Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm vs odżywianie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-01-2010 13:53Justyna ZietekRacjonalizm vs odżywianie.
Chcialabym, zapytac Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak rosadnego i racjonalnego myslenia..Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac nad wlasnym cialem?
A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?

NieIstniejesz (1137 punktów)Odp: Racjonalizm vs odzywianie.
A ja zapytam lepiej czy gardzenie czymkolwiek, bo tobie się to akurat nie widzi, jest racjonalne?

Co to znaczy "panować nad swoim ciałem"? Nie możesz stwierdzić, że osoba otyła jest gruba tylko dlatego, że nie mogła zapanować na pragnieniem pożerania wszystkiego w zasięgu wzroku. Może ma zaburzenia odżywiania? Może uwielbia jeść, a to że jest gruba jej nie przeszkadza? A jeśli faktycznie wynika to z faktu, że nie potrafi nad tym zapanować, to też niczego nie zmienia.

Psychika to bardzo skomplikowany temat, a wszyscy chcieliby stworzyć jeden model idealnego, szczęśliwego człowieka - a wszyscy, którzy nie podołają, won!


"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
21-01-2010 22:42 
 Ocena-2 na 2
dragomeda (100 punktów)
>A ja zapytam lepiej czy gardzenie czymkolwiek, bo tobie się to akurat nie widzi, jest racjonalne?
>Co to znaczy "panować nad swoim ciałem"? Nie możesz stwierdzić, że osoba otyła jest gruba tylko dlatego, że nie mogła zapanować na pragnieniem pożerania wszystkiego w zasięgu wzroku. Może ma zaburzenia odżywiania? Może uwielbia jeść, a to że jest gruba jej nie przeszkadza? A jeśli faktycznie wynika to z faktu, że nie potrafi nad tym zapanować, to też niczego nie zmienia.
>Psychika to bardzo skomplikowany temat, a wszyscy chcieliby stworzyć jeden model idealnego, szczęśliwego człowieka - a wszyscy, którzy nie podołają, won!
>
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"


Kto pyta "lepiej" i lepiej bladzi....
Pogarda to takze rodzaj pogladu. Chcialam wymienic swoje, wlasciwie to jest jeden z celow tego portalu.
Wedlug mnie panowanie nad swoim cialem to , utrzymywanie jego parametrow na takim poziomie by wszystko moglo funkcjonowac bez zaklocen, a takze nie poddawanie sie, mechanizmom otoczenia , ktore czesto blednie stymuluje, ze skutkami znanymi wszem i wobec.
Mowisz ze psychika to bardzo skomplikowany temat....Nie, wowczas gdy poswiecisz temu tematowi odrobine uwagi i miejsca w zyciu.( Swojej psychice ) i uzyjesz tego zdania: "ZASTANOW SIE CO ROBISZ".
Nie zauwazyla(e)s , ze pytam jedynie o ludzi , ktorzy uwazaja sie za racjonalistow , a jednoczesnie robia rzecz nie racjonalna jaka jest wpedzanie sie w otylosc. Inni w tym pytaniu nie maja znaczenia, poniewaz nie dbam o to czy ktos lubi czy nie lubi.
Ja takze lubie wiele rzeczy , ale nie pozwole by tak mala rzecz doprowadzila do czegos czego moge zalowac,poniewaz malostkowosc to nastepna rzecz ktora gardze.
A po to by nie mowic WON, istnieje tolerancja , ktorej mam w sobie wiele. Ale pogarde, rzuce tam gdzie pasc powinna...Z racjonalnego punktu widzenia.

Pozdrawiam...
21-01-2010 22:58 
 Ocena 8 na 8
placownik (17853 punktów)

   Twoje przesłanie to: Wybaczcie moja ortografie , jest troszke zdeformowana przez inne jezyki i co raz rzadsze pisanie po polsku..Postaram sie poprawic.

   Dzięki zdeformowaniu przez inne języki, chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z emocji jakie wzbudza słowo pogarda. Czym innym jest zarzucanie braku racjonalizmu osobom otyłym z własnej woli, a zdecydowanie czym innym deklarowanie pogardy dla nich.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-01-2010 23:58 
 Ocena-2 na 2
dragomeda (100 punktów)
>   Twoje przesłanie to: Wybaczcie moja ortografie , jest troszke zdeformowana przez inne jezyki i co raz rzadsze pisanie po polsku..Postaram sie poprawic.   Dzięki zdeformowaniu przez inne języki, chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z emocji jakie wzbudza słowo pogarda. Czym innym jest zarzucanie braku racjonalizmu osobom otyłym z własnej woli, a zdecydowanie czym innym deklarowanie pogardy dla nich.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Witam .
Ale czy nie przyznasz , ze pogarda, nawet tak bardzo odrazajaca jest pogladem?
Radykalnym, ale czy przy tym nie powinno byc narzedziem racjonalnie myslacych..
Gdyby ludzie nie obawiali sie tak bardzo gardzic zlem tego swiata, byc moze wiele
aspektow naszego zycia byloby doskonalszych.

Dziekuje za wytkniecie mojej polszczyzny...Wiesz ortografia i pisownia nie maja zbyt wiele rozumienia pojec. Doskonale wiem jak kontrowersyjne jest to slowo. Tak mialo byc.

Serdecznie pozdrawiam. Doskonaly portal. Moglabym pomoc moderowac.
22-01-2010 03:49 
 Ocena 7 na 7
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Serdecznie pozdrawiam. Doskonaly portal. Moglabym pomoc moderowac.
>

Bez wstydu i chwili zastanowienia łamiesz regulamin i chcesz moderować? Chyba żart...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
22-01-2010 05:00 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Wetnę się, co mi tam...

>Ale czy nie przyznasz , ze pogarda, nawet tak bardzo odrazajaca jest pogladem?

Pogarda nie jest poglądem, jest emocją.

>Radykalnym, ale czy przy tym nie powinno byc narzedziem racjonalnie myslacych..

Jest emocją - więc nie.

>Gdyby ludzie nie obawiali sie tak bardzo gardzic

Ludzie nie obawiają się gardzić, a przyznawać, że gardzą.

>zlem tego swiata, byc moze wiele
>aspektow naszego zycia byloby doskonalszych.

Trzeba by ustalić, co jest złem i dla kogo konkretnie. O doskonałości nawet nie wspomnę.

>Wiesz ortografia i pisownia nie maja zbyt wiele rozumienia pojec.

Taaaaaaaaaa.... ROTFL

>Doskonale wiem jak kontrowersyjne jest to slowo. Tak mialo byc.

Jeśli chodzi (a tak prawdopodobnie jest) o słowo "pogarda" - to co chwila udowadniasz, że nie bardzo.

> Moglabym pomoc moderowac.

Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas
Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Trójco Święta, jedyny Boże

Miłosierdzie Boże, nieogarniony przymiocie Stwórcy, ufamy Tobie
Miłosierdzie Boże, Najwyższa doskonałości Odkupiciela
Miłosierdzie Boże, niezgłebiona miłości Uświęciciela
Miłosierdzie Boże, niepojęta tajemnico Trójcy Świętej
Miłosierdzie Boże, wyrazie największej potęgi Pana
Miłosierdzie Boże, w stworzeniu duchów niebieskich
Miłosierdzie Boże, powołujące nas z nicości do istnienia
Miłosierdzie Boże, ogarniające wszechświat cały
Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym
Miłosierdzie Boże, chroniące nas przed zasłużonymi karami
Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z nędzy grzechu
Miłosierdzie Boże, usprawiedliwiające nas w Słowie Wcielonym
Miłosierdzie Boże, wypływające z ran Chrystusowych
Miłosierdzie Boże, tryskające z Najświętszego Serca Jezusowego
Miłosierdzie Boże, dające nam Najświętszą Maryję Pannę za Matkę Miłosierdzia
Miłosierdzie Boże, w objawieniu tajemnic Bożych
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła Powszechnego
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu sakramentów świętych
Miłosierdzie Boże, przede wszystkim w sakramencie chrztu i pokuty
Miłosierdzie Boże, no itd. itp.
(...)
Módlmy się: Boże, którego Miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w Miłosierdzie swoje, byśmy nigdy w największych nawet trudnościach nie poddawali się rozpaczy, lecz zawsze ufnie zgadzali się z wolą Twoją, która jest samym Miłosierdziem. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Króla Miłosierdzia, który z Tobą i Duchem Świętym okazuje nam Miłosierdzie na wieki wieków.

Od Powietrza, Głodu, Ognia i Wojny

A już zwłaszcza od Dragomedowej Moderacji

Zachowaj nas, Panie

Jako w Niebie, tak i na Ziemi

Teraz, zawsze i na wieki wieków

Amen.
22-01-2010 08:55 
 Ocena 7 na 7
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Wetnę się, co mi tam...
>>Ale czy nie przyznasz , ze pogarda, nawet tak bardzo odrazajaca jest pogladem?
>Pogarda nie jest poglądem, jest emocją.
>>Radykalnym, ale czy przy tym nie powinno byc narzedziem racjonalnie myslacych..
>Jest emocją - więc nie.

A nawet gdyby była poglądem, to istnieją poglądy których się nie toleruje.
I nie toleruje się ludzi te poglądy wyznających.
Istnieją poglądy które, nigdy nie wyrażone, uczyniłyby ten świat dużo lepszym miejscem.

Swoją drogą pogarda dla jakiejś grupy osób których jedyną cechą wspólną jest np. nadwaga, jest wysoce irracjonalna. I więcej mówi o gardzącym, niż ten chciałby przyznać.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
22-01-2010 06:59 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
> Ale pogarde, rzuce tam gdzie pasc powinna...

Ależ się pompatycznie zrobiło

A pogarda, koleżanko, należy do kręgu emocji, nie poglądów.
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Pogarda to stan umysłu podsycany nienawiścią, i odwrotnie. Moi islamscy sąsiedzi dobrze dali mi to odczuć.
22-01-2010 11:21 
 Ocena 3 na 3
w-o-w-o (692 punktów)
Jako człowiek oddający pokłony pysznym posiłkom i miłujący nad wszystko stanie przy garach protestuję !
Niepotrzebnie użyłas słowa "pogarda". Mogłaś użyć zdania "nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy...", moze ta dyskusja wyglądałaby inaczej. Ja na przykład odczuwam pogardę wobec szabrowników, gwałcicieli, facetów ( psychotycznych mięczaków raczej ) bijących nasz największy, męski skarb ( bez skojarzeń )- kobiety.
Może od dziś będziemy się pod listami podpisywali :

Imię, wzrost, waga...

A więc :

Wojtek, 180 cm, 79 kg
22-01-2010 16:16 
 Ocena-1 na 1
Mateusz (879 punktów)
> Ja na przykład odczuwam pogardę wobec szabrowników

   Przecież do szabrownictwa dochodzi często kiedy ludzie nie mają innego wyboru. Skoro przykładowo wywieźli Żydów do obozu, jest okupacja, głód, a ich dom stoi pusty - może jest coś cennego, na wymianę, to dlaczego Polak miał czekać na Niemców, aż oni wszystko zabiorą? Ojcem, który poszedł szabrować, żeby nakarmić swoje dzieci też będziesz pogardzał? Coś nie chce mi się wierzyć.
w-o-w-o (692 punktów)
Oj. Masz rację. Podałem zły przykład.
Arłukowicz (3162 punktów)
, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>rosadnego i racjonalnego myslenia..

W moim mniemaniu wygłaszanie radykalnych sądów, bez względu na przesłanki, które im towarzyszą lub też z których one wynikają jest brakiem rozsądnego i racjonalnego myślenia.

Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>nad wlasnym cialem?

Nie widzę żadnego związku. Równie dobrze można by zapytać, czy można uznać za racjonalistę osobę palącą ? Odpowiadam : Tak ( uzasadnienie - sam siebię za takowego uznaję, a palę ) można

>A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
Ale o co chodzi ? W kwestii czego ?

> Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
Ja staram się( choć wiem, iż nie zawsze to wychodzi ) nikim nie gardzić, próbuję zrozumieć : dlaczego ?

pozdrawiam

PS.
Aha !
Mam 40 lat 185 cm wzrostu i ważę 80 kg
21-01-2010 18:06 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Równie dobrze możnaby zapytać, czy można uznać za racjonalistę osobę palącą ? Odpowiadam : Tak ( uzasadnienie - sam siebię za takowego uznaję, a palę ) można

A to ci uzasadnienie! Czapki z głów, bo genialne!
-
Arłukowicz (3162 punktów)
>>Równie dobrze możnaby zapytać, czy można uznać za racjonalistę osobę palącą ? Odpowiadam : Tak ( uzasadnienie - sam siebię za takowego uznaję, a palę ) można
>A to ci uzasadnienie! Czapki z głów, bo genialne!

Równie genialne - wg. mnie - jak pytanie
21-01-2010 23:03 
 Ocena-4 na 4
dragomeda (100 punktów)
>,W moim mniemaniu wygłaszanie radykalnych sądów, bez względu na przesłanki, które im towarzyszą lub też z których one wynikają jest brakiem rozsądnego i racjonalnego myślenia.

Wiesz to prawdopodbnie zalezy od wlasnego punktu odniesienia i interpretacji racjonalizmu wzgledem swoich upodoban. Radykalny poglad? gdzyby niektorzy nie wyglaszali radykalnych pogladow , to co byloby z tego swiata. A Ty jesli chcesz pozostac w cieniu, siedz sobie tam cichutko i gadaj do siebie.

>Nie widzę żadnego związku. Równie dobrze można by zapytać, czy można uznać za racjonalistę osobę palącą ? Odpowiadam : Tak ( uzasadnienie - sam siebię za takowego uznaję, a palę ) można
To tak gdybys powiedzial: Mysle racjonalnie, ale chwilami sobie odpuszczam" ( mam na mysli Twoje papierosy)

Ja widze ogromny zwiazek pomiedzy racjonalizmem a samokontrola. jak mozna byc racjonalnym i nie miec kontroli. Z tym to juz przesadziles. Zaraz zaczne wyzywac logike do dyskusji.
>
>A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.Ale o co chodzi ? W kwestii czego ?

Uwazam ze jesli ktos nazywa siebie racjonalista jest racjonalny w kazdym aspekcie a takze inteligentny na tyle by dostrzec w pore przejawy i przeanalizowac i kalkulowac skutki swojego postepowania.
>>
Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?Ja staram się( choć wiem, iż nie zawsze to wychodzi ) nikim nie gardzić, próbuję zrozumieć : dlaczego ?

Wiem , ze pogarda to obrzydliwosc...ale gdybys mieszkal, jak ja w kraju gdzie ludzie dostaja zasilek poniewaz sa za grubi by pojsc do pracy, zmienilbys podejscie.

Rowniez pozdrawiam..aaa Mam 30 lat, 171 i waze 58 kg.
22-01-2010 07:03 
 Ocena 15 na 15
liliac (147340 punktów)
>Rowniez pozdrawiam..aaa Mam 30 lat, 171 i waze 58 kg.
>

To nie portal randkowy, koleżanko. Ale nie krępuj się, podaj jeszcze wymiary w biuście, biodrach i talii Przynajmniej zabawnie będzie
22-01-2010 12:46 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>To nie portal randkowy, koleżanko. Ale nie krępuj się, podaj jeszcze wymiary w biuście, biodrach i talii Przynajmniej zabawnie będzie
Rozmiar stopy, telefon i terminarz wolnych wieczorów, oczywiście z zawodowo wyretuszowanym zdjęciem w załączniku.
22-01-2010 14:57 
 Ocena 10 na 10
Kowalska (14008 punktów)
>>Rowniez pozdrawiam..aaa Mam 30 lat, 171 i waze 58 kg.
>>
>To nie portal randkowy, koleżanko. Ale nie krępuj się, podaj jeszcze wymiary w biuście, biodrach i talii Przynajmniej zabawnie będzie

   Jak to nie portal randkowy? Mam 34 lata, 146 cm i ważę 178 kg. Wymiary: 269 / 60 / 352 cm.

Tylko poważne oferty.
22-01-2010 15:05 
 Ocena 5 na 5
J.Szulc (5723 punktów)

Nie jest to portal randkowy?
Poważnie?
Koleżanko Kowalska, ależ z takimi wymiarami, to Ty faktycznie jesteś SUPER KOBIETA
To ja się raczej "przymknę", bo gdzie mi do ideału

Pozdrawiam

P.S. Jakby co, to nie była oferta
22-01-2010 15:08 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>    Jak to nie portal randkowy? Mam 34 lata, 146 cm i ważę 178 kg. Wymiary: 269 / 60 / 352 cm.
> Tylko poważne oferty.

Kowalska, a które to rozmiar stopy? Bo Smith pisał, że rozmiar stopy ma być koniecznie
22-01-2010 15:20 
 Ocena 5 na 5
J.Szulc (5723 punktów)

Liliac - bądź solidarna! Daj spokój Kowalskiej i Jej stopom

Jestem pewna, że Jej stopa jest duża (?), wysoka (?).
Z takim polotem i charyzmą musi mieć piękne stopy... Prawda, Kowalska?
22-01-2010 15:20 
 Ocena 8 na 8
Kowalska (14008 punktów)
>>    Jak to nie portal randkowy? Mam 34 lata, 146 cm i ważę 178 kg. Wymiary: 269 / 60 / 352 cm.

>Kowalska, a które to rozmiar stopy? Bo Smith pisał, że rozmiar stopy ma być koniecznie

   Faktycznie, zapomniałam. 44 buty letnie. Zimowe kupuję rozmiar większe, żeby skarpetka się zmieściła.
22-01-2010 16:14 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>    Faktycznie, zapomniałam. 44 buty letnie. Zimowe kupuję rozmiar większe, żeby skarpetka się zmieściła.
Dużo słów, bardzo dużo, oj dużo bardzo potrzeba, żeby dotyk uzupełnić.
J.Szulc (5723 punktów)

Ale Ty jesteś!
Nic "na wiarę" nie przyjmujesz...
Kowalska piękna jest! I jej stopy także
22-01-2010 18:41 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Ale Ty jesteś!
"Gdybyś zechciał tak jak nie chcesz hej...
>Nic "na wiarę" nie przyjmujesz...
Sprawdzę jeszcze w Kamasutrze jakie pozycje są odpowiednie dla takich rozmiarów joni by upewnić.
>Kowalska piękna jest! I jej stopy także
A czy ja mówię, że nie
22-01-2010 18:45 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

A co Ty mi tu Breakout cytujesz?
Chcesz mój wiek podkreślić?
Żaden problem, jakby co

A że Kowalska jest piękna, to wszyscy wiemy, o!!
22-01-2010 19:19 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>A co Ty mi tu Breakout cytujesz?
Bo lubię
>Chcesz mój wiek podkreślić?
Muzyka łączy pokolenia
>Żaden problem, jakby co
Też tak myślę
>A że Kowalska jest piękna, to wszyscy wiemy, o!!
Istnieje tyle kanonów na świecie, że zawsze da się jakiś dobrać.
22-01-2010 20:09 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Zasłużyłeś, jak mało kto, na plusa za całość tej wypowiedzi
22-01-2010 20:59 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Zasłużyłeś, jak mało kto, na plusa za całość tej wypowiedzi


22-01-2010 16:02 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>    Jak to nie portal randkowy? Mam 34 lata, 146 cm i ważę 178 kg. Wymiary: 269 / 60 / 352 cm.
> Tylko poważne oferty.
Lubisz być na górze
To wiesz...
Jakby ci to powiedzieć...
Bardziej ostatnio zajmuje mnie Mezopotamia.
J.Szulc (5723 punktów)

Mezopotamii, czyli Międzyrzecze położona była pomiędzy dwiema wielkimi rzekami....
- ale szuja z Ciebie
22-01-2010 18:33 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Mezopotamii, czyli Międzyrzecze położona była pomiędzy dwiema wielkimi rzekami....
>- ale szuja z Ciebie
178 kg + preferencje pozycji + rozmiar 44 + giętki język = samobójstwo
To ja już wolę być żywym szują.
22-01-2010 18:40 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Boisz się
Wierz mi, ze te wymiary, to przesada dla sprawdzenia ewentualnego przeciwnika
Żywy, czy to zawsze znaczy faktycznie "żywy"?
Zaryzykuj... Może się opłaci?
22-01-2010 18:51 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Boisz się
Umrzeć w trakcie zespolenia, śmierć najpiękniejsza ale nie fascynuje mnie odpowiedź na pytanie czy jest tam Św. Piotr albo jakieś inne dziewice.
>Wierz mi, ze te wymiary, to przesada dla sprawdzenia ewentualnego przeciwnika
Pisałem o załączniku, ale że sam się param retuszerskim rzemiosłem to w fotki też nie wierzę.
>Żywy, czy to zawsze znaczy faktycznie "żywy"?
Nawet jurny ale nie do przesady.
>Zaryzykuj... Może się opłaci?
Nie mam żyłki hazardzisty
22-01-2010 18:42 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Kowalska! Ja Ciebie proszę! Ustatkuj się! Nie strasz kolegi!!!
23-01-2010 01:48 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>Kowalska! Ja Ciebie proszę! Ustatkuj się! Nie strasz kolegi!!!

   Widzę, Jadźka, że gadacie sobie ze Smithem troszkę o mnie.

   Ja Smitha nie straszę. Ba, ja bym chciała Go uspokoić, że wszystko się da. Mam w domu takie urządzenie nad łóżkiem. Znajomy stolarz - elektryk mi zrobił. W ścianie są przyciski "góra" "dół" "w prawo" "w lewo" "szybciej" "wolniej", a z sufitu zwieszają się specjalnie wzmocnione szelki, które zakładam.

   Tak więc na początku spotykalibyśmy się u mnie, a jak Smith zamontowałby coś takiego u siebie, to i u Niego.

   Więc niech mi nikt nie mówi, że czegoś się nie da.
23-01-2010 04:20 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>    Więc niech mi nikt nie mówi, że czegoś się nie da.
A ten stolarz to w muzeum pracuje, tak?
J.Szulc (5723 punktów)

>    Widzę, Jadźka, że gadacie sobie ze Smithem troszkę o mnie.

No co Ty?
Jakże bym (się) śmiała
Ja tam Ci bardzo sekunduję, żeby było jasne, tak?
22-01-2010 22:46 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)

>    Jak to nie portal randkowy? Mam 34 lata, 146 cm i ważę 178 kg. Wymiary: 269 / 60 / 352 cm.
> Tylko poważne oferty.
Taaaaa ?
A ja mam 47 lat, 126 cm i ważę 178,9 kg. Wymiary: 269,9/120,5/352,9 cm.
No i co, Kowalska? podskoczysz?
Podskocz! Nie będziesz musiała mnie obchodzić

Tak na marginesie: spodziewam się tylko baaaardzo poważnych ofert.
23-01-2010 13:15 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>To nie portal randkowy, koleżanko. Ale nie krępuj się, podaj jeszcze wymiary w biuście, biodrach i talii Przynajmniej zabawnie będzie
Podaj, podaj, wszystkie tu podają.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 14:27 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>To nie portal randkowy, koleżanko. Ale nie krępuj się, podaj jeszcze wymiary w biuście, biodrach i talii Przynajmniej zabawnie będzie
>Podaj, podaj, wszystkie tu podają.

Toż piszę- co się ma dziewczyna do wzrostu i wagi ograniczać?

Kowalska to nawet numer buta podała
23-01-2010 14:50 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Toż piszę- co się ma dziewczyna do wzrostu i wagi ograniczać?
Bo najwidoczniej lubi się ograniczać.
>Kowalska to nawet numer buta podała
A dlaczego Ty nie podasz?
23-01-2010 15:58 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>>Kowalska to nawet numer buta podała

>A dlaczego Ty nie podasz?

   Liliac! Proszę natychmiast podać Smithowi ten numer buta! Już widać, że Cię wyróżnia, i to mocno. Napisał do Ciebie "Ty" dużą literą. Do mnie to zawsze małą pisze te wszystkie "ci", "tobie", "ciebie".

Aleś Mu musiała w głowie zawrócić, no no.....
23-01-2010 17:00 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>>Kowalska to nawet numer buta podała
>>A dlaczego Ty nie podasz?
>    Liliac! Proszę natychmiast podać Smithowi ten numer buta! Już widać, że Cię wyróżnia, i to mocno. Napisał do Ciebie "Ty" dużą literą. Do mnie to zawsze małą pisze te wszystkie "ci", "tobie", "ciebie".
Nie bądź zaborcza to i zazdrość minie. Już wyjaśniałem kiedyś, że jestem niewyuczalnym baranem.
Napisałem do Apple, żeby zrobili coś z tymi słownikami zamiast wymyślać, kółka w miejsce klawiatury ale na razie cisza i to wszystko przez Adamiaka bo kropi 500 postów miesięcznie i pewnie moderator nie zdążył poprawić by było Wielką!!! literą zgodnie ze sztuką i obyczajem.
>Aleś Mu musiała w głowie zawrócić, no no.....
Najpierw musiałbym w niej coś mieć a w moim przypadku, to jak mieszanie w pustym garnku.
A buddystką to Ty przecież nie jesteś.
24-01-2010 14:39 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Kowalska to nawet numer buta podała
>A dlaczego Ty nie podasz?

Bo ja mam standardowe 37- a to żadna atrakcja przecież
24-01-2010 15:30 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Bo ja mam standardowe 37- a to żadna atrakcja przecież
Parę lat temu w Chinach, taki rozmiar dyskwalifikowałby w kategorii piękna.
23-01-2010 14:51 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Kowalska to nawet numer buta podała
Bo Kowalska cały wdzięk ma w małym palcu od swej kowalskiej stopy.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 16:07 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Ech, Osnowa - czy Ty przypadkiem nie fantazjujesz o stopach mojej koleżanki Kowalskiej?
Tak tylko pytam...
23-01-2010 18:49 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>czy Ty przypadkiem nie fantazjujesz o stopach mojej koleżanki Kowalskiej?
A Ty o moim fantazjowaniu o jej stopach?


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
J.Szulc (5723 punktów)

A w życiu!
To było najprostsze domniemanie
23-01-2010 23:20 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>A w życiu!
>To było najprostsze domniemanie
Wobec wysokich obuwniczych notowań Twojej koleżanki przyjmuję to wyjaśnienie.

(W ogóle coś mi się zdaje, żeście obie na cztery nogi kute.)

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
J.Szulc (5723 punktów)

>(W ogóle coś mi się zdaje, żeście obie na cztery nogi kute.)

- ależ skąd?
My tylko tak.... Prawda, Kowalska?

22-01-2010 13:11 
 Ocena 5 na 5
Arłukowicz (3162 punktów)

>To tak gdybys powiedzial: Mysle racjonalnie, ale chwilami sobie odpuszczam" ( mam na mysli Twoje papierosy)
>Ja widze ogromny zwiazek pomiedzy racjonalizmem a samokontrola. jak mozna byc racjonalnym i nie miec kontroli. Z tym to juz przesadziles. Zaraz zaczne wyzywac logike do dyskusji.

Ależ ja nawet sięgając po papierosa myślę racjonalnie.
Przecież, jak wiemy, rzucenie palenia nieodzownie łączy się z przybraniem na wadze
22-01-2010 22:55 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
(...)
>Wiesz to prawdopodbnie zalezy od wlasnego punktu odniesienia i interpretacji racjonalizmu wzgledem swoich upodoban. (...)(...)aaa Mam 30 lat, 171 i waze 58 kg.
>
Prawdopodobnie temat został wyczerpany.

P.S.
Doda?
Adamiak (36436 punktów)
>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...
   A dlaczego gardzisz takimi ludźmi?
21-01-2010 23:09 
 0 na 2
dragomeda (100 punktów)
>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...
>   A dlaczego gardzisz takimi ludźmi?

Poniewaz, oklamuja sami siebie, i pozwalaja zżerac sie slabosciom i oklamywac ludziom, ktorzy zarabiaja ich kosztem.
Jednym slowem sa malostkowi,slabi naiwni i zaklamani. A z pewnoscia nie mysla racjonalnie.
22-01-2010 01:07 
 Ocena 11 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>oklamuja sami siebie, i pozwalaja zżerac sie slabosciom i oklamywac ludziom, ktorzy zarabiaja ich kosztem.
>Jednym slowem sa malostkowi,slabi naiwni i zaklamani. A z pewnoscia nie mysla racjonalnie.

Ta charakterystyka pasuje do jakichś 99,99999999 % ludzi, jacy kiedykolwiek żyli na Ziemi... .
Dobra, spadam, nim dragomeda zmiażdzy mnie Swą pogardą. Jeśli raczy uznać, żem choćby tego godzien... .
22-01-2010 02:16 
 Ocena 7 na 7
Smith (10069 punktów)
>Poniewaz, oklamuja sami siebie, i pozwalaja zżerac sie slabosciom i oklamywac ludziom, ktorzy zarabiaja ich kosztem.
>Jednym slowem sa malostkowi,slabi naiwni i zaklamani. A z pewnoscia nie mysla racjonalnie.
A słyszałaś kiedyś taki termin "psychologia lustra"?
I czy wiesz czym się różni racjonalizm od racjonalizowania?
23-01-2010 23:35 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>czym się różni racjonalizm od racjonalizowania?
I jeszcze czym racjonalizowanie od racjonowania.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
22-01-2010 14:04 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...
>>   A dlaczego gardzisz takimi ludźmi?
>Poniewaz, oklamuja sami siebie, i pozwalaja zżerac sie slabosciom i oklamywac ludziom, ktorzy zarabiaja ich kosztem.
   Kiedy ty ostatni raz byłaś w sklepie?

>Jednym slowem sa malostkowi,slabi naiwni i zaklamani.
   Sobą gardzisz za to samo, czy wymyśliłaś inny zestaw?

>A z pewnoscia nie mysla racjonalnie.
   Kiedy ty ostatni raz myślałaś?

   Dlaczego nie piszesz po Polsku?
21-01-2010 15:01
 Ocena 13 na 13
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
Zawsze mnie zastanawiają ludzie którzy oceniają innych po wyglądzie zewnętrznym.
Jedni gardzą innymi bo są otyli inni po są za szczupli, jeszcze inny pogardą obejmują kaleki, ludzi starych.....
Kim są ludzie, którzy gardzą innymi ludźmi tylko ze względu na to jak wyglądają.
Dlaczego, ktoś uważa się za kogoś lepszego bo natura obdarzyła go takim a nie innym wyglądem? Możesz to mi wytłumaczyć?
21-01-2010 22:27 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>Zawsze mnie zastanawiają ludzie którzy oceniają innych po wyglądzie zewnętrznym.

Mogę szybko rozwiać wątpliwości nad którymi się zastanawiasz. Oceniam dziewczyny nie tylko według ich charakteru i osobowości, ale także wyglądu, bo to kryterium decyduje u mnie o pociągu seksualnym.

>Jedni gardzą innymi bo są otyli inni po są za szczupli, jeszcze inny pogardą obejmują kaleki, ludzi starych.....
>Kim są ludzie, którzy gardzą innymi ludźmi tylko ze względu na to jak wyglądają.
>Dlaczego, ktoś uważa się za kogoś lepszego bo natura obdarzyła go takim a nie innym wyglądem? Możesz to mi wytłumaczyć?

Autorka nie może tego wytłumaczyć, bo zaraz będzie się bronić, że sami dbamy o to jak wyglądamy. I po części prawdą są oba stanowiska. Niestety autorka sama zasługuje na pogardę, bo co innego oceniać człowieka po wyglądzie, a co innego mieć dla niego pogardę, za ten wygląd.
22-01-2010 00:12 
 Ocena-1 na 1
dragomeda (100 punktów)
>>Zawsze mnie zastanawiają ludzie którzy oceniają innych po wyglądzie zewnętrznym.
>Mogę szybko rozwiać wątpliwości nad którymi się zastanawiasz. Oceniam dziewczyny nie tylko według ich charakteru i osobowości, ale także wyglądu, bo to kryterium decyduje u mnie o pociągu seksualnym.
>>Jedni gardzą innymi bo są otyli inni po są za szczupli, jeszcze inny pogardą obejmują kaleki, ludzi starych.....
>>Kim są ludzie, którzy gardzą innymi ludźmi tylko ze względu na to jak wyglądają.
>>Dlaczego, ktoś uważa się za kogoś lepszego bo natura obdarzyła go takim a nie innym wyglądem? Możesz to mi wytłumaczyć?
>Autorka nie może tego wytłumaczyć, bo zaraz będzie się bronić, że sami dbamy o to jak wyglądamy. I po części prawdą są oba stanowiska. Niestety autorka sama zasługuje na pogardę, bo co innego oceniać człowieka po wyglądzie, a co innego mieć dla niego pogardę, za ten wygląd.

Matrix.
To nie za wyglad nimi gardze, lecz za slabosc i naiwnosc, poblazanie sobie.
Czy wolisz jesc by zyc, czy zyc dla jedzenia?
Oklamywac siebie, ze jest Ci z tym dobrze? Kiedy nie jest? Lub zapomniec jak to dobrze ze mozna biec, by np. zdarzyc na autobus?
Nikt nie powie mi takze ze wszyscy sa tacy tolerancyjni dla otylosci, poniewaz gdy uslyszycie, ze faceta znosi 2 ekipy karetki ze strazakami z 10 pietra, bo sie montrum do windy nie miesci? To co ludzie powiedza? Ze jest sam sobie winien. Po co tyle zarl?.........Nieprawdaz?

Zapewne autorka odpowiedzi tak tolerancyjna dla wygladu powie, ze wyszlaby za tego pacjeta za maz......oby przez prog sie zmiescil.
22-01-2010 07:07 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Matrix.

Chyba Matix.

>To nie za wyglad nimi gardze, lecz za slabosc i naiwnosc, poblazanie sobie.
>Czy wolisz jesc by zyc, czy zyc dla jedzenia?

Polskie znaki? Takie ogonki, kreseczki, które sprawiają, że "poblazanie" zmienia się w "pobłażanie"?

>Oklamywac siebie, ze jest Ci z tym dobrze? Kiedy nie jest? Lub zapomniec jak to dobrze ze mozna biec, by np. zdarzyc na autobus?

Ortografia?

>Zapewne autorka odpowiedzi tak tolerancyjna dla wygladu powie, ze wyszlaby za tego pacjeta za maz......oby przez prog sie zmiescil.

Co to jest "pacjet"? Chodziło ci o pacjenta?
22-01-2010 07:36 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Chyba Matix.
.
>Polskie znaki? Takie ogonki, kreseczki, które sprawiają, że "poblazanie" zmienia się w "pobłażanie"?
.
>Ortografia?
.
>Co to jest "pacjet"? Chodziło ci o pacjenta?

Ćśśśśś... Ona chce moderatorką zostać. Może te wymiary to też z tego powodu?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
22-01-2010 15:16 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Zastanawiam się, czy przeczytałaś to, co napisałaś, i czy zastanowiłaś się, jak bardzo "pojechałaś po bandzie". To, co piszesz, to paskudna stygmatyzacja ludzi otyłych.
Zgadzam się, że w dużej mierze zawdzięczają sami sobie swój wygląd i (nie ukrywajmy) kłopoty zdrowotne. Jakie jednak masz prawo tak mówić o ludziach, których nie znasz?
Podejrzewam, że jesteś osobą młodą. Świadczy o tym choćby ten bunt, który wprost wyziera z Twojej wypowiedzi. Zobaczymy za 20 - 30 lat.
Jakby co, to moje BMI jest bardzo w normie
21-01-2010 23:46 
 0 na 2
dragomeda (100 punktów)
>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
>Zawsze mnie zastanawiają ludzie którzy oceniają innych po wyglądzie zewnętrznym.
>Jedni gardzą innymi bo są otyli inni po są za szczupli, jeszcze inny pogardą obejmują kaleki, ludzi starych.....
>Kim są ludzie, którzy gardzą innymi ludźmi tylko ze względu na to jak wyglądają.
>Dlaczego, ktoś uważa się za kogoś lepszego bo natura obdarzyła go takim a nie innym wyglądem? Możesz to mi wytłumaczyć?

To nie jest rzecz o wygladzie! A o pogladzie!!
A dedukujesz sobie z mojej wypowiedzi cos co najwyrazniej , doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.
Wykonuje zawod medyczny i gdybym tak miala ludzi okreslac po wygladzie to pewnie nie jeden by umarl bo jest brzydki. Zbyt plytko ujmujesz caly problem.
Chcialam zapytac, kto uwaza za racjonaliste kogos kto postepuje nie racjonalnie.
Lub czy mozna nazwac siebie racjonalista, gdy postepuje sie NIE racjonalnie.
Bowiem rzecz na tym portalu o RACJONALIZMIE. wiec wymieniajmy poglady w tym temacie,
i wylaczmy banaly jak wyglad.

Pozdrawiam.
22-01-2010 06:55 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
>To nie jest rzecz o wygladzie! A o pogladzie!!

Tiaaaa O twoim poglądzie na wygląd

>A dedukujesz sobie z mojej wypowiedzi cos co najwyrazniej , doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.

Ojej, cóż za błyskotliwa logika

>Wykonuje zawod medyczny i gdybym tak miala ludzi okreslac po wygladzie to pewnie nie jeden by umarl bo jest brzydki.

Więcej nas tu takich, co "zawody medyczne" wykonują A niektórzy to nawet lekarzami są

>>doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.

A to powyższe, to racjonalne było?
22-01-2010 23:47 
 0 na 2
dragomeda (100 punktów)
>>To nie jest rzecz o wygladzie! A o pogladzie!!
>Tiaaaa O twoim poglądzie na wygląd
>>A dedukujesz sobie z mojej wypowiedzi cos co najwyrazniej , doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.
>Ojej, cóż za błyskotliwa logika
>>Wykonuje zawod medyczny i gdybym tak miala ludzi okreslac po wygladzie to pewnie nie jeden by umarl bo jest brzydki.
>Więcej nas tu takich, co "zawody medyczne" wykonują A niektórzy to nawet lekarzami są
>>>doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.
>A to powyższe, to racjonalne było?

Wiesz....proponuje , bys przeczytala wszystkie odpowiedzi, moze skomentujesz kolege , ktory podal pierwszy........zazdrosnico.
23-01-2010 10:18 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Wiesz....proponuje , bys przeczytala wszystkie odpowiedzi, moze skomentujesz kolege , ktory podal pierwszy........zazdrosnico.
>

LOL
Ależ dziecko z ciebie wychodzi, koleżanko "uprawiająca zawód medyczny"
23-01-2010 12:44 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>LOL
>Ależ dziecko z ciebie wychodzi, koleżanko "uprawiająca zawód medyczny"
Dziecko nie wie co to pogarda, dopóki ktoś zakompleksiony nie pokaże mu co to znaczy.
22-01-2010 12:38 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>To nie jest rzecz o wygladzie! A o pogladzie!!
>A dedukujesz sobie z mojej wypowiedzi cos co najwyrazniej , doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.(..)i wylaczmy banaly jak wyglad.
Zadedykuję Ci poniższy obrazek.

Koleżanko miła zacznij od odchudzania swoich wypowiedzi o nadmiar zbędnych treści. I dodania im nieco powagi używając klawisza alt w trakcie pisania.
Kiedy je czytam czuję ciepło bijące od scrolla i taką kulawą męską intuicję, że mam do czynienia z efektami dysonansu pomiędzy anorektycznymi zapędami i zakazaną miłością do fastfood'u tudzież kuchni np. francuskiej.
22-01-2010 23:54 
 0 na 2
dragomeda (100 punktów)
>>To nie jest rzecz o wygladzie! A o pogladzie!!
>>A dedukujesz sobie z mojej wypowiedzi cos co najwyrazniej , doskwiera i dlatego rzuca sie tobie na mylsl.(..)i wylaczmy banaly jak wyglad.
>Zadedykuję Ci poniższy obrazek.
Koleżanko miła zacznij od odchudzania swoich wypowiedzi o nadmiar zbędnych treści. I dodania im nieco powagi używając klawisza alt w trakcie pisania.
>Kiedy je czytam czuję ciepło bijące od scrolla i taką kulawą męską intuicję, że mam do czynienia z efektami dysonansu pomiędzy anorektycznymi zapędami i zakazaną miłością do fastfood'u tudzież kuchni np. francuskiej.
>

Uwazaj bo sie spocisz......Jak widzisz, nikt nie potrafi byc "racjonalnie" obiektywny...Jedyna odpowiedz tlumu to lincz.
Dziekuje , dobrze mi z tym , ze roznie sie od Was i jestem w tym 00000,1% calej poddajacej sie cywilizacji.
Niestety nie uzywam polskiej klawiatury, wiec ALT musisz mi wybaczyc.....Poza tym cytaty byly mi potrzebne , bowiem nie kazdy jest tak troskliwy i czyta caly topic.

Serdecznie pozdrawiam.......
23-01-2010 00:24 
 Ocena 3 na 3
stilgar (7322 punktów)

>Dziekuje , dobrze mi z tym , ze roznie sie od Was i jestem w tym 00000,1% calej poddajacej sie cywilizacji.

Czy przez te obce języki miejsce dla przecinka też straciło swój sens?

>Uwazaj bo sie spocisz

Przyszła moderatorko, proszę trzymać poziom wypowiedzi, to nie piaskownica.
23-01-2010 01:00 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Uwazaj bo sie spocisz......Jak widzisz, nikt nie potrafi byc "racjonalnie" obiektywny...Jedyna odpowiedz tlumu to lincz.
Dzięki za troskę.......Nigdy nie widziałem czegoś takiego jak obiektywnie w dodatku "racjonalnie"......
Tutaj nie ma tłumu coś zmyślasz.
>Dziekuje , dobrze mi z tym , ze roznie sie od Was i jestem w tym 00000,1% calej poddajacej sie cywilizacji.
Więcej ludzi cierpi wyjątkową wyjątkowość.
>Niestety nie uzywam polskiej klawiatury, wiec ALT musisz mi wybaczyc.....Poza tym cytaty byly mi potrzebne , bowiem nie kazdy jest tak troskliwy i czyta caly topic.
W sklepach ich nie sprzedają. Wyjątkowość ich tkwi w ustawieniach klawiatury dostępnych dla każdego użytkownika systemu operacyjnego.......bowiem piszesz tu po raz 31 i trafili Ci się nieczytający.
>Serdecznie pozdrawiam.......
Pozdrawiam bez szczególnej serdeczności.
23-01-2010 10:45 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Jedyna odpowiedz tlumu to lincz.

Jakiego tłumu? Większość forumowiczów, zdaje się, uznała po prostu, że z trollami się nie dyskutuje

>Dziekuje , dobrze mi z tym , ze roznie sie od Was i jestem w tym 00000,1% calej poddajacej sie cywilizacji.

Ależ znakomicie wpisujesz się w pewien typ niewieści

>Niestety nie uzywam polskiej klawiatury, wiec ALT musisz mi wybaczyc.....

To sobie zainstaluj- prawidłowa polska pisownia to jeden z wymogów na tym forum.

>Poza tym cytaty byly mi potrzebne , bowiem nie kazdy jest tak troskliwy i czyta caly >topic.

Na twoje nieszczęście większość użytkowników ma ten zwyczaj.
23-01-2010 23:55 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Większość forumowiczów, zdaje się, uznała po prostu, że z trollami się nie dyskutuje
Jaka większość i z jakimi trollami?

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>nad wlasnym cialem?
Można. Albowiem jedzenie i fakt tycia jest kwestia metabolizmu. Ja tyje od samego spojrzenia na słodycze. Aczkolwiek ze słodyczy najbardziej lubię śledzie. Nad ciałem można panować lub nie i nie jest to kwestią rozumu, tylko emocji. By the way. Miedzy kwietniem a lipcem 2009 zrzuciłem 15 kg. Teraz trwam i wcale mi nie jest z tym źle. Jak masz problemy - zapytaj o dietę. Odpowiem.
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
dragomeda (100 punktów)
>>Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>>nad wlasnym cialem?
>Można. Albowiem jedzenie i fakt tycia jest kwestia metabolizmu. Ja tyje od samego spojrzenia na słodycze. Aczkolwiek ze słodyczy najbardziej lubię śledzie. Nad ciałem można panować lub nie i nie jest to kwestią rozumu, tylko emocji. By the way. Miedzy kwietniem a lipcem 2009 zrzuciłem 15 kg. Teraz trwam i wcale mi nie jest z tym źle. Jak masz problemy - zapytaj o dietę. Odpowiem.
>Pozdrowienia.
>JATO
>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.



A jaednak dbasz o sylwetke.........ja dbam, moze az nadto.
Nie mam najmniejszych problemow z samokontrola. A........nie podzielam zdania o umysle,
poniewaz emocje takze mozna kontrolowac, ale to juz kwestia inteligencji.

Waze 58 kg/ 171 cm i serdecznie pozdrawiam.

22-01-2010 07:39 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
>A jaednak dbasz o sylwetke.........ja dbam, moze az nadto.
>Nie mam najmniejszych problemow z samokontrola.

Albo w te, albo we w te. Albo masz problem z dbaniem aż nadto, albo nie masz. Zdecyduj się.

Acha, najważniejsze: sygnaturki wycinamy. Poczytaj regulamin, tak w ramach ćwiczeń na moderatorkę


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
23-01-2010 17:37 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>A jaednak dbasz o sylwetke.........ja dbam, moze az nadto.
Nie dbam o sylwetkę, tylko o zdrowie i wygodę. Mam uszkodzony staw biodrowy (w tym być może i od nadwagi). Kiedyś ważyłem 113 kg i nie mogłem chodzić (stopy bolały). Pierwszy raz, właśnie wtedy, zrzuciłem 26 kg. Później bywało różnie. Teraz ważę 84 - 88 przy wzroście 180. A i to uważam za nadmiar. Jednak ostatnio były święta i na dodatek mało świeżej zieleniny. Ponadto zimą jestem na mniej ruchliwy (oczywiste wygodnictwo i lenistwo). Trudno. To właśnie uwarunkowania emocjonalne.
58/171 to bardzo dobry wynik.
Pozdrawiam.
JATO.
P.S. Kontrola emocji i panowanie nad nimi nie mają nic wspólnego z inteligencją. Na tym polega tzw. dojrzałość emocjonalna. Inteligencja to zupełnie "inna bajka". Można być doskonale świadomym negatywnych skutków poddawania się emocjom i ulegać im. Bardzo znane zjawisko. Również w przypadku walki z nadwagą.
JT.


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
21-01-2010 16:47
 Ocena 22 na 22
marek milczewski (2335 punktów)

>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?

Aaaaa myyyyyyy nieeeeeee


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
dragomeda (100 punktów)
>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
>Aaaaa myyyyyyy nieeeeeee
>
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam


A my ? To kto?
22-01-2010 02:30 
 Ocena 6 na 6
marek milczewski (2335 punktów)
>>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
>>Aaaaa myyyyyyy nieeeeeee
>>
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam

>A my ? To kto?
>
my, to klasa w szkole pani psorko. Jak nas się pytają, to zawsze chórem odpowiadamy. Tak nas dyro nauczył. A pani, to jaki przedmiot wykłada, że się zapytam, bo chyba nie z naszych jesteś. Jakowaś obca.


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
21-01-2010 18:14
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)
A ja nie.
Nie podobasz mi się, dziewczynko.
22-01-2010 00:05 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)
>A ja nie.
>Nie podobasz mi się, dziewczynko.

Po raz kolejny, a My jak te głupki, jak ćmy do światła.

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Scorp (5381 punktów)
>Chcialabym, zapytac Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>rosadnego i racjonalnego myslenia..

Różne są przyczyny otyłości, ale najczęściej to błędy żywieniowe rodziców (u dzieci - spaślaków) i zwyczajne łakomstwo. Ponieważ główne skutki otyłości są jednoznacznie negatywne dla zdrowia, to utrzymywanie u siebie otyłości jest ze zdrowotnego punktu widzenia z pewnością nieracjonalne.

>Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac nad wlasnym cialem?

Podobno tylko fakirzy potrafia 'zapanować nad własnym ciałem', normalni ludzie w niewielkim stopniu, a ponadto postępują czasami tylko racjonalnie a czasami nie. A co do uznania za racjonalistę: na tym forum chyba jeszcze nie wypracowano uzgodnionej definicji, kto to taki 'racjonalista'.

>A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.

Chyba nie...

>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?

Lepiej przestań strasznie gardzić... kimkolwiek.
-
21-01-2010 20:49 
 Ocena 2 na 2
marta (887 punktów)

>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?

Gardzenie kimś z jakiego kolwiek powodu żle świadczy o gardzącym. Pogarda ze względu na wygląd - dodatkowo o głupocie i sądzeniu po pozorach. Czy nie ma nic ważniejszego w życiu? Może warto energię przeznaczoną na własne odchudzanie poświęcić pracy dla dobra innych? Zawsze byłam i jestem szczupła i traktuję to jako dar losu i dobrą przemianę materii a nie coś co daje podstawę do wywyższania się . Otyłość to sprawa otyłego. I tylko jego. Nikomu innemu z tego powodu nie dzieje się krzywda. Więcej tolerancji! Pogarda podobnie jak złość podobno szkodzi urodzie!
21-01-2010 21:25 
 Ocena 5 na 5
Dzikowski (0 punktów)
>Pogarda podobnie jak złość podobno szkodzi urodzie!
Czy bycie kobietą szczupłą i brzydką równoważy się z byciem kobietą grubą i piękną? xD
22-01-2010 08:37 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>>>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?

Zielny kolor tekstu oznacza, że to cytat, więc odpowiadasz Justynie Z. a nie mnie, ale skoro pod moja wypowiedzią, to i ja coś tam odpowiem.

>Zawsze byłam i jestem szczupła i traktuję to jako dar losu i dobrą przemianę materii

Ja też, ale uważam to raczej za gorszą przemianę materii niż u tłuściocha, który z tej samej ilości pokarmu wyciągnie więcej i odłoży pod skórą.

>Otyłość to sprawa otyłego. I tylko jego. Nikomu innemu z tego powodu nie dzieje się krzywda.

To takie typowe lekarskie podejście: otyłość to sprawa otyłego, palenie to sprawa palacza, a narkotyki... itd. Jednak sęk w tym, że jesteśmy połączeni wspólną opieką zdrowotną, wspólnym systemem ubezpieczeń i tkwimy w tej samej maszynerii gospodarczej. Otyli, palacze ani ryzykanci lubiący skakać na główkę nie płacą większych stawek ani nie zapewniają na własny koszt zastępstw, kiedy idą np. leczyć serducho albo kości nie wytrzymujące 150 kilowego ciężaru.

Otyłość obciąża więc najbardziej dosłownie otyłego, a metaforycznie rodzinę grubasa oraz budżet. A po to, żeby ocenić, czy nikomu nie dzieje się z tego powodu krzywda, trzeba by spytać rodzinę, czy chce się grubasem opiekować, pielęgniarki, czy chcą go przewracać na łóżku (czy wolałyby, żeby był chudszy) oraz samego grubasa, czy rzeczywiście chce być taki gruby. Sprawdzić trzeba czy chcą, bo tylko chcącemu nie dzieje się krzywda.
-
22-01-2010 14:02 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>To takie typowe lekarskie podejście: otyłość to sprawa otyłego, palenie to sprawa palacza, a narkotyki... itd.

Dlaczego lekarskie?

>Jednak sęk w tym, że jesteśmy połączeni wspólną opieką zdrowotną, wspólnym systemem ubezpieczeń i tkwimy w tej samej maszynerii gospodarczej. Otyli, palacze ani ryzykanci lubiący skakać na główkę nie płacą większych stawek ani nie zapewniają na własny koszt zastępstw, kiedy idą np. leczyć serducho albo kości nie wytrzymujące >150 kilowego ciężaru.
>Otyłość obciąża więc najbardziej dosłownie otyłego, a metaforycznie rodzinę grubasa oraz budżet.

Masz rację. Zgadzam się, pomimo, że twierdzisz, że to "nielekarskie"
Otyłość to duży problem społeczny i ekonomiczny. Całym sercem jestem za wprowadzeniem indywidualnych składek zdrowotnych i rozumiem potrzebę zróżnicowania ich wysokości zależnie od czynników ryzyka.
Ale to nie jest temat tego wątku- jego autorka skutecznie zadbała o to, by nikt tu nie traktował jej poważnie.
22-01-2010 18:57 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>To takie typowe lekarskie podejście: otyłość to sprawa otyłego, palenie to sprawa palacza, a narkotyki... itd.
>Dlaczego lekarskie?

Przyszpiliłaś mnie liliac. Próbowałem się z tego wytłumaczyć, ale wyszły tylko półstronicowe dywagacje na temat relacji między problemem klienta a działaniem specjalisty w aspekcie praktyki lekarza, - którymi i tak nie umiałem obronić tego sformułowania.

Powinny być jakieś specjalne punkty za taką odzywkę, w której zostanie wykazane (i uznane), że napisało się coś niezbyt mądrego. Dostałabyś.
-
22-01-2010 15:46 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>To takie typowe lekarskie podejście: otyłość to sprawa otyłego, palenie to sprawa palacza, a narkotyki... itd. Jednak sęk w tym, że jesteśmy połączeni wspólną opieką zdrowotną, wspólnym systemem ubezpieczeń i tkwimy w tej samej maszynerii gospodarczej.
Masz do dyspozycji prywatną praktykę lekarską jak chcesz się wyrwać.
>Otyli, palacze ani ryzykanci lubiący skakać na główkę nie płacą większych stawek ani nie zapewniają na własny koszt zastępstw, kiedy idą np. leczyć serducho albo kości nie wytrzymujące 150 kilowego ciężaru.
Przykładowo alkohol i narkotyki też kupowałem na własne życzenie i za własne pieniądze i pomimo tego, że zdarzyło się tak, że płaciłem dodatkowo za leczenie to i tak jedyne co z niego wyniosłem to bolesny śmiech kiedy zajadów dostałem.
>Otyłość obciąża więc najbardziej dosłownie otyłego, a metaforycznie rodzinę grubasa oraz budżet.
Może jeść w McDonalds albo produkty marki dużo tanio Tesco i budżet się nie załamie.
>A po to, żeby ocenić, czy nikomu nie dzieje się z tego powodu krzywda, trzeba by spytać rodzinę, czy chce się grubasem opiekować, pielęgniarki, czy chcą go przewracać na łóżku (czy wolałyby, żeby był chudszy) oraz samego grubasa, czy rzeczywiście chce być taki gruby.
A może rodziny czy nie wolała by wysokiego smagłego bruneta z dyplomem manager'skim na stanowisku kierowniczym w dużej stabilnej firmie lub banku, pielęgniarki czy odpowiada jej kolor czepka i fartucha bo może nie pasuje jej do tipsów i dopiero na końcu człowieka otyłego czy własne obwody mu nie przeszkadzają np. w uprawianiu seksu?
>Sprawdzić trzeba czy chcą, bo tylko chcącemu nie dzieje się krzywda.
I w razie czego zmusić chcącego by chcieć przestał bo rodzina ma inne zachcianki od zachcianek otyłego i poprzez nierozerwalne więzi rodzinne zmuszona jest cierpieć z powodu niespełnienia własnych pragnień a pielęgniarkę biedactwo siłą zmuszono do nauki i wykonywania zawodu.
I na dodatek wszystko to powinien zrobić pracownik socjalny za pieniędze, które pochodzą z krzywdzących Cię składek i podatków.
22-01-2010 16:23 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Zielny kolor tekstu oznacza, że to cytat
   A zielony, że nie masz wszystkich w dupie.
22-01-2010 18:23 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>>Zielny kolor tekstu oznacza, że to cytat
>   A zielony, że nie masz wszystkich w dupie.
>
Udała Ci się odzywka błyszcząca dowcipem, a najśmieszniejsze to o dupie.
-
22-01-2010 18:29 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Udała Ci się odzywka błyszcząca dowcipem, a najśmieszniejsze to o dupie.
   Dla mnie nie.
23-01-2010 10:47 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Udała Ci się odzywka błyszcząca dowcipem, a najśmieszniejsze to o dupie.
> Dla mnie nie.

   Ale masz rację, trochę przeakcentowałem - przepraszam za "dupę".
23-01-2010 12:42 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Ale masz rację, trochę przeakcentowałem - przepraszam za "dupę".
Tak politycznie bardziej czyli w poszanowaniu np. wyborcy
23-01-2010 15:41 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Ale masz rację, trochę przeakcentowałem - przepraszam za "dupę".
>Tak politycznie bardziej czyli w poszanowaniu np. wyborcy
   Albo faktycznie "dupy" są coraz mniej dowcipne.
   Co ja piszę...
23-01-2010 16:19 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>>   Ale masz rację, trochę przeakcentowałem - przepraszam za "dupę".
>>Tak politycznie bardziej czyli w poszanowaniu np. wyborcy
>   Albo faktycznie "dupy" są coraz mniej dowcipne.
teraz są bardziej rozsądne.
>   Co ja piszę...
-II- ...
23-01-2010 17:07 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Albo faktycznie "dupy" są coraz mniej dowcipne.
>teraz są bardziej rozsądne.

Ciekawe, czy rozsądek bierze się z dowcipności, czy wręcz odwrotnie? ...
23-01-2010 17:41 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>>   Albo faktycznie "dupy" są coraz mniej dowcipne.
>>teraz są bardziej rozsądne.
>Ciekawe, czy rozsądek bierze się z dowcipności, czy wręcz odwrotnie? ...
U.G. Krishnamurti powiedział kiedyś, że:
" To co koniecznie trzeba zrobić to nie odnalezienie odpowiedzi na pytanie, ale zrozumienie, że pytanie które zadajesz sobie i komuś innemu, zrodziło się z odpowiedzi, którą już masz, a która jest wiedzą. Tak więc formuła pytań i odpowiedzi jeśli długo się tym zajmować, staje się pozbawionym znaczenia rytuałem. Jeśli jesteś zainteresowany odkryciem rzeczywistości musi cię olśnić, że twój pytający mechanizm zrodził się z odpowiedzi, które już posiadasz. W innym przypadku nie może powstać, żadne pytanie" "Odwaga bycia samemu" Rodz. 1 "Nie musisz robić czegoś" str. 24
23-01-2010 17:49 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Ciekawe, czy rozsądek bierze się z dowcipności, czy wręcz odwrotnie? ...
>"W innym przypadku nie może powstać, żadne pytanie" "Odwaga bycia samemu" Rodz. 1 "Nie musisz robić czegoś" str. 24

   Jest jeszcze coś takiego, jak ciekawość.
   Może to być ciekawość wyniku konfrontacji swojej wiedzy z cudzą.
   Potrzeba niespodzianki?
23-01-2010 18:25 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Jest jeszcze coś takiego, jak ciekawość.
>   Może to być ciekawość wyniku konfrontacji swojej wiedzy z cudzą.
Albo własnej reakcji na ten wynik.
>   Potrzeba niespodzianki?
Jeżeli uwalniasz się od tego co znane to wszystko staje się coraz większą niespodzianką.
Ps. przepraszam. ale coś zdanie mi się sklecić nie chciało.
23-01-2010 19:11 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Może to być ciekawość wyniku konfrontacji swojej wiedzy z cudzą.
>Albo własnej reakcji na ten wynik.
   A jest inna możliwość?

>>   Potrzeba niespodzianki?
>Jeżeli uwalniasz się od tego co znane to wszystko staje się coraz większą niespodzianką.
   Widzę w tym sprzeczność - niespodzianką może być wynik konfrontacji z czymś znanym - jeśli uwolnię się od czegoś, co znam, to nic nie będzie niespodzianką.

>Ps. przepraszam. ale coś zdanie mi się sklecić nie chciało.
   Ty masz dobrze - ja często nie mogę znaleźć winnych.
Smith (10069 punktów)
>>>   Może to być ciekawość wyniku konfrontacji swojej wiedzy z cudzą.
>>Albo własnej reakcji na ten wynik.
>   A jest inna możliwość?
Zawsze można zracjonalizować to w jakiś inny sposób. W końcu mamy tyle słów do dyspozycji.
>>Jeżeli uwalniasz się od tego co znane to wszystko staje się coraz większą niespodzianką.
>   Widzę w tym sprzeczność - niespodzianką może być wynik konfrontacji z czymś znanym - jeśli uwolnię się od czegoś, co znam, to nic nie będzie niespodzianką.
Ok. To może tak: nie będzie konfrontacją z tym co znasz i czego się spodziewasz tylko zupełnie nowym, czyli w ogóle niespodziewanym doznaniem bo nie masz czego się spodziewać.
>>Ps. przepraszam. ale coś zdanie mi się sklecić nie chciało.
>   Ty masz dobrze - ja często nie mogę znaleźć winnych.
A ja nie szukam i sami się znajdują.
23-01-2010 20:23 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   A jest inna możliwość?
>Zawsze można zracjonalizować to w jakiś inny sposób. W końcu mamy tyle słów do dyspozycji.
   Nie, żebym się przywiązywał do słów, ale dopóki nie uświadomię sobie szerszego, lub innego dla mnie znaczenia jakiegoś słowa, dopóty nie chce mi się nim manipulować. Przynajmniej na własny użytek.
   Nie chce mi się ulepszać życia przy pomocy nomenklatury.

>Ok. To może tak: nie będzie konfrontacją z tym co znasz i czego się spodziewasz tylko zupełnie nowym, czyli w ogóle niespodziewanym doznaniem bo nie masz czego się spodziewać.
   Nowe, to jest po prostu "x".
   Z pustki nie wylezie niespodzianka, tylko "x".
   Jeśli nie ma się z czym "x" porównać, to nie jest niespodzianką.

   Jeśli nie spodziewam się niczego, to nie żyję.

>>   Ty masz dobrze - ja często nie mogę znaleźć winnych.
>A ja nie szukam i sami się znajdują.
   Natychmiast, jak sobie ich sprokurujesz i nazwiesz, a jakże.
23-01-2010 23:07 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Nie chce mi się ulepszać życia przy pomocy nomenklatury.
Mi też
>>Ok. To może tak: nie będzie konfrontacją z tym co znasz i czego się spodziewasz tylko zupełnie nowym, czyli w ogóle niespodziewanym doznaniem bo nie masz czego się spodziewać.
>   Nowe, to jest po prostu "x".
>   Z pustki nie wylezie niespodzianka, tylko "x".
A pokaż mi pustkę.
>   Jeśli nie ma się z czym "x" porównać, to nie jest niespodzianką.
Jeżeli masz potrzebę porównywania.
>   Jeśli nie spodziewam się niczego, to nie żyję.
Nie spodziewam się i żyję a niespodziewane i tak przychodzi.
>   Natychmiast, jak sobie ich sprokurujesz i nazwiesz, a jakże.
Dokładnie tak wystarczy nawet, że tylko nazwę.
23-01-2010 23:36 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Z pustki nie wylezie niespodzianka, tylko "x".
>A pokaż mi pustkę.
   To będzie niespodzianka.

>>   Jeśli nie ma się z czym "x" porównać, to nie jest niespodzianką.
>Jeżeli masz potrzebę porównywania.
   Nie o tym gadamy.
   Niespodzianka jest przeciwieństwem czegoś spodziewanego, a spodziewać się można tylko czegoś znanego, a znać coś można na bazie wiedzy.
   Brak wiedzy = brak niespodzianki.

>>   Jeśli nie spodziewam się niczego, to nie żyję.
>Nie spodziewam się i żyję a niespodziewane i tak przychodzi.
   Czego się nie spodziewasz?

>>   Natychmiast, jak sobie ich sprokurujesz i nazwiesz, a jakże.
>Dokładnie tak wystarczy nawet, że tylko nazwę.
   Jasne, wystarczy chęć.
24-01-2010 00:52 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>>   Z pustki nie wylezie niespodzianka, tylko "x".
>>A pokaż mi pustkę.
>   To będzie niespodzianka.
Dla mnie tak bo będzie to coś nowego, czego nie widziałem i nie mam żadnego wyobrażenia na ten temat.
>   Nie o tym gadamy.
Przeciwieństwa, porównania, wartościowanie wynikają z wiedzy, jaką zgromadziłeś a mówisz o wiedzy.
>   Niespodzianka jest przeciwieństwem czegoś spodziewanego, a spodziewać się można tylko czegoś znanego, a znać coś można na bazie wiedzy.
>   Brak wiedzy = brak niespodzianki.
To jest tylko Twoja dualistyczna interpretacja, w której musi istnieć nic by mogło istnieć coś.
>   Czego się nie spodziewasz?
Wszystkiego. Nie mam żadnej gwarancji, że jutro się obudzę, poza moim wyobrażeniem, że to się może wydarzyć.
24-01-2010 06:14 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   To będzie niespodzianka.
>Dla mnie tak bo będzie to coś nowego, czego nie widziałem i nie mam żadnego wyobrażenia na ten temat.
   Więc będzie niespodzianką jedynie w konfrontacji z Twoją istniejącą wiedzą - wiedziałem, że zmienisz zdan... Że się dogadamy.

>>   Nie o tym gadamy.
>Przeciwieństwa, porównania, wartościowanie wynikają z wiedzy, jaką zgromadziłeś a mówisz o wiedzy.
   Zgoda, do tego spisu dorzucam niespodzianki.

>>   Niespodzianka jest przeciwieństwem czegoś spodziewanego, a spodziewać się można tylko czegoś znanego, a znać coś można na bazie wiedzy.
>>   Brak wiedzy = brak niespodzianki.
>To jest tylko Twoja dualistyczna interpretacja, w której musi istnieć nic by mogło istnieć coś.
   Możesz nazywać jak chcesz moją dekarską logikę - to interpretacja budowlana w której z niczego nie ma wypłaty (nie dotyczy socrealizmu). Nie wiem co to "dualistyczna".

>>   Czego się nie spodziewasz?
>Wszystkiego. Nie mam żadnej gwarancji, że jutro się obudzę, poza moim wyobrażeniem, że to się może wydarzyć.
   Obudź się, Smith, dziś bez niespodzianek.
24-01-2010 13:12 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>   Więc będzie niespodzianką jedynie w konfrontacji z Twoją istniejącą wiedzą - wiedziałem, że zmienisz zdan...
Nie mam, żadnej wiedzy na temat pustki, żadnych wyobrażeń, więc niby co mam konfrontować, pustkę z pustką?
>Że się dogadamy.
Też wiedziałem
>>To jest tylko Twoja dualistyczna interpretacja, w której musi istnieć nic by mogło istnieć coś.
>   Możesz nazywać jak chcesz moją dekarską logikę - to interpretacja budowlana w której z niczego nie ma wypłaty (nie dotyczy socrealizmu). Nie wiem co to "dualistyczna".
Moja plastyczna jest trochę inna. Wiele razy wykonałem robotę a klient próbował mi pokazywać pustkę na jego koncie i płacić obietnicami, że wkrótce ją wypełni i wtedy mnie ozłoci.
Rekordziści uzyskali wynik 12 lat a na dodatek, komornik wykreował sobie duże coś z tego niczego i nawet zapomniało mu się o przedawnieniu.
>   Obudź się, Smith, dziś bez niespodzianek.
Przyzwyczaiłem się do niespodzianek i jakoś mi z nimi ciekawiej
Arłukowicz (3162 punktów)
A co do uznania za racjonalistę: na tym forum chyba jeszcze nie wypracowano uzgodnionej definicji, kto to taki 'racjonalista'
Sądzę, że ciężko byłoby takowąż, będącą uniwersalium, wypracować.

Różne są przyczyny otyłości, ale najczęściej to błędy żywieniowe rodziców (u dzieci - spaślaków) i zwyczajne łakomstwo. Ponieważ główne skutki otyłości są jednoznacznie negatywne dla zdrowia, to utrzymywanie u siebie otyłości jest ze zdrowotnego punktu widzenia z pewnością nieracjonalne

Ze zdrowotnego napewno tak. Ale załóżmy - w dużym uproszczeniu - iż członkowi grupy ( w tym wypadku rodziny spaślaków ) bardzo zależy na jej akceptacji ( akceptacje innych grup ma w głębokim poważaniu ), również w kwestii wyglądu. Pasąc się zyskuje ową postepuje więc, z własnego punktu widzenia, racjonalnie, osiągając zamierzony cel
Ot to są właśnie definicje.

pozdrawiam
Scorp (5381 punktów)

>Ale załóżmy - w dużym uproszczeniu - iż członkowi grupy ( w tym wypadku rodziny spaślaków ) bardzo zależy na jej akceptacji ( akceptacje innych grup ma w głębokim poważaniu ), również w kwestii wyglądu. Pasąc się zyskuje ową postepuje więc, z własnego punktu widzenia, racjonalnie, osiągając zamierzony cel

A ja wolę wnioski wyprowadzone z faktów a nie z założeń. Z reguły są mniej naciągane.

>Ot to są właśnie definicje.

Nie o takich definicjach myślałem...
-
23-01-2010 00:01 
 Ocena-1 na 1
dragomeda (100 punktów)

>Różne są przyczyny otyłości, ale najczęściej to błędy żywieniowe rodziców (u dzieci - spaślaków) i zwyczajne ,,,,,,,,,,,

>Bardzo dziekuje , za Twoja odpowiedz. Ty jedyny zrozumiales cel mojego pytania... To najbardziej obiektywna
i racjonalna odpowiedz jaka tu znalazlam...

Pozdrawiam.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm vs odżywianie.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
21-01-2010 23:47 
 Ocena 3 na 3
rexus (2343 punktów)
właśnie ze względu na trollowatość tego wątku, się nie wypowiadałem, cholercia teraz się wypowiadam, właśnie to zrobiłem, skasować, olewam , zjem coś słodkiego i popije tłustym..
22-01-2010 04:00 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
Ojej, czyżbym wypropagowała wklejkę?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
A. Latos (44 punktów)
>Chciałabym, zapytać Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>rosadnego i racjonalnego myslenia..Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>nad własnym ciałem?
>A może można byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
>Rozumiem otyłość, gdy ktoś jest chory, ale w innym wypadku strasznie gardzę takimi ludźmi...A Wy?
>

sorka że cytuje
otyłość jako taka to choroba....
raczej pewna forma zabezpieczenia gatunku
dragomeda (100 punktów)
>>Chciałabym, zapytać Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>>rosadnego i racjonalnego myslenia..Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>>nad własnym ciałem?
>>A może można byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
>>Rozumiem otyłość, gdy ktoś jest chory, ale w innym wypadku strasznie gardzę takimi ludźmi...A Wy?
>>
>sorka że cytuje
>otyłość jako taka to choroba....
>raczej pewna forma zabezpieczenia gatunku


Oooo a to ciekawe, zabezpiecznie gatunku... Czy bedziemy sie teraz rodzic otluszczeni na wypadek zlodowacenia?
Wydawalo mi sie ze te czasu minely i zyjemy w dobie centralnego ogrzwania...ja przynajmniej mam..

22-01-2010 09:01 
 Ocena 2 na 2
PKowalski (1042 punktów)
>Oooo a to ciekawe, zabezpiecznie gatunku... Czy bedziemy sie teraz rodzic otluszczeni na wypadek zlodowacenia?
>Wydawalo mi sie ze te czasu minely i zyjemy w dobie centralnego ogrzwania...ja przynajmniej mam..

Chodzi zapewne o to, że przez prawie całą historię ludzkości problemem był brak żywności. Jedzenie na zapas, prawie wszystkiego co się da, było więc czymś naturalnym. Sytuacja, gdy większym problemem jest jedzenie nadmierne, wraz z produktami żywnościowymi przetworzonymi przemysłowo jest dla naszego gatunku nowa -- czyli właściwie nie jesteśmy do niej ewolucyjnie przystosowani, a dieta jest gwałtem na naturze
22-01-2010 09:08 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>>sorka że cytuje
>>otyłość jako taka to choroba....
>>raczej pewna forma zabezpieczenia gatunku
>Oooo a to ciekawe, zabezpiecznie gatunku... Czy bedziemy sie teraz rodzic otluszczeni na wypadek zlodowacenia?
>Wydawalo mi sie ze te czasu minely i zyjemy w dobie centralnego ogrzwania...ja przynajmniej mam..

Te czasy minęły ledwie 100 lat temu i to nie dla wszystkich i nie permanentnie. Ewolucja rozkłada się na wiele tysięcy lat i wiele pokoleń. Gdybyśmy tracili zdolność magazynowania tłuszczu tylko dlatego, że jedno pokolenie żyje w łagodniejszych warunkach i ma pod dostatkiem pożywienia, to ludzkość dawno by wyginęła.

To nie jest jakaś wiedza dla wybranych, mnie tego uczyli w szkole.

No ale przecież ignorancja to nic strasznego, lepiej już być głupim niż grubym, prawda?

ps. Mózg do poprawnego działania potrzebuje glukozy i tłuszczów. Głodzenie się obniża sprawność umysłową.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
dragomeda (100 punktów)
>ps. Mózg do poprawnego działania potrzebuje glukozy i tłuszczów. Głodzenie się obniża sprawność umysłową.

A tutaj zaprzecze, mozg posiada dwa sposoby na pozyskiwanie energii, zarowno w czasie glodu , jak i normalnych dostaw pozywienia.
Poczytaj KETOZA , czym jest , jakie skutki powoduje i jakie cofa. Proponuje takze przestudiowac raport z badan klinicznych nad glodem z 1942r
Mozna doskonale stymulowac wydajnoscia umyslu poprzez wiedze i balance pomiedzy dostarczanymi kaloriami. I tu najwazniejsze jest co wkladasz do ust....

Mozliwe ze gdyby kazdy wiedzial, ze jego zapas cukru w watrobie to 50 g a zapotrzebownie w procesach przez dobe to 150g , a reszta zostanie cudownie przemieniona w tluszcze i odlozona, bardzo mozliwe, ze czesc opamietalaby sie za wczasu.

Pozdrawiam.
23-01-2010 11:20 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
> (...) I tu najwazniejsze jest co wkladasz do ust....

   Brawo dragomeda! Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Jednak pierwsze miejsce przyznaję temu Twojemu zdaniu:

Cytat:
Zaraz zaczne wyzywac logike do dyskusji.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,291161#w291404
23-01-2010 11:34 
 Ocena 4 na 4
J.Szulc (5723 punktów)

Ten kraj, na który tak narzekasz, to Polska?
I nie masz dostępu do klawiatury z polskimi znakami? A może masz "gdzieś" tych, którzy czytają, co piszesz? To pierwsze "primo".
Drugie "primo", to takie moje małe skojarzenie - człowiek pierwotny nie miał pojęcia o kaloriach, zapasach cukru, gospodarce wodno - elektrolitowej. Zapasy tłuszczu znał, bo bez tego marny byłby nasz (i jego) los. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że było wtedy wielu grubasów

Wszystko jest dla ludzi, ale wszystko powinno mieć swoje granice - lenistwo, ruch, mięsko, słodycze, używki...
Jednak z piętnowaniem jakiejkolwiek "mniejszości", bo tak Ci się podoba, nie zgadzam się.

Pozdrawiam
23-01-2010 11:42 
 Ocena 11 na 11
sukulent (2309 punktów)
>Proponuje takze przestudiowac raport z badan klinicznych nad glodem z 1942r

Który? Ten z Ravensbruck czy ten z Oświęcimia?

Jakoś pozdrowienia nie chcą mi przejść przez klawiaturę...


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
23-01-2010 21:02 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>Proponuje takze przestudiowac raport z badan klinicznych nad glodem z 1942r
>[...] czy ten z Oświęcimia?

   Z Auschwitz-Birkenau, jeśli już...

fides ex necessitate esse non debet
23-01-2010 21:34 
 Ocena 6 na 6
sukulent (2309 punktów)
>    Z Auschwitz-Birkenau, jeśli już...

Ano. Masz rację. Akurat podczytuję biblioteczkę rodzinną i utknęłam w dziale z drugą wojną. Skończyłam właśnie wspomnienia Stanisława Urbańczyka, który, aresztowany z profesorami UJ, przeszedł wraz z nimi przez Sahsenhausen i Dachau. O wielu z nich opowiadała mi moja babcia która przed wojną była ich studentką. Jej opowieści będące uczelnianymi anegdotami, żywe w mojej pamięci, stanowią zgrzytliwy dysonans z obrazami z obozu. Jakby dwie rzeczywistości, z których ta druga nie miała prawa się wydarzyć. Ale wydarzyła się, bo w kimś urosła nie przycinana pogarda dla innego człowieka.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
23-01-2010 21:50 
 Ocena 7 na 7
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ale wydarzyła się, bo w kimś urosła nie przycinana pogarda dla innego człowieka.

   Gdyby jeszcze panienka zechciała pojąć sens tego co napisałaś i pozbyć się swej młodzieńczej buty... Ach!

>Pozdrawiam

   Nie mniej serdecznie, choć trochę jakby smutno tym razem...

fides ex necessitate esse non debet
23-01-2010 22:22 
 Ocena 6 na 6
sukulent (2309 punktów)
Nie smuć się!
Na dworze krajobrazy jak z Sisleya, w czajniku ukrop pozwalający wydobyć maksimum uroku z suszu zatytułowanego Earl Grey, a panienka zrozumie. Nie teraz i nie za rok. Ale przyjdzie dzień, kiedy 58/171 przestanie stanowić wytłumaczenie jej istnienia, gwarancję dobrego samopoczucia i kryterium kwalifikujące do czegokolwiek. Odnajdą się rzeczy ważniejsze, odnajdą się ludzie których treść sprawi, że forma przestanie się liczyć i zyska właściwy, należny jej wymiar . Kuksańce odebrane od losu przegonią pogardę preecz.

Pozdrawiam znad pary z czajnika


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
dragomeda (100 punktów)
>Chcialabym, zapytac Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>rosadnego i racjonalnego myslenia..Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>nad wlasnym cialem?
>A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
>

Widze , ze nie dokonca mnie zrozumieliscie. Pytalam o poglady , o wygladzie nie wspominajac. Czy naprawde ludzie sa tak zakomleksieni?
Racjonalizm z otyloscia nie ma nic wspolnego...a pogarda wzburza tlumy, a gardzacy
zawsze bedzie zanegowany. Lecz gdyby nie pogarda wielkich tego swiata, stalibysmy na krawedzi strumyka, patrzac w odbicie i nie wiedzielibysmy czy to my,czy ktos sobie z nas jaja robi.
22-01-2010 08:46 
 Ocena 12 na 12
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Widze , ze nie dokonca mnie zrozumieliscie. Pytalam o poglady , o wygladzie nie wspominajac. Czy naprawde ludzie sa tak zakomleksieni?
>Racjonalizm z otyloscia nie ma nic wspolnego...a pogarda wzburza tlumy, a gardzacy
>zawsze bedzie zanegowany. Lecz gdyby nie pogarda wielkich tego swiata, stalibysmy na krawedzi strumyka, patrzac w odbicie i nie wiedzielibysmy czy to my,czy ktos sobie z nas jaja robi.

Kto Cię tak psychicznie poharatał, dziewczyno?
Matka ci wypominała cale dzieciństwo, że jesteś gruba i teraz to odreagowujesz? Dzieci w szkole się śmiały?

Twoja emocjonalna reakcja na fakt istnienia ludzi otyłych nie jest normalna, wskazuje na kogoś, kto walczył z otyłością większą cześć życia i teraz podnosi sobie samoocenę, napawając się swoja kontrola na ciałem której komuś innemu nie udało się osiągnąć.

Tak samo reagujesz na palaczy, alkoholików, uzależnionych od gier komputerowych, hazardu, przypadkowego seksu, itp itd czy tylko otyli są przedmiotem tej fobii?

Jest tylu ludzi którym pogarda się należy - zbrodniarze, oszuści żerujący na ludzkiej niewiedzy lub nieszczęściu, faszyści, terroryści itp itd.
A Ciebie w oczy kłują dodatkowe kilogramy u obcych ludzi, którzy nikomu niczego złego nie zrobili.

Może jakaś terapia by Ci pomogła? Takie zaburzenia można leczyć.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
23-01-2010 00:39 
 Ocena-1 na 1
dragomeda (100 punktów)
>A Ciebie w oczy kłują dodatkowe kilogramy u obcych ludzi, którzy nikomu niczego złego nie zrobili.

Nie kluje mnie w oczy czyjkolwiek wyglad, "kluje" slabosc, do czegokolwiek co moze pograzyc...
Mysl w tym pytaniu byla o RACJONALISCIE, ktory okreslajac siebie tym terminem postepuje nieracjonalnie.Tyje..

Nikt mi nie zmasakrowal psychiki, nie rozumiem poprostu jak niektorzy , potrafia marnowac te "minuty" egzystecji na swiecie.
Pozdrawiam..
PKowalski (1042 punktów)
W znacznej mierze i owszem, ale należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, skłonność do otyłości jest częściowo dziedziczona (wpływ genów). Po drugie wszyscy żyjemy w pewnym kulturowym otoczeniu, a to nie sprzyja takiemu myśleniu jakie przedstawiasz. Stosunkowo niewielka liczba obywateli RP w jakikolwiek sposób jest 'wciągnięta' w myślenie o prawidłowym odżywianiu (głównie kobiety), a i wiele porad i diet jest hochsztaplerskich, co zniechęca do samej zasady prawidłowego odżywiania. Po trzecie wreszcie, popełniasz błąd Platona, który utożsamiał dobre rozumienie zasad z ich przestrzeganiem. Tak nie jest, bo obok rozumowo przyjętych zasad, tkwią w nas różne popędy i chęci.

Swoją drogą, chociaż walczę o swoją wagę i udało mi się ostatnio schudnąć, mam wciąż sporą nadwagę. Rozumiem, że należę do tych, którymi gardzisz (Co nie jest miłym wnioskiem...)
dragomeda (100 punktów)
.
>Swoją drogą, chociaż walczę o swoją wagę Rozumiem, że należę do tych, którymi gardzisz (Co nie jest miłym wnioskiem...)
>

Dziekuje za wspaniala odpowiedz......Nie gardze, poniewaz jestes tego swiadomy i w taki czy inny sposob dbasz
o siebie...Ale watpie by zalezalo Tobie na moim zdaniu.
Nigdy natomiast nie zaakceptuje ludzi , ktorzy wcale sie tym nie przejmuja a dodatkowo wciskaja innym ciemnote
o tym jak im z tym dobrze..

Pozdrawiam..Moge doradzic...bez hochsztaplerskich sztuczek.
23-01-2010 07:46 
 Ocena 1 na 1
PKowalski (1042 punktów)
>Dziekuje za wspaniala odpowiedz......Nie gardze, poniewaz jestes tego swiadomy i w taki czy inny sposob dbasz
>o siebie...
Dziękuję

>Nigdy natomiast nie zaakceptuje ludzi , ktorzy wcale sie tym nie przejmuja a dodatkowo wciskaja innym ciemnote
>o tym jak im z tym dobrze..
Nie wiem, czy im z tym rzeczywiście dobrze. Wątpię, ale to może zależeć od trybu życia -- sam bardzo poczułem, jaka to różnica, gdy kiedyś trochę przypadkiem odchudzony (skutek uboczny innych działań) wybrałem się w góry, które nagle okazały się dużo, dużo mniej męczące.
Nie wykluczam, że to nie tyle 'ciemnota', co typowa reakcja na krytykę. Sam w swoim czasie się podobnie oburzałem -- nie mogę się skarżyć, że przytyki słyszałem często, ale jednak dużo częściej niż to było potrzebne do uświadomienia problemu. Nadmiar zaś odbierałem jako gderanie.

>Pozdrawiam..Moge doradzic...bez hochsztaplerskich sztuczek.
Myślę, że mniej więcej wiem, co robić. Zresztą w ubiegłym roku schudłem jakieś 10-15 kg (miałem z czego). Problemem jedynym jest to, że jedzenie to przyjemność towarzyska -- a to oznacza, że często jest się skazanym na kompromisy. Najbardziej by mi się przydała rada, jak bez urazy ze strony innych wybierać dania bardziej dietetyczne.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
A ja gardzę gardzącymi.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
Mateusz (879 punktów)
>A ja gardzę gardzącymi.

Czyli sam sobą pogardzasz.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Gratuluję odkrycia mojego zartu.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
obcy gatunek (907 punktów)
>Chcialabym, zapytac Was co myslicie o otylosci, poniewaz w moim mniemaniu otylosc , to brak
>rosadnego i racjonalnego myslenia..Czy mozna uznac za racjonaliste, kogos kto nie potrafi zapanowac
>nad wlasnym cialem?
>A moze mozna byc nie do konca racjonalnym racjonalista.
>Rozumiem otylosc, gdy ktos jest chory, ale w innymm wypadku strasznie gardze takimi ludzmi...A Wy?
>
Przeczytałem.
Wniosek: napiję się kawy.
22-01-2010 15:59 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Wniosek: napiję się kawy.

Byle bez cukru.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 16:06 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>>Wniosek: napiję się kawy.
>Byle bez cukru.

Dwie łyżeczki cukru do kawy. Lubię słodką
22-01-2010 16:15 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>>>Wniosek: napiję się kawy.
>>Byle bez cukru.
>Dwie łyżeczki cukru do kawy. Lubię słodką

A każda z nich po 50 kcal. Ty lepiej przeczytaj, co napisała Dragomeda. Panuj nad ciałem!

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 19:12 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>>>>Wniosek: napiję się kawy.
>>>Byle bez cukru.
>>Dwie łyżeczki cukru do kawy. Lubię słodką
>A każda z nich po 50 kcal. Ty lepiej przeczytaj, co napisała Dragomeda. Panuj nad ciałem!
Biorąc pod uwagę moją fotkę ( obcego gatunku ), którą zamieściła jedna też z miłych osób na tym forum, to akurat dla mnie kawa z cukrem jest wskazana.
22-01-2010 16:11 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Moja droga - nie żałuj węglowodanów! Pięknie wpływają na pracę mózgu.
22-01-2010 16:14 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>Pięknie wpływają na pracę mózgu.

Czy coś mi w ten sposób chcesz zasugerować?

Że niby coś ze mną nie halo, bo nie słodzę kawy?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 16:25 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Ależ wszystko z Tobą "halo"
Słodkie kobiety nie słodzą kawy - wiem coś o tym
22-01-2010 16:27 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Ależ wszystko z Tobą "halo"
>Słodkie kobiety nie słodzą kawy - wiem coś o tym

Ale nie chodzi Ci o słodkie idiotki? Taki mały promyczek nadziei mam.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 16:32 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Jakie "słodkie idiotki"? No co Ty...
My (bo i ja nie słodzę) mamy taki zasób potencjału w naszych mózgach, że nie musimy się posiłkować cukrami prostymi. Bo niby po co?
Słodkie idiotki cechują się różowym kolorem garderoby oraz pięcioma komórkami (wliczając dwie jajowe i jeden telefon). Jestem pewna, że u Ciebie jest zdecydowanie inaczej
Autografka (10638 punktów)
>Jakie "słodkie idiotki"? No co Ty...
>My (bo i ja nie słodzę) mamy taki zasób potencjału w naszych mózgach, że nie musimy się posiłkować cukrami prostymi. Bo niby po co?

Właśnie! I tak sobie mówmy. Cukry proste, nie tylko w kawie, to nie jest to, co lubię.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 19:07 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Słodkie idiotki cechują się różowym kolorem garderoby oraz pięcioma komórkami (wliczając dwie jajowe i jeden telefon).
A z tych dwóch pozostałych jedna jest na węgiel
J.Szulc (5723 punktów)

Ważny składnik... Jednak, czy w tym wypadku, najważniejszy?
Chyba, że coś innego miałaś na myśli...
dragomeda (100 punktów)
>Moja droga - nie żałuj węglowodanów! Pięknie wpływają na pracę mózgu.

KETONY dzialaja znacznie lepiej.
23-01-2010 16:51 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>>Moja droga - nie żałuj węglowodanów! Pięknie wpływają na pracę mózgu.
>KETONY dzialaja znacznie lepiej.
>
Skorzystam teraz z innej przywary ludzkiej i do kawy ( oczywiście słodzonej ) - zapalę sobie papierosa.
22-01-2010 23:53 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>>Wniosek: napiję się kawy.
>Byle bez cukru.

Brazylijczycy powiadają, że dobra kawa jest czarna jak noc, mocna jak śmierć, gorąca jak namiętność i słodka jak miłość.
22-01-2010 23:55 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>>Wniosek: napiję się kawy.
>>Byle bez cukru.
>Brazylijczycy powiadają, że dobra kawa jest czarna jak noc, mocna jak śmierć, gorąca jak namiętność i słodka jak miłość.

A ja słyszałam takie, które mówi, ze nie psuje się smaku kawy cukrem, a miłości małżeństwem.
Ale to pewnie jakiś facet wymyślił.

Kawy nie słodzę.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
23-01-2010 00:42 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Kawy nie słodzę.
Miłość nie zawsze jest słodka
Przyjemność miłości trwa tylko chwilę,
Ból miłości całe życie.

Autografka (10638 punktów)

>Miłość nie zawsze jest słodka
>Przyjemność miłości trwa tylko chwilę,
> Ból miłości całe życie.


Nieodwzajemniona miłość rzeczywiście nie jest słodka, ale za to może być inspiracją do tworzenia pięknych piosenek.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 16:10 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Mogę?
Jeśli chodzi o picie kawy, to staraj się nie wliczać ilości wypitych mililitrów do bilansu płynów (chodzi o nawodnienie organizmu). Przez swoją właściwość (moczopędna !), nie stanowi wartości. Jeśli już, to walory smakowe

Smacznego

P.S. To obce gatunki nie są wolne od ludzkich przywar?
Autografka (10638 punktów)
>Mogę?
>Jeśli chodzi o picie kawy, to staraj się nie wliczać ilości wypitych mililitrów do bilansu płynów (chodzi o nawodnienie organizmu). Przez swoją właściwość (moczopędna !), nie stanowi wartości. Jeśli już, to walory smakowe

O! A ja moje 1,5 litra dziennie wypijam głównie w postaci kawy. To teraz będę musiała pić 3 litry dziennie!?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 16:27 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Prywatnie odpowiem na wszelkie zapytania.
Oficjalnie zostaję przy tym, co napisałam wcześniej.
22-01-2010 16:35 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>Mogę?
>Jeśli chodzi o picie kawy, to staraj się nie wliczać ilości wypitych mililitrów do bilansu płynów (chodzi o nawodnienie organizmu). Przez swoją właściwość (moczopędna !), nie stanowi wartości. Jeśli już, to walory smakowe
>Smacznego
>P.S. To obce gatunki nie są wolne od ludzkich przywar?
Dzięki.
Odnośnie przywar ludzkich, to staram się w pewnych kwestiach asymilować.
22-01-2010 16:46 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

>Odnośnie przywar ludzkich, to staram się w pewnych kwestiach asymilować.

Chwalić, chwalić
Ludzie, jako gatunek, nie są specjalnie godni polecenia, jednak nie znaczy to, że są do gruntu źli i głupi . Asymiluj. Polecam z całego serca
Może jeszcze czymś Cię zaskoczymy?
Nie wszyscy jesteśmy oblepieni gliną samozadowolenia
I pij dużo płynów obojętnych, bo w zawartość minerałów, określoną na butelkach wody mineralnej, zwyczajnie nie wierz
obcy gatunek (907 punktów)
>>Odnośnie przywar ludzkich, to staram się w pewnych kwestiach asymilować.
>Chwalić, chwalić
>Ludzie, jako gatunek, nie są specjalnie godni polecenia, jednak nie znaczy to, że są do gruntu źli i głupi . Asymiluj. Polecam z całego serca
>Może jeszcze czymś Cię zaskoczymy?
>Nie wszyscy jesteśmy oblepieni gliną samozadowolenia
>I pij dużo płynów obojętnych, bo w zawartość minerałów, określoną na butelkach wody mineralnej, zwyczajnie nie wierz
Widzę, że jest z Ciebie mała zadziorna istota.
Jak tam Twoja noga? ( o ile dobrze pamiętam, to na wątku sylwestrowym napisałaś, że masz w gipsie ).
J.Szulc (5723 punktów)

Orteza, mój drogi
Dalej nie tańczę samby, ale już niedługo
Trzecia operacja, trzecie zatrzymanie krążenia - i albo w jedną, albo w drugą stronę
A co to ma do rzeczy, że tak śmiało zapytam?

Hm... Zadziorność. Piękne słowo
Chciałabym być, na przykład, Małą Mi z Muminków To dopiero była zadziorna istota
obcy gatunek (907 punktów)

"...>A co to ma do rzeczy, że tak śmiało zapytam?..."
Pytanie o nogę w gipsie, to było tak przy okazji - bo tak jak wspomniałem, to o ile dobrze pamiętam, wspominałaś o nodze w gipsie, a więc przy okazji naszej, że tak powiem polemiki - zapytałem się, jak tam wygląda sytuacja z Twoją nogą.
Życzę, aby jak najszybciej wszystko skończyło się dobrze i ponownego szaleństwa z uśmiechem w rytmie samby.
J.Szulc (5723 punktów)

WOW!!
Dziękuję
Rytmy latyno - amerykańskie, to jest właśnie to!
A ile w tym emocji...
Ten, kto to tańczy, wie....
Zapraszam do najbliższej Szkoły Tańca. Nie śmiem prosić o pokaz po jakimś czasie

Pozdrawiam prawie tanecznie
obcy gatunek (907 punktów)
>WOW!!
>Dziękuję
>Rytmy latyno - amerykańskie, to jest właśnie to!
>A ile w tym emocji...
>Ten, kto to tańczy, wie....
>Zapraszam do najbliższej Szkoły Tańca. Nie śmiem prosić o pokaz po jakimś czasie
>Pozdrawiam prawie tanecznie
Dziękuję za pozdrowienia prawie tanecznie - również pozdrawiam.
22-01-2010 19:52
 Ocena 11 na 11
sukulent (2309 punktów)
Wielokrotnie w ciągu dnia pracy otwieram drzwi do pokoju lekarskiego, w którym pracuję wraz z czterema innymi "man in white". Gabinet pusty, znakomicie widoczny w całości od drzwi. Wchodzi przedstawiciel homo sapiens, znakomicie zaznajomiony z naszymi fizjonomiami i pyta mnie: czy jest doktor X? Zawsze mam ochotę powiedzieć, że oczywiście, jest, tylko siedzi w szufladzie.

Co zaś do otyłości, to mogę powiedzieć tysiąc słów na temat racjonalnego obżerania się pysznymi rzeczami przez kogoś, kto wcale nie zamierza a) żyć wiecznie b) być szczupły

Co zaś do pogardy - zalecam rozwagę, lekturę "Szwejka" (jeżeli nie pomoże ponowną lekturę "Szwejka", jeżeli dalej nie pomoże lekturę dowolnej pozycji Dickensa ze szczególnym uwzględnieniem "Małej Dorritt", jeżeli nie pomoże lekturę "Końca Rozdziału" Galsworthy'ego. Jeżeli i to nie pomoże proponuję przeczytać "Nędzników" Hugo i poprawić "Naną" Zoli, choć to może już boleć) i powrót do tematu za jakieś 10 lat. Nie upieram się zresztą. Może trochę wcześniej, może trochę później.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
marek milczewski (2335 punktów)

>Co zaś do pogardy - zalecam rozwagę, lekturę "Szwejka" (jeżeli nie pomoże ponowną lekturę "Szwejka".....

ze szczególnym uwzględnieniem postaci Balouna

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365