Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wychodzi szydło z worka ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-09-2010 19:12kognitywista (3391 punktów)Wychodzi szydło z worka ?
Ocena 9 na 9
Gdy widzę bezbrzeżną rozpacz chrześcijan po stracie bliskiej osoby, to zawsze wątpię w tę ich wiarę w życie pozagrobowe i perspektywę spotkania po śmierci.
Czyżby był to znak, że u przeważającej większości osób wierzących, indoktrynacja nie jest aż tak głęboka, by objąć sferę emocjonalną ? A jedynie wystarcza do jako-takiej manipulacji przekonaniami post factum ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
apud (4399 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi kognitywista

>... albo w imię ideałów Wielkiej Rewolucji Francuskiej - na jeszcze ładniejszej, lśniącej gilotynie ...

No a w Szymanach, to w imię czego torturowano Arabów?

#122
14-09-2010 13:50
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Gdyby nie Rewolucja Francuska nie byłoby być może współczesnej nauki
Być może ... jak słusznie zauważyłeś.
Zgilotynowanie Lavoisiera na pewno nauce się nie przysłużyło ...

#123
14-09-2010 14:01
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Religia w swej czystej doktrynie jest najbardziej straszliwa. Błędy i wypaczenia mają szansę uczynić ją choć trochę mniej straszliwą. Dziś na przykład w chrześcijaństwie pojawia się błąd (wypaczenie) polegające na założeniu iż niechrześcijanin może być zbawiony, co oznacza, iż jest człowiekiem prawie tak samo jak chrześcijanin. O ile ten błąd (niezbyt częsty) jest milszy od czystej doktryny, którą zresztą uzasadnił nieomylny JPII w jednej ze swoich encyklik.
Nie ma niczego straszliwego we wróżeniu innowiercom braku dostępu do raju, jak i nie jest niczym miłym włączanie ich w krąg bożych wybrańców. To cwany trik psychologiczny neokatolików, który pozwala Kościołowi trwać. Gdyby Watykan obstawał nadal przy swoich odwiecznych bredniach (bez reform) to nawet pies z kulawą nogą nie plątałby się już w kościele. Tak bym wolał. A to bezwstydne łaszenie się do inteligencji za pomocą "nowego spojrzenia" powoduje niepotrzebne mieszanie im w umysłach i sprawia, że religia wciąż ma się dobrze.

#124
14-09-2010 14:19
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi kognitywista
A co było wcześniej? Naukowcy byli conajwyżej sztukmistrzami żyjącymi w cieniu biskupów. Zresztą, nie tylko taki cień... Newton swoją pozycję w kościele anglikańskim przedkładał nad swoją mechanikę, to przyjaciele nawówili go do opublikowania owej ciekawostki. Do XIX wieku jego odkrycie było w dużej mierze nieużyteczną lekturą dla miłośników łamigłówek. Gdyby nie Rewolucja Francuska raczej nie siedzielibyśmy teraz przy komputerach ze średnią życia dwukrotnie wyższą niż w XVIII wieku. Przypomnę, że rozwój nauki i techniki w Wielkiej Brytanii, która zdominowała historię XIX wieku był związany z rywalizacją z rewolucyjną Francją.

W XVIII wieku naukowcy nieczęsto ginęli, bo dość ciężko było wogóle zostać naukowcem.

#125
14-09-2010 14:31
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Gdyby nie Rewolucja Francuska raczej nie siedzielibyśmy teraz przy komputerach ze średnią życia dwukrotnie wyższą niż w XVIII wieku.
To teza wyjęta z kapelusza. A co z Galvanim, Voltą, Franklinem, Pascalem ? Jakoś dziwnie potrafię sobie wyobrazić rozwój nauki bez Rewolucji Francuskiej.

>Przypomnę, że rozwój nauki i techniki w Wielkiej Brytanii, która zdominowała historię XIX wieku był związany z rywalizacją z rewolucyjną Francją.
Chyba jednak bez gilotyn ani rusz ...

#126
14-09-2010 14:33
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Przypomnę, że rozwój nauki i techniki w Wielkiej Brytanii, która zdominowała historię XIX wieku był związany z rywalizacją z rewolucyjną Francją.
Raczej trudny do obrony pogląd. Rywalizacja ta istniała od wieków. To właśnie rewolucja i będące jej pośrednią konsekwencją wyniszczające wojny napoleońskie cofnęły kontynentalną Europę o lata, pozwalając Anglii na umocnienie największego imperium jakie widział świat i rozwój całkiem innej rewolucji - przemysłowej.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi kognitywista
Nie doceniasz ludzi. Fanatyzm i siła przyciągają ich do religii. Kościół odniósł ogromny sukces. Chrześcijaństwo to najpopularniejsza religia na świecie. Kościół (a raczej kościoły i agnostycy chrześcijańscy) może być pewien swoich fanatyków, nawraca zaś niezdecydowanych. Stać go na to. Nie ma żadnego kryzysu. Przykładowo - czytam sobie wstępniak do Le Monde z połowy sierpnia i ni stąd ni zowąd redaktor naczelny wyznaje wiarę chrześcijańską w tym tak jakże wzorcowo laickim państwie. W Le Monde!

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Wiara w zaświaty odbiera żyjącym smak rzeczywistości. Nie ma nic gorszego. Przeżyć całe prawdziwe, jedynie życie w poczekalni wyimaginowanych zaświatów - to dopiero tragedia. A ilu ludzi tak żyje?
Aby być świadomym straty najpierw potrzebną jest świadomość tego posiadania. Nie wiem jak smakuje życie fideisty i nie wiem ile tracę pozostając bez jego wiary w piękno i sprawiedliwość zaświatów.
Czy z niewidomym z urodzenia można podyskutować o kolorach? Jak smakował by nam świat, gdybyśmy mieli dodatkowe zmysły?

>Ze śmiercią bliskich trzeba się pogodzić. Powiedzieć sobie jasno i wyraźnie - ich już nie ma i zaakceptować własną śmiertelność.
Powiedzieć sobie to łatwo, gorzej przekonać własne emocje. Racjonalnie akceptuję przemijalność wszystkiego i własną śmiertelność już od dawna, odkąd pamiętam, ale nadal brakuje mi niedokończonych rozmów z bliskimi i przyjaciółmi. Zdań niewypowiedzianych.....

>Dopiero zrozumienie dla własnej skończoności w miejscu i w czasie pozwala naprawdę polubić rzeczywistość.
Na pewno zrozumienie pozwala polubić? Wiele spraw rozumiem, ale wcale się z nimi nie godzę, a tym bardziej nie ich lubię.
Muszę się godzić rzeczywistością, to rozumiem, ale dlaczego miałbym nie marzyć?
_______________________________________________________________________

PS. Jestem konsekwentnym naturalistą ontologicznym, a od młodości lubiłem książki i filmy o zjawiskach nadnaturalnych. Czyli pełna niekonsekwencja, ale naszą swoistością jest rozbudowane myślenie abstrakcyjne, czyli oderwane od rzeczywistości.

Przypomnę tu "Strasznych mieszczan" Tuwima oraz Engelsa "Życie jest formą istnienia białka" wraz z uzupełnieniem Osieckiej, "ale coś czasem w kominie załka".

Serdecznie pozdrawiam.

@@@
.

#129
14-09-2010 14:43
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi apud
W imię różnych rzeczy, ale też dawnej "niechęci" chrześcijan do ludzi określanych mianem pomiotów szatana. Bo przecież w najniższym kręgu chrześcijańskiego piekła mieszka nie kto inny, jak Mahomet. No i mamy o tym w telewizji, w gazetach, w rozmowach etc. Żydzi, którzy "ukrzyżowali Chrystusa" przeszkadzali nie tylko gorliwym chrześcijanom. Ale ci niegorliwi zapoznawali się w swoim dzieciństwie z budującymi nowotestamentowymi historyjkami. Wprost, albo w postaci takich bądź innych parafraz.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi kognitywista
No właśnie co? Jak wykorzystywano ich wynalazki do czasu Rewolucji Francuskiej? A jak w jej trakcie i po? Skąd biorą się wynalazcy? Z chłopów feudalnych? Czy encyklopedyści francuscy byli popularni i niezagrożeni? Gdzie przebywał Wolter? Mieszkał w Paryżu?

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi finerbijk
A Włochy i Niemcy? Konsctytucje napoleońskie ich uśpiły, rozbiły jeszcze bardziej?

apud (4399 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
> Newton swoją pozycję w kościele anglikańskim przedkładał nad swoją mechanikę, to przyjaciele nawówili go do opublikowania owej ciekawostki.

? Przecież on sie wykręcał ile wlezie od świeceń, chociaż były obowiązkowe dla pozycji które zajmował w Trinity Collage!
A gdy mianowano go na funkcje Luscassian Chair czyli profesorstwo matematyki w Oxfordzie, dostał specjalne pozwolenie od Króla Anglii Charlesa II czyli Karolcia 2 aby sie nie wyświecić!!!

finerbijk (17282 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>A Włochy i Niemcy? Konsctytucje napoleońskie ich uśpiły, rozbiły jeszcze bardziej?
Prawie zawsze można znaleźć jakieś plusy - u Napoleona pewna liberalizacja praw i stosunków społecznych; Hitler z kolei wspaniale pobudził gospodarkę.
Jednak trzeba uwzględnić koszty i ostatecznie liczy się wynik końcowy.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
Cytat:
Aby być świadomym straty najpierw potrzebną jest świadomość tego posiadania. Nie wiem jak smakuje życie fideisty i nie wiem ile tracę pozostając bez jego wiary w piękno i sprawiedliwość zaświatów.


Wszystkiego trzeba i można się nauczyć. Zakładanie, że gust i rozeznanie w rzeczywistości są "dane" to dość smutny i błędny pogląd. Świadomość jest jak język francuski, można ją pogłębiać i uczyć się jej.

Cytat:
Czy z niewidomym z urodzenia można podyskutować o kolorach? Jak smakował by nam świat, gdybyśmy mieli dodatkowe zmysły?


Ale czy to oznacza, że należy okłamywać niewidomego mówiąc mu, iż nie istnieją żadne przedmioty dalsze i większe od tych, których można dotknąć? I nie koniec na tym. Czy to znaczy, iż należy zakładać, iż świat "na wyciągnięcie ręki" niewidomego jest równie rzeczywisty jak ten, w którym świeci Słońce i unoszą się chmury, obiekty trudne raczej do dotknięcia. Poza tym egocentryzm wiary nie musi być trwałym kalectwem. Osoba bez oczu nie będzie widzeć (chyba, że za sprawą coraz śmielszej w tym względzie techniki). Wierzący ma mózg tak samo jak osoba myśląca uczciwie, odrywająca się od "niepodważalnych" lęków i oczekiwań. Ale narkotyki (czyli na przykład wiara) niszczą mózg. Im szybciej ktoś zdoła z tym skończyć, tym lepiej dla niego.

Cytat:
Powiedzieć sobie to łatwo, gorzej przekonać własne emocje. Racjonalnie akceptuję przemijalność wszystkiego i własną śmiertelność już od dawna, odkąd pamiętam, ale nadal brakuje mi niedokończonych rozmów z bliskimi i przyjaciółmi. Zdań niewypowiedzianych.....


Nie sądzę, aby pośmiertny hotelik dla Homo sapiens był tutaj lekarstwem dla emocji u osoby w miarę inteligentnej i wrażliwej. To tak, jakby nie leczyć rany, tylko wmawiać sobie, że ma się plaster. Może wdać się gangrena.

Cytat:
Na pewno zrozumienie pozwala polubić? Wiele spraw rozumiem, ale wcale się z nimi nie godzę, a tym bardziej nie ich lubię.


Chodzi o nasz dom, czyli rzeczywistość. Jeśli komuś się niepodoba, uczciwym rozwiązaniem jest samobójstwo. Jeśli ktoś nie lubi żyć, niech umrze, a nie wierzy w zmurszałe i niekiedy zbrodnicze "święte księgi".

Cytat:
Muszę się godzić rzeczywistością, to rozumiem, ale dlaczego miałbym nie marzyć?


Moim zdaniem rzeczywistość jest piękniejsza od marzeń. Czy nie są tylko jej odbiciem? Ale należy pamiętać, że piękno to nie papier toaletowy, nie przypomina kramu z wpisami do rajskiego hoteliku. Gdy zakłada się zaświaty naprawdę nie można odczuć piękna rzeczywistości. Ono nie jest reklamą mydła. Nie jest też użyteczne. Nie służy tylko do jedzenia i leczenia lęków.

Cytat:
PS. Jestem konsekwentnym naturalistą ontologicznym, a od młodości lubiłem książki i filmy o zjawiskach nadnaturalnych. Czyli pełna niekonsekwencja, ale naszą swoistością jest rozbudowane myślenie abstrakcyjne, czyli oderwane od rzeczywistości.


Opowieści niesamowite mogą mówić wiele o ograniczeniach naszej percepcji i mechanizmów myślenia. Można się z nich wiele nauczyć pod warunkiem, że się w nie nie wierzy (to znaczy nie przedkłada ponad rzeczywistość).

Cytat:
Przypomnę tu "Strasznych mieszczan" Tuwima oraz Engelsa "Życie jest formą istnienia białka" wraz z uzupełnieniem Osieckiej, "ale coś czasem w kominie załka".


Osiecka nie wiedziała, że emocje to czysta matematyka odbywająca się bez naszej wiedzy o niej w naszym mózgu. To że nagle coś czujemy, że komin łka, zdaje się irracjonalne z uwagi na to, iż nie zdajemy sobie sprawy z działania modułów naszego mózgu. Dodam, że emocje się powtarzają jak kolor skóry, czy oczu. Wydają się nam "nasze", tymczasem to taka naturalna Coca Cola. Jeśli szukamy czegoś mniej powtarzalnego, myślmy.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wychodzi szydło z worka ?
W odpowiedzi apud
Skąd to masz? Bo ja mam zupełnie odwrotne informacje. Tu można dodać, iż sprawność w karaniu przestępców też była dla Newtona ważniejsza od jego mechaniki.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365