Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-07-2016 12:54dajmonion (3663 punktów)Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
Ocena 3 na 3
Artykuł Lewandowskiego jest tutaj:

lewandowsk(*)iz-swiatopoglad-teisty,915.htm

A oto fragment:
"Ateiści w polemikach często przyznają, zwłaszcza po przyciśnięciu do muru, że cała wiedza ludzka jest czysto hipotetyczna i rzeczywiście nic nie da się do końca udowodnić na 100%. Niemniej upierają się jednocześnie, że ich wiedza jest jednak „bardziej prawdopodobna” niż światopogląd teistów ponieważ jest „oparta na empirii i nauce”. Twierdzenia te są całkowicie fałszywe a co najmniej bezpodstawne, co ukażę wyczerpująco w niniejszym eseju."

Prawdopodobieństwo może być jakościowe lub ilościowe. Ilościowe to to znane z matematyki. Do jego wyliczenia potrzebna jest znajomość przestrzeni zdarzeń elementarnych. Z kolej prawdopodobieństwo jakościowe nie jest wyrażone liczbą. Gdy ktoś stwierdza, że coś jest w tym sensie prawdopodobne, to ma na myśli fakt, że za daną tezą stoi rozbudowana argumentacja. Argumentów jest sporo w porównaniu z argumentami innych tez, są logicznie powiązane i przetestowane. Prawdopodobieństwem ilościowym nie ma sensu się tu zajmować, bo liczba przypadków, w których potwierdzono np. prawo grawitacji jest zawsze skończona i takie prawdopodobieństwo zawsze wyjdzie zero wobec nieskończonej liczb nieprzetestowanych przypadków. Z kolei szacowanie prawdopodobieństwa ilościowego całych teorii to jeszcze bardziej karkołomne zadanie. Tu nie ma sensu się spierać z Lewandowskim. Nawiasem mówiąc on o tym pisze w swoim artykule, czyli obala coś czego nikt nie broni.
Lewandowski gotów jest jednak odrzucić także prawdopodobieństwo jakościowe. Wszak nauka zna przypadki, gdy to całe tezy wraz z ich argumentacją trzeba było odrzucić pod naporem nowych faktów.
Cała ta argumentacja bazuje na dość prostym schemacie. Otóż Lewandowski po prostu utożsamia naukę jedynie z praxis. Czyli jego zdaniem jest co najwyżej użyteczna. W kwestii episteme stawia jeden wielki znak zapytania. Innymi słowy wpadki nauki nie pozwalają stwierdzić, czy cokolwiek poznajemy. Tym samym jednak Lewandowski podcina gałąź na której sam siedzi, bo przy takim postawieniu sprawy nie może twierdzić, że jego esej ma jakąkolwiek wartość poznawczą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
Jarek,Diana.Junak (695 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski
>>Jak on to w ogóle pisze jak mechanika kwantowa jest niepewna
>Ludzka wiedza jest ogólnie niepewna - czy zasadne jest w takim razie nazywać ją wiedzą ?

Ja to ironicznie napisałem przecież!

>A i niewiele bym zaryzykował gdybym napisał, że dosłownie każda ze współczesnych teorii nauk przyrodniczych jest literalnie mówiąc BŁĘDNA.

Panie jam ciele niewinne, poniechaj mnie (Lema znasz)?

>To że żarówki świeciły lub samoloty latały to oczywiście przypadek, ktoś miał niezłego farta.

Jaja sobie robisz jak rozumiem.

>Nie wiadomo czy żarówki nadal będą świecić a samoloty nadal będą latać, bo jak wykazał powyższy esej wiedza nauk przyrodniczych nie ma prawidłowej podbudowy teoretycznej ( regressus ad infinitum, błędne koła, rozumowanie indukcyjne itp)

Jak pikawki przylecą to pozamiatają (jakaś stara SF, przyleciały stwory co pikały i zjadały energię EM za wyjątkiem obecnej w żywych obiektach, ale się zrobił bajzel, coś podobnego było też w "Pokoju na Ziemi" Lema tylko w wydaniu nanowirusów elektronicznych, ta Terminatorka na 3 odcinku z Arnoldem - wrakiem też coś wypuściła gębą przez telefon tyle że to już niestety szajs i zarżnięcie serii, swoją drogą programowy wirus propagujący się netem i rozwalający totalnie M$ mi się podoba tylko ofiary w szpitalach i podobnie moga być niestety ...

#32
28-07-2016 02:22
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski
>Konsekwentnie poprowadzony sceptycyzm wyklucza dogmaty racjonalizmu.
To jasne, że sceptyk obywa się bez dogmatów (nawet matematykę można konstruować nieaksjomatycznie). Czy jednak racjonalizm jest dogmatyczny, czy tylko takie o nim wyobrażenie prezentuje imć Lewandowski?
[Odnoszę wrażenie, że zwalcza on własne wizje - atakuje pozycje, których nikt nie broni.]

>Przeciętny racjonalista nawet nie zdaje sobie sprawy na jak wielu intuicjach się opiera (zobaczcie, a tak się wystrzegają intuicji).
Zaliczam się do przeciętnych racjonalistów i nie widzę powodów do tłumienia intuicji. Należy je jednak te intuicje (o ile mają zachować walor poznawczy) weryfikować, być wobec nich sceptycznym, nie całkiem im ufać.

>Założenie istnienia obiektywnego świata, powtarzalności zjawisk,
To raczej wnioski niż założenia - skoro są rzeczy i zjawiska niezależne od czyjegoś humoru, nie dające się zmienić, to można je chyba nazwać obiektywnymi - dogmatyczna byłaby wiara w zależność świata od indywidualnych dążeń lub zachowań (że np. jak Lewandowski zamknie oczy, to znika światło).

> Nie wiadomo na ile ufanie tym intuicjom jest zasadne.
Ano nie wiadomo - dlatego trzeba mierzyć i liczyć, a nie tylko wierzyć autorytetom.

>Racjonaliści, skąd w ogóle coś wiecie?
Jaki fragment wiedzy chciałbyś tu sprawdzić?
>

Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi tarkos
>To jasne, że sceptyk obywa się bez dogmatów (nawet matematykę można konstruować nieaksjomatycznie). Czy jednak racjonalizm jest dogmatyczny, czy tylko takie o nim wyobrażenie prezentuje imć Lewandowski?

Wikipedia podaje, że racjonalista światopoglądowy wierzy w możliwość rozumowego poznania świata (obserwując prostsze organizmy trudno się na to zgodzić, chyba że się jest wielkim antropocentrykiem). Ponadto dochodzą tu dogmaty w formie paradygmatów naukowych (wszystko to już cytowałem). Wikipedia niby odróżnia paradygmat od dogmatu, gdyż ten drugi jest rzekomo niezmienny. Nie zgodzę się na to rozróżnienie: również dogmaty chrześcijańskie były redagowane, zmieniane i odrzucane przez poszczególne sobory, a nawet przez samego papieża decydującego o nich ex cathedra.

>[Odnoszę wrażenie, że zwalcza on własne wizje - atakuje pozycje, których nikt nie broni.]

Przeczytałeś ten esej ?

Nikt nie broni tego, że prawdopodobieństwo przyjmowanych tez nauk przyrodniczych jest większe od dowolnego innego, nienaukowego dogmatu ?
Z moich doświadczeń wynika coś przeciwnego. Racjonaliści zwykłe przy swym dogmatyzmie spierają się, że ich dogmaty są w jakiś tajemniczy sposób bardziej prawdopodobne od dogmatów innych dogmatyków nie będących racjonalistami.

Dla racjonalistów poddawanie tego w wątpliwość to jak herezja, to jest dosłownie atak na ich wyznanie wiary. Dużo racjonalistów od tego nie ubędzie. Ile znasz przypadków, że np. katolik porzucił swą wiarę pod wpływem dobrego argumentu ? Taka wiara ma dla nich znaczenie praktyczne - tak to uzasadniają jedni i drudzy. Żaden argument tego nie pokona.

>Zaliczam się do przeciętnych racjonalistów i nie widzę powodów do tłumienia intuicji. Należy je jednak (te intuicje (o ile mają zachować walor poznawczy)) weryfikować, być wobec nich sceptycznym, nie całkiem im ufać.

Znasz hipotezę mózgu w naczyniu ?
A może solipsyzm jest prawdą ? Nie mówię, że jest. Mówię, że nie wiem czy jest. Nawet gdybym był profesorem fizyki z dostępem do najnowszego sprzętu badawczego, jak miałbym zweryfikować, sprawdzić istnienie innych podmiotów ?

W sumie jako solipsysta nie musiałbym się zastanawiać jak to jest być nietoperzem.

A weźmy np. pod lupę wyznawców realizmu w filozofii percepcji. Realizm, który pociąga bezrefleksyjne umysły pozornie opiera się na faktach, ale lekceważy fakt podstawowy: wszystko co znamy znajduje się tylko w naszej świadomości jako fenomeny mózgu.
Te osoby nie tylko lekceważą ten fakt ale jawnie z nim walczą np. twierdząc, że "duszy nie ma" (warto tutaj zauważyć, że co bardziej rozsądni realiści nie idą aż tak daleko, a jedynie stwierdzają, że dusza "jest materialna"). Nie jest dla mnie jasne czy ci ludzie faktycznie zaprzeczają czemuś tak oczywistemu jak istnienie ludzkiej duszy/świadomości/psychiki czy też po prostu chodzi im o negacje religijnego wyobrażenie duszy jako czegoś odrębnego od ciała (radykalny dualizm w stylu Kartezjusza).

>To raczej wnioski niż założenia - skoro są rzeczy i zjawiska niezależne od czyjegoś humoru,

Nie wiem czy jesteś tak przyzwyczajony do swych dogmatów, że faktycznie tego nie rozumiesz, że są to aprioryczne założenia
czy też doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, ale udajesz z powodów ideologicznych.

No przecież to jest klasyczne błędne koło co tu napisałeś:
>skoro są rzeczy i zjawiska niezależne od czyjegoś humoru
Co tu założyłeś ?

>Ano nie wiadomo - dlatego trzeba mierzyć i liczyć, a nie tylko wierzyć autorytetom.

Napisałem, nawet gdybyś był profesorem z dostępem do sprzętu i największego na świecie klastra obliczeniowego nic by to nie zmieniło z epistemologicznego puntu widzenia.

>Jaki fragment wiedzy chciałbyś tu sprawdzić?
Dowolny z zakresu nauk przyrodniczych, np. to że materia się przyciąga (załóżmy roboczo, że materia istnieje).
Naukowcy zawsze robią tu ostatecznie jedną z tych 3 rzeczy:
"Możecie 1) powołać dogmat , albo 2) wydedukować z czegoś co ostatecznie też będzie dogmatem albo 3) zapętlić się w błędnym kole."

Można to podsumować w ten sposób: jeśli wyobrazilibyśmy sobie człowieka, któremu nadalibyśmy z początku cechę "racjonalista" i "sceptyk" w dosłownym tego słowa znaczeniu to powinien on natychmiast wpaść w dołek absolutnego sceptycyzmu (odrzucenie drabiny), z którego nie da się już w żaden sposób wydostać, ponieważ nic nie jest już z tamtego punktu widzenia wystarczająco wiarygodne.
Alternatywą może być wcześniejsze odrzucenie racjonalizmu i skierowanie się w stronę czegoś bliższego filozofii postmodernizmu lub egzystencjalizmu.

Osoba która określa się mianem "sceptyczny racjonalista" a przy tym nie wpada w dołek absolutnego sceptycyzmu to tak naprawdę hipokryta (nie jest sceptykiem zgodnie ze sjp, ponieważ sceptycyzm wykorzystuje wybiórczo).

Być może ktoś kto posługuje się terminem "sceptyczny racjonalista" ma właśnie na myśli selektywne przyjmowanie tej postawy (np. tylko wobec tradycyjnych wierzeń religijnych, zjawisk paranormalnych, cudów itp).
Niby czuję, które z dogmatów racjonalista przyjmie a które odrzuci. Czuję to znaczy nie myślę racjonalnie - po prostu nie byłbym w stanie podać ścisłej charakteryzacji dogmatu, który zostanie przez niego przyjęty.

Z tego wynika, że nie jest jasne jakiego kryterium używają racjonaliści przy zawieszaniu swojego sceptycyzmu (z definicji encyklopedycznej wynika, że wyłączają go m.in. w odniesieniu do efektów skomplikowanych i pozbawionych obiektywnego znaczenia mechanistycznych procesów chemicznych zachodzących w mózgach naukowców).

Już K.Darwin pisał, że jeśli rzeczywiście trzeci szympans wyewoluował z niższych zwierząt to nie ma szczególnego powodu aby jego mózg uznać za godny zaufania.

.

#34
28-07-2016 19:11
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski
Wiara religijna nie jest porównywalna do wiary w teorie oparte na obserwacji. Chyba na tym forum nie trzeba pisać czemu? Religia to cudze wyjęte znikąd teorie, w które trzeba uwierzyć a priori, a nauka to obserwacja -> sklecenie teorii (być może błędnej) i dopiero na tej podstawie budowany jest paradygmat. Dogmaty katolickie to jak wiersz, w którym pisany jest rym dla rymu, a nauka ma swój sens, choć może się on po czasie okazać błędny. Każda wiara religijna zawsze jest błędna i skoro jest wprowadzana bez dowodu, może być odrzucana bez dowodu.

#35
29-07-2016 20:34
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski
>Założenie istnienia obiektywnego świata, powtarzalności zjawisk, przyczynowości itp to wszystko tylko ludzkie intuicje (antropocentryzm!). Nie wiadomo na ile ufanie tym intuicjom jest zasadne.

No to spróbuj im nie ufać!
Powiedzmy, że chcesz wyjść z pokoju do ubikacji.
Gdybyś intuicyjnie (może lepiej: nieświadomie)nie założył istnienia świata za drzwiami, musiałbyś narobić w gacie. Zasadność takiego założenia to kwestia praktyczna, a jego kwestionowanie, to kwestia scholastyczna. Dobra teoria jest teorią praktyki, a nie praktyką teorii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#36
29-07-2016 22:59
 Ocena 5 na 5
Pan Leming (674 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi diogenes
>musiałbyś narobić w gacie.
No, ale brylantami na przykład. Według Poppera na którego (słowami Imre Lakatosa) powołuje się Lewandowski jest to równie prawdopodobna opcja jak każda inna. "Wkrótce wykazano, głównie za sprawą uporczywych wysiłków Poppera, że w bardzo ogólnym przypadku wszystkie teorie mają prawdopodobieństwo zerowe, niezależnie od dostępnych świadectw: wszystkie teorie nie tylko są równie nieudowodnialne, ale też równie nieprawdopodobne". Choć nie wiem jak rozumieć ten "bardzo ogólny przypadek". Jednak coś czuję, że narobienie w gacie może być przypadkiem zbyt bogatym w szczegóły.


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157

#37
30-07-2016 02:48
 Ocena 3 na 3
PerverserPerser (579 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski
>Istotnie, kto ten esej naprawdę zrozumie rozpozna w końcu, że jest on równie niedorzeczny jak cała nauka przyrodnicza.<
Wnioskuję że zrozumiał Pan ten "esej" i jest wstanie wytłumaczyć dlaczego nauka przyrodnicza jest niedorzeczna.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.

#38
30-07-2016 02:56
 Ocena 3 na 3
PerverserPerser (579 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Pan Leming
>Czy "wszelkie sądy, których pewność jest niższa niż 100% nie mogą niczego sfalsyfikować ani być sprzeczne z jakimkolwiek innym zdaniem bazowym lub sądem o świecie" nie jest właśnie sądem o świecie, którego pewność jest niższa, niż 100%?<
Troll Lewandowski posługuje się pojęciami Poppera których w ogóle nie rozumie. Wprawdzie cytuje Poppera że prawdopodobieństwo nie należy rozumieć w sensie teorii prawdopodobieństwa ale tak właśnie argumentuje, co samo w sobie jest idiotyzmem. Hipoteza nie jest zdarzeniem losowym. Popper dokładnie definiuje co rozumie przez prawdopodobną hipotezę, ale Lewandowski go nawet nie przeczytał tylko posłużył się wydłubanymi z tekstu cytatami i triumfująco obwieścił, światopogląd ateistyczny jest błędny.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.

#39
30-07-2016 03:08
 Ocena 5 na 5
PerverserPerser (579 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
Lewandowski obalił krytyczny racjonalizm którego twórcą jest Popper, przy pomocy Poppera. Ten chłopek-roztropek nie wie nawet o co chodziło Popperowi w tej teorii. Popper dyskutował z kręgiem wiedeńskim o przydatności indukcji jako poprawnego sposobu wnioskowania w teorii poznania. Odrzucał konieczność weryfikacji zadowalając się falsyfikacją. Wg Lewandowskiego wynika z tego że nic nie wiemy. Może ziemia jest płaska, może świat stworzono w ciągu 6 dni, może niezapłodniona dziewica jest w stanie począć syna. Słowem, Lewandowski "wykazał" że wszystko jest możliwe. Od tamtych czasów minęło już niemal 100 lat, mamy współczesną teorię poznania, ale Lewandowskiego to nie interesuje.


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.

#40
30-07-2016 10:46
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski

Rok 2006: Z wiarą nie ma dyskusji! Dla wiary nie ma żadnych kontrargumentów.
Pan Jan Lewandowski: Przecież to właśnie można a nawet trzeba zarzucić wam. Wasz skostniały dogmatyczny naturalistyczny światopogląd z góry wyklucza jakąkolwiek nadprzyrodzoność i wszystkie wnioski w waszej argumentacji są tylko pochodną tego, która zawsze musi pasować do tego pierwotnego założenia. To właśnie wy nie szukacie prawdy i odpowiedzi, co wyżej było widać właśnie jak na dłoni: kiedy gość dostawał odpowiedzi na mnożone przez siebie pseudodylematy, to czy zmienił punkt widzenia? Lub czy chociaż podjął dyskusję jaką sam zaczął? Ależ skąd, wrzucał tylko następne głodne kawałki. Odpowiedzi na jego niby wątpliwości w ogóle go tak naprawdę nie interesowały. Interesowało go tylko to, żeby jak najwięcej nawsadzać kija w mrowisko. Prawda jest taka, że owszem, są na świecie fanatycy religijni, tylko co z tego, przecież wy jesteście równie fanatyczną i skostniałą grupą światopoglądową. Widziałem wielu wierzących, setki, którzy porzucili wiarę, lub swoją religię dla innej, natomiast znam chyba zaledwie kilka przypadków (nie więcej) ateistów, którzy porzucili ateizm dla jakiejś religii. Tak więc wy jesteście jeszcze bardziej zbetonieni w swych poglądach niż najwięksi fanatycy religijni i zarzucanie tego samego wierzącym jest co najmniej niemoralne pod względem etycznym. To, że nie zabijacie masowo jak niektórzy fanatycy religijni w żadnym wypadku nie dowodzi jeszcze tego, że jesteście mniej fanatyczni. Po prostu taka działalność nie znajduje motywów w waszym światopoglądzie i tyle.

__________

Odnoszę wrażenie, że zwalcza on własne wizje - atakuje pozycje, których nikt nie broni.
Pan Jan Bednarski rok 2016
>Przeczytałeś ten esej ?
Nie tylko ten. Pan Jan Lewandowski to przecież jeden z najbardziej znanych występujących od lat internetowych trolli. Przez pewien czas był również gościem naszego forum: www.racjon(*)rum.php/z,0/d,2/s,66553#w68099
Jakoś wcale mnie nie dziwi wzajemne Panów Janów rozumienie.

@@@
.

#41
30-07-2016 14:14
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski

"Sceptyczny racjonalista" brzmi raczej jak tautologia a nie oksymoron.
>Konsekwentnie poprowadzony sceptycyzm wyklucza dogmaty racjonalizmu.
A co to tak w ogóle znaczy konsekwentnie poprowadzony sceptycyzm. Jaki to on miałby być i dlaczego musiałby być konsekwentnie prowadzonym? Ludzie zajmujący się refleksją nad myśleniem doskonale wiedzą, że sceptycyzmów jest wiele. U racjonalistów światopoglądowych jest mowa o sceptycyzmie naukowym, którym jest praktyczna postawa przyjmowana przez większość społeczności naukowej, polegająca na uznawaniu za wiarygodne tylko tych teorii i wyników badań, które spełniają elementarne zasady metodologii naukowej, a w takich samych warunkach dają ten sam wynik. A nie o np. sceptycyzmie pyrroniańskim. To trzeba po prostu rozumieć, ale do tego potrzebna jest inteligencja oraz wiedza.

2006 r.: Wielce Szanowny Panie, może będą dla Pana przydatne będą moje poniższe refleksje powiązane o osobistym stosunkiem do sceptycyzmu.

Nie zaliczam się do prawdziwych sceptyków XXI wieku, a nawet nie chciałbym być do nich zaliczanym. Ot, to tylko taki maleńki "forumowy" sceptycyzm starego racjonalisty. Kiedyś tam przeczytałem Pyrrona, Tymona i Sykstusa, zastanawiałem się nad racjami Hume'a i Kartezjusza, ale sceptycyzm zaczął wrastać w mój światopogląd od poznania myśli pozytywistów z Koła Wiedeńskiego i dalej Poppera, Watkinsa, Lakatosa, nie mówiąc już o filozofii analitycznej, czy też jednego z moich wielkich mistrzów, jakim był Bertrand Russell. Sporo cennych przemyśleń znalazłem też w niemodnym we współczesnej Polsce marksizmie. Moją wiedzę o sceptycyzmie uporządkowała Pani profesor Izydora Dąmbska, której książki polecam.

Dziś mogę powiedzieć, że jestem wyznawcą sceptycyzmu metodologicznego, rozumianego jako metoda demaskowania i eliminowania fałszerstw. Przy tej metodzie nie można opierać się na samym wątpieniu. Na wstępie trzeba zaufać dostępnym nam źródłom poznania, aby w procesie weryfikacji naukowej, można było zastąpić je źródłami bardziej wiarygodnymi. Sceptycyzm ten odrzuca absolutystyczne pojmowanie wiedzy, dopuszczając, a nawet wymagając permanentnego korygowania dotychczasowych rezultatów poznania (twierdzeń, teorii, wiedzy naukowej) przybliżających nas stale do prawdy.

Leszka Kołakowskiego i Umberto Eco cenię sobie ogromnie za ich erudycję i zdolności literackie, ale zdecydowanie mniej za ich samodzielność filozoficzną. Sceptycyzm u Kołakowskiego, to ma być ten przed nawróceniem, czy ten po nawróceniu. Na przykład we wspaniałym "Kluczu niebieskim" jest on pierwszej próby. Ciorana znam zbyt mało, abym chciał się na jego temat wypowiadać.

www.racjon(*).php/z,0/d,23/s,492110#w501330

@@@
.

#42
30-07-2016 13:34
 Ocena 3 na 3
Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim

A może by napisał Pan coś związanego z tematem, który tu omawiamy ?

Nie dam się zbyć, przez Pana wykrętasy. Pan tu jest antywzorcem rozmówcy a ja bym sobie życzył, żeby każdy odnosił się do sedna sprawy i używał argumentów na poparcie swoich tez.

Ja tu oczekuje racjonalnej dyskusji, bowiem stara prawda logiczna mówi: z błędnych założeń można dojść do prawidłowych wniosków.
Czyli z założenia, że racjonalizm jest prawidłowym punktem widzenia, można dojść do konkluzji, że nim nie jest.

Jeśli logika i metafora drabiny do Szanownego Pana nie przemawia, mam specjalnie dla Pana inną:
metafora środka przeczyszczającego:
Tak jak środek przeczyszczający usuwa sam siebie z przewodu pokarmowego wraz z całą resztą, tak samo racjonalizm sam siebie usuwa z całą resztą dogmatów.

Ale przecież Pan doskonale sobie zdaje sprawę z prostej manipulacji, którą zresztą sam Pan tu chętnie uskutecznia: w zamian za niekwestionowanie dogmatów pod łatką "racjonalisty" lewactwodaje prostej duszy iluzje mądrości, tak jak kościół oferował kiedyś iluzje nieśmiertelności.
Klasycznym przykładem jest tu R.Dawkins ze swoim żenującym
"Bogiem urojonym"(2006). Kiedy czytałem "Samolubny gen" (1976) o mało nie spłonąłem z zachwytu, ale jak na ironię właśnie "Bóg urojony" ostatecznie uświadomił mi strategie "naukowego" lewactwa. Zachęcam do przeczytania tej książki przy świadomości problemów epistemologicznych na jakich stoi nauka. Nie sądzę, aby przez te lata u profesora Oxfordu nastąpił, aż tak znaczny regres intelektualny. Zwyczajnie jest to celowy zabieg typowego lewaka.

>Nie tylko ten. Pan Jan Lewandowski to przecież jeden z najbardziej znanych występujących od lat internetowych trolli. Przez pewien czas był również gościem naszego forum:
>Jakoś wcale mnie nie dziwi wzajemne Panów Janów rozumienie.

Mnie również zupełnie nie dziwi, że nie jest Pan w stanie odnieść się ani do argumentów z eseju ani do tych przedstawionych na forum.

Proszę wybaczyć, ale kim jest Pan z wykształcenia, żeby wypowiadać się w temacie dotyczącym nauki ?
Przecież Pan zielonego pojęcia nie ma ani o matematyce ani o fizyce, więc niech mi Pan nie zawraca głowy.

Pozdrawiam.


#43
30-07-2016 17:57
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi Jan Bednarski

>[color=brown]Ja tu oczekuje racjonalnej dyskusji, bowiem stara prawda logiczna mówi: z błędnych założeń można dojść do prawidłowych wniosków.Czyli z założenia, że racjonalizm jest prawidłowym punktem widzenia, można dojść do konkluzji, że nim nie jest.

A co tu...jakieś nowe "ciągi Elasp'a" się produkują widzę.
Tak technicznie to Ty jesteś od BOGA logicznego? Bo tu już jeden jegomość udowodnił BOGA.
Nawymyśla jo tych nazw kryteriów a po pół roku na forum czytasz że jakiś bóg jest nieaktualny. Jeszcze czytasz że to RACJONALISTA wierzący w boga. A powiesz takiemu że Helios był dziś na niebie w 4 konie......a nie czekaj był tu jeden taki pan co nawet ....rysunki przedstawiał jako dowód....ale on to był też od wojen światowych.
Wiesz problem był z tymi wojnami bo nikt mu tu nie wierzył. Głupia sprawa. Schrony atomowe z przed paru tysięcy lat. Takie tam.

#44
30-07-2016 18:39
 Ocena 4 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
W odpowiedzi farmer
.
>A co tu...jakieś nowe "ciągi Elasp'a" się produkują widzę.
Mamy tu teraz dobre trollowe towarzystwo wzajemnej adoracji, którzy plusami dla siebie, a minusami dla swoich przeciwników się wspierają. Nie ważne co jeden z drugim mądrala wypisuje, ważnym jest, iż mojego wroga ostro atakuje.
Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,716675#w717351

Tu zupełnie nie chodzi o światopogląd tylko o wspólny poziom głupoty i kultury i wtedy jeden wspólny pogląd (np. na homoseksualizm) może mocno zespolić nawet kilku panów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,714830#w715242
www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714757
www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,21#w715182

@@@
.

#45
30-07-2016 19:21
 Ocena 4 na 4
Grimar (1210 punktów)Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
Wywód Pana Lewandowskiego można podsumować następująco:
Błędnie utożsamia zarówno ateizm jak i metodę naukową z indukcjonizmem. Powołuje się przy tym na popperowską krytykę WIZJI nauki zarysowaną przez Koło Wiedeńskie, a nie krytykę metody naukowej jako takiej. Wszystko autor postawił na głowie. Tyle w temacie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365