Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewolucja i Bóg to to samo - dowód

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-07-2010 17:47karlos (3 punktów)Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
Ocena -6 na 8
Witam
Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód:

Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem:

Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka"

Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc:

Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"

Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy:

Bóg = Ewolucja

Jak widać ewolucję można utożsamiać z Bogiem, oraz Boga z ewolucją, ponieważ mają one wspólną definicję.
Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
W odpowiedzi Meretseger
>Co to jest "nie materia"?
Wyspekulowany byt absolutny!

setarkos (10757 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
>>Co to jest "nie materia"?
>Wyspekulowany byt absolutny!

A co jeśli nie ma nie-materii? Czy wtedy:
1. Istnieje jedna tylko Materia
2. Materia jest ...
3. Są trzy stany materii ...
4. ...
... ?

Nie pamiętam jak to leciało a nawiązuję do Lema, który w jednym z opowiadań opisywał społeczność z kultem Musztardy. Wymieniał tam główne prawdy wiary począwszy od:
1. Istnieje jedna tylko Musztarda
2. ...
...

[Może ktoś potrafi zacytować szersze fragmenty..]

#78
16-07-2010 10:33
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
W odpowiedzi Klapaucjusz
>>Nazwij to.
>Pomogę Parysowi, bo widać wstydzi się odpowiedzieć.
Ja już mu pomogłam parę dni temu (kilka postów wyżej)
Mnie najbardziej pasował FSM.

#79
16-07-2010 12:02
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
W odpowiedzi setarkos
>>>Co to jest "nie materia"?
>>Wyspekulowany byt absolutny!
>A co jeśli nie ma nie-materii? Czy wtedy:
>1. Istnieje jedna tylko Materia
>2. Materia jest ...
>3. Są trzy stany materii ...
>4. ...
>... ?

Za Wikipedią:

Cztery definicje

W różnych działach fizyki i innych nauk przyrodniczych używa się kilku różnych definicji materii.

W fizyce stosuje się termin materia na określenie, co najmniej, trzech różnych kategorii obiektów fizycznych (trzy definicje węższe):

z masą (spoczynkową), jako atrybutem - materia to wszystkie obiekty, o różnej od zera masie spoczynkowej (tzw. materia masywna),

bazująca na określeniu jej cząstek fundamentalnych - materia to wszystkie obiekty złożone z elementarnych fermionów (tzw. materia fermionowa]),

bazująca na częstości występowania w naszej okolicy Wszechświata - materia to wszystkie obiekty złożone z tej, z dwu (o identycznej masie i czasie życia, ale o przeciwnym znaku ładunku elektrycznego oraz wszystkich addytywnych liczb kwantowych), odmian cząstek elementarnych, która przeważa w naszej okolicy Wszechświata (tzw. koinomateria, według terminologii Alfvéna, w przeciwstawieniu do antymaterii),

oraz na określenie wszelkich (według obecnego stanu wiedzy fizycznej) obiektów fizycznych (definicja najszersza):
bazująca na zdolności do wytwarzania grawitacji - materia to wszystkie obiekty wytwarzające grawitację i jej podlegające, czyli o niezerowej energii.

Pierwsza, druga i trzecia definicja obejmują różne zakresy obiektów fizycznych (np. bozony oddziaływań słabych są materią według pierwszej definicji, ale nie drugiej), jedynie czwarta obejmuje wszystkie obiekty (przedmioty) fizyczne. Czwarta definicja nie daje się bardziej rozszerzyć, gdyż wszystkie posiadające energię obiekty fizyczne oddziałują najpowszechniejszym oddziaływaniem - grawitacyjnym, a brak energii uniemożliwiłby zaobserwowanie danego obiektu w jakikolwiek sposób, więc nie ma obserwowalnych obiektów fizycznych poza czwartą definicją.

Także, jedynie przyjmując czwartą definicję, można mówić o potwierdzeniu przez fizykę współczesną prawa zachowania materii, w postaci zasady zachowania energii (z dokładnością do zasady nieoznaczoności Heisenberga).
Przy przyjęciu pierwszej definicji, ze względu na niezachowanie np. w reakcjach jądrowych tradycyjnie rozumianego prawa zachowania masy, można mówić o znikaniu i pojawianiu się materii (deficyt masy, anihilacja, kreacja par).
****************************************************************

"Polityka" 11 września 2008
Karol Jałochowski

"Żeby materia wydała jęk"

Dlaczego małe cząstki trzeba badać za pomocą wielkich urządzeń? Rozmowa z prof. Janem Nassalskim z Instytutu Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana w Świerku i dr. hab. Leszkiem Zawiejskim z Instytutu Fizyki Jądrowej im. Henryka Niewodniczańskiego PAN w Krakowie.


Klocki lego mają dzieci, a fizycy - Model Standardowy, największe osiągnięcie nauk przyrodniczych XX w. Ta powszechnie akceptowana teoria opisuje świat za pomocą dwóch rodzajów fundamentalnych cząstek elementarnych: leptonów i kwarków (z których zbudowane są bardziej złożone obiekty materii). Cząstki te podlegają czterem oddziaływaniom, z których dwa (elektromagnetyzm i grawitację) poznaliśmy dość dobrze, a pozostałe dwa gorzej (wiążące jądra atomów w całość oddziaływanie silne oraz oddziaływanie słabe - warunkujące przebieg reakcji jądrowych w gwiazdach).

Niestety, jak każde dzieło człowieka, Model Standardowy jest ułomny. Zawiera wiele parametrów o zagadkowych wartościach. Nie wyjaśnia własności ciemnej materii i ciemnej energii, które stanowią aż 96 proc. Wszechświata. Nie opisuje pierwszego ułamka sekundy, w którym, w niewyobrażalnym wybuchu, z czegoś, czego nawet nie można nazwać niczym (bo żeby było nic, musi być coś), powstały przestrzeń i czas. Nie odpowiada też na ważkie pytania o masę. Bo czym właściwie jest masa? I skąd się wzięła? Model Standardowy sugeruje tylko, że jedna odpowiedź na te pytania jest bardziej prawdopodobna niż inne, a jest nią bozon Higgsa, higgs.

Istnienie pewnej fundamentalnej cząstki elementarnej, która nadaje masę (niektórym) innym cząstkom, zasugerował Peter Higgs (ur. 1929). Ten brytyjski fizyk wysunął hipotezę, że Wszechświat wypełnia pewne pole. Niektóre cząstki są niejako odporne na jego działanie. Inne zaś grzęzną w polu Higgsa jak muchy w smole, przez co nabierają masy (która jest miarą siły ich oddziaływania z tymże polem). Tylko dlaczego higgs jest taki ważny? Czyż żyć bez masy nie byłoby lżej? Ano, gdyby nie cząstka Higgsa, nie powstałyby żadne złożone struktury. Nie byłoby cieczy i ciał stałych. Płynów i rzeczy. Nie byłoby nas. Powtórzmy jednak - higgs to tylko hipoteza.

Takich niezbadanych hipotez jeszcze parę jest. W każdą taką dziurę w wiedzy uczeni /a ja za nimi/ - wkładają zwyczajne "nie wiem" - inni próbują wetknąc tam Boga.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
W odpowiedzi Parys

>Przyczyna materii jest niematerialna, dlatego też człowiek napotyka tu na kres swoich możliwości poznawczych
Ale nie wszyscy Pan Parys wie ponad kres. Jego wiedza jest bezkresną!

>ciągu p-s w wstecz i zaczyna budować swoje wyobrażenie tego co naukowo nie może być poznane
czyli brak jakichkolwiek przesłanek naukowych na oddziaływanie na materię "Nie-materii".

>ale może być logicznie wywnioskowane.
Pod warunkiem, że będzie to logika Pana Parysa!

Według logiki praktycznej - powszechnie przyjętej:
Koncepcja teologiczna Boga jest abstrakcyjna i kompleksowa, często zawiera w sobie takie kategorie jak pierwsza przyczyna, zasada, i nieporuszony poruszyciel i przypisuje Bogu takie atrybuty jak wszechmoc, wszechwiedzę i wszechmiłosierdzie. Owe pojęcia, brane razem czy osobno, nie mogą zostać nazwane fałszywymi: są one raczej niejasne, wewnętrznie sprzeczne, puste treściowo a nawet poetyckie.
Skutkiem tego nie da się sensownie debatować nad kwestią istnienia czy nieistnienia Boga.
Bezsensownym jest pytanie o istnienie Boga z powodu braku weryfikowalnych skutków takiego stwierdzenia". Takie użycie terminu weryfikowalny jest zbieżne z jego znaczeniem w pozytywizmie logicznym i sygnalizuje, że pojęcie "Bóg" jest bezsensowne poznawczo z powodu nieścisłości w samym teizmie. Koncepcja Boga jako bytu jest pozbawiona sensu./.../

Dopóki sensowność pojęcia Bóg nie zostanie wykazana, można zasadnie ignorować wszelkie przypuszczalne argumenty za i przeciw w tej kwestii.


Ale Pan Parys i tak, jak nie tu, to gdzie indziej, powie: a kuku! - istnienie Boga jest logicznie uzasadnione, jak ktoś twierdzi inaczej to przeczy logice.

@@@
.

#81
18-07-2010 10:13
 Ocena 1 na 1
Damian Jozefczyk (731 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
>Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"

Jak twierdzil Darwin ewolucja mimo iz ma swoj cel jest zupelnie przypadkowa. Jak cos sie sprawdzi - zostaje, jak nie - ginie. Tak wiec powstanie czlowieka nie bylo konieczne. Swiatem rownie dobrze moglyby rzadzic koto-psy z przerosnietym mozgiem i wtedy ich bog tez wygladalby jak koto-pies.

Pozdarwiam
Damian Jozefczyk

#82
21-07-2010 02:35
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
>Witam
>Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a
>ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód:
>Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem:
>Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka"
>Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc:
>Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"
>Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy:
>Bóg = Ewolucja
>Jak widać ewolucję można utożsamiać z Bogiem, oraz Boga z ewolucją, ponieważ mają one wspólną
>definicję.
>Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania

Nie do końca. Bóg bowiem = przedwieczny kosmiczny Żyd bez twarzy, za to z kwadratowym okiem.
Który potopił nas wszystkich i zrobił cały gatunek z dwóch osób, co jak wiadomo jest absolutnie niemożliwe

#83
21-07-2010 02:37
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)Odp: Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
W odpowiedzi Damian Jozefczyk
>>Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"
>Jak twierdzil Darwin ewolucja mimo iz ma swoj cel jest zupelnie przypadkowa. Jak cos sie sprawdzi - zostaje, jak nie - ginie. Tak wiec powstanie czlowieka nie bylo konieczne. Swiatem rownie dobrze moglyby rzadzic koto-psy z przerosnietym mozgiem i wtedy ich bog tez wygladalby jak koto-pies.
>Pozdarwiam
>Damian Jozefczyk

Ludzcy bogowie mogli wyglądać jak koty psy i węże, więc może i "koci" bogowie wyglądaliby jak ludzie?

1 2 3 4 5 6

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365