Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
06-09-2011 16:37Marek Matejewski (3695 punktów)Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
Ocena 3 na 3
Stawiam tezę, że samoświadomość jako produkt najbardziej rozwiniętego, inteligentnego życia, które może wyewoluować w różnych wszechświatach musi przejść "religijny epizod" na swojej ewolucyjnej drodze ku coraz większej doskonałości.

Skłaniam się ku twierdzeniu, że każda inteligentna istota (w sensie wielu pokoleń) wkraczająca na drogę samoświadomości nieuchronnie musi przebyć swoistą "erę religii". Religia jest najbardziej prymitywną, ale wydaje się, że bardzo naturalną, pierwszą próbą odpowiedzi na pytanie "Dlaczego istnieję?". I trudno wyobrazić sobie aby taki etap w ewolucji życia planet mógł zostać pominięty. Czy taka teza jest słuszna?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
ryszarddwieserce (42 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Rigoletto
>A kiedy Twoim zdaniem rozpoczeła się nauka? W XIX wieku?

Nawet jeśli przyjmiemy, że w np. sumerze to nie mamy dowodów, że posługiwała się znaną nam metodologią.

Jeśli jednak przedstawisz mi dowody na istnienie współczesnej metodologii w sumerze zapytam - co to za metodologia, która czekała bez mała 5000lat na Voltę, Faraday'a, Kartezjusza, Newtona, Kopernika....

Zastanawiam się, po co ewolucja wytworzyła religię - jak sugeruje autor - skoro można było od razu pójść drogą nauki. Genetyka twierdzi że ewolucja - przynajmniej genetyczna - w znacznej mierze opiera się na błędach. Może religia to błąd ewolucji, który obecni tu na forum usilnie korygują. Trzeba jednak zadać pytanie - czy w podobnym świetle nie należy rozpatrywać nauki - jako błędu. Choć nie. Człowiek i nauka byli potrzebni ewolucji aby stworzyć odpowiednią ilość plastiku - bo naturalny(oparty na genetyce) aparat ewolucji nie był w stanie go wytworzyć.

To oczywiste, ewolucji chodzi o tworzywa sztuczne. Reszta, cała nasza cywilizacja, rozterki, radości, cierpienia i teorie dorabiane do tego, tysiące książek, miliony łez, setki godzin badań w laboratoriach, dyskusje na forach, to tylko rdza na trybach ewolucjii, mechanizm, który gdy wytworzy odpowiednią polichlorku-winylu zostanie odrzucony.

#62
08-09-2011 13:52
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Rigoletto

>Mylisz wpływ etosu kastowego/klasowego z wpływem światopoglądu religijnego.
>Chrześcijański rycerz nie różnił się w swoim podejściu do śmierci, od samuraja, czy wojownika Wikingów. Tak samo jak chłop chrześcijański nie różnił się w tym względzie od chłopa japońskiego. Religia nie ma tu nic do rzeczy.

W tych społecznościach takie podejście do śmierci było nie tylko u wojowników , ale raczej w całej społecznosci , kobiet nie wyłączając i myśle ,że nie chodzi tu o kastowo/klasowe podziały a raczej o wpływ filozofii ( a więc i religii ) na kształtowanie człowieka.
Chrześcijańki rycerz nie różnił sie od samuraja , a to dlatego , że rycerz z chrześcijaństwem miał tyle wspólnego co Korea Pół . z demokracją . Rycerskie zasady kształtowali greccy hoplici , rzymscy legioniści , wikingowie , słowiańscy wojowie itd , ale nie chrześcijaństwo . Po prostu wojownicy po przyjęciu chrześcijaństwa kultywowali zasady jakie przez wieki kształtowali ich pogańcy przodkowie . Niby co i skąd mogło wnieść do rycerskich zasad chrześcijaństwo wywodzące sie z rybackiego kółka obdartusów z Palestyny?

>To nonsens. Gdyby chrześcijaństwo było trudne psychologicznie do przyjęcia przez ludzi, nie zdobyłoby takiego zasięgu.

Było łatwe do przyjęcia przez niewolników , biedaków , ludzi którzy na ziemi nie potrafili niczego dokonać i liczyli , że w niebie dostaną to czego pragną . Po prostu szerzył o się wśród biedaków i wykluczonych ze społeczeństwa mamionych niebiańskim socjalem . Wśród wolnych ludzi było szerzone siłą miecza Rzymskiego Imperium .Gdyby nie Konstantyn i jego następcy raczej nie zdobyłoby takiego zasięgu .

>Bardzo się dziwię, że chcesz dyskutować na poziomie tak groteskowym. Czyżbyś uważał, że np. Maksymilian Kolbe, Witold Pilecki czy też tysiące Powstańców Warszawskich było tchórzami, którzy bali się śmierci?

Kolbe to wychowanek chrześcijaństwa dla którego cierpienie otwierało droge do raju .Potomek długiego ciągu chrześcijańskich męczenników nienawidzących życia , o mentalności masochisto-sadystycznej . Naśladowca Jezusa .
Rotmistrz Pilecki i żołnierze to potomkowie rycerzy wychowywani na zasadach wypracowanych przez wojowników .
Tak samo jak kapitan Raginis . Nie widze tu wpływu chrześcijaństwa , ale widze wpływ odwiecznych zasad wojowników . To , że byli chrześcijanami niczego nie zmiania . Chrześcijaństwo przejeło zasady rycerskie dodajac do tych zasad przymiotnik ,, chrześcijańkie,, . Ale jak pisałem trudno aby rycerz opierał się na zasadach chrześcijańskich .Niby jakie zasady dla wojowników można znależć w u cieśli , rybaka , człowieka uważającego się za poroka uczącego nadstawiania policzka do bicia i że nic nie zależy od człowieka, uczącego uległosći , poniżania siebie itd .itp.

>Bo jej nie ma.
>Założyłeś sobie pewną tezę, którą starasz się udowodnić za wszelką cenę. Ale pomyśl tylko kiedy był większy strach przed śmiercią, dawniej czy kiedyś? Dlaczego żołnierze holenderscy nie kiwnęli palcem aby uchronić cywili przed ich oprawcami? Dlaczego stchórzyli?
Nie staram się nic udowadniać za wszelką cene . Po prostu opisuje to co widze i to o czym czytałem i staram się wyciągac wnioski. A , że moje są inne niż Twoje ...
Dlaczego stchórzyli Holendrzy w Bośni? Może dlatego , że nie wychowuje sie holenderskich żołnierzy dzisiaj wg zasad wojowników . Dziś moda jest na wychowywaniu ludzi w poszanowaniu swojego życia dla samego życia . ( Jem by żyć , żyje by jeść - parafrazując Sokratesa ) Walka , życie dla realizowania swoich idei dziś jest wyśmiewana i uważana za nieracjonalną . A może po prostu to byli prawdziwi chrześcijanie , którzy wzorowali się na swoich przodkach , którzy zamiast bronić Rzymu przed barbarzyńcami modlili sie do swojego boga o przyjście królestwa niebieskiego bo życie ziemskie ich nieinteresowało?

Marek Matejewski (3695 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>Samoświadomość posiadają małpy i delfiny. Z tej hipotezy wynikałoby, że powinny podobnie do ludzi budować pomniki i miejsca kultu.

Takie stwierdzenie to chyba jednak nadużycie. Czym i z czego delfiny mają budować te pomniki? Płetwami z wodorostów? Poza tym delfiny nie posiadają abstrakcyjnego myślenia.

>Dawkins twierdzi,że ewolucja nie ma wglądu w przyszłość - więc nie jest w stanie antycypować, że te a nie inne rozwiązania okażą się właściwe. Sugerujesz, że ewolucyjny czysty przypadek, we wszystkich wszechświatach poprowadzi poprzez religię?

Nie we wszystkich a tylko tych wszechświatach gdzie ewolucja doprowadzi do pojawienia się życia z pełną samoświadomością (ta delfinia i małpia mnie nie przekonuje).

Tak poza tym moja teza jest mocno spekulatywna i wyraźnie wybiega w przyszłość. Z pewnością każdy wolałby najpierw doczekać się w końcu odkrycia pozaziemskiego życia. Można się zastanawiać czy na jakiejś planecie mógłby istnieć religijny krzem zamiast religijnego węgla? Ale wydaje się, że wg najpopularniejszej definicji życia nic nie stoi na przeszkodzie.

Ania... (14138 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Marek Matejewski
>>Dawkins twierdzi,że ewolucja nie ma wglądu w przyszłość - więc nie jest w stanie antycypować, że te a nie inne rozwiązania okażą się właściwe. Sugerujesz, że ewolucyjny czysty przypadek, we wszystkich wszechświatach poprowadzi poprzez religię?
>Nie we wszystkich a tylko tych wszechświatach gdzie ewolucja doprowadzi do pojawienia się życia z pełną samoświadomością (ta delfinia i małpia mnie nie przekonuje).
A jaka Cię przekona?
I co rozumiesz przez samoświadomość?
Bo jeżeli chodzi o świadomość własnego istnienia, rozumienie odrębności indywidualnej, wyrażanie stanów emocjonalnych, to kwalifikują się przynajmniej niektóre naczelne. Delfiny są nieco dyskusyjne i nie odważę się na ostateczne wnioski.

I pytanie - na jakiej podstawie nie jesteś przekonany?

Marek Matejewski (3695 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Ania...
Wszystko sprowadza się do tego czy uznajemy coś takiego jak "słaba świadomość", "ograniczona świadomość" itp. - jeśli wprowadzimy tego typu rozróżnienia to z pewnością naczelne posiadają jakiś rodzaj świadomości.

Jeśli jednak sprowadzimy wszystko do dwu-wariantowej alternatywy: albo świadomość jest albo jej nie ma to trochę trudno porównywać szympansa z człowiekiem.

Jeśli mam wybierać to przyznam Ci rację, że szympansy posiadają świadomość i dodam, że ten małpi rozumek po prostu jest jeszcze zbyt mało zaawansowany żeby wejść na etap religijny. Być może taki stan będzie trwać jeszcze tysiące lub miliony lat albo nawet ewolucja położy kres temu gatunkowi.

Czy człowiek kiedyś nie spróbuje na poważnie uczyć szympansów nowych technik komunikacyjnych żeby spróbować się porozumieć? Właśnie od stopnia rozbudowania tych technik (szczególne znaczenie może mieć mowa) zależy religijność.

Może także istnieć inny scenariusz...
Całkiem możliwy wydaje się wariant, gdzie tylko pionierski gatunek na danej planecie będzie przechodził etap religijny. Pozostałe, które kiedyś osiągną wystarczający stopień świadomości prędzej zaczną zwracać uwagę na organizmy lepiej od siebie rozwinięte i tam zaczną się doszukiwać odpowiedzi na swoje pytania. W razie wątpliwości będą mogły otrzymywać odpowiedzi od tych lepiej rozwiniętych przez co same będą dalekie od snucia fantastycznych pomysłów. Taki scenariusz wymaga wykształcenia zaawansowanej umiejętności komunikacji międzygatunkowej. Jednak jeśli kiedyś na skutek ewolucji jakieś naczelne potrafiłyby mówić podobnie do ludzi to nie byłoby żadnych problemów - wszystko sprowadzałoby się do nauki kolejnego obcego języka.

#66
08-09-2011 15:41
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Anna Salman

>Hej, akurat strachu przed śmiercią ja też nie czuję. A jestem prostą socjopatką, nie psycholem.
Cóż .. jeśli Pani twierdzi , że jest socjopatką ....
Osbiście mam jednak wątpliwości co do tej socjopatii

>Chyba podobnie - do zamachów samobójczych wybiera się fanatyków (osoby zaburzone psychicznie) lub, w przypadku kobiet, osoby w ciężkiej depresji, po przejściach
Z tym się zgodze

#67
08-09-2011 16:00
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Anna Salman
>>Trudno porównywać zjawiska zachodzące w kulturze Gobekli Tepe, z powstaniem judaizmu. Ten drugi powstał w czasach kiedy zaawansowana kultura rolnicza funkcjonowała już od wielu tysiącleci. Wykopaliska z Gobekli Tepe odpowiadają raczej na pytanie: "jak było na samym początku".
>Ale tych początków było chyba kilka, w różnych miejscach. Jedne zniknęły, inne ewoluowały, jeszcze inne zostały podbite / zmienione ...

Tak. Ale po raz pierwszy znaleziono dowód na to, że kult religijny poprzedzał osiadły tryb życia. Nie twierdzę, że nie jest możliwa odwrotna kolejność, ale nic starszego od tych obiektów, na razie nie odkryto. Dlatego przynajmniej na razie zmienia to dotychczasową optykę na powstanie cywilizacji.

#68
08-09-2011 16:00
 Ocena 3 na 3
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi ryszarddwieserce
>>A kiedy Twoim zdaniem rozpoczeła się nauka? W XIX wieku?
>Nawet jeśli przyjmiemy, że w np. sumerze to nie mamy dowodów, że posługiwała się znaną nam metodologią.
>Jeśli jednak przedstawisz mi dowody na istnienie współczesnej metodologii w sumerze zapytam - co to za metodologia, która czekała bez mała 5000lat na Voltę, Faraday'a, Kartezjusza, Newtona, Kopernika....

Już w starożytności posługiwano się myśleniem, jako metodą naukową. Piszesz jakby Kopernik nagle dostał olśnienia i zaczął stosować "współczesną" metodologię naukową. Hipoteza o kulistości Ziemi była znana już w starożytności, koncepcja atomu również.

>Zastanawiam się, po co ewolucja wytworzyła religię - jak sugeruje autor - skoro można było od razu pójść drogą nauki. Genetyka twierdzi że ewolucja - przynajmniej genetyczna - w znacznej mierze opiera się na błędach.
Może religia to błąd ewolucji, który obecni tu na forum usilnie korygują. Trzeba jednak zadać pytanie - czy w podobnym świetle nie należy rozpatrywać nauki - jako błędu. Choć nie. Człowiek i nauka byli potrzebni ewolucji aby stworzyć odpowiednią ilość plastiku - bo naturalny(oparty na genetyce) aparat ewolucji nie był w stanie go wytworzyć.
>To oczywiste, ewolucji chodzi o tworzywa sztuczne. Reszta, cała nasza cywilizacja, rozterki, radości, cierpienia i teorie dorabiane do tego, tysiące książek, miliony łez, setki godzin badań w laboratoriach, dyskusje na forach, to tylko rdza na trybach ewolucjii, mechanizm, który gdy wytworzy odpowiednią polichlorku-winylu zostanie odrzucony.

A moim zdaniem ewolucji zależało przede wszystkim na stworzeniu makaronu. Bo przecież na co ewolucji Włosi i pszenica durum.

#69
08-09-2011 21:40
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi perun
> Chodziło mi o przypadkowe zjedzenie przez pierwotnych ludzi grzybków, roślin , wywołujących halucynacje . Zapewniam , że po takim dopalaczu można zobaczyć nie tylko boga ale nawet kilku na raz .
>Myśle , że w ten sposób ( przez przypadek ) ludzie mogli doznawać pierwszych boskich objawień

Coś w tym jest, ale z drugiej strony to ludzie musieli mieć strasznego farta żeby trafić w takiej masie roślin na te, które dają taki efekt.
Jeszcze kwestia dużej odwagi tych jednostek , które zaryzykowały wszamanie czegoś czego nikt w społeczności przed nimi nie używał.

perun (8610 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi zupełna

>Coś w tym jest, ale z drugiej strony to ludzie musieli mieć strasznego farta żeby trafić w takiej masie roślin na te, które dają taki efekt.
Jak nic widać tu ,,palec boży ,,
>Jeszcze kwestia dużej odwagi tych jednostek , które zaryzykowały wszamanie czegoś czego nikt w społeczności przed nimi nie używał.
>
Do odważnych świat należy . Ja podziwiam tego mojego przodka , który pierwszy zszedł z drzewa , czego nikt przed nim nie robił

zupełna (2507 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi perun
>Do odważnych świat należy . Ja podziwiam tego mojego przodka , który pierwszy zszedł z drzewa , czego nikt przed nim nie robił
Ostatnio nachodzą mnie myśli, że mój to musiał jednak przylecieć z innej galaktyki

Rigoletto (3891 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi perun
>>Mylisz wpływ etosu kastowego/klasowego z wpływem światopoglądu religijnego.
>>Chrześcijański rycerz nie różnił się w swoim podejściu do śmierci, od samuraja, czy wojownika Wikingów. Tak samo jak chłop chrześcijański nie różnił się w tym względzie od chłopa japońskiego. Religia nie ma tu nic do rzeczy.
>W tych społecznościach takie podejście do śmierci było nie tylko u wojowników , ale raczej w całej społecznosci , kobiet nie wyłączając i myśle ,że nie chodzi tu o kastowo/klasowe podziały a raczej o wpływ filozofii ( a więc i religii ) na kształtowanie człowieka.

Chyba nie znasz zbyt dobrze kultury Japonii. Obejrzyj sobie "Siedmiu samurajów" Kurosawy. Wątek różnicy w postrzeganiu świata przez samurajów i chłopów, różnica w ich etosie, jest bardzo istotnym elementem tego filmu.

>Chrześcijańki rycerz nie różnił sie od samuraja , a to dlatego , że rycerz z chrześcijaństwem miał tyle wspólnego co Korea Pół . z demokracją . Rycerskie zasady kształtowali greccy hoplici , rzymscy legioniści , wikingowie , słowiańscy wojowie itd , ale nie chrześcijaństwo . Po prostu wojownicy po przyjęciu chrześcijaństwa kultywowali zasady jakie przez wieki kształtowali ich pogańcy przodkowie . Niby co i skąd mogło wnieść do rycerskich zasad chrześcijaństwo wywodzące sie z rybackiego kółka obdartusów z Palestyny?

Twoje argumenty są takie: jeśli chrześcijańscy rycerze byli odważni to nie wynikało to z religii, jeśli samuraje byli odważni to dlatego, że nie byli chrześcijanami. To nie trzyma się kupy.
Poza tym to ciekawe, że to właśnie tchórzliwi chrześcijanie podporządkowali sobie praktycznie cały świat. Z czego profity świat zachodni czerpie do dziś.

>>To nonsens. Gdyby chrześcijaństwo było trudne psychologicznie do przyjęcia przez ludzi, nie zdobyłoby takiego zasięgu.
>Było łatwe do przyjęcia przez niewolników , biedaków , ludzi którzy na ziemi nie potrafili niczego dokonać i liczyli , że w niebie dostaną to czego pragną . Po prostu szerzył o się wśród biedaków i wykluczonych ze społeczeństwa mamionych niebiańskim socjalem . Wśród wolnych ludzi było szerzone siłą miecza Rzymskiego Imperium .Gdyby nie Konstantyn i jego następcy raczej nie zdobyłoby takiego zasięgu.

Oczywiście, bo chrześcijańscy władcy nie byli mięczakami, w przeciwieństwie do zapijaczonych słowiańskich władców plemiennych. Nie zapomniaj, że we wczesnym średniowieczu Słowianin był synonimem niewolnika. Czego ślady mamy współcześnie w niektórych językach.

>>Bardzo się dziwię, że chcesz dyskutować na poziomie tak groteskowym. Czyżbyś uważał, że np. Maksymilian Kolbe, Witold Pilecki czy też tysiące Powstańców Warszawskich było tchórzami, którzy bali się śmierci?
>Kolbe to wychowanek chrześcijaństwa dla którego cierpienie otwierało droge do raju .Potomek długiego ciągu chrześcijańskich męczenników nienawidzących życia , o mentalności masochisto-sadystycznej . Naśladowca Jezusa .

Bingo. Sam sobie zaprzeczyłeś. Skoro chrześcijaństwo w czystej formie oznacza pogardę dla życia, to logicznym jest, że w taki światopogląd nie może opierać sie na lęku przed śmiercią.

>Rotmistrz Pilecki i żołnierze to potomkowie rycerzy wychowywani na zasadach wypracowanych przez wojowników .
>Tak samo jak kapitan Raginis . Nie widze tu wpływu chrześcijaństwa , ale widze wpływ odwiecznych zasad wojowników . To , że byli chrześcijanami niczego nie zmiania . Chrześcijaństwo przejeło zasady rycerskie dodajac do tych zasad przymiotnik ,, chrześcijańkie,, . Ale jak pisałem trudno aby rycerz opierał się na zasadach chrześcijańskich .Niby jakie zasady dla wojowników można znależć w u cieśli , rybaka , człowieka uważającego się za poroka uczącego nadstawiania policzka do bicia i że nic nie zależy od człowieka, uczącego uległosći , poniżania siebie itd .itp.

Skoro chrześcijanie wytępili pogan w całej Europie to znaczy, że ci poganie aż tak nie bali się śmierci, że nie chciało im się walczyć.

>>Bo jej nie ma.
>>Założyłeś sobie pewną tezę, którą starasz się udowodnić za wszelką cenę. Ale pomyśl tylko kiedy był większy strach przed śmiercią, dawniej czy kiedyś? Dlaczego żołnierze holenderscy nie kiwnęli palcem aby uchronić cywili przed ich oprawcami? Dlaczego stchórzyli?
>Nie staram się nic udowadniać za wszelką cene . Po prostu opisuje to co widze i to o czym czytałem i staram się wyciągac wnioski. A , że moje są inne niż Twoje ...
>Dlaczego stchórzyli Holendrzy w Bośni? Może dlatego , że nie wychowuje sie holenderskich żołnierzy dzisiaj wg zasad wojowników . Dziś moda jest na wychowywaniu ludzi w poszanowaniu swojego życia dla samego życia . ( Jem by żyć , żyje by jeść - parafrazując Sokratesa )

To chyba dobrze, że dzisiaj wychowuje się ludzi w szacunku do własnego życia? Ale z drugiej strony zapewne gdyby wskrzesić ich przodków z kalwińskiej armii Wilhelma Orańskiego, pewnie potrafili by walczyć.

>Walka , życie dla realizowania swoich idei dziś jest wyśmiewana i uważana za nieracjonalną . A może po prostu to byli prawdziwi chrześcijanie , którzy wzorowali się na swoich przodkach , którzy zamiast bronić Rzymu przed barbarzyńcami modlili sie do swojego boga o przyjście królestwa niebieskiego bo życie ziemskie ich nieinteresowało?

Po raz kolejny zaprzeczasz swojej własnej tezie, że chrześcijanie odczuwają wiekszy lęk przed śmiercią niż inni.
A co do bronienia chrześcijańskiego Rzymu, to jednak z poganami było kiepsko, skoro nigdy żadnej armi pogańskiej nie udało się go zdobyć...

perun (8610 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi zupełna

>Ostatnio nachodzą mnie myśli, że mój to musiał jednak przylecieć z innej galaktyki
>
Widze , że jest Pani zwolenniczką hipotezy panspermii

#74
09-09-2011 00:14
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi Rigoletto

>Chyba nie znasz zbyt dobrze kultury Japonii. Obejrzyj sobie "Siedmiu samurajów" Kurosawy. Wątek różnicy w postrzeganiu świata przez samurajów i chłopów, różnica w ich etosie, jest bardzo istotnym elementem tego filmu.

Różnica w etosie między samurajem a japońskim chłopem jest mniej więcej taka jak między Spartiatą a helotą . niewolnik nie jest od myślenia.

>Twoje argumenty są takie: jeśli chrześcijańscy rycerze byli odważni to nie wynikało to z religii, jeśli samuraje byli odważni to dlatego, że nie byli chrześcijanami. To nie trzyma się kupy.

Moje argumenty są takie , że chrześcijański rycerz swój etos , honor , odwage, wywodził od wojowników a nie chrześcijańskich niewolników , rybaków i szalonych Żydów uważających się za boskich synów zrodzonych z dziewicy a wg Celsusa z żołnierza Panthery który bzyknął niezbyt cnotliwą Żydówke. ( no chyba , że ją zgwałcił )

>Poza tym to ciekawe, że to właśnie tchórzliwi chrześcijanie podporządkowali sobie praktycznie cały świat. Z czego profity świat zachodni czerpie do dziś.

Na pewno chrześcijanie podbijając świat nie kierowali się zasadami , podobno założyciela chrześcijaństwa , Jezusa. Raczej wzorowali się na Rzymie i Aleksandrze Wielkim , który też podbił znany wtedy cały świat .
Zauważ , że chrześcijańska filozofia prawie od samego początku ( w każdym razie od czasów Konstantyna ) musiała wspierać sie Platonem , Arystotelesem , ogólnie grecko-rzymską filozfią . Bo niby czym innym? Przecież nie mogła korzystać z chrześcijańkich idiotyzmów nakazujących nic nierobienie tylko czekanie na przyjście Jezusa .
Po tym jak Konstantyn uczynił chrześcijaństwo religią państwową , przejeło dziedzictwo Rzymu .
Nigdy nie słyszałem , żeby w wojskowych uczelniach wykładano taktyke walki wg Jezusa , za to do dzisiaj uczy sie tam o manewrze Hannibala pod Kannami. Tak samo jak nie uczą wojowników umierać jak Jezus , ale za wzór podają Leonidasa , którego naśladował kpt. Raginis pod Wizną i kpt.B.Zajączkowski w bitwie pod Zadwórzem 17.08.1920r.

>Oczywiście, bo chrześcijańscy władcy nie byli mięczakami, w przeciwieństwie do zapijaczonych słowiańskich władców plemiennych. Nie zapomniaj, że we wczesnym średniowieczu Słowianin był synonimem niewolnika. Czego ślady mamy współcześnie w niektórych językach.

Większośc wczesnośredniowiecznych władców chrześcijańskich było mięczakami leżących plackiem przed ,,ojcem świetym ,,
Słowianin synoniemem niewolnika? Mówisz o tym , że opanowali handel niewolnikami? czy od łacińskiego słowa oznaczającego niewolnika?. Dziwna teoria .Mnie bliższa jest ta wywodząca nazwe Słowian od słów - slovo , sloboda .
Poza tym lud który panuje nad większością Europy , który walczy lub ginie ( Niklot np.) kochający wolność , walczący do śmierci i zwyciężajacy nie tylko chrześcijańskie krucjaty , ale stawiający skuteczny opór CRNN uważać za niewolników ... hmm
Zapijaczonych ? Niklot to zapijaczony władca plemienny ( pewnie za picie 100 lat temu jego potomkowie w Niemczech wystawili mu pomnik) Mieszko pewnie dlatego przyją chrześcijaństwo bo za dużo chlał . Pewnie wojowie którzy spalili Kopenhage tez musieli być na haju
Taaa powinni wzorowac się na papieżach , ot ci chrześcijanie to wzór cnót
Widzisz powiedzenie Napoleona ,,....pijany jak Polak..,, nie miało pejoratywnego znaczenia . Tylko Słowianie potrafią jednego dnia upić sie, a na drugi dzień będąc całkowicie sprawni walczyć .
Poza tym z twojej śmiesznej teorii wynika że Polak jako naród chrześcijański słynie z trzeżwośći

>Bingo. Sam sobie zaprzeczyłeś. Skoro chrześcijaństwo w czystej formie oznacza pogardę dla życia, to logicznym jest, że w taki światopogląd nie może opierać sie na lęku przed śmiercią.

Żadne bingo . Co jest wzniosłego w tym , że któś poświęca życie którego nienawidzi ?
Łatwo rezygnowac z czegoś czego sie nie lubi .
Kochać życie , czuć z niego radość , a mimo to oddać je w imie własnych wyznawanych wartości - taka postawa zasługuje na szacunek .

>Skoro chrześcijanie wytępili pogan w całej Europie to znaczy, że ci poganie aż tak nie bali się śmierci, że nie chciało im się walczyć.

Nie wytępili . Nikektórzy przeżyli . W każdym razie przeżyły i mają się dobrze pogańskie idee . To chrześcijaństwo umiera .
Chrześcijanie wytępili pogan siła Rzymskiego Imperium . Juz o tym pisałem . Poza tym gdyby poganie się bali poddali by sie bez walki , a nie zgineli w walce.
Chrześcijanie to zwyciestwo zawdzięczają Rzymowi i jego organizacji , a nie sobie , nie wiem z czego się tu cieszysz.

>To chyba dobrze, że dzisiaj wychowuje się ludzi w szacunku do własnego życia? Ale z drugiej strony zapewne gdyby wskrzesić ich przodków z kalwińskiej armii Wilhelma Orańskiego, pewnie potrafili by walczyć.

Zapytaj te tysiące zamordowanych Bośniaków czy to dla nich dobrze , że żołnierzy wychowuje się dzisiaj w szacunku do własnego życia , kosztem życia tych których mieli bronić .

>Po raz kolejny zaprzeczasz swojej własnej tezie, że chrześcijanie odczuwają wiekszy lęk przed śmiercią niż inni.

Niby gdzie?

>A co do bronienia chrześcijańskiego Rzymu, to jednak z poganami było kiepsko, skoro nigdy żadnej armi pogańskiej nie udało się go zdobyć...
>
Rzeczywiście , nigdy żadnej pogańskiej armii nie udało zdobyć się Rzymu , póki bronili go rzymscy pogańcy legioniści .
Kiepsko to było gdy Rzymu bronili chrześcijanie przed chrześcijanami . 80 tys chrześcijańskich Wandalów śmiagało po całym Cesarstwie Rzymskim jak chcieli i gdzie chcieli ( nie wyłączając Rzymu ).Więc nie wiem z czego się cieszysz i niby w którym miejscu wykazałeś przewage chrześcijańskich żołnierzy Jezusa nad żołnierzami Marsa?

#75
09-09-2011 08:18
 Ocena 2 na 2
Chlodwig (10939 punktów)Odp: Religijny epizod w ewolucji świadomości jest regułą?
W odpowiedzi perun
>Większośc wczesnośredniowiecznych władców chrześcijańskich było mięczakami leżących plackiem przed ,,ojcem świetym ,,
W znacznej mierze się z tobą zgadzam, ale tu trochę pojechałeś.

>stawiający skuteczny opór CRNN
Tylko dlatego, że Cesarstwo nie było wstanie wykorzystać swego potencjału.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365