 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-05-2010 23:53 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Co Państwo na to????
2 na 2 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#61 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? |
> W tym świetle wyroki bez przymusu pracy stają się wątpliwymi etycznie.W więzieniu wszyscy biją się o pracę! I więźniowie chcą pracować. Z różnych powodów. ALE PRACY NIE MA!!! Tak jak na wolności nie ma pracy. |
#62 3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | JEST praca. Tylko nie ma pracy ZDROWEJ. Jest wiele szalenie szkodliwych dla zdrowia i ryzykownych prac, których nikt nie chce wykonywać. Ba, których nikomu nie pozwala się wykonywać. Autostrady można budować spychaczami. Można też szuflować asfalt ręcznie. Normalnie nie robi się tego, bo drogo i niezdrowo. Ale, gdy mamy siłę roboczą po koszcie ujemnym? Wystarczy spojrzeć na Chiny. Praca więźniów by nie była szkodliwa społecznie, musi być skierowana tam, gdzie na normalnym rynku pracy nie ma chętnych. Czyli - w pracach parszywych, brudnych, ciężkich i szkodliwych. Nie 7h45 minut dziennie, ale 12..16. Sześć godzin snu wystarczy, dwie na posiłki i opierunek. Pięć lat takiej roboty zamiast 30-tu pierdzenia w wyrko i sprawa z głowy. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka |
#63 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? |
> Autostrady można budować spychaczami.Aby budować autostrady to trzeba chcieć. I móc. A u nas chyba się nie chce i nie może. Bo inaczej nie umiem wytłumaczyć tego co się dzieje. W 5 milionowej Słowacji autostrady się buduje aż furcy. Więc czemu u nas nie można? BURDEL NA KÓŁKACH I TYLE. |
#64 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > (...)Aby budować autostrady to trzeba chcieć. (....)Już zupełnie nie trzymając się tematu... Słuszna uwaga. I jednocześnie wyjaśnia dlaczego u nas nie buduje się autostrad. Bo JA ich nie chcę!HA HA HA HA !!!!!!! ( maniakalny śmiech megalomana ) HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA HA HA HA !!!!!!! HA Ough... ehrr... ah... (łups...)
Tomasz Sztejka |
#65 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? |
> Bo JA ich nie chcę!HA HA HA HA !!!!!!! ( maniakalny śmiech megalomana )Megaloman - człowiek lubiący mega melony. Mania - stan chorobliwego podniecenia. Wszyscy ich chcą, ale jest ogólna niemoc. A jeszcze jak wybiorą J. Kaczyńskiego na Prezydenta Najjaśniejszej, to już w ogóle będzie tylko patriotyzm, rozliczanie przeszłości, i Radio Ma Ryja. A jak Komorowskiego to to samo tylko w soft wydaniu. |
#66 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > Czy jesteśmy skłonni się na to godzić?Oczywiście, że nie godzimy się na to. Więc znosimy karę śmierci. I problem rozwiązany. Ale ja się także nie godzę na pomyłki sądowe, w wyniku których dwudziestolatek dostaje niesłusznie dożywocie i siedzi w więzieniu aż do śmierci. To też się zdarza. I to także jest nieodwracalne. I co ? Znieść także karę dożywocia ? I karę 25 lat ? W tym kontekście widać, że argument pomyłki sądowej nie jest żadnym argumentem przeciwko karze śmierci. To argument pozorny. Nie mówię, że kara śmierci to dobra kara. Być może lepiej aby jej nie było. Ale ten argument jest chybiony. |
#67 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > Oprócz pomyłek istnieją jeszcze tak zwane zbrodnie sądowe.Wszystko to prawda ... Jaki system, takie i zbrodnie sądowe. Za rządów Bieruta jedna trzecia wyroków w procesach politycznych to były zbrodnie sądowe - kończyły się strzałem w tył głowy. Potem raz na parę lat zgładzono kogoś w majestacie prawa po procesie pokazowym. Za Jaruzela nie posługiwano się już karą śmierci - zbrodnie sądowe sprowadzały się do bezpodstawnego puszkowania przeciwników politycznych. Nie stosowano kary śmierci, a jednak zbrodnie sądowe miały się całkiem dobrze. Jak trzeba było sie kogoś pozbyć na dobre, to żadna kara śmierci nie była potrzebna ... wystarczył kapitan Piotrowski. Jakiż więc to argument akurat przeciwko karze śmierci ? Że kara śmierci jest o wiele surowsza od kary więzienia to przecież wiemy ... |
#68 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? | Ale kara śmierci jest nieodwracalna! A jak Cię niesłusznie skażą na dożywocie, to istnieje szansa, że cię uniewinnią. Na co jest wiele przykładów. |
#69 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > Ale kara śmierci jest nieodwracalna! A jak Cię niesłusznie skażą na dożywocie, to istnieje szansa, że cię uniewinnią. Na co jest wiele przykładów.Nie mówimy o szansach tylko o wykonanych karach. Istnieje też szansa, że w celi śmierci wyrok odwołają. Odbyta kara długoletniego więzienia również jest NIEODWRACALNA, tyle, że o wiele łagodniejsza. |
#70 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? | > Jakiż więc to argument akurat przeciwko karze śmierci ?Taki, że żywego można zrehabilitować i przywrócić mu godność, na przykład. A trupowi to już wsio rawno (все равно  . |
#71 3 na 3 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > >Jakiż więc to argument akurat przeciwko karze śmierci ?> Taki, że żywego można zrehabilitować i przywrócić mu godność, na przykład. A trupowi to już wsio rawnoZapytajmy o to niewinnego faceta, co odsiedział przez pomyłkę 30 lat. Jeśli przyzna Ci rację, to i ja się zgodzę ... |
#72 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? |
> Odbyta kara długoletniego więzienia również jest NIEODWRACALNAW pewnym sensie. Ale żyjesz. "A jak za burtę wypadł teść, Się wyłowiło go i cześć. Teściu! Teściu! Żyjesz? Żyję, ale co to za życie!" A poza tym odszkodowanie możesz dostać. |
#73 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? | No właśnie pokazali ostatnio takiego. Murzyna co odsiedział 30 lat za rzekomy gwałt na 11 latce. Wcale nie wyglądał na zmartwionego. A wręcz przeciwnie. Jeszcze sporo życia przed nim. Oczywiście ja nie chciałabym być w jego sytuacji. Ale z dwojga złego lepiej, że go nie uśmiercili, bo już byłoby po ptokach. A teraz dostanie z milion dolców odszkodowania i przynajmniej resztę życia spędzi jak człowiek. |
#74 3 na 3 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: Co Państwo na to???? | > No właśnie pokazali ostatnio takiego. Murzyna co odsiedział 30 lat za rzekomy gwałt na 11 latce. Wcale nie wyglądał na zmartwionego. A wręcz przeciwnie. Jeszcze sporo życia przed nim. Oczywiście ja nie chciałabym być w jego sytuacji. Ale z dwojga złego lepiej, że go nie uśmiercili, bo już byłoby po ptokach.Ja też uważam, że lepiej iż go nie uśmiercili. Nawet zwolennicy kary śmierci zapewne tak uważają. Bo ta zupełna nieodwracalność kary śmierci to jest pewien argument przeciwko niej. Podobnie jak niezupełna nieodwracalność kary długoletniego więzienia jest argumentem przeciwko karze więzienia. Tyle tylko, ze niektórzy traktują to jako argument OSTATECZNY - przesądzający dyskusję. Gdyby tak podejść do innych dziedzin życia, można by zapytać, jakim prawem dopuszcza się do lotów samolotami, skoro one czasem spadają i ginie tylu niewinnych ludzi. I to też jest NIEODWRACALNE ! A wystarczy zabronić lotów i NIKT nie już nigdy nie zginie w katastrofie lotniczej. I to jest jakiś argument. Jednak wszyscy wiemy, że nie można tego traktować jako argument OSTATECZNY. Trzeba wyważyć argumenty "za" i "przeciw". To się nazywa zdrowy rozsądek. |
#75 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Odp: Co Państwo na to???? | Ale tu chodzi o karę śmierci wymierzaną przez państwo. Ludzie codziennie umierają. Giną w wypadkach lotniczych i samochodowych, przechodząc przez ulicę itp. Ale chodzi o to aby Państwo swoją władzą nie podpisywało się pod tego rodzaju rozwiązaniem prawnym. Tym bardziej, że jak wskazują wszelakie badania, nie działa ona odstraszająco. U nas za jazdę samochodem po pijaku grozi oprócz utraty prawa jazdy, mandatu itp.itd.jeszcze dwa lata więzienia. I jakoś nie wpłynęło to na spadek tego rodzaju przestępczości. Gdyby zaostrzyli karę do 10 lat, to też wątpię, aby coś się zmieniło dużo na lepsze. Wynika to z psychologii człowieka. Każdy myśli, że JEGO to nie złapią. Przecież się mówi, że nie surowość kary lecz jej nieuchronność ma wpływ na przestępczość. A u nas można latami jeździć samochodem i nie być skontrolowanym przez policję, o ile jeździsz przepisowo. Bo za mało jest policjantów. Byłam już dosyć dawno temu w Hiszpanii. Tam jest na ulicach mrowie różnych służb. Guardia Civil, guardia municipal, policia, itd. Nie możesz za przeproszeniem pierdnąć, żeby zaraz jakiś mundurowy tego nie usłyszał. Śmiać mi się chciało, jak mówiono, że Polska za komuny była państwem policyjnym. Mogłeś pół Warszawy przejść o 12 w nocy i nie spotkałeś żadnego policjanta. Dzisiaj jest nieco lepiej, ale przestępcy nadal czują się bezkarni. I to trzeba by zmienić a nie wprowadzać coraz to ostrzejsze kary. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|