Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg, a Diabeł.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
02-07-2011 01:19kacperdecz. (2 punktów)Bóg, a Diabeł.
Ocena 1 na 1
Ostatnio zastanawiałem się nad "wszechmogącością" Boga. Doszedłem do pytania na które cieżko mi odpowiedzieć, brzmi ono: "Skoro Bóg jest wszechmocny, wszechmogący (i jeszcze pare synonimow) to dlaczego nie mogłby zgładzic Szatana jak i piekła? Dlaczego nie mogłby zniszczyć swojego wroga przez którego my ludzie mamy problem ze stwierdzeniem co jest dobre a co złe?" Kieruje je do was drodzy myśliciele. Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#121
08-09-2011 13:00
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>>Czyjego?
>Zakładam, że przynajmniej moich rozmówców.

Zakładasz zatem, że każdy z Twych rozmówców jest w czterech piątych przeżarty absolutną niegodziwością, będąc przy tym niczego nieświadomą kukiełką w czyichś rękach? To miłe .

>Dokładnie. Odnośnie pytania osoby rozpoczynającej wątek - widocznie znajduje jeszcze coś oprócz liści i nie niszczy.

Coś do skonsumowania, znaczy się?

>Nie ma nic bardzie niedorzecznego niż walka niedorzecznościami w innych umysłach - w imie czego?

Dalekosiężnego własnego interesu społecznego i politycznego a i nudy opędzenia...

>- wspólnego piachu i robaków.

Robaki zamierzam mieć swoje własne i dzielić się nimi z Tobą nie będę.


Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi big_zyd
>Zakładasz zatem, że każdy z Twych rozmówców jest w czterech piątych przeżarty absolutną niegodziwością, będąc
przy tym niczego nieświadomą kukiełką w czyichś rękach? To miłe .
Zauważ, że 80% dotyczyło miejsca gdzie operuje nadświadomość, dobra lub zła.
Skoro ekstrapolujesz, że 4/5 mózgu jest poddane niegodziwości to mogę w sumie się z Tobą zgodzić - bo pewnie wynika to z jakichś doświadczeń.

>Coś do skonsumowania, znaczy się?
Robak już konsumuje(Szatan z pierwszego wątku) więc nie rozumiem skąd te obawy, że ogrodnicy zjedzą Ciebie.

>Dalekosiężnego własnego interesu społecznego i politycznego a i nudy opędzenia...
Dalekosiężny, hmm, widzisz coś więcej poza hałdą piachu i własnymi robakami?

#123
08-09-2011 14:26
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
.
>A czy gdzieś jest obowiązek brania tylko z teologii? - coś przegapiłem w regulaminie...
Sporo przegapił Pan w naszym regulaminie np.:
c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których wypowiedź się nie odnosi,
Choć poza regulaminem istnieją jeszcze pewne powinności intelektualne i kulturalne. Na naszym forum może Pan brać skąd tylko Pan chce, a najlepiej brać z - napełnionej przemyśleniami - własnej głowy. Ale nasz regulamin nie broni również zadawania pytań i dlatego zadałem Panu ważne pytanie: - Skąd Pan wziął takie głębokie przemyślenia teologiczne? Czy takie pytanie jest obrazą majestatu?
Dla zrozumienia sensu Pańskiej wypowiedzi jest bardzo ważnym, czy opiera Pan ten pogląd, na którejś z teologii, czy na własnych spekulacjach.

>Z aproksymacji - średnio wykożystujemy 10% możliwości, Pan 20% więc 80% pozostaje dla sił nadświadomości.
Wikipedia: Aproksymacja - proces określania rozwiązań przybliżonych na podstawie rozwiązań znanych, które są bliskie rozwiązaniom dokładnym w ściśle sprecyzowanym sensie. Przeważnie aproksymuje się byty (np. funkcje) skomplikowane bytami prostszymi.
Już wszystko zrozumiałe, tak rzeczywiście wykorzystuje Pan 10%, ale ja proponuję poczytać trochę z filozofii umysłu i neuronauki, czy kognitywistyki - która jest dziedziną nauki zajmująca się zjawiskami dotyczącymi działania umysłu, w szczególności ich modelowaniem. Na jej określenie używane są też pojęcia nauki kognitywne (ang. Cognitive Science), bądź nauki o poznaniu.
Kognitywistyka jest nauką multidyscyplinarną, znajduje się na pograniczu wielu dziedzin, takich jak: psychologii poznawczej, neurobiologii, filozofii umysłu, sztucznej inteligencji, lingwistyki (lingwistyka kognitywna), oraz logiki i fizyki.
Może uda się Panu wykorzystać trochę więcej. Może nawet 90%.

>I dlatego to nie Ty jesteś ogrodnikiem.
Czy z tego mam wnioskować, że Szanowny Pan jest? Gratuluję, ale jak napisałem, to nie moje jabłka i nie moja jabłoń.

>Od kiedy to racjonalizm=ilośc a nie jakość ?
Racjonalizm ma wiele znaczeń, ale żadne z nich nie mówi ani o jakości, ani o ilości. Z Pańskiego postu też nie zrozumiałem o jakiej jakości Pan chciał tu powiedzieć: 10 : 90 czy 20 : 80 i co z tego ma wyższą jakość?

My tu wyróżnamy: Racjonalizm światopoglądowy ((łac.) ratio - rozum; rationalis - rozumny, rozsądny) - współczesny ruch filozoficzno-światopoglądowy zapoczątkowany w XVIII wieku. Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. A dla mnie racjonalizm, w uproszczeniu, jest sztuką myślenia i stąd napisałem: Szanowny Panie, ten portal jest ukierunkowany na racjonalistyczą inteligencję. Tu trzeba myśleć, ale najpierw trzeba załadować do mózgu materiał do przemyśleń. Czyli dużo czytać. I to stanowisko podtrzymuję nadal. Zresztą stosuję ten wymóg do siebie już od wielu lat.

Miłego dnia.

@@@
.

#124
08-09-2011 13:31
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>Zauważ, że 80% dotyczyło miejsca gdzie operuje nadświadomość, dobra lub zła.

Te procenty to z etykietki na butelce wziąłeś?

>Skoro ekstrapolujesz, że 4/5 mózgu jest poddane niegodziwości to mogę w sumie się z Tobą zgodzić - bo pewnie wynika to z jakichś doświadczeń.

Nie ekstrapoluję, tylko dopowiadam to, co osobiście zasugerowałeś.
Chyba, że nie umiesz nie tylko czytać ale i pisać ze zrozumieniem.

>nie rozumiem skąd te obawy, że ogrodnicy zjedzą Ciebie.

Taż podałem, że z Ewangelii Markowej.

>Dalekosiężny, hmm, widzisz coś więcej poza hałdą piachu i własnymi robakami?

Przyjmuję, że przed piachem i robakami zdarzyć się może niejedno. I nie jest mi wszystko jedno co.


Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi big_zyd
>Te procenty to z etykietki na butelce wziąłeś?
Z tego forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,96573 i dodałem parę procent dla Ciebie jako bonus.
>Nie ekstrapoluję, tylko dopowiadam to, co osobiście zasugerowałeś.
Procenty dotyczyły nadświadomości, sam w nią włożyłeś tylko zło i obłudę.

>Przyjmuję, że przed piachem i robakami zdarzyć się może niejedno. I nie jest mi wszystko jedno co.
Jak mam rozumieć "przyjmuję", wiara? czy artefakt dowodu?

#126
08-09-2011 14:39
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
Kilka-kilkanaście % mózgu wykorzystujemy świadomie - uczymy się, zapamiętujemy, szacujemy możliwości i zagrożenia, wymyślamy proch i scenariusz "Avatara". Reszta służy do sterowania organizmem - pracą serca, jelit, płuc, nerek, oczu, uszu, a także tej "świadomej" części mózgu. Ponieważ ludzki organizm to skomplikowane urządzenie, to i moc obliczeniowa musi być odpowiednio wielka. Niestety, obawiam się, że dla żadnego szatana miejsca już nie staje.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
>Dla zrozumienia sensu Pańskiej wypowiedzi jest bardzo ważnym, czy opiera Pan ten pogląd, na którejś z teologii, czy na własnych spekulacjach.
Każda teologia, teoria naukowa była kiedyś spekulacją.
Swój pogląd opieram na przemyśleniach i wiedzy z dziedziny badań nad świadomością - jej wpływu na materię nieożywioną.

>Wikipedia: Aproksymacja - proces określania rozwiązań przybliżonych na podstawie rozwiązań znanych, które są bliskie rozwiązaniom dokładnym w ściśle sprecyzowanym sensie. Przeważnie aproksymuje się byty (np. funkcje) skomplikowane bytami prostszymi.
Rozwiązanie przybliżone - "20%" na bazie znanych obecnej nauce "10%". Nie stosowałem tu "przeważnej" metody.

>Już wszystko zrozumiałe, tak rzeczywiście wykorzystuje Pan 10%, ale ja proponuję poczytać trochę z filozofii umysłu i neuronauki, czy kognitywistyki - która jest dziedziną nauki zajmująca się zjawiskami dotyczącymi działania umysłu, w szczególności ich modelowaniem. Na jej określenie używane są też pojęcia nauki kognitywne (ang. Cognitive Science), bądź nauki o poznaniu.
>Kognitywistyka jest nauką multidyscyplinarną, znajduje się na pograniczu wielu dziedzin, takich jak: psychologii poznawczej, neurobiologii, filozofii umysłu, sztucznej inteligencji, lingwistyki (lingwistyka kognitywna), oraz logiki i fizyki. Może uda się Panu wykorzystać trochę więcej. Może nawet 90%.

Dokładnie to podkreśliłem - sugerowane przeze mnie 80%. Pan umieszcza w nich nauki kognitywne, ja zauważam w nich inteligentne byty kolektywne.
>Czy z tego mam wnioskować, że Szanowny Pan jest? Gratuluję, ale jak napisałem, to nie moje jabłka i nie moja jabłoń.
Nie, to daleko posunięta uszczypliwość. Samo-deklaracja wyjątkowości automatycznie nie skreśla z przynależności.

>Racjonalizm ma wiele znaczeń, ale żadne z nich nie mówi ani o jakości, ani o ilości.
Jeśli nie jakościowe określenie ilości to co? zbiór rozmyty z areną dowolności w interpretacji?

> Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie.
Mam nadzieję, że podobnie podchodzi do dogmatów nauki - aksjomatyka.

Wszystkiego dobrego.

#128
08-09-2011 15:46
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
.
>>>>Dla zrozumienia sensu Pańskiej wypowiedzi jest bardzo ważnym, czy opiera Pan ten pogląd, na którejś z teologii, czy na własnych spekulacjach.
>Każda teologia, teoria naukowa była kiedyś spekulacją.
Każda teologia jest spekulacją, ale teologie określonych wyznań mają swój własny porządek aksjomatyczny.
Własne spekulacje - nie wymagają takiego aksjomatycznego uporządkowania i są tyle samo warte, co fantazje.

Zupełnie inaczej jest z teoriami naukowymi, które są ograniczone naturalizmem metodologicznym i nie mogą przeczyć zweryfikowanym przez praktykę zasadom.
Wikipedia: Teoria naukowa to całość logicznie spoistych uogólnień, wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych z dotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układu przyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danego zjawiska. Jest podsumowaniem wyników szczegółowych pracy naukowej. Wieńczy badania naukowe.

>Swój pogląd opieram na przemyśleniach i wiedzy z dziedziny badań nad świadomością - jej wpływu na materię nieożywioną.
No tak, nie się ukryć - są to głębokie i oparte na wielkiej wiedzy przemyślenia. Bardzo proszę o wskazówki bibliograficzne - kogo warto przeczytać aby osiągnąć porównywalny z Panem poziom?

Wikipedia: Aproksymacja - proces określania rozwiązań przybliżonych na podstawie rozwiązań znanych, które są bliskie rozwiązaniom dokładnym w ściśle sprecyzowanym sensie. Przeważnie aproksymuje się byty (np. funkcje) skomplikowane bytami prostszymi.
>Rozwiązanie przybliżone - "20%" na bazie znanych obecnej nauce "10%". Nie stosowałem tu "przeważnej" metody.
Gdzie jakiej nauce znane obecnej nauce 10 czy 20%? Proszę o poważne źródło, a nie że "Wacek tak uważa".

>Dokładnie to podkreśliłem - sugerowane przeze mnie 80%. Pan umieszcza w nich nauki kognitywne, ja zauważam w nich inteligentne byty kolektywne.
Co i gdzie Pan określił? Kognitywistyka jest jedną z nauk i napisałem jakimi problemami się zajmuje. Natomiast nie mam zielonego pojęcia co znaczą? Inteligentne byty kolektywne. I gdzie Pan je umieszcza?

>Nie, to daleko posunięta uszczypliwość. Samo-deklaracja wyjątkowości automatycznie nie skreśla z przynależności.
To nie jest żadna uszczypliwość!
Pańska spekulacja (fantazja) może sobie tworzyć różne zbiory z różną ich zawartością (w tych Pańskich fantazjach mogę być nawet Dziewicą Orleańską), ale to Pański problem. to nie moje jabłka i nie moja jabłoń.

>>>>Racjonalizm ma wiele znaczeń, ale żadne z nich nie mówi ani o jakości, ani o ilości.
>Jeśli nie jakościowe określenie ilości to co? zbiór rozmyty z areną dowolności w interpretacji?
Pański język jest zbyt hermetyczny, to stwierdzenie przekracza znacznie moje możliwości rozumienia.

>>>>Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie.
>Mam nadzieję, że podobnie podchodzi do dogmatów nauki - aksjomatyka.
Jeżeli coś opiera się lub wywodzi od dogmatów na pewno nie jest nauką.

NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.

Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych.
W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.
Autor tekstu: Andrzej B. Izdebski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4867

Miłego dnia.

@@@
.

#129
08-09-2011 17:11
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>>Te procenty to z etykietki na butelce wziąłeś?
>Z tego forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,96573

Czuję się w obowiązku Pouczyć Cię, że nie wszystko, co na forum (Tym Forum) znaleźć można, na uznanie zasługuje.

>i dodałem parę procent dla Ciebie jako bonus.

Z Wdzięczności Niepomiernej tym Cię zwrotnie Ubogacę.

>Procenty dotyczyły nadświadomości, sam w nią włożyłeś tylko zło i obłudę.

Przepraszam - sądziłem po sobie. Zapomniałem, że z Dobrym i Szczerym rozmawiam .

>Jak mam rozumieć "przyjmuję"

Probabilistycznie, Rysiu, probabilistycznie...

Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi big_zyd
>Czuję się w obowiązku Pouczyć Cię, że nie wszystko, co na forum (Tym Forum) znaleźć można, na uznanie zasługuje.
Mam nadzieję, że to co piszesz jest w tej drugiej, lepszej grupie.

>Z Wdzięczności Niepomiernej tym Cię zwrotnie Ubogacę.
Dziękuję łaskawco.
>Przepraszam - sądziłem po sobie. Zapomniałem, że z Dobrym i Szczerym rozmawiam .
Nawet najgorszym się zdarza - jak mawia powiedzenie.
>Probabilistycznie, Rysiu, probabilistycznie...

To wiele wyjaśnia. Od rzutów kostką zależy Twoje życie. Mam nadzieję, że sprawiłeś sobie właściwą wygrywającą kostkę.

zdrówka,

#131
09-09-2011 08:49
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
80% mózgu nieświadomego, niewykorzystanego, pracującego dla kogoś, to popkulturowa klechda. NIe ma odniesienia do rzeczywistości. Mózg jest zajęty tysiącami procesów. To co nazywa się podświadomością (nadświadomość to klechda popowa) jest wynikiem działań podkorowych, opartych na statystycznych doświadczeniach gatunku i dziedziczonym genetycznie. Ale tak czy siak nie jest to żadne 80%. Emocje nie są budowane tylko w korze mózgowej. Emocje tła i bardziej konkretne są niezbędne do właściwego działania. Podświadome kalkulacje mózgu najczęściej wyrażają się w emocjach, ale i tu, poprzez takie a nie inne wychowanie można sobie wdrożyć (po części nieświadomie) takie, a nie inne znaczniki somatyczne (jak uważa Damasio na przykład). Co oznacza, iż ludożerca, w trakcie dorastania, wdraża sobie do swej podświadomości fakt, iż źle jest nie zjeść ciała zabitego wroga i czuje podświadome kłucie w dołku, gdy mięso pokonanego się marnuje. Z kolei chrześcijanin czuje kłucie w dołku, gdy ktoś nie myśli tak samo jak on, albo uważa, iż nie ma podziału na "duszę i ciało". Zło i dobro nie istnieją, nie ma czegoś takiego jak diabeł. Zachowania aspołeczne często nazywamy złem. Dla chrześcijanina złem jest pozwolenie ludziom na myślenie o tym, iż ich bóg jest nieprawdziwy etc. Dla ludożercy niejedzenie pokonanego wroga.

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>80% mózgu nieświadomego, niewykorzystanego, pracującego dla kogoś, to popkulturowa klechda.
Problem w tym, że podanie ludowe o wykorzystaniu mózgu tylko w 20% powstało na łamach czasopism naukowych. Ten mit wziął się stąd, że naukowcy, którzy po raz pierwszy badali elektrodami aktywność komórek mózgu, zauważyli, że co tylko piąta jest w danym momencie aktywna.
Więc kto jest "ludowy" i kto "podawał"?

>NIe ma odniesienia do rzeczywistości.
Skąd czerpie Pan przekonanie, że Pańskie myśli w jakikolwiek sposób odnoszą się do rzeczywistości ?

>To co nazywa się podświadomością (nadświadomość to klechda popowa) jest wynikiem działań podkorowych, opartych na statystycznych doświadczeniach gatunku i dziedziczonym genetycznie.

Podświadomość udowodniona naukowo, czy tylko zdefiniowana jako zbiór zjawisk i zachowań? Taki magiczny worek.
Z tymi definicjami proponuję wstrzemięźliwość.
www.youtube.com/watch?v=XH0V_z6v4QE

>Ale tak czy siak nie jest to żadne 80%.
Zgoda. Do tego cały czas zmierzam w dyskusji.

>Co oznacza, iż ludożerca, w trakcie dorastania, wdraża sobie do swej podświadomości fakt, iż źle jest nie zjeść ciała zabitego wroga i czuje podświadome kłucie w dołku, gdy mięso pokonanego się marnuje.
To mnie wielce interesuje. Jak przebiegają procesy przekształcania informacji (indoktrynacji za młodu do ludożerstwa): oko/ucho -> mózg -> podświadomość. Jaką postać informacyjną posiada "czucie kłucia w dołu" ?

zdrówka,

#133
10-09-2011 19:55
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
To że mnóstwo procesów logiczno emocjonalnych w naszym mózgu przebiega bez udziału naszej świadomości, lub jest odbierana jako emocja tła można już chyba raczej przyjąć za dość pewny model funkcjonowania mózgu.

Jeśli chodzi o owe 80% nieużywanego mózgu, to pewnie jakiś neurolog wyraził kiedyś tego typu hipotezę, która stała się tak popularna, iż stała się znana niemal każdemu. Ale nie wydaje się to prawdziwe. Choćby dlatego, iż ewolucja naturalna raczej nie cechuje się marnotrawstwem. Gdyby Homo sapiens miał rzeczywiście 80% mózgu za dużo, to jeszcze w czasach przedrolniczych (większa część trwania naszego gatunku) selekcja by szła w stronę osób z mniejszymi mózgami. I owe 80% szybko zaczęłoby zanikać. Mózg jest bardzo kosztownym energetycznie organem. Niepotrzebne utrzymanie 80% mózgu szybko owocowałoby zanikaniem tego błędu. Ktoś tylko z 60% niepotrzebnego mózgu mniej by jadł, mniej by się męczył etc. Miałby więcej dzieci niż 80% marnotrawcy...

#134
10-09-2011 21:40
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>>>>80% mózgu nieświadomego, niewykorzystanego, pracującego dla kogoś, to popkulturowa klechda.
>Problem w tym, że podanie ludowe o wykorzystaniu mózgu tylko w 20% powstało na łamach czasopism naukowych. Ten mit wziął się stąd, że naukowcy, którzy po raz pierwszy badali elektrodami aktywność komórek mózgu, zauważyli, że co tylko piąta jest w danym momencie aktywna.
>Więc kto jest "ludowy" i kto "podawał"?
No właśnie! Podaj Pan swoje źródła z łamów czasopism naukowych (chociaż lepiej z książek), ale raczej nie z "youtube", gdyż tam trzeba robić przesiew ogromny.

>Z tymi definicjami proponuję wstrzemięźliwość.
>www.com/watch?v=XH0V_z6v4QE
Tak zdecydowaną:
Wraz z rozwojem badań nad patogenezą chorób psychicznych, poglądy głoszone przez Szasza, Foucaulta i Szeffa'a na temat wątpliwości co do istnienia chorób psychicznych, nie zostały potwierdzone przy pomocy metod naukowych z zakresu epidemiologii, genetyki i psychofarmakologii. Wraz z rozwojem neuropsychologii odkryto zależności w funkcjonowaniu mózgu, o których wiedza była niedostępna w latach rozwoju antypsychiatrii.

>Zgoda. Do tego cały czas zmierzam w dyskusji.
A o czym?

@@@
.

ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Bóg, a Diabeł.
>Wraz z rozwojem badań nad patogenezą chorób psychicznych, poglądy głoszone przez Szasza, Foucaulta i Szeffa'a na temat wątpliwości co do istnienia chorób psychicznych, nie zostały potwierdzone przy pomocy metod naukowych z zakresu epidemiologii, genetyki i psychofarmakologii. Wraz z rozwojem neuropsychologii odkryto zależności w funkcjonowaniu mózgu, o których wiedza była niedostępna w latach rozwoju antypsychiatrii.
Jeśli nie jesteśmy w stanie stwierdzić co jest normą w działaniu mózgu to równie dobrze można założyć, że obecne neuropsychologiczne definicje chorób opisują prawidłowe działanie mózgu. Aby być racjonalnym w badaniach naukowych nie można odrzucić i takiej hipotezy: "biochemiczne zmiany w mózgu chorego są skutkiem choroby a nie jej przyczyną", "przyczyna jest natury psychologiczno-informacyjnej i ma swoje źródło w rzeczywistości społeczno-psychologicznej"

Jeśli jednak zakłada się wzorzec -profesor, inteligentny, stabilny emocjonalnie, czysty genetycznie - to każde inne zachowanie łatwo podpiąć pod chorobę.
Takie założenie przeczy teorii ewolucji, która opiera się na mutacjach i błędach - kto powie, że zachowania profesora są lepsze z punktu widzenia ewolucji od zachowań kryminalisty....
>A o czym?

O 'toksoplazmozie" neuro-informacyjnej.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365