Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wieczność a Etyka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-10-2014 13:56makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Wieczność a Etyka
Ocena 2 na 2
hej,
Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie .
Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody .
Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego
Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?
Jeśli nie - to okłamują nas wszystkich mówiąc o nagrodzie

Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .
Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą wiecznego potępienia
Wydaje mi się , że nasi paladyni i templariusze powinni zmierzyć się z tymi pytaniami
Ale przecież filoetyczne interpetacje są mi szalenie bliskie !
Dziękuje
pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

JanMaria (-8 punktów)
>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest
>to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?

Możesz nagrodę odrzucić.
Na nagrodę trzeba zasłużyć. Inaczej jest kara.

>Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .
>Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą
>wiecznego potępienia

Mówią o tym prawdy wiary.
"Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze."
19-10-2014 15:19 
 Ocena 6 na 6
Domeru (533 punktów)
>>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest
>>to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?
>Możesz nagrodę odrzucić.
>Na nagrodę trzeba zasłużyć. Inaczej jest kara.

Wypisz wymaluj mentalność bandyty "nagradzającego" ofiarę niewybijaniem zębów w zamian za oddanie pieniędzy po dobroci.

Przekaż zwierzchnikom, żeby przysłali jakiegoś bardziej rozgarniętego ewangelizatora, bo w każdym kolejnym poście strzelasz swojej organizacji... już nie w stopy, teraz to tak co najmniej na wysokości pasa.
19-10-2014 15:30 
 Ocena-5 na 5
JanMaria (-8 punktów)
Jest nas tu wielu. Do wyboru, do koloru. Nie tylko jesteśmy na trudniejszych odcinkach internetu, ale także tu u poszukujących Boga.
19-10-2014 15:55 
 Ocena 7 na 7
Domeru (533 punktów)
>Jest nas tu wielu.

Jak już wspomniałem - gdybyście mieli cokolwiek sensownego do powiedzenia, wystarczyłby jeden.

>tu u poszukujących Boga.

O, i w dodatku was przez pomyłkę wysłali nie tam gdzie trzeba. Faktycznie - burdel organizacyjny macie jak w prawdziwym wojsku...
19-10-2014 16:15 
 Ocena-4 na 4
JanMaria (-8 punktów)

>Jak już wspomniałem - gdybyście mieli cokolwiek sensownego do powiedzenia, wystarczyłby jeden.

Was poszukujących Boga też jest tu wielu, a nie jeden.
19-10-2014 16:26 
 Ocena 5 na 5
Domeru (533 punktów)
>Was poszukujących Boga

Nie wiem komu chciałeś odpisać, ale adresaci Ci się pomylili...

Chociaż może nie - zdaje się, że przedstawicielom handlowym w trakcie prania mózgu wbija się do łbów właśnie postrzeganie wszystkich ludzi jako swoich przyszłych klientów. Jeśli sformułowanie, którego używasz jest wynikiem odebranej tresury to przepraszam (i współczuję).
20-10-2014 10:03 
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Jest nas tu wielu. Do wyboru, do koloru.

Na szczęście coraz mniej.
I coraz bardziej do koloru. Ameryka Łacińska i Afryka czekają, tam wciąż macie szansę.

> Nie tylko jesteśmy na trudniejszych odcinkach internetu

Niektórym sprawia trudność to, co innym nie.
19-10-2014 16:47 
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Odpowiem tak

Fakt , że tu przyszedłeż może świadczyć o ukrytym pragnieniu odjeścia od absurdów i ślepej , niewolniczej wiary .
Tutaj znajdziesz wsparcie

Ja boga nie szukam - ponieważ coś takiego jak bóg nie istnieje
Poza tym to co jest opisane w księgach jest ohydne intelektualnie i moralnie
Poza tym historia i współczesność kościoła jest po prostu odpychająca

A konkretnie do twoich wypowiedzi :
1) Widzisz jakiś powód aby karać ludzi za to , że nie wierzą w boga ?
Niewiara w boga nie może być powodem do jakichkolwiek kar lub też nagród - jeżeli jest to jest to czysta perwresja !Ohyda intelektualna i etyczna !
Jeżeli ktoś ma wierzyć to chyba z własnej nieprzymuszonej woli a nie zastraszany karami lub wabiony nagrodami . To jest perwresja .
Niestety taką wyznajecie wiarę ... przerażające i niebezpieczne

2)Prawdy wiary dotyczyć mogą wyłącznie wyznawców i nikogo innego !
Jeżeli chcesz aby dotyczyły na przykład mnie to popełniasz gwałt na mojej osobie , na mojej godności i mej obywatelskiej wolności .
Czytając księgi człowiek inteligentny , nie otumaniony narkotykiem zabobonu musi dojść do wniosku , że bóg tam opisywany jest typem ordynarnym , ohydnym , obleśnym , prymitywnym i zbrodniczym .

Przemyśl proszę dokładnie to co napisałem
Jeżeli chcesz pomogę ci odejść od tego ślepego , bezwarunkowego , niebezpiecznego zabobonu

pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Mówią o tym prawdy wiary.
>"Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze."

hej,
Twoja wiara nie ma prawa mnie determinować
Twoje przekonania - owszem
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
diogenes (42753 punktów)
>Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego
>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ?

Pytanie to zakłada, że sytuacja wyboru (przyjąć/ nie przyjąć) rzeczywiście będzie miała , i to po śmierci, miejsce, a z czym się trudno zgodzić. Cały dyskurs o życiu wiecznym należy włożyć między bajki. Oczywiście można snuć fantazje na podstawie jakichś założeń (np. niebo katolików ma model ziemskiego padołu sprzed kilku tysięcy lat), ale z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego.

Pytanie brzmi tak: Dlaczego ludzie bredzą o życiu wiecznym?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Myślę , że wiesz o co mi chodziło ale napisze to wyraźniej :
Chodziło mi o wykazanie , że rzekoma wieczność ( sama w sobie nie istniejąca ) jeśli jej odrzucić nie mamy prawa , jeśli z niej zrezygnpwać nie mamy prawa żadną nagrodą nie jest a karą wyłącznie przymuszeniem , gwałtem , piekłem .
I to wierzącym , jak sądze , należy uświadamiać i uzmysławiać aby w bŁędnych mniemaniach , złudzeniach i iluzjach nie pozostawali - mamieni przez ojców misjonarzy ...
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
19-10-2014 22:52 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>I to wierzącym , jak sądze , należy uświadamiać.

Jakie są racje takiego zawracania kijem (np.) katolickiej Wisły?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-10-2014 23:11 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Proponujesz milczenie ?
A słowa to nie kij i czasem zapadają głęboko w pamięć a niekiedy i w świadomość
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
19-10-2014 23:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Proponujesz milczenie ?

Kościół istnieje nie dzięki bogu (jak twierdzi), ale dzięki odrobinie rozumu (i sprytu), który wciąż przenika za jego mistyczne mury z normalnego świata. Milczenie nie, ale jeśli rozmowa i dialog, to sprowadzone w okolice zera bezwzględnego. Są piękniejsze sprawy niż zajmowanie się ciemnotą.

>...w pamięć a niekiedy i w świadomość...

Czy można wyobrazić sobie pamięć (ludzką) bez świadomości lub świadomość bez pamięci?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Dopóki ciemność cię ( nas ) nie ogarnie ..
Pamięć bywa krótka a świadomość ograniczona
Chciałem zauważyć różnice pomiędzy pasywnym - nierozumnym - mechanicznym pamiętaniem a świadomym przyswojeniu sobie treści - zrobiłem to być może nieudolnie - wybacz
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
niestadny (2492 punktów)

>>I to wierzącym , jak sądze , należy uświadamiać.
>Jakie są racje takiego zawracania kijem (np.) katolickiej Wisły?
Niech zgadnę: Poczucie misji ateizacyjnej? Troska o unifikację ludzkości w zgodzie z "najmojszą" Prawdą?

Republika Świata: Wspólność, Identyczność, Stabilność.
Istny Raj na Ziemi(dla ludzi o mentalności niewolników).


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Mentalność niewolników jest charakterystyczna dla ludzi , którzy nie potrafią myśleć samodzielnie i poddają się władzy stereotypów , uprzedzeń , zabobonów , tradycji , dogmatów
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
20-10-2014 20:16 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Poczucie misji ateizacyjnej?

Zdaje się, że tak.
W wielu kwestiach protokół definitywnych rozbieżności jest ważniejszy niż podjazdowe dyskusje, których celem jest jedność przekonań.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hejtibeats (210 punktów)
>Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego

Religie to próba opisu czegoś, często nieudolna.

>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?

Życie wieczne, może być męką lub szczęściem, wszystko zależy od tego jakie zamierzasz prowadzić życie. Jakość, nie ilość.

>Jeśli nie - to okłamują nas wszystkich mówiąc o nagrodzie.

Według Biblii możesz odrzucić ofertę, odrzucasz ją swoim życiem i postawą, kto według Biblii zbliży się do Boga, nie będzie chciał go porzucić, kto się oddali, swoim życiem oddala się od Boga i go odrzuca.

>Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .

Nie ma czegoś takiego w Biblii, to wymysł współczesnego kościoła i zniekształconych odnóg. Choć wieczne potępienie interpretował Jan Paweł II jako wieczne życie z dala od Boga na własne życzenie człowieka. Oznacza to życie w miejscu, gdzie jest cierpienie, strach, a człowiek nie zauważa nawet z jakiego powodu w nim żyje. Według JPII to sam człowiek wymierza sobie karę swoją decyzją odrzucając Boga i żyjąc z dala od niego, a nie Bóg jemu jako mściwy. Nikt nie zna prawdy. Biblia mówi o unicestwieniu złych przy drugim sądzie.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Ale złych nie oznacza ... złych ... w sensie ... złych ...
Oznacza tych , którzy nie wierzą w boga
Oni są źli ...
Wszyscy inni są ... dobrzy
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
Hejtibeats (210 punktów)
>hej,
>Ale złych nie oznacza ... złych ... w sensie ... złych ...
>Oznacza tych , którzy nie wierzą w boga
>Oni są źli ...
>Wszyscy inni są ... dobrzy
>makuś
>
szczególne pozdrowienia dla wegetarian


W Biblii Jezus powiedział, kto Go obrazi lub Boga, będzie mu wybaczone jeżeli o to poprosi, ale kto bluźni przeciwko Duchowi ten popełnia największe wykroczenie. Duchem jest wola Boga, zatem kto WIEDZĄC o istnieniu Boga, świadomie i w pełni władz umysłowych czyni przeciwko Bogu, ten będzie potępiony.

Myślę, że nie dopuszczasz istnienia Boga, zatem mimo, że możesz czynić na jego niekorzyść wobec innych ludzi, możesz nie popełniać największych wykroczeń. Wykroczeniem przeciwko Duchowi Św. jest oczywiście także świadome, z premedytacją pozbawienie życia innych ludzi - w tym przypadku swoim życiem już wybieramy.

Nie każdy kto mówi, że wierzy jest dobry. W samym kościele dziś jest wielu, którzy czynią szkodę sobie i ludziom pod przykrywką świętości. Nie zdziwię się jeżeli Bóg, przy założeniu że jakiś jest, prędzej nagrodzi pijaka niż bogacza.
21-10-2014 15:35 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>W Biblii Jezus powiedział, kto Go obrazi lub Boga, będzie mu wybaczone jeżeli o to poprosi, ale kto bluźni przeciwko Duchowi ten popełnia największe wykroczenie. Duchem jest wola Boga, zatem kto WIEDZĄC o istnieniu Boga, świadomie i w pełni władz umysłowych czyni przeciwko Bogu, ten będzie potępiony

hej,
No właśnie - mamy żywy przykład
Mam zupełnie inne zdanie

Ja z całej siły potępiam to co zostało zapisane w biblii . Są to treści destrukcyjne , niebezpieczne , ordynarne

Jak można obrazić Boga - stwórce wszechświata ?
Jak wiecznego , wszechmocnego , wszechwiedzącego , miłosiernego , doskonałego może obrazić istota w porównaniu z nim tak słaba , żyjąca góra kilkadziesiąt lat , wiedząca niewiele , rozumiejąca niewiele , rozrywana tyloma różnymi emocjami i refleksjami - i Bóg-Stwórca chce taką istote karać pptępieniem ...?
To tak jakbyś chciał ukarać mrówke , że nie chce przynieść ci piłki
Jak można za kilkadziesiąt lat karać wiecznym potępieniem ?
Perwersja świadcząca o prymitywizmie , agresji , braku refleksji i empatii tych co biblie pisali
Dla mnie takie fragmenty są niezmiernie przekonujące , że bóg nie istnieje
We wszstkich świętych księgach , mitologiach znajdujemy tego typu zapisy
Świadczą one donitnie o tym kto jest ich autorem
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-10-2014 18:12 
 Ocena-1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>W Biblii Jezus powiedział, kto Go obrazi lub Boga, będzie mu wybaczone jeżeli o to poprosi, ale kto bluźni przeciwko Duchowi ten popełnia największe wykroczenie. Duchem jest wola Boga, zatem kto WIEDZĄC o istnieniu Boga, świadomie i w pełni władz umysłowych czyni przeciwko Bogu, ten będzie potępiony.
Zaraz, zaraz. Ale co czyni? Jaki czyn przeciw Bogu masz na myśli?
21-10-2014 19:16 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Już wielokrotnie podejmowałem ten wątek
Najgorszązbrodnią jest niewiara .
Najgorszy zbrodniarz ma możliwość padnięcia na kolana i błaganie o zmiłowanie
Ateista na kolana nie padnie
I to jest ten czyn , ten grzech przerażliwy , najgorszy z najohydniejszych i najobrzydliwszych
Nie padnięcie na kolena i nie błaganie o zmiłowanie
Perwersja !!!
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
09-12-2014 09:14 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)
>Najgorszązbrodnią jest niewiara.

Kto tak powiedział ? Kościół ?

Najgorszymi czynami według Biblii wychodzi na to jest grzech przeciwko życiu oraz wszelkie związane z tym postawy egoistyczne, a więc zabójstwa i krzywdy. Poza Biblią zgadza się to i z moim oraz przypuszczam Twoim kręgosłupem moralnym.

>Najgorszy zbrodniarz ma możliwość padnięcia na kolana i błaganie o zmiłowanie
>I to jest ten czyn , ten grzech przerażliwy , najgorszy z najohydniejszych i >najobrzydliwszych. Nie padnięcie na kolena i nie błaganie o zmiłowanie

Zatem morderców bez skrupułów należy wypuszczać, czy może jednak izolować lub skazywać na kary śmierci ? Nie mnie oceniać kto ma żyć i jak, ale chcę jedynie aby ludzie bez względu na poglądy mogli żyć spokojnie i sobie pomagać i cieszyć się tym.

Jeżeli coś nas czeka po śmierci, to nie ma sensu wymyślać kar i nagród, bo po prostu może sami zobaczymy co czeka na kogo, a teraz pozostaje jedynie wybieranie dróg i szukanie prawdy.
20-10-2014 20:27 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Religie to próba opisu czegoś...

Opis w języku religii ma raczej pozorny charakter. Jaką wartość opisową ma "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię...", albo niby co opisuje "Ojcze nasz..."? Porównaj z opisem związku chemicznego, owada, czy zachowania ucznia z ADHD...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hodża (11172 punktów)
>Porównaj z opisem związku chemicznego, owada, czy zachowania ucznia z ADHD...

Ale sama Biblia czeka na swój opis. Nie religioznawczy czy historyczny ale obejmujący całość wywieranego przez nią wpływu na umysły. Myślę, że - ograniczając się tylko do psychologii - można by wiele ciekawego na ten temat napisać. Z czasem coraz wyraźniej widzę, że podstawową jej funkcją jest przebudowa psychiki tak, by człowiek wyzbył się wszelkich skrupułów w zabijaniu "innych".

Jestem przekonany, że kiedyś wtłaczanie tych pełnych jadu tekstów w młodociane umysły zostanie zakazane pod sankcją karną.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
20-10-2014 21:46 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>...Biblia czeka na swój opis. ...obejmujący całość wywieranego przez nią wpływu na umysły.

Mózg ma w sobie coś z gąbki. Chłonie równie dobrze Biblię, Koran, Kapitał czy Mein Kampf. Układ nerwowy nie ma naturalnego filtra fałszu i głupoty, co zdaje się dowodzić, że są one na pewnym poziomie równoważne z prawdą i mądrością: pojedyncze synapsy nie rozróżniają prawdy od fałszu, nie "bawią się" w refleksję i teorię poznania. Ta cecha była, jest i będzie wykorzystywana do indoktrynacji i manipulacji ludźmi przez "sterników świadomości".

>...podstawową jej funkcją jest przebudowa psychiki tak, by człowiek wyzbył się wszelkich skrupułów w zabijaniu "innych".

Chodzi o sprawę ogólniejszą, o uległość, podporządkowanie, dyspozycyjność.

>Jestem przekonany, że kiedyś wtłaczanie tych pełnych jadu tekstów w młodociane umysły zostanie zakazane pod sankcją karną.

Funkcje tekstów religijnych przejmą (już przejmują) inne struktury znaczeniowe, które wciąż funkcjonują w znanym schemacie: pana i niewolnika, którzy nawzajem się ogłupiają.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hejtibeats (210 punktów)

>Mózg ma w sobie coś z gąbki.

Przy założeniu, że świadomość i wolna wola ma z nim coś wspólnego poza fizyczną manifestacją. Nikt nic nie wie na ten temat, niektórym jedynie się wydaje, że wiedzą.
21-10-2014 13:36 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>>Mózg ma w sobie coś z gąbki.
>Przy założeniu, że świadomość i wolna wola ma z nim coś wspólnego

Założenie przeciwne, że świadomość nie ma nic wspólnego z mózgiem, jest możliwe tylko dzięki jednej z własności mózgu, mianowicie zdolności do wyobraźni. To, że niektórzy wyobrażeniom próbują przypisać analogiczny sposób egzystencji jak przedmiotom zmysłowym ,jest inną sprawą

>Nikt nic nie wie na ten temat, niektórym jedynie się wydaje, że wiedzą.

Bez przesady. Wiadomo już co nieco. Spróbuj upić się notując swoje doznania. Po butelce np. Wyborowej (może wcześniej) przekonasz się, że zmiana chemii układu nerwowego pociąga za sobą zmiany treści świadomości i zachowania. Byle pijaczek wie coś na ten temat.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hejtibeats (210 punktów)

Celowe, niecelowe zaburzenie w postrzeganiu lub odbieraniu tego co nazywamy światem materialnym nie jest dowodem na coś. Jest jedynie obserwacją wyników, a nie ich źródła, które wciąż pozostaje dla ludzi tajemnicą, należy uczciwie to przyznać, że wciąż szukamy, przy czym jedni będą tę lukę zapełniać cudami, a inni wiarą, że nauka to odkryje.
24-10-2014 09:36 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Celowe, niecelowe zaburzenie w postrzeganiu lub odbieraniu tego co nazywamy światem materialnym nie jest dowodem na coś.

Zerknij do historii badań nad mózgiem. Defekty różnych jego areałów stanowiły dowód na jego wpływ na różnego rodzaju zachowania (w tym poznawcze) człowieka.

>Jest jedynie obserwacją wyników, a nie ich źródła, które wciąż pozostaje dla ludzi tajemnicą, ...

To, czy coś jest czy nie jest tajemnicą (a nie kolejnym problemem do rozwiązania) zależy od "tajemniczości" pytania. Wiele pytań sugeruje tajemniczość, do chwili, kiedy okazuje się, że są to pytania źle postawione.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hejtibeats (210 punktów)

>Zerknij do historii badań nad mózgiem.

Zerkam dość często, nie tylko historii ale spraw bieżących, nie znalazłem tam niczego, co by było tak niepodważalne, że musiałbym skorygować swój światopogląd.

>w tym poznawcze) człowieka.

Poznanie świata zależy od jego odbioru, zatem, poznawcze czy odbiorcze. To też istotne pytanie.

>To, czy coś jest czy nie jest tajemnicą (a nie kolejnym problemem do rozwiązania) zależy od "tajemniczości" pytania. Wiele pytań sugeruje tajemniczość, do chwili, kiedy okazuje się, że są to pytania źle postawione.

Zgadzam się.
Hodża (11172 punktów)
>Życie wieczne, może być męką

To wtedy, kiedy trafi się do tej części nieba, w której osadzeni zostają internetowi misjonarze.

>lub szczęściem

O, na miły Bóg, tak! Szczęściem! Ja kcem 72 hurysy.

>Jakość, nie ilość.

Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z nich będzie naprawdę dobra.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Hejtibeats (210 punktów)
>>Życie wieczne, może być męką
>To wtedy, kiedy trafi się do tej części nieba, w której osadzeni zostają internetowi misjonarze.

Nie... może być męką na przykład wtedy, kiedy żyjesz koło ludzi, którzy myślą wyłącznie o sobie, o obronie swoich teorii ponad wszystko, które i tak mogą okazać się jedynie pyłkiem na wietrze, kiedy czujesz się osamotniony, bo nikt nie przyjdzie Cię odwiedzić, ani Ty nie masz ochoty kogoś odwiedzać.

Nie ma co błaznować, napisałeś, że człowiek potrzebuje obrony a nie Bóg, zgadzam się, ale kto ma z nami się za życia dogadać jeżeli nie my sami. Zbędne wbijanie szpil. Myślę, że możemy więcej w tej dyskusji.
Hodża (11172 punktów)
>Nie ma co błaznować, napisałeś, że człowiek potrzebuje obrony a nie Bóg, zgadzam się, ale kto ma z nami się za życia dogadać jeżeli nie my sami. Zbędne wbijanie szpil. Myślę, że możemy więcej w tej dyskusji.

Proponuję zostawić Bogu, co jest boskiego a ludziom - co ludzkiego. Przekonywanie o istnieniu Boga jest wyrazem pychy - bierze się z przekonania, że człowiek może Go w tym dziele wyręczyć.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Hejtibeats (210 punktów)

>Proponuję zostawić Bogu, co jest boskiego a ludziom - co ludzkiego. Przekonywanie o istnieniu Boga jest wyrazem pychy - bierze się z przekonania, że człowiek może Go w tym dziele wyręczyć.

Oczywiście, wiara jest indywidualnym przeczuciem o istnieniu czegoś więcej niż możemy zaobserwować, każdy swoje poglądy przedstawia swoją postawą i życiem, czyny świadczą o tym najlepiej, czy są one dobre, czy destruktywne, one jedynie mogą przekonywać innych ludzi, a nie puste słowa, gadki, przymusowe nawracanie, mnie chodzi jedynie o to, że wciąż zbyt mało wiemy, a i jedni i drudzy sprzeczają się o coś o czym pojęcia nie mają, wręcz gotowi są wzajemnie nazywać się głupcami. I tu i tu pycha przemawia przez ludzi.
24-10-2014 11:39 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Wiemy z całą pewnością , że bóg - stórca wszechświatów , który bawi się w zamienianie wody w wino , chodzenie po wodzie czy wypędzanie złych duchów i wpędzanie ich w świnie to GROTESKA I KOMEDYJA .
Wiemy , że opisywana postać jest fikcją literacką
Nie wiemy czym jest wszechświat , świadomość , czas ...
Fakt , że zdajemy sobię sprawę z naszej niewiedzy bardzo dobrze o nas świadczy
Wiem że nic nie wiem ... to postawa bardzo surowa , może zbyt rygorystyczna
Wiemy , że wymordowanie w potopie całej ludzkości to niewyobrażalne ludobójstwo - dopuścił się go literacki demon zwany bogiem
Niestety wielu ludzi nadal tego nie wie , broni się przed tą wiedzą jak możę
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
Hejtibeats (210 punktów)
Jezus jest postacią fikcyjną ?

Co do reszty uwierz, że gdyby to było takie oczywiste, dzisiaj nie byłoby o to sporów.
28-10-2014 15:35 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
Wiemy z całą pewnością, że bóg - stwórca wszechświatów, który bawi się w zamienianie wody w wino, chodzenie po wodzie czy wypędzanie złych duchów i wpędzanie ich w świnie to GROTESKA I KOMEDYJA.
Wiemy, że opisywana postać jest fikcją literacką.

>Jezus jest postacią fikcyjną?
A Pan Makuś pisał tu o Jezusie, czy o Chrystusie? O Bogu, czy o człowieku? Każdy Bóg/bóg jest tylko fikcyjnym stworem ludzkiej wyobraźni i jak ja zrozumiałem, to on odnosi się tu do takiego stwora.

Są różnice pomiędzy Jezusem historii, a Chrystusem wiary:
>Nie odnosiłem tego do pana, ale do biblioznawców, którzy są pewni historyczności Jezusa, a takich nie brakuje. Brakuje tylko podstaw dla takiej pewności i z tym każdy myślący człowiek musi się zgodzić. "Niemal pewności" w przypadku hipotezy istnienia Jezusa z całą pewnością nie mamy.

Bogusławski:
Moje stanowisko w tej kwestii jest Panu znane np z wątku Grobowa historyczność i jak na razie nie poznałem podstaw do jego zmiany.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,528137/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,524770/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808
www.racjonalista.pl/forum.php/s,586973/z,0
Może warto poczytać?

>Co do reszty uwierz, że gdyby to było takie oczywiste, dzisiaj nie byłoby o to sporów.
Jakich sporów, o co sporów? Jeden bajczarz z drugim bajczarzem się spiera?
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638379

@@@
.
09-12-2014 15:25 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)
Zapoznałem się uważnie w ciągu ostatniego miesiąca z dostępnymi informacjami na temat Jezusa (pozabiblijnymi). Bardzo dużo poczytałem tu i ówdzie, a dla pewności przede wszystkim śledziłem odpowiedzi ludzi podających się za racjonalistów, ponieważ jak wierzyłem będę najbardziej obiektywne (błąd).

Jako, że dopiero odkrywam tę postać i ją poznaję, mogę jedynie napisać tyle, że po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw z jakimi miałem styczność stwierdzam:

1. nie widzę powodów do zanegowania istnienia Jezusa historycznego,

w dużej części przekonał mnie o tym brak obiektywizmu ze strony argumentujących za jego nieistnieniem, ale przypuszczam, że całe oświecenie opierało się na buncie braku obiektywizmu ze strony deklarujących się jako wierzący, każdy kij ma dwa końce

2. jeżeli ktoś bardzo chce, to może kwestionować jego cuda, ja jeszcze nie mam zdania, pyzatym nie czuję potrzeby wiary w cuda żeby go uznać za kogoś wybitnego i wyjątkowego, jak na razie z tego co czytam podobają mi się jego nauki, nie znam wszystkich, ale powoli będę się zapoznawał

Do dalszej dyskusji na ten temat na razie mam za małą wiedzę, jedynie spostrzeżenie, że na większość argumentów za i przeciw (także Twoich Andrzeju w podlinkowanych wątkach) zawsze znajdzie się ktoś, kto dość sensownie za lub przeciw potrafi wnieść coś do dyskusji, a w pewnym momencie argumenty się kończą jednej i drugiej stronie i zaczyna się przeciąganie liny lub kończy się kłótnią, ewentualnie wyzywanie kto jest głupcem a kto mędrcem.

Zatem powiem tak, każdy ma swój wybór.
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Do dalszej dyskusji na ten temat na razie mam za małą wiedzę, jedynie spostrzeżenie, że na większość argumentów za i przeciw (także Twoich Andrzeju w podlinkowanych wątkach) zawsze znajdzie się ktoś, kto dość sensownie za lub przeciw potrafi wnieść coś do dyskusji, a w pewnym momencie argumenty się kończą jednej i drugiej stronie i zaczyna się przeciąganie liny lub kończy się kłótnią, ewentualnie wyzywanie kto jest głupcem a kto mędrcem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,638906#w640094
www.racjon(*).php/s,635357/z,0/d,42#w643358

>Zatem powiem tak, każdy ma swój wybór.
Zdecydowanie tak!
Dlatego ja uwierzyłem w to co jest napisane i wybrałem sobie do rozmów racjonalistyczne forum.

@@@
.
wsx666 (1067 punktów)
>Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie

Jeżeli chcesz myśleć o przeżywaniu czegoś wiecznie to nie przygotujesz się na to nigdy jak to nazwałeś " psycho-fizycznie ". Wieczność w niebie oznacza wieczną akceptację przez Boga i przebywanie przy nim, wieczność w piekle jest natomiast wiecznym NIE-przebywaniem przy nim, bez możliwości zmiany tego stanu inaczej mówiąc, odrzucenie. Przy tym wieczność przez wiele osób jest źle pojmowana i przez to rozumiana. Nie można pośmiertnej wieczności traktować jako coś co trwa i jest liczone w jakichkolwiek jednostkach czasu, wieczność jest bezczasowa nie odczuwa się wtedy upływu czasu, jeżeli nie odczuwasz upływu czasu i nie ma on żadnego znaczenia dla twojego istnienia to wtedy możesz mówić o wieczności. Czas po prostu nie upływa w żadnym kierunku a stan w którym trwasz nie kończy się nigdy. To właśnie jest wieczność w odróżnieniu do znanego nam czasu, który istnieje i powstał wraz z wszechświatem w wielkim wybuchu.
self (105 punktów)
>Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody .
>Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego
>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest
>to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?
Religie to nie są świadome istoty- nie mogą wiec obiecywać ani przewidywać. Ponieważ każde wierzenie jest zawsze tworzone i interpretowane indywidualnie, toteż nie można ich rozumieć zawsze tak samo; wszystko w zależności od człowieka, wraz z jego indywidualnymi doświadczeniami i tym jak je ocenia, przekonaniami, nastawieniami, oczekiwaniami, emocjami i każdym innym filtrem percepcyjnym. Biblia dla przykładu, jest jedna, niemniej sposobów interpretacji wiele- każdy sam nadaje znaczenia poszczególnym słowom i frazom w oparciu o coś co można ogólnie nazwać osobowością. Jeśli chodzi o moje rozumienie chrześcijaństwa to tak samo jak i z moim rozumieniem buddyzmu, widzę to tak- nie ma nagrody ani kary, są jedynie związki przyczynowo- skutkowe. Tego skąd się owe związki wzięły nie jesteśmy w stanie zrozumieć gdyż nasze umysły poruszają się w czasie i przestrzeni, a przed zaistnieniem czegokolwiek w czasie i przestrzeni jest coś co należy przemilczeć Być może można to jakoś doświadczyć, ale nie ma co gdybać o możliwościach.

>Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .
>Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą
>wiecznego potępienia
Tak jak napisałem wyżej- nie dostrzegam nikogo kto by wykonywał czynność karania wiec kary również Jeśli chodzi o etykę jako umysłowy koncept to jest on indywidualny i warunkowy- stad etyczne może być wszystko lub nie być nic- w zależności od zasad które ktoś sobie wymyślił. Co innego z empatia będącą elementem transcedentalnym, ale pisać o bezwarunkowości w warunkowych słowach to robić zdjęcie nieba aby doświadczyć jego całości, czy mówić o ciszy zamiast powiedzieć: "cicho!". Tak wiec w kwestii dobra i zła (obiektywnego- bo chyba o tym mowa w pytaniu o etykę) radzę nigdy się nikogo nie pytać a raczej wsłuchać we własne uczucia
artem2035 (141 punktów)
(zablokowany)
>hej,
>Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do
>czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie .
>Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody .
>Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego
>Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest
>to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?
>Jeśli nie - to okłamują nas wszystkich mówiąc o nagrodzie
>Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .
>Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą
>wiecznego potępienia
>Wydaje mi się , że nasi paladyni i templariusze powinni zmierzyć się z tymi pytaniami
>Ale przecież filoetyczne interpetacje są mi szalenie bliskie !
>Dziękuje
>pozdrawiam
>makuś
nic nie musisz przyjmowac. moja odpowiedz bedzie pytaniem do ciebie czy czynienie dobra jest czyms zlym? w religiach trzeba zrozumiec sens wtedy wiara nie jest pusta jezeli zrozumiesz sens nie bedziesz zadawal takich pytan. kazdy krok czlowieka powoduje jakies konsekwencje w przyszlosci czlowiek ma ograniczona swiadomosc uzywa tylko 10 % mozgu. konsekwencje ponosisz cale zycie tylko nienazywasz je kara poprostu jej przyjmujesz i tyle

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365