 |
Czy warto lansować "europejską" edukację seksualną w szkołac Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-05-2014 13:11 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Czy warto lansować "europejską" edukację seksualną w szkołac
2 na 2 | Ciekawy wątek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,527741#w527813Z cytowanych tam sporych badań (wysoki Impact Factor!!!) Wynika, że nie można wykluczyć, że kilka lub kilkanaście procent mężczyzn rodzi się nie w pełni zdeterminowanymi. W zależności od wpływów z późniejszego życia moga trafić lub nie do orientacji homoseksualnej. Co samo w sobie nie jest czymś złym, ale, za kilkadzieisiąt lat może mieć znaczenie demograficzne. Brak partnerów na mężów itp. Dlatego czy nie warto nie kruszyć kopii i "nie wciskać" do szkół podstawowych mówienia chłopcom lat 11-12 o homoseksualizmie. Czegokolwiek. Zawsze może to być bowiem odebrane jako ewnetualna zachęta do potraktowania wniosków ("ukierunkowanie rzekomo wrodzone - więc i tak pozostane ostatecznie przy mi pisanym") jako uzasadnienia "eksperymenów", a potem przyzwyczajenia w niektórych przypadkach. Pozdrawiam p.s. Dotyczy i tej sytuacji: Niecałe dwa lata temu sondaże w USA po raz pierwszy w historii dały ponad 50% liczbę osób popierających legalizację małżeństw homoseksualnych. Ja też nie mam nic przeciwko temu. Niemniej Obama pozwolił sobie na wystąpienie w roli znawcy natury homo sapiens sapiens w pewnym zakresie. W tym mniejscu konieczny jest wstęp statystyczny: W Szwecji przebadano wszystkich bliźniaków jednojajowych męskich w wieku 20-47 lat. Okazało się, że jest około 800 takich par. Okazało się też, że w przypadku 71 z tych par co najmniej jeden z braci trafił do orientacji homoseksualnej. Sporym zaskoczeniem było to, że w przypadku 64 z tych par do orientacji seksualnej trafił tylko jeden z braci, a drugi nie. Dlatego, nawet w abstrakcie, Szwedzi zdecydowali się napisać, że o trafianiu lub nie do orientacji homoseksualnej decyduje w pewnych przypadkach czynnik (wpływ) społeczny ("social"). Przy tej okazji wspomniano w owym raporcie, że udział orientacji homoseksualnej w odniesieniu do mężczyzn w różnych znanych społecznościach miewał sporą zmienność - od 3% do 20%. Przy okazji wytłumaczę słowo "discordant" zawarte w tabeli wyników. Oznacza tutaj "niezgodny z bratem w aspekcie orientacji". Jest to absolutnie sprzeczne z niefrasobliwą wypowiedzią Obamy, swego czasu, który powiedział, że dowiedział się od jakiegoś eksperta, że "homoseksualizm jest wrodzony". Może w przypadku 60 czy nawet 83% chłopców tak jest ale 17% to nie zero procent! Faktem jest, że potrzeba czasu, żeby te wyniki zostały uwzględnione w budowanych od kilkudziesięciu lat systemach filozoficznych, politycznych czy edukacyjnych. Sprawa takiego czy innego kształtowania czynników społecznych czy edukacyjnych w otoczeniu młodych chłopców może mieć znaczenie demograficzne w krajach o ujemnym przyroście naturalnym (kwestia braku dostatecznej liczby partnerów dla kobiet). Dlatego nie wiem czy Obamę można nazwać obłudnym czy nie? Taka opinia, w tym momencie, była mu "na rękę". Ciekawe czy w Europie też jacyś politycy bywają lub będą w takiej sytuacji? Abstrakt: link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1Cały raport: behavioral(*)s of sexual behavior.pdf | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Czy warto lansować "europejską" edukację seksualną w sz | Jasne, że homoseksualizm nie musi być wrodzony, wiadomo to przynajmniej od czasów Sparty, co nie oznacza, że nie może być.
>Dlatego czy nie warto nie kruszyć kopii i "nie wciskać" do szkół podstawowych mówienia chłopcom lat 11-12 o homoseksualizmie. Czegokolwiek. Od mówienia o homoseksualiźmie nikt się nim nie zarazi. Może nie uczyć o 2 wojnie, co by nie zarażać hitleryzmem?
|
|
 | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > Jasne, że homoseksualizm nie musi być wrodzony, wiadomo to przynajmniej od czasów Sparty, co nie oznacza, że nie może być.> >Dlatego czy nie warto nie kruszyć kopii i "nie wciskać" do szkół podstawowych mówienia chłopcom lat 11-12 o homoseksualizmie. Czegokolwiek.> Od mówienia o homoseksualiźmie nikt się nim nie zarazi. Może nie uczyć o 2 wojnie, co by nie zarażać hitleryzmem?Nie! Mylisz się! Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może - stwierdzoną przez naukę - minimalnie większa zapadalność na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). Ale w tej stauacji trudno to wyważyć i nie mowić mniej lub wiecej "entuzjastycznie". To już byłoby nie rozsądne (demograficznie). To po co ateiści mają walczyć o takie zmiany w programach skoro są naukowo trochę kontrowersyjne?! Nie mają innych ważnieszych pól walki? Ewolucja człowiekowatych lezy w szkołach! Przegrany w Dover porces o Inteligentny Projekt nie wykorzystany! Po co nadstawiać przeciwnikom kontrowersyjną być może pięte Achillesową? Taktyka! 2+2=4  Pozdrawiam
|
|
|  | 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może minimalnie większa zapadalnośc na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). A kto mówi, że należy coś mówić złego? Można uczyć o seksualności człowieka w sposób neutralny. Chyba nie nadążam za twoim tokiem rozumowania, wyrażanym wg mnie, bez obrazy, w sposób cokolwiek chaotyczny.
|
|
| |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może minimalnie większa zapadalnośc na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). >A kto mówi, że należy coś mówić złego? Można uczyć o seksualności człowieka w sposób neutralny. Chyba nie nadążam za twoim tokiem rozumowania, wyrażanym wg mnie, bez obrazy, w sposób cokolwiek chaotyczny. >
Współczesne (do niedawna) wzorce edukacyjne wynikały z fałszywej wiary (przed tymi - pierwszymi dużymi badaniami) w 100% wrodzoność ukerunkowania seksualnego u mężczyzn. Dlatego chlopiec lat 12 edukowany w tym duchu może być intelektualnie prowokowany do spróbowania zaspokajania ogromnych (z każdym rokiem większych potrzeb) z kolegą. Jakoby nie "przestawi" go nic a nic. "Tedy można się pobawić - parę lat nawet". A tymczasem może przestawić niektórych. Teraz to jest już jasne jak Słońce! Pozdrawiam
|
|
| | |  | 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Teraz to jest już jasne jak Słońce!
Jasne jak Canis Majoris, ale się nie zgadzam. Edukacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, i ciężko mi sobie wyobrazić, aby mogła powstrzymać afektację większości facetów do płci zwanej piękną.
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>...Edukacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła...
Oczywiście. Szczególnie religia w przedszkolu i szkole(o żłobkach nie wspominam...)
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Oczywiście. Szczególnie religia w przedszkolu i szkole(o żłobkach nie wspominam...) To nie jest edukacja, ale indoktrynacja.
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Oczywiście. Szczególnie religia w przedszkolu i szkole(o żłobkach nie wspominam...)> To nie jest edukacja, ale indoktrynacja.> Zależy od podejścia.... dla katolików wprost odwrotnie
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Niestety nie masz racji. Gdyby na religii nauczało się o strukturze KK, o dogmatach w formie czystego podawania informacji, wtedy mielibyśmy do czynienia z nauką. Natomiast opowiada się tam o cechach Boga, niebie, piekle, grzechu, jako o rzeczach realnie istniejących. Dlatego jest to indoktrynacja a nie nauka. Homoseksualizm istnieje obiektywnie i nauka o nim jest wiedzą. Dlatego nie zależy to od punktu widzenia tylko od faktów.
|
|
| | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > Niestety nie masz racji. Gdyby na religii nauczało się o strukturze KK, o dogmatach w formie czystego podawania informacji, wtedy mielibyśmy do czynienia z nauką. Natomiast opowiada się tam o cechach Boga, niebie, piekle, grzechu, jako o rzeczach realnie istniejących. Dlatego jest to indoktrynacja a nie nauka. Homoseksualizm istnieje obiektywnie i nauka o nim jest wiedzą. Dlatego nie zależy to od punktu widzenia tylko od faktów.Tak zwana homoseksologia?  )) Uczyć można wszystkiego, nie koniecznie tylko wiedzy. Można uczyć bzdur, co świetnie niekiedy wychodzi. A wręcz lepiej, niż nauka nauki (bo to wymaga wiedzy i nie wystarczy bujna wyobraźnia).
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >To nie jest edukacja, ale indoktrynacja.
Obawiam się, że nie sposób przeprowadzić tu ostrej linii podziału. Te ogólne pojęcia mają przy bliższej analizie konteksty polityczne, a więc uwikłane są w polityczne konflikty, w tym walkę o władzę. Katecheza jest dla wielu formą edukacji, tak jak edukacja seksualna dla innych - formą indoktrynacji lewackiej czy masońskiej.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 14 na 14 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może - stwierdzoną przez naukę - minimalnie większa zapadalność na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). Seks analny uprawiają nie tylko homoseksualiści. Jeśli zaś rzeczywiście zwiększa on ryzyko wystąpienia nowotworu to informacja ta nie powinna być ukrywana. >Ale w tej stauacji trudno to wyważyć i nie mowić mniej lub wiecej "entuzjastycznie". W tej "sytuacji" powinno się rzetelnie informować o rzeczach dotyczących ludzkiej seksualności. Jeśli rzeczywiście pod wpływem szkoły ktoś zmieni/uświadomi sobie swoją orientację to co z tego?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jan Grabiński (1015 punktów) |
>W tej "sytuacji" powinno się rzetelnie informować o rzeczach dotyczących ludzkiej seksualności. Jeśli rzeczywiście pod wpływem szkoły ktoś zmieni/uświadomi sobie swoją orientację to co z tego?
Jeżeli ktoś, pod wpływem szkoły (nauk tam głoszonych), zostanie racjonalistą, a może i naukowcem, to tym bardziej należy te nauki wdrażać, bo prowadzą do dobrego. Świadomość swoich pragnień, możliwości i ograniczeń jest wspaniałą rzeczą.
|
|
| | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli ktoś, pod wpływem szkoły (nauk tam głoszonych), zostanie racjonalistą, a może i naukowcem, to tym bardziej należy te nauki wdrażać, bo prowadzą do dobrego. Świadomość swoich pragnień, możliwości i ograniczeń jest wspaniałą rzeczą. Ta wypowiedź to krytyka mojego postu? Zgoda z nim? Sugerowanie, że homoseksualizm w przeciwieństwie do racjonalizmu jest czymś złym? Naigrawanie się z możliwości zmiany/ujawnienia orientacji w wyniku zajęć w szkole? Jeśli to ostatnie to śpieszę poinformować, iż uważam to za powiedzmy delikatnie mało prawdopodobne, jeno staram się zaznaczyć, że nawet jeśli to co z tego.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | | Jan Grabiński (1015 punktów) |
> Ta wypowiedź to krytyka mojego postu? Zgoda z nim? Sugerowanie, że homoseksualizm w przeciwieństwie do racjonalizmu jest czymś złym? Naigrawanie się z możliwości zmiany/ujawnienia orientacji w wyniku zajęć w szkole? Jeśli to ostatnie to śpieszę poinformować, iż uważam to za powiedzmy delikatnie mało prawdopodobne, jeno staram się zaznaczyć, że nawet jeśli to co z tego.To było potwierdzenie mojej zgody z tezą Twojego postu, aczkolwiek mi coś nie wyszło od strony językowej   Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > To było potwierdzenie mojej zgody z tezą Twojego postu, aczkolwiek mi coś nie wyszło od strony językowej   Dobrze wiedzieć  > Pozdrawiam.Wzajemnie.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może - stwierdzoną przez naukę - minimalnie większa zapadalność na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). >Seks analny uprawiają nie tylko homoseksualiści. Jeśli zaś rzeczywiście zwiększa on ryzyko wystąpienia nowotworu to informacja ta nie powinna być ukrywana.
Jeżeli wierzyć różnym badaniom i ankietom, seks analny uprawia wielokrotnie więcej par hetero niż homo. Podobno uprawia go prawie 40% par hetero, w tym połowa regularnie. Nawet jakby to było nie 40 a 10%, to jest ich w dalszym ciągu więcej iż par homo, bo można uznać, że ten typ przyjemności nie cieszy się zbytnią popularnością wśród lesbijek i na dodatek wiele par męskich stroni od anala (wbrew obiegowym opiniom geje miewają takie same opory jak heteronormatywni, nie każdy musi lubić wszystko w seksie).
>>Ale w tej stauacji trudno to wyważyć i nie mowić mniej lub wiecej "entuzjastycznie". >W tej "sytuacji" powinno się rzetelnie informować o rzeczach dotyczących ludzkiej seksualności. Jeśli rzeczywiście pod wpływem szkoły ktoś zmieni/uświadomi sobie swoją orientację to co z tego?
No jak to co, wnuków nie będzie i w ogóle Polska wymrze. Na raka odbytu oczywiście. Lesbijki też.
ps. Myślę, że dbający o siebie, dobrze się odżywiający i wysportowany gej jest wielokrotnie mnie narażony na jakikolwiek nowotwór niż przeciętny heteropolak, miłośnik karkówki z grilla i transmisji Ligi Mistrzów.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Jeśli rzeczywiście pod wpływem szkoły ktoś zmieni/uświadomi sobie swoją orientację to co z tego?
To dopiero początek. Uświadomienie orientacji seksualnej w szkole to jedna sprawa, a jej uzewnętrznienie w szkole czy poza szkołą - druga. Zależy to od poziomu społecznej akceptacji: inaczej wygląda to np. na wsi czy małych miasteczkach, inaczej w dużych metropoliach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Pominąłeś słowo przedmówcy: " zmieni/... ". 17% młodych chłopców jest - co wynika niezbicie z badania Szwedów - elastycznych - w tym sensie że może trafić równie dobrze do heteroseksualizmu co i do homoseksualizmu i o wszystkim mogą zadecydować (w ich przypadku) doświadczenia życiowe (np zabawy, eksperymenty z kolegami) i/lub wpływy informacyjne (mniej lub bardziej "entuzjastyczne"). Pozdrawiam p.s. Abstrakt badania (badanie ma wysoki Impact Factor czyli jest naukowo solidne) tutaj: link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ysobeth nha Ana (291 punktów) | > Pominąłeś słowo przedmówcy: "zmieni/... ".> 17% młodych chłopców jest - co wynika niezbicie z badania Szwedów - elastycznych - w tym sensie że może trafić równie dobrze do heteroseksualizmu co i do homoseksualizmu i o wszystkim mogą zadecydować (w ich przypadku) doświadczenia życiowe (np zabawy, eksperymenty z kolegami) i/lub wpływy informacyjne (mniej lub bardziej "entuzjastyczne").> Pozdrawiam> p.s.> Abstrakt badania (badanie ma wysoki Impact Factor czyli jest naukowo solidne) tutaj:> link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1> Ech... I ani słowa o takim "wynalazku" natury, jak biseksualizm  Który najprawdopodobniej wyjaśnia ową "elastyczność". Poza wszystkim - młodzież, o ile nie jest sztucznie (np. przez surowe zakazy religijne) hamowana w swoich zapędach, eksperymentuje z seksem ile wlezie. Nawet stuprocentowy później hetero potrafi w okresie dojrzewania po cichu spróbować z najlepszym kumplem, jak by to mogło być, gdyby... A potem stwierdzić, że to nie to, i zająć się już wyłącznie dziewczynami. Eksperymenty takie niewiele zmieniają w kwestii orientacji seksualnej, bo urodzony gej gejem pozostanie (najwyżej sobie dobitnie uświadomi, że o to właśnie chodzi), hetero dojdzie do wniosku jak powyżej, a biseks - że fajnie jest i tak, i tak. Tak czy inaczej - edukacja w szkole na temat różnorodnych rodzajów ludzkiej seksualności, bez wartościowania, jest potrzebna, jeśli chcemy pozbyć się niektórych krzywdzących ludzi fobii społecznych. A co do ukrywania wiedzy przed dzieciakami... no bardzo proszę o nierozśmieszanie mnie 
I have not lost my mind - it's backed up on disk somewhere.
|
|
| | | | |  | | Max Golonko (1811 punktów) | > Ech... I ani słowa o takim "wynalazku" natury, jak biseksualizm Który najprawdopodobniej wyjaśniaTen argument nie jest raczej idealny. Niby osłabia hipotezę przeciwną, ale poniekąd ją akceptuje IMHO. Oznacza, że zgadzasz się z tym, że taki bardzo młody mężczyzna jak zmierzał do heterosekusalizmu to jakaś edukacja seksualna może to zmienić.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ysobeth nha Ana (291 punktów) | > >Ech... I ani słowa o takim "wynalazku" natury, jak biseksualizm Który najprawdopodobniej wyjaśnia> Ten argument nie jest raczej idealny. Niby osłabia hipotezę przeciwną, ale poniekąd ją akceptuje IMHO.> Oznacza, że zgadzasz się z tym, że taki bardzo młody mężczyzna jak zmierzał do heterosekusalizmu to jakaś edukacja seksualna może to zmienić.> Niczego takiego nie oznacza  Biseksualista w różnych okolicznościach życiowych miewa ciągoty raz do płci przeciwnej, raz do tej samej. Edukacja niczego mu nie zmieni (nie przekształci go np. w wyłącznego homoseksualistę), a tylko dostarczy informacji. Jeśli heteroseksualny młodzik z ciekawości spróbuje seksu z kolegą, to najwyżej się okaże, że dla niego to nie jest to, kręcą go jednak wyłącznie dziewczyny.
I have not lost my mind - it's backed up on disk somewhere.
|
|
| | |  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >To dopiero początek. Uświadomienie orientacji seksualnej w szkole to jedna sprawa, a jej uzewnętrznienie w szkole czy poza szkołą - druga. Zależy to od poziomu społecznej akceptacji: inaczej wygląda to np. na wsi czy małych miasteczkach, inaczej w dużych metropoliach. Uświadomienie/zmiana orientacji a jej uzewnętrznienie to dwie sprawy, ale nie o to mi chodzi. Niechby nawet szkoła zmieniała młodych w homoseksualistów (w co wątpię) albo pomagała sobie homoseksualizm uświadomić (w co również wątpię) to co z tego? Jeśli ktoś nie jest zidiociałym homofobicznym oszołomem to żadnego problemu w tym nie będzie widział. Jeśli jest to cóż, dla mnie fobie cebulactwa nie mają znaczenia.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | -1 na 5 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>To dopiero początek. Uświadomienie orientacji seksualnej w szkole to jedna sprawa, a jej uzewnętrznienie w szkole czy poza szkołą - druga. Zależy to od poziomu społecznej akceptacji: inaczej wygląda to np. na wsi czy małych miasteczkach, inaczej w dużych metropoliach. >Uświadomienie/zmiana orientacji a jej uzewnętrznienie to dwie sprawy, ale nie o to mi chodzi. Niechby nawet szkoła zmieniała młodych w homoseksualistów (w co wątpię) albo pomagała sobie homoseksualizm uświadomić (w co również wątpię) to co z tego? Jeśli ktoś nie jest zidiociałym homofobicznym oszołomem to żadnego problemu w tym nie będzie widział. Jeśli jest to cóż, dla mnie fobie cebulactwa nie mają znaczenia. > The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Panie drogi. Pan kompletnie nie zna się na fizycznych uwarunkowaniach świata, w którym Pan żyje. Polecam lekturę o globalnym ociepleniu.
Europę czeka nieuchronna masowa imigracja islamistów i lekceważenie faktu że kilka lub kilkanście % chłopców po wieloletnich zabawach z kolegami (i po zachęceniu do tego entuzjastyczną edukacją oparta na ignorancji szwedzkich badań) trafi jednak do homoseksulizmu jest samobójstwem ateistów!!!!!!!
Ateiści zostaną wymordowaniu za kilkaset lat jeśli ludzie będa myślec tak NIENAUKOWO jak Pan!!!
Ja w Boga nie wierzę ale w dodatku myśle samodzielnie!
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Panie drogi.> Pan kompletnie nie zna się na fizycznych uwarunkowaniach świata, w którym Pan żyje. Polecam lekturę o globalnym ociepleniu.A globalne ocieplenie ma znacznie bo? W krajach arabskich zrobi się za gorąco, wobec czego Arabowie przyjadą do Europy mordować ateistów? Zgadłem? Czy może jakieś inne bzdurne powiązanie wymyślisz? > Europę czeka nieuchronna masowa imigracja islamistów i lekceważenie faktu że kilka lub kilkanście % chłopców po wieloletnich zabawach z kolegami (i po zachęceniu do tego entuzjastyczną edukacją oparta na ignorancji szwedzkich badań) trafi jednak do homoseksulizmu jest samobójstwem ateistów!!!!!!!To co piszesz byłoby naprawdę śmieszne gdyby nie było tak strasznie głupie. Powalcz jeszcze o wprowadzenie kontyngentów rozrodczych dobry człowieku i zakaz "homopropagandy" co to zniekształca niewinnych polskich chłopców i prowadzi do zmniejszenia potencjału rozrodczego Wielkiej Polski Anty islamskiej  > Ateiści zostaną wymordowaniu za kilkaset lat jeśli ludzie będa myślec tak NIENAUKOWO jak Pan!!!Lepiej być wymordowanym niż skretynieć jak ty, abstrahując rzecz jasna od tego, iż to wymordowanie to nic innego jak twoje urojenie. > Ja w Boga nie wierzę ale w dodatku myśle samodzielnie!Że w boga nie wierzysz to całkiem możliwe, ale z tym samodzielnym myśleniem to bym nie przesadzał. Wylewasz z siebie propagandowy bełkot o jakichś najazdach islamistów i roisz sobie konieczny jakoby wzrost rozrodczości potrzebny do powstrzymania urojonego najazdu. Podejrzanie też interesujesz się homoseksualizmem - czyżby brednie o islamskich najazdach miałyby być przykrywką dla najzwyklejszej homofobii, próbą ubrania ciemnoty w pseudonaukowe szatki?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Nie widzę ani jednego argumentu merytorycznego. Pan zna angielski? W tej sytuacji życzę miłego dnia i pozdrawiam serdecznie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie widzę ani jednego argumentu merytorycznego. Pewnie dlatego, że żeś się w swój bełkot zagapił osiołku od impaktu, Oziębłych Kobiet i strasznego muzułmańskiego najazdu na niedostatecznie rozmnażających się ateistów promujących wyniszczającą homopropagandę. >Pan zna angielski? Owszem, choćbyś jednak swoje bzdury po łacinie wypisywał to nie staną się bardziej wiarygodne. >W tej sytuacji życzę miłego dnia i pozdrawiam serdecznie. Daruj sobie.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | | Vytautas (4394 punktów) | >Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może - stwierdzoną przez naukę - minimalnie większa zapadalność na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej). A nie słyszałeś nigdy o seksie analnym uprawianym przez pary heteroseksualne?
|
|
| |  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Moim zdaniem 12-latkowi nie wolno mowić nic złego o homoseksualizmie. Bo nie ma czego zresztą (pomijajac może - stwierdzoną przez naukę - minimalnie większa zapadalność na nowotwory z racji seksu analnego - ale to detal niewielki raczej).> A nie słyszałeś nigdy o seksie analnym uprawianym przez pary heteroseksualne?Może nie słyszał, bo Redtuba ogląda z wyłącznym dźwiękiem. 
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | 1 na 1 | QidfJuliusz559 (27 punktów) | Warto znać kierunek edukacji bo o ile o czymś można porozmawiać zachowując obiektywizm, tak niekiedy w Polsce i innych krajach edukacja ma cele - np. utwierdzić grupę osób, że to coś jest normalne i już. To samo z wieloma dziedzinami, ekonomia, meteorologia, itp. Edukacja w szkołach to jedno, a w domu drugie. Warto wiedzieć czego uczą dziecka w szkole i wytłumaczyć szczegóły
|
|
 | 1 na 1 | sapiens (395 punktów) | Należy rozróżniać orientacje homoseksualną od zachowań homoseksualnych. To nie są synonimy.
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | > Jasne, że homoseksualizm nie musi być wrodzony, wiadomo to przynajmniej od czasów Sparty, co nie oznacza, że nie może być.> >Dlatego czy nie warto nie kruszyć kopii i "nie wciskać" do szkół podstawowych mówienia chłopcom lat 11-12 o homoseksualizmie. Czegokolwiek.> Od mówienia o homoseksualiźmie nikt się nim nie zarazi. Może nie uczyć o 2 wojnie, co by nie zarażać hitleryzmem?Zwrócę uwagę (obrazek pokazuje przykładowe - akurat bardzo smutne w tym jednostkowym przypadku - skutki tego faktu), że ci biseksualni czy jakoś inaczej "niewyklarowani" chłopcy mają już w tym wieku olbrzymie potrzeby seksualne a ewolucja nie wyselekcjonowała jeszcze "wstrzemięźliwości" w tym wieku. Dawnymi czasy (30 tyś lat temu) w Afryce zapewne koleżanki rozwiązywały ten problem podczas zabaw itp.
|
|
8 na 8 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >W zależności od wpływów z późniejszego życia moga trafić lub nie do orientacji homoseksualnej. Co >samo w sobie nie jest czymś złym, ale, za kilkadzieisiąt lat może mieć znaczenie demograficzne. Dowiadując się w szkole o istnieniu innych orientacji owe niewiniątka staną się homoseksualistami? No i skoro nie jest czymś złym to dlaczego o tym nie wspominać? Demografia zaś przy cokolwiek ryzykownym założeniu, że aż tylu obywateli pod wpływem szkoły zmieniłoby orientację i tak jest raczej problemem rządu niż ludzi. >Niecałe dwa lata temu sondaże w USA po raz pierwszy w historii dały ponad 50% liczbę osób >popierających legalizację małżeństw homoseksualnych. Akurat to jest jak dla mnie bez znaczenia. Popierającym czy niepopierającym nic do tego. Homoseksualiści powinni mieć możliwość do zawierania małżeństw ot tak, bez konieczności czekania na łaskawą zgodę innych.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Też nie mam nic przeciwko takim małżeństwom. Nie o to chodzi. Chodzi o wnioski z badania naukowego o wysokim Impact factor (wiarygodnego wysoce).
Polecam staranne przeczytanie wątku (naszego - na racjonalista.pl) linkowanego w pierwszym poście tego wątku. Długi nie jest.
Pozdrawiam
|
|
|  | 7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Polecam staranne przeczytanie wątku (naszego - na racjonalista.pl) linkowanego w pierwszym poście tego wątku. Polecam staranne przeczytanie mojej wypowiedzi, w zasadzie zaś moich wypowiedzi. A dla jasności napiszę jeszcze raz - jeśli orientacja homoseksualna nie jest czymś złym to dlaczego o niej nie mówić w szkole? W obawie przed "plagą" homoseksualizmu, dla zmyłki ukrytej pod kwestią demografii?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | -2 na 6 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>Polecam staranne przeczytanie wątku (naszego - na racjonalista.pl) linkowanego w pierwszym poście tego wątku. >Polecam staranne przeczytanie mojej wypowiedzi, w zasadzie zaś moich wypowiedzi. A dla jasności napiszę jeszcze raz - jeśli orientacja homoseksualna nie jest czymś złym to dlaczego o niej nie mówić w szkole? W obawie przed "plagą" homoseksualizmu, dla zmyłki ukrytej pod kwestią demografii? > The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
A słyszał Pan o globalnym ociepleniu i masowych migracjach z południa do Europy (ucieczka przed suszami)? A wie Pan, że wybory wygrywa większość i ustanawia swoje prawa? Ja jestem ateistą i myślę perspektywicznie. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 9 na 9 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >A słyszłał Pan o globalnym ociepleniu i masowych migracjach z południa do Europy (uciczka przed suszami)? A słyszał Pan o tym, że Masajowie nie mogą już polować na lwy w ramach rytuału wejścia w dorosłość? >A wie Pan, że wybory wygrywa większość i ustanawia swoje prawa? A wie Pan, że mniejszości mają swoje prawa? >Ja jestem ateistą i myślą perspektywicznie. To myślenie perspektywiczne nawet widać. Czyżby przygotowywanie się na wygraną PiS i rozwiązanie kwestii homoseksualnej?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Homoseksualiści powinni mieć możliwość do zawierania małżeństw ot tak, bez konieczności czekania na łaskawą zgodę innych. Przecież tak właśnie robią -- zawierają śluby pościelne. Obchodzą się bez kościelnych i bez cywilnych.
|
|
|  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Obchodzą się bez kościelnych i bez cywilnych. Muszą się obchodzić bez ślubu. Wielka Polska Katolicka nie zniosłaby przecież takiego zszargania Wartości jak legalizacja małżeństw homoseksualnych.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
4 na 4 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Fakty są takie, że autor tematu jest niechętny wobec homoseksualizmu z innego powodu niż ten, że może mieć "demograficzne znaczenie" to że będzie więcej gejów. Nie jest to wypowiedź uczciwa.
Z moje strony uważam, że nie należy blokować dzieciom dostępu do wiedzy jeżeli nie jest to wiedza, która mogłaby im zaszkodzić. Homoseksualizm jest problemem współczesnego świata i należy o nim mówić, wtedy będzie mniej nietolerancji.
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Fakty są takie, że autor tematu jest niechętny wobec homoseksualizmu z innego powodu niż ten, że może mieć "demograficzne znaczenie" to że będzie więcej gejów. Nie jest to wypowiedź uczciwa.Podważasz rzeczowość Autora wątku jako oszukańczą?
|
|
|  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Uważam, że nie mówi co myśli tylko kluczy, zostawia niedomówienia. Nie podał ani jednego argumentu poza tajemniczym demograficznym znaczeniem. To chyba jasne. Oczywiście jeżeli z jakichś powodów jest przeciw homoseksualizmowi nie musi być to coś złego, trzeba by zobaczyć jakie ma ku temu powody. Ale niech się jasno opowie zamiast kluczyć.
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >Uważam, że nie mówi co myśli Po co Ci poznanie jego myśli?
>Nie podał ani jednego argumentu poza... A ile argumentów należy podawać?
|
|
| | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Co to za pytania. Twoje intencje nie są dla mnie do końca jasne. Jeżeli zaś pytasz o argumenty to powiem rzecz oczywistą: jeżeli podaje sobie jakąś tezę, powinien chociaż jedną rzeczą to uargumentować zamiast migać się i kluczyć. A skoro tego nie robi to pewnie jest do gejów uprzedzony, a irracjonalnej niechęci nie da się uzasadnić. Poza tym boi się powiedzieć co myśli ponieważ ten portal jest głęboko lewicowy i jego homofobia spotkałaby się z jawną niechęcią.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >Co to za pytania. To pytania na które nie odpowiedziałeś.
>powinien chociaż jedną rzeczą to uargumentować Jeden argument sam mu uznałeś.
>boi się powiedzieć co myśli Niechby pisał jak jest, bo co myśli kogo mogłoby obchodzić? Co najwyżej jakiegoś podkochującego się w nim geja, ale tak się składa, że to nie jest portal randkowy dla gejów.
|
|
| | | | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Nie uznałem mu żadnego argumentu. On podał coś co miało wyglądać na argument, ale tak naprawdę było formą bez treści.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Źle się wyraziłem.
|
|
7 na 7 | Brzostowski (7067 punktów) | Orientacja seksualna jest zjawiskiem złożonym, nie ma 100% dowodów, że jest zdeterminowana wyłącznie genetycznie. W świetle innych faktów, a dotyczących sfery intymnej człowieka jest to nawet oczywiste:
- kobieta jest (poza wadami wrodzonymi) genetycznie przygotowana do bycia matką, ale nie każdą się nią staje: nie znajduje partnera, nie chce, itd... - każdy człowiek jest przygotowany do życia seksualnego z partnerem, ale nie każdy uprawia taki seks: nie znalazł partnera... - itd...
Edukowanie o homoseksualizmie, nie jest ani dobre ani złe, ani właściwe, ani niewłaściwe. Czy powinno się? To zależy.
Jeśli jet to ważna wiedza z punktu widzenia społeczeństwa, to tak. Wg mnie jest ważna, bo brak wiedzy prowadzi w tym wypadku do dyskryminacji, napięć społecznych, itd...
Dużo zależy od sposobu przekazywania tej wiedzy. Ja uważam, że neutralny przekaz jest OK. Natomiast promocję homoseksualizmu uwazam, za zbędną. Oczywiście ocena co jest tylko przekazywaniem wiedzy, a co promocją też jest trudne. Stąd też pewnie Twój post.
Homoseksualista będzie oczekiwał, że ma prawo istnieć taka sama promocja homo, jak hetero. Bo niby czemu nie? Ja uważam, że skala promocji powinna odzwierciedlać proporcje orientacji w społeczeństwie.
Z demograficznego punktu widzenia promocja homoseksualizmu, uwzględniając jego kulturową/społeczną determinację jest z pewnością szkodliwa. Jednak, jaka jes ttego skala? Jaki wpływ na przeorientowanie w kierunku homo, ma promocja homo? Z tego co wiem niewielki. Nie ma zatem sensu ograniczać ważnych wartości (wolności, innych praw) na rzecz innych zjawisk (demografia), skoro wpływ jest niewielki.
Gdyby jednak udowodniono lub przynajmniej były przesłanki do tego, iż promocja homo, hamuje przyrost naturalny np o 20%, to ja bym wówczas zakazał tej promocji, jako szkodliwej z unktu widzenia rozwoju kraju.
Wszystko jest kwestią zdrowego rozsądku, a nie czarno-białych zasad.
|
|
 | 4 na 4 | radzyminska (131 punktów) |
> Homoseksualista będzie oczekiwał, że ma prawo istnieć taka sama promocja homo, jak hetero. Bo niby czemu nie? >Ja uważam, że skala promocji powinna odzwierciedlać proporcje orientacji w społeczeństwie.Z twojej wypowiedzi wynika, że jeśli w danym społeczeństwie istnieje np. 10% homoseksualistów, to powinniśmy przekazywać dzieciom/młodzieży 10% prawdy na temat seksualności Człowieka w aspekcie homoseksualnym ? To tak jak bycie "trochę w ciąży" ?  ))
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
 | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Orientacja seksualna jest zjawiskiem złożonym, nie ma 100% dowodów, że jest zdeterminowana wyłącznie genetycznie.
Po raz kolejny, enty-pięćdziesiąty - wrodzone nie oznacza uwarunkowane genetycznie. Co i rusz ktoś się czepia genów i tego, że nie ma 100% dowodów, że to genetyczne, podczas gdy naukowcy podejrzewają o wpływ na ostateczną orientację seksualną setki różnych czynników, od zaburzeń we wczesnych etapach podziału zarodka, przez działanie na płód hormonów i rożnego rodzaju toksyn, aż po stan emocjonalny, choroby i niedożywienie ciężarnej.
Dlatego raczej nie znajdziemy genu który powoduje homoseksualizm. Może najwyżej jakaś kombinacja genetyczna powoduje większe prawdopodobieństwo homoseksualizmu. Duże może.
Ale to nie znaczy, że homoseksualizm nie jest wrodzony.
Spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, skąd się biorą homoseksualiści w silnie homofobicznych kulturach, takich gdzie za homoseksualizm grozi śmierć?
>Edukowanie o homoseksualizmie, nie jest ani dobre ani złe, ani właściwe, ani niewłaściwe. Czy powinno się? To zależy. >Jeśli jet to ważna wiedza z punktu widzenia społeczeństwa, to tak. Wg mnie jest ważna, bo brak wiedzy prowadzi w tym wypadku do dyskryminacji, napięć społecznych, itd... >Dużo zależy od sposobu przekazywania tej wiedzy. Ja uważam, że neutralny przekaz jest OK. Natomiast promocję homoseksualizmu uwazam, za zbędną. Oczywiście ocena co jest tylko przekazywaniem wiedzy, a co promocją też jest trudne. Stąd też pewnie Twój post.
A możesz dać przykład promocji homoseksualizmu z jakim się spotkałeś? Oczywiście mówię o promocji wśród dzieci. Albo jakie elementy wychowania seksualnego mogą być taką promocją? Ale tak konkretnie, materiały są dostępne w internecie, chociażby na stronach Pontonu.
>Homoseksualista będzie oczekiwał, że ma prawo istnieć taka sama promocja homo, jak hetero. Bo niby czemu nie? Ja uważam, że skala promocji powinna odzwierciedlać proporcje orientacji w społeczeństwie.
Co to jest ta promocja homoseksualizmu? Czego żądają geje, co może być ową promocją?
>Z demograficznego punktu widzenia promocja homoseksualizmu, uwzględniając jego kulturową/społeczną determinację jest z pewnością szkodliwa.
A skąd ta pewność, skoro cały czas nie udowodniłeś, że promocja orientacji seksualnej jest w ogóle możliwa, o skuteczności nie mówiąc. Powtarzasz promocja i promocja, ale o czy Ty konkretnie mówisz?
>Gdyby jednak udowodniono lub przynajmniej były przesłanki do tego, iż promocja homo, hamuje przyrost naturalny np o 20%,
Łatwej udowodnić, że owa mityczna promocja zwiększa przyrost naturalny. Jakoś tak dziwnie się składa, że w krajach w których homoseksualizm jest rzeczą naturalną i geje mają pełnie praw małżeńskich a dzieci się w przedszkolu uczą, że można mieć dwój tatusiów albo dwie mamy, przyrost naturalny jest wyższy niż w Polsce. Najbardziej homofobiczny kraj i społeczeństwo Europy to dziś Rosja, której ludność maleje w zastraszającym tempie.
Oczywiście takie wnioski są szyte grubymi nićmi, prawdopodobnie stosunek do gejów ma bliski zeru wpływ na demografię. Rosja wymiera, bo Rosjanie zapijają się na śmierć i zarażają chorobami wenerycznymi (nie tylko AIDS ale prozaiczną rzeżączką, która często powoduje bezpłodność). Nieźle ma się też stara dobra gruźlica, w nowoczesnej wersji antybiotykoopornej. A niski przyrost jest wynikiem niskiego poziomu życia i marnej opieki państwa.
Francja, Szwecja, Wielka Brytania, Holandia mają wyższy od Polski przyrost naturalnym, bo państwo zapewnia rodzicom większe bezpieczeństwo ekonomiczne.
Polki na wyspach nagle robią się zdumiewająco płodne. I to w tej Sodomie i Gomorze, gdzie własnie przy poparciu konserwatywnego rządu zezwolono na małżeństwa gejów. Nota bene polscy geje i lesbijki emigrują na wyspy, żeby żyć jak ludzie nie tylko pod względem finansowym.
Zatem wracając do meritum - co to ta propaganda homoseksualizmu? Jak ona wygląda, po czyj ją poznać, gdzie znaleźć? Bardzo chętnie bym się jej poddała dla dobra nauki.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | -2 na 4 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > Zatem wracając do meritum - co to ta propaganda homoseksualizmu? Jak ona wygląda, po czyj ją poznać, gdzie znaleźć?Pokazałem czarno na białym Obama i jego ekspert w szkole podstawowej skłamią dziecku że homoseksualizm jest wrodzony. I ten co mu wrodzony nie jest choćby z kolegami na sto sposobów przez sto tygodni bawił sie w seks to nie przywyknie tylko finalnie "wróci" do Kobiet. A to jest nieprawda w odniesieniu do cześci chłopców. Propagowanie opiera się na kłamaniu. Już nie wspomnę o nowotworach (jeśli się przemilczy tę drobną różnice dwóch rodzajów stosunków)  Powyższe kłamstwo lub przemilczenie mozna lansować nie wprost. Tylko np filmami które dokladnie, dokładniuteńko beda pokazywały tę rzekomą "wrodzoność" u wszystkich ludzi jako motyw przewodni. W ekstremalnym przypadku chłopak lat 13 dojdzie do wniosku że powinien spróbować i to gruntownie seksu z obiema płciami i to nie raz tylko starannie. Przez przypadek zacznie od chłopców - zgadnijmy czemu? Pozdrawiam
|
|
| |  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Nie będę cytowała, bo pytanie donosi się do wszystkich Twoich twierdzeń łącznie.
Pytanie brzmi: Nawet gdyby tak się działo (a nic na to nie wskazuje, bo wg Twoich katastroficznych wizji połowa obywateli Europy Zachodniej powinno być już dawno homo), to co z tego?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Nie będę cytował
To może być efekt powoli rozpędzającej się śniegowej kuli. Wtedy te (zgodzę się że niby drobne) kilka procent mniej partnerów męskich dla Kobiet może oznaczać nieuchronny potem spadek populacji rdzennej (w jej obrębie nieustannie ujemy przyrost naturalny).
Globalne ocieplenie to przede wszystkim napływ może nawet miliarda (tysiąc milionów) ludzi z południa do Europy - uciekną przed suszą. Oni kiedyś wygrają wybory i przegłosują państwo nie świeckie!
Skoro sprawa jest kontrowersyjna to po co ateiści mają nadstawiać piętę achillesowa i walczyć o gadanie o homoseksualizmie już w podstawówkach. Tym samym psują sobie - jako zatwardziałe antynaukowo osobniki - reputację. A ta jest potrzebna do intelektualnej ateizacji polskiej ludności w oparciu o teorię ewolucji, paradoksy wiary itd.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Globalne ocieplenie to przede wszystkim napływ może nawet miliarda (tysiąc milionów) ludzi z południa do Europy - uciekną przed suszą. Oni kiedyś wygrają wybory i przegłosują państwo nie świeckie! Aby więc zapobiec najazdom Hunów mnożyć się trzeba na potęgę. Bronić Europy przed hordami najeźdźców i homopropagandzie, której winą jest zmniejszanie ilości obrońców Ojczyzny. >Skoro sprawa jest kontrowersyjna to po co ateiści mają nadstawiać piętę achillesowa i walczyć o gadanie o homoseksualizmie już w podstawówkach. Może po to żeby jeden z drugim miał jakąkolwiek wiedzę zanim zacznie gadać? Żeby później nie wychodziła z ludzi ciemnota i buractwo? W końcu ileż to uprzedzeń bierze się z niewiedzy. >Tym samym psują sobie - jako zatwardziałe antynaukowo osobniki - reputację. Jakim sposobem? >A ta jest potrzebna do intelektualnej ateizacji polskiej ludności w oparciu o teorię ewolucji, paradoksy wiary itd. Srodze się mylisz jeśli uważasz, że przeciętny polski katolik jest zainteresowany paradoksami wiary czy chociażby Biblią, albo TE. Idzie taki do kościoła bo tak wypada, bo został zindoktrynowany, bo chce przynależeć. To czego potrzebuje Polska to m.in. podatek kościelny, od razu liczba "wierzących" spadnie.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>Tym samym psują sobie - jako zatwardziałe antynaukowo osobniki - reputację. >Jakim sposobem?
Ależ już to napisałem. W zaleceniach WHO i praktyce edukacji takiej dokonuje się "akt" anty-naukowy (fałsz) polegający na tym że nie ostrzega się chłopców, że nie u wszystkich ludzi trafienie do homoseksualizmu jest zdeterminowane (jako rzekomo wrodzone) więc "eksperymentowanie" jest pomysłem kontrowersyjnym niekiedy.
Ponadto nie mówi się o ewidentnym (statystyka) większym narażeniu na pewien nowotwór - czego przemilczenie może sugerować ze oba rodzaje stosunków są zdrowotnie "równe".
Popierając mówienie o homoseksualizmie w podstawówkach popiera się. w praktyce!!!, takie (nierzetelne) mówienie jak opisałem.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ależ już to napisałem. W zaleceniach WHO i praktyce edukacji takiej dokonuje się "akt" anty-naukowy (fałsz) polegający na tym że nie ostrzega się chłopców, że nie u wszystkich ludzi trafienie do homoseksualizmu jest zdeterminowane (jako rzekomo wrodzone) więc "eksperymentowanie" jest pomysłem kontrowersyjnym niekiedy. Przestałbyś kryć się za nauką, WHO i czym tam jeszcze i napisał, że zwyczajnie homoseksualistów nie lubisz. Powiem tak: wiedza powinna być przekazywana rzetelnie. Jeśli u kogoś albo u wielu czy bardzo wielu ktosiów spowoduje to zmianę/uświadomienie sobie orientacji ( w co wątpię) to co z tego? Dla człowieka nieuprzedzonego czyjś wybór łóżkowego partnera problemu stanowić nie powinien. >Ponadto nie mówi się o ewidentnym (statystyka) większym narażeniu na pewien nowotwór - czego przemilczenie może sugerować ze oba rodzaje stosunków są zdrowotnie "równe". Ów nowotwór dotyczy także par hetero. Seks analny nie jest dla homoseksualistów zarezerwowany. >Popierając mówienie o homoseksualizmie w podstawówkach popiera się. w praktyce!!!, takie (nierzetelne) mówienie jak opisałem. Tak, tak i tworzy się homoseksualistów przez co Europa się wyludni przyjedzie "czarny lud" i z dolnej części pleców zrobi rodakom jesień średniowiecza.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>Ponadto nie mówi się o ewidentnym (statystyka) większym narażeniu na pewien nowotwór - czego przemilczenie może sugerować ze oba rodzaje stosunków są zdrowotnie "równe". >Ów nowotwór dotyczy także par hetero. Seks analny nie jest dla homoseksualistów zarezerwowany.
To nie jest żaden argument. Wręcz przeciwnie. To jest gra słów niczego nie udowadniająca. Przemilecznie tej, oczywistej, jasnej jak SŁońce, większej zapadalności na te nowotwory byłoby absolutnie nie rzetelne.
Miejmy nadzieję, drodzy czytelnicy, że nie jest to próba "zagadania" tego faktu (nierzetelnej edukacji - gdy przemilcza dwie wspomniane sprawy).
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >To nie jest żaden argument. Wręcz przeciwnie. To jest gra słów niczego nie udowadniająca. >Przemilecznie tej, oczywistej, jasnej jak SŁońce, większej zapadalności na te nowotwory byłoby absolutnie nie rzetelne. >Miejmy nadzieję, drodzy czytelnicy, że nie jest to próba "zagadania" tego faktu (nierzetelnej edukacji - gdy przemilcza dwie wspomniane sprawy). A tak w ogóle to o co ci chodzi? Uroiłeś sobie, że tylko homoseksualiści uprawiają seks analny co najwyraźniej uważasz za wielce niezdrowe? Uważasz, że niezdrowo być homoseksualistą bo to równa się seksowi analnemu i jakoby zwiększeniu ryzyka śmierci w porównaniu do par hetero? Bo rzecz jasna niemożliwy jest homoseksualizm bez owego rodzaju spółkowania, czyż nie?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Globalne ocieplenie to przede wszystkim napływ może nawet miliarda (tysiąc milionów) ludzi z południa do Europy - uciekną przed suszą. Oni kiedyś wygrają wybory i przegłosują państwo nie świeckie! Jak słusznie zauważył Iwan Denisowicz, receptą na ewentualne "znieświeczczenie" nie jest bezmyślne rozmnażanie, tylko przekonanie imigrantów, że świeckie państwo jest właśnie tym, do czego przyszli, a jak będą chcieli państwa religijnego, to od razu mogą wracać, bo państwo "po ichniemu" będzie dokładnie tym, od czego uciekli.
|
|
|  | -2 na 2 | Bogucki (102 punktów) | Witam Ano mamy problem gdyż trzeba wybrać czy ochrona w miare tradycyjnych wartości czyli : rodzina , dzieci , przyjazń , miłośc i racjonalizm czy wprowadzić w imie wolności "nowej" m.in edukacje dla 11-12 latków uswiadamiającą ich jakiej są orientacji . Z jednej strony to dobrze bo wolność przede wsztkim ale z drugie może to miec poważne konsekwencje w przyszłości patrząc na demografie a mianowicie ubytek a wręcz drastyczny deficyt dzieci i młodzieży oraz wymieranie starszych i napływ osób z poza europejskiej kultury którzy gardzą racjonalizmem i europejskimi wartościami , my zostaniemy przez nich skolonizowani i my zaginiem jeżeli sami wcześniej nie doprowadzimy do samozagłady ( polityka naszych sąsiadów i naszych rządców )jeżeli nie zdecydujemy mądrze. Trzeba coś mądrego wymyslić i niestety znależć konsensum pomiędzy wartościami europejskimi tradycyjnymi a "nową" wolnością jeżeli nie chcemy być spaleni na stosie i tu jest problem i to bardzo duży
|
|
| |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ano mamy problem gdyż trzeba wybrać czy ochrona w miare tradycyjnych wartości czyli : rodzina , dzieci , przyjazń , miłośc i racjonalizm czy wprowadzić w imie wolności "nowej" m.in edukacje dla 11-12 latków uswiadamiającą ich jakiej są orientacji . Kto ma problem ten ma. Chciałbym się jednak zapytać gdzie jest sprzeczność, skoro wybierać trzeba? Nie mówiąc już o tym na ile owe "wartości" są deklaratywne jedynie. No i te tradycyjne wartości - z ich tradycyjności coś wynika? >Trzeba coś mądrego wymyslić i niestety znależć konsensum pomiędzy wartościami europejskimi tradycyjnymi a "nową" wolnością jeżeli nie chcemy być spaleni na stosie i tu jest problem i to bardzo duży Nie ma tu żadnego problemu, tylko obawy homofobów, że szkoła będzie dzieci w homoseksualistów zmieniać. Załóżmy, iż coś takiego jest możliwe. Jaki problem widzi w tym osoba nieuprzedzona? Żaden. Homofob aby swoje uprzedzenia ukryć musi wymyślić zasłonę dymną i bzdurzyć o jakichś "najazdach" i zmniejszającym się przyroście naturalnym, co jakoby spowoduje zdominowanie europejskiej cywilizacji przez przyjezdnych.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | |  | -2 na 2 | Max Golonko (1811 punktów) | >Nie ma tu żadnego problemu, tylko obawy homofobów, że szkoła będzie dzieci w homoseksualistów zmieniać. Załóżmy, iż coś takiego jest możliwe. Jaki problem widzi w tym osoba nieuprzedzona? Żaden.
Ale tam nie napisano, że tyle czy tyle procent może przejść do innego ukierunkowania. To każda liczba powinna być lekceważona? A jeśli tak naprawdę 50% mężczyzn odpowiednią edukacją można wychować na homoseksualistów to też OK?
Mam wrażenie, że "homofob" to współczesna forma pacyfikowania ludzi. Może już niedługo żaden instytut w Europie nie podejmie, się żadnych badań homoseksualizmu bo jego pracownicy po prostu będą bali się o pracę lub likwidację palcówki. Za "homofobię" - zwłaszcza jeśli wyniki będą niepokojące.
A wracając jeszcze do Twojego: Załóżmy ... jaki to problem. Jest to też i taki problem że społeczeństwo to wiedza i kultura rodzin - przekazywana z pokolenia na pokolenie.
To nie będzie dobrze bo w takiej sytuacji jedne pary (stymulowane z konieczności ostro ekonomicznie) będą rodzić za dwie (rodziny bardzo wielodzietne), a inne pary nie przekażą swoje kultury przez wychowanie. To tak trudno zrozumieć, że ludzie chcą by ich dziecko przekazało dalej ich kulturę - wnukowi??
TO JEST DRAMATYCZNE ZUBOŻENIE SPOŁECZEŃSTWA - taka przedziwna strategia (machania ręką na choćby kilkadziesiąt procent homoseksualistów).
|
|
| | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >To każda liczba powinna być lekceważona? A jeśli tak naprawdę 50% mężczyzn odpowiednią edukacją można wychować na homoseksualistów to też OK. Masz z tym jakiś problem? Czyżby kolejny człowieczek za bardzo zainteresowany preferencjami innych? Abstrahując od mniej niż znikomej możliwości wychowania mężczyzn na homoseksualistów. >Mam wrażenie, że "homofob" to współczesna forma pacyfikowania ludzi. Może już niedługo żaden instytut w Europie nie podejmie, się żadnych badań homoseksualizmu bo jego pracownicy po prostu będą bali się o pracę lub likwidację palcówki. Za "homofobię" - zwłaszcza jeśli wyniki będą niepokojące. Mam wrażenie, że piszesz głupoty. Jeszcze popłacz, że teraz to nic tylko promocja homoseksualizmu i zanik wartości i będzie komplet. >TO JEST DRAMATYCZNE ZUBOŻENIE SPOŁECZEŃSTWA - taka przedziwna strategia (machania ręką na choćby kilkadziesiąt procent homoseksualistów). To jest sprzeciwianie się buractwu ukrytemu pod pretekstem dbania o dobro społeczeństwa.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | >To jest sprzeciwianie się buractwu ukrytemu pod pretekstem dbania o dobro społeczeństwa.
Prawda czasem przegrywa, dobre maniery nigdy. Miłej nocy.
|
|
| | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Prawda czasem przegrywa, dobre maniery nigdy. Czyżbyś poczuł się urażony? Co do wygrywania to najczęściej zdają się wygrywać rozmaite uprzedzenia, nieraz ukryte pod płaszczykiem dbania o dobro społeczeństwa. W kwestii dobrych manier - grzeczność nie wszystkim się należy.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | >Brak partnerów na mężów itp. Jest XXI wiek i kobiety mają alternatywę ... >Sprawa takiego czy innego kształtowania czynników społecznych czy edukacyjnych w otoczeniu młodych chłopców może mieć znaczenie demograficzne w krajach o ujemnym przyroście naturalnym (kwestia braku dostatecznej liczby partnerów dla kobiet). Przyrost naturalny zależy od liczby kobiet, a nie mężczyzn w wieku reprodukcyjnym. W przedziale wiekowym 0 - 30 i tak jest nadwyżka mężczyzn, bo chłopców rodzi się więcej (w normalnej populacji 105 na 100 dziewczynek), potem proporcje się wyrównują, a następnie zmieniają na korzyść kobiet - ale to jest już okres po-prokreacyjny. Widać z powyższych proporcji, że pożądane jest, aby część młodych mężczyzn wycofała się z procesu reprodukcji. I jest to, jak widać, regulowane naturalnie. Widać to zwłaszcza w rodzinach, gdzie jest kilku synów - z każdym kolejnym potomkiem płci męskiej wzrasta prawdopodobieństwo, że będzie homo. Podobno zresztą u niektórych orientacja jest płynna i zmienia się czasem kilkakrotnie w ciągu życia. Być może jest to również naturalny, biologiczny mechanizm umożliwiający rozładowanie napięcia seksualnego w bezpieczny sposób - mniejsza liczba gwałtów (wszystkie gatunki poza człowiekiem chronią samice przed przemocą) i niższy przyrost naturalny. Obecnie mamy problem światowego przeludnienia, więc nie zdziwiłoby mnie, gdyby się okazało, że odsetek osób o orientacji homoseksualnej jest wyższy, niż dawniej.
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Przyrost naturalny zależy od liczby kobiet, a nie mężczyzn w wieku reprodukcyjnym.W imię wzmiankowanej naturalności owego przyrostu proponuję przyjąć jakieś niezerowe minimum mężczyzn.  > Widać z powyższych proporcji, że pożądane jest, aby część młodych mężczyzn wycofała się z procesu reprodukcji.Gdzie w tych proporcjach coś takiego widać?
|
|
 | 1 na 1 | qerfy (677 punktów) | >Widać z powyższych proporcji, że pożądane jest, aby część młodych mężczyzn wycofała się z procesu reprodukcji. I jest to, jak widać, regulowane naturalnie.
Pożądane przez kogo? Mrówki tak postępują, w kolonii większość męskich osobników się nie rozmnaża, lecz one posiadają identyczny materiał genetyczny z tymi, które się rozmnażają. W przypadku ludzi poświęcanie się na rzecz grupy nie miałoby ewolucyjnego sensu.
>Obecnie mamy problem światowego przeludnienia, więc nie zdziwiłoby mnie, gdyby się okazało, że odsetek osób o orientacji homoseksualnej jest wyższy, niż dawniej.
Dużego przyrostu naturalnego nie jest w stanie ograniczyć nic poza regulacjami rządowymi, jak w Chinach. W jaki sposób mieliby to uczynić homoseksualiści? Wycofując się z reprodukcji działaliby na rzecz genów konkurencji. Najwyższy przyrost naturalny mamy w Nigrze, a najniższy w Czarnogórze. Czy to oznacza, że geje z Czarnogóry działają na korzyść mężczyzn z Nigru?
|
|
|  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >Pożądane przez kogo? ... Dla stabilności społecznej - mniej konfliktów i wyższy standard wychowania dzieci. Wśród ludzi ta część populacji, która nie poświęca się reprodukcji, wspomaga wychowanie krewniaków (teoretycznie, ale kiedyś tak było). To jest sensowne ewolucyjnie, bo lepiej chroni pulę genów danej rodziny. >Dużego przyrostu naturalnego nie jest w stanie ograniczyć nic poza regulacjami rządowymi, jak w Chinach. W jaki sposób mieliby to uczynić homoseksualiści? Chyba niezrozumienie - nie homoseksualiści, lecz biologia, "włączając" w większej liczbie geny odpowiedzialne za homoseksualizm. Wśród zwierząt są różne mechanizmy - w okresach niedoboru pożywienia rodzi się mniej młodych, niektóre ciąże są wchłaniane przez organizm matki itd. To kultura właśnie - czyli presja obyczajowa w wielu społeczeństwach działa wbrew biologii. Dlatego potem pojawia się konieczność wprowadzania takich kulawych, doraźnych rozwiązań problemu przez tą kulturę wykreowanego. Efekt owej inżynierii społecznej? - Kilkadziesiąt milionów młodych mężczyzn, dla których nie ma partnerek (płody żeńskie były usuwane). Analogicznie jest w Indiach - tu z kolei mordowano noworodki płci żeńskiej. >Wycofując się z reprodukcji działaliby na rzecz genów konkurencji. Najwyższy przyrost naturalny mamy w Nigrze, a najniższy w Czarnogórze. Czy to oznacza, że geje z Czarnogóry działają na korzyść mężczyzn z Nigru? A czy normalny, cywilizowany mężczyzna, uprawiając seks myśli w trakcie o przekazaniu swoich genów? Pewnie jeszcze poprzez jak najwyższą liczbę partnerek? Dość to prymitywne, jak na XXI wiek i cechuje już jedynie ortodoksów religijnych, w tym Polaków. A przyrost naturalny uwarunkowany jest wieloma czynnikami. Jaka jest średnia i maksymalna długość życia w Nigrze? To jest trochę właśnie tak, że w innym tempie rozmnażają się gryzonie, w innym słonie, czy niedźwiedzie - długość życia też wpływa na wielkość populacji. W przedwojennej Polsce standardem były rodziny posiadające kilkoro dzieci, a przed wybuchem wojny było nas 30 mln. Teraz jest 0,9 dziecka na kobietę, a jest nas ponad 33 mln w kraju i kilkanaście poza granicami.
|
|
| |  | | qerfy (677 punktów) | >>Pożądane przez kogo? ... >Dla stabilności społecznej - mniej konfliktów i wyższy standard wychowania dzieci. Wśród ludzi ta część populacji, która nie poświęca się reprodukcji, wspomaga wychowanie krewniaków (teoretycznie, ale kiedyś tak było). To jest sensowne ewolucyjnie, bo lepiej chroni pulę genów danej rodziny.
To jest sensowne o ile istnieje duże ryzyko śmierci nowo narodzonego potomstwa. Wtedy lepiej inwestować w dzieci krewniaka, niż własne, które i tak miałyby niskie szanse przetrwania. W europie nie ma takiego ryzyka, a to właśnie kraje europejskie cechują się niezwykle niskim przyrostem naturalnym. W tym przypadku homoseksualizm europejczyków wydaje się ewolucyjnie nieprzystosowawczy. Natomiast miałby większy sens w krajach afrykańskich odznaczających się wysoką umieralnością.
>>Dużego przyrostu naturalnego nie jest w stanie ograniczyć nic poza regulacjami rządowymi, jak w Chinach. W jaki sposób mieliby to uczynić homoseksualiści? >Chyba niezrozumienie - nie homoseksualiści, lecz biologia, "włączając" w większej liczbie geny odpowiedzialne za homoseksualizm. Wśród zwierząt są różne mechanizmy - w okresach niedoboru pożywienia rodzi się mniej młodych, niektóre ciąże są wchłaniane przez organizm matki itd. >To kultura właśnie - czyli presja obyczajowa w wielu społeczeństwach działa wbrew biologii. Dlatego potem pojawia się konieczność wprowadzania takich kulawych, doraźnych rozwiązań problemu przez tą kulturę wykreowanego. Efekt owej inżynierii społecznej? - Kilkadziesiąt milionów młodych mężczyzn, dla których nie ma partnerek (płody żeńskie były usuwane). Analogicznie jest w Indiach - tu z kolei mordowano noworodki płci żeńskiej.
To raczej, co sama zauważyłaś, nie męska część populacji ma wpływ na przyrost naturalny. Tym bardziej nie wydaje mi się, by męski homoseksualizm mógł w jakikolwiek sposób obniżać przyrost naturalny.
>>Wycofując się z reprodukcji działaliby na rzecz genów konkurencji. Najwyższy przyrost naturalny mamy w Nigrze, a najniższy w Czarnogórze. Czy to oznacza, że geje z Czarnogóry działają na korzyść mężczyzn z Nigru? >A czy normalny, cywilizowany mężczyzna, uprawiając seks myśli w trakcie o przekazaniu swoich genów? Pewnie jeszcze poprzez jak najwyższą liczbę partnerek?
Rzecz w tym, że jeżeli już mówimy o stabilności społecznej to powinniśmy spojrzeć na problem przyrostu naturalnego globalnie, a nie lokalnie. A spoglądając na problem globalnie widać, że te kraje w których występuje wysoka umieralność niemowląt w żaden sposób tej umieralności nie ograniczają. Jeżeli faktycznie włączał by się tam jakiś "gen homoseksualizmu" sytuacja powinna się przecież poprawiać.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >To jest sensowne o ile istnieje duże ryzyko śmierci nowo narodzonego potomstwa. ... I dlatego pewnie ten mechanizm powstał jeszcze w początkach ludzkości. Obecnie może się zwiększać liczba osób nie-hetero, aby ograniczyć przyrost naturalny. Od czasu, gdy kobiety mogą decydować same o swoim życiu i prokreacji zmniejsza się liczba tych, które chcą mieć dzieci, a inne poprzestają na jednym, część kobiet nawet rezygnuje z bycia z mężczyzną / z kimś w ogóle, więc wskazane jest, przy tak malejącej puli partnerek, zachowanie równowagi drugiej płci. >Natomiast miałby większy sens w krajach afrykańskich odznaczających się wysoką umieralnością. To, o czym pisałam dalej - wysoka rozrodczość związana jest z wysoką umieralnością. Gdyby przy owej wysokiej umieralności "wyłączyć" jeszcze część populacji z procesu reprodukcyjnego, byłaby kompletna zapaść. >To raczej, co sama zauważyłaś, nie męska część populacji ma wpływ na przyrost naturalny. Tym bardziej nie wydaje mi się, by męski homoseksualizm mógł w jakikolwiek sposób obniżać przyrost naturalny. Ale przy dużej nadwyżce mężczyzn pojawia się zbyt silna rywalizacja, prowadząca do wyniszczenia części populacji (niedawny przykład - arabską wiosnę wywołali mężczyźni pozbawieni, z przyczyn finansowych szans na ożenek). Poza tym sytuacja w Chinach jest właśnie przykładem czegoś wybitnie przeciwnego naturze, wywołanego przez ludzi. >Rzecz w tym, że jeżeli już mówimy o stabilności społecznej to powinniśmy spojrzeć na problem przyrostu naturalnego globalnie, a nie lokalnie. A spoglądając na problem globalnie widać, że te kraje w których występuje wysoka umieralność niemowląt w żaden sposób tej umieralności nie ograniczają. Jeżeli faktycznie włączał by się tam jakiś "gen homoseksualizmu" sytuacja powinna się przecież poprawiać. A w jaki sposób Europejczycy ograniczyli umieralność? Przecież nie przez "włączenie genu homoseksualizmu", czego człowiek dokonać nie może, lecz poprawiając warunki codziennego bytowania - dostęp do czystej wody, propagowanie higieny, opieka lekarska, zabezpieczenia socjalne dla matek, dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych. Jeżeli na obszarach Afryki z wysoką umieralnością (choroby, klęski żywiołowe, zatrucie środowiska jak w delcie Nigru, wojny i zabójstwa honorowe) obniżymy przyrost naturalny, to oni po prostu wymrą.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | qerfy (677 punktów) | >>To jest sensowne o ile istnieje duże ryzyko śmierci nowo narodzonego potomstwa. ... >I dlatego pewnie ten mechanizm powstał jeszcze w początkach ludzkości. Obecnie może się zwiększać liczba osób nie-hetero, aby ograniczyć przyrost naturalny.
Jednak byłby to mechanizm oparty na modelach doboru krewniaczego, a nie grupowego. Nie można więc twierdzić, że istnieje po to, aby ograniczać przyrost naturalny. Dla genów i-jak to ujął Dawkins, wehikułów które je przenoszą-dobro ogółu nie ma znaczenia.
>Od czasu, gdy kobiety mogą decydować same o swoim życiu i prokreacji zmniejsza się liczba tych, które chcą mieć dzieci, a inne poprzestają na jednym, część kobiet nawet rezygnuje z bycia z mężczyzną / z kimś w ogóle, więc wskazane jest, przy tak malejącej puli partnerek, zachowanie równowagi drugiej płci.
Rozumiem, że w tym momencie piszesz o sytuacji państw "pierwszego świata". Czy bezdzietność tych kobiet jest ewolucyjnie przystosowawcza? Co więcej, nie wydaje mi się, by była ona powodowana homoseksualizmem. Czy kobiety, które nie posiadają dzieci faktycznie wspierają krewniaków? W krajach rozwiniętych mamy raczej do czynienia z silnym wpływem kulturowych uwarunkowań i wynalazków (np. antykoncepcja), które ograniczają przyrost naturalny.
>Ale przy dużej nadwyżce mężczyzn pojawia się zbyt silna rywalizacja, prowadząca do wyniszczenia części populacji (niedawny przykład - arabską wiosnę wywołali mężczyźni pozbawieni, z przyczyn finansowych szans na ożenek). Poza tym sytuacja w Chinach jest właśnie przykładem czegoś wybitnie przeciwnego naturze, wywołanego przez ludzi.
Całkowita zgoda, ale tak być powinno, ponieważ kto nie podejmuje walki, przegrywa na starcie. A co bardziej sensownego mogliby zrobić mężczyźni pozbawieni perspektyw i wszczynający zamieszki? Biologia powinna uaktywnić u nich inną orientację, tak by zaczęli wspierać krewniaków?
>A w jaki sposób Europejczycy ograniczyli umieralność? Przecież nie przez "włączenie genu homoseksualizmu", czego człowiek dokonać nie może, lecz poprawiając warunki codziennego bytowania - dostęp do czystej wody, propagowanie higieny, opieka lekarska, zabezpieczenia socjalne dla matek, dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych. Jeżeli na obszarach Afryki z wysoką umieralnością (choroby, klęski żywiołowe, zatrucie środowiska jak w delcie Nigru, wojny i zabójstwa honorowe) obniżymy przyrost naturalny, to oni po prostu wymrą.
Wobec tego, w jakich warunkach powinien się włączać "gen na bycie nie-hetero"? W państwach afrykańskich o wysokim wskaźniku umieralności nie powinien się włączać, w państwach europejskich o niskim wskaźniku także nie powinien. A może powinien się włączać w europie, a nie powinien w afryce? A jeśli tak to dlaczego, skoro europejczycy żyją w dość komfortowych warunkach w porównaniu do afrykańczyków?
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | >Jednak byłby to mechanizm oparty na modelach doboru krewniaczego, ... Dlatego w przypadku urodzenia kilku potomków płci męskiej, z każdym kolejnym wzrasta prawdopodobieństwo, że będzie homo. >... Czy bezdzietność tych kobiet jest ewolucyjnie przystosowawcza? Co więcej, nie wydaje mi się, by była ona powodowana homoseksualizmem. ... W sumie to brak danych z poprzednich pokoleń dotyczących chęci posiadania dzieci przez kobiety, ponieważ panował, i w wielu społeczeństwach panuje nadal, silny nacisk kulturowy, zwłaszcza religijny, a kobiety nie mogły decydować o sobie. >Wobec tego, w jakich warunkach powinien się włączać "gen na bycie nie-hetero"? W państwach afrykańskich o wysokim wskaźniku umieralności nie powinien się włączać, w państwach europejskich o niskim wskaźniku także nie powinien. ... Trochę ci się pomylił skutek z przyczyną i biologia z kulturą. To nie jest tak, że zmniejszenie liczby urodzeń powoduje spadek śmiertelności i wzrost długości życia, na odwrót - wydłużenie średniej życia i spadek umieralności, również wśród dzieci, powoduje zmniejszenie wskaźnika urodzeń, żeby zachować równowagę populacji na danym terenie. Dlatego tam, gdzie długość życia wynosi najwyżej 40 lat, musi się rodzić więcej dzieci, niż tam, gdzie wynosi ona lat 80 (wcześniej podałam przykład długowiecznych słoni i krótko żyjących gryzoni). Jeżeli włączają się mechanizmy biologiczne, to na pewno nie dzieje się w ciągu jednej biografii, lecz co najmniej 2-3 pokoleń. Odnośnie warunków życia ludzi, to znowu nie jest tak, że przyrost naturalny ma na nie wpływ. Jest dokładnie na odwrót - poprawiają się warunki życia, wzrastają - liczba urodzeń i przewidywana długość życia, populacja osiąga określony poziom (zakładamy, że optymalny wobec dostępnych zasobów), po czym następuje spadek urodzeń lub regulowany spadek liczby dzieci. I tak, oprócz antykoncepcji jest aborcja - oba sposoby istniały od początków cywilizacji oraz najbardziej drastyczny model - zabijanie noworodków. To ostatnie praktykowane również obecnie. Gdy te metody zawodzą i populacja zbyt się rozrasta - mamy wojnę, podczas której giną głównie osoby w wieku reprodukcyjnym. Następnie populacja intensywnie się odbudowuje (baby boom z lat 50-tych ub. wieku), dając wysokie wskaźniki urodzeń na kobietę (bo tychże kobiet jest mniej), a po dojściu do pewnej równowagi następuje spadek liczby urodzeń - jak na przełomie lat 60-tych i 70-tych ub. wieku. Taki cykl wygaszania urodzeń nigdy nie nastąpi w populacji o krótkiej długości życia i wysokiej umieralności dzieci, bo tam wciąż jest deficyt.
|
|
| | | | | |  | | qerfy (677 punktów) | >>Wobec tego, w jakich warunkach powinien się włączać "gen na bycie nie-hetero"? W państwach afrykańskich o wysokim wskaźniku umieralności nie powinien się włączać, w państwach europejskich o niskim wskaźniku także nie powinien. ... >Trochę ci się pomylił skutek z przyczyną i biologia z kulturą. To nie jest tak, że zmniejszenie liczby urodzeń powoduje spadek śmiertelności i wzrost długości życia, na odwrót - wydłużenie średniej życia i spadek umieralności, również wśród dzieci, powoduje zmniejszenie wskaźnika urodzeń, żeby zachować równowagę populacji na danym terenie.
Tak, choć nie tyle idzie o zachowanie równowagi w populacji (bo to byłoby działanie dla dobra ogółu), co o zbyt silną konkurencję, która obniża wskaźnik urodzeń. Co do zadanego przeze mnie pytania dotyczącego uaktywniania się "genu na bycie nie-hetero". Wydaje mi się, że było dość konkretne i dotyczyło hipotezy, którą postawiłaś. Mianowicie w jakich warunkach środowiskowych geny na inną orientację będą się lepiej rozprzestrzenianiać, a w jakich gorzej? Przy tym zakładam, że siłą selekcjonującą te geny-zgodnie z modelem do którego się odwołujesz i którego na potrzeby dyskusji słuszność przyjmuję-jest dobór krewniaczy. Można zatem pytanie sformułować równoważnie, kiedy z ewolucyjnego punktu widzenia interes genetyczny mężczyzny będzie się lepiej realizował, gdy ten będzie gejem i przeznaczy swoje siły na opiekę nad krewniakami, a kiedy gdy będzie hetero i będzie dążył do kontaktów seksualnych z płcią przeciwną?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Tak, choć nie tyle idzie o zachowanie równowagi w populacji (bo to byłoby działanie dla dobra ogółu), co o zbyt silną konkurencję, która obniża wskaźnik urodzeń. Niekoniecznie - do tego ludzie stworzyli cywilizacje, które często eliminują z tej konkurencji dużą grupę mężczyzn (poligamia wśród muzułmanów, w dawnych Chinach, czy wśród mormonów), przy czym wskaźnik urodzeń nadal jest wysoki. Te same cywilizacje jednak negują istnienie homoseksualizmu, jako normy i tępią jej przejawy. Przy czym działania ewolucyjne nie mogą być rozważane, jako świadome - dla dobra bądź nie ogółu, bo to jest postrzeganie jednostkowe, a jednostka wpływu na ewolucję nie posiada. >Co do zadanego przeze mnie pytania dotyczącego uaktywniania się "genu na bycie nie-hetero". Wydaje mi się, że było dość konkretne i dotyczyło hipotezy, którą postawiłaś. Mianowicie w jakich warunkach środowiskowych geny na inną orientację będą się lepiej rozprzestrzeniać, a w jakich gorzej? Jakie warunki? Pierwotne, czyli bez ograniczników wykluczających zachowania homoseksualne, co jest obecnie praktycznie niemożliwe. Jeżeli narzucamy kulturowo presję na kontakty heteroseksualne, a jednocześnie występuje deficyt kobiet w społeczeństwie (jak obecnie w Indiach) lub po prostu w przestrzeni publicznej (kraje muzułmańskie), pojawiają się różne zjawiska umożliwiające realizację takich popędów "nie wprost" - na przykład organizacje paramilitarne, czy sportowe, kluby mono-płciowe itp. Zwiększa się również ryzyko czynów pedofilskich. Czytałam również opinię psychologa, który twierdził, że w islamie małżeństwa z dziewczynkami mogą być po części spowodowane ukrywaną orientacją homoseksualną - dzieci obu płci niewiele się od siebie różnią, te różnice pojawiają się w okresie dojrzewania. >Można zatem pytanie sformułować równoważnie, kiedy z ewolucyjnego punktu widzenia interes genetyczny mężczyzny będzie się lepiej realizował, gdy ten będzie gejem i przeznaczy swoje siły na opiekę nad krewniakami, a kiedy gdy będzie hetero i będzie dążył do kontaktów seksualnych z płcią przeciwną? Jeżeli istotnie z urodzeniem kolejnego męskiego potomka wzrasta prawdopodobieństwo, że będzie homo, musi to być korzystne. Zazwyczaj pierwsze dzieci mają najsilniejszy materiał genetyczny. Czyli te kolejne - słabsze - otrzymałyby rolę opiekunów.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Ale te rozwazania ewolucyjne nie mają żadnego znaczenia w świetle tych niezwykle starannych i dyżuch badań Szwedów. Liczy się stan obecny gatunku Homo sapiens sapiens. Z całą pewnością to gdzie trafi chłopczyk z puli okolo kilkunastoprocentowej mzoe zależęć od czynników "social" (patrz koniec tekstu w abstrak - byl link w pierwszym poscie). Hipoteza/spekulacja Rahmana, że jednym z okresów "wpływu" jest ciąża jest nie obroniona liczbowo. Można się zgodzić że jakiś wpływ jest ale oczywiście nie wyjaśnia całego homoseksulaizmu męskiego.
Dyskusja hipotezy Rahmana jest przedstawiona w wątku (na racjonaliscxie zresztą) który zalinkowałem w pierwszym poście tego wątku.
Pozdrawiam p.s. Przypominam, że w "dyskusji" Rahman rzucił mozliwość innej nieco hormonalnie krwi otrzymywanej przez jednego z bliźniaków z racji takiego czy innego położenia jego zestawu ukrwienia. Hipoteza (bądź spekulacja) bez jakiegokolwiek wsparcia (udowodnionym) oszacowaniem liczbowym.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ale te rozwazania ewolucyjne nie mają żadnego znaczenia w świetle tych niezwykle starannych i dyżuch badań Szwedów. Liczy się stan obecny gatunku Homo sapiens sapiens.... Ależ my w dalszym ciągu podlegamy ewolucji. Nie widać tego na przykładzie jednostek, ale porównując takie cechy, jak wzrost, czy wejście w wiek pokwitania - jeszcze ok. 100 lat temu dziewczęta w naszej szerokości geograficznej zaczynały miesiączkować w wieku 16-17 lat (obecnie ta granica przesunęła się już poniżej 12 roku życia), widać że na przestrzeni dwóch, czy trzech pokoleń te zmiany są dość duże. Czynniki " social", czyli społeczne - co w zasadzie nam mówią? Że w pewnej populacji przestało istnieć tabu dotyczące orientacji nie-hetero i można podjąć badania. Takich badań nie przeprowadzimy w kraju, gdzie homoseksualizm karany jest śmiercią, a nawet w Polsce nie sądzę, aby wszyscy mężczyźni nie-hetero chcieli się ujawniać lub nawet dopuszczali do siebie świadomość własnej orientacji. Stąd owe czynniki społeczne nie są tak jednoznaczne - moda, czy świadomość własnej seksualności / brak obaw przed jej ujawnieniem. Ten sam homoseksualny chłopczyk wychowany przez muzułmanów w Arabii Saudyjskiej, czy członków RRM w Polsce może zachowywać się jak hetero i nawet uważać się za hetero, w Szwecji będzie żył inaczej. >...Hipoteza/spekulacja Rahmana, że jednym z okresów "wpływu" jest ciąża jest nie obroniona liczbowo. ... Też się kiedyś zetknęłam z teorią hormonów w okresie ciąży, ale ... wynikać to miało z tego, że płód męski jest większym obciążeniem dla matki, niż żeński. W pewnym sensie "walczy z nią" przez całą ciążę i owe hormony mają za zadanie zneutralizować (osłabić) jego męskość, a ich działanie wzmaga się z każdą kolejną męską ciążą. To może być przyczyna większego prawdopodobieństwa potomka homo - najmłodszego spośród kilku braci. Jest jeszcze teza o zmiennej w ciągu życia orientacji seksualnej. To może wyjaśniać późniejsze "odkrywanie" u siebie odmiennych skłonności. Reasumując - wydaje się, że jest zbyt wiele zmiennych, żeby realnie oszacować liczbowe prawdopodobieństwo, czy stuprocentowe przyczyny.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >Ależ my w dalszym ciągu podlegamy ewolucji. Nie widać tego na przykładzie jednostek, ale porównując takie cechy, jak wzrost, czy wejście w wiek pokwitania - jeszcze ok. 100 lat temu dziewczęta w naszej szerokości geograficznej zaczynały miesiączkować w wieku 16-17 lat (obecnie ta granica przesunęła się już poniżej 12 roku życia), widać że na przestrzeni dwóch, czy trzech pokoleń te zmiany są dość duże. Z jakiego powodu dziewczęta zaczynają wcześniej miesiączkować? W sensie jaka byłaby korzyść ewolucyjna, jeśli coraz później decydują się na dzieci? Myślałem, że młodzież szybciej dojrzewa z powodu zmiany odżywiania.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Z jakiego powodu dziewczęta zaczynają wcześniej miesiączkować? ... Pojęcia nie mam, pewnie tak jak piszesz - z powodu zmiany odżywiania i trybu życia w ogóle (wygodniejsze i bezpieczniejsze). Natomiast ewolucja nie jest celowa w takim sensie, jak rozumuje człowiek, więc nie może "wiedzieć", że kobiety później będą się decydowały na dzieci. Gdyby faktycznie kierowała nami tylko biologia, zaczęłybyśmy rodzić wcześniej, większą liczbę dzieci, ale umierałybyśmy też odpowiednio wcześniej, bo organizm kobiety jest mocno eksploatowany w czasie ciąży.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vinko (209 punktów) | >>Ależ my w dalszym ciągu podlegamy ewolucji. Nie widać tego na przykładzie jednostek, ale porównując takie cechy, jak wzrost, czy wejście w wiek pokwitania - jeszcze ok. 100 lat temu dziewczęta w naszej szerokości geograficznej zaczynały miesiączkować w wieku 16-17 lat (obecnie ta granica przesunęła się już poniżej 12 roku życia), widać że na przestrzeni dwóch, czy trzech pokoleń te zmiany są dość duże. >Z jakiego powodu dziewczęta zaczynają wcześniej miesiączkować? W sensie jaka byłaby korzyść ewolucyjna, jeśli coraz później decydują się na dzieci? >Myślałem, że młodzież szybciej dojrzewa z powodu zmiany odżywiania. >
Slyszałam, że może to mieć związek z ilościa tkanki tłuszczowej (podobno gospodarka hormonalna oparta jest na znienawidzonym tłuszczyku). Dobrze odżywione dziewczynki niby dojrzewają wcześniej.
Czy ktos wie czy rzeczywiscie istnieje różnica w dojrzewawniu dziewczynek w krajach rozwinietych i nierozwiniętych?
Widzę tu lekki konflikt. Tam gdzie średnia życia jest krótsza, ewolucyjny interes powinien chyba sprawic że rozmnożymy się wcześniej ?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Widzę tu lekki konflikt. Tam gdzie średnia życia jest krótsza, ewolucyjny interes powinien chyba sprawic że rozmnożymy się wcześniej ? Tyle że tu ewolucja ma niewiele do gadania. W wysokorozwiniętych krajach prokreacja zaczyna się bliżej klimakterium niż pokwitania, a posiadanie dużej ilości wnuków to potrzeba jedna z najrzadziej występujących.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >Slyszałam, że może to mieć związek z ilościa tkanki tłuszczowej (podobno gospodarka hormonalna oparta jest na znienawidzonym tłuszczyku). Dobrze odżywione dziewczynki niby dojrzewają wcześniej. Ale otłuszczona nie równa się dobrze odżywiona. A nawet często jest na odwrót.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Burnham (1149 punktów) | >Obecnie może się zwiększać liczba osób nie-hetero, aby ograniczyć przyrost naturalny.
Proszę napisać do rządu Chin by zmienili swoją politykę bo "natura zatroszczy się sama o siebie". De facto natura się zatroszczy sama o siebie, ale nie tak jakby Pani tego chciała. Wie Pani co robią Chińczycy ? Szukają sobie kandydatek na partnerki w ... Rosji ! (i między innymi granica między Rosją, a Chinami jest umowna i dynamiczna). Proszę trochę zainteresować się tematem bo ciekawy.
>Przy dużej nadwyżce mężczyzn pojawia się zbyt silna rywalizacja, prowadząca do wyniszczenia części populacji (niedawny przykład - arabską wiosnę wywołali mężczyźni pozbawieni, z przyczyn finansowych szans na ożenek).
Chwila moment bo z tej retoryki jaką Pani tutaj prezentuje to wynika fałszywy przekaz: jeżeli kobieta jest samotna to znaczy, że nie jest samotna lecz niezależna bowiem wybrała karierę, książki, kino i co tam jeszcze ZAMIAST mężczyzny. Kobieta się rozwinęła, poszła drogą alternatywy. A teraz mamy drugą część tej opowieści wedle której mężczyzna idzie na mordobicie bo nie ma szans na ożenek. Czyli samotna kobieta to rozwijająca się na wielu frontach singielka, a samotny facet to socjopata i frustrat wszczynający awantury bo luba mu dupy dać nie chciała. No taki przekaz nam tutaj Pani serwuje. Czy ma Pani coś wspólnego z feminizmem ? To oczywiście pytanie retoryczne.
A może prawda jest taka: samotna kobieta 40+ jest samotna bowiem tyle razy została pokopana przez życie, że z racji doświadczeń i podeszłego wieku trudno jest jej znaleźć kandydata. I to nawet nie rzecz w tym, że o kandydata trudno, ale ona zwyczajnie NIE POTRAFI już dzielić z kimś życia. Jest zwyczajnie za stara by założyć nową rodzinę i dlatego zamiast spojrzeć prawdzie w oczy to by zachować twarz zakłada maskę no i opowiada jaka to ona silna, niezależna i jakie świadome wybory podejmuje.
No bo jeżeli ja mam wierzyć w to, że w świecie arabskim doszło do mordobicia bo żona nie dała no to ... ręki mnie opadły i szczena z wrażenia.
>Poza tym sytuacja w Chinach jest właśnie przykładem czegoś wybitnie przeciwnego naturze, wywołanego przez ludzi.
Czyli czego ? Chyba Pani nie myśli, że Rosja panuje nad swoimi granicami z Chinami ? Oni nie mają tam nic do gadania. Jeżeli Chińczycy będą chcieli zasiedlać Syberię (i de facto już to robią) to Rosja w żaden sposób im tego nie zabroni bo nawet nie ma jak. A chiński kandydat na męża jest dla Rosjanki atrakcyjny bo nie pije, nie bije, pracy się nie boi i dzieci chce bo w Chinach nie wolno. Natura znalazła ujście ? Znalazła.
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | >>Brak partnerów na mężów itp. >Jest XXI wiek i kobiety mają alternatywę ...
Alternatywę na męża czy na partnera ? Jaką alternatywę jeżeli można wiedzieć ?
|
|
|  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | >Jaką alternatywę jeżeli można wiedzieć ? Bycie singlem. 1000 - 500 lat temu samotna kobieta mogła się utrzymać jedynie z: a/ prostytucji, b/ "czarownictwa", c/ w klasztorze jako najniższej klasy posługaczka (by zostać zakonnicą, trzeba było mieć posag). Obecnie kobieta nie potrzebuje mężczyzny (ani klasztoru) do utrzymania się bez wchodzenia w zielarstwo bądź prostytucję i zamążpójście nie jest koniecznością.
|
|
|  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>>Brak partnerów na mężów itp. >>Jest XXI wiek i kobiety mają alternatywę ... >Alternatywę na męża czy na partnera ? Jaką alternatywę jeżeli można wiedzieć ?
Facet to nie jest jedyny cel i źródło szczęścia dla każdej kobiety. Dla pewnej liczby kobiet alternatywa "singlostwa" - niezależności, koncentracji na sobie, swoim rozwoju i karierze, jest pociągająca.
Kiedyś kobiety, które nie marzyły o związku i dzieciach szły do klasztoru - dla majętnych panien to była okazja do nabycia wykształcenia, rozwijania zainteresowań i pewien rodzaj kariery. Istniała także instytucja tzw. starych panien, z których cześć nie była zamężna z wyboru, a nie dlatego, że narzeczony zginął na wojnie czy nikt ich nie chciał bo bez posagu i garbate.
Ten typ nie wymarł, dziś ma po prostu więcej możliwości, nie wstydzi się "staropanieństwa", nie szuka na siłę partnera, byle był, woli krąg bliskich przyjaciółmi od monogamicznego związku i dlatego bardziej je widać.
Jest jeszcze inna alternatywa dla partnera - partnerka.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | 4 na 4 | Burnham (1149 punktów) | A jaką rolę w determinowaniu takiego wyboru odgrywa wiek kobiety jeżeli można spytać ? Bo mnie wybór życiowy kojarzy się z czymś bardzo poważnym, a nie jedynie impulsem chwili. Czyli co się składa na kluczowe elementy takiego wyboru ? Bo to nie jest wybór w supermarkecie między białą, a czerwoną szczoteczką do zębów.
Pytam bo nie uważam, że człowiek traci niezależność wchodząc w związek. Powiadasz, że alternatywa to niezależność, tak jakby związek z mężczyzną zakładał niewolę. Dla mnie to jest dziwne określenie - wybrałam bycie "singielki" bo chcę być niezależna. Żaden człowiek nie może być niezależny - to jest oksymoron. Żyjemy w społeczeństwie i siłą rzeczy musimy się wiązać ze społeczeństwem szeregiem nici kulturowych, obyczajowych, biznesowych, prawnych, itd. Niezależny człowiek to może być w jaskini w Himalajach albo w lasach syberyjskich (Kurosawa zresztą bardzo ciekawy i obrazowy film swojego czasu o tym zrobił - o człowieku niezależnym), ale nie w XXI wieku w Europie. Dlatego cała ta opowieść medialna o NIEZALEŻNOŚCI to zwykła maska starająca się COŚ przykryć. Po drugie, związek z drugim człowiekiem nie wyklucza robienia kariery (a wręcz ją napędza bo człowiek dostaje pozytywne bodźce od partnera/partnerki i zwraca uwagę na rzeczy, które wcześniej umykały) choć owszem koliduje to z koncentracją na sobie.
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A niby dlaczego różne orientacje płciowe bliźniąt jednojajowych miałyby być wywołane czynnikami "społecznymi"? Wbrew powszechnemu mniemaniu bliźnięta takie wcale nie mają identycznego kodu genetycznego. Dlatego bywa np. że jedno z takich bliźniąt ma wrodzoną chorobę genetyczną, a drugie jest zdrowe.
|
|
 | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >A niby dlaczego różne orientacje płciowe bliźniąt jednojajowych miałyby być wywołane czynnikami "społecznymi"?
Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny. Wrodzony nie znaczy genetyczny.
No ile razy można, ile? Zygota to nie jest gotowy plan człowieka, nie wszystko jest zapisane w genach, a i to co zapisane może ulec zmianie w czasie rozwoju, pod wpływem czynników zewnętrznych.
Cecha uwarunkowana genetycznie jest cechą wrodzą, ale odwrotnie to nie prawda.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Czego ty się czepiasz? Pisałem o wrodzonych wadach genetycznych czyli spowodowanych wystąpieniem nieprawidłowości na poziomie chromosomu/genów w rozwoju płodowym. Nic nie pisałem wadach genetycznych niewrodzonych czyli np. wywołanych przez promieniowanie. Naprawdę nie wydasz się mądrzejsza tylko dlatego, że 8 razy zarzucisz mi coś czego nie napisałem.
|
|
4 na 6 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | Czy ekologik znany teraz jako Kaganek był dotykany jako nastolatek, czy naoglądał się gejowskiego porno i odkrył w sobie nowe, nieznane emocje i wzbrania się przed nimi jak tylko może, czy jest tylko ukrytym homofobem?
|
|
 | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Stanowczo protestuję. Jeżeli jest przeciw homoseksualizmowi nie oznacza to że jest homofobem - homofobia to irracjonalna niechęć do gejów. Nie wiemy czy jego niechęć jest racjonalna czy nie, nie ujawnił jej powodów.
|
|
|  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie wiemy czy jego niechęć jest racjonalna czy nie, nie ujawnił jej powodów. A jakież to powody byłyby racjonalne i odnoszące się do wszystkich homoseksualistów? Jakim sposobem odczuwanie niechęci do kogoś za coś co ani mnie (a także nikogo innego) nie dotyczy, ani nie krzywdzi, ani nie kosztuje może być racjonalne?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Myślę że argumenty przeciw homoseksualizmowi samemu w sobie, które byłyby warte wzięcia pod uwagę, nie istnieją. Mogą być argumenty przeciw zachowaniom związanym z homoseksualizmem (np. słyszałem że statystyki stwierdzają większą rozwiązłość wśród gejów niż wśród heteroseksualistów - chociaż i w tym wypadku można by krytykować rozwiązłość, ale nie sam homoseksualizm bo on rozwiązłości nie implikuje). Może być za to uzasadniona niechęć wobec konkretnych gejowskich organizacji - ale autora wątku o to nie podejrzewam, raczej on uważa że homoseksualizm sam w sobie jest zły. Zresztą - nie raczej, tylko na 100 procent tak uważa. Inaczej jego wywód byłby nielogiczny - bo po co zakazywać promocji czegoś co nie byłoby złe?
|
|
| | |  | 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Myślę że argumenty przeciw homoseksualizmowi samemu w sobie, które byłyby warte wzięcia pod uwagę, nie istnieją. Dokładnie tak. >Mogą być argumenty przeciw zachowaniom związanym z homoseksualizmem (np. słyszałem że statystyki stwierdzają większą rozwiązłość wśród gejów niż wśród heteroseksualistów - chociaż i w tym wypadku można by krytykować rozwiązłość, ale nie sam homoseksualizm bo on rozwiązłości nie implikuje). Dla uprzedzonego każdy powód do niechęci jest dobry. >Zresztą - nie raczej, tylko na 100 procent tak uważa. Inaczej jego wywód byłby nielogiczny - bo po co zakazywać promocji czegoś co nie byłoby złe? Zgadzam się co do niechęci autora. Nie nazywałbym jednak lekcji na temat ludzkiej seksualności promocją homoseksualizmu, toż one jedynie informują.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Zgadzam się. Komu "homozło" nie podoba się, nawet wzmiankę o tym uzna za promocję. Zastanawiam się jednak czy pod kategorię promowania homoseksualizmu nie wliczyć parad równości, jednak nie jestem do końca przekonany ponieważ homoseksualizm nie jest czymś, co można tak sobie zareklamować - aby ta reklama była skuteczna i ludzie naprawdę zaczęli go praktykować. W tej sprawie nie mam jasności.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Zastanawiam się jednak czy pod kategorię promowania homoseksualizmu nie wliczyć parad równości, jednak nie jestem do końca przekonany ponieważ homoseksualizm nie jest czymś, co można tak sobie zareklamować - aby ta reklama była skuteczna i ludzie naprawdę zaczęli go praktykować. W tej sprawie nie mam jasności. W ogóle nie wiązałbym słowa promocja z homoseksualizmem. Bo co niby miałoby to oznaczać? Promocja homoseksualizmu to jak dla mnie wymysł ludzi zbytnio interesujących się nie swoimi sprawami.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | selfishgene (102 punktów) |
>>Mogą być argumenty przeciw zachowaniom związanym z homoseksualizmem (np. słyszałem że statystyki stwierdzają większą rozwiązłość wśród gejów niż wśród heteroseksualistów - chociaż i w tym wypadku można by krytykować rozwiązłość, ale nie sam homoseksualizm bo on rozwiązłości nie implikuje). >Dla uprzedzonego każdy powód do niechęci jest dobry.
A ja myślę, że w tej dyskusji zatraciło się coś, co być może powinno być najważniejsze.
Moje źródła pozwalaja mi sadzić, że osobnicy homoseksualini są bardziej rozwiążli. Wszyscy zapominają, o podstawowej rzeczy, że czysty homoseksualizm plasuje się na poziomie 1-2%. To o czym mówimy, to biseksualizm raczej. Homoseksualizm według pewnej propozycji biologow ewolucyjnych jest szczególną formą biseksualizmu.
Ja tego dyskusje próbuję utrzymać w ramach metodologi nauki (co jest rzeczą trudną, bo nie ma zgody co do tego czym jest nauka). W każdym razie wierzymy, że nauka jest najlepszym narzędziem do rozsądzania prawdy i że powinna być obiektywna. Problem w tym, że posługując się nauką, trzeba cały czas przyjmować pewne założenia -nie udowodnione w ramach których szukamy działających teori.
Patrząc na tę dyskusję, widzę, że wszyscy przyjeli nieudowodnione założenie, że homo sapiens jest gatunkiem monogamicznym ze sporadycznymi zjawiskami takimi jak homoseksualizm.
Spór o naturę ludzką jest duzo bardziej ciekawy. Zdaję sobię sprawę, że wiele rzeczy jest trudnych do zaakceptowania, ale wiele faktów sugeruje wyrażnie, że nie jesteśmy monogamiczni przede wszystkim. Dobór naturalny faworyzował promiskuityzm. Dobór naturalny przez miliony lat mógł również faworyzować model wielosamczo-wielosamiczy. Nie ma pewności oczywiście.
Ale można dowodzić, że model monogamiczny jest szkodliwy, ponieważ prowadzi do niezadowolenia, chorób psychicznych, zabójstw małżeńskich, nie wspominając o rozwodach, rozbityczh rodzinach itd.
Można dowodzić, słusznie jak sadzę, że te wszystkie nasze bolączki są efektem niedopasowania naszej natury biologicznej, naszych umysłów, naszej seksualności do tego co sie stało po tym kiedy zmieniliśmy tryb życia z łowców zbieraczy na tryb osiadły od ogrodnictwa przez rolnictwo do współczesnych cywilizacji z jej konsekwencjami, ktore narzuciły model własności i posiadania lub conajmiej spotęgowały je. Dżisiejszy stan nauki pozwala wyprowadzać rozsądne teorie, które dowodzą, że biseksualizm był faworyzwany przez dobór naturalny, ponieważ w niektórych warunkach niósł lepsze dostosowanie, dlatego istnieje! Wszyscy mamy zorane umysły przez archaiczne wyobrażnie natury ludzkiej. Samo rozpatrywanie naszego gatunku w kategoriach homo-hetero jest poprostu szkodliwe i wynika z braku edukacji. Większym i ciekawszym problemem jest samo rozmnażanie płciowe, to jest dopiero wybryk natury!
Jesteśmy przepełnieni lękami. Większość tych leków jest poprostu absurdalna, poneieważ lęki te ewoluowały miliony lat temu z nami. Np. wszyscy boimy się czegoś dużego co się rusza, ma większe zęby od naszych, pazury, mimo, że większość z nas niczego takiego nie spotka w życiu, a jednocześnie robimy sobie zdjęcia z uśmiechniętym dzieckiem na rękach wsadzającego rękę do lufy armaty w muzeum. Boimy się wszystkiego! Dlatego właśnie istniejemy, bo jesteśmy potomkami tych, którzy mieli leki, tak nas wyrzeźbił dobór naturalny.
Dziś wielu martwi się o statystyki, o demografie. Chill out!!!
Ewolucja jest mądrejsza od Ciebie. Nikt nie przewidzi, nawet nasz zdeterminowany umysł dający nam złudzenie wolnej woli. Wyginiemy tak czy inaczej.
A póki co zastanówmy się nad założeniami moralnymi, do których chcemy dążyć, bo te zaproponowane, opierające się na zasadzie "miej więcej dzieci niż twój sąsiad" lub "propaguj takie zachowanie, które było dobrą strategią genów na powielanie swoich kopi" kłoci się ze współczesnym duchem moralnym jak wierzę.
Może poprostu powinniśmy zastanowić się nad tym jak maksymalizować poczucie szcęścia człowieka. Zmienić imperaryw moralny z maksymalizować X (cokokolwiek to jest: pojęcia i konstrukty społeczne) na propagowanie dobrostanu osobnika, który ma coś takiego jak świadomość istnienia.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >A ja myślę, że w tej dyskusji zatraciło się coś, co być może powinno być najważniejsze. W każdej dyskusji na forum najważniejsze jest meritum ustanowione tematem wątku, a nie "coś co być może powinno być najważniejsze".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | qerfy (677 punktów) | >Zdaję sobię sprawę, że wiele rzeczy jest trudnych do zaakceptowania, ale wiele faktów sugeruje wyrażnie, że nie jesteśmy monogamiczni przede wszystkim. Dobór naturalny faworyzował promiskuityzm. Dobór naturalny przez miliony lat mógł również faworyzować model wielosamczo-wielosamiczy. Nie ma pewności oczywiście.
Chętnie zapoznałbym się z tymi faktami. Może załączysz jakieś odnośniki?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | > Wszyscy zapominają, o podstawowej rzeczy, że czysty homoseksualizm plasuje się na poziomie 1-2%. To o czym mówimy, to biseksualizm raczej.Bisuksualizm to zjawisko mało zbadane więc trudno o nim edukować by było  Wielki śpiewak - Freddie Mercury uchodził za takiego. Ja nie wiem czy jest sens uczyć o tym skoro w żadnym kraju na świecie nie zalegalizowano związków partnerskich trój-osobowych z dwoma mężczyznami i jedną kobieta w związku. A może szkoda!? Gdyby na tym obrazku domalować jeszcze jednego mężczyznę to byłby może najnowocześniejszy związek naszych czasów. Uważam, że kobieta nie miałaby źle.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | >Wszyscy zapominają, o podstawowej rzeczy, że czysty homoseksualizm plasuje się na poziomie 1-2%. To o czym mówimy, to biseksualizm raczej.
Jak pisałem biseksualizm to skomplikowany temat raczej nie na szkołę podstawową. Natomiast tolerancja już nieco lepszy - w gimnazjum
Sądzę, że o pełnej telerancji dla mniejszości warto w szkołach mówić w momencie gdy dzieci mogą już zetknąć się z tym problemem i go dobrze zrozumieć. Albo gdy są już na tyle silnymi i prawie dorosłymi osobami, że mogą być kuszone przez prymitywne środowiska nakłaniające nawet do czynnej nietolerancji. Jakakolwiek przemoc fizyczna wobec osoby homoseksualnej lub transwestyty albo ich mienia to skandal, czyn znamionujący zanik uczuciowości wyższej, skrajny prymitywizm uczuciowy. Niestety zdarza się czasem w Polsce i na Świecie.
Zatem w ostatniej klasie gimnazjów w programie powinien być temat o tolerancji dla różnych mniejszości i nawet podstawowe informacje sprawdzane na teście pogimnazjalnym. Najaważniejszymi punktami powinny byc wnioski z deklaracji praw człowieka dla traktowania mniejszości seksualnych oraz tematyka spadkowa - dziedziczenie mienia - przez osoby z tych mniejszości. Kraj, który to materialne prawo zaniedbuje jest bardzo wsteczny i głęboko zacofany i żenujący (głębokie średniowiecze) !
Wspolne mieszkanie to podstawa kazdego zwiazku. Wracajac do Fredie Mercuriego. On akurat napisał staranny testament dzielacy jego majątek na wiele osób. Wspominam ten jego testament, łatwy to znalezienia w internecie, z prawdziwym podziwem. Zadbał o wielu ludzi. Ogromnie cenię go i za jego muzyke i za ten testament. W przypadku gdyby taki ktos jak Fredi umarł nagle, nie napisawszy testamentu, to potem jego przyjaciel byłby wyeksmnitowany z domu osiagnietego wspólną praca. Taki, związek partnerski powinien zatem być chroniony przez prawo przed opodatkowaniem spadku - spadek powinien być wolny od podatku - tak samo jak obecnie dla żony czy męża w obecnie legalnych związkach małżeńskich.
|
|
1 na 1 | sapiens (395 punktów) | Polecam obejrzeć tę debate. Profesor biologii Jerzy Vetulani wyjaśnia, że mniejsza liczba samców mogących brać udział w rozmnażaniu nie musi od razu przekładać się negatywnie na liczebność populacji. www.youtub(*)E&feature=youtube_gdata_playerNatomiast w europejskiej edukacji seksualnej wadą jest wdrażanie samej wiedzy seksualnej, bez wartości co skutkuje problemami w nawiązywaniu trwałych relacji i czestrzym zapadaniu na choroby weneryczne.
|
|
| diogenes (42753 punktów) | >Czy warto lansować "europejską" edukację seksualną w szkołac
Nie warto. Nauka siusiania, gotowania, czyszczenia butów,religii, mycia zębów, seksu, itp. powinna odbywać się w innych miejscach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | >Nie warto. Nauka siusiania, gotowania, czyszczenia butów,religii, mycia zębów, seksu, itp. powinna odbywać się w innych miejscach.
Jednak spośród wymienionych tu rzeczy seks troche nie pasuje (i religia, ale to inna sprawa). Z powodu braku edukacji gotowania czy czyszczenia butów społeczeństwu nie grożą problemy typu plaga nastoletnich ciąż.
Ja osobiście jestem za przekazaniem takiej wiedzy dzieciom w szkole, bo nie wiadomo skąd w przeciwnym wypadku dzieci będą ją czerpać. Nie każdy rodzic potrafi o tym dyskutować, a własne eksperymenty seksualne albo co gorsza kościelna edukacja seksualna mogą mieć dla młodych ludzi opłakane skutki fizyczne i psychiczne.
|
|
|  | 2 na 2 | Heremis (587 punktów) |
>Jednak spośród wymienionych tu rzeczy seks troche nie pasuje (i religia, ale to inna sprawa). Z powodu braku edukacji gotowania czy czyszczenia butów społeczeństwu nie grożą problemy typu plaga nastoletnich ciąż. >Ja osobiście jestem za przekazaniem takiej wiedzy dzieciom w szkole, bo nie wiadomo skąd w przeciwnym wypadku dzieci będą ją czerpać. Nie każdy rodzic potrafi o tym dyskutować, a własne eksperymenty seksualne albo co gorsza kościelna edukacja seksualna mogą mieć dla młodych ludzi opłakane skutki fizyczne i psychiczne.
Kościelna edukacja w tej sprawie dla części młodzieży nie ma w istocie znaczenia, zaś na część wpływa. Pewnie zależy to od psychiki danej osoby. Przyznam, że o tych sprawach dowiedziałem się sam, rodzice zawsze unikali tematu. Gdy jeszcze byłem wierzącym katolikiem, dość poważnie traktowałem katolicką etykę seksualną. Nie da się ukryć było poczucie winy i walka z popędem. Jednak od kilku lat zobojętniałem na sprawy seksualności i jestem w zasadzie obojętny na to wszystko, nawet popęd niemal zanikł, albo uległ sublimacji. Chyba stałem się aseksualny.
"Com napisał, napisałem" J 19, 22
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Ja osobiście jestem za przekazaniem takiej wiedzy dzieciom w szkole,...
Mamy dużo kłopotów ze szkołą, ponieważ wszyscy starają się obarczyć szkołę zbyt wieloma obowiązkami (apele, uroczystości państwowe i pozaszkolne, religia, zawody sportowe, itd...) Nie przeczę, że w szeroko rozumianym systemie oświaty, którego szkoła jest częścią, powinno znaleźć się wychowanie seksualne oparte na naukowych przesłankach (problem miejsca pozostawiam otwarty). Należy wziąć pod uwagę, że poznawcza pojemność mózgów uczniów jest ograniczona: proszę zerknąć na siódmą lub ósmą lekcję w szkołach: po prostu strata czasu. Znając polskie realia podejrzewam, że edukacja seksualna weszłaby do planu lekcji kosztem chemii, fizyki lub matematyki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Mamy dużo kłopotów ze szkołą, ponieważ wszyscy starają się obarczyć szkołę zbyt wieloma obowiązkami (apele, uroczystości państwowe i pozaszkolne, religia, zawody sportowe, itd...)
Dlatego potrzeba fundamentalnej reformy, a nie jednej zmiany.
>Należy wziąć pod uwagę, że poznawcza pojemność mózgów uczniów jest ograniczona: proszę zerknąć na siódmą lub ósmą lekcję w szkołach: po prostu strata czasu.
Też związane jest to poniekąd ze sposobem prowadzenia zajęć, które nierzadko są tylko wklepywaniem formułek. Zadaniem nauczyciela jest w końcu nie tyle przekazanie wiedzy, co zainteresowanie dziedziną.
>Znając polskie realia podejrzewam, że edukacja seksualna weszłaby do planu lekcji kosztem chemii, fizyki lub matematyki.
Od wiedzy obiektywnej wara ! Już lepiej niech to będzie w zamiast wiedzy o społeczeństwie/kulturze czy innych takich zapychaczy.
|
|
| |  | 2 na 2 | radzyminska (131 punktów) | Należy wziąć pod uwagę, że poznawcza pojemność mózgów uczniów jest ograniczona: proszę zerknąć na siódmą lub ósmą lekcję w szkołach: po prostu strata czasu. Znając polskie realia podejrzewam, że edukacja seksualna weszłaby do planu lekcji kosztem chemii, fizyki lub matematyki. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby weszła do ramówki ZAMIAST religii. Nieprawdaż ??? 
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Nie warto. Nauka siusiania, gotowania, czyszczenia butów,religii, mycia zębów, seksu, itp. powinna odbywać się w innych miejscach.> Jednak spośród wymienionych tu rzeczy seks troche nie pasuje...Jak "trochę"? Tu chodzi o naukę życia, o "wszystko", o sposób podejścia od drobiazgów poczynając, a na drobiazgach typu prezerwatywa kończąc. > Z powodu braku edukacji gotowania czy czyszczenia butów społeczeństwu nie grożą problemy typu plaga nastoletnich ciąż.A jak się nie dba o mycie zębów, to ma się potem epidemię próchnicy. Na radzie ministrów to podobny problem. www.nil.or(*)-stomatologicznej-nad-dziecmi.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
8 na 8 | radzyminska (131 punktów) |
>Sprawa takiego czy innego kształtowania czynników społecznych czy edukacyjnych w otoczeniu młodych >chłopców może mieć znaczenie demograficzne w krajach o ujemnym przyroście naturalnym (kwestia braku >dostatecznej liczby partnerów dla kobiet). >Dlatego nie wiem czy Obamę można nazwać obłudnym czy nie? Taka opinia, w tym momencie, była mu "na >rękę".
Moje trzy grosze. Jakim prawem, ktokolwiek, miałby ograniczać dzieciom/młodzieży dostęp do wiedzy? Odbierać możliwość poznawania siebie i zrozumienia swojego człowieczeństwa, którego jednym z aspektów jest jego/jej identyfikacja seksualna. MEN ma się bawić w super cenzora pod dyktando ciemniaków i nieuków ze sfer religianckich? Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza! Przykładem tragedii, wynikającej z niewiedzy, jest sytuacja chłopców z zapadłych wiosek i miasteczek, którzy swój brak naturalnego zainteresowania płcią przeciwną biorą za "powołanie". Rzeczywistość dopada ich brutalnie w seminariach. Jak myślicie, dlaczego populację gejów w stanie kapłańskim szacuje się na 30-40%. Skąd wzięło się, powszechnie znane, w kręgach zbliżonych do kościoła (i w samym kościele) zjawisko gejowskiego lobby? Jaki ma społeczeństwo interes w utrzymywaniu dzieci i młodzieży w nieświadomości i nieznajomości natury ludzkiej? Czy po to, żeby utrzymywać/zwiększać armię nieszczęśliwych ludzi, zastępy "mięsa armatniego" dla hien/hierarchów w seminariach? Że nie wspomnę nieszczęść niezliczonej ilości rodzin; narzeczonych, żon i dzieci, na skutek późnego rozpoznania swojej naturalnej seksualności przez mężów i ojców. Wiedza, Prawda są, dla społeczeństwa, zdrowsze niż zakłamanie i opresyjna, ciemnogrodzka niewiedza. Czyżby w imię wymuszonej dzietności, MEN miał utrzymywać nieszczęśliwych ludzi w niewiedzy jak w średniowieczu? To krk od wieków utrzymuje w ciemnocie i strachu "lud boży", bo takim jest łatwiej rządzić i go "doić". Ludzie ciemni NIGDY nie będą ludźmi wolnymi. Będą za to łatwo manipulowalni. Tylko prawda = wiedza nas wyzwoli. Nie jest prawdą, że homoseksualizm bywa "nabyty". Nabyta bywa, częstokroć późno, świadomość "inności", odbieganie od "średniej krajowej". Czy my jesteśmy skazani, jako naród, na bycie "przedmurzem" ciemnoty, braku wiedzy i miłości bliźniego?
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Jakim prawem, ktokolwiek, miałby ograniczać dzieciom/młodzieży dostęp do wiedzy?
Prawem tych, którzy mają władzę. Oświecenie dla wszsytkich jest tylko jedną z wielu możliwych opcji, być może jedną z utopii.
>MEN ma się bawić w super cenzora pod dyktando ciemniaków i nieuków ze sfer religianckich?
MEN ma tylko w nazwie odniesienie do narodu. Rzut oka na tygodniowy plan lekcji gimnazjalisty czy licealisty odkrywa ponadnarodową grupę interesów, która macza w nim palce: katolicki kler.
>Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza!
Zgoda. Oświata ma jednakże wymiar polityczny
>Przykładem tragedii, wynikającej z niewiedzy, jest sytuacja chłopców z zapadłych wiosek i miasteczek, którzy swój brak naturalnego zainteresowania płcią przeciwną biorą za "powołanie".
Oni, ci chłopcy z zapadłych wiosek i miastczek, nic nie biorą za powołanie: to raczej proboszcz czy katcheta wmówi im powołanie, pewną interpretację naturalnego zjawiska. Seminarium dokończy dzieła.
>Jaki ma społeczeństwo interes w utrzymywaniu dzieci i młodzieży w nieświadomości i >nieznajomości natury ludzkiej?
Społeczeństwo to suma gy interesów różnych grup zainteresowanych przede wszystkim własnym (prze)trwaniem (Luhman). Kler jest żywotnie zainteresowany własną wykładnią zjawisk, która pozwala mu trwać, bogacić się, sprawować "rząd dusz".
>Czy po to, żeby utrzymywać/zwiększać armię nieszczęśliwych ludzi, zastępy "mięsa armatniego" dla hien/hierarchów w seminariach?
Sentymenty w systemie nie mają większego znaczenia dla jego trwania.
>Ludzie ciemni NIGDY nie będą ludźmi wolnymi. Będą za to łatwo manipulowalni. Tylko prawda = wiedza nas wyzwoli.
Aby ta teza "ciałem" - praktyką - się stała, musi mieć przekładnię polityczną. U nas nieudolnie próbuje robić to Palikot, który zjawisko religii traktuje bez związku z kontekstem gospodarczym. Polacy dla kasy opuszczają ojczyznę. Dla kasy opuszczą również boga, czego Palikot nie potrafi wyartykułować politycznie.
PS. > <"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu ...
To tylko jedna strona medalu. Wirus religii karmi się też wizją wiecznej szczęśliwości.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
7 na 7 | Eliath (1441 punktów) | > Dlatego nie wiem czy Obamę można nazwać obłudnym czy nie?Nie bardzo rozumiem co ma Obama do tego tematu - poza tym, że raczyłeś go przywołać. Nie wiem też, czy Ciebie można nazwać obłudnym - takie przedstawienie badań było Ci w tym momencie na rękę: 1) Badania dotyczyły nie "bliźniaków jednojajowych męskich" a bliźniąt jako takich. Wyłączono bliźnięta dizygotyczne o odmiennej płci. Rozumiem tą decyzję badaczy, choć moim zdaniem szkoda - jestem bardzo ciekawy jak wyglądały by wyniki dla tych par. Raczyłeś pominąć panie. 2.a) "Szwedzi" nie badali żadnych "orientacji seksualnych" a zachowania seksualne.(Jeśli raczysz sprawdzić jaka jest różnica, będziesz wiedział skąd w tym wątku w komentarzach Sparta się znalazła  ) b) Wydzielono dwie kategorie do analizy: - jakikolwiek partner tej samej płci ( This is SPARRTTTAAAA!!!  ) - łączna życiowa liczba partnerów tej samej płci (Tu część to "homoseksualiści"  ) 3) Nie mogę znaleźć fragmentu gdzie Szwedzi "zdecydowali się napisać, że o trafianiu lub nie do orientacji homoseksualnej decyduje w pewnych przypadkach czynnik społeczny". Myślę, że jest to Twoja interpretacji danych dotyczących wpływu czynników środowiskowych na zachowania homoseksualne. 4) Powróćmy do pań. Genetyczne uwarunkowania zachowań homoseksualnych wydają się być dwa razy słabsze niż u mężczyzn. Dodatkowo pojawia się element wspólnego środowiska (Shared environment), niemal niewystępujący w przypadku mężczyzn. Ty zaś ciągle o chłopcach dojrzewających! 5) Podczas gdy Ty podkreślasz: Cytat:Z cytowanych tam sporych badań (wysoki Impact Factor!!!) "Szwedzi" jasno wymieniają tak zalety, braki oraz ograniczenia przeprowadzonych przez siebie badań. Tyle w kwestii Twojej interpretacji owych badań. Jeszcze tylko przyczepie się do Twojego wniosku (chyba - był tak jakoś na początku): > Wynika, że nie można wykluczyć, że kilka lub kilkanaście procent mężczyzn rodzi się nie w pełni zdeterminowanymi.Chodzi oczywiście o "orientację seksualną"?. Być może dlatego że część populacji ( i to całkiem spora) plasuje się pomiędzy biegunami skali orientacji! Zagadka wyjaśniona. Ot tyle! Nie musisz się już bać. Odpowiadając na otwierające pytanie: > Czy warto lansować "europejską" edukację seksualną w szkołach?Nie wiem czy warto "lansować" i czy akurat "europejską". Na pewno warto promować (ba prowadzić!) rzetelną. Na razie wszystko ponad poziom: "to jest kwiatek to jest pszczółka", wprawia "ludzi" w amok! Wiem natomiast, że mamy edukację "okołoseksualną". Nazywa się biologia. Tam w podręcznikach są nawet rysunki tych rzeczy (ciii! bo się fanatycy dowiedzą). Zresztą dzieci i tak się dowiedzą... z filmów porno lub zbiorą dane empiryczne z eksperymentów (niektóre będą w ramach jednej płci - co zdaje się Cię boli  ).
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | 8 na 8 | Eliath (1441 punktów) | Natomiast podsumowując wątek mamy: 1) - "promocje" homoseksualizmu 2) - magiczne "znaczenie demograficzne" (+ "rozwój kraju", podziękowania dla Brzostowskiego za wkład) 3) - większą rozwiązłość 4) - ewentualną szkodliwość seksu analnego... Skromnie. Bardzo. Nawet nieco żałośnie to wygląda. ad. 1) O tym, że "promocja" homoseksualizmu jest jakimś pierdem propagandowym już inni pisali. Dodam od siebie, że nawet gdyby homoseksualizm był ostro promowany, łącznie z rozdawaniem darmowych próbek, gdy byłem skonfundowanym pacholęciem... a zaraz był, to się katecheza nazywało  ad. 2) O tym, że mamy raczej za dużo ludków w skali globalnej niż za mało już było. Dodajmy plan rozwoju czegokolwiek, co nie ma w nazwie słowa "hodowla", który zawiera "przyrost naturalny" jako środek do celu jest "o kant dupy rozbić!" panie Brzostowski. Tak to można "rodzić biedę", nie dobrobyt! ad. 3) Kiedy "argument z puszczalstwa" podnoszono w USA, przy okazji dyskursu o małżeństwach homoseksualnych, to chyba pan Dan Savage ładnie to podsumował: w takim razie tylko lesbijki powinny mieć prawo do małżeństwa, bo statystycznie najtrwalsze związki tworzą i są najmniej rozwiązłe.  ad. 4) Naprawdę to jest zagrożenie? Ok... Jak rozumiem HIV nie jest już problemem? Szczepienie przeciw HPV obowiązkowe i powszechne? Inne choroby przenoszone drogą płciową wymarły? Z nudów czy z przejedzenia może? Coś chyba czytałem parę miesięcy temu o naszych problemach z raportowaniem statystyk na poziom międzynarodowy i wzrostach zakażeń. Stany depresyjne, lękowe oraz próby samobójcze wśród homoseksualnych nastolatków na poziomie tym co ich heteroseksualnych kolegów? Żadnych negatywnych wpływów na dobrostan, presji kulturowo-religijnej oraz aktywnej dyskryminacji? Nic? Poziom przemocy seksualnej u nas, też wzorem dla innych? Kwestie prowadzenia śledztw i procesów "cacy"? Dostęp do środków i wiedza o antykoncepcji też gites? Żadnego tam upokarzania dzieci przez lekarzy? Badania prenatalne też niemal uniwersalnie są przeprowadzane? ... I tak dalej do znudzenia! Przepraszam, ale my nadal mówimy o Polsce?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Pisałem o statystycznie częstszych nowotworach związanych z seksem analnym nie o AIDS! Czy tę informację też powie się 12-letnim chłopcom czy tylko "prawdę" o homoseksualizmie, że do 20% mężczyznom się zdarza i że, rzekomo jest wrodzony, wiec nie można się przyzwyczaić nawet długo eksperymentując sobie z własną płcią?
Prawdziwa edukacja czy wybiórcza? Jak będzie wybiórcza to zaczynie mieć elementy z zakresu "entuzjazmu". Dlatego postuluję zero bo trudno o tak naukowy przekaz dla 12-latka
Prawdziwa to powiedzieć o tych nowotworach dolnej części układu pokarmowego i o tym że nie jest u 100% mężczyzn wrodzony (nie ma naukowych podstaw żeby tak twierdzić jak Obama i połowa zachodniego świata za nim).
Wcale nie zabraniam godzin o zapobieganiu ciąży i roli prezerwatywy w zapobieganiu ciąży oraz niektórym chorobom. Tez o tabletkach "po" jako uzupełnieniu czasem nie doskonale sprawdzającej się prezerwatywy.
Czemu nie zajmuje się Kobietami? To u chłopców w bardzo młodym wieku (11-15) następuje bardzo gwałtowny wzrost potrzeb seksualnych i napięć z tym związanych. Tak nas ukształtowało ewolucja tylko, że 20 tyś lat temu były inne warunki w otoczeniu chłopca niż dziś. Błona dziewicza chroniła bardzo młode dziewczynki przed bardzo młodymi "kolegami" o jeszcze nie pełnym wzwodzie (czytałem o tym bodajże w Świat Nauki - jako ochrona - plemniki tak młodych osobników są jeszcze nie idealne).
Społeczny wpływ - angielskie - "social" - patrz niżej.
Although wide confidence intervals suggest cautious interpretation, the results are consistent with moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to large effects of the nonshared environment (social and biological) on same-sex sexual behavior.
Przedstawiona zaledwie w "dyskusja" hipoteza Rahmana o wpływach okresu ciaży jest zaledwie hipotezą, której nigdy nie zweryfikowano liczbowo ani nie określono ile % przypadków może dotyczyć - bo na pewno nie aż 90% rozchodzenia się braci (gdy choć jeden trafił do grupy same-sex). Polecam pierwszy link w pierwszym poście tego wątku - w tamtym wątku jest to wyjaśnione.
Do 20% - jak niżej.
The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior varies over time and geographical region; population-based surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2- 9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Lyerla, 2006; Sell, Wells, & Wypij, 1995).
Pozdrawiam
|
|
| |  | 6 na 6 | Eliath (1441 punktów) | Edukacja nie polega na cytowaniu naukowych artykułów dzieciom. Edukacja polega na przekazaniu wiedzy w sposób przystępny dla odbiorcy. To, że trudno Ci "to wyważyć i nie mówić mniej lub więcej "entuzjastycznie"." Dla mnie ciężko jest mówić bez entuzjazmu o historii Rzymu, ale nauczycielom udawało się z tego zrobić temat nudny i banalny! Trochę wiary w mizerność naszego systemu edukacji!  Sorry ale dlaczego ciągle piszesz, że "nie jest wrodzony". Za pierwszym razem załapaliśmy... tylko wiesz to oznacza też, że heteroseksualizm nie jest całkowicie wrodzony. Kij ma trzy końce i takie tam  > i o tym że nie jest u 100% mężczyzn wrodzony (nie ma naukowych podstaw żeby tak twierdzić jak Obama i połowa zachodniego świata za nim).Co Ty masz z tym Obamą? On jest czarnym a nie gejem. Poza tym Obama jest politykiem. Właśnie odkryłeś, i doznałeś szoku, że politycy nie zawsze mówią prawdę, całą prawdę i tylko obiektywną prawdę a czasem nawet zwyczajnie się mylą? A tak poważniej: te badania nie negują w żaden sposób genetycznych uwarunkowań orientacji seksualnej. Co najwyżej wskazują, że u części osobników naszego gatunku nie jest ona twardo zakodowana w systemie binarnym tak/nie. Ponieważ dotyczyły zachowań seksualnych były możliwe tylko takie wyniki: albo miałeś kontakty seksualne z osobą tej samej płci albo nie! Gdyby dotyczyły także sfery psychologicznej, zapewne zdecydowano by się na zastosowanie jakiejś skali... i wtedy byś biadolił że spora część (jeśli nie większość - zależy od wyskalowania) ludzi to podli biseksualiści...  > Tak nas ukształtowało ewolucja tylko, że 20 tyś lat temu były inne warunki w otoczeniu chłopca niż dziś.Tak, nikt mu nie bronił dostępu do edukacji i eksperymentów. Zobacz jak to wspaniale wyszło! Udomowiliśmy zwierzaczki i ogarnęliśmy rolnictwo. Odkryliśmy pismo! Dzięki czemu mogliśmy zapisać nasze przesądy i uznawać je za objawione! selfishgene dość ładnie wyłożył że problem leży w Twoich wyjściowych założeniach. Dodam od siebie: Gdybyś ten problem przedstawił jakiemuś rzymianinowi, też nie bardzo by wiedział o co chodzi. Albo jesteś aktywny albo pasywny! Czy to Gibbon napisał coś w stylu: jedynym cesarzem, który miał właściwą orientację był Klaudiusz? Gajusz Juliusz, zwany Cezar był nazywany także Królową Bitynii! Problemem nie był dla niego homoseksualny romans, tylko sugestie jego pasywności! Czy nazwiesz go, jednego z najbardziej notorycznych uwodzicieli republiki, homoseksualistą? Uważasz, że był zagubiony? "Promocja" homoseksualizmu na etapie edukacji go wypaczyła? Dziwne, bo myślałem jest w czołówce ludzi sukcesu wszech czasów! > Błona dziewicza chroniła bardzo młode dziewczynki...Co ma się do homoseksualnych eksperymentów chłopców 20000 lat temu jak? Resztę postu przyjmuję bez obiekcji. Tylko tam nie ma nic co dowodziło by jakiejkolwiek szkodliwości czy negowało genetyczne uwarunkowania.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | 20000 LAT TEMU CHŁOPCY W WIEKU 11-14 LAT mieli bezproblemowy dostęp do "koleżanek". Młodzież męska miała drogę do seksu inną niz obecnie. Obecnie jest w sytuacji nienaturalnie trudniejszej (w kwestii napiecia seksualnego). Pole do eksperymentów ogromne jesli ktoś "edukacyjnie" powie nieprawde, że nie ma mowy o przyzwyczajeniu się - wzorem Obamy i jego eksperta!
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Eliath (1441 punktów) | > 20000 LAT TEMU CHŁOPCY W WIEKU 11-14 LAT mieli bezproblemowy dostęp do "koleżanek". Młodzież męska miała drogę do seksu inną niz obecnie.Right! Teraz do 18 roku życia fizycznie separujemy nasze potomstwo! W kurnikach ich trzymamy na noc! Za to wtedy trzymaliśmy potomstwo na smyczy, i tylko do koleżanek był dostęp. > Obecnie jest w sytuacji nienaturalnie trudniejszej (w kwestii napiecia seksualnego).Nienaturalnie trudniej to mieli chłopcy w Sparcie... Ja nie odczuwałem nienaturalnych trudności... ale może się coś zmieniło ostatnio! Problem miejsca, czasu i bliskości osób trzecich - tzw.: "starzy z roboty wracają" są naturalne. Zapewniam Cię że mieszkając stadnie w jaskini też występowały. Nawet w większym nasileniu. Ograniczenie "nienaturalne" - czyli kulturowe były mniejsze.  > Pole do eksperymentów ogromne jesli ktoś "edukacyjnie" powie nieprawde,Jasne! Jak powiemy prawdę to pole się zawęży, bo prawda nas wyzwoli! Ponadto żaden dorastający osobnik naszego gatunku, nigdy ale to nigdy, nie zrobił niczego na przekór rodzicom! To się nie zdarza! Tak samo jak nigdy żadne dziecko nie włożyło łapki do ognia żeby się przekonać czy parzy! > wzorem Obamy i jego eksperta!Jeszcze raz postawie pytanie: co Ty masz z tym Obamą?"Bromans" jakiś stalkerski?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > Ograniczenie "nienaturalne" - czyli kulturowe były mniejsze. Dokładnie. Dziś 11-14 letnie diewczynki wiedzą, że grozi im ciąża, ine strszne rzeczy, gniew ojca i mamy i chłopcy są trzymani na dystans. Do Obamy mam żal że wsparł się takim "zabytkowym" - nie znającym dobrze wyników szwedów - ekspertem jaki mu pasował. I niejako skłamał. A co do spekulacji (hipotez) że mówimy o bioseksualitach to jest to oczywiście spekulacja. Kolejne wygodne kłamstwo bez pokrycia. Jak się nie udało podzielić ludzi na "urodzeni" hetero lub homo to urodzeniu hetero, bi oraz homo. Nie - to jest spekulacja. Wemy tylko tyle, że na krańcach mamy może "neprzestawnych" ale śreodek może być po prostu elastyczny, kształtowany "social". Nie uało się podzielić na orzeł i reszka i fantazjuje się, że podzielimy mężczyzn na zaledwie 3 grupy orzeł, sztorc, reszka.  Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Gajusz Juliusz... Problemem nie był dla niego homoseksualny romans. "Promocja" homoseksualizmu na etapie edukacji go wypaczyła? Dziwne, bo myślałem jest w czołówce ludzi sukcesu wszech czasów!
Ale zacząłeś od dupy strony. Cezar był słynny z podbojów, a nie z dawania dupy i latania po Rzymie na gejoparadach. Natomiast my żyjemy w czasach, gdzie właśnie zaczyna się od dupy strony i tak też ta twoja wypowiedź wygląda. Baba z brodą w Europie zachodniej to już wartość dodana na ten przykład. Baba z brodą nie dokonała niczego, ale już o nim/niej głośno. Rozumiem, że wedle twojej logiki babie z brodą bliżej do Cezara ?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Eliath (1441 punktów) | Musiałem wyszukać baba z brodą w internetach - widać epokowe wydarzenie! Głównie dlatego, że przeciętny kandydat do PE nie widzi różnicy między Radą Europy a Radą Europejską. > Cezar był słynny z podbojów, a nie z dawania dupy i latania po Rzymie na gejoparadach.Był słynny z podbojów seksualnych! Całą swoją karierę zmagał się z "Królową Bitynii"! Nie chce Cie martwić ale w sukience z kwieciem we włosach na platformie przez Rzym chciał się przejechać!  Wychodzi 3:0 dla mnie, bo chyba miałeś na myśli podboje militarne. > Baba z brodą nie dokonała niczego, ale już o nim/niej głośno.Ty za to dokonałeś wiele, a o Tobie cicho - takie życie. Na przykład w powyższym zdaniu obaliłeś związek przyczynowo-skutkowy: Mnie się wydawało, że najpierw wygrał, a następnie zrobiło się o nim głośno - szczególnie w pewnych kręgach. > Rozumiem, że wedle twojej logiki babie z brodą bliżej do Cezara ?Nie wiedziałem o "babie z brodą" jak pisałem posta, ale niech będzie. Chodziło mi raczej o to, że "orientacja seksualna" jest bardziej konstruktem kulturowym, pewnym wzorem utrwalanym w, oraz przekazywanym przez nasze mitologie i archetypy bohaterów. Twoja wersja też działa: Tak "babie z brodą" bliżej do Cezara: Obaj są ZWYCIĘZCAMI 
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Przepraszam, ale my nadal mówimy o Polsce? > Rzeczywistość jest kłamstwem
No to więc mówimy o Polsce zakłamanej. W tym portalu głosi się wielu "uzdrowicieli" ogólnego stanu społecznej niechęci do polityki społecznej rządu. Niestety krytykując trzeba dla równowagi podsunąć pomysł rozwiązania jakiegoś problemu. Nie widzę i nie słyszę. Mam cały czas nadzieję, że taki się pojawi. Za którym pójdę jak w dym.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
3 na 3 | Karton.R (392 punktów) | Moja homoseksualna znajoma nigdy nie twierdziła, że była taka od urodzenia. Nadal nie widzę, co miało by wskazywać, że to jest jakoś złe lub niewiarygodne.
>Co samo w sobie nie jest czymś złym, ale, za kilkadzieisiąt lat może mieć znaczenie demograficzne. Mamy przeludnienie, mój drogi. Jeśli to będzie miało znaczenie demograficzne, to tylko pozytywne.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Transwestyta Grodzka może jest bystra ale ... nie sprawdziła się jako nabijacz głosów pewnemu ruchowi - czas zacząć myśleć - przesada też nie jest dobra!
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 adamcopper (64 punktów) (zablokowany) | homosexualizm to uczucie milosci do tej samej plci a nie poprostu uprawienie sexu z ta sam plcia
jak niby jakakolwiek edukacja badz jej brak moze sprawic ze czlowiek zacznie sie zakochiwac inaczej niz zostal do tego uwarunkowany genetycznie?
kazdy kto byl kiedykolwiek zakochany wie ze milosc jest od 1 wejrzenia, dzieje sie wszystko doslownie w umalku sekund
a co do edukacji sexualnej to potrzebna z wzgledu na kloake jaka jest internet pod wzgledem sexualnosci i trzeba to koniecznie wszystko wyprostowac profesionalnie w szkole,oczywiscie powinni to robic ordzice, ale zwykle sa calkowicie nieprofesionalni pod kazdym wzgledem i nie umieja wychowywac dzieci
|
|
 | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | odpowiedź masz w badaniach Szwedów linkowanych z 1 postu oraz w wątku linkowanym z 1 postu. Fakt, że mówię o tych WIELKICH badaniach czasami naraża mnie na infantylne intelektualnie ataki (przypinanie łatek) żem homofob. To jest żałosne IQ atakujących albo cyniczne zgrywanie się  Jakbym dał dowcip: Po chiński makaron z kurczakiem podchodzi polak i mówi : - Ty, koleś ten kurczak to świeży ? Na to chińczyk - Panie, jasne, że świeży, widziałem jak jeszcze wczoraj w piwnicy za myszami ganiał.
To by wyszło żem rasista! Anty Yellow  Pozdrawiam
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >a co do edukacji sexualnej to potrzebna z wzgledu na kloake jaka jest internet pod wzgledem sexualnosci i trzeba to koniecznie wszystko wyprostowac profesionalnie w szkole,oczywiscie powinni to robic ordzice, ale zwykle sa calkowicie nieprofesionalni pod kazdym względem i nie umieją wychowywać dzieci
Tyle co zrozumiałem, to rodzice są winni. Niby tak. A zapytam kto posiał i sieje poczucie wstydu własnego ciała i sexualności? No kto odbiera radość konsumpcji sexu dla samego sexu? Kto sex usprawiedliwia tylko dla prokreacji? Kto? Rzymianie, Grecy? Dla nich ciało było pięknem inspirującym i dopingującym. Od kiedy nakazywano pod strasznymi groźbami zapinania się po szyję, a ujawnienie gołej stopy było bluźnierstwem? Jednocześnie ci co pilnowali takiej moralności pławili się w rozpuście i często byli klientami konowałów z tytułu chorób przenoszonych drogą płciową. Wiecie dlaczego przeniesiono stolicę do Warszawy? Nie kto inny jak nasz król Zygmunt popadł na taką "brzydką" chorobę i medycy zalecili mu gromadnie zmianę miejsca pobytu na zdrowsze. Taka jest prawda. Kto więc sieje fałszywe pojęcia o sexie do dziś? Rodzice w takiej atmosferze byli wychowywani, gdzie rozmowy i myśli o sexie były grzechem, z czego musieli się spowiadać. Jak będą kręcili, to ksiądz krok po kroku wyłuska interesującą go informację (dlatego nienawidzę jak chłopu na ucho opowiada w szczegółach opowieści pornograficzne, bo przy tych ksiądz się specjalnie zatrzymuje i pyta o szczegóły). No może w tym czasie się onanizuje (przecież nie widać w ciemnym konfesjonale)? Rodzice tak wychowani nie będą rozmawiali z dziećmi o seksualności człowieka. Mają zakodowany nieomalże do genów WSTYD SWEGO CIAŁA. Przed czym? Adam i Ewa byli goli. Czy byli czymś odziani? Czymś w tejże rzeczy jest niestosowność? Czyż to nie jest czymś naturalnym? Czyja to wina? Kogo więc oskarżasz? Uległych biorców idiotycznych dogmatów? Lepiej "przichamuj, stary albo bastuj stary". Tak gaszono głoszone dureństwa na "mojej" ulicy. Nie wiń niewinnych, tylko dlatego, że skwapliwie są bezmyślnymi wykonawcami zaleceń w tej materii, wiadomo przez jaką niegodziwą instytucję. Ciało to przedmiot pożądania i brudu moralnego (wg prawd wiary) tylko nie wiadomo jak pojmowanej moralności.. W sytuacji, gdzie trzeba się autorytatywnie wypowiedzieć dorastającemu, czującemu swą seksualność człowiekowi, jeśli ma odwagę zapytać (synowi lub córce), rodzice są bezradni jak niemowlęta i nie wiedzą jak do tego wybrnąć bo się wstydzą gówniarzowi rzeczowo coś wytłumaczyć. Uciekają i odpowiadają wymijająco na konkretne pytania młodego człowieka. Dziwisz się? A co robią "światli" nauczyciele w szkole? Spychają jak mogą na np. katechetkę. Bo się boją ruszać tematów, które nie "leżą" kościołowi i dyrektorowi placówki. No i mamy hecę. Tam dopiero się dowiedzą o co chodzi w sexie! Dramat od czasu wprowadzenia religii do szkół.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Rodzice nie życzą sobie mówienia w podstawówkach o transseksualizmie itp. Sami wolą mieć w tym okresie wyłączność. Na tematy orientacji itp. W świetle podanych najnowszych szwedzkich badań mają rację. Niektórzy z nich może będą nieco śmiesznymi edukatorami ale ... to ich prawo IMHO Patrz obrazek - kliknij: [Załącznik]
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Rozważaną w tym wątku ewentualną/potencjalną "entuzjastyczną edukację" - gdyby ktoś miał dużą moc - fajnie obrazuje: Dowcip p.t. "Pomyślał inaczej"
Wypielęgnowany mężczyzna złowił złotą rybkę. Ta mówi do niego: - Wypuść mnie, a spełnię jedno twoje życzenie. Wędkarz myśli i mówi: - Chcę okulary od Gucciego! Rybka mówi: - Okulary? Chłopie, na świecie bieda, wojny, głód, choroby... Pomyśl też o innych. Wędkarz myśli, myśli i mówi:
- Okulary od Gucciego dla wszystkich!__________________________________________________________________ Taką moc lub inną widać też na obrazku - trzeba tylko kliknąć: [Załącznik]
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | I okazało się, że temat "Gender" przestraszył nawet TR. Zapewne uznano, że 99% Polaków boi się o dzieci nawet jak nie zna wyników wspomnianego (tu na wstępie) szwedzkiego badania świadczącego o elastyczności 17% chłopców. Anna Grodzka niby odeszła sama ale tak naprawdę można domyślić się, że nie bez zachęty. Skądinąd niezły polityk potrafiący rzeczowo mówić z niej była. Pozdrawiam
|
|
2 na 2 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Przez całe dziesięciolecia LGBT walczyło o swoje prawa. Dziś ich interesy w Polsce reprezentuje (praktycznie, przede wszystkim) Anna Grodzka, która nie jest ani gejem ani lesbijką. Ja nie jestem gejem. Ale ... mój przyjaciel, Gej; Bardzo kumaty facet nie jest tym zachwycony. Wręcz przeciwnie! Ta sytuacja przypomina trochę tę na obrazku co tu załączam (trzeba kliknąć link na dole) Pozdrawiam [Załącznik]
|
|
 | 2 na 2 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Tęczowe też piękne Pamiętajmy, że (jak zresztą było już w byłym NRD) po ukończeniu 15 roku życia człowiek przestaje być li tylko dzieckiem. I ja w tych dyskusjach nie omawiałem homoseksualisty już ukształtowanego tylko być może (wg badania w Szwecji) elastyczne co poniektóre dzieci. A propos tęczowego "nieba" obrazek - warto kliknąć załącznik bo jest super ! (Neuschwanstein Castle) [Załącznik]
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Żeby nie było, że się czepiam. Nie tylko szwedzkie badanie wskazuje na czynnik "social" (u kilkunastu % młodych chłopców) jako decydujący może o ostatecznym ich ukierunkowaniu. Na Wiki możan przeczytać to co załączam tu na dole. Trudno to inaczej wyjaśnić niż tym, że seks (nawet wbrew intencjom) relizowany z udziałem mężczyzny w bardzo młodym wieku chłopca może w końcu stać się odruchwo preferowanym (potem). Zaznaczam ponownie że nie omawiamy tutaj i nie oceniamy ukształtownych już erotycznie ludzi (np w wieku lat 15) tylko naprawdę dzieci (męskie) i tez nie wszystkie tylko jakiś % (np 17). Pozdrawiam [Załącznik]
|
|
 | | Sygnał (4252 punktów) | To może jakiś link do tego badania, a nie printscreena z wikipedii ?
|
|
|  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > To może jakiś link do tego badania, a nie printscreena z wikipedii ?Tam podano numery - dasz radę  Te szwedzkie badania ugodziły w schematy myślowe pseudo-nowoczesnych guru (co im się wydawało do niedawna że wszystko wiedzą o naturze Homo sapiens sapiens płci męskiej) a tu LIPA!!! Zupełnie tak samo kiedyś nie pasowała innym guru inna prawda (obrazek)
|
|
2 na 2 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Znamię czasów i gorącego tematu "gender" [Załącznik]
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Niejako w temacie  Raz u księdza kapucyna, tak spowiada się chłopczyna: - Całowałeś? - Całowałem, proszę księdza. - Przecież to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta?! - Trochę niżej, proszę księdza. - Jak ja żyję? Całowałeś dziewczę w szyję? - Trochę niżej, proszę księdza. - Co za gust. Całowałeś dziewczę w biust? - Trochę niżej, proszę księdza. - No to weźmy wszystko w kupę, całowałeś dziewczę w dupę? - Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | www.wprost(*)wiazki-partnerskie-i-in-vitro/No to juz przesadził Pan prymas. O ile (w tym watku widać to wyraźnie) jest pewna (naukowa) kontrowersja czy mówić chłopcom w podstawówce o homoseksualizmie [jasne że kontrowersja - jeśli ktoś umie myśleć logicznie i potrafi czytać wyniki linkowanego wcześniej tutaj raportu szwedzkich naukowców], o tyle takie "NIE" to już gruuuuuba przesada!  Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | I czego tu się wstydzić? Wibrator rzecz dla ludzi! Obrazek jak najbardziej związany z tematem, może trochę wybiegający w przyszłość (w Polsce), gdyż można zakładać, że dwie z czterech kobiet widocznych na nim stanowią parę, wspólnie wychowującą tego chłopca. Pozdrawiam.
|
|
 | | Elasp (6859 punktów) |
Niby dlaczego "można zakładać, że dwie z czterech kobiet widocznych na nim stanowią parę, wspólnie wychowującą tego chłopca."? Po czym poznajesz, że dwie kobiety przy stoliku są parą? I które to kobiety?
Mnie się wydaje, że przy stoliku siedzi matka chłopca, jego babcia oraz dwie siostry.
|
|
|  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Niby dlaczego "można zakładać, że dwie z czterech kobiet widocznych na nim stanowią parę, wspólnie wychowującą tego chłopca."? Po czym poznajesz, że dwie kobiety przy stoliku są parą? I które to kobiety? > Mnie się wydaje, że przy stoliku siedzi matka chłopca, jego babcia oraz dwie siostry.
Jak się dobrze wpatrzysz to zobaczysz jeszcze diabła który kusi tego chłopca i pięć aniołów stróżów. Pamiętaj że jest tam jeszcze bóg.
Aha....nie przejmuj się jak Twój mózg broni się przed takim myśleniem. To normalne.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | co za czasy, dziś już nie wiadomo kto jest zacnym transwestytą a kto piękną kobietą  Oczywiście jest to bardzo ważne (w tym wątku) pytanie. Czy jest sens edukować 11-14 letnich chłopców w szkole o transseksualizmie. Widzę i tu pewne "przeciw" obok "za" z racji ich elastyczności (co do ostatecznego ukierunkowania) udowodnionej w szwedzkich badaniach - linkowanych w pierwszych postach tego wątku. Abstrakt tego badania jest tutaj: link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1Zwracam uwagę na "social and ..." w końcowych wnioskach abstraktu! Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Jeżeli chodzi o konwencje o przeciwdziałaniu przemocy ... co została w Sejmie odesłana z poprawkami, to, w kontekście tego wątku (czy w ogóle i - jeśli już - na ile "entuzjastycznie" edukować młodych chłopców w szkole podstawowej o homoseksualizmie ???) kontrowersje zdaniem wielu posłów budzi Art. 14.
Ze względu na zwrot: 'niestereotypowe role płci'
Artykuł 14 - Edukacja
1. Strony podejmują, w stosownych przypadkach, konieczne działania w celu uwzględnienia materiałów dydaktycznych na temat kwestii takich jak równość między kobietami i mężczyznami, niestereotypowe role płci, wzajemny szacunek, rozwiązywanie konfliktów w relacjach interpersonalnych bez użycia przemocy, przemoc wobec kobiet uwarunkowana płcią oraz prawo do integralności osoby, dostosowanych do rozwijanych zdolności uczących się, w formalnych programach zajęć i na wszystkich poziomach edukacji.
2. Strony podejmują konieczne działania w celu promowania zasad, o których mowa w ustępie 1, w nieformalnych obiektach edukacyjnych, jak również w obiektach sportowych, kulturalnych i rekreacyjnych oraz w mediach
Pozdrawiam p.s. Przypominam pierwszy post wątku, że Szwedom wyszło ze kilkanaście % chłopców jest elastycznych i może równie dobrze trafić do homoseksualizmu jak i do heteroseksualizmu zależnie od wpływów społecznych.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Proszę bardzo. Sprawa (między innymi) wniosków z odkryć współczesnej nauki dokonanych w Szwecji odnośnie takiej czy innej sytuacji chłopców w szkole podstawowej (problem: gdyby entuzjastycznie forsowano im nieprawdę o rzekomo wrodzonym ukierunkowaniu u każdego z nich) dotyka też sporów na linii KrK - Watykan i pewnie dojdzie do zerwania KrK z Watykanem wiadomosci(*)tml?lokale=warszawa#BoxWiadTxta niech się wezmą za łby! Pozdrawiam p.s. Przypominam, że z badań wspomnianych tu link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1wynika że 17% chłopców może być elastycznych i trafiać ostatecznie do hetero- lub homo-seksualizmu w zależności od wpływów społecznych (w szczególności edukacyjnych), co przeczy niedawnym, często nadal istniejącym, wadliwym już naukowo schematom myślowym wielu polityków i działaczy.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | W necie krąży znakomita sentencja satyryczna - ironiczna, pasująca do tego wątku, co muszę przyznać z szacunkiem - oto ona: Dzięki intensywnemu promowaniu homoseksualizmu przez media, już 99% Warszawiaków to geje.  Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Znany problem (w tej materii). Ja w sumie współczuję i życzę każdemu samotnemu przejściowo człowiekowi szcześcia w życiu erotycznym ale bywa tak jak w znanym przysłowiu/sentencji/prawdzie obiegowej: Dziewięciu na dziesięć facetów woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tych dziewięciu.To ja się pytam: Jak żyć?  Pozdrawiam
|
|
-1 na 3 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Nawiązując do powyższego problemu (niedostatek mężczyzn dla 10 z 10 oraz trudność z rozpoznaniem kto co lubi) - jakoś można sobie radzić  Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje. Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył. - Przecież staje! - No tak, ale nie mam wytrysku! Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił. - No i czego Pan jeszcze chce? - Buzi. _______________ Naukowa sprawa: Już pod koniec w XX wieku i w pierwszych latach XX1 podważano popularną hipotezę (i rzekome badania za nią przemawiające) jakoby homoseksualizm był u wszystkich ludzi (co do niego trafili) wrodzony. www.homose(*)1-homoseksualizm-jest-wrodzonyPo badaniu Szwedów (patrz pierwszy post) jest to już kompletnie sfalsyfikowana hipoteza. Pozdrawiam
|
|
 | 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | wrodzony, nabyty, pożyczony - dlaczego to taki palący problem? Czy dlatego, że LGBT domagają się prawa do dziedziczenia i do traktowania ich jako związki? Nie chcę cię martwić, ale przywileje (jeśli prawo do dziedziczenia czy też wspólnego rozliczania podatków można uznać za przywilej) nie są układem zamkniętym w którym fakt przyznania komuś przywileju oznacza, że komuś tego przywileju ubędzie.
BTW: ten ostatni link do strony szumnie oznakowanej .edu...no cóż, smutne to i za razem przerażające - stowarzyszenie, jakby nie było sprzedające się jako naukowe...i powołujące się na siłę sprawczą boga. Powiedziałabym nawet że jest to oszustwo. Tak więc jeśli już musisz, to chociaż linkuj coś bardziej wiarygodnego bo choć poziom forum spadł znacząco to nadal jednak liczymy na coś więcej niż linki w stylu 'patrzcie co można przeczytać w sieci'
|
|
|  | -1 na 3 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Nie widzę tam ani "Boga" ani "sprawcza"
Fakt, że Szwedzi w solidnym badaniu uzmysłowili dobitnie naukowemu światu że homoseksualizm nie jest wrodzony u wszystkich mężczyzn nie prowadzi bynajmniej do wniosku że należy być przeciwko związkom partnerskim. Ja jestem za takimi związkami.
Prowadzi najwyżej do konkluzji że edukacja seksualna bardzo młodych chłopców może zmienić życie niektórych radykalnie jeśli będzie prowadzona bez uwzględniania faktów o których można poczytać sobie w raporcie z badania Szwedów.
W szczególności jeśli okłamie się uczniów, że homoseksualizm jest wrodzony.
Ja na przykład, mając taką fałszywą informację i około 12 lat i duże już potrzeby seksualne poważnie rozważałbym wzajemną stymulację z kolegami zamiast nudnej ipsacji. Tymczasem Szwedzi udowodnili, że to mogłoby zmienić radykalnie mój życiorys (w kwestii ostatecznych upodobań).
Pozdrawiam p.s. Zalecam naukowe, solidne podejście do tych tematów bez doszukiwania się intencji rozmówców (sic!) bo to nie jest najwyśmienitsza metoda dyskutowania zagadnienia IMHO.
|
|
| |  | 2 na 2 | mayolina (2278 punktów) | A radziłabym czytanie ze zrozumieniem, gdyż mój komentarz dotyczył całej strony internetowej a nie konkretnego artykułu. Nie mniej jednak chciałam dodać iż sam artykuł naukowością nie grzeszy, choć za takowy chciałby uchodzić.
|
|
| |  | 5 na 5 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >Fakt, że Szwedzi w solidnym badaniu uzmysłowili dobitnie naukowemu światu że homoseksualizm nie jest wrodzony u wszystkich mężczyzn nie prowadzi bynajmniej do wniosku że należy być przeciwko związkom partnerskim. >Prowadzi najwyżej do konkluzji że edukacja seksualna bardzo młodych chłopców może zmienić życie niektórych radykalnie jeśli będzie prowadzona bez uwzględniania faktów o których można poczytać sobie w raporcie z badania Szwedów. >W szczególności jeśli okłamie się uczniów, że homoseksualizm jest wrodzony. >Ja na przykład, mając taką fałszywą informację i około 12 lat i duże już potrzeby seksualne poważnie rozważałbym wzajemną stymulację z kolegami zamiast nudnej ipsacji. Tymczasem Szwedzi udowodnili, że to mogłoby zmienić radykalnie mój życiorys (w kwestii ostatecznych upodobań).
Bzdury panie wierutne bzdury - nic takiego nie udowodnili. W zadnym wypadku te badania nie pozwalaja na wyciagnie takich wnioskow. Zwykla manipulacja i nadinterpretacja.
|
|
| | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Sam abstrakt o tym wspomina pod koniec ("social and ...") A dotarłeś do całego raportu i tabeli wyników?
Z wszystkich bliźniaków jednojajowych którzy trafili tam do homoseksulizmu ponad 80% (osiemdziesiąt) trafiło doń BEZ BRATA. Przy idelnie genetycznym uwarunkowaniu powinno być 0% (zamiast 80%). Osiemdziesiąt procent to jest sensacyjna liczba bo to jest zdecydowana większość - tak dodam na wszelki wypadek. Polecam też linki z pierwszego postu do inengo wątku tutaj - tam jest dyskusja.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >Sam abstrakt o tym wspomina pod koniec ("social and ...") >A dotarłeś do całego raportu i tabeli wyników? >Z wszystkich bliźniaków jednojajowych którzy trafili tam do homoseksulizmu ponad 80% (osiemdziesiąt) trafiło doń BEZ BRATA. >Osiemdziesiąt procent to jest sensacyjna liczba bo to jest zdecydowana większość - tak dodam na wszelki wypadek. >Polecam też linki z pierwszego postu do inengo wątku tutaj - tam jest dyskusja. >Pozdrawiam
"Przy idelnie genetycznym uwarunkowaniu powinno być 0% (zamiast 80%)."
- totalna bzdura!
Nie tyle szkoda mi czasu zeby dokladnie to tlumaczyc ale bedzie z korzyscia dla ciebie jak poczytasz troche o tym jak dzialaja geny.
Geny i budowa na ich podstawie zywego organizmu jest tak 'delikatnym' procesem, ze moglby byc wzorcem dla tz. 'efektu motyla'. Z identycznego genomu przy prawie idealnie (identycznych) warunkach i jedynej roznicy powiedzmy - jednego musniecia piorka - mozna otrzymac na 'wyjsciu' cos zupelnie innego/nieoczekiwanego.
Poczytaj o tym - naprawde warto.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | > Sam abstrakt o tym wspomina pod koniec ("social and ...")> A dotarłeś do całego raportu i tabeli wyników?> Z wszystkich bliźniaków jednojajowych którzy trafili tam do homoseksulizmu ponad 80% (osiemdziesiąt) trafiło doń BEZ BRATA. Przy idelnie genetycznym uwarunkowaniu powinno być 0% (zamiast 80%).Explicite uznałeś, że homoseksualizm ma uwarunkowania stricte chromosomalne, a nie, szerzej, biologiczne. Współcześni badacze zagadnienia skłaniają się raczej do tezy, że kluczem jest tu epigenetyka, a więc ustrój hormonalny panujący w ciele matki w trakcie ciąży, a ten nie wpływa jednakowo na oba bliźnięta. Cytat:Another issue is the recent finding that even monozygotic twins can be different and there is a mechanism which might account for monozygotic twins being discordant for homosexuality. Gringas and Chen (2001) describe a number of mechanisms which can lead to differences between monozygotic twins, the most relevant here being chorionicity and amniocity.[11] Dichorionic twins potentially have different hormonal environments because they receive maternal blood from separate placenta, and this could result in different levels of brain masculinisation. Monoamniotic twins share a hormonal environment, but can suffer from the 'twin to twin transfusion syndrome' in which one twin is "relatively stuffed with blood and the other exsanguinated".[12] en.wikiped(*)Biology_and_sexual_orientationDałbym pracę na ten temat, ale niestety usunęli ją ze strony. W każdym razie, Twój wniosek z wyżej wymienionych powodów jest błędny.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | a jednak nie poczytałeś wątku (tutaj) linkowanego w pierwszym poście. Tego: www.racjonalista.pl/forum.php/s,527741#w527813Tam się zmierzono z tym stawianiem na wpływy podczas rozwoju embrionalnego. Skala (i skutki) byłyby znacznie mniejsze. It has been suggested ... (Rahman ...). Rzucona tam w sekcji dyskusji hipoteza Rahmana, nigdy nie udowodniona w żaden sposób, ani nie oszacowana ilościowo była dyskusją i próbą ratowania twarzy przez Szwedów bo wyniki okazały się niezgodne z założeniami ich systemu - czyli fałszywą wiarą we wrodzone u wszystkich chłopców ukierunkowanie. Pozdrawiam p.s. WIDZĘ że nie czyta się ani linkowanych wątków ani wyników tylko pisze swoje
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | to może jeszcze raz podlinkuj dokument w pdf-ie gdyż abstrakt nie zawiera nic co potwierdzałoby twoje twierdzenia.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > to może jeszcze raz podlinkuj dokument w pdf-ie gdyż abstrakt nie zawiera nic co potwierdzałoby twoje twierdzenia.Cały raport niestety "zmienia miejsce" w którym bywa dostępny bez opłaty. Trzeba mozolne poszukać  Najważniejsza tabelę zamieszczę o ile moja skromna punktacja zezwoli dodać załącznik. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > Najważniejsza tabelę zamieszczę o ile moja skromna punktacja zezwoli dodać załącznik.> Pozdrawiam W abstrakcie znajź sobie proszę słowo "social" zanim ponownie napiszesz tę nieprawdę o nim (sic!)
Próba zamieszczenia tabeli. No niestety - musisz osobiście poszukać  "Odpowiadanie na wypowiedź Wyczerpano pojemność dostępną na Twoje załączniki (1874KB)." Pozdrawiam p.s. O tutaj jest do zobaczenia na FB: www.facebo(*)6/search/?query=bliźniaki
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | www.fakt.pl/tag/gender "na etapie wychowania i socjalizacji"Czyżby wyniki szwedzkich badań powoli przenikały do świadomości trzymających w reku pióra redakcyjne? Oby! Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Naprawdę nic nie mam do ludzi tak czy inaczej kochających. W żaden sposób nie bulwersuje mnie, że pewnemu dziennikarzowi (zapewne homoseksualiście - w czym nie ma nic złego) zdarzyło się raz (gdzieś to widziałem wśród znanych lapsusów dziennikarskich) powiedzieć na antenie:
Strzał był piękny, ale bramkarz jeszcze piękniejszy.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Jak już pisałem do homoseksualistów nic nie mam, chyba że jakiś jest cynicznym oszustem jak Jarcia Kaczyńska! Co się dziwisz? Bóg, honor,ojczyzna,media! "Jak Czarniecki do Torunia Po szwedzkim zaborze, Dla sondaży ratowania Wrócisz się kaczorze!" Ciekawe czy ten młody ksiądz z parasolką w ręku świadczy jeszcze inne usługi osobiste? Myślę, że Jarcia Kaczyńska na jego widok poczuła się jak w niebie (w które, jako znany homoseksualista więc i ateista - nie wierzy!) wiadomosci(*)dia_Maryja__Szostkiewicz_.htmlPozdrawiam
|
|
2 na 2 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Znany artysta przesadził pridemag.p(*)-to-symbol-kochajacych-inaczejCo innego naukowa analiza szeroko pojętego otoczenia "edukacyjnego" chłopca w szkole podstawowej, a co innego obrzucanie ukształtowanych już ludzi jakimiś nieeleganckimi wyrazami. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Pasuje do tematu. Edukacja może wszak iść szerokim frontem, bardzo szerokim, już w podstawówce. Well Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić. - Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał. - Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego. - Czy to twój chłopak? - kontynuował. - Nie, coś ty - odpowiedziała. - Czy to twój ojciec lub brat? - pytał. - Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho. - A więc kto to jest? - nalegał. - To ja przed operacjami.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Walka z onanizmem u chłopców może tylko szkodzić. Dlatego tak samo jak (ze względów demograficznych) nie należy (w szkołach podstawowych - w oparciu o anaukowe [w kontekście oczywistych wyników badania Szwedów] programy nauczania - kopiowane bemyślnie do Polski) kłamać chłopców, że homoseksulizm jest u wszystkich chłopców wrodzony (i jakoby nie można trafić doń na trwałe mimo eksperymentów erotycznych z kolegami) nie należy też kłamać chłopców, że onanizm jest szkodliwy. Ksiądz Oko szkodzi: wiadomosci(*)9,wiadomosc.html?ticaid=114007Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | związana z tematem grafika (lekki humor)
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta. Kowboj: Cześć. Kim jesteś? Kobieta: Lesbijką... - Eeeeee... To znaczy? - Jak się budzę myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie to myślę o seksie z kobietą, jak idę do pracy to myślę o seksie z kobietą, jak jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą... A Ty, kim jesteś? - Jak tu przyszedłem to myślałem, że jestem kowbojem, ale teraz wiem, ze jestem lesbijką.
|
|
-2 na 4 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) |
Po jaką cholerę tworzyć w szkole edukację seksualną kiedy Seksuologia ma więcej na dziś wspólnego z wiarą niż nauką ! Żadnych dziewczynek ani chłopców nie należy uczyć spraw związanych z seksem ,nie wolno tego robić dlatego że wiedza na ten temat jest fałszywa.
POZIOM WIEDZY O PRZYCZYNACH TAKICH A NIE INNYCH ZACHOWAŃ CZŁOWIEKA (SEKSUALNYCH TEŻ) JEST = 0 ,opiera się w 99% na Psychoanalizie Freuda ,bredniach i mitach a w bardzo niewielkim stopniu na udowodnionych i to w dodatku w INDYWIDUALNYCH PRZYPADKACH.
Jak można w dobie MRI mówić jeszcze o bredniach Freuda !
Co z was za Racjonaliści?
Homoseksualizm istnieje a dowiemy się dlaczego i skąd się bierze nie z introspekcji czy badań psychiatrów a z badań nad mózgiem.Konkretnie co w mózgu odpowiada za zainteresowanie taką a nie inną płcią ,za potrzebą itd. Jeżeli dojdzie do odkrycia tego systemu w mózgu to dowiemy się czy jest to już na etapie płodu czy może w późniejszym okresie życia. Nie wiadomo co na to wpływa ,więc STOP IGNORANCKIEJ EDUKACJI SEKSUALNEJ. PORA BADAĆ PRZYCZYNY a do tego czasu trzymać język za zębami z głoszeniem bzdur i czystych hipotez.
Te wszystkie rewelacje są do kitu bo przyczyny czyli aktywacje mózgu i co się za nimi kryje są nie znane nauce ! Żeby przekonać się jak nieodgadnionym systemem jest mózg wystarczy obserwować dziecko od narodzin ,to w jakim tempie powstaje umysł i ........ bo pojęcia nie mam co wpisać w te kropki jest wielkim wyzwaniem dla nauki.Mózg człowieka to coś niewyobrażalnego a my to coś zamykamy w szufladki wymysłów ludzików od introspekcji psychoanalityków itp czarodziei wróżących dzisiaj z fusów.
|
|
1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Terlikowski nigdy się nie onanizował, a Chuck Norris nigdy nie mrugnął  Tymczasem mądrość ludowa (w kraju gdzie kłamie się, że 90% ludzi to wierzący) dziwnym trafem głosi: "onanizm wzmacnia organizm"Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta: - Baco, co wy robicie? - To jest gra wstępna. Zaraz się będę onanizował. Pozdrawiam wszystkich, którzy z takich czy innych przyczyn przez wiele tygodni nie mają partnera czy partnerki
|
|
1 na 1 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Ale o co tu sie spierać? Wystarczy przeczytać oryginalną pracę. Najistotniejsze fragmenty:
Genetic and Environmental Effects on Same-sex Sexual Behavior: A Population Study of Twins in Sweden Niklas La°ngstro¨m A Qazi Rahman A Eva Carlstro¨m A Paul Lichtenstein Received: 8 October 2007 / Revised: 29 February 2008 / Accepted: 19 April 2008 / Published online: 7 June 2008 Springer Science+Business Media, LLC 2008
Abstract There is still uncertainty about the relative importance of genes and environments on human sexual orientation. One reason is that previous studies employed selfselected, opportunistic, or small population-based samples. We used data from a truly population-based 2005-2006 survey of all adult twins (20-47 years) in Sweden to conduct the largest twin study of same-sex sexual behavior attempted so far. We performed biometric modeling with data on any and total number of lifetime same-sex sexual partners, respectively. The analyses were conducted separately by sex. Twin resemblancewas moderate for the 3,826 studied monozygotic and dizygotic same-sex twin pairs. Biometric modeling revealed that, in men, genetic effects explained .34-.39 of the variance, the shared environment .00, and the individualspecific environment .61-.66 of the variance. Corresponding estimates among women were .18-.19 for genetic factors, .16-.17 for shared environmental, and 64-.66 for unique environmental factors. Although wide confidence intervals suggest cautious interpretation, the results are consistent with moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to large effects of the nonshared environment (social and biological) on same-sex sexual behavior.
Introduction The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior varies over time and geographical region; population-based surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2- 9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Lyerla, 2006; Sell, Wells, & Wypij, 1995). The origin of samesex sexual behavior is of obvious interest to theories regarding the development of sexual preferences (Rahman, 2005). However, the issue is also important for professionals concerned with sexual health in general and the psychological health of non-heterosexual populations. Same-sex behavior remains a substantial correlate of sexually transmitted infections in men and is also associated with increased risk of physical and psychiatric morbidity among both men and women in the general population (Cochran & Mays, 2000; Sandfort,Bakker, Schellevis,&Vanwesenbeeck, 2006; Sandfort, de Graaf, Bijl, & Schnabel, 2001). ... Results Fewer men (407/7,231; 5.6%) than women (835/10,676; 7.8%) reported any lifetime same-sex sexual partner, v2(1) = 32.11, p\.001. The average number of same-sex sexual partners among those reporting any such partner was 12.86 in men and 3.53 in women, Wilcoxon rank sum test = 8.75, p\.001. A weak negative correlation between any lifetime same-sex partner and age was found in women, rho = -.05, p\.001, but not in men, rho = .01, p = .24. Table 1 shows twin resemblance and estimates of genetic and environmental influences on same-sex behavior for both men and women. Twin resemblance for the two measures was moderate overall, but higher upon direct comparison in monozygotic than in dizygotic twins for both sexes (Table 1). In men, the full twin model suggested heritability estimates of 39% for any lifetime same-sex partner (95% CI: 00-59%) and 34% for total number of same-sex partners (95% CI: 00-53%) whereas unique environmental factors accounted for 61% (95% CI: 41-85%) and 66% (95% CI: 47-87%), respectively (Table 1). No shared environmental effects were found among men. For women, 18-19% of ... Discussion ... In conclusion, although confidence intervals were wide, we believe this study provides the most unbiased estimates presented so far of genetic and non-genetic contributions to same-sex sexual behavior. The results should inform further research on this complex trait.
|
|
2 na 2 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Była tu poruszana sprawa demografii. Tymczasem Gazeta Wyborcza donosi: Robert Biedroń prezydentem Polski? Takie głosy pojawiają się od czasu wygranej Biedronia w wyborach na prezydenta Słupska. Z pomocą w objęciu stanowiska głowy państwa przyszła fanka - zaproponowała homoseksualnemu mężczyźnie, aby się ożenił. Oceniła przy tym, że nie będzie to dla niego "nierealne wyzwanie".
Rysuje się trzecia droga omijania problemów demograficznych gdyby one rzeczywiście groziły z racji takiego czy innego edukowania tych niewyklarowanych jeszcze chłopców.
|
|
1 na 1 Precyzyjny (179 punktów) (zablokowany) | Dlaczego sprawę staranniejszego zapobiegania przemocy wobec kobiet, która wymaga bezwzględnego eksmitowania mężów tych kobiet i zmieniania zamków w drzwiach mieszkań - na elektroniczne (bez dziurki) aby ci sadyści już nie mieli jak wejść ponownie ani nie mieli jak zniszczyć zamka, miesza się ze sprawą omawianą w tym wątku "GENDER" - w sensie w jakim się o gender mówi - czyli niaunsów takiego czy innego "wychowania seksualnego" dzieci o orintacjach seksualnych. Ja jestem jak najbardziej za natychmiastowym eksmitowaniem na bruk (nawet w środku zimy) mężczyzny, który zgwałcił lub uderzył żonę lub współlokatorkę wraz z nim zameldowaną. Ile to roboty dla posłów dokonać korekt w tej ustawie, żeby w najmniejszym stopniu nie dostyczyła skompikownej tematyki gender - na przyklad - czyli nawet o transseksulizmie? Płeć klulurowa transsesulistów to na pewno dobry temat ale nie mający nic wspólnego z przemoca wobec kobiet. Piszę to jako osoba nie wierząca w boga i pełna najwyższego uznania dla znanaych mi homoseksualistów oraz transseksualistów. Dotyczy też: tabloidonl(*)bijcie-baby-to-wasz-obowiazek/Co ma jedno drugiego żeby to wlepiać w jeden dokument? Nie zgadnę. 
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | A jednak udało się. Polska idzie z postępem.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Nie tylko posłowie (w większości) wykazali się determinacją (w obronie kobiet) i przegłosowali ratyfikowanie prawa o przeciwdziałaniu przemocy mimo, że był tam pod-wątek "genderowy". Uznali, że priorytetem i najważniejszą sprawą była przemoc, a nie dyskusja o "gender". Także bardzo wiele organizacji lewicowych pokazało determinację w decyzji, że niezbyt powszechna orientacja seksualna nie stanowi dla nich przeszkody w wyniesieniu kogoś na najwyższe urzędy w państwie. Jest to chyba sensacja na skalę światową. wiadomosci(*)rezydenta__Juz_oficjalnie.html
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Pewnie racja leży w połowie drogi jak to bywa w takich naukowych sporach. Rzeczywistość skomplikowanego systemu jakim jest człowiek nie jest zapewne czarno-biała co do seksualności. Widzę jednak niekonsekwencje w takich dyskusjach co szkodzi, a co nie szkodzi w edukacji seksualnej. Dlatego, że niby wszystko ma być zachwalane jako piękne i równie dobre ale z wyjątkiem seksu wielomęskiego i wielożeńskiego (bigamia złem). Kobieta z potrzebami przekraczającymi możliwości jednego mężczyzny lub mężczyzna żyjący z wieloma kobietami naraz to już zła edukacja. To albo wszystko jest piękne i wszystkiego próbujcie kochanie dzieci albo bardziej konsekwentnie i życiowo ostrożniej skoncentrować się jednak należy na higienie i tyle - czyli na epidemiologicznej roli prezerwatywy i na wszystkich metodach zapobiegania ciąży. Piszę to mimo, że nie jestem zwolennikiem bigamii bo mi sie źle kojarzy - z religiami co za nimi nie przepadam  Niemniej, gdyby te religie już nie istniały na świecie (albo były zakazane w Europie), to jak najbardziej tolerowałbym wielomęstwo i wielożeństwo.
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | No i co? O kontrowersyjnym (w świetle tego wątku czyli problemu niegeneralnej wrodzoności homoseksualizmu) pomyśle entuzjastycznego mówienia chłopcom w szkole podstawowej o homoseksualizmie wielu twierdzi - a co szkodzi? Niech będą ich miliardy.
To dlaczego nie mówić entuzjastycznie tym chłopcom o bigamii (są kraje gdzie jest legalna, a i natura mężczyzn nie jest chyba definitywnie monogamiczna?)
Example of natura męska ("bigamia niezalegalizowana")
Trwa konferencja naukowa. Kolejny referat: "Kariera zawodowa, a wierność małżeńska". Referent wygłasza: - Pierwsze miejsce, jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze. Te nocne dyżury, młode pielęgniarki, kilka etatów naraz. - Drugie miejsce, to oczywiście artyści. Ciągle nowe role, plany, otoczenie. - Trzecie miejsce to właśnie ludzie tacy jak państwo: uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację. Z sali odzywa się facet: - Protestuje! Już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy żony nie zdradziłem! Na to głos z końca sali: - I właśnie przez takich jak ty mamy trzecie miejsce!
|
|
|  | | Max Golonko (1811 punktów) | A jeszcze, idąc za "wszystko jedno" ile miliardów jakich mężczyzn mieć będziemy (takich czy innych) bo takie opiniulki u widziałem  co z mówieniem o sado-maso chłopcom w podstawówkach? No co? Wszystko to wszystko  Patrz załącznik (tu akuarat jakieś ściskanie ja.ek) [Załącznik]
|
|
1 na 1 | Maksymilian_Kolonkou (12 punktów) | Teraz gdy pierwszy raz w Polsce znana osoba i zarazem znana z bronienia równych praw dla mniejszości seksualnych ma szanse wiele powiedzieć o tolerancji i prawach próbuje się ja w internecie zniechęcić do kandydowania wrzucając insynuacje o niej. Kiedyś Tusk miał być wnuczkiem Niemca i tak dalej. Chodzi o takie insynuacje jak na tym obrazku:
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Niewątpliwie coś w tym jest, że 12 letni chłopcy są erotycznie już gotowi do seksu, a nie za bardzo mają z kim i jakieś zdarzenia mogą bardzo zmienić ich życiorys a nawet może upodobania. Niekiedy może to być nie tyle nadto entuzjastyczna edukacja o takim czy innym seksie co po prostu atak pedofila lub pedofilki - jak na obrazku.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Duchowni wszelkich wyznań krytykują odmienności seksualne ale sami robią to nagminnie (Biskup Petz z Poznania itd) a i u podstaw założycielskich religii musiało być niebezgrzesznie. Co nie zmienia faktu że badania przytoczone w pierwszym poście skłaniają do refleksji, że rzeczywistość (erotyczna) w naszym gatunku nie jest czarno biała i nie da się o tym prosto powiedzieć maluczkim - bo każde uproszczenie jest zakłamaniem Kliknij załacznik [Załącznik]
|
|
 | | szarley (54913 punktów) | >Duchowni wszelkich wyznań krytykują odmienności seksualne ale sami robią to nagminnie Wszelkich? Nagminnie? Jakieś statystyki....?
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Duchowni wszelkich wyznań krytykują odmienności seksualne ale sami robią to nagminnie> Wszelkich?Hm. Może w miejsce "wszelkich" wstawmy.. kobietę?  Ostatnio wpadł mi w ręce taki oto artykuł: dominikani(*)elne-zagrozenie-dla-mezczyzny/Szarleyu - i tak było nieźle, ale teraz Dominikanów cenię jeszcze wyżej. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu - i tak było nieźle, ale teraz Dominikanów cenię jeszcze wyżej.
Zapewne nie stracisz do dominikanów uważania po artykule L. Wiśniewskiego (OP) "Sumienie prezydenta" w Tygodniku Powszechnym 9/2015
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zapewne nie stracisz do dominikanów uważania po artykule L. Wiśniewskiego> (OP) "Sumienie prezydenta" w Tygodniku Powszechnym 9/2015Wiśniewski: Cytat:Nie piszę tego wszystkiego w obronie konwencji - piszę w obronie powagi i honoru naszego Kościoła oraz w trosce o pokój na linii państwo-Kościół. Rzecz w tym, że mówienie, iż opinia bp. Deca, bp. Meringa czy nawet kard. Müllera (prefekta Kongregacji Nauki Wiary) jest nauką Kościoła, i twierdzenie, że obowiązuje wszystkich katolików, w tym prezydenta kraju - to nadużycie. Natomiast przekonanie, że Kościół, a konkretnie biskupi najlepiej wiedzą, jak powinny być zredagowane państwowe ustawy, aby służyły dobru całego kraju i wszystkich obywateli - to niebezpieczny mit. John Fiztgerald Kennedy wiedział to już ponad pół wieku temu. Nie stracę, a nawet znów go podniosę. Tyle, że niestety: na razie to chyba głos wołającego na pustyni. Pytanie, czy ojciec Wiśniewski nie zmierza czasem drogą ks. Lemańskiego. Cytat:(..) z odsieczą przyszedł "Nasz Dziennik": na pierwszej stronie wydrukowano wielkimi literami "Piłatowa pokusa prezydenta". I dalej: "Czy prezydent zignoruje głos biskupów i ludzi i podpisze ratyfikację konwencji przemocowej? Przecież nauczanie Kościoła obowiązuje wszystkich katolików, także prezydenta". I wreszcie wezwano czytelników - jak ma to w zwyczaju środowisko tego dziennika - do złożenia podpisu pod petycją do Bronisława Komorowskiego. Taką sukcesywną retoryką penalizowana wszelkich działań które temu, czy innemu katolikowi nie podobają się (niech będzie nawet biskupowi) Kościół wciąż pomału i konsekwentnie pozbawia się wiernych. Ciekawe, kiedy ci ludzie to zrozumieją. Swoją drogą to takie traktowanie Prezydenta jak dziecko, które ma być przedłużeniem aspiracji mamusi. Dla mnie ewidentnie biskupi mają stalowy nos - będzie musiał być przycierany takimi zdarzeniami jak "ratyfikacja parszywej konwencji" zdaje się jeszcze przez kilkadziesiąt lat. A do obywateli (w tym ludzi wierzących) wciąż będzie dochodzić lament. Zaryzykuję twierdzenie, że dziś być polskim biskupem to nie dosć że obciach, to jeszcze skazywanie się na cierpienia Młodego Wertera. Wiesz, to są właśnie jedne z najbardziej odpychających dla mnie rzeczy w moim kraju: u niektórych ludzi wciąż żywy jest etos wiecznego cierpiennictwa i lamentu, które z przyczyn doktrynalnych zdają się nie mieć końca.  Ale jak bez tego żyć panie, jak żyć? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zapewne nie stracisz do dominikanów uważania po artykule L. Wiśniewskiego> (OP) "Sumienie prezydenta" w Tygodniku Powszechnym 9/2015Swoją drogą szkoda, że nie mam o. L. Wiśniewskiego blisko w Krakowie. Chętnie bym posłuchał co ma do powiedzenia na żywo. Jako ciekawostkę dodam, że bywa ostatnio podmiotem nagonki - wot i polskie bagienko: lublin.gos(*)oi-sie-o-Ludwika-Wisniewskiego
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>Duchowni wszelkich wyznań krytykują odmienności seksualne ale sami robią to nagminnie> >Nagminnie?Oczywista bzdura. Tego pana mam na szczęście w Krakowie, znam również z kilku wykładów, na których pójście swoją osobowością mnie zachęcił. dominikanie.pl/2015/01/chrzescijanska-ars-amandi/Ks. Prusak SJ publikował również teksty w obronie homoseksualistów np. przed ks. Oko.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>>Duchowni wszelkich wyznań krytykują odmienności seksualne ale sami robią to nagminnie> >>Nagminnie?> Oczywista bzdura. Tego pana mam na szczęście w Krakowie, znam również z kilku wykładów, na których pójście swoją osobowością mnie zachęcił.> dominikanie.pl/2015/01/chrzescijanska-ars-amandi/Ale to pisał Prusak, a polski kościół nigdy Prusaków nie lubił  Niestety nawet ów Prusak jest zaledwie w połowie drogi, ale należy doceniać, fakt, że wszytskich polskich (rzymskokatolickich) proboszczów wyprzedził o grube kilkadziesiąt lat
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ale to pisał Prusak, a polski kościół nigdy Prusaków nie lubił Nie lubił, poza tym polskie bagienko ma to do siebie, że jeśli się pławić w zimnym i pachnącym anty-perfumą błotku, to nigdy samemu. A taki biskup to jak pies ogrodnika: sam nie zje a drugiemu nie da, choć co do tego pierwszego pewnym i tak być nie można  > Niestety nawet ów Prusak jest zaledwie w połowie drogi, ale należy doceniać,> fakt, że wszytskich polskich (rzymskokatolickich) proboszczów wyprzedził o grube kilkadziesiąt latMożesz sprecyzować, co masz na myśli pisząc "w połowie drogi"? pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Możesz sprecyzować, co masz na myśli pisząc "w połowie drogi"? W połowie drogi do tego, co oficjalnie kościół powinien głosić o seksie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Hm.. a widzisz jakieś kluczowe różnice? Jeśli tak, to jakie? Druga sprawa - dla mnie stwierdzenie "kościół powinien coś głosić o seksie" to trochę tak, jakby powiedzieć "seksuolog powinien coś głosić o Bogu". Kwestie raczej się wykluczające, choć oczywiście i ksiądz i seksuolog-terapeuta o obydwie dziedziny w swojej praktyce zahaczają.
Do ks. Prusaka mam szacunek m.in. dlatego, że międz tymi dwoma sprawami umiejętnie lawiruje, będąc jednocześnie księdzem i praktykujacym psychoterapeutą.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Seks nie jest takim samym zaspokojeniem potrzeb fizjologicznych jak jadło czy sen, chociażby dlatego, że najczęściej jednak jest zabawą dla dwojga, a co za tym idzie pociąga za sobą odpowiedzialność za drugiego człowieka, a kościół (każdy) wypowiada się na temat etyki. Łatwo to powiązać, choć nie będąc filozofem nie chciałbym brnąć w szczegóły, raczej ciekaw jestem wypowiedzi mąrzejszych ode mnie. Obsesja większości duchownych, szczególnie tych którzy źle przeczytali stare manuskrypty* jest powszechnie znana, Ty ją cytowałeś z "Modlitwy żaby" DeMello , ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,647988#w657857) ale każdy z nas (oprócz Janka77) poradziłby wiele przykładów podać > Do ks. Prusaka mam szacunek m.in. dlatego, że międz tymi dwoma sprawami umiejętnie lawiruje, będąc jednocześnie księdzem i praktykujacym psychoterapeutą.Ech Kraków....  * tam pono było napisane "Będziesz żył w celi bracie"
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | homofobowe a raczej transseksofobowe środowiska w Krakowskim usiłują zdyskredytować sztandarową przedstawicielkę homoseksualistów i ich interesów ale oni już tacy są - mimo że po 16 roku życia żadna edukacja seksualna już dzieciom nie grozi na pewno (w sensie przestawienia chłopca lat 11-14 który w obecnym systemie edukacyjnym trafi do heteroseksualizmu a w mocno zmodernizowanym do homoseksualizmu) kliknij zdjęcie jak nie kumasz: [Załącznik]
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Demokracja nie powinna iść tak daleko, żeby w rodzinie większością głosów decydować, kto jest ojcem. Fajny tatuaż. Każdy sex po ukończeniu 15 lat (o ile dobrze pamiętam) jest OK. Wcześniej, w podstawówkach lepiej nie przesadzać, w takich czy innych zachwytach bo można z komentatora/mentora stać się twórcą życiorysu chłopca (do jakiego ukierunkowania trafi - sądząc z dość przekonywującego pierwszego postu w tym wątku). Kliknij: [Załącznik]
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Popatrzmy na to z innej, weselszej strony  Panie doktorze jestem homoseksualistą, co mam robić? - O kurcze! A ja taki nieuczesany [Załącznik]
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Zahacza o temat i to niepłytko  - Patrycja, Po połówce to z ciebie nawet niezła laska! - Donald, zwariowałeś? To ja, Bronek!
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Nie tylko Anna Grodzka - wspaniała bo domniemana największa obrończyni interesów homoseksualistów jest kimś znanym, kandydatką swego czasu na Marszałka Sejmu obecnie na prezydenta. Także inny wybitny (w tym sensie, że osiągnął stanowisko premiera) polityk jest innej orientacji. Obie wspomniane osoby tak czy inaczej często gościły w starannej trosce o ich dalsze losy w myślach Janusza Palikota. Tutaj martwił się czy ktoś spoza Polski nie wykorzysta faktu, że Jarosław jest homoseksualistą: wiadomosci(*)wiedza-ze-szef-pis-to-gej.htmlJarosław Kaczyński zresztą nie zaprzecza Palikotowi ani tego nie ukrywa, że jest homoseksualistą, ujawnił to podczas wizyty w Niemczech. www.fakt.p(*)lityki-,artykuly,197448,1.htmlO takich ludziach i ich ukierunkowaniu, oczywiście trzeba będzie, z dumą i szacunkiem dla tej orientacji, mówić dzieciom, na lekcjach historii, może nie w szkole podstawowej, bo to może kontrowersyjne z tego co tu widzę w pierwszym poście tego wątku, ale w liceum to już na pewno nie zachęci do masowych eksperymentów z kolegami.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | tak to bywa
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Przyleciał facet do Stanów. Dostał do wypełnienia ankietę. Facet spokojnie wypełnia sobie tę ankietę i oddaje urzędnikowi. Urzędnik patrzy, a on w rubryce SEX wpisał: "Twice a week". No więc próbuje mu to wytłumaczyc i mówi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | 20 kandydatów na księdza, a tylko jedno miejsce. Postanowiono zrobić test. Przywiązano kandydatom dzwoneczki tam, gdzie trzeba i wpuszczono seksowną blondynkę: - dzyń dzyń dzyń 5 dzwoneczków zadzwoniło - panom już dziękujemy! Następnie wpuścili pół nagą seksowną blondynkę - dzyń dzyń dzyń 8 dzwoneczków zadzwoniło - do widzenia! Następnie wpuścili całkiem obnażoną blondynkę - dzyń dzyń dzyń 6 dzwoneczków zadzwoniło. - Panom też dziękujemy. Został więc ostatni kandydat. - Brawo, brawo, jako jedyny mogłeś oprzeć się pokusie i jesteś idealnym kandydatem na księdza. Dostaniesz pokój z księdzem Mateuszem.
- dzyń dzyń dzyń
|
|
 | 1 na 1 | Zaleszczotek (20 punktów) | Tak odnośnie tego, że u bliźniaków występuje heterogenność co do orientacji seksualnej, to wg badań ostatnich lat, homoseksualizm jest determinowany (albo co najmniej jest to istotny czynnik) dziedziczeniem pozasekwencyjnym - epigenetycznym. To także wyjaśnia wspomniany przypadek Spartan bądź też powszechnego biseksualizmu u szympansów bonobo. Wiadomo, że na zmiany epigenetyczne wpływać może środowisko, ale mogą być też one dziedziczone i stąd w zdecydowanej większości ludzie rodzą się z daną orientacją, a samo nabywanie w okresie postnatalnym też nie jest jakoś czasoprzestrzennie zaznaczone.
|
|
|  | | Max Golonko (1811 punktów) | Ja dotarłem do pełnego tekstu tego badania Szwedów. Co by nie odkręcać wyniki sa jednoznaczne. Znaczący wpływ specyficznego wychowania na % homoseksualizmu męskiego jest. Choćby dlatego, że nawet u bliźniaków niejednojajowych specyficzna edukacja szwedzka spowodowała występowanie aż 5% udziału homoseksualistów. To oznacza, że entuzjastyczne mniej lub bardziej edukowanie chłopców w tym kraju uczyniło go liderem w procentowym udziale homoseksualistów męskich. Nikt przytomny naukowo nie powie, że w całej Europie jest po 5%.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zaleszczotek (20 punktów) | >Ja dotarłem do pełnego tekstu tego badania Szwedów. Co by nie odkręcać wyniki sa jednoznaczne. Znaczący wpływ specyficznego wychowania na % homoseksualizmu męskiego jest. Choćby dlatego, że nawet u bliźniaków niejednojajowych specyficzna edukacja szwedzka spowodowała występowanie aż 5% udziału homoseksualistów. To oznacza, że entuzjastyczne mniej lub bardziej edukowanie chłopców w tym kraju uczyniło go liderem w procentowym udziale homoseksualistów męskich. Nikt przytomny naukowo nie powie, że w całej Europie jest po 5%.
Nie w tym rzecz lecz w tym, że sam homoseksualizm bądź też predyspozycje do jego wystąpienia są determinowane epigenetycznie. Co może być dziedziczone.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Jest jasne, że homoseksualizm wrodzony nie jest (jak się wczytać w słusznawe argumenty z piewszego postu) i w szkole podstawowej nie powinno się ani słowa mówić o nim (przy chłopcach) ale tu jest wątek na tyle trafnie ostrzegający chłopców (przed takim kłamstwem i zachęta do prób), że warto zacytować humor około-homoseksualny. Bo nikt z nas nic do nich i do niego nie ma - jako i ja !!!
oto on:
Na lekcji pani pyta dzieci, kto udźwignie najwięcej arbuzów... Mówi Małgosia: -Ja udźwignę 2! Pani pyta: -A w jaki sposób? -Po jednym w każdej ręce... Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczonoa pyta: -Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić? -No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę... -Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!! Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi: -Dwa pod ręce i Henia na dzidę.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Po naradzie stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - To nie moje.
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Wszystko jest względne i czasem nawet super  Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie calkowicie "okutana" dziewczyna, widac tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje sie w strone przepieknej rezydencji. Nagle przechodzacy obok mlody chlopak usmiecha sie do niej i puszcza oko. Dziewcze rzuca sie biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazujac palcem przez okno: - Tato, ten chlopak mnie zaczepil. Na nieszczescie chlopaka, tata byl generalem. Szybko wezwal, wiec swoich zolnierzy i rozkazal schwytac mlodzika. Po pieciu minutach blady jak smierc chlopak zostal postawiony przed obliczem groznego i rozsierdzonego ojca-generala: - Ty gnoju, ty psie! - wrzasnal general - jak smiales podniesc wzrok na moja córke? Ibrahim! - zawolal Jak spod ziemi wyrósl wielki sniadolicy, brodaty mezczyzna w mundurze z dystynkcjami sierzanta. - Ibrahim! - znowu wykrzyczal general - wezmiesz tego lajdaka, zawieziesz go na nasza ukryta farme na pustyni i go wyruchasz. Sierzant zasalutowal, zlapal chlopca za oszewe i pociagnal go do dzipa. Przykul go kajdankami do siedzenia i ruszyl w strone rogatek miasta. Po paru minutach jazdy chlopak odzyskal mowe i cichutko zaproponowal: - Ibrahim, dam ci 200 dolarów, jak mnie nie wyruchasz. Nic, zero reakcji. - Ibrahim - próbuje znowu mlody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie. Dalej nic. - Ibrahim, dam 1000 dol..... W tym momencie sierzant spojrzal na niego tak, ze odechcialo mu sie znowu mówic. Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekl chlopca z samochodu, wciagnal do srodka, rzucil na lózko i zdarl z niego spodnie. Potem zaczal sam sie rozbierac. Byl juz prawie nago, gdy zadzwonil telefon. Wrzask w sluchawce byl tak wielki, ze nawet lezacy twarza w poduszce chlopak uslyszal generala: - Ibrahim, natychmiast wracaj! Ibrahim ubral sie, kazal ubrac sie chlopakowi, przykul go do siedzenia w dzipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie general czerwony ze zlosci wrzeszczal na dwóch mlodych arabów: - Ibrahim, wezmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz! Sierzant zgarnal cala trójke wsadzil ich do dzipa przykul kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegala w zlowieszczym milczeniu. Przerwal je cichy, proszacy glos naszego pierwszego chlopaka: - Ibrahim, ale pamiętasz? Mnie - wyruchać!
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Dave wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha. - John, coś ty taki zadowolony? - Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taaakim biustem. Stanęła i spytała: "Mogę popływać z Tobą łodzią?" Powiedziałem: "Pewnie, że możesz." Wziąłem ją więc ze sobą. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław." I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać! Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj. - Widzę, że humor Cię nie opuszcza... - Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. "Jasne" - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex albo płyniesz do brzegu wpław." Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!! Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje. - Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny? - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi... stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: "Jasne, że możesz." Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: "Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu." Ona ściągnęła figi... Dave!!! Ona miała penisa! Miała ogromnego ku*asa, stary! A ja... ja nie umiem pływać.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Jedzie dwóch homoseksualistów samochodem. A że jedli po drodze to natura dała znać o sobie i skręcili do lasu, by załatwić się. Jeden z nich wszedł za krzaczek. Nagle zaczyna strasznie wrzeszczeć. Drugi pyta się: - Aniu co się stało? - Poroniłam! Jezu, tu jest rączka, tu noga! - Nie dramatyzuj. Nasrałaś na żabę!
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | |
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się od kilku tygodni. Jeden z nich ma w uchu kolczyk. - Co się stało? Zawsze byłeś takim konserwatystą, a tu nagle kolczyk w uchu? - A co nie można? - Można, można. A od kiedy go nosisz? - Odkąd moja żona znalazła go w naszym łóżku
- Co się stało? - pyta kolega kolegę. - Idę sobie spokojnie ulicą, nagle podchodzi do mnie dwóch policjantów. Jeden mówi: Pan będzie świadkiem. Coś mnie podkusiło i odpowiedziałem: Postanowiliście zalegalizować swój związek?
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Ja uważam, że orientacja seksualna nie istnieje w takim sensie jak jest potocznie pojmowana. Myślę, że mówiąc o homoseksualistach mówimy o dwóch zjawiskach, które są wrzucane do jednego worka. Jeśli ktoś jest hetero to czy podobają mu się wszystkie kobiety? Oczywiście, że nie. Każdy ma jakiś swój typ, który mu się podoba. Komuś podobają się cechy x,y,z,k,l,m u kobiet. Innemu podobają się kobiety z cechami x,l,m,h,u,t, a jeszcze innemu inne cechy. Razem można nazwać to tak, że każdy z tych kolesi ma upodobanie do kobiet czyli są heteroseksualni. Ale bycie kobietą albo mężczyzną to także tylko jedna cecha. Jest to tylko element całej preferencji. Gdyby było tak, że Szymon lubi blondynki, a Jurek brunetki to czy Szymon jest blondynkoseksualistą albo blondynkofilem, a Jurek brunetkoseksualistą lub brunetkofilem?  To są tylko sztucznie przyjęte definicje. Zabiegi lingwistyczne, wirtualna rzeczywistość. W rzeczywistości mówimy o sytuacji, że kogoś podnieca seksualnie jakiś bodziec, a innego podnieca inny bodziec. Dopiero potem ktoś to nazwał i powstały takie terminy. pl.wikipedia.org/wiki/ParafiliaJak widać preferencji jest wiele i niektóre wykraczają poza normę, ale normy także są ustalane przez ludzi i są sztucznymi tworami myślowymi. Wiadomo jednak, że homoseksualiści mają inne mózgi (jakaś część w mózgu jest u mężczyzn homo taka sama jak u kobiet hetero i ten sam mechanizm występuje u baranów) i najprawdopodobniej to cecha wrodzona. Wtedy zapewne nie da się tego zmienić. Jest jednak na pewno sporo przypadków kiedy preferencja powstaje na zasadzie wyuczonego bodźca i równie dobrze może to być skojarzenie bodźca seksualnego z rajstopami co np seks z pralką czy lodówką albo faceta z facetem. Człowiek oglądający porno uczy się nowych bodźców, które nie są jego preferencjami. Można się "nauczyć" takiej preferencji i tak powstaje zboczenie, które mija kiedy uzależniony od pornografii przestaje oglądać filmiki i o nich myśleć. Edukacja seksualna to ingerencja w seksualność dzieci i ja jestem zdecydowanie przeciwko czemuś takiemu. Natomiast warto żeby dzieci wiedziały coś o seksie od samej strony technicznej żeby potem nie było pytań czy od robienia loda można zajść w ciążę, a od walenia konia rośnie błona między palcami  Ale taka wiedza jest przecież uczona na biologii. Myślę, że gdybym ja w dzieciństwie miał w szkole edukację seksualną to zinterpretowałbym to jako przyzwolenie od dorosłych na uprawianie seksu w tym wieku. A narzucanie tolerancji skończyłoby się tym, że byłbym faktycznie nietolerancyjny. Gej kojarzy się w społeczeństwie z kimś gorszym. Wiecie dlaczego tak jest? - z natury heteroseksualnych mężczyzn brzydzi stosunek dwóch facetów - jest to coś niezgodnego z tym co robi społeczeństwo więc geje są wykluczeni z normalności - homoseksualizm sprzyja zachorowaniu na AIDS - gej jest kojarzony ze słabością więc łatwo się na nim wyżyć - społeczeństwu jest narzucana tolerancja kojarzona z lewicą. Właśnie ten punkt powodował, że przez długi okres sam temat homoseksualizmu mnie wkurzał. Myślę, że gdyby środowiska gejowskie nie walczyły o "tolerancję" i adopcję dzieci tolerancja by rosła bo uprzedzenia poza tym punktem są nieracjonalne. - propaganda religijna powoduje u wielu nienawiść do homo juz z automatu. I myślę, że tylko walka z tym punktem jest wspólna dla racjonalistów i środowisk homo. Wiadomo, że heteroselsualizm jest lepszy od homoseksualizmu. Jeśli jest ktoś kto jest już tym dotknięty to nie należy go z tego powodu odrzucać. Tolerancja jest ważna. Ale bez przesady - nie zrównujmy homo i hetero i nie udajmy, że to równoprawne preferencje bo tak nie jest.
|
|
 | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jeśli ktoś jest hetero to czy podobają mu się wszystkie kobiety? Oczywiście, że nie.Ja jestem hetero i nie podoba mi się żadna. No ale jako kobieta pewnie nie jestem "kimś". Co najwyżej czymś, albo ewentualnie nikim. Co zapewne stanowi tzw. nieistotny szczegół, ot, skrót myślowy, bo autor i większość jego rozmówców są płci męskiej, więc tylko się tu po babsku czepiam (PSM). Ale tym razem jest więcej niż jeden powód. Po pierwsze proszę pomyśleć, że gdyby analogiczny lapsus popełniła kobieta, to jej wypowiedź w postaci: "Jeśli jakaś osoba jest hetero, to czy podobają jej się wszyscy mężczyźni? Oczywiście, że nie." zrobiłaby wrażenie najpierw pomieszania pojęć, a po ustaleniu jak karygodnego pominięcia dopuściła się autorka, prostowano by tekst jako niekomunikatywny, autorkę zaś piętnowano jako egocentryczną babę z objawami PSM - a jakże. Po drugie mizoginizm autora wypowiedzi funkcjonuje na forum jawnie, i otwarcie postuluje on by kobiety na forum dyskryminować: "portal nazywa się racjonalista ale to nie znaczy, że każdy użytkownik będzie racjonalistą. To trudne do osiągnięcia bez wprowadzenia dyskryminacji dla kobiet". Więc być może mamy tu po prostu owego postulatu swobodną realizację. A po trzecie użytkownik Arminius w innym wątku zadał wczoraj dramatyczne pytanie "dlaczego na "Racjonaliście" zdecydowanie dominują męzczyźni?" co skłoniło mnie do przedstawienia powyższego obrazu - może i niepełnego, za to opartego na stosunkowo świeżych zdarzeniach.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli ktoś jest hetero to czy podobają mu się wszystkie kobiety? Oczywiście, że nie.> Ja jestem hetero i nie podoba mi się żadna.Miło, że nas o tym informujesz  > No ale jako kobieta pewnie nie jestem "kimś".> Co najwyżej czymś, albo ewentualnie nikim.A to już niepotrzebnie niska samoocena. Ja tego nie napisałem, sama sobie wmawiasz. > Co zapewne stanowi tzw. nieistotny szczegół, ot, skrót myślowy, bo autor i większość jego rozmówców są płci męskiej, więc tylko się tu po babsku czepiam (PSM).Widzisz, jednak jesteś bystra  > Ale tym razem jest więcej niż jeden powód.Zawsze tak jest. Mózg kobiety podejmuje decyzję na podstawie emocji, a potem stara się to logicznie uzasadnić więc już po podjętej decyzji szuka usprawiedliwienia i znajduje sporo powodów  > Po pierwsze proszę pomyśleć, że gdyby analogiczny lapsus popełniła kobieta, to jej wypowiedź w postaci: "Jeśli jakaś osoba jest hetero, to czy podobają jej się wszyscy mężczyźni? Oczywiście, że nie." zrobiłaby wrażenie najpierw pomieszania pojęć, a po ustaleniu jak karygodnego pominięcia dopuściła się autorka, prostowano by tekst jako niekomunikatywny, autorkę zaś piętnowano jako egocentryczną babę z objawami PSM - a jakże.Myślę, że ludzie zorientowaliby się w wypowiedzi wiedząc, że post pisała kobieta. > Po drugie mizoginizm autora wypowiedzi funkcjonuje na forum jawnie, i otwarcie postuluje on by kobiety na forum dyskryminować: "portal nazywa się racjonalista ale to nie znaczy, że każdy użytkownik będzie racjonalistą. To trudne do osiągnięcia bez wprowadzenia dyskryminacji dla kobiet". Więc być może mamy tu po prostu owego postulatu swobodną realizację.Tam była emotikonka na końcu, a cała wypowiedź była raczej prześmiewcza bo posługiwałaś się erystyką więc odpowiedziałem w ten sam sposób. > A po trzecie użytkownik Arminius w innym wątku zadał wczoraj dramatyczne pytanie "dlaczego na "Racjonaliście" zdecydowanie dominują męzczyźni?" co skłoniło mnie do przedstawienia powyższego obrazu - może i niepełnego, za to opartego na stosunkowo świeżych zdarzeniach.Użytkownik Arminius miał rację. Kobiety znacznie różnią się od mężczyzn i nie da się tego ukryć. Nawet facet przebrany za kobietę w sejmie tego nie zmieni bo to nie tylko stereotyp, a budowa mózgu i hormony. Chciałem założyć wątek o tym, ale spodziewam się, że zrobiłyby się kłótnie więc może sobie daruję
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tam była emotikonka na końcu, a cała wypowiedź była raczej prześmiewczaAleż zauważyłam, że miała być prześmiewcza, dlatego ją tutaj zacytowałam. > Kobiety znacznie różnią się od mężczyzn..Jak zauważyłeś także od mikrofalówek i umywalek... Oczywiście dodając emotikonę. Nie każda emotikona to wykluczające dosłowność perskie oko. Debilu. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No to skoro coś jest prześmiewcze bo jest odpowiedzią na głupie posty to nie możesz mówić, że wypowiedź dyskryminuje kobiety. Ewentualnie dyskryminuje jedną kobietę czyli Ciebie.
Różnice między budową mózgu kobiet i mężczyzn to fakty i z tym ciężko dyskutować nie narażając się na śmieszność.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>skoro coś jest prześmiewcze bo jest odpowiedzią na głupie posty A są głupie?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Bardzo.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
-1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Widzę, że emocje i ideowe sympatie zaczynają się ujawniać w tej dyskusji. Z pierwszego postu tego wątku wynika że po 2008 roku Wszelkie idee, teorie i przeświadczenia o męskim homoseksualizmie w szczególności te wyznawane przez działaczy LGBT okazły się mylne (męski homoesksualizm generalnie wrodzony nie jest) więc sugeruję trochę mniejszą pewność siebie dziś aktywnym dyskutantom.
Nauka zaskakuje i bywa w swoich wnioskach sprzeczna nawet z miłymi sercu ideami. Zapewne tak samo może zaskoczyć w kwestii różnic (działania mózgu) między płciami.
W kwestii homoseksualizmu w materiale źródłowym mamy:
Although wide confidence intervals suggest cautious interpretation, the results are consistent with moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to large effects of the nonshared environment (social and biological) on same-sex sexual behavior.
oraz
The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior varies over time and geographical region; population-based surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2- 9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Lyerla, 2006; Sell, Wells, & Wypij, 1995).
20% w realnym społeczeństwie co oznacza że stosując entuzjastyczne mówienie chłopcom o homoseksualizmie możnaby uzyskać może nawet 40% udział homoseksualistów wśród mężczyzn (prawie co drugi)
Miłego dnia
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Pan Bóg zaczął tworzyć świat, Stworzył niebo, ziemię, gwiazdy, aż przyszła kolej na rośliny. Bardzo Mu się udały te rośliny, były zielone, miały kolorowe, piękne kwiaty, drzewa szumiały na wietrze - cudo! Patrzy Bóg na rośliny i mówi: - To jest dobre! Po stworzeniu roślin zaczął Bóg tworzyć zwierzęta. Śliczne Mu wyszły! Futrzaki, gady, pająki, ogromne i zupełnie malutkie, ryby, ptaki, owady - po prostu wspaniałe! Patrzy Bóg na zwierzęta i mówi: - To jest dobre! Przyszła kolej na stworzenie człowieka. Wziął Bóg kawał gliny i lepi człowieka pracowicie, lepi zawzięcie, aż coraz doskonalszych kształtów człowiek nabiera, coraz wspanialszy się staje, a przy tym jaki inteligentny jest! Patrzy Bóg na człowieka i mówi: - To jest dobre! Przyszła wreszcie kolej na kobietę. Wziął Bóg żebro od człowieka i tworzy tę kobietę, tworzy, aż wreszcie ją stworzył. Patrzy Bóg na kobietę, patrzy i mówi: - Ty to się będziesz musiała malować!
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Jak nazywają się strefy dla ludzi biseksualnych? . . . . .
Bizony
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | |
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Prezydent USA Barack Obama skrytykował kraje, które przyjmują ustawy dyskryminujące homoseksualistów. Parlament Rosji uchwalił jakiś czas temu ustawę zakazującą "propagowania nietradycyjnych relacji seksualnych" wśród nieletnich.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Arcybiskup Jędraszewski na boże ciało wyemitował, że cywilizacja śmierci wdziera się do Polski. Coś w tym jest bo on wygląda jakby miał AIDS. Zważywszy na to że karierę zawodową księdza wybierają nieco chętniej homoseksualiści (z oczywistych względów ekonomicznych i społecznych - ukrycie przed nietolerancyjnym otoczeniem przyczyn "braku żony"), a stosunki homoseksualne w Europie przez wiele lat stanowiły większe narażenie na złapanie tej choroby, mogę mieć rację co do niego lub jego kolegów po fachu. Z całą pewnością on lub jego koledzy statystycznie częściej też kłaniają się śmierci zajmując łóżka na oddziałach onkologii najbardziej dolnej dolnej części układu pokarmowego - gdyż wiadomo (nauka), że seks analny jest niezdrowy gdyż zwiększa częstotliwość nowotworów w najniższej części układu pokarmowego.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Czy uważacie, że tak samo jak niebezpieczne (jak tu na początku udowodniono) dla chłopców byłoby mówienie w podstawówkach o homoseksualizmie niebezpieczne byłoby mówienie o impotencji? Ta mniejszość - uprawiająca only seks oralny i manualny jest godna uwagi w podstawówkach? Moim zdaniem nie warto.
BTW
- Mamo, mamo! Dałem kostkę cukru naszemu psu i on zamerdał ogonem! - Świetnie. To teraz daj kilka kostek tacie!
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Nie tylko o homoseksualizmie ale i o sodomii warto rozważać pomijanie jej w szkołach podstawowych w edukacji chłopców. Są w sytuacji dużych możliwości fizycznych ale braku partnerek. I potem może im to wejść w trwałą skłonność jak tutaj: tylkoprzyr(*)zyzne-za-uprawianie-seksu-kozaMiłego dnia
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Z racji, że Słońce co 100 mln lat zwiększa moc wypromieniowywaną o 1% Ludzkość zmuszona będzie kolonizować coraz to mniej masywne globy (najpierw Mars) co oznacza, że wypreferowane mogą zostać rzekomo ładne cechy, które obecnie LIMITUJE ciążenie (nawet jeśli faceci uparcie szukają takich partnerek na żony). Konkretnie będą to coraz dłuższe nogi i szyje u Homo sapiens sapiens cosmos. I PRZESTANIEMY BYĆ NA OBRAZ I PODOBIEŃSTWO JEZUSA Upodobanie do osób o współczesnych szyjach (jeśli taka przypadkiem się urodzi) zostanie uznane za coś w rodzaju współczesnego upodobania do karłów i będzie się o tej odmienności uczyło w szkołach na lekcjach o erotyzmie. Oczywiście nie w podstawówkach bo ludzie zmądrzeją i chłopców w tym wieku nie będą informować o jakichkolwiek odmiennościach itp. Jak tu słusznie postulowano w 1-szym poście wątku. Przy okazji polecam dwa filmy www.youtube.com/watch?v=faRlFsYmkeY www.iflsci(*)-years-human-evolution-seconds
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Babcia i dziadek oglądają program uzdrowiciela w telewizji. Cudotwórca polecił, by wszyscy, którzy chcą być wyleczeni, podeszli do telewizora, położyli jedną dłoń na odbiorniku, a drugą w tym miejscu, które ma być wyleczone. Babcia wstała i powoli pokuśtykała do telewizora, położyła na nim prawą rękę, a lewą na ramieniu dręczonym przez artretyzm, który sprawiał jej wiele bólu. Potem dziadek wstał, podszedł do telewizora, położył na nim prawą rękę, a lewą na kroczu. Babcia skrzywiła się i powiedziała: - Chyba nie zrozumiałeś. Celem tej terapii jest wyleczenie choroby, a nie wskrzeszenie zmarłego.
CZY UPODOBANIE MŁODYCH CHŁOPCÓW DO BARDZO WIEKOWYCH KOBIET NALEŻY OMIAWAĆ W SZKOŁACH PODSTAWOWYCH
moim zdaniem też nie - widzę takie same argumenty jak przedstawiono tu w 1-szym poście wątku i w wątku linkowanym z niego
Miłej nocy
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Coś o miłości seksualnej typu ... forced?
Idzie zając lasem i wrzeszczy: - Przeleciałem lwicę! Spotyka wilka: - Zając, zamknij pysk. Chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak Ci nikt nie uwierzy. Zając wzruszył ramionami i drze się dalej: - Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Spotyka niedźwiedzia: - Zając zamknij się, bo lew usłyszy i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy. Zając idzie dalej i drze się: - Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi... Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje - łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi: - No w to, to mi już na pewno nikt nie uwierzy!
|
|
2 na 2 | Max Golonko (1811 punktów) | Dziś rano odbywałem podróż autobusem miejskim. Siedziałem sobie z małżonką na takim poczwórnym siedzeniu, gdzie dwie pary pasażerów siedzą na przeciw siebie. Po drugiej stronie siedział młody chłopak oraz moherowa babcia (12 batalion 22 pułku Moherowych Beretów "Rydzyk, Honor i Ojczyzna"). Chłopak odebrał telefon i tak mówi: - Aniu, będę u ciebie dziś o 19. Bardzo cię kocham. Jesteś dla mnie jedyną. Po chwili odbiera drugi telefon: - Cześć Basiu! Wiesz, że kocham tylko ciebie. Wpadnę do ciebie jutro o 20. Moherowej babci zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon: - Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za tobą. Istniejesz dla mnie tylko ty Staszku. Moherowa babcia wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spasowiał na twarzy, ale zachował zimną krew. Odpowiedział babci: - Przecież muszę się zabawić przed powrotem do seminarium.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Za daktyla! dominikani(*)elne-zagrozenie-dla-mezczyzny/Nie fantazjuję - dowód z pism świętych, papieskich czy innych tego typu jest w linku! Okazuje się, że polskie kobiety kler ma za puste, pazerne i niebezpieczne istoty drugiej kategorii. Chodzą te oszukane istoty na msze i na składkę dają, mimo że, zdaniem kleru, najwyraźniej pochodzą od małp zainteresowanych tylko seksem za daktyla. W tym kontekscie trudno skomentować to ironicznie inaczej niż tak, że Kler, w swoim specyficznym mniemaniu, pochodzi wprost nie od Boga Jahwe tylko od Boga Bigdicka! WIELE LAT TEMU Z CIEKAWOSCI KUPIŁEM CZASOPISMO RANDKOWE DLA WSZELKICH ORIENTACJI I przeczytałem jeden anons młodego mężczyzny w sekcji typu pan pozna pana: "Poznam (chodziło o mężczyznę) ... chętnie (tu wymieniono pewien zawód ale pomine bo bez znaczenia) lub duchownego." Jakiś czas temu szef KrK w Poznaniu Petz(piszę fonetycznie bo nazwiska tego przestępcy nie chce mi się szukać) i niedoszły szaf KrK w Warszawie (ten co mu cofnęli nominację w ostatniej chwili, co oparło się aż o Lecha Kaczyńskiego i Papieża, potem kłamali, że poszło o współprace z UB a nie o homoseksualizm) to byli wysoko postawieni biskupi-homoseksualiści. Ten Petz z Poznania molestował studentów architektury prowadzących wykopaliska na podległym mu terenie. O homoseksualizmie tego z Warszawy (dobrych kilka lat temu to było) wiem z wiarygodnego źródła (tu niespodzianka - bo z nie ateistycznego bynajmniej - lecz zatroskanego faktem katolickiego). Biorąc jeszcze pod uwagę Wesołowskiego co uprawiał seks z nieletnimi chłopcami, a teraz jest bezpieczny w Watykanie nasuwa się pytanie: Kościoły i plebanie to świątynie Boga czy pałace homoseksualistów? Jak się nazywa silny seksulny pociąg mężczyzny głównie do duchownych? Xofilia? Oby 13-letni chłopcy nie czytali takich pism randkowych i z innych źródel nie dokształcali się w kwestii wiedzy gdzie najpredzej ktoś im "konika zw***i". Nie muszą wiedzieć, kto ich najprędzej wyręczy (jakby z ciekawości szukali jakiejkolwiek alternatywy dla masturbacji). Można wylać dziecko z kąpielą chcąc załatwić parom homo za duzo naraz. Adoptowanie dzieci. Wspólnota majątkowa jako pierwszy dobry krok. Jak ludzie zobaczą jak żyją OFICJALNE pary majatkowe to potem brac się za resztę. Homoseksualizm męski u co najmniej 17% mężczyzn nie jest wrodzony (lecz może być nabyty sytuacyjnie). To znaczy że wzorce też mają jakieś znaczenie. Nie warto odbierać chłopcom mozliwości posiadania dzieci przez stosowanie nietypowych wzroców. Tym 17%. link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Istnieje jeszcze jedna orientacja seksualna (czy uczyć o niej?) S.M.P.W. Seks Modlitewny Polucyjny Wyłącznie ale ... Nie wszyscy księża co mają dzieci wymodlają sobie te dzieci (jak katolicy brzydzący się in vitro). Niektórzy księża modlą się inaczej: fakty.inte(*)Id,1850483?dl=polityka-krajowaMiłego dnia
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Pewnie nie wszystkie stany w USA zezwolą na mówienie chłopcom w szkołach podstawowych o homoseksualizmie skoro swiat.news(*)ndentow,artykuly,362026,1.htmlObama, nawiązując do wprowadzonych w Indianie antygejowskich przepisów, które pozwalają firmom odmawiać świadczenia usług i sprzedawania towarów określonym osobom lub grupom z powodów religijnych, stwierdził: "Joe Biden... Kocham tego faceta. Tak się zbliżyliśmy, że w Indianie nie chcą nam podawać pizzy." Miłej nocy
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Czyżby w tych rejonach już zaczęto niepotrzebnie , przedwcześnie, mówić chłopcom w szkołach podstawowych o homoseksualizmie i to 10 lat temu i dlatego spadała tam ilość ludzi? wiadomosci(*)-najbardziej-wyludnia-sie.htmlMiłego dnia
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Czy seks ze sztuczną po**wą jest czymś co również należy omijać w edukacji seksualnej chłopców w szkołach podstawowych - tu już nie jestem pewny. To raczej nie odbiera im potem (jak homoseksualizm nabyty na skutek społecznych wpływów edukacyjnych) szans na bycie ojcem ale kto wie? przykład humorystycznie nawiązujący do tego
Pewien facet niezwykle szybko po poznaniu ożenił się z piękną kobietą. W noc poślubną ucieszony leży w łóżku i czeka na żonę: - Kochanie, pośpiesz się i chodź do łózka. Patrzy, a żona wyciąga szklane oko i sztuczną szczękę. Facet trochę zszokowany, ale trzyma fason i mówi: - Nie każ czekać tak długo. Na to żona odkręca drewnianą rękę. Mąż, choć w szoku, ale wciąż stara się: - Wejdziesz do tego łóżka? Żona odpina sztuczną nogę. Na to mąż, zrezygnowany: - Wiesz co kochanie? Może rzuć mi po prostu du*ę
|
|
 | -2 na 4 Ibrahim_Usmam_ibn_Ummanakwe (-4 punktów) (zablokowany) | Wielki Allāh slowa (tekst dla Polska)
"Czy będziecie obcować z mężczyznami ze wszystkich światów, pozostawiać wasze żony, które stworzył wasz Pan dla was? Tak, jesteście ludem występnym!" [Al-Qur'ān) 26:165-166]
>seks ze sztuczną po**wą
Islam to jest Prawda i Zdrowie opinia dla onnanism:
Tekst dla Polska:
"Szczęśliwi są wierzący. Ci którzy wykonują salah z pełną pokorą. I ci którzy odwracają się od pustej gadaniny. I ci którzy płacą Zakaah. I ci którzy zachowują wstrzemięźliwość, z wyjątkiem swoich żon i tego, czym zawładnęła ich prawica, wtedy nie będą ganieni. Kto zaś swe żądze dalej posuwa, jest występnym" (Al-Qur'ān, (Surah Al-Mu'minûn, 23:1-8).
Seks to jest pozwolene tylko zona albo niewolnik-kobieta.
Nauka dla mlode osoba to jest idealna od Al-Qur'ān: Tekst dla Polska: "Młodzieńcy! Każdy z was kto jest w stanie się ożenić, niechaj się ożeni, gdyż zaprawdę jest to najlepszy sposób na poskromienie wzroku i najlepszy sposób na ochronę swych części intymnych. Ci zaś którzy nie są w stanie, niech poszczą, gdyż zaprawdę będzie to dla nich tarczą." (Al-Qur'ān,Surah Al-Baqarah, 2:61)
Ja znam seks edukacja w Polska kobieta. Ona mowic dla mlode osobe w school: homoseksualist to jest mental disorder. To jest disorder list ICD-10, DSM-IV. To jest osobe dla psychiatry
Jaka jest twoja opinia?
|
|
|  | | Willmaster (423 punktów) | Ale kogo obchodzi twoja bluźniercza księga niewierny?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| |  | Ibrahim_Usmam_ibn_Ummanakwe (-4 punktów) (zablokowany) | >Ale kogo obchodzi twoja bluźniercza księga niewierny?
Google translate: To jest pytanie do chrześcijanin.
Zaprawdę, gorsi od zwierząt u Boga są ci, którzy odrzucili wiarę i nie wierzą [ Al-Qur'ān, 8:55)
Porzuć fałszywą wiarę. Powiedz mi, dlaczego ja mam wierzyć w twoje bałwany? Co mi oferujesz oprócz smutku?
|
|
| | |  | | Willmaster (423 punktów) | > Zaprawdę, gorsi od zwierząt u Boga są ci, którzy odrzucili wiarę i nie wierząNo właśnie, odrzuciłeś wiarę w prawdziwych Bogów, więc jesteś gorszy od zwierząt.  Powiedź co mi oferują twoje demony oprócz wysadzania się dla nich w powietrze?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | |  | 1 na 3 Ibrahim_Usmam_ibn_Ummanakwe (-4 punktów) (zablokowany) | Google translate >Powiedź co mi oferują twoje demony oprócz wysadzania się dla nich w powietrze?
Bardzo stereotyp prymitywne myślenie. Nie szanujesz religia cywilizacja wynalazcy algebra.
Przeczytaj Al-Qur'ān i nie będziesz błądził chrześcijaninie.
Ci, którzy wierzą, walczą na drodze Boga, a ci, którzy nie wierzą, walczą na drodze Saguta. Walczcie więc z poplecznikami szatana! Zaprawdę, podstęp szatana jest słaby! (Al-Qur'ān,4:76)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Willmaster (423 punktów) | To że wymyśliliście algebrę, nie oznacza zaraz że wasze demony to Bóg, prawdziwi są tylko Bogowie pogańscy niewierny! Czas się nawrócić, nim będzie za późno!
>Przeczytaj Al-Qur'ān i nie będziesz błądził chrześcijaninie. Mylisz mnie z satanistami (katolicy, żydzi, muzułmanie), ja nie wysadzam ludzi w powietrze, nie kamienuje i nie odcinam głów tak jak wy sataniści! Twa dusza bez Bogów jest odrażająca bezbożniku, stracisz ją na zawsze czcząc demony!
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > To że wymyśliliście algebrę...Nie 'wymyślili' algebry (dawniej: metod rozwiązywania równań). Równania rozwiązywali już w XVII w. p.n.e. Egipcjanie: p. www.math.edu.pl/papirus-rhinda (np. ostatnie zdanie). Babilończycy od co najmniej VI w. p.n.e. rozwiązywali równania drugiego stopnia (tzw. kwadratowe): p. www.swiatmatematyki.pl/index.php?p=145 (blisko końca). Z j. arabskiego pochodzi jedynie nazwa 'algebra', a i to dopiero z VIII/IX w. n. e.: p. tu Arabskie księgi w tym względzie przechowały matematyczną wiedzę grecką (która prócz własnych osiągnięć czerpała z kolei z egipskiej i babilońskiej) oraz hinduską (np. tzw. 'cyfry arabskie' w istocie są pochodzenia hinduskiego). Nie umniejszając zasług w dziedzinie matematyki uczonych arabskich (lub zarabizowanych - czytaj: zislamizowanych [długo po VII w. n. e.]), w kwestii algebry byli jeno epigonami i encyklopedystami... Drobner, zaiksowany... PS. Nie karm trolla...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | > Nie szanujesz religia cywilizacja wynalazcy algebra.Ten Pers wymyślił algebrę niewiele lat po podboju Persji przez islamistów. 100 lat później wprowadziliście tam prawo szariatu i paliliście jego księgi całymi bibliotekami, bo Koran miał rzekomo wszystkie odpowiedzi. Przez następne 1000 lat żadne inne księgi nie były wam potrzebne. Nie powinien Pan tak się chwalić tą algebrą. My poszliśmy dalej, do równań różniczkowych, fizyki kwantowej i lotów w kosmos. Islam to upadek cywilizacji. Mała Polska ma więcej nagród Nobla niż cały świat islamski.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ale kogo obchodzi twoja bluźniercza księga niewierny? >Google translate: >To jest pytanie do chrześcijanin. >Zaprawdę, gorsi od zwierząt u Boga są ci, którzy odrzucili wiarę i nie wierzą >[ Al-Qur'ān, 8:55)
Skąd Ty to wiesz? Bóg Tobie powiedział, czy to wyczytałeś gdzieś? Czy na tym forum spotkam kiedyś normalnego wierzącego? Czy wszyscy wierzący muszą być tacy bezkrytyczni do słów nie wiadomo przez kogo pisanych?
>Porzuć fałszywą wiarę.
Czyli jaką? Przecież każda wiara jest fałszywa.
>Powiedz mi, dlaczego ja mam wierzyć w twoje bałwany? Co mi oferujesz oprócz smutku?
A dlaczego ja mam wierzyć w to co Ty tu agitujesz?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | a czy uczyć chłopców w podstawówce o pedofilach - wspominając o duchownych?
Ksiądz budzi się ze śpiączki po wypadku - Siostro, czy ja jestem w niebie? - Nie, w szpitalu. Z braku miejsc musieliśmy umieścić księdza na oddziale dziecięcym.
Dwie pary małżonków grają w karty. Dwunastoletni synek jednej z par (bezstresowo wychowany) bez przerwy im przeszkadza i nie daje grać w spokoju. Mężczyzna zaprzyjaźnionej pary nie wytrzymał i wziął młodego na bok, wrócił po chwili bez niego i wrócili di gry. Po godzinie ojciec chłopca nie wytrzymuje i pyta: - Ty stary co ty mu zrobiłeś że jest taki spokój i nie ma go tyle czasu? - A nauczyłem go konia walić.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | a kiedyś lesbijki
(w tym wątku chodzi o słuszne ochranianie chłopców przed przedwczesną czyli szkodliwą edukacją o homoseksualizmie już w szkole podstawowej, a nie o dziewczęta bo u nich wyniki badań Szwedów nie są tak wyraźnie jak co do chłopców - ewidentnie podatnych na przestawianie na homo)
żyły sobie spokojnie w ZSRR i nikt się ich nie czepiał:
Pomyłka?! Pomyłka?! A w Charkowie dali dwóm mężczyznom ślub. Wszyscy mówili pomyłka, pomyłka! No i po roku urodziły im się bliźniaczki.(S.Bareja- Alternatywy)
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Pewien psychiatra prowadził zajęcia terapeutyczne dla młodych matek. Grupa liczyła cztery panie. Już po pierwszym spotkaniu mówi do nich: - Przykro mi drogie Panie, ale każda z Was ma obsesje. Na przykład Pani (tu zwraca się do pierwszej) obsesją jest jedzenie. Nawet córkę nazwała Pani Candy. Pani obsesją (tu zwraca się do drugiej) są pieniądze. Córkę nazwała Pani Penny. A pani (tu zwraca się do trzeciej) ma problemy z alkoholem. Córeczka nazywa się Brandy. Nieprawdaż? A co do Pani (i tu zamierza zwrócić się do czwartej). Czwarta podrywa się na nogi, łapie syna za rękę i mówi: - Dick, wychodzimy!
_______________________ To było tytułem wstępu.
Skoro już udowodniono tu niepodważalnie, bo naukowo, w pierwszym poście tego wątku, że o homoseksualizmie nie należy nic mówić chłopcom w szkole podstawowej, to zapytam o coś innego:
Czy na lekcjach wychowania seksualnego w szkole podstawowej należy mówić chłopcom o nimfomankach roznoszących choroby przenoszone drogą intymną (świerzb, grzybica, rzeżączka, hpv)?
Dobrze, że wreszcie katolskie lobby przegrało i będą w Polsce darmowe szczepienia dziewcząt przeciwko HPV! Dobrze i dla nich i dla chłopców! Tych heteroseksualnych chłopców i tych 17% elastycznych ale zmierzających do heteroseksualności (i szansy na posiadanie potomstwa) o ile nowomodne wpływy społeczno-edukacyjne tego zmienią w nich.
Miłego dnia
|
|
 | 2 na 2 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >Skoro już udowodniono tu niepodważalnie, bo naukowo, w pierwszym poście tego wątku, >że o homoseksualizmie nie należy nic mówić chłopcom w szkole podstawowej, to zapytam >o coś innego:
Mam nadzieje ze przynajmniej ktos ci dobrze placi ... Bo jesli robisz z siebie takiego glupka za darmo ... to nic tylko wspolczuc..
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Mężczyzna ogląda się nago w lustrze. Nagle jego członek zaczyna się podnosić. - Spokojnie, spokojnie to tylko ja!
A z tym wiąże się pytanie. Czy w ogóle nie mówić nic o seksie chłopcom w szkole podstawowej czy jednak mówić o roli prezerwatywy w zapobieganiu ciąży i chorobom wenerycznym oraz o masturbacji?
Moim zdaniem o masturbacji można nic nie mówić albo powiedzieć, że nieprzesadnie częsta masturbacja chłopców jest zjawiskiem naturalnym, aczkolwiek natura reguluje to przez nocne polucje w razie czego.
Miłego dnia
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Wysoki, postawny, barczysty mężczyzna, z dużą głową i twarzą o zdecydowanie męskich rysach mimo to(!) postanowił poddać się serii wielu skomplikowanych zabiegów ku "formalnie" kobiecie. Czy o tej postaci należy uczyć chłopców w szkołach podstawowych? Oczywista logika podpowiada, że pewien znany ateista raczej będzie na nie: natemat.pl(*)derem-formacji-no-nie-moze-bycMiłego dnia
|
|
1 na 3 | Max Golonko (1811 punktów) | Ciekawie ujęte. Czyżby szwedzki dowcip na zasadzie uczyć (przemiło o homoseksualizmie), bawiąc!?
(tam jest aż 5% homoseksualistów męskich, w przeciwieństwie do Anglii gdzie jest 1.5%)
Osioł pyta lwa: - Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja? - No, bo mam grzywę! - Ja też mam. - I mam taki pędzelek na końcu ogona! - I ja też mam. Lew zamyślił się i kontruje: - A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę! - Nie wierzę! - A chodź, sprawdzimy! - Ok, sprawdzajmy! - Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas. Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła... Lew leży, kontroluje czas, minęło 15 minut, a osioł ani myśli kończyć. Lew zatem sięga po komórkę, dzwoni do lwicy i pyta: - Kochanie, co ty robisz, żebym ja szybciej kończył? - No, Lewku, na przykład pupą kręcę. Lew zaczął wiercić pupą, osioł jakby poczerwieniał, ale dalej robi swoje. Lew znowu dzwoni do lwicy: - Słuchaj, a co jeszcze robisz? - No, miziam cię pazurami po jajeczkach. Lew zaczął miziać osła i osioł w 20 minucie finiszuje i pada wyczerpany. Lew dumnie pyta: - No i co, teraz przyznasz, żem jest królem zwierząt? Osioł, z wciąż zamkniętymi z rozkoszy oczami: - Lew, tyś nie król... tyś BÓG!
|
|
2 na 2 | Max Golonko (1811 punktów) | Dowcip na miarę naszych czasów.
Przychodzi Jarek do domu: - Mamo, żenię się! - Jak ona ma na imię? - Darek. - Jaruś , Darek to przecież chłopiec! - Kurczę blade! Coście się wszyscy uparli - w przyszłym tygodniu Darek kończy czterdziestkę, a wszyscy w kółko: chłopiec i chłopiec!
--------------------------- Ale nic z w tego nie wyszło i "młodzian" został prezesem znanej polskiej partii politycznej w stanie starokawalerskim.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Co prawda homoseksualizm u co najmniej u 17% mężczyzn może wynikac z okoliczności życiowych ale przynajmniej 1% (a nie 100%) zapewne jest "wrodzony" i tym oddajmy sprawiedliwość, nieco humorystycznie:
Czy facet może zajść w ciążę? Nie, nie może. Ale mimo to próby trwają bez przerwy na całym świecie.
__________________________ nie zapominając że zwiększa to trochę ryzyko nowotworu pewnej części układu pokarmowego
|
|
1 na 1 | paulof (2 punktów) | Chyba problem ma głębsze źródło niż się wydaje. Uważam, że w takich przypadkach warto pomyśleć nad wizytą u psychologa, nie ma się czego bać. Sam byłam kilka razy u psychologa medox-lekomania.pl/ i te wizyty dużo mi dawały.
|
|
-1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Ten nowy papież gada, gada, nowoczesny, tolerancyjny(dla gejów), wierzy w psie i kocie dusze, w chrzest kosmitów, a tymczasem przepisy w kościołach nie zmieniają się ani trochę. On taki nowoczesny jak ten tam na filmiku: www.snotr.com/embed/8965Z drugiej strony, to typowa taktyka KrK, ustępować, przyznawać rację wszystkim ruchom intelektualnym co coś obecnie znaczą, żeby ci trochę inteligentniejsi ludzie jeszcze trochę pochodzili do kościoła, i dali na składkę, a nie zwymiotowali tymi infantylnymi bajkami godnymi ćwierć inteligentów (i chamskim udziałem duchownych z ambon w kampaniach politycznych PIS/Chadecji). Ustawa o związkach partnerskich jest potrzebna. Natomiast entuzjastyczne uczenie dzieci o homoseksualizmie powinno mieć miejsce dopiero w szkole średniej bo męski homoseksualizm u co najmniej 17% meżczyzn wrodzony nie jest - są elastyczni w obie strony. To naukowo pewne - badanie ma wysoki Impact Factor i objęło całą populację jedno i niejedno jajowych bliźniakow w Szwecji 20-47 lat. link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1
|
|
 | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Natomiast entuzjastyczne uczenie dzieci o homoseksualizmie powinno mieć miejsce dopiero w szkole średniej bo męski homoseksualizm u co najmniej 17% meżczyzn wrodzony nie jest - są elastyczni w obie strony.
A damski homoseksualizm? Może zamiast entuzjastycznego uczenia o czymkolwiek zwyczajnie i uczciwie przedstawiać młodzieży świat takim, jakim naprawdę jest, a nie jakim ktoś chciałby, żeby był. Nie uwierzysz, ale wśród nastolatków też-o zgrozo-są homoseksualiści i to płci obojga. Taki ten świat po prostu jest.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
 | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Natomiast entuzjastyczne uczenie dzieci o homoseksualizmie A po co entuzjastycznie? Nie wystarczy zwyczajnie podać rzetelnej informacji? Normalnie, bez entuzjazmu, ale i bez obrzydzenia, tak samo jak 2+2=4 albo że "Potop" napisał Henryk Sienkiewicz. We mnie takie informowanie entuzjazmu nijakiego nie wzbudza - ot, zwykła wiedza na elementarnym poziomie.
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Pan od w-f pyta Jasia - Jasiu a dlaczego ty dzisiaj nie ćwiczysz? - Bo proszę pana dzisiaj mam miesiączkę - Ależ Jasiu, przecież ty jesteś chłopcem - Ale proszę pana ja od dzisiaj postanowiłam być dziewczynką
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | |
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Czy uczyć o polucjach? Tak! O ateizmie naukowo i nie tylko naukowo Dziś angielski i polski humor Olka C. Przerażony gimnazjalista rano : - Mamo , mamo , śniła mi się goła Doda ! - Nic się nie martw , ( odpowiada matka ) , ja zaraz wszystko wypiorę. na grupie na FaceBooku o nazwie: Ogólnopolskie porozumienie ateistów ponad podziałamiwww.facebook.com/groups/459028540910546/
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Przychodzi facet do proktologa. - Panie Doktorze, mam problem... odczuwam ogromny ból w środku. - O nie. Byłeś tu ostatni raz i ja wiem co to był za problem. Won mi stąd! - Ale panie doktorze... naprawdę mnie boli. - Kolejny raz się nie nabiorę. - Ale panie doktorze... to mnie bardzo, ale to bardzo boli... Lekarz pomyślał, że da mu kolejną szansę. Wkłada rękę w pacjenta, maca i maca, nagle coś wymacał. - Aha! Ja się nie dziwię, że pana bolało, skoro miał pan tam różę! - To dla pana, panie doktorze.  _______________________________________ A tak poważniej to seks analny zwiększa prawdopodobieństwo pewnych bardzo poważnych chorób rozrostowych. Pytanie tylko o ile i czy mówić o tym w liceach? Jeśli tam już o homoseksualizmie nieuchronnie trzeba mówić zgodnie z jakimiś nieusuwalnymi normami UE.
|
|
| Max Golonko (1811 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|