 |
Do wierzących koleżanek i kolegów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-07-2014 17:24 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Do wierzących koleżanek i kolegów
5 na 5 | hej,
Co to jest religia , wiara ? Terry Pratchett Carpe Jugulum
… mówisz , że wasi wyznawcy nie palą już innych , nie składają ludzi w ofierze , ale prawdziwa wiara to właśnie oznacza , rozumiesz ? Poświęcać własne życie , dzień po dniu , w płomieniach , poświadczając jej prawdziwość działając dla niej , oddychając jej istotą . To właśnie religia . Cokolwiek innego to … to tylko bycie miłym … i sposób na utrzymywanie kontaktów z sąsiadami …
Mnie wystarcza być miłym !
Rozmawiam z wierzącymi od lat 15 ... żaden nigdy nie odpowiedział w co właściwie wierzy , dlaczego , po co ... jak możliwe jest istnienie boga czyli czegoś co swoją złożonością przerasta wszystkie istniejące i wirtualne wszechświaty ... Nie odpowiedział co to jest wszechmoc , komu potrzebna jest wieczność Dlaczego istnienie cierpienia jest koniecznością , dlaczego zbawienie jest koniecznością , dlaczego cierpienie i zbawienie jak i wiara są łaską ...
Terlikowski stwierdza , że dobre uczynki zagrażają zbawieniu ... człowiek nie ma prawa być dobrym bo wtedy nie potrzebna byłaby łaska , miłosierdzie , zbawienie Człowiek musi być zły i całkowicie od boga uzależniony inaczej staje się szatanem .
I powracamy do cytatu z Pratchetta ....
Umieram z ciekawości co wierzący obywatele odpowiedzą
makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..| worek kości (2937 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | Możesz powtórzyć pytanie?
bembergiem w berg |
#2 -1 na 3 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | Po co prowokujesz. Przeszkadza ci, że ludzie wierzą - a przecież dzięki temu są szczęśliwi. |
| Siodemeczka (161 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | >hej, >Co to jest religia , wiara ? >
Według mnie: Wiara jest to przekonanie o tym, że wszystko jest takie jak ma być, że pewna mądrość tym wszystkim kieruje. Religia jest to odpowiedź ludzka na podstawowe potrzeby typu nadzieja, sens życia czy odpowiedź na to kim się jest. Bazuje na manipulacji, że relacje z Bogiem trzeba sformalizować, przez co mamy w niej dużo negatywnych czynników.
>Rozmawiam z wierzącymi od lat 15 ... żaden nigdy nie odpowiedział w co właściwie wierzy, Siła wyższa nie jest odrębną jednostką, więc nie można jej przypisać cech ludzkich. Bardziej bym się przychylał do tezy, że Bóg jest wszystkim.
>Dlaczego? To nie jest handel wymienny, że za wiarę coś otrzymujesz. Wiara to nadzieja, że wszystko jest w porządku. Nawet, gdy z pozoru wydaje się, że jest źle.
>po co ... To nie czynność która ma cel. To po prostu jest, tak jak "bycie" po prostu jest czy dźwięki po prostu są.
>jak możliwe jest istnienie boga czyli czegoś co swoją złożonością przerasta wszystkie >istniejące i wirtualne wszechświaty ...
Bóg nie jest złożony, tylko niepojęty. My jako ludzie zawsze widzimy tylko wycinek długiego łańcucha przyczynowo-skutkowego boskiego planu.
>Nie odpowiedział co to jest wszechmoc Bóg nie jest osobowy, nie posiada jakiś cech czy mocy.
>komu potrzebna jest wieczność Szukanie wieczności, jest odwróceniem uwagi od tego co jest. Boskie dzieło jest tutaj, a nie gdzieś w przyszłości.
>Dlaczego istnienie cierpienia jest koniecznością, Cierpienie sprawia, że dowiadujemy się iż błądzimy. Gdy przestajesz błądzić, przestajesz cierpieć. Dalej czujesz ból, ale nie cierpisz w sferze psychicznej. Ufasz.
>dlaczego zbawienie jest koniecznością, Nie jest, czasami ludzie nie ufają (wierzą) i pogrążają się w smutku. Nie ma w nich miłości, nie ma w nich Boga.
>cierpienie i zbawienie jak i wiara są łaską ... Żadna z tych trzech rzeczy nie jest łaską. Pierwsza to ukierunkowywanie Ciebie, druga to chwila zrozumienia pewnych rzeczy a trzecia to efekt drugiego.
>Terlikowski stwierdza , że dobre uczynki zagrażają zbawieniu ... człowiek nie ma prawa być dobrym bo >wtedy nie potrzebna byłaby łaska , miłosierdzie , zbawienie >Człowiek musi być zły i całkowicie od boga uzależniony inaczej staje się szatanem.
Dobre uczynki kierowane motywacją wykupienia siebie w obliczu Boga którego się obejmuje jako obiekt kultu oddalają nas ogromnie od zbawienia. Stawia nas to w konkurencji z innymi ludźmi, oraz tworzy podziały. Dobre uczynki to efekt noszenia w sobie miłości, dlatego najpierw trzeba odnaleźć w sobie tą miłość. Nie ma innej kolejności.
|
#4 10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > ...ludzie wierzą - a przecież dzięki temu są szczęśliwi.Ludzie piją, gwałcą, mordują, przegrywają majątki, ćpają...i też dzięki temu są szczęśliwi. Co człowiek, to inne szczęście. Obawiam się, że nie tylko o szczęscie tu chodzi.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#5 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > Po co prowokujesz. Przeszkadza ci, że ludzie wierzą - a przecież dzięki temu są szczęśliwi.Hehe, a jeszcze niedawno pisałeś, że nie jest dobrze wierzyć. |
#6 11 na 11 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > Wiara jest to przekonanie o tym, że wszystko jest takie jak ma być,Jestem przekonany, że w tej chwili siedzę przy stole. Przekonanie to uzasadnię empirycznie: wzrok, słuch, dotyk. Jak trzeba, dorzucę nieco pamięci. Jestem przekonany, że jestem obywatelem Polski. Sięgnę po paszport, metrykę urodzenia, świadków. Znajdę dla tego przekonania uzasadnienie. Jestem przekonany, że x=x. Sięgnę do odpowiedniej aksjomatyki, pokażę zasadność tej tezy w wielu dowodach. I tak dalej. Przekonania mają swoje uzasadnienia. Czym jest zdanie (może tylko pozorne zdanie?), że "wszystko jest takie jakie ma być"? Co to takiego "wszsystko"? Czy nie mówimy tu czegoś na wyrost, czegoś, co przekracza nasze możliwe doświadczenie, zasięg naszych najlepszych obecnych i przyszłych instrumentów badawczych? Jak rozumieć założoną tu powinność ("ma być")? Wszsytko jest takie, jakie powinno być? A jeśli uwiera mnie kamień w bucie, to też tak powinno być? Nie ma więc sensu zatrzymać się, wyjąć i wyrzucić? Jeśli ktoś cierpi, to, jako że wszystko j_e_s_t takie jakie ma być, nie ch cierpi dalej? Jeśli rząd poniewiera ludźmi - to również nic się nie dzieje, ma tak być? Przekonania, którym brak uzasadnień, ze wszech miar zasługują na inne określenie. Wiara jest właśnie czymś takim, czemu brak uzasadnienia, albo uzasadnienie to jest fantastyczne, odwołujące się do pozapoznawczych argumentów, np. pragnień, marzeń: Bardzo chcę być nieśmiertelny, więc jestem. To dziwaczna logika: na poziomie zdrowego rozsądku śmieszna, nieakceptowalna: bardzo chcę wygrać w lotto, więc wygram? Niby z jakiej racji mielibyśmy stosować ją w praktyce? Bardzo chcę, żeby istniał bóg, więc ... Aby wola kreowała rzeczywistość, fakty trzeba czegoś więcej, niż chcieć. Wiara to nierealistyczne życzenia, nie ma nic wspólnego z przekonaniami. Ubiera się wprawdzie w słowa, zdania, teorie, w piórka, ale to tylko pozór mówienia, pozór sensu. Ktoś, kto nie wyjaśnia innym, jak działa wiara, jak może prowadzić ludzi na manowce - jest oszustem. W zwykłym życiu ludzie kierują się wiarą, ale realistyczną: stawiają wiele hipotez, które skutecznie testują (idę zaraz do kuchni, bowiem wierzę, jestem przekonany, że świat przekracza horyzont mojego bezpośredniego doświadczenia). Jeśli ten sam mechanizm przeniesiemy na ludzką wyobraźnię (np. religijną) - staje się zawodny, zwodzi nas ("na pokuszenie"). Jeśli ktoś wykorzystuje ów mechanizm w celach politycznych, osobistych (np. by się wzbogacić) - jest hochsztaplerem. Nawet wtedy, kiedy otumaniona publika klęka przed nim, całuje w pierścień lub bije brawo. |
#7 9 na 9 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > Po co prowokujesz. Przeszkadza ci, że ludzie wierzą - a przecież dzięki temu są szczęśliwi.-A co ci przeszkadza, że ktoś porusza ten temat? Wolno wierzyć, nie wierzyć tak samo jak wolno poruszać tematy wiary. -Jak oceniasz czyjeś szczęście i skąd wiesz, w jakim stopniu jest zależne od wiary? Skąd wiesz, że ludzie nie byliby szczęśliwsi po odrzuceniu zabobonów, tylko nikt nie dał im szansy przejrzeć na oczy, nie sprowokował do myślenia? -Czy wyrzekanie się przyjemności dla wiary, poszczenie, przyjmowanie na siebie cierpienia w imię wiary, czyni ludzi szczęśliwszymi, czy tylko tracą czas, naiwnie licząc na nagrodę po śmierci, bo tak im wmówiono? Bo ich okłamano?! -Czy związki, które się rozpadają ze względu na zbytnią religijność jednego z partnerów to szczęście? -Czy wierzące muzułmanki też są szcześliwe w swych chustach, siedząc w domu, znosząc wszelkie kaprysy swych właścicieli i lepiej im nie mącić tego szczęścia podważając sens ich wiary? Kamienowane też pewnie lubią być? Nieletnie dziewczynki wydawane za mąż są zapewne przeszczęśliwe. -Czy kobieta, której wierzący (zapewne szczęśliwy) lekarz odmawia zabiegu usunięcia uszkodzonego płodu, z góry skazanego na śmierć, jest szczęśliwa? Może religijnemu psychopacie daje szczęście to, że powołał do życia nieszczęsnego potworka, który jeszcze nie jest niczego świadomy, ale chociaż trochę pocierpi zanim umrze? Ileż to szczęścia może dać idiotyczna wiara....zaprawdę. -Czy naćpanemu narkomanowi nie powinniśmy burzyć szcześcia z zażywania i nie zachęcać, "nie prowokować" do porzucenia nałogu? -Jesteś nieszczęśliwy, bo nie wierzysz? |
#8 11 na 11 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów |
> Wiara jest to przekonanie o tym, że wszystko jest takie jak ma być, że pewna mądrość tym wszystkim kieruje.hej, A to oznacza , że kilkuletnie dziewczynki gwałcone przez dobrych wujków lub spalone , potopione , zagłodzone , umarłe w wyniku choroby , wypadków , katastrof ... To jest to co ma być ??? Pewna mądrość tym kieruje ? Wierzysz w degenerata , morderce , sadyste ? Wierzysz w mądrość która miliony ludzi zmusza do leżenia w nieczystościach , do cierpień fizycznych i psychicznych ? Co to za mądrość , która tak musi upokarzać ludzi , tak ich zniewalać , tak ich przerażać ... ? Niezbadane są wyroki boskie , bóg jest niepojęty ? - Takie wypowiedzi to klęska etyczna i intelektualna . pozdrawiam makuś |
#9 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > Możesz powtórzyć pytaniehej, Mogę i powtórzę Dlaczego - niczym nie uwarunkowany , doskonale autonomiczny , ponadczasowy , wszechmocny , wszechwiedzący a nawet łaskawy , miłosierny , kochający ... Bóg stworzył świat na którym miliardy świadomych istnień , bytów skazane są na niewyobrażalne cierpienia ? Dlaczego postanowił tym istotom się objawić i stwierdzić , że jak w niego nie uwierzą , nie nazwą go jedynym bogiem to po śmierci będą cierpieć nieporównanie bardziej no i dłużej bo przez wieczność ? Przepraszam wyszły mi dwa pytania , może być ? makuś |
#10 5 na 5 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > Po co prowokujesz. Przeszkadza ci, że ludzie wierzą - a przecież dzięki temu są szczęśliwi.hej, W Apokalipsie jest taka scena gdzie sprawiedliwi otrzymują za swoją sprawiedliwość nagrodę ( pewnie wiesz co znaczy sprawiedliwy - znaczy zupełnie co innego niż w słownikach , sprawiedliwy to ten , który wierzy w boga , wielbi go , wysławia i błaga o łaske - tylko ten jest sprawiedliwy ) a tą nagrodą jest widok bezbożnych cierpiących straszliwe męki ... Miliony wierzących czekają na ten piękny widok kiedy nasze ateistyczne stadko z racjonalisty zacznie się smażyć na wolnym ogniu wieczności ... Każdy wierzący jest w sytuacji Abrahama ! - Musi wykonać boski rozkaz ! Nie może odpowiedzieć - Nie , nie zrobię tego bo to jest złe , niemoralne , ohydne ! Musi powiedzieć Tak . A owo Tak to właśnie zaprzeczenie etyki , dobra , sprawiedliwości , empatii , współczucia , życzliwości - Bo co owe TAK oznacza - oznacza tylko tyle i aż tyle : Dobre jest wyłącznie wykonywanie bożych rozkazów wszystko inne nie ma najmniejszego znaczenia ! Jakie są boże rozkazy wiemy , znamy z ksiąg zwanych "świętymi" Oto całkowita degrengolada kilku tysięcy lat religijnego myślenia Całkowita porażka , tak moralnie jak i intelektualnie pozdrawiam makuś |
#11 2 na 2 | Siodemeczka (161 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów |
> I tak dalej. Przekonania mają swoje uzasadnienia. Czym jest zdanie (może tylko pozorne zdanie?), że "wszystko jest takie jakie ma być"? Co to takiego "wszsystko"? Czy nie mówimy tu czegoś na wyrost, czegoś, co przekracza nasze możliwe doświadczenie, zasięg naszych najlepszych obecnych i przyszłych instrumentów badawczych? Jak rozumieć założoną tu powinność ("ma być")? Wszsytko jest takie, jakie powinno być? A jeśli uwiera mnie kamień w bucie, to też tak powinno być? Nie ma więc sensu zatrzymać się, wyjąć i wyrzucić? Jeśli ktoś cierpi, to, jako że wszystko j_e_s_t takie jakie ma być, nie ch cierpi dalej? Jeśli rząd poniewiera ludźmi - to również nic się nie dzieje, ma tak być?Wszystko "jest tak jak powinno być" oznacza, że to co Ci się przydarza czemuś służy w szerszym kontekście. Nawet ten niepozorny kamień w bucie który wyjmujesz może zmienić cały przebieg dnia. Tylko tak jak piszę, ja to rozpatruje podobnie jak przedstawiono to w filmie "Efekt Motyla". Jeżeli pan oglądał to ułatwi to dyskusję. Gdy zaobserwujemy pod mikroskopem jak cząsteczki na siebie oddziałują to po oddaleniu widzimy jak te czynności budują coś o wiele większego. W moim pojmowaniu jesteśmy właśnie taką cząsteczką i tak jak ta mądrość dotyczy mikroorganizmów, tak i dotyczy nas. Ja wierzę w tę mądrość. > Przekonania, którym brak uzasadnień, ze wszech miar zasługują na inne określenie. Wiara jest właśnie czymś takim, czemu brak uzasadnienia, albo uzasadnienie to jest fantastyczne, odwołujące się do pozapoznawczych argumentów, np. pragnień, marzeń: Bardzo chcę być nieśmiertelny, więc jestem. To dziwaczna logika: na poziomie zdrowego rozsądku śmieszna, nieakceptowalna: bardzo chcę wygrać w lotto, więc wygram? Niby z jakiej racji mielibyśmy stosować ją w praktyce? Bardzo chcę, żeby istniał bóg, więc ... Aby wola kreowała rzeczywistość, fakty trzeba czegoś więcej, niż chcieć.Chcenie a wiara to dwie różne rzeczy. Wielu ludzi "chce wierzyć" i nazywa to "wiarą". Zgadzam się z tym fragmentem. > W zwykłym życiu ludzie kierują się wiarą, ale realistyczną: stawiają wiele hipotez, które skutecznie testują (idę zaraz do kuchni, bowiem wierzę, jestem przekonany, że świat przekracza horyzont mojego bezpośredniego doświadczenia). Jeśli ten sam mechanizm przeniesiemy na ludzką wyobraźnię (np. religijną) - staje się zawodny, zwodzi nas ("na pokuszenie"). Jeśli ktoś wykorzystuje ów mechanizm w celach politycznych, osobistych (np. by się wzbogacić) - jest hochsztaplerem. Nawet wtedy, kiedy otumaniona publika klęka przed nim, całuje w pierścień lub bije brawo.> Ja nie mam nic wspólnego z religiami. |
#12 -5 na 5 | Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > >Wiara jest to przekonanie o tym, że wszystko jest takie jak ma być, że pewna mądrość tym wszystkim kieruje.> hej,> A to oznacza , że kilkuletnie dziewczynki gwałcone przez dobrych wujków lub spalone , potopione , zagłodzone , umarłe w wyniku choroby , wypadków , katastrof ... To jest to co ma być ??? Pewna mądrość tym kieruje ?> Wierzysz w degenerata , morderce , sadyste ?> Wierzysz w mądrość która miliony ludzi zmusza do leżenia w nieczystościach , do cierpień fizycznych i psychicznych ?> Co to za mądrość , która tak musi upokarzać ludzi , tak ich zniewalać , tak ich przerażać ... ?> Niezbadane są wyroki boskie , bóg jest niepojęty ? - Takie wypowiedzi to klęska etyczna i intelektualna .> pozdrawiam> makuśProblem polega na braku zrozumienia Boga i jest to faktycznie klęska, co prowadzi do obarczania go winą, żalu do niego i w konsekwencji odrzucenia, bo przecież człowiek musi wszystko pojąć, jak mniemają niektórzy. Czym jest nawet najcięższa choroba, jeśli życie tu to chwila, a tam może być wiecznością ? Co do tej pory zrobiłeś aby chorzy i cierpiący mniej cierpli, mieli nadzieję wyzdrowieć, co inni robią ? Popatrz ile osób biegnie przez życie, patrzą tylko pod swoje nogi, nie widzą, gdy ktoś obok się potknie, czy to wina Boga ? Bóg próbuje nas zmusić do współpracy, do wyrzeczenia się egoizmu, a także przywiązywania do rzeczy materialnych. Ten który cierpi, musi nauczyć się przyjmować i dziękować za pomoc, co nie ejst łatwe, ten który ma możliwość, musi nauczyć się pomagać, nie patrząc na swój interes w tym, co tez nie jest łatwe. Wszystko czemuś służy. Życie to ciągła nauka, nauka życia, a nie zarabiania na nowy dom. "Mądrość", która tak upokarza ludzi, wujki gwałcące córki, nie pochodzi od Boga, a od istot, w które inni mogą nie wierzyć, podobnie jak nie wierzą w nic. Prawdą biblijną jest, że Bóg strącił je na ziemię, a ich czas się kończy, może jest to próba dla nas. Gdybyśmy się skrzyknęli, w jednej chwili możemy pokonać wiele cierpienia, dostarczyć szczepionek, leków, jedzenia dla potrzebujących, a jak to wygląda w praktyce ? Nieliczni porzucili swoje ego dla innych, walczą, robią składki, zbiórki, reszta ma to w dupie, goni za swoim życiem i zadaje pytania typu, jak to Bóg pozwala im cierpieć. Jeżeli ktoś mieszka w rejonach tsunami, to zapewnić ziemię i przenieść ich w bezpieczne rejony, jeżeli nie potrafimy się przed tym bronić, ale to tego potrzeba współpracy ludzi, a nie patrzenia na biurokrację, pieniądze, interesy. |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | Ja wierzę w tę mądrość. > Ja nie mam nic wspólnego z religiami.hej, Czyli wierzysz w mądrość ? Jaką ? Czyją ? Czy rzeczywiście można nazwać mądrością przekonanie , że wielkie epidemie lub dzieci rodzące się ze strasznymi cierpieniami ... "czemuś" służy ... ? Absolutnie NIE ponieważ podążając tym tropem muszę dojść do sytuacji w której obwieszcze światu : To , że leje się ze mnie kał śmierdzący i mocz czemuś służy ... zapewne czemuś szlachetnemu , pięknemu i czystemu ... Takie przekonania to proste odwracanie się od rzeczywistości , to pozostawanie w krainach baśniowych gdzie śliczne królewny i wspaniali rycerze tańczą sobie na wspaniale ukwieconej łące .... ALE po to aby to się mogło dziać musi urodzić się milion cierpiących dzieci ... ich narodziny służą właśnie temu aby królewna i rycerz sobie potańczyli ... Niestety z religiami masz dużo wspólnego , choćby myślenie magiczne pozdrawiam serdecznie makuś |
#14 1 na 1 | Siodemeczka (161 punktów) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów | > >Wiara jest to przekonanie o tym, że wszystko jest takie jak ma być, że pewna mądrość tym wszystkim kieruje.> hej,> A to oznacza , że kilkuletnie dziewczynki gwałcone przez dobrych wujków lub spalone , potopione , zagłodzone , umarłe w wyniku choroby , wypadków , katastrof ... To jest to co ma być ??? Pewna mądrość tym kieruje ?Śmierć jest końcem historii postaci i jej tożsamości. Dlatego wielu z nas wydaje się przerażająca i tragiczna. Według mnie jednak jesteśmy czymś więcej niż zbiorem określeń i uwarunkowań genetycznych. Ginie forma i wykształcona w niej świadomość. Taka nasza skorupa. Życie w nas było nawet za czasów plemnika czy niemowlaka, nie pamiętamy tego. Czy oznacza to, że nie żyliśmy? Wracając do tematu, to śmierć czemuś służy. Chociażby między innymi by ludzie coś zrozumieli i reagowali. > Wierzysz w mądrość która miliony ludzi zmusza do leżenia w nieczystościach , do cierpień fizycznych i psychicznych ?Cierpienie psychiczne jest wynikiem braku zaufania i nadziei, a fizyczne jest drogowskazem dla cierpiącego i innych ludzi. Ja po prostu wierzę, że wszystko jest po coś na tym świecie. > Co to za mądrość , która tak musi upokarzać ludzi , tak ich zniewalać , tak ich przerażać ... ?Widzisz tylko wycinek całego planu i go oceniasz. > Niezbadane są wyroki boskie , bóg jest niepojęty ? - Takie wypowiedzi to klęska etyczna i intelektualna.Na poziomie rozumowania owszem jest to klęska. Jednak czy można opisać wszystko słowami tak by moje doświadczenie stało się Twoim? Czy opiszę dźwięk to go usłyszysz? Potraktuj moje słowa bardziej jako dane ode mnie wskazówki, a życie zweryfikuje wszystko. Żaden człowiek nie ma mocy nawracania. > pozdrawiam> makuśpozdrawiam Siodemeczka |
#15 4 na 4 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Do wierzących koleżanek i kolegów |
> Czym jest nawet najcięższa choroba, jeśli życie tu to chwila, a tam może być wiecznością ?hej, Wyłącznie sadystyczną , zdegenerowaną przyjemnością boga w którego jak rozumiem wierzysz ! Wyłącznie ! - Albowiem do tego cierpienia - prócz jego woli niczym nie skrępowanej - nigdy by dojść nie mogło gdyby on tego nie chciał ! Rozumiesz ? Osoba cierpiąca nie wyraża zgody ani na cierpienie ani na życie wieczne ! A więc to co twój bóg robi to gwałt ! Zadaje cierpienia komuś kto nie wyraża na to zgody i ofiaruje w zamian życie wieczne którego ta osoba nie chce ani nie pragnie ! A tak na marginesie : O życiu wiecznym często mówią ludzie , którzy nie wiedzą co począć z niedzielknym popołudniem Co do tej pory zrobiłeś aby chorzy i cierpiący mniej cierpli, mieli nadzieję wyzdrowieć, co inni robią ? hej, Ja akurat jestem od 30 lat pielęgniarzem , wielu ludziom towarzyszyłem podczas cierpienia i umierania i pomagałem najbardziej kompetentnie i profesjonalnie na ile mnie stać Popatrz ile osób biegnie przez życie, patrzą tylko pod swoje nogi, nie widzą, gdy ktoś obok się potknie, czy to wina Boga ? hej, Oczywiście ! On jest stworzycielem i bez jego zgody nic wydarzyć się nie może ! Taką otóż zagwozdke wymyślili sobie tak zwani teologowie ... Chcieli mieć boga jedynego , wszechmocnego , wszechwiedzącego - to mają ! Takie są konsekwencje bycia wszechmocnym ! Jest się wtedy za wszystko odpowiedzialnym - nie ma tak dobrze ! Niech wasza mowa będzie TAK/TAK lub NIE/NIE Prawdą biblijną jest, że Bóg strącił je na ziemię, a ich czas się kończy, może jest to próba dla nas. hej, Tak - prawdą biblijną i tylko biblijną Na żadną próbę sił nie wyrażam zgody - ani pisemnej ani ustnej ! > Gdybyśmy się skrzyknęli, w jednej chwili możemy pokonać wiele cierpienia,hej, Tego cierpienia , które stworzył twój bóg ? Nikt go nie prosił , nikt go nie zmuszał a on --- stworzył ... a ty teraz chcesz to co bóg stworzył pokonywać ? To Terlikowski ci jednoznacznie odpowiada : Dobre uczynki są zagrożeniem dla wierzącego , wierzący może dzięki nim poczuć się troszkę lepiej niż psie gówno ... a tego bóg sprawiedliwy nie znosi Ludzie muszą być grzeszni i muszą być skazani na jego łaskę , kaprys , próśność , bezwzględną uznaniowość ... człowiek nie ma być dobry tylko ma ślinić się o łaske ! A łaske uzyskuje się nie dzięki uczynkom tylko dzięki totalnemu niewolnictwu i poddaństwu pozdrawiam serdecznie makuś |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|