 |
Lewica - Walka - Zwycięstwo! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-07-2016 14:08 | Jan Jan (6 punktów) | Lewica - Walka - Zwycięstwo!
1 na 1 | Ja nie boję się wymiany poglądów, ale przerażają mnie ludzie, którzy posługują się jedynie mową nienawiści. Doświadczenie stalinowskiego okresu wypaczeń czyni nas ostrożnymi w proponowaniu takich rozwiązań, jednak czy na podobieństwo ograniczenia osobie o patologicznej psychice możliwości kontaktu ze światem, nie powinniśmy zastanowić się nad ewentualnością poddania (prawdopodobnie czasowej) izolacji w zakładach zamkniętych osób, dla których dialog społeczny polega na nieustannym własnym słowotoku mowy nienawiści? Czyż nie miał racji Profesor Kołakowski twierdząc "Pamiętać tylko o człowieku, to człowiekiem gardzić. O godność człowieka trzeba walczyć!". Uważam, że prawdziwa lewica, to lewica walcząca! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Pan Leming (674 punktów) | > Uważam, że prawdziwa lewica, to lewica walcząca!Mi nawoływanie do walki kojarzy się właśnie z krzewieniem nienawiści. Psychuszkom też jestem przeciwny. Nawet wobec posłanki Pawłowicz. Jakie społeczeństwo, takie elity. www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
|
|
 | | Grzegorz (5685 punktów) | >Mi nawoływanie do walki kojarzy się właśnie z krzewieniem nienawiści. Psychuszkom też jestem przeciwny. Nawet wobec posłanki Pawłowicz.
Określenie "psychuszka" kojarzy się z sytuacją kiedy do leczenia w ośrodku zamkniętym kierowano osoby normalne - które nie były uciążliwe/niebezpieczne dla otoczenia, jednym słowem takiego leczenia nie potrzebowały... Tymczasem zachowanie posłanki Pawłowicz to już co najmniej coś czym powinien zająć się psycholog.
|
|
|  | 3 na 3 |
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Mi nawoływanie do walki kojarzy się właśnie z krzewieniem nienawiści. Psychuszkom też jestem przeciwny. Nawet wobec posłanki Pawłowicz. Jakie społeczeństwo, takie elity.
Czasem obserwuję zdenerwowanie u osób, które nie potrafią zgodzić się ze sobą. W miarę uświadamiania sobie różnic potrzeb, wartości i woli rośnie u nich skłonność do wzajemnej agresji.
Dlaczego?
Mam oczywiście propozycję wyjaśnienia tego fenomenu w teorii ewolucji zwierząt homo sapiens.
Z kim różnię się potrzebami/pragnieniami/zahamowaniami/instynktami, z kim różnię się moralnie, z kim nie potrafię stworzyć jedności, z kim nie potrafię zbudować społeczeństwa ten mi zagraża, ten jest moim wrogiem, tego powinienem pozbyć się zanim on się mnie pozbędzie.
Mówimy więc o skłonności do rywalizacji i walki pomiędzy osobnikami o odmiennych instynktach stadnych, o reakcjach obcujących ze sobą osobników o odmiennych instynktach społecznych. Reasumując - zwierzyniec i funkcjonowanie nieuświadomionych popędów.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | |
|
1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | >Doświadczenie stalinowskiego okresu wypaczeń czyni nas ostrożnymi w proponowaniu takich >rozwiązań, jednak czy na podobieństwo ograniczenia osobie o patologicznej psychice możliwości >kontaktu ze światem, nie powinniśmy zastanowić się nad ewentualnością poddania (prawdopodobnie >czasowej) izolacji w zakładach zamkniętych osób, dla których dialog społeczny polega na >nieustannym własnym słowotoku mowy nienawiści? Nikt się na to nie zgodzi, przede wszystkim dlatego, aby sam się tam nie znalazł.
dajmonion
|
|
3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | >Ja nie boję się wymiany poglądów, ale przerażają mnie ludzie, którzy posługują się jedynie mową >nienawiści. Doświadczenie stalinowskiego okresu wypaczeń czyni nas ostrożnymi w proponowaniu takich >rozwiązań, jednak czy na podobieństwo ograniczenia osobie o patologicznej psychice możliwości >kontaktu ze światem, nie powinniśmy zastanowić się nad ewentualnością poddania (prawdopodobnie >czasowej) izolacji w zakładach zamkniętych osób, dla których dialog społeczny polega na nieustannym >własnym słowotoku mowy nienawiści? Czyż nie miał racji Profesor Kołakowski twierdząc "Pamiętać tylko >o człowieku, to człowiekiem gardzić. O godność człowieka trzeba walczyć!". Uważam, że prawdziwa >lewica, to lewica walcząca!
Pomysłów rodem z ZSRR w ojczyźnie naszej przepięknej nie trzeba, durnot wszelakich i bez tego tu aż nadto.
Zgadzam się jednak w kwestii lewicy, która walczyć z klerem winna nie zaś rzyci mu nadstawiać.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
1 na 1 darzec (676 punktów) (zablokowany) | >Ja nie boję się wymiany poglądów, ale przerażają mnie ludzie, którzy posługują się jedynie mową >nienawiści.
Skończmy z tą mową nienawiści. Co to w ogóle za pojęcie ? Każda sprzeczka i kłótnia to mowa nienawiśći ? Człowiek spontaniczny wyraża uczucia swą mową. Kiedy do adwersaża nie docierają logiczne argumenty, szlag człowieka trafia i w ekscytacji potrafi róznie powiedzieć. NIe oznacza to od razu, że jest to w nienawiści. Z drugiej strony ktoś kto bredzi oczekuje, ze zaostanie zrozumiany, lecz jego wypowiedź jest jego urojeniem i wtedy też lecą epitety. To taka mentalność dziecka z piaskownicy, które z braku argumentów używa wyzwisk. W tym drugim przypadku można w pewien sposób to połączyć z nienawiścią. człowiek racjonalny nie będzie czuł nienawiści z tyułu innych poglądów adwersarza.
|
|
 | 1 na 1 |
|  | darzec (676 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | | Celecrin (6386 punktów) | > Trzy przykłady wg. mnie:Mowa nienawisci jest tak samo sztucznie stworzona jak islamofobia. Definicja Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń, stereotypów i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: rasa (rasizm), pochodzenie etniczne (ksenofobia), narodowość (szowinizm), płeć (seksizm), tożsamość płciowa (transfobia), orientacja psychoseksualna (homofobia, heterofobia), wiek (ageizm, adultyzm), światopogląd religijny (antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia) Wynika juz z definicji, ze sworzono ja w celu walki z ROZPOWRZECHNIANIEM przeciwnych wzgledem okreslonego swiatopogladu stwierdzen. Jest ideologiczna forma ograniczenia wolnosci slowa. Dowodem na to niech bedzie taki przyklad: Niedawno sprzatajacy uchodzcy odmowili pracy poniewaz mieli sprzac cmentarz i jak sie wyrazili "za duzo tam bylo symboli chrzescijanskich". Analogiczna odmowa na przyklad grupy niemieckich chrzescijan sprzatania muzulmanskiego cmentarza wywolalaby fale "poprawnego politycznie hejtu", prawda? > Bo to właśnie z przemocą (każdą formą) i nawoływaniem do niej powinno się walczyć. Czy to lewica, centrum, czy prawica.
|
|
 | | dusktill (16 punktów) | >Skończmy z tą mową nienawiści. Co to w ogóle za pojęcie ? Pojęcie zdefiniowane i za to w Niemczech można oberwać do 5tys.euro kary bądź 120 dni więzienia. Na początku myślałem, że to bujda na resorach dopóki nie zadzwoniłem w zeszłym roku do mojego wuja, do Niemiec. Zapytany, co myśli o fali emigrantów i jak są postrzegani przez rodowitych bawarczyków - w odpowiedzi zapytał, jaką mamy pogodę, bo u niego leje... Nie zrozumiałem i zapytałem jeszcze raz - rozwinął temat pogody u siebie: jak to chmury się zbierają i co chwila, leje jak z cebra. Zdałem sobie sprawę, że przecież to bardzo karny naród i nie piśnie absolutnie nic, co nie byłoby zgodne z linią rządową.
|
|
|  | darzec (676 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | | dusktill (16 punktów) | Nie jestem prawnikiem lecz dla mnie "mowa nienawiści" to po prostu całość zachowań wynikających z uprzedzeń, o których wspomina KK. Czy to nazwę "nawoływaniem" czy "wyrażaniem" czy czynnościami fizycznymi typu: kopniak sprzedany osobie za inny odcień skóry lub splunięcie na geja - to nazywam "mową nienawiści". Innymi słowy - wyrządzenie komuś innemu krzywdy z powodu innego niż mój światopogląd/przekonanie itd. Ale czy gwizd za dziewczyną to "mowa nienawiści"? Dla mnie nie.
|
|
| Jan Jan (6 punktów) |
Cześć To był prowokacyjny bełkot, a "cytat" z Kołakowskiego jest zmyślony. Przepraszam, po prostu byłem ciekawy jak "lewacy" zareagują na taki "szit". Ponieważ w pierwszych odpowiedziach (pozostałych nie czytałem) odnalazłem ducha rozsądku, to nie kontynuuję "prowokacji"  Polityką się nie pasjonuję, ale najbliższe są mi postulaty Korwina, a w sprawach "nie z tego świata" nauka Chrystusa. Jeszcze raz przepraszam za tą prymitywną podpuchę, byłem wtedy trochę pijany... W każdym razie dziękuję, lewico, że nie odpowiedzieliście w duchu zrozumienia dla młodego rewolucjonisty  To może oznaczać, że możemy się polubić  Jan
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > To był prowokacyjny bełkot, a "cytat" z Kołakowskiego jest zmyślony. Przepraszam, po prostu byłem ciekawy jak "lewacy" zareagują na taki "szit". www.racjonalista.pl/forum.php/s,716900#w716959> To może oznaczać, że możemy się polubić  Tak, jak lubią się pięść z nosem. To portal dla racjonalistów - myśli Pan, iż tu pasuje? "Słów i definicji jest wiele, ale podstawą rozmowy jest świadomość rozmówców o czym rozmawiają i jakich słów w jakim znaczeniu używają". www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,713860#w714776 Pan wie o czym Pan mówi? Jeżeli tak, to moje gratulacje. Miłego dnia. @@@ .
|
|
|  | darzec (676 punktów) (zablokowany) |  > Tak, jak lubią się pięść z nosem. To portal dla racjonalistów - myśli Pan, iż tu pasuje?Mamy istny najazd katotalibów
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Jan (6 punktów) |
Mówię o tym, że jeżeli za najwyższą wartość uznajemy prawdę, to możemy się polubić, bo każdemu wolno błądzić, ale nikomu nie wolno świadomie zwodzić innych na manowce. Mnie nie niewoli żadna doktryna i życzę tego Panu. Jestem głupcem poszukującym prawdy i dobra. Odnajduję je na przykład w nauce Chrystusa, czy coś w tym złego? Pewnie gdybym napisał, też zgodnie z prawdą, że odnajduję je w dziełach Artura Schopenhauera to bym już zasługiwał na lekki szacunek... Bez przesady, takie podziały to dziecinada... Przecież ja jako chrześcijanin bym wolał by nie było świata i mnie samego, ale co mogę poradzić na to, że istnieję? Po prostu uważam, że Chrystus proponuje najrozsądniejszy sposób odnalezienia się w tej rzeczywistości... Wyzwalajmy się z ograniczeń,a nie utrwalajmy ich w sobie. > Tak, jak lubią się pięść z nosem. To portal dla racjonalistów - myśli Pan, iż tu pasuje? "Słów i definicji jest wiele, ale podstawą rozmowy jest świadomość rozmówców o czym rozmawiają i jakich słów w jakim znaczeniu używają". www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,713860#w714776 Pan wie o czym Pan mówi? Jeżeli tak, to moje gratulacje. Miłego dnia. > @@@> .
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Cześć
To był prowokacyjny bełkot, a "cytat" z Kołakowskiego jest zmyślony. Przepraszam, po prostu byłem ciekawy jak "lewacy" zareagują na taki "szit". Ponieważ w pierwszych odpowiedziach (pozostałych nie czytałem) odnalazłem ducha rozsądku, to nie kontynuuję "prowokacji" Polityką się nie pasjonuję, ale najbliższe są mi postulaty Korwina, a w sprawach "nie z tego świata" nauka Chrystusa. Jeszcze raz przepraszam za tą prymitywną podpuchę, byłem wtedy trochę pijany... W każdym razie dziękuję, lewico, że nie odpowiedzieliście w duchu zrozumienia dla młodego rewolucjonisty To może oznaczać, że możemy się polubić. Tak, jak lubią się pięść z nosem. To portal dla racjonalistów - myśli Pan, iż tu pasuje? "Słów i definicji jest wiele, ale podstawą rozmowy jest świadomość rozmówców o czym rozmawiają i jakich słów w jakim znaczeniu używają". www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,713860#w714776 Pan wie o czym Pan mówi? Jeżeli tak, to moje gratulacje. Miłego dnia.________ > Mówię o tym, że jeżeli za najwyższą wartość uznajemy prawdę, to możemy się polubić,A gdzie o tym Pan mówi? Tu? To był prowokacyjny bełkot, a "cytat" z Kołakowskiego jest zmyślony. Przepraszam, po prostu byłem ciekawy jak "lewacy" zareagują na taki "szit". Ponadto wątpię abyśmy się zgodzili nawet co do definicji prawdy. > bo każdemu wolno błądzić, ale nikomu nie wolno świadomie zwodzić innych na manowce.No to po co Pan tu nam swój kit wciska?> Mnie nie niewoli żadna doktryna i życzę tego Panu.Tak, tą wolność łatwo się dostrzega, ale czy akurat od doktryn tego już nie jestem pewien? Człowiek nie zniewolony doktrynami nie używa epitetów i tym podobnego gówna do opisów innych ludzi i ich poglądów. > Jestem głupcem poszukującym prawdy i dobra.I musi się Pan z tym aż reklamować? > Odnajduję je na przykład w nauce Chrystusa, czy coś w tym złego? Zdecydowanie nic.> Pewnie gdybym napisał, też zgodnie z prawdą, że odnajduję je w dziełach Artura Schopenhauera to bym już zasługiwał na lekki szacunek...A dlaczego? Znamy tu ogrom ludzi mądrych, którzy potomnym swoje przemyślenia pozostawili. Wielkość nauki opiera się między innymi na tym, że leży "Na barkach gigantów" a wspiera się "Na ramionach olbrzymów". > Bez przesady, takie podziały to dziecinada...Jakie podziały na głupców i myślących, to chyba jednak nie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,716675#w717330> Przecież ja jako chrześcijanin bym wolał by nie było świata i mnie samego, ale co mogę poradzić na to, że istnieję?Istota chrześcijaństwa - na co zwraca uwagę papież Franciszek - polega na uczynkach miłosierdzia, a nie na obrzucaniu ideowych przeciwników po pijanemu gównem. > Po prostu uważam, że Chrystus proponuje najrozsądniejszy sposób odnalezienia się w tej rzeczywistości...Kiedy Pan ostatni raz z Chrystusem rozmawiał? Podczas ostatniego zachlania? Nie powiedział Panu, iż słowa mają swoje konsekwencje? To szkoda? www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,556927#w557306> Wyzwalajmy się z ograniczeń,a nie utrwalajmy ich w sobie.Różne bywają nasze wyzwolenia i przez alkohol i przez opium i przez LSD, a czasem warto sobie uświadomić ograniczenia wynikające z bycia częścią istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Mam mocno utrwalone w sobie takie ograniczenie. @@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|