 |
Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-08-2013 10:57 | Celecrin (6386 punktów) | Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu.
2 na 2 | Z mniejszą lub większą intensywnością staram się oglądać debaty z udziałem przedstawicieli nowego ateizmu. Zapewne inni uczestnicy Forum też to robią. Zastanawiam się kto jest najbardziej popularny? Mi najbardziej podoba się Lawrence Krauss. Każdy ma swój styl i pewnie każdy miał "swoją" debatę czy wystąpienie. Jednak Krauss leży mi najbardziej. Jest czasem bardzo nieuprzejmy (niestety) ale absolutnie mówi o nauce fantastyczne rzeczy. To znaczy sposób w jaki wyjaśnia naukę i jak ona działa, bardzo mi się podoba. Jest anty teistą, nie nazywa siebie ateistą, co mi się również podoba, a wręcz krytykuje postawę typu straight atheism. Jakie są Wasze typy? P.S. www.youtube.com/watch?v=3YKrLab0IWg, przykład niestety po angielsku, ale jeśli ktoś wpisze w You Tube Lawrence Krauss pl to jest mnóstwo debat z napisami. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 #226 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. | > > Jednak jeśli mi teraz napiszesz, że swoje heliocentryczne poglądy wywiódł z Biblii..> Oczywiście, że tak, bo z niej wywiódł że ma wolną wolę i że prawda nas wyzwoli  Jeszcze jedno Konwale przyszło mi na myśl w zwiazku z tym, co napisałeś. Zdań "prawda nas wyzwoli" jak i innych tego typu ogólnych i szczególnych stwierdzeń w Nowym i Starym Testamencie jest bez liku, łącznie z poetyckimi truizmami typu "Mądrość jest piękniejsza niż słońce i wszelki gwiazdozbiór" lub "Lepsza jest odrobina, którą ma sprawiedliwy, niż wielkie bogactwo występnych"Biblia w zasadzie w niewielkim stopniu jest nowatorska.Weźmy np. zasadę wzajemności: "wszystko co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie" Łk 7,12. Zasada ta jest o wiele starsza od chrześcijaństwa i prawdopodobnie towarzyszy naszemu gatunkowi od zarania jego dziejów. Pięćset lat przed Jezusem Konfucjusz już glosił: "nie czyń innym tego, czego nie chcesz, żeby oni tobie czynili" Doktryna Środka 13. Na przełomie IV i V p.n.e. Izokrates pouczał: "Do miast słabszych odnoś się tak, jak oczekiwałbyś, że do ciebie odnosić się będą silniejsze miasta". W Mahabharacie, epickim poemacie powstałym w Indiach (najstarsze fragmenty pochodzą z XVI wieku p.n.e.) i osiem razy dłuższym od Iliady i Odysei czytamy: "Oto suma wszystkich prawdziwych prawości: postępuj tak z innymi, jakbyś chciał, żeby z tobą postępowano". W Nowym Testamencie w ogóle trudno znaleźć jakiekolwiek naprawdę oryginalne i nieznane wcześniejszym pokoleniom i innym cywilizacjom idee moralne. Nawet zasady niereagowania na zło: "lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu drugi" Mt 5,39 i szacunku dla nieprzyjaciół "Miłujcie wszystkich nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują" Mt 5,43 istniały od dawna w taoizmie, buddyzmie i hinduizmie np. "traktuję dobrych z dobrocią. Także niedobrych traktuję z dobrocią. W ten sposób osiąga się dobroć. Jestem szczery ze szczerymi, ale też szczery z nieszczerymi. W ten sposób osiąga się szczerość" Tao Te Ching 49 lub "zwyciężaj złość miłością. Zwyciężaj zło dobrem. Zwyciężaj skąpstwo darem. Zwyciężaj kłamstwo prawdą" Dhammapada 223 lub "istota wyższa nie zadaje zła za zło. To jest maksyma, której każdy powinien przestrzegać. Ozdobą człowieka zacnego są jego czyny. Nikt nigdy nie powinien krzywdzić człowieka złego, dobrego ani nawet zbrodniarza zasługującego na śmierć. Godna dusza zawsze okaże współczucie nawet tym, którzy czerpią przyjemność z ranienia innych albo dopuszczają się okrucieństwa, któż bowiem sam jest bez winy?" Ramayana, Yuddha Kanda 115. A czy Kopernik bał się głosić swoje heliocentryczne poglądy, czy nie - tego się już na pewno nie dowiemy, ale czy miał ku temu podstawy - to wynika jasno z powszechnie dziś dostępnych informacji, z którymi zapewne dotąd nie miałeś czasu się zaznajomić. Natomiast sprawa sama w sobie jest prosta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,580588#w586352Polecam czytać dostępne dane i poszerzać swój światopogląd (byle nie bezkrytycznie), ciekawość świata jest jedną z najfajniejszych rzeczy na świecie  . Serdecznie pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#227 -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. | Ludzi zawsze trzeba się obawiać, ale chodziło oto że jako duchowny nie obawiał się iść za własnym rozumem, przekonaniami i zgodnie z własna wolą. W przeciwieństwie do ateistów, którzy słowa wodza uważają za coś nie do ruszenia, aż do czasu kiedy zmieni zdanie - tz. okresy błędów i wypaczeń.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#228 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. | > Ludzi zawsze trzeba się obawiaćW tym również katolików? W tym również PAPIEŻY?  > ale chodziło oto że jako duchowny nie obawiał> się iść za własnym rozumemPrzyjrzyj się lepiej Konowale, kiedy odważył się wydać swoje dzieło. Czy chwila śmierci nie wydaje Ci się przypadkiem dziwna? Tyle lat wcześniej, bo 1514r. rozpoczęło się spisywanie Księgi I "De revolutionibus orbium coelestium". Na dziesięć lat przed śmiercią w 1533 roku poglądy Mikołaja Kopernika wyłożone w rękopisie zreferowano papieżowi Klemensowi VII. Myśl chłopie i wyciągaj wnioski, nikt tego za Ciebie nie zrobi. Od tej pory.. dzieją się z tym dziwne rzeczy. Nie przeczę, że nasz Krajan miał cywilną odwagę, oraz zapewne niemałą drobinę ślepej wiary w dobro, mądrość i opiekę Papieża. Ale czy akurat odwaga ta wynikała z jego duchowieństwa - w to wątpię. Powiedziałbym raczej, że jego stan duchowny i wynikłe z tego powinności (oraz duchowieństwo hierarchów) wydało jego odwagę na próbę. Próbę dość solidną. Nic więcej tam nie ma. Tu dygresja: w ogóle Kościół Katolicki potrzebuje dziś ludzi odważnych, silnych, a nadto popularnych. Nie przypadkiem taka Radwańska czy Lewandowski werbowani są do akcji typu "Nie wstydzę się Jezusa". Ich siła fizyczna, wytrzymałość oraz sportowy duch walki kojarzone są z siłą charakteru - wszystko to po to, żeby stać się atrakcyjnym, być może zatrzeć złe wrażenie z przed wieków, oraz to aktualne - wynikające choćby z afer pedofilskich. Im mniej jednostek o silnych i wyrazistych rysach jest w danej grupie, tym bardziej te cechy są pożądane, prawda stara jak świat. > W przeciwieństwie do ateistów, którzy słowa wodza> uważają za coś nie do ruszenia, aż do czasu kiedy zmieni> zdanie - tz. okresy błędów i wypaczeń.Już pomijając sprawę niegrzecznego sformułowania poniżej pasa - widzę, że jednak śpisz na tym Forum. Naprawdę przywdziewanie przez Ciebie impregnowanego na wiedzę płaszczyka niewiele zmieni. Osiągniesz to tylko, że wszyscy będą wiedzieć, iż kult jednostki nie wynika z ateizmu, tylko nie Ty. Czy wiara w nadprzyrodzone zdolności jednostki coś Ci mówi?  .. a ja dodałbym jeszcze, że powszechny w tym społeczeństwie brak szacunku dla pluralizmu i sceptycyzmu. Bieda, zacofanie, zagrożenie wojną i głód oraz ideowe pranie mózgu prawie zawsze sprowadza ludzi do stadnego lęku o własną przyszłość oraz do wiary we wszechmocnego zbawcę. I gdzie tu miejsce dla indywidualnych trzeźwych postaw, charakteryzujących racjonalistów czy ateistów? Ochłoń przez te 3 dni i wracaj do nas, pozdrowienia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#229 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. | > >>biskupowi Wesołowskiemu też się zdawało, że w Afryce to już go nie podejrzą.> Takich artykułów wspominających Afrykę w tym kontekście parę się ukazało, co oczywiście mnie nie usprawiedliwia.A co tam  . Bardziej pomylił się abp Wesołowski sądząc, że skoro ta Republika Dominikańska się nazywa, to braciszkowie mu tam krzywdy zrobić nie dadzą  .
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich) |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ulubieni przedstawiciele nowego ateizmu. | > JA też nie wiem dlaczego wszystkie złe rzeczy łączysz z KK, ale> nie to mnie dziwi tylko brak kojarzenia faktów przez Ciebie.Pomoc doktorowi Mengele przez KK była w zasadzie bardziej regułą, niż wyjątkiem. Na podobnej zasadzie pomaga się dziś bardziej księdzom-pedofilom, niż ofiarom. Kilka dni temu ksiądz Grzegorz K. był jeszcze proboszczem parafii na warszawskim Tarchominie. Sprawował opiekę nad 32 ministrantami. Został odwołany z funkcji proboszcza dopiero po emisji reportażu w TVN24, w którym dziennikarze przypomnieli przeszłość duchownego. Co ciekawe, na konferencji zwołanej bodajże wczoraj Kanclerz kurii warszawsko-praskiej, ksiądz Wojciech Lipka, oświadczył, że ksiądz Grzegorz K. nie został prawomocnie skazany, a więc orzeczenie o jego winie należy do sądu. Dopytywany powiedział, że dalsze postępowanie kanoniczne wobec duchownego będzie zależeć od wyroku sądu. Ewidentna gra na zwłokę. Obecni tam biskupi i księża absolutnie w żaden sposób nie reagowali emocjonalnie na potwierdzone ze szeregu źródeł zarzuty, sprawiali za to wrażenie zdenerwowanych na dziennikarzy (za ich wnikliwość?) www.polska(*)womocny,id,t.html#czytaj_dalejwiadomosci(*)-to-proboszcz-w-warszawie.htmlWracając do nazistów - Paul Touvier (ur. 3 kwietnia 1915 w Saint-Vincent-sur-Jabron, zm. 17 lipca 1996 w Paryżu) - szef pronazistowskiej milicji francuskiej. W 1994 jako pierwszy Francuz osądzony i skazany za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione we Francji Vichy. Był jednym z jedenaściorga dzieci François Touviera. W 1940 zaciągnął się do milicji i wkrótce bezpośrednio podlegał Klausowi Barbiemu. Zyskał przydomek "kata z Lyonu". W 1994 roku został oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości i skazany na dożywocie. Po raz pierwszy osądzono go zaraz po wojnie, jednak Touvier przez 40 lat mieszkał we francuskich klasztorach. Zmarł na raka prostaty w paryskim więzieniu de Fresnes. Jego historia opisana została w filmie "Polowanie na nazistów. Paul Touvier", polecam oglądnąć. Masz jeszcze jakieś wątpliwości, z jakiego powodu niekiedy złe rzeczy łączę z KK? Pokaż mi, choć dwa-trzy przykłady, gdzie ksiądz katolicki ustawia się od poczatku po stronie ofiary, w opozycji do swojego kolegi-oprawcy księdza i podejmuje działania, żeby szybko wiadomą sobie sprawę wyświetlić. Mówimy nie o heroizmie, a o typowej odwadze cywilnej. pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|