Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piekło logicznie bez sensu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-05-2016 21:06Max Golonko (1811 punktów)Piekło logicznie bez sensu
Ocena 2 na 2
Piekło jest bez sensu gdyż:

1. Kara wiekuista jest na pewno za wielka, cokolwiek by ktoś nie nabroił - jako taka "psychopatycznie" niesprawiedliwa.

2. Grzechy każdego człowieka Bóg musiał znać już jak stwarzał świat więc jest ich rzeczywistym kreatorem czyli winowajcą.

3. Człowiek grzeszy bo nie wierzy boga, a nie na złość bogu, więc zawsze ma dobre intencje wobec nakazów boga (fikcyjnych w jego mniemaniu).

4. Skoro Biblia nie wspomina o wielkim wybuchu, dinozaurach i australopitekach (mimo, że były i grały ważną rolę jako nasi przodkowie) to bez sensu jest wnioskowanie z niej o rzekomym piekle i diable.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27
#391
30-06-2016 00:56
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi maceox
>>Czy wiesz o tym, że żaden z autorów dwudziestu siedmiu ksiąg NT - w tym również czterech ewangelii - nigdy nie widział i nie słyszał Jezusa, że najstarsza ewangelia została spisana pomiędzy 70 a 75 rokiem, czyli min. 40 lat po śmierci Jezusa, zaś najmłodsza pomiędzy rokiem 100 a 110 a jej autor najprawdopodobniej nie znał tych wcześniejszych, że ich anonimowi autorzy dysponowali jedynie jakimiś nie znanymi nam zapiskami i niespisanymi opowiadaniami, sprzecznymi ze sobą i w sposób oczywisty zniekształconymi przez te dziesiątki lat.
>Czy mógłbyś napisać skąd to wiadomo? Na jakiej podstawie było możliwe dokonanie tak dokładnego datowania (z tolerancją do 5 - 10 lat)?

Zapomniałem o twojej wypowiedzi, stąd i odpowiedź na nią będzie nico spóźniona.

Datowanie ewangelii jest procesem złożonym, a na ostateczny wynik (o ile można go nazwać ostatecznym) wpływa szereg czynników.
Żaden z autorów czterech ewangelii kanonicznych nie opatrzył swojego dzieła dokładną datą napisania, nie mówiąc o tym, że nie uznał za stosowne nawet się podpisać. Ponadto nie dysponujemy oryginałem żadnej z ewangelii. W zdecydowanej większości przypadków posiadane najstarsze manuskrypty (papirusy) są - jak zwykł mawiać słynny prof. Barton D. Ehrman - jedynie kopiami wcześniejszych kopii i raczej na pewno nawet nie leżącymi zbyt blisko oryginałów. Choćby z tych powodów niemożliwe jest jednoznaczne określenie dokładnych dat powstania poszczególnych ewangelii, przez co specjaliści różnią się między sobą, a różnice w przyjętych przez nich datacjach przekraczają jednak owe 5 do 10 lat.
Ja pisząc na ten temat podaję ten czasokres ich powstania, który osobiście uważam za najbardziej właściwy, co oczywiście nie oznacza, że we wszystkich przypadkach mam rację. Niemniej stąd właśnie wynika pozornie większe uściślenie dat powstania ewangelii (i innych pism wchodzących w skład Nowego Testamentu).

Przykładowo opiszę jak ustalona jest data powstania kanonicznej Ewangelii według Jana, zwanej niejednokrotnie czwartą ewangelią.

Najstarsze informacje pisane o Ewangelii Jana pochodzą ze 180/190 r. n.e.
Pierwsza z tych informacji jest autorstwa Ireneusza z Lyonu. Jest to fragment III,1,1 z jego Adversus haereses (Przeciwko herezjom), który zachował się jedynie w Historii kościelnej Euzebiusza z Cezarei datowanej na lata 312-325.
Mniej więcej z tego samego czasu (180/190 r. n.e.) pochodzi druga informacja - jest to słynny Kanon (Fragment) Muratoriego.
Większość badaczy krytycznych nie bierze pod uwagę informacji na temat czwartej ewangelii pochodzących od: (1) Justyna Filozofa z 1 Apologii i Dialogu z Żydem Tryfonem (dzieła datowane na 150-160 rok n.e.) oraz (2) Papiasza z przypisywanego mu łacińskiego wstępu do ewangelii (datowanie podobne), uznając je za wyjątkowo niepewne. Odnośnie tej drugiej informacji niektórzy wręcz stwierdzają (Geza Vermes, Hyam Maccoby), że "Papiasz milczy na temat Ewangelii Jana".

Dysponujemy papirusem Ryladndsa 457, oznaczanym jako P52, który jest najstarszym znanym nam papirusem z fragmentem tekstu Ewangelii Jana i jednocześnie najstarszym w ogóle papirusem Nowego Testamentu.
Papirus P52 to niewielki skrawek tekstu - o wymiarach około 9 na 6 cm - zawierający na stronie przedniej (recto) fragmenty wersetów J 18, 31-33 a na stronie tylnej (verso) - również fragmenty J 18, 37-38. Datowany jest na drugie ćwierćwiecze II wieku n.e., tzn. na lata od 125/135 do 150.

Z tego, co powyżej napisałem wynika, że jako terminus ante quem (górna granica) powstania Ewangelii Jana powinien być uznany rok 150 n.e., być może nieco wcześniej (datowanie P52).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#392
30-06-2016 00:57
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi maceox
Terminus post quem (dolna granica) tej ewangelii przysparza nieco więcej trudności, ponieważ nie ma żadnych rozstrzygających dowodów potwierdzających ewentualne wcześniejsze jej powstanie.
Pewnych wskazówek dostarcza treść ewangelii.
Zwraca się uwagę na wzmianki w 9,22 oraz 16,2 (12,42) mówiące o wyłączeniu z synagogi Żydów uznających Jezusa za Mesjasza. Wzmianki te mogą być aluzją do przebudowanego w latach 85-90 n.e. Dwunastego błogosławieństwa, które stało się podstawą do wykluczenia heretyków - w tym zwolenników Jezusa - z kultu żydowskiego. Może to oznaczać, że ewangelia powstała nawet w roku 85 lub kilka lat później.
Wielu badaczy sądzi jednak, że ten wyraźnie już ukazany w ewangelii rozłam między judaizmem a chrześcijaństwem absolutnie nie mógł mieć miejsca przed końcem I wieku n.e. W konsekwencji odrzucają tak wczesną datę powstania ewangelii (czyli po roku 85, który należałoby w takim przypadku uznać jako tpq).

Uwzględniane są następujące, bardzo istotne argumenty. Otóż jest pewne, że przed Ewangelią Jana zostały napisane trzy pozostałe ewangelie kanoniczne:
-- Ewangelia Marka datowana najczęściej na lata 70--75, choć badacze głównie chrześcijańscy przesuwają datę jej powstania nawet do roku 65;
-- Mateusza i Łukasza datowane w dość szerokim odstępie czasowym 80-100 roku n.e.; niektórzy badacze (głównie chrześcijańscy) optują za okresem wcześniejszym od 80 do 85 n.e.; znana jest mi też sugestia, że Ewangelia Łukasza powstała być może nawet w pierwszych latach II wieku n.e.

Ewangelia Jana jest bez wątpienia późniejszą od ww. ewangelii synoptycznych, o czym świadczy wysoko rozwinięta doktryna Jana, której kulminacją jest bez wątpienia mistyczno-filozoficzny Prolog.
Bazując na tej informacji należałoby ustalić tpq na rok 100 n.e. lub nawet kilka lat później.

Podsumowanie:
W większości liczących się opracowań przyjmuje się, że czwarta ewangelia w pierwotnym zakresie powstała raczej nie wcześniej niż przed rokiem 100, a konkretnie w okresie 100-110 roku n.e.
Taką datę powstania ewangelii podaje m.in. Geza Vermes. Inni badacze podają następujące daty:
Hugh J. Schonfield: 110-115; Karlheinz Deschner: nie wcześniej niż około 100; Uta Ranke-Heinemann: 90-100; Hyam Maccoby: około roku 100; Stanisław Gądecki (bp): 96-100; Stephen S. Smalley: nie wcześniej niż 85; Reza Aslan: 100-120; Helena Eilstein: około 100; Harold W. Attrige: 90-110; John D. Crossan: pierwsza wersja na początku II wieku, druga (liczne dodatki) 120-150; Paweł Janiszewski: pierwsza wersja około roku 100, powtórna redakcja 120-150; Fryderick F. Bruce: 90-100.

Z powyższego zestawienia wyraźnie widać, iż badacze chrześcijańscy przesuwają datację czwartej ewangelii przed rok 100 n.e., co ma uczynić wiarygodną ich tezę, że autorem był apostoł Jan, który najprawdopodobniej już w tych latach od dawna nie żył, zaś pozostali autorzy konsekwentnie utrzymują, że ewangelia powstała po roku 100 z ostatecznym terminem (uzupełnienia) nawet do roku 150.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#393
30-06-2016 10:13
 Ocena 1 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson
.

>Szkoda, że nie skopiowałem treści przed usunięciem. Powinienem ją wtedy wkleić do wątku o rzygach, a teraz będzie Pan kłamał, że było tam coś merytorycznego. Przeszedł Pan z atakiem do innego wątku, bo tu skończyłem pyskówkę.

Gdy brak dowodów to wszelakie bajdy można pleść, a w ich opowiadaniu to mało kto Panu tu dorówna. Nie mógł Pan moich wypowiedzi pozostawić, gdyż ewidentnie wykazywały Pańską zacietrzewioną głupotę. Gdyby rzeczywiście były głupie i niemerytoryczne, to przecież z pełną satysfakcją by Pan je pozostawił - co najwyżej podkreślając i odpowiednio komentując moje, Pańskim zdaniem
"rzygi".

>Tak i dlatego może Pan sobie pisać, że ta wypowiedź to nie trolling, tylko merytoryczny wpis. Zamknąłem w ten sposób dyskusję.
Tak, to jedyny sposób argumentacji na zasadną i nie do obrony krytykę w Pańskich wątkach na jaki Pana moralnie i intelektualnie stać. W innych wątkach wypisuje Pan po kilkanaście razy, iż już Pan "tu skończył pyskówkę" i pyskuje dalej na Pańskim poziomie i Pańskiej klasie zajadle dalej: >Mnie juz to w kazdym razie znudzilo wiec koncze ten temat. Niech Pan sobie zyje dalej w przeswiadczeniu o swojej racji i inteligencji.
________

>Usunąłem trolling, bo widziałem, że zamknąłem dyskusję w tym wątku, więc przyszedł Pan trollować do wątku "wirtualna rzeczywistość".
Pieprzyć głupoty prawie na każdy temat i opowiadać bajdy jaki to Pan jest piękny i mądry i jak wspaniale merytorycznie potrafi Pan rozmawiać to może Pan nieskończenie, tylko, iż gdy przychodzi do meritum, to poza chamskimi atakami na rozmówców ani me, ani be, ani kukuryku.

>Teraz mota się Pan tutaj.
Wykazuję wypisywaną tu przez Pana głupotę w wątkach, w których nie Pan możliwości zastosowania "argumentu pały" i wyrzucenia odpowiedzi docierającej do samego sedna.

>Tok myślenia jaki mi Pan przypisuje jest tak pokrętny, że mógł się uroić tylko w Pana głowie.
Wielce Szanowny Panie. Z uporem - może to jakoś do Pana dotrze - powtórzę. Nikt nikogo tu nie skompromituje i nie udowodni, iż jest głupcem. Każdy musi uczynić to sam.

>Na tym koniec.
Biedactwo! Powtarza: już kończę, już koniec, już, już, już i skończyć nie może, gdyż wydaje mu się, iż odgryźć się potrafi i ktoś poza jego parafią trolli jeszcze kupić to może.

>Przeszedł Pan z atakiem do innego wątku, bo tu skończyłem pyskówkę.
Pan możliwe, iż uznał ją za zakończoną: >Skoro nie dostrzegł Pan argumentów, to może warto iść do lekarza? Mózg na starość traci swoją naturalną sprawność i być może dlatego Pan nie zauważył.
Używając zresztą do tego parlamentarnego (według "dobrej zmiany) języka - "Zapraszam cię na solo bydlaku"!
>Tak, zauważyłem, że jest Pan pseudokulturalny i zmanierowany. To niech sobie Pan pisze do lusterka, albo dla Pana "fanów", bo ja nie zamierzam dyskutować z takim śmietnikiem jak Pana wpisy.
Tak, nabluzga Pan dyskutantowi na swoim poziomie i na zakończenie dodaje, iż Pan już skończył i bez odbioru. Licząc na zniechęcenie w prowadzeniu idiotycznej bezsensownej pyskówki z człowiekiem, który poza wyzwiskami i próbami złośliwej dyskredytacji, nie ma niczego sensownego do powiedzenia. To przestań Pan tu bajdy opowiadać i skończ Pan nareszcie!

Ale ja jej jeszcze nie zakończyłem: www.racjon(*).php/s,710119/z,0/d,25#w714549 Zresztą usunięte po chamsku przez Pana posty nie dotyczyły tego wątku tylko tamtego. www.racjon(*)m.php/s,712023/z,0/d,2#w714577 Były, jak prawie zawsze, merytoryczne - odnoszące się do tematu wątku. Tyle tylko, iż podobnie jak te tutaj znowu wykazujące głupotę i niesprawność językową Pańskich wywodów. Nie mam zwyczaju wypowiadania się w tematach, o których brak mi pojęcia - oczytania i samodzielnych przemyśleń. Inteligentni ludzie łatwo to zauważają, a głupców popisujących się tu swoją pseudo-erudycją - często bardzo to boli i na oślep mnie atakują.
>Tak to sobie Pan może pisać, ale od tego merytoryki nie przybędzie.
Oczywiście, jaka może być merytoryka po zamknięciu komuś ust. Wtedy i największy dureń ma rację, gdyż to jest jedyna racja. A gdy nie może Pan czyjejś wypowiedzi wywalić, to ma Pan własny poziom argumentacji: >No i Pan dalej swoje, a argumentow Pan nie podal. To bez znaczenia czy jeden idiota kliknie plusik przy wypowiedzi drugiego idioty. Licza sie argumenty, a tych Pan nie potrafi podac i zadna wymowka i mydlenie oczu nic nie dadza, chocby uzbieral Pan za te wypociny nawet tysiac plusow. Zdecydowanie liczą się argumenty, ale chyba nie takie, jakie Pan tu stosuje? Personalne ataki nie załatwią niczego. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147

>I definitywnie kończę z Panem dyskusję, bo od czytania tych wypocin można dostać raka oczu. Bez odbioru.
Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur to może Pan nieskończoną ilość i także przeróżnych pustych deklaracji tu składać. Skończ Pan nareszcie tu bzdury wypisywać zamiast opowiadać o własnym kończeniu. Młody Pan jest, to lepiej trochę mądrych książek poczytać i douczyć się trochę zamiast wypisywania tu głupot.

@@@
.

#394
30-06-2016 10:51
 0 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi olson
.
Zresztą usunięte po chamsku przez Pana posty nie dotyczyły tego wątku tylko tamtego
Były, jak prawie zawsze, merytoryczne - odnoszące się do tematu wątku.

>Tak to sobie Pan może pisać, ale od tego merytoryki nie przybędzie.
Oczywiście dla Pana żadnej. Po zacietrzewionym trollu cała argumentacja spływa jak woda po kaczce. On jest teflonowy, nic do niego nie dociera i pieprzyć ciągle to samo może i bez końca: Dwa podstawowe podejścia do etyki. Jednym podejściem jest personalizm, a drugim apersonalizm. Żadne merytoryczne argumenty nie mają dla niego znaczenia.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697464
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467
www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,700629#w700716
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697475
Można walczyć z głupotą w społeczeństwie, ale osobista głupota jest nie do pokonania.

> I definitywnie kończę z Panem dyskusję, bo od czytania tych wypocin można dostać raka oczu. Bez odbioru.
Całkowity brak argumentów na nie swoim wątku i co wtedy biedny troll poza opluciem klawiatury uczynić jeszcze może? Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Piekło logicznie bez sensu' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714757 W takich działaniach mieści się cała merytoryka na tym poziomie przeciwnika. Ale nie zejdę na Pański poziom. Nie będę dokonywał tu samokompromitacji i nie kliknę Panu wzajemnego minusa, gdyż średnio rozgarnięty czytelnik sam widzi na ile Pana stać.

Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Piekło logicznie bez sensu' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714761

Następny poważny racjonalista "dobrej zmiany" wspiera mędrca z własnej mentalnej parafii:

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Piekło logicznie bez sensu' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714761

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Piekło logicznie bez sensu' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714757

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,693170#w694052


Trolli - wszelkimi dostępnymi im metodami - obniżających poziom intelektualny naszego forum. nigdy tu nie brakowało, choć teraz jest ich znacznie więcej, ale każdy minus od takiego dyskutanta to należy sobie za plus poczytywać.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,686063#w686802
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,693170#w694052

Zabawną jest wiara niektórych ludzi, iż ich głupota jest niewidoczną i wszystkimi dostępnymi im metodami muszą ją udowodnić. Przecież nie szata a rozum o naszym człowieczeństwie świadczy. To nie np. sweterek - choćby i z napisem - z nas durnia czyni. O taką ocenę trzeba się samemu postarać i niektórzy bardzo się starają. Jak już nie może nieboga inaczej to choć przez minusy. Wystarczy, iż kliknie i już nie tylko za równego, ale wprost za mądrzejszego toto się uważa. Przecież nikt nikogo nie skompromituje, każdy musi uczynić to sam.

@@@
.

#395
01-07-2016 12:19
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Brzostowski
>> zrobiliście coś dla tych dzieci? Jakimi jesteście ludźmi,
>> że nic nie robicie? Wstydźcie się!
> Skąd Twoje założenie, że jest inaczej?
> Bardzo proszę o odpowiedź - o ile to możliwe uczciwą.

Czekałem kilka dni na Twoją odpowiedź i nic. Oczywiście coś zawsze nie pozwala Ci jej udzielić.
Już dziękuję, więcej jej nie oczekuję.
Bez odbioru.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

#396
03-07-2016 18:04
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Brzostowski
> Bóg w dekalogu i w Pwt łączy zawsze zakaz robienia podobizny
> z czcią tejże podobizny. Jest zatem dość jasne że chodzi o
> "cielca", a nie boga.

Czyli Bóg jest nie tylko zazdrosny, ale i mściwy.
Ciekawe, w zwykłym życiu np. żona bywa zazdrosna o potencjalną kochankę męża, z którą on potencjalnie spędza czas na delegacjach czy też długich wieczorach w biurze (tak się przynajmniej domyśla).
Jeśli poszlaki są zasadne, babka dopuszcza, że to może być realny człowiek z krwi i kości - konkretnie jej konkurentka która może zabrać jej męża i związane z tym materialne i psychiczne dobra.

Bóg obecności drugiego Boga nie uznaje, choć patrząc na mnogość różnorakich religii na świecie uznawanie atutów konkurencji i dobra tkwiącego w ich odmiennym spojrzeniu wydawałoby się oczywiste.

Hm..

Ok. Zróbmy na chwilę dygresję i przenieśmy Twoje tłumaczenie wersetów Biblii do zwykłego życia: żona zabrania oglądania mężowi (nawet w jej obecności) filmów o miłości, w tym zawierających sceny przedstawiające jej immanentną część czyli erotyzm, seksualność itd. - zabrania o tyle, o ile wzbudzają w nim jakiekolwiek uczucia. Bez uczuć oglądać może.

Jak to świadczy o żonie? Co wtedy może zrobić mąż, by nie dać się zamknąć w klatce obsesji żony?
Kolego Brzostowski, Ty na pewno rozumiesz zasadność wskazówek zawartych w piśmiennictwie religii katolickiej, czy może znów to dla Ciebie jakaś tajemnica?

Coś mi się zdaje, że katolicy uznają to czy tamto w swojej religii za tajemnicę dokładnie w chwili, w której rozsądek puka co jakiś czas nieśmiało do ich drzwi.
Wtedy odwracają się i mówią w panice 'tajemnica'.
Zazdrosny i mściwy Bóg.. hm, ciekawe.
Pozdrawiam

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

#397
05-07-2016 07:22
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Brzostowski
> Tak jak Bóg nigdzie konkretnie nie pozwala robić sobie jego
> podobizny, tak i nigdzie tego nie zabrania

Jednakowoż w Pwt 4, 15-16 czytamy "Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnych postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia. Abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej (..)".

W tym zdaniu podobizna jest wyraźnie w relacji do Pana.
Intencja jest klarowna: żadna podobizna w postaci zwierza czy człowieka nie będzie choć w ułamku przedstawiać mówiącego na Horebie czy gdzie indziej Pana Boga. Dlatego jest wyraźny zakaz.
Albo nie rozumiesz j.polskiego, albo udajesz Greka (głównie przed sobą).

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

#398
13-07-2016 15:22
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Brzostowski
Zniknąłeś znów na kilkanaście dni pozostawiając większość moich wypowiedzi bez jakiejkolwiek reakcji. Skoro jednak wróciłeś - wprawdzie do innego wątku, ale jednak jesteś znowu na forum - zatem i ja odpiszę na tę Twoją wypowiedź.
Nie odpisywałem wcześniej, gdyż - jak zwykłem robić - czekałem, aż odniesiesz się do pozostałych moich wypowiedzi, które - co oczywiste - powinny być traktowane nierozdzielnie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714122
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714124
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714125
Jak dotąd na te wypowiedzi nie odpisałeś. Mimo to coś napiszę.

>Każdy czyta i rozumie inaczej. Na jakiej podstawie oddzielasz werset 3 i 4? Tak sobie podzieliłeś? Czytaj Andrzeju i analizuj oraz myśl:

Ależ ja myślę, drogi Brzostowski, myślę. Czytam, analizuję i myślę. Jestem natomiast głęboko przekonany, że Ty jakby nieco mniej. A dzieje się tak zawsze wtedy, gdy dyskusja dotyczy Twojego Boga i Twojej związanej z nim wiary.
Przecież staram się zawsze pisać tak, by łatwo można było moje wypowiedzi zrozumieć. Piszę na tyle obszernie, by czytelnie i dostatecznie szczegółowo wyrazić swoje poglądy w dyskutowanych kwestiach.
A Ty mimo to - takie odnoszę wrażenie - nie rozumiesz tego, co piszę.

>1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
>3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
>Z dekalogu nie wynika żaden uniwersalny zakaz sporządzania "obrazu" tego co na niebie, czy w ziemi. To co wynika, to zakaz sporządzania obrazów i oddawania im czci tak jak bogom. (...)

Cóż jeszcze chcesz wiedzieć ponad to, co Ci napisałem? Czego nadal nie rozumiesz?
Udowodniłem Ci w w tej oto wypowiedzi, że odnośnie bałwochwalstwa to mnie a nie Tobie przyznał rację nawet Katechizm Kościoła katolickiego, na który tak często się powołujesz.
Jak rozumiem na tej właśnie mojej wypowiedzi się potknąłeś i zdezerterowałeś z forum na około dwadzieścia dni. A trzeba było przeczytać wszystko, co napisałem i dopiero wtedy przystąpić do odpowiedzi.

Zajrzyj jeszcze raz do tej mojej powołanej wyżej wypowiedzi.
Przytoczyłem Ci w niej punkt 2129 z Katechizmu Kk dotyczący bałwochwalstwa. Przytoczę Ci go Jeszcze raz, by Ci dobrze zapadł w pamięć:
KKk 2129. Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków Boga. Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia: "Skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej..." (Pwt 4,15-16).
Zauważ, że chodzi jednoznacznie o Boga Jahwe (słowa "Bóg" i "Boży" pisane są z dużej litery "B") a nie o jakiegoś "bożka" pisanego małą literą. To właśnie jego - Boga Jahwe - dotyczy zakaz bałwochwalstwa! Co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.

Nawiasem mówiąc, widoczne w KKk 2130, 2131 i 2132 bezradne próby ratowania świętych obrazów i posążków z gliny i gipsu oraz nieporadne "udowadnianie", że bałwochwalstwo nie jest bałwochwalstwem, jak na ironię potwierdzają to, co na ten temat napisałem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#399
13-07-2016 15:25
 Ocena 8 na 10
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Brzostowski
Kontynuuję:

Być może jednak KKk to dla Ciebie mało. Przytoczę Ci zatem, co na temat bałwochwalstwa można przeczytać w słynnym Słowniku wiedzy biblijnej.
Jak być może wiesz, to monumentalne dzieło jest przekładem znakomitego The Oxford Companion to the Bible opracowanego przez około 250-ciu profesorów z wielu krajów pod naukową redakcją prof. B.M. Metzgera i prof. M.D. Coogana. Konsultantami tłumaczenia polskiego byli natomiast kard. Józef Glemp oraz prof. Waldemar Chrostowski, duchowny katolicki.
Słownik wydany został w Polsce w 1997 roku przez katolickie wydawnictwo Vocatio.
Mam nadzieję, że powinno to być źródło wiarygodne dla Ciebie (ja z niego często korzystam).

Przytoczę Ci ze Słownika fragmenty hasła bożki, bałwochwalstwo autorstwa Douglasa A. Knighta, emerytowanego profesora judaistyki i biblii hebrajskiej.

Cytuję ze strony73:
Surowy zakaz bałwochwalstwa należy do najbardziej charakterystycznych cech religii izraelskiej: Jahwe, Bóg Izraela, nie mógł być przedstawiany w fizycznej formie ani nie tolerował wyobrażeń innych bogów. Ta anikoniczna zasada jest sformułowana w dekalogu: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu (...) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (...)" (Wj 20,4-5; por. też 20,23-25 i Pwt 4,15-18.23.28). (...) Monolatria, chociaż pośrednio uznawała istnienie - oprócz Jahwe - innych bogów, nie zezwalała na ich kult (Wj 20,3; 22,20), co być może doprowadziło do całkowitego potępienia bałwochwalstwa w oficjalnej religii Izraela. (...)

I dalej ze strony 74:
Zawarta w Nowym Testamencie krytyka bałwochwalstwa była skierowana głównie przeciw grecko-rzymskim bogom (Dz 7,43; 15,20; 17,29; Rz 1,23) (...) W sensie przenośnym bałwochwalstwo oznaczało oddawanie czci rzeczom ziemskim, chciwość (Kol 3,5; Ef 5,5 i obżarstwo (Flp 3,19).
Zakaz przedstawiania Boga i ludzi był przeważnie przestrzegany w artystycznym wystroju synagog (...) W chrześcijaństwie ścisłe przestrzeganie tego zakazu znalazło wyraz w takich ruchach, jak ikonoklazm i purytanizm (...)


Mam nadzieję, że wreszcie zrozumiałeś, czym jest i kogo dotyczy bałwochwalstwo. Otóż bałwochwalstwo jest kultem - praktykowanym na szeroką skalę w religiach judeochrześcijańskich - polegającym m.in. na wykonywaniu wizerunków przeróżnych bogów, w tym również Boga Jahwe, aniołów i innych osób/istot uznanych za święte, oraz oddawaniu im szeroko rozumianej czci i uwielbienia. Wprowadzony przez Boga Jahwe zakaz bałwochwalstwa dotyczy zatem wszystkich bogów, a więc jego również - a w religiach chrześcijańskich także pozostałych dwóch osób św. Trójcy - oraz wszystkich bożków i innych aniołów i osób uznanych za "święte".

Mam również nadzieję, że teraz już wiesz, kto i dlaczego Cię oszukuje.
Liczę na to, że wreszcie się zmobilizujesz i odpowiesz przynajmniej a część moich skierowanych do Ciebie wypowiedzi, do czego szczerze Cie zachęcam.

Być może odpowiesz na tę oto wypowiedź
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w713715
w której odniosłem się do ulubionej przez Ciebie wolnej woli, którą ponoć Twój Bóg obdarował człowieka, chcąc nieudolnie zrzucić na niego całe zło dziejące się na ziemi, którego - czy się z tym zgadzasz, czy też nie - to Bóg a nie człowiek jest sprawcą.

A może odniesiesz się do wypowiedzi
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w713881
w której naszkicowałem Ci portret Twojego Boga oraz świata, którego stworzenie bezzasadnie mu przypisujesz.

Na Twoją odpowiedź czeka również i to, co tu oto
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w713882
zasygnalizowałem odnośnie wysoce wątpliwej wiarygodności Nowego Testamentu, określanego przez chrześcijan mianem Pisma Świętego. Nadal bez odpowiedzi są oczywiści znajdujące się w tej wypowiedzi m.in. takie oto pytania:
-- skąd wiesz, o czym Twój Bóg myśli, co wie, a czego nie wie,
-- na czym opierasz swoje kategoryczne stwierdzenia o jego wszechwiedzy, ponoć nieco ograniczonej, ale jednak nadal wszechwiedzy,
-- skąd wiesz, czego Bóg oczekuje od człowieka, co chce mu dać, kiedy i za jaką cenę,
-- skąd wiesz (wiesz - a nie wierzysz), że on w ogóle istnieje?

Oczekuje również na Ciebie ta wypowiedź
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w713884
w której zamieściłem kilka zdjęć umierających z głodu dzieci próżno oczekujących na ratunek ze strony Twojego Boga.

Odpowiedz na to, co w tych wypowiedziach napisałem. Wyzwól choć na chwilę swój umysł z kajdan wiary i nie bój się samodzielnie myśleć.
A ja cierpliwie czekam na Twoje odpowiedzi.

I jeszcze jedno. W jednej ze swych wypowiedzi napisałeś do mnie:
>No i Andrzej pogrążasz się. Zupełnie. Masakra!
Nie mogę się teraz powstrzymać od zadania Ci dwóch pytań. Pierwsze - czy jesteś nadal pewny, że ja się "zupełnie pogrążam" i że w ogóle to ze mną "masakra"? I drugie - czy jesteś pewny, że pisząc o tym pogrążaniu się, myślałeś na pewno o mnie, czy może o sobie?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#400
13-07-2016 16:28
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Piekło logicznie bez sensu
W odpowiedzi Andrzej.51
>A ja cierpliwie czekam na Twoje odpowiedzi.
To tak jak ja na Twoje... od roku......, szczególnie na tę, która Cię całkowicie pogrąży.
>I jeszcze jedno. W jednej ze swych wypowiedzi napisałeś do mnie:
>>No i Andrzej pogrążasz się. Zupełnie. Masakra!
>Nie mogę się teraz powstrzymać od zadania Ci dwóch pytań. Pierwsze - czy jesteś nadal pewny, że ja się "zupełnie pogrążam" i że w ogóle to ze mną "masakra"?
Ja jestem pewien.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365