 |
rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-12-2013 13:19 | Ratatoskr (4439 punktów) | rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami
10 na 10 | wiadomosci(*)_wymyslony_wrog_Kosciola_.htmlCytat:Jeśli dziewczynki chcą się pobawić samochodzikami, nie ma w tym nic złego. Kiedyś tego nie robiły, bo kobiety nie miały prawa jazdy. Teraz trudno znaleźć 20-latkę, która nie jeździ samochodem - mówiła minister.
Kierująca samochodem nie traci swej kobiecości. Podobnie jeśli dziewczynka ma ochotę pobawić się autem, nie stanie się od tego chłopcem. Edukacja równościowa polega na tym, żeby walczyć z ograniczeniami, które stwarzają stereotypy płciowe. Żeby mężczyzna, który chce się zająć swoim dzieckiem, nie był wytykany palcami - oświadczyła minister Kozłowska-Rajewicz. IMHO - tak śmiesznie to nie było przynajmniej od czasów słynnej kłótni sprzed 20 lat o to, czy gwiazdki na skrzydłach polskiego orła są symbolem komunistycznym i czy należy je usunąć  Panowie biskupi, prosimy o więcej! Może - wzorem bliskowschodnich szejków - zaszczycicie nas też oświadczeniem w sprawie tego, czy prowadzenie samochodu przez kobiety nie wpływa źle na ich jajniki?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..#46 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | No popatrz, a moje przedszkole wciąż istnieje (nr 5 na Spokojnej). Na marginesie - dworek odremontowano. Nie jestem pewna, czy tam jakaś restauracja nie powstała. Czasem tamtędy przejeżdżam. No właśnie o to chodzi! Nie o przedszkole, rzecz jasna. Chłopiec nie włoży sukienki i nie będzie bawił się lalkami, bo to "upokarzające". Spodnie i samochód "nobilitują" dziewczynkę. Ale dzieci same tego nie wymyślają! Dzieci się po prostu bawią tym, co je interesuje. To dorośli wyrywają im zabawki z rączek, wtykając w zamian inne. Dorośli im wartościują świat, czasem głupio. Jeśli tatuś powie synkowi, że sukienka jest fuj, bo jest dla dziewczyn, to już wszystko, co jest "dla dziewczyn", będzie "fuj". Tak zupełnie na marginesie - nie wiem w ogóle, po kiego grzyba istnieją sukienki. Niewygodne toto jak licho. Od ponad 40 lat nie używam. Nawet na studniówkę, maturę i egzaminy wstępne poszłam w spodniach. Mama długo się ze mną wykłócała o suknię ślubną, bo mi gdzieś spod lady materiał zdobyła, w końcu łaskawie się zgodziłam, choć najchętniej poszłabym w dżinsach. Kiedyś miałam jakąś dyżurną spódnicę "wyjściową", wisiała w szafie chyba z 15 lat. Obecnie nie mam. W gruncie rzeczy nie dziwię się, że chłopcy też nie chcą tego nosić. |
#47 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > Tak zupełnie na marginesie - nie wiem w ogóle, po kiego grzyba istnieją sukienki. Niewygodne toto jak licho. Od ponad 40 lat nie używam. Nawet na studniówkę, maturę i egzaminy wstępne poszłam w spodniach.A tu się nie zgodzę - to raczej kwestia gustu. Ja noszę głównie spódnice i suknie (i uważam je za wygodne), spodnie raczej z rzadka, najczęściej do lasu/na rower/wycieczki terenowe (sukienki haczą o gałęzie, rajstopy się drą, etc). Zresztą ja generalnie jestem wizualnie zazwyczaj postrzegana jako bardzo "kobieca" - kiecki, długie włosy, dekolty, biżuteria, nawet jakieś kapelusze posiadam  Wrażenie pryska dopiero gdy się odezwę, zwłaszcza jeśli akurat z czymś się nie zgadzam  Efekt bywa zabawny... > W gruncie rzeczy nie dziwię się, że chłopcy też nie chcą tego nosić.A z tym to już różnie bywa 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" ) |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > W gruncie rzeczy nie dziwię się, że chłopcy też nie chcą tego nosić.No cóż, spotkałem się z opinią, że nawet same kobiety - ze względów estetycznych - wolałyby, aby faceci w sukienkach nie chodzili, że widok faceta w damskich ciuchach lub w makijażu jest nieznośny. No ale to też pewnie kwestia gustu.
bembergiem w berg |
#49 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > No ale to też pewnie kwestia gustu.Do kwestii gustu dorzuć siłę przyzwyczajeń. Ludziom zwykle, odnoszę wrażenie, podobają się obrazy, do których są przyzwyczajeni, nowe/inne często wydaje się dziwne/brzydkie/nieznośne.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" ) |
#50 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | . > >>>Jak możesz być więc szczerze osobą wierząca ?> Cały czas odnoszę niejasne wrażenie, że worek kości wcale nie jest osobą szczerze wierzącą, tylko robi tu za adwokata diabła.Ja też uważam, iż pan Piotr jest zbyt inteligentny, na człowieka głęboko wierzącego. W moim odbiorze to myślący katolicki agnostyk z ogromem wątpliwości, ze sporą wiedzą i ciekawymi przemyśleniami. Dlatego nieraz przysłowiowy szlak mnie trafia, gdy robi tu za prymitywnego głupola. Diabelskie prowokacje dla swojej skuteczności wymagają inteligentnej subtelności. Wobec katolików stać go na to. Czemu tu tak wiele traci, to dla mnie zagadka? Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > >Jak możesz być więc szczerze osobą wierząca ?> Cały czas odnoszę niejasne wrażenie, że worek kości wcale nie jest osobą szczerze wierzącą, tylko robi tu za adwokata diabła.On to już wprost kiedyś napisał... |
#52 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | Chwila! Nie ma katolickich agnostyków, tak jak nie ma katolickich ateistów... Znam fajny żart: Pewien ateista przechadza się po Ulsterze. Nagle zostaje wciągnięty do bramy przez dwóch zamaskowanych facetów. -Jesteś katolikiem czy protestantem? -Hm..Jestem ateistą. Zamaskowani wyraźnie zaskoczeni spogladają na siebie...Nagle jeden ma wyraźny błysk w oku. -Jesteś katolickim ateistą czy protestanckim ateistą.  Wesołego Nowego Roku Pozdr. EOT |
#53 2 na 2 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > Chwila! Nie ma katolickich agnostyków, tak jak nie ma katolickich ateistów...> Znam fajny żart:> Pewien ateista przechadza się po Ulsterze. Nagle zostaje wciągnięty do bramy przez dwóch zamaskowanych facetów.> -Jesteś katolikiem czy protestantem?> -Hm..Jestem ateistą.> Zamaskowani wyraźnie zaskoczeni spogladają na siebie...Nagle jeden ma wyraźny błysk w oku.> -Jesteś katolickim ateistą czy protestanckim ateistą.>  > Wesołego Nowego Roku> Pozdr.> EOTA to nie jest aby taki skrót myślowy, który mówi, że dany człowiek jest ateistą wywodzącym się ze środowiska katolickiego ? Jeśli mamy być szczerzy intelektualnie, to o ile założymy, że rozpatrywane bóstwo jest poza racjonalnym, empirycznym pojmowaniem człowieka, to nie da się twierdzić, czy istnieje ono, czy nie. Więc każdy szczery intelektualnie człowiek jest agnostykiem. Problem pojawia się w praktycznej implementacji tego poglądu: czy jesteśmy za wiarą jako źródłem prawodawstwa i porządku społecznego, czy jednak odrzucamy argumenty z objawienia i jesteśmy za zdroworozsądkowym i ewolucyjnym rozwiązaniem. To jest właśnie powód, dla którego Dawkins jest szóstką w swojej własnej skali wiary w bóstwa.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami |
> Jeśli mamy być szczerzy intelektualnie, to o ile założymy, że rozpatrywane bóstwo jest poza racjonalnym, empirycznym pojmowaniem człowieka, to nie da się twierdzić, czy istnieje ono, czy nie. Więc każdy szczery intelektualnie człowiek jest agnostykiem.Duże tak. Problem pojawia się w praktycznej implementacji tego poglądu: czy jesteśmy za wiarą jako źródłem prawodawstwa i porządku społecznego, czy jednak odrzucamy argumenty z objawienia i jesteśmy za zdroworozsądkowym i ewolucyjnym rozwiązaniem. > To jest właśnie powód, dla którego Dawkins jest szóstką w swojej własnej skali wiary w bóstwa.Dawkins trochę ściemnia. Swój agnostycyzm nazywa ateizmem, a agnostykom karze być 50/50. Co jest bzdurą. Nie podoba mi się też jego argumentacja 6-tki. To znaczy, że wierzy tak w boga jak w jednorożce czy wrózki. To są konkretne obiekty, których istnienie można dowodzić lub nie. coś o nich wiemy, żeby je opisać. Na przykład: jednorożec to koń z rogiem na czole. Może ktoś znalazł szkielet Elasmoterium i tak narodziła się legenda? Wróżki natomiast (chyba chodzi o anglosasko-celtycką "faerie"} to różnorakie postacie magiczne. Tak więc chodzi mi o to, że chodzi tu o postacie z cechami, i można to odnieść jedynie do wiary teistycznej i rodzajów bogów teistycznychDawkins kompletnie natomiast nie rozumie, ze filozoficznej "idei boga" nie da się obalić. Dzięki |
| Meretseger (61860 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > to raczej kwestia gustu.A pewnie, że tak. Ja mam gust wakacyjny - dżinsy, tenisówki, koszulka, sweter i na szczęście nie pracuję w wielkiej korporacji  |
#56 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > Tak zupełnie na marginesie - nie wiem w ogóle, po kiego grzyba istnieją sukienki. Niewygodne toto jak licho.Dziwne. Przecież spodnie wcale nie są wygodne, no chyba, że dresowe, ale nie wygląda to to za dobrze. Inne wrzynają się w brzuch. Spódnice tak samo. No chyba, że ktoś jest wyjątkowo chudy i wszystko na nim wisi. Suknia luźna wydaje się generalnie najlepszym rozwiązaniem i nawet czarne pasibrzuchy to doceniły. A ładna kobieca suknia to już rewelacja. |
#57 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > >to raczej kwestia gustu.> A pewnie, że tak. Ja mam gust wakacyjny - dżinsy, tenisówki, koszulka, sweter i na szczęście nie pracuję w wielkiej korporacji  No niewątpliwie pojęcie "wygody" z innego świata. Nie ma chyba nic bardziej niewygodnego niż dżinsy; sztywne to to, nierzadko ciasne a się nie rozciąga; bez sensu..... |
#58 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | > Nie ma chyba nic bardziej niewygodnego niż dżinsy;Ilu ludzi, tyle upodobań... |
#59 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami |
> Dziwne. Przecież spodnie wcale nie są wygodneOj tak, tak... Kilka sezonów letnich przechodziłem w tunice (szytej wedle starożytnej inspiracji) przepasanej piterkiem z dokumentami i papierosami - jeszcze wtedy dymiłem jak kotłownia. Bardzo mile wspominam ten czas mimo różnorodnych reakcji ludzi, bo było mi nader wygodnie, a agresji jednak nie doznałem. Chyba przez głupotę jedynie zarzuciłem noszenie tego wdzianka. Niech żyje gender! Poszukam chyba krawca gdzieś w okolicy...
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#60 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: rzecz. rządu potwierdza - dziewczynki mogą się bawić autkami | Widziałam kiedyś faceta - brodaty, wysoki,skórzana kurtka, ciężkie buty - i do tego spódnica. Do kolan, w kwiatki czarno- białe. Nikt się nie gapił, a mnie zbulwersowały tylko gołe nogi - było bardzo zimno. Spódnica raczej cienka. Facet zachowywał się z wielka pewnością siebie, spódnica to podkreślała - on może nosić co chce, i nie obchodzi go co inni myślą. |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|