 |
Racjonalizm a poszukiwanie prawdy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-06-2012 22:21 | Grancy (169 punktów) | Racjonalizm a poszukiwanie prawdy
1 na 1 | Różne są definicje racjonalizmu i jego rodzaje, ale ja często się spotykam z twierdzeniem, że racjonalista to człowiek który wierzy tylko w to, na co są przekonywujące dowody. Załóżmy że tak jest i cofnijmy się teraz np. z 1000 lat do tyłu. Wtedy nie było żadnych przekonywujących dowodów na to że to jednak Ziemia krąży wokół Słońca, nie wspominając już o ewolucji biologicznej. Ale jedno i drugie było tak samo prawdą jak i jest dzisiaj. Jednak nie było na to dowodów, więc rozumiem, że ówcześni racjonaliści w to nie wierzyli? Mogli w to wtedy wierzyć wyłącznie ludzie nieracjonalni. Czyli z tego wynika, że racjonaliści się mylili i wierzyli w kłamstwo, że to Słońce krąży wokół Ziemi, a tylko ludzie nieracjonalni bez dowodów mogli uwierzyć w prawdę, że jest odwrotnie. Tak więc, podobnie może być i dzisiaj: racjonaliści mogą się mylić, a rację mieć mogą ludzie pozornie nieracjonalni. Bo nie zawsze na to co jest prawdą są dowody. Co o tym sądzicie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > .> >>>>Tak więc, podobnie może być i dzisiaj: racjonaliści mogą się mylić, a rację mieć mogą ludzie pozornie nieracjonalni. Bo nie zawsze na to co jest prawdą są dowody.> >>>>Co o tym sądzicie?> >To oczywiste.> Co dla Pana takie oczywiste, że każdy człowiek może się mylić i że każdy człowiek może "tkwić w błędzie"? To banał!Oczywiście, że banał, dlatego napisałem "to oczywiste". > Czy, że racjonalne i nieracjonalne podejście metodologiczne w poznaniu świata są sobie równe? To bzdura!Nic takiego nie napisałem. Napisałem tylko, że racjonalista może się mylić. Pan też, daje bogu szanse istnienia na jakieś tam promile, prawda? Czy to oznacza, że Pan uważa, iż racjonalne i nieracjonalne podejście metodologiczne w poznaniu świata są sobie równe? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. > Co Pan rozumie jako "fizykę"? Wszystko "co jest" (istnieje)? Dla mnie wszystko "co jest", to "obiektywna rzeczywistość".Nie bardzo rozumiem o co Panu chodzi, jeśli o przesłanki fizyczne, to rozumiem je jako "nieirracjonalne". > >Nie zajmuje się rzeczami, których wg aktualnej wiedzy po prostu nie ma.> Racjonalność nakazuje trzymać się dorobku nauki, a nauka zajmuje się obiektywnie istniejącą (niezależną od poznającego ją podmiotu) rzeczywistością, badając ją bezpośrednio lub pośrednio przy wykorzystaniu dostępnych narzędzi, za pomocą zmysłów.> Nauka zajmuje się tylko tym "co jest", choć jeszcze dalece wszystkiego nie odkryła (poznała, zrozumiała).> Peter Ware Higgs już w 1964 roku postulował istnienie cząstki będącej kwantem pola skalarnego nadającego masę, która została odkryta (potwierdzono jej istnienie) parę dni temu, a więc nauka zajmuje się również tym o czym nie wiemy, czy istnieje, ale są na to naukowe hipotezy, a nie fantastyczne wymysły.Ooooo, to właśnie przesłanka fizyczna. > Zgodnie z naturalizmem metodologicznym świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody.Uczonym wolno formułować tylko takie idee, które odnoszą się do materialnego wszechświata, a mogą je formułować tylko w taki sposób, który pozwala na ich testowanie za pomocą świadectw empirycznych wykrywalnych dla naszych zmysłów. Dziękuję za info. >Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda - materia i energia - a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie. >Naturalizm metodologiczny jest więc stanowiskiem, które można wyróżnić w ramach teorii poznania, zaś naturalizm metafizyczny jest stanowiskiem ontologicznym. Naturalizm metafizyczny nie jest też logiczną konsekwencją stanowiska metodologicznego. Dziękuję za info. > >Nie oznacza to, że tych rzeczy nieobserwowalnych faktycznie nie ma. Co więcej, jest ich cała masa, co jest pewne, bo każdego roku coś tam odkrywamy. Nie ma tylko pewności, co odkryjemy.> Tak, jeżeli chodzi o rzeczy niezaobserwowane, gdyż tych "nieobserwowalnych", to faktycznie nie ma."Nieobserwowalny" odnosi się do aktualnego stanu wiedzy i możliwości technicznych. Coś co dzisiaj jest niemożliwe do zaobserwowania, może być możliwe za 1000 lat. przy > >Racjonalista może się mylić i myli się często, bo pomyłka jest wpisana w odkrywanie świata.> Tak, choć co to znaczy często? Uważam że zdecydowanie rzadziej od nieracjonalistów.Zgadzam się. > >Także, jeśli któregoś dnia odkryjemy/udowodnimy, że jednak bóg istnieje, większość racjonalistów pójdzie się pomodlić.> Niech na tylko fideiści/teiści go odkryją, to hurmem z czołobitnością - Bogu, bóstwom i boginkom - się rzucimy.Wtedy, to będzie racjonalne wyjście. A jeśli ktokolwiek go odkryje to raczej racjonaliści. Taki chichot losu... |
| maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > >>Racjonalista może się mylić i myli się często, bo pomyłka jest wpisana w odkrywanie świata.> >>Także, jeśli któregoś dnia odkryjemy/udowodnimy, że jednak bóg istnieje, większość racjonalistów pójdzie się pomodlić> >Jeśli Boga odkryjemy lub udowodnimy to znaczy, że poznamy go poprzez zmysły, a on będzie musiał w takim razie przybrać postać materialną. W związku z tym będzie częścią poznawalnej przyrody i będziemy go odkrywać naukowo.> >Modlenie się do niego stanie się wówczas zbędne, ale przede wszystkim całkowicie zbędna stanie się wiara.> Wiara z pewnością w takiej sytuacji będzie zbędna, ale modlenie się to już niekoniecznie.Jestem w stanie zinterpretować to Twoje stwierdzenie w taki sposób, że ma ono sens. Jednak wolałbym najpierw poznać Twoje uzasadnienie.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#108 5 na 7 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > Ok, mogę poczekać.> To w takim razie zawieszamy dyskusję do przyszłego tygodnia.<A ja mam nadzieję, że Szanowna przez tydzień się znudzi i więcej tutaj nie zajrzy - obyśmy dostąpili tej łaski. wiki: Dyskusja (od łac. discussio, aby to omówić) - jeden ze sposobów wymiany poglądów na określony temat, popartych argumentami (...) Żeby dyskutować należy dysponować argumentami - Szanowna dysponuje jedynie umiejętnością użycia "słownego ping-ponga" - jak słusznie zauważył Pan Andrzej na poziomie nastolatki lub ulicznych przekupek. A do tego całkowity brak umiejętności czytania ze zrozumienie (nawet własnych wypowiedzi), nie wspominając już nie rozumienia prostych definicji: hipotezy naukowej, faktu, dowodu, metodologii naukowej. Do tego tupet upstrzony ignorancją. Proszę już nie wracać - z takim nastawieniem nieczego Pani tu nie zyska - szkoda marnować czas. Anonimowość na Forum też nie powinna wprawiać Pani w zadowolenie - w/w "przymioty" równie doskonale są zauważalne w realnym świecie i w realnych kontaktach - proszę mi uwierzyć na słowo 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#109 8 na 8 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > Poddaję jedynie w wątpliwość naukowe hipotezy, bo chociażby były nawet "mocno podparte dowodami", to nadal pozostają jedynie hipotezami.> I w tym momencie to ja mam wątpliwość, czy rozumie Pan jakie znaczenie w nauce ma termin "fakt" i czy rozumie Pan termin "hipoteza".Poddanie w wątpliwość hipotezy powinno wskazać, w którym dokładnie miejscu coś się nie zgadza, a najlepiej powinno być połączone z zaproponowaniem innej, lepszej hipotezy. Z którą dokładnie hipotezą się Koleżanka nie zgadza? Z hipotezą agregatów, koacerwatów, kompartmentacji? Z hipotezą spontanicznego powstawania związków organicznych, z hipotezą świata RNA lub wcześniejszego prekursora? A jak już ustalimy, z którą hipotezą, to poproszę o wskazanie, w jakim konkretnie miejscu hipoteza jest niejasna, niespójna. Czy dane obserwacyjne wskazują na jakąś niezgodność? A może jest lepsze wyjaśnienie, a my go nie znamy? Bez takiego RACJONALNEGO, a wręcz naukowego podejścia, niezgadzanie się z hipotezami naukowymi jest po prostu tupaniem nóżką i marudzeniem "nie, bo tak nie jest, bo ja się nie zgadzam!" A zatem czekam, bo jakoś nie widzę odpowiedzi na moje posty w tym temacie. Czy kolejny też będzie zignorowany? Czy poprzednie zostały przeczytane? Przemyślane? Czy znowu coś się nie zgadza, tylko nie wiemy co? |
| Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > O kurde, maturmi, ale Ci tu armada bystrych ludzi wypłynęła naprzeciw. Czytaj, myśl, polemizuj jak czujesz taką potrzebę, pytaj. I to jeszcze wszystko za darmo. Korzystaj, bo nie każdy ma tak dobrze.Nie ma to jak zignorować tego typu wypowiedzi, prawda? Jakoś nie widzę odpowiedzi... |
#111 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > "Tak, nauka stawia przed sobą pytanie: Jak powstało życie? (I już wie bardzo wiele na ten temat)."> Zgadza się, nauka rzeczywiście WIE bardzo wiele, ale na temat budowy i funkcjonowania organizmów żywych. Tu postęp jest rzeczywiście ogromny i imponujący! Natomiast nie oszukujmy się - odnośnie kwestii POWSTANIA życia nauka nie WIE, podaje jedynie HIPOTEZY.> Zgodzi się Pan, że czym innym są naukowo udowodnione FAKTY, a czym innym nie udowodnione HIPOTEZY.W nauce nie ma faktów. Mamy wyniki eksperymentów, w kwestii biogenezy są ich dziesiątki, setki, jak nie tysiące. Mamy hipotezy, w których wyjaśniamy znane nam dane, pochodzące zarówno z eksperymentów, jak i obserwacji, do których zaliczam badania stanu istniejącego, np. analizę porównawczą sekwencji nukleotydów. Hipotezy są poparte wynikami i argumentami, gdyby nie były, zostałyby odrzucone. Tak działa nauka. Stawiamy hipotezę popartą danymi, jeśli kolejne dane są zgodne z hipotezą, zostaje ona. Jeśli dane będą niezgodne, weryfikujemy, co jest nie tak. Czasem poprawiamy hipotezę, czasem ją odrzucamy i stawiamy nową, lepszą. Jeśli hipotezy rozbudowują się, łączymy je i tworzymy teorię. To jest najbliższe prawdy, pełne wyjaśnienie złożonych zjawisk i procesów, poparte obserwacjami i wynikami, a więc dowodami. > Poddawanie w wątpliwość naukowo udowodnionych faktów jest niewątpliwie godne potępienia. Ale do hipotez naukowych należy chyba podchodzić sceptycznie? Bezkrytyczne ich przyjmowanie nie ma nic wspólnego z nauką.Poddawanie w wątpliwość jest czczym gadaniem, o ile nie wskażesz, w którym miejscu hipoteza Ci się nie zgadza, oraz nie zaproponujesz hipotezy alternatywnej, takiej która rozwiązuje ten problem i wyjaśnia więcej / lepiej. Czekam, jak dasz lepszą, to będę zachwycona! Szczerze. |
#112 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > Twierdzisz, że na pewno nigdy nie znajdziemy dowodów na istnienie Boga Jahwe?Na 99,999999999999999999999% nie znajdziemy. |
#113 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > Wiara z pewnością w takiej sytuacji będzie zbędna, ale modlenie się to już niekoniecznie.Póki co jest zbędne. Wiemy z analizy statystycznej, że modlenie się o coś nie ma sensu. Nie ma wpływu na rzeczywistość, no, chyba że jako forma medytacji, ale znam o wiele przyjemniejsze metody medytacji. Nie zmienia częstotliwości wyzdrowień, nie poprawia szans na udane małżeństwo czy uniknięcie śmierci w powodzi lub trzęsieniu ziemi. To wiemy już teraz, bez wiedzy na temat istnienia boga, więc spokojnie mogę powiedzieć, że jest zbędne już teraz. Nasza wiedza o istnieniu czy nieistnieniu boga nie ma znaczenia - modlitwy nie działają. |
#114 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > Nie ma to jak zignorować tego typu wypowiedzi, prawda?> Jakoś nie widzę odpowiedzi...Ignoruje, bo się nie zna, ale przynajmniej wie, że nie ten poziom. Uwiesiła się tylko za nogawkę pana Andrzeja i mu odszczekuje typowymi głupotami. A po Twoim wpisie z nocy, to co ona może powiedzieć? Chyba tylko "dziękuję". No może jeszcze "przepraszam"  . Ale cudów nie ma. |
| Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > A po Twoim wpisie z nocy, to co ona może powiedzieć? Chyba tylko "dziękuję". No może jeszcze "przepraszam" . Ale cudów nie ma.Byłam zainspirowana, właśnie wróciłam z wykładu Sanala i after party po wykładzie, co widocznie było niezłą pożywką intelektualną  Polecam, jeśli będziecie mieli okazję |
#116 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > >No ale gdzie tu widzisz sprzeczność? To że coś MOŻNA zrobić nie oznacza że to TRZEBA zrobić.> Nie będę ponownie tłumaczył.> Jeżeli nie widzisz sprzeczności to już jej nie zobaczysz.> >>Jeżeli zaś ludzie wierzący obawiają się otwartej dyskusji z niewierzącymi to ten strach świadczy o słabości ich wiary i ogólnie światopoglądu.> >Dlaczego strach, raczej rozsądek.> Obrona przed utratą wiary przez niedopuszczanie do siebie nawet roboczo założenia że bóstwa nie istnieją trudno nazwać działaniem rozsądnym.Dlaczego? Jeżeli wiesz że coś cię może zmienić na niekorzyść to zagłębianie się w to nie nalezy do rozsądnych działań. > Gdybyśmy w każdej dziedzinie życia odrzucali testowanie najróżniejszych założeń/hipotez to wszelkie postępy w naszej wiedzy byłyby bardzo trudne.Nie rozmawiamy o każdej dziedzinie życia. > Historia jest najlepszym na to dowodem.Mimo wszystko wolałbym żeby świat nie testował narodowego socjalizmu, komunizmu, czy też inżynierii społecznej za Pol Pota czy innych eksperymentatorów > >Bogu dzięki i za takie drobne łaski.> Nie wiem co chciałeś przekazać tym zdaniem.No cóż nie czuję się tu zbytnio równo traktowany ze względu na światopogląd więc cieszę się że Ty tak do tego nie podchodzisz 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#117 7 na 7 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | > >Obrona przed utratą wiary przez niedopuszczanie do siebie nawet roboczo założenia że bóstwa nie istnieją trudno nazwać działaniem rozsądnym.> Dlaczego? Jeżeli wiesz że coś cię może zmienić na niekorzyść to zagłębianie się w to nie nalezy do rozsądnych działań.Dlaczego na niekorzyść? Skoro ateizm nie skutkuje np. większym odsetkiem rozwodów, przeciwnie, skutkuje niższym ryzykiem popełnienia przestępstwa, skoro racjonalizm daje niesamowitą przyjemność poszukiwania prawdy, dlaczego odrzucać racjonalizm w imię... czego? Przekonania, że religia czyni kogoś lepszym? Nie czyni, a bynajmniej nie mamy powodu aby tak sądzić. Dywagacje o systemach totalitarnych pominę milczeniem, bowiem przyczyną systemu totalitarnego nigdy nie był racjonalizm. Znamy dziesiątki zbrodni za które odpowiadają systemy związane z wiarą, w tym miliony osób zabite w imię ewangelizacji, więc proszę bez głodnych kawałków, to poniżej godności rozmówców w tym wątku i na pewno nie chcesz zniżać się do tego poziomu wypowiedzi, więc udamy, że nie miał miejsca ten tekst. > > Gdybyśmy w każdej dziedzinie życia odrzucali testowanie najróżniejszych założeń/hipotez to wszelkie postępy w naszej wiedzy byłyby bardzo trudne.> Nie rozmawiamy o każdej dziedzinie życia.Przeciwnie, kwestia światopoglądu dotyczy każdej dziedziny życia, nie ma powodu, aby kwestie wiary w bóstwa traktowane były odrębnie od reszty. |
#118 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | . Skarży się Pan na niezrozumienie. Jeżeli tylko ja nie umiem Pana zrozumieć to drobiazg, ale jeżeli więcej osób - co daje się jednak zauważyć - to trzeba popracować nad własną komunikatywnością. W tym poście też średnio rozumiem o co Panu chodzi, ale spróbuję odpowiedzieć.-------- > Nic takiego nie napisałem. Napisałem tylko, że racjonalista może się mylić. Pan też, daje bogu szanse istnienia na jakieś tam promile, prawda? Czy to oznacza, że Pan uważa, iż racjonalne i nieracjonalne podejście metodologiczne w poznaniu świata są sobie równe? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.Daję szansę nie tyle "Bogu" czy "bogu", gdyż to w ogóle w naukach przyrodniczych bzdurne terminy, co wpływowi jakiejś "nadrzeczywistości" na rzeczywistość i tylko promil promila, a czynię tak głównie ze względów metodologicznych, aby niczego nie wykluczyć "na pewno" i pozostawić cień wątpliwości. > >>>Co Pan rozumie jako "fizykę"? Wszystko "co jest" (istnieje)? Dla mnie wszystko "co jest", to "obiektywna rzeczywistość".> Nie bardzo rozumiem o co Panu chodzi, jeśli o przesłanki fizyczne, to rozumiem je jako "nieirracjonalne".Trudno to Panu wytłumaczyć, ale spróbuję. Po prostu nie wiem, czy absolutnie wszystkie zjawiska dziejące się w rzeczywistości można określić jako fizyczne - chyba tak, ale czy na pewno? Znam wszystkie definicje materii i z nimi się zgadzam, ale czy te definicje obejmują absolutnie wszystko - chyba tak, ale czy na pewno? Dlatego wolę określenie "obiektywna rzeczywistość" - niezależna od poznającego podmiotu, jeszcze nie poznana, ale poznawalna. Co mieści się naukowym paradygmacie naturalizmu metodologicznego i filozoficznym naturalizmu ontologicznego, którego jestem zwolennikiem. ----------------------------- > Nie zajmuje się rzeczami, których wg aktualnej wiedzy po prostu nie ma.www.racjon(*)m.php/s,506804/z,0/d,6#w508466www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,506302#w508482> >>>Racjonalność nakazuje trzymać się dorobku nauki, a nauka zajmuje się obiektywnie istniejącą (niezależną od poznającego ją podmiotu) rzeczywistością, badając ją bezpośrednio lub pośrednio przy wykorzystaniu dostępnych narzędzi, za pomocą zmysłów.> >>>Nauka zajmuje się tylko tym "co jest", choć jeszcze dalece wszystkiego nie odkryła (poznała, zrozumiała).> >>>Peter Ware Higgs już w 1964 roku postulował istnienie cząstki będącej kwantem pola skalarnego nadającego masę, która została odkryta (potwierdzono jej istnienie) parę dni temu, a więc nauka zajmuje się również tym o czym nie wiemy, czy istnieje, ale są na to naukowe hipotezy, a nie fantastyczne wymysły.> Ooooo, to właśnie przesłanka fizyczna.Dla mnie przesłanki fizyczne to np.: wannaczy jabłko , a tu chodzi o hipotezy naukowe w naukach przyrodniczych (science). www.racjon(*)m.php/s,506804/z,0/d,4#w508024 Zgodnie z naturalizmem metodologicznym świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody. Uczonym wolno formułować tylko takie idee, które odnoszą się do materialnego wszechświata, a mogą je formułować tylko w taki sposób, który pozwala na ich testowanie za pomocą świadectw empirycznych wykrywalnych dla naszych zmysłów.> Dziękuję za info.Bardzo proszę. > Nie oznacza to, że tych rzeczy nieobserwowalnych faktycznie nie ma.Dokładnie tak! rzeczy nieobserwowalnych faktycznie nie ma! > Co więcej, jest ich cała masa, co jest pewne, bo każdego roku coś tam odkrywamy. Nie ma tylko pewności, co odkryjemy.> >>>Tak, jeżeli chodzi o rzeczy niezaobserwowane, gdyż tych "nieobserwowalnych", to faktycznie nie ma.> "Nieobserwowalny" odnosi się do aktualnego stanu wiedzy i możliwości technicznych. Coś co dzisiaj jest niemożliwe do zaobserwowania, może być możliwe za 1000 lat.Według mojej znajomości języka "nieobserwowalny" to nie dający się zaobserwować. Natomiast permanentnie odkrywamy rzeczy dotychczas "niezaobserwowane". > Także, jeśli któregoś dnia odkryjemy/udowodnimy, że jednak bóg istnieje, większość racjonalistów pójdzie się pomodlić.> >>>Niech na tylko fideiści/teiści go odkryją, to hurmem z czołobitnością - Bogu, bóstwom i boginkom - się rzucimy.> Wtedy, to będzie racjonalne wyjście.Tak. > A jeśli ktokolwiek go odkryje to raczej racjonaliści.Zupełnie niemożliwe racjonaliści nie zajmują się bzdurami. pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy> Taki chichot losu...Chichot losu, to światopogląd wielu Polaków na początku XXI wieku. Miłego dnia. @@@ . |
#119 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy | . > >>>"Tak, nauka - jeszcze w tym tygodniu - nie potrafi sztucznie odtworzyć procesu powstania życia z martwej materii. Trzeba chwilę jeszcze poczekać."> Ok, mogę poczekać.> To w takim razie zawieszamy dyskusję do przyszłego tygodnia.A może warto wziąć się solidnie za naukę zamiast wypisywać tu bzdury? www.racjon(*)m.php/s,506804/z,0/d,3#w507961To forum dla racjonalistycznej inteligencji, a więc ludzi reprezentujących jakiś minimalny poziom merytoryczny. Tu znacznie więcej się czyta niż pisze. Miłego weekendu życzę. @@@ . |
| maturmi (9 punktów) | Odp: Racjonalizm a poszukiwanie prawdy |
Pan Bogusławski pisze: "Nauka nigdy, nigdzie i w najmniejszym stopniu nie natknęła się na najmniejszy wpływ jakiejkolwiek nadrzeczywistości na rzeczywistość i to praktycznie zamyka możliwość jakiekolwiek nadnaturalnego stworzenia." Na moje pytanie czy powyższe stwierdzenie jest FAKTEM naukowym, Pan B. odpowiada: Zdecydowanie tak! JEST TO FAKTEM NAUKOWYM> Z kolei pani Ania (która tak bardzo czeka na moją odpowiedź) pisze: "W NAUCE NIE MA FAKTÓW. Mamy wyniki eksperymentów, w kwestii biogenezy są ich dziesiątki, setki, jak nie tysiące. Mamy hipotezy, w których wyjaśniamy znane nam dane..." I jak tu nie wątpić, że jednak nie wszyscy tak samo rozumieją terminy "fakt" i "hipoteza". Mam propozycję, żebyście najpierw dogadali się między sobą w tej kwestii. Jak ustalicie wspólne stanowisko, dajcie znać. I jeszcze na koniec pytanie do Pani Ani (przepraszam, że wykorzystuję tu po części Pani autorski tekst): Z którą dokładnie hipotezą się Koleżanka zgadza? Z hipotezą agregatów, koacerwatów, kompartmentacji? Z hipotezą spontanicznego powstawania związków organicznych, z hipotezą świata RNA lub wcześniejszego prekursora? A jak już ustalimy, z którą hipotezą, to poproszę o wskazanie, w jakim konkretnie miejscu hipoteza ta jest tak jasna i spójna, że Panią przekonuje. A może zgadza się Pani z wszystkimi hipotezami jednocześnie? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|