 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2012 12:36 | Kwantowy (-1 punktów) | Dłuto moralności
2 na 4 | Normalny, zdrowy na umyśle chrześcijanin (najlepiej katolik mało znający Pismo Święte) będzie traktował Dziesięć Przykazań jako esencję Biblii i to na nich będzie opierał swoją moralność. Będzie żył w przekonaniu, że ktoś obserwuje jego czyny i myśli. Normalny, zdrowy na umyśle ateista będzie opierał swoją moralność na przekonaniu, że mamy ją zakodowaną w genach (przykładem są zwierzęta nawet bardziej ludzkie od niektórych ludzi), że należy uczyć ludzi wolności (myśl i rób co chcesz dopóki nie naruszasz strefy drugiego człowieka), równości i braterstwa. Nie rób drugiemu co tobie nie miłe i kropka. Z obserwacji społeczeństwa wiemy, że nie jest tak różowo. Codziennie słyszymy o ludziach mordujących "bo bóg tak kazał" i o mordercach-nihilistach nie bojących się konsekwencji swoich czynów. Myślę, że problem leży najczęściej w genach. Teraz Przyjrzyjmy się nowym przykładom tych samych grup; osobom, które z powodu pewnej mutacji genu odczuwają chęć zabijania lub po prostu nie wiedzą dlaczego nie powinny zabijać:
Chory chrześcijanin będzie myślał, że Pismo Święte jest wiecznie aktualnym słowem Boga tak więc, niewierne dzieci powinny być kamieniowane, różdżkarze paleni itd. Może on dojść do wniosku, że zamordowanie sąsiada za to, że jest innowiercą to sprawiedliwa kara. W rzeczywistości chce go zabić albo z ciekawości albo z potrzeby usprawiedliwiając ten czyn jakimś fragmentem biblijnym. Chory ateista nie widzi potrzeby szanowania życia; skoro nie istnieje nic takiego jak kara boska można śmiało zabić czy to z ciekawości, czy z przymusu wewnętrznego. Niczego się już nie boi, po zadaniu śmierci nie czuje wyrzutów sumienia ani strachu.
Teraz pojawia się pytanie: czy można wpłynąć na psychikę kogoś, kto jest od urodzenia skazany? Czy gdyby nasi socjopaci od najmłodszych lat byli uczeni etyki, szacunku itd. to można by zapobiec ich degeneracji moralnej w dojrzałym wieku? Czy jedynym sposobem jest jeszcze nieosiągalne "prostowanie" genów?
Proszę o Państwa opinie na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..| Konowal (6291 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > >Nie byłoby chrześcijańskich podstaw rozwoju Europy.> I byłoby wtedy o wiele lepiej.> Może inna propozycja? Bo ta to taka mniej niż średnia.To dzięki tym podstawom hegemonia Europy nad światem trwała całe wieki. To nie Afryka aAzja, czy Ameryki kolonizowały Europę tylko na odwrót. Jak masz zamiar wygłaszać takie głupawe uwagi to dajmy se spokój z wymianą zdań.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#107 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dłuto moralności | . > Jak masz zamiar wygłaszać takie głupawe uwagi to dajmy se spokój z wymianą zdań.Właśnie najmądrzejszy z naszego forum - Pan Konowal - zaczął nas pouczać już w styczniu 2006 roku. ( www.racjon(*)rum.php/z,0/d,0/s,37096#w37164 ) I co? I nic? Dalej głupawe uwagi do jego nauczania? Ja myślę, że już wystarczy, ale to pogląd odosobniony. Miłego dnia.
Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie. . |
#108 1 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > Ja myślę, że już wystarczy, ale to pogląd odosobniony.Nie odosobniony Panie Andrzeju. Jest on również moim poglądem, ale ciężko mi robić za "wykidajłę" 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#109 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dłuto moralności | . > >>>Ja myślę, że już wystarczy, ale to pogląd odosobniony.> Nie odosobniony Panie Andrzeju.> Jest on również moim poglądem, ale ciężko mi robić za "wykidajłę" Właśnie!Dokładnie tak, jak w pierwszej części Pańskiego powiedzenia: "Jestem w kłopotliwym położeniu". Bez problemu mogę przywalić wprost. Otwarcie jako Bogusławski, ale postawić słuszny wniosek o "ban" Cytat: § 41. Na wniosek przynajmniej dwóch Uczestników Forum, uczestniczących w nim przynajmniej od roku, Kolegium może nałożyć bezterminową blokadę Konta innego Uczestnika. Wniosek musi być zgłoszony w dziale Sprawy portalu w formie odrębnej wypowiedzi każdego ze zgłaszających. jakoś mi nie podchodzi. Tak już zostałem wychowany. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#110 2 na 4 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > Bez problemu mogę przywalić wprost. Otwarcie jako Bogusławski, ale postawić słuszny wniosek o "ban" jakoś mi nie podchodzi. Tak już zostałem wychowany.<Dokładnie, tak właśnie jest ze mną, również. Znam ten paragraf Regulaminu i juz kilkukrotnie myślałem by z niego skorzystać. Cóż, tacy jesteśmy Panie Andrzeju...trzeba nam się z tym pogodzić  . Pozdrawiam równie serdecznie.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > >>.. pomimo niejakich podobieństw co do podstaw etycznych kształtowanych z udziałem 'siły wyższej' albo bez jej udziału, zachodzi między nimi istotna asymetria.> >No tym się różną te umowy że jedna jest dobrowolna a druga przymusowa  > Tak.  > Tworzenie norm etycznych przez dobrowolne umowy, to co innego niż ich upatrywanie w odgórnych przykazaniach.> Jedno nie wyklucza drugiego. Zaś z punktu widzenia ateisty nie powinno mieć znaczenia z kim się zawiera dobrowolną umowę.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#112 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dłuto moralności | . > Zaś z punktu widzenia ateisty nie powinno mieć znaczenia z kim się zawiera dobrowolną umowę.Każdy sądzi według siebie. W wyobrażeniach fideisty, pana Konowala, każdy ateista to idiota, który nie zastanawia się z kim zawiera umowę. Ateista nie uznaje bytów wydumanych, więc nie może zawrzeć z takowym umowy, a wszelacy kapłani uzurpując sobie boskie przedstawicielstwo używają weksli bez pokrycia. Czyli są zwyczajnymi oszustami. Racjonalny ateista myśli i zastanawia się z kim warto zawrzeć umowę. To katolicy zawierają "dobrowolne" umowy zanim jeszcze wyjdą z pieluch. A to dlatego, że ich "Bóg" dał im "wolną wolę". Oczywiście pod warunkiem bezwzględnego posłuszeństwa klerowi zgodnie z hierarchią. Bzdura bzdurę goni i bzdurę pogania. @@@
Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie. . |
#113 2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: Dłuto moralności | Cytat:>>.. ateizm nie ma PODSTAW do decydowania o tym, co moralne a co nie. >Podstawą etyki świeckiej JEST umowa społeczna. Ale.. Która??? Aleksandra, Nerona, Voltaire'a, Stalina, czy Hitlera? A może... Twoja??? Z kim??? Która jest "lepsza" i dlaczego? Cytat:>Człowiek będący uczestnikiem tej umowy, MA podstawy w postaci litery prawa do odróżniania czynów z nim zgodnych od niezgodnych. Emm... KTÓREJ umowy? Litery KTÓREGO prawa? Hammurabiego? Czy Mao? Cytat:>[Kto się zaś posiłkuje 'prawami' pozaludzkimi ( w domyśle boskimi), ten NIE ma podstaw decydowania o moralności człowieka, jako że woli udział w mniemanym ustawodawstwie pozaludzkim. Well. Albo moralność jest stworzona przez człowieka, więc mogę się posiłkować czymkolwiek zechcę i uznawać za moralne cokolwiek mi się spodoba ( lub co uznam za wygodną dla mnie w tym czasie "umowę społeczną") albo stwierdzić, że jedynym gwarantem niezmienności zasad moralnych może być ktoś "poza" nami, kto jest on nas "większy i silniejszy". Cytat:>[Kto się zaś posiłkuje 'prawami' pozaludzkimi ( w domyśle boskimi), ten NIE ma podstaw decydowania o moralności człowieka, Cytat:>W efekcie 'moraliści' teistyczni okazują się uzurpatorami, a ich chybione oceny trafiają w "zaświaty".] Ustalasz tezę, że kto się "posiłkuje" prawami absolutnymi nie ma podstaw do decydowania o moralności dlatego, że.... ??? I na jej podstawie uznajesz każdego, kto się do nadnaturalnej władzy odnosi za nieuprawnionego do wyciągania wniosków??? Rozumiem więc, że jeżeli ktoś uznaje absolutyzm moralny wyznaczany przez kogoś niezależnego od ludzkości, to nie ma podstaw do decydowania o moralności booo??????? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#114 2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: Dłuto moralności | Cytat:> >Podsumowując: "nie wie Pan gdzie jest granica moralności" ale wie Pan, że Bóg jej nie wyznacza...> >> Dobre - no to "+"Widzisz, kiedyś w swoim idealizmie sądziłem, że ludzie ogólnie dążą do prawdy, do "rozszyfrowania" rzeczywistości. Że mają dobre intencje. Szukają odpowiedzi. Okazuje się, że prawie wszyscy szukają tylko potwierdzenia własnych poglądów (może i ja?) Zachęty, klepania po pupci, nagrody(tu i teraz), wymówki( Well Panie Boże, miałem za mało dowodów), miejsca w grupie( nieważne co mówię, ważne, że mam kumpli a jeśli jednym z nich jest Bóg lub Dawkins, to super!), potwierdzenia własnej potęgi intelektualnej: ( Wierzę, że nie ma Boga a kto się ze mną nie zgadza, ten debil...) Wszystko jest cholernie skomplikowane. Co chcę powiedzieć Tobie panie Konowale? Mogę się mylić w stu procentach. Ja, TY, On, Ona, Ono, ONI, mogą się mylić. Może rzeczywiście (jak sugeruje pan B. ) Jesteśmy debilami. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to nasi bracia i siostry? Czy nie widzisz kordonu braci i sióstr który z uśmiechem na twarzy kieruje się ku przepaści? To co piszesz wskazuje na to, że jesteś katolikiem. Well, ja nie jestem, jestem zwyczajnie - chrześcijaninem. Piszę do Ciebie, bo wydaje mi się, że obaj daliśmy się ponieść emocjom. Ci, ONI, TAMCI, .... nie istnieją. Tylko my wszyscy, zagubione dzieci... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#115 2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: Dłuto moralności |
Cytat:>Ateizm ma dokładnie takie same podstawy do orzekania o tym co jest moralne a co nie, jak i teizm Czyli jakie? Cytat:. Właśnie tu jest problem, gdyż ja się całkowicie nie godzę nawet najmniejsze uzurpowanie sobie jakichkolwiek mocniejszych, czy lepszych podstaw do orzekania o tym co jest moralne przez teistów. Ermm.. Teiści twierdzą, że jedynym źródłem absolutnej moralności może być istota "poza" Nami. Inaczej to umowa, wymuszenie, zachcianka, co Pan chce. Cytat:>Czyje? Jakiegoś "naprutego" proroka, czy Boga? Ponieważ Obaj nie wiemy NA PEWNO, odpowiedź zależy od naszej WIARY. Ja wierzę, że to "Bóg", Pan, że "napruty prorok". Cytat:>[color=blue]Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). A co powie Pan o programiście piszącym grę, kreującym jakiś świat, z punktu widzenia "wykreowanych" "istot"? Gdybyśmy byli w stanie (pewnie za niewiele lat będziemy) stworzyć sztuczną inteligencję w stworzonym przez nas świecie, kim bylibyśmy dla naszych "kreacji"? Czy nie wszechobecni, zewnętrzni a jednocześnie wpływający na "rzeczywistość" symulacji? Nieśmiertelni(dla nich) i wszechwiedzący ( o ich świecie)... itd, itp??? Cytat: Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, Emmmm???? Cytat: ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, Ale ciut rozumie Pan, co to mechanika kwantowa? Taki "Bóg" wystarczy, że mógłby decydować o tym, co zostanie "wylosowane", jakie zdarzenie z miliardów możliwości wystąpi i miałby 100% władzy nad tym, co nazywamy rzecywistością? Cytat:omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Ale zdaje sobie Pan sprawę że WOLNY człowiek ma prawo znać zarówno dobro jak i zło, jeżeli tego chce, pragnie, żąda!?, Że mimo ostrzeżeń MA PRAWO skosztować owocu z drzewa WIADOMOŚCI o DOBRU I ZŁU? Cytat:>A to fajne "wolność jednostki" ponad najgorsze okrucieństwo wobec dzieci. Wolność jednostki ponad całe zło doczesności. Wolność jednostki pod wszelakie podłości czynione w moim imieniu. Już o tym wspominałem. Jeśli ktoś się za Pana podaje, to Pan jest winny? PONAD? Cytat: Tylko dziwne, czemu w katolickich kodeksach są kary za doczesne grzechy? Może dlatego, że kościół Katolicki to biznes jak każdy inny? Cytat: Czemu jeszcze stosunkowo niedawno karę śmierci wykonywano w państwie watykańskim". Może dlatego, że "państwo watykańskie" to firma i nic więcej? Cytat: Wolność jednostki - niech każdy za życia czyni co chce. Przecież sprawiedliwość boska i tak go dosięgnie. Toż ta cała moralność chrześcijańska to jeden bełkot. Emmm, racja, o ile tylko ma Pan rację i Bóg nie istnieje... A jeśli Pan się myli? czy to nadal bełkot? > Cytat:To odwoływanie się do woli Boga, dla usprawiedliwiania własnych łajdactw, jest według mnie - szczytem niemoralnej obłudy chrześcijan. Zgadzam się! To szczyt niemoralnej obłudy. Ale... Ludzi, którzy podają się za chrześcijan. Wydaje mi się, że Pan to rozumie... Czy ja obwiniam wszystkich ateistów za poczynania MAo? [cytat}>No, właśnie! Najpierw jest "nieomylnym papieżem", "wielkim inkwizytorem", "kardynałem", "biskupem" itd. a jak powszechna opinia uzna, że było z niego kawał nadzwyczajnego sk..wysyna, to już "niechrześcijanin".[/cytat] Według mnie "powszechna opinia" to rzecz równie zmienna jak "umowa społeczna". Może to głupie ale dla mnie KAŻDY, Papież, imam, guru, czy "wzór humanizmu" jeżeli kradnie, jest złodziejem a jeśli zabija( lub do tego namawia) - mordercą. Cytat:>>Obchodzi mnie zdanie B. i jego argumenty. >Wielce Szanowny Panie, cieszę się, iż ma Pan wysokie mniemanie na mój temat, ale nawet gdybym bardzo chciał, to nie zastąpię tu Panu podstawowego oczytania. Na jakiś tam szacunek pan u mnie zapracował (mimo wszystko) ale tego typu argumenty uważam za niegodne Pańskiego poziomu. Uczy(ł) Pan młodzież, więc zapewne zdaje sobie Pan sprawę na czym polega debata/polemika/stawianie tez. Zapewne wymaga(ł) Pan od studentów przedstawiania tez i popierania ich bibliografią. "Według mnie teoria X jest słuszna, bo Y (Pisze o tym Z w opracowaniu C na stronie F)" Jaką ocenę dałby Pan studentowi, gdyby w swojej pracy napisał: "Iksiński jest Gupi a jak Pan Profesor nie wie czemu, to niech se przeczyta Igrekowskiego, bo jak nie to jest Gupi" ? C.D.N.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#116 2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: Dłuto moralności | Cytat:Ano jest, cały wątek. No i ? Jakieś wnioski? Cytat:>Była i taka. Żydów mordowali głównie chrześcijanie, Tzn. Hitler i Stalin, to chrześcijanie? Ci dwaj zdaje się wymordowali najwięcej Żydów... (Nooo jeszcze rzymscy Cesarze, Neron, itd. To też chrześcijanie? ) Cytat:>Dlatego zupełnie nie rozumiem, co tu do rzeczy ma Hitler, który o ile wiemy osobiście żadnego Żyda nie zamordował. Więc według Pana, jeśli ktoś osobiście nie pociąga za spust, jest niewinny??? Cytat:Na przykład ja nienawidzę głupoty, a szczególnie tych głupców, którzy uważają, że mają patent na prawdę. Głupota jest jak moralność. Kto o niej decyduje? Pan? Cytat:>>Jeśli więc istnieje NIE TYLKO rzeczywistość świata materialnego, to Bogusławski zwyczajnie, dzięki "patentowi na prawdę" ją wykreśla i koniec? >Wielce Szanowny Panie, ja nie opieram się na jakichkolwiek spekulacjach, czy wierze. >Swoje poglądy opieram wyłącznie na nauce, której ostatecznym weryfikatorem jest praktyka. Pisałem o tym już na tym forum wielokrotnie, a Pan czytał, że nic nie z tego nie zrozumiał, to już nie moja wina. A co nauka może powiedzieć o miłości, współczuciu, poświęceniu, nadziei, przyjaźni, zdradzie, itd. ??? Jak "nauka" może udowodnić Panu, że świat zewnętrzny istnieje? Jak może być Pan pewien, że ten post to wytwór MOJEGO intelektu a nie Pańskiego? Czy ma Pan jakieś DOWODY? Skąd może Pan wiedzieć, czy istnieje "świat zewnętrzny"??? Co ma Pan na poparcie tej tezy oprócz... WIARY??? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#117 -1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: Dłuto moralności |
Cytat:>Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę". Ale... Wierzy Pan w to, co pisze? Czy nie??? Cytat:Bogusławski: Istnieją ogólnoludzkie etyczne podstawowe normy społeczne oraz w zależności od miejsca i czasu etyczne umowy społeczne.
>>( "zawsze w swoim własnym") to po co ten post? >Naprawdę wiara aż tak bardzo Pana intelektualnie ogranicza? Przecież wyraźnie napisałem i ogólnoludzkich normach etycznych i o tym co mnie zbulwersowało: >[cytat]Moja wypowiedź dotyczyła stwierdzenia Pana Konowala: >>[cytat]>>>>Co ma ateizm do moralności czy niemoralności? >>Konowal: A no właściwie nic. Brak mu moralności i t właściwie tyle w temacie.
No ja się właśnie chciałbym zapytać, które to są "ogólnoludzkie"!? Cytat:>Po prostu nie zgadzam się aby ludzie broniący wybitnie zakłamanej moralności chrześcijańskiej ateistów bezpodstawnie obrażali. Na czym więc ta "wybitnie zakłamana moralność chrześcijańska" polega? Cytat: Poza bełkotem nie poznałem najmniejszego tu argumentu wskazującego na słabsze podstawy etyczne lub gorsze zachowania ateistów od teistów. Emmm, zdaje się, że nikt takich wniosków nie wysnuwał... Typowy "atak na śledzia". Przytacza Pan tezę, o której nie wspominał interlokutor i tę obala. Nic nie mówiłem o zachowaniach, ( bo przecież ateista może żyć o wiele bardziej moralnie niż teista), tylko o PODSTAWACH do ustalenia, CO jest moralne a co nie. Cytat:>>Co ma wspólnego "przeżycie Pańskiego życia" z moralnością? >No, właśnie, to dla Was najtrudniejsze do zrozumienia, że dla mnie moralne przeżycie własnego życia ma większą wartość jak cała Wasza chrześcijańska moralność, której podstawą jest zakłamanie. Co innego się naucza, a co innego robi. Czym jest więc to "moralne przeżycie" ? Pisząc "moralne" co ma Pan na myśli i jak Pan motywuje, że cokolwiek jest "moralne" ? Umowa? Między kim a kim? Hitlerem a Goebbelsem? Czy Dalajlamą i jego uczniami? Podstawą moralności chrześcijańskiej jest zakłamanie, dlatego że... ? Cytat:>>"Możemy porozmawiać o teorii".. Możemy.. Czytałem Kanta, Schelera, Kotrabińskiego, Kellera. >To jest Pan lepszy! Kotrabińskiego to ja nie czytałem. ... Serio? Tak chce Pan "dyskutować" ??? Racja. Popełniłem literówkę... Jest Pan fajniejszy i mądrzejszy OOOOOOJJJ! Cytat:To mędrcy, ale ludzie, a nie prorocy, a tym bardziej nie bogowie i spokojnie mogę się z nimi sprzeczać lub nie przyjmować ich stwierdzeń. Po ich przestudiowaniu sporo we mnie pozostaje - są dla mnie jakimś zbiorowym punktem odniesienia. To przecież Pański wybór ( i ja go nie neguję) kogo Pan uzna za boga lub mędrca. Wolna wola. Dla Pana tylko człowiek może być mędrcem, nie Bóg... Pańska wiara i ja ja szanuję. Cytat:>Dokładnie tak i to już od wczesnego dzieciństwa sam sobie autorytety wybierałem. Jestem ze starej szkoły, gdzie ogromnie ceniło się się mistrzów i mam takowych, ale jest ich - co najmniej - kilkudziesięciu. Wszystkich sobie sam wybrałem i tego wyboru jestem dumnym. Szanuję Pańską determinację. Oby pozostał Pan dumny z siebie do końca... Cytat:> >Czy ogólnie, "gupi" jesteśmy bo tak ? )> Jestem skłonnym się z tym Pańskim stwierdzeniem zgodzić. Podstawy swojej "moralności" wielokrotnie, a nawet tu przedstawiłem. Nie moja wina, że Pan nic z tego nie potrafi zrozumieć. Od chwalenia się, że się coś przeczytało [color=blue](Czytałem Kanta, Schelera, Kotrabińskiego, Kellera), do przeczytania ze zrozumieniem droga daleka. Nieprawda Panie Bogusławski, coś Pan napisałeś o "umowach społecznych" ale to żadna podstawa. Dzisiaj taka umowa, jutro inna. Kto silniejszy, ten dyktuje "umowy społeczne". Zapytałem, która z tych umów jest ważna?? Ta Hitlera, Dalajlamy, Stalina, czy Mao ale jakoś odpowiedzi nie mogę się doszukać. To ma Pan jakieś podstawy, czy nie? Cytat:>>Podsumowując: "nie wie Pan gdzie jest granica moralności" ale wie Pan, że Bóg jej nie wyznacza... >Proszę Szanownego Pana, ja nawet nie mam pojęcia co to znaczy "Bóg" (oczywiście poza ludzkimi fantazjami - ważnymi w aspekcie kulturowym) natomiast w 100% jestem pewien, że nie wyznacza nam moralności ani Pan Vancalar, ani pan Konowal, ani żadni chrześcijanie, ani żadne ich pisma itd. A skąd ta pewność Panie Bogusławski? Skąd Pan wie ( na 100% ), że te "pisma" nie powstały z woli kogoś znacznie starszego i mądrzejszego od Pana? Ma Pan dowody? czy to Pańska wiara? Cytat: Ale nic i nikt nie broni ani Panu, ani wszystkim chrześcijanom posiadać własnego systemu moralnego i go samemu przestrzegać. Na szczęście, NA RAZIE nikt nie broni. Cytat:Pan natomiast wystąpił tu jako adwokat pana Konowala i dlatego Was łączę. Nie. Pan Konował jest najprawdopodobniej Katolikiem i nie potrafiłbym występować jako "adwokat" jego ideologii. Wystąpiłem w obronie tezy, że jako ateista nie ma Pan PODSTAW do orzekania o moralności. "Umowy społeczne" są zmienne jak pogoda na Marsie. Dzisiaj to, jutro "tamto" jest "moralne" i "fajne". To jest dobre, co w danej chwili Panu "pasuje". Jutro będzie inny dzień, to i Pańska "moralność" może obrać zupełnie inny wydźwięk. Rozumiem... Wygodne... "Dobre jest to, co JAAAAAAAAAA mówię, że dobre"....  > Miłego dnia.Nawzajem Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#118 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > A co nauka może powiedzieć o miłości, współczuciu, poświęceniu, nadziei, przyjaźni, zdradzie, itd.?Sporo. en.wikipedia.org/wiki/Evolution_of_morality> Jak "nauka" może udowodnić Panu, że świat zewnętrzny istnieje? Jak może być Pan pewien, że ten post to wytwór MOJEGO intelektu a nie Pańskiego?Niniejszym zaświadczam, że Bogusławski nie śni na jawie. |
#119 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > Cytat:>Ateizm ma dokładnie takie same podstawy do orzekania o tym co jest moralne a co nie, jak i teizm > Czyli jakie?Przecież napisałem dokładnie takie same podstawy. Czy nie wie Pan jakie ma teizm? Bogusławski: Cytat:. Właśnie tu jest problem, gdyż ja się całkowicie nie godzę nawet najmniejsze uzurpowanie sobie jakichkolwiek mocniejszych, czy lepszych podstaw do orzekania o tym co jest moralne przez teistów. > Ermm.. Teiści twierdzą, że jedynym źródłem absolutnej moralności może być istota "poza" Nami. Inaczej to umowa, wymuszenie, zachcianka, co Pan chce.Opowiadać bajdy i wierzyć w bajdy, to sobie każdy może. Jedynym podstawą zachowań moralnych wszystkich ludzi są wymyślone i w różny sposób przekazywane pomysły (zasady) innych ludzi. Proszę o dowód istnienia <<istoty>>, albo zaprzestanie opowiadania na poważnym forum takich żenujących bzdur. > A co powie Pan o programiście piszącym grę, [...]Jak byłem młodszym też lubiłem literaturę science fiction Bogusłaswki: Cytat: ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, > Ale ciut rozumie Pan, co to mechanika kwantowa? [...]Ciut rozumiem, ale na naszym forum już wielokrotnie wypowiadali się na ten temat. ci którzy wiedzą znacznie więcej jak ciut. > Ale zdaje sobie Pan sprawę że WOLNY człowiek ma prawo znać zarówno dobro jak i zło, jeżeli tego chce, pragnie, żąda!?, Że mimo ostrzeżeń MA PRAWO skosztować owocu z drzewa WIADOMOŚCI o DOBRU I ZŁU?Nie daleko. W tym samym wątku: www.racjon(*)m.php/s,484429/z,0/d,6#w489240www.racjon(*)m.php/s,484429/z,0/d,6#w489406www.racjon(*)m.php/s,484429/z,0/d,6#w489413www.racjon(*)m.php/s,484429/z,0/d,6#w489415Naprawdę wierzy Pan w to, że jest jakikolwiek sens dyskusji z Panem. To nie są ogólnodostępne książki w bibliotekach, to "wisi" od kilku w dni - w tej samej dyskusji. Bogusławski: Cytat: Wolność jednostki - niech każdy za życia czyni co chce. Przecież sprawiedliwość boska i tak go dosięgnie. Toż ta cała moralność chrześcijańska to jeden bełkot. > Emmm, racja, o ile tylko ma Pan rację i Bóg nie istnieje... A jeśli Pan się myli? czy to nadal bełkot?Dziwne dla Pana, ale jeżeli Bóg istnieje, to ja - tak samo jak większość ateistów - nie boi się stanąć przed tym Bogiem. Są ogólnoludzkie normy zachowań i ateiści ich przestrzegają znacznie bardziej od wszelakich teistów. Po prostu takie mamy zasady. > Wydaje mi się, że Pan to rozumie... Czy ja obwiniam wszystkich ateistów za poczynania MAo?To po co Pan i Pańscy przyjaciele jako zasadniczego argumentu używają Stalina, Mao, Pol-Pota i inną swołocz. Żaden z nich nie mordował dla tego, że był ateistą, a ja wątpię, że nimi byli. Bogusławski: Cytat:No, właśnie! Najpierw jest "nieomylnym papieżem", "wielkim inkwizytorem", "kardynałem", "biskupem" itd. a jak powszechna opinia uzna, że było z niego kawał nadzwyczajnego sk..wysyna, to już "niechrześcijanin". > Według mnie "powszechna opinia" to rzecz równie zmienna jak "umowa społeczna". Może to głupie ale dla mnie KAŻDY, Papież, imam, guru, czy "wzór humanizmu" jeżeli kradnie, jest złodziejem a jeśli zabija( lub do tego namawia) - mordercą.Nie wiem, gdzie Pan studiował teologię i skąd Pańska wiedza o Bogu, ja znam teologię ewangelicką i katolicką. Św. Augustyn: "Bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa" Bóg nas powołuje do określonych celów: adonai.pl/powolanie/?id=4 , a już szczególnie swoich kapłanów - to Bóg przecież wybiera. Powołanie do kapłaństwa - jak przypomina nam Ojciec Święty - jest jednocześnie darem i tajemnicą. Jest ono najpierw darem. Nikt z ludzi nie może przypisywać sobie prawa do bycia kapłanem. Kapłaństwo nie jest jednym z praw obywatelskich, które z natury przysługują człowiekowi. Jest ono niezwykłym darem Bożej miłości. Jest Bożym pomysłem. Jest wyrazem troski Boga o człowieka. Jest owocem Bożej łaski. Kapłaństwo jest jednocześnie tajemnicą. Jest tajemnicą spotkania dwóch wolności: wolności Boga, który powołuje oraz wolności człowieka, który odpowiada na to powołanie. Często sam powołany nie jest w stanie do końca wytłumaczyć nawet samemu sobie, jak to się stało, ze odkrył on i zrealizował powołanie do kapłaństwa. > Uczy(ł) Pan młodzież, więc zapewne zdaje sobie Pan sprawę na czym polega debata/polemika/stawianie tez. Zapewne wymaga(ł) Pan od studentów przedstawiania tez i popierania ich bibliografią. "Według mnie teoria X jest słuszna, bo Y (Pisze o tym Z w opracowaniu C na stronie F)" Jaką ocenę dałby Pan studentowi, gdyby w swojej pracy napisał: "Iksiński jest Gupi a jak Pan Profesor nie wie czemu, to niech se przeczyta Igrekowskiego, bo jak nie to jest Gupi"?Naprawdę sam sobie nie potrafi Pan nawet w tym zakresie udzielić odpowiedzi? Więc odpowiem. Byłem znanym, że najwyżej sobie cenię inteligencję, samodzielne myślenie i oczytanie i tak się studenci przygotowywali. A teraz odpowiem konkretnie: gdyby student w swojej wypowiedzi wykazał, że przeczytał i zrozumiał "Igrekowskiego" oceniłbym wypowiedź pozytywnie. Ale Pan nie wykazuje się znajomością ani Igrekowskiego, ani nie podaje konkretnych przykładów: "Według mnie teoria X jest słuszna, bo Y (Pisze o tym Z w opracowaniu C na stronie F)"Wielce Szanowny Panie, jakoś nie czytam powszechnego narzekania na hermetyczność moich tekstów, a to forum przeznaczone głównie dla racjonalistycznej inteligencji i trzeba się wykazywać przynajmniej podstawowym oczytaniem. Zresztą racjonaliści już tak mają, że znacznie więcej czytają niż piszą. Miłego dnia. @@@ . |
#120 3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Dłuto moralności | > Cytat:> >Podsumowując: "nie wie Pan gdzie jest granica moralności" ale wie Pan, że Bóg jej nie wyznacza...> >>> >Dobre - no to "+"> Widzisz, kiedyś w swoim idealizmie sądziłem, że ludzie ogólnie dążą do prawdy, do "rozszyfrowania" rzeczywistości. Że mają dobre intencje. Szukają odpowiedzi. Okazuje się, że prawie wszyscy szukają tylko potwierdzenia własnych poglądów (może i ja?)To nie grzech  . Ja na pewno szukam potwierdzenia swoich poglądów. Kwestią jest jak sie tego dokonuje. Cel nie uświęca środków. > Zachęty, klepania po pupci, nagrody(tu i teraz), wymówki( Well Panie Boże, miałem za mało dowodów), miejsca w grupie( nieważne co mówię, ważne, że mam kumpli a jeśli jednym z nich jest Bóg lub Dawkins, to super!), potwierdzenia własnej potęgi intelektualnej: ( Wierzę, że nie ma Boga a kto się ze mną nie zgadza, ten debil...)Niestety spora ilość dyskutantów na racjonaliście prezentuje taki styl. > Wszystko jest cholernie skomplikowane. Co chcę powiedzieć Tobie panie Konowale?> Mogę się mylić w stu procentach. Ja, TY, On, Ona, Ono, ONI, mogą się mylić. Może rzeczywiście (jak sugeruje pan B. ) Jesteśmy debilami.> Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to nasi bracia i siostry?> Czy nie widzisz kordonu braci i sióstr który z uśmiechem na twarzy kieruje się ku przepaści?> To co piszesz wskazuje na to, że jesteś katolikiem. Well, ja nie jestem, jestem zwyczajnie - chrześcijaninem.> Piszę do Ciebie, bo wydaje mi się, że obaj daliśmy się ponieść emocjom.> Ci, ONI, TAMCI, .... nie istnieją. Tylko my wszyscy, zagubione dzieci...Zawsze istnieje taka możliwość, że się mylimy, ale to nie znaczy że mamy rezygnować ze swoich emocji i poglądów .....
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|