 |
nawet świnia wie kiedy, przestać Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-01-2012 17:16 | asmodai (2845 punktów) | nawet świnia wie kiedy, przestać
10 na 10 | Nie wiem jak wy, ale ja osobiście mam dość tego typu komentarzy. "Krew przelewacie wy ateiści mordując nienarodzonych, a gwałcicieli i morderców puszczając wolno. Zaczęliście przelewać niewinną krew za Jakobinów, potem za Stalina, Kima etc. i robicie to nadal. Biblia to nie mitologia, bo wiele słów w niej zawartych została potwierdzona. Chociażby odkrycie pałacu króla Dawida i wielu innych. Może powinieneś się douczyć, bo kompromitujesz się z każdym słowem! " Wycieranie sobie mordy Stalinem, ale udawanie, że ktoś taki jak Thomas de Torquemada nie istniał. Obwinianie za całe zło świata ateistów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..#121 5 na 5 | Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać |
> one są tworzone przez poważnych publicystów katolickich.Ot, oksymoron  > Opis niby dotyczy powieści Książę Machiavellego,Powieści?
If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail. |
#122 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać |
Dziękuję za ten przykład, bo być może on wreszcie pokaże o co mi chodzi. A zatem dwóch gnoi powinno odpowiadać w taki sam sposób za zbrodnię i powinni ponieść taką samą karę, nie ma mowy o dzieleniu jej na pół. I tutaj jak rozumiem zgadza się Pani ze mną w 100%.
Wracając do naszych rozważań. Zatem dwie przyczyny wojny (np religia i chciwość) odpowiadają za jej zbrodnię w taki sam sposób i powinno im się przypoisywać takie same winy, nie ma mowy o dzieleniu na pół. I tutaj jak rozumiem też zgadza się Pani ze mną w 100%. (p. Brzostowski) Owszem zgadzam się całkowicie, że to miło, iż się Pan ze mną w końcu zgadza. Pozostaje mi jeszcze tylko zapytać, czy aby na pewno pozostaje Pan w zgodzie z samym sobą? Przypomnę Panu treść Pańskich wcześniejszych apelacji, które właśnie skłoniły mnie do nawiązania polemiki, a które zamieścił Pan w tym wątku do Big Żyda 08.02.2012 o godz. 17:33. Oto one: 1. Miałem na myśli to, że przypisywanie określonych liczb określonym wojnom, w których udział mnijeszy lub większy miało chrzescijaństwo i przypisywanie tej ideologii całej liczby ofiar takiej wojny jest pewnym skrótem, ponieważ wiadomo że wojny miały różne podłoże. 2. Na koniec, proszę Cię o oszacowanie ile ofiar np w Ameryce w XV wieku:
w 1500 roku populacja kuli ziemskiej liczy 400 milionów, z czego 80 milionów zamieszkuje obie Ameryki. W połowie szesnastego wieku, z tych 80 milionów pozostało 10
były to ofiary na tle religijnym, a ile z powodów władzy i bogactwa. Sam wcześniej przytyczyłes fragment z Charles C. Mann, który wskazuje że motywacje były różne. Ty natomiast w swoich wyliczeniach to pomijasz, przypisując całość zbrodni chrześcijaństwu. To właśnie nazywam skrótem/uproszczeniem, które nie jest uprawnione.Na koniec jeszcze to: Dlatego zaprotestowałem i nazwałem uproszczeniem oraz manipulacją to co zrobił użytkownik big_zyd, który wypisał różne wojny i stwierdził, że to chrześcijanie "ukatrupili".
(p. Brzostowski) A nie byli to chrześcijanie? Jeśli nie oni to kto? Kosmici? Złe elfy? Pomioty diabelskie? Czy śmierciożercy Voldemorda? Drogi Panie to, co nazywa Pan uproszczeniem jest pominięciem w dyskusji oczywistości, w dodatku oczywistości (zysk, władza), które niczego nie zmieniają w ocenie końcowej. I zgodził się Pan wreszcie (po mojej trzykrotnej próbie wyłuszczenia Panu sedna sprawy) na to sam, iż żadnych wartości rezultujących (ilości ofiar) nie należy dzielić na pół. Zatem proszę dalej nie brnąć w ten swoisty rozkrok intelektualny, jaki Pan uprawia, bo zaczyna się robić żenująco, tym bardziej, gdy wspominanie przy każdej okazji o tym, co Pan postuluje, czyli, że ci chrześcijanie byli chciwi, podli, owładnięci żądzą władzy, etc. tym bardziej, co już Panu wyłuszczyła Meretseger, w żadnym razie nie poprawia wizerunku tej religii. Mam zresztą takie odczucie, iż gdybyśmy za każdym razem, przy byle okazji dotykającej tematu zbrodni w imię chrześcijaństwa, wymieniali te niezbyt chwalebne przymioty ludzi to znaleźliby się tacy, którym i to byłoby nie w smak. Ja naprawdę doskonale rozumiem, że chrześcijanom nie jest miło słuchać o przewinieniach swojej religii, a nie mają mojego komfortu, że jako ateistka, ale z komunizmem niemająca nic wspólnego mogę tylko z politowaniem pochylać się nad tymi, którzy usiłują na siłę wiązać ateizm z komunizmem, czy stalinizmem i którzy zapominają przy tym, że ateista może być wprawdzie komunistą lecz nie musi. Tak samo jak komunistą, czy nazistą mogli być i niejednokrotnie byli praktykujący protestanci, katolicy, czy prawosławni. Natomiast ktoś deklarujący się jako chrześcijanin musi przyjąć swoje kółko zainteresowań z całym jego dobrodziejstwem. Inaczej doprowadzałoby to do kuriozum na miarę komunisty, który zaprzeczałby zbrodniom komunistycznym, albo próbował wybielać ten system żądając uznania, iż to nie komunizm, ale żądza władzy, czy chęć zysku popychała jego pobratymców ideologicznych do mordów. Choć naturalnie te ostatnie aspekty nie są pozbawionego prawdziwosci to niczego jednak nie zmieniają i nie przekreślają w żaden sposób przewin do jakich doszło w ramach systemu komunistycznego. Pamiętając o tytule wątku, uważam, że formuła naszej dyskusji się wyczerpała. Zycze miłego popoludnia i wieczoru.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | Tym razem ja zastosowałem pański sposób dyskusji, czyli czepianie się słówek, uporczywe wytykanie błędów i pomyłek, co nie wnosi w zasadzie nic merytorycznego, tylko jest prawie czystą złośliwością. A Pan wówczas nazywa to trollizmem i szczytem kretyństwa, tylko, że to Pan sprowadza naszą dyskujsę do tego poziomu. Jeśli prześledzi Pan, i mam nadzieję inni czytelnicy nasze wątki, to zobaczycie Państwo, że to Pan Bogusławski wprowadza właśnie ten styl dyskusji, a potem nazywa to agresją i kretyństwem. Dodatkowo pańskie wycieczki słowne o religiantach pokazują wyraźnie, że nie chodzi o aspekty merytoryczne, tylko o ideologię. Jest to tym bardziej zabawne, że ja nie jestem religiantem, mam tylko w niektórych kwestiach poglądy nieco inne niż "poprawnie" antyklerykalne, oparte o wiedzę i uczciwość wobec faktów. Jestem też antyklerykałem, potrafię jednak uczciwie mówić o kościele, przeciwnie niż wielu innych antyklerykałów, których nazywam ideologicznymi. W świetle tego, pańskie obrażanie jest po prostu żałosne i obnaża pańską ideologię. |
#124 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | Sceptyk - człowiek wątpiący nie popełni zbrodni w imię swego zwątpienia. hej, Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą optymistyczną wizją sceptyka i wątpiącego Jeżeli sceptycyzm i wątpliwości osiągną chory wymiar ( nihilizm , depresja) mogą jako żywo przerodzić się w agresje i destrukcje . Jeżeli NIC nie ma sensu i żadne wartości nie są Pewne można stracić zdolność do używania hamulców . W tle znajdzie się wtedy i rozpacz i potrzeba zemsty na wszystkich i na wszystkim za to , że jest się niezdolnym do stworzenia sensownego , pozytywnego , wartościowego obrazu , programu ... wizji . Tak więc wydaje mi się , że w imię swego zwątpienia można popełniać zbrodnie . Ten aspekt uważam za istotny i dlatego postanowiłem wnieść go do naszej rozmowy . pozdrawiam makuś |
#125 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > Tym razem ja zastosowałem pański sposób dyskusji, czyli czepianie się słówek, uporczywe wytykanie błędów i pomyłek, co nie wnosi w zasadzie nic merytorycznego, tylko jest prawie czystą złośliwością.A gdzie? Szanowny Panie, dobra samoocena wcale nie świadczy o wysokim poziomie. Wytykanie błędów i pomyłek jest też ważną czynnością, za którą wszystkim moim krytykom dziękuję, ale wytykanie braku sensownego uargumentowania poglądów jest jeszcze intelektualnie ważniejszą czynnością. Zaś wytykanie uporczywej, agresywnie zacietrzewionej głupoty jest wprost obowiązkiem racjonalisty. > A Pan wówczas nazywa to trollizmem i szczytem kretyństwa, tylko, że to Pan sprowadza naszą dyskujsę do tego poziomu.tuitam.7.forumer.com/a/troll-definicja_post22.html> Jeśli prześledzi Pan,Mam zwyczaj dokładnie czytać nie tylko wypowiedź, do której się odnoszę, ale także i inne wypowiedzi tego samego autora. Tak że bardzo dobrze wiem na co Szanownego Pana stać. > i mam nadzieję inni czytelnicy nasze wątki, to zobaczycie Państwo, że to Pan Bogusławski wprowadza właśnie ten styl dyskusji,  Ja uważam, że szkoda czasu, ale jak ktoś lubi sam sprawdzić to też zachęcam. > a potem nazywa to agresją i kretyństwem.Zdecydowanie tą opinię o Pańskich wypowiedziach podtrzymuję. > Dodatkowo pańskie wycieczki słowne o religiantach pokazują wyraźnie, że nie chodzi o aspekty merytoryczne, tylko o ideologię.Tak, chodzi tu o ideologiczny kit, który Pan usiłuje tu wcisnąć Uważam, że Pan bredzi usiłując wybielić odpowiedzialność postaw religijnych za zbiorowe zbrodnie (wojny). Trudno to bardziej jasno wyłożyć, niż ja to już wielokrotnie czyniłem i uważam, że to może być mętnym tylko dla mętniaków, którzy chcą na naszym forum zamącić. Natomiast przedstawiana przez Pana argumentacja jest tożsama i argumentacją ideologii katolickiej. > Jest to tym bardziej zabawne, że ja nie jestem religiantem,A ja nie jestem antyklerykałem. > mam tylko w niektórych kwestiach poglądy nieco inne niż "poprawnie" antyklerykalne,Dziw bierze, że tak bardzo zgodne z klerykalną ideologią. (Łatwo to można skonfrontować zaglądając na katolickie strony). > oparte o wiedzę i uczciwość wobec faktów. Wszyscy polemizujący z Panem z Bogusławskim na czele są niedouczonymi głupkami i są nieuczciwi wobec faktów. > Jestem też antyklerykałem,A ja Dziewicą Orleańską!> potrafię jednak uczciwie mówić o kościele,Cholera, jak głupio ci prawnicy wymyślili, że nie można być sędzią we własnej sprawie. Ja o kościołach potrafię też mówić pełen zachwytu. Gorzej z Kościołem, który uważam, za ponad wszystko chciwą na władzę oraz dobra doczesne i najbardziej obłudną instytucję świata. Pięknie w niej są wymieszane najbardziej podłe cechy ludzkich charakterów - wiodące do zbrodni wszelakich. Jest to bardzo uczciwa w oparciu o wiedzę historyczną (i nie tylko) ocena tej instytucji. > przeciwnie niż wielu innych antyklerykałów, których nazywam ideologicznymi.Jest Pan niesłychanie łagodny w ocenianiu nas. My tu czytujemy i Katolika.pl i Apologetykę.pl i Trynitarian.pl i wiemy skąd Pan czerpie swoje poglądy. Tam rzeczywiście mniej się z nami patyczkują. > W świetle tego, pańskie obrażanie jest po prostu żałosnePamiętam w pierwszych latach szkoły podstawowej dwóch moich kolegów pobiło się, gdyż jeden drugiego arystokratą nazwał. Ja stosuję wobec Pana obnażanie i Pan to - nie tyle rozumie co - czuje, a to bardziej od "obrażania" boli. Przykro mi, ale wobec Pana i Pańskich intelektualnych przyjaciół mam zamiar nadal tak czynić. > i obnaża pańską ideologię.Wielce Szanowny Panie, nic nie może obnażyć mojej ideologii, gdyż ja przed czytelnikami forum już od dawna ideologicznie to nago paraduję. Powtarzałem już tu wielokrotnie, że jako racjonalista uznaję "Wiarę w niewiarę" Nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę". Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym. To, że jestem antyklerykałem też jest dla moich czytelników jasnym. @@@ . |
#126 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | Szanowna Pani, ile razy mogę Pani powtarzać, że mój przykład z prośbą o wyliczenie ofiar ze względu na przyczyny wojen miał pokazać absurdalność takiej czynności i w konsekwencji wskazać, że nie da się tego zrobić uczciwie. A skoro nie da się, to skutkami wojen należy obarczyć przyczyny razem, a nie tylko jedną z nich. Faktycznie przykład, który Pani podała (o staruszce), ewidentnie pokazuje istotę rzeczy, o którą mi chodzi. Uczciwość wobec oponenta wymaga jeszcze proszę Pani odpowiedzi na pytanie, które Pani przemilczała, a zatem: Czy jeśli ktoś mówi, że zbrodnie wojenne były skutkiem religii, pomijając drugą przyczynę, i robi to świadomie, to manipuluje/upraszcza, a praktycznie kłamie? Tak czy nie? Niestety mam podejrzenie, że Pani nie odpowie na to pytanie. A jest ono proste. Może łatwiej będzie Pani odpowiedzieć na te: Czy jeśli ktoś mówi, że staruszkę zabił jeden gnój, pomijając informację o drugim, i robi to świadomie, to manipuluje/upraszcza, a praktycznie kłamie? Tak czy nie? Moje odpowiedzi Pani zna: TAK i TAK. Jakie są Pani. pozdrawiam |
#127 4 na 4 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | Tak czy nie? hej, To ja mam takie pytanie : Czy wiara w Boga pomagała w rozwiązywaniu konfliktów , w poszukiwaniu porozumienia , w szukaniu kompromisów ? Czy wiara w Boga jest pomocna w konstruowaniu bazy uniwersalnych wartości czy raczej im przeszkadza ? Czy wiara w Boga prowadzi do wzajemnego poszanowania , tolerancji i konstruktywnego poszukiwania rozwiązań ? I jeszcze jedno pytanie : Dlaczego wiara w Boga tak podatna jest na wykorzystywanie jej przez całą masę zdegenerowanych osobników ? Dlaczego do swoich manipulacji nie wykorzystują wartości humanistycznych ? Aby nie było wątpliwości wartości humanistyczne to : wzajemny szacunek , poszukiwanie porozumienia , poszukiwanie kompromisu , empatia , tolerancja , równouprawnienie , sprzeciw wobec przemocy , manipulacji , wykorzystywania swej przewagi do osiągania wyłącznie swych partykularnych celów . pozdrawiam makuś |
#128 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > Tak czy nie?> hej,> To ja mam takie pytanie :> Czy wiara w Boga pomagała w rozwiązywaniu konfliktów , w poszukiwaniu porozumienia , w szukaniu kompromisów ?Nie > Czy wiara w Boga jest pomocna w konstruowaniu bazy uniwersalnych wartości czy raczej im przeszkadza ?Raczej przeszkadza > Czy wiara w Boga prowadzi do wzajemnego poszanowania , tolerancji i konstruktywnego poszukiwania rozwiązań ?Raczej nie. > I jeszcze jedno pytanie :> Dlaczego wiara w Boga tak podatna jest na wykorzystywanie jej przez całą masę zdegenerowanych osobników ? M.in. z powodów powyżej > Dlaczego do swoich manipulacji nie wykorzystują wartości humanistycznych ?Bo to trudne lub niemożliwe > Aby nie było wątpliwości wartości humanistyczne to : wzajemny szacunek , poszukiwanie porozumienia , poszukiwanie kompromisu , empatia , tolerancja , równouprawnienie , sprzeciw wobec przemocy , manipulacji , wykorzystywania swej przewagi do osiągania wyłącznie swych partykularnych celów .> pozdrawiam> makuśTeraz oczekuję na rewanż z Twojej strony i odpowiedź na moje pytanie. |
| Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > >>>Sceptyk - człowiek wątpiący nie popełni zbrodni w imię swego zwątpienia.> hej,> Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą optymistyczną wizją sceptyka i wątpiącegoZawsze Szanownemu Panu wolno. > Jeżeli sceptycyzm i wątpliwości osiągną chory wymiar ( nihilizm , depresja) mogą jako żywo przerodzić się w agresje i destrukcje .Myślałem co prawda o postawie światopoglądowej, a nie chorobie, ale proszę o egzemplifikację, tak abyśmy ten konkretny przykład mogli rozpatrzyć. > Jeżeli NIC nie ma sensu i żadne wartości nie są Pewne można stracić zdolność do używania hamulców .W żadnym z pojęć sceptycyzmu (ja myślałem o racjonalnym, ale nawet pirroniański) sceptycyzm nie prowadzi do czynienia zła. Racjonalny jest tylko wątpieniem do chwili otrzymania zweryfikowanych dowodów (a nawet trochę i wtedy) - pirroniański nie szuka sensu, a czynienie zła też jest działaniem sensownym. > W tle znajdzie się wtedy i rozpacz i potrzeba zemsty na wszystkich i na wszystkim za to , że jest się niezdolnym do stworzenia sensownego , pozytywnego , wartościowego obrazu , programu ... wizji .To jest jakaś chora wizja, którą trzeba leczyć, ale co ona ma z postawą sceptyczną? Wiem, że intelektualiści katoliccy próbują łączyć propagandowo łączyć nihilizm ze sceptycyzmem, ale jest to tylko ich teologiczna akrobacja. > Tak więc wydaje mi się , że w imię swego zwątpienia można popełniać zbrodnie .Dla mnie tu Pański wywód jest zupełnie nieprzekonywujący. > Ten aspekt uważam za istotny i dlatego postanowiłem wnieść go do naszej rozmowy .Moim zdaniem - ten aspekt mógłby być tylko wówczas przedmiotem sensownych rozważań, gdyby przedstawiłby Pan konkretną historyczną postać. Wraz z udokumentowaniem jej poczynań i motywów, które ją do właśnie takich poczynań skłoniły. Nie znam takich przypadków nawet z podręczników psychiatrii, a gdybanie, dla gdybania sceptyka bawi mało. Pozdrawiam @@@ . |
#130 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > > one są tworzone przez poważnych publicystów katolickich.> Ot, oksymoron  > > Opis niby dotyczy powieści Książę Machiavellego,> Powieści?Przyłapałeś mnie, pozwól że przeformułuję myśli. Z tej książki dowiesz się jak katolicki etyk Beniamin Wiker bezczelnie kłamie. I nie mam tu na myśli takich drobnych spraw jak informacja że dzieło Książę Machiavellego jest ulubioną książką ateisty Lenina. (str. 27) Z książki możesz się dowiedzieć w jaki sposób ateistyczne lobby aborcyjne czerpie zyski wykorzystując do tego "zmarłe płody nienarodzonych dzieci". (str. 29) Przy tym autor wypowiedzi cytowany w wypowiedzi rozpoczynającej jest wręcz delikatny.
Jeżeli wszyscy jesteśmy dziećmi Boga to co czyni Jezusa wyjątkowym? Jimmy Carr |
#131 3 na 5 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > >A Pan wówczas nazywa to trollizmem i szczytem kretyństwa, tylko, że to Pan sprowadza naszą dyskujsę do tego poziomu.> tuitam.7.forumer.com/a/troll-definicja_post22.htmlPodgatunki trolla z pańskiego źródła: Ortographae - z braku argumentów nietaktownie publicznie wytyka innym błędy językoweNikt nie jest Pana w stanie w tym prześcignąć. Senecus - zarzuca innym niedojrzałość i niepoważny wiekCały Pan. Academicus - notorycznie sugeruje niski poziom wykształcenia i inteligencji adwersarza oraz jego nieuctwo Cały Pan. Religiaceae - lubuje się w kłótniach* o tematyce związanej z religią Lubi Pan, lubi. Trollus Floodicus - generator wielkiej ilości nic niewnoszących do dyskusji wypowiedzi. Często do poprzedniego postu dopisuje jeden wyraz. Wątek zaatakowany przez ten rodzaj Trolla staje się szybko nieczytelny i bezsensowny. Pańska robota. Trollus Spamea - bezmyślnie lub celowo zalewa forum spamem i kryptospamem.no takie tam dyskusje o dyskusji, wklejane po kilka razy definicje, itp, też Pan się łapie. Trollus Patologicus Camelleonia - najbardziej poszkodowany przez syndrom GNIDA, którego jedynym celem w życiu jest przeszkadzanie i dokuczanie innym użytkownikom siecitym namierzonym, przez Pana, Szanowny Panie. Kto tu jest trollem? > >Jest to tym bardziej zabawne, że ja nie jestem religiantem,> A ja nie jestem antyklerykałem.A zna Pan pojęcie religiant? Czy podać link? > >mam tylko w niektórych kwestiach poglądy nieco inne niż "poprawnie" antyklerykalne,> Dziw bierze, że tak bardzo zgodne z klerykalną ideologią. (Łatwo to można skonfrontować zaglądając na katolickie strony).Czy zna Pan pojęcie klerykalizmu? Podać link? > >Jestem też antyklerykałem,> A ja Dziewicą Orleańską!Zna Pan pojęcie antyklerykalizmu? Jednak moje wrażenie, że jest Pan ideologicznym antyklerykałem potwierdza się. Widać to jak na dłoni, gdyż nie potrafi Pan zrozumieć, że można być antyklerykałem i nawet teistą w jednej osobie, że można nie być religiantem i mówić o Kościele nawet pozytywnie, że można być antyklerykałem i nie być racjonalistą. |
#132 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > PS. Wasza mowa niech będzie: "Tak - tak, nie - nie". > A skąd ten piękny cytacik pochodzi?> A z tego samego źródła co poniższy tekścik:> 18 Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. >19 Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. >20 Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? >21 Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. >25 To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. >27 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć;> I są podstawą "kościółkowego" nauczania.> @@@> .Nazywa mnie Pan religiantem, a ja nim nie jestem, nazywa mnie Pam trollem, a to Pan wkleja jakieś bzdury, niewiadomo po co. Ta "dyskusja" stała się niemożliwa przez Pana. Mam nadzieję, że moderatorzy mogą jakoś ją przerwać/zablokować, bo to staje się na tyle żenujące, że jest mi nawet szkoda pańskiego autorytetu na tym forum. |
#133 1 na 1 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > Takie komentarze można ignorować, ponieważ wiadomo, że ich autorzy nie mają racji.I są ignorowane. Gdy pierwszy raz wszedłem na ten portal, zdziwiłem się. Bo widać, że grasują tu trolle obrażający nas, a spodziewałem się, że po ich postach rozpocznie się lawina odpłacania tego samego przez nas. A tu nic, ignorancja, lub kpina. Nie tylko portal na poziomie, ale i jego użytkownicy  |
#134 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać | > A tu nic, ignorancja, lub kpinaWydaje mi się, że może ci chodzić raczej nie tyle o ignorancję, ile o ignorowanie  > Nie tylko portal na poziomie, ale i jego użytkownicyStaramy się  |
#135 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: nawet świnia wie kiedy, przestać |
> Kto tu jest trollem?Przyjmijmy, że ja. Ostateczną ocenę zostawiam czytelnikom i moderacji. > Jednak moje wrażenie, że jest Pan ideologicznym antyklerykałem potwierdza się.Wcale tego nigdy nie ukrywałem. Jestem człowiekiem ideowym (czyli zaangażowanym) i antyklerykałem. Dlatego znalazłem sobie to forum, na którym się udzielam, a Pan co tu robi? Przyszedł Pan nas nawracać na swoją prawdę i wiarę? > Widać to jak na dłoni, gdyż nie potrafi Pan zrozumieć, że można być antyklerykałem i nawet teistą w jednej osobie, że można nie być religiantem i mówić o Kościele nawet pozytywnie, że można być antyklerykałem i nie być racjonalistą.Proszę Pana, gdyby Pan zechciał poczytać moje wypowiedzi wiedziałby Pan, że mam jakąś tam wiedzę i o psychologii i psychiatrii, a te nauki nie takie przypadki znają. Dużo w jednej osobie można zmieścić, nawet kilka osobowości. Pan tylko się chwali w jakich dziedzinach osiągnął Pan już sukcesy, jak wielką Pan ma wiedzę i jak bardzo jest Pan obiektywnym. Tu nie potrzeba tego wszystkiego zaznaczać, wystarczy kilka postów napisać i już wiadomo z kim mamy do czynienia. Mam zdecydowane zdanie na temat Pańskiej wiedzy, obiektywizmu i kultury dyskusji. Bez żadnego chwalenia się, każdy kto chciał już wie na co Pana stać. Myślę, że moi czytelnicy też już mnie poznali. Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami!Tyle że z Panem jest jeszcze gorzej. Pan wcale nie czuje, że się ...... Na podwórku w rzucaniu błotem odniósł już Pan zapewne niejedne zwycięstwo. Teraz przyszedł czas na nasze forum i na Bogusławskiego. Tak, jest Pan męczący i ani drobiny zabawny, a do Pańskiego poziomu wiedzy i rozumienia chyba rzeczywiście jeszcze nie dorosłem. Coraz więksi geniusze zostają tu przysyłani do pełnienia misji mącenia. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|