Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-09-2012 13:26Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
Ocena 29 na 33
.
Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć!
Ks. Stefan Kardynał Wyszyński.



Ten ustrój jest lepszym, w którym większej części obywateli żyje się lepiej.
prof. Tadeusz Kowalik.
------------------------------

"wPolityce.pl - UCZCIWY PUNKT WIDZENIA. Najsilniejszy portal po stronie prawdy."

Niemiecka komunistka robi wystawę na temat biedy w Polsce. Można wyobrazić sobie większą bezczelność?

[...] Mam nadzieję, że wszyscy polscy politycy, bez względu na opcję polityczną, potępią zmanipulowaną i szkodliwą wystawę. Warto byśmy brali przykład z USA i zawsze bronili wspólnie imienia naszego kraju za granicą. Nawet jeżeli trzeba zrezygnować z politycznych korzyści dla własnych partii.
wpolityce.(*)azic-sobie-wieksza-bezczelnosc
Cholera mam strasznie wypaczony charakter i odczuwam bardziej dyshonor z poniższego powodu:
www.pah.org.pl/o-pah/186/ubostwo_i_glod_w_polsce
Niż z tego, że pokazała go "niemiecka komunistka".

PS. Wiem, że zaraz zostanę przez liberałów "zjedzony", ale nie zawsze dla świętego spokoju można milczeć. Myślę, że, jednak racjonalizm bardziej jest powiązany z humanizmem i "liberalizmem" jako wolnością myśli i słowa niż "neoliberalizmem", jako wolnością do bezwzględnego wykorzystywania słabszych i pazernego bogacenia się ich kosztem.
Zapewne się mylę, ale ja tu - wierząc w człowieka - chcę się mylić.

Pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#106
30-09-2012 17:51
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Nie wybrał Pan wcale najlepszych kwiatków Borysa. Mnie najbardziej "urzekło":
>1) zastąpienie policji prywatnymi ochroniarzami
>2) usunięcie bezpłatnej edukacji publicznej, lub na drodze łaski ograniczenie jej do 4 lat
Nie jest pan Borys na naszym portalu pierwszym z takimi poglądami i nie jest też jedynym. Może jest trochę bardziej wyrazistym w opisywaniu tego, co dla niego jest pięknym:
Ja osobiście uważam idee libertariańskie za piękne, a anarchokapitalistyczną praktykę za urzekającą i elegancką. Zupełnie jak teorię ewolucji. Proste, podstawowe założenia dają zdumiewająco złożone i efektywne rozwiązania, w dużym stopniu nieosiągalne dla umysłu. Często wydaje mi się też, że wiara w państwo jest nieco analogiczna do kreacjonizmu, tyle że na gruncie socjo-ekonomicznym. Oczywiście- różnica jest taka, że państwo niewątpliwie istnieje, a bogowie najprawdopodobniej nie. Wiara dotyczy raczej tego, że państwo, z jego arbitralnymi decyzjami, w czymkolwiek może być lepsze od prywatnej inicjatywy, i że kiedyś będzie. Że kiedyś w wiadomościach przestaniemy słyszeć o aferach, podwyżkach podatków, absurdach sektora państwowego.
Poleca nam też strony:
libertarianizm.pl/
anarchkapitalizm.wordpress.com/

Wybór kwiatów i kwiatów z łączki wyznawców neoliberalizmu jest spory.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#107
30-09-2012 17:36
 Ocena 1 na 1
Borys Swoboda (1408 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>lub na drodze łaski ograniczenie jej do 4 lat

Gdzie ja pisałem o ograniczeniu jej do czterech lat? Proszę nie przypisywać mi tak skrajnych poglądów, jak akceptowanie istnienia jakiejkolwiek przymusowej indoktrynacji finansowanej z haraczu. Ja jestem za całkowitym zniesieniem państwowej edukacji.

Agorysta

#108
30-09-2012 18:18
 0 na 2
Borys Swoboda (1408 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W poszukiwaniu szczególnie okazałych kwiatków polecam wybrać się na łączki twórczości takich osób jak:

Gustave de Molinari

Cytat:
Gustave de Molinari (1819-1912) był pochodzącym z Belgii francuskim ekonomistą, przez wiele lat wydawcą pisma "Journal des Economistes". W 1849 r. opublikował "Produkcję bezpieczeństwa"; artykuł ten był pierwszą w historii prezentacją tego, co obecnie nazywa się wolnościowym lub wolnorynkowym anarchizmem.


Hans-Hermann Hoppe

Jay Albert Nock

Murray Rothbard

Bardzo jasno, choć momentami nieco doktrynersko, Murray Rothbard wyjaśnia założenia libertariańskiego anarchizmu tutaj:

mises.pl/p(*)rd_manifest_libertarianski.pdf


Agorysta

#109
30-09-2012 18:55
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Borys Swoboda
.
>W poszukiwaniu szczególnie okazałych kwiatków polecam wybrać się na łączki twórczości takich osób jak:
Bardzo dziękuję za uzupełnienia.
Dobrze jak ludzie dokonują świadomych wyborów.

Miłego dnia.

@@@
.

#110
30-09-2012 19:16
 Ocena 1 na 3
Artur@R (7115 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jacek_G
>...trochę humoru nigdy nie zawadzi, a umiejętność śmiania się z samego siebie<
Eeeeee tam, "goły tyłek z gaci pokazujesz" jedynie, ale to gag marnej jakości - a nieme filmy miały chociaż treść.
>... tylko chwilowo wypuszczam i prowokuję.<
A te "wypusty" bliższe trollowaniu niż inspirowaniu są, wiesz, "Idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie..."

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#111
02-10-2012 01:07
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
>Nie ma ustrojów doskonałych, ale należy do nich dążyć!

Niedawno obejrzałem w niemieckiej telewizji rozmowę filozofa Richarda Davida Prechta z zajmującym się neuronaukami profesorem Geraldem Hütherem. Hüther stwierdził, że aktualna wiedza o ludzkim mózgu pozwala na wniosek o konieczności dokonania wręcz rewolucyjnych zmian w systemie nauczania.

Wywodził on, że poszczególni ludzie dysponują bardzo różnymi zdolnościami. Celem systemu edukacji powinno być ich odkrywanie i wspieranie ich rozwoju, a nie wtłaczanie do głów - jednakowo dla wszystkich - suchej wiedzy. Ukazywał, że nauka wie już sporo o tym, jak się uczymy. Polega to na tworzeniu i utrwalaniu w mózgu struktur stanowiących odwzorowanie relacji istniejących w świecie zewnętrznym. Niezmiernie istotny jest charakter tych relacji i związane z nimi przeżycia emocjonalne.

Relacje oznaczają tu zarówno stosunki względem innych ludzi (w tym rodziców, nauczycieli i zwłaszcza innych uczniów), jak również stosunek względem samego przedmiotu zainteresowania. Istotne w tych relacjach jest zainteresowanie i zamiłowanie.

Przykładem wzbudzenia zainteresowania może być praca w grupach, w której uczniowie chcą się nawzajem wspierać, gdyż - częściowo podświadomie - napędzają się do współuczestnictwa w projektach (i istotnie, gdyby forum racjonalisty istniało za moich czasów szkolnych - sądzę, że nie tylko moje świadectwo maturalne lepiej by wyglądało).

Zasadniczo chodzi o to, by zamiast zniechęcać dzieci do nauki próbami wlania im do głów mnogości faktów, wspierać ich rozwój emocjonalny, i w tych ramach pozwalać na ujawnienie się ich talentów i naturalnej ciekawości świata. Ostatecznie nikogo nie można niczego nauczyć siłą. To ten ktoś może się czegoś nauczyć, jeśli chce.

Muszę przyznać, że w ów wywiad skończył się na tego rodzaju ogólnikach i zasadniczo nie dowiedziałem się w szczegółach na czym konkretnie miałaby polegać nowa metoda nauczania. Zakładam jednak, że profesor Hüther wie co mówi, i że faktycznie z wiedzy o mózgu można wywieść skuteczne metody pedagogiczne.

CO TO MA WSPÓLNEGO Z BIEDĄ W POLSCE?

Odpowiedź zawiera się w jednym, wymownym zdaniu profesora: Nie stać nas już na dalsze kształcenie ludzi, którzy staną się bezrobotnymi.

W artykule PAH zalinkowanym w wątku wskazano dość przerażające liczby osób w Polsce żyjących w skrajnej nędzy (w tym mających trudności ze zdobyciem pożywienia). Byłbym ciekawy statystyk związanych z uchylaniem się od obowiązku szkolnego, ale mam wrażenie, że znacznie mnie jest w Polsce dzieci niechodzących do szkoły, niż dzieci żyjących w skrajnej biedzie.

To jest olbrzymi potencjał. Skoro nauka wie, jakimi metodami można wykrzesać z dzieci dążenie do doskonalenia ich talentu, to właśnie ta droga prowadzi do polepszania ich warunków bytowych w przyszłości.

Zakładając, bowiem że każdy doskonali się w tym, do czego na prawdę ma i talent i zamiłowanie, wówczas:
1. robiąc dobrze to, co się lubi człowiek spełnia się niemal automatycznie
2. gratyfikacja jest mniej istotna (wystarcza spełnienie całkiem podstawowych potrzeb bytowych)
3. pieniądze i tak przychodzą "same", gdyż wykonuje się dobrze to, co się robi

Problemy widzę trzy:
1. Czy nauka rzeczywiście wie, jak ma konkretnie wyglądać wspomniana metoda pedagogiczna? Profesor Hüther napisał na ten temat książkę pt. "Każde dziecko ma wielki talent". Czy całkowicie bezsprzecznie ma rację i wiemy jak ów talent wydobywać w każdych okolicznościach?
2. Nawet jeśli teoretycznie to wiemy, to jak w praktyce zreformować system szkolnictwa? Profesor Hüther mówił wręcz o zmianach rewolucyjnych.
3. Czy aby na pewno te wnioski płynące z nauki sprawdzą się w praktyce w szerokiej skali?

Pomijając te problemy praktyczne, to sądzę, że gdyby istotnie udało się wzbudzić u młodego pokolenia zamiłowanie związane z odkrywaniem świata własnych predyspozycji (zgodnych, oczywiście, w ten czy inny sposób z interesem ogółu), to w perspektywie długoterminowej doprowadziłoby to do istotnego zmniejszenia zjawiska biedy - również w Polsce.

Pozdrawiam serdecznie

#112
01-10-2012 08:02
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Artur@R
> A te "wypusty" bliższe trollowaniu niż inspirowaniu są, wiesz, "Idzie
> Grześ przez wieś, worek piasku niesie..."


Ok, zgoda. Teraz Twoja kolej - czym mnie zainspirujesz panie prof?
Miłego dnia!

#113
01-10-2012 08:18
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
>Tyle tylko, że każdy ma inne poczucie humoru i co innego go bawi.

To racja

>No tak - a na jakiej podstawie Pan sądzi, iż poczucie dystansu do
> samego siebie ma Pan wyższe niż ja? Na podstawie wysokiej
> samooceny?

Na takiej że bardzo się pan parę dni temu obruszył, a nawet jak widziałem chciał mnie odesłać z tego forum na Ksieżyc, a może Marsa. Prawda?

>>Proszę popatrzeć jak ludzie się tu niekiedy naparzają. I pan to nazywa poważnym??
>Napisałem tylko - "poważniejszy", a za wszystkich to już zupełnie nie odpowiadam.

Pisał pan ogólne o forum. Rozumiem że nie chodzi tylko o czytanie PANA postów na tym forum?
To forum jest trochę bardizej racjonalne niż np. na Onecie. Ale czy poważniejsze - kwestia dyskusyjna.
Racjonalny nie znaczy przecież zawsze śmiertelnie poważny.

>Na przykład Pan pisze zgodnie z własnym poczuciem humoru i powagi, a inni ze swoim.

Dokładnie tak. Szanuję jednak również cudzy sposób bycia i wyrażania się. A pan?

>Bynajmniej ja nie rozumiem tego wypuszczania i prowokacji.

Ok, w takim razie nie będę już tego robił w ten sposób, szczgólnie rozmawiając z panem (jesli nadarzy się kiedyś taka okazja).

>>Ok, skoro to dla pana drażliwe to zamykamy temat.
>Nie, nie jest drażliwy, tyle, że mało ciekawy i nie mający związku z wątkiem.

Ok, mówiąc bardziej otrwarcie: dla mnie to taka odskocznia. Panu się pewnie wydaje, że ktoś taki jak ja będzie już zartował i "robił sobie jaja" w swoim stylu przez następne 2 tygodnei heheh!
Nie znamy się. Dla mnie to tylko chwilowa odskocznia od danego śmiertelnie poważnego... yy poważnieszego tematu, do którego czasem się wraca szybciej niż się przypuszcza. Trochę już siebie znam, proszę się nie bać
łącząc pozdrwienia

#114
01-10-2012 08:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jacek_G
.
>Ok, zgoda. Teraz Twoja kolej - czym mnie zainspirujesz panie prof?
Bardzo proszę o trzymanie się tematu wątku.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jacek_G
.
>Nie znamy się. Dla mnie to tylko chwilowa odskocznia od danego śmiertelnie poważnego... yy poważnieszego tematu, do którego czasem się wraca szybciej niż się przypuszcza. Trochę już siebie znam, proszę się nie bać
>łącząc pozdrwienia
Nie boję się, ale bardzo proszę o trzymanie się tematu wątku. Takie są tu zasady.

Miłego dnia.

@@@
.

#116
02-10-2012 11:52
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi maceox
.
Bardzo dziękuję za ciekawą wypowiedź, ale trzeba mieć świadomość, że biedni są znacznie bardziej potrzebni bogatym niż bogaci biednym. Bogaci wcale nie są zainteresowani likwidacją biedy, a co najwyżej - najrozsądniejsi z nich - chcą zaspokoić potrzeby biedniejszych, w takim stopniu, aby nie wybuchły nie kontrolowane przez nich przesilenia.
-----------------------

7 października 2012 r. "PRZEGLĄD" nr 37

Felieton prof. Piotra Żuka:
POWRÓT DO REALNEGO ŚWIATA
Ideologia jako próba zafałszowania prawdziwych relacji społecznych zawsze kiedyś się wyczerpuje. Można odwracać na różne sposoby uwagę opinii publicznej od rzeczywistych interesów, problemów i konfliktów społecznych, ale zawsze ta zasłona się zużywa.
Najlepszym sposobem zerwania kurtyny zasłaniającej prawdziwe mechanizmy wpływające na istniejący porządek jest praktyka społeczna.

Można stosować wiele zaklęć do zaczarowania rzeczywistości, ale tracą one moc, kiedy podważa je świat za oknem. Tak właśnie dzieje się teraz w Polsce. Już coraz mniej ludzi reaguje na mity powielane od 20 lat. Wolność słowa - a co to znaczy w kraju, w którym większość ludzi niczego nie czyta i boi się wyrażać własne opinie w miejscu pracy? Prawo do zrzeszania się w związkach? Większość Polaków boi się o pracę i każdy wie, że "lepiej się nie wychylać". Demokracja - coraz mniej znaczący slogan w warunkach, kiedy większość nie ma poczucia wpływu na jakiekolwiek sprawy w kraju, a wybory wygrywają zazwyczaj ci, którzy mają największe środki finansowe na kampanie. Gospodarka wolnorynkowa - powszechne skojarzenie to gospodarka upadła na skutek prywatyzacyjnego tsunami.

Pojęcie równości w ostatnim czasie, jeśli w ogóle występowało w Polsce w obiegu publicznym, to tylko w kontekście praw mniejszości kulturowych i seksualnych czy praw kobiet. Te wszystkie kwestie są bardzo ważne, ale znamienny dla obecnych czasów jest fakt, że nie kojarzy się równości ze sprawami ekonomicznymi czy pracowniczymi. W trakcie przygotowywania wystawy "Wrocław¬ska Równość", której ideą było ukazanie różnych inicjatyw społecznych działających we Wrocławiu po 1989 r. na rzecz szeroko rozumianej równości, okazało się, że największych emocji nie budzą feministki czy antyrasiści. Można pokazywać w liberalnym kapitalizmie wszystko, co budzi sensację: feministki, ruchy anty-ACTA, obrońców marihuany, mniejszości seksualne. Nawet antyklerykalizm w katolickiej Polsce już nie budzi zgorszenia. Ale są nowe tematy tabu.

Dwie plansze z całej wystawy spowodowały zdenerwowanie i oburzenie osób odpowiadających przed urzędnikami za całość przedsięwzięcia. To były zdjęcia z protestów młodych związkowców przeciwko łamaniu praw pracowniczych w konkretnych firmach - we wrocławskim Impelu oraz w podwrocławskiej strefie koreańskiego koncernu LG. To jest dziś temat tabu. Nie można mówić o wyzysku w firmach. A już na pewno nie można wskazywać konkretnie miejsc, gdzie ten wyzysk się odbywa. Bo tam jest prawdziwa władza - władza ekonomiczna. I tutaj właśnie kończy się zabawa w demokrację, a następuje twardy powrót na ziemię. To jest real i pole, gdzie toczy się twarda walka o konkretny interes, a nie jakieś tematy zastępcze. Wniosek jest jasny: nie może dziś się odbywać poważna debata o demokracji, jeśli jej temat nie obejmuje spraw pracowniczych i relacji społecznych w miejscu pracy.


Według piewców nowej ideologii, to na naszym forum też możemy sobie o wszystkim pogadać, ale "pazerność", "chciwość", "wyzysk", to tylko komusze epitety na ciężko pracujących kapitalistów, o od " ich pieniędzy to wara".

Profesor zauważa także to o czym tu wielokrotnie pisałem:
Dziś, po 20 latach od rozpoczęcia budowy "nowego porządku" następuje kolejne przesilenie. To, co się dzieje do okoła w Polsce i na świecie, pokazuje, że coś się kończy. System, który miał być wieczny i stanowić niezawodne rozwiązanie w Polsce po 1989 r., dostaje konwulsji. Nierówności społeczne są tak wielkie, że polski ,"realny kapitalizm" coraz bardziej się zacina, a jego legitymizacje działają coraz słabiej.

Dlatego uważam, że obowiązkiem ludzi inteligentnych jest refleksja nad światem. Zastanawianie się na koncepcjami, które przegrały lub nie sprawdziły się do końca i nad nowymi wizjami społecznej organizacji poszczególnych państw i świata.

Zakrzykiwanie dyskusji i agresja w stosunku do inaczej myślących i poszukujących o niczym dobrym nie świadczy i przypomina ustroje słusznie minione. (Nie, nie tylko realsocjalizm, ale również faszyzm i dyktatury południowoamerykańskie).

Nie, zupełnie nie wiem jakie byłoby optymalne rozwiązanie, ale namawiam do samodzielnego myślenia i nie poddawanie się żadnej propagandzie, a szczególnie tej nachalnej - przedstawiającej jedynie słuszne rozwiązania. To forum dla myślących.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Celecrin (6386 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
Witam,
>"Jako przykład konieczności udziału państwa"?
>Przecież - moim zdaniem - jest tu wyraźnie napisane jest coś innego.
Odniósł Pan mylne wrażenie, że swoją opinię zbudowałem na jednym pana zdaniu.

Andrzej Bogusławski
1. >>Dokładnie tak i dlatego obowiązkiem państwa jest dążenie do wyrównywania tych szans.
2. >>.Drodzy politycy, jest jeszcze wiele do zrobienia, by Polska stała się lepszym miejscem od życia.
3. >>Różnie można oceniać działalność państwa, ja uważam, że idea państwa opiekuńczego jeszcze się nie przeżyła
Najwyraźniej kompletnie nie wie Pan o co mi chodzi, skoro w odpowiedzi do mnie pisze Pan:
>Moim zdaniem każdy kraj powinien realizować własną politykę biorąc pod uwagę swoiste dla siebie uwarunkowania. Tak - uważam doświadczenia państw skandynawskich, ale także i Niemiec - za bardzo ciekawe rozwiązania, które przy budowaniu własnego modelu należy brać pod uwagę.

>Nie chcę tu dyskutować o Szwecji, to nie ten wątek. Natomiast we wszystkich wątkach warto się zastanowić nad tym co autor chce powiedzieć i co ma do powiedzenia, przed osądzeniem, że nie wie co mówi.
Wiem co chiał Pan powiedzieć i się z tym zgadzam (popieram to stanowisko), jednak uważa pan, że budowanie państwa dobrobytu należy do państwa (polityków). Z tym się nie zgadzam.
Sądzę, iż Szwecja jest państwem opiekuńczym dzięki społeczeństwu nie w wyniku działania państwa (lub ostrożniej: nie TYLKO w wyniku działania państwa). Polska już dzisiaj mogłaby się stać państwem opiekuńczym ze świadomym i uczciwym społeczeństwem.

Dziękuję za uwagę.

Celecrin (6386 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Jan Rylew

>Upłynęło już 17 lat od tego czasu i przewidywania autora o koniecznym upadku państwa dobrobytu wskutek nadmiernej opiekuńczości nie sprawdzają się.
Autor nie przewidywał w swojej pracy upadku państwa opiekuńczego w Szwecji. Tyle w temacie.

"Wiele wskazuje na to, że Szwecja pozostanie nadal państwem opiekuńczym, chociaż zakres tej opieki będzie skromniejszy niż obecnie."

#119
02-10-2012 14:44
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W odpowiedzi Celecrin
.
>Wiem co chiał Pan powiedzieć i się z tym zgadzam (popieram to stanowisko),
Cieszę się, że tak Pan sądzi, choć ja mam wątpliwości.

>jednak uważa pan, że budowanie państwa dobrobytu należy do państwa (polityków). Z tym się nie zgadzam.
Nie wcale tak nie uważam. Należy do całego społeczeństwa.

>Sądzę, iż Szwecja jest państwem opiekuńczym dzięki społeczeństwu nie w wyniku działania państwa
Już przestaję rozumieć, a co Pan rozumie pod pojęciem państwo? Ja cosik takiego: Państwo, polityczne zorganizowanie społeczeństwa, wyposażone w suwerenną władzę oraz zajmujące określone terytorium. Przynależność do państwa ma charakter sformalizowany (obywatelstwo). W obrębie państwa występuje stosunek: władza - podporządkowane jej osoby i grupy. Atrybutem państwa jest suwerenność rozumiana jako całkowita niezależność od jakiejkolwiek siły zewnętrznej i wewnętrznej.

Funkcja wewnętrzna państwa polega na podejmowaniu działań, z których wynika, że władza państwowa jest najwyższa na danym obszarze i decyduje sama o zakresie swoich kompetencji, a wszystkie inne instytucje i organy funkcjonują za jej zgodą i na warunkach przez nią określonych.
i tak dalej....

>(lub ostrożniej: nie TYLKO w wyniku działania państwa).
Jeszcze raz nie bardzo rozumiem. To społeczeństwo jest przynajmniej deklaratywnie suwerenem i to społeczeństwo wybiera sobie sposób organizacji (konstytucja i system ekonomiczno-polityczno-prawny) oraz kierownictwo.
Chciał Pan tu podkreślić wagę świadomości społecznej i np organizacji pozarządowych? To może po prostu o tym napisać?

>Polska już dzisiaj mogłaby się stać państwem opiekuńczym ze świadomym i uczciwym społeczeństwem.
Cały czas jestem przeciwny mowom - co by być mogło, jak i żądaniom "oddajcie nam władzę to was urządzimy". Bardzo kiepski i kulawy jest demokratyczny porządek (szczególnie w Polsce), ale jak dotychczas lepszego nie wynaleziono.
Niech Pan apeluje do ludzi o mądrość i przyzwoitość, to może przynajmniej część zrozumie, że sobkostwo i widzenie tylko wagi swoich maleńkich interesików, to powód do wstydu, a nie chwały. Wszyscy się zmieniamy, ale powoli i ewolucyjnie, ucząc się na własnych błędach, choć lepiej byłoby na cudzych.

Pozdrawiam.

@@@
.

#120
02-10-2012 16:43
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bieda w Polsce? Najwieksza bezczelność?
W pełni się z Panem zgadzam. Państwo to my. Populizm na zasadzie "złe państwo - my wspaniali" jest chory. Jeśli ktoś należy do partii "my wspaniali" niech startuje w wyborach. Ale nie - tacy ludzie najczęściej nie głosują i są przekonani, że polityka to zawsze bagno. No i mamy bagno, dzięki "my - wspaniałym"...

Kto wybrał takiego na przykład Kaczyńskiego? Czy on zrobił zamach stanu? Nie, wyborcy go wybrali. Więc aby coś zmienić, to ich trzeba zmienić.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365