 |
Prześladowania chrześcijan w Polsce Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2009 10:21 | Koraszewski (82900 punktów) | Prześladowania chrześcijan w Polsce
44 na 46 | „...prześladowanie wierzących jawi się we współczesnym świecie także przez działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych.” –ks. profesor Jan Dyduch. Od czasów rzymskich prześladowania chrześcijan nigdy nie były w Polsce tak okrutne. Kapłanów wygnano z kościołów, zabroniono im wygaszania kazań, każdego dnia dziesiątki chrześcijan rzuca się lwom na pożarcie. Zostali wypchnięci do katakumb, gdzie każdego dnia muszą słuchać w radio i w telewizji sączącej się od rana do nocy ateistycznej propagandy. Głodne lwy biegają od sanktuarium do sanktuarium wyłapując wystraszonych chrześcijan przemykających pod ścianami, żeby zanieść błagania do Maryi. Sterroryzowani chrześcijanie nigdzie nie znajdują spokoju. Leżą krzyżem w piwnicach i nie odważają sie wyjść na ulice, gdzie czyhają na nich watahy strasznych ateistów. Trybunały odmawiają im prawa do oddychania. Biedni chrześcijanie, ateiści rozbestwili się tak bardzo, że odważają się zadawać pytania, kwestionować biskupia moralność, krytykować, a nawet mówią, że państwo nie musi być własnością Kościoła. Czy nie powinniśmy ograniczyć troszkę prześladowania chrześcijan?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | placownik (17853 punktów) |
Może warto by było ogłosić dzień 25 października dniem Miłości Do Katolików? Potrzeba takiego dnia staje się ostatnimi czasy wprost paląca. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Hrihorij (1723 punktów) | Chrzescijanie sami na wzajem się gryzą i przesladują. Pokażcie mi prawosławnego, który będzie w samych superlatywach wypowiadać się o kk. lokis1271.wrzuta.pl/film/gI47hJA1Cx/akcja_burzenia_cerkwi_1938
|
|
6 na 6 | stilb (1323 punktów) | Czytam właśnie książkę "Kosciół a Faszyzm" i szlag mnie trafia jak słyszę te wypowiedzi na temat pokoju, krzyża, wolności. Brak słów!
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
Czyżby chrześcijaństwem zawładnęła logika fetyszystycznego odwrócenia?
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
15 na 15 | Arita (459 punktów) |
Ateiści obrażają KK samym faktem istnienia. Zwykły, rzeczowy argument ateisty - to od razu "język nienawiści". I taki z nimi dialog. Po przeczytaniu tego, co Pan napisał mam ochotę przyłączyć się do antyklerykałów, chodzić na manify i palić gumy w proteście. Ale może się opanuję
Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
|
|
3 na 3 | Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów) | Za słowami księdza profesora kryje się jeno żal za utraconym przez kościół katolicki w "Polszcze" "rządem dusz". Żal za czasami w których Polak faktycznie równało się katolik, żal za czasami w których kościół mógł realnie wpływać na życie polityczne (dwudziestolecie międzywojenne) Obecnie oczywiście wpływy kościoła są niemałe, ale jak widać żal i tak się pojawia.
|
|
5 na 5 | Psyk (14071 punktów) | Jest w tym głęboko ukryty racjonalizm. Teraz wystarczy tylko poluzować wymóg, by męczeństwo kończyło się śmiercią na rzecz np. uczenia religii w szkole bezkrzyżowej - i już można księdza z XIV LO beatyfikować jako męczennika za wiarę. Koncept przedni, bo obywa się bez cudu bez zmieniania zasady, że cudu trzeba aby kogoś beatyfikować chyba, że jest męczennikiem za wiarę. Andrzeju wznieśmy nalewkę wiśniową za geniusz teologów.
|
|
2 na 4 | glosator (60 punktów) | Doceniam poczucie humoru, ale czy to czasem nie są jednak podwójne standardy: - z jednej strony obecność krzyża w miejscu publicznym to "dotkliwe naruszenie zasady wolności sumienia i wyznania", "wywieranie niedozwolonej presji na osoby niewierzące", "indoktrynacja" itp.; już sama obecność krzyża obezwładnia konstytucyjne prawo niewierzących rodziców do wychowania swoich dzieci w zgodzie z własnymi wartościami itp. itp. itp. - fala histerii, która jako żywo racjonaliście nie przystoi ... - a z drugiej strony jak osoba wierząca interpretuje działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych, widząc w tym przejaw prześladowania, czytaj formę ataku, presji, czy dyskryminacji to już trzeba to wyśmiać na wszystkie sposoby; przecież wolność wyznania to także prawo do publicznego kultu - a co za tym idzie także eksponowania symboli z kultem związanych; żądanie usunięcia krzyża jest działaniem, które chrześcijanie mogą odbierać negatywnie, jako coś co jest w nich właśnie wymierzone; to nie jest takie absurdalne zwłaszcza jeśli uwzględnimy polski kontekst kulturowy i historyczny (a dyskusja abstrahująca od realiów chyba nie jest szczególnie merytoryczna)... tutaj pusta ściana po krzyżu to też symbol - i to na pewno nie neutralności, to wyraźna światopoglądowa deklaracja Innymi słowy jak Państwo wiesza krzyże to jest opresyjne, a jak zdejmuje to jest dobre i mądre - a jeśli ktoś tego nie rozumie to na pewno jest klerykałem, dzieckiem "ciemnogrodu" itp. Może i wypowiedź ks. profesora Jana Dyducha jest dyskusyjna - choć wg mnie nie jest ani absurdalna, ani szczególnie kontrowersyjna - to jednak wypada nam tu prowadzić nad nią dyskusję racjonalną...
|
|
 | 32 na 32 | placownik (17853 punktów) |
>Może i wypowiedź ks. profesora Jana Dyducha jest dyskusyjna - choć wg mnie nie jest ani absurdalna, ani szczególnie kontrowersyjna - to jednak wypada nam tu prowadzić nad nią dyskusję racjonalną...
Wielka szkoda, że nikomu z wieszaczy krzyży nie przyszedł do głowy pomysł z prowadzeniem racjonalnej dyskusji przed tym zanim krzyże zawiesili. Wtedy mogła to być dyskusja o dopuszczalności wieszania, a nie o usuwaniu. Stało się inaczej i teraz po wstawieniu nogi w półotwarte drzwi proponuje nam się racjonalną dyskusję nad zasadnością ich zamykania.
A wieje przez nie jak diabli.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Wielka szkoda, że nikomu z wieszaczy krzyży nie przyszedł do głowy pomysł z prowadzeniem racjonalnej dyskusji przed tym zanim krzyże zawiesili. Wtedy mogła to być dyskusja o dopuszczalności wieszania, a nie o usuwaniu.
Przecież oczywisty jest, że wieszanie krzyży odbyło się przy ogólnej aprobacie. Przynajmniej ja jakoś nie słyszałem o akcjach protestacyjnych, nawet pojedynczych osób, więc Twoje żale są z deka niewłaściwie ulokowane.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 6 na 6 | placownik (17853 punktów) |
>Przecież oczywisty jest, że wieszanie krzyży odbyło się przy ogólnej aprobacie. Przynajmniej ja jakoś nie słyszałem o akcjach protestacyjnych, nawet pojedynczych osób, więc Twoje żale są z deka niewłaściwie ulokowane.
I niech mi teraz ktoś powie, że nie widzi żadnego sensu w paleniu opon pod kancelarią Premiera.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | >b>Przecież oczywisty jest, że wieszanie krzyży odbyło się przy ogólnej aprobacie. Przynajmniej ja jakoś nie słyszałem o akcjach protestacyjnych, nawet pojedynczych osób, więc Twoje żale są z deka niewłaściwie ulokowane.
Może dlatego tak było, że postanowiono hołdować maksymie, że głupiemu należy ustąpić?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>b>Przecież oczywisty jest, że wieszanie krzyży odbyło się przy ogólnej aprobacie. Przynajmniej ja jakoś nie słyszałem o akcjach protestacyjnych, nawet pojedynczych osób, więc Twoje żale są z deka niewłaściwie ulokowane. >Może dlatego tak było, że postanowiono hołdować maksymie, że głupiemu należy ustąpić?
Skończyły się argumenty zaczęło się chamstwo - smutne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | >>>b>Przecież oczywisty jest, że wieszanie krzyży odbyło się przy ogólnej aprobacie. Przynajmniej ja jakoś nie słyszałem o akcjach protestacyjnych, nawet pojedynczych osób, więc Twoje żale są z deka niewłaściwie ulokowane. >>Może dlatego tak było, że postanowiono hołdować maksymie, że głupiemu należy ustąpić? >Skończyły się argumenty zaczęło się chamstwo - smutne.
Przepraszam, może rzeczywiście tu przesadziłam. Ale miałam na myśli przede wszystkim sejmową akcję posła Wójcika, który krzyż zawiesił po partyzancku i pod osłoną nocy. Pozostawienie tam tego krzyża dla świętego spokoju, było jak machnięcie ręką na działanie wariata. Cóż ja na to poradzę, że tak było? Z relacji Alicji Dudy, wynika, że w szkole, do której uczęszczała jej córka, odbyło się to w podobny sposób, a nawet gorszy, bo z naruszeniem wyniku głosowania w tej sprawie. Zauważ, że krzyże są raczej w histerycznej atmosferze wieszane, a nie zdejmowane.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Zauważ, że krzyże są raczej w histerycznej atmosferze wieszane, a nie zdejmowane. Może - ja nie miałem styczności z podobnymi przypadkami, niemniej warto chyba oprzeć się o prawo, a nie o widzimisię każdego z nas.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > niemniej warto chyba oprzeć się o prawo, a nie o widzimisię każdego z nas.Rzecz w tym, że to samo prawo, interpretujemy jakby trochę odmiennie. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >niemniej warto chyba oprzeć się o prawo, a nie o widzimisię każdego z nas.> Rzecz w tym, że to samo prawo, interpretujemy jakby trochę odmiennie.  Po to są sądy.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
> Po to są sądy.Sprytne. Niby tak, ale zakładając, że zdajesz sobie sprawę z "rychliwości" polskich sądów, to wiesz, że zwrócenie się do wymiaru sprawiedliwości, tylko odwleka decyzję w wiadomej sprawie.  Swoją drogą, chciałoby się, żeby dochodzenie do wzajemnego porozumienia, nie musiałoby się odbywać na drodze sądowej.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | 11 na 11 | Adamiak (36436 punktów) | > >Po to są sądy.> Sprytne. Tylko, że jest to spryt chłopka-buraka, który zaorał Ci bezczelnie miedzę, a teraz podparł się pod boki i śmieje się złośliwie w kułak radząc pójście do sądu, gdzie sędzią jest jego szwagier, megaburak, ferujący wyroki na podstawie prawa uchwalonego przez ich wspólnych pociotków, hiperburaków, oraz interpretowanego przez inne, watykańskie roślinki. A wszystko to dotyczy buraczanego prawa uchwalonego pod kątem dalszego zaorywania miedzy na rzecz obcego państwa. J.S. ma rację - pielęgnowanie buraków skutkuje zaburaczeniem działki wszelkiego autoramentu Miłującymi. W tym przypadku Miłującym Prawo i Sprawiedliwość ze wskazaniem na to pierwsze z powodów jw., bo wykładnię Sprawiedliwości te warzywka mają od Kalego watykańskiego. P.S. Ode mnie Konowal dostanie cały magazynek minusów za arogancję pospolitą.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >P.S. Ode mnie Konowal dostanie cały magazynek minusów za arogancję pospolitą.
Argumentacja powalająca, po prostu rzuciła mnie na kolana ........ więc pomodlę się za Ciebie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >P.S. Ode mnie Konowal dostanie cały magazynek minusów za arogancję pospolitą.> Argumentacja powalająca, po prostu rzuciła mnie na kolana ........ Nawet tu prostacko mylisz pojęcia - to była informacja. > ... więc pomodlę się za Ciebie. Ćwicz, niedługo będziesz miał dla siebie, jak znalazł.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> J.S. ma rację - pielęgnowanie buraków skutkuje zaburaczeniem działki wszelkiego autoramentu Miłującymi.Marudzicie obaj - ogrodniczy puryści. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Po to są sądy.> Sprytne. Niby tak, ale zakładając, że zdajesz sobie sprawę z "rychliwości" polskich sądów, to wiesz, że zwrócenie się do wymiaru sprawiedliwości, tylko odwleka decyzję w wiadomej sprawie.  Oczywiście. Jednak jak chcesz rozstrzygać inaczej sporne kwestie jeżeli stoimy na całkiem odmiennych stanowiskach? Wierz mi, że chciałbym aby sądy o wiele sprawniej działały sądy - ułatwiłoby to wiele spraw, choć obecna jakość pozostawia wiele do życzenia. > Swoją drogą, chciałoby się, żeby dochodzenie do wzajemnego porozumienia, nie musiałoby się odbywać na drodze sądowej.Dlaczego? Jest to jedna z najbardziej cywilizowanych metod rozstrzygania sporów, choć jakiś arbitraż polubowny też mógłby być.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >> Zauważ, że krzyże są raczej w histerycznej atmosferze wieszane, a nie zdejmowane. >Może - ja nie miałem styczności z podobnymi przypadkami, niemniej warto chyba oprzeć się o prawo, a nie o widzimisię każdego z nas. Najlepiej zaś o kanoniczne > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Katolicyzm albo .... - wybór został podjęty za Ciebie > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. > św. Augustyn No wojna sprawiedliwa - nie rozumiem bo nie wierzę?
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Wolałbyś szariat?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | >Wolałbyś szariat?
Wszyskie prawa, jakim cieszy się dziś katolicyzm, w przyszłości będziemy musieli przyznać również islamowi. Dlatego i dla Ciebie, zwiększenie laickości państwa powinno być ważne.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Wolałbyś szariat?> Wszyskie prawa, jakim cieszy się dziś katolicyzm, w przyszłości będziemy musieli przyznać również islamowi.Oczywiście, że nie. Kto nam to karze - przecież jesteśmy wolnym krajem ........ no chyba że jakieś mośki z UE w ramach politycznej poprawności. > Dlatego i dla Ciebie, zwiększenie laickości państwa powinno być ważne.Zgoda, aby to nie promowało ateizmu, do czego dąży wiele organizacji zasłaniając się tym hasłem. pl.wikipedia.org/wiki/Laicyzm
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >>Wolałbyś szariat?> >Wszyskie prawa, jakim cieszy się dziś katolicyzm, w przyszłości będziemy musieli przyznać również islamowi.> Oczywiście, że nie. Kto nam to karze - przecież jesteśmy wolnym krajem ........ no chyba że jakieś mośki z UE w ramach politycznej poprawności.Wtedy trzeba by się wyrzec prawa do wolności religijnej, a to pierwszy krok do stworzenia państwa wyznaniowego. To by mi się nie podobało.  > > Dlatego i dla Ciebie, zwiększenie laickości państwa powinno być ważne.> Zgoda, aby to nie promowało ateizmu, do czego dąży wiele organizacji zasłaniając się tym hasłem.> pl.wikipedia.org/wiki/LaicyzmCzy zamieszczając ten link, chciałeś zasugerować, że państwo francuskie promuje ateizm?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > >>>Wolałbyś szariat?> >>Wszyskie prawa, jakim cieszy się dziś katolicyzm, w przyszłości będziemy musieli przyznać również islamowi.> >Oczywiście, że nie. Kto nam to karze - przecież jesteśmy wolnym krajem ........ no chyba że jakieś mośki z UE w ramach politycznej poprawności.> Wtedy trzeba by się wyrzec prawa do wolności religijnej, a to pierwszy krok do stworzenia państwa wyznaniowego. To by mi się nie podobało.  > >> Dlatego i dla Ciebie, zwiększenie laickości państwa powinno być ważne.> >Zgoda, aby to nie promowało ateizmu, do czego dąży wiele organizacji zasłaniając się tym hasłem.> >pl.wikipedia.org/wiki/Laicyzm> Czy zamieszczając ten link, chciałeś zasugerować, że państwo francuskie promuje ateizm?Tak i w Polsce też pod hasłem rozdziału Kościoła od Państwa promuje się ateizm.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Autografka (10638 punktów) |
>Tak i w Polsce też pod hasłem rozdziału Kościoła od Państwa promuje się ateizm.
Moim zdaniem promuje się świeckość państwa, czyli ideę państwa dla wszystkich. Czy państwo "nawraca" Cię na ateizm?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | >>Tak i w Polsce też pod hasłem rozdziału Kościoła od Państwa promuje się ateizm. >Moim zdaniem promuje się świeckość państwa, czyli ideę państwa dla wszystkich. Czy państwo "nawraca" Cię na ateizm?
Podziwiam Cię za cierpliwość, czy nie widzisz, że dla tej nieprzemakalnej owcy wszystko co nie śmierdzi katolicką oborą jest po prostu nawracaniem na "coś innego" i dlatego jest z gruntu wrogie?
Przecież "konowal" w ogóle nie rozumie słowa "neutralność", dla niego neutralność jest wtedy, gdy katolicy mogą robić co chcą, a reszta musi się neutralnie zgadzać.
Następny pajac, dla którego najgorszą wiarą jest jej brak.
Choć przyznać trzeba, że samo słowo "ateizm" też mi się źle kojarzy, zupełnie nie oddaje moich poglądów w których dominuje obojętność do wszystkich z wierzącymi włącznie, oraz akcentem na dużą niechęć, czy wręcz wrogość do każdego, kto siłą przekracza granice mojej wolności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
Oj, chyba z nikim nie jest aż tak źle, jak to opisujesz.  A co do neutralności, to najwyraźniej wierzący obawiają się jej. Tym bardziej trzeba rozmawiać.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Adamiak (36436 punktów) | > Oj, chyba z nikim nie jest aż tak źle, jak to opisujesz.  Aha, czyli pierwszy raz spotkałaś się ze stwierdzeniem, że brak wiary jest też wiarą, rozumiem. > A co do neutralności, to najwyraźniej wierzący obawiają się jej. A co mnie to obchodzi? Przecież to nie ja włażę z mordą pełną frazesów o miłości bliźniego do ich kościołów po to, by ich "nawracać" na ateizm. Przecież to nie ateiści powiesili swój symbol, czyli "NIC" na ścianie w Sejmie neutralnego światopoglądowo państwa. To oni włażą w każdą przestrzeń publiczną ze swoimi świętoszkowatymi gadżetami. > Tym bardziej trzeba rozmawiać. No tak... Panie, przecież to nie jest pies, tylko szczoteczka do zębów! No jasne, ma pan rację - chodź, Reksiu, idziemy dalej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:A co mnie to obchodzi? W pełni się z tym zgadzam. Czy mam respektować z szacunkiem i zadumą fakt, iż grupa osób rząda od innych, aby myśleli tak samo jak owa grupa? I styka się niekiedy z odpowiedzią "nie"? I boi się jej? Przestępcy też boją się trafić do więzienia, ale czy mam im z tego powodu współczuć i godzić się na zmiany prawa podyktowanie uszanowaniem owego strachu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | >Czy mam respektować z szacunkiem i zadumą fakt, iż grupa osób rząda od innych, aby myśleli tak samo jak owa grupa?
Mnie nie tyle same żądania denerwują, co sposób ich przedstawiania z pozycji siły. Bo burak jeden z drugim ma szwagra w sądzie rejonowym i wujka "po poglądach" w Konstytucyjnym. Ponadto irytująca jest dość powszechna argumentacja, że pusta ściana jest też symbolem, symbolem ateizmu, ma się rozumieć.
Po prostu sam fakt zbędności ich boga (i wszystkich innych do kupy) dla kogoś innego, nie mieści się im w zindoktrynowanych łbach, albo jest to cyniczna gra na pozornym niezrozumieniu istoty neutralności - stawiam na to drugie, bo nie wszyscy wierzący są bez mózgowymi pajacykami, choć wszyscy mają te móżdżki mniej lub bardziej wyprane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja też stawiam na to drugie. Człowiek, który doszedł do perfekcji w oszukiwaniu samego siebie (oddzielając choćby mózg od "duszy", a naukę od "prawdy" i korzystając jednocześnie z operacji mózgu i osiągnięć nauki), tym jest bieglejszy w OSZUKIWANIU innych. I we wmawianiu sobie, że jest to wysoce etyczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Ja też stawiam na to drugie.
Howgh.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Oj, chyba z nikim nie jest aż tak źle, jak to opisujesz.  > Aha, czyli pierwszy raz spotkałaś się ze stwierdzeniem, że brak wiary jest też wiarą, rozumiem.Nie jest tak źle, żeby nie dało się dojść do jakiego porozumienia (chyba). I nie wyżywaj się na mnie, proszę. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wtrącę się. Uważam, że budowla zwana "kościół" pełni TĘ SAMĄ FUNKCJĘ co budowla zwana "meczet".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Wtrącę się. Uważam, że budowla zwana "kościół" pełni TĘ SAMĄ FUNKCJĘ co budowla zwana "meczet".Co nie oznacza, że ta funkcja, jest korzystna dla rozwoju kulturowego. A nawet nie musi oznaczać tego, że w tych dwóch przypadkach, jest tak samo niekorzystna. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem funkcja ta nie jest oczywiście korzystna. Natomiast stawianie kościoła ponad meczetem (świątynią hinduistyczną, gurudwarą etc.) wydaje mi się cokolwiek kontrowersyjne i nie sądzę aby miało solidne racjonalne podstawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >Moim zdaniem funkcja ta nie jest oczywiście korzystna. Natomiast stawianie kościoła ponad meczetem (świątynią hinduistyczną, gurudwarą etc.) wydaje mi się cokolwiek kontrowersyjne i nie sądzę aby miało solidne racjonalne podstawy.
Świątynię hinduistyczną dopowiedziałeś sobie sam, sugerując w ten sposób inne znaczenie mojej wypowiedzi. Nie twierdzę, że funkcja ta jest najmniej niekorzystna w przypadku chrześcijańskich kościołów, ale że jest mniej niekorzystna od tejże funkcji meczetu (w Europie). Tę niekorzyść może zminimalizować z jednej strony bezwzględne egzekwowanie prawa (na przykład w przypadkach honorowych zabójstw), z drugiej zaś postawa umiarkowanej (jak twierdzisz) islamskiej większości, która powinna powszechnie przeciwstawiać się fundamentalistom.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Państwo powinno karać każde przestępstwo na tle religijnym, zaś przedstawicielom każdej religii nakazywać dystansowanie się od działań przestępczych pod groźbą kaucji i zakazania działalności publicznej.
Całkiem możliwe, że w Europie ów nakaz objąłby większą grupę muzułmanów niż chrześcijan, lecz i ta druga grupa nie byłaby zbiorem zerowym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Moim zdaniem funkcja ta nie jest oczywiście korzystna. Natomiast stawianie kościoła ponad meczetem (świątynią hinduistyczną, gurudwarą etc.) wydaje mi się cokolwiek kontrowersyjne i nie sądzę aby miało solidne racjonalne podstawy. Piszesz o Polsce, Turcji czy jakimś świecie księżycowym.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie jest tak źle, żeby nie dało się dojść do jakiego porozumienia (chyba). Nie znam przypadku zrezygnowania z monopolu z powodu zrozumienia niestosowności takiej pozycji wobec innych - Ty znasz? > I nie wyżywaj się na mnie, proszę.  No dobra, zrozumiałem niestosowność takiej pozy... Ekhm, ok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Nie znam przypadku zrezygnowania z monopolu z powodu zrozumienia niestosowności takiej pozycji wobec innych - Ty znasz?Toż ja nie z zarządem monopolu rozmawiam, tylko z pojedynczą owieczką.  > >I nie wyżywaj się na mnie, proszę.  > No dobra, zrozumiałem niestosowność takiej pozy... Ekhm, ok. Wstydź się teraz, wstydź. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Toż ja nie z zarządem monopolu rozmawiam, tylko z pojedynczą owieczką.  Monopol stoi jedynie dzięki tabunom takich katolibów. > Wstydź się teraz, wstydź.  A czego? Ja swoją połowę już zjadłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Oj, chyba z nikim nie jest aż tak źle, jak to opisujesz.  > A co do neutralności, to najwyraźniej wierzący obawiają się jej. Tym bardziej trzeba rozmawiać.Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie? Jako konserwatysta uważam że dobre jest wrogiem lepszego, więc wolę żeby ten krzyż w klasie wisiał.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę.
Na siłę? Ktoś na siłę zdejmuje krzyże, czy też grzecznie wystąpił z petycją?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. >Na siłę? Ktoś na siłę zdejmuje krzyże, czy też grzecznie wystąpił z petycją?
Dla mnie ta grzeczność wygląda jak we fraszce Leca "Pogrożę ci tylko palcem, rzekł kładąc palec na spuście"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > Dla mnie ta grzeczność wygląda jak we fraszce Leca> "Pogrożę ci tylko palcem, rzekł kładąc palec na spuście" Bo już pora zakończyć waszych odpustów bezguście. > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebiePo naciśnięciu spustu - masz cały OIOM dla siebie. > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. Bo gdy już spustu użyją - zostanie tylko się zdumieć. św. Augustyn i Boski Juruś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >>>Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. >>Na siłę? Ktoś na siłę zdejmuje krzyże, czy też grzecznie wystąpił z petycją? >Dla mnie ta grzeczność wygląda jak we fraszce Leca >"Pogrożę ci tylko palcem, rzekł kładąc palec na spuście"
Nie bądź śmieszny, Chyba jednak niewspółmierne do całej sytuacji jest to porównanie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>>Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę.> >>Na siłę? Ktoś na siłę zdejmuje krzyże, czy też grzecznie wystąpił z petycją?> >Dla mnie ta grzeczność wygląda jak we fraszce Leca> >"Pogrożę ci tylko palcem, rzekł kładąc palec na spuście"> Nie bądź śmieszny, Chyba jednak niewspółmierne do całej sytuacji jest to porównanie.Toż to fraszka - miało być i śmiesznie i niewspółmiernie  - ale za to z wizją, bo wiesz Lenina i Hitlera też lekceważyli.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) |
> Toż to fraszka - miało być i śmiesznie i niewspółmiernie - ale za to z wizją, bo wiesz Lenina i Hitlera też lekceważyli.To co? Będziemy się teraz przerzucać Leninem, inkwizycją, krucjatami i chrześcijańskim podbojem Nowego Świata? Jestem na lepszej pozycji, bo ani Lenin, ani Hitler nie mordowali w imię ateizmu. Ale to oczywiście pomijasz milczeniem, bo Ci nie pasuje do kompozycji. Nie ze mną te numery. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Toż to fraszka - miało być i śmiesznie i niewspółmiernie - ale za to z wizją, bo wiesz Lenina i Hitlera też lekceważyli.> To co? Będziemy się teraz przerzucać Leninem, inkwizycją, krucjatami i chrześcijańskim podbojem Nowego Świata?> Jestem na lepszej pozycji, bo ani Lenin, ani Hitler nie mordowali w imię ateizmu. Ale to oczywiście pomijasz milczeniem, bo Ci nie pasuje do kompozycji. Nie ze mną te numery.  Jeżeli uważasz że socjalizm nie był oparty na ateizmie to sie grubo mylisz. Ale nie o to mi chodziło tylo o konsekwencje. Najpierw petycje, potem marsze na stolice, potem , kryształowe noce, demokratyczne wybory itd. ......
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
> Jeżeli uważasz że socjalizm nie był oparty na ateizmie to sie grubo mylisz. Ale nie o to mi chodziło tylo o konsekwencje. Najpierw petycje, potem marsze na stolice, potem , kryształowe noce, demokratyczne wybory itd. ......Z całym szacunkiem (ponownie niewielkim) ale coś mi majaczy o przeciskaniu się woła przez ucho igielne w kontekście chrześcijaństwo a etos kapitalistyczny. A co do reszty to tak, tak, wiadomo, bo Hitlera to papież potępił, a sam Hitler i Niemcy to byli tak niewierzący ze ho ho... dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) | >Najpierw petycje, potem marsze na stolice, potem , kryształowe noce, demokratyczne wybory itd. ......
Najpierw przykazania miłości, potem niewielka sekta kryjąca się w katakumbach, w końcu państwowa religia wprowadzana ogniem i mieczem.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Najpierw przykazania miłości, potem niewielka sekta kryjąca się w katakumbach, w końcu państwowa religia wprowadzana ogniem i mieczem.Zapomniałaś dodać prześladowana sektaDodatkowo w świadomości większości jej obecnych wyznawców, tkwi obraz chrześcijan rzucanych na pożarcie lwom przez Nerona w Koloseum.  > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Zapomniałaś dodać prześladowana sektaDodatkowo w świadomości większości jej obecnych wyznawców, tkwi obraz chrześcijan rzucanych na pożarcie lwom przez Nerona w Koloseum.  W istocie, z wypowiedzi niektórych przebija wrażeni jakby te lwy wciąż krążyły po świecie. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > W istocie, z wypowiedzi niektórych przebija wrażeni jakby te lwy wciąż krążyły po świecie.Bo zgodnie z tradycją jeszcze klatek nie wybudowano. > dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Najpierw petycje, potem marsze na stolice, potem , kryształowe noce, demokratyczne wybory itd. ...... >Najpierw przykazania miłości, potem niewielka sekta kryjąca się w katakumbach, w końcu państwowa religia wprowadzana ogniem i mieczem.
No cóż historia już pokazała, które z tych postaw zostały potępione. Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz.
Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu.
Ja uważam że tak.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | >>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >Ja uważam że tak.
To napisz, w jaki sposób.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >>Ja uważam że tak. >To napisz, w jaki sposób.
Bo ideologia powstała na dzieła człowieka który uważał że religia to opium dla mas - więc religię zastąpiło się ateizmem.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>>>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >>>Ja uważam że tak. >>To napisz, w jaki sposób. >Bo ideologia powstała na dzieła człowieka który uważał że religia to opium dla mas - więc religię zastąpiło się ateizmem.
Daj spokój. Przecież jedno z drugim, nie musiało mieć nic wspólnego. Religię uważał za wroga tylko dlatego, że wspierała porządek społeczny, któremu się przeciwstawiał.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>>>>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >>>>Ja uważam że tak. >>>To napisz, w jaki sposób. >>Bo ideologia powstała na dzieła człowieka który uważał że religia to opium dla mas - więc religię zastąpiło się ateizmem. >Daj spokój. Przecież jedno z drugim, nie musiało mieć nic wspólnego. Religię uważał za wroga tylko dlatego, że wspierała porządek społeczny, któremu się przeciwstawiał. > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
no włąśnie o to chodzi , jako że lud był praktycznie w 100% religijny (różne wyznania wprawdzie ale jednak) trzeba było wymyślić coś co wyrwie ich spod rozkazów religii tym czymś był ateizm.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>>>>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>>>>>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >>>>>Ja uważam że tak. >>>>To napisz, w jaki sposób. >>>Bo ideologia powstała na dzieła człowieka który uważał że religia to opium dla mas - więc religię zastąpiło się ateizmem. >>Daj spokój. Przecież jedno z drugim, nie musiało mieć nic wspólnego. Religię uważał za wroga tylko dlatego, że wspierała porządek społeczny, któremu się przeciwstawiał. >> Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe] >no włąśnie o to chodzi , jako że lud był praktycznie w 100% religijny (różne wyznania wprawdzie ale jednak) trzeba było wymyślić coś co wyrwie ich spod rozkazów religii tym czymś był ateizm.
Ale nie ateizm był przyczyną totalitaryzmu.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>>>>>Więc wolałbym nie powtarzać historii komunizmu jeszcze raz. >>>>>>>Ja też nie. Ale komunizm nie wynikał z ateizmu. >>>>>>Ja uważam że tak. >>>>>To napisz, w jaki sposób. >>>>Bo ideologia powstała na dzieła człowieka który uważał że religia to opium dla mas - więc religię zastąpiło się ateizmem. >>>Daj spokój. Przecież jedno z drugim, nie musiało mieć nic wspólnego. Religię uważał za wroga tylko dlatego, że wspierała porządek społeczny, któremu się przeciwstawiał. >>> Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe] >>no włąśnie o to chodzi , jako że lud był praktycznie w 100% religijny (różne wyznania wprawdzie ale jednak) trzeba było wymyślić coś co wyrwie ich spod rozkazów religii tym czymś był ateizm. >Ale nie ateizm był przyczyną totalitaryzmu. Nie ale świetnie do tego systemu się nadawał
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A święty Augustyn po prostu usuwał politeistów... Miał palec nie na spuście, ale raczej na gladiusie swoich żołdaków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > A święty Augustyn po prostu usuwał politeistów... Miał palec nie na spuście, ale raczej na gladiusie swoich żołdaków. Takie czasy 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
> Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie? Jako konserwatysta uważam że dobre jest wrogiem lepszego, więc wolę żeby ten krzyż w klasie wisiał.Oczywiście wiesz że konserwatyzm jest wewnętrznie sprzeczny? Przecież świat się zmienia. Jeślibyś uważał ze zmiana jest zła, to musiałbyś odrzucić poglądy konserwatystów, bo przecież to co dzisiaj jest tradycją wczoraj było nowinką. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie? Jako konserwatysta uważam że dobre jest wrogiem lepszego, więc wolę żeby ten krzyż w klasie wisiał. >Oczywiście wiesz że konserwatyzm jest wewnętrznie sprzeczny? Przecież świat się zmienia. Jeślibyś uważał ze zmiana jest zła, to musiałbyś odrzucić poglądy konserwatystów, bo przecież to co dzisiaj jest tradycją wczoraj było nowinką.
Jakbyś nie wiedział to konserwatyzm przyjmuje zmiany tyle że ewolucyjne a nie rewolucyjne, zaś popularną wykładnią jest, że lepsze jest wrogiem dobrego, więc nie ma potrzeby zmieniać czegoś na siłę. Dajmy na to że chrześcijaństwo zamiera to w końcu wybudują jakiś obiekt otworzą go bez księdza i kropidła i nie powieszą krzyża bo nie będzie chętnych, tak jak to jest w Czechach czy Niemczech ot naturalna kolej rzeczy, a nie od razu wszystko w nakazach ujmować.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Jakbyś nie wiedział to konserwatyzm przyjmuje zmiany tyle że ewolucyjne a nie rewolucyjne, zaś popularną wykładnią jest, że lepsze jest wrogiem dobrego, więc nie ma potrzeby zmieniać czegoś na siłę.A czymże jest jeśli nie ewolucją na przykład stopniowe zrównywanie praw homoseksualistów i heteroseksualistów? Od penalizacji przez patologizację do tolerancji. Teraz związki i w końcu (w niektórych krajach już) likwidacja ostatniej dyskryminacyjnej bariery - adopcji dzieci? Oczywiście konserwatystom i tak to się nie podoba. Ciekaw jestem jak wedle konserwatywnego wyobrażenia wyglądałoby ewolucyjne zrównywanie praw mniejszości seksualnych. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | >>Jakbyś nie wiedział to konserwatyzm przyjmuje zmiany tyle że ewolucyjne a nie rewolucyjne, zaś popularną wykładnią jest, że lepsze jest wrogiem dobrego, więc nie ma potrzeby zmieniać czegoś na siłę. >A czymże jest jeśli nie ewolucją na przykład stopniowe zrównywanie praw homoseksualistów i heteroseksualistów?
A w którym miejscu są niby nierówne ? tylko konkrety prosze które prawa dyskryminują homoseksualistów.
>Od penalizacji przez patologizację do tolerancji. Teraz związki i w końcu (w niektórych krajach już) likwidacja ostatniej dyskryminacyjnej bariery - adopcji dzieci?
Nie jest to ewolucja tylko inżynieria społeczna.
>Oczywiście konserwatystom i tak to się nie podoba. >Ciekaw jestem jak wedle konserwatywnego wyobrażenia wyglądałoby ewolucyjne zrównywanie praw mniejszości seksualnych.
W ogóle byśmy sie tym tematem nie zajmowali z uwagi na to że każdy w swojej sypialni może robić co mu się podoba (oczywiście zgodnie z prawem) Wedle prawa rzymskiego chcącemu nie dzieje sie krzywda więc jak ktoś chce być w związku homoseksualnym jego sprawa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | Sylwek (15472 punktów) |
> A w którym miejscu są niby nierówne ? tylko konkrety prosze które prawa dyskryminują homoseksualistów.Panie, nie bądź pan śmieszny. W świetle prawa jestem dla swojego partnera osoba obca, więc nie p*****l mi pan o braku dyskryminacji, bo zmusza mnie to do uznania pana za skończonego kretyna. Chcesz pan konkrety? Nie wie pan, jakie mam prawo do informacji i decyzji w przypadku gdy mój partner leży w szpitalu nieprzytomny? ŻADNE. Jeśli się napisze że papież to pedofil, to każdy katolik może donieść do prokuratury o popełnieniu przestępstwa - obrazy uczuć religijnych. Ale jak tandetny brukowiec regularnie porównuje gejów do zoofili i nekrofili, to nikt nic nie może zrobić o ile jakieś prywatne osoby nie złożą pozwu. Za co zresztą spotykają ich oskarżenia o walkę z wolnością słowa. Itd, itp... > Wogle byśmy sie tym tematem nie zajmowali z uwagi na to że każdy w swojej sypialni może robić co mu się podoba (oczywiście zgodnie z prawem) Wedle prawa rzymskiego chcącemu nie dzieje sie krzywda więc jak ktoś chce być w związku homoseksualnym jego sprawa.Panie. Powtarzam - NIE p*****l PAN. Ja nie mówię o homoseksualnym seksie że jest zakazany (choć kreatury pokroju Terliczyny jakby mogły to by to zrobiły), tylko o tym, co POZA SYPIALNIĄ - na ulicy, w urzędach i szpitalach. Ponownie, alboś pan KRETYN, albo kłamca. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Jeśli się napisze że papież to pedofil, to każdy katolik może donieść do prokuratury o popełnieniu przestępstwa - obrazy uczuć religijnych. I to jest rozbój w biały dzień, bo niczyje zboczenie nie ma związku z obrazą firmy dla której pracuje - to tak, jakby ktoś obraził MPK, bo nazwał jego dyrektora pedofilem.
>Ale jak tandetny brukowiec regularnie porównuje gejów do zoofili i nekrofili, to nikt nic nie może zrobić o ile jakieś prywatne osoby nie złożą pozwu. A tu nie widzę błędu, bo wszystkie z wymienionych preferencji seksualnych są zboczeniami.
Ale ogólnie plus.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
> A tu nie widzę błędu, bo wszystkie z wymienionych preferencji seksualnych są zboczeniami.To smutne Panie Adamiak, żeś się świadomie zmieszał z gnojowicą. Pana wola. Choć Pana poglądy zawsze zalatywały gnojem, to jednak nie sądziłem, że problem jest aż tak głęboki. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > A tu nie widzę błędu, bo wszystkie z wymienionych preferencji seksualnych są zboczeniami.> To smutne Panie Adamiak, żeś się świadomie zmieszał z gnojowicą. Pana wola. Choć Pana poglądy zawsze zalatywały gnojem, to jednak nie sądziłem, że problem jest aż tak głęboki. Twoje smutki mnie nie interesują, user, ale udowodnij tę swoją, "oborową" tezę, bo twoje nagie poglądy nigdy mnie nie przekonywały, że o innych odruchach nie wspomnę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Twoje smutki mnie nie interesują, user, ale udowodnij tę swoją, "oborową" tezęPo pierwsze nie muszę. Po drugie jaki koń jest, każdy widzi. Po trzecie patologiczne (nie wiem czy zboczone) to są twoje postawy. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>A w którym miejscu są niby nierówne ? tylko konkrety prosze które prawa dyskryminują homoseksualistów. >Panie, nie bądź pan śmieszny. W świetle prawa jestem dla swojego partnera osoba obca, więc nie p*****l mi pan o braku dyskryminacji, bo zmusza mnie to do uznania pana za skończonego kretyna.
A gdzie w prawie dwóch heteroseksualnych mężczyzn ma jakieś przywileje w stosunku do dwóch homoseksualnych ???!! Zastanów się o co Ci chodzi a później od kretynów wyzywaj.
>Chcesz pan konkrety? Nie wie pan, jakie mam prawo do informacji i decyzji w przypadku gdy mój partner leży w szpitalu nieprzytomny? ŻADNE.
Tak jak każda inna osoba heteroseksualna, czy też np. dziewczyna chłopaka.
>Jeśli się napisze że papież to pedofil, to każdy katolik może donieść do prokuratury o popełnieniu przestępstwa - obrazy uczuć religijnych.
Takie prawo, może to zrobić każdy i heteroseksualny i homoseksualny.
>Ale jak tandetny brukowiec regularnie porównuje gejów do zoofili i nekrofili, to nikt nic nie może zrobić o ile jakieś prywatne osoby nie złożą pozwu. Za co zresztą spotykają ich oskarżenia o walkę z wolnością słowa. >Itd, itp...
W "NIE" też wylewano kubły pomyj na katolików i jakoś p. Urban sobie spokojnie siedzi w domku. Widać jakoś go ta katolicka dyskryminacja nie zmogła.
>>Wogle byśmy sie tym tematem nie zajmowali z uwagi na to że każdy w swojej sypialni może robić co mu się podoba (oczywiście zgodnie z prawem) Wedle prawa rzymskiego chcącemu nie dzieje sie krzywda więc jak ktoś chce być w związku homoseksualnym jego sprawa. >Panie. Powtarzam - NIE p*****l PAN. >Ja nie mówię o homoseksualnym seksie że jest zakazany (choć kreatury pokroju Terliczyny jakby mogły to by to zrobiły), tylko o tym, co POZA SYPIALNIĄ - na ulicy, w urzędach i szpitalach. >Ponownie, alboś pan KRETYN, albo kłamca.
No tak skończyły się argumenty zaczęły epitety - normalka.
Myślę że zakończymy już dyskusję.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
> A gdzie w prawie dwóch heteroseksualnych mężczyzn ma jakieś przywileje w stosunku do dwóch homoseksualnych ???!! Zastanów się o co Ci chodzi a później od kretynów wyzywaj.I co tym chciałeś osiągnąć? Pokazać jakiś ty mądry? Jeśliś nie zauważył dwóch heteroseksualnych mężczyzn łączą co najwyżej więzi przyjacielskie. Oczywiście możemy dyskutować czy prawo powinno jakoś zauważać takie relacje (myślę, że w niektórych przypadkach owszem), ale porównywanie homoseksualnego związku do przyjaźni ma tyle sensu co porównywanie heteroseksualnego związku do przyjaźń kobiety i mężczyzny. Zgodnie z pana logiką, w miejsce odbierania praw gejom mamy przypisywanie nieuzasadnionych przywilejom kobietom i mężczyznom, który uprawiają ze sobą seks czy po prostu zdeklarują się że się kochają. Bo jakoś nie każda relacja kobieta-mezczyzna jest obdarzona tym przywilejem. Ale darujmy sobie ponure żarty. Dobrze pan wie, jaka jest różnica między kochającymi się mężczyznami, a obcymi sobie mężczyznami. > Tak jak każda inna osoba heteroseksualna, czy też np. dziewczyna chłopaka.W takim razie, jeśli pan ma żonę nie powinien mieć pan prawa wglądu do jej medycznych danych. Bo inaczej to jest dyskryminacja. I ponownie - nie rób z siebie głupka i skończ z takimi sztuczkami bo są żałosne. > No tak skończyły się argumenty zaczęły epitety - normalka.Z całym (aczkolwiek bardzo małym) szacunkiem, to nie ja z pana robię idiotę, to pan z siebie robi, więc żal proszę zachować do siebie. > Myślę że zakończymy już dyskusję.Cieszy mnie to. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Teraz związki i w końcu (w niektórych krajach już) likwidacja ostatniej dyskryminacyjnej bariery - adopcji dzieci?
Mieszasz pojęcia, user, w kwestii adopcji w grę wchodzą bezpośrednie i ewidentne prawa do rozporządzania innymi osobami (dziećmi) bez czasowej zdolności do czynności prawnych.
>Oczywiście konserwatystom i tak to się nie podoba. Taaa, bo zdanie samych zainteresowanych już masz w głębokim poważaniu. No tak, przecie jeszcze nie mają głosu, to można sobie przy "pomocy" szczeniaków załatwić przyśpieszoną akceptację społeczną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Mieszasz pojęcia, user, w kwestii adopcji w grę wchodzą bezpośrednie i ewidentne prawa do rozporządzania innymi osobami (dziećmi) bez czasowej zdolności do czynności prawnych.No, dokładnie jak w przypadku heteroadopcji. A jednak heterycy mogą "sobie dysponować" (co samo w sobie jest absurdalnym zarzutem bo procedury adopcyjne rządzone są określonymi prawami a nie wolą potencjalnych rodziców). . > Taaa, bo zdanie samych zainteresowanych już masz w głębokim poważaniu.Tak, tak, user, dzieci nikt się nigdy nie pytał czy im dobrze czy źle w homo rodzinach i ty wiesz na pewno że źle... Ale tak dla twojej uwagi - tym razem zamiast racjonalnych argumentów (na które w tej kwestii jesteś głuchy, ma to swoją nazwę, ale...) filmik z chłopcem spaczonym pedalskim wychowaniem. www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q> No tak, przecie jeszcze nie mają głosu, to można sobie przy "pomocy" szczeniaków załatwić przyśpieszoną akceptację społeczną.A to już zwyczajna niedorzeczność na co już ci zresztą zwracałem uwagę - wspominanie o homoadopcji obniża akceptację społeczną. Ponadto, jak zwykle pomijasz kontekst możliwych adopcji - nie bierzesz pod uwagę, że "szczeniak" jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów, a drugi nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek prawnej opieki. Prowadzi to do dramatów w wypadku śmierci rodzica biologicznego. Ale tego jakoś nie uważasz za sankcjonowany prawnie eksperyment, czy, jako że skutki są dobrze znane, torturę jakiej poddawane są dzieci. Spokojnych snów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > No, dokładnie jak w przypadku heteroadopcji. A jednak heterycy mogą "sobie dysponować" To prawda, heretycy mogą, ale homotycy chcą móc, co jest podejrzane ze względu na to, że w sposób normalny nie chcą. Jeśli nie chcą mieć dzieci w wyniku działania normalnego u homo sapiens instynktu rozrodczego, to chęć ich posiadania nasuwa bardzo uzasadnione przesłanki do przypuszczeń, że chcą mieć cudze dzieci w zupełnie innym celu, niż to instynkt rozrodczy "przewiduje". > (co samo w sobie jest absurdalnym zarzutem bo procedury adopcyjne rządzone są określonymi prawami a nie wolą potencjalnych rodziców). A co mają do tego procedury adopcyjne? > > Taaa, bo zdanie samych zainteresowanych już masz w głębokim poważaniu.> Tak, tak, user, dzieci nikt się nigdy nie pytał czy im dobrze czy źle w homo rodzinach i ty wiesz na pewno że źle... To oczywiste, że w podtekście żądań homoadopcji chcesz za dzieci gadać, ale za mnie nie konfabuluj, poradzę sobie. Otóż nie wiem, czy dzieciom u pseudo-rodziców homotyków będzie źle, ale jedno wiem na pewno: będzie inaczej. Mając na względzie to, co na wstępie, czyli przypuszczenie o instrumentalnie przedmiotowym traktowaniu dzieci w przypadku homoadopcji, wniosek nasuwa się jeden: to inaczej będzie z dużym prawdopodobieństwem znaczyło gorzej. > Ale tak dla twojej uwagi... Czytam uważnie.... > ... tym razem zamiast racjonalnych argumentów (na które w tej kwestii jesteś głuchy, ma to swoją nazwę, ale...) ... ale masz problem z ich wymyślaniem, tych racjonalnych argumentów, wiem.  > ... filmik z chłopcem spaczonym pedalskim wychowaniem. Obejrzę równie uważnie.  > www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q Obejrzałem i jak zwykle kłamiesz user. Po pierwsze: to nie jest filmik z chłopcem spaczonym... Tak, wiem, to miał być sarkazm, cóż, kiedy sam sobie bacik ukręciłeś, bo po drugie: ten filmik nie jest o żadnym chłopcu, tylko o chciejstwie autora tekstu piosenki, producenta filmiku oraz innych osobników maczających homopaluchy w propagowaniu homoadopcji wyłącznie pod kątem swoich interesów. Bo mimo usilnych starań nie dostrzegam, by to były żądania dzieci o dostąpienie szczęścia bycia homoadoptowanym, tylko wręcz przeciwnie - tekst sugeruje żałosny pisk dzieciaka chcącego samemu znaleźć się w sytuacji, w której dorośli go postawili. Dzieciak w filmiku żałośnie próbuje uwierzyć przez powtarzanie, jak papuga, że istnieje coś takiego, jak dwóch ojców. Nie przypadkiem natrętnym lajtmotiwem filmiku jest tekst "dwóch prawdziwych ojców", co już z gruntu sygnalizuje hipokryzję autora poprzez chęć windoktrynowania słuchaczom tej bzdury - nie uważasz, że normalnie i "prawdziwie" ma się jednego ojca? Nie chcę konfabulować, dlaczego autor nie napisał " dwóch normalnych ojców", ale pewnie wiedział, że to jest już za śmieszne, jak na czyjąś tragedię. Przedstawiłeś dowód przeciw homoadopcji - masz jakieś inne? > >No tak, przecie jeszcze nie mają głosu, to można sobie przy "pomocy" szczeniaków załatwić przyśpieszoną akceptację społeczną.> A to już zwyczajna niedorzeczność na co już ci zresztą zwracałem uwagę - wspominanie o homoadopcji obniża akceptację społeczną. Nie po raz pierwszy udowadniasz w dyskusjach, że jesteś świetny jedynie w niedokładnym czytaniu, lub, co bardziej prawdopodobne, w tendencyjnym przekręcaniu znaczenia tekstów, co samo w sobie już budzi podejrzenia, a co dopiero jeśli weźmie się pod uwagę cel temu "przyświecający". Otóż nie pisałem o wspominaniu o homoadopcji, tylko o homoadopcji, która ma w domyśle usankcjonować "normalność" związku homo. > Ponadto, jak zwykle pomijasz kontekst możliwych adopcji - nie bierzesz pod uwagę, że "szczeniak" jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów, a drugi nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek prawnej opieki. Prowadzi to do dramatów w wypadku śmierci rodzica biologicznego. Masz oczywistą słuszność, tylko wykaż, że po to, by zapewnić optimum dla tego, śladowego odsetka populacji jest sens zmieniać prawo tak, by dotyczyło również przypadków związków zdeklarowanych homo, którzy własnych dzieci nie chcą, na co wybitnie wskazuje ich homoorientacja. Takie, jednostkowe przypadki (ile rocznie w Polsce:- dwa?- pięć) można załatwiać zupełnie indywidualnie, bez konieczności dawania prawnego instrumentarium osobnikom chcącym przy pomocy dziecka poprawić sobie zaniżone ostracyzmem społecznym samopoczucie. Zupełnie bezinteresownie- bo mnie to nic nie kosztuje- ci życzę, byś swoją pozycję społeczną poprawił, ale na tę poprawę kosztem dzieci się nie zgadzam. > Ale tego jakoś nie uważasz za sankcjonowany prawnie eksperyment, czy, jako że skutki są dobrze znane, torturę jakiej poddawane są dzieci. Mówisz o zupełnie innym przypadku i chcesz zrobić z tego paralelę... Masz chwilkę czasu?- to szukaj głupich gdzie indziej. > Spokojnych snów. I bez tego spokojnie śpię, ale dzięx i miłego dnia.  P.S. Jedyne co możesz mi zupełnie uczciwie i serio zarzucić, user, to zbyt uważne czytanie.  <
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Otóż nie pisałem o wspominaniu o homoadopcji, tylko o homoadopcji, która ma w domyśle usankcjonować "normalność" związku homo.Zauważyłem już, że nie mieści ci się w głowie, że para homo może po prostu chcieć mieć dziecko, swoje a nie uzyskane na drodze dziwnych układów z osobami trzecimi w postaci matek do zapłodnienia (pary gejowskie) lub ojców rozpłodowych (pary lesbijskie). Zamiast tego wymyślasz sobie niestworzone historie, które poza wszytkom ignorują fakt, że w wielu krajach homoadopcje już są od dawna i nikomu krzywda z tego powodu się nie dzieje. > Masz oczywistą słuszność, tylko wykaż, że po to, by zapewnić optimum dla tego, śladowego odsetka populacji jest sens zmieniać prawo tak, by dotyczyło również przypadków związków zdeklarowanych homo, którzy własnych dzieci nie chcą, na co wybitnie wskazuje ich homoorientacja.Sorry ale bredzisz. Jakby nie chcieli to by nie chcieli. A homoorientacja dotyczy popędu płciowego, wciąż widzę do ciebie nie dotarło. Na szczęście nie muszę już dalej z tym dyskutować bo naprawdę poza własnym wyobrażeniem nie masz żadnych dowodów na swoje dosyć absurdalne tezy. I właśnie dlatego Adamiak, zakaz homo-adopcji jest dyskryminacją - ona naprawdę nie różni się od stwierdzenia należy leczyć czy zabijać gejów BO TAK. > Takie, jednostkowe przypadki (ile rocznie w Polsce:- dwa?- pięć) można załatwiać zupełnie indywidualnie, bez konieczności dawania prawnego instrumentarium osobnikom chcącym przy pomocy dziecka poprawić sobie zaniżone ostracyzmem społecznym samopoczucie.Cóż, ja czytałem o kilkudziesięciu tysiącach takich dzieci. No ale to najpewniej homopropaganada homolobby. > Zupełnie bezinteresownie- bo mnie to nic nie kosztuje- ci życzę, byś swoją pozycję społeczną poprawił, ale na tę poprawę kosztem dzieci się nie zgadzam.Koszt dzieci, to ponoszą z racji istnienia takich postaw jak twoje. Reszta "kosztu" to cyniczna egoistyczna manipulacja, wstrętna retoryka będąca homofobicznym chwytaniem się brzytwy, bo wciąż najłatwiej obudzić lęk wobec homoseksualistów bajdurząc o zagrożeniach dla dzieci. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Zauważyłem już, że nie mieści ci się w głowie, że para homo może po prostu chcieć mieć dziecko... Mieści się, że po prostu, ale mieści się również, że po prostu nie tylko. > ... w wielu krajach homoadopcje już są od dawna i nikomu krzywda z tego powodu się nie dzieje. Już to przerabialiśmy - brak wiarygodnych źródeł. > Sorry ale bredzisz. Jakby nie chcieli to by nie chcieli. To chcą i nie chcą, aha, to ma też swoją nazwę w psychiatrii. Albo: chcą, ale wyłącznie cudze - poszukasz jakiegoś eufemizmu na to zboczenie? > I właśnie dlatego Adamiak, zakaz homo-adopcji jest dyskryminacją - ona naprawdę nie różni się od stwierdzenia należy leczyć czy zabijać gejów BO TAK. Zakaz homoadopcji nie jest dyskryminacją, tylko prewencją mającą chronić dzieci i naprawdę różni się od leczenia lub zabijania gejów - przeczytaj kilka razy, to zrozumiesz, przez różnicę w literkach, choćby. > Cóż, ja czytałem o kilkudziesięciu tysiącach takich dzieci. Poproszę o źródełka. > > Zupełnie bezinteresownie- bo mnie to nic nie kosztuje- ci życzę, byś swoją pozycję społeczną poprawił, ale na tę poprawę kosztem dzieci się nie zgadzam.> Koszt dzieci, to ponoszą z racji istnienia takich postaw jak twoje. Brak potencjalnych strat u dzieci nie jest żadnym kosztem, kosztem mogą być jedynie frustracje gejów z niezaspokojonym chciejstwem. > Reszta "kosztu" to cyniczna egoistyczna manipulacja... Wiem, na tym się znasz. > ... wstrętna retoryka... Na tym też. > ... będąca homofobicznym chwytaniem się brzytwy... Co ty wiesz o brzytwie, user.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> To chcą i nie chcą, aha, to ma też swoją nazwę w psychiatrii.To ty potrzebujesz psychiatry - ty twierdzisz, że geje chcący dzieci, nie chcą dzieci, ewentualnie tłumaczysz się, że gejów niechęć do wykorzystywania kobiecej waginy i reszty jej ciała i umysłu jako źródła przyjemności seksualnej świadczy o ich niecnych zamiarach. Boshe muj, naprawdę nie widzisz jakiego... oryginała z siebie robisz? Och, i ci, którym zależy by dziecko miało ich geny po prostu je płodzą albo zwyczajnie albo in vitro. Ale to w twojej głowie (główeczce? główiątku? jakim eufemizmem nazwać tak malutką pojemność?) też się nie mieści. . > Zakaz homoadopcji nie jest dyskryminacją, tylko prewencją mającą chronić dzieci i naprawdę różni się od leczenia lub zabijania gejów - przeczytaj kilka razy, to zrozumiesz, przez różnicę w literkach, choćby.Adamiak, twoje chciejstwo niczego nie zmienia - ja dobrze rozumiem co czytam, ty chyba nie zdajesz sobie jakie bzdury wypisujesz. Bo to raz słyszeliśmy jakim zagrożeniem dla rodziny i dzieci jest tolerowanie obnoszenia się gejów? Ostatnio twoi mentalni bracia chcieli to przekuć w prawo na Litwie. Ty analogiczne prawo wynikające z paranoicznej, wykrzywionej patologicznie percepcji, próbujesz zakonserwować w Polsce posługując się, za przeproszeniem z dupy wziętym argumentem prewencji. > >Cóż, ja czytałem o kilkudziesięciu tysiącach takich dzieci.> Poproszę o źródełka.Poproś kogoś innego. Ktoś kto ma dość "zdolności" by wygłaszać takie dyrdymały gdyby miał minimum przyzwoitości sprawdziłby najpierw jak się one mają do rzeczywistości. Nie widzisz homorodzin wokół siebie? Dziwisz się. Nie daj boże jakieś dziecko z twojego sąsiedztwa miałoby dwóch ojców a mogłoby się dowiedzieć od ciebie, że jest zrozpaczonym biedactwem wykorzystywanym przez dwóch zboczeńców w jakiś niecnych celach. Jeśli ci nie starcza wyobraźni by pojąć, czemu dyskutowane zjawisko nie jest ci widoczne jak na dłoni, to może przestań korzystając z tego nader nieskutecznego narzędzia w kształtowaniu innych swoich poglądów na świat. > Brak potencjalnych strat u dzieci nie jest żadnym kosztem, kosztem mogą być jedynie frustracje gejów z niezaspokojonym chciejstwem.W kółko ta sama brednia, no tak, ale "kilkoro" dzieci rocznie, których rodziny w myśl prawa są dosłownie nielegalne to żaden koszt dla Adamiaka, pragnącego utwierdzić się w swojej normie. NIe jesteś cyniczny, o nie... > Co ty wiesz o brzytwie, user. Często się nią golę. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >A jakież to dobro płynie z homo adopcji, którego nie daje adopcja przez parę hetero?> A jakież to dobro płynie z adopcji przez czarnoskórych, ateistów czy Żydów, którego nie daje adopcja przez białych katolików? Wiem, że czytanie to uciążliwe zajęcie, a zrozumienie wymaga rozumu, ale postaraj się, skup się, user i popatrz jeszcze raz, że Osnowa pyta o różnicę w dobrach dzieci, płynących z homo lub hetero adopcji. Umówmy się, że skróty "homo" i "hetero" oznaczają związki różniące się głównie tym, co partnerzy mają w głowach i w majtkach. W majtach nie o gumkę mi chodzi, tylko o to, czym czasami też siusiu robisz. Teraz ci przypomnę o czym piszemy, otóż piszemy o różnicach płciowych u rodziców adoptujących, lub o tych różnic braku i jaki to ma/nie ma/może mieć wpływ na dobro przysposobionych dzieci. Teraz zmarszcz zwoje, zagadka dla ciebie: jakie różnice płciowe dostrzegasz między czarnoskórymi, ateistami, Żydami i białymi katolikami? Pomyśl, popytaj sąsiadów, obejrzyj jakiś program dla starszaków, czyli ogólnie nie śpiesz się, nie musisz odpowiadać w tym tygodniu, bo to jest tylko pozornie łatwa zagadka, a dopiero poniedziałek. Jak chcesz, to możemy zsynchronizować kalendarze - na moim jest 11 stycznia 2010r. > Mało jest białych katolików czekających na adopcję? A po czym poznajesz, "Sylwku-racjonalisto", że białe dziecko jest katolikiem? > Larwy much cię nie uwierają? A dlaczego mnie? Nie, "Sylwuś", przecie one w twojej główce się wylęgły zanim to napisałeś, przypomnij sobie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >A jakież to dobro płynie z homo adopcji, którego nie daje adopcja przez parę hetero?> A jakież to dobro płynie z adopcji przez czarnoskórych, ateistów czy Żydów, którego nie daje adopcja przez białych katolików? Mało jest białych katolików czekających na adopcję?Co by nie mówić homo pary nie tworzą typowej rodziny , w której brak jest pewnego wzorca osobowego. Jasne że i w parach hetero róznie bywa, ale na starcie teoretycznie jest ok.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Co by nie mówić homo pary nie tworzą typowej rodziny , w której brak jest pewnego wzorca osobowego. Jasne że i w parach hetero róznie bywa, ale na starcie teoretycznie jest ok.Większość, jeśli nie wszystkie rodziny hetero też nie tworzą typowej rodziny - typowa rodzina to czysty abstrakt, uniwersale, tej samej natury co "koń po prostu" albo "typowy koń". Nie rozumiem, argumentacja antyadopcyjna kuleje na elementarnym poziomie logiki, a mimo to ludziom nie przeszkadza wierzyć e posługują się uprzedzeniami. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >A jakież to dobro płynie z heteroadopcji, którego nie daje adopcja przez parę homo? Rodzina normalna daje dziecku pełny wzorzec zachowań wynikających z codziennego obcowania w domu, w rodzinie tworzonej przez kobietę z mężczyzną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
> Rodzina normalna daje dziecku pełny wzorzec zachowań wynikających z codziennego obcowania w domu, w rodzinie tworzonej przez kobietę z mężczyzną.O jakim wzorcu piszesz? Przecież to mit. Nie ma czegoś takiego jak jeden wzorzec powielany we wszystkich rodzinach. Tandetne, puste hasło rodem z parareligijnego bełkotu o cywilizacji życia. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >> Rodzina normalna daje dziecku pełny wzorzec zachowań wynikających z codziennego >Tandetne, puste hasło rodem z parareligijnego bełkotu o cywilizacji życia.
Daruj 'wcinkę'. Sugerujesz, że hasło odwrotne do "normalnej rodziny" jest bardziej dopracowane, pełniejsze i z lepszego rodu scricte-racjonalnej mowy o naturze życia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Sugeruję, że pojęcie "normalnej rodziny" jest kolejnym narzędziem adamiakowych manipulacji. Z arsenału prawackiego bełkotu, owszem. Zakłada ono, że heteryckie rodziny realizują wzorzec owego tajemniczego uniwersalium "normalnej rodziny" i wzorzec ten oddziałuje i kształtuje dzieci. Pytam się w czym realizuje? Przecież co rodzina to inne relacje między dziećmi, rodzicami, rodzicami a dziećmi. Czy Adamiak ma jakiekolwiek dowody, że rodziny heteryckie mają coś w opozycji do rodzin homo (nie licząc zestawu odmiennych narządów płciowych)? Wątpię. Orientacja seksualna, płeć biologiczna, płeć kulturowa i wreszcie identyfikacja płciowa to różne rzeczy. W mozaice możliwych kombinacji są rodziny hetero zdecydowanie bardziej podobne do pewnych rodzin homo niż jakichkolwiek innych rodzin hetero. Dlatego właśnie gadanina Adamiaka jest bzdurzeniem z krainy mitu. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Sugeruję, że pojęcie "normalnej rodziny" jest kolejnym narzędziem adamiakowych manipulacji. Z arsenału prawackiego bełkotu, owszem. (..) >Dlatego właśnie gadanina Adamiaka jest bzdurzeniem z krainy mitu. Dlaczego ciągle mierzysz innych swoją miarą? Ten sam populistyczno-martyrologiczny groch i w tą samą ścianę. Ani pół nowego argumentu tylko w kółko ten sam patent na dyskryminowanego sierotka marysia, bo może na coś homofobicznego będzie można odbić piłeczkę. Utożsamiłeś się ze swoimi preferencjami seksualnymi do tego stopnia, że stały się Twoją osobowością czy jak mam to rozumieć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Przeczytaj to panie jeszcze raz i przemysł dobrze z czyjej dłoni ten sam groch w kółko leci: "Przecież co rodzina to inne relacje między dziećmi, rodzicami, rodzicami a dziećmi. Czy Adamiak ma jakiekolwiek dowody, że rodziny heteryckie mają coś w opozycji do rodzin homo (nie licząc zestawu odmiennych narządów płciowych)? Wątpię. Orientacja seksualna, płeć biologiczna, płeć kulturowa i wreszcie identyfikacja płciowa to różne rzeczy. W mozaice możliwych kombinacji są rodziny hetero zdecydowanie bardziej podobne do pewnych rodzin homo niż jakichkolwiek innych rodzin hetero." dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Przeczytaj to panie jeszcze raz i przemysł dobrze z czyjej dłoni ten sam groch w kółko leci: >"Przecież co rodzina to inne relacje między dziećmi, rodzicami, rodzicami a dziećmi. Znowu ten sam patent.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Ah pozwól że ci wytłumaczę: gejowska martyrologia ≠ zróżnicowanie wzorców rodziny (dużo większe niż homo - hetero) Pojmujesz już, że sam nie wiesz o czym piszesz? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Ah pozwól że ci wytłumaczę: >gejowska martyrologia ≠ zróżnicowanie wzorców rodziny (dużo większe niż homo - hetero) I CO Z TEGO. >Pojmujesz już, że sam nie wiesz o czym piszesz? Najwyraźniej tylko ja z nas dwóch mam dystans do tego co piszę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> I CO Z TEGO.Co z tego? włazisz ni z gruchy ni z pietruchy w dyskusje o czymś zupełnie innym ze swoim tropieniem martylologii gejowskiej, kiedy ja ci pokazuję, że piszesz od rzeczy bo w ogóle się tu nie dyskutuje o prześladowaniu ty odpowiadasz "co z tego?". A weźże se gdzie indziej pisz przypadkowe niezwiązane ciągi znaków to nie będzie to mnie irytowało, bo skoro piszesz bez związku to możesz to robić do szuflady. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >>I CO Z TEGO. >Co z tego? włazisz ni z gruchy ni z pietruchy w dyskusje o czymś zupełnie innym ze swoim tropieniem martylologii gejowskiej, kiedy ja ci pokazuję, że piszesz od rzeczy bo w ogóle się tu nie dyskutuje o prześladowaniu ty odpowiadasz "co z tego?". W swoim uniesieniu nie potrafisz odpowiedzieć na najprostsze pytania, które nie pasują do Twojej taktyki urażonego ekstatyka. >A weźże se gdzie indziej pisz przypadkowe niezwiązane ciągi znaków to nie będzie to mnie irytowało, bo skoro piszesz bez związku to możesz to robić do szuflady. Nie ekscytuj się, złość piękności szkodzi. Skoro wystarcza Ci skupienia tylko na odbijanie piłeczki to cała reszta jawi się chaotycznie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > mylisz się. nie jesteś jedyny.Zgłoś wniosek o dodatkowe minusy dla dyskryminowanych przedstawicieli odmiennych upodobań seksualnych. Przecież to chyba logiczne, że jak jest ich mniej to powinni mieć więcej, żeby zaistniał tak modny, sprawiedliwy parytet.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Rodzina normalna daje dziecku pełny wzorzec zachowań wynikających z codziennego obcowania w domu, w rodzinie tworzonej przez kobietę z mężczyzną.> O jakim wzorcu piszesz? To nie wiesz? Przecież oglądasz go codziennie na ulicy, jak matka odprowadza syna do szkoły; jak ojciec z synem rżną w piłkę w parku, albo jedzą lody na ławeczce; jak w markecie żona z mężem i jednym bajtlem w wózku a drugim trzymającym się matki spódnicy robią zakupy w niedzielę; czasem, jak matka drze się przez okno: dzieciaki, do domu na kolację! Jutro też jest dzień! Widzisz go wszędzie i na każdym kroku, dlatego tak trudno go zauważyć. > Tandetne, puste hasło rodem z parareligijnego bełkotu o cywilizacji życia. Jak sobie chcesz. Miłego dnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | Adamiak - odpowiesz gdzie jest ten magiczny wzór, czy dalej będziesz uprawiał magię. Rozumiem, że przyjąłeś strategię (podobnie jak przy instynkcie rozrodczym) i po prostu mówisz zupełnie fantastyczną bzdurę licząc, że sam krzyk wystarczy? A żeby nie było: jak ojciec odprowadza syna do szkoły a mama gra z nim w piłkę - to jeszcze lekkie zaburzenie wzorca, czy już sodomia i gomoria porównywalna z sytuacją gdy jeden ojciec gra a drugi odprowadza?  ...bo jak na razie pieprzysz jak potłuczony od dwóch dni. Chodnik był śliski? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > ... licząc, że sam krzyk wystarczy? Na razie widzę twoje miotanie, user. > już sodomia i gomoria porównywalna z sytuacją gdy jeden ojciec gra a drugi odprowadza? Zapomniałeś o trzeci ojcu robiącym z drugą mamusią czwartego dzieciaka - prototyp do homoadopcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) |
> Przecież oglądasz go codziennie na ulicy, jak matka odprowadza syna do szkoły
Do szkoły odprowadzał mnie ojciec
> jak ojciec z synem rżną w piłkę w parku, albo jedzą lody na ławeczce
w piłkę rżnąłem tylko na lekcjach WF
> jak w markecie żona z mężem i jednym bajtlem w wózku a drugim trzymającym się matki spódnicy robią zakupy w niedzielę
zakupy robił ojciec, nigdy mnie nie zabierał
> czasem, jak matka drze się przez okno: dzieciaki, do domu na kolację! Jutro też jest dzień!
nikt się nie darł. Zgłodniałem, sam przylazłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Do szkoły odprowadzał mnie ojciec Ja chodziłem sam.
>w piłkę rżnąłem tylko na lekcjach WF Nie lubię "sportów" stadnych.
>zakupy robił ojciec, nigdy mnie nie zabierał Zakupy robiła mama moimi rękami.
>nikt się nie darł. Zgłodniałem, sam przylazłem. Dokładnie, jak ja.
I co z tego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Do szkoły odprowadzał mnie ojciec > Ja chodziłem sam. >>w piłkę rżnąłem tylko na lekcjach WF > Nie lubię "sportów" stadnych. >>zakupy robił ojciec, nigdy mnie nie zabierał > Zakupy robiła mama moimi rękami. >>nikt się nie darł. Zgłodniałem, sam przylazłem. > Dokładnie, jak ja. > I co z tego?
i to z tego, że tyle jest obrazów rodziny ile rodzin.Można mówić o generalnie podobnych zachowaniach większości, a nie normalności lub nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >i to z tego, że tyle jest obrazów rodziny ile rodzin.Można mówić o generalnie podobnych zachowaniach większości, a nie normalności lub nie. Nie widzę powodów, by fundować dziecku adopcję w związkach powszechnie uważanych za margines.
"Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników."
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Chlodwig (10939 punktów) | > > Nie widzę powodów, by fundować dziecku adopcję w związkach powszechnie uważanych za margines.
A ja tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) |
> Rodzina normalna daje dziecku pełny wzorzec zachowań wynikających z codziennego obcowania w domu, w rodzinie tworzonej przez kobietę z mężczyzną.
Wyjaśnij co to "pełny wzorzec zachowań" i czym się różni od wzorców wynikających z codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Wyjaśnij co to "pełny wzorzec zachowań" i czym się różni od wzorców wynikających z codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo. Pełny znaczy męski i żeński, chyba że uznasz homoseksualny za trzeci czyli nijaki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Chlodwig (10939 punktów) | >>Wyjaśnij co to "pełny wzorzec zachowań" i czym się różni od wzorców wynikających z codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo. >Pełny znaczy męski i żeński, chyba że uznasz homoseksualny za trzeci czyli nijaki.
Owszem, uznaję, ale nie za nijaki, tylko inny, nie gorszy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Owszem, uznaję, ale nie za nijaki, tylko inny, nie gorszy. Skoro nie czujesz, że jest gorszy to po co to bicie piany mające za jedyny cel sztuczne uznanie przeinteletualizowanego i sprzecznego z naturą wzorca zachowań seksualnych, za lepszy niż jest w rzeczywistości?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >Wyjaśnij co to "pełny wzorzec zachowań" i czym się różni od wzorców wynikających z codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo.
A jak wyglądają wzorce codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Chlodwig (10939 punktów) | >>Wyjaśnij co to "pełny wzorzec zachowań" i czym się różni od wzorców wynikających z codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo. > A jak wyglądają wzorce codziennego obcowania w rodzinie tworzonej przez parę homo?
na pytanie nie odpowiada się pytaniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >na pytanie nie odpowiada się pytaniem. Odpowiada się - popatrz wyżej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Ach i jeszcze jedno - prawicowe zaburzeni odjęło ci rozum w takim stopniu, że nawet nie raczysz zauważyć, że KAŻDE dziecko ma wyzwanie odnalezienia się w swojej rodzinie i szerzej świecie. Ponadto dramatyczne już powtarzanie mantry o nienormalności jest po prostu żałosne - przejawiasz typowy prawacki sposób myślenia, który próbuje racjonalizować swoje fobie konstruowaniem zupełnie dowolnej, przyjmowanej ad hoc na potrzeby argumentacji normy, i wykluczania obiektu swojej fobii z obrębu tej normy. Jest prawdziwie zasmucającym obserwowanie jak staczasz się w towarzystwo fanatycznego talibstwa i za ideowych braci bierzesz sobie ludzi, którzy ciebie, z racji antyreligijnego nastawienia, uważają za takiego samego groźnego dewianta jak mnie. O, przypadkiem dałem ci tez wyjaśnienie uwag o gnojowicy. Pozdrawiam z nadzieją, ze znajdziesz lekarza zdolnego wyleczyć cię z twoich głębokich zaburzeń. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > ... KAŻDE dziecko ma wyzwanie odnalezienia się w swojej rodzinie i szerzej świecie. Co wcale nie znaczy, że każde dziecko cierpi na zew funkcjonowania w nienormalnej rodzinie - niektóre są społecznymi sierotami z tegoż właśnie powodu. > ... typowy prawacki sposób myślenia> ... dowolnej, przyjmowanej ad hoc na potrzeby argumentacji normy> ... staczasz się w towarzystwo fanatycznego talibstwa Nic bardziej nie przypomina cynizmu, niż jasność widzenia. > O, przypadkiem dałem ci tez wyjaśnienie uwag o gnojowicy. Choć- zważywszy dogłębną znajomość jej walorów- nie przypadkiem z jej dna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Oj słabujesz Adamiak coraz bardziej. Aforystycznością swych wypowiedzi lada moment dogonisz dokowskiego i obaj będziecie mogli nas oświecać co do natury świata. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >Oj słabujesz Adamiak coraz bardziej. >Aforystycznością swych wypowiedzi lada moment dogonisz dokowskiego i obaj będziecie mogli nas oświecać co do natury świata.
A co, zabrakło argumentów, czy ci przyschło ich naturalnie oborowe źródełko?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Mi zabrakło? Ci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >No, dokładnie jak w przypadku heteroadopcji. A jednak heterycy mogą "sobie dysponować" (co samo w sobie jest absurdalnym zarzutem bo procedury adopcyjne rządzone są określonymi prawami a nie wolą potencjalnych rodziców). >Tak, tak, user, dzieci nikt się nigdy nie pytał czy im dobrze czy źle w homo rodzinach i ty wiesz na pewno że źle... I to ma być powód by poszerzyć grono mogących "sobie dysponować". >A to już zwyczajna niedorzeczność na co już ci zresztą zwracałem uwagę - wspominanie o homoadopcji obniża akceptację społeczną. Najdrożsi na świecie doradcy P.R. są niezbędni, by gejowscy aktywiści mogli pomarzyć o ukręceniu na tym temacie jakiegoś loda. >Ponadto, jak zwykle pomijasz kontekst możliwych adopcji - nie bierzesz pod uwagę, że "szczeniak" jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów, a drugi nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek prawnej opieki. Prowadzi to do dramatów w wypadku śmierci rodzica biologicznego. >Ale tego jakoś nie uważasz za sankcjonowany prawnie eksperyment, czy, jako że skutki są dobrze znane, torturę jakiej poddawane są dzieci. Już chyba wszystko w tym temacie zostało napisane na tym forum jakieś pół roku temu. Znasz już odpowiedzi na na te pytania i nie rozumiem zupełne po co jeszcze raz rzucasz tym samym grochem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Już chyba wszystko w tym temacie zostało napisane na tym forum jakieś pół roku temu. Znasz już odpowiedzi na na te pytania i nie rozumiem zupełne po co jeszcze raz rzucasz tym samym grochem.Uznałbym za dorzeczną tą uwagę, gdybyś zastosował ja do Adamiaka bzdur, kiedy w tym wątku wystąpił z klasyczną swoją do znudzenia w kółko powtarzana tą samą homofobiczną, oderwaną od rzeczywistości i faktów gadką. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | Znasz takie przysłowie o garnkach, prawda.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > A coś taki samokrytyczny nagle?Nie nagle. Tylko od dziecka.  Znowu pojawia się problem oceny na podstawie braku informacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. nie mają głosu ..
.. jako i ryby. Tego nie zmienisz .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > .. nie mają głosu ..> .. jako i ryby. Tego nie zmienisz. Jasne, dlatego ja mordę pruję i pruć będę, dopóki mi geje nie udowodnią, że oddanie dziecka pod ich opiekę nie przyniesie dziecku żadnych szkód, wynikających bezpośrednio z ich homoorientacji. Bo mam przesłanki do przypuszczeń, że u podstaw żądań gejów o prawo adopcji dzieci, w dominującej liczbie przypadków leży ich interes polegający na poprawieniu swojej pozycji społecznej, co z dobrem dziecka- szczególnie już po zatwierdzeniu adopcji- mało mi się kojarzy. Postawiłem też tezę o zaniku (w sferze apetencyjnej instynktu prokreacji) u gejów potrzeb, które nazwę "ojcowskimi", na co wydaje się wskazywać ich antyprokreacyjna orientacja, co potęguje podejrzenia o powody jw. Tej tezy jeszcze nikt nie obalił - ja mam czas, gejem nie jestem i o adopcję się też nie staram.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Bo mam przesłankiMasz przesłanki? PRZESŁANKI? k***a, trzymajta mnie bo zejdę. A z iloma gejami ty miałeś w ogóle styczność by p*****lić swoje skończone idiotyzmy? Odgrywasz tą samą fałszywą melodię od kilku już miesięcy, a ani razu w twojej "argumentacji" nie pojawiło się sensowne uzasadnienie. W kółko i od nowa jak miłujący prawdę z uporem powtarzasz tą sama głupotę ("przecież jakby chcieli to by se zrobili - mogą, nie robią, to nie chcą) i twierdzisz, ze TO jest argumentacja? Człowieku, a ni gejów nie znasz, ani nic nie wiesz o psychologii ludzi. Mamisz nas własnymi przesądami i podajesz je za prawdę objawioną. > Postawiłem też tezę o zaniku (w sferze apetencyjnej instynktu prokreacji) u gejów potrzeb, które nazwę "ojcowskimi", na co wydaje się wskazywać ich antyprokreacyjna orientacja, co potęguje podejrzenia o powody jw.Jak już mówiłem, każdy użytkownik kondomów obala twoją wiekopomna tezę o związku instynktu płciowego z instynktem rodzicielskim. Wywlekanie etologii owadów nie jest najlepszym pomysłem w dyskusjach o ludziach. Podobnie jak sztuczki z parafilią i liczenie, że nikt nie zajrzy do słownikowej definicji tejże. Jesteś po prostu manipulującym kłamcą. Skończmy ta gadkę bo na prawdę do niczego nie prowadzi. Zresztą, sam żeś pokazał do kogo ci blisko - skoroś z kanikiem w takiej komitywie to miejże trochę przyzwoitości i przyznaj, że gówno cię dzieci obchodzą (że ignorujesz całkowicie ich dobro w imię realizacji swoich homofobicznych uprzedzeń pokazałeś wielokrotnie) a chodzi o to by nienormalni pederaści i homusie łapy z dala trzymały od dzieciątek. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >... chodzi o to by nienormalni pederaści i homusie łapy z dala trzymały od dzieciątek. Brakuje przecinka przed "by".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Tylko osoby szanujące i akceptujące obie płcie (rodziców dziecka) mogą je w pełni szanować i akceptować. Tyle wystarcza, by odchylonym w stronę mono(bez)płciowości praw do adopcji nie dawać. (na prucie czasami szkoda nerwów)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > >Oj, chyba z nikim nie jest aż tak źle, jak to opisujesz.  > >A co do neutralności, to najwyraźniej wierzący obawiają się jej. Tym bardziej trzeba rozmawiać.> Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę. Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie?Czyli akceptujesz to, że od 20 lat robi się z Polski Państwo wyznaniowe. Jaka to tradycja która ma 20 lat? W okresie międzywojennym kler się tak nie panoszył. A pod zaborami to różnie bywało zależnie w której części Polski. O jakiej więc tradycji piszesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >O jakiej więc tradycji piszesz? 1000-letniej chrześcijańskiej
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Polska jest jednym z najmłodszych krajów chrześcijańskich w Europie. Wcześniej Polanie, Wiślanie, Ślężanie etc. wyznawali politeizm podobny do politeizmów wedyjskich, germańskich i greckich. Jest bardzo możliwe, że trwało to dłużej niż 1000 lat. Zatem, skoro zaborcy polski mieli krzyże (Austria, Rosja i Prusy), wypadałoby patrotycznie mówić o Perunie, Światowidzie i reszcie zapomnianych bogów, którzy nie są ani mniej, ani bardziej prawdziwi niż Jahwe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Tak jak jest bardzo możliwe że chrześcijaństwo wcześniej przyszło niż chrzest Mieszka. Co do krzyża - to widzisz jaki jest on uniwersalnym symbolem - wszyscy się mogą nim posługiwać - nie ma potrzeby stosować innych symboli.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Chyba że ktoś ma inną potrzebę...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Chyba że ktoś ma inną potrzebę... No zawsze się ktoś taki trafi , ale nie rozmawiajmy o wyjątkach.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W takim razie najlepiej wogóle usunąć biologię, historię i astronomię ze szkół. Wprowadzić też katolickie bojówki, aby pilnowały aktywności na lekcjach religii wprowadzonych zamiast tych niepotrzebnych przedmiotów (większościowej, "Jedynie Słusznej"). Jakie kursy proponujesz dla nowych inkwizytorów - torturologię, szkoły walki, szkoły posłuchu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > W takim razie najlepiej wogóle usunąć biologię, historię i astronomię ze szkół. Wprowadzić też katolickie bojówki, aby pilnowały aktywności na lekcjach religii wprowadzonych zamiast tych niepotrzebnych przedmiotów (większościowej, "Jedynie Słusznej"). Jakie kursy proponujesz dla nowych inkwizytorów - torturologię, szkoły walki, szkoły posłuchu?A może usuńmy religię i wogle światopogląd ze szkół, szkolmy dzieci w szpiegowaniu rodziców - niepraworzadnych do gułagu itp. Wprawdzie nic to nie ma do rzeczy , ale pomyślałem że nawiążę do Twojej wypowiedzi 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdy tatuś katuje swoją pociechę, szpiegowanie jest na miejscu. Gdy zamyka ją w świecie średniowiecznej wyobraźni na zawsze, nie jest to zbyt miłe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Gdy tatuś katuje swoją pociechę, szpiegowanie jest na miejscu. Gdy zamyka ją w świecie średniowiecznej wyobraźni na zawsze, nie jest to zbyt miłe.
nie manie to oceniać , a szpiegowanie rodziców to zawsze patologia.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jak tatuś wraz z pociechami popełnia rytualne samobójstwo, albo mamusia dolewa LSD do buteleczki z mleczkiem to ingerencja osób z zewnątrz nie jest patologią, tylko normalnością. Dzieci nie są własnością tylko swoich rodziców, lecz również społeczeństwa. Dlatego istnieje też na przykład obowiązek szkolnictwa. Gdy ktoś ma pociechę i nie puszcza jej do szkoły, przychodzi policja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Jak tatuś wraz z pociechami popełnia rytualne samobójstwo, albo mamusia dolewa LSD do buteleczki z mleczkiem to ingerencja osób z zewnątrz nie jest patologią, tylko normalnością. Dzieci nie są własnością tylko swoich rodziców, lecz również społeczeństwa. Dlatego istnieje też na przykład obowiązek szkolnictwa. Gdy ktoś ma pociechę i nie puszcza jej do szkoły, przychodzi policja. >
Dzieci są rodziców, a przestępstwa to inna bajka.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
>Dzieci są rodziców, a przestępstwa to inna bajka.
Rodzice się tylko dziećmi opiekują. Żaden człowiek nie jest niczyją własnością.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Dzieci są rodziców, a przestępstwa to inna bajka. >Rodzice się tylko dziećmi opiekują.
Bzdura.
>Żaden człowiek nie jest niczyją własnością.
oczywiście - tym bardziej państwa
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Dzieci są rodziców...
Dzieci są swoje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) |
"nie manie to oceniać , a szpiegowanie rodziców to zawsze patologia."
tak...zwłaszcza ojca i matki kościoła szpiegować nie należy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >Tak jak jest bardzo możliwe że chrześcijaństwo wcześniej przyszło niż chrzest Mieszka.
Nie przyszło, tylko zostało narzucone. Z Moraw
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Tak jak jest bardzo możliwe że chrześcijaństwo wcześniej przyszło niż chrzest Mieszka. >Nie przyszło, tylko zostało narzucone. Z Moraw
Jasienica twierdzi że wybrał.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jasienica wybrał. Było wielkie powstanie politeistów, o którym nie czytałeś, albo zapomniałeś. Krwawo stłumione, jak zwykle. Z uwagi na "jedyność" religii chrześcijańskiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Jasienica wybrał. >Było wielkie powstanie politeistów, o którym nie czytałeś, albo zapomniałeś. Krwawo stłumione, jak zwykle. Z uwagi na "jedyność" religii chrześcijańskiej.
Odpowiedż dotyczyła się wyboru Mieszka , a nie jakichś politeistów.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiesz, są nawet takie obrazy polskich malarzy, jak to się szerzy wspaniałe chrześcijaństwo ogniem i mieczem. A jeśli chodzi o Mieszka, to nie wiemy, na ile bał się, pragnął władzy, czy nie wiedział. Nie wiemy. Możemy za to przypuszczać, że poddani Mieszka nie tryskali radością gdy musieli przyjąć obcą sobie religię i gdy byli do tego przemocą zmuszani. Ten proces odbywał się stopniowo, jeszcze w baroku było w Polsce wielu politeistów, ich los nie zawsze był radosny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Wiesz, są nawet takie obrazy polskich malarzy, jak to się szerzy wspaniałe chrześcijaństwo ogniem i mieczem. A jeśli chodzi o Mieszka, to nie wiemy, na ile bał się, pragnął władzy, czy nie wiedział. Nie wiemy. Możemy za to przypuszczać, że poddani Mieszka nie tryskali radością gdy musieli przyjąć obcą sobie religię i gdy byli do tego przemocą zmuszani. Ten proces odbywał się stopniowo, jeszcze w baroku było w Polsce wielu politeistów, ich los nie zawsze był radosny.
jasne i teraz za tych politeistów trzeba gnębić chrześcijan gdzie się da - ot głęboka myśl
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeśli w miejscu publicznym nie wisi znak "Jedynie Słusznej" religii, nie jest to żadne gnębienie. Chrześcijanie mogą chodzić do kościołów, mają nawet szkoły religijne. To, że ja na przykład nie wieszam krzyża w moim domu, to nie znaczy, że ciebie gnębię Konowale.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Jeśli w miejscu publicznym nie wisi znak "Jedynie Słusznej" religii, nie jest to żadne gnębienie. Chrześcijanie mogą chodzić do kościołów, mają nawet szkoły religijne. To, że ja na przykład nie wieszam krzyża w moim domu, to nie znaczy, że ciebie gnębię Konowale. W domu jak w bajce - wolność tomku w swoim domku :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No więc tam, jeśli masz ochotę, możesz powiesić krzyż. Natomiast nie w szkole publicznej, w której nie mieszkasz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > No więc tam, jeśli masz ochotę, możesz powiesić krzyż. Natomiast nie w szkole publicznej, w której nie mieszkasz.Nie do końca mogę się z tym zgodzić 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiadomo. Ty uważasz, że możesz ustalać co inni mają mieć na ścianach. Co inni mają myśleć, a co nie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Wiadomo. Ty uważasz, że możesz ustalać co inni mają mieć na ścianach. Co inni mają myśleć, a co nie...wiesz demokracja i takie tam rzeczy, a pozatym przecież nie będę się krył z czymś dobrym, tylko będe starał się przekazać to dobro innym  ot chrześcijaństwo, głoszenia Dobrej Nowiny i takie tam 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dobra Nowina bywa w odbiorze śmiertelna dla adresata "życzliwości". Polecam "Kościół a faszyzm" który recenzuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Dobra Nowina bywa w odbiorze śmiertelna dla adresata "życzliwości". Polecam "Kościół a faszyzm" który recenzuję.
no cóż czasami faktycznie bywa ale przecież nie rozmawiamy o wyjątkach
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Wiesz, są nawet takie obrazy polskich malarzy, jak to się szerzy wspaniałe chrześcijaństwo ogniem i mieczem. A jeśli chodzi o Mieszka, to nie wiemy, na ile bał się, pragnął władzy, czy nie wiedział. Nie wiemy. Możemy za to przypuszczać, że poddani Mieszka nie tryskali radością gdy musieli przyjąć obcą sobie religię i gdy byli do tego przemocą zmuszani. Ten proces odbywał się stopniowo, jeszcze w baroku było w Polsce wielu politeistów, ich los nie zawsze był radosny.
>jasne i teraz za tych politeistów trzeba gnębić chrześcijan gdzie się da - ot głęboka myśl
Jeżeli wykazanie że ktoś bredzi jest gnębieniem, to tak, trzeba gnębić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>>Wiesz, są nawet takie obrazy polskich malarzy, jak to się szerzy wspaniałe chrześcijaństwo ogniem i mieczem. A jeśli chodzi o Mieszka, to nie wiemy, na ile bał się, pragnął władzy, czy nie wiedział. Nie wiemy. Możemy za to przypuszczać, że poddani Mieszka nie tryskali radością gdy musieli przyjąć obcą sobie religię i gdy byli do tego przemocą zmuszani. Ten proces odbywał się stopniowo, jeszcze w baroku było w Polsce wielu politeistów, ich los nie zawsze był radosny. >>jasne i teraz za tych politeistów trzeba gnębić chrześcijan gdzie się da - ot głęboka myśl >Jeżeli wykazanie że ktoś bredzi jest gnębieniem, to tak, trzeba gnębić. >
A gdzie sławetna tolerancja? to już w wolnym kraju nie można sobie pobredzić bez narażania się na gnębiebie ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > A gdzie sławetna tolerancja? to już w wolnym kraju nie można sobie pobredzić bez narażania się na gnębiebie ? Ależ kto ci zabrania bredzić?- przecież robisz to cały czas. Nie zapominaj tylko, że tak, jak ty masz prawo bredzić, tak każdy ma prawo nazwać ciebie i twoje bredzenie po imieniu, palanciarski akwizytorze watykańskiej szmiry.  Zresztą ja ci nie dam zapomnieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > jasne i teraz za tych politeistów trzeba gnębić chrześcijan gdzie się da - ot głęboka myśl Twoje teksty wskazują na szajbowate utożsamianie się z przedsiębiorstwem Kościół, więc coś ci napiszę. Może nie głęboką, ale bliższą mi jest myślą, że nie chodzi o gnębienie chrześcijan, jako pojedynczych baranów kościelnego stada, tylko o wyraźny sygnał dla KRK w Polsce, iż czas ich rządów dobiega końca. Niech Kościół Rzymsko-Katolicki, jak sama nazwa wskazuje, zacznie sobie rządzić wyłącznie u siebie, bo Polska nie jest ani kościelna, ani rzymska, ani katolicka. Może sobie funkcjonować na ogólnych zasadach prawa handlowego, takich przykładów jest sporo, że wspomnę choćby porównywalną sektę Amway. Różnica między tymi firmami jest wyłącznie w ilości handlarzy, rodzaju towaru oraz uczciwości, bo kościelne barany miast szamponu czy tandetnych, ale realnych garów, handlują równie tandetnymi obietnicami bez pokrycia. Amway przynajmniej handluje szamponem, bo wy wyłącznie zawartością bąbelków. Podobnie jest z tym gnębieniem - nikt(?) nie będzie gnębił mało dostępnej dyrekcji całego geszeftu, tylko rozedrze mordę na bezczelnie-natrętnego akwizytora jej kiczowatego chłamu. Więc przyzwyczaj się, domokrążco, że będziesz traktowany tak, jak każdy namolny palant włażący nachalnie ze swoją tandetą do nieswojego domu. A co do uczciwości, to potrwa ten proceder do czasu, aż zajmie się nim Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, bo Kościół łamie wszelkie zasady wolnego handlu. Nawet jeśli chodzi o handel halucynacjami. Miłego dnia, akwizytorze dziadowskiej szmiry.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | w-o-w-o (692 punktów) |
PIF ! PAF !
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | >>>Tak jak jest bardzo możliwe że chrześcijaństwo wcześniej przyszło niż chrzest Mieszka. >>Nie przyszło, tylko zostało narzucone. Z Moraw >Jasienica twierdzi że wybrał.
Ale kto wybrał? Wygooglaj tekst zaczynający się od "Był na Wiślech książę pogański, silny wielce..."
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>Tak jak jest bardzo możliwe że chrześcijaństwo wcześniej przyszło niż chrzest Mieszka. >>>Nie przyszło, tylko zostało narzucone. Z Moraw >>Jasienica twierdzi że wybrał. >Ale kto wybrał? >Wygooglaj tekst zaczynający się od "Był na Wiślech książę pogański, silny wielce..." To Ty wygooglaj że był książę słaby itd....
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >>A co do neutralności, to najwyraźniej wierzący obawiają się jej. Tym bardziej trzeba rozmawiać. >Nie chodzi o obawy jako takie tylko o dużą zmianę w świadomości, którą się próbuje wymusić na siłę.
Trafiłeś tutaj w clou problemu. Ksiądz Tischner pisał o homosovieticusach, a tak w rzeczywistości zdefiniował również (chyba) homokatoliciusów.
Są to ludzie, którzy zamienili w mentalności komunę na religię, a tym łatwiej im to przyszło, że ta religia, jako stadny sposób myślenia, nigdy z ich (pod)świadomości "na dobre" nie zniknęła, a komuna padła pod ciężarem własnych bajek.
Zamienili zdewaluowaną bajkę doczesną na niemożliwą do zdewaluowania, bo zupełnie nierealnie nieziemską.
Poza tym, że zawsze mieli potrzebę przynależności do jakiegoś stada ze wszystkimi jego akcesoriami w postaci ośrodków integracji, czyli kościołów, oraz symbolicznych sztandarków, krzyżyków i zaklęć, prócz naczelnie wspólnej ideologii.
Nie przypadkiem najbardziej zagorzałymi katolami są/byli dawni członkowie PZPRu z gorliwością neofitów katolickich i dla wymazania "błędów" przeszłości promujący chrześcijaństwo w przestrzeni państwowej, vide Mazowiecki, u którego schizofrenia ideologiczna jest dominująca w działalności.
Preambuła i "gruba kreska", to Panu Bogu świeczkę, a Panu Diabłu ogarek.
>Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie? Homosowieticusy też uważają, że im się wszystko należy przez "zasiedzenie", to nic, że cudzym kosztem.
>Jako konserwatysta uważam że dobre jest wrogiem lepszego, więc wolę żeby ten krzyż w klasie wisiał. Nie jesteś konserwatystą, tylko schizofrenikiem, bo w życiu codziennym jest dla ciebie oczywiste, że kamień spadnie na ziemię, ale już w kościele może zacząć fruwać.
I to tylko dlatego, że jakiś pajac pokropi go czarodziejską wodą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) |
> Poza tym, że zawsze mieli potrzebę przynależności do jakiegoś stada ze wszystkimi jego akcesoriami w postaci ośrodków integracji, czyli kościołów, oraz symbolicznych sztandarków, krzyżyków i zaklęć, prócz naczelnie wspólnej ideologii. > Nie przypadkiem najbardziej zagorzałymi katolami są/byli dawni członkowie PZPRu z gorliwością neofitów katolickich i dla wymazania "błędów" przeszłości promujący chrześcijaństwo w przestrzeni państwowej, vide Mazowiecki, u którego schizofrenia ideologiczna jest dominująca w działalności.
no i teraz co niektórzy zobaczyli nową religię i przerzucili się na głoszenie ateizmu i neutralności światopogladowej
>>Jak byś się czuła jeżeli np. ateizm miał tysiąc letnią tradycję i nagle ktoś chciał zrobić państwo wyznaniowe, bo uważa że tak jest słusznie? > Homosowieticusy też uważają, że im się wszystko należy przez "zasiedzenie", to nic, że cudzym kosztem.
Tak jak ateiści którzy korzystają z owoców pracy większości chrześcijańskiej.
>>Jako konserwatysta uważam że dobre jest wrogiem lepszego, więc wolę żeby ten krzyż w klasie wisiał. > Nie jesteś konserwatystą, tylko schizofrenikiem, bo w życiu codziennym jest dla ciebie oczywiste, że kamień spadnie na ziemię, ale już w kościele może zacząć fruwać. > I to tylko dlatego, że jakiś pajac pokropi go czarodziejską wodą. >
No kiedyś też uważali że coś cięższego od powietrza nie może latać ..... dziwne prawda.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdy lecisz samolotem protestujesz przeciwko pajacowi, który uznał się za boga wszechwładnego, gdyż wino mu zmieniło kolor (jak mówili niezbyt prawdomówni łamanym koine mędrków ludowych).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Gdy lecisz samolotem protestujesz przeciwko pajacowi, który uznał się za boga wszechwładnego, gdyż wino mu zmieniło kolor (jak mówili niezbyt prawdomówni łamanym koine mędrków ludowych).
Nie za bardzo łapię do czego ta wypowiedź.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > Tak jak ateiści którzy korzystają z owoców pracy większości chrześcijańskiej. Jest nawet katalog waszych wyrobów ogrodniczych. > No kiedyś też uważali że coś cięższego od powietrza nie może latać ..... dziwne prawda. Jedyne cięższe od powietrza w kościele, co potrafi latać, to pleban z tacą. Prócz anielskiej głupoty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowaluk (207 punktów) | Czy do Ciebie nie dociera argument,że to nie ateiści wchodzą Wam w drogę tylko Wy ateistom.Natomiast wiarę w Boga należy mieć w sercu, a nie na pokaz czy też w symbolach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Czy do Ciebie nie dociera argument,że to nie ateiści wchodzą Wam w drogę tylko Wy ateistom.
A niby dlaczego? Mogą iść gdzie chcą przecież.
>Natomiast wiarę w Boga należy mieć w sercu, a nie na pokaz czy też w symbolach. jedno nie wyklucza drugiego
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:jedno nie wyklucza drugiego Inkwizytorzy też tak sądzili. Są takie obrazy - święty Dominik na tle stosów. Bardzo podobny do świętego Augustyna, twojego ulubieńca był święty Dominik swoją drogą. Za przymiotnikiem "święty" kryją się bardzo ciekawe znaczenia. Dziwi mnie tylko, że niektórych bohaterów XX wieku nie nazywa się świętymi. I wcale nie myślę o Churchillu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Cytat:jedno nie wyklucza drugiego > Inkwizytorzy też tak sądzili. Są takie obrazy - święty Dominik na tle stosów. Bardzo podobny do świętego Augustyna, twojego ulubieńca był święty Dominik swoją drogą. Za przymiotnikiem "święty" kryją się bardzo ciekawe znaczenia. Dziwi mnie tylko, że niektórych bohaterów XX wieku nie nazywa się świętymi. I wcale nie myślę o Churchillu  każdy ma się prawo mylić - nic na to nie poradzę, co nie znaczy że jakaś idea jest zła.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Tak i w Polsce też pod hasłem rozdziału Kościoła od Państwa promuje się ateizm. >Moim zdaniem promuje się świeckość państwa, czyli ideę państwa dla wszystkich. Czy państwo "nawraca" Cię na ateizm?
No tak.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>>Moim zdaniem promuje się świeckość państwa, czyli ideę państwa dla wszystkich. Czy państwo "nawraca" Cię na ateizm? >No tak.
A kto Cię nagabuje i w jaki sposób?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | >>>Moim zdaniem promuje się świeckość państwa, czyli ideę państwa dla wszystkich. Czy państwo "nawraca" Cię na ateizm? >>No tak. >A kto Cię nagabuje i w jaki sposób?
Uczyłem się za PRL więc to chyba oczywistość. Teraz również jestem zmuszony (gdyż państwo zabiera mi pieniądze na naukę) posyłać moje dzieci do coraz bardziej przepojonych ateizmem i innymi eksperymentami przedszkoli i szkół.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A to dziwne. We Wrocławiu ciężko znaleźć przedszkole, gdzie nie uczą religii katolickiej... A przecież już dawno się okazało, że nie ma nic wspólnego z prawdą... Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Stiller (372 punktów) | >A to dziwne. We Wrocławiu ciężko znaleźć przedszkole, gdzie nie uczą religii katolickiej... A przecież już dawno się okazało, że nie ma nic wspólnego z prawdą... Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty?
Kościołowi służy do indoktrynowania i korzystania z jego skutków. Państwu: - jako pretekst do ściągania podatków - jako narzędzie kształtowania wygodnego w użyciu pospólstwa (źle wykształcony obywatel stanowi mniejsze zagrożenie dla pewnego typu władzy) - jako sposób na mydlenie oczu rodzicom uczniów. Rodzicom - jako nadzieja na przyzwoite wykształcenie ich dzieci (bardzo naiwne). Uczniom - nierzadko jako miejsce umęczenia, degeneracji osobowości, doświadczenia prymitywnych zachowań i relacji społecznych, kontaktów towarzyskich, ale też i zdobywania wiedzy czy umiejętności. Wielka szkoda, że przy okazji rozważań na temat wieszania krzyży w szkołach tak mało mówi się o zasadniczym przeznaczeniu szkoły niewyznaniowej. A przecież szkoła jest jednym z ważniejszych czynników kształtowania społeczeństwa.
Stiller
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Wielka szkoda, że przy okazji rozważań na temat wieszania krzyży w szkołach tak mało mówi się o zasadniczym przeznaczeniu szkoły niewyznaniowej. A przecież szkoła jest jednym z ważniejszych czynników kształtowania społeczeństwa. Słuszna uwaga. Tak naprawdę w demokratycznym państwie nie powinno być miejsca na szkoły wyznaniowe. Ani publiczne, ani prywatne. Szkoła powinna uczyć tego, co do czego uczciwi badacze mają duży stopień pewności. Moim zdaniem już w ostatnich klasach podstawówki powinny pojawić się zajęcia z psychologii ewolucyjnej, aby pokazać w możliwie przystępny sposób uczniom ograniczenia i zalety tego, czym jesteśmy - naszego umysłu. Opowiadać o tym skąd biorą się niektóre popularne urojenia, zarówno proste (bezpodstawny gniew, tzw. "podświadomość") jak i bardziej ogólne - pewność wierzeń w tą czy inną religię. Dobre państwo powinno dawać swoim młodym obywatelom to co najlepsze. Do tego można by dodać pewne elementy socjologii ewolucyjnej, o działaniu w grupach, o naturalnym powstaniu języka w obrębie rozwijających się relacji społecznych (bez twórcy, czy anielskiego pośrednika). Dopiero po tym historia i zajęcia z literatury nabrałyby rumieńców. No i oczywiście nauki ścisłe powiązane ze sobą, bez sugerowania, że chemia, fizyka, astronomia są tylko umiejętnościami potrzebnymi do specjalizacji w przyszłym zawodzie. Nie - bez chemii nie byłoby Mickiewicza, ani Homera. Naszym domem jest Ziemia krążąca wokół Słońca, współtworząca z nim jeden z wielu układów planetarnych w naszym wszechświecie, dopiero później zaś "Litwo ojczyzno moja"...  . Uczeń, nawet niezbyt utalentowany, powinien móc wynieść ze szkoły to, że mózg nie jest czymś odrębnym od myślenia i czucia, ani też od chemi, ani od procesu rozwoju całego wszechświata, dzięki któremu mamy pierwiastki chemiczne. Dziś uczy się tak (nie tylko w Polsce) jakby jakaś dusza zawarta w uczniu i nauczycielu spoglądała na Tablicę Mendelejewa zastanawiając się łaskawie, czy zechce kiedyś robić karierę przy wytwarzaniu szamponów marki Benedykt XVI.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Słuszna uwaga. Tak naprawdę w demokratycznym państwie nie powinno być miejsca na szkoły wyznaniowe. Ani publiczne, ani prywatne.
toż to dyktatura a nie demokracja
>Szkoła powinna uczyć tego, co do czego uczciwi badacze mają duży stopień pewności.
Nie wiem czy byłoby z tego powodu mniej kontrowersji niż obecnie. Którą teorię byś zalecał ewolucjonistyczną czy kreacjonistyczną - obie zresztą dziurawe jak sito.
>Dziś uczy się tak (nie tylko w Polsce) jakby jakaś dusza zawarta w uczniu i nauczycielu spoglądała na Tablicę Mendelejewa zastanawiając się łaskawie, czy zechce kiedyś robić karierę przy wytwarzaniu szamponów marki Benedykt XVI.
a uwaga o Benedykcie bez sensu.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, nie możemy być pewni niczego, ale mało jest pewniejszych rzeczy niż fakt ewolucji. NIe jest dziurawy jak sito. Po prostu nie wiemy o nim wszystkiego, a to są dwie różne rzeczy. Kreacjonizm to brednie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Oczywiście, nie możemy być pewni niczego, ale mało jest pewniejszych rzeczy niż fakt ewolucji. NIe jest dziurawy jak sito. Po prostu nie wiemy o nim wszystkiego, a to są dwie różne rzeczy. Kreacjonizm to brednie.
Mogę powiedzieć tylko ... ha
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | w-o-w-o (692 punktów) | > Tak naprawdę w demokratycznym państwie nie powinno być miejsca na szkoły wyznaniowe. Ani publiczne, ani prywatneOj. Uznaję to za gonitwę myśli, nieokiełznany strumień świadomości...Idąc tą drogą - zakaż ludziom wierzyć... A już wierzyłem w Twoje poglądy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Problem tkwi w prawach młodego człowieka względem rodziców. Czy 35 letni ojciec ma prawo zapisywać swoje 8, 14 letnie dziecko do katolickiej, muzułmańskiej, żydowskiej szkoły? Czy to dobrze, jeśli w tej szkole naucza się kreacjonizmu, a także religijny punkt widzenia przedkłada się nad takie przedmioty jak chemia, geografia, historia, literatura i matematyka? Czy to dobrze, jeśli dziecko codziennie przed lekcjami odmawia półgodzinną modlitwę, zamiast mieć w tym czasie kółko biologiczne? Czy rodzic może dowolnie dysponować dzieckiem w takich względach? Czy jeśli uważa, że geologia i biologia to nieprawda, ma prawo rządać tego samego od dziecka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | w-o-w-o (692 punktów) | Bardzo, ale to bardzo się z Tobą nie zgadzam. Ty chcesz, aby państwo wnikało jeszcze komuś do rodziny ?Decydowało o życiu dziecka zastępując w tym rodzica ? Posłuchaj. Mam dom, szczęśliwą rodzinę, dzieci, a państwu od nich wara ! A jeśli ktoś kiedyś mi powie, że mam zakaz posłać swoje dziecko do takiej, albo takiej szkoły to będę pierwszym, który zapisze się do podziemia przeciwko takiemu państwu. Moje dziecko ma wiedzieć, że ma Mamę oraz Tatę, a nie Biurokrację, mamę i tatę. Ja jestem zwolennikiem wolności, a nie utopii, o której piszesz. A jakby tak doszła do władzy Liga Wiary ( hmm...Nawet niezła nazwa  ) i kazała Twoim dzieciom chodzić tylko do szkoły katolickiej ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Ja jestem zwolennikiem wolności...
Ale swoje dziecko ochrzciłeś?
Bo ja pozwoliłem ochrzcić, ale jest to jedna z niewielu rzeczy, jakich do dziś żałuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | w-o-w-o (692 punktów) | No to jeszcze raz :
PIF ! PAF !!
Poszukaj sobie w moich wypowiedziach, a będziesz miał odpowiedź na swoje pytanie. Już pisałem o tym Jackowi Tabiszowi. Nie ochrzściłem Adasiu, nie ochrzściłem. Postanowiliśmy z żoną, że nasze dziecko same zadecyduje w przyszłości. A co do Ciebie i do tego, że dałeś dziecko do chrztu to się wcale nie dziwię. Adasiu - to takie znamienne, że jak ktoś DUŻO gada to mało robi. Opłatkiem przy wigilii się zapewne też łamiesz ( bo to w końcu tradycja ), pewnie i kolędy zabójczo nucisz..Oj, znamy my takich, znamy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie ochrzściłem... Plus.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Masz sporo racji i to, o czym napisałem to zupełnie nierozstrzygnięty problem. Ale zauważ, że nie istnieje skrajny relatywizm. Dziecko zmuszane do kucia zasad kreacjonizmu ma nikłą szansę na stanie się biologiem (choć mogło mieć do tego talent), zaś zmuszane do myślenia "ochrzczeni mają dusze inni zaś nie" nigdy może nie stać się tolerancyjnym i światłym człowiekiem. Oczywiście, wielu młodych ludzi potrafi się zbuntować przeciwko narzuconym im poglądom, ale często ten bunt trwa tylko jakiś czas, po czym przy ustatkowaniu wracają wdrażane za młodu, jedynie słuszne poglądy. Przykładem jest choćby pokolenie hippisów w USA.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Problem tkwi w prawach młodego człowieka względem rodziców. Czy 35 letni ojciec ma prawo zapisywać swoje 8, 14 letnie dziecko do katolickiej, muzułmańskiej, żydowskiej szkoły? Czy to dobrze, jeśli w tej szkole naucza się kreacjonizmu, a także religijny punkt widzenia przedkłada się nad takie przedmioty jak chemia, geografia, historia, literatura i matematyka? Czy to dobrze, jeśli dziecko codziennie przed lekcjami odmawia półgodzinną modlitwę, zamiast mieć w tym czasie kółko biologiczne? Czy rodzic może dowolnie dysponować dzieckiem w takich względach? Czy jeśli uważa, że geologia i biologia to nieprawda, ma prawo rządać tego samego od dziecka?
na pierwsze pytanie TAK - reszta jest wynikiem konsekwencji pierwszego tak
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Wielka szkoda, że przy okazji rozważań na temat wieszania krzyży w szkołach tak mało mówi się o zasadniczym przeznaczeniu szkoły niewyznaniowej. A przecież szkoła jest jednym z ważniejszych czynników kształtowania społeczeństwa.
Zgadza sie - wprawdzie nie chodzi mi o szkoły niewyznaniowe , ale ogólnie o chory system kształcenia. O funkcji szkoły i to czy państwo powinno w nią ingerować - to jest ważne - wtedy nie byłoby problemów z krzyżami.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Zgadza sie - wprawdzie nie chodzi mi o szkoły niewyznaniowe , ale ogólnie o chory system kształcenia. O funkcji szkoły i to czy państwo powinno w nią ingerować - to jest ważne - wtedy nie byłoby problemów z krzyżami. A kto miałby ustalać program i określać wymagania programowe jakie powinna spełnić szkoła? Kto miałby prawo kontroli czy w danej szkole nie szkoli się przyszłych terrorystów? Za poziom wykształcenia dzieci i młodzieży odpowiada państwo. Państwo neutralne światopoglądowo. Ideałem byłoby , żeby szkoła uczyła (zamiast religii) o istnieniu innych religii ( religioznawstwo) a sama nie zajmowała stanowiska w sprawie wierzeń. Wiary niech uczą rodzice i kościół do którego należą (najlepiej poza murami szkoły).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Zgadza sie - wprawdzie nie chodzi mi o szkoły niewyznaniowe , ale ogólnie o chory system kształcenia. O funkcji szkoły i to czy państwo powinno w nią ingerować - to jest ważne - wtedy nie byłoby problemów z krzyżami. >A kto miałby ustalać program i określać wymagania programowe jakie powinna spełnić szkoła?
Nikt
>Kto miałby prawo kontroli czy w danej szkole nie szkoli się przyszłych terrorystów?
A teraz jest jakaś kontrola tego rodzaju ??
>Za poziom wykształcenia dzieci i młodzieży odpowiada państwo.
Bzdura, państwo za nic nie odpowiada. Jak dzieci nie przypilnują rodzice to w szkole co najwyżej mogą nauczyć się palić papierosy.
>Państwo neutralne światopoglądowo.
Już bys dała spokój z tym bajdurzeniem. Jak rządzi lewica to się forsuje lewicowe poglądy jak prawica to prawicowe. Widać to było w wykonaniu Łybackiej i Giertycha.
>Ideałem byłoby , żeby szkoła uczyła (zamiast religii) o istnieniu innych religii ( religioznawstwo) a sama nie zajmowała stanowiska w sprawie wierzeń.
Ja bym nie chciał żeby moje dziecko uczyło się o innych religiach i co chcesz mnie przymusić do swojego ideału?
>Wiary niech uczą rodzice i kościół do którego należą (najlepiej poza murami szkoły). Amen
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | >czy państwo powinno w nią ingerować - to jest ważne - wtedy nie byłoby problemów z krzyżami.
Myślę, że powinno. I to nie tylko jeżeli chodzi o szkoły państwowe. Uważam powinno być określone minimum programowe i obowiązek szkolny (na szczęście jedno i drugie obowiązuje). Ty może jesteś na tyle świadomy, że zdajesz sobie sprawę, że dzieci należy edukować, ale na pewno są ludzie, którzy chętnie by to zbagatelizowali. A to nie służyłoby harmonijnemu rozwojowi społeczeństwa.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>czy państwo powinno w nią ingerować - to jest ważne - wtedy nie byłoby problemów z krzyżami. >Myślę, że powinno. I to nie tylko jeżeli chodzi o szkoły państwowe. Uważam powinno być określone minimum programowe i obowiązek szkolny (na szczęście jedno i drugie obowiązuje). Ty może jesteś na tyle świadomy, że zdajesz sobie sprawę, że dzieci należy edukować, ale na pewno są ludzie, którzy chętnie by to zbagatelizowali. A to nie służyłoby harmonijnemu rozwojowi społeczeństwa.
To jest różnica między lewicą a prawicą Lewica oczywiście wie co jest dobre dla ludzi i nawet siłą to wprowadzi. Zaś prawica wierzy w rozum i wolną wolę człowieka.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>To jest różnica między lewicą a prawicą Lewica oczywiście wie co jest dobre dla ludzi i nawet siłą to wprowadzi. Zaś prawica wierzy w rozum i wolną wolę człowieka.
Prawica wierzy. A że przy okazji tej wiary parę fajnych dzieciaków padnie ofiarą jej naiwności, to cóż z tego, prawda? Jeżeli chodzi o ścisłość, jestem umiarkowanym liberałem. Uważam, że państwo nie powinno znacząco ingerować w życie gospodarcze. Powinno tylko ustalać reguły. Ale obowiązek szkolny i obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, zostawiłabym.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >To jest różnica między lewicą a prawicą Lewica oczywiście wie co jest dobre dla ludzi i nawet siłą to wprowadzi. Zaś prawica wierzy w rozum i wolną wolę człowieka.> Prawica wierzy. A że przy okazji tej wiary parę fajnych dzieciaków padnie ofiarą jej naiwności, to cóż z tego, prawda?> Jeżeli chodzi o ścisłość, jestem umiarkowanym liberałem. Uważam, że państwo nie powinno znacząco ingerować w życie gospodarcze. Powinno tylko ustalać reguły. Ale obowiązek szkolny i obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, zostawiłabym.A ja konserwatywnym liberałem i szkoły bym sprywatyzował i już  Ubezpieczenia to inna bajka
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> A ja konserwatywnym liberałem i szkoły bym sprywatyzował i już  Prywatyzacja, to jedna sprawa, a obowiązek szkolny druga. Jedno z drugim nie musi mieć nic wspólnego. > Ubezpieczenia to inna bajkaTo znaczy? Jakie jest Twoje zdanie?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >A ja konserwatywnym liberałem i szkoły bym sprywatyzował i już  > Prywatyzacja, to jedna sprawa, a obowiązek szkolny druga. Jedno z drugim nie musi mieć nic wspólnego.> >Ubezpieczenia to inna bajka> To znaczy? Jakie jest Twoje zdanie?Ogólnie zmuszanie ludzi do czegokolwiek nie jest cool więc musz być aprawdę solidne usprawiedliwienia do takich rzeczy. Obecnie wszystkie usprawiedliwienia to jedynie dym w oczy.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Ogólnie zmuszanie ludzi do czegokolwiek nie jest cool więc musz być aprawdę solidne usprawiedliwienia do takich rzeczy. Obecnie wszystkie usprawiedliwienia to jedynie dym w oczy.
A jak sobie wyobrażasz, kto będzie płacił za chorych ludzi, którzy się nie ubezpieczyli (bo nie musieli) i nie mają pieniędzy na leczenie?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Ogólnie zmuszanie ludzi do czegokolwiek nie jest cool więc musz być aprawdę solidne usprawiedliwienia do takich rzeczy. Obecnie wszystkie usprawiedliwienia to jedynie dym w oczy. >A jak sobie wyobrażasz, kto będzie płacił za chorych ludzi, którzy się nie ubezpieczyli (bo nie musieli) i nie mają pieniędzy na leczenie?
No cóż jest opieka społeczna , fundacje , organizacje charytatywne itd. Nie doceniasz ludzi - teraz nie płacą bo nie muszą, jakby musieli to odsetek niepłacących by był niski. Twoje postawa jest do połowy szlachetna, tylko odpowiedz sobie skąd będą pieniądze na ludzi którzy nie płacą za siebie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> No cóż jest opieka społeczna , fundacje , organizacje charytatywne itd. Nie doceniasz ludzi - teraz nie płacą bo nie muszą, jakby musieli to odsetek niepłacących by był niski. Twoje postawa jest do połowy szlachetna, tylko odpowiedz sobie skąd będą pieniądze na ludzi którzy nie płacą za siebie.A tej opiece pieniądze spadają z nieba jak manna Mojżeszowi.  Przecież to będzie musiało być opłacane z podatków lub innych datków (że pozwolę sobie na zrymowanie). 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >No cóż jest opieka społeczna , fundacje , organizacje charytatywne itd. Nie doceniasz ludzi - teraz nie płacą bo nie muszą, jakby musieli to odsetek niepłacących by był niski. Twoje postawa jest do połowy szlachetna, tylko odpowiedz sobie skąd będą pieniądze na ludzi którzy nie płacą za siebie.> A tej opiece pieniądze spadają z nieba jak manna Mojżeszowi. Przecież to będzie musiało być opłacane z podatków lub innych datków (że pozwolę sobie na zrymowanie).  Niekoniecznie - organizacje non profit, wolontariat itd. - a kto będzie chciał to i kasę da
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Niekoniecznie - organizacje non profit, wolontariat itd. - a kto będzie chciał to i kasę da
A jeśli nikt nie będzie chciał, to nikt nie da.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Niekoniecznie - organizacje non profit, wolontariat itd. - a kto będzie chciał to i kasę da >A jeśli nikt nie będzie chciał, to nikt nie da.
I co Twoim zdaniem rozwiązaniem jest wymuszenie ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>Niekoniecznie - organizacje non profit, wolontariat itd. - a kto będzie chciał to i kasę da >>A jeśli nikt nie będzie chciał, to nikt nie da. >I co Twoim zdaniem rozwiązaniem jest wymuszenie ?
Raczej porozumienie. Po to wymyślono demokrację.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>Niekoniecznie - organizacje non profit, wolontariat itd. - a kto będzie chciał to i kasę da >>>A jeśli nikt nie będzie chciał, to nikt nie da. >>I co Twoim zdaniem rozwiązaniem jest wymuszenie ? >Raczej porozumienie. Po to wymyślono demokrację.
Jak uważasz że państwo lepiej wydaje pieniądze niż obywatel to dlaczego nie zabierać nam 100%.............
Komuno wróć ............ eh
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Jak uważasz że państwo lepiej wydaje pieniądze niż obywatel to dlaczego nie zabierać nam 100%............. >Komuno wróć ............ eh
Wybacz, ale bzdury gadasz. Szkoda słów. Obywatel wydaje pieniądze lepiej niż państwo, owszem. Ale na siebie. Oczywiście nie neguję naprawdę godnych pochwały działań organizacji pozarządowych, ale taka dziedzina jak ochrona zdrowia, musi mieć moim zdaniem gwarancje jako takiego finansowania.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Jak uważasz że państwo lepiej wydaje pieniądze niż obywatel to dlaczego nie zabierać nam 100%............. >>Komuno wróć ............ eh >Wybacz, ale bzdury gadasz. Szkoda słów. Obywatel wydaje pieniądze lepiej niż państwo, owszem. Ale na siebie. >Oczywiście nie neguję naprawdę godnych pochwały działań organizacji pozarządowych, ale taka dziedzina jak ochrona zdrowia, musi mieć moim zdaniem gwarancje jako takiego finansowania.
Dlaczego uważasz że prywatne fundusze gwarancji takiej nie zapewnią ?? Jakoś nie słyszałem żeby na schodach prywatnych szpitali ludzie umierali MAJĄCY ubezpieczenie, na państwowych i owszem. Nie neguje że nie ma 100% roziązań, ale państwowe na pewno są najmniej skuteczne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>>Jak uważasz że państwo lepiej wydaje pieniądze niż obywatel to dlaczego nie zabierać nam 100%............. >>>Komuno wróć ............ eh >>Wybacz, ale bzdury gadasz. Szkoda słów. Obywatel wydaje pieniądze lepiej niż państwo, owszem. Ale na siebie. >>Oczywiście nie neguję naprawdę godnych pochwały działań organizacji pozarządowych, ale taka dziedzina jak ochrona zdrowia, musi mieć moim zdaniem gwarancje jako takiego finansowania. >Dlaczego uważasz że prywatne fundusze gwarancji takiej nie zapewnią ?? Jakoś nie słyszałem żeby na schodach prywatnych szpitali ludzie umierali MAJĄCY ubezpieczenie, na państwowych i owszem. Nie neguje że nie ma 100% roziązań, ale państwowe na pewno są najmniej skuteczne.
Chyba już zapomniałeś, że ja na początku, postulowałam obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Nie musi być państwowe, ale państwo musi pilnować tej "obowiązkowości" (jeżeli nie będzie obowiązku, to część ludzi płacić nie będzie, pomimo tego, że nie będą mogli zapłacić za usługi medyczne). Jestem jak najbardziej za konkurującymi ze sobą prywatnymi ubezpieczycielami, jak i za prywatnymi szpitalami (choć uważam, że i państwo powinno dysponować swoją siecią szpitali). Sprawa nie jest jednak taka prosta (o czym zapewne wiesz). Taki system, żeby sprawnie zadziałał, nie może opierać się (tak jak dzisiaj) na przedpłatach. A to tego trzeba inwestorów, którzy będą mogli poczekać na zyski.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Dla mnie wsio ryba - aby nie zmuszano mnie do płacenia na coś czego nie chcę. Mimo wszystko uważam że człowiek powinien odpowiadać za swoje czyny, żeby zapewnić opiekę zdrowotną komuś kto na nią nie płaci musisz zabrać pieniądze kogoś innego - moralnie to jest naganne, zaś społecznie i ekonomicznie jest raczej negatywne. Chyba w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia. 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > Dla mnie wsio ryba - aby nie zmuszano mnie do płacenia na coś czego nie chcę.A Ty znowu swoje.  > Mimo wszystko uważam że człowiek powinien odpowiadać za swoje czyny, żeby zapewnić opiekę zdrowotną komuś kto na nią nie płaci musisz zabrać pieniądze kogoś innego - moralnie to jest naganne,A nie jest moralnie naganne odmówienie pomocy komukolwiek? Nawet jeżeli był na tyle nieodpowiedzialny, że sam za siebie nie płacił? > zaś społecznie i ekonomicznie jest raczej negatywne.Uważam, że jest wręcz przeciwnie. Bez obowiązku ubezpieczenia, będzie wielu ludzi, którzy płacić nie zechcą (nie czarujmy się, tak będzie). A wtedy, żeby jednak zapewnić im opiekę, państwo będzie musiało mieć o wiele bardziej rozbudowaną własną sieć szpitali niż w przypadku, gdyby wszyscy ubezpieczali sie prywatnie i korzystali z prywatnych placówek. Na to państwu będzie potrzeba pieniędzy (domyśl się skąd je weźmie), a co za tym idzie, obciążenia finansowe obywateli (podatki i dobrowolne prywatne ubezpieczenia jednocześnie) będą zbyt trudne do udźwignięcia i będą z prywatnych ubezpieczeń rezygnować. No i wtedy, z prywatyzacji wyjdą nici. > Chyba w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia.Może faktycznie nie, skoro dla Ciebie pieniądze są ważniejsze od ludzkiego zdrowia i życia. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Dla mnie wsio ryba - aby nie zmuszano mnie do płacenia na coś czego nie chcę.> A Ty znowu swoje.  Już tak mam z natury, że raczej swojego zdania się trzymam, szczególnie gdy mam rację  > >Mimo wszystko uważam że człowiek powinien odpowiadać za swoje czyny, żeby zapewnić opiekę zdrowotną komuś kto na nią nie płaci musisz zabrać pieniądze kogoś innego - moralnie to jest naganne,> A nie jest moralnie naganne odmówienie pomocy komukolwiek? Nawet jeżeli był na tyle nieodpowiedzialny, że sam za siebie nie płacił?A kto powiedział, że się odmawia. Jak myślisz z czego się finansuje Caritas, PAH, WOŚP itd. > >zaś społecznie i ekonomicznie jest raczej negatywne.> Uważam, że jest wręcz przeciwnie. Bez obowiązku ubezpieczenia, będzie wielu ludzi, którzy płacić nie zechcą (nie czarujmy się, tak będzie).No tak nie możemy pozwolić ludziom na decydowanie o sobie i swoich pieniądzach, bo co to by było za szaleństwo. > A wtedy, żeby jednak zapewnić im opiekę, państwo będzie musiało mieć o wiele bardziej rozbudowaną własną sieć szpitali niż w przypadku, gdyby wszyscy ubezpieczali sie prywatnie i korzystali z prywatnych placówek. Na to państwu będzie potrzeba pieniędzy (domyśl się skąd je weźmie), a co za tym idzie, obciążenia finansowe obywateli (podatki i dobrowolne prywatne ubezpieczenia jednocześnie) będą zbyt trudne do udźwignięcia i będą z prywatnych ubezpieczeń rezygnować. No i wtedy, z prywatyzacji wyjdą nici.Po pierwsze obciążenia będą takie same jak teraz bo przecież teraz też się pieniądze z nieba nie biorą. Po drugie pieniędzy na pomoc byłoby więcej bo byłaby racjonalniej dysponowana (prywatną osobę ciężej naciągnąć niż instytucję), zaś odpadłyby wszystkie stanowiska urzędniczo-administracyjne z dwoma ministerstwami. > >Chyba w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia.> Może faktycznie nie, skoro dla Ciebie pieniądze są ważniejsze od ludzkiego zdrowia i życia.  Bzdury - ja mówię o wolności i odpowiedzialności, Ty o bezpieczeństwie kosztem innych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> No tak nie możemy pozwolić ludziom na decydowanie o sobie i swoich pieniądzach, bo co to by było za szaleństwo.Chiałabym wierzyć w to, że miażdżąca większość zachowa się odpowiedzialnie i dobrowolnie się ubezpieczy. Ale wiesz, ja niewierząca jestem.  A im więcej osób postąpi niefrasobliwie (czyli się nie ubezpieczy), tym większe podatki trzeba będzie płacić dodatkowo. Nie muszę chyba dodawać, że uderzy to głównie w tych, którzy będą się ubezpieczali (bo to oni będą ponosili ciężar podwójnych kosztów), a to wcale nie jest sprawiedliwe. No i w prywatne lecznictwo, bo będzie mniej klientów, ergo - nie będzie się jak rozwijać, przecież nie można czekać na zwrot nakładów w nieskończoność. > Po pierwsze obciążenia będą takie same jak teraz bo przecież teraz też się pieniądze z nieba nie biorą. Po drugie pieniędzy na pomoc byłoby więcej bo byłaby racjonalniej dysponowana (prywatną osobę ciężej naciągnąć niż instytucję),Zgadzam się. Ale jak przekonasz ubezpieczającą się dobrowolnie osobę, żeby z tego nie zrezygnowała w sytuacji, w której musi jeszcze dodatkowo łożyć na dużą liczbę ludzi, którym się ubezpieczyć nie chciało. Jeżeli większość postanowi się nie ubezpieczyć, to zarżnie to prywatną służbę zdrowia. Nie myślę tu o dentystach, czy klinikach jednego dnia, ale o szpitalach z prawdziwego zdarzenia. Nakłady inwestycyjne i bieżące koszty takiego przedsięwzięcia są ogromne. Kto zaryzykuje wejście w taki biznes, jeżeli nie będzie miał nadziei na odpowiednią liczbę klientów z wykupionymi polisami? Tutaj widzę problem. > zaś odpadłyby wszystkie stanowiska urzędniczo-administracyjne z dwoma ministerstwami.Owszem, ale skala wydatków nieporównywalna. > Bzdury - ja mówię o wolności i odpowiedzialności, Ty o bezpieczeństwie kosztem innych.Wiem, że o tym mówisz. Ja jednak wolałabym tę odpowiedzialność jakoś zagwarantować.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | sprawa jest taka albo uważamy ludzi za jednostko wolne ZDOLNE o sobie decydować , albo nie. Ja uważam że człowiek po to ma wolną wolę i rozum żeby sam o sobie decydować - jeżeli chce żyć w komunie - proszę bardzo, ale na własny koszt i ryzyko. Ty chcesz de facto ustawowego niewolnictwa, bo uważasz że Państwo (czyli kto niby?) wie lepiej jak ludzie mają żyć. Z punktu widzenia ekonomiczno-racjonalnego - może i masz rację , ale czy o to chodzi w życiu. Moim zdaniem nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >sprawa jest taka albo uważamy ludzi za jednostko wolne ZDOLNE o sobie decydować , albo nie. Ja uważam że człowiek po to ma wolną wolę i rozum żeby sam o sobie decydować.
Ludzie są różni. Jeśli chcesz zbudować system, to musi on mieć jakieś zabezpieczenia formalne. A poza tym, co z ludźmi, którzy podejma błędne decyzje? Co i ich dziećmi?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>sprawa jest taka albo uważamy ludzi za jednostko wolne ZDOLNE o sobie decydować , albo nie. Ja uważam że człowiek po to ma wolną wolę i rozum żeby sam o sobie decydować. >Ludzie są różni. Jeśli chcesz zbudować system, to musi on mieć jakieś zabezpieczenia formalne. >A poza tym, co z ludźmi, którzy podejmą błędne decyzje? Co i ich dziećmi?
Zabezpieczeniem, pomocą, wsparciem itd. zajmować się powinna rodzina, zaś przy braku rodziny sąsiedzi. Państwo ingerując głęboko w te relacje i promując życie w systemie ale bez rodziny samo doprowadza się do upadku , z tego powodu że brak silnej rodziny powoduje że nie ma kto na to państwo łożyć.
Obecnie muszę finansować leczenie alkoholików czy narkomanów a nie ma kasy żeby pomóc w leczeniu najbliższych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Zabezpieczeniem, pomocą, wsparciem itd. zajmować się powinna rodzina, zaś przy braku rodziny sąsiedzi.
A jeżeli oni też okazali się nieodpowiedzialni i nie mają środków na udzielenie takiej pomocy? To co?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Zabezpieczeniem, pomocą, wsparciem itd. zajmować się powinna rodzina, zaś przy braku rodziny sąsiedzi. >A jeżeli oni też okazali się nieodpowiedzialni i nie mają środków na udzielenie takiej pomocy? To co?
To samo gdy państwo okazuje się nieodpowiedzialne. Np. kiepska opieka medyczna to się organizuje WOŚP.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>To samo gdy państwo okazuje się nieodpowiedzialne. Np. kiepska opieka medyczna to się organizuje WOŚP.
Ale dobrze byłoby ograniczyć konieczność uciekania się do tego typu akcyjnych przedsięwzięć. Zgodzisz się?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>To samo gdy państwo okazuje się nieodpowiedzialne. Np. kiepska opieka medyczna to się organizuje WOŚP. >Ale dobrze byłoby ograniczyć konieczność uciekania się do tego typu akcyjnych przedsięwzięć. Zgodzisz się?
Nie. Uważam że takie inicjatywy są lepsze niż urzędowe decyzje państwa które są często podszyte polityką i wyrachowaniem. Becikowe nigdy by nie doszło do skutku bez wcześniejszych wyborów. A założe się tez o 0,5 litra że jakby nawet w Polsce bezrobocie spadło do O-a to i tak Urzędy pracy by istniały.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Nie. Uważam że takie inicjatywy są lepsze niż urzędowe decyzje państwa które są często podszyte polityką i wyrachowaniem.Tylko, że pieniądze są potrzebne stale, a nie od wielkiego dzwonu. To, że raz do roku ludzie potrafią się wykazać szczodrością nie oznacza, że będą to robili na co dzień, nawet gdyby nie zabierano im pieniędzy na NFZ. > Becikowe nigdy by nie doszło do skutku bez wcześniejszych wyborów. A założe się tez o 0,5 litra że jakby nawet w Polsce bezrobocie spadło do O-a to i tak Urzędy pracy by istniały.Też masz się o co zakładać. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Nie. Uważam że takie inicjatywy są lepsze niż urzędowe decyzje państwa które są często podszyte polityką i wyrachowaniem.> Tylko, że pieniądze są potrzebne stale, a nie od wielkiego dzwonu.PAH działa cały rok - możesz sie zapoznać z akcją pajacyk  > To, że raz do roku ludzie potrafią się wykazać szczodrością nie oznacza, że będą to robili na co dzień, nawet gdyby nie zabierano im pieniędzy na NFZ.a skąd wiesz? bo tak urzędnicy powiedzieli ? janosikowanie wcale nie jest szlachetne i moralnie słuszne
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> PAH działa cały rok - możesz sie zapoznać z akcją pajacyk  A ile razy dziennie klikasz w pajacyka? Bo ja zazwyczaj dwa razy dziennie, chyba że mam urlop - wtedy raz. Myślisz, że to wystarczy? > a skąd wiesz? bo tak urzędnicy powiedzieli ?A sądzisz, że dlatego tak uważam?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >PAH działa cały rok - możesz sie zapoznać z akcją pajacyk  > A ile razy dziennie klikasz w pajacyka? Bo ja zazwyczaj dwa razy dziennie, chyba że mam urlop - wtedy raz. Myślisz, że to wystarczy?> >a skąd wiesz? bo tak urzędnicy powiedzieli ?> A sądzisz, że dlatego tak uważam?Daje Ci odpowiedzi a Ty nie zwracasz na to uwagi. No ale Twoja wola. Po co dwa razy na pajacyka klikasz? trenujesz klikanie??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Po co dwa razy na pajacyka klikasz? trenujesz klikanie??Nie. A dlaczego o to pytasz? 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >Zabezpieczeniem, pomocą, wsparciem itd. zajmować się powinna rodzina, zaś przy braku rodziny sąsiedzi. Państwo ingerując głęboko w te relacje i promując życie w systemie ale bez rodziny samo doprowadza się do upadku , z tego powodu że brak silnej rodziny powoduje że nie ma kto na to państwo łożyć. Proponujesz więc przywrócenie stanu sprzed społeczeństwa industrialnego ? W takim razie lepszym ustrojem będzie wspólnota pierwotna, niż monarchia, którą gdzieś tam wcześniej polecasz. Bo we wspólnocie pierwotnej więzi rodzinne działają niezawodnie, a w monarchii wybiórczo i zawodnie. Poza już nie.
Ja natomiast zauważam w sprawnie działajacej demokracji mechanizm taki, że gdy sam zainteresowany w porę pomyśli, albo do myślenia zostanie zmuszony, to i państwo mu odpłaci za płacenie na państwo , i w biedę nie popadnie na starość, wprawdzie proporcjonalnie, acz z pewnym "kosztem". I lepsza taka pewność, niż kompletna beznadzieja. Tym bardziej się przerażam, gdy widzę i słyszę, że w Polszcze zmierza się do stanu, w którym być może jedymym wyjściem będzie postulowane przez Ciebie... A eutanazji nie chcą zalegalizować. Logiczna sprzeczność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Zabezpieczeniem, pomocą, wsparciem itd. zajmować się powinna rodzina, zaś przy braku rodziny sąsiedzi. Państwo ingerując głęboko w te relacje i promując życie w systemie ale bez rodziny samo doprowadza się do upadku , z tego powodu że brak silnej rodziny powoduje że nie ma kto na to państwo łożyć. >Proponujesz więc przywrócenie stanu sprzed społeczeństwa industrialnego ? >W takim razie lepszym ustrojem będzie wspólnota pierwotna, niż monarchia, którą gdzieś tam wcześniej polecasz. Bo we wspólnocie pierwotnej więzi rodzinne działają niezawodnie, a w monarchii wybiórczo i zawodnie. Poza już nie.
Spłycasz problem. Mówimy o wycinku ustroju a nie o całości. Jeżeli bym odwrócił Twoje rozumowanie, to wyjdzie mi ze powinniśmy być niewolnikami, bo przecież demokratyczne państwo zawsze wie wszystko lepiej i zawsze nam zapewni optymalne warunki egzystencji, wprawdzie nędznej - no ale "koszta" muszą być.
>Ja natomiast zauważam w sprawnie działajacej demokracji mechanizm taki, że gdy sam zainteresowany w porę pomyśli, albo do myślenia zostanie zmuszony, to i państwo mu odpłaci za płacenie na państwo , i w biedę nie popadnie na starość, wprawdzie proporcjonalnie, acz z pewnym "kosztem". I lepsza taka pewność, niż kompletna beznadzieja.
Ja tam nie widzę beznadzieji w tym że sam sobie starość zapewnię a i młodość dzieciom, pod warunkiem że państwo nie zabierze mi środków żeby zapewnic stołki paru urzędnikom i pochylić się w trosce nad narkomanem czy pijaczkiem.
>Tym bardziej się przerażam, gdy widzę i słyszę, że w Polszcze zmierza się do stanu, w którym być może jedymym wyjściem będzie postulowane przez Ciebie... >A eutanazji nie chcą zalegalizować. >Logiczna sprzeczność.
Nie za bardzo kumam o co Ci chodzi.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
>Spłycasz problem. Mówimy o wycinku ustroju a nie o całości. Jeżeli bym odwrócił Twoje rozumowanie, to wyjdzie mi ze powinniśmy być niewolnikami, bo przecież demokratyczne państwo zawsze wie wszystko lepiej i zawsze nam zapewni optymalne warunki egzystencji, wprawdzie nędznej - no ale "koszta" muszą być. To Ty spłycasz. Mówimy o ustroju, nie o wycinkach tegoż. O wycinkach to się mówi przy autopsji.
>Ja tam nie widzę beznadzieji w tym że sam sobie starość zapewnię a i młodość dzieciom, pod warunkiem że państwo nie zabierze mi środków żeby zapewnic stołki paru urzędnikom i pochylić się w trosce nad narkomanem czy pijaczkiem. Ja też nie w tym widzę beznadzieję. Tylko w tym, co wcześniej było dywagowane. A jakoś tak sie składa, że mając na uwadze rzeczy wielkie, małe albo będą całkiem pominięte, albo nie będzie ich wcale. Tym sposobem stworzymy margines większy, niż byśmy chcieli. I on już przestanie byc marginesem.Rozumiesz? Analogicznie: pominiecie i lekceważenie (być może nawet nieusprawiedliwionych) rządań tzw. Trzeciego Świata może być przyczyna krachu Pierwszego.
>>Tym bardziej się przerażam, gdy widzę i słyszę, że w Polszcze zmierza się do stanu, w którym być może jedymym wyjściem będzie postulowane przez Ciebie... >>A eutanazji nie chcą zalegalizować. >>Logiczna sprzeczność. >Nie za bardzo kumam o co Ci chodzi. O Twoja stopkę. > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. > św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | >sprawa jest taka albo uważamy ludzi za jednostko wolne ZDOLNE o sobie decydować , albo nie. Ja uważam że człowiek po to ma wolną wolę i rozum żeby sam o sobie decydować - jeżeli chce żyć w komunie - proszę bardzo, ale na własny koszt i ryzyko. Ty chcesz de facto ustawowego niewolnictwa, bo uważasz że Państwo (czyli kto niby?) wie lepiej jak ludzie mają żyć. Z punktu widzenia ekonomiczno-racjonalnego - może i masz rację , ale czy o to chodzi w życiu. Moim zdaniem nie. Mieszasz zdolności jednostek ze zdolnościami społeczeństwa. Daj każdemu człowiekowi "jedną ziemi bryłę" (Słowacki), a zaraz zobaczysz, że on wnet z siebie sprawi i pokaże, że taki posąg dwie będzie miał twarze (dalej Słowacki). To, co nazywasz niewolnictwem , to jest zwykła umowa społeczna. Ty właściwie proponujesz wspólnotę pierwotną rządząca sie zasadami wolnej amerykanki. Mozna to nazwać anarchią, ale ja tego nie zrobię. Bo system anarchiczny jest bardziej pewny i spójny, niz proponowany przez Ciebie. A ja osobiście w sytuacji bez wyjścia wolałabym anarchosyndykalizm.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) |
> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
czyli lepiej byc zdrowym i bogatym niz chorym i biednym, co?
Tylko jak ty przez te ucho igielne do krolestwa niebieskiego sie przecisniesz?
Relatymizmem moralnym?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie >czyli lepiej byc zdrowym i bogatym niz chorym i biednym, co? >Tylko jak ty przez te ucho igielne do krolestwa niebieskiego sie przecisniesz? >Relatymizmem moralnym?
To że jest się chorym i biednym nie powoduje automatycznie dostanie się do Królestwa niebieskiego, zaś jak się w dodatku jest socjalistą to raczej do piekła bliżej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | apud (4399 punktów) | zaś jak się w dodatku jest socjalistą to raczej do piekła bliżej. > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Ales to misternie wywiódł, po przemianie ustrojowej mamy bliżej do nieba!
I masz racje, po reformach zdrowia i szpitali jest bliżej do nieba!!! Przynajmniej te 99% katolików ma bliżej.
Tylko mnie martwią nasi biskupi, chłop w chłopa dobrze odżywiona, tłuściutki taki, ale z kondycja cos nie tak. Nawet jak daszek niosą nad nim aby na słońcu udaru nie dostał.
Bo jak taki facio niesie ten dinks na Boże Ciało to dwa osiłki musza go podtrzymywać aby sie nie poślizgnął na tych kwiatkach co mu dziewice małoletnie sypia pod nogi.
A ludzi kupa gapi sie i czeka, dupnie sie czy nie. Podobno niektórzy sie o to modlą, ale dokładnie nie wiadomo o co, bo strasznie śpiewają i malo w dymie kadzidlanym widać.
A w socjalizmie jakoś raz pozwalali a raz nie na te igrzyska.
Ze względu na zdrowie na bezpieczeństwo i higienę pracy tych nosicieli, jak myśle. Konkurencji męczenników za wiarę z przodownikami pracy chyba. A i to i to praca, no nie?
Tak ze hasło zdrowie albo socjalizm jak wszystko co dobrze brzmi, nie ma sensu.
Obecnie to jeszcze niebezpieczniej, sama widziałam w TV tych z palmami po trzydzieści metrów narażających juz nie tylko swoja przepuklinę ale i kibiców. Strach pomyśleć, co będzie jak taka palma z rak wypadnie niosącemu i na głowy gawiedzi spadnie.
Za socjalizmu jednak zdrowiej było. I lekarstwa były tańsze. A jak zrozumiesz to przestaniesz wierzyc, ze zdrowie tylko bez socjalizmu. Temu Augustynowi cos sie popie....
Wybor należy do ciebie!!! Słusznie, najlepszy wybór dla katolika to isc do nieba zdrowym!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Słuchaj jak chcesz to ja Ci zapewnię cały rok życia za darmo - wszystko będziesz miał za darmo jak w prawdziwym socjalizmie - oki? Dawaj tylko znać i już się za to biorę za jedynie 10% wydawanych kwot jako zapłata ..................
Aha tylko jeden szczegół - pod wnioskami kredytowymi oczywiście popsujesz się Ty
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >A to dziwne. We Wrocławiu ciężko znaleźć przedszkole, gdzie nie uczą religii katolickiej... A przecież już dawno się okazało, że nie ma nic wspólnego z prawdą... Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty?
No to zależny kto czego uczy. Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi.A możesz przypomnieć, w którym to miejscu i na których lekcjach poza religią i tzw. godzinami wychowawczymi szkoła uczy światopoglądu? Ups. Przepraszam, zapomniałam o tzw. wychowaniu do życia w rodzinie z podręcznikami pełnymi rewelacji o naturalnym powołaniu kobiet i szkodliwych skutkach masturbacji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi.> A możesz przypomnieć, w którym to miejscu i na których lekcjach poza religią i tzw. godzinami wychowawczymi szkoła uczy światopoglądu?> Ups. Przepraszam, zapomniałam o tzw. wychowaniu do życia w rodzinie z podręcznikami pełnymi rewelacji o naturalnym powołaniu kobiet i szkodliwych skutkach masturbacji  > Historia - że Piłsudski jest cool - choć to socjalista i prawdopodobnie agent niemiecki a Dmowski jest bee Miłosz i Szymborska tez są cool, choć on nie pałał miłością do Polaków , a ona pisał peany na cześć socjalizmu, a Herbert już nie jest taki do końca cool itd.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Historia - że Piłsudski jest cool - choć to socjalista i prawdopodobnie agent niemiecki> a Dmowski jest beeNie pamiętam nijakich penów na cześć Piłsudskiego, w szkole raczej relacjonowaliśmy zdarzenia po prostu. A co do Dmowskiego- też żadnego ze szkoły oceniania rzeczonego nie przypominam sobie, co do "źródeł pozaszkolnych" zaś, wiesz dlaczego bee? Cytatami z wielkiego Romana D. ci odpowiem: Cytat: "W tobie odezwał się wtedy wstyd kobiety, a we mnie honor mężczyzny - dwie wielkie instytucje naszej cywilizacji. (...) Tego nie znają Żydzi. Oni są niehonorowi, a ich kobiety bezwstydne" (na temat faszyzmu)"zdobył się na wielkie wysiłki ku wymieceniu z życia narodu czynników rozkładu moralnego, obyczajowego i religijnego" "Gdyby Polska nie miałaby tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów. " "Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba. " "Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu. " "bo w języku masońskiego liberalizmu wolnością nazywa się nie tylko możność myślenia, wierzenia i życia tak, jak się każdemu podoba, ale i pełna swoboda dla wszelkiej kanalii promenowania publicznie swej zgnilizny, narzucania jej wszystkim, czy chcą, czy nie chcą na nią patrzeć..." "Po co kobiecie głos wyborczy? Albo jest w zgodzie z mężem i glosuje tak jak on - a więc gdyby nie miała głosu, nie zmieniłoby się nic - albo głosuje przeciw mężowi, co wprowadza rozdźwięk w rodzinie"
> Miłosz i Szymborska tez są cool, choć on nie pałał miłością do polaków , a ona pisał peany na cześć socjalizmu, a Herbert już nie jest taki do końca cool itd.Mnie uczono raczej analizy tekstu literackiego, szczerze rzekłszy  Miłość do Polaków bądź jej brak w literaturze zdaje mi się cechą w najlepszym przypadku drugorzędną poza tym. Aaaa. A Herberta raczej chwalili. Może to inna szkoła po prostu była  Co jest nie tak z Herbertem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | taka to szkoła że o Piłsudskim i Dmowskim się prawie nie słyszało a za to się pisało wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > taka to szkoła że o Piłsudskim i Dmowskim się prawie nie słyszało a za to się pisało wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin"Zdawało mi się, że mówiliśmy raczej o współczesnej szkole (chyba mówiliśmy- za twoich czasów szkolnych, zdaje się, Szymborska nie była przecież aż tak popularna). Co do wypracowań o Leninie w twoich czasach- Mężczyzna jest od ciebie nieco starszy, a mówi, że... Powiedzmy dyplomatycznie, że twierdzi, że bzdury rozpowszechniasz. Nie wiem skąd ten rozdźwięk we wspomnieniach  P.S. Pozwolę sobie uprzedzić fakty i kalumnie- nie, Mężczyzna nie jest fanem ani socjalizmu, ani poprzedniego ustroju.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | kalumie? skąd ten pomysł Oczywiście przejaskrawiam pewne fakty ale, u nas np. żeby kumpla nie wyrzucili ze szkoły musiał brać udział w olimpiadzie o PZPR, czy peany na 1-go maja głosić
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >kalumie? skąd ten pomysł Oczywiście przejaskrawiam pewne fakty ale, u nas np. żeby kumpla nie wyrzucili ze szkoły musiał brać udział w olimpiadzie o PZPR, czy peany na 1-go maja głosić
Ok. niech będzie- przejaskrawiłeś. Ale co te wspomnienia późnego PRLu mają wspólnego z rzekomą propagandą ideologiczną współczesnej szkoły?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>kalumie? skąd ten pomysł Oczywiście przejaskrawiam pewne fakty ale, u nas np. żeby kumpla nie wyrzucili ze szkoły musiał brać udział w olimpiadzie o PZPR, czy peany na 1-go maja głosić >Ok. niech będzie- przejaskrawiłeś. Ale co te wspomnienia późnego PRLu mają wspólnego z rzekomą propagandą ideologiczną współczesnej szkoły?
Jeszcze kadra się nie wymieniła, ani w szkołach na kierowniczych stanowiskach, ani w kuratoriach.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Chlodwig (10939 punktów) | Ale co te wspomnienia późnego PRLu mają wspólnego z rzekomą propagandą ideologiczną współczesnej szkoły?
>Jeszcze kadra się nie wymieniła, ani w szkołach na kierowniczych stanowiskach, ani w kuratoriach.
I ta sama kadra, aby się przypodobać, ochoczo przechodzi od propagowania realnego socjalizmu do propagandy wiary jedynej słusznej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | apud (4399 punktów) | > a za to się pisało wypracowania "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin"
Konowale, respekt dla ciebie tracę!!! Logiczny jesteś,ale jak argumentów brakuje to bzdury wypisujesz. Wtedy, kiedy Lenin jako temat do wypracowań byl modny, używanie słowa "idol" praktycznie nie istniało.
Moze sie tobie idol z ideologia popier... uwierz mi i zrozumiesz!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | > >>Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi.> >A możesz przypomnieć, w którym to miejscu i na których lekcjach poza religią i tzw. godzinami wychowawczymi szkoła uczy światopoglądu?> >Ups. Przepraszam, zapomniałam o tzw. wychowaniu do życia w rodzinie z podręcznikami pełnymi rewelacji o naturalnym powołaniu kobiet i szkodliwych skutkach masturbacji  > >> Historia - że Piłsudski jest cool - choć to socjalista i prawdopodobnie agent niemiecki> a Dmowski jest bee> Miłosz i Szymborska tez są cool, choć on nie pałał miłością do polaków , a ona pisał peany na cześć socjalizmu, a Herbert już nie jest taki do końca cool itd.> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.> św. AugustynSlusznie wywiodłeś Konowale, tylko o czym w szkołach będą uczyć? Zywotów świętych? Najlepiej pozamykać szkoły a dzieciarnie wygonić do paszenia gęsi i innych posług na plebanii!. Wtedy uwierzą i zrozumieją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | chcesz się uczyć w obecnych szkołach proszę bardzo, aby za swoje pieniądze a nie moje.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | apud (4399 punktów) | >chcesz się uczyć w obecnych szkołach proszę bardzo, aby za swoje pieniądze a nie moje. > Socjalizm to zdrowie - wybór należy do ciebie > Zrozum to, abyś mógł uwierzyć. > Apud ??? Cos sie tobie pokićkało. Przecież to nie jest odpowiedz na moj misterny wywód! PS A o swoje pieniądze sie nie martw, ja za stara jestem aby znowu do szkoły wracać i sie uczyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >chcesz się uczyć w obecnych szkołach proszę bardzo, aby za swoje pieniądze a nie moje.> > Socjalizm to zdrowie - wybór należy do ciebie> > Zrozum to, abyś mógł uwierzyć.> > Apud> ???> Cos sie tobie pokićkało. Przecież to nie jest odpowiedz na moj misterny wywód!> PS> A o swoje pieniądze sie nie martw, ja za stara jestem aby znowu do szkoły wracać i sie uczyć.U nas uniwersytet III wieku działa sprawnie 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) |
> U nas uniwersytet III wieku działa sprawnie  > Socjalizm to zdrowie - wybór należy do ciebie> Zrozum to abyś mógł wierzyć - wierz,> św. Apud> A wiem,wiem,absolwenci posłowie juz deszcz umieją "zaklinac". Wydzial egzorcyzmów unikalny w Europie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) |
> U nas uniwersytet III wieku działa sprawnie  To dobrze. Ale... Konowale... ROFTL !
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | apud (4399 punktów) | > Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty?
Szkola powinna służyć do głoszenia poglądów Konowała!
> No to zależny kto czego uczy. Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi.
Hmmmm, wedle ciebie chodzi o to aby szkola uczyła światopoglądu opozycji?
> Socjalizm i zdrowie - nie masz wyboru > Zrozum to, abyś mógł uwierzyć
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | >>A to dziwne. We Wrocławiu ciężko znaleźć przedszkole, gdzie nie uczą religii katolickiej... A przecież już dawno się okazało, że nie ma nic wspólnego z prawdą... Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty? >No to zależny kto czego uczy. Najgorsze jest to że obecnie szkoła służy do nauki tego światopoglądu kto jest przy władzy - a chyba nie o to chodzi. Ależ własnie o to chodzi! Cuius regio, eius religio.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Autografka (10638 punktów) |
>Uczyłem się za PRL więc to chyba oczywistość.
Teraz oczywistością jest jedynie słuszny katolicyzm.
>Teraz również jestem zmuszony (gdyż państwo zabiera mi pieniądze na naukę) posyłać moje dzieci do coraz bardziej przepojonych ateizmem i innymi eksperymentami przedszkoli i szkół.
Szkoły nie tylko, że nie są przepojone ateizmem. Nie są nawet przepojone chrześcijaństwem, lecz wyłącznie jedną jego opcją - katolicyzmem. Jakieś dwa lata temu, z okazji wywiadówki w szkole córki, przedstawiono rodzicom jasełka, w których treści znalazły się wypowiadane z nabożeństwem słowa o niepokalanym poczęciu Marii. A w moim mieście 5% ludności stanowią luteranie. Ale kto by się nimi przejmował, prawda?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Teraz oczywistością jest jedynie słuszny katolicyzm. To "teraz" wróciło po krótkiej przerwie. Warto dodać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Cytat:Teraz oczywistością jest jedynie słuszny katolicyzm. > To "teraz" wróciło po krótkiej przerwie. Warto dodać.Ale nie była to chwalebna przerwa.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Niestety. Choć jednak coraz bardziej patrzę krzywo na "Umysł zniewolony" Miłosza, czy "1984" Orwella. Wydaje mi się, że wielki pisarz powinien zwracać uwagę na tendencje ogólne i pomniejsze. Totalitaryzmy były straszne. Ale były one tylko czątką, niewielką cząstką, totalitarnego myślenia jakie wypracowały sobie monoteizmy. Hitler rządził przez kilkanaście lat. Stalin i Lenin trochę dłużej. A wirtualny, najgroźniejszy Big Brother działał w przypadku naszej cywilizacji przez prawie dwadzieścia wieków i nadal działa. Ilość cierpień z tym związanych jest nieporównywalna do komunizmu, czy faszyzmów, zwłaszcza, że w przypadku tych ostatnich Największy Brat miał wiele do powiedzenia (przez swoich oddanych sługów i naćpane nim tłumy). To samo oczywiście dotyczy islamu dodam na wszelki wypadek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
Masz rację, bo kult jednostki de facto jest monoteizmem, z tą różnicą, że obiekt kultu nie jest nazywany bogiem. Jest takim świeckim bogiem (bogiem -człowiekiem  ), a najważniejszym jego boskim atrybutem, jest nieograniczona władza nad zniewolonymi przez niego ludźmi. W totalitaryzmach, podobnie jak w monoteizmie, występują elementy kary i nagrody. Jednak w totalitaryzmie kara jest bardziej namacalna, a nagroda nie tak słodka. Stąd religie chyba jednak trochę subtelniej oddziałują na ludzkie umysły, stosują bardziej pozytywną motywację - są więc trwalsze. Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Masz rację, bo kult jednostki de facto jest monoteizmem, z tą różnicą, że obiekt kultu nie jest nazywany bogiem.A najczęstszym marzeniem tych "demokratycznie" wybranych jest trafić do panteonu historii. Inaczej korupcja zjadała by ten system. > Jest takim świeckim bogiem (bogiem -człowiekiem ), a najważniejszym jego boskim atrybutem, jest nieograniczona władza nad zniewolonymi przez niego ludźmi.W wypadku "demokracji" na ich własne życzenie, bo system daje im iluzję podejmowania decyzji przez udział w wyborach. > W totalitaryzmach, podobnie jak w monoteizmie, występują elementy kary i nagrody. Jednak w totalitaryzmie kara jest bardziej namacalna, a nagroda nie tak słodka. Stąd religie chyba jednak trochę subtelniej oddziałują na ludzkie umysły, stosują bardziej pozytywną motywację - są więc trwalsze.Obecnie manipuluje się strachem przed utratą wolności zewnętrznej i motywuje obietnicami bez pokrycia, min. dzięki zastosowaniu taktyk opracowanych przez Edwarda L. Bernaysa. Ojca chrzestnego nowej nazwy dla propagandy, zwanej dzisiaj public relations. > Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.  Moim zdanie zupełnie nie potrzebnie  > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]Szczególnie nadmiaru zielonego koloru w górnej części okienka wypowiedzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
W ten sposób każdą zorganizowaną postać społeczeństwa, można przyrównać do totalitaryzmu. Moim zdaniem to porównanie trochę na wyrost, bo demokracja zakłada przecież weryfikowalność (przez obywateli) przydatności polityków. I o ile w totalitaryzmie "odwołanie" dyktatora wymaga od odwołujących podjęcia działań charakteryzujących się dużym ryzykiem (do utraty życia włącznie), o tyle w demokracji raczej nikt się nie obawia pójść i zagłosować przeciw aktualnie rządzącym. Politycy muszą się więc liczyć ze zdaniem wyborców, co skądinąd też nie zawsze wychodzi społeczeństwu na dobre.  W każdym razie, wiedzą o tym, że na status boga, nie mają co liczyć. I dobrze, bo im większa władza, tym bardziej uderza do głowy. > >Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.  > Moim zdanie zupełnie nie potrzebnie  Przyjmuję krytykę.  > > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]> Szczególnie nadmiaru zielonego koloru w górnej części okienka wypowiedzi.  Cóż, wszystkim nie sposób dogodzić.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > W ten sposób każdą zorganizowaną postać społeczeństwa, można przyrównać do totalitaryzmu. (...) I dobrze, bo im większa władza, tym bardziej uderza do głowy.Dlatego populizm ma takie wzięcie w systemach opartych na parodii demokracji liberalnej. > >>Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.  > >Moim zdanie zupełnie nie potrzebnie  > Przyjmuję krytykę.  Pogubiłem się w podwójnych przeczeniach. W każdym bądź razie to nie był wyraz krytyki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>W ten sposób każdą zorganizowaną postać społeczeństwa, można przyrównać do totalitaryzmu. (...) I dobrze, bo im większa władza, tym bardziej uderza do głowy. >Dlatego populizm ma takie wzięcie w systemach opartych na parodii demokracji liberalnej.
A jaka demokracja nie byłaby parodią?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > A jaka demokracja nie byłaby parodią?Przykładowo taka, która przetrwała dzięki specyficznym warunkom geograficznym obszaru jej występowania i dzięki zdeponowaniu na jej terytorium, gigantycznych zasobów językowych, najbardziej uniwersalnej mowy ze względu na jej zrozumiałość w całym cywilizowanym świecie. Za cenę tajemnicy na temat źródeł ich pochodzenia jak i osób deponujących, która to właśnie jest największym gwarantem nietykalności w.w. demokracji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Przykładowo taka, która przetrwała dzięki specyficznym warunkom geograficznym obszaru jej występowania i dzięki zdeponowaniu na jej terytorium, gigantycznych zasobów językowych, najbardziej uniwersalnej mowy ze względu na jej zrozumiałość w całym cywilizowanym świecie. Za cenę tajemnicy na temat źródeł ich pochodzenia jak i osób deponujących, która to właśnie jest największym gwarantem nietykalności w.w. demokracji.To co? Przenosimy szwajcarskie banki do Polski?  Oczywiście widzisz chyba, że i ta demokracja nie jest wolna od grzechu populizmu.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > To co? Przenosimy szwajcarskie banki do Polski?  Nie wykonalne ze względu na cirkabout sześćdziesięcioprocentowy udział zachodnich inwestorów w "naszych" bankach. > Oczywiście widzisz chyba, że i ta demokracja nie jest wolna od grzechu populizmu.To już leży w definicji tego systemu. Ale w wypadku w.w. typu demokracji jest on poważnie ograniczony. > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Oczywiście widzisz chyba, że i ta demokracja nie jest wolna od grzechu populizmu.
Demokracja się opiera o populizm, taki ustrój
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Demokracja się opiera o populizm, taki ustrój
Masz rację. A znasz lepszy ustrój?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Demokracja się opiera o populizm, taki ustrój> Masz rację. A znasz lepszy ustrój?Monarchia  - patrz Luxemburg
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >>Demokracja się opiera o populizm, taki ustrój> >Masz rację. A znasz lepszy ustrój?> Monarchia - patrz LuxemburgNie ma mowy. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | mała Mi (45 punktów) | > >>Demokracja się opiera o populizm, taki ustrójI tak, i nie. Tak, jeśli populizm ogranicza się do schlebiania i obiecywania wyborcom. Nie, jeśli to, co w wyniku schlebiania i obiecywania po wyborach daje karykaturę obiecanego mirażu, ze skuteczną demokracją włącznie. > >Masz rację. A znasz lepszy ustrój?> Monarchia - patrz LuxemburgHmmm... Luxemburg jest monarchią konstytucjyjną, która w konstytucji ma zadeklarowaną demokrację parlamentarną, jako formę sprawowania władzy. Monarchią jest też Watykan, Kambodża, Emiraty Arabskie... Lesotho, Bhutan.. wybierz najlepszą. Tak się składa, że tylko w tych monarchiach, gdzie monarcha jest jedynie ozdobnikiem spadkobranym historycznie, a faktycznie podlega demokratycznej konstytucji, jak cała reszta, w tym motłoch, jest - lub bywa - znośnie. Chcesz powiedzieć, że byłoby dobrze reanimować jakiś ród królewski w Polsce? Czy raczej złozyć hołd Wielkiemu Księciu Luxemburga? Albo zrobić coś, co kiedyś Smoleń w kabarecie Tey lansował jako SRU ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | To taka troszkę ironiczna odpowiedź była, bo oczywiście pytanie nawiązywało do słynnego powiedzenia że "demokracja jest złym ustrojem , ale czy jest lepszy"? Wszystko leży w zapisach. Ogólnie się przyjmuje że w Szwajcarii i Polsce jest demokracja - ale różnicę widać gołym okiem. Tak samo mówi się o demokracjach przy rzadach kanclerskich i prezydenckich - całkiem dwa światy. Demokracja wcale nie czyms ostatecznym , tyle że całkiem przyjemnym dla rządzących bo za nic nie odpowiadają.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | mała Mi (45 punktów) | >To taka troszkę ironiczna odpowiedź była, Moja takoż, choć wyraźniej.
>bo oczywiście pytanie nawiązywało do słynnego powiedzenia że "demokracja jest złym ustrojem , ale czy jest lepszy"? Wszystko leży w zapisach. Ogólnie się przyjmuje że w Szwajcarii i Polsce jest demokracja - ale różnicę widać gołym okiem. Tak samo mówi się o demokracjach przy rzadach kanclerskich i prezydenckich - całkiem dwa światy. Demokracja wcale nie czyms ostatecznym , tyle że całkiem przyjemnym dla rządzących bo za nic nie odpowiadają. O, niekoniecznie za nic ! Właśnie cała rzecz w zapisach !
Ogólnie przyjmuje się, że w państwie demokratycznym różnie kolej rzeczy toczyć się może, zależy czego obywatele sobie zażyczą. Demokracja może dryfować raz w kierunku konserwy, albo i gorzej, a zaraz w stronę przeciwną. Akcja-reakcja, te rzeczy. Im mniejsza amplituda tych wahań, tym system doskonalszy. Tym lepszy, im lepiej trzymają się kupy zapisy, zwłaszcza te najważniejsze. Bo wtedy mniej podatny na chwilowe kaprysy (lub po prostu wady) zarówno rządzących, jak i rządzonych.
Widocznie zapisy mamy wyjątkowo kulawe, skoro nasza demokracja aż tak odbiega od demokracji krajów , w których żyje się jakby trochę znośniej. I chyba one inne nie będą w najbliższym czasie. Kto się odważy renegocjować konkordat, kto przeredaguje Konstytucję tak, żeby haniebne umowy międzynarodowe nam z Konstytucja się nie kłóciły, bo będzie ona z góry wykluczać idiotyzmy , niedomówienia i inne możliwości mieszania w prawie? Odważni by się nawet znaleźli, lecz kiedy i jak mają odwagą się wykazać, skoro już uskutecznione mataczenie przy prawie raczej ich od świetlanego celu oddala, niz przybliża. I to wbrew temu, co za miedzą...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> O, niekoniecznie za nic !> Właśnie cała rzecz w zapisach !> Ogólnie przyjmuje się, że w państwie demokratycznym różnie kolej rzeczy toczyć się może, zależy czego obywatele sobie zażyczą. Demokracja może dryfować raz w kierunku konserwy, albo i gorzej, a zaraz w stronę przeciwną. Akcja-reakcja, te rzeczy. Im mniejsza amplituda tych wahań, tym system doskonalszy.> Tym lepszy, im lepiej trzymają się kupy zapisy, zwłaszcza te najważniejsze. Bo wtedy mniej podatny na chwilowe kaprysy (lub po prostu wady) zarówno rządzących, jak i rządzonych.> Widocznie zapisy mamy wyjątkowo kulawe, skoro nasza demokracja aż tak odbiega od demokracji krajów , w których żyje się jakby trochę znośniej.> I chyba one inne nie będą w najbliższym czasie.> Kto się odważy renegocjować konkordat, kto przeredaguje Konstytucję tak, żeby haniebne umowy międzynarodowe nam z Konstytucja się nie kłóciły, bo będzie ona z góry wykluczać idiotyzmy , niedomówienia i inne możliwości mieszania w prawie?> Odważni by się nawet znaleźli, lecz kiedy i jak mają odwagą się wykazać, skoro już uskutecznione mataczenie przy prawie raczej ich od świetlanego celu oddala, niz przybliża. I to wbrew temu, co za miedzą...> Zapisy ważne , ale ważniejsza tradycja/obyczaje te polityczne oczywiście. Amerykańska Konstytucja tak ogólnie jest zapisana że i aktualna do teraz a realizuje sie ją za pomocą ustaw, ale mają takie standardy że u nas 3/4 polityków musiałoby zrezygnować z polityki. Pokutuje u nas wybita inteligencja i 40 lat komuny - ale Polska to silny kraj 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) |
> Zapisy ważne , ale ważniejsza tradycja/obyczaje te polityczne oczywiście. Amerykańska Konstytucja tak ogólnie jest zapisana że i aktualna do teraz a realizuje sie ją za pomocą ustaw, ale mają takie standardy że u nas 3/4 polityków musiałoby zrezygnować z polityki.O... i mówisz : zapisy mniej ważne ? A jakąż to tradycję miały - wtedy - Stany Zjednoczone Ameryki Północnej ??? > Pokutuje u nas wybita inteligencja i 40 lat komuny - ale Polska to silny kraj  U nas pokutuje właśnie tradycja ! Tradycja sięgająca złotej wolności szlacheckiej, wolnej elekcji, liberum veto, Targowicy, zaborów i "wybijania się na niepodległość", potem tzw. komuny i znowu "wybijania się" . A wszystko przemieszane jak groch z kapustą. Niby trudno się dziwić, że takie wielkie materii pomięszanie (klasyk). A jednak dziwić się warto, bo Polska nie jest samotną wyspą. A i z własnej historii mogłaby się nauczyć niejednego, jak widać na cytowanym obrazku. Na razie nauczyła się, że tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem... etc... Wnioski ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Zapisy ważne , ale ważniejsza tradycja/obyczaje te polityczne oczywiście. Amerykańska Konstytucja tak ogólnie jest zapisana że i aktualna do teraz a realizuje sie ją za pomocą ustaw, ale mają takie standardy że u nas 3/4 polityków musiałoby zrezygnować z polityki.> O... i mówisz : zapisy mniej ważne ?> A jakąż to tradycję miały - wtedy - Stany Zjednoczone Ameryki Północnej ???Przecież Konstytucji nie pisali Indianie tylko Anglicy. Co do zapisów to wiele jest takich że dozwala robić czyny niemoralne dla ogółu i oczywiście nie należy tego zamieniać na karę prawną tylko obyczajowo-polityczno-moralną > >Pokutuje u nas wybita inteligencja i 40 lat komuny - ale Polska to silny kraj  > U nas pokutuje właśnie tradycja !> Tradycja sięgająca złotej wolności szlacheckiej, wolnej elekcji, liberum veto, Targowicy, zaborów i "wybijania się na niepodległość", potem tzw. komuny i znowu "wybijania się" . A wszystko przemieszane jak groch z kapustą.> Niby trudno się dziwić, że takie wielkie materii pomięszanie (klasyk).> A jednak dziwić się warto, bo Polska nie jest samotną wyspą. A i z własnej historii mogłaby się nauczyć niejednego, jak widać na cytowanym obrazku.> Na razie nauczyła się, że tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem... etc...> Wnioski ?Widzę że klasyk Ci przesłonił wszystko więc nie wiem do czego mam wnioski wysnówać tym bardziej że się nie zgadzam że tylko pod tym znakiem etc... się nauczyliśmy z historii. PS. Liberum veto świetnie funkcjonuje w UE
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) | > Przecież Konstytucji nie pisali Indianie tylko Anglicy.Tak, ale jakie Ojcowie Założyciele mieli tradycje? Ja widzę Cromwella. Domyślam się, że zaraz wykażesz jego wątpliwą reputację. To zaraz mówię, że Cromwell w swojej tradycji pozostawał poprawny, co do wyboru środków też. Monarchia dała mu tę tradycję, a rebours. Taaa... może masz troche racji, bo gdyby Karol II nie restytuował monarchii, nie wiadomo, jak by sie wszystko potoczyło. Na Komunę Paryską przyszłoby czekać dłużej, albo w ogóle by do niej nie doszło ? I łagodnym spadaniem Europa doszłaby i do ładu, i do siebie wcześniej za mocą i pomocą manarchii, ostoi porządku boskiego z ludzkim pospołu? Może właśnie dzięki nim mielibyśmy już dość zaawansowane społeczeństwo podobne do ula, albo mrowiska. Czy nie byłoby to czasem lepsze? Nie wiem. Z racji urodzenia byłabym żołnierzem, jak mniemam. Co innego mogłabym po praszczurze hetmanie wielkim polnym dziedziczyć? A ja malować lubię, i co? Juz bym nie lubiła, ani nawet o tym myślała  Ech... szkoda gadania! Bez starożytnej Grecji nasza demokracja byłaby inna, albo żadna. Cała Europa miała pod koniec drugiego tysiąclecia dostęp nieskrępowany do historii własnej. Zaś Ojcowie Założyciele działali na gruncie tak "przepojonym tradycjami", jak niewolnictwo i Dziki Zachód. To nie tradycja angielska w Ameryce, ale wyjatkowy zbieg okoliczności, wbrew tradycji angielskiej i zwłaszcza jej przeciw - stworzył grunt dla tego zapisu, który się tak dobrze sprawdza. Juliuszów Caesarów trudno na kopy liczyć. A monarchia angielska wbrew woli wyprodukowała ich pięciu, przez swoją monarchiczność nieugiętą. To jest ta tradycja ! > Co do zapisów to wiele jest takich że dozwala robić czyny niemoralne dla ogółu i oczywiście nie należy tego >zamieniać na karę prawną tylko obyczajowo-polityczno-moralnąTo nie ma nic do rzeczy. To jest sprawa wtórna. Co nie znaczy, że mniej skandaliczna. Skoro mamy Konstytucję napisaną tak, że możemy podpisać Konkordat ze Stolicą Apostolską, a dopiero wnikliwa analiza Konstytucji i Konkordatu pokazuje sprzeczności, a już obowiązują pomniejsze akty prawne zasadzone na woli urzędnika sprawujacego pieczę nad porzadkiem prawnym, te zaś niektórym obywatelom wydają się pogwałceniem ich praw nadanych Konstytucją... Czemu w takim razie nadać moc nadrzędną? Na ile się nie zgadzać prostemu obywatelowi swiadomemu swych praw? Ach... ta tradycja... Twoim zdaniem dalej angielska? > Widzę że klasyk Ci przesłonił wszystko więc nie wiem do czego mam wnioski wysnówać tym bardziej że się nie zgadzam że tylko pod tym znakiem etc... się nauczyliśmy z historii.Ja też uważam, że nie tylko pod tym znakiem uczyliśmy się historii i własnie to chcę zaakcentować. I z tego samego powodu uważam społeczeństwo polskie, jako całość, jako straszliwie niedoedukowane... Zaś bez elementarnej edukacji nie będzie ani świadomości wyborów , ani poczucia odpowiedzialności za wybór. Zgadza się? > PS. Liberum veto świetnie funkcjonuje w UEJa widzę pewną różnicę między głosem przekupionego szlachetki, a głosem przedstwiciela wielomilionowego narodu. Nawet kiedy uważam, że to głos głupca okrzyknietego w tym narodzie mędrcem i obrońca uciśnionych. Po to mam w moim kraju prawo wyborcze, żeby go nie lekceważyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>>PS. Liberum veto świetnie funkcjonuje w UE >Ja widzę pewną różnicę między głosem przekupionego szlachetki, a głosem przedstwiciela wielomilionowego narodu. Nawet kiedy uważam, że to głos głupca okrzyknietego w tym narodzie mędrcem i obrońca uciśnionych.
Ja tam nie widzę rużnicy i jeden i drugi sprzedaje niepodległość Polski
>Po to mam w moim kraju prawo wyborcze, żeby go nie lekceważyć.
Gratuluje dobrego samopoczucia
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) | > Moim zdaniem to porównanie trochę na wyrost, bo demokracja zakłada przecież weryfikowalność (przez obywateli) przydatności polityków. I o ile w totalitaryzmie "odwołanie" dyktatora wymaga od odwołujących podjęcia działań charakteryzujących się dużym ryzykiem (do utraty życia włącznie), o tyle w demokracji raczej nikt się nie obawia pójść i zagłosować przeciw aktualnie rządzącym.
I tak i nie... Efektywnosc systemu społecznego nie zależy od typu rządów. Teoretycznie, totalitaryzm jest bardziej efektywny.
Na przykład Polskę odbudowano w jakieś 20 lat po wojnie. A raczej wybudowano nowa wersje.
Po jak wy to nazywacie przemianach ustrojowych wybudowano kupę sklepów i Kościołów a nowych dróg, elektrowni i fabryk prawie wcale.
Problemem jest, ze każdy system sie degeneruje z powodu ludzi. Np Hitler wywołał autentyczny entuzjazm wielkiego narodu niemieckiego za cenę "innych". Komuchów, Żydów, pedałów i innych podludzi. Za namacalne efekty dobrobytu i szacunku reszty Świata dla osiągnięć nazistowskich Niemiec, Hitlera, naród niemiecki wojował skutecznie i jak byśmy my Polacy nazwali to bohatersko do Końca wojny.
Ile w tym bohaterstwie było przymusu to nie wiem, ale wojowali.
W demokracji wybory niekoniecznie wybierają najlepszych. W zasadzie wybiera sie z karty czyli menu. Czyli co na pichcili w kuchni i juz. (vide Laskowik) Wybiera sie wykreowanych na najpopularniejszych. Co prawda bardziej dojrzale do demokracji społeczeństwa potrafią odwołać Wybrańca, o ile system demokratyczny sam go nie odwoła, jak zacznie sie zle zachowywać, ale zdarza sie to b. rzadko. Ja bym nazwala obecna demokracje totalitaryzmem grup interesu. Niby ewolucyjny postęp w stosunku do Hitlera czy Stalina. Zamiast wymuszać politycznie i przemocą idee dyktatora, obecnie kupuje sie wyborce tym czego większość chce. Albo mu sie wmawia co ma chcieć. Albo nie chcieć!
Wracajac do naszych baranow, to polskim owieczkom wmawia sie, ze katolicy w Polsce sa prześladowani.
Dobrze brzmi co? A ze sensu nie ma? Oto Polska, demokratyczna, demokratycznie potępiająca KOR, Wałęsę, wieszająca psy na Jaruzelskim i to Działa. Experci od public relations trafiają w 10.
A Jaruzelski, zamiast jak Kiszczak olać zamieszanie wyniosłym milczeniem, tłumaczy sie. Zupełnie nie rozumie o co biega, ale to inna historia.
Wywiodlam misternie ze prześladowanie katolików w Polsce to czego maja NIE CHCIEC wyborcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | spray (5875 punktów) |
>Efektywnosc systemu społecznego nie zależy od typu rządów. Teoretycznie, totalitaryzm jest bardziej efektywny. Teoretycznie. Praktycznie ważniejsza jest inna reguła: że władza deprawuje. Władza absolutna deprawuje absolutnie. Zwłaszcza, gdy jakiś Ubu dorwie się do konfitur, które kto inny wypichcił - skoro jesteśmy przy porównaniach gastronomicznych...
>Np Hitler wywołał autentyczny entuzjazm wielkiego narodu niemieckiego za cenę "innych". Komuchów, Żydów, pedałów i innych podludzi. >Za namacalne efekty dobrobytu i szacunku reszty Świata dla osiągnięć nazistowskich Niemiec, Hitlera, naród niemiecki wojował skutecznie i jak byśmy my Polacy nazwali to bohatersko do Końca wojny. >Ile w tym bohaterstwie było przymusu to nie wiem, ale wojowali. Jak zauważyłaś, entuzjazm był autentyczny. Przymus więc był zbędny. Usprawiedliwienie wojowania po krachu przyczyny tegoż, to już inna bajka. Efektywność systemu społecznego zależy od typu rządów, bo typ rządów -z grubsza - określa krąg beneficjentów systemu. Żaden totalitaryzm na dłuższą metę się nie sprawdzi, bo zawęża krąg beneficjentów poniżej granicy tolerancji określonej dla dobra gatunku ( tak, gatunku w sensie biologicznym).
>W demokracji wybory niekoniecznie wybierają najlepszych. Zgadza się. Do tego, żeby system był nieomylny, trzeba dużego doświadczenia samego społeczeństwa, a takie doświadczenie powinno nieomylnie określać predystynowanych do władzy. Jak na razie , doświadczenie takie zdobyły tylko społeczeństwa owadzie, co prawdopodobnie jest przyczyną sympatii dla monarchii. Tylko... nam to doświadczenie na nic.
>Wybiera sie wykreowanych na najpopularniejszych. Co prawda bardziej dojrzale do demokracji społeczeństwa potrafią odwołać Wybrańca, o ile system demokratyczny sam go nie odwoła, jak zacznie sie zle zachowywać, ale zdarza sie to b. rzadko. Z przyczyny : jak wyżej.
>Ja bym nazwala obecna demokracje totalitaryzmem grup interesu. >Niby ewolucyjny postęp w stosunku do Hitlera czy Stalina. >Zamiast wymuszać politycznie i przemocą idee dyktatora, obecnie kupuje sie wyborce tym czego większość chce. A jednak ewolucyjny postęp. Kupowanie też z czasem się cywilizuje. Bez ochrony praw konsumenta będzie to zawsze układ wcześniej czy później skazany na porażkę.
>Albo mu sie wmawia co ma chcieć. Albo nie chcieć! >Wracajac do naszych baranow, to polskim owieczkom wmawia sie, ze katolicy w Polsce sa prześladowani. >Dobrze brzmi co? >A ze sensu nie ma? Oto Polska, demokratyczna, demokratycznie potępiająca KOR, Wałęsę, wieszająca psy na Jaruzelskim i to Działa. Brzmi głupio, choć chwytliwie dla większości, a przecież większość decyduje. Skoro większość chce podcinać gałąź, na której siedzi, nie ma siły, która by jej tego zabroniła. Można co najwyżej liczyć na to, iż w porę większość zauważy, że to dość niebezpieczne hobby. Bo do sprawnego funkcjonowania społeczeństwa trzeba dobrowolnej zgody wszystkich jego składowych, nie tylko najsłuszniejszych i najrówniejszych. A wybicie w pień niesłusznych jakoś się nie sprawdziło w praktyce...
>Wywiodlam misternie ze prześladowanie katolików w Polsce to czego maja NIE CHCIEC wyborcy. > To chyba dlatego, że jak mowić ludziom, zwłaszcza Polakom, czego mają chcieć, to za cholerę nie będą chcieli! Ale jak im czegoś zabronić, zaraz wszyscy chcą tego zakazanego owocu. Ja już dawno mówiłam, że najlepszym sposobem na zachęcenie dziatwy do nauki rachunków jest delegalizacja rachunków. Co i Kosciół zauważył. Oraz Monty Python : lekcja wychowania seksualnego, z Johnem Cleesem w roli nauczyciela jest tego świetnym przykładem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | apud (4399 punktów) |
>To chyba dlatego, że jak mowić ludziom, zwłaszcza Polakom, czego mają chcieć, to za cholerę nie będą chcieli! Ale jak im czegoś zabronić, zaraz wszyscy chcą tego zakazanego owocu. >Ja już dawno mówiłam, że najlepszym sposobem na zachęcenie dziatwy do nauki rachunków jest delegalizacja rachunków. Co i Kosciół zauważył. Oraz Monty Python : lekcja wychowania seksualnego, z Johnem Cleesem w roli nauczyciela jest tego świetnym przykładem.
Ach, to je pikne, nie wpadłam na to bo za długo mnie w Polsce nie ma. PLUS
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> I tak i nie...> Efektywnosc systemu społecznego nie zależy od typu rządów. Teoretycznie, totalitaryzm jest bardziej efektywny.A czym tę efektywność mierzyć? > Na przykład Polskę odbudowano w jakieś 20 lat po wojnie. A raczej wybudowano nowa wersje.W innych miejscach na świecie, kraje tez dochodziły do siebie po wojnie, też efektywnie, a totalitaryzm nie był im potrzebny. > Po jak wy to nazywacie przemianach ustrojowych wybudowano kupę sklepów i Kościołów a nowych dróg, elektrowni i fabryk prawie wcale.Bo fabryki to się dzisiaj w Chinach buduje. > Problemem jest, ze każdy system sie degeneruje z powodu ludzi.Ba! Powiedziałabym nawet, że gdyby nie ci beznadziejni ludzie, to i komunizm by się sprawdził.  > W demokracji wybory niekoniecznie wybierają najlepszych.> W zasadzie wybiera sie z karty czyli menu. Czyli co na pichcili w kuchni i juz.> (vide Laskowik)> Wybiera sie wykreowanych na najpopularniejszych. Co prawda bardziej dojrzale do demokracji społeczeństwa potrafią odwołać Wybrańca, o ile system demokratyczny sam go nie odwoła, jak zacznie sie zle zachowywać, ale zdarza sie to b. rzadko.> Ja bym nazwala obecna demokracje totalitaryzmem grup interesu.> Niby ewolucyjny postęp w stosunku do Hitlera czy Stalina.> Zamiast wymuszać politycznie i przemocą idee dyktatora, obecnie kupuje sie wyborce tym czego większość chce.> Albo mu sie wmawia co ma chcieć. Albo nie chcieć!Socjotechnika nie ma tu dobrych notowań. Są tacy, którzy udają, że ona nie istnieje i myślą, że od tego zniknie. > Wracajac do naszych baranow, to polskim owieczkom wmawia sie, ze katolicy w Polsce sa prześladowani.> Dobrze brzmi co?Niby dobrze brzmi, ale myślę, że nie trafia do ogółu. Większość się tym nie interesuje. Choć może tylko mi się tak wydaje. > A ze sensu nie ma? Oto Polska, demokratyczna, demokratycznie potępiająca KOR, Wałęsę, wieszająca psy na Jaruzelskim i to Działa.Nie postawiłabym w jednym szeregu KOR-u i Jaruzelskiego. Ale to pewnie od indoktrynacji tak mam. > Wywiodlam misternie ze prześladowanie katolików w Polsce to czego maja NIE CHCIEC wyborcy.Może, ale to chyba zbyt słabe "niechcenie", żeby mogło mieć znaczący wpływ na wynik wyborów.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Wydaje mi się, że wielki pisarz powinien zwracać uwagę na tendencje ogólne i pomniejsze.
A mnie się wydaje, że im większy pisarz, tym mniejszą wagę przywiązuje do recenzji czytelników po x latach, jeśli przywiązuje w ogóle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Przeczytałeś kilka tysięcy książek?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dla mnie też  . Ale nie wiem, czy przekroczyłem 3000.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | mała Mi (45 punktów) | >>Wydaje mi się, że wielki pisarz powinien zwracać uwagę na tendencje ogólne i pomniejsze. > A mnie się wydaje, że im większy pisarz, tym mniejszą wagę przywiązuje do recenzji czytelników po x latach, jeśli przywiązuje w ogóle. > A mnie się wydaje, że to zupełnie inaczej i dlatego wszyscy macie rację po trosze, ale już na pewno nikt w części lepszej, czyli większej, hueheue.. Sprzeczność ? Na bogów olimpijskich, nie! Po prostu nikt nie ma racji całej. Mały pisarz pisze tylko dla czytelników, a Wielki Pisarz tylko dla siebie ? To po co On w ogóle pisze, a potem jeszcze publikuje, zboczeniec jeden? Sam by sobie napisał, sam przeczytał, po co wiecej? Paradne ... A dla kogo sie maluje? Czy taki na przykład Rubens, albo Van Gogh, malowali, zeby sobie nad łóżkiem, lubo stołem w jadalni, obrazek powiesić taki właśnie, a nie inny, bo ten pewnie najlepszy? Twórca zawsze jest ekstrawertykiem, nawet jeśli deklaruje coś zgoła odmiennego. Dlatego tworzy. Bo musi. A jak tak musi, to przecie nie po to, żeby sobie samemu uzewnętrzniać, to, co powinno zostać wewnętrzne, jesli nie jest się pisarzem, malarzem, rzeźbiarzem, kompozytorem muzyki i kim tam jeszcze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > A mnie się wydaje, że im większy pisarz, tym mniejszą wagę przywiązuje do recenzji czytelników po x latach, jeśli przywiązuje w ogóle.> >> A mnie się wydaje, że to zupełnie inaczej i dlatego wszyscy macie rację po trosze, ale już na pewno nikt w części lepszej, czyli większej, hueheue.. Z chęcią się posprzeczam z racją największą. > Mały pisarz pisze tylko dla czytelników, a Wielki Pisarz tylko dla siebie ? Oboje dla siebie. > To po co On w ogóle pisze, a potem jeszcze publikuje, zboczeniec jeden? Dobra taktyka, tak siebie pytać.  > A dla kogo sie maluje? Np. kobita dla siebie. > Twórca zawsze jest ekstrawertykiem, nawet jeśli deklaruje coś zgoła odmiennego. Więc ten większy pisarz jest większym ekshibicjonistą, co się w tę wielkość niczym ołów w złoto przemienia za pomocą magiczniejszej mocy kamienia filozoficznego, czyli talentu. > A jak tak musi, to przecie nie po to, żeby sobie samemu uzewnętrzniać, to, co powinno zostać wewnętrzne... W ten sposób talent pisarza ma przemożniejszy wpływ i odzwierciedlenie w szczerości jego pisaniny, niźli potrzeba akceptacji publiki. Wszyscy wielcy pisarze z których dziełami miałem okazję obcować, byli wielcy w swych literkach nie pod publiczkę, tylko właśnie pomimo niej. Egoizm jest najlepszym twórcą, a nonkonformizm katalizatorem wielkości. Tak se pomyślałem porannie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | mała Mi (45 punktów) | Nie mówiłam o ekshibicjonizmie, tylko o ekstrawertyzmie twórcy. Te dwie nazwy nie dotyczą jednego desygnatu. A talent należy do jeszcze innej kategorii i - jak uważam - chyba ma coś wspólnego z ekstrawertyzmem, ale z ekshibicjonizmem zgoła nic. Ten ostatni nawet skłonna jestem podejrzewać o bycie częścia składową strategii twórcy miernego , pragnącego uchodzić za wielkiego. > Egoizm jest najlepszym twórcą, a nonkonformizm katalizatorem wielkości.Elemele dutki. Fajnie brzmi, ale nic nie znaczy. Bo wszystko ma się do siebie wzajem, jak pięść do nosa, albo piernik do wiatraka. > Tak se pomyślałem porannie.Dobre usprawiedliwienie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie mówiłam o ekshibicjonizmie, tylko o ekstrawertyzmie twórcy. A ja mówię o jednym i drugim. > Te dwie nazwy nie dotyczą jednego desygnatu. Ale do twórcy już mogę obie przypiąć. > A talent należy do jeszcze innej kategorii i - jak uważam - chyba ma coś wspólnego z ekstrawertyzmem, ale z ekshibicjonizmem zgoła nic. A wszystko razem z twórcą i owszem. > > Egoizm jest najlepszym twórcą, a nonkonformizm katalizatorem wielkości.> Elemele dutki.> Fajnie brzmi, ale nic nie znaczy. Fiku miku nie masz racji.  > Bo wszystko ma się do siebie wzajem, jak pięść do nosa, albo piernik do wiatraka. Też argument, jak reszta.  > > Tak se pomyślałem porannie.> Dobre usprawiedliwienie  Nie lubisz poranków?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) | > >Nie mówiłam o ekshibicjonizmie, tylko o ekstrawertyzmie twórcy.> A ja mówię o jednym i drugim.Niepotrzebnie w kazdym wypadku. Tym bardziej, że odpowiadałeś na moj post, a ja o tym nie mówiłam. > >Te dwie nazwy nie dotyczą jednego desygnatu.> Ale do twórcy już mogę obie przypiąć.Pewnie, że możesz przypiąć. Nie takie łatki twórcom przypinano... > >A talent należy do jeszcze innej kategorii i - jak uważam - chyba ma coś wspólnego z ekstrawertyzmem, ale z ekshibicjonizmem zgoła nic.> A wszystko razem z twórcą i owszem.Nie. Jeszcze raz : nie wszystko. Chyba, że wiesz lepiej. W takim razie czekam na szczegóły z pierwszej ręki. > >> Egoizm jest najlepszym twórcą, a nonkonformizm katalizatorem wielkości.> >Elemele dutki.> >Fajnie brzmi, ale nic nie znaczy.> Fiku miku nie masz racji. Mam. I nie pomoga Ci na to nawet srutututu majtki z drutu. Dlaczego : egoizm jest najlepszym twórcą ? Co masz na myśli? Pytam poważnie, bo nie rozumiem. Chyba, że srututu . To tak, to sie komponuje. > >Bo wszystko ma się do sebie wzajem, jak pięść do nosa, albo piernik do wiatraka.> Też argument, jak reszta. Jak wyżej: wytłumactz, w jaki sposób egoizm jest najlepszym twórcą. Jestem ogromnie ciekawa, bo mam dokładnie odwrotne sposterzeżenia. Chyba, że mówimy o kategoriach ekonommicznych ? To kiedy przeszliśmy powyżej od "literek" do "słupków" ? > >> Tak see pomyślzałem porarnnie.> >Dobret usprawiedliwsienie  > Nioe lubisz popranków?Uwielbiam. Spostrzegłam tylko, że Tobie jakoś nie służą. I dlatego uznałam, że Twoja niedyspozycja jest pomysłowo usprawiedliwiona. Tak... po polsku... No, kto by nie zrozumiał ?!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Tym bardziej, że odpowiadałeś na moj post, a ja o tym nie mówiłam. Żeby było fajniej, to zaczęłaś zabawę od zanegowania mojego zdania, będącego odpowiedzią na post Jacka Tabisza. A jest jeszcze fajniej, bo w swoim poście niczego nie udowodniłaś, prócz stwierdzenia, że "Twórca zawsze jest ekstrawertykiem, nawet jeśli deklaruje coś zgoła odmiennego. Dlatego tworzy. Bo musi."... potwierdzającego moją tezę, że egoizm jest najlepszym twórcą, bo podstawowym. Napisałaś też, moim zdaniem zupełnie słusznie, że zboczeniec jeden pisze, a później jeszcze publikuje, do czego nawiązałem tekstem o ekshibicjonizmie. > Chyba, że wiesz lepiej. W takim razie czekam na szczegóły z pierwszej ręki. Nie jestem pewien, czy cokolwiek wiem lepiej, ale na pewno wiem inaczej, a na szczegóły możesz czekać, to nie jest zakazane tak, jak nie jest zabronione wyciąganie samemu wniosków z uważnie przeczytanego tekstu, i nie upieram się, by to koniecznie był tekst mojej produkcji.  > >>> Egoizm jest najlepszym twórcą, a nonkonformizm katalizatorem wielkości.> >>Elemele dutki.> >>Fajnie brzmi, ale nic nie znaczy. Jestem zdania, że coś znaczy, jeśli chce się chwilkę pomyśleć, co też zakazane nie jest. Jeszcze nie jest, choć zdaje mi się, że w referendum byłabyś Za. Na przykład znaczy to, że nikt palcem w bucie nie kiwnie jeśli nie dostrzeże w tym kiwnięciu jakiegoś dla siebie zysku. Nonkonformizm zaś skutkuje tym, że to kiwanie ma w sobie tym więcej oryginalności, im więcej tegoż przymiotu autor ma. Jeśli do tego dorzucić ekshibicjonizm, czyli bezwstydną rozkosz z upubliczniania swoich kompleksów, fobii i innych zboczeń, oraz kluczowy w tym konglomeracie talent do tworzenia oryginalnie brzmiących fuzji psyche z literką - może być z tego wielkie dzieło. A nie słyszałem jeszcze o autorze wielkim z tytułu oryginalnego sposobu kalkowania książek. Nie znalazłem też na listach nagrodzonych Hortensji Kserokopiarki, ani Jasia Skanera. > > Nioe lubisz popranków?> Uwielbiam. A ja uwielbiam, jak ktoś nie fałszuje moich "poranków", swoje możesz popaprać do woli.  > Spostrzegłam tylko, że Tobie jakoś nie służą. A ja spostrzegłem, że to twoje spostrzeżenie na temat moich odczuć- możemy mieć zupełnie różne gusty. Nawet w to nie wątpię.  > I dlatego uznałam, że Twoja niedyspozycja jest pomysłowo usprawiedliwiona. Więc korzystając z twojego podziwu dla mojej niedyspozycji porannej - postanowiłem cię uszczęśliwić raz jeszcze. Bo ja z kolei uznałem, że jeszcze mi się chce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) |
> Żeby było fajniej, to zaczęłaś zabawę od zanegowania mojego zdania, będącego odpowiedzią na post Jacka Tabisza.A... to się zagapiłam... przepraszam ! > A jest jeszcze fajniej, bo w swoim poście niczego nie udowodniłaś, prócz stwierdzenia, że "Twórca zawsze jest ekstrawertykiem, nawet jeśli deklaruje coś zgoła odmiennego. Dlatego tworzy. Bo musi."... potwierdzającego moją tezę, że egoizm jest najlepszym twórcą, bo podstawowym.Ja tam do żadnych tez, ani dowodów nie pretendowałam. Przedstawiłam tylko swoją opinię. Zresztą - jak zwał, tak zwał - wcale nie musisz się ze mną zgadzać. Ale Twoja dość luźna uwaga na temat, w którym jesteś laikiem ( to widać) nabiera rangi tezy... coż... nie mam nic przeciw. Niby dlaczego ? Najwyżej mogę miec odmienne zdanie. > >Fajnie brzmi, ale nic nie znaczy.> Jestem zdania, że coś znaczy, jeśli chce się chwilkę pomyśleć, co też zakazane nie jest.> Jeszcze nie jest, choć zdaje mi się, że w referendum byłabyś Za.Och, gdybyś rzeczywiście pomyslał, nie traktowałbyś swoich luźnych uwag w kategoriach tez, prawd objawionych, albo prawd niehybnie wynikających z podstawowych wolności. No, miejże jakiś umiar, kolego! Bo pomyślę w sposób, przeciwko któremu na pewno byś w proponowanym protestował, hihi  > Na przykład znaczy to, że nikt palcem w bucie nie kiwnie jeśli nie dostrzeże w tym kiwnięciu jakiegoś dla siebie zysku.No, coś jest na rzeczy. Dla ekstrawertycznego twórcy zyskiem wcale nie musi być zmiana stanu konta in plus. > Nonkonformizm zaś skutkuje tym, że to kiwanie ma w sobie tym więcej oryginalności, im więcej tegoż przymiotu autor ma. Jeśli do tego dorzucić ekshibicjonizm, czyli bezwstydną rozkosz z upubliczniania swoich kompleksów, fobii i innych zboczeń, oraz kluczowy w tym konglomeracie talent do tworzenia oryginalnie brzmiących fuzji psyche z literką - może być z tego wielkie dzieło.Za mocno uwierzyłeś w legendę twórcy. Nb. intensywnie podsycaną przez samych twórców , a jeszcze bardziej ich protektorów (pasożytujacych na twórcach). > A nie słyszałem jeszcze o autorze wielkim z tytułu oryginalnego sposobu kalkowania książek.> Nie znalazłem też na listach nagrodzonych Hortensji Kserokopiarki, ani Jasia Skanera.Jakoś nie widzę uzasadnienia do pisania mi czegoś takiego w odpowiedzi. Toteż pomijam. Jak i resztę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Jakoś nie widzę uzasadnienia do pisania mi czegoś takiego w odpowiedzi. >Toteż pomijam. >Jak i resztę.
Oryginalny sposób pomijania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Twórca zawsze jest ekstrawertykiem, nawet jeśli deklaruje coś zgoła odmiennego. Dlatego tworzy. Bo musi. A jak tak musi, to przecie nie po to, żeby sobie samemu uzewnętrzniać, to, co powinno zostać wewnętrzne, jesli nie jest się pisarzem, malarzem, rzeźbiarzem, kompozytorem muzyki i kim tam jeszcze. ..to bardzo mało o twórcach wiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >..to bardzo mało o twórcach wiesz. I to jedyna rzecz, jakiej "mała Mi" nie wie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) | >>..to bardzo mało o twórcach wiesz. > I to jedyna rzecz, jakiej "mała Mi" nie wie. Ty powiedziałeś . Ja zaś uznaję za stosowne nie zgodzić się z Tobą. A w jakim zakresie, chyba wyjaśniłam. Ale tak BTW ... jak to wszystko pogodzisz ze swoimi powyższymi postami ? Ogromnie jestem ciekawa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Ogromnie jestem ciekawa. To dobrze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > Twórca zawsze jest ekstrawertykiem .. >..to bardzo mało o twórcach wiesz.
.. to istnieją twórcy introwertyczni ?
(że konsumenci tacy być mogą, to wiadomo)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) | > .. to istnieją twórcy introwertyczni ?Z wielkim napięciem czekam na odpowiedź Daddy'ego...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > >.. to istnieją twórcy introwertyczni ?> Z wielkim napięciem czekam na odpowiedź Daddy'ego...>  Istnieje sztuka introwertyczna, czy myślisz ze jej twórcami są ekstrawertycy? Sam jestem twórcą i nie tworzę dla "słuchacza" (jestem muzykiem) ani z ekshibicjonizmu, ale po to by zrealizować swoją wewnętrzną potrzebę,zaspokojenie swego ego poprzez skomponowanie, mnie satysfakcjonujących dźwięków, rytmów, harmonii które są odbiciem wewnętrznych przemyśleń, analiz i emocji.Do tego żaden odbiorca potrzebny mi nie jest.Mimo wydania 11 płyt i zagrania setek koncertów twierdzę że w kwestii swojej twórczości, jestem egoistą i introwertykiem a płyty i koncerty nie są formą uzewnętrznienia się, spotkania z publiką, a jedynie sposobem zarabiania gotówki. A wiem że żaden ze mnie oryginał w tym temacie.O cechach introwertyków można wiele wyczytać choćby w necie,więc nie bardzo rozumiem skąd teza o ekstrawertyzmie twórców.Wg. mnie jest zupełnie odwrotnie. Pytanie: czy Stockhausen był ekstrawertykiem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | mała Mi (45 punktów) |
>..to bardzo mało o twórcach wiesz. > Oho ! Ton Twój sugeruje, że Ty wiesz wszystko, albo co najmniej dużo. Mogłbyś jakoś przybliżyć ???
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Zgadzam się z Tobą. Inną kwestią pozostaje tkwiące w ludziach zapotrzebowanie. Jest popyt - jest podaż. Religia to zwykły towar. Obiektywnie rzecz biorąc, analizując na zimno, religie, moim zdaniem uczyniły więcej złego niż dobrego. Koniec religii = koniec podziałów. Likwidacja granic i narodów = koniec "patriotyzmów"(nacjonalizmów/nienawiści). Wskazówkę dał John Lennon w "Imagine". Cytat:Imagine there's no Heaven It's easy if you try No hell below us Above us only sky Imagine all the people Living for today
Imagine there's no countries It isn't hard to do Nothing to kill or die for And no religion too Imagine all the people Living life in peace
You may say that I'm a dreamer But I'm not the only one I hope someday you'll join us And the world will be as one
Imagine no possessions I wonder if you can No need for greed or hunger A brotherhood of man Imagine all the people Sharing all the world
You may say that I'm a dreamer But I'm not the only one I hope someday you'll join us And the world will live as one Jeden jest Człowiek - jedna jest Ziemia.  Pozdrawiam - Zbyszek
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Koniec religii = koniec podziałów.> Likwidacja granic i narodów = koniec "patriotyzmów"(nacjonalizmów/nienawiści). To skąd weźmiemy jakieś podziały, podziałki choćby?  > Jeden jest Człowiek - jedna jest Ziemia.  Ufff, uspokoiłeś mnie, alle z Ciebie jajcarz, przecie ludzi jest więcej.  ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Koniec religii = koniec podziałów.> To skąd weźmiemy jakieś podziały, podziałki choćby?  Może i faktycznie napisałem bzdurę(zbytnio uogólniłem). Przy odrobinie dobrej woli każdy jest w stanie zrozumieć o co mi chodziło. Ty jak zwykle czepiasz się szczegółów. Twoje prawo i Twoja racja. I wdzięczny Ci jestem za to.  Podziały i "podziałki" będą istniały zawsze. Otóż chodziło mi o to, że religie rozumiane jako wielkie systemy wierzeń w wyimaginowane bóstwa prowadzą do podziałów tak zasadniczych, że racjonalne myślenie przegrywa z emocjami a efekty bywają najczęściej tragiczne. Zwróciłem uwagę na to, że wiele wojen wybucha właśnie na tle podziałów religijnych. One to szczególnie wywołują negatywne emocje w ludziach. Kiedy dla przykładu spotyka się kilka osób niewierzących, konflikt na tle religijnym jest wykluczony. Mogą oczywiście funkcjonować inne podziały, np. polityczne, etyczne, kulturowe, gospodarcze. W tych kwestiach porozumienie między ludźmi jest jednak o niebo łatwiejsze. Zakładając oczywiście, że spotykają się ludzi myślący i bez uprzedzeń wobec siebie. Porozumienie nie jest zresztą konieczne. W systemie demokratycznym o tym, kto ma rację, zadecydują wyborcy. I oni właśnie, na własnej skórze przekonają się o trafności dokonanego wyboru. Nie chcę unifikacji, szanuję odrębność każdego człowieka, prawo do posiadania własnych, choćby najbardziej egzotycznych poglądów i prawo do ich nieskrępowanego głoszenia(także prawo osób wierzących do mówienia o "zabijaniu dzieci nienarodzonych"). Alternatywą może być jedna, ogólnoświatowa religia. Wówczas również nie będzie sporów na tle religijnym. Tylko, że wówczas decyzje będą podejmowane przez tych, którzy sprawują pieczę nad rządem dusz a nie przez samych zainteresowanych(ci zostaną ubezwłasnowolnieni). Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Zwróciłem uwagę na to, że wiele wojen wybucha właśnie na tle podziałów religijnych.
Tak, wojny religijne są brzydkie. Dużo ładniejsze są wojny o ziemię. Albo o ropę. A najładniejsze o ziemię z ropą. Choć ostatnio są modne tylko o ropę, bo na cholerę komu ziemia? Chyba, że na tej ziemi rosną jakieś makówki. Ale po co komu ziemia, jak chodzi o same makówki? Zbierać makówki mogą tubylcy, a opłaca się wojna o sam mak. Jaka tam u nich religia? Co? Już religijne niemodne? To są na pewno terrorystami. Jakiś dowód potrzebny. Taaak, jest dowód, u jednego widzieliśmy napis na takiej szklanej, kwadratowej beczce: terr..... reszta zamazana, dla zmyłki. A dla ochrony w środku był wąż... Miał czarne podniebienie, a czarne podniebienia mają Kaszubki i terroryści. Wąż Kaszubką nie był...
>... spotyka się kilka osób niewierzących, konflikt na tle religijnym jest wykluczony. Albo są wierzącymi w ateizm. No właśnie - Makowce wierzą w ateizm, trzeba ich ratować. Koniecznie.
>Alternatywą może być jedna, ogólnoświatowa religia. Co, mają jedną, ogólną religię? A ten uran u nich jest? Jest, ok, to znaczy, że są religijnym odłamem Uranosa. Nawet Uranosa Terrorystosa, a tacy są najgorsi. Już to przerabialiśmy. Najgorszość wzrasta z każdą toną uranu.
>Wówczas również nie będzie sporów na tle religijnym. To spory religijne są już zabronione, chociaż jest jedna religia? Bezczelność. Ile tego uranu tam jest? Co...????
>... ci zostaną ubezwłasnowolnieni). Ubezwłasnowolnić Religię Ogólną - wprowadzamy naszą, Prawdziwą Papirusową. Dyrektywa Nr 1 Papirusa Ogólnego: nudno tu. Dyrektywa Nr 2 Papirusa Ogólnego: nudno coś tu strasznie. Dyrektywa Nr 3 Papirusa Ogólnego: nuuuudy, na każdym kontynencie utworzyć autonomiczne komórki z własnymi sztandarami i niech się nazwą, jak chcą. Mają do wyboru Prawdziwą Papirusową bis, bisłan, bisłandwa, bisłanczy, itd.
Dyrektywa Nr 12 Papirusa ZnudzonegoII: to mówicie, że w jakiej beczce tę antygrawitację trzymają? Aha, w co oni teraz wierzą?
Pozdrawiam.
>Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości. Możemy zacząć szukać nazwy dla tych wątpliwości. Kto jest za? ... Przeciw nie widzę - nowe wątpliwości nazywamy od dziś Jedynymi Prawdziwymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Otóż chodziło mi o to, że religie rozumiane jako wielkie systemy wierzeń w wyimaginowane bóstwa prowadzą do podziałów tak zasadniczych, że racjonalne myślenie przegrywa z emocjami a efekty bywają najczęściej tragiczne.Ubaw po pachy. W I Rzeczypospolitej bywały sejmy zdominowane przez protestantów w katolickim kraju z katolickim monarchą > Zwróciłem uwagę na to, że wiele wojen wybucha właśnie na tle podziałów religijnych.Bardzo rzadko to ma miejsce, zaś o wiele częściej ma miejsce wykorzystywanie religi w sposób instrumentalny. > One to szczególnie wywołują negatywne emocje w ludziach. Kiedy dla przykładu spotyka się kilka osób niewierzących, konflikt na tle religijnym jest wykluczony.Nobel z logiki  > Mogą oczywiście funkcjonować inne podziały, np. polityczne, etyczne, kulturowe, gospodarcze. W tych kwestiach porozumienie między ludźmi jest jednak o niebo łatwiejsze.Tutsi i Huti się nie dogadali, Pakistan i Indie tyż itd. > Zakładając oczywiście, że spotykają się ludzi myślący i bez uprzedzeń wobec siebie. Porozumienie nie jest zresztą konieczne.A co jest konieczne, eliminacja przeciwnika? > Alternatywą może być jedna, ogólnoświatowa religia. Wówczas również nie będzie sporów na tle religijnym. Tylko, że wówczas decyzje będą podejmowane przez tych, którzy sprawują pieczę nad rządem dusz a nie przez samych zainteresowanych(ci zostaną ubezwłasnowolnieni).a która to religia nie ma swoich heretyków ??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Bardzo rzadko to ma miejsce, zaś o wiele częściej ma miejsce wykorzystywanie religi w sposób instrumentalny. Często bywało tak, że w miarę dobre prawo państwowe religia doprowadzała do skrajnych form zbrodni i barbarzyństwa. To na przykład zniszczyło Hiszpanię i jej kolonie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Cytat:Bardzo rzadko to ma miejsce, zaś o wiele częściej ma miejsce wykorzystywanie religi w sposób instrumentalny. > Często bywało tak, że w miarę dobre prawo państwowe religia doprowadzała do skrajnych form zbrodni i barbarzyństwa. To na przykład zniszczyło Hiszpanię i jej kolonie.I tak bywało, ale tu też religie moim zdaniem wykorzystano instrumentalnie, np. do podziału świata.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A nie przyszło ci nigdy do głowy, że to religijne idee wykorzystują ludzi i ich społeczności instrumentalnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >A nie przyszło ci nigdy do głowy, że to religijne idee wykorzystują ludzi i ich społeczności instrumentalnie?
Taaaa a ściany domów ich mieszkańców do ogrzewania.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Jeden jest Człowiek - jedna jest Ziemia.  I oczywiście znalazł się szaleniec, który zamknął mu usta. > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> I oczywiście znalazł się szaleniec, który zamknął mu usta......i sprowadził na ziemię.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > >I oczywiście znalazł się szaleniec, który zamknął mu usta...> ...i sprowadził na ziemię.  raczej pod. Pozdrawiam - Smith  > Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Jest popyt - jest podaż. Religia to zwykły towar.Rany, Zbyszku, czy zdajesz sobie sprawę z tego ile uczuć religijnych obraziłeś tym stwierdzeniem?  Jakkolwiek generalnie się z tobą zgadzam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Jest popyt - jest podaż. Religia to zwykły towar.> Rany, Zbyszku, czy zdajesz sobie sprawę z tego ile uczuć religijnych obraziłeś tym stwierdzeniem?  Nie sądzę. Każdy wierzący stwierdzi zapewne, że wiara w Boga jest mu potrzebna(jest więc popyt). Gdyby tak nie było, przestałby wierzyć, bo przecież wiara nie jest wiedzą i można sobie powiedzieć "przestałem wierzyć", co zresztą wiele osób wierzących zrobiło(jestem przykładem). I ten popyt jest zaspakajany poprzez uczestniczenie w obrzędach religijnych, oddawanie czci i wielbienie istoty niematerialnej zwanej Bogiem. To są fakty. Pozostaje pytanie. Czy ludzie niewierzący są mutantami i czy ta mutacja stanie się normą? A może wiara zwycięży a ludzie niewierzący wymrą? Kto wie... Polecam inne wątki dotyczące tematu. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>Każdy wierzący stwierdzi zapewne, że wiara w Boga jest mu potrzebna(jest więc popyt). >Gdyby tak nie było, przestałby wierzyć, bo przecież wiara nie jest wiedzą i można sobie powiedzieć "przestałem wierzyć", co zresztą wiele osób wierzących zrobiło(jestem przykładem).
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Nie jestem przeświadczona o tym, że wiara bądź niewiara zawsze jest rezultatem decyzji (świadomej). Na przykład ze mną tak nie było. Broniłam się przed niewiarą ze wszystkich sił, ale to nic nie dało. Długi czas trwałam w zawieszeniu pomiędzy tymi stanami. To był bolesny proces.
>I ten popyt jest zaspakajany poprzez uczestniczenie w obrzędach religijnych, oddawanie czci i wielbienie istoty niematerialnej zwanej Bogiem. >To są fakty.
Jest zaspokajany, ale nieświadomie. Jeszcze raz powtórzę, że to nie jest kwestia wyboru czegoś, co ma mi poprawić samopoczucie. Jeżeli wiara ma zadziałać, to musi to być wiara szczera. Musisz być przekonany o tym, w co wierzysz. Tu nie ma mowy o koniunkturalnym wyborze. Nie wierzy się dlatego, że to się opłaci. Nie ma takiej świadomości.
>Pozostaje pytanie. Czy ludzie niewierzący są mutantami i czy ta mutacja stanie się normą?
W to prędzej uwierzę.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >>Religia to zwykły towar.> >Rany, Zbyszku, czy zdajesz sobie sprawę z tego ile uczuć religijnych obraziłeś tym stwierdzeniem?  > Nie sądzę.> Każdy wierzący stwierdzi zapewne, że wiara w Boga jest mu potrzebna(jest więc popyt).> Gdyby tak nie było, przestałby wierzyć, bo przecież wiara nie jest wiedzą i można sobie powiedzieć "przestałem wierzyć", co zresztą wiele osób wierzących zrobiło(jestem przykładem).Ja nie polemizuję z twoją tezą o popycie i towarze, ale uważam, że jest to obserwacja, którą uczynić może praktycznie li i jedynie osoba niewierząca. Nie znam ani jednej rzeczywiście wierzącej (nie mówię o rzeszach polskich "niedzielnych katolików"), która zgodziłaby się z określeniem jej wiary jako towaru. Większość zapewne uznałaby taką tezę za obelżywą. Dla nich wiara jest czymś rzeczywistym, czego się nie wybiera. Przekonywać się, rezygnować czy rezygnować może osoba, która i tak już wątpi albo nie traktuje swojej religii poważnie. P.S. Ostatnio znajoma żarliwa i uczciwa katoliczka przyznała mi rację w twierdzeniu, że prawdziwych katolików mamy w Polsce najwyżej kilka procent
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Podoba mi się twoja analiza na zimno, a piosenkę skądś znam  . Ja do wszystkiego dodałbym jeszcze szacunek do prawdy. Obok handlu, ludzie dorośli mogą przecież nie chować głów w piasku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ja do wszystkiego dodałbym jeszcze szacunek do prawdy. Obok handlu, ludzie dorośli mogą przecież nie chować głów w piasku.Ja nie rozstrzygam o prawdzie, nie czuję się kompetentny. Uważam, że prawda jest jedna(ponad podziałami), ale nikt jej nie zna. Są wyłącznie spekulacje i targi. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 Zbygniew Herzog (32 punktów) (zablokowany) | O nie Zbyszku! Religia i religijność, jak i wszystko inne, zależy od tego kto ją pojmuje. Najpiękniejszym i najgłębszym przeżyciem, jakie może być dane człowiekowi, jest poczucie tajemniczości. Jest to podstawowa zasada każdej religii, tak jak i wszystkich poważnych dążeń w sztuce i nauce. Ten, kto nigdy tego nie doświadczył, wydaje mi się jeśli nie martwy, to w każdym razie ślepy. Wrażenie, że za wszystkim, czego doświadczamy , ukrywa się coś, czego nasz umysł nie może ogarnąć i czego piękno i majestat dosięga nas jedynie pośrednio jako słabe odbicie, to jest religijność. W tym sensie jestem religijny. Mnie wystarcza dziwić się tym wszystkim i próbować pokornie ogarnąć umysłem czysty obraz wzniosłej struktury wszystkiego, co istnieje. Albert Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Ależ uważam, że mam rację! Zaraz to udowodnię. Tajemniczości jest wokół nas aż nadto. Nauka nie poradziła sobie jak sądzę jeszcze z wyjaśnieniem wszystkiego. Czytając S-F można dojść do wniosku, że kolejne wizje przedstawione w książkach stają się rzeczywistością. Nie można więc wykluczyć odkrycia przez naukę faktu istnienia świata istot niematerialnych i nawet stwierdzenia, że życie po życiu jest możliwe, jakkolwiek obrazoburczo nie zabrzmiałoby to na forum Racjonalsty. Zwróć proszę uwagę, że właśnie dla osoby niewierzącej, uznającej sam fakt wiary za coś irracjonalnego, świat pozostaje dużo bardziej tajemniczy niż dla osoby wierzącej. Ateista zadaje sobie pytania, rozważa różne możliwości, jest dociekliwy/chce wyjaśnić tajemnice/docieka prawdy. Tymczasem dla kogoś, kto wierzy, a więc przyjmuje za oczywistość fakt istnienia Boga i życia po życiu, żadnej tajemnicy nie ma. Wszystko jest jasne. Pamiętasz z pewnością Miłującego prawdę. Chociaż uważam współczucie za coś uwłaczającego godności człowieka(pusty gest), to jemu akurat współczuję. Współczuję mu, że on wie, że nie ma dla niego żadnej tajemnicy. Dla mnie świat wokół jest aż nadto tajemniczy, nie jestem "alfa i omegą". Tak więc jest akurat odwrotnie niż napisał/powiedział Einstein. Einstein napisał bzdurę. Podstawową zasadą każdej religii jest dawanie odpowiedzi na każde pytanie. Reszty nie będę więc komentował. Einstein był dobry w fizyce, podobnie jak Dawkins w biologii. Nie powinni brać się za rzeczy, na których się nie znają/które ich przerastają. Wczoraj wzruszyłem się, oglądając zakończenie filmu "American Beauty" i słuchając końcowych zdań. Wielokrotnie czułem to, o czym mówił w epilogu główny bohater(Kevin Spacey) - coś takiego, że serce rośnie, pęcznieje i wydaje się, że w końcu pęknie. Coś, co dławi człowieka w gardle, co powoduje uczucie tęsknoty i nostalgii. Czułeś coś takiego obcując ze sztuką? Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 Zbygniew Herzog (32 punktów) (zablokowany) | Mylisz się, bo nie odróżniasz religijność z dogmatyzmu religijnego. Dogmaty owszem, zastępują myślenie, ale paradoksalnie są wytworem człowieczego rozumu. Dogmaty (jeśli się nie mylę znaczna ich część) to zrodzone z symboli i archetypów prawdy wiary, których zinstytucjonalizowana religia broni z takim samym zapałem, jak niektórzy uczeni swoich teorii. A że kościół ma większą władze niż uniwersytety, jest mu znacznie łatwiej ich bronić. A tezy, że podstawą zasadą religii jest dawanie odpowiedzi nie da się tak łatwo obronić. Można by polemizować z Einsteinem, owszem, bo on mówił zupełnie o czymś innym, niż ty. Religię i religijność bowiem można z grubsza podzielić na dwa nurty. Tą, z którą walczą racjonaliści, i tą, którą ludzie maja w sercach- jak Einstein. I nie mów mi, że znał się dobrze tylko na fizyce, bo i na człowieku się poznał.
A teraz powiedz mi Zbyszku. Jeśli to człowiek stworzył Boga, to kto jest winny wojnom religijnym, które to ateiści używają za koronny argument przeciw religii? Oczywiście- to człowiek i nikt inny sam sobie jest winien. A więc argument przeciwko religii staje się w moich oczach argumentem przeciw człowiekowi. Ludzie ludziom zgotowali ten los, nie żaden Bóg, czy führer. Mnie jest naprawdę obojętne, czy Ty w tej kwestii zawierzysz mnie, czy kolegom. Czy pokłonisz się niżej żonie, czy Dawkinsowi, i czy wierzysz w Rozum czy Aqualunga, bo i tak krzywdy świadomie i z premedytacją nie uczynnisz mnie, ani żadnemu z braci moich choćby najmniejszych. Gorzej z tymi, którzy w przyszłości, gdy nadarzy się sposobność, zechcą wysłać wszystkich religijnych ludzi do Psychiatry.
>Wczoraj wzruszyłem się, oglądając zakończenie filmu "American Beauty" i słuchając końcowych zdań. Wielokrotnie czułem to, o czym mówił w epilogu główny bohater(Kevin Spacey) - coś takiego, że serce rośnie, pęcznieje i wydaje się, że w końcu pęknie. Coś, co dławi człowieka w gardle, co powoduje uczucie tęsknoty i nostalgii. Czułeś coś takiego obcując ze sztuką?
Tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Zgadzam się z Tobą.> Inną kwestią pozostaje tkwiące w ludziach zapotrzebowanie.> Jest popyt - jest podaż. Religia to zwykły towar.A co było wcześniej podaż czy popyt oto jest pytanie?? Z tym zwykłym towarem to trochę przesadziłeś. > Obiektywnie rzecz biorąc, analizując na zimno, religie, moim zdaniem uczyniły więcej złego niż dobrego.To w końcu jak: "obiektywnie" czy "moim zdaniem" ? > Koniec religii = koniec podziałów.> Likwidacja granic i narodów = koniec "patriotyzmów"(nacjonalizmów/nienawiści).Ależ KK jest niepodzielony wszyscy katolicy podlegają Papieżowi  Zrobilibyśmy Cesarstwo Światowe i byłoby po podziałach  > Wskazówkę dał John Lennon w "Imagine".Sorry ale pokolenie dzieci kwiatów tak jak ich teorie nie przetrwały, tak jak i inne socjalizmy. Można by to było wprowadzić pod warunkiem że istniałaby religia spajająca tak jak w kibucach w izraelu - chyba jedynych miejscach gdzie komuna się sprawdza, no ale do tego trzeba religi 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > Ilość cierpień z tym związanych jest nieporównywalna do komunizmu, czy faszyzmów,
nieprawda - wiek XX z nawiązką ilościowo wyrównał ofiary katolicyzmu od zarania dziejów
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > > Ilość cierpień z tym związanych jest nieporównywalna do komunizmu, czy faszyzmów,> nieprawda - wiek XX z nawiązką ilościowo wyrównał ofiary katolicyzmu od zarania dziejówAbstrahując od tego, że jest kwestia dyskusyjna na ile wyrównał bezwzględną liczbę ofiar, na pewno nie był tak zbrodniczy w liczbach względnych. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W XX wieku nadal było wiele ofiar katolicyzmu. Mussolini i Franco byli wspierani przez papieża i biskupów. Bez nich nie doszliby do władzy. Poza tym zgadzam się z Sylwkiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >W XX wieku nadal było wiele ofiar katolicyzmu. Mussolini i Franco byli wspierani przez papieża i biskupów. Bez nich nie doszliby do władzy. Poza tym zgadzam się z Sylwkiem.
Jednak to Hitler Stalin Pol Pot Castro Kim ir sen Mao itp plasują sie na pierwszym miejscu - wszystko socjalizm i komunizm.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mao nie plasuje się przed Franco i Pinochetem. Hitler był bardziej reformatorem chrześcijaństwa, niż socjalistą (zauważ, kto go poparł, a kto z nim walczył, zanim doszedł w Niemczech do władzy). Zapomniałeś też o Mussolinim, Ustaszach, i wielu innych katolickich i prokatolickich oprawcach, którzy plasują się przed Mao.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Mao nie plasuje się przed Franco i Pinochetem. świetny żart > Hitler był bardziej reformatorem chrześcijaństwa, niż socjalistą narodowy socjalizm to reformacja chrześcijaństwa - no ciekawa teoria
>(zauważ, kto go poparł, a kto z nim walczył, zanim doszedł w Niemczech do władzy).
nie ma to nic do rzeczy, to że go popierali i nie zdołali wykorzystać do swoich celów to całkiem inna sprawa.
>Zapomniałeś też o Mussolinim, Ustaszach, i wielu innych katolickich i prokatolickich oprawcach, którzy plasują się przed Mao.
a Ty o stalinie Pol pocie Kim ir senie , Carto, Che Gewarze itd.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Mao nie plasuje się przed Franco i Pinochetem. świetny żart Dla wierzących prawda to jedynie żart. Cytat:Hitler był bardziej reformatorem chrześcijaństwa, niż socjalistąnarodowy socjalizm to reformacja chrześcijaństwa - no ciekawa teoria (zauważ, kto go poparł, a kto z nim walczył, zanim doszedł w Niemczech do władzy). nie ma to nic do rzeczy, to że go popierali i nie zdołali wykorzystać do swoich celów to całkiem inna sprawa. Wierzący łatwo manipuluje faktami dla własnej korzyści. ALe nie jest to inna sprawa, o czym doskonale wiesz, tylko że w modlitwie ci szkodzi myślenie o prawdzie. Cytat:Zapomniałeś też o Mussolinim, Ustaszach, i wielu innych katolickich i prokatolickich oprawcach, którzy plasują się przed Mao. a Ty o stalinie Pol pocie Kim ir senie , Carto, Che Gewarze itd . Nie zapomniałem. Skąd taki wniosek?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Cytat:Mao nie plasuje się przed Franco i Pinochetem. >świetny żart > Dla wierzących prawda to jedynie żart.Jak to dobrze że Ci nie wierze i nie żartuje z prawdy. > Cytat:Hitler był bardziej reformatorem chrześcijaństwa, niż socjalistąnarodowy socjalizm to reformacja chrześcijaństwa - no ciekawa teoria >(zauważ, kto go poparł, a kto z nim walczył, zanim doszedł w Niemczech do władzy). >nie ma to nic do rzeczy, to że go popierali i nie zdołali wykorzystać do swoich celów to całkiem inna sprawa. > Wierzący łatwo manipuluje faktami dla własnej korzyści. ALe nie jest to inna sprawa, o czym doskonale wiesz, tylko że w modlitwie ci szkodzi myślenie o prawdzie.Bzdura - dla wierzących prawda jest bardzo ważna bo Prawda cię wyzwoli , zaś dla -istów wystarczy rozkaz, albo jakaś uchwała, w końcu co ich powstrzymuje, przecież nie sumienie i Bóg. > Cytat:Zapomniałeś też o Mussolinim, Ustaszach, i wielu innych katolickich i prokatolickich oprawcach, którzy plasują się przed Mao. >a Ty o stalinie Pol pocie Kim ir senie , Carto, Che Gewarze itd .> Nie zapomniałem. Skąd taki wniosek?> Bo jakbyś pamiętał to byś takich przekłamań nie przytaczał.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Bzdura - dla wierzących prawda jest bardzo ważna bo Prawda cię wyzwoli , zaś dla -istów wystarczy rozkaz, albo jakaś uchwała, w końcu co ich powstrzymuje, przecież nie sumienie i Bóg.
Nie sumienie? Dlaczego tak myślisz?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Bzdura - dla wierzących prawda jest bardzo ważna bo Prawda cię wyzwoli , zaś dla -istów wystarczy rozkaz, albo jakaś uchwała, w końcu co ich powstrzymuje, przecież nie sumienie i Bóg. >Nie sumienie? Dlaczego tak myślisz? A czy to widać? am zapach ? wagę ? można to zważyć zmierzyć? Nie ? to to tak samo jak wiara - to chyba nie nadaje sie na "przedmiot" godny uwagi dla ateistów
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>A czy to widać? am zapach ? wagę ? można to zważyć zmierzyć? Nie ? to to tak samo jak wiara - to chyba nie nadaje sie na "przedmiot" godny uwagi dla ateistów
Widzę, że wiesz lepiej.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | >>Uczyłem się za PRL więc to chyba oczywistość. >Teraz oczywistością jest jedynie słuszny katolicyzm.
Jedna lekcja na tydzień a Ty robisz z tego państwo wyznaniowe. Bez przesady.
>>Teraz również jestem zmuszony (gdyż państwo zabiera mi pieniądze na naukę) posyłać moje dzieci do coraz bardziej przepojonych ateizmem i innymi eksperymentami przedszkoli i szkół. >Szkoły nie tylko, że nie są przepojone ateizmem. Nie są nawet przepojone chrześcijaństwem, lecz wyłącznie jedną jego opcją - katolicyzmem. Jakieś dwa lata temu, z okazji wywiadówki w szkole córki, przedstawiono rodzicom jasełka, w których treści znalazły się wypowiadane z nabożeństwem słowa o niepokalanym poczęciu Marii. A w moim mieście 5% ludności stanowią luteranie. Ale kto by się nimi przejmował, prawda?
Katolicyzm zawiera sie w chrześcijaństwie więc musisz się zdecydować na jakieś zdanie. Zaś na jasełkach chyba nie będą cytować dzieł Lenina czy Darwina - czego sie spodziewałaś ??? Nie wiem czy się ktoś nimi przejmuje bo tam nie mieszkam, ale nie wierzę że jakby się chcieli w coś włączyć to by się im nie udało.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Zaś na jasełkach chyba nie będą cytować dzieł Lenina czy Darwina - czego sie spodziewałaś ???
No, tak. Oczywiście, że się tego spodziewałam. Byłam naprawdę zaszokowana brakiem tychże.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kowaluk (207 punktów) | Powiem Ci że gadasz od rzeczy.To właśnie państwo daje prezenty kościołowi katolickiemu.Oddaje działki i budynki którym miał być właścicielem kk nawet w średniowieczu. Moje miasto /w nim mieszkam /jest zadłużone a daje prezenty w postaci działki budowlanej wartości 1 mln. zł,za działkę która była własnością kk faktycznie miasto płaci dwa razy.Funkcjonariusze kk bez mrugnięcia okiem biorą pieniądze. To jest prześladowanie katolików?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Powiem Ci że gadasz od rzeczy.To właśnie państwo daje prezenty kościołowi katolickiemu.Oddaje działki i budynki którym miał być właścicielem kk nawet w średniowieczu. Moje miasto /w nim mieszkam /jest zadłużone a daje prezenty w postaci działki budowlanej wartości 1 mln. zł,za działkę która była własnością kk faktycznie miasto płaci dwa razy.Funkcjonariusze kk bez mrugnięcia okiem biorą pieniądze. To jest prześladowanie katolików?
daje czy oddaje bo to różnica
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >daje czy oddaje bo to różnica Daje dobrowolnie pod przymusem Powiedziałabym, że Kościół wymusza. Jeżeli nie dostaje tego co chce rozpętuje nagonkę na polityków którzy ośmielili się sprzeciwić "dobrowolnej darowiźnie". A politycy boją się o swoje stołki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowaluk (207 punktów) | Brak argumentów nadrabiasz łapaniem za słowa. Ale jest to charakterystyczne dla katolików.Nawet dziecko nie uwierzy że kościół katolicki może coś dać bezinteresownie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Brak argumentów nadrabiasz łapaniem za słowa. Ale jest to charakterystyczne dla katolików.Nawet dziecko nie uwierzy że kościół katolicki może coś dać bezinteresownie.
Podobno język polski jest niezwykle bogaty więc czy tak trudno coś wyraźnie napisać, szczególnie niekatolikowi?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kowaluk (207 punktów) | Masz całkowitą rację.Język polski faktycznie jest bogaty i można wszystko poprawnie wyrazić.Ale jest jeszcze jedna sprawa :my potrafimy przyznać się do błędów. Katolicy natomiast nie.Przepraszam za niefortunną wypowiedż,chociaż i tak zrozumiałeś o czym pisałem Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Oczywiście, że nie. Kto nam to karze - przecież jesteśmy wolnym krajem ........ no chyba że jakieś mośki z UE w ramach politycznej poprawności. Proszę panować nad językiem. W imię poprawności politycznej właśnie
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Oczywiście, że nie. Kto nam to karze - przecież jesteśmy wolnym krajem ........ no chyba że jakieś mośki z UE w ramach politycznej poprawności.> Proszę panować nad językiem. W imię poprawności politycznej właśniewww.miejski.pl/slowo-MosiekJa użyłem go jako głupek, kretyn - a Ty o czym pomyślałaś ? W imię politpoprawności autocenzura i to jest smutne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | Próbujesz zestawić dżumę z cholerą do wyboru
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Próbujesz zestawić dżumę z cholerą do wyboru a Ty HiV z ptasią grypą
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | Pomódl się o zdrowe nogi, jak mawiała moja babcia
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Pomódl się o zdrowe nogi, jak mawiała moja babcia Proszę bardzo
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 | bockxer I (1165 punktów) | Nie widzę, nie słyszę... zupełnie jak w Sejmie PRL. Mam niepotrzebny aparat słuchowy, podesłać?
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Nie widzę, nie słyszę... zupełnie jak w Sejmie PRL. >Mam niepotrzebny aparat słuchowy, podesłać? To do kogo masz pretensje? Podeślij przeciwnikom krzyża.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 5 na 5 | bockxer I (1165 punktów) |
>To do kogo masz pretensje? Podeślij przeciwnikom krzyża.
Nie to nie. Jak nie chcesz słyszeć to nie słyszysz- wolna wola.
>Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Żyjąc w nieprzyjaznym europejskim środowisku trudno prawdziwemu prawicowcowi zachować zdrowie, właściwie jest to praktycznie niemożliwe. Europa jest socjalna, mniej lub bardziej, a już to co nad nami to prawdziwy nowotwór socjalistyczny, więc prawdziwy prawicowiec nie ma wyboru, musi zachorować, a potem już chorować i chorować bez nadziei na wyzdrowienie. SZAP są zdrowsze, ale też nie całkiem, a jak prezydent-czarnuch wprowadzi kilka swoich pomysłów w życie, to będą jeszcze mniej zdrowe. Na szczęście są na świecie oazy zdrowia i normalności, choćby taka Somalia - podatków płacić nie trzeba, pozwolenie na broń niepotrzebne, żadnego socjalizmu - no raj po prostu, do którego przeciętny Duńczyk czy Szwed zwiałby natychmiast, gdyby tylko mógł. W trosce o twoje zdrowie, jeśli cię nie stać (zaglądając na fora i blogi prawicowe łatwo się zorientować, że większość z was groszem nie śmierdzi, klepie biedę na państwowych posadkach, albo walczy z trądzikiem) , mogę ci sfinansować przelot do tejże Somalii, pod warunkiem, że zostaniesz tam na zawsze. Ten azyl zdrowia na pewno cię wyleczy i z głuchoty i że ślepoty i paru innych przypadłości, więc warto tam się osiedlić.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>To do kogo masz pretensje? Podeślij przeciwnikom krzyża. >Nie to nie. Jak nie chcesz słyszeć to nie słyszysz- wolna wola. >>Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie >Żyjąc w nieprzyjaznym europejskim środowisku trudno prawdziwemu prawicowcowi zachować zdrowie, właściwie jest to praktycznie niemożliwe. Europa jest socjalna, mniej lub bardziej, a już to co nad nami to prawdziwy nowotwór socjalistyczny, więc prawdziwy prawicowiec nie ma wyboru, musi zachorować, a potem już chorować i chorować bez nadziei na wyzdrowienie. >SZAP są zdrowsze, ale też nie całkiem, a jak prezydent-czarnuch wprowadzi kilka swoich pomysłów w życie, to będą jeszcze mniej zdrowe. >Na szczęście są na świecie oazy zdrowia i normalności, choćby taka Somalia - podatków płacić nie trzeba, pozwolenie na broń niepotrzebne, żadnego socjalizmu - no raj po prostu, do którego przeciętny Duńczyk czy Szwed zwiałby natychmiast, gdyby tylko mógł. >W trosce o twoje zdrowie, jeśli cię nie stać (zaglądając na fora i blogi prawicowe łatwo się zorientować, że większość z was groszem nie śmierdzi, klepie biedę na państwowych posadkach, albo walczy z trądzikiem) , mogę ci sfinansować przelot do tejże Somalii, pod warunkiem, że zostaniesz tam na zawsze. Ten azyl zdrowia na pewno cię wyleczy i z głuchoty i że ślepoty i paru innych przypadłości, więc warto tam się osiedlić. > Ach co za lewicowa miłość bije z Twojego tekstu.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | bockxer I (1165 punktów) |
Na zbożny cel warto trochę grosza, nawet ciężko zarobionego, poświęcić. A u mnie akurat te trochę grosza, po kapitalistycznemu, łatwo przyszło, więc łatwiej byłoby się z nim rozstać.
Gdyby gdzieś powstawał rezerwat dla takich jak ty, miejsce, w którym ty i tobie podobni tworzylibyście nowy, choć właściwiej będzie, stary wspaniały świat -stuprocentowo antysocjalistyczny, prawicowy, wolnorynkowy, kapitalistyczny i katolicki - bo ja wiem, coś w rodzaju Colonia Dignidad, to ja dość chętnie, z własnej kieszeni wyłożyłbym i z 50 000 złotych. Na przykład by pokryć część kosztów budowy solidnego, praktycznie niemożliwego do sforsowania, ogrodzenia, które by was chroniło przed złym, bezbożnym, socjalistycznym światem. Mógłbym też ufundować gustowny napis nad jedyną bramą wjazdową, taki, który będzie zrozumiały na całym świecie: "Katholizismus macht frei". Oczywiście pod warunkiem, że dla gotowych osiedlić się tamże, droga do tej enklawy będzie jednokierunkowa - wjechać można, wyjechać już nie, wyjątek to normalni ludzie wjeżdżający tam w celach turystycznych. Zdecydowany na pobyt stały podpisywałby cyrograf, że w razie gdyby mu się po pewnym czasie odmieniło i zdołałby uciec z tego katolicko-prawicowego raju, to będzie deportowany do niego natychmiast po schwytaniu. Bez tego warunku nie dałbym ani grosza.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >... który będzie zrozumiały na całym świecie: "Katholizismus macht frei". >Oczywiście pod warunkiem, że dla gotowych osiedlić się tamże, droga do tej enklawy będzie jednokierunkowa ....
Pięknie się tym tekstem wpisałeś w narodowy socjalizm.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Relacje św. Augustyna z politeistami były podobne. Faszysta z teokratycznego państwa kontra ofiary.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 5 na 5 | obcy gatunek (907 punktów) | Po pierwsze, to mam nadzieję, że w ramach znajomości humoru i docenienia, autor tej humoreski otrzymał od Ciebie również plusa. Po drugie, to gdzie tu jest histeria? - rozumiem, że na mój widok, to może być, ale z powodu krzyży? Po trzecie, to jak nazwać: chęć wieszania wszędzie krzyży, negatywne ocenianie tych, którzy mają inny światopogląd, czy narzucanie przez KK swoich zasad lub wiedzy, jako jedynej poprawnej prawdy? - czy obok krzyży, mogą wisieć w miejscach publicznych też inne symbole? (to tak w ramach wzajemnego zrozumienia i tolerancji ) Po czwarte, jeżeli ma być dyskusja racjonalna, to proszę o inną wersję tekstu. Po piąte, to proponuję poznać historię katolicyzmu, jest ciekawa i nie wszystkim katolikom może się spodobać, ale z pewnością może pomóc w zrozumieniu wielu rzeczy. ( ciekawe, że nie było takiej wyrozumiałości, kiedy twierdzono, że ziemia jest okrągła, wyprawy krzyżowe, o czasach późniejszych i obecnych, nie będę się rozpisywał - ale rozumiem, to było naruszenie wolności wyznania i tego kto ma jedyną wyłączność na prawdę ). Po szóste, to przytoczę jeden mały fragment Twojego tekstu: "...Może i wypowiedź ks. profesora Jana Dyducha jest dyskusyjna - choć wg mnie nie jest ani absurdalna, ani szczególnie kontrowersyjna..." - rozumiem, że w związku z tym, jeżeli powiem: że wieszanie wszędzie krzyży, narzucanie wiary, zasad i wiedzy katolickiej, czy też wytykanie innych osób o odmiennym światopoglądzie - jest prześladowaniem osób, które nie są katolikami, to również nie będzie absurdalne i kontrowersyjne, ale będzie to prawdziwe. Po siódme, to może połowę z tego zasłaniania się krzyżem, wiarą, religią, Bogiem itd., to zamienić na czyny, będzie wtedy więcej normalności i człowieczeństwa, zamiast frazesów, absurdów, zakłamania itd.
|
|
|  | 1 na 1 | glosator (60 punktów) | Krótka odpowiedź bo późno i człowiek zmęczony... Po pierwsze, to mam nadzieję, że w ramach znajomości humoru i docenienia, autor tej humoreski otrzymał od Ciebie również plusa. Po pierwsze - czemu nie... Po drugie, to gdzie tu jest histeria? - rozumiem, że na mój widok, to może być, ale z powodu krzyży? Po drugie - jeśli zamiast "histeria" wolisz "galopująca przesada"... Twojego wyglądu nie komentuję - naprawdę brak mi kompetencji... Po trzecie, to jak nazwać: chęć wieszania wszędzie krzyży, negatywne ocenianie tych, którzy mają inny światopogląd, czy narzucanie przez KK swoich zasad lub wiedzy, jako jedynej poprawnej prawdy? - czy obok krzyży, mogą wisieć w miejscach publicznych też inne symbole? (to tak w ramach wzajemnego zrozumienia i tolerancji ) Po trzecie - skomentowałem konkretną wypowiedź ks. profesora Jana Dyducha i Twoją satyrę; z tego co pamiętam to w przytoczonych słowach ww. nie było żadnej próby negatywnego oceniania innych niż katolicki poglądów i ich przedstawicieli, narzucania katolickich zasad itp. Zresztą ja po prostu nie dostrzegam w naszym życiu publicznym omnipotencji Kościoła Katolickiego (choć zdaje się, że zupełnie nieracjonalnie Racjonalista.pl przyjął to jako dogmat). Powtarzam - sama obecność krzyża w miejscach publicznych może być oceniana jako przejaw dyskryminacji, dążenia do wykluczenia kogokolwiek, negatywnej oceny niewierzących, indoktrynacji itp. tylko przy dużej dawce złej woli. Oceniajmy realne skutki obecności krzyża. Ciężko przyjąć mi jako racjonalne powoływanie się na cierpienia psychiczne ateistów, jakie mają się z tym faktem rzekomo wiązać, choć Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu widzi tę sprawę inaczej. Czy obok krzyży, mogą wisieć w miejscach publicznych też inne symbole? Zawsze będę popierał możliwość manifestowania swoich przekonań, także poprzez umieszczenie związanych z nimi symboli w miejscach publicznych - także jeśli nie będą to symbole chrześcijańskie. Od razu zastrzeżenie - nie zgodzę się na wszystkie symbole. Propagowanie w ten sposób idei totalitarnych jak np. nazizm, rasizm, komunizm przekracza granice mojej tolerancji. Logiczne byłoby także gdyby obecność danego symbolu byłą w jakiś sposób uzasadniona historycznie i kulturowo. Nie uciekajmy od realiów - to, że w szkołach w Polsce wiszą krzyże a brak jest emblematów animalistycznych (o ile takie są - nie znam się) nie wynika z przeoczenia czy przypadku, ani tym bardziej nie jest wynikiem dyskryminacji części Hindusów. Zawsze też będę wolał pozytywną stronę wolności - w tym konkretnym przypadku prawo do powieszenia krzyża lub innego symbolu (niekoniecznie religijnego - z zastrzeżeniami jak wyżej), niż wersję negatywną - zakazująca manifestowania w ten sposób poglądów, przywiązania do określonych wartości itp. Po czwarte, jeżeli ma być dyskusja racjonalna, to proszę o inną wersję tekstu. ? Po piąte, to proponuję poznać historię katolicyzmu, jest ciekawa i nie wszystkim katolikom może się spodobać, ale z pewnością może pomóc w zrozumieniu wielu rzeczy. Wiedzy - zwłaszcza obiektywnie i bez nalotu ideologicznego prezentowanej - nigdy za dużo. A że katolicyzm miał w swej historii także ciemne karty - zbytnia oczywistość. Chyba nie spodziewałeś się polemiki w tym zakresie. Zresztą ta kwestia jest jakby poza tematem obecności/braku symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Po szóste, rozumiem, że w związku z tym, jeżeli powiem: że wieszanie wszędzie krzyży, narzucanie wiary, zasad i wiedzy katolickiej, czy też wytykanie innych osób o odmiennym światopoglądzie - jest prześladowaniem osób, które nie są katolikami, to również nie będzie absurdalne i kontrowersyjne, ale będzie to prawdziwe. Nie będzie to ani absurdalne ani kontrowersyjne. Tylko czy na pewno obecność krzyża w szkole powoduje te wszystkie okropności... Też chodziłem do szkoły, były tam krzyże i nie zaobserwowałem tego o czym piszesz... Znów ta histeria, to jest przepraszam, galopująca przesada Po siódme, to może połowę z tego zasłaniania się krzyżem, wiarą, religią, Bogiem itd., to zamienić na czyny, będzie wtedy więcej normalności i człowieczeństwa, zamiast frazesów, absurdów, zakłamania itd. Dobrze powiedziane. Jakże mógłbym nie poprzeć wezwania do czynienia dobra i urzeczywistniania ideałów chrześcijaństwa w praktyce? Wiesz ten plus stanowczo Ci się należy...
|
|
| |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) | >Krótka odpowiedź bo późno i człowiek zmęczony...
Strach pomyśleć jaka by była długa. Nie chce mi się tego czytać - sorry.
|
|
| |  | 3 na 3 | obcy gatunek (907 punktów) | Proponuję, uporządkować troszkę pewne rzeczy. Zacznę od przytoczenia pewnego fragmentu: "...prześladowanie wierzących jawi się we współczesnym świecie także przez działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych." -ks. profesor Jan Dyduch. Pierwsza rzecz, to po przytoczeniu tego fragmentu p. Koraszewski napisał krótki tekst humorystyczny, ale nie wspomniał w tym tekście nic o kwestii wieszania, czy też zdejmowania krzyży, ale odniósł się ogólnie do stwierdzenia odnośnie prześladowań wierzących. Druga rzecz, w przytoczonym krótkim fragmencie jest użyty zwrot: prześladowanie wierzących - to mam pytanie, co określa słowo: prześladowanie i jaka jest jego wymowa? - oczywiście pomijam, że z pewnością nie jest to histerią, ale pewnie prawdą ( która, zresztą nie zawiera pewnej formy na oddziaływanie sposobu myślenia wiernych, czy postrzegania pewnego zagadnienia ), jak również mały fakt, że w tym fragmencie jest to użyte jako jeden z elementów prześladowania, czyli są inne. Osobiście, to ten fragment odbieram negatywnie i raczej ma wymowę sugerującą, że dzieje się coś bardzo złego wobec wierzących, że być może trzeba jakiś odpowiednich zachowań w obronie wiary, bo bezbożnicy zaraz zaczną jeszcze bardziej atakować - szkoda, że to nie czasy średniowiecza, bo już by była następna krucjata, albo mała nocna rzeź niewierzących lub wierzących inaczej. Następny fragment Twojej wypowiedzi: "...Powtarzam - sama obecność krzyża w miejscach publicznych może być oceniana jako przejaw dyskryminacji, dążenia do wykluczenia kogokolwiek, negatywnej oceny niewierzących, indoktrynacji itp. tylko przy dużej dawce złej woli..." - otóż mówiąc, że obecność krzyży jako dyskryminacji , jest wynikiem złej woli, to już sugeruje się, że przeciwnicy krzyży, wykazują złą wolę, bo są temu przeciwni, ale jakoś mam takie dziwne wrażenie, że przecież wszyscy tutaj na forum wiedzą, a więc i również Ty, że kwestia nie dotyczy, wiszenia lub nie, ale czego innego. Podobnie, Twoja wypowiedź odnośnie domniemanych cierpień psychicznych ateistów z tego powodu, że wiszą krzyże, że trudno przyjąć, to jako racjonalne powoływanie się na to - otóż mam pytanie: gdzie tak bardzo ateiści mówią o cierpieniach psychicznych z tego powodu, bo ja przynajmniej tego tu na forum nie zauważyłem i osobiście też nie słyszałem, aby ktoś podawał taki argument, odnośnie cierpienia psychicznego. Pewnie, że może ktoś użył takiego argumentu, ale wydaje mi się, że sugerujesz coś, co nie jest zgodne z poprawnym obrazem. Następny fragment: "...nie wynika z przeoczenia czy przypadku, ani tym bardziej nie jest wynikiem dyskryminacji części Hindusów..." - przyznam, ze nie bardzo rozumiem tej wstawki o hinduizmie ( ale to może w ramach ubarwienia tematu, aby mówić o wszystkim i jak najdalej od sedna sprawy - trochę lania wody i mieszania w temacie w ramach relaksu? ) W takim razie w ramach relaksu, przytoczę dwie Twoje następne wypowiedzi, które tworzą piękny kontrast, a zarazem są zaprzeczeniem jednej przez drugą. "...A że katolicyzm miał w swej historii także ciemne karty - zbytnia oczywistość. Chyba nie spodziewałeś się polemiki w tym zakresie. Zresztą ta kwestia jest jakby poza tematem obecności/braku symboli religijnych w przestrzeni publicznej..." - bardzo ciekawa wypowiedź, a jeszcze bardziej ciekawie wygląda w zestawieniu z Twoją wcześniejszą wypowiedzą , która umieściłeś w swoim wcześniejszym wpisie, a który pozwolę sobie też zacytować: "...żądanie usunięcia krzyża jest działaniem, które chrześcijanie mogą odbierać negatywnie, jako coś co jest w nich właśnie wymierzone; to nie jest takie absurdalne zwłaszcza jeśli uwzględnimy polski kontekst kulturowy i historyczny (a dyskusja abstrahująca od realiów chyba nie jest szczególnie merytoryczna)..." Reszta tekstu, będzie za chwilę umieszczona poniżej
|
|
| | |  | | obcy gatunek (907 punktów) | - rozumiem z tego, że jedna strona może ujmować w szerszym i historycznym kontekście przy argumentacji , aby krzyże wisiały. Natomiast druga nie, bo to już by było nie na temat i nie szczególnie merytoryczna - a to jest bardzo ciekawe. Tym bardziej ciekawe, że sam wspomniałeś, że kwestia wychodzi poza sama istotę, czy krzyż wisi lub nie. Rozumiem jednak, że poruszanie kwestii innych ( choćby historycznych) - może być problemem, bo tam jest klucz do wyjaśnienia wielu rzeczy, a to może być niewygodne dla obrońców krzyży, wiary itd. ( pominę też już kwestię użytego zwrotu, że katolicyzm miał ciemne karty historii, bo to by sugerowało, że już ich nie ma - a tu akurat mam wątpliwości ) Teraz jeszcze mój fragment wypowiedzi: "... rozumiem, że w związku z tym, jeżeli powiem: że wieszanie wszędzie krzyży, narzucanie wiary, zasad i wiedzy katolickiej, czy też wytykanie innych osób o odmiennym światopoglądzie - jest prześladowaniem osób, które nie są katolikami, to również nie będzie absurdalne i kontrowersyjne, ale będzie to prawdziwe..." Oraz Twoja odpowiedź: "...Nie będzie to ani absurdalne ani kontrowersyjne. Tylko czy na pewno obecność krzyża w szkole powoduje te wszystkie okropności... Też chodziłem do szkoły, były tam krzyże i nie zaobserwowałem tego o czym piszesz... Znów ta histeria, to jest przepraszam, galopująca przesada..." Otóż, ja swoim fragmentem odniosłem się do wypowiedzi, na temat prześladowań wierzących, której użył ks. Profesor Jan Dyduch i do tego, że stwierdziłeś iż ta wypowiedź, nie jest absurdalna, ani kontrowersyjna. Natomiast nic nie wspominałem o okropnościach, które występują. Wydaje mi się, że albo nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi, albo zmieniasz jej sens tworząc inny obraz, starając się przy tym wmówić innym histerię lub galopującą przesadę, a co akurat nie ma miejsca. Reasumując, to jest parę opcji odnośnie napisanego przez Ciebie tekstu: tekst jest tekstem prowokującym, zmieniającym obraz zagadnienia i wprowadzający zamieszanie, próbą wciągnięcia innych do dyskusji, która ma robić zamieszanie, laniem wody, sugerujący wygodne Tobie podejście do tematu, unikaniem niewygodnych aspektów, może być też napisanym bezmyślnie tekstem, pewna formą manipulacji, socjotechniki lub jak sam stwierdziłeś , że jesteś zmęczony i tekst został napisany tak jak został ( jest jeszcze parę różnych ewentualności, ale ogólnie mówiąc, właśnie dlatego w mojej wcześniejszej wypowiedzi, umieszczonej w pierwszym wpisie, poprosiłem o inny tekst ). Proponuję więc, w ramach wzajemnej wyrozumiałości przyjąć wersję zmęczenia. Wydaje mi się, że ta mała analiza powinna wystarczyć ( nie widzę potrzeby robienia dokładniejszej analizy ) Na zakończenie jeszcze drobna rzecz: satyrę nie ja napisałem, ja tylko odniosłem się swoim tekstem, do Twojej wypowiedzi , ale rozumiem problem zmęczenia .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | glosator (60 punktów) | Już odpowiadam - każda ze stron ma prawo i (moim zdaniem) obowiązek takiej argumentacji i takiego formułowania postulatów by uwzględniały one realia - społeczne, kulturowe, historyczne, wynikające z tradycji itp. Cały mój tekst to było właśnie wołanie na puszczy o wskazanie tego złowrogiego kontekstu, który czyni z obecności krzyża cos szalenie groźnego, realnie godzącego w wolności i prawa obywateli. Tylko szanujmy się - chodzi o konkrety a nie doktrynerskie hasła i ogólniki. Bez tego podtrzymuję ocenę, że ten rwetes w sprawie krzyży to histeria. Jeśli zobaczę przekonujące argumenty - zjem wydruk własnego wpisu - a jak już to złośliwie skomentowano był za długi... Co do mojej rzekomej historiofobii to się do niej nie poczuwam. Jak najbardziej spierajmy się wykorzystując argumenty historyczne (są zawsze lepsze niż histeryczne), ale błagam nie wikłajmy się w dyskusję na poziomie: "a katolicy w czasie krucjat i inkwizycji to zabili więcej niewinnych ludzi niż ateiści ze Związku Wojujących Bezbożników Stalina". Ja nie jestem krzyżowcem, a Ty pewnie nie jesteś stalinistą - więc oszczędźmy sobie czasu. Nie podejrzewam Cię o taki styl, ale sam wspomniałeś te krucjaty... "Osobiście, to ten fragment odbieram negatywnie i raczej ma wymowę sugerującą, że dzieje się coś bardzo złego wobec wierzących, że być może trzeba jakiś odpowiednich zachowań w obronie wiary, bo bezbożnicy zaraz zaczną jeszcze bardziej atakować - szkoda, że to nie czasy średniowiecza, bo już by była następna krucjata, albo mała nocna rzeź niewierzących lub wierzących inaczej." To doprawianie mi czy ks. Dyduchowi gęby osób nawołujących do ostatecznego rozwiązania kwestii ateistycznej nie przeszkadza Ci oskarżać mnie o ustawianie sobie tematu tak jak jest mi to wygodne, o manipulację, czy wreszcie bezmyślność (jako jedną z opcji). Cóż trudno - niech nad tymi bździnami zatriumfuje miłosierdzie - nie przyjmuję takiej "argumentacji". Osobiście obiecuję nie przypisywać Ci złych intencji wobec wierzących i przyjmować ewentualną rzeczową krytykę z życzliwością. Na marginesie - prześladowania chrześcijan są faktem, choć mam na tyle zdrowego rozsądku by nie tropić ich w Polsce. Polecam zapoznanie się z sytuacją ludzi wierzących w Chinach, niektórych regionach Afryki, czy Indii. Jeśli dobrze pamiętam wypowiedź ks. Dyducha to nie ograniczała się ona do Polski. W tym kontekście rozpatrywałbym sformułowanie, że usuwanie krzyży jest jedną z form prześladowania. Uważam, że problem usuwania krzyży może być dla chrześcijan znacznie poważniejszy i bardziej realny, niż ich pozostawienie dla niewierzących. Chodzi nie tylko o zaakcentowane już specyficzne polskie uwarunkowania kulturowo - historyczne (znacznie szersza w przeszłości obecność krzyża itp. w przestrzeni publicznej i okoliczności w jakich dokonała się zmiana tej sytuacji), ale i o obiektywną różnicę pomiędzy aktem usuwania czegokolwiek od pozostawiania czegokolwiek. Ponadto weźmy pod uwagę, że dla chrześcijan jest to symbol wyjątkowy, otaczany czcią, z którym wiążą się określone realne uczucia, emocje... Ateista oczywiście takiej czci nie odczuwa, może ją uważać za nieracjonalną, ale nie może negować jej istnienia. Dlaczego zatem nie przyjąć racjonalnej obojętności wobec obecności symboli religijnych w miejscach publicznych? Dlaczego nie dostrzegać w tym rezultatu łatwego do prześledzenia procesu historycznego, prawa akcji i reakcji? Czy negatywny stosunek do tych symboli, demonizowanie ich znaczenia nie jest przypadkiem jakimś świeckim zabobonem...
Co do Twojej wypowiedzi "rozumiem, że w związku z tym, jeżeli powiem: że wieszanie wszędzie krzyży, narzucanie wiary, zasad i wiedzy katolickiej, czy też wytykanie innych osób o odmiennym światopoglądzie - jest prześladowaniem osób, które nie są katolikami, to również nie będzie absurdalne i kontrowersyjne, ale będzie to prawdziwe" - to chyba faktycznie jej nie zrozumiałem. Jeśli sam wyjaśniasz, że nie piszesz o rzeczach realnych - to o czym piszesz? Jeśli Twoim zdaniem te negatywne zjawiska nie występują w rzeczywistości - to znaczy, że się zgadzamy. Tylko jak skonstruujesz bez nich ten złowrogi kontekst społeczny i polityczny, który sprawia, że obecność krzyża jest realnym ograniczeniem sfery wolności.
Za oczywiste wpadki - błędne przypisanie autorstwa satyry itp. - przepraszam i dziękuje za wyrozumiałość. Pozdrawiam niezmiennie zmęczony.
|
|
| | | | |  | | obcy gatunek (907 punktów) | Widzę jednak, że za wszelką cenę chcesz wmówić innym histerię lub chcesz nazwać, wypowiadanie swojego zdania w danym temacie histerią. Nawet stwierdzając, że doceniasz poczucie humoru, czy też satyrę, która nawiązuje ogólnikowo i z przymrużeniem oka, to odnosisz do histerii. Trochę to dziwne, a jak takie zachowanie określić, to może pozostawię bez komentarza, bo jeszcze nazwę nieodpowiednio coś w stylu przewrotności i będzie, że coś niesłusznie zarzucam lub źle interpretuję. Jeszcze trochę, a stwierdzę, że masz na punkcie używania słowa histeria, jakąś obsesję lub bardzo Ci zależy na tym aby wmówić innym, że wypowiadanie się lub próba zmienienia czegoś,to histeria. Równie dobrze, to bym mógł powiedzieć, że w histerię wpadał, czy wpada KK domagając się czy robiąc takie lub inne rzeczy. Natomiast zastanawiam się jak nazwać lub określić ten fragment Twojej wypowiedzi: "...To doprawianie mi czy ks. Dyduchowi gęby osób nawołujących do ostatecznego rozwiązania kwestii ateistycznej nie przeszkadza Ci oskarżać mnie o ustawianie sobie tematu tak jak jest mi to wygodne, o manipulację, czy wreszcie bezmyślność (jako jedną z opcji). Cóż trudno - niech nad tymi bździnami zatriumfuje miłosierdzie - nie przyjmuję takiej "argumentacji"..." - po pierwsze, to możliwe opcje Twojego tekstu, napisałem na końcu i było tam ich wiele, ale Ty oczywiście wybrałeś sobie te które Ci odpowiadały lub najbardziej pasowały i to akurat do tego wybranego fragmentu, stwierdzając, że oskarżam Ciebie lub ks. Dyducha o to lub o tamto - mam pytanie: czy to jest manipulacja, zmienianie obrazu, czy znowu zmęczenie? Pomijam, że wyrwałeś to z kontekstu, nawiązując również, że wspomniałem coś o krucjacie. Rozumiem, że nie zrozumiałeś humorystycznego ujęcia, czy tego odnośnie czego i w jakim kontekście była ta wypowiedź. Trochę to przypomina ( biorąc tu też pod uwagę satyrę p. Koraszewskiego )sytuację, kiedy ktoś opowiada bajkę, a Ty byś zaczął stwierdzać, że ktoś wpadł w histerię i chce Ci udowodnić, że zwierzęta mówią, ale przecież jak można coś takiego mówić, bo przecież wiadomo, że zwierzęta nie mówią i że jedyną poprawną prawdą jest, że bajki są dla dzieci a do tego okłamują. Oczywiście też nie każdy musi wiedzieć, co to jest bajka, przenośnia itd. Na zakończenie, to przytoczę inny Twój fragment wypowiedzi: "...Jeśli sam wyjaśniasz, że nie piszesz o rzeczach realnych - to o czym piszesz?..." - pokaż mi miejsce gdzie sam wyjaśniam, że nie piszę o rzeczach realnych? ( pomijam już kwestię, co to jest realność ) Proponuję trochę odpocząć, bo rozmowa do niczego nie prowadzi, a mnie już znudziła ( trochę przypomina, to podobny styl rozmowy z kimś innym ), być może świetnie się bawisz, problem w tym, że popełniasz coraz większe błędy i coraz bardziej się gubisz. Oczywiście, że powody mogą być inne, ale takie mam wrażenie ( z pewnością też jest błędne ). Dyskusja z osobą, która jest tak zmęczona lub ma problemy z podstawową logiką wypowiedzi, zmienia sens wypowiedzi innych lub stara się wmówić coś, co nie miało miejsca, wyrywa zdania z kontekstu jest bezcelowa. Oczywiście istnieje opcja, że to ja mam problem z logicznym myśleniem, łączeniem wypowiedzi w całość itd. - cóż w końcu nikt nie jest doskonały. Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku i owocnych dyskusji.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | placownik (17853 punktów) |
>Chodzi nie tylko o zaakcentowane już specyficzne polskie uwarunkowania kulturowo - historyczne (znacznie szersza w przeszłości obecność krzyża itp. w przestrzeni publicznej i okoliczności w jakich dokonała się zmiana tej sytuacji), ale i o obiektywną różnicę pomiędzy aktem usuwania czegokolwiek od pozostawiania czegokolwiek.
Przepraszam, że się wcinam, ale mam wrażenie, że nawałą słów przywalasz pewien istotny aspekt problemu. Owszem, istnieje obiektywna różnica pomiędzy usuwaniem a pozostawianiem czegokolwiek, tyle tylko, że aby ta różnica zaistniała konieczne jest wcześniejsze umieszczenie czegokolwiek. Wieszacze krzyży z uporem nie chcą tego oczywistego faktu przyjąć do wiadomości. A fakt ten jest nie tylko oczywisty, ale także niezwykle istotny, a to, na ile istotny może uświadomić próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego krzyże nie wiszą jeszcze w polskich sądach?
Czy, pomimo zmęczenia, podjąłbyś się takiej próby?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Wieszacze krzyży z uporem nie chcą tego oczywistego faktu przyjąć do wiadomości. A fakt ten jest nie tylko oczywisty, ale także niezwykle istotny, a to, na ile istotny może uświadomić próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego krzyże nie wiszą jeszcze w polskich sądach? Brak kary śmierci? > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 7 na 7 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Zawsze będę popierał możliwość manifestowania swoich przekonań, także poprzez umieszczenie związanych z nimi symboli w miejscach publicznych - także jeśli nie będą to symbole chrześcijańskie.> Zawsze też będę wolał pozytywną stronę wolności - w tym konkretnym przypadku prawo do powieszenia krzyża lub innego symbolu (niekoniecznie religijnego - z zastrzeżeniami jak wyżej), niż wersję negatywną - zakazująca manifestowania w ten sposób poglądów, przywiązania do określonych wartości itp.Widzisz, z jednej strony mówi się o symbolu religijnym, ale kiedy inni chcą wieszać swoje symbole religijne to wówczas wspomina się o tym(Terlikowski), że tak naprawdę to półksiężyc czy gwiazda Dawida symbolami religijnymi nie są. Także jakby nie patrzeć, chodzi wyłącznie o utrzymanie status quo, o to, by obok krzyża "broń Boże" żadne inne symbole nie zawisły, by krzyż utrzymał swoją uprzywilejowaną pozycję. Drugi sposób polega na tym, by wskazać, że właściwie krzyża nie można traktować wyłącznie jako symbolu religijnego. Przedstawia się zatem krzyż jako element tradycji, wartości uniwersalnych, historii narodu rozmywając tym samym chrześcijańską/religijną symbolikę. Każda, nawet najbardziej pokrętna argumentacja jest dobra, byle uzyskać zamierzony efekt - rezygnację nie tyle ze zdejmowania, bo to jest niemożliwe(rozlew krwi), ile z wieszania innych symboli(bo to jest faktyczne zagrożenie dla dominacji krzyża), sugerując tym sposobem, że krzyż załatwia wszystko/zawiera w sobie wartości wspólne dla wszystkich. Sprytne. Mleko już się rozlało, jak słusznie zauważył placownik. Odwrotu od krzyża w szkołach i innych budynkach użyteczności publicznej nie będzie, trzeba sobie z tego zdać sprawę. W związku z tym proponowałem wielokrotnie rejestrację związku wyznaniowego Kościół FSM(Flying Spaghetti Monster). Niech się wówczas śmieją - zawsze można powołać się na art.196... Czy w rozporządzeniu jest napisane o innych symbolach? O ile sobie przypominam, to nie(dziwnym zrządzeniem losu jest mowa wyłącznie o krzyżu). Moim zdaniem zamiast walki z krzyżem należy dążyć do realizacji pluralizmu światopoglądowego poprzez umieszczenie w rozporządzeniu ministerialnym zdania mówiącego o "innych symbolach religijnych" bądź "symbolach związanych z prezentowanym światopoglądem". Wówczas znajdzie się miejsce i dla symbolu PSR. Uważam zatem, że następna akcja PSR powinna dotyczyć właśnie zmian w rozporządzeniu.Tu jest szansa na sukces i nawet poparcie osób wierzących. > Logiczne byłoby także gdyby obecność danego symbolu byłą w jakiś sposób uzasadniona historycznie i kulturowo. Nie uciekajmy od realiów - to, że w szkołach w Polsce wiszą krzyże a brak jest emblematów animalistycznych (o ile takie są - nie znam się) nie wynika z przeoczenia czy przypadku, ani tym bardziej nie jest wynikiem dyskryminacji części Hindusów.Czy zatem ktoś, kto odwołuje się do wierzeń przedchrześcijańskich(prasłowiańskich) nie ma szans na zamanifestowanie tego poprzez powieszenie odpowiedniego symbolu? Pozdrawiam - Zbyszek  
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> a gdzie symbol najważniejszego z kultów?Niestety, nic mi ten symbol nie mówi, podobnie jak większość zamieszczonych powyżej. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Strzelam: The Rolling Stones? Grzech pierworodny? Choroby weneryczne?
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Profan  > Religia jedynego prawdziwego prorokaZnaczy, że zamachowcy mieli iPody, kupione w Iranie czy o co chodzi?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Oprócz tego, że to żart - to jednak wokół Apple naprawdę wykształciło się coś w rodzaju kultu. Zresztą, wpisz w googlu "cult of mac". dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Oprócz tego, że to żart - to jednak wokół Apple naprawdę wykształciło się coś w rodzaju kultu.Używam komputerów firmy Apple nie dlatego, że uwiódł mnie znak logo, bo gdy zacząłem to nawet wyglądał trochę inaczej. Ale ze względu na: jakość podzespołów, stabilność systemu operacyjnego i estetykę oraz solidność ich wykonania. > Zresztą, wpisz w googlu "cult of mac".Nikt nie pisze już o " The cult of Coca-cola"? Zajrzyj tutaj albo od razu idź do empiku i kup książkę "No logo". > dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Wiesz, ja sam pisze swoje słowa z Macintosha, więc nie trzeba mnie przekonywać, nic nie zapowiada bym się przesiadał na łindołsa. Ale nie wiem czy wiesz, gdy Apple było zagrożone bankructwem w USA pojawiło się intrygujące nieinspirowane działaniami firmy zjawisko gdy użytkownicy makówek agitowali w sklepach innych klientów za kupnem tych komputerów. Za darmo, często po wiele godzin w tygodniu. Jednak Coca cola takiego kultu chyba nigdy nie miała. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Wiesz, ja sam pisze swoje słowa z Macintosha, więc nie trzeba mnie przekonywać, nic nie zapowiada bym się przesiadał na łindołsa.> Ale nie wiem czy wiesz, gdy Apple było zagrożone bankructwem w USA pojawiło się intrygujące nieinspirowane działaniami firmy zjawisko gdy użytkownicy makówek agitowali w sklepach innych klientów za kupnem tych komputerów. Za darmo, często po wiele godzin w tygodniu. Jednak Coca cola takiego kultu chyba nigdy nie miała.A co powiesz na wizję braku alternatywy dla taniego chłamu podbijającego świat ceną. John Pilger nakręcił kiedyś taki dokument "Burp! Pepsi v Coke in The Ice Cold War" o historii strategii marketingowej dwóch gigantów. O ile w wypadku Apple założymy kult to przypomina mi działalność Ś.J.. Natomiast szerzenie kultu Coca-coli, wyglądało bardziej jak działalność KK. Polecam ten dokument. Szczególnie końcowe stwierdzenie jakiegoś chairmana Coca-coli zwyczajnie rozwaliło mnie na drobne. > dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Oprócz tego, że to żart - to jednak wokół Apple naprawdę wykształciło się coś w rodzaju kultu.Dobrze zrobiony marketing. Pracowałem na Mac'ach nic tylko się wkurzałem. Zainstalowałem nie pamiętam jaki już kontener Java EE (tzn wtedy J2EE) to po odpaleniu w przeglądarce applet się nie uruchamiał. Inną przeglądarkę odpaliłem to co innego nie działało. Zmieniłem wersje javy to znowu w ogóle się nie uruchamiało. Generalnie w robocie była tendencja przesiadki na MACi nieliczni byli zadowoleni ale większość przeklinała dzień, w których MAC pojawił się na ich biurku. Jedyna zaleta, to wielkość. Nawet wygląd klawiatury działał mi na nerwy  .
|
|
| | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No przecież napisałem, że zmuszenie tego badziewia do pracy to osobna praca  , uściślając nie zmuszenie samego OS'a tylko zmuszenia OS'a aby chciał współpracować z innymi aplikacjami. Moja przygoda z MAC'ami odbyła się w 2007 roku. Może działa to lepiej teraz. Ale generalnie jestem fanem blaszaków. Blaszak to wolność, wsadzisz w niego co chcesz, OS-ów maż też do wyboru. Np blaszak na którym teraz piszę gdy do kupiłem miał Mandrake'a zainstalowanego. O czym dowiedziałem się po rozpakowaniu kompa z pudeł. Niestety miał też założone hasło ale jakie to do dziś nie wiem  . Zresztą po przejrzeniu papierów i nie znalezieniu informacji o haśle zainstalowałem XP. Przełożyłem HD ze starego kompa i miałem system gotowy do pracy. Potem zainstalowałem sobie Vistę, po czym kupiłem dodatkowe HD i zainstalowałem Slack'a. Z MAC'iem zdaje się takie kombinacje nie byłoby możliwe.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Nie wiem. Ja widzę system UNIXOWY z wszystkimi tego zaletami wzbogacony o bajowy lecz mimo to przejrzysty interfejs, z systemową integracja aplikacji zostawiająca Windowsa lata do tyłu, plus możliwość postawienia dowolnego innego systemu, natywnie, w wirtualizacji, lub hybrydowo z opcjonalna wirtualizacją fizycznej partycji (w VM Ware czy Parallels). Powrót do windowsa, gdy czasami u kogoś pracuję, jawi mi się jako paraliżujące doświadczenie, a brak multimedialnego frameworka w typie QuickTime, oraz innych zintegrowanych komponentów (Core Image, Core Video, Core Sound, etc..) czyni inne systemy prawie bezużytecznymi z mojej perspektywy. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > No przecież napisałem, że zmuszenie tego badziewia do pracy to osobna praca , uściślając nie zmuszenie samego OS'a tylko zmuszenia OS'a aby chciał współpracować z innymi aplikacjami.> Moja przygoda z MAC'ami odbyła się w 2007 roku. Może działa to lepiej teraz. Ale generalnie jestem fanem blaszaków. Blaszak to wolność, wsadzisz w niego co chcesz, OS-ów maż też do wyboru. Np blaszak na którym teraz piszę gdy do kupiłem miał Mandrake'a zainstalowanego. O czym dowiedziałem się po rozpakowaniu kompa z pudeł. Niestety miał też założone hasło ale jakie to do dziś nie wiem . Zresztą po przejrzeniu papierów i nie znalezieniu informacji o haśle zainstalowałem XP. Przełożyłem HD ze starego kompa i miałem system gotowy do pracy. Potem zainstalowałem sobie Vistę, po czym kupiłem dodatkowe HD i zainstalowałem Slack'a. Z MAC'iem zdaje się takie kombinacje nie byłoby możliwe.Byłyby możlie. A skąd wziąłęś takie Xp które działa po przełożeniu HD do innego komputera? Bo z reguły nie działa i trzeba przeinstalować. A jeśli to wersja OEM to trzeba znowu aktywować telefonicznie. Chyba że miałeś pirata? I wszystko jasne  Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Bo z reguły nie działa i trzeba przeinstalować. A jeśli to wersja OEM to trzeba znowu aktywować telefonicznie. Chyba że miałeś pirata? I wszystko jasne A widzisz brachu i tu Cię mam  . Ani pirat ani kupiony. Jako student uczelni, która miała podpisaną umowę z Microsoftem, pracownicy i studenci mieli dostęp do darmowego softu. Swoją drogą konto w Microsoft działo mi jeszcze jakieś 2 lata temu, kilka lat po zakończeniu studiów  . Zresztą Vistę też mam z www.wi.zut.edu.pl/uslugi/msdnaa . Co prawda nie pamiętam czy musiałem aktywować coś ale chyba nie.
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Profan  Dzięki, już skojarzyłem skąd znam ten znaczek. Firma Apple. Wypadło z pamięci, tym bardziej, że nie korzystam z ich produktów. Komórki nie posiadam(nie jest mi potrzebna). Inne gadżety również niespecjalnie mnie "rajcują". Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
 | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | Zgadzam się z Tobą.
Choć oczywiście istnieje, zapewne wynikająca ze statystyki, dysproporcja która tak niepomiernie irytuje nas, ateistów.
Masz zdecydowanie rację: jeśli chcemy prawa do negowania obecności symboliki chrześcijańskiej musimy (zakładam, że chcąc być uczciwymi) godzić się na prawo negowania naszych żądań i oprotestowywania sukcesów.
Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku - idei państwa bezreligijnego, państwa bez boga w swej ideologicznej istocie.
I niewątpliwie jest to walka ideologiczna.
Pytanie pozostaje jedno: czy walka ideologiczna ma przysłonić ideę państwa dla wszystkich, ideę wolności, równości i demokracji, czy też nie?
Ja jestem zdania, że wolność i równość stoi ponad ideologią ze strefy przygranicznej do religii.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 6 na 6 | obcy gatunek (907 punktów) |
>Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku - idei państwa bezreligijnego, państwa bez boga w swej ideologicznej istocie Mam pytanie, to czy brak krzyża w sklepie, teatrze, na każdej ulicy, na każdym budynku, na samochodzie, to również jest deklaracją światopoglądu? - jeżeli tak, to nie bardzo rozumiem dlaczego na wielu samochodach nie wisi krzyż lub nie jest namalowany krzyż. Zastanawiam się też, czy nie lepszą deklaracją by były czyny poszczególnych osób, zamiast wywieszania wszędzie krzyży, ale pewnie lepiej w obecności krzyża się kradnie, kłamie, zawsze to lepiej kiedy z obrazu patrzy święta postać i widzi, jak mąż za pomocą ręcznej argumentacji tłumaczy żonie kim jest. Przykładów można podać wiele, ale zamiast konkretów, to ciągle lanie wody i robienie farsy. Rozumiem też, że brak wszędzie krzyży, to wtedy państwo bez Boga? - a co znaczy określenie: państwo bez Boga? - przecież według KK - Bóg jest wszędzie. Trochę zaczynam się gubić w tym wszystkim. Akurat mnie do wyznawania jakiegoś światopoglądu, nie potrzeba powywieszanej wszędzie symboliki.
|
|
| |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >Mam pytanie, to czy brak krzyża w sklepie, teatrze, na każdej ulicy, na każdym budynku, na samochodzie, to również jest deklaracją światopoglądu? - (...)
Tak, choć różnie bywa - kto lubi umieszczać symbole z którymi jest związany, w tego wykonaniu brak lub obecność symboliki będzie deklaracją.
> (...)jeżeli tak, to nie bardzo rozumiem dlaczego na wielu samochodach nie wisi krzyż lub nie jest namalowany krzyż.
Przypuszczam, że większość mimo wszystko nie odczuwa potrzeby umieszczania symboli lub woli robić to bardziej, że tak powiem, intymnie. Jako osobie asymbolicznej trudno mi się tu rzetelnie wypowiadać.
>Zastanawiam się też, czy nie lepszą deklaracją by były czyny poszczególnych osób, zamiast wywieszania wszędzie krzyży, (...) obecności krzyża się kradnie, kłamie, zawsze to lepiej kiedy z obrazu patrzy święta postać i widzi, jak mąż za pomocą ręcznej argumentacji tłumaczy żonie kim jest. Przykładów można podać wiele, ale zamiast konkretów, to ciągle lanie wody i robienie farsy.(...)
Nie potrafię udzielić na to odpowiedzi.
>Rozumiem też, że brak wszędzie krzyży, to wtedy państwo bez Boga? - a co znaczy określenie: państwo bez Boga? - przecież według KK - Bóg jest wszędzie. Trochę zaczynam się gubić w tym wszystkim.
Nie jestem KK. A przez państwo, jak napisałem, bez Boga, rozumiem państwo, które w swoich najistotniejszych elementach wywodzi wartości, idee, symbole z innych, nie związanych z Bogiem, bo ja wiem, bytów.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 2 na 2 | Karol Karpiński (76 punktów) | >Masz zdecydowanie rację: jeśli chcemy prawa do negowania obecności symboliki chrześcijańskiej musimy (zakładam, że chcąc być uczciwymi) godzić się na prawo negowania naszych żądań i oprotestowywania sukcesów.
Oczywiście. Ta sama uczciwość pozwala mi wyśmiać te ich negacje (nie znaczy to jednak że odrzuciłem je a priori!).
>Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku - idei państwa bezreligijnego, państwa bez boga w swej ideologicznej istocie.
Doszło tu do pomieszania pojęć. Pogląd na funkcjonowanie państwa nie jest światopoglądem. Podobnie światopoglądem ciężko nazwać odmowę wywyższenia czy też potępienia danego światopoglądu. Sekularyzm jest poglądem na funkcjonowanie państwa, ale nazywanie go światopoglądem to jedna wielka pomyłka.
>Pytanie pozostaje jedno: czy walka ideologiczna ma przysłonić ideę państwa dla wszystkich, ideę wolności, równości i demokracji, czy też nie?
Póki co zauważyłem, że idea wieszania krzyży przysłoniła nam ideę równości.
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | >>Masz zdecydowanie rację: jeśli chcemy prawa do negowania obecności symboliki chrześcijańskiej musimy (zakładam, że chcąc być uczciwymi) godzić się na prawo negowania naszych żądań i oprotestowywania sukcesów.
>Oczywiście. Ta sama uczciwość pozwala mi wyśmiać te ich negacje (nie znaczy to jednak że odrzuciłem je a priori!).
Oczywiście. To prawo należące się obu stronom chciałem podkreślić. Choć wyśmiać wydaje mi się niesmacznym.
>>Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku - idei państwa bezreligijnego, państwa bez boga w swej ideologicznej istocie. >Doszło tu do pomieszania pojęć. Pogląd na funkcjonowanie państwa nie jest światopoglądem. Podobnie światopoglądem ciężko nazwać odmowę wywyższenia czy też potępienia danego światopoglądu. Sekularyzm jest poglądem na funkcjonowanie państwa, ale nazywanie go światopoglądem to jedna wielka pomyłka.
Słusznie. Choć ideę rozdziału państwa od wydaje mi się, wywodzi się właśnie z zakwestionowania idei boga nieomylnego i istnienia jego pomazańców na tym świecie.
>>Pytanie pozostaje jedno: czy walka ideologiczna ma przysłonić ideę państwa dla wszystkich, ideę wolności, równości i demokracji, czy też nie?
>Póki co zauważyłem, że idea wieszania krzyży przysłoniła nam ideę równości.
Trzeba też pamiętać o proporcjonalności. Choć zasadniczo zaczynam być nieco podrażniony narastającą obrażalskością wszystkich wobec wszystkich. A to uraża, a tamto, a tego, a to owego.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 6 na 6 | Stiller (372 punktów) | >Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku >- idei państwa bezreligijnego, państwa bez boga w swej ideologicznej istocie.
Ja postrzegam "ścianę bez krzyża" (ścianę bez symboli) jako wyraz równouprawnienia wobec tych, którzy chcieliby dominować nad innymi (np. katolicy) i tych, którzy takiej dominacji nie potrzebują (np. racjonaliści). Ściana bez symboli jest też wyrazem rozsądku, bowiem dopuszczenie do eksponowania wielu symboli wytworzy tylko zbędne kłótnie o szczegóły dotyczące przepisów i zajmowanie się symbolami tam, gdzie jest to zbędne.
Stiller
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | >>Masz też rację, że ściana bez krzyża jest deklaracją światopoglądu. W tym wypadku >-(...)
>Ściana bez symboli jest też wyrazem rozsądku, bowiem dopuszczenie do eksponowania wielu symboli wytworzy tylko zbędne kłótnie o szczegóły dotyczące przepisów i zajmowanie się symbolami tam, gdzie jest to zbędne.
Z tym się zgodzę. Zdecydowanie jest to rozwiązanie najprostsze. Ale... nie do końca najlepsze.
W zasadzie, rozsądkowo rzecz biorąc warto powiedzieć, że całą to symbolikę trzeba by mieć głęboko w czterech literach.
Niemniej jednak dyskusja w tym temacie, choć w rzeczywistości bez realnego sensu, pozwala zapoznać się, o ile ktoś oczywiście co nieco się wysili, z poglądami innych ludzi a i co ważniejsze, zweryfikować własne poglądy.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 11 na 11 | Autografka (10638 punktów) | >przecież wolność wyznania to także prawo do publicznego kultu
Mylisz dwie rzeczy. Co innego prawo do publicznego manifestowania wiary (bądź niewiary) - przynależne każdemu obywatelowi, a co innego mieszanie w te sprawy państwa (tu, poprzez instytucje, które państwo reprezentują). Szkoły i urzędy reprezentują państwo. Państwo, które (zgodnie z Konstytucją) jest religijnie obojętne. A jeżeli takie jest, to ta obojętność powinna być w jednostkach podlegających państwu widoczna. Państwo jest reprezentantem wszystkich obywateli, w związku z czym nie powinno faworyzować nikogo. W swojej prywatnej szkole, sklepie, możesz powiesić, co Ci się żywnie podoba, byleby to było zgodne z prawem.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 2 na 2 | glosator (60 punktów) | "Państwo jest reprezentantem wszystkich obywateli, w związku z czym nie powinno faworyzować nikogo. W swojej prywatnej szkole, sklepie, możesz powiesić, co Ci się żywnie podoba, byleby to było zgodne z prawem" Zgoda. Ale czy naprawdę obecność krzyża w szkole jest przejawem państwowego, instytucjonalnego faworyzowania katolików? W nagrodę za odpowiednią deklarację religijną dostają same piątki? Zachowajmy umiar, myślmy racjonalnie. Zawsze gdy czytam górnolotne wywody mające uzasadnić konieczność usunięcia krzyży z określonego miejsca, czy wprowadzenia zakazu wystawiania szopek w Boże Narodzenie w szkołach (już w kilku oświeconych krajach zrealizowane)- bo a nuż kogoś urażą, to mam poczucie głębokiej przesady. Do wróbla strzela się z armaty. Z jednej strony niewinny uświęcony tradycją zwyczaj, z drugiej naburmuszone tyrady o "indoktrynacji", "cierpieniach moralnych" (patrz ostatni wyrok ETPC w sprawie Lautsi vs. Włochy)itp.. Czy naprawdę tego typu zakazy poszerzają sferę wolności? Czy są niezbędne by ateiści nie cierpieli mąk marginalizacji? Osobiście mam wrażenie, że w tym wszystkim chodzi już o coś zupełnie innego, bo o realnej dyskryminacji ateistów w związku z publiczną obecnością krzyża czy szopki trudno mówić poważnie. Lepiej samemu tworzyć symbole, propagować wartości, podejmować działania pozytywne, wzbogacające kulturę niż zakazywać innym kultywowania własnej tradycji. Tyle tylko, że jest to nieskończenie trudniejsze...
|
|
| |  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) | >"Państwo jest reprezentantem wszystkich obywateli, w związku z czym nie powinno faworyzować nikogo. W swojej prywatnej szkole, sklepie, możesz powiesić, co Ci się żywnie podoba, byleby to było zgodne z prawem" >Zgoda. Ale czy naprawdę obecność krzyża w szkole jest przejawem państwowego, instytucjonalnego faworyzowania katolików?
Jest przejawem faworyzowania chrześcijan. Niekoniecznie katolików.
>W nagrodę za odpowiednią deklarację religijną dostają same piątki?
Owszem. Za uczestnictwo we mszy szkolnej, katechetka w szkole mojego syna oferowała dodatkowe punkty (a system oceniania jest punktowy).
>Zachowajmy umiar, myślmy racjonalnie. Zawsze gdy czytam górnolotne wywody mające uzasadnić konieczność usunięcia krzyży z określonego miejsca, czy wprowadzenia zakazu wystawiania szopek w Boże Narodzenie w szkołach (już w kilku oświeconych krajach zrealizowane) - bo a nuż kogoś urażą, to mam poczucie głębokiej przesady. >Do wróbla strzela się z armaty. Z jednej strony niewinny uświęcony tradycją zwyczaj, z drugiej naburmuszone tyrady o "indoktrynacji", "cierpieniach moralnych" (patrz ostatni wyrok ETPC w sprawie Lautsi vs. Włochy)itp.. Czy naprawdę tego typu zakazy poszerzają sferę wolności? Czy są niezbędne by ateiści nie cierpieli mąk marginalizacji? Osobiście mam wrażenie, że w tym wszystkim chodzi już o coś zupełnie innego, bo o realnej dyskryminacji ateistów w związku z publiczną obecnością krzyża czy szopki trudno mówić poważnie.
Szopki nie stoją przez cały rok i mogą być wykorzystane jako przykład różnorodności religijnej lub jako przedstawienie własnych wierzeń i zwyczajów, po prostu. Nie mam nic przeciwko szopkom w szkole.
>Lepiej samemu tworzyć symbole, propagować wartości, podejmować działania pozytywne, wzbogacające kulturę niż zakazywać innym kultywowania własnej tradycji. Tyle tylko, że jest to nieskończenie trudniejsze...
To proszę o zmianę Konstytucji. Tej Konstytucji, którą przyjął demokratycznie wybrany parlament. Tej Konstytucji, która jest w związku z tym, odzwierciedleniem woli narodu. A jeżeli chodzi o propagowanie swojej symboliki, to co stoi na przeszkodzie? Ale niekoniecznie trzeba to robić w państwowych placówkach.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | |  | 5 na 5 | Psyk (14071 punktów) |
>To proszę o zmianę Konstytucji. Tej Konstytucji, którą przyjął demokratycznie wybrany parlament. Tej Konstytucji, która jest w związku z tym, odzwierciedleniem woli narodu.
Droga Auto - Konstytucję przyjęło 02.04.1997 Zgromadzenie Narodowe. Później było referendum konstytucyjne.
I lepiej nie proś, bo ona już - dzięki TK - nie obowiązuje. To znaczy obowiązuje na papierze. W praktyce została anulowana przez niezgodny z nią Konkordat.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
>Droga Auto - Konstytucję przyjęło 02.04.1997 Zgromadzenie Narodowe. Później było referendum konstytucyjne. >I lepiej nie proś, bo ona już - dzięki TK - nie obowiązuje. To znaczy obowiązuje na papierze. W praktyce została anulowana przez niezgodny z nią Konkordat.
Fakt, zapomniałam o referendum.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | |  | 1 na 1 | ŁukaszK (9 punktów) | >Jest przejawem faworyzowania chrześcijan. Niekoniecznie katolików.
Jest jedynie przejawem istnienia odrębnej kultury, a dodatkowo, jednym z fundamentów naszej historii.
Krzyż w żaden realny sposób nie faworyzuje jednostki wierzącej. Nie ma żadnego wpływu na ukształtowanie hierarchii społecznej w konkretnym miejscu.
Mimo tego muszę się zgodzić, co do neutralności państwa. Jest to argument, który przemawia za bielą ścian instytucji państwowych. Lecz uważajmy, by nie zrobić kroku dalej.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Karol Karpiński (76 punktów) | >Jest jedynie przejawem istnienia odrębnej kultury,
Istnieje wiele kultur, ale tylko ta chrześcijańska zasłużyła na wyróżnienie w postaci ukrzyżowania ścian- czy to nie faworyzacja?
>a dodatkowo, jednym z fundamentów naszej historii.
Zbudowanym ze względów politycznych fundamentem postawionym na gruzach pogaństwa. Poza tym jest fundamentem odnoszącym się do kwestii światopoglądowych, a światopogląd chrześcijański nie cechuje i nie cechował całości narodu polskiego.
>Krzyż w żaden realny sposób nie faworyzuje jednostki wierzącej. Nie ma żadnego wpływu na ukształtowanie hierarchii społecznej w konkretnym miejscu.
Owszem, faworyzuje. Jednak nie w sposób skrajny: póki co nie doszło do przypadku, w którym jakiś ateista zostałby zdzielony krzyżem po głowie przez swojego katolickiego nauczyciela. Dyskryminacja zachodzi tu w sposób bardziej subtelny- tylko chrześcijanie mają prawo do wieszania swoich symboli na ścianach budynków państwowych.
>Mimo tego muszę się zgodzić, co do neutralności państwa. Jest to argument, który przemawia za bielą ścian instytucji państwowych.
Jednak wolałbym jakiś miły dla oka odcień żółci.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) |
>Owszem, faworyzuje. Jednak nie w sposób skrajny: póki co nie doszło do przypadku, w którym jakiś ateista zostałby zdzielony krzyżem po głowie przez swojego katolickiego nauczyciela. Dyskryminacja zachodzi tu w sposób bardziej subtelny- tylko chrześcijanie mają prawo do wieszania swoich symboli na ścianach budynków państwowych. Nie byłabym tego taka pewna. Sama widziałam może nie uderzenie, ale szarpanie. Szarpał ksiądz. Znam też chłopaka, któremu zakonnica kazała robić "krzesełko" za brak szacunku - brakiem szacunku było właśnie wyznanie ateizmu.
|
|
| | | | | |  | | Karol Karpiński (76 punktów) | >Nie byłabym tego taka pewna. Sama widziałam może nie uderzenie, ale szarpanie. Szarpał ksiądz. Znam też chłopaka, któremu zakonnica kazała robić "krzesełko" za brak szacunku - brakiem szacunku było właśnie wyznanie ateizmu.
Opisane sytuacje nie wynikają bezpośrednio z obecności krucyfiksów na ścianach, a właśnie takie sytuacje miałem na myśli.
|
|
| | | | | | |  | | ŁukaszK (9 punktów) | >>Nie byłabym tego taka pewna. Sama widziałam może nie uderzenie, ale szarpanie. Szarpał ksiądz. Znam też chłopaka, któremu zakonnica kazała robić "krzesełko" za brak szacunku - brakiem szacunku było właśnie wyznanie ateizmu. >Opisane sytuacje nie wynikają bezpośrednio z obecności krucyfiksów na ścianach, a właśnie takie sytuacje miałem na myśli.
Wyjątki. Brudna spuścizna fanatyków, którą się pierze i coraz jej mniej. Mimo to jesteśmy gotowi kształtować ocenę skutków wywieszania krzyża na podstawie, nota bene, patologii?
|
|
| | | | | | | |  | | Karol Karpiński (76 punktów) | >Wyjątki. Brudna spuścizna fanatyków, którą się pierze i coraz jej mniej. Mimo to jesteśmy gotowi kształtować ocenę skutków wywieszania krzyża na podstawie, nota bene, patologii?
Jesteś pewien, że ta odpowiedź znalazła się pod właściwym postem?
|
|
| | | | | | | | |  | | ŁukaszK (9 punktów) | >>Wyjątki. Brudna spuścizna fanatyków, którą się pierze i coraz jej mniej. Mimo to jesteśmy gotowi kształtować ocenę skutków wywieszania krzyża na podstawie, nota bene, patologii? >Jesteś pewien, że ta odpowiedź znalazła się pod właściwym postem?
Nie. Rzeczywiście, pomyliłem się. Odpowiedź powinna znaleźć się wcześniej, w kontekście krzyża jako mniemanego symbolu płodzącego wyższość i usprawiedliwiającego wspomniane wcześniej patologiczne zachowania, w kontekście wypowiedzi pani Ani.
|
|
| | | | |  | | ŁukaszK (9 punktów) |
>Istnieje wiele kultur, ale tylko ta chrześcijańska zasłużyła na wyróżnienie w postaci ukrzyżowania ścian- czy to nie faworyzacja?
A która z kultur jeszcze sobie zasłużyła? I nie mam na myśli tutaj zasłużenia w postaci np. pozytywnego wpływu na eksport i import produktów żywnościowych.
>Zbudowanym ze względów politycznych fundamentem postawionym na gruzach pogaństwa.
Co nie zmienia faktów, że jednak jest.
> Poza tym jest fundamentem odnoszącym się do kwestii światopoglądowych, a światopogląd chrześcijański nie cechuje i nie cechował całości narodu polskiego.
Wychodząc z takiego założenia, możemy powiedzieć, że nic nie cechuje narodu polskiego, bo zawsze znajdą się mniejszości. Poza tym, jeżeli przyjmiemy, że motywem przewodnim wywieszenia krzyża jest historia, to kwestie światopoglądowe nie mają tu nic do rzeczy.
>Owszem, faworyzuje. [...] Dyskryminacja zachodzi tu w sposób bardziej subtelny- tylko chrześcijanie mają prawo do wieszania swoich symboli na ścianach budynków państwowych.
Ale ateista nie potrzebuje symboli. W czym więc dyskryminacja wobec nich?
>Jednak wolałbym jakiś miły dla oka odcień żółci.
Niestety tylko biel jest neutralna. Bądźmy konsekwentni.
|
|
| | | | | |  | | Karol Karpiński (76 punktów) | > A która z kultur jeszcze sobie zasłużyła? I nie mam na myśli tutaj zasłużenia w postaci np. pozytywnego wpływu na eksport i import produktów żywnościowych.A co to ma do rzeczy? Nie postuluję tutaj zastąpienia krzyża innym symbolem. > Co nie zmienia faktów, że jednak jest.Jednym z wielu. Poza tym już dzisiaj możemy powiedzieć, że raczej był. > Wychodząc z takiego założenia, możemy powiedzieć, że nic nie cechuje narodu polskiego, bo zawsze znajdą się mniejszości.A jaki jeszcze symbol (poza godłem) reprezentuje cały naród? Jeśli takich symboli nie ma, to po co niepotrzebnie dzielić społeczeństwo na faworyzowaną większość i ignorowaną mniejszość? > Poza tym, jeżeli przyjmiemy, że motywem przewodnim wywieszenia krzyża jest historia, to kwestie światopoglądowe nie mają tu nic do rzeczy.Istotnie. Wtedy jednak powstaje pytanie, dlaczego spośród tych wszystkich symboli ma to być właśnie krzyż. Oraz, idąc tym tokiem rozumowania, dlaczego obok krzyża nie ma butelki po alkoholu. > Ale ateista nie potrzebuje symboli.No tak, bo w Polsce mamy tylko chrześcijan i ateistów. Zero Żydów czy wyznawców prawosławia. Poza tym spytaj pastafarian, co sądzą na temat wieszania symboli Latającego Potwora Spaghetti w klasach  . > W czym więc dyskryminacja wobec nich?Nie wiem co o tym sądzą pozostali, ale mnie irytuje ingerowanie chrześcijan w dobro wspólne, jakim jest państwo. Oczywiście mam tu na myśli narzucanie ich symboliki państwowym instytucjom, nie mam nic przeciwko temu, by chrześcijanie uczestniczyli w wyborach  . > Niestety tylko biel jest neutralna. Bądźmy konsekwentni.Biel jest symbolem czystości i niewinności, a także odnowy życia duchowego. Jest barwą aniołów i apostołów. W sztuce wczesnochrześcijańskiej białe były szaty apostołów, starców Apokalipsy, czasem Chrystusa, rzadko aniołów. W późniejszym średniowieczu coraz częściej zastępowano ją barwami chromatycznymi. Chrystusa przedstawiano w bieli w momencie transfiguracji (Wikipedia). A teraz coś ode mnie: co ma kolor ścian do światopoglądu sensu stricto?
|
|
| | | | | | |  | | ŁukaszK (9 punktów) | > A co to ma do rzeczy? Nie postuluję tutaj zastąpienia krzyża innym symbolem.To zdanie użyte przez Pana: > Istnieje wiele kultur, ale tylko ta chrześcijańska zasłużyła na wyróżnienie w postaci ukrzyżowania ścian- czy to nie faworyzacja?Wcześniej zakomunikowałem, że neutralność państwa przemawia za zdjęciem krzyża ze ścian instytucji państwowych. Tak więc, moje dociekania na temat zasłużeń innych kultur nie mają służyć kontrargumentacji, lecz raczej wskazaniu, że gdyby jakiś symbol miał się znaleźć w instytucjach państwowych to nie byłaby to ani Gwiazda Dawida, ani półksiężyc, a właśnie krzyż. Argumenty typu "dlaczego akurat symbol chrześcijan, a nie symbolika innych kultur" w ogóle do mnie nie przemawiają i nie mają żadnego wpływu na moje stanowisko w tej sprawie, gdyż żadna z innych kultur wystarczająco sobie na to nie zasłużyła. Wywieszania krzyża nie można więc określić mianem faworyzacji. To mnie więcej tak, jakbyśmy mieli wybrać najdorodniejsze jabłko z jabłoni kultur, na prezentację naszego sadu. Rzecz oczywista, że wybierzemy to najbardziej w swej postaci zasłużone, zostawiając pozostałe. Czy mogą czuć się one odrzucone? Pytanie: czy lepiej zastąpiłyby nasz wybór? Neutralność instytucji państwowych jest jedynym sensownie przemawiającym argumentem, choć nie podpisałbym się pod nim obiema łapami. > >Co nie zmienia faktów, że jednak jest.> Jednym z wielu. Poza tym już dzisiaj możemy powiedzieć, że raczej był.To Pana subiektywne stwierdzenie. Raczej ciężko byłoby znaleźć rzeczywiste poparcie dla tego. > >Poza tym, jeżeli przyjmiemy, że motywem przewodnim wywieszenia krzyża jest historia, to kwestie światopoglądowe nie mają tu nic do rzeczy.> Istotnie. Wtedy jednak powstaje pytanie, dlaczego spośród tych wszystkich symboli ma to być właśnie krzyż. Oraz, idąc tym tokiem rozumowania, dlaczego obok krzyża nie ma butelki po alkoholu.Butelka po alkoholu mogła by z powodzeniem znaleźć się na ścianach jeszcze czterdzieści lat temu. > >Ale ateista nie potrzebuje symboli.> No tak, bo w Polsce mamy tylko chrześcijan i ateistów. Zero Żydów czy wyznawców prawosławia. Poza tym spytaj pastafarian, co sądzą na temat wieszania symboli Latającego Potwora Spaghetti w klasach .Zapomniałem, że pod Grunwaldem śpiewali Rywełke Di Szabesdike, pod Jasną Górą to była bitwa o cerkwie, a ks. Popiełuszko był wyznawcą Latającego Potwora Spaghetti. Da Pan sobie uciąć palca, że pastafarianie zaryzykują życie dla naszego kraju? Rzucą makaronem w okupanta pod sztandarem swojego wszechmogącego Potwora? > >W czym więc dyskryminacja wobec nich?> Nie wiem co o tym sądzą pozostali, ale mnie irytuje ingerowanie chrześcijan w dobro wspólne, jakim jest państwo.Mnie też wiele rzeczy irytuje, np. to że zboczeńcy - faszyści drażniąco ingerują w dobro wspólne, o ironio, pod sztandarem "dobra wspólnego", wykorzystując oskarżenia o dyskryminację. Bowiem, neutralność można pojmować dwojako. Albo musimy akceptować, aby nie zostać posądzonym o dyskryminację/faworyzację, albo zabraniać wszystkiego. Wszelakie środowiska doskonale o tym wiedzą i nikt im nie zabroni takiej interpretacji. Rozpowszechniając tak radykalną neutralność, musimy być tego świadomi. Relatywizm pojęć i neutralność nas zjedzą, pozwolą pomazać płótno wszystkimi barwami, tworząc tym samym jeden wielki bohomaz lub też wyrzucą do kubła całą paletę, zostawiając pusty, ubogi, biały materiał. Choć w naszym systemie można śmiało obie sytuacje pomieszać, malując raz tak, raz tak, w trakcie zmieniać motywy, wybielać i dodawać zarazem. Piękne, absurdalne dzieło epoki "absurdalizmu". > >Niestety tylko biel jest neutralna. Bądźmy konsekwentni.> Biel jest symbolem czystości i niewinności, a także odnowy życia duchowego. Jest barwą aniołów i apostołów. W sztuce wczesnochrześcijańskiej białe były szaty apostołów, starców Apokalipsy, czasem Chrystusa, rzadko aniołów. W późniejszym średniowieczu coraz częściej zastępowano ją barwami chromatycznymi. Chrystusa przedstawiano w bieli w momencie transfiguracji (Wikipedia).> A teraz coś ode mnie: co ma kolor ścian do światopoglądu sensu stricto?Sensu stricto może niewiele, ale żyjemy w świecie absurdów i sens stricto nie musi być koniecznie motorem napędowym konfliktów.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Karol Karpiński (76 punktów) | > To mnie więcej tak, jakbyśmy mieli wybrać najdorodniejsze jabłko z jabłoni kultur, na prezentację naszego sadu. Rzecz oczywista, że wybierzemy to najbardziej w swej postaci zasłużone, zostawiając pozostałe. Czy mogą czuć się one odrzucone? Pytanie: czy lepiej zastąpiłyby nasz wybór?Dokonany przez Pana wybór jest bardzo subiektywny. Oczywistym jest fakt, że Żyd wybrałby Gwiazdę Dawida a muzułmanin półksiężyc. Wszystkie te symbole łączy to, że kultury przez nie symbolizowane dopuściły się większych lub mniejszych przewinień. Takie wydarzenia jak wyprawy krzyżowe, inkwizycja, prześladowanie innowierców, rzeź Indian w Ameryce Środkowej, skandale na tle seksualnym, tępienie nauk niezgodnych z Biblią, płatne odpusty, hipokryzja duchownych, wspieranie niewolnictwa czy przyczynianie się do rozprzestrzeniania wirusa HIV w Czarnej Afryce spowodowały, że zerwane przez Pana jabłko jest w sporej części zgniłe. Czy warto takim się szczycić? > >Jednym z wielu. Poza tym już dzisiaj możemy powiedzieć, że raczej był.> To Pana subiektywne stwierdzenie. Raczej ciężko byłoby znaleźć rzeczywiste poparcie dla tego.Coraz mniej ludzi w kościołach. 70-80% Polaków sądzi, iż Kościół katolicki powinien być oddzielony od państwa i nie powinien zajmować się polityką (dane CBOS). > Butelka po alkoholu mogła by z powodzeniem znaleźć się na ścianach jeszcze czterdzieści lat temu.Niemniej jednak obrazowałaby ona długi okres historii naszego kraju. > >No tak, bo w Polsce mamy tylko chrześcijan i ateistów. Zero Żydów czy wyznawców prawosławia. Poza tym spytaj pastafarian, co sądzą na temat wieszania symboli Latającego Potwora Spaghetti w klasach .> Zapomniałem, że pod Grunwaldem śpiewali Rywełke Di Szabesdike, pod Jasną Górą to była bitwa o cerkwie, a ks. Popiełuszko był wyznawcą Latającego Potwora Spaghetti.Chyba nie muszę Panu przypominać jakiego wyznania byli przodkowie Mieszka I oraz w jaki sposób byli nawracani jego poddani? Ani o tym, że przed holocaustem w Polskę zamieszkiwało 3 miliony Żydów (jedna z największych populacji na świecie)? > Da Pan sobie uciąć palca, że pastafarianie zaryzykują życie dla naszego kraju? Rzucą makaronem w okupanta pod sztandarem swojego wszechmogącego Potwora?Oczywiście, że nie. Nie mam daru przewidywania przyszłości. Proszę jednak pamiętać, że ludzie religijni znajdują się po obu stronach frontu. > Mnie też wiele rzeczy irytuje, np. to że zboczeńcy - faszyści drażniąco ingerują w dobro wspólne, o ironio, pod sztandarem "dobra wspólnego". Relatywizm pojęć i neutralność nas zjedzą, pozwolą pomazać płótno wszystkimi barwami, tworząc tym samym jeden wielki bohomaz.Nie zgadzam się. Neutralność znakomicie sprawdza się w niektórych krajach Europy Zachodniej. Przykładem mogą być Niemcy, gdzie krzyż może wisieć, o ile nikt nie zażyczy sobie jego ściągnięcia.
|
|
| | | | | | | | |  | | ŁukaszK (9 punktów) | > >To mnie więcej tak, jakbyśmy mieli wybrać najdorodniejsze jabłko z jabłoni kultur, na prezentację naszego sadu. Rzecz oczywista, że wybierzemy to najbardziej w swej postaci zasłużone, zostawiając pozostałe. Czy mogą czuć się one odrzucone? Pytanie: czy lepiej zastąpiłyby nasz wybór?> Dokonany przez Pana wybór jest bardzo subiektywny. Oczywistym jest fakt, że Żyd wybrałby Gwiazdę Dawida a muzułmanin półksiężyc.Ale oni są mniejszością, ich kultura nie kształtowała w znaczący sposób naszej. Na pewno nie bardziej niż chrześcijaństwo. Wybór będzie obiektywny, gdy weźmiemy pod uwagę jedynie względy zasług w historii, poprzez pryzmat zasług dla kraju, a nie dla mniejszości etnicznych. W końcu to dla sadu ma być najdorodniejsze jabłko, a nie dla jednej jabłoni. > Wszystkie te symbole łączy to, że kultury przez nie symbolizowane dopuściły się większych lub mniejszych przewinień. Takie wydarzenia jak wyprawy krzyżowe, inkwizycja, prześladowanie innowierców, rzeź Indian w Ameryce Środkowej, skandale na tle seksualnym, tępienie nauk niezgodnych z Biblią, płatne odpusty, hipokryzja duchownych, wspieranie niewolnictwa czy przyczynianie się do rozprzestrzeniania wirusa HIV w Czarnej Afryce spowodowały, że zerwane przez Pana jabłko jest w sporej części zgniłe. Czy warto takim się szczycić?Ale jaki związek mają te wszystkie brudy z historią Rzeczypospolitej? Inkwizycja? Na małą skalę. Wyprawy krzyżowe? Grunwald. Indianie? HIV w Afryce? Z samym KK różnie to bywało, ale na dobrą sprawę to w większości szczytne zasługi wpływały znacząco na losy państwa (choć opierałbym się tu bardziej na samym katolicyzmie niż instytucji, która jednak też ma swoje pozytywne zasługi, np. w agitowaniu do obrony kraju i wolności umysłów, w późniejszym czasie). Powiedziałbym raczej, że to jabłko podobne z wierzchu, zgniłe od środka, lecz nie nasze, a zazdrosnego sąsiada, z innego sadu. > >>Jednym z wielu. Poza tym już dzisiaj możemy powiedzieć, że raczej był.> >To Pana subiektywne stwierdzenie. Raczej ciężko byłoby znaleźć rzeczywiste poparcie dla tego.> Coraz mniej ludzi w kościołach. 70-80% Polaków sądzi, iż Kościół katolicki powinien być oddzielony od państwa i nie powinien zajmować się polityką (dane CBOS).Sprytnie ułożona ankieta, lecz nie ma wpływu na fundamentalizm samego krzyża, czyli kontekst, w którym dyskutujemy. Przeprowadźmy raczej ankietę - ilu Polaków uważa krzyż za jeden z historycznych symboli Rzeczpospolitej? Krucyfiks widziałbym po prostu jako znaczący, ze względów historycznych, symbol. Żadnych czynnych motywów propagandowych, żadnych podtekstów na rzecz obecnej polityki. Naprawdę. > >Butelka po alkoholu mogła by z powodzeniem znaleźć się na ścianach jeszcze czterdzieści lat temu.> Niemniej jednak obrazowałaby ona długi okres historii naszego kraju.O raczej mało pozytywnych zasługach  > >Zapomniałem, że pod Grunwaldem śpiewali Rywełke Di Szabesdike, pod Jasną Górą to była bitwa o cerkwie, a ks. Popiełuszko był wyznawcą Latającego Potwora Spaghetti.> Chyba nie muszę Panu przypominać jakiego wyznania byli przodkowie Mieszka I oraz w jaki sposób byli nawracani jego poddani? Ani o tym, że przed holocaustem w Polskę zamieszkiwało 3 miliony Żydów (jedna z największych populacji na świecie)?Z tym, że przodkowie Mieszka I to niemal początek Polski (a nawet czasy przed powstaniem naszego państwa) a nie dalsze, istotne procesy jej kształtowania. Nie miało to raczej większego wpływu na ukształtowanie naszego narodu, na wykreowanie jego rzeczywistych, trwałych fundamentów. A nawrócenie z pogaństwa dało nam raczej korzyści. Jestem nawet skłonny stwierdzić, że jedynie dzięki temu, na trwałe ukształtowaliśmy swoje granice; biorąc pod uwagę, m.in. ówczesną sytuację polityczną kształtującej się Europy. Z pewnością fakt przymusowych nawróceń nie jest sam w sobie chwalebny, ale warto sobie tutaj zadać pytanie: czy mieliśmy pozostać jako niecywilizowane pogaństwo? W sprawie Żydów - powiem tak, gdyby było ich tylu obecnie, dyskusja na ten temat byłaby nawet wskazana (choć czy ich zasługi byłyby wystarczające?; pozwalając sobie na pewien materializm powiem, że w końcu liczy się czynna, nie bierna, ilość). Rzecz w tym, że na obecną chwilę jest ich niewielu. > >Da Pan sobie uciąć palca, że pastafarianie zaryzykują życie dla naszego kraju? Rzucą makaronem w okupanta pod sztandarem swojego wszechmogącego Potwora?> Oczywiście, że nie. Nie mam daru przewidywania przyszłości.To ja dam sobie uciąć palca, że niemal wszyscy pastafarianie nie znaleźliby w swoim Potworze wystarczające motywacji do takiego patriotyzmu. > Proszę jednak pamiętać, że ludzie religijni znajdują się po obu stronach frontu.Ateiści również. Gdyby każdy katolik był prawdziwym katolikiem, to niech mi Pan wierzy lub nie, ale wywoływania wojen z ich strony by nie było. Czy w przypadku ateistów można tak powiedzieć? Patrząc z perspektywy historii Rzeczypospolitej, prędzej widzę Polaka broniącego się z Bogiem i krajem na ustach, niż fanatycznego Polaka najeźdźcę. > >Mnie też wiele rzeczy irytuje, np. to że zboczeńcy - faszyści drażniąco ingerują w dobro wspólne, o ironio, pod sztandarem "dobra wspólnego". Relatywizm pojęć i neutralność nas zjedzą, pozwolą pomazać płótno wszystkimi barwami, tworząc tym samym jeden wielki bohomaz.> Nie zgadzam się. Neutralność znakomicie sprawdza się w niektórych krajach Europy Zachodniej. Przykładem mogą być Niemcy, gdzie krzyż może wisieć, o ile nikt nie zażyczy sobie jego ściągnięcia.Taki stan rzeczy jest dobry. Ale czy na dobrą sprawę wszędzie możliwy? Wystarczająco trwały? Dostatecznie sprawiedliwy w sytuacji, w której jedna osoba ma prawo veta?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Karol Karpiński (76 punktów) | Wszystko sprowadza się do tego, że krzyż będący jednym z symboli historii Polski jest jednocześnie symbolem światopoglądu, którego aktualnie nie podziela spora cześć Polaków. Z powodu szacunku do tej części krzyże proponuję zdjąć. > Ale jaki związek mają te wszystkie brudy z historią Rzeczypospolitej?> Inkwizycja? Na małą skalę. Wyprawy krzyżowe? Grunwald. Indianie? HIV w Afryce?Krzyż jest symbolem całego chrześcijaństwa, a nie polskiego katolicyzmu. > Z samym KK różnie to bywało, ale na dobrą sprawę to w większości szczytne zasługi wpływały znacząco na losy państwa (choć opierałbym się tu bardziej na samym katolicyzmie niż instytucji, która jednak też ma swoje pozytywne zasługi, np. w agitowaniu do obrony kraju i wolności umysłów, w późniejszym czasie).O ile przyjęcie chrztu było dla nas korzystne politycznie, to dziś nominalny katolicyzm jest dla Polski uciążliwym balastem. > Z tym, że przodkowie Mieszka I to niemal początek Polski (a nawet czasy przed powstaniem naszego państwa) a nie dalsze, istotne procesy jej kształtowania. Nie miało to raczej większego wpływu na ukształtowanie naszego narodu, na wykreowanie jego rzeczywistych, trwałych fundamentów.Ciekaw jestem jak wyglądałaby Polska, gdyby w tamtych mało znaczących czasach Mieszko nie przyjął chrześcijaństwa. Setki pogańskich zwyczajów, przesądów i wierzeń zostało wcielonych do chrześcijaństwa. Silne wpływy pogańskiej tradycji są najlepiej widoczne w literaturze romantyzmu, tak bardzo kojarzonego z walką o niepodległość. > A nawrócenie z pogaństwa dało nam raczej korzyści. Jestem nawet skłonny stwierdzić, że jedynie dzięki temu, na trwałe ukształtowaliśmy swoje granice; biorąc pod uwagę, m.in. ówczesną sytuację polityczną kształtującej się Europy.Nie mieliśmy innego wyjścia. > To ja dam sobie uciąć palca, że niemal wszyscy pastafarianie nie znaleźliby w swoim Potworze wystarczające motywacji do takiego patriotyzmu.Będę o tym pamiętał  . > >Proszę jednak pamiętać, że ludzie religijni znajdują się po obu stronach frontu.> Ateiści również.> Gdyby każdy katolik był prawdziwym katolikiem, to niech mi Pan wierzy lub nie, ale wywoływania wojen z ich strony by nie było. Czy w przypadku ateistów można tak powiedzieć?Hipokryzja jest inherentną cechą katolicyzmu. Co do ateistów- jak wynika z wielu badań (mam nadzieję, że nie przeprowadzali ich ci słynni "amerykańscy naukowcy"  ) ateiści dopuszczają się o wiele mniej przestępstw niż ludzie religijni, i wbrew powszechnemu mniemaniu to oni okazują się "tymi dobrymi". Oczywiście zdarzają się niechlubne wyjątki. Jak wszędzie. > Patrząc z perspektywy historii Rzeczypospolitej, prędzej widzę Polaka broniącego się z Bogiem i krajem na ustach, niż fanatycznego Polaka najeźdźcę.To, że kaprysy losu obsadzały nas w roli obrońcy, to czysty przypadek. > Taki stan rzeczy jest dobry. Ale czy na dobrą sprawę wszędzie możliwy?Nie zaryzykowałbym prób jego wprowadzenia w Arabii Saudyjskiej. > Wystarczająco trwały?Mam nadzieję. > Dostatecznie sprawiedliwy w sytuacji, w której jedna osoba ma prawo veta?Moim zdaniem, w tym przypadku tak.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ŁukaszK (9 punktów) | > Wszystko sprowadza się do tego, że krzyż będący jednym z symboli historii Polski jest jednocześnie symbolem światopoglądu, którego aktualnie nie podziela spora cześć Polaków. Z powodu szacunku do tej części krzyże proponuję zdjąć.Niewątpliwie duża część społeczeństwa nie podziela. Lecz nie jest to większość. Spójrzmy więc z innej perspektywy - czy z szacunku dla większości nie powinniśmy krzyża zostawić? > >Inkwizycja? Na małą skalę. Wyprawy krzyżowe? Grunwald. Indianie? HIV w Afryce?> Krzyż jest symbolem całego chrześcijaństwa, a nie polskiego katolicyzmu.Z jakiej racji mamy gnoić własną kulturę ze względu na błędy innych krajów? W stosunku do wielu pozostałych państw jest u nas wręcz przeciwnie. Krzyż nie był dla nas pretekstem do konkwisty, czy innych fanatycznych najazdów, a raczej swoistą ostoją i mentalnym wałem obronnym. Krzyż jest symbolem całego chrześcijaństwa. Tego prawdziwego, czy marionetki zachodnich gier politycznych? > O ile przyjęcie chrztu było dla nas korzystne politycznie, to dziś nominalny katolicyzm jest dla Polski uciążliwym balastem.Czy ze względu na to, że na obecny czas mamy pewien problem z pogodzeniem KK i państwa, możemy zdjąć krzyż, który wdrapywał się na tę ścianę ponad tysiąc lat? A może warto poświęcić więcej uwagi lekkiej zmianie mentalności społeczeństwa (choć ona już teraz zmienia się na lepsze, pojawia się więcej zrozumienia) zamiast podsycać anty - ateistyczne nastawienie, zrywając krucyfiks nagle, niespodziewanie, niczym swoisty dogmat światopoglądowy. W moim przekonaniu nie należy wyniszczać kultury chrześcijańskiej, a raczej skłonić ludzi do pracy nad wyplenieniem z siebie resztek fanatyzmu i pogardy. > Ciekaw jestem jak wyglądałaby Polska, gdyby w tamtych mało znaczących czasach Mieszko nie przyjął chrześcijaństwa.> Setki pogańskich zwyczajów, przesądów i wierzeń zostało wcielonych do chrześcijaństwa.> Silne wpływy pogańskiej tradycji są najlepiej widoczne w literaturze romantyzmu, tak bardzo kojarzonego z walką o niepodległość.Być może. Lecz tak się nie stało. Rzecz w tym, że chrześcijaństwo na szeroką skalę wyklucza powszechne pogaństwo, więc jakoś ciężko mi sobie wyobrazić wpływowe pogaństwo w chrześcijańskim narodzie. Owszem, pewne zmieszanie tych kultur nastąpiło przecież w rzeczywistej historii, lecz tylko jedna z nich wiodła rzeczywisty prym. > Nie mieliśmy innego wyjścia.A może to właśnie ten brak wyboru pozwolił nam ukształtować trwałe państwo? > Hipokryzja jest inherentną cechą katolicyzmu.Powiedziałbym raczej, że tylko katolików. Ludzie właściwie mentalnie nastawieni na miłość, współczucie i wspólnotowość raczej nie wywołują konfliktów. > Co do ateistów- jak wynika z wielu badań (mam nadzieję, że nie przeprowadzali ich ci słynni "amerykańscy naukowcy" ) ateiści dopuszczają się o wiele mniej przestępstw niż ludzie religijni, i wbrew powszechnemu mniemaniu to oni okazują się "tymi dobrymi". Oczywiście zdarzają się niechlubne wyjątki. Jak wszędzie.Co ja mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że nie mam własnych przykładów, które by się z tym zgadzały. Może dlatego, że owe badania uwzględniają Bliski Wschód i średniowiecze? Może przestępstwa racjonalnych ateistów nie są po prostu tak klarowne? A może rzeczywiście tak jest i ludzie wierzący powinni się wstydzić, że marnują tak wielki, dobry potencjał? Nie mnie oceniać. I czy ktokolwiek ma prawo do tego, by zadecydować czego należy się pozbyć z ludzkiej świadomości? Wiara może jednoczyć, może budować irracjonalny pokój nieosiągalny poprzez systemy polityczne, może obdarzać nas "spokojem ducha" i szacunkiem dla świata, pozwala otworzyć się naszej wewnętrznej ekspresji, daje siłę by bronić własnej kultury, własnego narodu, własnego umysłu (choć nie popadajmy w skrajność z tym zamknięciem umysłu  ). Może też wywoływać krucjaty, dżihady i wszelakie fanatyczne zrywy, szerzyć ciemnotę, manipulację i rasizm, negatywnie potęgować relatywizm oceny własnych postępowań. Racjonalizm pozwala wyzbyć się większość błędów rozumowania, buduje rzeczywiste systemy, chroni przed głupotą i błędnym zabobonem, chroni przed irracjonalnymi motywami namiętności. Ale na dobrą sprawę może też dawać nam "racjonalne powody" by zabić, by zgwałcić, by ukraść, blokuje głębię uczuć, na dobrą sprawę, spłyca człowieczeństwo, jest jeszcze potężniejszą bronią od wiary w szerzeniu manipulacji. Osobiście nie przepadam za społecznymi systemami radykalnie racjonalnymi, bądź też radykalnie religijnymi. Równowaga z lekkim przechyłem na rozum jest, w moim mniemaniu, wręcz wskazana i regulująca zapędy to jednego, to drugiego światopoglądu. Jesteśmy gotowi wyrwać cokolwiek z ludzkiej świadomości? > >Patrząc z perspektywy historii Rzeczypospolitej, prędzej widzę Polaka broniącego się z Bogiem i krajem na ustach, niż fanatycznego Polaka najeźdźcę.> To, że kaprysy losu obsadzały nas w roli obrońcy, to czysty przypadek.To dużo tych przypadków było. W każdym razie i tak należy to uszanować. > Nie zaryzykowałbym prób jego wprowadzenia w Arabii Saudyjskiej.A ja w nawet w Polsce byłbym bardzo ostrożny  > >Wystarczająco trwały?> Mam nadzieję.Ja również. Z tym, że nadzieja umiera ostatnia, gdy wszystko już padło. > >Dostatecznie sprawiedliwy w sytuacji, w której jedna osoba ma prawo veta?> Moim zdaniem, w tym przypadku tak.Ale tylko dla tej jednej osoby, prawda?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >>Krzyż w żaden realny sposób nie faworyzuje jednostki wierzącej. Nie ma żadnego wpływu na ukształtowanie hierarchii społecznej w konkretnym miejscu. >Owszem, faworyzuje. Jednak nie w sposób skrajny: póki co nie doszło do przypadku, w którym jakiś ateista zostałby zdzielony krzyżem po głowie przez swojego katolickiego nauczyciela.
O, spokojnie. Mnie i moich kolegów zakonnica prowadząca katechezy w mojej podstawówce biła po twarzy za najmniejszy przejaw buntu, nawet za zbyt skomplikowane pytanie. Zabawa się skończyła, kiedy przyszedł mój rocznik i ja dostałam po ryju z klasycznego backhand'a. Szczęśliwie, Pan Ojciec małpy nie stłukł, tak dla równowagi. A miał ochotę. Nieszczęśliwie, zakonnicę tylko wymieniono na katechetkę, a sprawa została zamieciona pod dywan. Nie byliśmy się nawet w stanie dowiedzieć, jak się ta kobita nazywała, żeby ją prywatnie pozwać - odmawiano nam podania danych innych niż "Siostra Klara". Że niby nie wolno podawać prywatnych danych.
W przedszkolu mojego Brata (młodszego o 10 lat) też wymieniono zakonnicę na katechetę po protestach rodziców - kilkoro dzieci zaczęło się moczyć w nocy po opowieściach, że spalą się żywcem (w piekle) jeśli będą niegrzeczne, ale wcześniej będą je prześladować diabły.
Ani jedna, ani druga sprawa nie trafiła do sądu, ani nawet do gazet, bo ludzie bali się zadzierać z KK albo nie mieli jak, ze względu na utrudnienia ze strony dyrektorów placówek podlegających państwu. Światopoglądowo neutralnemu państwu.
I ktoś chce mi udowodniać, że Polska nie jest Katolandem, KK nie ma nadmiernych wpływów? Daj spokój, brzuch mnie boli, nie mogę ryczeć ze śmiechu... :/
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | | Karol Karpiński (76 punktów) | >I ktoś chce mi udowodniać, że Polska nie jest Katolandem, KK nie ma nadmiernych wpływów? Daj spokój, brzuch mnie boli, nie mogę ryczeć ze śmiechu... :/
"Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami".
Fakt, że Polska jest Katolandem, to dla mnie truizm. Nigdzie w swoich postach nie pisałem, że jest inaczej.
Mówiąc o braku skrajnej faworyzacji miałem na myśli brak takiej faworyzacji wynikającej bezpośrednio z obecności krzyży w klasach. Zaś opisane przypadki wynikają z chorych stosunków państwo-Kościół.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > >I ktoś chce mi udowodniać, że Polska nie jest Katolandem, KK nie ma nadmiernych wpływów? Daj spokój, brzuch mnie boli, nie mogę ryczeć ze śmiechu... :/> "Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami".Tyż prowda, jak mówią niektórzy  > Fakt, że Polska jest Katolandem, to dla mnie truizm. Nigdzie w swoich postach nie pisałem, że jest inaczej.To tylko część mojego wywodu  > Mówiąc o braku skrajnej faworyzacji miałem na myśli brak takiej faworyzacji wynikającej bezpośrednio z obecności krzyży w klasach. Zaś opisane przypadki wynikają z chorych stosunków państwo-Kościół.Histeria na tle zdejmowania krzyży to nie chory stosunek? Spróbuj, człowieku, w ogóle publicznie burknąć gdzie nie trzeba, że coś ci się w KK albo jego działaniach nie podoba, to cię żywcem zeżrą. Swoją drogą, to mi się kojarzy z nerwowym facecikiem z kompleksami. Spróbuj w jego obecności zasugerować negatywną opinię związaną z jego kompleksami - wpadnie w furię i zapluje się jadem (sorry -jadzie-), wmawiając Ci, że nie masz racji i jaki głupi jesteś, jak bardzo się okłamujesz, a tak w ogóle to sam masz kompleksy i jesteś niedojrzały. Wypisz, wymaluj ksiądz dyskutant wrocławskich licealistów. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | A wiesz, że w Amaryce biją murzynów.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 2 na 2 | glosator (60 punktów) | Widzę, że utożsamiasz neutralność światopoglądową państwa z brakiem jakichkolwiek symboli religijnych w sferze publicznej. Twoja wola, ale nie powołuj się przy tym na polską Konstytucję bo ona czegoś podobnego nie wprowadza. Są różne modele neutralności i rozdziału kościołów od Państwa - obejmują one szereg modeli krajowych od t. zw. separacji wrogiej w stylu francuskim po t. zw. separację przyjazną w stylu niemieckim. Jeśli Niemcy nie przyjęły modelu francuskiego to nie znaczy, że stały się państwem wyznaniowym - po prostu mają inne doświadczenia historyczne, inną tradycję, oczekiwania obywateli itp. Jeśli dostrzegamy różnice kulturowe i historyczne pomiędzy Francją a Niemcami i akceptujemy oczywisty wniosek, że mogą one przekładać się na ich prawodawstwo, to dlaczego nie dostrzegamy jeszcze większych różnic pomiędzy polskim i francuskim doświadczeniem historycznym. Postulat byśmy przyjęli model separacji wrogiej jest sprzeczny z naszą historią, tradycją, kulturą, wreszcie last but not least z oczekiwaniami miażdżącej większości obywateli. Stawianie takich żądań i przeżywanie frustracji, że nie są one natychmiast przyjmowane jako jedynie słuszne przez ogół jest właśnie tym co nazywam oderwaniem się od rzeczywistości. By nie być gołosłownym - art. 25 naszej obecnej Konstytucji wprowadza właśnie model przyjaznego rozdziału państwa od kościołów. Nie jest to wyrażone wprost, ale komentatorzy (zob. np. W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze, 2002) zgodnie przyjmują, że to właśnie oznacza zawarta w tym przepisie formuła współdziałania (państwa i związków wyznaniowych) dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
Co do kwestii obecności krzyża podam pozytywny przykład - preambuła do polskiej Konstytucji wprowadza odwołanie się do Boga i jednocześnie uwzględnia obywateli nie podzielających tej wiary. To jest kompromis pozytywny - nikt nie został wykluczony, Polska nie stała się państwem wyznaniowym, zaakcentowano pluralizm poglądów bez obrażania się na obiektywne uwarunkowania historyczne, na rzeczywistość społeczną. Czy nie jest on lepszy od "kompromisu negatywnego" - usunięcia odwołania do Boga - "by nikt nie czuł się obrażony, marginalizowany itp." (z pewnością takie wykluczenie nie dawałoby prawa wierzącym do poczucia krzywdy - to przecież takie racjonalne...). Podobnie jest z krzyżem - sama jego obecność realnie nikomu nie zagraża, niczego nie narzuca. Na ścianie znajdzie się miejsce dla innych symboli o historycznym znaczeniu. Jeśli ktoś chce można je wskazać, jeśli nie są dostatecznie czytelne czy "popularne" - można je promować. W ten sposób rozwija się debata, pluralizm poglądów, który z czasem może znaleźć odzwierciedlenie także w sferze prawnej czy symbolicznej. Natomiast usuwanie krzyża budzi złe skojarzenia (dziedzictwo PRL), i nie jest "przywracaniem normy" (jak napisał jeden z adwersarzy). W tradycji polskiej krzyż był niegdyś znacznie szerzej obecny w sferze publicznej - jeśli dobrze pamiętam to chyba jeszcze w II RP krucyfiks stał na stole sędziowskim... O przywracaniu jakiej "normy" mówimy - francuskiej, PRL-owskiej, II RP? Znów ta ucieczka od realiów i branie własnych życzeń za rzeczywistość. Nie trzeba być wierzącym by próbować zrozumieć postulaty wierzących, nie trzeba być ateistą by szanować ich poglądy. Ograniczenie się do debaty o realnych problemach - a nie wyszukiwanie na siłę przejawów wzajemnej wrogości (wojna z szopkami - wiatrakami) - opłaci się obu stronom. W przeciwnym wypadku zadziała logika konfliktu, który wzmocni rolę środowisk skrajnych w obu obozach. Co zyskają ateiści promując w ten sposób Rydzyka? Czy biorąc pod uwagę zakładaną przez Racjonalista.pl miażdżącą przewagę Kościoła Katolickiego nad ateistami, ci ostatni zyskają na akcjach negatywnych mobilizujących katolików pod hasłem realnego zagrożenia krzyża, wiary itp? Warto to racjonalnie przemyśleć...
PS Cieszę się, że szopki mogą zostać... na razie... Tylko co to za argument, że nie są stoją przez cały rok? Czy wg Ciebie krzyż może pozostać jeśli będzie wisiał tylko w dni parzyste? To nie złośliwość - po prostu nie rozumiem. Pozdrawiam i przepraszam z długość wpisu, ale temat też nie jest wąski.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) | > Widzę, że utożsamiasz neutralność światopoglądową państwa z brakiem jakichkolwiek symboli religijnych w sferze publicznej. Twoja wola, ale nie powołuj się przy tym na polską Konstytucję bo ona czegoś podobnego nie wprowadza.Nie jestem tego taka pewna: Cytat:Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Jeżeli władze publiczne są zobowiązane zachować bezstronność, to powinny ją zachować również względem umieszczania symboli religijnych na terenie instytucji publicznych, które tym władzom podlegają. Naprawdę uważasz, że umieszczenie w państwowej placówce światopoglądowego symbolu świadczy o neutralności państwa?  Oczywiście, możesz ten konstytucyjny zapis interpretować inaczej niż ja, ale uważam, że przedstawiona przeze mnie interpretacja, też nie jest bezzasadna. > Są różne modele neutralności i rozdziału kościołów od Państwa - obejmują one szereg modeli krajowych od t. zw. separacji wrogiej w stylu francuskim po t. zw. separację przyjazną w stylu niemieckim. Jeśli Niemcy nie przyjęły modelu francuskiego to nie znaczy, że stały się państwem wyznaniowym - po prostu mają inne doświadczenia historyczne, inną tradycję, oczekiwania obywateli itp. Jeśli dostrzegamy różnice kulturowe i historyczne pomiędzy Francją a Niemcami i akceptujemy oczywisty wniosek, że mogą one przekładać się na ich prawodawstwo, to dlaczego nie dostrzegamy jeszcze większych różnic pomiędzy polskim i francuskim doświadczeniem historycznym. Postulat byśmy przyjęli model separacji wrogiej jest sprzeczny z naszą historią, tradycją, kulturą, wreszcie last but not least z oczekiwaniami miażdżącej większości obywateli.To jest kwestia do dyskusji. Czy strona kościelna jest do niej chętna? Śmiem wątpić. > Stawianie takich żądań i przeżywanie frustracji, że nie są one natychmiast przyjmowane jako jedynie słuszne przez ogół jest właśnie tym co nazywam oderwaniem się od rzeczywistości. By nie być gołosłownym - art. 25Ten artykuł Ci zacytowałam. I co? > naszej obecnej Konstytucji wprowadza właśnie model przyjaznego rozdziału państwa od kościołów. Nie jest to wyrażone wprost, ale komentatorzy (zob. np. W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze, 2002) zgodnie przyjmują, że to właśnie oznacza zawarta w tym przepisie formuła współdziałania (państwa i związków wyznaniowych) dla dobra człowieka i dobra wspólnego.Ależ zgodność współdziałania, nie wyklucza braku religijnych symboli w państwowych placówkach. > Co do kwestii obecności krzyża podam pozytywny przykład - preambuła do polskiej Konstytucji wprowadza odwołanie się do Boga i jednocześnie uwzględnia obywateli nie podzielających tej wiary. To jest kompromis pozytywny - nikt nie został wykluczony, Polska nie stała się państwem wyznaniowym, zaakcentowano pluralizm poglądów bez obrażania się na obiektywne uwarunkowania historyczne, na rzeczywistość społeczną. Czy nie jest on lepszy od "kompromisu negatywnego" - usunięcia odwołania do Boga - "by nikt nie czuł się obrażony, marginalizowany itp." (z pewnością takie wykluczenie nie dawałoby prawa wierzącym do poczucia krzywdy - to przecież takie racjonalne...).Poczucie krzywdy? Ja w ogóle nie widzę sensu zapisywania odwoływania się do Boga lub jego braku w preambule Konstytucji. Oczywiście wiem, że jest to poczucie całkowicie subiektywne. Moje. Choć mam wrażenie, że gdyby nie bogoojczyźniane zapędy niektórych środowisk politycznych, histerycznie rozgłaszane wszem i wobec, to i wierzący nawet nie pomyśleliby o sobie w kategoriach osób skrzywdzonych tym, że brak w Konstytucji wzmianki o Bogu. > Podobnie jest z krzyżem - sama jego obecność realnie nikomu nie zagraża, niczego nie narzuca.Nie do końca tak jest.  Widzisz, socjotechnika może być dosyć potężną bronią, służącą sterowaniu umysłami ludzi. Obecność pewnych symboli lub ich brak, ich gloryfikacja lub napiętnowanie, stosowane w długim okresie czasu, mogą mieć znaczący wpływ na postrzeganie przez ludzi rzeczywistości. Ma to wpływ na ich sposób wartościowania pewnych zjawisk. Jak myślisz, dlaczego KK tak usilnie zabiega o penalizację aborcji? Bo prawny jej zakaz jest dla ludzi dodatkowym potwierdzeniem, że aborcja jest złem (czego zresztą całkowicie nie neguję). Zaś przyzwolenie na coś, długotrwałe czegoś propagowanie, prowadzi do postrzegania tego czegoś (obojętnie czego), jako rzeczy pożądanej, koniecznej, której brak po pewnym czasie, będzie odbierany jako dyskomfort. To jak z półpancerzami z opowiadania Mrożka. W końcu okazały się atrakcyjnym artykułem handlowym.  Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że Kościół Katolicki doskonale zdaje sobie sprawę z działania takiego mechanizmu. Dlatego walczy tak usilnie. Mnie osobiście, krzyż jako taki, nieszczególnie przeszkadza. Ale równocześnie, zdaję sobie sprawę z niefrasobliwości tego odczucia, zwłaszcza w kontekście tego, o czym napisałam powyżej. > Na ścianie znajdzie się miejsce dla innych symboli o historycznym znaczeniu.Zdecyduj się, czy krzyż ma myć symbolem religijnym, czy historycznym. Jeśli historycznym, to co ma wyrażać?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Widzę, że utożsamiasz neutralność światopoglądową państwa z brakiem jakichkolwiek symboli religijnych w sferze publicznej. Twoja wola, ale nie powołuj się przy tym na polską Konstytucję bo ona czegoś podobnego nie wprowadza.> Nie jestem tego taka pewna:> Cytat:Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. > Jeżeli władze publiczne są zobowiązane zachować bezstronność, to powinny ją zachować również względem umieszczania symboli religijnych na terenie instytucji publicznych, które tym władzom podlegają.> Naprawdę uważasz, że umieszczenie w państwowej placówce światopoglądowego symbolu świadczy o neutralności państwa?  > Oczywiście, możesz ten konstytucyjny zapis interpretować inaczej niż ja, ale uważam, że przedstawiona przeze mnie interpretacja, też nie jest bezzasadna.Jak zwykle rozbijamy się o prawo, które w tej kwestii nie jest jednoznaczne bo nikomu nie przyszło do głowy aż takie szczegółowe rozwiązania w nim umieszczać. Ty chcesz swoje poglądy traktować jak prawo zaś jak ktoś inny to samo robi udajesz wielce pokrzywdzoną. Np. to czy neutralność światopoglądowa ma być brakiem jakichkolwiek symboli czy możliwością wieszania każdych symboli jest do dyskusji, ew. do sądu i nic więcej. Może zróbmy to chociaż jak w demokracji czyli rację ma większość co? > >Są różne modele neutralności i rozdziału kościołów od Państwa - obejmują one szereg modeli krajowych od t. zw. separacji wrogiej w stylu francuskim po t. zw. separację przyjazną w stylu niemieckim. Jeśli Niemcy nie przyjęły modelu francuskiego to nie znaczy, że stały się państwem wyznaniowym - po prostu mają inne doświadczenia historyczne, inną tradycję, oczekiwania obywateli itp. Jeśli dostrzegamy różnice kulturowe i historyczne pomiędzy Francją a Niemcami i akceptujemy oczywisty wniosek, że mogą one przekładać się na ich prawodawstwo, to dlaczego nie dostrzegamy jeszcze większych różnic pomiędzy polskim i francuskim doświadczeniem historycznym. Postulat byśmy przyjęli model separacji wrogiej jest sprzeczny z naszą historią, tradycją, kulturą, wreszcie last but not least z oczekiwaniami miażdżącej większości obywateli.> To jest kwestia do dyskusji. Czy strona kościelna jest do niej chętna? Śmiem wątpić.Do dyskusji z kim? PSR-em ? wolne żarty. > >naszej obecnej Konstytucji wprowadza właśnie model przyjaznego rozdziału państwa od kościołów. Nie jest to wyrażone wprost, ale komentatorzy (zob. np. W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze, 2002) zgodnie przyjmują, że to właśnie oznacza zawarta w tym przepisie formuła współdziałania (państwa i związków wyznaniowych) dla dobra człowieka i dobra wspólnego.> Ależ zgodność współdziałania, nie wyklucza braku religijnych symboli w państwowych placówkach.Jak również ich obecności. > >Podobnie jest z krzyżem - sama jego obecność realnie nikomu nie zagraża, niczego nie narzuca.> Nie do końca tak jest. Widzisz, socjotechnika może być dosyć potężną bronią, służącą sterowaniu umysłami ludzi.My nie dyskutujemy o wieszaniu tylko zdejmowaniu więc tą socjotechniką posługują się ateiści - a fe nieładnie. > Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że Kościół Katolicki doskonale zdaje sobie sprawę z działania takiego mechanizmu. Dlatego walczy tak usilnie.> Mnie osobiście, krzyż jako taki, nieszczególnie przeszkadza. Ale równocześnie, zdaję sobie sprawę z niefrasobliwości tego odczucia, zwłaszcza w kontekście tego, o czym napisałam powyżej.No i jasność nastała - choćby nie przeszkadzał jest symbolem wroga ideowego i jako taki podlega zwalczaniu ............ jak za komuny. > >Na ścianie znajdzie się miejsce dla innych symboli o historycznym znaczeniu.> Zdecyduj się, czy krzyż ma myć symbolem religijnym, czy historycznym. Jeśli historycznym, to co ma wyrażać?Wszystko.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) |
>Wszystko.
Nawet już układałam w sobie w myślach odpowiedź, ale skoro to "wszystko", to jak sobie życzysz. A jeżeli chodzi o przyrównywanie do komuny, to spójrz lepiej na swój KK. Tam znajdziesz o wiele więcej analogii z komuną niż u mnie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>Wszystko. >Nawet już układałam w sobie w myślach odpowiedź, ale skoro to "wszystko", to jak sobie życzysz. >A jeżeli chodzi o przyrównywanie do komuny, to spójrz lepiej na swój KK. Tam znajdziesz o wiele więcej analogii z komuną niż u mnie.
Nie znalazłem. Oświecisz mnie? Tylko proszę o przykłady z czasów komuny.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Nie znalazłem. Oświecisz mnie? Tylko proszę o przykłady z czasów komuny. Tak to widzę. O porównaniu z komuną, piszę pod koniec postu.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | obcy gatunek (907 punktów) | Twój fragment wypowiedzi: "...Może zróbmy to chociaż jak w demokracji czyli rację ma większość co?..." Problem w tym, ze większość, nie musi oznaczać racji. Mam pytanie: jeżeli większość będzie uważać, ze ziemia jest płaska ( oczywiście, aby nie było, że z uporem podaję przykład płaskiej ziemi, to na życzenie mogę podać sporo innych, zresztą w swoich wcześniejszych wypowiedziach, wskazałem już też inne przykłady ), to rozumiem, że według Twojej wypowiedzi będzie to racja lub jak ktoś woli prawda? Rozumiem, że w związku z tym, będzie trzeba narzucić i wymagać tego przekonania od wszystkich. Rozumiem również, że jeżeli ktoś przedstawi nieprawdziwy obraz ( bazując na braku wiedzy, psychologii, socjotechniki ) i większość uwierzy, to wtedy trzeba przyjąć ten obraz bez sprzeciwu, jako prawdę i nie wyrażać swojego zdania, bo ten nieprawdziwy obraz jest prawdziwym, bo tak uważa większość -  Następny fragment: "....Do dyskusji z kim? PSR-em ? wolne żarty..." - czyżby strach przed brakiem argumentów, czy że wyjdzie brak wiedzy, manipulacja itd? - ale jest to jakiś sposób, aby utrzymywać innych przy nieprawdziwym obrazie. Na zakończenie jeszcze dwa fragmenty: 1."...My nie dyskutujemy o wieszaniu tylko zdejmowaniu więc tą socjotechniką posługują się ateiści - a fe nieładnie..." - masz tupet, zarzucać innym, to co robisz sam - bo takie mam wrażenie, po przeczytaniu tego co napisałeś, a może to zmęczenie 2."...No i jasność nastała - choćby nie przeszkadzał jest symbolem wroga ideowego i jako taki podlega zwalczaniu ............ jak za komuny..." - w moim wcześniejszym wpisie poniżej, odniosłem się już do Twojego nawiązywania do komunizmu. Zauważyłem, że również pomijasz niewygodne wypowiedzi i odnoszę wrażenie, ze manipulujesz rozmową z innymi.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Twój fragment wypowiedzi:> "...Może zróbmy to chociaż jak w demokracji czyli rację ma większość co?..."> Problem w tym, ze większość, nie musi oznaczać racji. Mam pytanie: jeżeli większość będzie uważać, ze ziemia jest płaska ( oczywiście, aby nie było, że z uporem podaję przykład płaskiej ziemi, to na życzenie mogę podać sporo innych, zresztą w swoich wcześniejszych wypowiedziach, wskazałem już też inne przykłady ), to rozumiem, że według Twojej wypowiedzi będzie to racja lub jak ktoś woli prawda?Nie takie rzeczy przegłosowywano. Np. przegłosowano, że homoseksualizm nie jest chorobą. Niczego to nie dowodzi, jedynie ułomności tego ustroju, ustroju w którym żyjemy - czyż odwołanie się do jego zasad jest czymś dziwnym? > Rozumiem, że w związku z tym, będzie trzeba narzucić i wymagać tego przekonania od wszystkich. Rozumiem również, że jeżeli ktoś przedstawi nieprawdziwy obraz ( bazując na braku wiedzy, psychologii, socjotechniki ) i większość uwierzy, to wtedy trzeba przyjąć ten obraz bez sprzeciwu, jako prawdę i nie wyrażać swojego zdania, bo ten nieprawdziwy obraz jest prawdziwym, bo tak uważa większość -  Całkiem logiczny wywód - dlatego nie jestem zwolennikiem demokracji. > Następny fragment:> "....Do dyskusji z kim? PSR-em ? wolne żarty..."> - czyżby strach przed brakiem argumentów, czy że wyjdzie brak wiedzy, manipulacja itd? - ale jest to jakiś sposób, aby utrzymywać innych przy nieprawdziwym obrazie.Chodzi o skalę organizacji. > Na zakończenie jeszcze dwa fragmenty:> 1."...My nie dyskutujemy o wieszaniu tylko zdejmowaniu więc tą socjotechniką posługują się ateiści - a fe nieładnie..."> - masz tupet, zarzucać innym, to co robisz sam - bo takie mam wrażenie, po przeczytaniu tego co napisałeś, a może to zmęczenieMoże > 2."...No i jasność nastała - choćby nie przeszkadzał jest symbolem wroga ideowego i jako taki podlega zwalczaniu ............ jak za komuny..."> - w moim wcześniejszym wpisie poniżej, odniosłem się już do Twojego nawiązywania do komunizmu.> Zauważyłem, że również pomijasz niewygodne wypowiedzi i odnoszę wrażenie, ze manipulujesz rozmową z innymi.> Ależ oczywiście, że stosuje pełny wachlarz zachowań moich rozmówców :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | > Jeśli ktoś chce można je wskazać, jeśli nie są dostatecznie czytelne czy "popularne" - można je promować.Doprawdy? jeżeli chodzi o szkoły: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Cytat:§ 12. W pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż. A inne symbole? Mogą być umieszczone, czy nie? > W ten sposób rozwija się debata, pluralizm poglądów, który z czasem może znaleźć odzwierciedlenie także w sferze prawnej czy symbolicznej. Natomiast usuwanie krzyża budzi złe skojarzenia (dziedzictwo PRL), i nie jest "przywracaniem normy" (jak napisał jeden z adwersarzy). W tradycji polskiej krzyż był niegdyś znacznie szerzej obecny w sferze publicznej - jeśli dobrze pamiętam to chyba jeszcze w II RP krucyfiks stał na stole sędziowskim... O przywracaniu jakiej "normy" mówimy - francuskiej, PRL-owskiej, II RP? Znów ta ucieczka od realiów i branie własnych życzeń za rzeczywistość.Widzisz, ja też długo tak myślałam. Doceniałam rolę Kościoła Katolickiego w obaleniu komunizmu. Tylko, że im dalej w las, tym więcej paskudnych rzeczy wychodzi na jaw (agenci, których KK nie ma zamiaru zlustrować, hipokryzja w sprawie irlandzkich sierocińców, polskiego biskupa molestującego kleryków). Z drugiej strony, to już nie jest ten KK z początków lat dziewięćdziesiątych. To jest instytucja, której pazerność, nie tylko na dobra materialne, ale przede wszystkim na sprawowanie rządu dusz rośnie i rosnąć nie przestaje. Spytam kolokwialnie - jak długo jeszcze KK zamierza jechać na dobrej opinii z przeszłości? Jak długo jeszcze będzie podpierać się śmiercią Jerzego Popiełuszki? Nie wiem, czy on walczył o taki kościół - pełen pychy, pełen pogardy wobec wszystkich, którzy ośmielają się myśleć inaczej niż on nakazuje? > PS Cieszę się, że szopki mogą zostać... na razie... Tylko co to za argument, że nie są stoją przez cały rok? Czy wg Ciebie krzyż może pozostać jeśli będzie wisiał tylko w dni parzyste? To nie złośliwość - po prostu nie rozumiem.W takim razie ja udaję, że w ten brak złośliwości wierzę. Przecież napisałam, czym to argumentuję. Święta, zwyczaje, są czymś, co można i powinno się pokazać, podzielić z innymi (choć tu tych innych, jakby trochę brak). Uważam po prostu, że inną rzeczą jest pokazanie jakie zwyczaje kultywuję w ciągu roku, a inną permanentne zawłaszczanie wspólnej przestrzeni, która (moim zdaniem) powinna być neutralna. Ale może nie mam racji i w szkołach nie powinno być szopek.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Jeśli ktoś chce można je wskazać, jeśli nie są dostatecznie czytelne czy "popularne" - można je promować.> Doprawdy? jeżeli chodzi o szkoły:> Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.> Cytat:§ 12. W pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż. > A inne symbole? Mogą być umieszczone, czy nie?teoretycznie wg prawa tak
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>>A inne symbole? Mogą być umieszczone, czy nie? >teoretycznie wg prawa tak
No, wiesz. Jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę, że co nie jest zabronione, jest dozwolone, to teoretycznie tak. Jednak biorąc pod uwagę wymaganie neutralności państwa, wygląda na to, że nie. Co więcej, zgodnie z Konstytucją, krzyż też nie powinien wisieć, a rzeczone rozporządzenie MEN-u jest z Konstytucją niezgodne.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>A inne symbole? Mogą być umieszczone, czy nie? >>teoretycznie wg prawa tak >No, wiesz. Jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę, że co nie jest zabronione, jest dozwolone, to teoretycznie tak. Jednak biorąc pod uwagę wymaganie neutralności państwa, wygląda na to, że nie. Co więcej, zgodnie z Konstytucją, krzyż też nie powinien wisieć, a rzeczone rozporządzenie MEN-u jest z Konstytucją niezgodne.
To Ty tak twierdzisz - masz jakieś paragrafy za sobą, czy ot tak z zasady olejemy prawo ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>To Ty tak twierdzisz - masz jakieś paragrafy za sobą, czy ot tak z zasady olejemy prawo ?
Oczywiście, że ja tak twierdzę. Piszę za siebie. A jednak, przeciw innym symbolom, teoretycznie można by podeprzeć się Konstytucją. A krzyż, było nie było, jest szczególnie wyróżniony w rozporządzeniu MEN.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>To Ty tak twierdzisz - masz jakieś paragrafy za sobą, czy ot tak z zasady olejemy prawo ? >Oczywiście, że ja tak twierdzę. Piszę za siebie. A jednak, przeciw innym symbolom, teoretycznie można by podeprzeć się Konstytucją. A krzyż, było nie było, jest szczególnie wyróżniony w rozporządzeniu MEN.
Bo jest szczególnym znakiem, zarówno dla Europy jak i dla Polski, nie mówiąc już o Polsce powojennej, która praktycznie jest państwem jednonarodowym i jednokulturowym. Dyskusja o symbolach równoważnych religii w obecnej Polsce jest bezprzedmiotowa, dlatego nie dyskutujemy o krzyżu prawosławnym, gwiździe Dawida czy półksiężycu nie mówiąc już o jakichś symbolach ugrupowań o organizacji sektowej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | >>>To Ty tak twierdzisz - masz jakieś paragrafy za sobą, czy ot tak z zasady olejemy prawo ? >>Oczywiście, że ja tak twierdzę. Piszę za siebie. A jednak, przeciw innym symbolom, teoretycznie można by podeprzeć się Konstytucją. A krzyż, było nie było, jest szczególnie wyróżniony w rozporządzeniu MEN. >Bo jest szczególnym znakiem, zarówno dla Europy jak i dla Polski, nie mówiąc już o Polsce powojennej, która praktycznie jest państwem jednonarodowym i jednokulturowym. Dyskusja o symbolach równoważnych religii w obecnej Polsce jest bezprzedmiotowa, dlatego nie dyskutujemy o krzyżu prawosławnym, gwiździe Dawida czy półksiężycu nie mówiąc już o jakichś symbolach ugrupowań o organizacji sektowej.
Darowałbyś sobie takie usprawiedliwiające interpretacje tego rozporządzenia. Raz piszesz, że ważne jest prawo, a za chwilę, że ważniejsza (nawet wbrew prawu) jest tradycja historyczna. Dobierasz wybiórczo argumenty tak, jak Ci w danym momencie wygodnie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>To Ty tak twierdzisz - masz jakieś paragrafy za sobą, czy ot tak z zasady olejemy prawo ? >>>Oczywiście, że ja tak twierdzę. Piszę za siebie. A jednak, przeciw innym symbolom, teoretycznie można by podeprzeć się Konstytucją. A krzyż, było nie było, jest szczególnie wyróżniony w rozporządzeniu MEN. >>Bo jest szczególnym znakiem, zarówno dla Europy jak i dla Polski, nie mówiąc już o Polsce powojennej, która praktycznie jest państwem jednonarodowym i jednokulturowym. Dyskusja o symbolach równoważnych religii w obecnej Polsce jest bezprzedmiotowa, dlatego nie dyskutujemy o krzyżu prawosławnym, gwiździe Dawida czy półksiężycu nie mówiąc już o jakichś symbolach ugrupowań o organizacji sektowej. >Darowałbyś sobie takie usprawiedliwiające interpretacje tego rozporządzenia. Raz piszesz, że ważne jest prawo, a za chwilę, że ważniejsza (nawet wbrew prawu) jest tradycja historyczna. Dobierasz wybiórczo argumenty tak, jak Ci w danym momencie wygodnie.
Ważne jest prawo - a przypominam, że nie ma żadnego paragrafu na zakaz wieszania krzyża. Po drugie prawo żeby nie było martwe musi się opierać m.in. o tradycję. Rozumiem że Ty byś odniosła się do wszystkich znaków i symboli na świecie w swej politycznej poprawności i jeszcze zostawiła kilka linijek na te które się pojawią w przyszłości. Wybacz ale to jest śmieszne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>Ważne jest prawo - a przypominam, że nie ma żadnego paragrafu na zakaz wieszania krzyża. Po drugie prawo żeby nie było martwe musi się opierać m.in. o tradycję. Rozumiem że Ty byś odniosła się do wszystkich znaków i symboli na świecie w swej politycznej poprawności i jeszcze zostawiła kilka linijek na te które się pojawią w przyszłości. Wybacz ale to jest śmieszne.
To Ty wybacz, mam wrażenie, że to Ty narażasz się na śmieszność, podając argument, na temat którego wypowiedziałam się już wcześniej (przecież napisałam, że wiem, że nie ma zakazu). Jest też jednak konstytucyjna zasada neutralności państwa, w związku z którą tworzenie dodatkowych zakazów może wydać się zbędne.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Ważne jest prawo - a przypominam, że nie ma żadnego paragrafu na zakaz wieszania krzyża. Po drugie prawo żeby nie było martwe musi się opierać m.in. o tradycję. Rozumiem że Ty byś odniosła się do wszystkich znaków i symboli na świecie w swej politycznej poprawności i jeszcze zostawiła kilka linijek na te które się pojawią w przyszłości. Wybacz ale to jest śmieszne.> To Ty wybacz, mam wrażenie, że to Ty narażasz się na śmieszność, podając argument, na temat którego wypowiedziałam się już wcześniej (przecież napisałam, że wiem, że nie ma zakazu). Jest też jednak konstytucyjna zasada neutralności państwa, w związku z którą tworzenie dodatkowych zakazów może wydać się zbędne.Niby tak to wiesz , a przecież każdemu jest wiadome że konstytucja bezpośrednio nie jest prawem, dopiero przepisy wykonawcze nadają kształt formie prawnej. Przecież wiadomo że w demokracji można przegłosować wszystko więc może wyjść tak że neutralność państwa to niewieszanie krzyży w klasach które są większe niż 1m  . Wiele takich spraw jest w konstytucji i wiele jest praw uchwalonych niezgodnie z konstytucją. Nawet we Francji gdzie laickość jest zapisana w konstytucji jest instytucja kapelana wojskowego więc takie powoływanie się "na żywca" na konstytucję jest moim zdaniem strzelaniem kulą w płot.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Niby tak to wiesz , a przecież każdemu jest wiadome że konstytucja bezpośrednio nie jest prawem, dopiero przepisy wykonawcze nadają kształt formie prawnej. I tu się mylisz! art 8 Konstytucji mówi iż przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio. Ustawy mają zastosowanie tylko w tych punktach w których odpowiedni przepis konstytucji na to pozwala. Krzyże w obiektach publicznych naruszają paragraf o neutralności państwa. Na straży Konstytucji stoi w większości krajów Trybunał Konstytucyjny, który w Polsce po ostatnich powołaniach totumfackich Kaczyńskich wydaje werdykty pod dyktando jednej opcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Niby tak to wiesz , a przecież każdemu jest wiadome że konstytucja bezpośrednio nie jest prawem, dopiero przepisy wykonawcze nadają kształt formie prawnej. >I tu się mylisz! art 8 Konstytucji mówi iż przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio. Ustawy mają zastosowanie tylko w tych punktach w których odpowiedni przepis konstytucji na to pozwala.
No to niech stosują konstytucję bezpośrednio jak tak twierdzisz. Po co ta cała sprawa pisma petycje itd, wystarczyło podać do prokuratury i już.
>Krzyże w obiektach publicznych naruszają paragraf o neutralności państwa.
W jakim zakresie ? Są niezgodne z prawem? Mają jakieś złe wymiary? Nie mów o swoim widzimisię tylko o prawie. Te krzyże przecież są jedne dla wszystkich.
>Na straży Konstytucji stoi w większości krajów Trybunał Konstytucyjny, który w Polsce po ostatnich powołaniach totumfackich Kaczyńskich wydaje werdykty pod dyktando jednej opcji.
Kluczem jest zwrot "po ostatnich powołaniach" - i to tyle jeżeli chodzi o "neutralność państwa"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) | To dziwne, że wspominasz wyrok Lautsi przeciwko Włochom, bo jest on odpowiedzią na Twoje pytania. Widocznie go nie znasz. Zapoznaj się - warto. Mimo, że jest to nieskończenie trudniejsze niż słuchać propagandy Dziwisza, który w dodatku twierdzi, że to wyrok organu UE.
|
|
| | |  | 2 na 2 | glosator (60 punktów) | Pomijam poziom późniejszych wpisów... Myślę, że większość racjonalistów dostrzega różnicę pomiędzy rzeczową argumentacją a zbywaniem kogoś przytykami. Znam treść wyroku w sprawie Lautsi. "Znać" nie oznacza jednak "zgadzać się". Przeczytałem go dość dokładnie i sądzę, że ze zrozumieniem. Zresztą bez większej "przyjemności intelektualnej" - mętna, ogólnikowa i napuszona argumentacja, wielkie słowa dotyczące sztucznego problemu. Dla mnie to po prostu przykład tego jak doktrynerstwo wygrywa ze zdrowym rozsądkiem (co komu może uczynić sama obecność krzyża), doświadczeniem historycznym, tradycją i kulturą danego społeczeństwa (spójrzcie na reakcje większości Włochów - już choćby skala sprzeciwu uniemożliwia zaszufladkowanie wszystkich przeciwników orzeczenia jako klerykałów, ciemnogrodzian itp). W zamian za wielkie zwycięstwo sądowe w sprawie sztucznego problemu cierpień spowodowanych widokiem krzyża w klasie szkolnej mamy bardzo realną mobilizację społeczną wokół wartości i środowisk chrześcijańskich, co niekoniecznie można uważać za sukces. Czy tak trudno było przewidzieć, że ludzie (w tym przypadku Włosi) nie padną z zachwytu na wieść, że coś czemu byli w większości przeciwni narzucono im z zewnątrz? Co zyskali ateiści dając powód do odtrąbienia stanu zagrożenia symboli chrześcijańskich i praw osób wierzących? Chyba to, że teraz więcej osób niż przedtem otwarcie opowiedziało się przeciwko takim negatywnym działaniom, a więc pośrednio lub bezpośrednio po stronie Kościoła... Gdybyśmy rozsądnie skupili się na załatwianiu realnych problemów być może trudniej byłoby szufladkować ateistów jako osoby nastawione na nieracjonalną negację, zaślepione ideologicznie... Kompromis to nie zawsze porażka, a dialog, przekonywanie, "praca organiczna" - choć bardziej czasochłonne są długofalowo skuteczniejsze niż pozademokratyczne, arbitralne rozstrzygnięcia wywracające w jednej chwili realia kulturowo - historyczne, w jakich żyje dana społeczność...
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Arita (459 punktów) | > Co zyskali ateiści dając powód do odtrąbienia stanu zagrożenia symboli chrześcijańskich i praw osób wierzących? Chyba to, że teraz więcej osób niż przedtem otwarcie opowiedziało się przeciwko takim negatywnym działaniom, a więc pośrednio lub bezpośrednio po stronie Kościoła...<Ateiści, dzięki nagłośnieniu sprawy, zyskali wyjście z letargu, wielu ateistów-naturszczyków, bardziej intuicyjnych niż świadomych.Takich, którym do niedawna wszystko się podobało. Sama do takich należę. Dzięki szumowi wokół krucyfiksu - klapki spadły mi z oczu. W swej beztroskiej naiwności, byłam przekonana, że żyję w przyjaznym państwie - dla wszystkich. Teraz wiem więcej i ciągle czegoś nowego się dowiaduję. Są tysiące rzeczy, o których powinnam wiedzieć wcześniej.Zamierzam nadrobić stracony czas. Inni pewnie też 
Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
|
|
| |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >"Państwo jest reprezentantem wszystkich obywateli, w związku z czym nie powinno faworyzować nikogo. W swojej prywatnej szkole, sklepie, możesz powiesić, co Ci się żywnie podoba, byleby to było zgodne z prawem" >Zgoda. Ale czy naprawdę obecność krzyża w szkole jest przejawem państwowego, instytucjonalnego faworyzowania katolików? Tak, bowiem instytucja na wszelki wypadek uwiesiła na ścianie ich symbol. A innych nie. Więc podpisała się pod jedną z opcji. Gdyby dotyczyło to np. loga jednej partii politycznej, wybuchłby skandal. >W nagrodę za odpowiednią deklarację religijną dostają same piątki? Nie muszą. Faworyzowanie nie musi polegać na tym. >Zachowajmy umiar, myślmy racjonalnie. Zawsze gdy czytam górnolotne wywody mające uzasadnić konieczność usunięcia krzyży z określonego miejsca, czy wprowadzenia zakazu wystawiania szopek w Boże Narodzenie w szkołach (już w kilku oświeconych krajach zrealizowane)- bo a nuż kogoś urażą, to mam poczucie głębokiej przesady. Jeżeli szopkę zrobią uczniowie - to z mojej strony proszę bardzo. W miejscu, w którym zwyczajowo wystawia się prace uczniów. Ale jeśli szopkę ma zakupić szkoła - to wybacz, ale znam lepsze sposoby zużycia pieniędzy przez kiepsko finansowane szkoły.
|
|
| | |  | | glosator (60 punktów) |
1. To na czym konkretnie polega to faworyzowanie bo nie doświadczyłem... 2. Dobrze wiemy, że chodzi o zakaz wystawiania szopek w ogóle i wieszania krzyży w ogóle, a nie za państwowe pieniądze. Albo coś narusza wolność sumienia i wyznania oraz zasadę neutralności albo nie - bez względu na źródło finansowania. Zresztą postulat by to wierzący rodzice lub Kościół finansowali zakup krzyży/szopek - jest chyba jak najbardziej racjonalny. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | >1. To na czym konkretnie polega to faworyzowanie bo nie doświadczyłem... Na tym, że każda niemal instytucja publiczna zasila tą organizację np. przez zakup dewocjonaliów. Na tym, że z marszu sugeruje się, że "tutaj ci rządzą". Na tym, że wielokrotnie bezprawnie jesteśmy pytani o nasze poglądy w sprawach religii - np. w procedurze adopcyjnej. Na tym, że musimy argumentować dlaczego nasze dzieci nie będą chodzić na religię. Na tym, że w święta kościelne nie możemy obejrzeć w TV porządnego sensacyjnego lub horroru. Ja rozumiem mikołajki, ale bez przesady - vivat filmy na DVD. >2. Dobrze wiemy, że chodzi o zakaz wystawiania szopek w ogóle i wieszania krzyży w ogóle, a nie za państwowe pieniądze. Albo coś narusza wolność sumienia i wyznania oraz zasadę neutralności albo nie - bez względu na źródło finansowania. Zresztą postulat by to wierzący rodzice lub Kościół finansowali zakup krzyży/szopek - jest chyba jak najbardziej racjonalny. >Pozdrawiam I tu się nie zgadzam. Chodzi również o sprawy finansowe. A faszerowanie przestrzeni publicznej dewocjonaliami to również istotna sprawa.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | glosator (60 punktów) |
> Przepraszam, ale pytałem o przejawy faworyzowania uczniów - katolików w szkole... Ale niech tam - jeśli te wszystkie okropieństwa to już koniec przejawów dyskryminacji ateistów w Polsce to mogę odetchnąć z ulgą. Bądźmy poważni - śmiejemy się z księdza, który dostrzega w usuwaniu krzyży (pamiętajmy o realiach historycznych)formę prześladowania, a mamy rozdawać palmy laickiego męczeństwa ludziom, bo nie mogą obejrzeć w święta porządnego horroru? Całe szczęście to chyba był jednak żart... Co do reszty - nigdy nie przechodziłem procedury adopcyjnej i nie znam przepisu, który takie pytanie wprowadza więc nie mogę się ustosunkować. Dokształcę się i odpowiem, proszę o cierpliwość. Wielu spośród moich przyjaciół nie chodziło na religię i nie musieli podawać żadnych powodów - więc moje osobiste doświadczenie jest inne, niż Twoje. A jeśli nawet - to tak trudno powiedzieć "bo jestem ateistą". Nie sądzę by władze szkolne doniosły odpowiednim złowrogim służbom... Z marszu sugeruje się, że "tutaj ci rządzą" - nawet jeśli przyjąć taką skrajną interpretację to co z tego wynika? co realnie za tym idzie? jakieś formy szykan, wykluczenie? "A faszerowanie przestrzeni publicznej dewocjonaliami to również istotna sprawa". Tylko dlaczego - czy nie wypadałoby precyzyjnie wskazać o co chodzi? Mam nadzieję, że nie o owe legendarne cierpienia psychiczne w zetknięciu z krzyżem. Co do spraw finansowych podtrzymuje swój pogląd.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >> >Przepraszam, ale pytałem o przejawy faworyzowania uczniów - katolików w szkole... >Ale niech tam - jeśli te wszystkie okropieństwa to już koniec przejawów dyskryminacji ateistów w Polsce to mogę odetchnąć z ulgą. Bądźmy poważni - śmiejemy się z księdza, który dostrzega w usuwaniu krzyży (pamiętajmy o realiach historycznych)formę prześladowania, a mamy rozdawać palmy laickiego męczeństwa ludziom, bo nie mogą obejrzeć w święta porządnego horroru? Całe szczęście to chyba był jednak żart... Bynajmniej. Sama lubię święta, ale zrozum - są w naszym kraju ludzie, którzy nie mają wtedy tradycji święta. Np. chińczycy. Oni czekają na ich "Spring Festival" i 24-25-26 grudnia to dla nich zwykła data. Dla tych ludzi nasz kraj nie ma niczego do zaoferowania. Oki, zakaz pracy w święta mogą zrozumieć, chociaż sami pewnie chętnie poszliby do pracy w zamian za tydzień wolnego w stosownym dla nich czasie. Ale fakt, że w trakcie, przez tydzień po i trzy tygodnie przed są faszerowani typowo świąteczną papką filmową może dobić. Nawet jeśli lubi się bajki i fantastykę (ja akurat lubię) to piętnasty film o objawieniu Mikołaja staje się już nudny. >Co do reszty - nigdy nie przechodziłem procedury adopcyjnej i nie znam przepisu, który takie pytanie wprowadza więc nie mogę się ustosunkować. Dokształcę się i odpowiem, proszę o cierpliwość. Przepisu nie ma. Jest wręcz zakaz. A praktyka często jest inna, szczególnie, że wiele ośrodków jest "przykościelnych" lub "katolickich". W tych ośrodkach zakaz nie jest respektowany i nikt nie widzi w tym niczego dziwnego. >Wielu spośród moich przyjaciół nie chodziło na religię i nie musieli podawać żadnych powodów - więc moje osobiste doświadczenie jest inne, niż Twoje. A jeśli nawet - to tak trudno powiedzieć "bo jestem ateistą". Nie sądzę by władze szkolne doniosły odpowiednim złowrogim służbom... Mówię o obecnej sytuacji. Rodzice muszą napisać pismo do szkoły. Że nie wyrażają zgody na uczęszczanie na religię.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | glosator (60 punktów) | Filmy dzielą się na dobre i złe a nie chrześcijańskie i inne. Jeśli wg Ciebie denne filmy o Mikołaju to przejaw dyktatu katolików w Polsce to się z tym nie zgadzam. To raczej przejaw dominacji kiczu i to nie tylko w Polsce. Takie pulpy puszcza i Polsat i TVN a trudno powiedzieć by były to bastiony katolicyzmu czy choćby prawicy. Uwierz mi - instrumentalne wykorzystywanie emblematów religijnych obraża właśnie przede wszystkim osoby wierzące... Co do Chińczyków - kształt programu odzwierciedla przewidywania jego twórców o tym przy czym najlepiej sprzedać reklamy. Niestety dot. to także telewizji publicznej. Decyduje tu prawo rynku a nie katolicy. Gdyby Chińczycy w Polsce stanowili liczącą się grupę konsumentów program by ich uwzględniał, a tak... Więc powtórzę: za bryndzę w TV nie odpowiadają katolicy, nie jest to kwestia dyktatu światopoglądowego, a tylko żelazna konsekwencja idiotów od marketingu. Podobnie katolicy nie odpowiadają za koklusz, gradobicie i trzęsienia ziemi... Kalendarz świąt i dni wolnych od pracy jest związany z tradycją chrześcijańską. Jest to oczywiste w sytuacji gdy miażdżąca większość pracowników tego chce (nie tylko wierzący obchodzą święta, sama piszesz, że je lubisz). Nie da się tak ułożyć tego kalendarza, żeby dogodzić wszystkim i nie spowodować chaosu. To logika a nie przejaw dyskryminacji. W większości dziedzin pracy nie da się tak zorganizować by efektywnie wykorzystać gotowość do pracy w danym dniu jedynie znikomej mniejszości pracowników. Albo nie uda się zrobić nic albo będzie to po prostu nieopłacalne. Nic nie mam do Chińczyków, ale po prostu takie są m. in. niedogodności emigracji. Każdy emigrant trafia do kraju o określonej kulturze i tradycji, a nie w próżnię. Może się asymilować lub nie - tego wymaga tolerancja, ale nie może wymagać by wszystko zmieniano za względu na jego pojawienie się, bo to nielogiczne. Nie ideologizujmy, nie dopatrujmy się wszędzie spisku i indoktrynacji. To nieracjonalne. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Uwierz mi - instrumentalne wykorzystywanie emblematów religijnych obraża właśnie przede wszystkim osoby wierzące... No popatrz a zwierzchnicy Kościoła są zgoła innego zdania, czy o co ta cała afera? >Więc powtórzę: za bryndzę w TV nie odpowiadają katolicy, nie jest to kwestia dyktatu światopoglądowego, a tylko żelazna konsekwencja idiotów od marketingu. Podobnie katolicy nie odpowiadają za koklusz, gradobicie i trzęsienia ziemi... Ale za logo w każdej klasie? >Nie ideologizujmy, nie dopatrujmy się wszędzie spisku i indoktrynacji. To nieracjonalne. To po co to bicie piany o prześladowaniu katolików, zamachu na tradycyjne wartości i tej lewicowej, konsumpcyjnej i w dodatku liberalnej indoktrynacji.
|
|
| | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >Co do Chińczyków - kształt programu odzwierciedla przewidywania jego twórców o tym przy czym najlepiej sprzedać reklamy. Niestety dot. to także telewizji publicznej. Decyduje tu prawo rynku a nie katolicy. Gdyby Chińczycy w Polsce stanowili liczącą się grupę konsumentów program by ich uwzględniał, a tak... I naprawdę wierzysz w to, że próby stworzenia innej ramówki nie spotkałyby się z ostrą reakcją kogoś na stanowisku? Niezależnie od opinii widzów? Jeśli tak, to w tym miejscu właśnie różnimy się poglądami. Ja uważam, że nie ma możliwości wyłamania się z trendu, bez narażania się na konflikt ze środowiskiem kleru. A opinie widzów są drugorzędne. >Więc powtórzę: za bryndzę w TV nie odpowiadają katolicy, nie jest to kwestia dyktatu światopoglądowego, a tylko żelazna konsekwencja idiotów od marketingu. Podobnie katolicy nie odpowiadają za koklusz, gradobicie i trzęsienia ziemi... Nie katolicy. Ale władze oddziałujące na "telewizję" jako powiedzmy firmę, i zależne od kościoła. Ciekawe, że niezależne telewizje satelitarne puszczają różnorodne filmy. Rdzenne - polskie i na terenie Polski - nie. >Kalendarz świąt i dni wolnych od pracy jest związany z tradycją chrześcijańską. Jest to oczywiste w sytuacji gdy miażdżąca większość pracowników tego chce (nie tylko wierzący obchodzą święta, sama piszesz, że je lubisz). Nie da się tak ułożyć tego kalendarza, żeby dogodzić wszystkim i nie spowodować chaosu. To logika a nie przejaw dyskryminacji. Dlaczego. Można wprowadzić święta państwowe, ale niekoniecznie dopisywać kolejne święta według kalendarza kościelnego. Ja chętnie zamienię opcję np. 3 Króli na wolne w innym terminie. W wielu krajach praktykuje się z powodzeniem święta o świeckiej tradycji. A ile świąt świeckich mamy w Polsce? 1 Maja nad którym pracuje się usilnie, 11 listopada no i Nowy Rok. Coś jeszcze?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Stiller (372 punktów) | >Co do spraw finansowych podtrzymuje swój pogląd.
A co sądzisz na temat finansowania lekcji religii w szkołach? Jest ich 24 tygodniowo w całym cyklu kształcenia powszechnego. Mnożąc to przez liczbę klas i przelicznik za lekcję otrzymamy ogromną kwotę, krórą pokrywa się z kieszeni podatnika. Mnie to się nie podoba. Mogę płacić za powszechne wykształcenie rodaków w ramach tzw. przedmiotów szkolnych, ale religia nie jest przedmiotem szkolnym.
Stiller
|
|
| | | | | | |  | | glosator (60 punktów) | A za finansowanie lekcji etyki powinni płacić tylko ateiści? Per saldo wyjdą na tym ekonomicznie gorzej z uwagi na proporcje. A jeśli ktoś jest kreacjonistą to powinien odmówić płacenia za lekcje biologii? A może powinien w ramach niedyskryminowania kreacjonistów żądać sprostowania programu, usunięcia biologii ze szkół, a może wprowadzenia programów alternatywnych? Uważaj to grząski grunt. Dotyczy wielu aspektów życia np. czy katolicy powinni łożyć na szpitale wykonujące aborcję skoro jej nie akceptują? W naszym przypadku takie podejście, taki akt obywatelskiego nieposłuszeństwa (ze strony jednak zdecydowanej jego większości) miałby raczej poważne konsekwencje. Skupiajmy się na tym co nas łączy w kwestiach publicznych, szukajmy kompromisów, nie ideologizujmy. Zapewniam Cię, że polskie finanse publiczne są w opłakanym stanie nie dlatego, że szkoły zrujnowały się zakupem krzyży do klas i opłacaniem "armii" katechetów. A tak serio - jeśli coś Ci się nie podoba to oczywiście masz tylko jedno wyjście - głosować w wyborach, uprawiać publicystykę itp. Mnie wolno dokładnie tyle samo jeśli chcę by mój pogląd był uwzględniany np. w zakresie kształtu systemu kształcenia. To wbrew pozorom nie jest tak mało. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >A za finansowanie lekcji etyki powinni płacić tylko ateiści? Per saldo wyjdą na tym ekonomicznie gorzej z uwagi na proporcje.
Etyka jest zupełnie zbędna.Została wymyślona tylko po to by dzieci nie zwiewały z religii. A że wyszło jak wyszło...
>A jeśli ktoś jest kreacjonistą to powinien odmówić płacenia za lekcje biologii? >A może powinien w ramach niedyskryminowania kreacjonistów żądać sprostowania programu, usunięcia biologii ze szkół, a może wprowadzenia programów alternatywnych? Szkoła powinna uczyć myśleć, wątpić, nie wierzyć na słowo.... religia jest tego zaprzeczeniem. Jej miejsce jest w kościele a nie w szkole. O kreacjonizmie można w szkole mówić. Pokazywać argumenty za i przeciw o ewolucjonizmie to samo. Zakaz aborcji, zakaz in vitro, zakaz eutanazji są podobnie jak zakaz antykoncepcji wymysłem religijnym. Państwo powinno pozwolić obywatelowi na wolny wybór a nie narzucać przestrzegania norm religijnych wszystkim.
>Uważaj to grząski grunt. Dotyczy wielu aspektów życia np. czy katolicy powinni łożyć na szpitale wykonujące aborcję skoro jej nie akceptują? W naszym przypadku takie podejście, taki akt obywatelskiego nieposłuszeństwa (ze strony jednak zdecydowanej jego większości) miałby raczej poważne konsekwencje. Szpitale nie zajmują się tylko aborcją. Czasami też leczą inne choroby. Koszt normalnej a nie czarnorynkowej aborcji wynosi od 50 zł- 200 zł co pacjentki mogą pokryć z własnej kieszeni.
>Skupiajmy się na tym co nas łączy w kwestiach publicznych, szukajmy kompromisów, nie ideologizujmy. Zapewniam Cię, że polskie finanse publiczne są w opłakanym stanie nie dlatego, że szkoły zrujnowały się zakupem krzyży do klas i opłacaniem "armii" katechetów. Pięć miliardów z budżetu państwa i jeszcze trochę ( jak nie drugie tyle) od samorządów nie jest byle czym to poważna suma. Wystarczyłaby na wyżywienie wszystkich głodnych dzieci i jeszcze by dużo zostało dla dorosłych potrzebujących pomocy. Kościół jest właścicielem olbrzymiego majątku od którego nie płaci ( albo w minimalnej wysokości) podatków - to następna strata budżetu. >A tak serio - jeśli coś Ci się nie podoba to oczywiście masz tylko jedno wyjście - głosować w wyborach, uprawiać publicystykę itp. Mnie wolno dokładnie tyle samo jeśli chcę by mój pogląd był uwzględniany np. w zakresie kształtu systemu kształcenia. >To wbrew pozorom nie jest tak mało. Tyle, że ze względu na "chrześcijańskie wartości" telewizja i radio publiczne prezentują jedną tylko opcję, więc dotarcie z informacją dla innych jest mocno utrudnione. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > A za finansowanie lekcji etyki powinni płacić tylko ateiści? Per saldo wyjdą na tym ekonomicznie gorzej z uwagi na proporcje.A czarna mafia podatki za kwoty co łaska i od nieruchomości to wszyscy wyszliby na tym lepiej. > A jeśli ktoś jest kreacjonistą to powinien odmówić płacenia za lekcje biologii?Iść do prywatnej szkoły katolickiej, jeżeli odpowiada mu taki profil nauczania. > A może powinien w ramach niedyskryminowania kreacjonistów żądać sprostowania programu, usunięcia biologii ze szkół, a może wprowadzenia programów alternatywnych?Co ty robisz sobie demagogiczne wprawki do działalności politycznej? > Uważaj to grząski grunt. Dotyczy wielu aspektów życia np. czy katolicy powinni łożyć na szpitale wykonujące aborcję skoro jej nie akceptują? W naszym przypadku takie podejście, taki akt obywatelskiego nieposłuszeństwa (ze strony jednak zdecydowanej jego większości) miałby raczej poważne konsekwencje.Ok. ja będę płacił na te które wykonują. I chciałbym zobaczyć szpitale katolickie utrzymywane z katolickiego budżetu, które nie wykonują. Prawo wyboru albo chcesz mieć modły albo prawo do decydowania o własnym ciele. A grząski grunt się rozszerza przede wszystkim dzięki promowaniu idiotycznych wartości chrześcijańskich. > Skupiajmy się na tym co nas łączy w kwestiach publicznych, szukajmy kompromisów, nie ideologizujmy. Zapewniam Cię, że polskie finanse publiczne są w opłakanym stanie nie dlatego, że szkoły zrujnowały się zakupem krzyży do klas i opłacaniem "armii" katechetów.No tak darowizny i zwolnienia podatkowe na rzecz czarnej mafii też nie mają z tym nic wspólnego.  > A tak serio - jeśli coś Ci się nie podoba to oczywiście masz tylko jedno wyjście - głosować w wyborach, uprawiać publicystykę itp. Mnie wolno dokładnie tyle samo jeśli chcę by mój pogląd był uwzględniany np. w zakresie kształtu systemu kształcenia."Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli." > To wbrew pozorom nie jest tak mało.No tak iluzja kontra pozory
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 | Konowal (6291 punktów) | > >A za finansowanie lekcji etyki powinni płacić tylko ateiści? Per saldo wyjdą na tym ekonomicznie gorzej z uwagi na proporcje.> A czarna mafia podatki za kwoty co łaska i od nieruchomości to wszyscy wyszliby na tym lepiej.Nie znasz się na ekonomii. > >Uważaj to grząski grunt. Dotyczy wielu aspektów życia np. czy katolicy powinni łożyć na szpitale wykonujące aborcję skoro jej nie akceptują? W naszym przypadku takie podejście, taki akt obywatelskiego nieposłuszeństwa (ze strony jednak zdecydowanej jego większości) miałby raczej poważne konsekwencje.> Ok. ja będę płacił na te które wykonują. I chciałbym zobaczyć szpitale katolickie utrzymywane z katolickiego budżetu, które nie wykonują. Prawo wyboru albo chcesz mieć modły albo prawo do decydowania o własnym ciele.> A grząski grunt się rozszerza przede wszystkim dzięki promowaniu idiotycznych wartości chrześcijańskich.Niby jakich? Nie zabijaj? > >Skupiajmy się na tym co nas łączy w kwestiach publicznych, szukajmy kompromisów, nie ideologizujmy. Zapewniam Cię, że polskie finanse publiczne są w opłakanym stanie nie dlatego, że szkoły zrujnowały się zakupem krzyży do klas i opłacaniem "armii" katechetów.> No tak darowizny i zwolnienia podatkowe na rzecz czarnej mafii też nie mają z tym nic wspólnego.  A co mają wspólnego?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | Bez komentarza. Wierz więcej abyś mógł zrozumieć
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Po co karmisz trolla Konowala?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Po co karmisz trolla Konowala? No właśnie dzięki za to oprzytomniające pytanie. Zwyczajnie się zagapiłem.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >> >Przepraszam, (...) Dokształcę się i odpowiem, proszę o cierpliwość. Dobry pomysł. Cierpliwie zaczekam. Jak mówią Anglicy: take your time >Wielu spośród moich przyjaciół nie chodziło na religię i nie musieli podawać żadnych powodów - więc moje osobiste doświadczenie jest inne, niż Twoje. A jeśli nawet - to tak trudno powiedzieć "bo jestem ateistą". Nie sądzę by władze szkolne doniosły odpowiednim złowrogim służbom... Chodzi o kulturowe uwarunkowania społeczne a nie o służby specjalne. >Z marszu sugeruje się, że "tutaj ci rządzą" - nawet jeśli przyjąć taką skrajną interpretację to co z tego wynika? co realnie za tym idzie? jakieś formy szykan, wykluczenie? O to samo co w powyższej odpowiedzi. Możliwość kształtowania ich daje takie a nie inne korzyści wymierne. >"A faszerowanie przestrzeni publicznej dewocjonaliami to również istotna sprawa". Popatrz a ja myślałem, że to o wiszące dewocjonalia w miejscach publicznych ta cała zadyma. >Tylko dlaczego - czy nie wypadałoby precyzyjnie wskazać o co chodzi? Mam nadzieję, że nie o owe legendarne cierpienia psychiczne w zetknięciu z krzyżem. Nie chodzi tu o nic innego jak o zakaz umieszczania swojego brandu w miejscach publicznych. >Co do spraw finansowych podtrzymuje swój pogląd. To nie rozumiem dlaczego bronisz darmowy marketing istniejący dzięki ochronie państwa.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >To nie rozumiem dlaczego bronisz darmowy marketing istniejący dzięki ochronie państwa. Trzeba było uważać na lekcjach historii - to naprawdę proste do zrozumienia.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >>To nie rozumiem dlaczego bronisz darmowy marketing istniejący dzięki ochronie państwa. >Trzeba było uważać na lekcjach historii - to naprawdę proste do zrozumienia. Najwyraźniej w odróżnieniu od Ciebie uważałem.
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>To nie rozumiem dlaczego bronisz darmowy marketing istniejący dzięki ochronie państwa. >>Trzeba było uważać na lekcjach historii - to naprawdę proste do zrozumienia. >Najwyraźniej w odróżnieniu od Ciebie uważałem. Uważałeś a nie rozumiesz - dziwne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Uważałeś a nie rozumiesz - dziwne. To zajmij się poszukiwaniem wyjaśnienia tego dziwu w książkach albo uznaj go za cud i pomódl się o wiarę w zrozumienie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Uważałeś a nie rozumiesz - dziwne. >To zajmij się poszukiwaniem wyjaśnienia tego dziwu w książkach albo uznaj go za cud i pomódl się o wiarę w zrozumienie.
Zrozumiałem - już się nie dziwię Twoim wypowiedziom.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > czy naprawdę obecność krzyża w szkole jest przejawem państwowego, instytucjonalnego faworyzowania katolików? W nagrodę za odpowiednią deklarację religijną dostają same piątki?Wejdź na stronę tego publicznego gimnazjum, a dziale Dokumenty pod Wizja szkoły znajdziesz pierwsze zdanie takie: Każdy absolwent naszej szkoły potrafi znaleźć się w zmieniającej się rzeczywistości mając za fundament niezawodne wartości chrześcijańskie. - (wytłuszczenie moje - big_zyd) Z kolei pod Misja szkoły pierwszym zdaniem jest: Jesteśmy szkołą, która promuje chrześcijański system wartości, zapewniającą równość szans i sprawiedliwość społeczną, wspierającą pogląd, że kształcenie jest procesem trwającym całe życie. (znów moje wytłuszczenie - big_zyd) > Zachowajmy umiar, myślmy racjonalnie.Właśnie. > Zawsze gdy czytam górnolotne wywody mające uzasadnić konieczność usunięcia krzyży z określonego miejsca, czy wprowadzenia zakazu wystawiania szopek w Boże Narodzenie w szkołach (już w kilku oświeconych krajach zrealizowane)- bo a nuż kogoś urażą, to mam poczucie głębokiej przesady. Do wróbla strzela się z armaty. Z jednej strony niewinny uświęcony tradycją zwyczaj, z drugiej naburmuszone tyrady o "indoktrynacji", "cierpieniach moralnych" (patrz ostatni wyrok ETPC w sprawie Lautsi vs. Włochy)itp.. Czy naprawdę tego typu zakazy poszerzają sferę wolności? Czy są niezbędne by ateiści nie cierpieli mąk marginalizacji? Osobiście mam wrażenie, że w tym wszystkim chodzi już o coś zupełnie innego, bo o realnej dyskryminacji ateistów w związku z publiczną obecnością krzyża czy szopki trudno mówić poważnie.Mam nadzieję, że wyżej przywołany przykład skłoni Cię do zmiany opinii. > Lepiej samemu tworzyć symbole, propagować wartości, podejmować działania pozytywne, wzbogacające kulturę niż zakazywać innym kultywowania własnej tradycji.W pełni się zgadzam. > Tyle tylko, że jest to nieskończenie trudniejsze...Portal Racjonalista.pl samym swym istnieniem dowodzi, że niekoniecznie.  Pozdrawiam.
|
|
|  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) | >>przecież wolność wyznania to także prawo do publicznego kultu >Mylisz dwie rzeczy.
Gorzej - w ogóle jeszcze się nie dowiedział o wyroku ETPCz z 3-go listopada.
|
|
 | 5 na 5 | Koraszewski (82900 punktów) | > - jak osoba wierząca interpretuję działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych, widząc w tym przejaw prześladowania, czytaj formę ataku, presji, czy dyskryminacji< Uczciwie mówiąc dziwię się, że tak rzadko słyszę głosy wierzących sprzeciwiających się obecności krzyży w instytucjach państwowych. (Znam takich wierzących, chociaż nie próbowali publicznie wypowiadać swoich opinii.) Zacznijmy jednak od pojęcia prześladowanie. W Indiach, Pakistanie i w paru innych miejscach na świecie chrześcijanie są prześladowani, czytaj mordowani, kościoły są podpalane, nie mają dostępu do publicznych urzędów,zaś propagowanie chrześcijaństwa w niektórych krajach grozi śmiercią. Używanie tego samego pojęcia do określenia prób dyskusji o obecności krzyży w instytucjach państwowych w Polsce to albo choroba psychiczna, albo świadome działanie mające na celu wywołanie określonego efektu u ludzi nie wiedzących o co chodzi. Wspólnota państwowa i wspólnota religijna to dwie zachodzące na siebie wspólnoty, ale nie tożsame. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie swobody działania wspólnotom religijnym, ale mam nadzieję, że przyzna mi Pani, iż nie jest dobrze, kiedy wspólnota religijna poczuwa się do obowiązku dominowania wspólnoty państwowej. Krzyż w instytucji państwowej nie jest przedmiotem kultu, jest symbolem dominacji. Jeśli odbiera Pani propozycję dyskusji wokół tego symbolu dominacji w instytucji państwowej jako wyraz agresji lub dyskryminacji, to albo źle przedstawiliśmy przedmiot propozycji, albo uwierzyła Pani komuś kto celowo wykoślawił tę propozycję, sugerując jakieś prześladowania. Pozdrawiam.
|
|
|  | -1 na 1 | glosator (60 punktów) |
Prześladowanie jest pojęciem stopniowalnym. Może obejmować akty barbarzyńskie i zjawiska nie nacechowane taką drastycznością. Bądźmy sprawiedliwi to w lewicowym dyskursie pojawiła się i rozkwitła praktyka postrzegania wszystkiego jako formy przemocy, prześladowania, opresji. To nie katolicy są ojcami wynalazku "mowy nienawiści" - pojęcia tak nieostrego, że obejmuje niemal każde wyrażenie przeciwnego do preferowanego poglądu. Mówię o faktach - np. kazus Gowina i jego wypowiedzi o in vitro - która została oficjalnie przedstawiona jako przejaw mowy nienawiści w raporcie chyba KPH (rzecz do sprawdzenia). Ale nie będę się upierał - na pewno ks. Dyduch mógł wyrazić się bardziej adekwatnie. Podobnie jak Pan wskazując, że źródłem takiej wypowiedzi może być tylko choroba psychiczna lub świadoma próba manipulacji. Trudno też przejść do porządku dziennego nad zdaniem: "Krzyż w instytucji państwowej nie jest przedmiotem kultu, jest symbolem dominacji." Znam wiele innych prostszych sposobów wyjaśnienia tego co symbolizuje lub może symbolizować krzyż w instytucji państwowej. Sądzę, że zna Pan i rozumie polskie specyficzne uwarunkowania historyczne, więc oszczędzę truizmów. Nie wiem czy uczniowie - ateiści czują się zdominowani - jeśli nawet to raczej nie wynika to li tylko z obecności krzyża.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Prześladowanie jest pojęciem stopniowalnym.
Pewnie, że tak. Przyjmij więc, że niekatolicy są w Polsce prześladowani - w coraz większym stopniu.
>Bądźmy sprawiedliwi to w lewicowym dyskursie pojawiła się i rozkwitła praktyka postrzegania wszystkiego jako formy przemocy, prześladowania, opresji.
Chwała lewicy. Bez jej upierdlistwa do dziś nikt nie widziałby niczego złego w niewolnictwie Murzynów czy poddaństwie chłopów.
>To nie katolicy są ojcami wynalazku "mowy nienawiści" - pojęcia tak nieostrego, że obejmuje niemal każde wyrażenie przeciwnego do preferowanego poglądu.
Jasne - "mowę nienawiści" uprawia się odkąd wynaleziono język. Dopiero niedawno ją rozpoznano i - zgoda, że niedoskonale - zdefiniowano.
>Mówię o faktach - np. kazus Gowina i jego wypowiedzi o in vitro - która została oficjalnie przedstawiona jako przejaw mowy nienawiści w raporcie chyba KPH (rzecz do sprawdzenia).
Sprawdzę.
>Trudno też przejść do porządku dziennego nad zdaniem: >"Krzyż w instytucji państwowej nie jest przedmiotem kultu, jest symbolem dominacji."
Zdanie, moim zdaniem (sorki za kalambur), jak najsłuszniejsze. Fakt przez nie opisywany - nieakceptowalny.
>Znam wiele innych prostszych sposobów wyjaśnienia tego co symbolizuje lub może symbolizować krzyż w instytucji państwowej.
Najprościej - obsikiwanie zajętego terenu.
>Sądzę, że zna Pan i rozumie polskie specyficzne uwarunkowania historyczne, więc oszczędzę truizmów.
Kościelna (i - co za tym, niestety, idzie - państwowa) wykładnia dziejów tyle jest warta co Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). Krótki kurs (Książka i Wiedza, Warszawa 1949). Oszczędzę truizmów.
>(Nie wiem czy uczniowie - ateiści czują się zdominowani - jeśli nawet to raczej nie wynika to li tylko z obecności krzyża.
Nie znam lepszej metody ustalenia, jak się oni czują, niż posłuchanie tego, co na ten temat mówią. A mówią, że tak.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | glosator (60 punktów) | Na czym polegają prześladowania niekatolików w Polsce? Połowa znajomych z pracy to niewierzący i nie wyglądają na stłamszonych - "w coraz większym stopniu". Czyżby żyli w jakiejś wyjątkowej oazie tolerancji/ Raczej nie bo wybory wygrywa tu zazwyczaj z ogromną większością prawica (a jak powszechnie wiadomo wszyscy prawicowcy zaczynają dzień od zjedzenia fileta z ateisty), kościołów dużo i o zgrozo - są pełne (i to nie tylko "moherów"). Dam się przekonać kilkoma realnymi przykładami. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Na czym polegają prześladowania niekatolików w Polsce? >Dam się przekonać kilkoma realnymi przykładami. Trudno mówić o prześladowaniach racze o dyskryminacji. Jak piszesz połowa twoich znajomych to niewierzący ale z ich podatków finansowany jest KK 5 miliardów zł/rocznie skromnie licząc."Chrześcijańskie wartości" wpychane wszędzie do telewizji, kodeksu karnego, szkoły,uroczystości państwowych itd. Chcesz czy nie chcesz musisz w tych egzorcyzmach uczestniczyć. Ochrona uczuć religijnych jest faktycznie ukrytą katolicką cenzurą. Oszołomy katolickie usiłują nie dopuścić do występów artystów, zdjęcia filmów, telewizja ma wpisane propagowanie tylko tej opcji. Starczy?
|
|
| | | |  | 6 na 6 | placownik (17853 punktów) |
>Połowa znajomych z pracy to niewierzący i nie wyglądają na stłamszonych
Zapewne z ochotą wzięli udział w zakładowej wigilii i z łezką w oku dzielili się z Tobą opłatkiem.
Przypominasz mi nieco mojego ulubionego Balcerowicza, który jeszcze na początku 2008 roku dziwił się: Kryzys? Jaki kryzys! Żadnego kryzysu nie widzę!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Zapewne z ochotą wzięli udział w zakładowej wigilii... > Przypominasz mi nieco mojego ulubionego Balcerowicza, który jeszcze na początku 2008 roku dziwił się: Kryzys? Jaki kryzys! Żadnego kryzysu nie widzę!
Wigilia musi odejść!!!
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Przypominasz mi nieco mojego ulubionego Balcerowicza, który jeszcze na początku 2008 roku dziwił się: Kryzys? Jaki kryzys! Żadnego kryzysu nie widzę!
hehe '+'
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Smith (10069 punktów) | > Na czym polegają prześladowania niekatolików w Polsce?Spytaj ks.prof Jana Dyducha on jest specjalistą od prześladowań. > Połowa znajomych z pracy to niewierzący i nie wyglądają na stłamszonych - "w coraz większym stopniu". Czyżby żyli w jakiejś wyjątkowej oazie tolerancji/ Raczej nie bo wybory wygrywa tu zazwyczaj z ogromną większością prawica (a jak powszechnie wiadomo wszyscy prawicowcy zaczynają dzień od zjedzenia fileta z ateisty), kościołów dużo i o zgrozo - są pełne (i to nie tylko "moherów").> Dam się przekonać kilkoma realnymi przykładami.Mogą być oparte na ekonomii? 1. Reklama i marketing dźwignią handlu. 2. Logo w każdej klasie. 3. Religia w szkołach i przedszkolach - promowanie własnej marki wśród najmniej odpornych na propagandę. 4. Prawna ochrona reklamy własnej przed atakiem konkurencji - wartości chrześcijańskie. 5. Wyspecjalizowane organy do zwalczanie konkurencji stowarzyszenia do walki z sektami.
|
|
| |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Prześladowanie jest pojęciem stopniowalnym. Może obejmować akty barbarzyńskie i zjawiska nie nacechowane taką drastycznością.Ile jeszcze stopni możesz wymienić? > Bądźmy sprawiedliwi to w lewicowym dyskursie pojawiła się i rozkwitła praktyka postrzegania wszystkiego jako formy przemocy, prześladowania, opresji. To nie katolicy są ojcami wynalazku "mowy nienawiści" - pojęcia tak nieostrego, że obejmuje niemal każde wyrażenie przeciwnego do preferowanego poglądu. Mówię o faktach - np. kazus Gowina i jego wypowiedzi o in vitro - która została oficjalnie przedstawiona jako przejaw mowy nienawiści w raporcie chyba KPH (rzecz do sprawdzenia). Ale nie będę się upierał - na pewno ks. Dyduch mógł wyrazić się bardziej adekwatnie. Podobnie jak Pan wskazując, że źródłem takiej wypowiedzi może być tylko choroba psychiczna lub świadoma próba manipulacji.Co rozumiesz pod pojęciem wynalazku w tym konkretnym wypadku? To że nie wymyślili nazwy nie świadczy o nie praktykowaniu tego procederu. > Trudno też przejść do porządku dziennego nad zdaniem:> "Krzyż w instytucji państwowej nie jest przedmiotem kultu, jest symbolem dominacji."W wypadku ograniczenia przechodzącego jak najbardziej.  > Znam wiele innych prostszych sposobów wyjaśnienia tego co symbolizuje lub może symbolizować krzyż w instytucji państwowej. Sądzę, że zna Pan i rozumie polskie specyficzne uwarunkowania historyczne, więc oszczędzę truizmów. Nie wiem czy uczniowie - ateiści czują się zdominowani - jeśli nawet to raczej nie wynika to li tylko z obecności krzyża.Zgadzam się li tylko krzyża nie.
|
|
|  | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) |
>Zacznijmy jednak od pojęcia prześladowanie. W Indiach, Pakistanie i w paru innych miejscach na świecie chrześcijanie są prześladowani, czytaj mordowani, kościoły są podpalane, nie mają dostępu do publicznych urzędów,zaś propagowanie chrześcijaństwa w niektórych krajach grozi śmiercią. Używanie tego samego pojęcia do określenia prób dyskusji o obecności krzyży w instytucjach państwowych w Polsce to albo choroba psychiczna, albo świadome działanie mające na celu wywołanie określonego efektu u ludzi nie wiedzących o co chodzi. Popieram całą sobą. Zdjęcie krzyży ze ścian urzędów i szkół nie jest prześladowaniem. Jest to powrót do stanu normalnego. Czy teraz mogę posłać dziecko do szkoły bez krzyży? Nie, bowiem w każdej się panoszy na ścianie. A jeśli szkoły państwowe / publiczne będą "czyste", to zawsze pozostanie mi możliwość wyboru np. szkoły "przykościelnej", liceum katolickiego itd. W takich szkołach, utrzymywanych i finansowanych przez organizację kościelną - proszę bardzo, ich szkoła, ich warunki. Póki co dbałość o spokój wierzących zabiera mi możliwość wyboru.
Prześladowaniem byłoby prawo, pozwalające na ukamienowanie czy chłostę osób, noszących krzyżyk na szyi, ujawniających się np. znakiem krzyża. Prześladowaniem byłoby bezprawne piętnowanie takich osób. Czy tak się dzieje? Nie sądzę. Póki co znowu usłyszałam od sąsiadek pytanie "i jak kolęda?"
|
|
| |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) |
>Zdjęcie krzyży ze ścian urzędów i szkół nie jest prześladowaniem. Jest to powrót do stanu normalnego. Czy teraz mogę posłać dziecko do szkoły bez krzyży? Nie, bowiem w każdej się panoszy na ścianie.
Ależ możesz - tyle szkół prywatnych jest, że nawet możesz sobie wybrać co będzie wisiało na ścianie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>Ależ możesz - tyle szkół prywatnych jest, że nawet możesz sobie wybrać co będzie wisiało na ścianie. Ależ jeżeli to będzie prywatna katolicka szkoła to nikt nie będzie miał pretensji o krzyże, ale mówimy o szkołach publicznych a nie katolickich.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Ależ możesz - tyle szkół prywatnych jest, że nawet możesz sobie wybrać co będzie wisiało na ścianie. >Ależ jeżeli to będzie prywatna katolicka szkoła to nikt nie będzie miał pretensji o krzyże, ale mówimy o szkołach publicznych a nie katolickich. > A jeżeli to będzie publiczna szkoła katolicka, bo takie też są to co?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>A jeżeli to będzie publiczna szkoła katolicka, bo takie też są to co? Albo publiczna albo katolicka, żydowska, protestancka. Państwo nie powinno finansować żadnej religii
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > >A jeżeli to będzie publiczna szkoła katolicka, bo takie też są to co?> Albo publiczna albo katolicka, żydowska, protestancka. Państwo nie powinno finansować żadnej religii Ale Konowal nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie wyznaniowej innej, niż katolicka. Jego wyobraźnia kończy się na granicy watykańskiej spódnicy.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>A jeżeli to będzie publiczna szkoła katolicka, bo takie też są to co?> >Albo publiczna albo katolicka, żydowska, protestancka. Państwo nie powinno finansować żadnej religii> Ale Konowal nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie wyznaniowej innej, niż katolicka.A Ty ateistycznej. > Jego wyobraźnia kończy się na granicy watykańskiej spódnicy.  Nie masz pojęcia gdzie się kończy moja wyobraźnia.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > > Ale Konowal nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie wyznaniowej innej, niż katolicka.> A Ty ateistycznej. Pisałem o wyznaniowej - państwowa powinna być neutralna światopoglądowo. > Jego wyobraźnia kończy się na granicy watykańskiej spódnicy.  > Nie masz pojęcia gdzie się kończy moja wyobraźnia. I nie żałuję - nie mam zamiaru zaglądać pod tę spódnicę.
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > >> Ale Konowal nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie wyznaniowej innej, niż katolicka.> >A Ty ateistycznej.> Pisałem o wyznaniowej - państwowa powinna być neutralna światopoglądowo.Też piszesz o wyznaniu - tyle że "neutralnym" Jak rozumiem w takiej szkole powinni uczyć nauczyciele bo lobotomii, żeby czasem nie przemycili treści światopogladowo wyznaniowych. > > Jego wyobraźnia kończy się na granicy watykańskiej spódnicy.  > >Nie masz pojęcia gdzie się kończy moja wyobraźnia.> I nie żałuję - nie mam zamiaru zaglądać pod tę spódnicę.Typowe - nie wiesz a piszesz.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Też piszesz o wyznaniu - tyle że "neutralnym" Aha.
>Jak rozumiem w takiej szkole powinni uczyć nauczyciele bo lobotomii
Dobrze rozumiesz, że jesteś idealnym kandydatem na takiego "nauczyciela" - po lobotomii zostawili ci tylko jedno włókienko łączące wzrok z niebem.
> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
Po co tyle zachodu? Wystarczy lobotomia chrześcijańska.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | prawdziwie neutralna światopoglądowo miłość od Ciebie bije
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >prawdziwie neutralna światopoglądowo miłość od Ciebie bije
Używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz - żadna miłość nie jest neutralna.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >prawdziwie neutralna światopoglądowo miłość od Ciebie bije> Używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz - żadna miłość nie jest neutralna.To był sarkazm pl.wiktionary.org/wiki/sarkazmTak się zastanawiam czy urzędnik państwowy może kochać jeżeli musi być neutralny światopoglądowo .........
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Tak się zastanawiam... To oznaka zdrowienia, jak gorączka przy grypie.
>... czy urzędnik państwowy może kochać jeżeli musi być neutralny światopoglądowo ... Nikt niczego nie musi, prócz myślenia, nawet jeśli inaczej mu się wydaje.
Rolą urzędnika w urzędzie nie jest służenie państwu, kościołowi, szatanowi, Pani Niuni z drugiej klatki czy umięśnionemu przystojniakowi z okładki "Obscesów", ani żadnemu innemu obiektowi urzędniczej afektacji, tylko praca dla interesantów, obywateli neutralnego Państwa, które mu płaci neutralną gotówką za działania zgodne z neutralnymi przepisami.
Państwo nie płaci mu za to, by interpretował przepisy wg swojego zakochanego widzimisię, lub epatował symbolami swojej miłości w postaci krzyża, trumny, kajdanek, zdjęcia gołej Niuni, swastyki, Pana Franka w pieluchach lub zestawem gustownych pejczy z równie przystojnym fallusem ogiera ze stadniny w Janowie Podlaskim... wiszących na ścianach, bo jest wysoce prawdopodobne, że interesant ma zupełnie inny gust.
Pan Franek w pieluchach może nawet u niektórych interesantów z niską odpornością budzić obrzydzenie, a urząd jest stworzony właśnie dla tegoż interesanta, a nie urzędnika zakochanego we Frankowych pampersach.
Urząd i wszystkie obiekty państwowe w państwie powinny służyć wszystkim jego obywatelom jednakowo transparentnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) |
> Państwo nie płaci mu za to, by interpretował przepisy wg swojego zakochanego widzimisię, lub epatował symbolami swojej miłości w postaci krzyża, trumny, kajdanek, zdjęcia gołej Niuni, swastyki, Pana Franka w pieluchach lub zestawem gustownych pejczy z równie przystojnym fallusem ogiera ze stadniny w Janowie Podlaskim... wiszących na ścianach, bo jest wysoce prawdopodobne, że interesant ma zupełnie inny gust. > Pan Franek w pieluchach może nawet u niektórych interesantów z niską odpornością budzić obrzydzenie, a urząd jest stworzony właśnie dla tegoż interesanta, a nie urzędnika zakochanego we Frankowych pampersach.
Wszystko się zgadza z gadżetami które opisałeś tyle, że krzyż to całkiem inna sprawa i tyle. Zresztą uczmy się tolerancji - jak nauczymy się tolerować ten jeden symbol z innymi pójdzie nam łatwiej, a na końcu wszyscy się będziemy kochać.
> Urząd i wszystkie obiekty państwowe w państwie powinny służyć wszystkim jego obywatelom jednakowo transparentnie.
Hmm... już kiedyś chyba słyszałem o projekcie szklanych domów - chyba nie wyszło
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Wszystko się zgadza z gadżetami którymi opisałeś tyle że krzyż to całkiem inna sprawa i tyle. Żadna inna, bo mnie krzyż bardziej brzydzi, niż Franka zasrane pampersy i penis ogiera z Janowa Podlaskiego, Kono wale.
>Zresztą uczmy się tolerancji... To się uczcie, ja już dawno wiem co to jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Jurku, daruj sobie proszę argumenty ad personam. Nie dajesz rady? Cytat:po lobotomii zostawili ci tylko jedno włókienko łączące wzrok z niebem. Cytat:Kono wale. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Na marginesie. Już jakiś czas temu uznałem, że z Konowałem nie uda mi się dogadać i zrezygnowałem.
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Jurku, daruj sobie proszę argumenty ad personam. Nie dajesz rady? A gdzie...?  > Cytat:po lobotomii zostawili ci tylko jedno włókienko łączące wzrok z niebem. Aaa, to tylko opis objawów - mam bardzo realistyczne postrzeganie rzeczywistości. > Cytat:Kono wale. To tylko literówka, a raczej jej brak. > Pozdrawiam - Zbyszek  Pozdrawiam. > P.S: Na marginesie.> Już jakiś czas temu uznałem, że z Konowałem nie uda mi się dogadać i zrezygnowałem. Podziwiam Twoją stanowczość i zdecydowanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Jurku, daruj sobie proszę argumenty ad personam. Nie dajesz rady?> Cytat:po lobotomii zostawili ci tylko jedno włókienko łączące wzrok z niebem. > Cytat:Kono wale. > Pozdrawiam - Zbyszek  > P.S: Na marginesie.> Już jakiś czas temu uznałem, że z Konowałem nie uda mi się dogadać i zrezygnowałem.> Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.Przecież nie zawsze musimy się dogadać, ale nieraz uda sie coś zrozumieć i o ile nie akceptować to tolerować się da. Bez dyskusji nie ma porozumienia czy choćby tylko nawet zrozumienia więc dlatego warto gadać. Ale faktycznie rozmowa się kończy jak zaczynają się epitety. Pozdrawiam i polecam się na przyszłość 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:krzyż to całkiem inna sprawa i tyle. Krzyż to to samo co totem indiański, tylko bardziej krwawe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Cytat:krzyż to całkiem inna sprawa i tyle. > Krzyż to to samo co totem indiański, tylko bardziej krwawe.A gdzież to w europie żyją Indianie ??!!
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Przypuszczam, że wyznawcy szamanizmu są zarejstrowanym związkiem wyznaniowym w naszym kraju, zaś znajdziesz też trochę Indian.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Przypuszczam, że wyznawcy szamanizmu są zarejstrowanym związkiem wyznaniowym w naszym kraju
Wątpię
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>A jeżeli to będzie publiczna szkoła katolicka, bo takie też są to co? >Albo publiczna albo katolicka, żydowska, protestancka. Państwo nie powinno finansować żadnej religii
Ok. z tym się mogę zgodzić, ale co to przeszkadza żeby szkoła charakter społecznościowy ? Szkoła również ma zadanie wychowawcze i powinna wychowywać w duchu danej społeczności lokalnej, a nie odgórnego widzimisię władz centralnych. Nie wiem czy to da się pogodzić, dlatego uważam że najlepiej szkolnictwo sprywatyzować.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > ... żądanie usunięcia krzyża jest działaniem, które chrześcijanie mogą odbierać negatywnie, jako coś co jest w nich właśnie wymierzone; to nie jest takie absurdalne zwłaszcza jeśli uwzględnimy polski kontekst kulturowy i historyczny (a dyskusja abstrahująca od realiów chyba nie jest szczególnie merytoryczna)Właśnie nie bardzo odpowiada mi promowanie tego przejaskrawionego i zafałszowanego kontekstu. Zarówno w wymiarze historycznym jak i kulturowym. > ... tutaj pusta ściana po krzyżu to też symbol - i to na pewno nie neutralności, to wyraźna światopoglądowa deklaracjaNo tak nie neutralny brak symboli. Chyba jednak relatywizm ma swoje granice, czy wg. Ciebie nie bardzo?  > Innymi słowy jak Państwo wiesza krzyże to jest opresyjne, a jak zdejmuje to jest dobre i mądre - a jeśli ktoś tego nie rozumie to na pewno jest klerykałem, dzieckiem "ciemnogrodu" itp.Kiedy ich nie wiesza jest neutralne. Jeżeli ktoś nie rozumie pojęcia neutralne to sorry ale w.w. określenia są jak najbardziej eufemistyczne  > Może i wypowiedź ks. profesora Jana Dyducha jest dyskusyjna - choć wg mnie nie jest ani absurdalna, ani szczególnie kontrowersyjna - to jednak wypada nam tu prowadzić nad nią dyskusję racjonalną...Nie widzę krzty racjonalności w wypowiedzi ks. profesora. Ale zadam sobie trud poszukania racjonalnych argumentów, przy pomocy których próbujesz ją prowadzić. Jak na razie nie znalazłem.
|
|
 | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >[...] tutaj pusta ściana po krzyżu to też symbol - i to na pewno nie neutralności, to wyraźna światopoglądowa deklaracja
Rozumiem, że w swojej toalecie na każdej scianie masz po 1 krzyżu. A jeżeli tylko na jednej toś w 3/4 ateista?
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
3 na 3 | Stiller (372 punktów) | >"...prześladowanie wierzących jawi się we współczesnym świecie także przez działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych.-ks. profesor Jan Dyduch. >... >Czy nie powinniśmy ograniczyć troszkę prześladowania >chrześcijan?
No właśnie! Kiedy wreszcie społeczeństwo posadzi katolików na właściwym miejscu? Katolicy mają poczucie wyższości nad resztą społeczeństwa. Zawiesili krzyże jakby instytucje państwowe były ich własnością, a próby przywrócenia stanu normalności interpretują jako prześladowania. Niedawno rozmawiałem z katolickim nauczycielem, który napastliwie utrzymywał, że przed rozpoczęciem lekcji ma prawo wieszania krzyża jako symbolu swojej wiary. Zastanawiałem się nad dalekosiężnością demoralizacji wiernych przez Kościół Rzymskokatolicki. Ile jeszcze zła musi wyrządzić ludzkości Watykan, żeby ludzie wreszcie wyznaczyli katolikom należne im miejsce w społeczeństwie. Toleruję ich przekonania, ale zdecydowanie nie akceptuję jakiejkolwiek formy narzucania przez nich swojej dominacji całemu społeczeństwu.
Stiller
|
|
| lontri (16088 punktów) |
Prawda jest taka, że najciekawsze i najbardziej wyrafinowane metody "żarcia się" chrześcijanie wszelkiej maści najlepiej uskuteczniają we wzajemnych sporach.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| Konowal (6291 punktów) |
Od czasów rzymskich prześladowania ateistów nigdy nie były w Polsce tak okrutne. Kapłanów wygnano z kościołów, zabroniono im wygaszania kazań, każdego dnia dziesiątki ateistów rzuca się lwom na pożarcie. Zostali wypchnięci do katakumb, gdzie każdego dnia muszą słuchać w radio i w telewizji sączącej się od rana do nocy chrześcijańskiej propagandy. Głodne lwy biegają od sanktuarium do sanktuarium wyłapując wystraszonych ateistów przemykających pod ścianami, żeby zanieść błagania do Wielkiej Neutralności Światopoglądowej. Sterroryzowani ateistów nigdzie nie znajdują spokoju. Leżą symbolem neutralnym w piwnicach i nie odważają sie wyjść na ulice, gdzie czyhają na nich watahy strasznych chrześcijan. Trybunały odmawiają im prawa do oddychania. Biedni ateistów , chrześcijanie rozbestwili się tak bardzo, że odważają się zadawać pytania, kwestionować neutralność światopoglądową, krytykować, a nawet mówią, że państwo nie musi być własnością mniejszości ateistycznej. Czy nie powinniśmy ograniczyć troszkę prześladowania ateistów ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 3 na 3 | obcy gatunek (907 punktów) | Religię stworzyli ludzie. Religia chrześcijańska jest jedną, że tak powiem z najmłodszych religii. Religie są formą sprawowania władzy nad innymi, gdzie podstawowym filarem jest odwoływanie się do sfery uczuciowej człowieka, czy pragnienia jego szczęścia itd. - to po pierwsze. Po drugie, to kiedy zaczyna brakować argumentów, zawsze w ramach mądrości można pobawić się w przeinaczanie, zakłamanie lub fałszowanie w ramach ochrony absurdów, jak również, aby nie dopuścić do utraty kontroli nad innymi. Po trzecie, to wiedza i edukacja bywa problemem, dla narzuconych absurdów itd. Na zakończenie odniosę się do dwóch fragmentów, które są u Ciebie zamieszczone: 1."...Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie..." - a co ma socjalizm do zdrowia? Odwoływanie się i podpieranie minioną epoką ( celem utrzymania przy innych absurdach, chęci dominacji nad innymi ), która nie kojarzy się dobrze, jest forma gry na uczuciach itd. ( jak dla mnie jest to manipulacja, w celu osiągnięcia konkretnego postrzegania przez innych danego aspektu )
2."...Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn..." Rozumiej, abyś wierzył, że ziemia jest płaska, a od myślenia i mówienia co jest dobre, a co złe i jak ma wyglądać to lub tamto, to od tego są natchnieni i naznaczeni jedyni prawdziwi przedstawiciele Boga, a wszyscy inni są od bezmyślnego przestrzegania i dostosowania się do tego. Pytanie do Ciebie: co to znaczy wierzyć? - oraz: co to znaczy rozumieć?
|
|
-1 na 1 | albowiem_wierzę_Rozumem (-16 punktów) | > "...prześladowanie wierzących jawi się we współczesnym świecie także przez działania >zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych"Kontekst tego kazania to sytuacja krzyży w Polsce. "Książęta Kościoła" mają tendencje do dramatyzowania w kazaniach.Już taka ich uroda. Zamiast gromów i urągań przedstawiłem na kazaniu podczas Pasterki fakty które miały miejsce w Polsce (własne podwórko zawsze bliższe) w sprawie krzyży w liceum we Wrocławiu.M.in: -uczniowie którzy protestowali wobec krzyży byli "mniejszością" spośród tych uczniów którzy preferowali etykę od religii - o sprawie pisało więcej dziennikarzy jednej gazety niż protestujących uczniów -krzyże wisiały w liceum zanim pojawili się uczniowie przeciw nim protestujący,od dwóch lat krzyże nie przeszkadzały uczniom -jedna z protestujących to Zuzanna Niemier,prywatnie dziewczyna Mariusza Gawlika (Agnosiewicza)redaktora naczelnego i współzałożyciela portalu Racjonalista.pl. Tak więc chrześcijanie nie mają co dramatyzować,wszystko można sprawdzić,biskupi katoliccy są daleko od realizmu. Jednakże pasterska rola polega na sygnalizowaniu niebezpieczeństw,a ten tkwi w wyroku ze Strasburga,a nie szytej grubymi nićmi zabawy trójki młodych ludzi. [Załącznik]
|
|
 | 5 na 5 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >-jedna z protestujących to Zuzanna Niemier,prywatnie dziewczyna Mariusza Gawlika (Agnosiewicza)redaktora naczelnego i współzałożyciela portalu Racjonalista.pl. Ty dostałeś kosza? Jak mi przykro....
|
|
|  | -2 na 2 | albowiem_wierzę_Rozumem (-16 punktów) |
> Ty dostałeś kosza? Jak mi przykro....Osoba Zuzanny Niemier interesuje mnie tylko i wyłącznie w kontekście przedstawienia w mediach jej oraz kolegów w akcji przeciw krzyżom. Skojarzyłem fakty przed frondystami:protest przeciw krzyżom-uczennica-jej chłopak=związany z organizacją ateistyczną. Nieładnie pozwalać dziewczynie stanąć na froncie,nie lepiej było protestować jako PSR?
|
|
| |  | 8 na 8 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Nieładnie pozwalać dziewczynie stanąć na froncie,nie lepiej było protestować jako PSR?Za "," stawiaj spację. Taki głupi zwyczaj tu mamy. Większość znakomita PSR raczej szkoły ma za sobą - wiesz? > Nieładnie pozwalać dziewczynie stanąć na froncieMa stanąć na frondzie? Drogi albowiem_wierzę_Rozumiem(rzadko) tutaj nie dzielimy ludzi na dziewczyny i światłych chłopaków. Pisząc o Z.N. przedstaw się imieniem i nazwiskiem oraz podaj swój profil na facebook. Nie brak Ci chyba odwagi?
|
|
| |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>Skojarzyłem fakty przed frondystami:protest przeciw krzyżom-uczennica-jej chłopak=związany z organizacją ateistyczną. Słabo kojarzysz. Związek jednego z drugim jest nader luźny. Uważasz, że Zuzanna jest marionetką? To źle uważasz. >Nieładnie pozwalać dziewczynie stanąć na froncie Dlaczego nieładnie? Bo słabsza, głupsza czy jaka? O ile zdołałam się zorientować, Zuzanna stanęła w obronie swoich przekonań i nikt jej w nic nie wmanipulował. Jest dorosła, dojrzała i wie, co robi. Nieładnie jest tak brzydko sobie kojarzyć, jak Ty i frondyści.
|
|
| |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > J.S. Czy to Ci kogoś nie przypomina? Tylko nick jakiś taki ... Ale może wyrobił się towarzysko przez te parę lat?Tekst w stopce podebrany od BMA  Być może to nasz ukochany Pinokio
|
|
2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tak, to straszne. A najbardziej prześladowana jest inkwizycja. Już nie może rozwijać torturologii i wielu wyrafinowanych katów może jedynie marzyć o ratowaniu dusz lwów i ateistów. Prześladowany Kościół został zmuszony do zaakceptowania ewolucji i wymyślenia w imieniu boga mnóstwa bełkotu na temat tego co przeczy nie przecząc, sprzyja na przekór i brata z nauką bez wiedzy...
|
|
5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Teraz będą mieli znowu powód do lamentów. Tym razem krzyż w urzędzie gminy komuś przeszkadza. Zamiast się wycofać z niesłusznie zagarniętego terytorium kler będzie bił w bęben wielce pokrzywdzonego. Rola prześladowanego kościoła tak mu się podobała w minionej epoce , że musi sobie znaleźć pole gdzie byłby prześladowany. wiadomosci(*)ruszyc_lawina_pozwow,item.html
|
|
 | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | | Konowal (6291 punktów) | > Teraz będą mieli znowu powód do lamentów. Tym razem krzyż w urzędzie gminy komuś przeszkadza.> Zamiast się wycofać z niesłusznie zagarniętego terytorium kler będzie bił w bęben wielce pokrzywdzonego. Rola prześladowanego kościoła tak mu się podobała w minionej epoce , że musi sobie znaleźć pole gdzie byłby prześladowany.> wiadomosci(*)ruszyc_lawina_pozwow,item.htmlJak dla mnie git, jak wszędzie na akcję jest reakcja, a że katoli jest więcej to wygramy. Dawajcie dalej pozwy :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Hitler też zyskał poparcie większości. Później uczcił to na paskach napisem "Gott mit uns" (czy jakoś tak).
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | >Hitler też zyskał poparcie większości. Później uczcił to na paskach napisem "Gott mit uns" (czy jakoś tak). Hitler a właściwie Goebels z jego machiną propagandową wiele symboli użył instrumentalnie. Co niczego nie dowodzi oprócz sprawności machiny propagandowej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale w Niemczech nie było wiele liczących się religii. Można mówić głównie o różnych odmianach chrześcijaństwa i naziści doskonale współpracowali z ich duchowymi liderami (poza Świadkami Jehowy z uwagi na pacyfizm, co nie jest zbyt zachęcające przed wojną). Po chrześcijanach drugą religią Niemiec był judaizm. Z judaistami naziści - jak wiemy - nie współpracowali. We Wrocławiu jest średniowieczny klasztor św. Bernarda z XV wieku. Ów święty wzniół go razem ze swoimi mnichami. Słynął z owocnej pracy przy pogromach Żydów. DO dzisiaj jest święty.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Ale w Niemczech nie było wiele liczących się religii. Można mówić głównie o różnych odmianach chrześcijaństwa i naziści doskonale współpracowali z ich duchowymi liderami (poza Świadkami Jehowy z uwagi na pacyfizm, co nie jest zbyt zachęcające przed wojną). Po chrześcijanach drugą religią Niemiec był judaizm. Z judaistami naziści - jak wiemy - nie współpracowali. We Wrocławiu jest średniowieczny klasztor św. Bernarda z XV wieku. Ów święty wzniół go razem ze swoimi mnichami. Słynął z owocnej pracy przy pogromach Żydów. DO dzisiaj jest święty.
Nie wiem , nie znam tej historyjki, ale co to ma wspólnego z naszym zagadnieniem?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Podstawą mentalności Hitlera było chrześcijaństwo, a nie dzieła socjalistów. Tyle to ma wspólnego.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Podstawą mentalności Hitlera było chrześcijaństwo, a nie dzieła socjalistów. Tyle to ma wspólnego.
I dlatego powstał narodowy socjalizm - nie wciskaj "kitu"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zastanów się nad dolą socjalistów niemieckich i kleru niemieckiego podczas II Wojny Światowej. Odnieś się nie do manipulacji faktami na rzecz "Jedynie Słusznej" ale do samych faktów. Kto komu słodził, kto z kim współpracował, a kto protestował i ginął.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Zastanów się nad dolą socjalistów niemieckich i kleru niemieckiego podczas II Wojny Światowej. Odnieś się nie do manipulacji faktami na rzecz "Jedynie Słusznej" ale do samych faktów. Kto komu słodził, kto z kim współpracował, a kto protestował i ginął.
A co mnie obchodzi że niemieccy socjaliści sie wyżynali. Hitler wprowadził niemcy na drogę narodowego socjalizmu i dla większości niemców to było faje do póki była kasa z podbojów.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| sebekpro (62 punktów) | A Byście chcieli wprowadzić tak jak kiedyś świętą inkwizycję? I żeby nie było przelewu krwi, tylko palenie na stosie? A może socjotechnika już nie ma takiej mocy jak kiedyś? Pałeczkę przejęli bankierzy oni mają lepsze metody i współcześniejsze niż wy. Prześladowanie to nic innego jak oznaka, że brak modernizacji w technikach działania kościoła, modernizacji potrzebują Wasze myśli. To tak jak w ugrupowaniu politycznym, trzeba zmienić program, dać następne obietnice bardziej realne, może część baranów i owiec się skusi. To tak jak w kabarecie Neonówka Bogu mówił do Piotra, żeby tym Polacy coś przyziemnego obiecać tak żeby dali się skusić, może trzeba od nich wziąć pomysł na rozkręcenie kościoła?
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>Od czasów rzymskich prześladowania chrześcijan nigdy nie były w Polsce tak okrutne. Jeśli pozwolisz...mała uwaga. W Polsce jest dużo katolików, lecz czy to na pewno są chrześcijanie, to mam spore wątpliwości.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Całkiem możliwe, że niektórzy z tych katolików, dzięki temu, że nie są chrześcijanami, są lepszymi ludźmi. To nic dobrego być chrześcijaninem.
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >Całkiem możliwe, że niektórzy z tych katolików, dzięki temu, że nie są chrześcijanami, są lepszymi ludźmi. To nic dobrego być chrześcijaninem. Czy aby na pewno Jacku nie odwrotnie? W moim poście wykorzystałem znane mi powiedzenie: "W Polsce jest dużo katolików, lecz mało chrześcijan". Spójrz krytycznie na znanych Ci z mediów katolickich polityków, którzy podkreślają swój katolicyzm i ich oceń.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie spodziewałbym się niczego więcej po chrześcijanach niż po katolikach. Nie uważam, że katolicyzm jakoś straszliwie odszedł od doktryn Jezusa i świętego Pawła. Jezus (o ile był postacią historyczną) i Paweł nie byliby lepsi od polityków, których wspominasz. Wręcz przeciwnie. Stworzyli religie, która stała się korytem na ocean krwi. Żaden z naszych polityków, nawet najgorszy z najgorszych nie dokonał czegoś równie strasznego... Może któryś by chciał, zdarza się ludziom czuć jak bóg albo prorok boga, ale póki co dawni krwawi wynalazcy są nie do pobicia dla nich.
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | > Nie spodziewałbym się niczego więcej po chrześcijanach niż po katolikach.Jednym słowem "wszystkich do wora i wrzucić do Wisły", jak mawiała moją babcia.  Miłej niedzieli Jacku, ja "spadam" do pracy. 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
1 na 1 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) | > Czy nie powinniśmy ograniczyć troszkę prześladowania chrześcijan > Wygląda na to, że statystycznie najbardziej prześladowana jest zawsze najbardziej liczna grupa ... Pomóżmy im zmniejszyć liczebność, to powinno rozwiązać problem. 
IMAGiNE ALL THE PEOPLE ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|