Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co możemy wiedzieć?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-02-2012 23:52Michal Stanislaw Wojcik (167 punktów)Co możemy wiedzieć?
Ocena 2 na 2
Przez wieki filozofowie starali się docieć co możemy wiedzieć na pewno, co to znaczy wiedzieć, jaka jest relacja między naszym poznaniem a rzeczywistością. Dział filozofii zajmujący się tymi zagadnieniami nazwano empistemologia.

Dlaczego nie rozwiązać ostatecznie tego problemu w sposób naukowy? Sprawa wydaje się prosta. Możemy mieć tylko taką informację o rzeczywistości, jaka dostanie się do naszego mózgu. Informacja dostaje się do mózgu za pomocą stymulowania przez bodźce zakończeń nerwowych oraz przepływ ładunków i transport związków chemicznych w układzie nerwowym. Mózg jest urządzeniem, które poznaje i analizuje rzeczywistość. W mózgu powstaje model naszego wszechświata. Czy możemy wiedzieć, że model ten jest zgodny z rzeczywistością?

Mózg wie o rzeczywistości tylko i wyłącznie na podstawie stanów na zakończeniach nerwowych. Jeżeli te stany byłyby przez coś sztucznie generowane, mózg nidgy nie byłby w stanie zorientować się, że podawane mu są "fałszywe" bodźce. A zatem współczesna nauka mówi nam, że nie możemy wiedzieć, czy model wszechświata, który mamy w mózgu jest zgodny z rzeczywistością.

Ponieważ nasza wiedza o mózgu jest podzbiorem naszej wiedzy o wszechświecie, również wiedza o mózgu może nie być zgodna z rzeczywistością. A zatem nie możemy na jej podstawie rozstrzygać co możemy wiedzieć na pewno. Nie da się więc problemów epistemologicznych rozwiązać za pomocą współczesnej wiedzy naukowej.

Czy macie jakieś rozwiązania tego paradoksu? Czy może ktoś wie, czy istnieją jakieś uznane odpowiedzi na tak postawiony problem. Szczególnie interesuje mnie czy istnieje opinia Richarda Dawkinsa na ten temat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#61
01-03-2012 09:33
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Fizyk

>5. Nie psuje się? A może coś kiedyś nawaliło?
No a jak?! Nie wiesz ile materii brakuje? Oddziaływanie zostało a obrazek wcięło.
Za to z Bogiem na odwrót: obrazków od metra, a oddziaływania zero.

Trudno się żyje w popsutym akwarium....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#62
01-03-2012 11:03
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
> ... A ty mi każesz pokazywać jakąś inną rzeczywistość. Nie wiem jaka jest ...

No to nie ma o czym dyskutować.

> Poza tym ja nie mówię, że żyjemy w symulacji. Symulację używam, aby pokazać, że czegoś nie można być pewnym.

Do tego nie potrzeba symulacji. Żaden z modeli rzeczywistości nie jest zupełnie pewny. Nawet istnieje niewielka szansa, że słońce jutro nie wzejdzie. Ale praktycznie nie mamy nic poza modelami. Nawet jak powiesz, że jesteś pewien swoich myśli, to już musiałeś zbudować model myślenia, mówienia i adresata takiej wypowiedzi.

Niemniej, dopóki nie potrafisz podać poprawnego modelu alternatywnej rzeczywistości, dopóty taka alternatywa jest tak dobra jakby jej nie było. Nie można jej przypisać jakiegokolwiek prawdopodobieństwa prawdziwości, bo po prostu nie ma czemu go przypisać.

Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?

>Dlaczego nie rozwiązać ostatecznie tego problemu w sposób naukowy?

Bo "rozwiązania ostateczne" to metafizyka a nie nauka.

>Szczególnie interesuje mnie czy istnieje opinia Richarda
>Dawkinsa na ten temat.

To jakiś papież?

Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
>Jednak jednego mogę być pewien, istnienia moich procesów świadomych.

"moich", "procesów", "świadomych"?

To jakieś intuicyjnie poznawalne idee preimplantowane w twojej świadomości, o których treści masz wiedzę pewną?

#65
01-03-2012 23:01
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Fizyk
>> Czy macie jakieś rozwiązania tego paradoksu?
>
> Mózg w naczyniu. Ulubiony temat filozofów i pisarzy opowiadań fantastyczno-naukowym. Scenariusze te nagminnie ignorują wysoki stopień regularności i złożoności świata rzeczywistego i grubo przeceniają możliwości symulowania takiego świata.

Ponadto, jak wykazał Hilary Putnam, teoria ta jest literalnie bezsensowna z przyczyn logicznych. "Mózgi" w naczyniu nie są "mózgami w naczyniu" bo ich znaczenie słów "mózg" nie może denotować tego czym są.

Choć to (chyba) wymaga przyjęcia jakiegoś przyczynowego składnika dla "znaczenia".

Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi astrotaurus

>Eeee tam! Na razie mówi, że nie możemy wiedzieć czy spekulacje o nadrzeczywistości są zgodne z rzeczywistością.

Ja tam zawsze myślałem, że nauka mówi nam, iż nasze "modele" są zasadniczo niezgodne z rzeczywistością, a jedynie mają bardzo ograniczoną stosowalność.

Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Marian

>   Sądzę, że rozwiązanie przedstawił Popper w swojej teorii epistemologicznej opartej na idei falsyfikacji. Nie możemy wiedzieć na pewno, czy dana hipoteza jest prawdziwa, ale możemy wiedzieć, czy jest fałszywa — jeśli nie zgadza się z postrzeganą przez nas rzeczywistością.

Po prawdzie nie, możemy wiedzieć, że albo dana hipoteza jest nieprawdziwa, albo zdania opisujące "bazę empiryczną" albo wiedza tła (wiedza zastana).

>   Każda hipoteza poznawcza

Chyba naukowa?

>musi być zatem falsyfikowalna: musi istnieć możliwość sprawdzenia, czy odpowiada rzeczywistości.

Chyba: musi istnieć sposób jej obalenia. Praktycznie każda metafizyka "odpowiada rzeczywistości". W istocie na tym problem z metafizykami: one wszystkie zdają się odpowiadać rzeczywistości.

>   Kiedy się to stanie, nie oznacza to jednakże, że całą teorię trzeba wyrzucić do kosza — wszak wiemy, że działa niezawodnie w pewnym zakresie, w którym ją testowaliśmy z sukcesem. Potrzebujemy teorii szerszej, która reprodukuje rezultaty starej teorii i uwzględnia nowe odkrycie. W ten sposób nasza wiedza ewoluuje. Budujemy naukę, która działa.

W rzeczywistości nawet jeśli nie działa, to często budujemy dalej - wystarczy, że inne rzeczy działają (lub tylko wydaja się działać) gorzej.

>   Nie ma tu żadnego znaczenia, czy jesteśmy tak na prawdę mózgami w słoikach. Nie jesteśmy w stanie odróżnić takiej sytuacji od doświadczania prawdziwej rzeczywistości, więc taka hipoteza jest niefalsyfikowalna i nie należy do nauki.

Tru.

#68
01-03-2012 23:13
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
>Czy nie jest racjonalne brać to co dane i na podstawie tego wnioskować?

Nie, chyba, że racjonalne jest to co niemożliwe.

>Dane mi sią procesy świadome.

Ty JESTEŚ świadomością, a nie jest ci ona dana.

>Cała reszta to tylko model.

Co za brednia. A "model" to niby wisi "obiektywnie" między świadomościami i jest przez nie transcendentalnie postrzegany?

Modele są tą samą rzeczywistością co "procesy świadome".

>Więc po pierwsze racjonalne jest pamiętać cały czas co jest dane jako na pewno istniejące, a co modelem, aby nie dojść do jakichś fałszywych wniosków przez założenie (nie sprawdzone), że model = rzeczywistość.

To prawda, model ≠ rzeczywistość, tak jak czerwoność ≠ rzeczywistość, tylko co z tego, skoro modele to też kawałek rzeczywistości?

>Co innego mówić o modelu i stwierdzać, że to co obserwujemy zgadza się z modelem. Co innego przyznawać elementom modelu realne istnienie.

W istocie napisałeś: "co innego stwierdzić, że model działa, co innego stwierdzić, ze model działa".

Vytautas (4394 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Fizyk
>Nawet istnieje niewielka szansa, że słońce jutro nie wzejdzie.
   Przegiąłeś. Jeżeli będzie jutro, to słońce na pewno wzejdzie.

Michal Stanislaw Wojcik (167 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi krystkon
A dlaczego mózg człowieka nie mógłby istnieć jako niezależny wszechświat? Nie mówię, że tak jest, ale bronię tego, że nie musi to być absurdalne założenie. Oczywiście, fizyka tego mózgu/wszechświata jest "jakaś", taka, że w efekcie zachodzą tam procesy świadome. Co w tym absurdalnego?

>Co za absurdalne założenie, że istnieje materialny MÓZG, który jest zlokalizowany NIGDZIE i NIC z nim nie oddziałuje a mimo to zachodzą w nim ZMIANY.

Wstaw sobie za mózg wszechświat, czy to też jest takie absurdalne? Jeśli tak to istnienie naszego wszechświata jest też absurdalne.

Michal Stanislaw Wojcik (167 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Sylwek
>Bo "rozwiązania ostateczne" to metafizyka a nie nauka.

Co to jest metafizyka?

>>Szczególnie interesuje mnie czy istnieje opinia Richarda
>>Dawkinsa na ten temat.
>To jakiś papież?

Nie, Richard Dawkins nie jest papieżem, a wręcz przeciwnie, to naukowiec - biolog, znany propagator światopoglądu ateistycznego.

Michal Stanislaw Wojcik (167 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Sylwek
>Co za brednia. A "model" to niby wisi "obiektywnie" między świadomościami i jest przez nie transcendentalnie postrzegany?
>Modele są tą samą rzeczywistością co "procesy świadome".

Pełna zgoda.

>W istocie napisałeś: "co innego stwierdzić, że model działa, co innego stwierdzić, ze model działa".

Nie zgadzam się. Pytanie, czy model jest zgodny z rzeczywistością można sensownie formułować i nie jest to tożsame temu, że można przewidywać obserwacje za pomocą niego. Jeżeli kogoś podłączyłbym do urządzeń generujących mu procesy świadome i byłaby to akurat jakaś inna fizyka niż nasza, ten ktoś stworzyłby model innej fizyki, innego wszechświata. Pytanie czy ten model jest zgodny z rzeczywistością byłoby dobrze postawionym pytaniem. Ten ktoś twierdziłby, że tak (powiedzmy, że miałby odcięty dostęp do pamięci sprzed podłączenia do urządzeń), ja zaś, obserwujący z boku, twierdziłbym, że jego model nie jest zgodny z rzeczywistością a jedynie z emulacją jakiejś rzeczywistości, która została mu (podłączonemu) podana. Ta podłączona osoba miałaby rację twierdząc, że jej model "działa", że pozwala jej przewidywać różne obserwacje, natomiast nie miałaby racji w twierdzeniu, że rzeczywistość jest taka jak model. Tak więc można sensownie mówić o modelu, który dobrze przewiduje obserwacje, ale zarazem nie jest zgodny z rzeczywistością.

#73
04-03-2012 13:04
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
>>Bo "rozwiązania ostateczne" to metafizyka a nie nauka.
>Co to jest metafizyka?

Nie znasz tak podstawowych słów?

>Nie, Richard Dawkins nie jest papieżem, a wręcz przeciwnie, to naukowiec - biolog, znany propagator światopoglądu ateistycznego.

Ha ha.

astrotaurus (12445 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Vytautas
>>Nawet istnieje niewielka szansa, że słońce jutro nie wzejdzie.
>   Przegiąłeś. Jeżeli będzie jutro, to słońce na pewno wzejdzie.
Widać mocno nie przegiął skoro potwierdzasz to słowem "jeżeli".
A skoro "jeżeli" jest obowiązujące to już mało ważne gdzie przyczyna, gdzie skutek.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#75
04-03-2012 14:32
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co możemy wiedzieć?
W odpowiedzi Sylwek
>>>Bo "rozwiązania ostateczne" to metafizyka a nie nauka.

A co ta metafizyka ma sensownego do przekazania czego astrofizyka i ewolucja nie wyjaśnia?

>>Nie, Richard Dawkins nie jest papieżem, a wręcz przeciwnie, to naukowiec - biolog, znany propagator światopoglądu ateistycznego.
>Ha ha.

Nawet przyjmując to, wątpliwe jak dla mnie, założenie to chyba kryterium powinna być dorzeczność, a nie częstość?

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365