Racjonalista - Strona głównaDo treści
Randka w ciemno.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-01-2013 12:06Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Randka w ciemno.
Ocena 8 na 8
zapraszam na randkę w ciemno, partnerką jest fenomen wiary.

"Dlaczego ludzie wierzą w Boga? Nie ma żadnego naukowego dowodu jego egzystencji. Mimo tego według najnowszych badań, 80% ludności świata podaje się za wierzących. Wierzą w istotę wyższą, pewien rodzaj drugiej strony. Modlą się, tańczą i spotykają się z innymi ludźmi w określonym miejscu żeby świętować nabożeństwo. Cztery piąte ludzkości: to jest godna uwagi wysoka liczba -i jest ona stabilna. Jeszcze w 19- tym stuleciu większość naukowców zakładała, religia jest fenomenem wymierającej kultury, zabobonem niewykształconych w Europie, pocieszeniem dla niecywilizowanej reszty świata. Wydawało się, to jest tylko kwestia czasu i większość ludności przyłączy się do naukowego obrazu świata. Te oczekiwania się nie spełniły. Nawet najnowocześniejszy kraj świata, USA, pozostał jednym z najbardziej religijnych obszarów w ogóle. Sekularna Europa jest wyjątkiem który potwierdza regułę , świat jest zanurzony w wierze. Ludzie trwają przy religii. Gdy ateiści próbują wyjaśnić ten fakt, niektórzy z nich skłaniają się do polemiki, z bezradności nad faktem którego nie potrafią zrozumieć.

Religia utrzymuje się przez tysiąclecia.

Richard Dawkins, brytyjski biolog i antyreligijny wojownik, napisał na ten temat, mającą duży wpływ książkę pt. "Bóg urojony" i mówi o "umysłowym Virusie" który w głowach ludzkości wywołuje tyle zła. Również Christopher Hitchens, sławny amerykański publicysta, pisze bestseller który nie pozostawia wątpliwości : "Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatruwa". Ale czy to zaangażowanie posuwa nas do przodu? Już sama liczba wiernych utrudnia potraktowanie religii jako błahostki. Co przyciągało ludzi przez tysiąclecia nie może być przecież szkodliwe - inaczej ludzie już dawno zrezygnowaliby z niej. Większość rzeczy nieprzydatnych, kiedyś zanika. Najwyraźniej religia do nich nie należy."

Fakty są nieubłagane. Czterech z pięciu jest osobą wierzącą.
Można powiedzieć C'est la vie .. i zamknąć dyskusję.
Można spróbować szukać odpowiedzi i to jest tematem tego wątku.

Dlaczego człowiek wierzy w absolut.

Ten tekst ma dalszy ciąg, stąd ranka w ciemno, przedstawia hipotezę usiłującą wyjaśnić fenomen wiary. Nie mniej jednak, hipoteza jest tylko hipotezą.
Chciałbym wiedzieć jak wy tłumaczycie fenomen wiary.
Na koniec nasza "partnerka na najbliższy krótki urlop", zostanie ukazana.
Takie są chyba reguły ranki w ciemno?!?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7
#91
17-02-2013 09:05
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Fizyk

A udzieliła odpowiedzi dlaczego nicość była niestabilna (oraz odpowiedzi na wszystkie kolejne pytania "dlaczego")? Musimy dojść do czegoś koniecznego, po prostu nie da się inaczej.

#92
17-02-2013 09:43
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Elasp
>A udzieliła odpowiedzi dlaczego nicość była niestabilna

Niech zgadnę - bo na początku stworzył Bóg niebyt i nicość, a nicość była bezładem i pustkowiem?

Chciałoby się minę św. Augustyna w tym momencie zobaczyć .

>(oraz odpowiedzi na wszystkie kolejne pytania "dlaczego")?

Oj, to chyba Za Bardzo Naukowe pytania są .

>Musimy dojść do czegoś koniecznego, po prostu nie da się inaczej.

Ja tam już dawno doszedłem do koniecznych Gmyzi, Grzujców, Snypli i Brędziochów .


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)

#93
17-02-2013 14:13
 Ocena-3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi big_zyd

Swoim pajacowaniem ośmiesza Pan nie tylko siebie, ale i "Racjonalistę.pl".

#94
17-02-2013 14:22
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Elasp
> Swoim pajacowaniem ośmiesza Pan nie tylko siebie, ale i "Racjonalistę.pl".

Przyargumencił, kurde...

Nie będę Ci rzeczy tłumaczył, bo to trochę ( ) Wstyd, niestety - ale zawołaj kogoś starszego, może będzie Ci zdolny wyłożyć (uwzględniając Twą zdolność pojmowania, oczywiście) Filozoficzne Głębie treści zawartych przeze mnie w poprzedniej, krotochwilnej ciut, wypowiedzi.


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)

#95
18-02-2013 21:19
 Ocena 1 na 1
faith (61 punktów)Odp: Randka w ciemno.
Ludzie wierzą w boga ,bo inni w niego wierzą.To to dobry interes dla kościoła.To ucieczka od rzeczywistości.Zmycie grzechów z duszy.Wydawanie niepotrzebnie kasy na jakieś msze i obrządki ,mające na celu dać nam czyste sumienie,że modlimy się za dusze zmarłych.Bóg da nam wieczność jeśli w niego uwierzymy i nie zwątpimy.A czy chcemy żyć wiecznie?
Jeżeli bóg by istniał ,nie pozwoliłby,aby na jego świecie paradowały grzeszne istoty.Przecież sam nie "jest" grzesznikiem i nie stworzyłby takiej populacji.Przecież stworzył człowieka na własne podobieństwo.......Bóg nie stworzył swiata,bo go nie ma,to "my" stworzylismy jego w naszych chorych związanych umysłach.a resztą zajął sie ów diabeł...haha
Zaszczepiono w nas nie tyle wiarę,(bo zakładam ze nikt tu w boga nie wierzy),co swiadomość istnienia wiekszości ludzi ,którzy gorliwie wierzą ,że zostaną zbawieni.Ten fakt dobija mnie ,gdy w moim otoczeniu jest temat religii i boga.Zwykle ujawniam argumenty i spotykam sie z chwilowym milczeniem i gadaniem typu:"Ty sie zawsze musisz wyróżniać,nie umiesz sie zgrać .Albo próbuje dociekać argumentów od rozmówcy,to odpowiedz jest taka::bóg nie potrzebuje argumentów"Masakra,usuwam sie w cień i nie mogę w to uwierzyć ,że inteligentni ludzie dają sie tak omamić,a przy tym mają jakąś złudną siłę przebicia.
Zbawieni ,to może oni bedą ,jeśli doznają chociaż szczypty oświecenia umusłu....
Dla pocieszenia ,Szwecja jest rozwiniętym krajem .Z ciekawosci sprawdzałam jaka ilość ludności w tym kraju wierzy w boga i uczęszcza do kościoła.Głównie dominuje tam luteranizm.Pocieszeniem jest ,że wiara w tego jedynego jest mała ,a do kościoła ludzie rzadko chodzą....A właściwie to kto stworzył boga?Liczę raczej na irracjonalną odpowiedz.

Marcuch (664 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Elasp
>Walka z religią jako taką jest więc zabobonem i niezmiernie pocieszające jest to, iż temu dziwacznemu zabobonowi uległo jak dotąd jedynie 20 % ludzkości.
Chyba nawet mniej niż 20%, to jest jakaś garstka pretensjonalnych ekstremistów, którzy nie zwracają uwagi na pewne źle wyglądające Obiektywne, Racjonalne, Naukowe statystyki, hihi. Brawo!

#97
20-02-2013 11:11
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Marcuch
>>Walka z religią jako taką jest więc zabobonem i niezmiernie pocieszające jest to, iż temu dziwacznemu zabobonowi uległo jak dotąd jedynie 20 % ludzkości.
>Chyba nawet mniej niż 20%, to jest jakaś garstka pretensjonalnych ekstremistów, którzy nie zwracają uwagi na pewne źle wyglądające Obiektywne, Racjonalne, Naukowe statystyki, hihi. Brawo!

Twym zdaniem - miliardy much nie mogą się mylić?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)

#98
20-02-2013 11:12
 Ocena-2 na 2
Marcuch (664 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi faith
>Pocieszeniem jest ,że wiara w tego jedynego jest mała ,a do kościoła ludzie rzadko chodzą....A właściwie to kto stworzył boga?Liczę raczej na irracjonalną odpowiedz.
A dlaczego "pocieszeniem"? Poza tym, nawet "ci co nie chodzą" żyją wg etyki luterańskiej, zgodnie z zasadą, że ateista lub agnostyk żyje zgodnie z zasadami moralnymi określonymi przez religię tych wierzących sąsiadów, którzy mieszkają najbliżej jego domu.

#99
20-02-2013 11:18
 Ocena-1 na 1
Marcuch (664 punktów)Odp: Randka w ciemno.
>>Natomiast w tym wątku parę myśli padło i szkoda by je zmarnować, jakoś tak gdzie indziej pożyczać. Nietzsche.
>Parę padło, dlatego ja zgodnie z rzetelnością (podaniem źródeł) się do nich w swoim wątku odwołałem.
Tylko do tych, które się panu spodobały. Widzi pan, czasem trzeba zacytować coś, czego się nie rozumie, żeby pozostać uczciwym wobec autora. W przeciwnym przypadku jest się arogantem. Bez wiary wszystko wolno i nic nie ma sensu. Wiara to zawór bezpieczeństwa, który trzyma nas przy życiu. Myśli tego typu mogą się wydać panu bełkotliwe, ale ktoś inny może dostrzec w nich sens. Przez pokorę i szacunek do inteligencji tego hipotetycznego innego (nie autora) należałoby wziąć je pod uwagę i sens w nich odnaleźć lub przynajmniej dopuścić możliwość jego istnienia.

Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Marcuch
.
Cytat:
>Natomiast w tym wątku parę myśli padło i szkoda by je zmarnować, jakoś tak gdzie indziej pożyczać. Nietzsche.
Parę padło, dlatego ja zgodnie z rzetelnością (podaniem źródeł) się do nich w swoim wątku odwołałem.
Nie kręcę, nie mącę i banialuków nie tu opowiadam. Napisz Pan nareszcie coś sensownego na temat - obojętnie w którym wątku - chętnie przeczytam. Jedyne co Pan potrafi Pan wypisywać to to, że wszyscy są głupcami, gdyż nie potrafią zrozumieć Pana, ale może Pan jakoś sensownie wyartykułuje - czego to nie potrafimy zrozumieć? Tak, tego poplątanego wielosłowia, z którego nic nie wynika zrozumieć rzeczywiście nie można, ale to już nie jest wina czytelników, tylko piszącego. www.racjon(*)m.php/s,543118/z,0/d,5#w547853

>Tylko do tych, które się panu spodobały.
Dokładnie tak. Zawsze tak czynię, że trawiąc intelektualnie myśli innych ludzi poddaję je krytycznemu osądowi. Wybierając te które są mi przydatne do budowy mojego stale zmieniającego się (acz ewolucyjnie, nie rewolucyjnie) światopoglądu. Cała moja mądrość, poza genetycznymi predyspozycjami, pochodzi z przemyśleń mądrości innych ludzi. Moja rzetelność polega tu na podaniu źródła i nie wyrywaniu jakieś cytatu z całego kontekstu myśli autora. Każdy może sobie sam sprawdzić czy moje odwołanie było zasadne i nie zmanipulowane. Ponadto Pan chyba nie zauważył, iż jest Pan na otwartym forum dyskusyjnym i tu nie ma żadnych przeszkód, aby inni (i Pan także) przedstawiali takie przemyślenia, jakie właśnie im się podobają.

>Widzi pan, czasem trzeba zacytować coś, czego się nie rozumie, żeby pozostać uczciwym wobec autora.
Nigdy nie mam zwyczaju cytowania tego czego nie rozumiem. Staram się zrozumieć jak najwięcej, ale są dziedziny nauki, w których mam braki już w przygotowaniu i gdy nie jestem w stanie czegoś w ich problematyce zrozumieć, wtedy daje sobie z tym spokój. Natomiast w dziedzinach, w których zabiera Pan tu głos zupełnie spokojnie mogę stwierdzić, iż to czego nie jestem w stanie zrozumieć jest tylko intelektualnym bełkotem.

>W przeciwnym przypadku jest się arogantem.
To tylko Pański epitet, które Pan tak lubi stosować wobec wszystkich, którzy się z Panem nie zgadzają.

>Bez wiary wszystko wolno i nic nie ma sensu. Wiara to zawór bezpieczeństwa, który trzyma nas przy życiu.
To tylko Pańska wiara, którą podziela Pan z innymi wierzącymi.

>Myśli tego typu mogą się wydać panu bełkotliwe, ale ktoś inny może dostrzec w nich sens.
Sens w wierze dostrzega znacznie więcej ludzi, od tych którzy dostrzegają sens w racjonalizmie, ale dla mnie nie jest to żadnym merytorycznym argumentem za wiarą.

>Przez pokorę
Brak mi pokory.

> i szacunek do inteligencji
Mam szacunek dla każdego człowieka, szacunek dla inteligencji, wielki szacunek dla wiedzy oraz mądrości i żadnego szacunku dla głupoty - niezależnie od autorytetu osób ją reprezentujących.

>Przez pokorę i szacunek do inteligencji tego hipotetycznego innego (nie autora) należałoby wziąć je pod uwagę i sens w nich odnaleźć lub przynajmniej dopuścić możliwość jego istnienia.
Aby móc zrozumieć hipotetycznych autorów w interesującym mnie religioznawstwie ukończyłem nawet akademicki kurs teologii. Mam pojęcie o filozofii religii i filozofii chrześcijańskiej. Potrafię i staram się czytać ze zrozumieniem wszystkie wypowiedzi interlokutorów, z którymi wchodzę w polemiki.

PS. Polecam całą dyskusję z tego wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,546248/z,0

Miłego dnia.

@@@
.

#101
21-02-2013 12:42
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Marcuch
>>Walka z religią jako taką jest więc zabobonem i niezmiernie pocieszające jest to, iż temu dziwacznemu zabobonowi uległo jak dotąd jedynie 20 % ludzkości.
>Chyba nawet mniej niż 20%, to jest jakaś garstka pretensjonalnych ekstremistów, którzy nie zwracają uwagi na pewne źle wyglądające Obiektywne, Racjonalne, Naukowe statystyki, hihi. Brawo!
Właśnie - wczoraj akurat ogladałem w TV film o dochodzeniu Hitlera do władzy. Znacznie bardziej od koncepcji nazistowskich jako takich interesesuje mnie poddanie się tym treściom przez masy społeczeństwa i przyzwolenie na czynienie zła w imię owej ideologii - zrazu zaledwie poprzez uczestnictwo w rytuałach i poddanie się propagandzie, aż po uczestnictwo w wojnie i eksterminacji żydów.

Powołując się na statysktykę twierdzisz zatem, że Hitler miał rację, gdyż opanował umysły Niemców.

Czy trzeba wierzyć w każdy kit, tylko dlatego, że czyni tak większość (choć tylko nominalnie, bo indywidualnie, to już każdy na swój sposób treści wiary rozumie)?

#102
21-02-2013 12:53
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Marcuch
>>Pocieszeniem jest ,że wiara w tego jedynego jest mała ,a do kościoła ludzie rzadko chodzą....A właściwie to kto stworzył boga?Liczę raczej na irracjonalną odpowiedz.
>A dlaczego "pocieszeniem"? Poza tym, nawet "ci co nie chodzą" żyją wg etyki luterańskiej, zgodnie z zasadą, że ateista lub agnostyk żyje zgodnie z zasadami moralnymi określonymi przez religię tych wierzących sąsiadów, którzy mieszkają najbliżej jego domu.
Ja nawet nie jestem pewien, jakie religie tak naprawdę wyznają wierzący sąsiedzi, którzy mieszkają najbliżej mojego domu. Z lewej mam muzułamnów, ale nie wiem z jakiego odłamu. Z prawej chyba katolicy, ale zgaduję tylko. Na przeciwko para nauczycieli biologii i nie zauważyłem, żeby się gdzieś w niedzielę spieszyli, więc trudno mi o jakiejś ich religii wnioskować.

Staram się kierować uniwersalnymi zasadami moralnymi opartymi na poszanowaniu drugiego człowieka, ale w szczególach znacznie bardziej przemawiają do mnie areligijne uzasadnienia oświeceniowe i humanistyczne, niż absolutystyczne religijne nakazy.

#103
01-03-2013 02:03
 Ocena 1 na 1
faith (61 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi Marcuch
>A dlaczego "pocieszeniem"? Poza tym, nawet "ci co nie chodzą" żyją wg etyki luterańskiej, zgodnie z zasadą, że ateista lub agnostyk żyje zgodnie z zasadami moralnymi określonymi przez religię tych wierzących sąsiadów, którzy mieszkają najbliżej jego domu.

Może i żyją według tej etyki,ale większość nie wie nawet kim był M.Luther.Mam tam rodzinę,a rodzina znajomych itd...Raczej żyją własnym życiem,według siebie.

Ale to dobry przykład,po którym wnioskuję,że tak jak myślałam dotychczas ludzie najzwyczajniej kierują się wierzeniami innych.Nie maja własnego zdania....

faith (61 punktów)Odp: Randka w ciemno.
W odpowiedzi maceox
>Ja nawet nie jestem pewien, jakie religie tak naprawdę wyznają wierzący sąsiedzi, którzy mieszkają najbliżej mojego domu. Z lewej mam muzułamnów, ale nie wiem z jakiego odłamu. Z prawej chyba katolicy, ale zgaduję tylko. Na przeciwko para nauczycieli biologii i nie zauważyłem, żeby się gdzieś w niedzielę spieszyli, więc trudno mi o jakiejś ich religii wnioskować.

Po co komu to wiedzieć,jaką wiarą się kierują sąsiedzi,jeżeli samemu się wie w co wierzymy.

>Staram się kierować uniwersalnymi zasadami moralnymi opartymi na poszanowaniu drugiego człowieka, ale w szczególach znacznie bardziej przemawiają do mnie areligijne uzasadnienia oświeceniowe i humanistyczne, niż absolutystyczne religijne nakazy.

I z tym się zgadzam.Ale sama też potrafię wytyczyć sobie granice i mieć własne zasady.

Religijne nakazy i zakazy są sprzeczne z naszą naturą.

1 2 3 4 5 6 7

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365