 |
olśniony w przeciwnym kierunku Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-04-2015 17:42 | Arturkrzysztof (67 punktów) | olśniony w przeciwnym kierunku
7 na 7 | Witam wszystkich forumowiczów.Na dzień dobry chciałbym podzielić się z Wami małym wycinkiem z moich wewnętrznych przeżyć. Przeczytałem Biblię (posiłkując się też wszelkimi interpretacjami za jak i przeciw ) i doszedłem do wniosku, że to dobry poradnik jak zostać niewierzącym. I siła wyższa o pozaziemskiej mocy przestała dla mnie istnieć. „Boska moc” to złudzenie stworzone przez człowieka dla człowieka. No i co?? Zostałem na lodzie!!! „ Panie Boże”, że tak powiem „ czemuś mnie opuścił”??? Po co zacząłem studiować Biblię? To co ma być dla mnie teraz siłą wyższą?? Nie wiem czy się cieszyć czy martwić??? Zawsze byłem przeciw wnikaniu Kościoła we wszystkie dziedziny życia,ale jak to człowiek zapracowany, nazywałem siebie wierzącym niepraktykującym i tak funkcjonowałem. Wreszcie wydarzenia ostatniego roku ( dotyczące mnie i mojej rodziny) jakby sprowokowały mnie do głębszych przemyśleń. Ktoś mi bliski sugerował abym zbliżył się do Boga, co też próbowałem uczynić i ku mojemu zdziwieniu doznałem olśnienia ale w przeciwnym kierunku. Kiedy natknąłem się na To Forum postanowiłem o tym napisać.Może ktoś przeżył coś podobnego?? Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >To co ma być dla mnie teraz siłą wyższą?? Może urząd skarbowy?
>Może ktoś przeżył coś podobnego?? Pozdrawiam. Może. Ja nie potrzebowałem czytać Biblii, bo jestem niedowiarek wrodzony (chociaż przeczytałem później, bo warto znać). Można wierzyć na słowo w różne rzeczy, bo człowiek potrzebuje wiedzy przekazywanej od starszych do istnienia, sam od małego nie może wszystkiego sprawdzić i doświadczyć, musi polegać na innych. Ale jak dorasta i zaczyna myśleć samodzielnie, to dla mnie jest wielka tajemnica wiary dlaczego tak wielu wierzy i/lub deklaruje wiarę w różnych bogów. To nie może być tylko wpływ otoczenia, wiele bzdurnych przekonań umarło śmiercią naturalną, ale chyba jakaś wewnętrzna potrzeba zagłuszenia lęków egzystencjalnych.
|
|
-5 na 5 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Przeczytałem Biblię (posiłkując się też wszelkimi interpretacjami za jak i przeciw ) i doszedłem do wniosku, że to dobry poradnik jak zostać niewierzącym. Doskonały, jeśli się nie rozumie biblijnego tekstu. >I siła wyższa o pozaziemskiej mocy przestała dla mnie istnieć. Ponieważ fałszywe wyobrażenia Boga opisane w Biblii to nie Bóg. Miałeś zapewne wyobrażenie Boga, że jest Miłością i konfrontacja z "Bogiem biblijnym" okazała się koszmarna. >"Boska moc" to złudzenie stworzone przez człowieka dla człowieka. Może tak, a może nie. >No i co?? Zostałem na lodzie!!! " Panie Boże", że tak powiem " czemuś mnie opuścił"??? Bóg Cię nie opuścił, to Ty opuściłeś Boga po lekturze Biblii. >Po co zacząłem studiować Biblię? To co ma być dla mnie teraz siłą wyższą?? Nie wiem czy się cieszyć czy martwić??? Dobrze, że "studiowałeś" Biblię, teraz masz szansę znaleźć prawdziwego Boga, nie biblijną atrapę. >Zawsze byłem przeciw wnikaniu Kościoła we wszystkie dziedziny życia,ale jak to człowiek zapracowany, nazywałem siebie wierzącym niepraktykującym i tak funkcjonowałem. Kościoły instytucjonalne, związki wyznaniowe dzielą ludzi, powinny zostać zlikwidowane, albo funkcjonować jak Związek filatelistów, wędkarzy, malarzy..., bez przywilejów. Kościoły nie reprezentują Boga, lecz swoje interesy, indoktrynują i oddalają od Boga: "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą." >Wreszcie wydarzenia ostatniego roku ( dotyczące mnie i mojej rodziny) jakby sprowokowały mnie do głębszych przemyśleń. Ktoś mi bliski sugerował abym zbliżył się do Boga, co też próbowałem uczynić i ku mojemu zdziwieniu doznałem olśnienia ale w przeciwnym kierunku. Kiedy natknąłem się na To Forum postanowiłem o tym napisać. Może ktoś przeżył coś podobnego?? Pozdrawiam. Przeżyłem coś dokładnie odwrotnego, 30 lat bez 3 dni byłem niewierzący, gdy doznałem olśnienia, dosłownie Światło mnie olśniło 26 października 2008 roku (Niedziela) i poprowadziło wokół pewnego jeziora, nie wiedziałem co się dzieje, dopiero 1 lutego 2009, gdy zobaczyłem zdjęcie satelitarne tego jeziora zrozumiałem dlaczego 13 dni po wyborze Polaka na Papieża, 29 października 1978 roku (Niedziela), gdy wszyscy katolicy odczuwali radość, Bóg każe mi opuścić kościół i 30 lat być niewierzącym, dlaczego pontyfikat trwał 9666 dni itd..., ale mój przypadek jest wg racjonalnego myślenia "chorobowy", a wg tego co ja wiem "wyjątkowy"..., dla Ciebie pewnie "chorobowy" z racji tego, że szalone jest to co piszę, nie masz żadnego racjonalnego punktu zaczepienia, jak to skleić, ale nieważne, ważne jest to, że zdefiniowałem Prawdę Absolutną (patrz niżej) i od tej pory nazywam siebie Duchem Prawdy, możliwe, że nie bezpodstawnie..., ale to tylko Wiara. Pozdrawiam.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 3 na 3 | Arturkrzysztof (67 punktów) |
Witaj Duchu Prawdy.
>ale mój przypadek jest wg racjonalnego myślenia "chorobowy", to Ty tak powiedziałeś. Moja żona w gołębiu,który często siada na naszym parapecie widzi swojego anioła stróża więc powinniśmy się pokłócić które z nas jest chore? My się akceptujemy.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Moja żona w gołębiu,który często siada na naszym parapecie widzi swojego anioła stróża więc powinniśmy się pokłócić które z nas jest chore? My się akceptujemy.To fajnie, do mnie po śmierci mojej Mamy przez 3 dni przylatywała gołębica, siadała na dachu Galerii i patrzyła na dom..., przypadek albo coś jest w wierzeniach..., np Indianie wierzyli, że dusza człowieka po śmierci wstępuje w ptaka...: www.litera(*)taki_w_mitach_i_legendach.html
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) |
>To fajnie, do mnie po śmierci mojej Mamy przez 3 dni przylatywała gołębica,
Po co miałby przylatywać do Pana anioł stróż żony Pana Arturakrzysztofa?
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Pytanie do anioła stróża na forum Racjonalista......
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > Moja żona w gołębiu,który często siada na naszym parapecie widzi swojego anioła stróżaKuźwa, a mi jakiś gołąb siadał na parapet i za przeproszeniem go obsrywał, a ja go ustrzeliłem z wiatrówki. Wiem już czemu dzieje mi się już tak niezbyt dobrze w życiu... 
Jaskinia Trolli, mój dom, odwiedź mnie i nakarm trolla.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | A ja kiedyś miałem sąsiadkę, która karmiła gołębie na swoim balkonie a jej balkon sąsiadował z moim. Wszystkie obsrywały (za przeproszeniem) mój balkon na potęgę. Czasem strzelałem do nich z procy ale rzadko trafiałem więc nic sobie ze mnie nie robiły i, za przeproszeniem, dalej robiły swoje. W końcu się poddałem i uznałem, że balkon należy do nich a nie do mnie.
Zastanawiam się teraz ilu duszom wyrządziłem jakąś krzywdę, że tyle tych kup było :/
Jaskinia Trolli team
|
|
| | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >A ja kiedyś miałem sąsiadkę, która karmiła gołębie na swoim balkonie a jej balkon sąsiadował z moim. Wszystkie obsrywały (za przeproszeniem) mój balkon na potęgę. tych kup było :/ Jaka jest różnica między gołębiem a zwłaszczą ? Gołąb siada i sra na oknie , a zwłaszcza na parapecie.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 5 na 5 | ateate (82 punktów) | >Doskonały, jeśli się nie rozumie biblijnego tekstu. Co to znaczy rozumienie biblijnego tekstu? Rościsz sobie prawo do jego interpretacji tylko w zgodzie z własną wiarą? Na jakiej podstawie?
>Ponieważ fałszywe wyobrażenia Boga opisane w Biblii to nie Bóg. Miałeś zapewne wyobrażenie Boga, że jest Miłością i konfrontacja z "Bogiem biblijnym" okazała się koszmarna. To, że bóg jest zły raczej nie przybliża stwierdzenia 'bóg nie istnieje' ku prawdzie. Zamiast tego może to być naszpikowanie Biblii sprzecznościami i absurdami.
>Bóg Cię nie opuścił, to Ty opuściłeś Boga po lekturze Biblii. Jasne, że Bóg nie opuścił, bo żeby wykonać tą czynność musiałby kiedykolwiek istnieć.
>Dobrze, że "studiowałeś" Biblię, teraz masz szansę znaleźć prawdziwego Boga, nie biblijną atrapę. Na jakiej podstawie sądzisz, że twój koncept boga ma lepsze uzasadnienie niż Jahwe, poza 'im mniej o nim powiem tym lepiej'? Dla mnie to ten sam poziom fantazji i niespełnionych życzeń, ale dajmy szansę.
>Kościoły instytucjonalne, związki wyznaniowe dzielą ludzi, powinny zostać zlikwidowane, albo funkcjonować jak Związek filatelistów, wędkarzy, malarzy..., bez przywilejów. Kościoły nie reprezentują Boga, lecz swoje interesy, indoktrynują i oddalają od Boga: "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą." Tutaj się zgadzam, ale wciąż ciągniesz swoje wyobrażenie boga, trochę biblijnego, trochę nie. Może więcej konsekwencji? Czy po prostu usuwamy to co nie pasuje a zastępujemy własną wizją?
>Przeżyłem coś dokładnie odwrotnego, 30 lat bez 3 dni byłem niewierzący, gdy doznałem olśnienia, dosłownie Światło mnie olśniło 26 października 2008 roku (Niedziela) i poprowadziło wokół pewnego jeziora, nie wiedziałem co się dzieje, dopiero 1 lutego 2009, gdy zobaczyłem zdjęcie satelitarne tego jeziora zrozumiałem dlaczego 13 dni po wyborze Polaka na Papieża, 29 października 1978 roku (Niedziela), gdy wszyscy katolicy odczuwali radość, Bóg każe mi opuścić kościół i 30 lat być niewierzącym, dlaczego pontyfikat trwał 9666 dni itd..., ale mój przypadek jest wg racjonalnego myślenia "chorobowy", a wg tego co ja wiem "wyjątkowy"..., dla Ciebie pewnie "chorobowy" z racji tego, że szalone jest to co piszę, nie masz żadnego racjonalnego punktu zaczepienia, jak to skleić, ale nieważne, ważne jest to, że zdefiniowałem Prawdę Absolutną (patrz niżej) i od tej pory nazywam siebie Duchem Prawdy, możliwe, że nie bezpodstawnie..., ale to tylko Wiara. Pozdrawiam. Czyli wierzysz w światło? Ja też wierze w światło, ale nie dodaje do tego takiej dramaturgii. Układanie całej tej historyjki za pomocą dat czy czegokolwiek innego w obraz jakiegoś objawienia jest na równie sensownym poziomie co kompilacje dot. Illuminati na youtube. Tylko, że w tym drugim wypadku ma to charakter żartu i nikt nie traktuje tego poważnie. Dlaczego twoje wizje i ich życzeniowe uzasadnienie ktokolwiek miałby odczytywać inaczej?
|
|
|  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Co to znaczy rozumienie biblijnego tekstu? Np. rozumienie duchowych przesłań, metafor, symboli, alegorii astrologicznych jakie są w niej zawarte..., literalne czytanie Biblii to czytanie bez zrozumienia co pisarz chciał powiedzieć. >Rościsz sobie prawo do jego interpretacji tylko w zgodzie z własną wiarą? Na jakiej podstawie? Wiara nie ma tu nic do rzeczy, trzeba posiadać wiedzę o dawnych religiach, głównie solarnych, żeby rozumieć Biblię. >To, że bóg jest zły raczej nie przybliża stwierdzenia 'bóg nie istnieje' ku prawdzie. Zamiast tego może to być naszpikowanie Biblii sprzecznościami i absurdami. Bóg nie jest zły, jest Miłością, w Biblii nie ma "opisu" prawdziwego Boga, jest żydowski monopol na boga w ST i Rzymsko katolicki monopol w NT. Biblia jest pełna sprzeczności i absurdów. >Jasne, że Bóg nie opuścił, bo żeby wykonać tą czynność musiałby kiedykolwiek istnieć. Wierzę, że istnieje i nikogo nie opuszcza, to ludzie opuszczają Boga. >Na jakiej podstawie sądzisz, że twój koncept boga ma lepsze uzasadnienie niż Jahwe, poza 'im mniej o nim powiem tym lepiej'? Dla mnie to ten sam poziom fantazji i niespełnionych życzeń, ale dajmy szansę. Bóg nie dzieli ludzi na Naród wybrany i resztę, wszystkich traktuje tak samo, żydzi kłamią na kartach Biblii, że są wybrani. >Tutaj się zgadzam, ale wciąż ciągniesz swoje wyobrażenie boga, trochę biblijnego, trochę nie. Może więcej konsekwencji? Czy po prostu usuwamy to co nie pasuje a zastępujemy własną wizją? Ludzie opisywali Boga w różnych religiach tak jak go sobie wyobrażali, jest wiele "świętych" ksiąg, nie przywiązuj się tak do Biblii, poczytaj Awestę, Słowiańskie Wedy, Hinduskie Wedy, Księgi Egipskie itd...., literatura religijna jest obszerna. >Czyli wierzysz w światło? Nie, wierzę w Boga. >Ja też wierze w światło, ale nie dodaje do tego takiej dramaturgii. Dlaczego piszesz "ja też wierze w światło", ktoś jeszcze wierzy oprócz Ciebie i dodaje do tego dramaturgii? >Układanie całej tej historyjki za pomocą dat czy czegokolwiek innego w obraz jakiegoś objawienia jest na równie sensownym poziomie co kompilacje dot. Illuminati na youtube. Dlaczego Iluminację, której doświadczyłem nazywasz objawieniem? >Tylko, że w tym drugim wypadku ma to charakter żartu i nikt nie traktuje tego poważnie. Dlaczego twoje wizje i ich życzeniowe uzasadnienie ktokolwiek miałby odczytywać inaczej? Każdy odczyta po swojemu, dlaczego zakładasz, że nikt nie potraktuje tego poważnie, skoro są ludzie, którzy traktują moją duchową Iluminację poważnie? Dlaczego piszesz, o życzeniowych uzasadnieniach, jesteś jasnowidzem, że wiesz jak jest?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 3 na 3 | Willmaster (423 punktów) | Ponad 2000 lat temu niepiśmienne wieśniaki nie miały żadnego problemu ze zrozumieniem bożej "mądrości", ale za to my już mamy?
|
|
| | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ponad 2000 lat temu niepiśmienne wieśniaki nie miały żadnego problemu ze zrozumieniem bożej "mądrości" Doprecyzuj swoją wypowiedź, bo jest bardzo niejasna. Niepiśmienne wieśniaki, z której wioski? >, ale za to my już mamy? Kogo masz na myśli pisząc "my", wieśniaków, mieszczuchów, katolików, buddystów, ateistów, islamistów .......?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Willmaster (423 punktów) | Z burej, w średniowieczu też interpretowano Biblię na własne sposoby, czy rozumiano ją tak jak chcieli tego kapłani?
My, ludzie dzisiejsi, to "my" dopiero dziś zaczynamy interpretować niektóre fragmenty jako metafory ponieważ zostały obalone jako niezaprzeczalne fakty, m.in. wygląd ziemi opisany przez Boga. To dopiero od niedawna ludzie wierzący chcą ten fragment widzieć jako metaforę w przeciwieństwie do ludzi żyjących jeszcze w średniowieczu. Przecież ziemia nie jest płaska, nie jest w centrum wszechświata, słońce nie krąży wokół ziemi, nie jest oddzielona kopułą nad którą jest woda. A ty jak rozumiesz stworzenie, jako metaforę, czy jako dosłowny opis?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | |  | | Willmaster (423 punktów) | Dubel, do usunięcia.
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Witam wszystkich forumowiczów.Na dzień dobry chciałbym podzielić się z Wami małym wycinkiem z >moich wewnętrznych przeżyć. > Przeczytałem Biblię (posiłkując się też wszelkimi interpretacjami za jak i przeciw ) i doszedłem do >wniosku, że to dobry poradnik jak zostać niewierzącym. I siła wyższa o pozaziemskiej mocy przestała >dla mnie istnieć. "Boska moc" to złudzenie stworzone przez człowieka dla człowieka. No >i co?? Zostałem na lodzie!!! " Panie Boże", że tak powiem " czemuś mnie >opuścił"??? Po co zacząłem studiować Biblię? To co ma być dla mnie teraz siłą wyższą?? Nie >wiem czy się cieszyć czy martwić??? >Zawsze byłem przeciw wnikaniu Kościoła we wszystkie dziedziny życia,ale jak to człowiek zapracowany, >nazywałem siebie wierzącym niepraktykującym i tak funkcjonowałem. Wreszcie wydarzenia ostatniego >roku ( dotyczące mnie i mojej rodziny) jakby sprowokowały mnie do głębszych przemyśleń. Ktoś mi >bliski sugerował abym zbliżył się do Boga, co też próbowałem uczynić i ku mojemu zdziwieniu doznałem >olśnienia ale w przeciwnym kierunku. Kiedy natknąłem się na To Forum postanowiłem o tym napisać.Może >ktoś przeżył coś podobnego?? Pozdrawiam.
Nie znam się na tym bo nigdy tak jak Ty się nie przekonywałem. Chaotycznie to przedstawiłeś, niemniej uważam, że to Twoja sprawa. Nie zmusisz mnie do odpowiedzi na temat Twoich doznań. Przestałeś mnie interesować, bo za niedługo będziesz opowiadał swoje sny i czy się sprawdziły. Luzuj stary jak możesz!
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | 4 na 4 | Arturkrzysztof (67 punktów) | Witaj Wenancjuszu. Po pierwsze szybciutko mnie oceniłeś, widać, masz duże doświadczenie w poznawaniu ludzi po jednym poście. Po drugie w sny nie wierzę, dobre wróżki, krasnoludki czy karty tarota też. A co do wyluzowania, to jeszcze nie zdążyłem się spiąć, więc daj mi troszkę czasu...
|
|
2 na 2 | ateate (82 punktów) | Najlepszą metodą na porzucenie tego wierzenia jest przeczytanie Biblii. Oczywiście zachowując szczerość intelektualnie, a nie uznawać za metaforę każdy fragment, który nam nie podpasuje (ulubione zajęcie apologetów).
|
|
 | 2 na 2 | Atka (83 punktów) | Nie byłabym tego taka pewna. To jak wpłynie na człowieka przeczytanie Biblii jest zależne od mnóstwa czynników. Mnie przykladowo przybliżało to do Boga. Musiało minąć kilka lat zanim stwierdziłam, że jednak nie wierzę.
|
|
|  | | Arturkrzysztof (67 punktów) | > Mnie przykładowo przybliżało to do Boga. Musiało minąć kilka lat zanim stwierdziłam, że jednak nie wierzę. U mnie było wręcz odwrotnie, Biblia była dla mnie przysłowiową "kropką nad i". Może dlatego ze czytając ją, wiedziałem już jak ją czytać? Nie to, że się ukierunkowałem i szukałem potwierdzeń, ale to że szukałem potwierdzeń w tą lub w tą stronę...
|
|
| |  | | Willmaster (423 punktów) | Łatwo się domyśleć dlaczego kościół pod groźbą śmierci zakazywał czytania Biblii - nie chciał stracić sponsorów.
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Przeczytałem Biblię (posiłkując się też wszelkimi interpretacjami za jak i przeciw) i doszedłem do wniosku, że to dobry poradnik jak zostać niewierzącym.Zapewne nie czytał Pan Biblii zgodnie z wymogami jej czytania: www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,524770#w527047 i stąd Pański problem. Do Biblii można podchodzić w różny sposób: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,527000#w527816www.racjonalista.pl/forum.php/s,638616#w638973Pani Atka: Nie byłabym tego taka pewna. To jak wpłynie na człowieka przeczytanie Biblii jest zależne od mnóstwa czynników. Mnie przykładowo przybliżało to do Boga. Musiało minąć kilka lat zanim stwierdziłam, że jednak nie wierzę.Myślę, iż jej doświadczenia podziela wiele osób. Warto też zajrzeć do tych tekstów i dyskusji: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegamiwww.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,512904#w524649Gdy ja czytałem Biblię, to już byłem niewierzącym i poznawałem ją jako bardzo wartościowy zbiór starożytnych tekstów, bardzo ważny w kształtowaniu kultury śródziemnomorskiej, a później europejskiej i to przekonanie mi po dzień dzisiejszy pozostało. @@@ .
|
|
 | 3 na 3 | Arturkrzysztof (67 punktów) | Witam Panie Andrzeju. >Zapewne nie czytał Pan Biblii zgodnie z wymogami jej czytania: www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,524770#w527047
Przyznam,że na kolanach Biblii nie czytałem, ale czytałem ją z szacunkiem i ciekawością, oraz cichą nadzieją,że jednak utwierdzę się w wierze i zostanę jedynie zaciekłym wrogiem kleru.Przyznam też, że podchodziłem do Biblii emocjonalnie. Jednak moje emocje powoli zaczęły opadać. No niestety, nie przekonałem się do Boga uzurpatora oraz jego syna, czy jednego w trzech, czy trzech w jednym ... Doszedłem do wniosku,że są to bujdy "wyssane z palca"w celu kierowania masami ludzkimi.Nic nie daje takiej władzy jak religia moim zdaniem. A do Biblii jeszcze wrócę, tyle że na spokojnie, bez emocji.Zawsze lubiłem czytać Mity Greckie i jak do Biblii też tak podejdę, to na pewno odkryję w niej jeszcze wiele wartościowych rzeczy. Pana następne linki Panie Andrzeju wskazują, iż podobnych dyskusji było już wiele, z którymi chętnie się zapoznałem. Więc nie będę się rozpisywał. Ale mały przykładzik z życia wzięty:córka mojego brata założyła sobie kolczyki - takie małe krzyżyki. Praktycznie nikt tego nie zauważył, małe, ładne srebrne. Jedynie szanowna teściowa brata wybuchła, że jeżeli natychmiast nie zdejmie tych kolczyków to od babci ani złotówki już NIE DOSTANIE!!! Nikt przy świątecznym stole nie bawił się w dyskusję z szanowną babcią, bo skończyła by się tak jak Pańskie dyskusje z niektórymi osobami na tym forum.Decyzję o zdjęciu kolczyków rodzice pozostawili małolacie (czyli 16-latce) no i smarkula ma problem: kasa czy swoje jakieś tam już ukształtowane poglądy... Natomiast szanowna starsza pani jest dla mnie typowym przykładem, " mohera " który woli sponsorować radio M... z uporem maniaka, niż wspomóc rodzoną wnuczkę ... co to ma wspólnego z miłością bliźniego, szacunkiem do innej osoby, to wygląda na objaw despotyzmu w stosunku do najbliższych w imię czegoś tam... Oczywiście szanownej pani tego nie powiem, bo nie chcę mieć bliskich kontaktów z jej laską, a podejrzewam że to był by jej ostateczny argument. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > smarkula ma problem: kasa czy swoje jakieś tam już ukształtowane poglądy...
A te krzyżyki były odwrócone, bo nie rozumiem reakcji?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arturkrzysztof (67 punktów) | >A te krzyżyki były odwrócone, bo nie rozumiem reakcji?
Ja nawet nie wiem, nie przyszło mi do głowy aż tak przyglądać się dziewczynie. Po prostu zarzuciła włosami,zbyła babcię uśmiechem i na tym się skończyło. Starsza pani miała tylko pretensję że krzyżyk powinno się nosić na łańcuszku a nie jako kolczyki.Ja nie wnikałem bliżej, to nie moja córka ani moja teściowa, opisałem jedynie reakcję starszej pani na widok nietypowych kolczyków.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Przyznam, że na kolanach Biblii nie czytałem,Już z mojej wyższej wypowiedzi, a można poszukać tu jeszcze wiele innych na ten temat, że ja nigdy i niczego nie czytałem na kolanach, a tym bardziej nie podchodzę tak do mitów. > ale czytałem ją z szacunkiem i ciekawością,Słusznie gdyż to temu starożytnemu zbiorowi tekstów się należy. > oraz cichą nadzieją, że jednak utwierdzę się w wierzeNigdy takiej nadziei nie miałem. > i zostanę jedynie zaciekłym wrogiem kleru.Mnie tu wystarcza racjonalny antyklerykalizm. > Przyznam też, że podchodziłem do Biblii emocjonalnie.Można i tak, ale racjonalizm winien być ponad emocje. > Jednak moje emocje powoli zaczęły opadać.Słusznie, choć ja bardzo często sięgam do literatury pięknej właśnie po emocje. > No niestety, nie przekonałem się do Boga uzurpatora oraz jego syna, czy jednego w trzech, czy trzech w jednym ...Niedługo mam zamiar rozpocząć wątek z odpowiedzią na pytanie pana Klaio: - chciałbym usłyszeć jaka jest ocena Autora (...) anty-nietzscheańskiego eseju Kołakowskiego "Jezus ośmieszony" , upatrujący klęskę w tym, w czym Autor wiąże nadzieje na nowy początek.> Doszedłem do wniosku, że są to bujdy "wyssane z palca" w celu kierowania masami ludzkimi.Cała moja wiedza temu stwierdzeniu przeczy. Pisałem na ten temat już wiele razy. > Nic nie daje takiej władzy jak religia moim zdaniem.Żadna religia/mitologia nie ma wielkiego znaczenia, gdy wierzących niewielu. To nie religia daje władzę, ale wiara w nią im więcej osób w nią wierzy i im wiara jest głębszą tym władza nią zarządzający jest większą. www.racjon(*)m.php/s,658280/z,0/d,2#w658510www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,579693#w579921> A do Biblii jeszcze wrócę, tyle że na spokojnie, bez emocji.Zdecydowanie warto, ale najlepiej po zainspirowaniu przez pana Andrzeja.51 tekstami związanymi z Nowym Testamentem. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,658721#w659139> Ale mały przykładzik z życia wzięty: córka mojego brata założyła sobie kolczyki - takie małe krzyżyki. Praktycznie nikt tego nie zauważył, małe, ładne srebrne. Jedynie szanowna teściowa brata wybuchła, że jeżeli natychmiast nie zdejmie tych kolczyków to od babci ani złotówki już NIE DOSTANIE!www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,661661#w662136www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje> Natomiast szanowna starsza pani jest dla mnie typowym przykładem, "mohera" który woli sponsorować radio M... z uporem maniaka, niż wspomóc rodzoną wnuczkę ... Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.
Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy:
- ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami; - czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane; - głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".
A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".@@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | Arturkrzysztof (67 punktów) |
>>Doszedłem do wniosku, że są to bujdy "wyssane z palca" w celu kierowania masami ludzkimi. >Cała moja wiedza temu stwierdzeniu przeczy. Pisałem na ten temat już wiele razy.
Dawno dawno temu pewien człowiek nie umiał sobie wytłumaczyć skąd się bierze deszcz,skąd śnieg ,skąd burza, pioruny itp.itd bo był za bardzo zajęty polowaniem lub uciekaniem przed silniejszymi od siebie.Natomiast jego kolega,"leń śmierdzący" siedział tylko na drzewie i obserwował. Tak leniuchując zauważył cykliczność występowania zjawisk, ich zależności i zaczął kojarzyć fakty.Ot taki myśliciel i obserwator. Raz przepowiedział deszcz, drugim razem burzę i zaczął cieszyć się poważaniem wśród współplemieńców. Sam nie umiał wytłumaczyć procesu powstania np.piorunów i burzy, ale umiał ją przewidzieć, więc kolegom wytłumaczył iż burzę zsyła jakaś tam siła wyższa z która on ma kontakt.A dalej już poszło gładko, jego chatka z końca wioski została przeniesiona w centrum. Kiedy mieszkańcy zajmowali się codziennymi obowiązkami nasz mądrala zdobywał wiedzę.Tak to się zaczęło moim zdaniem. Czego nie umiał wytłumaczyć lub kiedy mu coś nie wyszło zwalał na gniew kogoś tam ... rządzącego światem.
>>Nic nie daje takiej władzy jak religia moim zdaniem. >Żadna religia/mitologia nie ma wielkiego znaczenia, gdy wierzących niewielu. To nie religia daje władzę, ale wiara w nią im więcej osób w nią wierzy i im wiara jest głębszą tym władza nią zarządzających jest większą.
Tak, tutaj ma Pan rację, gdy wierzących niewielu,religia dużo nie zdziała.Gdyby większość współmieszkańców nie uwierzyło mądrali opisanemu wyżej,w te jego bujdy o sile wyższej to nadal mieszkał by na obrzeżach wioski...jednak on potrafił w człowieku rozbudzić a potem podtrzymywać lęk przed nieznanym, a z siebie zrobił pośrednika, obrońcę, powiernika. Po prostu mądrze wkomponował się w duchowość zwykłego zjadacza chleba.
>Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Ja osobiście nie uważam się za kogoś mądrzejszego,inteligentniejszego od naszych "moherków". Uważam odwrotnie, iż właśnie ta grupa osób ma o sobie mniemanie kogoś lepszego. Uzurpują sobie prawo do obgadywania innych, siania plotek, nieuzasadnionego oczerniania co często kończy się wyrządzeniem komuś krzywdy. Gdyby ta część społeczeństwa spokojnie po swoich kółkach różańcowych wracała do domu i zajmowała się swoimi sprawami, nikt by ich nawet nie zauważył. Ale to "towarzystwo" uwielbia działać na zasadzie "głuchego telefonu", żeby na koniec powiedzieć co złego to nie my.Ponadto żadna ze starszych znanych mi osób ( tu mam na myśli babcie czy starsze ciocie w rodzinie) na pytania dzieci nie odpowie nie wiem,nie znam odpowiedzi- tylko " tak ma być i już". Więc cieszę się,że nie muszę mieszkać z przedstawicielami tej społeczności.Bo bym się martwił o swoje pociechy.Oczywiście nie wrzucam do jednego wora wszystkich seniorów naszych rodzin, bo bym na pewno wielu z nich obraził. Ja osobiście znany mi klan "moherków" nie traktuję z drwiną, a z pobłażliwością raczej i wolę to towarzystwo omijać. Pozdrawiam
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Nie bez powodu kościół zakazywał czytania Biblii pospólstwu. Dla przeciętnego zjadacza chleba jest to doskonała lektura, pozwala ona uświadomić sobie wiele spraw. Jeśli wykażesz się determinacją i dobrą wolą, czytanie jej zaprowadzi cię w całkiem niespodziewane rejony. To na pewno nie jest dobra lektura dla szukających Boga, ludzi przypartych do muru, że tak napiszę. Powiem Tobie, że nie dokonałeś żadnego wiekopomnego odkrycia, przy jej pomocy wykażesz trafność każdej ideologii, ale też i każdą zanegujesz. Jest chyba mniej spójna niż mitologia grecka i germańska. Jest dowodem na ogromną moc słowa. Jestem pewien, że na początku naszej drogi, cywilizacji, organizacji społecznej było słowo. Słowo wyryte w skale stało się prawem i drogowskazem. Runy zawsze miały magiczną moc, dziś bardzo lekceważoną i niedocenianą przez niedowiarków. Z ich magii w pełni korzystają wielcy tego świata.
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Nie bez powodu kościół zakazywał czytania Biblii pospólstwu.> Dla przeciętnego zjadacza chleba jest to doskonała lektura, pozwala ona uświadomić sobie wiele spraw.Bardzo ciekawe jest już samo zestawienie tych dwóch zdań. Interpretacji może być tu wiele. > Jeśli wykażesz się determinacją i dobrą wolą, czytanie jej zaprowadzi cię w całkiem niespodziewane rejony.To znaczy gdzie? Na uniwersytet, czy do wariatkowa? > To na pewno nie jest dobra lektura dla szukających Boga, ludzi przypartych do muru, że tak napiszę.Zestaw mądrości stworzony pod boskim natchnieniem nie jest dobrą lekturą dla ludzi poszukujących Boga? To co ma nim być? Niedouczony ksiądz katecheta? > Powiem Tobie, że nie dokonałeś żadnego wiekopomnego odkrycia, przy jej pomocy wykażesz trafność każdej ideologii, ale też i każdą zanegujesz.Stworzono na świecie sporo zbrodniczych ideologii i Pańskim zdaniem ich wszystkich źródłem i uzasadnieniem jest (a przynajmniej może być) Biblia. To chyba jednak przesada. > Jest chyba mniej spójna niż mitologia grecka i germańska.Zdecydowanie jest mniej spójna, gdyż inaczej była tworzona. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami> Jest dowodem na ogromną moc słowa.Jaką moc i który Testament? Polecam np. rozważania prof. Poniatowskiego o mocy słowa w "Logosie prologu ewangelii Janowej", Warszawa 1970 > Jestem pewien, że na początku naszej drogi, cywilizacji, organizacji społecznej było słowo. Słowo - elementarna część mowy. Jego pisanym odpowiednikiem jest wyraz. Za pomocą słów określa się wszelkie pojęcia rzeczywiste i abstrakcyjne, także na ogół ludzie myślą słowami. Wiele słów składa się na mowę.Słowo, czy mowa? Ja jestem przekonanym, że na "początku naszej drogi, cywilizacji, organizacji społecznej" była komunikacja. Początkowo nie znająca i nie wymagająca słów. Wystarczała np. "mowa ciała". > Słowo wyryte w skale stało się prawem i drogowskazem.Tak się zdarzało, nawet dosyć często. > Runy zawsze miały magiczną moc,Dla wierzących wiara zawsze ma ogromne znaczenie. Choćby debilne mordowanie nosorożców dla mocy ich rogów.> dziś bardzo lekceważoną i niedocenianą przez niedowiarków.Tak, przypisywanie jakiś dziwnych mocy wyobrażanym stworom, a jeszcze bardziej różnym bałwanom (przedmiotom) to dziś intelektualna żenada, do której tylko głupcom przyznać się wypada. > Z ich magii w pełni korzystają wielcy tego świata.Zdarza się i to najlepiej świadczy o koniecznych parametrach do uznania czyjeś wielkości. Celebryta - termin odnoszący się do osoby często występującej w środkach masowego przekazu i wzbudzającej ich zainteresowanie, bez względu na pełniony przez nią zawód. Zgodnie z definicją sformułowaną przez Daniela Boorstina w 1961 roku celebryt to osoba, która jest znana z tego, że jest znana. Czyli każdy - niezależnie od reprezentowanego przez siebie poziomu intelektualnego - gdy zostaje wykreowany przez ogłupiające media, staje się "wielkim tego świata". Zdecydowanie więc wolę tu tych małych znanych tylko przez elitę. Np.: www.racjonalista.pl/forum.php/s,661496_____________ pajomed.w.interia.pl/jasnowid2.htmpajomed.w.interia.pl/jasnodst.htmwww.magicz(*)ze_korzystaja__z_porad__wrozek@@@ .
|
|
|  | | Arturkrzysztof (67 punktów) |
>Zestaw mądrości stworzony pod boskim natchnieniem nie jest dobrą lekturą dla ludzi poszukujących Boga? Może dla jednych jest a dla innych przeciwnie. Ale nie oto mi chodzi. Panie Andrzeju : "stworzony pod boskim natchnieniem" czyli??? Ja bym powiedział, "zestaw mądrości" stworzony pod wpływem jakiejś weny, przemyśleń. A może tzw. wenę pisarza czy poety nazywa Pan boskim natchnieniem? po prostu proszę o wyjaśnienie,bo może źle Pana zrozumiałem?
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Zestaw mądrości stworzony pod boskim natchnieniem nie jest dobrą lekturą dla ludzi poszukujących Boga?> Może dla jednych jest a dla innych przeciwnie.Dokładnie tak, nie wszystko jest dla wszystkich i nie wszystko przez wszystkich jest tak samo rozumiane. > Ale nie oto mi chodzi.> Panie Andrzeju : "stworzony pod boskim natchnieniem" czyli???> Ja bym powiedział, "zestaw mądrości" stworzony pod wpływem jakiejś weny, przemyśleń.Nie ma teraz Inkwizycji i nikt Panu nie broni tak powiedzieć. > A może tzw. wenę pisarza czy poety nazywa Pan boskim natchnieniem?Wena, to wena, a boskie natchnienie, to boskie natchnienie. Tylko czy każde zdanie przez kogoś wypowiedziane musi być zgodne z jego poglądem, czy nie może być poglądem innych, żartem, bądź cytatem. > po prostu proszę o wyjaśnienie, bo może źle Pana zrozumiałem? To przecież najpierw zależy od naszego stosunku do tego zbioru tekstów, a następnie wiary w sens i prawdę zawartych tam zapisów. Boskie natchnienie jest stanowiskiem Magisterium Kościoła i obowiązuje jego wyznawców. Pan tego poglądu wyznawać nie musi, a ja tu tą swoją wypowiedź skierowałem do człowieka wierzącego. @@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arturkrzysztof (67 punktów) | Ot i jestem w domu. Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|