Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naukowo o aborcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-12-2013 16:17dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Naukowo o aborcji
Ocena 21 na 21
Temat ten często wraca, jako aktualny i ważny. Znów pojawiło się zagrożenie ze strony ciemniaków, którzy chcą zaostrzyć prawo. Środowiska racjonalistów powinny w tej sytuacji przypominać ludziom, że nauka też ma wiele do powiedzenia w kwestii aborcji. Przykład: Nie wszyscy wiedzą, że większość zapłodnionych komórek jajowych umiera z powodu miesiączki po około 14 dniach od zapłodnienia. Oczywiście śmierć ta odbywa się bez świadomości ludzi. Absurdem jest jakiekolwiek upodmiotowienie, nie mówiąc już o ochronie prawnej, obiektu, o którym nikt nie wie, że istnieje. Wniosek: zapłodniona komórka przez pierwsze 14 dni nie może być obiektem żadnej ochrony prawnej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#106
18-12-2013 20:41
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>To co Ty wypisujesz to jakieś skrajnie feministyczne brednie.
To ty zamiast do kościoła łazić zainteresuj się jak często w rzeczywistym życiu kobieta ma realną decyzyjność w sprawach seksu.

#107
18-12-2013 20:50
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi rafal73
>Katolik A mowi, ze zycie jest najwazniejsze. Katolik B mowi, ze zycie trzeba wartosciowac, i ze zycie per se nie jest najwazniejsze (zalezy od posiadacza zycia).
>I terau mam dylemat bo jestescie katolikami, ktorzy twierdza, ze wierza ww tego samego boga. Wiec albo ten jeden bog powiedzial wam rozne rzeczy na temat zycia albo jeden z was klamie
Będziesz musiał z tym problemem żyć.
>Apropos: Odpowiedz prosze ile i jak bede mogl uprawiac seks, zeby nie byc rozbuchanym.Jak na razie nie odpowwiedziales na te wyzne pytanie.
Uważam, że jak będziesz 7 razy na tydzień uprawiał seks z kolegą to już będzie rozbuchanie, poniżej 7 razy, niezależnie od płci i gatunku będzie OK.

Jeśli będziesz także uprawiał seks z ryżem w buzi (no wiesz taki fetysz), to można już tylko 5 razy na tydzień. Ryż bowiem sieje zboczenie.

Są też takie fetysze, że tylko raz na tydzień można. Ale Ci nie powiem, sam do tego doszedłem, więc nie zdradzę tajemnicy. Zazdrościsz?

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Frank Holman
>>To co Ty wypisujesz to jakieś skrajnie feministyczne brednie.
>To ty zamiast do kościoła łazić zainteresuj się jak często w rzeczywistym życiu kobieta ma realną decyzyjność w sprawach seksu.
Ty mi powiedz. Jak często?

#109
18-12-2013 20:55
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>Zazdrościsz?

Mam zazdroscic Ci fiksacji na tle seksualnym? Chyba zartujesz

Pytam powaznie: Ile razy bede mogl zeby nie byc w Twoich oczach rozbuchanym?????
Odpowiedz powaznie. No chyba, ze Twoj katolicyzm to tez zart )

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi rafal73
>>Drodzy racjonaliści, ateiści, dajcie koledze jakiś namiar na dobrego lekarza.
>Ja chce byc dobrym sasiadem, nie robic Ci przykrosci i nie chce obrazac Twoich uczuc religijnych. Napisales wyraznie, ze nie chcesz zyc z kims (to implikuje, ze nie chcesz zyc rowniez kolo kogos), kto ma podwiazane nasieniowody. Wiec jako dobry ateista, ktory chce aby zyciu narodzonemu (w tym przypadku Tobie) zylo sie dobrze poddam sie dobrowolnej kontroli. Chce zeby zylo Ci sie lepiej
Dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu, bo Ty nie rozumiesz, co ja piszę, wybierasz z tego tylko pasujace Ci elementy i pleciesz głupoty...
Pisałem o pewnej wizji społeczeństwa, w którym chciał bym żyć i jacy ludzie wg mnie powinni je tworzyć, ale statystycznie, a nie każdy bez wyjątku.
>Wiec jak? Kiedy i jak sprawdzamy??
Coraz częściej spotykam się a atakiem, głupim dosyć, lub sprowadzaniem dyskusji do absurdu. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że moje arguemnty są dość mocne i wkurzają. I dobrze.
>No i odpowiedz na pytanie co z rozbuchaniem. Ile i jak moge????
>Czy tylko p*****lisz o szopenie zeby piedolic???
>Zwykly katolicki belkot czy jakies konkrety??
>Czy moze jak zwykle jestes odwaznym katolikiem dopoki odwaga nie kosztuje??

Życzę Ci więcej miłości do bliźniego, bo ten jad który w Tobie tkwi może i Ciebie strawić. Pomodlę się za Ciebie wieczorem.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi kiryl
>>Drodzy racjonaliści, ateiści, dajcie koledze jakiś namiar na dobrego lekarza.
>Katolickiego, czy normalnego?
Dyskryminacja? Przecież ateiści tacy nie są, to szlachetni ludzie

#112
18-12-2013 21:11
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi rafal73
>>Jeśli o czymś mówisz, to to promujesz, no chyba, że źle mówisz.
>Czyli jak mowie, ze od 1939 do 1945 byla II wojna swiatowa to promuje wojne?
>A jak powiem dziecku, ze kobiety maja pochwy a mezczyzni penisy to co? Co promuje??? Posiadanie pochwy czy penisa??? Czy moze w obawie o to, zeby dzieci masowo nie zmienialy plci mam dodac cos zlego o pochwie i penisie???
>Oj Bzostowski Ten katolicyzm to Ci na leb uderzyl. Chwala bogu, ze nie musze zyc z i wokol takich ludzi jak Ty
Wy jesteście naprawdę z innego świata, po prostu wariaci. Ty naprawdę masz w sobie tyle nienawiści, że bał bym się żyć, jako wierzący w kraju gdzie większość stanowiliby ludzie tacy jak Ty.


#113
18-12-2013 21:14
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski

>Dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu, bo Ty nie rozumiesz, co ja piszę, wybierasz z tego tylko pasujace Ci elementy i pleciesz głupoty...
>Pisałem o pewnej wizji społeczeństwa, w którym chciał bym żyć i jacy ludzie wg mnie powinni je tworzyć, ale statystycznie, a nie każdy bez wyjątku.

Statystycznie to znaczy ile? Ile moze byc rozbuchanych a ile nie? Kiedy bedziesz sie czul dobrze? Ile % bedzie moglo rozbuchanie zyc i miec podwiazane nasieniowody zebys czul sie dobrze?

>Coraz częściej spotykam się a atakiem, głupim dosyć, lub sprowadzaniem dyskusji do absurdu. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że moje arguemnty są dość mocne i wkurzają. I dobrze.

Absurd? To, ze chce byc dobrym sasiadem, ktory bierze pod uwage Twoje samopoczucie i dobrowolnie podda sie kontroli nasieniwodow nazywasz absurdem?
Absurdem nie nazywasz checi zycia w spoleczenstwie statystycznie nierozbuchanym i statystycznie nie majacym podwiazanych nasieniowodow a jak ktos na twoje zyczenie reaguje i chce ci zrobic dobrze to nazywasz to absurdem?????

>Życzę Ci więcej miłości do bliźniego, bo ten jad który w Tobie tkwi może i Ciebie strawić. Pomodlę się za Ciebie wieczorem.

Milosci do blizniego mam wiecej niz Ty bo przynajmniej nie pcham sie w ich macice i nasieniowody

#114
18-12-2013 21:17
 Ocena 7 na 7
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Jeśli o czymś mówisz, to to promujesz, no chyba, że źle mówisz.
>>Czyli jak mowie, ze od 1939 do 1945 byla II wojna swiatowa to promuje wojne?
>>A jak powiem dziecku, ze kobiety maja pochwy a mezczyzni penisy to co? Co promuje??? Posiadanie pochwy czy penisa??? Czy moze w obawie o to, zeby dzieci masowo nie zmienialy plci mam dodac cos zlego o pochwie i penisie???
>>Oj Bzostowski Ten katolicyzm to Ci na leb uderzyl. Chwala bogu, ze nie musze zyc z i wokol takich ludzi jak Ty
>Wy jesteście naprawdę z innego świata, po prostu wariaci. Ty naprawdę masz w sobie tyle nienawiści, że bał bym się żyć, jako wierzący w kraju gdzie większość stanowiliby ludzie tacy jak Ty.

Nienawisc wyczules z prostego pytania?
Wariat jestem bo sie pytam czy mowieni o wojnie to promocja (zgodnie z twoja logika).

Oj Brzostowski "Argumenty" sie koncza to trzeba ad personam

#115
18-12-2013 21:20
 Ocena 7 na 7
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>>>To co Ty wypisujesz to jakieś skrajnie feministyczne brednie.
>>To ty zamiast do kościoła łazić zainteresuj się jak często w rzeczywistym życiu kobieta ma realną decyzyjność w sprawach seksu.
>Ty mi powiedz. Jak często?
Bardzo rzadko. W szczególności niechciane ciąże są w większości niechciane z tego powodu. Więc poważnie - wróć na ziemię i przestań myśleć o aborcji z kościelnej perspektywy, tylko staraj się dotrzeć do perspektywy kobiet, które krzyczą niemalże na cały głos, że nie ma dostępu do antykoncepcji, edukacji, jest patriarchat, bieda, przemoc i gwałty małżeńskie, molestowanie i naciskanie nastolatek na seks, sponsoring wymuszany biedą, , itd. generalny istnieje także nacisk na seks bez zabezpieczeń i to właśnie z powodu wszechobecnej tej twojej religii
Przede wszystkim należy zmieniać ten stan rzeczy na pozytywny, a karanie już poszkodowanych nie jest żadnym rozwiązaniem; przyczynia się tylko do dalszych krzywd, a czasami kończy się wręcz dzieciobójstwem.

#116
18-12-2013 21:20
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski

>Wy jesteście naprawdę z innego świata, po prostu wariaci. Ty naprawdę masz w sobie tyle nienawiści, że bał bym się żyć, jako wierzący w kraju gdzie większość stanowiliby ludzie tacy jak Ty.

Moj sasiad i sasiadka moga zyc spokojnie bo wiedza, ze nie wsadze im mojego lapska w macice i nasieniowod. Nie zadzwonie po policje obyczajowa jak zobacze przez okno, ze ida do domu z torbami pelnymi sex-zabawek.

A Twoi sasiedzi moga spokojnie zyc?

#117
18-12-2013 21:38
 Ocena 19 na 19
liliac (147340 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>Wy widzicie wszędzie wrogów, atakujecie bez sensu czepiając się słówek. Przecież to dom wariatów!

Ależ Brzostowski, mnie na przykład nie musisz z takim afektowaniem imputować "widzenia wszędzie wrogów", bo ja ci mogę konkretnie i otwartym tekstem powiedzieć, że moim wrogiem jest każdy, kto popiera pomysł przymuszania mnie do dzielenia się moimi narządami płciowymi z kimkolwiek/czymkolwiek, z kim/czym nie chcę się nimi dzielić.
Zatem, owszem, uważam cię za wroga i darzę mniej więcej taką sympatią, jaką darzyłabym kogoś, kto popierałby np. gwałciciela. Gwałt, wyobraź sobie jest również właśnie zmuszaniem kogoś do użyczania narządów płciowych.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#118
18-12-2013 21:39
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Jeśli o czymś mówisz, to to promujesz, no chyba, że źle mówisz.
>>Czyli jak mowie, ze od 1939 do 1945 byla II wojna swiatowa to promuje wojne?
>>A jak powiem dziecku, ze kobiety maja pochwy a mezczyzni penisy to co? Co promuje??? Posiadanie pochwy czy penisa??? Czy moze w obawie o to, zeby dzieci masowo nie zmienialy plci mam dodac cos zlego o pochwie i penisie???
>>Oj Bzostowski Ten katolicyzm to Ci na leb uderzyl. Chwala bogu, ze nie musze zyc z i wokol takich ludzi jak Ty
>Wy jesteście naprawdę z innego świata, po prostu wariaci. Ty naprawdę masz w sobie tyle nienawiści, że bał bym się żyć, jako wierzący w kraju gdzie większość stanowiliby ludzie tacy jak Ty.
>
Wobec faktu, iż prowadziłem wiele rozmów z mocno zaangażowanymi katolikami, których nawet czasami uważałem a niektórych nadal uważam za swoich przyjaciół, nie pozostaje mi nic innego niż wyrazić swoje uznanie, iż nie wyciągnąłeś klasycznego "argumentu końcowego", tj. "ty mnie obrażasz!!", "ja, jak?" "tak, obrażasz mojego boga / moją religię / moje uczucia religijne"; "a wiesz, w moim kościele będzie noc konfesjonałów, pomyśl o tym, zanim będzie za późno"

#119
18-12-2013 22:13
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>Nie ma w tej chwili w Polsce innej drogi do ograniczenia negatywnych zjawisk dot. aborcji, jak tylko edukacja seksualna wpleciona w wychowanie do życia w rodzinie. Dlatego środowiska liberalne powinny zadbać oto, aby taka edukacja została wprowadzona.
"Środowiska liberalne" robią wszystko, aby tak było, to "Twoje kościelne środowiska" torpedują każde rozwiązane w sprawie seksu.
>To jedyny możliwy kompromis aktualnie w Polsce: ograniczy aborcję nielegalną lub wyjazdową
Uuuuu. To już wyjechać z tego kraju, staje się niemoralne. Wow. Im częściej powtarzam Cię czytać odnajduję nowe zaskakujące wątki.

#120
18-12-2013 23:22
 Ocena 17 na 17
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
> przerażają takie opinie, a potykam się z nimi nie po raz pierwszy, że płód to pasożyt

Zaproponuj proszę lepszą nazwę dla kogoś, kto bez Twojego przyzwolenia korzysta z Twoich organów/zasobów. Zwracam uwagę na kluczowe sformułowanie "bez Twojego przyzwolenia" - to jest to coś, co odróżnia wspaniały seks od gwałtu, hojność od kradzieży, i wreszcie oczekiwany cud życia od nieoczekiwanego pasożyta.

> Nie idzie zatem już o akt narodzin, ale dalej prawda? To jest właśnie to czego boją się skrajni konserwatyści i mnie przekonują, że to może pójśc w tym kierunku. Jak widać mogą mieć rację.

Tak, przejrzałeś mnie. Już biegnę mordować niemowlęta, kaleki i starców.

>> Masz też wybór nie wsiadać do samochodu i nie będzie potrzeby wypłaty odszkodowania w razie wypadku.
> Zła analogia.

Dobra analogia, tylko może nie dość jasna. Aborcja to ubezpieczenie - którego Ty chcesz mnie pozbawić twierdząc, że sam sobie jestem winien, bo przecież włączyłem się do ruchu drogowego.

Tymczasem nie - włączenie się do ruchu nie oznacza automatycznej zgody na bycie ofiarą wypadku, tak samo jak pozostawienie otwartego okna nie oznacza zgody na włamanie, a kopulacja nie oznacza zgody na zostanie rodzicem.

Spójrz proszę na umowny, domniemany "kontrakt" pomiędzy matką a płodem. Próbujesz wyegzekwować od matki coś, na co ona nigdy nie wyraziła zgody. Powtórzę - zgoda na kopulację nie jest zgodą na zostanie matką. No chyba że kobieta jest konsekwentną katoliczką i uznaje tylko seks w celach prokreacyjnych. Natomiast pozostałe kobiety wyrażają tę zgodę dopiero podejmując świadomą i wolną decyzję o donoszeniu płodu.

Dlatego właśnie kluczowy jest dostęp do bezpłatnej i dyskretnej aborcji na życzenie - aby nie było wątpliwości, że kobieta wchodząca w drugi trymestr ciąży robi to z pełną świadomością obowiązków, które na siebie w ten sposób przyjmuje. Efekt: rodzić się będą wyłącznie chciane, kochane dzieci. Owszem, kosztem zabicia części płodów, ale przynajmniej dokonanego przed wykształceniem układu nerwowego.

Za to zlikwiduj dostęp do aborcji i otrzymasz: armię niechcianych dzieci i pokątne usuwanie płodów w późniejszych stadiach rozwoju, czyli zbędne cierpienie i zagrożenie dla zdrowia kobiety. No ale przynajmniej Bozia będzie zadowolona.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365