 |
Placownik zamyka, a ja otwieram. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2009 17:19 | belvedere (5304 punktów) | Placownik zamyka, a ja otwieram.
3 na 15 | Placownik studzi, a ja rozpalam. A cóż to placowniku chcesz ostudzić? Nie da się zamazać faszystowskich poglądów i nazywać ich inaczej. Mieszczanin u Moliera po czterdziestu latach dowiedział się, że mówi prozą, a obecni tu faszyści są durniejsi od niego, nie tylko nie wiedzą, że mówią prozą, ale nigdy nie będą mamamuszim, choć bardzo tego pragną. Nie pozatykasz szmatami szpar w faszystowskim kiblu, coraz to ze mnie, jako z drzazgi smolnej, wokoło lecą szmaty zapalone, czy popiół tylko zostanie i zamęt, czy na dnie popiołu gwiaździsty dyjament?
Placowniku, wybij sobie z głowy zamieszczanie swojego komentarza w moim wątku, natychmiast go usunę. Niech ci się nie wydaje, że możesz sobie bezkarnie zamykać mój wątek, a samemu prawem kaduka wypisywać tam swoje bazgroły.
Absolutnie się z tobą zgadzam i komentować twojej decyzji, tak jak sobie tego życzyłeś, nie będę, ale nie dlatego, że o to prosisz, tylko dlatego, że komentować nie ma czego. Aneta Dziwińska
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
Droga* Aneto Dziwińska, stajesz się coraz bardziej radykalna ale plus za chęć wzniecenia ognia. Niestety muszę przyznać, wraz z innymi, że określenie faszysta jest nie na miejscu. Z pewnością znajdzie się lepsze określenie.
|
|
 | 3 na 7 | belvedere (5304 punktów) | >Z pewnością znajdzie się lepsze określenie.
Z pewnością. Szowinistyczny faszysta jest właściwszym określeniem każdego, kto nie uznaje praw drugiej osoby z powodu jej preferencji seksualnych.
>określenie faszysta jest nie na miejscu.
Dobry człowieku, nie można głosić dyskryminacji i żądać nazywania jej głoszeniem miłości. Choć rzeczy mają swoje imiona, to każdy kretyn może je sobie nazywać po swojemu, ale przy stole to nie uchodzi. Aneta Dziwińska
|
|
|  | 1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
> Dobry człowieku, nie można głosić dyskryminacji i żądać nazywania jej głoszeniem miłości. Choć rzeczy mają swoje imiona, to każdy kretyn może je sobie nazywać po swojemu, ale przy stole to nie uchodzi.Powiem tak: Nawet ze zbrodniczymi obywatelami trzeba się obchodzić łagodnie, podobnie jak z chorymi częściami ciała, a jeśli kiedyś musi się upuścić im krwi, należy powstrzymywać rękę, by nie zrobiła w żyle większego nacięcia niż to nieodzowne. Seneka Dlatego właśnie optuje za tym by obrać nieco łagodniejsze środki perswazji.
?/!
|
|
2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | > > Placownik studzi, a ja rozpalam. A cóż to placowniku chcesz ostudzić? Nie da się zamazać> faszystowskich poglądów i nazywać ich inaczej.Nie uważam za trafne nazywanie takich poglądów faszyzmem, ale nie mam pojęcia dlaczego Twój wątek został zamknięty. Przecież jest tyle "piękniejszych" na tym forum  Nie mogę się doczekać wyjaśnień  Powodzenia i pozdrawiam.
|
|
 | 15 na 15 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Nie mogę się doczekać wyjaśnień  Ja byłem wczoraj bardzo zawiedziony  Namiętnie i długo konstruowałem odpowiedź na post pewnej pani i w momencie wysyłania okazało się, że już za późno  Niechętnie przyznaję, że post z 'faszystami' był dobrym pomysłem. Podziałał troszkę tak jak nadmiar alkoholu  Odezwali się ci którzy podają się za racjonalnych i do tego tolerancyjnych. Mieli być fajni a wyszło jak zwykle  Na forum sporo się zmieniło, jedynymi moderatorami faktycznie działającymi są chyba tylko placownik i webmaster. Kiedyś było tylu moderatorów, że aż strach było pisać  Zaletą i wadą jednocześnie jest to, że obaj są bardzo łagodni i wyrozumiali. Na forum mnożą się jak króliki pieniacze z kompleksami a odchodzą wartościowe osoby. Niestety ci drudzy odchodzą głównie z powodu tych pierwszych. Ci pierwsi odchodzą często na niby, wracają z innymi nickami albo ze swoimi zapominając o deklaracjach. Drudzy niestety odchodzą bez słowa najczęściej. Czy ktoś interesujący będzie chciał brać udział w rozmowach widząc na forum natłok tematów o gejach, Jehowie i urojeniach Daniela Kosmalskiego? Wątpię... Rozumiem trenujących elokwencję na oszołomionych, ale sami dokładacie rękę do degeneracji forum. I dalej... Raz po raz na forum pojawia się kogut (zwykle taki facet co to mu w życiu nie wyszło) i reformuje  Ma tysiąc pomysłów jak zmienić forum i światopogląd innych na swoją modłę. Po roku znika obrażony, że nikt mu nie wysyła kwiatów... Rozumiem to, że każdy swój racjonalizm widzi inaczej. No dobra... Nie chce mi się dalej pisać  Uraziłem kogoś? No to .... i kawałek szkła.
|
|
|  | 2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | > Na forum sporo się zmieniło, jedynymi moderatorami faktycznie działającymi są chyba tylko placownik i webmaster. Kiedyś było tylu moderatorów, że aż strach było pisać  > Zaletą i wadą jednocześnie jest to, że obaj są bardzo łagodni i wyrozumiali.> Na forum mnożą się jak króliki pieniacze z kompleksami a odchodzą wartościowe osoby. Niestety ci drudzy odchodzą głównie z powodu tych pierwszych.Chaos jest potrzebny. Bez niego byłaby nuda i przytakiwanie.
|
|
|  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odnoszę wrażenie, że portal wraz z forum sobie, a PSR sobie. Może PSR opanowały jakieś Farfały dokąd Agnosiewicz został wysadzony ze stołka?
A że co bardziej wartościowi forumowicze stąd znikają? No cóż, od lat tak się dzieje z różnych przyczyn i obawiam się, że pomysły w rodzaju przyznania cichcem Zaweckiemu szczególnych praw pseudomoderatora albo zamykania przez placownika aktywnego wątku-sprzeciwu wobec Zaweckiego tylko nasilą to zjawisko.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> pomysły w rodzaju przyznania cichcem Zaweckiemu szczególnych praw pseudomoderatora
Kiedy będziesz zakładał swój kolejny wątek, rozejrzyj się uważnie. Jeśli uznasz to za stosowne, sam będziesz mógł cichcem (jeśli uznasz to za stosowne) przyznać sobie to szczególne prawo.
>albo zamykania przez placownika aktywnego wątku-sprzeciwu wobec Zaweckiego
To, że zamknięty został również wątek Zaweckiego, to zapewne szczegół, niewart Twej uwagi.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Kiedy będziesz zakładał swój kolejny wątek, rozejrzyj się uważnie. Jeśli uznasz to za stosowne, sam będziesz mógł cichcem (jeśli uznasz to za stosowne) przyznać sobie to szczególne prawo.Już prawo zakładającego wątek do kasowania postów stało w opozycji do zasady wolności wypowiedzi, której ten portal jawił mi się propagatorem i obrońcą, a prawo do niepublikowania postu zrównało portal z cenzurą rodem z ulicy Mysiej.> To, że zamknięty został również wątek Zaweckiego, to zapewne szczegół, niewart Twej uwagi.Nie bądź żałosny. Na wyrażone przez mnie zdumienie zamknięciem wątku odpowiadasz informacją, że zamknąłeś kolejny?
PS Dlaczego nic nie napisałeś a propos sugerowanej przeze mnie farfałyzacji PSR? Masz zakaz komentowania wewnętrznych spraw PSR?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | |  | 16 na 16 | Małgorzata (3242 punktów) | > PS Dlaczego nic nie napisałeś a propos sugerowanej przeze mnie farfałyzacji PSR? Masz zakaz komentowania wewnętrznych spraw PSR? Nie widzę powodu, dla którego placownik miałby komentować wewnętrzne sprawy PSR; nie jest nawet członkiem stowarzyszenia. Pozwolisz zatem, że ja odpowiem na Twoją sugestię rzekomej farłałyzacji PSR. Agnosiewicz nie został wysadzony; sam się wysadził rezygnując z funkcji prezesa PSR na kilka miesięcy przed upływem kadencji zaskakując swoją decyzją chyba nawet samego siebie. Portal racjonalisty wraz z forum nie jest własnością PSR. PSR to stowarzyszenie, zaś portal jest prywatną własnością jednego z członków stowarzyszenia - właśnie Agnosiewicza. PSR może na tym portalu publikować swoje oświadczenia, ogłoszenia, a członkowie wymieniać uwagi w dziale dostępnym tylko dla nich, bądź w każdym innym jeśli uznają to za stosowne. Zarząd stowarzyszenia i forum racjonalisty łączy moja osoba - w miarę wolnego czasu bywam tu moderatorem. Niestety, ten czas ostatnio mam znacznie ograniczony i bynajmniej nie z powodu funkcji prezesa PSR, a sesji egzaminacyjnej i licznych naukowych zobowiązań. Czy to wyjaśnienie Ci wystarczy, czy też mam szerzej rozwinąć temat? A co do zamkniętych wątków: postąpiłabym dokładnie tak jak postąpił placownik; temperatura dyskusji w rzeczonych wątkach osiągnęła już taki poziom, że należało ostudzić nieco zapał dyskutantów do wzajemnego obrzucania się błotem. Ciebie to błocko może bawi, mnie nie. Zachowujecie się czasem jak dzieci w piaskownicy - kto komu mocniej przyłoży łopatką ten bohater podwórka. Wstyd, po prostu wstyd. Brakuje Ci moderacji? Lubisz być prowadzony za rączkę po tej piaskownicy przez nianię, która nawet łopatki do rączek wziąć nie pozwoli? Nie żal się chłopie, boś już z krótkich spodenek i porozbijanych kolan dawno wyrósł. Facetom użalanie się nad swym losem ponoć nie przystoi. Jeśli chcesz, to i moderator Wojtek zaraz się tu pojawi. Naprawdę tego chcesz? Rzadko się tu pojawia, ale za to skutecznie... Wracając do epitetów belvedere. Jestem przeciwniczką homoadopcji. Mnie też nazwiesz faszystką? Kim jeszcze? Wal śmiało. Nie zgnębi mnie byle przytyk... Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | |  | 3 na 9 | belvedere (5304 punktów) | >Jestem przeciwniczką homoadopcji.
Tak, jest wiele powodów do ochrony naszych dzieci przed pedałami. Po pierwsze, mogą skrzywdzić nasze dziecko, a po drugie, zgotować naszemu dziecku okrutny los odrzuconego przez zdrowe środowisko prawdziwych ludzi.
Wiadomym jest powszechnie, że w naszym dobrym społeczeństwie Żyd nie cieszy się szacunkiem, a nawet wręcz odwrotnie. Trzeba się poważnie zastanowić czy Żydzi mogą nasze dzieci adoptować. Przecież z niemowląt robią macę, jak można w tej sytuacji tym zbrodniarzom oddawać pod opiekę nasze dzieci? A jak nawet nie przerobią naszego dziecka na macę, to przecież wychowają nasze dziecko na Żyda, toż to podłość.
Nie, no skąd, ja przecież nie mówię, że pedały i Żydzi nie są ludźmi, w jakimś sensie chyba są, ale wara im od naszych dzieci, jak ich chcą, to niech sobie zrobią swoje pedalskie i żydowskie, a naszych niech nie dręczą, nie pozwolimy na to.
>Mnie też nazwiesz faszystką?
Sama zrobiłaś to tak ładnie, że ja już nie muszę niczego dodawać.
>Kim jeszcze?
Antysemityzm, rasizm, to fundamenty, na których opiera się sprzeciw do homoadopcji. Wybierz sobie coś, jak wyżej już pisałam, sama potrafisz to lepiej ode mnie. Cóż ja mogę, epitet to wszystko, co innego twoja deklaracja - "Jestem przeciwniczką homoadopcji." - o, to jest esencja definicji, a czego, to też lepiej ode mnie dookreślisz, a gdybyś miała problem, to poproś Pana Koraszewskiego, może będzie tak uprzejmy i powie ci, kim jesteś. Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | |  | | Madman (7811 punktów) | >>Jestem przeciwniczką homoadopcji. >Tak, jest wiele powodów do ochrony naszych dzieci przed pedałami. Po pierwsze, mogą skrzywdzić nasze dziecko, a po drugie, zgotować naszemu dziecku okrutny los odrzuconego przez zdrowe środowisko prawdziwych ludzi. Ależ oczywiście. Ponieważ Małgorzata nie podała żadnego argumentu, postanowiłaś jej ze dwa przypisać. A żeby było Ci łatwiej ją wyśmiać, wymyśliłaś dwa najbardziej bzdurne i absurdalne. Goebbels byłby z Ciebie dumny.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Ależ oczywiście. Ponieważ Małgorzata nie podała żadnego argumentu, postanowiłaś jej ze dwa przypisać. A żeby było Ci łatwiej ją wyśmiać, wymyśliłaś dwa najbardziej bzdurne i absurdalne. Goebbels byłby z Ciebie dumny.Hmm, no jednak podała.Koloryt, jaki tym argumentom nadała belvedere może razić, ale co do treści sprowadza się to do takich dwóch twierdzeń: -geje mogą skrzywdzić dzieci - społeczeństwu się to nie spodoba i jak nie geje to ono skrzywdzi te dzieci.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > Wracając do epitetów belvedere. Jestem przeciwniczką homoadopcji. Mnie też nazwiesz faszystką? Kim jeszcze? Wal śmiało. Nie zgnębi mnie byle przytyk... > Pozdrawiam
A nie sądzisz, że nie chodzi o poglądy tylko o umotywowanie tych poglądów. Jeżeli jesteś przeciwniczką adopcji homoseksualnej bo jesteś uprzedzona do homoseksualistów i jeszcze ci z tym dobrze to, hmm... Jakby ci to delikatnie powiedzieć? Jeżeli uważasz, że adopcja homoseksualna zaszkodziłaby dziecku, to jakoś to uargumentuj. Może masz rację? Może mnie przekonasz? Ja w tym sporze nie mam racji. Żadnej. Po prostu nie widzę zagrożenia dla dziecka (przy zastosowaniu odpowiedniej selekcji, którą się stosuje), tylko szansę wyjścia z "bidula". Do takich adopcji na świecie już dochodzi. Nie jesteśmy pionierami. Dochodzi do nich w cywilizowanych krajach, więc są robione jakieś badania, na które można sie w dyskusji powołać. Jeżeli okaże się, że adopcja szkodzi dziecku bardziej niż pobyt w domu dziecka, to powinno się jej zakazać. Jeżeli dziecku lepiej jest w domu, w którym są 2 mamusie albo 2 tatusiów, to dlaczego dziecko ma nie skorzystać z szansy ze względu na twoje uprzedzenie? Na razie prezentujesz pogląd w stylu: rude są fałszywe, każdy pijak to złodziej a każdy pedał to pedofil. I domagasz się dla tego poglądu szacunku.
|
|
| | | | | |  | 4 na 6 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>A nie sądzisz, że nie chodzi o poglądy tylko o umotywowanie tych poglądów. >Jeżeli jesteś przeciwniczką adopcji homoseksualnej bo jesteś uprzedzona do homoseksualistów i jeszcze ci z tym dobrze to, hmm... Jakby ci to delikatnie powiedzieć?
Gdzieś zaginął w tej dyskusji podmiot. Jest nim nie równouprawnianie, homo-tolerancja, jest nim dziecko i dobro dziecka, do tego już skrzywdzonego.
To nie ktoś ma dowodzić, że para gejowska się nie nadaje do wychowania dziecka, tylko my musimy mieć wyrobiony pogląd. Dalej nie wiem, skąd pochodzi odmienność seksualna, jaki wpływ ma na nią wychowanie i pierwsze doznania w sferze seksualnej dziecka, zwłaszcza w okresie dojrzewania. Nie posiadam takich danych. Nie posiadam danych na temat skutków wychowania przez pary homoseksualne. To co jest dostępne jest mało miarodajne. Do dyskusji przyjmujemy pary homo o ustabilizowanej sytuacji materialnej, poziomie kulturowym i społecznym. Nie zawsze tak jest. Wystarczy pojechać na Paradę Równości do Berlina, gdzie paradujący geje wymachują flusami, a w bocznych uliczkach uprawiają grupowy seks oblewając się wzajemnie spermą i moczem.
Jestem faszystą, ale nie do końca. Mój stan wiedzy jest taki jaki jest, może zejdę z drogi faszyzmu, jeżeli mnie ktoś przekona, że dziecko będzie bezpieczne. Kto mnie przekona, że bez w pływu na wychowanie zostaje widok dwóch całujących się mężczyzn, z języczkiem jako pierwsze informacje o tym, że rodzice się kochają, a potem niechybna informacja, że to jednak nie rodzice?
Obecne dane na temat adopcji dzieci przez pary homo są mocno niemiarodajne. Badania prowadzone są od krótkiego czasu, na niewielkiej grupie osób, nie da się zaobserwować jeszcze efektów takiego wychowania. Interpretacja będzie zależeć od tego jaki światopogląd i jakie są preferencje interpretującego. Póki nie zostanę przekonany, pozostaję faszystą. Moja tolerancja, póki co, tu ma kres.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>A nie sądzisz, że nie chodzi o poglądy tylko o umotywowanie tych poglądów. >>Jeżeli jesteś przeciwniczką adopcji homoseksualnej bo jesteś uprzedzona do homoseksualistów i jeszcze ci z tym dobrze to, hmm... Jakby ci to delikatnie powiedzieć? >Gdzieś zaginął w tej dyskusji podmiot. Jest nim nie równouprawnianie, tolerancja, jest nim dziecko i dobro dziecka, do tego już skrzywdzonego. Ależ ja cały czas podkreślam, że dyskusja powinna się koncentrować wokół "dobra dziecka" a nie preferencji seksualnych rodziców adopcyjnych.
>To nie ktoś ma dowodzić, że para gejowska się nie nadaje do wychowania dziecka, tylko my musimy mieć wyrobiony pogląd. Jeżeli dopuścimy do wspólnej adopcji, to para gejowska, jak każda inna ubiegająca się o adopcję musi dowieść, że będzie w stanie podołać obowiązkom.
>Dalej nie wiem, skąd pochodzi odmienność seksualna, jaki wpływ ma na nią wychowanie i pierwsze doznania w sferze seksualnej dziecka, zwłaszcza w okresie dojrzewania. Nie posiadam takich danych. Nie posiadam danych na temat skutków wychowania przez pary homoseksualne. To co jest dostępne jest mało miarodajne. Też nie posiadam. Badania na Zachodzie trwają. Jednak chciałbym zwrócić Twoją uwagę, że wszyscy homoseksualiści obecnie pochodzą z heteroseksualnych związków. I nacisk rodziców niewiele pomaga. Podobnie jak "leczenie". Moim zdaniem, już sama większa akceptacja homoseksualizmu jako takiego spowoduje większy odsetek homoseksualistów w społeczeństwie. Jednak może to być tylko efektem tego, że przy mniejszej akceptacji (lub prześladowaniu, pamiętajmy, że narody chrześcijańskie długi czas karały sodomitów na gardle, i to nie tylko sodomitów homoseksualnych) ci ludzie ukrywali swoje preferencja i maskowali się. Nie sądzę, żeby byli przez to szczęśliwi. Chyba lepiej, żeby byli szczęśliwi, nawet jeżeli początkowo będzie to kłuło niektórych w oczy. Nie sądzę, żeby była metoda pozwalająca jednoznacznie oddzielić wpływ samej akceptacji od wychowania. Argument, że dobro dziecka jest zagrożone tylko przez to, że zostało homoseksualistą przez wychowanie (jeżeli założymy że coś takiego ma miejsce) jest zasadny tylko przy założeniu, że bycie homoseksualistą samo w sobie jest upośledzeniem, powodującym nieszczęście upośledzonego. Homoseksualista jest nieszczęśliwy w nieakceptującym go społeczeństwie nie dla tego, że jest homoseksualistą, ale dlatego, że społeczeństwo go nie akceptuje.
>Do dyskusji przyjmujemy pary homo o ustabilizowanej sytuacji materialnej, poziomie kulturowym i społecznym. Oczywiście. To samo przecież dotyczy par hetero.
>Nie zawsze tak jest. Wystarczy pojechać na Paradę Równości do Berlina, gdzie paradujący geje wymachują flusami, a w bocznych uliczkach uprawiają grupowy seks oblewając się wzajemnie spermą i moczem. Czy opisane przez Ciebie zachowanie jest właściwe tylko gejom? O karnawale w Rio opowiada się podobne historie. Rozumiem, że uczestnikom obu tych "wydarzeń kulturalnych" z równą konsekwencją odmawiasz prawa do wychowywania dzieci?
> Jestem faszystą, ale nie do końca. Mój stan wiedzy jest taki jaki jest, może zejdę z drogi faszyzmu, jeżeli mnie ktoś przekona, że dziecko będzie bezpieczne. Kto mnie przekona, że bez w pływu na wychowanie zostaje widok dwóch całujących się mężczyzn, z języczkiem jako pierwsze informacje o tym, że rodzice się kochają, a potem niechybna informacja, że to jednak nie rodzice? Nigdzie nie napisałem, że jesteś faszystą. Nie sądzę, żeby nasz stan wiedzy drastycznie się różnił. Nie zakładam też, że drastycznie różni się nasze uprzedzenie do homoseksualizmu męskiego. Myślę, że poziom uprzedzenia wynika ze wzorców kulturowych wśród których wyrośliśmy, i nie sądzę, żeby się one istotnie różniły. Nie jestem entuzjastą adopcji przez pary jednopłciowe. Zwłaszcza męskie. Ale nie wynika to z tego, że się będą przy dziecku całować, zwłaszcza z języczkiem, dziecko co najwyżej będzie, według mnie, łatwiej akceptowało związki homoseksualne. "Czynności seksualne" w obecności małoletniego są zakazane bez względu na rodzaj tych czynności. Moja obawa wynika raczej z tego, że chłopcy po prostu nie podołają obowiązkom. Choć z drugiej strony są samotni ojcowie, którzy sobie radzą (być może z pomocą rodziny), dwóm samotnym ojcom pewnie byłoby łatwiej. Pewnie wszystko zależy od wsparcia rodziny. Ocena domostwa do którego trafi dziecko należy do odpowiednich władz. Jeżeli jest duża szansa, że taka adopcja (konkretna w konkretnej rodzinie) poprawi położenie dziecka, to nie widzę powodu, żeby temu dziecku nie pomóc. Oczywiście odpowiednie władze powinny mieć pieczę nad rodziną. Władzy rodzicielskiej można też ze względu na dobro małoletniego pozbawić.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 5 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>Gdzieś zaginął w tej dyskusji podmiot. Jest nim nie równouprawnianie, tolerancja, jest nim dziecko i dobro dziecka, do tego już skrzywdzonego. >Ależ ja cały czas podkreślam, że dyskusja powinna się koncentrować wokół "dobra dziecka" a nie preferencji seksualnych rodziców adopcyjnych.
Jakoś nie widzę. Mowa o homo-adopcji i prawach par gejowskich.
>>To nie ktoś ma dowodzić, że para gejowska się nie nadaje do wychowania dziecka, tylko my musimy mieć wyrobiony pogląd. >>Dalej nie wiem, skąd pochodzi odmienność seksualna, jaki wpływ ma na nią wychowanie i pierwsze doznania w sferze seksualnej dziecka, zwłaszcza w okresie dojrzewania. Nie posiadam takich danych. Nie posiadam danych na temat skutków wychowania przez pary homoseksualne. To co jest dostępne jest mało miarodajne.
>Też nie posiadam. Badania na zachodzie trwają.
Jak będziesz wiedział, to mnie poinformuj, proszę .
>Moim zdaniem, już sama większa akceptacja homoseksualizmu jako takiego spowoduje większy odsetek homoseksualistów w społeczeństwie. Jednak może to być tylko efektem tego, że przy mniejszej akceptacji (lub prześladowaniu, pamiętajmy, że narody chrześcijańskie długi czas karały sodomitów na gardle, i to nie tylko sodomitów homoseksualnych) ci ludzie ukrywali swoje preferencja i maskowali się. Nie sądzę, żeby byli przez to szczęśliwi. Chyba lepiej, żeby byli szczęśliwi, nawet jeżeli początkowo będzie to kłuło niektórych w oczy. Nie sądzę, żeby była metoda pozwalająca jednoznacznie oddzielić wpływ samej akceptacji od wychowania.
Znowu uwzględniasz dobro homoseksualistów nie dziecka.
>Argument, że dobro dziecka jest zagrożone tylko przez to, że zostało homoseksualistą przez wychowanie (jeżeli założymy że coś takiego ma miejsce) jest zasadny tylko przy założeniu, że bycie homoseksualistą samo w sobie jest upośledzeniem, powodującym nieszczęście upośledzonego. Homoseksualista jest nieszczęśliwy w nieakceptującym go społeczeństwie nie dla tego, że jest homoseksualistą, ale dlatego, że społeczeństwo go nie akceptuje.
I znowu? W sensie kulturowym, nie można homoseksualizmu traktować jako choroby, społecznie jest istotną dysfunkcją, z punktu misji prokreacyjnej, jest nią w sposób oczywisty. Czym mniej, tym dla gatunku lepiej.
>Moja obawa wynika raczej z tego, że chłopcy po prostu nie podołają obowiązkom.
Wzruszająca ta Twoja troska, o chłopców.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | . >I znowu? W sensie kulturowym, nie można homoseksualizmu traktować jako choroby, społecznie jest istotną dysfunkcją, z punktu misji prokreacyjnej, jest nią w sposób oczywisty. Czym mniej, tym dla gatunku lepiej.
Misja prokreacyjna? A co to takiego? Kiedyś Bóg kazał iść i się mnożyć. A dzisiaj kto? Samolubne geny?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 6 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Misja prokreacyjna? A co to takiego?
Nie wiesz i sie nie dowiesz.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | >>Misja prokreacyjna? A co to takiego? >Nie wiesz i sie nie dowiesz.
Ah, rozumiem, że moja heterofobia czyni mnie niegodnym partnerem dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 7 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>Misja prokreacyjna? A co to takiego? >>Nie wiesz i sie nie dowiesz. >Ah, rozumiem, że moja heterofobia czyni mnie niegodnym partnerem dyskusji.
Mało rozumiesz, raczej nic.
Jak nie wiesz co oznacza chcieć być ojcem, chcieć być matką, to się nie dowiesz co znaczy chcieć być rodzicem, chcieć mieć dziecko. To po co ty dyskutujesz w tym wątku? Po co ci geju adopcja, czemu ma służyć? Zaspokojeniu twojego poczucia równości, kosztem jakiegoś dziecka? Etykietką na gejowskim sztandarze? Są pary heteroseksualne, które czynią wiele dla, zaspokojenia owej potrzeby biologicznej, bycia rodzicami. Wiadomo wszak, że ze stosunków analnych i oralnych dzieci nie będzie. Te mogą służyć jedynie zaspokojeniu popędu seksualnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
>Mało rozumiesz, raczej nic.
Zobaczmy co ty rozumiesz:
Poziomczyński pisze:
"Ja w tym sporze nie mam racji. Żadnej. Po prostu nie widzę zagrożenia dla dziecka (przy zastosowaniu odpowiedniej selekcji, którą się stosuje), tylko szansę wyjścia z "bidula". Do takich adopcji na świecie już dochodzi. Nie jesteśmy pionierami. Dochodzi do nich w cywilizowanych krajach, więc są robione jakieś badania, na które można sie w dyskusji powołać. Jeżeli okaże się, że adopcja szkodzi dziecku bardziej niż pobyt w domu dziecka, to powinno się jej zakazać. Jeżeli dziecku lepiej jest w domu, w którym są 2 mamusie albo 2 tatusiów, to dlaczego dziecko ma nie skorzystać z szansy ze względu na twoje uprzedzenie?"
Czy pisze tu o dobru homoseksualistów? Chyba raczej zwraca uwagę, że pary homoseksualne mogą być szansą poprawienia losu dzieci i odmawianie im prawa do adopcji jest działaniem na szkodę tych dzieci. Że przy okazji odmawianie na bazie uprzedzenia jest też dyskryminacją homoseksualistów to tylko dodatkowy czynnik pogłębiający moralnie negatywny charakter takich działań.
Ale ty, rozumiejący wszystko najlepiej odpisujesz:
"Obecne dane na temat adopcji dzieci przez pary homo są mocno niemiarodajne. Badania prowadzone są od krótkiego czasu, na niewielkiej grupie osób, nie da się zaobserwować jeszcze efektów takiego wychowania. Interpretacja będzie zależeć od tego jaki światopogląd i jakie są preferencje interpretującego. Póki nie zostanę przekonany, pozostaję faszystą. Moja tolerancja, póki co, tu ma kres."
Co to znaczy niemiarodajne? A jakie mają być skro pary homo nie mogą adoptować dzieci.
>Jak nie wiesz co oznacza chcieć być ojcem, chcieć być matką, to się nie dowiesz co znaczy chcieć być rodzicem, chcieć mieć dziecko. To po co ty dyskutujesz w tym wątku? A po co ty dyskutujesz? Czy ty to wiesz? Czy wiesz jak dziecko rosnące w domu dwóch lesbijek czy dwóch gejów cierpi gdy w razie śmierci jego biologicznego rodzica zamiast zostać ze swoim drugim rodzicem jest wyrywane przez nieludzki system napędzany fobiami takich jak ty? I ty śmiesz używać w przesycony obrzydliwą hipokryzja sposób argument o dobru dzieci? I z jakiej racji się będziesz wypowiadał na temat moich kompetencji ojcowski? Nie cierpię na brak empatii. Moje rodzeństwo ma dzieci, kocham je, pomagam w ich opiece, mi to wystarcza. Nie czuje żadnej potrzeby w tej chwili przynajmniej adoptować dzieci. Ponadto zwyczajnie się do tego nie nadaję z przyczyn choćby finansowych. Ale czy to ma mnie pozbawić kompetencji niezbędnej do brania udziału w tej dyskusji? Ponadto, gdybym był naprawdę dobrym człowiekiem, powinienem, z etycznych pobudek starać się tez pomóc w miarę możliwości jakimś dzieciom, które maja mniej szczęścia niż moi krewni. Ale nawet gdybym chciał zaadoptować jakieś dziecko nie mógłbym bo ty i tobie podobni wola by gniło w domu dziecka. Gdzie nie będzie narażone na przykry, nieestetyczny widok dwóch całujących się mężczyzn. No najwyżej będzie zbite lub zgwałcone przez starszych wychowanków, ale nie przesadzajmy taka szkoła życia się mu przyda nie to co ohydne zboczeństwa demoralizujące jego niewinna psychikę jakim oddawali by się przybrani rodzice lesbijki lub geje.
>Po co ci geju adopcja, czemu ma służyć? Zaspokojeniu twojego poczucia równości, kosztem jakiegoś dziecka? Etykietką na gejowskim sztandarze? Twoja gadka jest żałosna. A po co heterykom dzieci? A po co tobie tak potrzebne jest by nie dopuścić do homoadopcji? Przecież nie o dobro dzieci idzie - wręcz przeciwnie, zakaz wychowywania dzieci przez pary homoseksualne musi prowadzić do krzywdy dzieci. Więc o co ci idzie? Czy może o bardziej wyrafinowana formę prześladowania, jak to mówi kanik, homusi? Uważasz się za zbyt postępowego, racjonalnego człowieczka by stwierdzić po prostu, że pedały do gazu? Zamiast tego ukrywasz swe fobie głęboko a jak w końcu je przetrawiłeś to znalazłeś sposób i racjonalizację - do gejów już nic nie mam ale od dzieci im wara.
>Są pary heteroseksualne, które czynią wiele dla, zaspokojenia owej potrzeby biologicznej, bycia rodzicami. Wiadomo wszak, że ze stosunków analnych i oralnych dzieci nie będzie. Te mogą służyć jedynie zaspokojeniu popędu seksualnego.
Są pary homoseksualne, które czynią wiele dla, zaspokojenia owej potrzeby biologicznej, bycia rodzicami. Niektóre posuwają się nawet do stosunków heteroseksualnych, choć w ich przypadku (i w przeciwieństwie do par hetero) zaspokojenia popędu w tym nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Mało rozumiesz, raczej nic.
Napisałeś?
>Misja prokreacyjna? A co to takiego? Kiedyś Bóg kazał iść i się mnożyć. A dzisiaj kto? Samolubne geny?
I po co ta dyskusja dalsza? Musiałeś przemyśleć o co tu chodzi, czy uzgodnić stanowisko? Jak nie masz instynktu rodzicielskiego, to dziecko służy do zaspokojenia innych potrzeb.
>I z jakiej racji się będziesz wypowiadał na temat moich kompetencji ojcowski?
Właśnie dlatego.
Reszta moich wątpliwości pozostaje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>I po co ta dyskusja dalsza? Musiałeś przemyśleć o co tu chodzi, czy uzgodnić stanowisko? Jak nie masz instynktu rodzicielskiego, to dziecko służy do zaspokojenia innych potrzeb.
Ach wybacz dopiero teraz pojąłem, instynkt rodzicielski to w twoim słowniku się nazywa misja rodzicielska. Musisz mi wybaczyć konfuzję, ale z tym nieszczęsnym instynktem rodzicielskim coraz to dziwniejsze rzeczy się wyprawia tutaj. Uczestniczyłem już w dyskusji w której utożsamiano go z popędem płciowym, teraz widzę, jest rodzajem misji, której poczucia jak rozumiem gejom brakuje. Ty wiesz ze brakuje bo.... no bo wiesz, więc rozumujesz, że skoro nie misja to coś innego pcha obrzydłych gejów do prób udręczenia biednych dzieci.
Żebyś więcej nie miał takich wątpliwości: >Po co ci geju adopcja, czemu ma służyć? Zaspokojeniu twojego poczucia równości, kosztem jakiegoś dziecka? Etykietką na gejowskim sztandarze?
Są ludzie którzy chcą adoptować dzieci. Niektórzy robią to, bo sa biologicznie niepłodni i to jedyna metoda by zaspokoili swoja potrzebę rodzicielstwa. Inni robią to nawet jeśli biologicznie mogą mieć dzieci - bo na przykład kierują się altruistycznym nakazem pomagania. Pewną podkategorię "płodnych" rodziców adopcyjnych stanowią homoseksualiści. Homoseksualiści, technicznie rzecz biorąc mogą płodzić dzieci, choć nie mogą tego robić ze swoimi partnerami. Czemu traktujesz intencje homoseksualnej pary, która zamiast wchodzić w dziwne związki z przedstawicielami płci przeciwnej tylko w celu zapłodnienia postanawia adoptować dziecko tak podejrzliwie? Przecież, mimo wszystko nie robi ona nic bardziej osobliwego niż płodna para hetero? Czy naprawdę, tak trudno zrozumieć, że ludzie którzy się kochają, a którzy ze sobą dzieci mieć nie mogą decydują się na adopcję? Wszak to podstawowa motywacja adopcyjna u heteryków. Mówisz, że ryzykuje się dobrem dzieci. W jaki sposób? W jaki sposób dorastanie w domu dziecka może być zdrowsze od dorastania w rodzinie homoseksualnej? Tym bardziej, że u (faktycznie niezbyt dużej liczby) przebadanej pod tym względem rodzin nie znaleziono nic co wskazywałoby na szkodliwość takiej adopcji. Może zamiast pytać się mnie "po co ci geju" czas spojrzeć prawdzie w oczy na własny temat - nie lubisz takich jak ja, a kwestia homoadopcji to chyba ostatni temat w którym można zachowywać pozory neutralności przy prezentowaniu własnych uprzedzeń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Ty wiesz ze brakuje bo.... no bo wiesz, więc rozumujesz, że skoro nie misja to coś innego pcha obrzydłych gejów do prób udręczenia biednych dzieci.
Bierzesz przykłady z wiecznie skrzywdzonych Semitów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Bierzesz przykłady z wiecznie skrzywdzonych Semitów?
Ciągoty homofobiczne już nam pokazałeś, pokażesz nam za chwilę swoja niechęć do Żydów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Bierzesz przykłady z wiecznie skrzywdzonych Semitów?> Ciągoty homofobiczne już nam pokazałeś, pokażesz nam za chwilę swoja niechęć do Żydów?> Długo nie musiałem czekać  A skąd ty wiesz jaka jest długość mojego nosa? Jesteś żałosny. Założyłem się, że to napiszesz  Wygrałem dwa piwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Może jestem żałosny, ale lepiej nie skomentuję jak bardzo rozgarnięty był ktoś kto się z tobą zakładał o taka rzecz po tym jak napisałeś:
>Bierzesz przykłady z wiecznie skrzywdzonych Semitów?
Niech ci piwo smacznym będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Bierzesz przykłady z wiecznie skrzywdzonych Semitów?Nie czujemy się wiecznie skrzywdzeni
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | >>>Misja prokreacyjna? A co to takiego? >>Nie wiesz i sie nie dowiesz. >Ah, rozumiem, że moja heterofobia czyni mnie niegodnym partnerem dyskusji.
Chyba źle rozumiesz. Nie dostrzegasz żadnego rozdźwięku pomiędzy deklarowanym przez Ciebie brakiem zainteresowania prokreacją, a chęcią posiadania dzieci?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Chyba źle rozumiesz. Nie dostrzegasz żadnego rozdźwięku pomiędzy deklarowanym przez Ciebie brakiem zainteresowania prokreacją, a chęcią posiadania dzieci?
Nie bardzo rozumiem szanowny moderatorze - czyżbyś podobnie jak Adamiak uważał, że popęd seksualny jest "instynktem rodzicielskim"? I że nakierowanie popędu seksualnego na własna płeć jest tożsame z zanikiem zdolności rodzicielskich?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | belvedere (5304 punktów) | >czyżbyś podobnie jak Adamiak uważał, że popęd seksualny jest "instynktem rodzicielskim"? I że nakierowanie popędu seksualnego na własna płeć jest tożsame z zanikiem zdolności rodzicielskich?
A cóż w tym takiego dziwnego, zwierzęta nie posiadają nadbudowy kulturowej, instynkt to wszystko, co posiadają okaleczeni kulturowo ludzie. Używanie języka nie oznacza człowieczeństwa, przykładem choćby papuga. Papuga na odebrany bodziec reaguje określonym zestawem dźwięków naśladujących ludzkie słowa, placownik tak samo, na jakieś sobie tylko znane zagrożenie reaguje pisaniem znaków naśladujących określenie jakiejś czynności. Wystukuje na klawiaturze znaki, które układają się w takie zdania: Zamykam wątek na tydzień. Jutro napiszę dlaczego. I co, i nic, znaczy to tyle samo co: Siedzioła na dymbie i dłuboła w zymbie, a ludziska głupie myśloły, że w dupie.
Przewijają się tu głosy, żeby dyskusję o homo adopcji (cóż za faszystowski zlepek pojęć) poprowadzić merytorycznie. Merytoryczna identycznie może być dyskusja nad utylizacją emerytów, wszak wyjadają nasze (podkreślam mocno i znacząco - nasze) podatki. Takie działanie to czysty racjonalizm, czyż nie warte jest to, choćby debaty społecznej? Ileż to pięknych racjonalnie racji można by przedstawić, a ile intelektualnej finezji. Ja jednak nie podejmę się takiej merytorycznej dyskusji, ja z faszystami nie rozmawiam, ja do faszystów strzelam. Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Kto mnie przekona, że bez w pływu na wychowanie zostaje widok dwóch całujących się mężczyzn, z języczkiem jako pierwsze informacje o tym, że rodzice się kochają, a potem niechybna informacja, że to jednak nie rodzice?
Witwos nie wmówisz nam , że całowałeś przy dzieciach swoją żonę "z języczkiem" albo, że pozwalali sobie na erotyczne pieszczoty w twojej obecności twoi rodzice. Dlaczego myślisz, że para homo będzie demonstrować sposób uprawiania seksu w obecności dziecka. Myślę, że zdecydowana większość par hetero jak i homo śmiałym pieszczotom woli oddawać się za zamkniętymi drzwiami.
Mądrzy rodzice hetero nie wmawiają dzieciom , że są ich naturalnymi rodzicami bo prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw i może spowodować szok (nawet u dorosłego już dziecka).
Jedyną trudność i przeciwwskazanie na zgodę na adopcję przez rodziców homo widzę na dzień dzisiejszy w homofobicznym nastawieniu naszego społeczeństwa. Jak na razie nasze społeczeństwo jest homoseksualistami straszone. Straszy się nimi społeczeństwo jak dzieci Babą Jagą czy innym stworem. Najpierw trzeba stworzyć warunki by homoseksualiści nie musieli ukrywać się przed społeczeństwem a dopiero gdy większość przekona się , że są to jak najbardziej normalni ludzie można będzie myśleć o adopcji przez pary homoseksualne.
Na dzień dzisiejszy ważne jest by nie niszczyć już zawiązanej więzi emocjonalnej dziecka z partnerem (nieżyjącego) rodzica. By państwo chroniło przed dyskryminacją dzieci obecnie żyjące w takich rodzinach. By dzieci te nie były szykanowane w swoim otoczeniu.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >> Kto mnie przekona, że bez w pływu na wychowanie zostaje widok dwóch całujących się mężczyzn, z języczkiem jako pierwsze informacje o tym, że rodzice się kochają, a potem niechybna informacja, że to jednak nie rodzice? >Witwos nie wmówisz nam , że całowałeś przy dzieciach swoją żonę "z języczkiem" albo, że pozwalali sobie na erotyczne pieszczoty w twojej obecności twoi rodzice.
Kiedy ojciec całował matkę, to wiedzieliśmy z siostrą, że będzie szczęśliwy dzień. Pewne rzedczy się dzieją, czasem przypadkiem.
>Jedyną trudność i przeciwwskazanie na zgodę na adopcję przez rodziców homo widzę na dzień dzisiejszy w homofobicznym nastawieniu naszego społeczeństwa.
A ja mam znacznie więcej obaw.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 6 | belvedere (5304 punktów) | >A ja mam znacznie więcej obaw.
Myślisz, że już czas zacząć ich wieszać na latarniach, tak na wszelki wypadek? Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A ja mam znacznie więcej obaw. >Myślisz, że już czas zacząć ich wieszać na latarniach, tak na wszelki wypadek?
Czy ja to gdzieś napisałem? Czy to wszystko w tej dyskusji?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | belvedere (5304 punktów) | >Czy ja to gdzieś napisałem?
Od rzemyczka do kamyczka, faszysto.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Czy ja to gdzieś napisałem?> Od rzemyczka do kamyczka, faszysto.O! Cześć! Widzę, że wypoczęłaś, nabrałaś wigoru.  Pozdrawiam. >
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | belvedere (5304 punktów) | >tylko my
To znaczy, kto? Faszyści uważają, że my mają większe prawa od onych. A kim są oni?
>Wystarczy pojechać na Paradę Równości do Berlina, gdzie paradujący geje wymachują flusami, a w bocznych uliczkach uprawiają grupowy seks oblewając się wzajemnie spermą i moczem.
Wystarczy pojechać na karnawał do Rio i popatrzeć na heteroseksualistów, a jak kogo nie stać, to obejrzeć hard porno z heteroseksualistami. Czy po takim doświadczeniu powinno się zabronić adopcji heteroseksualistom, ponieważ wyczyniają takie sztuczki niegodne oczu dziecka? Nie wstyd ci Witwosie po takich niegodnych praktykach heteroseksualistów dalej być heteroseksualistą? Oj wstyd, straszny wstyd Witwosie, jak możesz patrzeć w lustro po obejrzeniu takich dowodów hańby tej ohydnej heteroseksualnej większości, do której tak odważnie się przyznajesz i śmiało mówisz, my. Ja bym ci dziecka nie dała na pastwę rozpusty, do której jesteś zdolny, jako heteroseksualista, a w życiu, łapy precz od niewinnych dzieci. Też jestem faszystą i pozbawiam cię prawa do tego, co mi przysługuje, bo uważam, że jesteś gorszy ode mnie. Widziałam w Rio do czego jesteście zdolni łotry haniebne. Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>tylko my
>Wystarczy pojechać na karnawał do Rio i popatrzeć na heteroseksualistów, a jak kogo nie stać, to obejrzeć hard porno z heteroseksualistami. Czy po takim doświadczeniu powinno się zabronić adopcji heteroseksualistom, ponieważ wyczyniają takie sztuczki niegodne oczu dziecka? Nie wstyd ci Witwosie po takich niegodnych praktykach heteroseksualistów dalej być heteroseksualistą?
Nie wstyd Ci belvedere manipulować moją wypowiedzią, odnosząc się do jednego aspektu. Wstyd to mi będzie, a może i wcale nie, jak pojedziemy do Rio i w orgii weźmiemy udział, albo w innych bachanaliach. Nie miałem okazji tańczyć w Rio z Tobą samby , nie widziałem. Może też być jakaś noc sobótkowa. Uczcimy sobie bogów płodności i prokreacji. Doczekamy się pewnie kiedyś, że heteroseksualni zaczną urządzać własne parady, domagając się równouprawnienia.
Nie wnosi to nic, nie rozwiewa moich wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Nie wnosi to nic, nie rozwiewa moich wątpliwości.
No zaraz? Wyskakujesz z jakąś parada homo i wnioskujesz na tej podstawie, że każdy gej się nie nadaje na rodzica. Belvedere zupełnie rozsądnie powieliła twoje rozumowanie wywlekając co bardziej ekscentryczne zachowania niektórych hetero. Analogicznie, powinny być one podstawa do odebrania prawa do adopcji dla heteroseksualnych.
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Nie wnosi to nic, nie rozwiewa moich wątpliwości. >No zaraz? Wyskakujesz z jakąś parada homo i wnioskujesz na tej podstawie, że każdy gej się nie nadaje na rodzica.
Czy to wstęp do dyskusji, czy czytać nie potrafisz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Czy to wstęp do dyskusji, czy czytać nie potrafisz?
Było by miło gdybyś ty umiał - nawiasem mówiąc to R. Zawecki podał linka do artykułu w wiki, który z kolei zwiera odniesienia do literatury badającej efekty wychowania dzieci przez pary homoseksualne. Ty jednak przyznajesz, że brak ci danych, w każdym razie innych danych od widoku gejów wymachujących fallusami na paradzie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Ty jednak przyznajesz, że brak ci danych, w każdym razie innych danych od widoku gejów wymachujących fallusami na paradzie.
No cóż. Takie reminiscencje z parady mam. Jaka parada takie reminiscencje. Czy ty jesteś gej nierozumny? Czytałeś te linki? Moje obawy nie są tylko moimi. Sprawy legalizacji związków, adopcji były już poruszane w środowiskach homoseksualistów i wśród transwestytów wiele lat temu. Miałem okazję w tych rozmowach uczestniczyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > No cóż. Takie reminiscencje z parady mam.Ciekawe jak się wystroiłeś, masz fotkę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >No cóż. Takie reminiscencje z parady mam.> Ciekawe jak się wystroiłeś, masz fotkę?  No! Brawo! Dałem się zaskoczyć. Zaszedłeś mnie od tyłu.
|
|
| | | | | |  | 9 na 9 | Małgorzata (3242 punktów) | > Jeżeli jesteś przeciwniczką adopcji homoseksualnej bo jesteś uprzedzona do homoseksualistów i jeszcze ci z tym dobrze to, hmm... Jakby ci to delikatnie powiedzieć?> Na razie prezentujesz pogląd w stylu: rude są fałszywe, każdy pijak to złodziej a każdy pedał to pedofil. Nim zaczniesz znowu cokolwiek mi sugerować, zechciej przeczytać może ten mój post i kilka innych w pewnym wątku dotyczącym homoseksualistów. Tylko obiecaj, że przeczytasz uważnie. Ilu znasz homoseksualistów? Ja kilkudziesięciu. Jeden z nich to przyjaciel (już nieżyjący) mojej rodziny. Corocznie biorę udział w Marszach Tolerancji, w tym roku użyczyłam nawet swojego samochodu, by transparenty gejów i lesbijek bezpiecznie do siedziby organizatorów marszu przewieźć. Co zatem chcesz mi delikatnie powiedzieć? Że jestem faszystką i homofobem? Przypisujesz mi autorstwo opinii, których nigdy nie wypowiedziałam: każdy pedał to pedofil. Ej, co z Tobą? Mało mnie obchodzą cudze preferencje seksualne - to prywatna sprawa każdego człowieka z kim i jak chce "te sprawy" robić, byle zgodnie z obowiązującym prawem. Innym wara od moich preferencji, ja się nie wtrącam do cudzych. I dopóki żyć będę, zdania w tej kwestii nie zmienię. Mówimy jednak o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. W tej kwestii też zdania nie zmienię. Przynajmniej nie w tej chwili. Nie tylko z powodów opisanych przeze mnie w wątku wzmiankowanym na początku tego postu. Dziecko to nie zabawka w podrzędnym, tanim supermarkecie, by ot tak, po prostu, w imię politycznej (czy innej) poprawności decydować co jest dla niego dobre, a co złe. Niektórym znanym mi homoseksualistom nawet chomika nie oddałabym na wychowanie, a co dopiero dziecka. Zresztą ci, których znam jakoś nie kwapią się do przysposobienia cudzego. Widocznie lepiej znają swoje ograniczenia w tym względzie niż sądzi o nich niejeden tak zwany racjonalista. Dopóki będę miała jakiekolwiek wątpliwości w tym względzie, dopóty będę przeciwniczką homoadopcji. A wątpliwości mam sporo. Jak widzę, Ty nie masz żadnych. Pozdrawiam P.S. Rude są fałszywe? A to dobre! Mnie się mój kolor włosów bardzo podoba...
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Jeżeli jesteś przeciwniczką adopcji homoseksualnej bo jesteś uprzedzona do homoseksualistów i jeszcze ci z tym dobrze to, hmm... Jakby ci to delikatnie powiedzieć?> >Na razie prezentujesz pogląd w stylu: rude są fałszywe, każdy pijak to złodziej a każdy pedał to pedofil.> Nim zaczniesz znowu cokolwiek mi sugerować, zechciej przeczytać może ten mój post i kilka innych w pewnym wątku dotyczącym homoseksualistów. Tylko obiecaj, że przeczytasz uważnie.Przeczytałem uważnie. I jestem ci niezmiernie wdzięczny za dane. > Ilu znasz homoseksualistów? Ja kilkudziesięciu. Jeden z nich to przyjaciel (już nieżyjący) mojej rodziny. Corocznie biorę udział w Marszach Tolerancji, w tym roku użyczyłam nawet swojego samochodu, by transparenty gejów i lesbijek bezpiecznie do siedziby organizatorów marszu przewieźć. Co zatem chcesz mi delikatnie powiedzieć? Że jestem faszystką i homofobem? Przypisujesz mi autorstwo opinii, których nigdy nie wypowiedziałam: każdy pedał to pedofil. Ej, co z Tobą?Mam nadzieję, że zauważyłaś, że moja wypowiedź była zbudowana na zdaniach warunkowych i alternatywie. Nie przypisałem ci ani autorstwa tej opinii ani samej opinii. Napisałem tylko, że powtarzanie w kółko, że jesteś przeciwna przyznania prawa do adopcji bez podania argumentów sprowadza twoje opinie do takich właśnie opinii i dlatego niektórzy mogą przyrównywać Cię do faszystów. Jak widzę skutecznie sprowokowałem cię do odpowiedzi. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że nie ma w Tobie cienia faszysty. Co cieszy. > Mało mnie obchodzą cudze preferencje seksualne - to prywatna sprawa każdego człowieka z kim i jak chce "te sprawy" robić, byle zgodnie z obowiązującym prawem. Innym wara od moich preferencji, ja się nie wtrącam do cudzych. I dopóki żyć będę, zdania w tej kwestii nie zmienię. Mówimy jednak o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. W tej kwestii też zdania nie zmienię. Przynajmniej nie w tej chwili. Nie tylko z powodów opisanych przeze mnie w wątku wzmiankowanym na początku tego postu. Dziecko to nie zabawka w podrzędnym, tanim supermarkecie, by ot tak, po prostu, w imię politycznej (czy innej) poprawności decydować co jest dla niego dobre, a co złe. Niektórym znanym mi homoseksualistom nawet chomika nie oddałabym na wychowanie, a co dopiero dziecka. Zresztą ci, których znam jakoś nie kwapią się do przysposobienia cudzego. Widocznie lepiej znają swoje ograniczenia w tym względzie niż sądzi o nich niejeden tak zwany racjonalista.No ale tu mamy młynek. Oczywiście, że nikomu nic do tego co dorośli ludzie dobrowolnie robią w sypialni. Mam nadzieję, że zgadzasz się ze mną, że nie powinno to być kryterium oceny człowieka i rodzica. Powód, który podajesz w przytaczanej wypowiedzi jest ważny o tyle, że nie można ignorować otoczenia do którego trafi adoptowane dziecko. Jednak jeżeli poglądy Polaków powodują, że dziecko z domu dziecka traci szansę na poprawę warunków, to problemem nie są homoseksualiści tylko otoczenie i być może z otoczeniem należałoby coś zrobić. Gdybyśmy schlebiali powszechnym przesądom, to dalej żylibyśmy w średniowieczu. Myślę, że celem racjonalistów nie jest schlebianie przesądowi tylko walka z nim, jeżeli jest szkodliwy. Jeżeli chodziło chomika, to znasz tylko homoseksualistów, którym byś go nie powierzyła. Ja po prostu znam ludzi, którzy nie nadają się na rodziców (a bozia im dzieci dała). Ani moda, ani polityczna poprawność, ani inna podobna pobudka nie decyduje i nie powinna decydować o adopcji. Znam wiele heteroseksualnych par, które nie kwapią się do adopcji. Niepokojące w tej części wypowiedzi jest właśnie to, że zamykasz populację, której dotyczy do homoseksualistów, choć ich prawdziwość nie wynika z ich preferencji seksualnych tylko z cech właściwych ludziom niezależnie od nich. Te zdania są równie prawdziwe dla ludzi homo jak i heteroseksualnych. > Dopóki będę miała jakiekolwiek wątpliwości w tym względzie, dopóty będę przeciwniczką homoadopcji. A wątpliwości mam sporo. Jak widzę, Ty nie masz żadnych.Pisałem na tym forum, że mam. Tylko głupcy nie mają wątpliwości. Może różnimy się tylko podejściem. Ja uważam, że pojawiłaby się szansa na poprawienie losu dziecka to grzech poświęcić to dziecko tylko z powodu uprzedzenia społeczeństwa. Oczywiście jak przy każdej adopcji należy starannie sprawdzić komu powierzy się dziecko i powinno kontrolować się, czy sytuacja dziecka naprawdę się poprawiła. Uważam, że jeżeli dobro dziecka nie jest zabezpieczone, to należy ingerować w każdą rodzinę, naturalną czy adopcyjną. Jeżeli dobro dziecka tego wymaga to należy ograniczyć władzę rodzicielską a w ostateczności dziecko odeprać. Dziecko to nie zabawka, tylko mały człowiek. O heteroadopcjach można się naczytać różnych rzeczy (o wyrodności adoptowanych dzieci, o konfliktach w rodzinie etc.) Jeżeli część z tych rzeczy jest prawdziwa to może okazać się, że państwo wykorzystuje zdesperowane bezdzietne heteroseksualne pary, żeby im podrzucić kukułczę i pozbyć się problemu sieroty (w przypadku tzw. rodzinnego domu dziecka państwo łoży na dziecko, po adopcji nie). Ale dobro dziecka jest najważniejsze. > PozdrawiamRównież pozdrawiam. > P.S. Rude są fałszywe? A to dobre! Mnie się mój kolor włosów bardzo podoba...Rude są piękne. Przynajmniej tak uważam. Jest jednak obiegowa opinia że rude są fałszywe (rude chłopaki).
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | >Dziecko to nie zabawka w podrzędnym, tanim supermarkecie, by ot tak, po prostu, w imię politycznej (czy innej) poprawności decydować co jest dla niego dobre, a co złe. Niektórym znanym mi homoseksualistom nawet chomika nie oddałabym na wychowanie, a co dopiero dziecka. Zresztą ci, których znam jakoś nie kwapią się do przysposobienia cudzego. Widocznie lepiej znają swoje ograniczenia w tym względzie niż sądzi o nich niejeden tak zwany racjonalista.
Pani Małgorzato, może ja jestem naiwny, albo wręcz uprzedzony. Ale jak czytam "Niektórym znanym mi" i temu podobne refleksje, które są następnie uniwersalizowane na wszystkich prawdziwych i fałszywych członków rozpatrywanej grupy to dla mnie jest to uprzedzenie w czystej postaci. Ja tez znam homoseksualistów, którym bym chomika nie powierzył, znam tez jednak znacznie więcej takich heteroseksualistów (jest ich więcej, prawdopodobnie tylko dlatego, że w ogóle znam więcej heteroseksualistów). Ile byłoby teraz w tym sensu, jeślibym z tego wyciągnął wniosek, że heteroseksualiści nie powinni mieć prawa do adopcji bo niektórzy mi znani to się nie nadają na opiekunów chomika, a niektórzy inni nie kwapią się przysposabiać cudze dzieci?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | belvedere (5304 punktów) | >Corocznie biorę udział w Marszach Tolerancji,
A ja biorę udział w akcjach ochrony goryli górskich. Każdy ma jakieś zwierzątka, które lubi, ale swoich (swoich, to ważne słowo) dzieci im nie powierza.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Jeśli chcesz, to i moderator Wojtek zaraz się tu pojawi. Naprawdę tego chcesz? Rzadko się tu pojawia, ale za to skutecznie... Usiłujesz mnie ośmieszyć porównując na dziecka w piaskownicy, a sama zachowujesz się jak dziecko straszące, że poleci na skargę do starszego brata.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli chcesz, to i moderator Wojtek zaraz się tu pojawi. Naprawdę tego chcesz? Rzadko się tu pojawia, ale za to skutecznie... >Usiłujesz mnie ośmieszyć porównując na dziecka w piaskownicy, a sama zachowujesz się jak dziecko straszące, że poleci na skargę do starszego brata.
Och, nie przejmuj się za bardzo. To tylko zabawa słowem, żarcik taki na rozładowanie napięcia.
?/!
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Moim zdaniem Pani Prezes(ce) PSR i moderatorce forum tego portalu nie przystoi żartować w taki sposób.
Innymi słowy - zachowanie Małgorzaty straszącej użytkownika forum w sposób mało zawoalowany banem nałożonym przez innego moderatora uważam za wysoce żenujące.
Gdybym był Agnosiewiczem a raczej - gdybym był właścicielem tego portalu, to moderatorka Małgorzata otrzymałaby ode mnie solidny OPR za takie zachowanie.
Zaś gdybym był członkiem PSR, to bym zwrócił uwagę Pani Prezes(ce) Małgorzacie, że ośmiesza powagę piastowanej przez nią funkcji.
No ale ja jestem niepoprawnym idealistą i żadna ze wspomnianych szykan nie dotknie Pani Prezes(ki) moderatorki.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | | | |  | Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Eh, nie przesadzaj. Nie ma powodu by się tak unosić, obrażać itp. Mnie szczerze ubawiła ta odpowiedz. Wyluzuj, jak to mawiali niegdyś młodzi.
?/!
|
|
| | | | | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Mnie szczerze ubawiła ta odpowiedz. No to bawią nas zupełnie różne rzeczy, przy czym włażenie w tyłek Pani Prezes(ce) PSR i moderatorce tego forum nie bawi mnie zupełnie.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >Mnie szczerze ubawiła ta odpowiedz.> No to bawią nas zupełnie różne rzeczy, przy czym włażenie w tyłek Pani Prezes(ce) PSR i moderatorce tego forum nie bawi mnie zupełnie.Nadinterpretacja niepotrzebnie podszyta podtekstem seksualnym (żarcik). Skończmy ten watek. Dla pozostałych, jak podejrzewam, jest to zupełnie bez znaczenia kto komu gdzie włazi, czy w dupe, czy w pizde, czy w oko. Pisz wiadomość prywatna jeśli trzeba.
?/!
|
|
| | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
To, za zbędną dosłowność.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > To, za zbędną dosłowność. Wybacz wulgaryzm. Niech strój słów podkreśla urodę myśli, a moja myśl w tym przypadku zbyt urodziwa nie była. Ale wiesz co, mnie się jednak podoba. Nie lubię przesadnej gładkości i wylizania. Zachwyca mnie Palikot.
?/!
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Kiedy będziesz zakładał swój kolejny wątek, rozejrzyj się uważnie. Jeśli uznasz to za stosowne, sam będziesz mógł cichcem (jeśli uznasz to za stosowne) przyznać sobie to szczególne prawo. Już prawo zakładającego wątek do kasowania postów stało w opozycji do zasady wolności wypowiedzi, której ten portal jawił mi się propagatorem i obrońcą, a prawo do niepublikowania postu zrównało portal z cenzurą rodem z ulicy Mysiej.
Z tych praw w żaden sposób nie wynika prawo do stawiania nieprawdziwych zarzutów, które sobie uzurpowałeś. Wbrew temu co napisałeś, nikt cichcem nie przyznał Zaweckiemu szczególnych praw pseudomoderatora. Jeśli zaś dysponujesz dowodami uprawniającymi Cię do traktowania Zaweckiego jako jednosobowej delegatury niegdysiejszego urzędu z ulicy Mysiej, chętnie się z nimi zapoznam.
>To, że zamknięty został również wątek Zaweckiego, to zapewne szczegół, niewart Twej uwagi. >Nie bądź żałosny.
Jak na herolda wolności słowa przystało jesteś szczery. Aż do bólu. Nie odpłacę Ci tym samym. Zapewne po przetłumaczeniu tej deklaracji na Twój system wartości dojdziesz do wniosku, że jestem nieszczery. Trudno. Nasze systemy najwyraźniej się różnią.
>Na wyrażone przez mnie zdumienie zamknięciem wątku odpowiadasz informacją, że zamknąłeś kolejny?
Czasowo. Aby dać czas do namysłu rozpalonym głowom. W nadziei na powstrzymanie obniżania poziomu forum, nad którym to niskim poziomem tak chętnie lejesz krokodyle łzy. Zapewne szczerze, tak jak to masz w zwyczaju.
Pozdrawiam
PS Jeśli szanowna gospodyni tego wątku spełni swe obietnice, nie omieszkam uciec się pod Twą obronę.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Czasowo. Aby dać czas do namysłu rozpalonym głowom.
Tego to ja nie rozumiem. Trzeba było dać ostrzeżenie, uprzedzić o takim zamiarze. Zamknąłeś i już. Nie widziałem informacji o czasowości i celu owego zamknięcia.
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Zamknąłeś i już. Nasz kolega kulka_na_mole powiedziałby - cichcem. > Nie widziałem informacji o czasowości i celu owego zamknięcia. Informacja ta została chytrze ukryta na końcach obu zamkniętych wątków. www.racjonalista.pl/forum.php/s,224739#w224945 www.racjonalista.pl/forum.php/s,224610#w224943 Niestety obietnica komentarza nazajutrz, okazała się być obietnicą bez pokrycia. Wybaczcie, ale temperatura jeszcze mi nie opadła i wolałbym nie dymić po próżnicy. Jedna dymiąca drzazga smolna w zupełności wystarczy.  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Zamknąłeś i już. > Nasz kolega kulka_na_mole powiedziałby - cichcem. >>Nie widziałem informacji o czasowości i celu owego zamknięcia. >Informacja ta została chytrze ukryta na końcach obu zamkniętych wątków.
Musiałem przegapić. ??
Wydaje mi się, że przejrzałem całość. Ale jak tak, to tak.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Niestety obietnica komentarza nazajutrz, okazała się być obietnicą bez pokrycia. Wybaczcie, ale temperatura jeszcze mi nie opadła i wolałbym nie dymić po próżnicy. Jedna dymiąca drzazga smolna w zupełności wystarczy. Toś chłopie powinien zrezygnować z funkcji moderatora i kropka.
Brak zimnej krwi dyskwalifikuje cię jako moderatora, choć dodaje ludzkich cech nickowi placownik 
A tak całkiem poważnie - dlaczego: 1) z jednej strony homofobom wolno wielokrotnie zakładać wątki i publikować posty (wolność słowa?) 2) z drugiej strony dodaje się "zakładaczowi" wątku możliwość już nie tylko kasowania postów, ale wręcz wybierania postów, które zostaną opublikowane (zaprzeczenie wolności słowa=cenzura prewencyjna)?
Hę?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >Niestety obietnica komentarza nazajutrz, okazała się być obietnicą bez pokrycia. Wybaczcie, ale temperatura jeszcze mi nie opadła i wolałbym nie dymić po próżnicy. Jedna dymiąca drzazga smolna w zupełności wystarczy.> Toś chłopie powinien zrezygnować z funkcji moderatora i kropka. >Brak zimnej krwi dyskwalifikuje cię jako moderatora, choć dodaje ludzkich cech nickowi placownik  >A tak całkiem poważnie - dlaczego: >1) z jednej strony homofobom wolno wielokrotnie zakładać wątki i publikować posty (wolność słowa?) >2) z drugiej strony dodaje się "zakładaczowi" wątku możliwość już nie tylko kasowania postów, ale wręcz wybierania postów, które zostaną opublikowane (zaprzeczenie wolności słowa=cenzura prewencyjna)? >Hę?A może byście przenieśli gdzie indziej ten watek? Hę?
?/!
|
|
| | | | | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > A może byście przenieśli gdzie indziej ten watek? Hę? Nie wiem dlaczego przypomniał mi się taki fragment wiersza:Cytat:Niech rozsądzi nas kapusta. Co? Kapusta? Głowa pusta!
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Brak zimnej krwi dyskwalifikuje cię jako moderatoraNie kracz bo przyjdzie Wojtek i pozamiata. Wszyscy dostaną bany prewencyjnie  Ja wam mówię jest dobrze, jest dobrze, jest dobrze lalala
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Toś chłopie powinien zrezygnować z funkcji moderatora i kropka. Następnym razem, kiedy już najdzie Cię chętka, aby poklepać mnie po ramieniu, to nie natężaj się aż tak bardzo. O mało nie wybiłeś mi barku.  Dobrze by Ci też zrobiło, gdybyś częściej stosował zasadę nr 6. To moja prywatna opinia! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > > Czasowo. Aby dać czas do namysłu rozpalonym głowom.> Tego to ja nie rozumiem. Trzeba było dać ostrzeżenie, uprzedzić o takim zamiarze. Zamknąłeś i już. Nie widziałem informacji o czasowości i celu owego zamknięcia.Poczytaj regulamin. Ja poczytałem. Nawet chciałem wątek założyć o regulaminie. Ale to było jeszcze wtedy jak myślałem, że tu się wykuwa mityczne społeczeństwo obywatelskie. W duchu oświecenia. A regulamin fajny jest. Do gustu przypadł mi zwłaszcza paragraf 19.: Cytat: § 19. Moderatorzy nadzorują dyskusje prowadzone na Forum, ich zgodność z przyjętymi zasadami, strzegą praw i obowiązków. § 19. 1. Decyzje moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji. Moderator nie musi się tłumaczyć z powodów powziętych decyzji, na życzenie użytkownika podaje jedynie stosowny paragraf regulaminu. Od decyzji moderatora można się odwołać wyłącznie drogą mailową do kolegium moderatorów. Czas odpowiedzi wynosi jeden dzień roboczy. § 19. 2. W przypadku zastrzeżeń użytkownika do decyzji Moderatora, użytkownikowi przysługuje odwołanie do kolegium moderatorów, które sprawę definitywnie rozstrzyga. Jeżeli kolegium nie podejmie decyzji, decyzję ostatecznę podejmuje redakcja portalu. § 19. 3. Kwestionowanie decyzji moderatora skutkuje jednodniowym zablokowaniem dostępu do Forum. § 19. 4. Usunięcie przez moderatorów wpisu niezarejestrowanego uczestnika nie wymaga żadnych uzasadnień. § 19. 5. Pytania do kolegium należy kierować bezpośrednio na email.
Moderator nie musi się tłumaczyć a jego decyzje nie podlegają ocenie nam niegodnym. Możesz się odwołać do kolegium moderatorów (na e-mail, ciekawe jaki? lp.wozcyrdeb@wórotartsinimda-muigeloc). Jakoś osobie piszącej ten Paragraf 22 nie skojarzyło się, że musi być jakiś powód, żeby w realnym świecie z odwołaniem czekać do uzasadnienia decyzji. I masz cały jeden dzień na odwołanie (moderator odpisuje kiedy chce). A w ogóle to czy odwołanie nie jest kwestionowaniem decyzji moderatora? Bo jak będziesz fikał to ci na dzień konto zablokują. Więc lepiej nie fikaj. I tak buduje się oddolnie społeczeństwo obywatelskie. Proszę jeszcze dla jasności dopisać "ale niektóre są równiejsze". Bo co prawda: Cytat: § 6. Każdy z uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących tematach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne.
§ 6. 1. Każdy z uczestników ma prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, o ile nie łamie przez to niniejszego regulaminu, prawa państwowego na czele z Konstytucją i Prawami Człowieka.
Ale: Cytat: § 5b. Autor wątku, o ile ma dostęp do takiej opcji i ją uruchomi, posiada uprawnienie do akceptacji lub odrzucania wypowiedzi innych, w ramach danego wątku. Wypowiedź nie zaakceptowana nie jest widoczna dla innych. Wypowiedzi moderatorów nie podlegają akceptacji. (wyróżnienie moje)
Chyba nie każdy ma prawo cenzurować swoje wątki. Nie, żebym chciał, ale ja chyba nie mam. Tu w ogóle nie lubi się dyskusji: Cytat: § 6. 3. Zarejestrowany uczestnik ma prawo ocenić wypowiedź innego zarejestrowanego uczestnika poprzez przyznanie mu punktu dodatniego lub ujemnego.
§ 14. 4. Zarejestrowany uczestnik, którego stan punktów jest mniejszy niż -9, nie może wypowiadać się na Forum. (full autoamatic)
Można sobie poczytać na forum, jakimi kryteriami kierują się oceniający. Był taki grecki termin na określenie tego systemu punktowego: ostrakismos. Jednak jest drobna różnica: Perykles nie miał księgarni: Cytat: § 6. 5. Zarejestrowani uczestnicy gromadzą punkty na swoim koncie punktowym. Punkty na koncie punktowym są automatycznie przyznawane lub odejmowane za: l) zakup książek w księgarni Racjonalista - +ilość punktów równa wartości zakupu zaokrąglonej do pełnych zł
(Myślałem, że system punktowy to taka zabawa i zastanawiałem się dlaczego niektórzy tak nerwowo reagują na minus...) Proponuję kolegom wnikliwe przeczytanie regulaminu, żeby uniknąć rozczarowań. "Racjonalizm", "oświecenie", "Prawa Człowieka" - fasada. P.S. Redakcję proszę o niepoprawianie błędów w wyciągu z regulaminu. Poprawcie regulamin.
|
|
| | | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Chyba nie każdy ma prawo cenzurować swoje wątki. Nie, żebym chciał, ale ja chyba nie mam.Nie wiem czy wszyscy mają taką możliwość, ale kliknij zakładanie nowego wątku dla ciekawości. Ja widzę takie coś
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Chyba nie każdy ma prawo cenzurować swoje wątki. Nie, żebym chciał, ale ja chyba nie mam.> Nie wiem czy wszyscy mają taką możliwość, ale kliknij zakładanie nowego wątku dla ciekawości.> Ja widzę takie coś>  Zakładałem dzisiaj wątek. Nie było, teraz też nie ma. U mnie ten fragment wygląda tak:  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | R. Grochala (970 punktów) | > Zakładałem dzisiaj wątek. Nie było, teraz też nie ma. U mnie ten fragment wygląda tak:> PozdrawiamMusisz osiągnąć 1000 punktów i 500 wypowiedzi by mieć możliwość moderacji we własnym wątku.
"I ciebie nagabują o twe "tak" lub "nie". Biada, jeśli zechcesz między "za" i "przeciw" wcisnąć swój stołek." (F. Nietzsche)
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Zakładałem dzisiaj wątek. Nie było, teraz też nie ma. U mnie ten fragment wygląda tak:> > Pozdrawiam> Musisz osiągnąć 1000 punktów i 500 wypowiedzi by mieć możliwość moderacji we własnym wątku.Hmmm... Skąd to niby wiadomo?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >>Zakładałem dzisiaj wątek. Nie było, teraz też nie ma. U mnie ten fragment wygląda tak:> >> Pozdrawiam> >Musisz osiągnąć 1000 punktów i 500 wypowiedzi by mieć możliwość moderacji we własnym wątku.> Hmmm... Skąd to niby wiadomo?> Twoje konto => Twoje uprawnienia => Możliwość moderowania własnych wątków na Forum (tu widnieje informacja czy i ile brakuje ci jeszcze punktów i wypowiedzi, by tę możność osiągnąć)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >>Musisz osiągnąć 1000 punktów i 500 wypowiedzi by mieć możliwość moderacji we własnym wątku.> >Hmmm... Skąd to niby wiadomo?> >> Twoje konto => Twoje uprawnienia => Możliwość moderowania własnych wątków na Forum (tu widnieje informacja czy i ile brakuje ci jeszcze punktów i wypowiedzi, by tę możność osiągnąć)  Tylko mnie się wydaje, że ta informacja powinna być w regulaminie?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Musisz osiągnąć 1000 punktów i 500 wypowiedzi by mieć możliwość moderacji we własnym wątku.OSRAM i wszystko jasne!  To stąd ten strach przed minusami u wielu
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Nie kwestionując prawa moderatorów do ingerowania w dyskusję jak i jej blokowania uważam przyznanie prawa do akceptacji wypowiedzi oraz jej usuwania przez zakładającego wątek za grube nieporozumienie. Po ostatnich spięciach na forum bez najmniejszych problemów można sobie wyobrazić, że ktoś zakłada jakiś "obrzydliwy wątek" a następnie usuwa wszystkie wypowiedzi krytyczne pozostawiając wypowiedzi akceptujące. Jeżeli przedstawia się jakąś kwestię do dyskusji to prawo do wypowiadania powinni mieć absolutnie wszyscy. Założycielowi wątku mogłabym jedynie dać prawo do zaznaczania odpowiedzi mijających się z tematem wątku ale w żadnym przypadku do do ich wstrzymywania lub usuwania. Jak zauważyłam moderatorzy ingerują rzadko i oszczędnie. W końcu odpowiadają za treści jakie na tym forum się pokazują. A w planach rządu jest groźba wpisania odpowiedzialności za wszystkie treści do KK . Brakuje mi jedynie informacji o poglądach członków PSR może w postaci odrębnej punktacji, a może w formie podsumowania dyskusji. PSR nie musi mieć zdania na każdy temat, ale dobrze by było, by przynajmniej w tych "gorących" tematach zdanie Stowarzyszenia było widoczne. Muszę kończyć bo niebiosa zarządziły ostre strzelanie i boję się o komputer.
|
|
| | | | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Brakuje mi jedynie informacji o poglądach członków PSR może w postaci odrębnej punktacji, a może w formie podsumowania dyskusji.> PSR nie musi mieć zdania na każdy temat, ale dobrze by było, by przynajmniej w tych "gorących" tematach zdanie Stowarzyszenia było widoczne.Była kiedyś ikonka z inf. kto należy do PSR. Małgorzata wyjaśniła w innym miejscu, że PSR i racjonalista.pl to nie to samo. Przetrzymałaś ostrzał?
|
|
| | | | | | | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Była kiedyś ikonka z inf. kto należy do PSR. Małgorzata wyjaśniła w innym miejscu, że PSR i racjonalista.pl to nie to samo.To chciałabym wiedzieć czym się różnią i kto odpowiada za racjonalność racjonalisty.pl > Przetrzymałaś ostrzał?Dziękuję. Przeszło pewnie jeszcze wróci.
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>Przetrzymałaś ostrzał? >Dziękuję. Przeszło pewnie jeszcze wróci.
To kryj się. >
|
|
| | | | | | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > To chciałabym wiedzieć czym się różnią i kto odpowiada za racjonalność racjonalisty.plPominę to co mi się wydaje. Przekonany jestem o tym, że za racjonalność racjonalisty.pl odpowiada redakcja a za racjonalność forum odpowiadają forumowicze. PSR odpowiada każdemu (napisałem pociągając łyk Żubra)
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Małgorzata (3242 punktów) | > To chciałabym wiedzieć czym się różnią i kto odpowiada za racjonalność racjonalisty.pl Proszę, spójrz tutaj. To jest strona naszego stowarzyszenia. Dzięki uprzejmości właściciela portalu korzystamy z domeny racjonalista.pl. Za racjonalność PSR odpowiadają wszyscy jego członkowie. Za racjonalność portalu racjonalista.pl odpowiadają jego właściciele oraz redaktorzy. Za racjonalność forum racjonalisty.pl odpowiadają wszyscy jego użytkownicy; nie tylko moderatorzy. A że czasem mało racjonalne wypowiedzi tu się trafiają? No cóż, samo życie... Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Myślałem, że system punktowy to taka zabawa i zastanawiałem się dlaczego niektórzy tak nerwowo reagują na minus... Kuźwa nie myśl. Werbuj:Cytat:
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Myślałem, że system punktowy to taka zabawa i zastanawiałem się dlaczego niektórzy tak nerwowo reagują na minus...> Kuźwa nie myśl. >Werbuj:> Cytat:Albo kupuj, kupuj, kupuj!
|
|
| | |  | 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Placowniku nie rozpraszaj się. Ja długo będę czekał na decyzję? Raczysz raz na tydzień odpowiedzieć, mimo że ja odpowiadam natychmiast (moje odpowiedzi są oczywiście opóźniane ale Tobie to najwyraźniej odpowiada). Napisałbym ci to prywatnie, ale prywatne wiadomości ignorujesz bo tyś jest MODERATOR a ja użytkownik. P.S. Dziwiłem się Śmigielskiemu
|
|
| | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Placowniku nie rozpraszaj się. Ja długo będę czekał na decyzję?
Pomimo usilnych poszukiwań, nawet z wykorzystaniem bardzo ogólnych wskazówek uzyskanych od Ciebie, w wyniku wymiany prywatnej korespondedncji, którą jakoby ignoruję, nie udało mi się odnaleźć żadnego postu Twojego autorstwa, który zostałby przez kogokolwiek usunięty począwszy od 7 stycznia 2009. Jeśli temat nadal Cię pasjonuje, zwróć się z tym do webmastera, który dysponuje lepszymi narzędziami do prowadzenia tego typu poszukiwań.
>P.S. Dziwiłem się Śmigielskiemu
Ja nadal mu się dziwię.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >Placowniku nie rozpraszaj się. Ja długo będę czekał na decyzję?> Pomimo usilnych poszukiwań, nawet z wykorzystaniem bardzo ogólnych wskazówek uzyskanych od Ciebie, w wyniku wymiany prywatnej korespondedncji, którą jakoby ignoruję, nie udało mi się odnaleźć żadnego postu Twojego autorstwa, który zostałby przez kogokolwiek usunięty począwszy od 7 stycznia 2009. Jeśli temat nadal Cię pasjonuje, zwróć się z tym do webmastera, który dysponuje lepszymi narzędziami do prowadzenia tego typu poszukiwań.> >P.S. Dziwiłem się Śmigielskiemu> Ja nadal mu się dziwię.> PozdrawiamWidzisz a ja nie. Jeżeli temat cię przerósł, było mnie od razu do webmastera skierować, albo do kolegium moderatorów. Oczywiście nie ignorowałeś korespondencji ode mnie. Na każdy mój list odpisałeś, prawda? I na ten post mi odpisałeś, prawda? Dwa dni minęły. www.racjonalista.pl/forum.php/s,221577#w224701A temat nadal mnie pasjonuje, bo okazuje się, że na forum racjonalisty maskotka moderatora może zwyzywać użytkownika, nie publikować jego odpowiedzi na pytania moderatora i jest ok. I dlatego nie dziwię się Śmigielskiemu.
|
|
| | | | | |  | poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > >>Placowniku nie rozpraszaj się. Ja długo będę czekał na decyzję?> > Pomimo usilnych poszukiwań, nawet z wykorzystaniem bardzo ogólnych wskazówek uzyskanych od Ciebie, w wyniku wymiany prywatnej korespondedncji, którą jakoby ignoruję, nie udało mi się odnaleźć żadnego postu Twojego autorstwa, który zostałby przez kogokolwiek usunięty począwszy od 7 stycznia 2009. Jeśli temat nadal Cię pasjonuje, zwróć się z tym do webmastera, który dysponuje lepszymi narzędziami do prowadzenia tego typu poszukiwań.Patrz a ja znalazłem. Załączniki są w formacie Microsoft Outlook. Czy teraz możesz stwierdzić czy Zawecki usuwał mi posty? [Załącznik][Załącznik]P.S. Dziękuję Zaweckiemu za usunięcie mi dziś kolejnych wpisów. Tylko dzięki temu byłem w stanie znaleźć załączone powiadomienia.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > (...)Jeśli temat nadal Cię pasjonuje, zwróć się z tym do webmastera, który dysponuje lepszymi narzędziami do prowadzenia tego typu poszukiwań.Tia. A kiedy będzie webmaster bo jego ostatni post jest taki: www.racjonalista.pl/forum.php/s,223302#w224139? Cytat: Regulamin: § 8. We wszystkich sprawach związanych z funkcjonowaniem Forum można uzyskać pomoc od moderatora Forum.
Pewnie jakoś można.... Może ja ciebie pookreślam tak jak mnie Zawecki i zobaczymy czy się będziesz pasjonował?
|
|
| |  | 2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | >A że co bardziej wartościowi forumowicze stąd znikają? No cóż, od lat tak się dzieje z różnych przyczyn i obawiam się, że pomysły w rodzaju przyznania cichcem Zaweckiemu szczególnych praw pseudomoderatora albo zamykania przez placownika aktywnego wątku-sprzeciwu wobec Zaweckiego tylko nasilą to zjawisko.[/color]
Przepraszam. Myszka mi się omsknęła i kliknąłem "+" zamiast "odpowiedz".
Tak to już jest z dużymi portalami, że im więcej mają użytkowników, tym głośniej starsi użytkownicy wrzeszczą, że schodzą na psy. Jedni odchodzą inni przychodzą. Nie znam statystyk, ale śmiało mogę chyba zakładać, że więcej przychodzi, a większe prawdopodobieństwo, że wśród 1000 trafi się "wartościowy użytkownik" niż, że taki trafi się wśród 10.
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >większe prawdopodobieństwo, że wśród 1000 trafi się "wartościowy użytkownik" niż, że taki trafi się wśród 10. Ja tam wolę 9 śmieci na 10 niż 999 na 1000.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | | |  | | Zyga (1539 punktów) | >Ja tam wolę 9 śmieci na 10 niż 999 na 1000.
To raczej rozkłada się proporcjonalnie. Przy 10 masz 9, przy 1000 - 900. Inną sprawą jest, że raczej działa to w II stronę. 80-90% to ludzie normalni. "Idiotów jest niewielu, ale są sprytnie rozstawieni."
|
|
 | 1 na 5 | belvedere (5304 punktów) | >Nie mogę się doczekać wyjaśnień
Oj naiwny, naiwny, naiwny, cemuś taaaki durny...
Inkryminowany już poniżej wszystko wyjaśnił i zrobił to jak Orwellowski minister ministerstwa prawdy. Jednak ja uważam, że jako minister miłości, też Orwellowski, muszę interweniować dla ogólnego dobra i zgodnie z moimi uprawnieniami usunę tę najprawdziwszą z prawd. Niech sobie głosi prawdę w swoim wątku, a jeszcze lepiej w Zaweckiego. W moim wątku nie ma miejsca na prawdę, w moim jest tylko miejsce na miłość jak najbardziej Orwellowską. Aneta Dziwińska PS. Na razie jeszcze nie usunę inkryminowanego, niech cierpi męki niepewności i z lękiem wyczekuje katowskiego topora.
|
|
7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | Otworzyłam dziś lodówkę. Kiedyś jak ją otwierałam to siedziała tam Cichopek, nieco później zespół Feel na zmianę z Dodą. Ale dzisiaj, ku swojemu zdumieniu zastałam tam zupełnie nieznanego mi pana, który płakał straszliwie. - Czemu pan płacze? - Bo mnie nikt nie lubi....Buuuuuuuuuuuuuu..... - No jak to? Nikt? Ktoś chyba jednak pana lubi... - No tak. Ale ja kazałem, żeby mnie lubili wszyscy... Buuuuuuuuuuu........
|
|
 | 1 na 5 | belvedere (5304 punktów) | >Otworzyłam dziś lodówkę. >zastałam tam zupełnie nieznanego mi pana, który płakał straszliwie.
No patrz pani, gdzie te pedały się wpychają, już im mało swoich klubów. Podłość, straszna podłość. Aneta Dziwińska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|