Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg, a Diabeł.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
02-07-2011 01:19kacperdecz. (2 punktów)Bóg, a Diabeł.
Ocena 1 na 1
Ostatnio zastanawiałem się nad "wszechmogącością" Boga. Doszedłem do pytania na które cieżko mi odpowiedzieć, brzmi ono: "Skoro Bóg jest wszechmocny, wszechmogący (i jeszcze pare synonimow) to dlaczego nie mogłby zgładzic Szatana jak i piekła? Dlaczego nie mogłby zniszczyć swojego wroga przez którego my ludzie mamy problem ze stwierdzeniem co jest dobre a co złe?" Kieruje je do was drodzy myśliciele. Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#181
27-09-2011 12:22
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>No to podaj fragment z "Specification and Prediction of Net Income using by Generalized Regression Neural Network (A Case Study)."

Kompletnie nie rozumiem jak do bieżącego tematu, który sam zapoczątkowałeś, dotyczącego wykorzystania mózgu ma się publikacja Irańskich naukowców na temat prognozowania zysków netto przy pomocy komputerowych sieci neuronowych. Jeżeli bardzo potrzebujesz tej konkretniej publikacji to jest ona publicznie dostępna. Kolejna kwestia dostępność publikacji medycznych i publikacji technicznych nie musi odbywać się na takich samych zasadach. Niczego nie udowodniłeś, ale ciągle zarzucasz posługiwanie się wiarą zamiast rozumem.

#182
27-09-2011 12:57
 Ocena-2 na 2
ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi Przemek J.
>To jest sarkazm czy głupota?

Jedno i drugie. Tyle że nie moje tylko ewolucji i ewolucjonistów.

#183
27-09-2011 13:08
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce

>Jedno i drugie. Tyle że nie moje tylko ewolucji i ewolucjonistów.
Może zechcesz wyjaśnić szerzej, bo na razie z Twoich wynurzeń wynika tylko jedno - nie masz bladego pojęcia, czym jest ewolucja i jak działa. Nie żeby jakiś wstyd to był - każdemu wolno nie wiedzieć. Ale skoro z taką pewnością upierasz się, że ewolucja jest celowa, przewidująca przyszłość i twierdzisz, że jest to zdanie ewolucjonistów, to przytocz, proszę, jakiś cytat na potwierdzenie tej opinii.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#184
27-09-2011 15:02
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
Idź, lwie herbowy z Sapkowskiego, idź. Poczytaj sobie regulamin. Jako forum nie będziemy musieli się męczyć, ja nie będę musiała omdlewać ze śmiechu (to niebezpieczne jest), a Ty zrobisz coś pożytecznego. Wreszcie.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

#185
27-09-2011 15:42
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
Uprzejmie informuję, że twoje kolejne tak absurdalne i pozbawione związku z tematem wypowiedzi będą przenoszone na Oślą Ławkę. Zalecam też unkanie uwag typu "ad personam".

#186
27-09-2011 17:47
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>Ewolucja jest celowa. Rekombinacje, mutacje, zapożyczenia działają celowo dlatego że przewidują przyszłość. Ewolucja w jakiś magiczny, obecnie nie znany sposób ma zdolności paranormalnego jasnowidzenia.

Wpadają tu na Forum różne nawiedzone oryginały i różniste, często już doprawdy Nieprzytomne, Idiotyzmy wypisują, ale Coś Takiego naprawdę trudno będzie przebić komukolwiek.
Gratulacje - naprawdę zasłużone Gratulacje .


Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron. (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)

#187
27-09-2011 19:45
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
To, że zmiany ewolucyjne są ślepe, łatwo zaobserwować na licznych przykładach. Jak choćby zanik i powtórny powrót widzenia u niektórych gatunków ryb, które oślepły z uwagi na ciemność środowiska i znów wróciły do jasnego. Oczy, które zanikły nie mogły się znów otworzyć, musiały wyewoluować nowe, większym nakładem kosztów i najpewniej mniej doskonałe.

#188
27-09-2011 20:00
 Ocena 1 na 1
rdest (2492 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce

>>Jest mi ciebie strasznie żal.
>Jeśli strasznie to na pewno nie żal. Popraw myślenie i formułowanie zdań.
To kalka z języka angielskiego, podobnie jak popularne "dokładnie". Polszczyzna w odwrocie.

#189
28-09-2011 14:06
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi rdest
>To kalka z języka angielskiego, podobnie jak popularne "dokładnie". Polszczyzna w odwrocie.

I to wiele wyjaśnia. Ja raczej mało posługuję się polskim w codziennym życiu. Tak naprawdę to głównie słucham radia i piszę na forum


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi Meretseger
>>Jedno i drugie. Tyle że nie moje tylko ewolucji i ewolucjonistów.
>Może zechcesz wyjaśnić szerzej, bo na razie z Twoich wynurzeń wynika tylko jedno - nie masz bladego pojęcia, czym jest ewolucja i jak działa. Nie żeby jakiś wstyd to był - każdemu wolno nie wiedzieć. Ale skoro z taką pewnością upierasz się, że ewolucja jest celowa, przewidująca przyszłość i twierdzisz, że jest to zdanie ewolucjonistów, to przytocz, proszę, jakiś cytat na potwierdzenie tej opinii.
>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


Szacowana ilośc atomoów w obserwowalnym wszechświecie wynosi 10^88
Ilość podstawowych reakcji chemicznych w obserwowalnym wszechświecie od jego powstania wynosi około 10^150
Ilość możliwych ustawień genów u podstawowej bakterii wynosi 10^90000
Wszechświat nie miał czasu ani mocy obliczeniowej aby wypróbować choć ułamek tych możliwości gdyby działo się to tak jak sugerują ewolucjoniści.
Ewolucja 'świadomie' omijała ślepe uliczki. To że na jakimś etapie jakaś zmiana/mutacja/cokolwiek była przydatna nie niosło informacji że ta droga w następnym 'pokoleniu' okaże się też przydatna.


#191
04-10-2011 08:07
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>Szacowana ilośc (...)
A do czego mają służyć te wyliczenia?
>Wszechświat nie miał czasu ani mocy obliczeniowej aby wypróbować choć ułamek tych możliwości gdyby działo się to tak jak sugerują ewolucjoniści.
A to tylko tak Ci się wydaje. Wszechświat miał masę czasu. Poza tym kręcisz. Najpierw twierdzisz, że ewolucjoniści mówią tak, a potem, że inaczej. To jak w końcu mówią i kto konkretnie?
>Ewolucja 'świadomie' omijała ślepe uliczki.
Nieprawda. Historia życia na Ziemi pełna jest "ślepych uliczek". Jest ich więcej, niż dwupasmowych arterii. Powiedziałabym wręcz, że tych "dwupasmówek" jest znikoma liczba w porównaniu z liczbą zaułków, kończących się w malinach, skoro już jesteśmy przy nomenklaturze drogowej. Cechy przydatne się utrwalały, gatunki dobrze przystosowane ewoluowały, a to, co się okazało niepotrzebne lub nieprzystosowane, zanikało bądź wymierało.
>To że na jakimś etapie jakaś zmiana/mutacja/cokolwiek była przydatna nie niosło informacji że ta droga w następnym 'pokoleniu' okaże się też przydatna.
Nie bardzo rozumiem. Jeśli coś było przydatne, to się utrwalało. Potem warunki mogły się zmienić i rozwijała się inna cecha przystosowawcza, a poprzednia zanikała bądź pozostawała jako relikt (jak ogon u człowieka - obejrzyj jakiś rentgenogram, zobaczysz, że człowiek wciąż ma szczątkowy ogon). Nikt i nic nie było w stanie przewidzieć, co się "kiedyś" przyda, a co nie. Ewolucja działa na ślepo i w zależności od aktualnych potrzeb, nie przewiduje, nie planuje.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#192
04-10-2011 09:40
 Ocena 2 na 2
ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi Meretseger
>A do czego mają służyć te wyliczenia?
Nie podejrzewam Ciebie o to że chcesz odrzucić aparat matematyczny w analizie zasadności teorii ewolucji.
Jeśli teoria ewolucji ma być nauką ścisłą a nie nekrofilną to przynajmniej powinna opierać się na zasadach logiki i nie podważać prawdopodobieństw.
>A to tylko tak Ci się wydaje. Wszechświat miał masę czasu. Poza tym kręcisz. Najpierw twierdzisz, że ewolucjoniści mówią tak, a potem, że inaczej. To jak w końcu mówią i kto konkretnie?
Zwróć uwagę na ciekawy aspekt który świadomie lub nie omijamy.
Powiadasz wszechświat miał czas. Co to nam mówi. Albo że powstawanie materii ożywionej jest łatwe i dostępne mocy obliczeniowej każdej galaktyki albo że powstało np. 4 mld temu gdzieś tam i używając napędu warp rozeszło się po innych galaktykach.
Żeby być uczciwym i działać racjonalnie w szacunkach podane wcześniej liczby trzeba zawęzić do galaktyki.
Nawet jeśli życie powstało na jednym krańcu naszej drogi mlecznej to nie miało czasu aby dotrzeć do nas ponieważ nie dysponuje napędem nadświetlnym.
Wniosek jest prosty: Albo powstawanie materii ożywionej jest łatwe i powszechne albo ziemia jest ewenementem w skali wszechświata.
>Nieprawda. Historia życia na Ziemi pełna jest "ślepych uliczek". Jest ich więcej, niż dwupasmowych arterii. Powiedziałabym wręcz, że tych "dwupasmówek" jest znikoma liczba w porównaniu z liczbą zaułków, kończących się w malinach, skoro już jesteśmy przy nomenklaturze drogowej. Cechy przydatne się utrwalały, gatunki dobrze przystosowane ewoluowały, a to, co się okazało niepotrzebne lub nieprzystosowane, zanikało bądź wymierało.
Dinozaury też są ślepą uliczką? Twoje "ślepe uliczki" mogą być tylko i wyłącznie wyginięciem wynikającym ze zmian środowiska.
>Nie bardzo rozumiem. Jeśli coś było przydatne, to się utrwalało. Potem warunki mogły się zmienić i rozwijała się inna cecha przystosowawcza, a poprzednia zanikała bądź pozostawała jako relikt (jak ogon u człowieka - obejrzyj jakiś rentgenogram, zobaczysz, że człowiek wciąż ma szczątkowy ogon). Nikt i nic nie było w stanie przewidzieć, co się "kiedyś" przyda, a co nie. Ewolucja działa na ślepo i w zależności od aktualnych potrzeb, nie przewiduje, nie planuje.
Jeśli przyjżysz się dokładniej zauważysz, że dziwnym trafem 'to co było przydatne' skutkowało tym, że jego (tego przydatnego) potomstwo też było przydatne - po prostu seria ciągłych trafień 6 w lotka.
To że jakaś zmiana, okazuje się przydatna nie niesie w sobie informacji że zmiana za ileś tam pokoleń też będzie przydatna.

#193
04-10-2011 11:05
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
Wróćmy może do tematu, co?
>>Najpierw twierdzisz, że ewolucjoniści mówią tak, a potem, że inaczej. To jak w końcu mówią i kto konkretnie?
>Zwróć uwagę na ciekawy aspekt który świadomie lub nie omijamy.
Zwracam uwagę, że nie odpowiadasz na pytanie. Omijasz je świadomie, czy nie?
>Dinozaury też są ślepą uliczką? Twoje "ślepe uliczki" mogą być tylko i wyłącznie wyginięciem wynikającym ze zmian środowiska.
Niekoniecznie ze zmian środowiska, są także inne przyczyny.
Zależy które dinozaury. Niektóre wyewoluowały we współczesne gady i ptaki. Nie były ślepą uliczką. Reszta wymarła bezpotomnie, czyli okazała się ślepą uliczką, tyle tylko, że bardzo długą. Większość terapsydów też wymarła, na szczęście nie wszystkie, inaczej byśmy tu nie siedzieli. Za "ślepą uliczkę" można także uznać np. gatunek Paranthropus aethiopicus. Pojawił się i znikł po niespełna 200 000 lat. W nic nie wyewoluował. Był jednym z kilku "obiecujących" gatunków, ale niestety nie dość obiecującym. Albo taka Cascoplecia insolitis, gatunek kompletnie bezsensowny, mucha z wyrastającym z głowy "rogiem", zakończonym trojgiem oczu. Ewolucja robi różne sztuki zupełnie bez powodu i czasem te sztuki są trafione, a czasem nie. Ale nigdy nie wiadomo z góry, która będzie jaka. Weź sobie do ręki "Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa" R. Dawkinsa, jest tam chyba najlepiej i najjaśniej wytłumaczona ta sprawa. Szczególnie obrazowe jest porównanie do góry o wielu szczytach. Jak gatunek wlezie na niewłaściwy szczyt, to już tam zostaje, ale nigdy nie wie, czy z tego szczytu jest wejście na następny, czy nie.

Zwracam też uwagę na nieścisłość.
>Jeśli teoria ewolucji ma być nauką ścisłą a nie nekrofilną to przynajmniej powinna opierać się na zasadach logiki i nie podważać prawdopodobieństw.
Teoria ewolucji nie jest "nauką ścisłą". W ogóle nie jest nauką. Jest teorią naukową w obrębie nauk przyrodniczych, na tyle dobrze udokumentowaną, że możesz te wyliczenia atomów wziąć i schować, bo do niczego nie są przydatne na tym etapie poznania.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#194
04-10-2011 13:51
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>Szacowana ilośc atomoów w obserwowalnym wszechświecie wynosi 10^88

A przez kogo szacowana? W literaturze przedmiotu najczęściej pojawia się liczba 1080 (o 8 rzędów wielkości - a więc, bagatela, sto milionów razy - mniejsza) i zwykle odnosi się ją do cząstek elementarnych - a to zdecydowanie nie to samo, co atomy .

>Ilość podstawowych reakcji chemicznych w obserwowalnym wszechświecie od jego powstania wynosi około 10^150

Jakim cudem??? Gdyby nawet przyjąć za dobrą monetę podawaną liczbę atomów i założyć, że każdy z nich przez cały okres od początku wszechświata co sekundę wchodził w jakąś reakcję chemiczną (co jest znaaaaacznie przesadzone) wówczas liczbę 1088 należałoby pomnożyć przez 432 339 120 000 000 000 (tyle dotąd upłynęło sekund przy założeniu, że Wszechświat liczy sobie 13,7 mld lat) wykładnik potęgi podnosząc o 18, co dałoby w przybliżeniu 4,3 x 10106 reakcji. Czyli (z dokładnością do rzędu wielkości) sto milionów miliardów miliardów miliardów miliardów razy mniej niż podawane przez Ciebie 10150.

>Ilość możliwych ustawień genów u podstawowej bakterii wynosi 10^90000

Długo tak możesz?
Pytam retorycznie . Wiem, że lubisz Duuuuuuuuuuuuuuuuże Liczby .

>Wszechświat nie miał czasu ani mocy obliczeniowej aby wypróbować choć ułamek tych możliwości

Toteż wcale nie wypróbował.

>gdyby działo się to tak jak sugerują ewolucjoniści.

Czyli, Twym zdaniem, jak?

>Ewolucja 'świadomie' omijała ślepe uliczki.

Jak widzę, przynajmniej w jednym wypadku fatalnie się jej nie powiodło...


Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron. (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)

#195
05-10-2011 07:55
 Ocena-3 na 3
ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi big_zyd
>A przez kogo szacowana? W literaturze przedmiotu najczęściej pojawia się liczba 1080 (o 8 rzędów wielkości - a więc, bagatela, sto milionów razy - mniejsza) i zwykle odnosi się ją do cząstek elementarnych - a to zdecydowanie nie to samo, co atomy .
>Jakim cudem??? Gdyby nawet przyjąć za dobrą monetę podawaną liczbę atomów i założyć, że każdy z nich przez cały okres od początku wszechświata co sekundę wchodził w jakąś reakcję chemiczną (co jest znaaaaacznie przesadzone) wówczas liczbę 1088 należałoby pomnożyć przez 432 339 120 000 000 000 (tyle dotąd upłynęło sekund przy założeniu, że Wszechświat liczy sobie 13,7 mld lat) wykładnik potęgi podnosząc o 18, co dałoby w przybliżeniu 4,3 x 10106 reakcji. Czyli (z dokładnością do rzędu wielkości) sto milionów miliardów miliardów miliardów miliardów razy mniej niż podawane przez Ciebie 10150.
>Pytam retorycznie . Wiem, że lubisz Duuuuuuuuuuuuuuuuże Liczby .
>>Wszechświat nie miał czasu ani mocy obliczeniowej aby wypróbować choć ułamek tych możliwości
>Toteż wcale nie wypróbował.
>>gdyby działo się to tak jak sugerują ewolucjoniści.
>Czyli, Twym zdaniem, jak?
Zawyżyłem aby tacy jak ty nie czepiali się że nie doszacowałem - jak widać sens jest nieistotny, ważna jest precyzja oszacowania. Wystarczy zawyżyć - na korzyść ewolucji - a i tak znajdą się tacy co zmniejszą je i wykorzystają na rzecz ewolucji.
Jak? - tornado przechodzi przez lotnisko i ze złomu buduje samolot.

Gdyby materia miała skłonność do budowy materii ożywionej, tak jak sugerujesz - poprzez "nie wypróbowywanie" to ciągle mielibyśmy rozkwit nowych form (teraz łatwiej ze względu na dostępność materiału genetycznego) a i w laboratoriach z łatwością dochodziłoby do tworzenia życia z kamienia.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365