Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg, bogowie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-10-2015 19:56Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Bóg, bogowie...
Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego ?

Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.
Czyli jacyś inni istnieją.

Biblijna opowieść o wyprowadzeniu Żydów z Egiptu. Jest tam fragment o mocowaniu się bogów. Laska Mojżesza zamieniła się w węża, laska arcykapłana egipskiego też. Już dokładnie nie pamiętam, ale przez chwilę bogowie egipscy dotrzymywali kroku bogu żydowskiego. Nie dali rady zamienić wody w krew bodajże i tak bóg żydowski pokazał, że jest silniejszy.

Czyli inni bogowie istnieli - pokazali swoją obecność. Wydaje mi się, że większość chrześcijan nie wierzy w innych bogów tylko w tego jednego. Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.

Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać tylko Nowy Testament.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
>Pytanie do chrześcijan:
Nie pomyliłeś for?
06-10-2015 20:12 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>Pytanie do chrześcijan:
>Nie pomyliłeś for?
>
Może jacyś są...
06-10-2015 20:25 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Może jacyś są...
Może są, ale nie ja, ja jestem Chrześcijaninem.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-10-2015 22:50 
 Ocena 4 na 4
mrgonzo (633 punktów)
i domagasz się szacunku!
zapomniałeś dopisać...
07-10-2015 02:34 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>i domagasz się szacunku!
>zapomniałeś dopisać...
Po co miałbym to dopisać? Szacunek należy się każdemu.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-10-2015 07:45 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szacunek należy się każdemu.

Tak, ale nie w każdym wymiarze. Jedynie podstawowy.
Na większy trzeba sobie zapracować.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-10-2015 10:55 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
"Jak najwięcej wymagań od człowieka i jak najwięcej szacunku dla niego." Anton Makarenko
Tak, tak...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-10-2015 11:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Mamy dla Ciebie jak najwięcej szacunku, ile się zmieści - również na kredyt. Bo to właśnie podstawa. Doceń to.
Ale wszystko ma swoje granice. A to chyba odwrotne, niż głosisz..
Pracuj.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
07-10-2015 11:16 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
"Kto w czymkolwiek poniża własne ja, jest nieuczciwy, gdyż robi innym to, czym sam w sobie gardzi. Kto się dla innych upokarza, poniża innych, lekceważy ich, pogardza nimi, dając im z siebie nie to, w czym siebie szanuje." Stanisław Brzozowski "Płomienie".
Tak, tak......


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-10-2015 11:27 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ciekawy cytat, dziękuję. Pomimo, że nie widzę tutaj wielkiego związku z tematem.
A propos "dając im z siebie nie to, w czym siebie szanuje" - na pewno kojarzysz cytat z Biblii o perłach i wieprzach.
Pomijając już ocennie-pejoratywną analogię do wieprzy, nie zwykłem oddawać większego szacunku ludziom, niż na to zasługują i mogą przyjąć.
Dawanie ludziom tego "w czym siebie szanuję" w większym wymiarze osobiście uzależniam choć od cienia szansy, że zostanie to przyjęte i docenione. Inaczej to drenowanie własnej energii i czasu, a więc brak szacunku względem siebie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-10-2015 22:58 
 Ocena 6 na 6
Christos (2696 punktów)
>ja jestem Chrześcijaninem.


Licencja: Drobner ... spowiednik ... tak mi się wydaje.


No gods, no masters...I am who I am.
dzentelmen (2000 punktów)
>Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można
>mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.

Nie jestem religioznawcą, ani teologiem, ale wydaje mi się, że nie za bardzo jarzysz, sensu tego przekazania.
Pomijając dyskurs religijny i kwestie wiary (jestem neutralny wobec nich), to w tym przykazaniu, znaczenie słowa bogów , odnosi się do jakiejkolwiek czci innej niż Jahwe. Konsekwencją tego jest, iż wszystko inne niż bóg religiantów nie ma rangi czci. W tym znaczeniu czcić można różnych bogów, np. władza, pieniądze, sex, itd, przedkładając wszystko to, ponad boga Jahwe. Generalnie sprowadza się to do tego, że człowiek brnie od iluzji do iluzji, od czci do czci, nie ważne czy obiektem masowego kultu jest jeden czy stu.

>Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać
>tylko Nowy Testament.

Na dobrą sprawę, niczego nie musisz, ani rozumieć ani tym bardziej uznawać.

"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
Heremis (587 punktów)

>Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać
>tylko Nowy Testament.
Też za tym był się opowiedział, ale już w starożytności byli tacy, co odrzucali Stary Testament, przede wszystkim Marcjon, który pierwszy zdaje się stworzył własny kanon pism w oparciu o Ewangelię Łukasza (bez opisu narodzin i żydowskich motywów) oraz 10 listów Pawła. Poza tym byli jeszcze różnej maści gnostycy.
Osobiście nie wykluczam innych bytów nadnaturalnych. Przedmówca wskazał także bardzo celnie, że bożki można sobie robić z wielu rzeczy i spraw.


"Com napisał, napisałem" J 19, 22
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Źle rozumiesz Pismo Święte. Bóg nigdzie nie mówi, że inni bogowie istnieją. Mówi tylko, że ludzie czczą innych (w domyśle fałszywych, nieistniejących) bogów, a dokładniej: bożków.
06-10-2015 23:26 
 Ocena 3 na 3
mrgonzo (633 punktów)
>Źle rozumiesz Pismo Święte. Bóg nigdzie nie mówi, że inni bogowie istnieją. Mówi tylko, że ludzie czczą innych (w domyśle fałszywych, nieistniejących) bogów, a dokładniej: bożków.
>

I ten żydowski Jahwe jest ten najprawdziwszy...
07-10-2015 01:43 
 Ocena 7 na 7
Drobner (19539 punktów)
>Źle rozumiesz Pismo Święte. Bóg nigdzie nie mówi...

Z tym to się nawet zgadzam. Bo co?/kto? miałoby mówić?

>Źle rozumiesz Pismo Święte. Bóg nigdzie nie mówi, że inni bogowie istnieją. Mówi tylko, że ludzie czczą innych (w domyśle fałszywych, nieistniejących) bogów, a dokładniej: bożków.

Jaśnie Jahwe własne słowa:
"odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan." Wj 12, 12;
"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" Wj 20, 3;
"Ktokolwiek by składał ofiary innym bogom" Wj 22, 20;
"Nie będziesz oddawał pokłonu ich bogom i nie będziesz ich czcił." Wj 23, 24;
"Nie będziesz zawierał przymierza z nimi ani z ich bogami." Wj 23, 32;
"Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym." Wj 34, 14;
"Oto ukarzę Amona w No, <faraona>, Egipt i jego bóstwa oraz jego królów" Jr 46, 25;

O czym Jahwe nie mówi w tych cytatach?

>...ludzie czczą...
co sobie chcą:

Żydzi zechcieli >...czcić swojego (w domyśle fałszywego, nieistniejącego) boga, a dokładniej: bożka.

Nie zabronisz. No nie zabronisz...

Drobner, i prawdziwy, i jedyny...


Biblijny mit o potopie potwierdza H. Sienkiewicz w książce "Potop".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w676891
07-10-2015 15:20 
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>>Jaśnie Jahwe własne słowa:
>"odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan." Wj 12, 12;
>"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" Wj 20, 3;
>"Ktokolwiek by składał ofiary innym bogom" Wj 22, 20;
>"Nie będziesz oddawał pokłonu ich bogom i nie będziesz ich czcił." Wj 23, 24;
>"Nie będziesz zawierał przymierza z nimi ani z ich bogami." Wj 23, 32;
>"Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym.<<
To wszystko zostało wymyślone przez kapłanów owego judaistycznego boga Jahwe (Łącznie z wymyśleniem tego boga YWHW), bo sami chcieli mieć monopol na wiernych i ich kasę. Dodatkowo jedynym miejscem składania tej kasiory miała być świątynia w Jerozolimie.
A jak się porobiło, to wszyscy możemy zobaczyć. Żydzi nadal kiwają się pod ścianą, z której tylko niewielka część należała do świątyni, a nasi zostawiają forsę w Częstochowie, albo u Rydzyka.
Brzostowski (7067 punktów)
>Drobner, i prawdziwy, i jedyny...
i kłamczuszek...
>Jaśnie Jahwe własne słowa:
>"odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan." Wj 12, 12;
cóż to znaczy Drobner? A poczytaj kilka zdań wcześniej to się dowiesz, iż Jahwe w tutaj nie potwierdza istnienia innych bogów, lecz pragnie udowodnić, jak wiara w innych bogów jest bez sensu, jak poleganie na ich kulcie jest bez sensu - inaczej: bogowie ci nie istnieją. Czyli zupełnie co innego mówi Jahwe niż Ty sobie wymyśliłeś.
>"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" Wj 20, 3;
To Ci już w tym wątku ktoś wyłożył.
>"Ktokolwiek by składał ofiary innym bogom" Wj 22, 20;
Chodzi o to, aby nie czcić innych bogów.
>"Nie będziesz oddawał pokłonu ich bogom i nie będziesz ich czcił." Wj 23, 24;
oooo właśnie...
>"Nie będziesz zawierał przymierza z nimi ani z ich bogami." Wj 23, 32;
oooo i znowu...
>"Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym." Wj 34, 14;
oooo znowu...
>"Oto ukarzę Amona w No, <faraona>, Egipt i jego bóstwa oraz jego królów" Jr 46, 25;
toć przenośnia...
>O czym Jahwe nie mówi w tych cytatach?
Mówi o kulcie innych bogów, a nie o tym, że istnieją.

W Biblii wielokrotnie używa się słowa bóg w znaczeniu kultu boga i w określaniu bogiem tego czegoś czemu ludzie skąłdaja hołd i czczą to. Dopisywanie temu znaczeniu interpretacji, iż wynika z tego że JAhwe twierdzi iż istnieją bogowie jest bzdurą. Sam bowiem Jahwe wypowiada sie na ten temat w sposób jednoznaczny:

"Ja jestem, Ja jeden, i nie ma ze Mną żadnego boga." Pwt 32, 39

"tylko Ja istnieję. Boga utworzonego przede Mną nie było ani po Mnie nie będzie. Ja, Pan, tylko Ja istnieję i poza Mną nie ma żadnego zbawcy." Iz 43, 10-11

"Ja jestem Bogiem i nie ma innego, Bogiem, i nikogo nie ma jak Ja." Iz 46, 9



07-10-2015 17:44 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
Cytat:
Jr 8;8 Jak możecie mówić: "Jesteśmy mądrzy i mamy Prawo Pańskie?" Prawda, lecz w kłamstwo je obróciło kłamliwe pióro pisarzy.

Które wersety są prawdziwe/kłamliwe?
Moje czy Twoje?
Jak to rozstrzygnąć?
O czym tu rozmawiać...?

#2
>W Biblii wielokrotnie używa się słowa bóg w znaczeniu kultu boga i w określaniu bogiem tego czegoś czemu ludzie skąłdaja hołd i czczą to. Dopisywanie temu znaczeniu interpretacji, iż wynika z tego że JAhwe twierdzi iż istnieją bogowie jest bzdurą.

Konstruuję odpowiedź:
a) "W Biblii wielokrotnie używa się słowa bóg"...
Słowo jak każde inne.
Dopiero

b) Dopisywanie temu znaczeniu interpretacji...
powoduje, że zdanie a) zmienia się w zdanie:
c) "W Biblii wielokrotnie używa się słowa bóg w znaczeniu kultu boga"...
Bez tej interpretacji:
>...JAhwe twierdzi iż istnieją bogowie...
bo tak jest napisane w tekście.

Widać, gdzie jest 'interpretacja' zmieniająca tekst?
Kontynuujesz praktyki opisane przez Jeremiasza? (#1)
Nie dziwię się.
Jak tu rozmawiać...?

#3
>Sam bowiem Jahwe wypowiada sie na ten temat w sposób jednoznaczny: (...)
>"Ja jestem Bogiem i nie ma innego, Bogiem, i nikogo nie ma jak Ja." Iz 46, 9

Lecz sam uczyłeś nas przed chwilą, że przecież:
>używa się słowa bóg w znaczeniu kultu boga i w określaniu bogiem tego czegoś czemu ludzie skąłdaja hołd i czczą to...

A jeśli nie, to dlaczego tu nie? A tam tak?
Bo napisałeś wielką literę? Hebrajski nie rozróżniał wielkości liter.
A może dlatego, że w tego boga wierzysz? Inni wierzą w innych bogów. Liche to kryterium...
"Z wiarą nie ma dyskusji" - A. Bogusławski.
Po co tu rozmawiać...?

#4
>>Drobner, i prawdziwy, i jedyny...
>i kłamczuszek...

Cytat:
Nie dam się w ciągnąć w kretyńską dyskusję pozbawioną sensu...
Brzostowski: www.racjon(*)rum.php/p,217/s,638616#w638801

Zaprawdę, ktoś tu kłamie: #1 - #4.
Z kim tu rozmawiać...?

Drobner, EOT
07-10-2015 18:24 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>używa się słowa bóg w znaczeniu kultu boga i w określaniu bogiem tego czegoś czemu ludzie skąłdaja hołd i czczą to...
>A jeśli nie, to dlaczego tu nie? A tam tak?
>Bo napisałeś wielką literę? Hebrajski nie rozróżniał wielkości liter.
>A może dlatego, że w tego boga wierzysz? Inni wierzą w innych bogów. Liche to kryterium...
Oj Drobner, Drobner...

Biblię trzeba czytać w całości, a nie wybiórczo. Skoro Jahwe sam mówi wyraźnie, iż jest jedynym bogiem, jedynym zbawcą, to nie ma wątpliwości o jakiego boga chodzi. Kult nie zbawia, zbawia Bóg. Intelinentny człowiek z kontekstu potrafi wiele odczytać.

Przekaz w Biblii jest w tym względzie jasny i tylko różni manipulatorzy kombinują jak tu zakombinować.

Ja podałem wyjaśnienie, a Ty, wiedząc widocznie że mam rację próbujesz mnie w oczach innych ośmieszyć, że niby wierzący to i pewnie tuman: "z wiarą nie ma dyskusji...".

Taki to Twój poziom, "mądrość", "uczciwość intelektualna", taki to Twój "racjonalizm".

Ech... Wy... racjonaliści... "mądrości głęboka"
07-10-2015 18:51 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Skoro Jahwe sam mówi wyraźnie, iż jest jedynym bogiem, jedynym zbawcą, to nie ma wątpliwości o jakiego boga chodzi.

Cytat:
...zachowała się wyrocznia...
" Ja jestem Isztar z Arbeli, która położy twoich nieprzyjaciół pod twoje nogi!"
Synowiec J., Prorocy Izraela, ich pisma i nauka, Wydawnictwo OO. Franciszkanów "Bratni Zew", Kraków 1994, s. 77


"Skoro Isztar sama mówi wyraźnie, iż jest... to nie ma wątpliwości, że Ona jest!"

Tyle jest warta wiara Twoja i innych.
Z którą - notabene - nie ma dyskusji. (A. Bogusławski)

EOT.
08-10-2015 11:48 
 Ocena 1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>Skoro Jahwe sam mówi wyraźnie, iż jest jedynym bogiem, jedynym zbawcą, to nie ma wątpliwości o jakiego boga chodzi.
> [cytat]...zachowała się wyrocznia...
Wy ateisci stale popełniacie ten sam logiczny błąd - w jednym wywodzie zakładacie iż bóg istnieje i nie istnieje. Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu. Musisz się kolego Drobner zdecydować: albo bierzesz roboczo za prawdziwe słowa Jahwe (że są inni bogowie), albo od razu pisz że Jahwe nie istnieje i nie zawracaj głowy. A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte, to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już. I myślisz żeś mundry.
08-10-2015 11:59 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>..Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.

Minął rok, a Ty nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
www.racjon(*)rum.php/p,217/s,638616#w638801

To słowo nie ma żadnego związku w tym wątkiem.

Z kim tu rozmawiać...?

.
08-10-2015 15:43 
 Ocena 1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>..Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
>Minął rok, a Ty nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
>www.racjon(*)rum.php/p,217/s,638616#w638801
>To słowo nie ma żadnego związku w tym wątkiem.
Ha, ha, ha... Ciekawe... ciekawe... Ateiści, antyklerykałowie, prowadząc dyskusje o bogu i wierze, abstrahują od własnego światopoglądu?

Otóż kolego, jest dokładnie odwrotnie. Prawie każda rozpoczęta przez Was dyskusja, w tym te które atakują religię lub KK bierze się z Waszego światopoglądu, tam ma swoje źródło.

>Z kim tu rozmawiać...?.

Wykazałem Ci w dyskusji dot. tematu wątku, że się mylisz, a Ty w odpowiedzi chcesz się podbudować i nazwać mnie katolem, który nie rozumie pojęć.

Niech inni ocenią Twoją postawę. Ja już dziękuję za rozmowę, wg mnie nie ma z kim rozmawiać.
08-10-2015 15:51 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>...mnie (...) który nie rozumie pojęć.

Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
www.racjon(*)rum.php/p,217/s,638616#w638801

To słowo nie ma żadnego związku w tym wątkiem.

Z kim tu rozmawiać...?

.
08-10-2015 15:58 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>...mnie (...) który nie rozumie pojęć.
>Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
Tak, tak... a świstak siedzi i zawije je w te sreberka...

Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.
08-10-2015 17:12 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
>Tak, tak... a świstak siedzi i zawije je w te sreberka...
>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.
Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.

@@@
.
08-10-2015 17:35 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.
Niech się Pan nie ośmiesza takimi zarzutami wobec mnie, bo stracę do Pana resztki szacunku. Pojęcie antyklerykalizmu rozumiem tak:

"postawa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym".

Jest Pan zadowolony? A śmieszniej przez to czy głupiej Panu?
08-10-2015 23:14 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Wy ateisci stale popełniacie ten sam logiczny błąd - w jednym wywodzie zakładacie iż bóg istnieje i nie istnieje. Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu. Musisz się kolego Drobner zdecydować: albo bierzesz roboczo za prawdziwe słowa Jahwe (że są inni bogowie), albo od razu pisz że Jahwe nie istnieje i nie zawracaj głowy. A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte, to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już. I myślisz żeś mundry.
Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.
>Niech się Pan nie ośmiesza takimi zarzutami wobec mnie, bo stracę do Pana resztki szacunku. Pojęcie antyklerykalizmu rozumiem tak: "postawa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym".
Cieszę się, iż Pan nareszcie doczytał i może już będzie Pan używał słowa zgodnie z jego znaczeniem. Choć wybiórcze czytanie nie bardzo na to wskazuje. Wikipedia podaje Antyklerykalizm (od "anty" i gr. klerikos, "mający władzę religijną") - ideologia społeczno-polityczna i postawa życiowa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym. Antyklerykalizm często mylnie utożsamiany jest z ateizmem.

Podstawą antyklerykalizmu jest sprzeciw wobec niektórych przejawów działalności duchowieństwa, a szerzej - instytucji wyznaniowych religijnych (w odróżnieniu od wierzeń i idei świeckich). Niezgoda na wpływ tych instytucji na pozareligijne życie społeczeństwa, napominanie lub ingerencję w sprawach dotyczących prawa.

Antyklerykalizm może występować z różnym nasileniem, w zależności od tego, na ile jest reprezentatywny dla społeczeństwa, i nawiązywać do różnych źródeł ideowych. Odnosi się do dowolnej instytucji religijnej, choć najczęściej pod tym terminem rozumiana jest krytyka klerykalizmu chrześcijańskiego.

Antyklerykalizm nie jest postawą niechętną wobec wiary czy religii jako takiej. Może istnieć w połączeniu z ateizmem, ale również ze specyficzną formą religijności - oznacza on jedynie stosunek do działalności obdarzonych autorytetem hierarchów danej religii. Jest postawą krytyczną wobec działalności hierarchów danego związku wyznaniowego, najczęściej dominującego w danym państwie. Pojęcie używanym przez antyklerykałów jest deklerykalizacja - ogół działań zmierzających do ograniczenia instytucjonalnego wpływu duchowieństwa na życie społeczne, polityczne i kulturalne. Antyklerykalizm nie jest również tożsamy laicyzmowi i laickości.


>Jest Pan zadowolony?
Zadowolony, a z czego, iż Pan po dziesięciu latach nareszcie doczytał? Byłbym bardziej zadowolonym gdyby Pan to zrozumiał i to już wiele lat wcześniej, ale to Pańska, a nie moja sprawa. Ja pilnuję abym sam bzdur nie pisał.

> A śmieszniej przez to czy głupiej Panu?
No właśnie Panie Brzostowski, czy Pan kiedykolwiek zauważył, iż bzdury napisał i byłoby Panu z tego powodu głupio?
Ja takiego przypadku nie zauważyłem i zupełnie czegoś takiego się nie spodziewam. Natomiast mnie się nawet na naszym forum zdarzyło, gdzieś tam bez dokładnego sprawdzenia zapędzić i wtedy było mi głupio i publicznie przepraszałem, nie chcąc bardziej w oczach inteligentnego czytelnika bardziej kompromitować. Czy jest tu powód aby to mnie było głupio ocenę pozostawiam czytelnikom.

Miłego dnia.

@@@
.
08-10-2015 23:50 
 Ocena 2 na 4
Brzostowski (7067 punktów)
Pojęcie antyklerykalizmu, takie słownikowe jest mi znane od szkoły podstawowej. Dzięki m.in. takim typom jak Pan uzmysłowiłem sobie, że pod pojęciem antyklerykał, ukrywają się ideologiczni antyklerykałowie. Taki ideologiczny antyklerykał ową wrogość do klerykalizmu roztacza też na samą religię i samych wierzących, w taki sposób, że nawet tego już nie kontroluje. To jednak nie wszystko. W pewnym momencie, ideologia ta zaczyna już nie być odpowiedzią na klerykalizm, ale staje się autonomiczna w takim antyklerykale, a nawet zaczyna dominować. Wtedy taki ideologiczny antyklerykał atakuje boga, religię, teistów, wszędzie widzi spiski teistów, za wszystko co złe wini religię i pośrednio teistów.

Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.
09-10-2015 17:33 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Pojęcie antyklerykalizmu, takie słownikowe jest mi znane od szkoły podstawowej.
A Ola mówiła, że wie od przedszkola. Twierdzenia, iż się znaczenie używanych pojęć są bez znaczenia, gdy pojęć tych używa się niezgodnie z ich znaczeniem, a tak to wygląda na naszym forum, gdy używa tu Pan tego swojego ulubionego epitetu.

>Dzięki m.in. takim typom jak Pan uzmysłowiłem sobie, że pod pojęciem antyklerykał, ukrywają się ideologiczni antyklerykałowie. Taki ideologiczny antyklerykał ową wrogość do klerykalizmu roztacza też na samą religię i samych wierzących, w taki sposób, że nawet tego już nie kontroluje.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,660438#w660569

> To jednak nie wszystko. W pewnym momencie, ideologia ta zaczyna już nie być odpowiedzią na klerykalizm, ale staje się autonomiczna w takim antyklerykale, a nawet zaczyna dominować. Wtedy taki ideologiczny antyklerykał atakuje boga, religię, teistów, wszędzie widzi spiski teistów, za wszystko co złe wini religię i pośrednio teistów.

>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.

Proszę Pana, już teraz na naszym forum nie zaskoczy mnie Pan swoimi fantastycznymi projekcjami, gdyż pojawili się tu forumowicze o jeszcze barwniejszych fantasmagoriach.

Tak, mam swoje poglądy: www.racjonalista.pl/forum.php/s,608495/z,0 i argumenty na ich obronę. Uważam, iż wygaduje Pan brednie pod moim (i nie tylko moim) adresem. Niech Pan poprzez stosowne linki udowodni twierdzenia na mój temat oraz wykaże uzasadnienie swoich epitetów pod moim adresem. Moim zdaniem - jedynym tego uzasadnieniem jest brak merytorycznych argumentów do podjęcia na wyższym poziomie intelektualnego sporu, ale przecież nie święci garnki lepią i każdy kto nie jest intelektualnie ograniczonym może i powinien się stale douczać. Zamiast winić cały świat, że nie chce potwierdzić przedstawianych przez Pana tu bzdur.

@@@
.
09-10-2015 20:50 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.

To juz nie smierci?
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.
>To juz nie smierci?

Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie.
Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi.

Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.


Ignoruję Bogusławskiego
11-10-2015 18:15 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.
>>To juz nie smierci?
>Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie.
>Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi.
>Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.
>
Ignoruję Bogusławskiego


Piszesz o katolicyzmie?
Brzostowski (7067 punktów)
>Piszesz o katolicyzmie?

Każdy inteligentny człowiek, przeczytawszy kilka wcześniejszych postów, z łatwością domyśli się o czym piszę. Także zachęcam do czytania.

Ignoruję Bogusławskiego
11-10-2015 18:28 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Piszesz o katolicyzmie?
>Każdy inteligentny człowiek, przeczytawszy kilka wcześniejszych postów, z łatwością domyśli się o czym piszę. Także zachęcam do czytania.
>
Ignoruję Bogusławskiego


Z latwoscia to mozna tylko wyliczyc, ze istnieja latajace krowy
11-10-2015 20:21 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>>>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.
>>>To juz nie smierci?
>>Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie.
>>Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi.
>>Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.

>Piszesz o katolicyzmie?


----------------

S_Z_A_C_U_N_!_!_!

Drobner, w głębokim pokłonie!
08-10-2015 17:14 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.

"Kolego??? Pan też masz katar?" - że zacytuję klasyka...

.
08-10-2015 17:31 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.
>"Kolego??? Pan też masz katar?" - że zacytuję klasyka...
Zamiast cytować klasyków, zamiast komuś zarzucać brak rozumienia pojęć, weź słownik, poczytaj i zacznij używać słów, których znaczenie rozumiesz lub przynajmniej znasz, to ułatwi dyskusję.

Informuję Cię zatem, iż słowo kolega znaczy też towarzysz czegoś, współuczestnik. Zgodnie zatem ze słownikowym znaczeniem tego słowa jesteśmy kolegami, bo razem dyskutujemy, jesteśmy uczestnikami forum. Jeśli nie WIERZYSZ zajrzyj do słownika jezyka polskiego.

Nie bocz się zatem, gdy inni znają znaczenie słów, których Ty nie znasz, a używasz. Tak, tak kolego, tak.
08-10-2015 17:42 
 Ocena 8 na 8
Drobner (19539 punktów)
Znam Cię tylko na tyle, by nie chcieć Cię znać.

.
08-10-2015 17:48 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Znam Cię tylko na tyle, by nie chcieć Cię znać.
Wezmę z tego powodu deprim.
08-10-2015 18:43 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Wy ateisci stale popełniacie ten sam logiczny błąd - w jednym wywodzie zakładacie iż bóg istnieje i nie istnieje.
Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł
na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,
to należałoby te postawy poznać, rozróżniać, a nawet gdyby było to możliwe jakoś zrozumieć.
Postaw krytycznych wobec religii jest wiele.
Ja np. nawet za ateistę się nie uważam tylko za naturalistę ontologicznego z wszystkimi konsekwencjami takiej postawy poznawczej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,613298#w613439

> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być
i dosyć często bywają, teiści. Do odrzucenia nadmiernej roli kleru na społeczną rzeczywistość wcale ateizm nie jest potrzebnym.

>Musisz się kolego Drobner zdecydować: albo bierzesz roboczo za prawdziwe słowa Jahwe (że są inni bogowie), albo od razu pisz że Jahwe nie istnieje i nie zawracaj głowy.
A dlaczego musi, przecież teraz takie czasy, iż ani na tortury, ani na stos Pan nikogo nie skarze. Każdy na podstawie własnej wiedzy i przemyśleń ma prawo do pisania tego co uważa, choć dobrze, gdy przy tym pamięta (o czym Pan zapomina), iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Według mnie nie mamy najmniejszych naukowych przesłanek do przyjęcia istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, co wcale mi nie przeszkadza uznania religii, a w niej wiary w bogów za ważne społecznie zjawisko, którym warto, a nawet należy się zajmować. Na szczęście żaden Brzostowski tego zabronić nie może, choć może nie czytać.

>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy, tylko problem jest z oceną tego wykazania. Panu się wydaje, iż brak dostatecznych argumentów wykazał Pan już tu wielu, zaś Panu jeszcze nie wykazał nikt. No i co z tym można zrobić na otwartym forum, moim zdaniem niewiele. Dlatego liczę tylko na racjonalistycznym forum na inteligentnego czytelnika, który potrafi przedstawiane argumenty zrozumieć i docenić

>to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już.
Pan Drobner ma swoisty sposób przekazu, ale większość jego argumentów mnie jakoś tam przekonuje.

> I myślisz żeś mundry.
Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?

@@@
.
08-10-2015 19:16 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,

Szanowny Panie, skoro Panu lub Wam, idea boga nie jest do niczego potrzebna, to przestańcie o niej pisać. Tymczasem Pan, chory na ideologiczny antyklerykalizm, czepia sie każdego postu, gdzie cokolwiek o religii lub bogu ktoś napisze.
>> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
>Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być i dosyć często bywają, teiści.
Ooooo, to zmienił Pan zdanie? Przecież to ja Panu kiedyś napisałem o tym, a Pan to wyśmiał, iż to niemożliwe.

>A dlaczego musi, przecież teraz takie czasy, iż ani na tortury, ani na stos Pan nikogo nie skarze...
O Bogusławski staropolskim językiem leci... współcześnie będzie skaże...

ale do rzeczy...

pewnie, że nie musi. Pan też nie musi, Wy ateisci możecie jednocześnie zakładać że bóg istnieje i nie istnieje i prowadzić między sobą i z nami teistami w oaprciu o te sprzeczne dwa założenia dyskusję. Jesli dyksutujecie między sobą, to przyjmowanie jednoczesnie dwóch tych założeń mi nie przeszkadza. Mam co prawda "bekę" z tego, ale co mnie obchodzi brak logiki w dyskusjach "racjonalistów" - ateistów. Jednak jeśli ja też z Wami rozmawiam, to chciałbym, aby rozmowa miała sens.

>>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
>Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy...
Szanowny Panie, po wielu latach dyskusji tutaj wiem, że większość tu piszących to bardzo słabe jeśli chodzi o wiedzę dot. boga i religii ludziska. Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem). Owszem jest trochę mądrych ludzi, w tym neistety część to ideologiczne antyklerykały (jak Pan), którym ideologia przesłania wiedzę i posiadane IQ.

>>to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już.
>Pan Drobner ma swoisty sposób przekazu, ale większość jego argumentów mnie jakoś tam przekonuje.
"Swoisty"? To jest to! Jak teista to przygłup i debil, ale jak "swój" człowiek - to "swoisty". Ideologia pozwala Panu na takie mundre i uczciwe oceny.
>> I myślisz żeś mundry.
>Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?
Tak, inaczej. Ja niektórych innych uważam za głupców.
09-10-2015 16:49 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł
na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,
to należałoby te postawy poznać, rozróżniać, a nawet gdyby było to możliwe jakoś zrozumieć.

>Szanowny Panie, skoro Panu lub Wam, idea boga nie jest do niczego potrzebna, to przestańcie o niej pisać.
A czemuż mielibyśmy przestać przeciwstawiać się wypisywanej głupocie, szczególnie na racjonalistycznym forum? Dlaczego głupocie należy ustępować? Dlaczego głupcy mieliby dominować? Dlatego że jest ich więcej? Tu na racjonalistycznym forum na szczęście ciągle jeszcze stanowią mniejszość.

>Tymczasem Pan, chory na ideologiczny antyklerykalizm, czepia się każdego postu, gdzie cokolwiek o religii lub bogu ktoś napisze.
Tak, zdecydowanie czepiam się przeróżnym wypisywanym tu głupotom i swoje argumenty przedstawiam pod refleksję inteligencji, która potrafi to zrozumieć.

> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być i dosyć często bywają, teiści.
>Ooooo, to zmienił Pan zdanie? Przecież to ja Panu kiedyś napisałem o tym, a Pan to wyśmiał, iż to niemożliwe.
Proszę o przywołanie tej wypowiedzi.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,598296#w598689
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,614473#w615435
Twierdzę, że Pan znowu kłamie.

>ale do rzeczy...
A gdzie Pan podjął ze mną dyskusję ad rem, jedyne co Pan potrafi to ataki personalne.

>Wy ateisci
Ja nie jestem żaden "Wy". Nawet ateistą nie jestem.

>Wy ateisci możecie jednocześnie zakładać że bóg istnieje i nie istnieje i prowadzić między sobą i z nami teistami w oaprciu o te sprzeczne dwa założenia dyskusję. Jesli dyksutujecie między sobą, to przyjmowanie jednoczesnie dwóch tych założeń mi nie przeszkadza.
Rozmowa racjonalistów pomiędzy sobą nie wymaga zgodności poglądów, ale wymaga możliwości i umiejętności zrozumienia tego co chce przekazać partner rozmowy. Nie dotyczy to rozmów pomiędzy racjonalistami opierającym swoje poglądy na wiedzy naukowej a irracjonalistami opierającymi swoje poglądy na wierze. Dlatego nic dziwnego, iż Pan naszych rozmów (i wywodów) zrozumieć nie potrafi.

> Mam co prawda "bekę" z tego, ale co mnie obchodzi brak logiki w dyskusjach "racjonalistów" - ateistów.
To psychologicznie zrozumiałe. Wiele osób pokrywa śmiechem swoją bezradność intelektualną.

> Jednak jeśli ja też z Wami rozmawiam, to chciałbym, aby rozmowa miała sens.
Jaki sens? Dla mnie fideistyczne wywody - z Pańską logiką - na ogół sensu nie mają.

>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy, tylko problem jest z oceną tego wykazania. Panu się wydaje, iż brak dostatecznych argumentów wykazał Pan już tu wielu, zaś Panu jeszcze nie wykazał nikt. No i co z tym można zrobić na otwartym forum, moim zdaniem niewiele. Dlatego liczę tylko na racjonalistycznym forum na inteligentnego czytelnika, który potrafi przedstawiane argumenty zrozumieć i docenić
To, iż większa cześć poważnych na naszym forum rozmów przekracza Pańskie możliwości intelektualne ich zrozumienia w niczym nie umniejsza ich poziomu. Forum zostało założone jako platforma wymiany myśli racjonalnej, a nie jako platforma myśli ludzi ograniczonych przez wiarę.

> Szanowny Panie, po wielu latach dyskusji tutaj wiem, że większość tu piszących to bardzo słabe jeśli chodzi o wiedzę dot. boga i religii ludziska.
Nie Pan tu pierwszy opowiada o swoich projekcjach zamiast trzymania się konkretów. Czytam tu od wielu lat wypowiedzi forumowiczów i stwierdzam, że wiele z nich bywało na poziomie profesorskim (zresztą faktycznie przez profesorów pisanych), a większość wypowiedzi racjonalistów, w zakresie ich kompetencji była na bardzo wysokim poziomie intelektualnym. To Pańska wiedza na temat Boga, czy też religii jest na kompromitująco niskim poziomie i żenadą jest z tej perspektywy oceniać innych.

>Ten Wasz
Żaden Wasz też nie jestem.

>Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem).
Zapewne z własnego poziomu podstawówki, to sporo Pan przesadził.

> Owszem jest trochę mądrych ludzi, w tym neistety część to ideologiczne antyklerykały (jak Pan), którym ideologia przesłania wiedzę i posiadane IQ.
Popieprzyć głupoty to sobie każdy może. Weź Pan i zalinkuj wypowiedzi, w których przedstawił Pan mocniejsze od drugiej strony sporu racjonalne argumenty w jakimkolwiek temacie.

> I myślisz żeś mundry.
Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?
>Tak, inaczej. Ja niektórych innych uważam za głupców.
Tak, to się przy czytaniu Pańskich wypowiedzi rzuca na oczy. Pan wszystkich, którzy z Panem się nie zgadzają, a nawet tylko Pan ich zrozumieć nie potrafi uważa za głupców. Brak argumentów merytorycznych pokrywa Pan personalnymi atakami na autorów wypowiedzi. Szanowny Panie, staram się być racjonalistą i głupota mnie irytuje. Jak umiem tak ją wykazuję i dlatego wcale nie dziwi mnie Pańska chrześcijańska nienawiść do mnie, jak i katolickie próby zamknięcia mi ust. To proste, a znalezienie poważnych kontrargumentów dla moich twierdzeń dalece przekracza Pańskie możliwości intelektualne. Wykazanie, iż mijam się z prawdą jest proste - wystarczy zalinkować stosowne posty, w których Pan wykazał się swoimi mocnymi argumentami.

@@@
.
09-10-2015 19:46 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)
> Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem).

To i tak za wysokie progi dla Ciebie.

Ty na ten przykład:

>Wy to macie kurdę problemy... niech Was... diabli!

>Idziesz do szkoły, jak chcą jakieś oświadczenie, to napisz je człowieku, co zajmie Ci 5 >minut, jak religia jest jest w środku dnia, to niech idzie dzieciak do świetlicy. O co >chodzi?

Jak Ci wytłumaczyć że nie mam obowiązku podpisywać kwitu.......a nie czekaj jestem antyklerykałem.

KURIOZUM za jakim się opowiadasz to przerywanie ciągu zajęć szkolnych dla własnej fanaberii.

A wyjaśnienie tego kuriozum jest równie kuriozalne....choć Ty uznałeś to odwołaniem sie do racjonalizmu....

No więc

>Dobra odwołam się do racjojnalizmu. Wyjasniam: czy wie Pani, że mamy w szkole problemy >lokalowe, trudności z planem itd.

Macie trudności z planem z lokalami i potraficie z finansować że tak powiem

tu zacytuje dane
Na przestrzeni całej edukacji dzieci z religią w wymiarze 2 godzin tygodniowo od początku do końca, otrzymują edukację w wymiarze 564 godzin. Stawia to religię w absolutnym czubie przedmiotów, na które polskie Państwo (rzekomo świeckie) stawia szczególny nacisk. Zostawia daleko z tyłu tym samym takie przedmioty jak Informatyka (386), Historia (372), Geografia (392), nie wspominając o biologii, chemii i fizyce, które łącznie nie są w stanie dorównać wymiarem zajęciom z religii.

Czytaj wiecej: www.wiadom(*)_mniej_niz_religii_274761.html

Posłałem dziecko do szkoły. Nie posyłałem dziecka do szkoły po to żeby po 564 godzinach bezsensownie wydanych pieniędzy powiedział na końcu tak jak TY że jest MUSI. A nie Matka Boska i Jezus poczęty z Ducha św.

To kuriozum jest dla Ciebie....racjonalne. Ty masz bekę. Ja mam życie.






ateate (82 punktów)
Przecież 'jedyny' bóg chrześcijan ma brata, ojca i.... kochankę. Wystarczy poczytać o Jahwe w psalmach mitologii ugaryckiej z której ściągnięto tą postać na potrzeby chrześcijaństwa, przekuwając politeizm w monoteizm.

cristianas(*)/wayman_dragon-slayers-doc.pdf
07-10-2015 18:35 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
>ściągnięto tą postać na potrzeby chrześcijaństwa
Najpierw na potrzeby judaizmu, dopiero potem chrześcijaństwa
Brzostowski (7067 punktów)
>Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego ?

Dla chrześcijanina to głupie pytanie. To tak jakby zapytać ateistę: nie wierzysz w wielu bogów czy jedynego?
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego?
>Dla chrześcijanina to głupie pytanie. To tak jakby zapytać ateistę: nie wierzysz w wielu bogów czy jedynego?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,531808#w533009
www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0
www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa
"Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.
Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu,
a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.(...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. (...)". W Brewiarium Fidei, czyli wyborze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, znalazłem dopełnienie katolickiego rozumienia Boga pochodzące z Soboru Powszechnego Laterańskiego w 1215 roku, gdzie został On opisany w poniższy sposób: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch,
i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała".


@@@
.
08-10-2015 15:48 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Bogusławski prowadzi linkusje.
08-10-2015 17:06 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Bogusławski prowadzi linkusje.
Nie, Bogusławski podrzuca inteligentnym pod refleksję rzetelne merytoryczne informacje na tematy, które pan Brzostowski stale podejmuje przy ewidentnych brakach w elementarnej wiedzy.

Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego?
>Dla chrześcijanina to głupie pytanie. To tak jakby zapytać ateistę: nie wierzysz w wielu bogów czy jedynego?
Dla niektórych chrześcijan zaślepionych ideologicznie swoją wiarą wszelkie racjonalne pytania są głupie. Wielobóstwo (politeizm) zarzucają chrześcijanom religie monoteistyczne np. judaizm oraz islam. Nie znam przekonywującej mnie argumentacji odrzucającej ten zarzut. Uznanie dogmatu "Trójcy" za "tajemnicę bożą" jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, pozbawionych zdolności refleksji nad religijnymi bzdurami podawanymi im do wierzenia. Ale Pan
i tak nie jest zdolnym aby to zrozumieć i stąd moje linki dla tych, którzy myślą samodzielnie, zamiast prowadzenia bezsensownych polemik z Panem.

Miłego dnia.

@@@
.
Brzostowski (7067 punktów)
>Dla niektórych chrześcijan zaślepionych ideologicznie swoją wiarą wszelkie racjonalne pytania są głupie. Wielobóstwo (politeizm) zarzucają chrześcijanom religie monoteistyczne np. judaizm oraz islam. Nie znam przekonywującej mnie argumentacji odrzucającej ten zarzut. Uznanie dogmatu "Trójcy" za "tajemnicę bożą" jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, pozbawionych zdolności refleksji nad religijnymi bzdurami podawanymi im do wierzenia. Ale Pan
>i tak nie jest zdolnym aby to zrozumieć i stąd moje linki dla tych, którzy myślą samodzielnie, zamiast prowadzenia bezsensownych polemik z Panem.

Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?
09-10-2015 15:42 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?
Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu:
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne.

Miłego dnia.

@@@
.
09-10-2015 16:23 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>>Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?
>Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu:
>www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0
>www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
Znam je te pańskie rozważania.
Podkreślam jedynie hipokryzję. Pan żąda definicji boga, gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma, ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych. Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry.
Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora.
Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego.
>Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne.
Proszę Pana, pogrąża się Pan. Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji, także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne. Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów. Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.
>Miłego dnia.
Ja dziś znów wziąłem deprim, bo wczoraj Drobner nie chciał być moim kolegą, także trzymam się jakoś. Dziękuję za miłe słowa i życzę również udanego wieczoru.
09-10-2015 18:32 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?
Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu:
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
>Znam je te pańskie rozważania.
Tak, zna je Pan, tyle tylko, że prawie nic z nich nie rozumie.

>Podkreślam jedynie hipokryzję.
Znowu Pan pieprząc bez opamiętania używa słów, których znaczenia nie rozumie.

>Pan żąda definicji boga,
Niczego nie żądam, gdyż mnie żaden "bóg" nie jest do niczego potrzebnym. Natomiast, gdy ktoś usiłuje wcisnąć jakiś kit w przedmiot zainteresowań nauki, to zwyczajnie pytam, a co to takiego. Wtedy to Pan winien opisać to "zwierzę" w sposób poddający się naukowej weryfikacji. Takie są po prostu zasady, że dowód, iż coś istnieje spoczywa na twierdzącym a nie na przeczącym. Powtarzane na naszym forum było to już tysiące razy i to, że do Pana to nie dociera lub nijak tego zrozumieć nie może nie jest żadną przesłanką do obalenia tego twierdzenia.

> gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma,
Na gruncie nauk przyrodniczych nie ma żadnej weryfikowalnej definicji, a nie tylko dobrej.

> ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych.
Proszę o linki do tych "niewygodnych" dla mnie rozmów? Nie potrafię sobie nawet wyobrazić niewygodnej rozmowy o bogu z żadnym teistą, nie mówiąc już o człowieku tak niewielkiej merytorycznej wiedzy jaką Pan tu prezentuje.

> Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry.
Nie uważam siebie za mądrego. Po prostu przez całe swoje życie uczę się starając zrozumieć jak najwięcej. Bardzo cenię sobie ludzi mających przeciwne do mnie poglądy, ale potrafiących przedstawić jakieś solidne argumenty na ich obronę. Pan potrafi tylko dobrze operować obraźliwymi epitetami pod moim adresem, aby zniechęcić mnie do wykazywania ewidentnych głupot, które Pan tu raczy wypisywać.

>Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora.
Sposób formułowania wypowiedzi też daje świadectwo naszego poziomu rozumowania. Wiele Pańskich zdań jest tak formułowanych, iż trudno się domyśleć o co Panu chodzi.
Znowu obrzuca mnie Pan bezpodstawnie błotem. Gdzie coś "plotę" konkrety proszę, Wypowiedź i link do niej. Każda moja poważna wypowiedź jest przemyślana i dobrze uzasadniona logicznie i naukowo. Czasem oczywiście kpię sobie lub żartuję, ale nawet wtedy staram się nie pleść. Wiem, iż każdy sądzi według siebie, ale takie sądy też potrafią ośmieszać.

>Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego.
No właśnie! Czy tu wydaje Pan sąd o mnie, czy o sobie?

Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne.
>Proszę Pana, pogrąża się Pan.
Za każdym razem, gdy próbuje Pana poważnie potraktować, ale bez obaw spokojnie dam sobie radę utrzymać się na niedostępnym Panu (a szkoda) poziomie intelektualnym.

>Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji,
Temu, iż Pan tu napisał ponad 3 300 wypowiedzi nie da zaprzeczyć, ile z nich można by zaliczyć do merytorycznych dyskusji na jakimś tam poziomie tego nie wiem. Pan sądzi, iż dużo, mnie się wydaje, że bardzo mało. Zresztą ilość nie jest tak ważna jak jakość. Niech Pan zalinkuje jakieś swoje poważne dyskusje dla ilustracji, chętnie poczytam.

> także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne.
Szufladkuje Pan ludzi w swoim malutkim ograniczonym pudełeczku według własnych parametrów. Jeżeli ktoś obala wszelkie Pańskie wywody i wątpi w Pański brak ograniczeń, to musi być nieuczciwym i głupim, gdyż inaczej to przecież niemożliwe.

> Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów.
Panu to trudno zauważyć, ale mnie nie przeszkadzają żadne poglądy, choćby i ekstremalne, tylko głupota. Nie dzielę społecznego świata według stosunku do nadprzyrodzoności, tylko według mądrości i głupoty, wielkości i małości. Jeżeli tu coś atakuję, to tylko głupotę, a ta wcale nie jest całkowicie do jakichkolwiek poglądów przypisaną, choć jednak najczęściej i najmocniej łączy się z wiarą (wcale nie tylko religijną). Nie szukam żadnych fanów. Jestem dostatecznie dowartościowany w realu, jeżeli czegoś tu szukam, to ludzi mądrych o sporej wiedzy, z którymi można się posprzeczać na jak najwyższym poziomie intelektualnym.

>Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.
Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych": ponad 33 000 plusów, a od Pana i Pańskich ideowych przyjaciół ponad 500 minusów i co sądzi Pan, iż ja tu jakiegoś specjalnego poklasku potrzebuję. Tak cieszą mnie wszystkie oceny i plusy i minusy, ale też ważne od kogo i ile się ich otrzymało.

@@@
.
09-10-2015 19:50 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
Nie mam czasu na bezsensowne dyskusje z Panem. Kolejny raz proszę Pana:

nie komentuj Pan moich postów, nie odpisuj, nie wpieprzaj się Pan, a i ja tego więcej nie zrobię. Kiedyś ignorowałem Pana, ale Pan to wykorzystywał do ośmieszania mnie. Może Pan uszanować prośbę drugiej osoby i po prostu nie odpisywac na moje posty? Czy jednak będzie Pan się czepiał, próbując trollować moje dyskusje z innnymi użytkownikami. Tak jak zrobił to Pan z tym właśnie wątkiem.

Ja, mam wyrobioną ocenę pańskiej postawy na tym forum: hipokrytyczna, atakująca religię, boga i wierzacych, skrajnie antyklerykalna i nieprzemakalna na argumenty. Nie widzę żadnego sensu dyskusji z Panem. Pan o mojej ma równie ciepłe zdanie. Po co zatem się męczyć i drażnić siebie wzajemnie?

Ignorujmy się wzajemnie i po sprawie! Po co mamy dręczyć ludzi pyskówkami.

Zgadza się Pan?
09-10-2015 23:28 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie mam czasu na bezsensowne dyskusje z Panem.
To Pan nie dyskutuj. Już dawno zauważyłem, iż dyskusje z Panem są niemożliwe i dlatego linkuję tylko informacje dla inteligentnych prostujące wypisywane tu przez Pana bzdury.

> Kolejny raz proszę Pana: nie komentuj Pan moich postów, nie odpisuj, nie wpieprzaj się Pan, a i ja tego więcej nie zrobię.
Kolejny raz Pana proszę aby przeczytał Pan powolutku i ze zrozumieniem "Wprowadzenie" określającego linię naszego portalu. Jestem, a przynajmniej uważam się za racjonalistę i dlatego dobrze wiem, że " Kiedy rozum śpi rodzą się upiory" dlatego moralnym obowiązkiem racjonalisty jest intelektualne przeciwstawianie się głupocie, a już zupełnie nie można dopuścić aby głupota dominowała na racjonalistycznym forum.

Dlatego kolejny raz proszę jak najuprzejmiej Szanownego Pana aby Pan już przestał tu głupoty wypisywać i nie zmuszał mnie do wykazywania bezsensownych bzdur, które Pan tu wypisuje. Nie namawiam Pana do rezygnacji z naszego forum, tylko do douczenia się. Zamiast tu stale pieprzyć co się Panu zdaje poczytaj Pan sobie trochę. Zajrzyj Pan do paru książek
z zakresu teologii i filozofii chrześcijańskiej. Nie chce się Panu czytać, czy też nie potrafi Pan zrozumieć książek naukowych lub nawet tylko popularnonaukowych, to poczytaj Pan choćby księży profesorów Życińskiego i Hellera, zamiast trzymać się twardo tylko księdza Oko. Wiem, iż moje prośby to "wołanie na pustyni", a Pan na co liczy, że będę liczył się z Pańskimi próbami zamknięcia mi ust?

>Kiedyś ignorowałem Pana, ale Pan to wykorzystywał do ośmieszania mnie.
Nie, Wielce Szanowny Panie, nikt nas bardziej nie ośmieszy niż uczynimy to sami. To Pan sam się ośmieszał lub kompromitował. Nie wierzy Pan, to proszę spróbować mnie ośmieszyć. Jeżeli sam się nie skompromituję, to nikomu się to nie uda.

> Może Pan uszanować prośbę drugiej osoby i po prostu nie odpisywac na moje posty?
Mogę, ale nie chcę, tak jak Pan odczuwa nieodpartą potrzebę ewangelizacji racjonalistów tak ja odczuwam potrzebę walki z głupotą. Przestań Pan tu głupoty wypisywać i przestanie Pan być przedmiotem mojego zainteresowania. To chyba jasne jak słońce i proste jak drut.

>Czy jednak będzie Pan się czepiał, próbując trollować moje dyskusje z innnymi użytkownikami.
Jedyne w czym Pan jest dobrym, to w obrzucaniu epitetami. Zarzuca Pan innym własne niegodziwości i wykorzystuje (wprost plagiatuje) zarzuty przedstawione Panu wcześniej przez innych forumowiczów.

>Tak jak zrobił to Pan z tym właśnie wątkiem.
Nie, Szanowny Panie, mój post skierowany do Pana był merytorycznym. Łatwo w tym wątku wrócić do początku i zobaczyć, kto tu rozpoczął atak personalny i odszedł od meritum:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,679171#w679543
www.racjon(*)m.php/s,679171/z,0/d,2#w679590
www.racjon(*)m.php/s,679171/z,0/d,2#w679618

>Ja, mam wyrobioną ocenę pańskiej postawy na tym forum:
To zupełnie oczywiste. Poza tym wyraził Pan opinię na mój temat już tylekroć, iż wszyscy nawet ci mało zainteresowani. Pan już tak ma, iż woli pisać o polemistach niż odnosić się merytorycznie do ich poglądów.

>hipokrytyczna,
Znowu wypisuje Pan bzdury i używa słów w swoim własnym rozumieniu odmiennym od powszechnego opisanego w słownikach pl.wikipedia.org/wiki/Hipokryzja. Zamiast obrzucania mnie błotem niech Pan udowodni moją hipokryzję, gdziekolwiek i kiedykolwiek.

>atakująca religię, boga i wierzacych, skrajnie antyklerykalna i nieprzemakalna na argumenty.
Szanowny Panie, gdy atakuję głupotę, to nie ma jeszcze podstaw do stwierdzenia, że atakuję cokolwiek innego. Niech Pan swoje bzdurne zarzuty udowodni, niech Pan przedstawi choć jeden mocny argument, który odrzuciłem bez merytorycznego uzasadnienia, ja nie mam z Panem nic wspólnego i nigdy nie stosuję Pańskich metod prowadzenia rozmów.

>Nie widzę żadnego sensu dyskusji z Panem.
Ja też nie i dlatego staram się nie dyskutować. Wystarcza mi, iż inteligentni czytelnicy przeczytają zawartość moich linków, wykazujących jak dalece Pan odlatuje o sensu, logiki i jak niewielką wiedzę Pan posiada w tematyce, w której Pan się autorytatywnie wypowiada. Nie ma przymusu reagowania na moje wypowiedzi, a tym bardziej linki. Nie widzi Pan sensu w merytorycznych rozmowach ze mną i mnie to wcale nie przeszkadza, ale to nie daje Panu prawa do opisywania mojej osoby, postawy, charakteru i obrzucania mnie błotem, choć to też raczej średnio mi przeszkadza, gdyż bardziej świadczy o Panu niż o mnie.

>Pan o mojej ma równie ciepłe zdanie.
Mam o Panu zupełnie inne zdanie niż Pan o mnie.

> Po co zatem się męczyć i drażnić siebie wzajemnie?
Skoro Pan tak uważa to proszę sobie włączyć ignorowanie moich wypowiedzi. Zrobił kiedyś to pan Konowal i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Może więc to i Pan uczynić.

>Ignorujmy się wzajemnie i po sprawie!
Ależ, dlaczego ja miałbym coś ignorować? Do ludzi mam wielki szacunek, a nie cierpię głupoty. Nie chcę ignorować ani jednego, ani drugiego.

>Po co mamy dręczyć ludzi pyskówkami.
Jakoś mam nadzieję, że z moich postów, w których muszę zejść nawet do Pańskiego poziomu inteligentni ludzie jakoś tam korzystają, gdyż plusy jednak klikają.

Zdecydowanie wolę rozmowy na wysokim poziomie intelektualnym, ale trudno wśród zacietrzewionych fideistów takiego znaleźć. Można i są tu tacy znaleźć ludzi na wysokim poziomie intelektualnym i dużym stopniu racjonalności przekonań wśród wierzących, ale oni są atakowani przez fideistów niewiele mniej od racjonalistów niewierzących.

>Zgadza się Pan?
Nie zgadzam się, naprawdę jest niewiele rzeczy, w których mógłbym się z Panem zgodzić, a przynajmniej ja takich nie pamiętam.

@@@
.
10-10-2015 10:21 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Zgadza się Pan?
>Nie zgadzam się, naprawdę jest niewiele rzeczy, w których mógłbym się z Panem zgodzić, a przynajmniej ja takich nie pamiętam.

Trudno, pańskie zacietrzewienie jest tak wielkie iż Pan nie potrafi. Pan lubi trolować i sprowadzać dyskusje do pyskówek. Ja nie mam na to czasu, dlatego włączyłem ignorowanie pańskich wypowiedzi, ponieważ dyskusje z Panem zmuszają mnie do schodzenia do niższego poziomu zarówno intelektualnego jak i niższego poziomu kultury. A ja nie chcę sobie na to pozwolić.


Ignoruję Bogusławskiego
10-10-2015 10:36 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Trudno, pańskie zacietrzewienie jest tak wielkie iż Pan nie potrafi. Pan lubi trolować i sprowadzać dyskusje do pyskówek. Ja nie mam na to czasu, dlatego włączyłem ignorowanie pańskich wypowiedzi, ponieważ dyskusje z Panem zmuszają mnie do schodzenia do niższego poziomu zarówno intelektualnego jak i niższego poziomu kultury. A ja nie chcę sobie na to pozwolić.
Proszę sobie włączyć ignorowanie moich wypowiedzi. Zrobił kiedyś to pan Konowal i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Może więc to i Pan uczynić. Naprawdę Pan włączył? Czy tylko znowu tak napisał, iż jako mało kulturalny ignorant ignoruje Pan człowieka.
_______________

>Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym.
To znowu u Pana norma - zachowuje się Pan jak polski ksiądz katolicki - i obraża Pan ludzi, którzy mają inne poglądy od Pana i inaczej oceniają rzeczywistość. Naprawdę Panie Brzostowski, to nie ja ani inni racjonaliści Pana nie kompromitują,
to czyni Pan tu uparcie sam.


>Nie mam czasu na takie głupoty, pa.
To niech Pan ich tu nie wypisuje, to racjonalistyczne forum.


@@@
.
09-10-2015 19:58 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.
>Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych": ponad 33 000 plusów...

Niech Pan nie manipuluje tak obrzydliwie. Moja ocena "gimnazjalnych" dotyczyła agresywnych pańskich postów, manipulatorskich, jak ten właśnie i tych którzy za takie posty dają Panu plusy. Taki poziom nazywam gimnazjalnym. Nie dotyczy to wszystkich osób które Panu dały plusy, bo i mnie się zdarzyło dać Panu plusa.

Poziom gimnazjalny to właśnie taki jak Pan zaprezentował w tym poście, próbując zmanipulować, iż moja ocena dotyczy wszystkich, którzy Pana pozytywnie ocenili.

Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym.

Nie mam czasu na takie głupoty, pa.
10-10-2015 10:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Brzostowski: Znam je te pańskie rozważania.
Podkreślam jedynie hipokryzję. Pan żąda definicji boga, gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma, ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych. Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry.

Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora.
Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego.

Proszę Pana, pogrąża się Pan. Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji, także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne. Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów. Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.
Moja odpowiedź: Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych":
ponad 33 000 plusów, a od Pana i Pańskich ideowych przyjaciół ponad 500 minusów i co sądzi Pan, iż ja tu jakiegoś specjalnego poklasku potrzebuję. Tak cieszą mnie wszystkie oceny i plusy i minusy, ale też ważne od kogo i ile się ich otrzymało.


>Niech Pan nie manipuluje tak obrzydliwie.
No właśnie! Kto tu się nader często obrzydliwie zachowuje w stosunku do swoich interlokutorów. Kto tu permanentnie manipuluje wypowiedziami? Kto kłamie? Kto zamiast ataku argumentami na poglądy i wypowiedzi atakuje bezpośrednio swoich polemistów zarzucając im swoje własne postępowanie? To są pytania nie do Pana skierowane, gdyż Pańska odpowiedź jest znaną: Wszyscy, którzy śmieją podważać to co tu wypisuje, a już szczególnie Bogusławski. To są retoryczne pytania do inteligentnych czytelników, których Szanowny Pan "gimnazjalnymi" nazywa.

>Moja ocena "gimnazjalnych" dotyczyła agresywnych pańskich postów, manipulatorskich, jak ten właśnie i tych którzy za takie posty dają Panu plusy. Taki poziom nazywam gimnazjalnym. Nie dotyczy to wszystkich osób które Panu dały plusy, bo i mnie się zdarzyło dać Panu plusa.
Wielce Szanowny Panie aby tu uczestniczyć w dyskusjach trzeba umieć czytać (i trochę pisać, tak na poziomie podstawowym, czyli Pańskim), ale to jednak racjonalistyczne forum i tu wypada umieć czytać ze zrozumieniem (a mnie
tylko taki czytelnik interesuje).
Pańskie tłumaczenia się z ewidentnych bzdur, które Pan napisał, to intelektualna żenada. Naprawdę Pan sądzi, iż inteligentnemu czytelnikowi można każdą bzdurę wmówić.

>Poziom gimnazjalny to właśnie taki jak Pan zaprezentował w tym poście,
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,679171#w679807
> próbując zmanipulować, iż moja ocena dotyczy wszystkich, którzy Pana pozytywnie ocenili.
Ten post pozytywnie oceniły osoby, o których dorobku na forum (wynikającego z wiedzy i poziomu kultury) może Pan tylko pomarzyć.

>Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym.
To znowu u Pana norma - zachowuje się Pan jak polski ksiądz katolicki - i obraża Pan ludzi, którzy mają inne poglądy od Pana i inaczej oceniają rzeczywistość. Naprawdę Panie Brzostowski, to nie ja ani inni racjonaliści Pana nie kompromitują,
to czyni Pan tu uparcie sam.

>Nie mam czasu na takie głupoty, pa.
To niech Pan ich tu nie wypisuje, to racjonalistyczne forum.

Miłego dnia.

@@@
.
VonM (709 punktów)
>Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać
>tylko Nowy Testament.

Oczywiście. Stary Testament jest pozycją judaistyczną, a Nowy chrześcijańską. Stary jest wałkowany na lekcjach religii, właściwie taki jest cel tego przedmiotu, bo to że się na nim modli, to osoby wierzące tak naprawdę mogą się modlić przed każdym egzaminem - także z przedmiotów świeckich.

W moim domu nigdy nie czytało się Biblii, chociaż wywodzę się z rodziny katolickiej (od strony matki). Myślę, że większość ludzi wierzących w ogóle nie przejmuje się dogmatami uważając je za wymysł purpuratów. Odprawia się pewne rytuały typu chrzest, pierwsza komunia, bierzmowanie, pójdzie do kościoła od święta. I tyle.

Są po prostu ludzie wierzący, niewierzący, raczej wierzący, raczej niewierzący, ignorujący, agnostycy, bezwyznaniowi, kapryśni, a inne kwestie to różnice kulturowe. Można mieć różne podejście do kwestii uznania wiary w siły wyższe, a to czy nazwie się je Jahwe, Allachem, Buddą to już uzależnienie od konkretnych obyczajów.
oportunista (1711 punktów)
Tak sobie kalkuluję, pewnie miałeś religię w szkole. Nawet gdybyś na nią nie chodził, sam fakt mieszkania tu i teraz zobowiązuje. Mieszkasz w kraju gdzie ponad 90% ludzi deklaruje chrześcijaństwo jako swe wyznanie. Ponadto cały proces edukacji jaki przechodziłeś opiera się na wartościach chrześcijańskich i ciągle się o nie ociera. Wypadało by znać,tak choćby po łepkach Biblię. Gdybyś się wysilił nieco, nie stawiałbyś głupich tez. Tak Bóg Abrahama Izaaka i Mojżesza był zazdrosnym o innych Bogów, dlatego zakazał oddawania im czci w pierwszym przykazaniu. Jak sobie wyobrażasz nieuznawanie Starego Testamentu, przecież Jezus jest synem Boga Ojca. Miał się od niego odciąć powiedzieć- sorry ale nie podoba mi się co do tej pory wyprawiałeś, teraz ja żądzę.
Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytać. Warto sięgnąć do Koranu, do mitologii germańskiej, skandynawskiej słowiańskiej i oczywiście greckiej. Wszystkie te przekazy się zazębiają, nawet święte księgi buddyzmu nie są wyalienowane z tej rzeczywistości. To jest trudna lektura ale pozwala inaczej spojrzeć na siebie samego, na to skąd biorą nam się różne dziwne pomysły, jak to się dzieje, że jeden robi klapę a inny furorę. Chełpienie się ignorancją wcale nie jest zabawne.
13-10-2015 10:12 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytać
To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.
Brzostowski (7067 punktów)
>To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.
A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?

Ignoruję ideologicznych antyklerykałów. Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam antyklerykalnych idiotyzmów.
13-10-2015 12:26 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>czyje
Nie czyje, a brutalny rozdźwięk miedzy niedoskonałością absolutnej doskonałości.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831
Brzostowski (7067 punktów)
>>czyje
>Nie czyje, a brutalny rozdźwięk miedzy niedoskonałością absolutnej doskonałości.
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831

Żonglerka pojęciem nieskończoności często prowadzi do nawet przeciwnych wniosków. Jest to też typowa cecha boska wykorzystywana przez antyteistów i wszelkiej maści podobnych typów, do wykazywania sprzeczności boga (a zatem jego nieistnienia).

Nie byłoby w tym nic złego, wszak posługiwanie się logiką, rozumem to rzecz godna mędrca.

Tyle tylko, że pojęcie niskończoności wykorzsytują oni wyłącznie do ataku na boga (istnienie boga), a gdy okazuje się, że to samo pojęcie i rozumowanie oparte na logice prowadzi do wniosków bardziej bogu przychylnych, to wtedy już nie chcą przyjąć takiego rozumowania.

Hipokryzja intelektualna to silna sprawa.

Oto unicestwienie całego wywodu:

Skoro bóg realny jest bardziej doskonaly od najbardziej doskonałego rozumowego, to przecież ten bóg realny (najdoskonalszy) nie może być zrozumiany przez człowieka (niedoskonalego). Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu, jest jak pytanie: o której godzinie był BB? Wnioski z bezsensownej dysksuji (opartej na fałszywym zalożeniu, że człowiek rozumie doskonałego boga) też są bez sensu.

A jednocześnie ... doskonały bóg powinien być przecie... rozumiany, bo skoro jest nierozumiany to traci cechę: rozumialność, a przez to jest niedoskonały....

I tak każdy może sobie pleść swoje bzdury, czy to Anzelm czy Dawkins...

Tak to jest z nieskończonością... Niewielu potrafi ją opanować w wywodzie logicznym.

Ramen, jak mawiają miłośnicy makaronu.




Ignoruję ideologicznych antyklerykałów. Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam antyklerykalnych idiotyzmów.
13-10-2015 18:40 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?
Nie czyje, a brutalny rozdźwięk miedzy niedoskonałością absolutnej doskonałości.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831
>Żonglerka pojęciem nieskończoności często prowadzi do nawet przeciwnych wniosków.
Wszelka żonglerka terminami - szczególnie gdy ich się nie rozumie - może prowadzić do bzdur wszelakich. Napisał Pan:
Czy materia lub energia istniała od zawsze czy też powstała w jakimś momencie nie ma większego znaczenia. W jednym
i drugim przypadku prowadzi to do istnienia absolutu - boga.
Wieczność oznacza, że coś tam nie ma początku ani końca,
a więc nie może zostać stworzona. Ponadto według chrześcijańskiej teologii Bóg stworzył świat z niczego - co jest kolejną z punktu widzenia logiki bzdurą, gdyż puste zbiory nie istnieją.

> Jest to też typowa cecha boska wykorzystywana przez antyteistów i wszelkiej maści podobnych typów, do wykazywania sprzeczności boga (a zatem jego nieistnienia).
Czy potrzebny jest większy zestaw niedorzeczeństw niż w katolickim opisywaniu Boga?
www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,620444#w628531

>Nie byłoby w tym nic złego, wszak posługiwanie się logiką, rozumem to rzecz godna mędrca.
www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787

>Tyle tylko, że pojęcie niskończoności wykorzsytują oni wyłącznie do ataku na boga (istnienie boga), a gdy okazuje się, że to samo pojęcie i rozumowanie oparte na logice prowadzi do wniosków bardziej bogu przychylnych, to wtedy już nie chcą przyjąć takiego rozumowania.
Te wstrętne ateisty niczym się nie zajmują tylko Boga atakują, w którego tak święcie pan Brzostowski wierzy, iż aż się włos na głowie jeży. Przy okazji bezpardonowo atakują i pana Brzostowskiego całym swoim rozumem broniącym Jego.

>Hipokryzja intelektualna to silna sprawa.
Po panu Brzostowskim wszelakie argumenty spływają jak woda po kaczce. On całkiem teflonowy do bezmyślnego klepania swoich Prawd jest gotowy. Pomimo iż mu to wielokrotnie napisałem, że wszystkie polskie słowniki podają, iż hipokryzja
to fałszywość, dwulicowość, obłuda. A to się ma nijak do przemyślanych poglądów racjonalnych tu prezentowanych. Racjonaliści szczerze i otwarcie piszą tu o tym o czym na podstawie naukowej wiedzy są przekonani.

>Oto unicestwienie całego wywodu:
>Skoro bóg realny
Skoro jest realny, a jak można przyjąć realność czegokolwiek bez zdefiniowana tego w sposób poddający się weryfikacji. Inaczej każda wymyślona rzecz jest w rzeczywistości dostępnej ludziom nierealna i jej jakakolwiek realność dotyczy tylko świata fantazji.

>Skoro bóg realny jest bardziej doskonaly od najbardziej doskonałego rozumowego, to przecież ten bóg realny (najdoskonalszy) nie może być zrozumiany przez człowieka (niedoskonalego).
To tylko według logiki pana Brzostowskiego może wynikać doskonałość z realności. Pan Brzostowski jest jak najbardziej realny, a nawet ta realność jest weryfikowalna, ale do doskonałości to mu jeszcze dużo brakuje. Można wymyślać i wymyślano przeróżne stwory o jednej tylko przypadłości braku możliwości potwierdzenia ich istnienia przez człowieka. Prymitywna intelektualnie ucieczka w brak możliwości zrozumienia istoty, na której podobieństwo zostaliśmy stworzeni, jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, a tu jesteśmy na racjonalistycznym forum

>Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu,
Każda dyskusja z Panem jest bez sensu, już choćby z powodu Pańskich niedostatków wiedzy - choćby tylko z zakresu filozofii chrześcijańskiej - ale sensem jest wykazywanie bzdur, które usiłuje Pan tu wepchnąć.

>Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu, jest jak pytanie: o której godzinie był BB?
Tak, sam Pan formułuje głupie pytania i sam na nie odpowiada. Może warto poczytać co sądzą uczeni na temat czasu.

> Wnioski z bezsensownej dysksuji (opartej na fałszywym zalożeniu, że człowiek rozumie doskonałego boga) też są bez sensu.
Najpierw to bezsensownym jest założenie nijak nie weryfikowalnego przez ludzi bytu, a dopiero później bezsensownym je przypisywanie temu bytowi jakichkolwiek cech - nawet gdyby i sensownymi były, tak jak ta jest bezsensowną, gdyż Bóg jeżeli stworzył człowieka na własne podobieństwo, to właśnie po to aby człowiek mógł zrozumieć Boga.

>A jednocześnie ... doskonały bóg powinien być przecie... rozumiany, bo skoro jest nierozumiany to traci cechę: rozumialność, a przez to jest niedoskonały....
>I tak każdy może sobie pleść swoje bzdury, czy to Anzelm czy Dawkins...
Tak, każdy może pleść bzdury, tyle tylko, że nie wszyscy z tej możliwości korzystają. Niektórzy myślą samodzielnie, weryfikują w miarę ich możliwości naukowo i rozumowo dostępne im informację inni klepią to stale samo w oparciu na nieweryfikowalne twierdzenia ich autorytetów. W niewielkim stopniu, pod naporem niepodważalnych faktów, tylko je dopasowując do istniejącej rzeczywistości.

>Tak to jest z nieskończonością...
A czymże według Pana jest ta nieskończoność?

>Niewielu potrafi ją opanować w wywodzie logicznym.
Z Pańskich wypowiedzi dosyć jednoznacznie wynika, iż Pan do nich nie należy.
>Ramen, jak mawiają miłośnicy makaronu.
Amen, jak mawiają miłośnicy przeróżnych stworów ludzkiej wyobraźni.

>Ignoruję ideologicznych antyklerykałów.
Znowu czyste ple-ple zacietrzewionego klerykała. Antyklerykalizm jest ideologią, a więc wszyscy antyklerykałowie, dokładnie tak samo jak klerykałowie są ideologiczni.

> Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu.
Szkodliwą nie tylko dla racjonalizmu i ateizmu, ale dla całej ludzkości, jest głupota i warto aby Pan przestał tu trollować
i rozpowszechniać klerykalne oraz fideistyczne idiotyzmy.

@@@
.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?
Nie, czego najlepszym dowodem jest to, iż dotychczas się Pan tego nie dowiedział.

U Leszka Kołakowskiego można spotkać wiele ciekawych pytań teologicznych. Oto jedno z nich zawarte
w "Kluczu niebieskim":

Izaak odwrócił się i zobaczył ojca zastygłego ze wzniesioną bronią, z błyskiem brutalnej determinacji w oczach,
z zaciśniętymi ustami i wyrazem zaciętej stanowczości na twarzy. Wydał przeciągły krzyk i upadł zemdlony. (...)
Wszystko dobrze się skończyło i w rodzinie było dużo śmiechu. Izaakowi pozostała tylko drobna dolegliwość:
od tej pory chwiał się na nogach i dostawał mdłości na widok ojca. Ale w końcu żył długo i szczęśliwie.


Wiem, że Jezus Chrystus jest Bogiem miłości; to już nie plemienny, groźny i mściwy Bóg Jahwe, ale przecież wraz nim
i z Duchem Świętym są w "Trójcy jednym". Racjonalność każe zadać pytanie: czy wszechmoc i wszechwiedza zawsze łączą się z dobrocią, a nawet idąc dalej, z rozumem?


Mnie już to wystarczy, a podobnych przykładów w "Starym Testamencie" co niemiara.

@@@
.
13-10-2015 12:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytać
Zdecydowanie tak. Nie można być kulturalnym Europejczykiem bez znajomości Biblii.
www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami

>To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.
A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało. Każdą książkę należy czytać ze zrozumieniem, a Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,
do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.

@@@
.
13-10-2015 12:33 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,
>do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.
Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny.

>tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało
No i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących.
Tomasz z Akwinu:
"Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest"
a potem to już tylko z górki.
13-10-2015 13:26 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytać
Zdecydowanie tak. Nie można być kulturalnym Europejczykiem bez znajomości Biblii.
www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami
>To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.
A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało. Każdą książkę należy czytać ze zrozumieniem, a Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,
do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.

>Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny.

A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało.
>No i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących.
Ot "myślicielska" logika - wierzący nie myślą. O ile wiem, to jesteśmy gatunkiem homo sapiens i właśnie jakościowo wysokie umiejętności myślenia wyróżniają nas od pozostałych naczelnych.

>Tomasz z Akwinu: "Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest"
>a potem to już tylko z górki.
Wszystko Pan miesza aby tylko wierzącym przywalić. W tym cytacie Tomasz z Akwinu wypowiada się na temat istnienia oraz możliwości poznania Boga, a nie na temat Biblii, a my tu jednak o Biblii rozmawiamy. Ponadto na pewnym minimalnym poziomie intelektualnym cytaty należy dokładnie podawać, a nie nimi manipulować. Tomasz napisał: "Co do poznania istoty Bożej, najpierw należy przyjąć, że Bóg jest. Człowiekowi rozumnemu rzuca się to w oczy".

Jak widać bzdury wynikającej z niewiedzy i świętej wiary we własną rację Pan tu wypisuje i nawet nie zauważa jak się kompromituje. Zawsze lepiej trochę poczytać ze zrozumieniem zanim zacznie się pisać.

@@@
.
13-10-2015 16:03 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>"Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest. Człowiekowi rozumnemu rzuca się to w oczy".
Już nie chciałem człowiekowi rozumnemu dowalić, że wie dlaczego zielone jest szybsze od zimnego, ale skoro Pan tak uważa, to proszę bardzo.
13-10-2015 19:05 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Już nie chciałem człowiekowi rozumnemu dowalić,
Proponuję jednak aby Pan przestał wypisywać tu głupoty, w które Pan wierzy, ale brak Panu na ich temat merytorycznej wiedzy i przestał się "dowalać" do rozumnych ludzi. Trzeba najpierw zrozumieć to co ktoś napisał, a dopiero później można odnosić się do tego.

PS. Co do dużych liter w ogóle, są tu ludzie, którzy każdego boga, bożka, ducha czy emanację napiszą dużą literą,
bo znają zasady języka polskiego. Imiona i nazwy własne - dużą literą. Słowem: mówimy, że jest Bóg katolików,
bóg muzułmanów (czyli Allah), mój ulubiony bóg z Indii, czyli Ganesh i, np, bardzo ciekawy aztecki Quetzalcohuāt, taki mezoamerykański, bo czcili go i Toltekowie, i Majowie, i Aztekowie... nb, też urodziła go dziewica. Bardzo ciekawy bóg.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,631217#w631348

@@@
.
14-10-2015 07:49 
 Ocena 2 na 2
piotr35 (1843 punktów)

>Co do dużych liter w ogóle, są tu ludzie, którzy każdego boga, bożka, ducha czy emanację napiszą dużą literą, bo znają zasady języka polskiego. Imiona i nazwy własne - dużą literą.
Jednym słowem: bóg katolików nazywa się Jahwe, pisany jako nazwa własna dużą literą.

Naturalnie zdaję sobie sprawę, ze w każdej religii własny bóg uważany jest za szefa szefów wszechświata i w związku z tym pisany jest dużą literą, ze strachu bądź też czasami z szacunku.

>Słowem: mówimy, że jest Bóg katolików
Dla katolików istnieje tylko jeden bóg, ale dla mnie katolicki bóg Jahwe jest tylko jednym z około 10 tys. przeróżnych bogów.
14-10-2015 11:45 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Jednym słowem: bóg katolików nazywa się Jahwe, pisany jako nazwa własna dużą literą.

>Naturalnie zdaję sobie sprawę, ze w każdej religii własny bóg uważany jest za szefa szefów wszechświata i w związku z tym pisany jest dużą literą, ze strachu bądź też czasami z szacunku.

>Dla katolików istnieje tylko jeden bóg, ale dla mnie katolicki bóg Jahwe jest tylko jednym z około 10 tys. przeróżnych bogów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,679878#w680783

Pan inż. 'ZbyszekzWarszawy', który zna się na wszystkim oddał na tą wypowiedź głos negatywny. Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,59677
Tak jest, Panie inżynierze: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,679878#w680783

@@@
.
13-10-2015 20:02 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,
>>do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.
>Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny.

Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie?
Zbędna jest znajomość historii, archeologii, geografii, kultury opisywanych w niej narodów? Historii jej powstawania? Zbędne komentarze mędrców żydowskich protestanckich, katolickich, niewierzących?
Jakież to proste!

Większość ludzi czyta Biblię z powodu swojej wiary, wielu czyta z powodu niewiary i każdy z nich szuka i znajduje w Biblii co innego. Jeden krwawe historie Starego Testamentu, inny Kazania na Górze.
Ja czasem zazdroszczę ludziom, którzy poradzą czytać ją obiektywnie, niewielu znam takich, ale zapewniam Cię, że do tego niezbędna im jest także pozabiblijna wiedza, a przydatna jest znajomość oryginalnych języków i to w wersji sprzed tysięcy lat. Niezbędna jest też mądrość pozwalająca na przynajmniej próbę obiektywizmu.
Polecam na forum poczytać co o Biblii pisze Andrzej.51. Poza fR polecam m.in Cartera, ale rozmawiając z niektórymi bytownikami, dostaniesz taką listę lektur, że Ci życia braknie.

>>tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało
>No i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących.
Mądrość nie jest wierząca ani niewierząca. Jest mądrością.

>Tomasz z Akwinu:
>"Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest"
>a potem to już tylko z górki.
Jeśli nie wierzysz w Boga, możesz poznawać religie, poznawanie Boga jest kompletnie niecelowe. Jeśli wierzysz, ryzykujesz, że powiesz "poznałem" a to już pycha.

Ja polecam poznawanie świata. Nie uda Ci się obiektywne poznawanie, ale warto się starać.
14-10-2015 07:08 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie?
Na serio to uważam, ze przeczytanie całej biblii ze zrozumieniem jest najprostszą drogą do ateizmu.

>Większość ludzi czyta Biblię z powodu swojej wiary, wielu czyta z powodu niewiary i każdy z nich szuka i znajduje w Biblii co innego.
Uważam, ze istnieje bardzo wiele ciekawszych i bardziej pouczających książek niż biblia. Czytanie biblii jest korzystne dla ... ateizmu.

>rozmawiając z niektórymi bytownikami, dostaniesz taką listę lektur, że Ci życia braknie.
Właśnie. Na pewno szkoda czasu na wielokrotne czytanie biblii. Raz wystarczy.

>Mądrość nie jest wierząca ani niewierząca. Jest mądrością.
Moja uwaga dotyczyła tych rzekomych tysięcy religijnych, a nie mądrości.

>Jeśli nie wierzysz w Boga, możesz poznawać religie
>Ja polecam poznawanie świata
Moim zdaniem poznawanie świata poprzez wiarę w irracjonalnego boga jest stratą czasu.

Mój ateizm to nie jest niewiara w boga, tylko brak wiary w boga, bogów i boginie.
Brak wiary, bo zarówno wiara jak i niewiara są jednakowo irracjonalne.
14-10-2015 09:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie?
>Na serio to uważam, ze przeczytanie całej biblii ze zrozumieniem jest najprostszą drogą do ateizmu.
Czyli ktoś kto Biblię przeczytał, a ateistą nie został....

>>Większość ludzi czyta Biblię z powodu swojej wiary, wielu czyta z powodu niewiary i każdy z nich szuka i znajduje w Biblii co innego.
>Uważam, ze istnieje bardzo wiele ciekawszych i bardziej pouczających książek niż biblia.
1 Każdy sam sobie dobiera lektury
2 Niewiele jest książek, które miałyby większy wpływ na historię naszego kulturowego kręgu

>Czytanie biblii jest korzystne dla ... ateizmu.
Dla tych, którzy szukają w niej drogi do ateismu? Tak
Dal pozostałych - różnie. Dowodów Twojej teorii nie ma

>>rozmawiając z niektórymi bytownikami, dostaniesz taką listę lektur, że Ci życia braknie.
>Właśnie. Na pewno szkoda czasu na wielokrotne czytanie biblii. Raz wystarczy.
Twój prywatny pogląd. Skoro po jednokrotnym przeczytaniu wiesz wszystko, to znaczy, że znzalazłeś to, czego szukałeś. Do tego wystarczyło przeczytać kilka fragmentów.

>>Jeśli nie wierzysz w Boga, możesz poznawać religie
>>Ja polecam poznawanie świata
>Moim zdaniem poznawanie świata poprzez wiarę w irracjonalnego boga jest stratą czasu.
Wyczytałeś taką sugestię w moim wpisie?
14-10-2015 14:35 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>Czyli ktoś kto Biblię przeczytał, a ateistą nie został....
nie jest na najprostszej drodze, tylko na tej nieco bardziej zagmatwanej, najczęściej przez irracjonalną wiarę.

>Niewiele jest książek, które miałyby większy wpływ na historię naszego kulturowego kręgu
Niewiele oznacza, ze parę się znajdzie, ale głównym problemem pozostaje nadal pytanie: bardziej pozytywnego, czy bardziej negatywnego wpływu?

>>Czytanie biblii jest korzystne dla ... ateizmu.
>Dla tych, którzy szukają w niej drogi do ateismu? Tak
>Dal pozostałych - różnie. Dowodów Twojej teorii nie ma,
bo to tylko moja całkiem prywatna opinia.

>Skoro po jednokrotnym przeczytaniu wiesz wszystko, to znaczy, że znzalazłeś to, czego szukałeś. Do tego wystarczyło przeczytać kilka fragmentów.
Przeczytałem na wszelki wypadek wszystko, ale nie znalazłem tam nic użytecznego, przynajmniej dla mnie.
14-10-2015 16:15 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Czyli ktoś kto Biblię przeczytał, a ateistą nie został....
>nie jest na najprostszej drodze, tylko na tej nieco bardziej zagmatwanej, najczęściej przez irracjonalną wiarę.
Jak rozumiem, powinien jeszcze raz przeczytać i jeszcze raz i jeszcze, aż w końcu ateistą zostanie?

>>Niewiele jest książek, które miałyby większy wpływ na historię naszego kulturowego kręgu
>Niewiele oznacza, ze parę się znajdzie,
W moim zdaniu "niewiele' było raczej retoryczną figurą.
Jeśli uważasz, że którakolwiek księga w większy sposób kształtowała europejski kulturowy krąg, to proszę o przykład.

>ale głównym problemem pozostaje nadal pytanie: bardziej pozytywnego, czy bardziej negatywnego wpływu?
Ja piszę o dużym wpływie. Nie oceniam go. To temat na osobną dyskusję.

>>>Czytanie biblii jest korzystne dla ... ateizmu.
>>Dla tych, którzy szukają w niej drogi do ateismu? Tak
>>Dal pozostałych - różnie. Dowodów Twojej teorii nie ma,
>bo to tylko moja całkiem prywatna opinia.
Głoszona na publicznym forum,
Należało od razu zaklasyfikować ją jako prywatną opinię lub podtrzymać naukowymi badaniami. Z prywatną opinią, prywatnie się nie zgadzam.

>>Skoro po jednokrotnym przeczytaniu wiesz wszystko, to znaczy, że znzalazłeś to, czego szukałeś. Do tego wystarczyło przeczytać kilka fragmentów.
>Przeczytałem na wszelki wypadek wszystko, ale nie znalazłem tam nic użytecznego, przynajmniej dla mnie.
Wnioskuję, że czytałeś z wyznaczonym sobie z góry nastawieniem odrzucenia wszystkiego
Ja przynajmniej nie udawam, że czytam Biblię obiektywnie.
15-10-2015 06:31 
 Ocena 2 na 2
piotr35 (1843 punktów)
>Jak rozumiem, powinien jeszcze raz przeczytać i jeszcze raz i jeszcze, aż w końcu ateistą zostanie?
Nie.
To tylko jeden z wielu kroków na niezwykle złożonej i bolesnej drodze do odrzucenia wiary w bóstwa.

>Jeśli uważasz, że którakolwiek księga w większy sposób kształtowała europejski kulturowy krąg, to proszę o przykład.
Dla mnie głównym problemem jest wyjaśnienie, czy to kształtowanie było pozytywne, czy negatywne, ale jak sam zauważyłeś to temat na osobną dyskusję.

>Głoszona na publicznym forum
Mam to mówić do ściany w swoim pokoju?
Wszystkie opinie tutaj są prywatne, nawet podparte naukowymi badaniami.
W przeciwieństwie do wiary w istnienie boga, moje opinie, nawet podparte badaniami, należy kwestionować. To dużo ciekawsze, niż bezrozumne potakiwanie. Jestem bardzo wdzięczny, ze bez hejtowania potrafisz zakwestionować moje prywatne opinie. To zmusza do myślenia, a o to w tym wszystkim chyba chodzi.

>Wnioskuję, że czytałeś z wyznaczonym sobie z góry nastawieniem odrzucenia wszystkiego
>Ja przynajmniej nie udawam, że czytam Biblię obiektywnie.
Nie udaję i nie czytałem obiektywnie, bo w tamtym okresie bylem osobą wierzącą, katolikiem dla ścisłości.
Nie da się wierzyć i jednocześnie być obiektywnym, to się nawzajem wyklucza.
14-10-2015 15:25 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

> Każdy sam sobie dobiera lektury
Może nie do końca tak, ale przeczytane lektury mają zdecydowane znaczenie dla światopoglądu dorosłego człowieka. Jak Pan wie wierzyć można we wszystko, włącznie z tym, iż jest się niewierzącym. Ponadto, na ogół tak bywa, że im się mnie wie tym bardziej jest się pewnym siebie, a nie umiejętność znalezienia dostatecznych argumentów wzbudza wrogość do polemisty i powoduje agresywne reakcje. Karierę naukową zaczyna się na ogół od przyczynków, a syntezy to już trochę taki profesorski poziom i gdy zbyt wcześnie przechodzi się do syntez wyglądają one czasem wprost żenująco.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,378743#w380128
Jest za nami półtora wieku religioznawstwa naukowego, w którym różni mądrzy ludzie starali się zrozumieć całokształt zagadnień związanych z religią. Znane są ciekawe ustalenia psychologii ewolucyjnej w tym zakresie.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,599892#w599924
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,492110#w495119
Ale co tam, gdy wszystko i tak wie się lepiej.

Pozdrawiam.

@@@
.
14-10-2015 09:03 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)

>Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie?
Do czytania tak. Do poznawania już nie
Odrzucając całą religijną otoczkę, legendy i opowieści ściągnięte z cudzych mitologii, mamy świetny dokument życia Hebrajczyków i ich sąsiadów w ostatnich wiekach przed naszą erą. Można z powodzeniem wykorzystać nawet do pracy naukowej, bo jestem pewna, że autorzy opisywali to, co widzieli na własne oczy, zgodnie z prawdą (w przeciwieństwie do historii Adamy i Ewy czy Noego).
>Mądrość nie jest wierząca ani niewierząca. Jest mądrością.
>Ja polecam poznawanie świata.
Za to Cię lubię
14-10-2015 09:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie?
>Do czytania tak. Do poznawania już nie
>Odrzucając całą religijną otoczkę, legendy i opowieści ściągnięte z cudzych mitologii, mamy świetny dokument życia Hebrajczyków i ich sąsiadów w ostatnich wiekach przed naszą erą. Można z powodzeniem wykorzystać nawet do pracy naukowej,
Można, jak każdą historyczną kronikę, z odpowiednią dawką krytycyzmu, ale do tego krytycyzmu potrzebna jest właśnie pozabiblijna wiedza. No i naukowe traktowanie Biblii wymaga jednak przynajmniej starań o obiektywizm. Jeśli ktoś w Biblii szuka udowodnienia swojego punktu widzenia (zajedno religijnego czy antyreligijnego) to znajdzie jedynie... udowodnienie swojego punktu widzenia. Przyznaję, mnie to dotyczy w pierwszej kolejności. Świadom jestem, że nawet szans nie mam na obiektywne odczytywanie Biblii, choć czytam ją w różnych przekładach i nie unikam komentarzy do Biblii pochodzących od protestantów, katolików i ateistów.

>>Mądrość nie jest wierząca ani niewierząca. Jest mądrością.
>>Ja polecam poznawanie świata.
>Za to Cię lubię
Dziękuję To bardzo miłe.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.
>Czyli jacyś inni istnieją.
>Czyli inni bogowie istnieli - pokazali swoją obecność. Wydaje mi się, że większość chrześcijan nie wierzy w innych bogów tylko w tego jednego.
>Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można
>mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.
To właśnie mówi to przykazanie, bo gdyby tacy bogowie istnieli to wiara w ich istnienie byłaby prawdziwa i miałaby sens. Ale nikogo takiego nie ma. Jest tylko jeden Bóg prawdziwy - Stwórca wszystkiego. A jaki jest pożytek z kłamstwa? Żaden. Kłamstwo rodzi kłamstwo. Fałszywa religia dąży do umocowania swoich wierzeń w boga którego nie ma, celuje w ludzkie słabości, lęki, usidla go niewiedzą i brakiem rozeznania.
Z drugiej strony gdy ktoś oddaje cześć bogom których nie ma jakie daje o sobie świadectwo?
Ludzie nie znają prawdy, a taki stan ułatwia dojście do nich i zwiedzenie na manowce - do służenia bogom których brak.
Stary Testament pokazuje skutki tego jak Izrael odrzucił prawdziwego Boga i poszedł za Baalem - który nie istnieje. Czynili sobie wizerunki, mnożyli ołtarze itp., itd. To ich doprowadziło do zguby, a w końcu zostali odrzuceni przez Boga prawdziwego.
To przed takim postępowaniem Biblia nas ostrzega. Czytasz:
(Rzymian 15:4) "Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję".
Pozdrawiam
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Z drugiej strony gdy ktoś oddaje cześć bogom których nie ma jakie daje o sobie świadectwo?
Takie jakie o sobie dajesz.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Z drugiej strony gdy ktoś oddaje cześć bogom których nie ma jakie daje o sobie świadectwo?
>Takie jakie o sobie dajesz.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Trafnie zauważyłeś, trzeba jednak wiedzieć który Bóg jest prawdziwy i istnieje, a który jest wytworem ludzkiej wyobraźni. Są tacy: Ps. 115:4-8 (Bp): "Ich zaś bałwany są srebrem i złotem - to dzieła rąk człowieka. Mają usta, a nie mówią, mają oczy, a nie widzą, uszy mają, ale nie słyszą, mają nozdrza, lecz nie czują zapachu. Ich ręce nie mogą dotykać, nogi mają, ale nie chodzą, ich gardła nie wydają nawet szeptu. Staną się jak one ci, którzy je wykonali, i każdy, kto w nich nadzieję pokłada".
Dotykamy niezmiernie ważnych i istotnych kwestii, ważnych dla wszystkich.
Pozdrawiam
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Trafnie zauważyłeś, trzeba jednak wiedzieć który Bóg jest prawdziwy i istnieje, a który jest wytworem ludzkiej wyobraźni.
Tego nie można wiedzieć, bo Bóg jest kwestią wiary, nie wiedzy.
>Są tacy: Ps. 115:4-8 (Bp): "Ich zaś bałwany są srebrem i złotem - to dzieła rąk człowieka. Mają usta, a nie mówią, mają oczy, a nie widzą, uszy mają, ale nie słyszą, mają nozdrza, lecz nie czują zapachu. Ich ręce nie mogą dotykać, nogi mają, ale nie chodzą, ich gardła nie wydają nawet szeptu. Staną się jak one ci, którzy je wykonali, i każdy, kto w nich nadzieję pokłada".
Fałszywa wiara nie determinuje zbawienia, lecz Myśli, Słowa i Czyny.
>Dotykamy niezmiernie ważnych i istotnych kwestii, ważnych dla wszystkich.
Nie dla wszystkich, są tacy, dla których te kwestie są nieistotne i tacy, dla których nawet nie istnieją.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Trafnie zauważyłeś, trzeba jednak wiedzieć który Bóg jest prawdziwy i istnieje, a który jest wytworem ludzkiej wyobraźni.
>Tego nie można wiedzieć, bo Bóg jest kwestią wiary, nie wiedzy.
Takie riposty i opinie przerażają mnie. Bóg dał życie istotom inteligentnym właśnie po to by im się przedstawić, niejako pokazać, by Go poznali i uwierzyli, że jest. Mało tego, by poznali Jego wszelkie przymioty i miłowali Go dając tego dowody "przestrzegając Jego przykazań", bo jest dobry.
Ci zaś:
"Ich zaś bałwany są srebrem i złotem - to dzieła rąk człowieka. Mają usta, a nie mówią, mają oczy, a nie widzą, uszy mają, ale nie słyszą, mają nozdrza, lecz nie czują zapachu. Ich ręce nie mogą dotykać, nogi mają, ale nie chodzą, ich gardła nie wydają nawet szeptu. Staną się jak one ci, którzy je wykonali, i każdy, kto w nich nadzieję pokłada"
nie istnieją, nie ma!
>Fałszywa wiara nie determinuje zbawienia, lecz Myśli, Słowa i Czyny.
Co można powiedzieć o tych niosących swych bogów bo nie umieją chodzić, kiwają nimi na tak i na nie. Boja się, że gdy upadną to rozlecą się i któż ich pozbiera. Ani dobrego ani złego nie potrafią uczynić. Niczego ludzie im nie zawdzięczają, to jedynie kamień, żelazo i drewno.
Jakże bardzo twórcy tych bóstw musieli się bać nieznanego, że takie sobie bogi uczynili.
Jest taki fragment w Biblii pokazujący właściwy stosunek do bóstw:
"Eliasz rzekł więc do proroków Baala: "Wybierzcie sobie jednego młodego byka i oprawcie go pierwsi, bo was jest więcej; i wzywajcie imienia waszego boga, ale ognia nie wolno wam pod to podkładać". 26 Wzięli zatem młodego byka, którego im dał. Potem go oprawili i od rana do południa wzywali imienia Baala, mówiąc: "Baalu, odpowiedz nam!" Lecz nie było żadnego głosu i nikt nie odpowiadał. I utykając, chodzili wokół ołtarza, który zrobili. 27 A około południa Eliasz zaczął z nich drwić i mówić: "Wołajcie na cały głos, wszak to bóg; bo na pewno jest zajęty jakąś sprawą i chce się wypróżnić, i musi iść do ustępu. Albo może śpi i powinien się zbudzić!" 28 I zaczęli wołać na cały głos oraz zgodnie ze swym zwyczajem robić sobie nacięcia sztyletami i dzidami, aż krew po nich spływała. 29 A gdy minęło południe, oni zaś dalej zachowywali się jak prorocy aż do czasu składania ofiary zbożowej, oto nie było żadnego głosu i nikogo, kto by odpowiadał, ani oznak niczyjej uwagi.
30 W końcu Eliasz rzekł do całego ludu: "Podejdźcie do mnie". Cały lud podszedł więc do niego. Wówczas on zaczął naprawiać zburzony ołtarz Jehowy. 31 I wziął Eliasz dwanaście kamieni, stosownie do liczby plemion synów Jakuba, do którego doszło słowo Jehowy, mówiące: "Będziesz się nazywał Izrael". 32 I z tych kamieni począł budować ołtarz w imię Jehowy, a dookoła ołtarza uczynił rów o powierzchni, którą można obsiać nasieniem w ilości mniej więcej dwóch miar sea. 33 Potem ułożył drwa oraz porozcinał byka i położył go na drwach. Wówczas powiedział: "Napełnijcie wodą cztery wielkie dzbany i wylejcie ją na ofiarę całopalną i na drwa". 34 Następnie rzekł: "Zróbcie to znowu". Zrobili to więc ponownie. On zaś rzekł: "Zróbcie to po raz trzeci". Zrobili to więc po raz trzeci. 35 I woda rozlała się dookoła ołtarza; także rów napełnił on wodą.
36 A w czasie składania ofiary zbożowej prorok Eliasz podszedł i począł mówić: "Jehowo, Boże Abrahama, Izaaka i Izraela, niech dzisiaj stanie się wiadome, że ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja jestem twoim sługą i wszystko to uczyniłem na twoje słowo. 37 Odpowiedz mi, Jehowo, odpowiedz mi, żeby ten lud poznał, że ty, Jehowo, jesteś prawdziwym Bogiem i ty zawróciłeś ich serce".
38 Wówczas spadł ogień Jehowy i strawił całopalenie oraz drwa i kamienie, i proch, a wodę w rowie wylizał. 39 Kiedy cały lud to zobaczył, natychmiast padli na twarze i rzekli: "Jehowa jest prawdziwym Bogiem! Jehowa jest prawdziwym Bogiem!""
Pozdrawiam
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Co można powiedzieć o tych niosących swych bogów bo nie umieją chodzić, kiwają nimi na tak i na nie. Boja się, że gdy upadną to rozlecą się i któż ich pozbiera. Ani dobrego ani złego nie potrafią uczynić. Niczego ludzie im nie zawdzięczają, to jedynie kamień, żelazo i drewno.
Co można powiedzieć o tym bogu opisanym w Biblii, niczego ludzie mu nie zawdzięczają, to jedynie papier.
>Jakże bardzo twórcy tych bóstw musieli się bać nieznanego, że takie sobie bogi uczynili.
Jakże bardzo twórcy tego bóstwa musieli się bać nieznanego, że takiego sobie wymyślili.
>"Baalu, odpowiedz nam!" Lecz nie było żadnego głosu i nikt nie odpowiadał.
Jehowo odpowiedz mi! ( Cisza )
>I zaczęli wołać na cały głos oraz zgodnie ze swym zwyczajem robić sobie nacięcia sztyletami i dzidami, aż krew po nich spływała. 29 A gdy minęło południe, oni zaś dalej zachowywali się jak prorocy aż do czasu składania ofiary zbożowej, oto nie było żadnego głosu i nikogo, kto by odpowiadał, ani oznak niczyjej uwagi.
Wołam na cały głos, JEHOWO ODPOWIEDZ MI! ( Cisza )
>A w czasie składania ofiary zbożowej prorok Eliasz podszedł i począł mówić: "Jehowo, Boże Abrahama, Izaaka i Izraela, niech dzisiaj stanie się wiadome, że ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja jestem twoim sługą i wszystko to uczyniłem na twoje słowo. 37 Odpowiedz mi, Jehowo, odpowiedz mi, żeby ten lud poznał, że ty, Jehowo, jesteś prawdziwym Bogiem i ty zawróciłeś ich serce".
A w czasie składania ofiary z miodu Kubuś Puchatek podszedł i począł mówić: "Cukrowo, Boże Tygryska, Osiołka i Prosiaczka, niech dzisiaj stanie się wiadome, że ty jesteś Bogiem na Ziemi, a ja jestem twoim sługą. Odpowiedz mi, Cukrowo, odpowiedz mi, że jesteś prawdziwym Bogiem.
>38 Wówczas spadł ogień Jehowy i strawił całopalenie oraz drwa i kamienie, i proch, a wodę w rowie wylizał.
Wówczas spadł ogień Cukrowy i strawił całopalenie oraz drwa i kamienie, i proch, a miód w garnuszku wylizał.
>39 Kiedy cały lud to zobaczył, natychmiast padli na twarze i rzekli: "Jehowa jest prawdziwym Bogiem! Jehowa jest prawdziwym Bogiem!""
Kiedy cały lud to zobaczył, natychmiast padli na twarze i rzekli: "Cukrowa jest prawdziwym Bogiem! Cukrowa jest prawdziwym Bogiem!"
>Pozdrawiam
Pozdrawiam


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-11-2015 18:35 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Cukrowa jest prawdziwym Bogiem! Cukrowa jest prawdziwym Bogiem!"
Cukrowa Głowa rzecz jasna. A oto dowody na jej istnienie i Moc

zwierciadl(*)ent/uploads/2012/04/wyspy1.jpg
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Co można powiedzieć o tym bogu opisanym w Biblii, niczego ludzie mu nie zawdzięczają, to jedynie papier.
Czy Go znasz? To On daje się poznać wybranym! Czy takim jesteś?!
>Jehowo odpowiedz mi! ( Cisza )
Jehowa działa.
>Wołam na cały głos, JEHOWO ODPOWIEDZ MI! ( Cisza )
Raczej kpisz!!!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Co można powiedzieć o tym bogu opisanym w Biblii, niczego ludzie mu nie zawdzięczają, to jedynie papier.
>Czy Go znasz? To On daje się poznać wybranym! Czy takim jesteś?!
Tak, takim jestem, czytałem Biblię i wiem, że Jehowa to wymyślony bożek, nie istnieje.
>>Jehowo odpowiedz mi! ( Cisza )
>Jehowa działa.
Bóg działa.
>>Wołam na cały głos, JEHOWO ODPOWIEDZ MI! ( Cisza )
>Raczej kpisz!!!
Raczej chcę Ci uświadomić, że jesteś modelowym przykładem ofiary indoktrynacji fałszywej religii.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Raczej kpisz!!!
>Raczej chcę Ci uświadomić, że jesteś modelowym przykładem ofiary indoktrynacji fałszywej religii.
>
Tu Zielony Tygrys nie interweniuje. Ale mniejsza o to.
Jezus powiedział: "Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą" (Jana 17:17). Słowo Boga, Biblia, zawiera prawdę mogącą zapewnić wolność od przesądów i fałszywego wielbienia. Wyjawia prawdę o Jezusie Chrystusie, która wzbudza w ludziach wiarę w niego i daje cudowną nadzieję na przyszłość. To wspaniale poznać prawdę, zrozumieć Biblię Słowo Boga!
Obecnie wyznawcy wielu religii utrzymują, że postępują zgodnie z Biblią, a znajdują się pod wpływem ludzkich filozofii i tradycji. Wielu uważa, że Boga zadowala każda forma wielbienia.
Niemniej Jezus Chrystus zaś oznajmił: "Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca duchem i prawdą, bo właśnie takich szuka Ojciec, aby go czcili" (Jana 4:23).
najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy szczerze pragnę poznać prawdę ze Słowa Bożego? A może obawiam się wyników wnikliwego rozpatrzenia tej sprawy?
To trudne kwestie, bo trzeba sie przeciwstawić otoczeniu, zmienić swoje życie i widzenie wielu kwestii.
07-11-2015 22:12 
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>Raczej chcę Ci uświadomić, że jesteś modelowym przykładem ofiary indoktrynacji fałszywej religii.
>>
>Tu Zielony Tygrys nie interweniuje. Ale mniejsza o to.
Raz- nie jestem Strażnikiem Forum, nawet nie wszystko czytam a zwłaszcza Ducha bo z letka niestrawne to jest
Dwa- na Ducha nie ma mocnych
Trzy- w swoich bajaniach obaj jesteście siebie warci
10-11-2015 19:58 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Raczej kpisz!!!
>>Raczej chcę Ci uświadomić, że jesteś modelowym przykładem ofiary indoktrynacji fałszywej religii.
>Tu Zielony Tygrys nie interweniuje. Ale mniejsza o to.
Prawdy nie odczytuj jako obrazy do interwencji, lecz jako moją pomoc dla Ciebie, byś wyszedł z fałszywej indoktrynacji, w której się znajdujesz, jesteś jak ślepiec, który myśli, że widzi Światło Boga, a widzisz "lampę lucyfera".
pl.wikipedia.org/wiki/Wenus#Znaczenia_historyczne
pl.wikiped(*)84skim_przek.C5.82adzie_Biblii
>Jezus powiedział: "Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą" (Jana 17:17). Słowo Boga, Biblia, zawiera prawdę mogącą zapewnić wolność od przesądów i fałszywego wielbienia. Wyjawia prawdę o Jezusie Chrystusie, która wzbudza w ludziach wiarę w niego i daje cudowną nadzieję na przyszłość. To wspaniale poznać prawdę, zrozumieć Biblię Słowo Boga!
O TAK! To wspaniale zrozumieć Biblię "Słowo Boga", ale do tego trzeba zrozumieć biblijne alegorie.
>Obecnie wyznawcy wielu religii utrzymują, że postępują zgodnie z Biblią, a znajdują się pod wpływem ludzkich filozofii i tradycji.
I chwała im za to, że Biblii nie traktują jako jedynej mądrości, bo nią nie jest, wiele filozofii przewyższa Biblię.
>Wielu uważa, że Boga zadowala każda forma wielbienia.
Bóg nie potrzebuje wielbienia, oczekuje uczciwego życia w Prawdzie.
>Niemniej Jezus Chrystus zaś oznajmił: "Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca duchem i prawdą, bo właśnie takich szuka Ojciec, aby go czcili" (Jana 4:23).
Czcić Boga w Życiu, swoimi Myślami, Słowami i Czynami.
> najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy szczerze pragnę poznać prawdę ze Słowa Bożego? A może obawiam się wyników wnikliwego rozpatrzenia tej sprawy?
No właśnie, szczerze pragniesz, czy obawiasz się Prawdy:
"Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe."
>To trudne kwestie, bo trzeba sie przeciwstawić otoczeniu, zmienić swoje życie i widzenie wielu kwestii.
Stać Cię na To? Czy jesteś tak bardzo chory, że nie wyzdrowiejesz, tak mocno zaślepiony indoktrynacją, że nie przejrzysz?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-11-2015 16:59 
 Ocena 3 na 3
piotr35 (1843 punktów)
>który bóg jest prawdziwy i istnieje, a który jest wytworem ludzkiej wyobraźni
>bóg jest kwestią wiary, nie wiedzy.
Wiara to wyobraźnia.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Wiara to wyobraźnia.
Nie! Przede wszystkim to owoc ducha świętego, to wiedza i zrozumienie.
"Bez wiary nie można zdobyć Jego upodobania, bo kto się zbliża do Boga, musi wierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go pilnie szukają" (HEBRAJCZYKÓW 11:6).
WIARA nie ogranicza się do przeświadczenia, że Bóg istnieje. Pierwszy człowiek, Adam, nie miał żadnych wątpliwości co do tego, iż Jehowa jest realnym bytem. Mógł przecież porozumiewać się z Bogiem, najprawdopodobniej za pośrednictwem Jego Syna, zwanego Słowem (Jana 1:1-3; Kolosan 1:15-17). Utracił jednak widoki na życie wieczne, gdyż nie dopisał pod względem okazywania posłuszeństwa i wiary.
To każdy z nas musi szukać Boga i prosić Go, by dał mu się znaleźć.
07-11-2015 14:36 
 Ocena 6 na 6
piotr35 (1843 punktów)
>>Wiara to wyobraźnia.
>Nie! Przede wszystkim to owoc ducha świętego, to wiedza i zrozumienie.
Wiara nie jest wiedzą. Jest nieweryfikowalna, w przeciwieństwie do wiedzy. Jeśli chcesz wierzyć, to musisz najpierw odrzucić rozum. Tresura religijna jest wtedy dużo łatwiejsza, bo niedouczonymi łatwiej jest manipulować.
07-11-2015 15:25 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wiara nie jest wiedzą. Jest nieweryfikowalna, w przeciwieństwie do wiedzy. Jeśli chcesz wierzyć, to musisz najpierw odrzucić rozum.
Jeśli chcesz ślepo wierzyć to musisz odrzucić rozum, wiara rozumna opiera się na racjonalnym myśleniu. Wiedza duchowa jest nieweryfikowalna, ale jest rozumna wtedy, gdy nie ignoruje wiedzy materialnej.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-11-2015 19:01 
 Ocena 4 na 4
piotr35 (1843 punktów)
>wiara rozumna opiera się na racjonalnym myśleniu
Czyli racjonalnie myśląc, nadal irracjonalnie wierzysz.
Czyli prostokątny okrąg.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czyli racjonalnie myśląc, nadal irracjonalnie wierzysz.
Co irracjonalnego jest w mojej wierze?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 12:11 
 Ocena 3 na 3
piotr35 (1843 punktów)
>Co irracjonalnego jest w mojej wierze?
Twój przekonanie o istnieniu urojonego bóstwa, na którego istnienie nie ma żadnych dowodów.
Twoja wiara jest dokładnie tak samo irracjonalna, jak np. przesądy.
Jest szukaniem niedorzecznych i nieistniejących przyczyn oraz skutków, które nie maja nic wspólnego z rzeczywistością. Twoja wiara jest tak samo irracjonalna jak prostokątny okrąg.
09-11-2015 12:35 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Koła, kwadraty...
> Twoja wiara jest tak samo irracjonalna jak prostokątny okrąg.
Na okrągło słyszę jedno i to samo - bzdury do kwadratu.
09-11-2015 13:05 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
>>Czyli racjonalnie myśląc, nadal irracjonalnie wierzysz.
>Co irracjonalnego jest w mojej wierze?

Osobiście nic nie mam do wiary irracjonalnie myślących. Są przynajmniej w swojej niespójnosci konsekwentni.
Problem zaczyna się wtedy, gdy chrzczą siebie 'myślącymi racjonalnie'..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,679171#w684564

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 15:59 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 19:46 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105




Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 20:11 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105

www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w680044


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 20:16 
 Ocena-1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jakoś nie widzę, byś wymienił się tu zdjęciem.
Na dobranoc piosenka, śpij słodko
htts://www.youtube.com/watch?v=L8cxHoNads4

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w679489


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w679489

Poczytaj sobie moje odpowiedzi niżej w tym wątku.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:04 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w679489
>Poczytaj sobie moje odpowiedzi niżej w tym wątku.
Jak napiszesz coś sensownego to Cię zawiadomię, na razie trollujesz.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 22:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Robisz wszystko by odsuwać od siebie cudze intencje, filozofujesz, oceniasz itd. a nie czytasz.
Po co mi to? Dobranoc.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:12 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Robisz wszystko by odsuwać od siebie cudze intencje
To są Twoje intencje:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 22:15 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Szybko oceniasz ludzi. Pytanie, czy trafnie. Z Twoich licznych wpisów chwalących swój ogonek odpowiedzi można się domyślić.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:17 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
To Ty chwalisz swój ogonek i oceniasz, ja przedstawiam swój światopogląd i piętnuję twoje trollowanie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 23:02 
 Ocena 1 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To Ty chwalisz swój ogonek i oceniasz, ja przedstawiam
> swój światopogląd

I znów tylko Twoje typowe odwracanie kota ogonem.
Długo trwało, nim zorientowałeś się, że opowiadanie o swoich objawieniach typu spacer wokół jeziora, czy cebulowe krążki nikogo tu nie ruszają, a głównie to obciach który najpierw denerwuje, a w końcu potwornie nudzi.

Na szczęście jednak zrozumiałeś i to się już raczej nie pojawia.

Nie czuję, byś u mnie coś piętnował. Po prostu zazwyczaj bronisz się przed cudzym punktem widzenia. Żeby nie dotarło, żeby nie dopuścić, by nie trzeba było myśleć innymi ścieżkami niż swoje dawno utarte, żeby ochronić swoje status quo, nawet gdyby było to tylko w swojej wyobraźni.
Sławek naprawdę niewiele trzeba wpisów, by użytkownicy zorientowali się, kto tu jest kim. Ja nie jestem od tego wyjątkiem, Ty też nie - wszyscy podlegamy moderacji przez użytkownika w swojej masie, który jest najbliższy obiektywności.

> piętnuję twoje trollowanie

Pamiętasz zdanie z żabą, które często Ci powtarzałem. Wbrew pozorom to nigdy nie było w złej wierze. Płytko ukryta prawda, która w tym tkwi widać nie jest dla Ciebie dostępna, a szkoda.
Dobranoc.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:18 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To są Twoje intencje:

Zastanów się, co tu chcesz naprawdę osiągnąć. Ciągle wchodzisz z większością forumowiczów w konflikty. Nie szanujesz co mają do powiedzenia, pochopnie oceniasz. I co to ma wspólnego z duchowością? Robisz jej tylko antyreklamę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:23 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Ocenianie i odwracanie kota ogonkiem to twoja specjalność.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 23:09 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ocenianie i odwracanie kota ogonkiem to twoja specjalność.

Niestety nie widzisz, że rok temu źle zacząłeś tzn. od głoszenia i niesłuchania innych. Od braku zainteresowania ludźmiu co nawet wprost napisałeś w jednym ze swoich pierwszych spisów.

Postawiłeś siebie na piedestale, a innych starałeś się ustawić w roli potulnych czytelników prawd spływającego z Twoich oświeconych palców. Ludzi, którzy życzliwie i otwarcie pisali Ci, że to tutaj nie przejdzie - konsekwentnie i zawzięcie ignorowałeś, w końcu zacząłeś zwalczać. Teraz się dziwisz, że nieomal każdy nie żywi do Ciebie szacunku.

Dla mnie to, jak jesteś traktowany to prosta konsekwencja ludzkich postaw, nic więcej.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 23:17 
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2015 07:39 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Sławku, nie warto zagłuszać sobie jakimiś linkami rzeczywistoiści. Ona i tak jest, jaka jest. Życzę dużo dobrego, pozdrowienia.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 12:59 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>wiara rozumna opiera się na racjonalnym myśleniu
>Czyli racjonalnie myśląc, nadal irracjonalnie wierzysz.

Piotr, nie warto brać na poważnie Ducha Prawdy, zwłaszcza jego 'racjonalności'.
Jak on w coś wierzy.. to wierzy, a nie realizuje.
Gdyby racjonalnie myślał, to by racjonalnie działał. 26 maja pożegnał się tu z nami na forum, parę dni później napisał, że będzie tu czasem zaglądał i odpowiadał jeśli ktoś zapyta, a.. zagląda często, przegląda forum z ciekawością i odpisuje na setki postów niepytany.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433
Zmiana pogladów irracjonalne-racjonalne-irracjonalne to typowe u ludzi wierzących, chyba w zależnosci od tego jak wiatr zawieje. Takie to z nimi c'est la vie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Wiara nie jest wiedzą. Jest nieweryfikowalna, w przeciwieństwie do wiedzy. Jeśli chcesz wierzyć, to musisz najpierw odrzucić rozum.
>Jeśli chcesz ślepo wierzyć to musisz odrzucić rozum, wiara rozumna opiera się na racjonalnym myśleniu. Wiedza duchowa jest nieweryfikowalna, ale jest rozumna wtedy, gdy nie ignoruje wiedzy materialnej.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Skąd ta miłość wzięła się u ludzi? Czy może od małp albo od jakichś tam innych zwierzątek jednokomórkowych? Trzeba bardzo uważać w opowiadaniu się za różnego rodzaju teoriami, bo jedno pociąga za sobą kolejne i w prostej linii idzie do absurdu.
Wszystko co piszecie jest nieprawdą. Odrzucić rozum?!
Nie po to Bóg stworzył rozumnych ludzi i wyposażył ich w rozum, by teraz z własnej woli mieli się go pozbywać. Rozum jest konieczny do poznania Boga i chodzenia przez życie droga która On wskazuje. Wiara u ludzi jest efektem posługiwania się rozumem. Czytasz: (Hebrajczyków 11:1, 2) "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych. Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie w dawnych czasach". To biblijna definicja wiary.
Dotyka sedna i dotyka złożoności tej kwestii.
Trzeba poznać Boga, by dokładnie przyjąć to, co do ludzi kieruje, wiedzę o rzeczach które czyni, ten zaś kto tę wiedzę przyjął oczekuje realizacji tych rzeczy. Spodziewa się ich, bo jest pewien, iż będzie tak jak rzekł Bóg.
Wiedza zapisana przez Boga w Biblii - Autora Biblii - jest sprawdzalna i weryfikowalna. To naukowcy wielokrotnie potwierdzali, iż szczegółowe wypowiedzi Biblii na konkretne tematy są prawdziwe i zgodne z nauką.
Warto o tym porozmyślać.
08-11-2015 21:41 
 Ocena 5 na 5
piotr35 (1843 punktów)
>Skąd ta miłość wzięła się u ludzi? Czy może od małp
Od małp spora ilość "miłujących bliźnich" katolików mogłaby się baaardzo dużo nauczyć o bezinteresownej miłości.

>Wiara u ludzi jest efektem posługiwania się rozumem.
Wiara u ludzi jest brakiem posługiwania się rozumem, popartym jeszcze religijnym praniem mózgu.

>Warto o tym porozmyślać.
Warto.
10-11-2015 16:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
>Skąd ta miłość wzięła się u ludzi?
Wierzę, że pochodzi od Boga. Nie tylko u ludzi występuje:
funzoo.pl/(*)ca-sie-wrone-nieprawdopodobne/
>Wszystko co piszecie jest nieprawdą. Odrzucić rozum?!
Zacytuj gdzie napisałem; odrzucić rozum?!
> Nie po to Bóg stworzył rozumnych ludzi i wyposażył ich w rozum, by teraz z własnej woli mieli się go pozbywać. Rozum jest konieczny do poznania Boga i chodzenia przez życie droga która On wskazuje. Wiara u ludzi jest efektem posługiwania się rozumem. Czytasz: (Hebrajczyków 11:1, 2) "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych,
Spodziewanych, czyli jakich?
>oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych. Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie w dawnych czasach".
Jakie świadectwo?
>Trzeba poznać Boga, by dokładnie przyjąć to, co do ludzi kieruje, wiedzę o rzeczach które czyni, ten zaś kto tę wiedzę przyjął oczekuje realizacji tych rzeczy.
Jakie rzeczy czyni i jakich realizacji oczekujesz?
>Spodziewa się ich, bo jest pewien, iż będzie tak jak rzekł Bóg.
Co rzekł Bóg?
> - Autora Biblii -
Skąd wiadomo, że autorem jest Bóg, a nie ludzie?
>Wiedza zapisana przez Boga w Biblii ... jest sprawdzalna i weryfikowalna.
Jaka wiedza?
>To naukowcy wielokrotnie potwierdzali, iż szczegółowe wypowiedzi Biblii na konkretne tematy są prawdziwe i zgodne z nauką.
W wielu książkach są opisane rzeczy, które są zgodne z nauką i to świadczy tylko o tym, że ludzie, którzy to napisali posiadali wiedzę o tych rzeczach, a nie jest dowodem, że Bóg im tę wiedzę przekazał.
>Warto o tym porozmyślać.
No właśnie, a nie a priori przyjmować, że autorem Biblii jest Bóg.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-11-2015 08:38 
 Ocena 2 na 2
Spring (1174 punktów)
> Jest tylko jeden Bóg prawdziwy - Stwórca wszystkiego.
Są jakieś sensowne powody by w to wierzyć?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Jest tylko jeden Bóg prawdziwy - Stwórca wszystkiego.
>Są jakieś sensowne powody by w to wierzyć?
Tak jest ich nieskończenie wiele.
Na ziemi wszystkie formy życia są od siebie zależne. Pomyślmy choćby o kwiatach i pszczołach. Kolor, zapach, nektar i budowa kwiatów - wszystko to działa tak, żeby przyciągnąć pszczoły i obsypać je pyłkiem. Owady te zasysają nektar, a zebrany pyłek przenoszą z kwiatu na kwiat, przyczyniając się do zapylenia roślin. Wyraźnie widać, że i kwiaty, i pszczoły są tak zaprojektowane, żeby wzajemnie zaspokajały swoje potrzeby.
W ekosystemach te różne współzależności uwidaczniają się na ogromną skalę. Przecież ekosystem, fragment przyrody stanowiący pewną całość, tworzą nawet tysiące rozmaitych zwierząt, roślin, bakterii i grzybów. Wszystkie zwierzęta potrzebują roślin ze względu na pożywienie i tlen, a rośliny kwitnące na ogół potrzebują zwierząt. Ekosystemy, mimo swej niewiarygodnej złożoności oraz delikatności swoich mieszkańców, mogą nieprzerwanie trwać całe tysiąclecia. Nawet jeśli wskutek jakiegoś zanieczyszczenia ulegają uszkodzeniu, to gdy wyeliminuje się czynnik sprawczy, ekosystem szybko się odbudowuje. Gdy myślę, jak odporny jest cały ziemski ekosystem, nie mam wątpliwości, że życie zostało zaprojektowane przez Boga.
Cóż więcej trzeba?! Nic, oprócz głębokiej wiary opartej na solidnej i głębokiej wiedzy.
Pozdrawiam
06-11-2015 18:49 
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)
> Gdy myślę, jak odporny jest cały ziemski ekosystem, nie mam wątpliwości, że życie zostało zaprojektowane przez Boga.
>Cóż więcej trzeba?! Nic, oprócz głębokiej wiary opartej na solidnej i głębokiej wiedzy.

To dosyć logiczne, że natura działa w sposób spójny. Nie za bardzo jednak rozumiem przeskoku do Boga. Innymi słowy, skąd założenie że natura, to martwa machina, którą musiał ktoś stwarzać.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Gdy myślę, jak odporny jest cały ziemski ekosystem, nie mam wątpliwości, że życie zostało zaprojektowane przez Boga.
>>Cóż więcej trzeba?! Nic, oprócz głębokiej wiary opartej na solidnej i głębokiej wiedzy.
>To dosyć logiczne, że natura działa w sposób spójny. Nie za bardzo jednak rozumiem przeskoku do Boga. Innymi słowy, skąd założenie że natura, to martwa machina, którą musiał ktoś stwarzać.
Jest to raczej logiczny przeskok, bo człowiek żyje zbyt krótko i jest zbyt słaby by rzeczy jakie dostrzegasz w środowisku wokół siebie mogły być jego dziełem. Czy zaś przyjąć można, iż to wszystko powstało samo?!
Jeśli ktoś tak uważa, to przepraszam ale do mądrych nie należy.
Pozdrawiam
06-11-2015 21:45 
 Ocena 4 na 4
Spring (1174 punktów)
Zwróć uwagę, że moje pytanie dotyczyło przede wszystkim Natury, nie zaś Boga lub człowieka. Natura tętni życiem i sama je tworzy do czego jest jej potrzebny Bóg?
06-11-2015 22:02 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Zwróć uwagę, że moje pytanie dotyczyło przede wszystkim Natury, nie zaś Boga lub człowieka. Natura tętni życiem i sama je tworzy do czego jest jej potrzebny Bóg?
>
Piszesz: "Natura sama tworzy życie"
Czy to kawał? Czy kpina?
To dalekie od racjonalnego spojrzenia na świat i kosmos.
Jesteś jakimś wyjątkowym człowiekiem zapatrzonym w zabobony, w cuda niewidy i co tam jeszcze, ale na pewno bez wiedzy i rozeznania.
Naukowcy całe życie poświęcają na badanie praw i zasad które leżą u podstaw funkcjonowania wszechświata, u podstaw życia, a Ty sobie lekko powiadasz: "Natura sama tworzy życie".
To nic innego jak racjonalizm każe nam uznawać za fakt bezsporny istnienie Boga - Stwórcy wszystkiego. Cóż! taka jest prawda.
Pozdrawiam
06-11-2015 22:16 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Minus za ocenianie człowieka.
Scierają się tu różne poglądy i każdy wie, że jego racja jest jegojsza. Niektórzy wręcz piany dostają albo miesiącami pianę biją. Do tego służy forum, a nie do oceniania kto jaki jest i o tylko na podstawie kilku zdan.
06-11-2015 23:06 
 Ocena 4 na 4
tarkos (10757 punktów)
>Naukowcy całe życie poświęcają na badanie praw i zasad które leżą u podstaw funkcjonowania wszechświata, u podstaw życia, a Ty sobie lekko powiadasz: "Natura sama tworzy życie".
I gdzie tu sprzeczność? Skoro naukowcy badają naturę i tworzą jej syntetyczny opis, to dlaczego mieliby dodatkowo 'dorabiać' bóstwa?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Naukowcy całe życie poświęcają na badanie praw i zasad które leżą u podstaw funkcjonowania wszechświata, u podstaw życia, a Ty sobie lekko powiadasz: "Natura sama tworzy życie".
>I gdzie tu sprzeczność? Skoro naukowcy badają naturę i tworzą jej syntetyczny opis, to dlaczego mieliby dodatkowo 'dorabiać' bóstwa?
A jednak dorabiają uciekając od prawdziwego Stwórcy - uciekając od prawdy. Źle jest gdy jakieś lakoniczne stwierdzenie ma zamknąć temat. Bo czy w kwestii Boga ludzkość nigdy nie dojdzie do jedności w prawdzie w jej poznaniu i jej zrozumieniu? To zaś jest przecież podstawowa kwestia, która wszystkich ludzi powinna łączyć, a nie dzielić.
07-11-2015 23:22 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
>>>.. dlaczego mieliby dodatkowo 'dorabiać' bóstwa?
>A jednak dorabiają uciekając od prawdziwego Stwórcy - uciekając od prawdy.
Na szczęście nie zawsze uciekają się do konfabulacji, która może szkodzić rzetelności poznawczej. Niekoniecznie chodzi o to, by przed jakąś ideą nie uciekać, lecz by w nią zbyt łacno nie wpadać.
> w kwestii Boga (..) To zaś jest przecież podstawowa kwestia..
Zdarzały się "kwestie podstawowe" w rodzaju kwadratury koła, kamienia filozoficznego czy perpetuum mobile - wiele z nich rozwiał wiatr historii.
>.. która wszystkich ludzi powinna łączyć, a nie dzielić.
Spółdzielczość kontra indywidualizm? Co ma do tego bóg/bogowie i jaki przykład daje/dają?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>>.. dlaczego mieliby dodatkowo 'dorabiać' bóstwa?
>>A jednak dorabiają uciekając od prawdziwego Stwórcy - uciekając od prawdy.
>
Boją się, a strach każe im tworzyć bóstwa według swego widzimisię, a wraz z bóstwami wszelkie czynności jak obrzędy i inne, by je ułaskawić i przeciągnąć na swoją stronę. Praktycznie we wszystkich religiach są ołtarze, ale co się na nich dzieje, to już często skrajnie różne zabiegi.
Niektórzy składali na nich ofiary ze swoich synów i córek. Chodzą na pielgrzymki wielokilometrowe na kolanach itp., itd. Biblia zaś jednoznacznie podpowiada, że dla Boga największą wartość ma posłuszeństwo. czytasz: (Jeremiasza 7:23) "Lecz wypowiedziałem to słowo w danym im nakazie, mówiąc: "Bądźcie posłuszni memu głosowi, a ja będę waszym Bogiem, wy zaś będziecie moim ludem; i chodźcie wszelką drogą, którą wam nakażę, żeby się wam dobrze wiodło"'."
Jak jednak być posłusznym Bogu nie znając Jego Słowa? Tu potrzebny jest rozum, znajomość Słowa Bożego i wiara.
>Na szczęście nie zawsze uciekają się do konfabulacji, która może szkodzić rzetelności poznawczej. Niekoniecznie chodzi o to, by przed jakąś ideą nie uciekać, lecz by w nią zbyt łacno nie wpadać.
>
Konfabulacja w kwestiach religijnych to rzecz obecna stale u tych, którzy nie sięgają do Biblii jako do jedynego natchnionego przez Boga Pisma. A więc w religiach fałszywych. Od czasu zakończenia spisywania Biblii nie liczą się żadne inne natchnione Pisma i Księgi.
>> w kwestii Boga (..) To zaś jest przecież podstawowa kwestia..
>Zdarzały się "kwestie podstawowe" w rodzaju kwadratury koła, kamienia filozoficznego czy perpetuum mobile - wiele z nich rozwiał wiatr historii.
>
Ludzka fantazja jest nieograniczona, podobnie jak i jest bez znaczenia. Na świecie jest teraz 19 głównych - dominujących religii i jakieś 10 000 pomniejszych. Czyż nie świadczy to olbrzymiej inicjatywie przejawianej przez ludzi w tym temacie.
Wszystko to jednak ludzi dzieli.
Pozdrawiam
07-11-2015 05:57 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To nic innego jak racjonalizm każe nam uznawać za fakt bezsporny istnienie Boga - Stwórcy wszystkiego. Cóż! taka jest prawda.
Racjonalizm każe nam być sceptycznym i uznawać za fakt bezsporny, że nie wiemy jaka jest prawda. Być może jest Bóg Stwórca, a być może Świat Jest Bogiem - wiecznie ruchomą myślącą maszyną Perpetuum mobile. Taki Bóg Świat podlegający nieustannym przemianom może być kompatybilny z Tobą tylko na czas Twojego życia, więc Twoja świadomość może być tylko chwilą w wieczności, która przeminie.
>Pozdrawiam
Pozdrawiam


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>To nic innego jak racjonalizm każe nam uznawać za fakt bezsporny istnienie Boga - Stwórcy wszystkiego. Cóż! taka jest prawda.
>Racjonalizm każe nam być sceptycznym i uznawać za fakt bezsporny, że nie wiemy jaka jest prawda. Być może jest Bóg Stwórca, a być może Świat Jest Bogiem - wiecznie ruchomą myślącą maszyną Perpetuum mobile. Taki Bóg Świat podlegający nieustannym przemianom może być kompatybilny z Tobą tylko na czas Twojego życia, więc Twoja świadomość może być tylko chwilą w wieczności, która przeminie.
>>Pozdrawiam
>Pozdrawiam
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Filozofia, a ja trzymam się racjonalnego spojrzenia na świat i wszystko co w nim.
Życie wieczne tu na ziemi w Raju, to było i jest zamierzeniem Boga. Rzecz z powodu ludzi nieco się odwlekła, ale wszystko w tym kierunku zmierza. Jeszcze tylko chwila.
Pozdrawiam
10-11-2015 16:56 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>To nic innego jak racjonalizm każe nam uznawać za fakt bezsporny istnienie Boga - Stwórcy wszystkiego. Cóż! taka jest prawda.
>>Racjonalizm każe nam być sceptycznym i uznawać za fakt bezsporny, że nie wiemy jaka jest prawda. Być może jest Bóg Stwórca, a być może Świat Jest Bogiem - wiecznie ruchomą myślącą maszyną Perpetuum mobile. Taki Bóg Świat podlegający nieustannym przemianom może być kompatybilny z Tobą tylko na czas Twojego życia, więc Twoja świadomość może być tylko chwilą w wieczności, która przeminie.
>Filozofia,
Racjonalne myślenie,
>a ja trzymam się racjonalnego spojrzenia na świat i wszystko co w nim.
a Ty trzymasz się nieracjonalnego, nie mając żadnych dowodów twierdzisz, że to fakt bezsporny. Sataniści mogą też uznać za fakt bezsporny, że istnieje Szatan Stwórca wszystkiego.
>Życie wieczne tu na ziemi w Raju, to było i jest zamierzeniem Boga.
Raczej nie, naukowe badania mówią, że Ziemia przeminie, a poza tym na razie mamy piekło na Ziemi.
>Rzecz z powodu ludzi nieco się odwlekła, ale wszystko w tym kierunku zmierza. Jeszcze tylko chwila.
Jasne, chwila to takie szerokie pojęcie, jak mąż pyta "Za ile będziesz gotowa?", słyszy "Za chwilę"... i czeka....................................................
>Pozdrawiam
Pozdrawiam

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Racjonalne myślenie,
>a Ty trzymasz się nieracjonalnego, nie mając żadnych dowodów twierdzisz, że to fakt bezsporny. Sataniści mogą też uznać za fakt bezsporny, że istnieje Szatan Stwórca wszystkiego.
>
Trzeba przyznać, że nikt nie ma wpływu na to czym kierują wyznawcy jakichś religii przyjmując za swego boga kogoś lub coś, co nie ma żadnego poparcia Biblii. Bo że w Biblii opisany jest Szatan to fakt, ale nigdzie jako Bóg prawdziwy, a jedynie jako zbuntowany anioł. Kto takiemu stworzeniu da swoje życie we władanie? Ktoś kto nie ma wiedzy.
>>Życie wieczne tu na ziemi w Raju, to było i jest zamierzeniem Boga.
>Raczej nie, naukowe badania mówią, że Ziemia przeminie, a poza tym na razie mamy piekło na Ziemi.
>
Naukowcy nie lubią białych plam swej niewiedzy, więc szybko ją zamalowują jakimiś teoriami i bajkami - naukowymi oczywiście. W tych tematach nauka sama w sobie jest bez wartości gdyż wszystko to jest w sferze cudów - od życia poczynając - naukowiec rozkłada bezradne ręce, ale swoje zdanie ma. I tyle.
>>Rzecz z powodu ludzi nieco się odwlekła, ale wszystko w tym kierunku zmierza. Jeszcze tylko chwila.
>Jasne, chwila to takie szerokie pojęcie, jak mąż pyta "Za ile będziesz gotowa?", słyszy "Za chwilę"... i czeka....................................................
>
To prawda. Mimo to za chwilę, to znaczy, że coraz bliżej.
>>Pozdrawiam
>Pozdrawiam
>
pozdrawiam
18-11-2015 20:26 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Trzeba przyznać, że nikt nie ma wpływu na to czym kierują wyznawcy jakichś religii przyjmując za swego boga kogoś lub coś, co nie ma żadnego poparcia Biblii. Bo że w Biblii opisany jest Szatan to fakt, ale nigdzie jako Bóg prawdziwy, a jedynie jako zbuntowany anioł. Kto takiemu stworzeniu da swoje życie we władanie? Ktoś kto nie ma wiedzy.
Tak samo jak ktoś kto swoje życie da we władanie biblijnemu bogu, nie ma wiedzy i wierzy w zapisy biblijne, a ktoś kto ma wiedzę wie, że bóg biblijny jest wymyślony.
>Naukowcy nie lubią białych plam swej niewiedzy, więc szybko ją zamalowują jakimiś teoriami i bajkami - naukowymi oczywiście. W tych tematach nauka sama w sobie jest bez wartości gdyż wszystko to jest w sferze cudów - od życia poczynając - naukowiec rozkłada bezradne ręce, ale swoje zdanie ma. I tyle.
Naukowcy przynajmniej opierają się na badaniach, nie na tym co ktoś nie mający wiedzy wydumał tysiące lat temu i zapisał w jakiejś "świętej" książce.
>To prawda. Mimo to za chwilę, to znaczy, że coraz bliżej.
Nikt nie zna dnia ani godziny...
>Pozdrawiam
Pozdrawiam


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Trzeba przyznać, że nikt nie ma wpływu na to czym kierują wyznawcy jakichś religii przyjmując za swego boga kogoś lub coś, co nie ma żadnego poparcia Biblii. Bo że w Biblii opisany jest Szatan to fakt, ale nigdzie jako Bóg prawdziwy, a jedynie jako zbuntowany anioł. Kto takiemu stworzeniu da swoje życie we władanie? Ktoś kto nie ma wiedzy.
>Tak samo jak ktoś kto swoje życie da we władanie biblijnemu bogu, nie ma wiedzy i wierzy w zapisy biblijne, a ktoś kto ma wiedzę wie, że bóg biblijny jest wymyślony.
>
Czy to, to to samo? Wiedza zawarta w Biblii jest racjonalna, jest pewna! Dlaczego? Bo pochodzi od Boga prawdziwego Stwórcy nieba i Ziemi. Czy trzeba mieć jakiś inny dowód? Została też zweryfikowana raz przez wielu naukowców, którzy potwierdzili informacje zapisane w Biblii zanim jakiś pierwszy naukowiec się pojawił. Po raz drugi gdy Jezus przyszedł na ziemię do ludzi i potwierdził w modlitwie do swego Ojca Boga: "Twoje Słowo jest prawdą". Po raz trzeci przez archeologię. I jeszcze kilka razy przez różnych badaczy.
Biblia to faktycznie Księga od Boga - Księga, która zasługuje na to, by ją czytać, studiować i cenić. Każdy powinien okazać Jehowie wdzięczność za ten dar i zgłębiać Jego Słowo. Wówczas dobrze zrozumiałby Jego zamysły wobec ludzkości.
>>Naukowcy nie lubią białych plam swej niewiedzy, więc szybko ją zamalowują jakimiś teoriami i bajkami - naukowymi oczywiście. W tych tematach nauka sama w sobie jest bez wartości gdyż wszystko to jest w sferze cudów - od życia poczynając - naukowiec rozkłada bezradne ręce, ale swoje zdanie ma. I tyle.
>Naukowcy przynajmniej opierają się na badaniach, nie na tym co ktoś nie mający wiedzy wydumał tysiące lat temu i zapisał w jakiejś "świętej" książce.
>
Bóg nie miał wiedzy? Człowieku co ty piszesz? Autor Biblii to Ten sam, który wszystko stworzył. On nie ma wiedzy? Ale Biblię trudno zrozumieć - mówią inni. Owszem, niektóre jej fragmenty nie są łatwe. Dlaczego Bóg tak ją zredagował?
Ponieważ dzięki temu decyduje, kto pozna prawdę. Apostoł Paweł tak to określił: "Ja sadziłem, Apollos nawadniał, ale Bóg wciąż sprawiał wzrost" (1 Kor. 3:6). Napisał również o Boskiej mądrości i Jego świętej tajemnicy: "Nam jednak Bóg to objawił przez ducha swego" (1 Kor. 2:10). Zatem zastrzega On sobie prawo wyjawienia swoich prawd tylko tym, którzy rzeczywiście chcą je poznać i pragną podług nich postępować oraz wiernie Mu służyć. "Wszechwładny Pan, Jehowa, niczego przecież nie uczyni, jeśli swej poufnej sprawy nie wyjawił wpierw sługom swoim" (Am. 3:7).
Tak, Bóg prawdy istnieje.
Jego myśli są zapisane w Jego natchnionym Słowie - w Biblii Świętej. Udostępnia On swym pokornym, zgodnym sługom zrozumienie tych świętych Pism. Każdy może się do nich przyłączyć.
Pozdrawiam
11-01-2016 10:52 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Bo że w Biblii opisany jest Szatan to fakt, ale nigdzie jako Bóg prawdziwy, a jedynie jako zbuntowany anioł. Kto takiemu stworzeniu da swoje życie we władanie? Ktoś kto nie ma wiedzy.
>>Tak samo jak ktoś kto swoje życie da we władanie biblijnemu bogu, nie ma wiedzy i wierzy w zapisy biblijne, a ktoś kto ma wiedzę wie, że bóg biblijny jest wymyślony.
>Czy to, to to samo?
Tak, bóg biblijny to szatan.
>Wiedza zawarta w Biblii jest racjonalna, jest pewna! Dlaczego? Bo pochodzi od Boga prawdziwego Stwórcy nieba i Ziemi.
Z wiedzą w Biblii różnie bywa, czasem jest racjonalna, czasem nie, a pewne jest tylko, że napisali ją ludzie.
>Czy trzeba mieć jakiś inny dowód?
A jakiś przedstawiłeś?
>Została też zweryfikowana raz przez wielu naukowców, którzy potwierdzili informacje zapisane w Biblii zanim jakiś pierwszy naukowiec się pojawił.
Naukowcy byli przed naszą erą, na długo przed napisaniem Biblii.
>Po raz drugi gdy Jezus przyszedł na ziemię do ludzi i potwierdził w modlitwie do swego Ojca Boga: "Twoje Słowo jest prawdą".
Ewangeliczny Jezus to postać literacka, takie wymyślone postacie niczego nie mogą potwierdzić, co najwyżej pisarz może wkładać w ich nieistniejące usta swoje dialogi.
>Po raz trzeci przez archeologię.
Biblia jest mieszanką faktów z fantazją, archeologia potwierdza tylko fakty.
>I jeszcze kilka razy przez różnych badaczy.
Różnych od tych, którzy nie potwierdzają wielu "faktów" potwierdzonych przez tych "różnych badaczy".
>Biblia to faktycznie Księga od Boga - Księga, która zasługuje na to, by ją czytać, studiować i cenić.
Biblia to faktycznie książka od ludzi, która w wielu miejscach zasługuje na potępienie.
>Każdy powinien okazać Jehowie wdzięczność za ten dar i zgłębiać Jego Słowo. Wówczas dobrze zrozumiałby Jego zamysły wobec ludzkości.
Nie kłaniam się bałwanom takim jak Jehowa, wierzę w Boga.
>>>Naukowcy nie lubią białych plam swej niewiedzy, więc szybko ją zamalowują jakimiś teoriami i bajkami - naukowymi oczywiście. W tych tematach nauka sama w sobie jest bez wartości gdyż wszystko to jest w sferze cudów - od życia poczynając - naukowiec rozkłada bezradne ręce, ale swoje zdanie ma. I tyle.
>>Naukowcy przynajmniej opierają się na badaniach, nie na tym co ktoś nie mający wiedzy wydumał tysiące lat temu i zapisał w jakiejś "świętej" książce.
>>
>Bóg nie miał wiedzy? Człowieku co ty piszesz? Autor Biblii to Ten sam, który wszystko stworzył.
Udowodnij!
>On nie ma wiedzy?
Najpierw przedstaw dowód, że istnieje poza zapisami biblijnymi i innymi religijnymi, DOWÓD, FAKT, nie mity z książek.
>Ale Biblię trudno zrozumieć - mówią inni.
To zależy czy czytelnik jest przygotowany merytorycznie do jej czytania, Ty nie jesteś, jesteś zindoktrynowanym religijnie ślepcem.
>Owszem, niektóre jej fragmenty nie są łatwe. Dlaczego Bóg tak ją zredagował? Ponieważ dzięki temu decyduje, kto pozna prawdę. Apostoł Paweł tak to określił: "Ja sadziłem, Apollos nawadniał, ale Bóg wciąż sprawiał wzrost" (1 Kor. 3:6). Napisał również o Boskiej mądrości i Jego świętej tajemnicy: "Nam jednak Bóg to objawił przez ducha swego" (1 Kor. 2:10). Zatem zastrzega On sobie prawo wyjawienia swoich prawd tylko tym, którzy rzeczywiście chcą je poznać i pragną podług nich postępować oraz wiernie Mu służyć. "Wszechwładny Pan, Jehowa, niczego przecież nie uczyni, jeśli swej poufnej sprawy nie wyjawił wpierw sługom swoim" (Am. 3:7).
Ludzie ją zredagowali, nie Bóg, a metafory i symbole w niej zawarli z różnych przyczyn, między innymi dlatego, żeby strzec wiedzy, która im dawała władzę nad innymi.
>Tak, Bóg prawdy istnieje.
Możliwe, że Bóg istnieje, ale nie prawdy, lecz Prawdy=Miłości.
> Jego myśli są zapisane w Jego natchnionym Słowie - w Biblii Świętej. Udostępnia On swym pokornym, zgodnym sługom zrozumienie tych świętych Pism. Każdy może się do nich przyłączyć.
Dziękuję, nie dam się omotać fałszywym słowom i być niewolnikiem fałszywego boga.
>Pozdrawiam
Pozdrawiam

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-01-2016 11:46 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>...Wiedza zawarta w Biblii jest racjonalna, jest pewna! Dlaczego? Bo pochodzi od Boga prawdziwego Stwórcy nieba i Ziemi. Czy trzeba mieć jakiś inny dowód?
> Po raz drugi gdy Jezus przyszedł na ziemię do ludzi i potwierdził w modlitwie do swego Ojca Boga: "Twoje Słowo jest prawdą".
>Biblia to faktycznie Księga od Boga...
>Bóg nie miał wiedzy? Człowieku co ty piszesz? Autor Biblii to Ten sam, który wszystko stworzył. On nie ma wiedzy?
>Tak, Bóg prawdy istnieje.
> Jego myśli są zapisane w Jego natchnionym Słowie - w Biblii Świętej.

A skąd to wszystko wiesz? A?
Z Biblii?


Aż tyle wiesz, że nawet tego nie wiesz:



Tak, wiem, że już było.
Tak, wiem, że się powtarzam.

Ale właśnie tak się gra w ping-ponga.

Drobner, który nie gra w szachy z gołębiami.
07-11-2015 08:48 
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)
>To nic innego jak racjonalizm każe nam uznawać za fakt bezsporny istnienie Boga - Stwórcy wszystkiego. Cóż! taka jest prawda.
Czyli jednak teatr kukiełkowy, ok.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Jest tylko jeden Bóg prawdziwy - Stwórca wszystkiego.
>Są jakieś sensowne powody by w to wierzyć?
Pytasz: Czy wiara w Boga jest rozsądna?
Nad pytaniami dotyczącymi istnienia Boga głowi się większość ludzi, niezależnie od wyznawanych poglądów. Ale wielu z nich, nie znalazłszy satysfakcjonujących odpowiedzi, w końcu zarzuca poszukiwanie Go. Szatan rzeczywiście ‛zaślepia umysły niewierzących' (2 Kor. 4:4).
Nic dziwnego, że spora część ludzkości czuje się zagubiona i tkwi w niewiedzy co do tego, jaka jest prawda o Ojcu, Stwórcy wszechświata! (Izaj. 45:18).
Niezmiernie ważne jest jednak, by ludzie poznali prawdę o Bogu. Dlaczego?
Dlatego, że tylko ten, "kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony" (Rzym. 10:13).
Wzywanie imienia Bożego obejmuje poznanie Jehowy jako Osoby. Jezus Chrystus przekazał tę istotną wiedzę swoim uczniom - objawił im Ojca (Łukasza 10:22).
Pozdrawiam
07-11-2015 17:26 
 Ocena 4 na 4
Spring (1174 punktów)
> Wzywanie imienia Bożego obejmuje poznanie Jehowy jako Osoby.
Obawiam się, że akurat gdybyś osobiście poznał tego osobnika, tzn. historycznego tyrana Jehowę, to szybko minęłaby ci chęć na dalszą znajomość (oczywiście gdybyś wcześniej zachował życie)
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Wzywanie imienia Bożego obejmuje poznanie Jehowy jako Osoby.
>Obawiam się, że akurat gdybyś osobiście poznał tego osobnika, tzn. historycznego tyrana Jehowę, to szybko minęłaby ci chęć na dalszą znajomość (oczywiście gdybyś wcześniej zachował życie)
>
Znam Go wystarczająco dobrze. O Nim mówił Jego syn Jezus, mówił bardzo ciepło: "Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca" (Jana 14:9). Jezus był też wyjątkowym wzorem miłości, sprawiedliwości, mocy i mądrości.
Gdy zatem czytamy w Ewangeliach o Jezusie - o uzewnętrznianych przezeń uczuciach oraz o jego postępowaniu z innymi - niejako oglądamy żywy portret jego Ojca. Jehowa ukazał nam swe przymioty najlepiej, jak to było możliwe.
(Psalm 145:7-9) "Tryskać będą wspominaniem obfitości twej dobroci, a z powodu twej prawości będą wołać radośnie. Jehowa jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w lojalnej życzliwości. Jehowa jest dobry dla wszystkich, a jego zmiłowania są nad wszystkimi jego dziełami".
Taka jest prawda.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
"KIM jest Bóg?" Pytanie to nurtuje wielu ludzi. Na przykład niemal wszyscy wyznawcy nominalnego chrześcijaństwa wierzą, że Bóg jest Trójcą, choć niejeden przyznaje, że dogmatu tego nie da się zrozumieć. Duchowny J. Hampton Keathley III oświadczył: "Jest to doktryna przekraczająca zdolności pojmowania skończonego umysłu człowieka. Leży ona poza obszarem naturalnego rozumowania czy ludzkiej logiki".
Z drugiej strony większość osób wierzących w teorię ewolucji sądzi, że Bóg nie istnieje. Wszystkie otaczające nas cudowne dzieła przypisują ślepemu przypadkowi. Ale nawet Karol Darwin, który nie zaprzeczał istnieniu Boga, powiedział: "Najpewniejszy wniosek jest, zdaje mi się, ten, iż cały przedmiot znajduje się po za obrębem ludzkiej zdolności pojmowania" (Życie i listy Karola Darwina, tłum. J. Nusbaum).
Izajasza 45:18: "Bo tak powiedział Jehowa, Stwórca niebios, On, prawdziwy Bóg, Ten, który ukształtował ziemię i który ją uczynił, który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej po prostu na nic, który ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana:
"Jam jest Jehowa i nie ma nikogo innego".
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365