać aby ostrą obronę przed zmasowanym atakiem kapłanów i wyznawców Boga Miłości znaleźć. > Nie wiem, po co Pan to pisze. Ja nie jestem fideistą.Nie oceniam człowieka ukrytego za nickiem. Odnoszę się tylko do tekstu, czy słusznie go interpretuję, to ocenia nie tylko Pan, ale jeszcze inni nasi czytelnicy. Wychodzę przy tym z założenia, że nikt nas bardziej nie skompromituje, niż jesteśmy zdolni uczynić to sami. Nie wiem kim Pan jest Panie Rigoletto? Ja tylko wykazuję Pańską subiektywność przedstawianych tu ocen, że oceniam ją z własnego punktu widzenia to chyba oczywiste. Nie stawiam Panu plusów, gdyż nie zgadzam się z Panem, ale minusów też nie, gdyż ma Pan takie same prawo - jak my wszyscy - do własnych poglądów, a jak na razie nie schodzi Pan poniżej przyjętych tu standardów. @@@ . |
| Ania... (14138 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Aniu, skąd wiesz ze większość muzułmanów nie wyrazą oburzenia?Czy wyrażą, tego nie wiem. Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny. > Porownaj sytuacje w Polsce, biskupi rąbią co sie im podoba i opłaca ale....oficjalnie nikt tego nie potępia. A wedle ciebie, milczenie stanowi przyzwolenie.Nie żyjemy w świecie, gdzie oburzenie można wyrazić tyko przez oficjalnych przedstawicieli narodu. Jest internet! My mamy fora, blogi, możemy wyrażać nasze niezadowolenie. Chińczycy nie mogą... Czy w Afganistanie mają cenzurę? Ale tych "na miejscu" jeszcze zrozumiem, bo może nie mogą. Jednak są miliony muzułmanów żyjących w krajach "cywilizowanych", bez cenzury. Mogą wypowiadać się swobodnie i bez obaw o własne życie. I co mówią? Albo milczą, albo popierają swoich "guru". > >Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego.> To ty wiesz co oni myślą naprawdę? A moze ktoś tobie to powiedział...To jest mój osąd sytuacji. Chodzi o konkretne sytuacje, gdzie przeprowadzono wywiad z różnymi osobami. Każda zaczynała od jęczenia jak to nie są krzywdzeni. Dopiero na pytanie wprost odpowiadali... co straszne - odpowiadali różnie. Wielu nie widziało niczego złego np. w zabiciu pisarza. > >Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura.> No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich.Ja wiem kto. Tylko pytanie - czy pytasz o tych, którzy traktują nas jak wrogów, których należy nawrócić albo wybić? Czy pytasz o tych, którzy mają dość i próbują walczyć o własną wolność? > Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano.> O ile poznasz Koran, to pewnie wojować nie będziesz z muzułmanami ale z idiotami wyznającymi Islam a podobnymi do Rydzyka czy Kaczyńskiego. Tacy bez wojen i szczucia jednych na drugich zyc nie mogą. |
#149 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Islam - TAK |
> Aniu,> Nie jestem wybitnym znawcą Islamu, jak paru użytkowników tego forum wydaje się być, jednak, choć może forma wypowiedzi ostra, to zgodze się z opinią Smith'a "... Czy konsument to ty?... "> Nie oceniaj pochopnie na podstawie wiadomości w mediach.Wiesz - nasza uczelnia organizuje wyjazdy do kilku krajów muzułmańskich, ze względu na florę. Jak wygląda wyjazd do cywilizowanego kraju, gdzie dziewczyny mogą studiować? A tak: nie wolno studentkom przebywać w tym samum pokoju z wykładowcami, bo jak to tak, żeby 3 dziewczyny weszły same do pokoju z 3 Polakami i 2 prof-ami od nich. Nie ma możliwości zorganizowania wyjazdu z noclegiem. Raz musieli, to każda miała ze sobą krewnego, którego musiała obrobić, a który palcem nie kiwnął, tylko wymagał. Dziewczyny wstają, idą o 4 rano zrobić facetom śniadanie. Panowie modlą się i jedzą, potem idą spać dalej, a dziewczyny zmywają po nich i dopiero wtedy dojadają same. Nie ma czy chcą czy nie, nie są to ich mężowie ani bracia. To jest obowiązek. Jeżeli któraś dostanie ofertę zamążpójścia to znika z uczelni czy chce czy nie. A na smaczek: wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,4679070.htmlkobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=2527www.arabia.pl/content/view/289745/2/wyborcza.pl/1,86686,3450875.htmlTo przykłady takiej wypaczonej wiadomości? Kilka z tysięcy. Dopóki nie zmienią swojego systemu prawnego i tradycji, nie znajdą u mnie zrozumienia. |
#150 2 na 2 | awitu (1590 punktów) | Odp: Islam - TAK | > Czy wyrażą, tego nie wiem. Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny.A czego powinny? Powinni oceniać świat wedle wartości łacińskich? Gdy usiądziesz z 'nimi" przy kawie posłuchasz co mają do powiedzenia, może usłyszysz, że oni także identyczne zarzuty formułują w stosunku do "zachodu". > Nie żyjemy w świecie, gdzie oburzenie można wyrazić tyko przez oficjalnych przedstawicieli narodu. Jest internet! My mamy fora, blogi, możemy wyrażać nasze niezadowolenie. Chińczycy nie mogą... Czy w Afganistanie mają cenzurę? Ale tych "na miejscu" jeszcze zrozumiem, bo może nie mogą. Jednak są miliony muzułmanów żyjących w krajach "cywilizowanych", bez cenzury. Mogą wypowiadać się swobodnie i bez obaw o własne życie. I co mówią? Albo milczą, albo popierają swoich "guru".Z iloma muzułmanami rozmawiałaś? Z Iloma Senegalkami, z iloma Bośniaczkami, Liberyjkami, Malajkami, Irankami, Pakistankami czy Turczynkami, ba z iloma Polkami wyznającymi islam rozmawiałaś? Czy te prawdy o monolicie islamu zionącego żądzą zabijania i zniszczenia cywilizacji łacińskiej czerpiesz jedynie z telewizji? Ile wiesz o ruchach na rzecz praw kobiet w krajach islamskich? Ile o ruchach reformatorskich wiesz? Ile w ogóle wiesz o cywilizacji islamskiej? > >No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich.> Ja wiem kto. Tylko pytanie - czy pytasz o tych, którzy traktują nas jak wrogów, których należy nawrócić albo wybić? Czy pytasz o tych, którzy mają dość i próbują walczyć o własną wolność?I znowu to samo: albo są ci którzy chcą wolności po europejsku, albo ci rządni mordu. Tylko takich pokazuje się w mediach, a całe rzesze normalnych ludzi którzy chcą żyć po swojemu, chcą by nikt ich na siłę nie westernizował za pomocą "wojny z terroryzmem" sprowadzającej się do podsycania konfliktów wewnętrznych, interwencji zbrojnych i hodowania przekupnych wataszków są niewidoczni. I tak tylko przypadkiem nie mówi się np o tym , że w Afganistanie ten wspierany przez zachód Sojusz Północny, przedstawiany jako "obrońca praw kobiet" gdy zdobył Kabul w 1992r. narzucił kobietom wiele ograniczeń i zakazów, których wcześniej nie było. Nikt nie mówi, że ta wojna o demokrację w Afganistanie zniekształciła struktury społeczne, że dowódcy wojskowi stali się kastą najbogatszych, którzy odsunęli od wpływów lepiej wykształcone elity miejskie. O tym, że ugrupowania islamskie zasiliły kieszenie tych wataszków 3 milionami dolarów jest głośno, o tym że tylko w samym 2001 r.do ich rąk trafiło 70 milionów dolarów od CIA się milczy. O tym, że kto jest talibem, a kto mudżahedinem decyduje nie ideologia, a to kto więcej zapłaci się milczy. Nikt nie mówi, że w tym procederze uczestniczy Rabbani i "niosący wolność i cywilizację wyzwoliciele". I to jest po prostu nudne, wiecznie czytanie tutaj prawd objawionych przez telewizor. Wymyśliliście sobie nową religię "złego islamu" i w kółko powtarzacie te same dogmaty, gdzie tu ten sławetny racjonalizm? debatapolityczna.pl |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|