Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nawrócony ateista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
19-08-2014 14:58MarcinZ (-323 punktów)
(zablokowany)
Nawrócony ateista
Ocena -5 na 5
Znalazłem ciekawy tekst o nawróconych ateistach, nie podaję adresu URL, ponieważ jako osoba z ujemnym stanem punktów, nie mam takiej możliwości, oto fragment:

"Nie od dziś wiadomo, że ateizm cieszy się największą popularnością wśród osób młodych. Później, wraz z dojrzewaniem, maleje liczba ateistów w kolejnych grupach wiekowych. Dlaczego? Czasem jest tak, że do pewnych spraw trzeba po prostu dojrzeć. Młodzi ludzie często traktują ateizm jako bunt przeciwko rodzinie, społeczeństwu. Jednak jest on przede wszystkim kuszący dlatego, że niczego nie wymaga. To droga najmniejszą linią oporu. W ateizmie człowiek nie musi szukać Boga, zmieniać swojego życia, poświęcać swojego czasu, uczyć się pokory i uznać swoją słabość i grzeszność. Bo tak łatwiej...

Peter Steele
Lider znanego na świecie zespołu metalowego Type O'Negative.
Steele przez długie lata posiadał wizerunek osoby walczącej z Kościołem. Niejednokrotnie wchodził w konflikt z prawem. Przez jakiś czas przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Jego życie zmieniło się w 2005 r. po śmierci jego matki. W 2007 r. wokalista oświadczył, że przyjął Chrystusa i odtąd utożsamia się z nauką Kościoła katolickiego. Jak powiedział w wywiadzie dla magazynu Decibel, przemiana nastąpiła u niego po poważnym kryzysie jaki przeszedł. Kiedy zaczynasz myśleć o śmierci, zaczynasz też myśleć co stanie się potem. Wtedy też zaczynasz mieć nadzieję, że jest Bóg. Dla mnie to przerażająca myśl, że mógłbyś iść donikąd - powiedział muzyk"...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#166
03-09-2014 20:32
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi (oo)
>Tylko nie widzę sensu stygmatyzacji cierpiących na urojenia, tak jak cierpiących na depresję, schizofrenię itp.

A widzisz sens stygmatyzacji jakichś innych grup?

Stygmatyzacja to zjawisko społeczne, które po prostu jest, niezależnie od subiektywnych ocen. Rozważanie tego w kategoriach sensu jest bez sensu.

>Nadal uważam, że wierzeń nie można traktować w kontekście choroby psychicznej - chyba tylko po to żeby totalnie ośmieszyć, ale w intencje miałem nie wnikać .

A ja nadal uważam, że jeżeli A nie jest odróżnialne od B, to A=B,
chociaż nie wyrywałbym się z takim poglądem, będąc zamknięty w pomieszczeniu sam na sam z silną grupą wyznawców.

> każdy ma prawo do swoich przekonań, można dyskutować, przekonywać.

Łał, każdy, to i ja też!

Zauważ, wpadłeś tu pałając świętym oburzeniem, z zarzutami,
czy nadal uważasz, że sprawa jest taka prosta i oczywista?

#167
05-09-2014 22:16
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
>Natomiast urojenia religijne spełniają medyczną definicję tak dokładnie, że np. w DSM trzeba było je wymienić z nazwy i uczynić wyjątkiem.
Tylko nie wiadomo, czy są wyjątkami z powodu poprawności, czy z powodu ich genezy, a wymieniane są, żeby szybko je zidentyfikować.
Kaszel jest zwykle objawem choroby, jednak trudno podejrzewać o chorobę kogoś, kto kaszle podczas trzepania dywanu. Raczej to może być naturalna, zdrowa reakcja.
Wierzenia religijne są jakimś elementem życia społecznego.

#168
06-09-2014 11:45
 Ocena 1 na 1
(oo) (89 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
>A ja nadal uważam, że jeżeli A nie jest odróżnialne od B, to A=B,

Ok, tylko takie podejście może być niebezpieczne gdy zastosujesz bez dogłębnego sprawdzenia, stąd zatrucia muchomorami sromotnikowymi.
Psychiatrzy zresztą wychodzi na to takie metody sprawdzenia mają, które Twoim zdaniem są poprawnością polityczną, moim: odsianiem ludzi którzy na pewno leczenia nie potrzebują, w przypadku wierzeń wynikających ze znanych religii. Przy czym to i tak dotyczy raczej kwestii: odwiedza mnie anioł/zmarły wujek, niż wierzę w życie pozagrobowe.

>> każdy ma prawo do swoich przekonań, można dyskutować, przekonywać.
>Łał, każdy, to i ja też!

Tak ale Tobie nikt go nie odbiera i nie wysyła Cię do szpitala psychiatrycznego, więc myślałem bardziej o podkreśleniu tego prawa w przypadku wierzących.

>Zauważ, wpadłeś tu pałając świętym oburzeniem, z zarzutami,
>czy nadal uważasz, że sprawa jest taka prosta i oczywista?

Czy świętym oburzeniem... podobnie dyskutowałbym ze stwierdzeniem, że ateiści mają wadę mózgu i stąd brak w nich wiary, albo że mięsożercy to mordercy a wegetarianie elita moralna świata, albo że z kolei wegetarianie swoją dietą doprowadzają swój organizm do ruiny i mają niedobory mięsa we krwi.

#169
06-09-2014 12:34
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi (oo)

>Czy świętym oburzeniem... podobnie dyskutowałbym ze stwierdzeniem, że ateiści mają wadę mózgu i stąd brak w nich wiary, albo że mięsożercy to mordercy a wegetarianie elita moralna świata, albo że z kolei wegetarianie swoją dietą doprowadzają swój organizm do ruiny i mają niedobory mięsa we krwi.

hej,
Bardzo przepraszam , ale niedobory mięsa we krwi wegetarian to perełka jest . Dzięki za minutę zdrowego śmiechu
Mięsożercy to rzeczywiście mordercy wszak zwierzęta same się nie mordują , prawda ?
Natomiast wegetarianie to żadna elita , toć ja sam wege jestem ...
pozdrawiam
makuś


szczególne pozdrowienia dla wegetarian

#170
10-09-2014 20:11
 Ocena 3 na 3
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi (oo)
>Czy świętym oburzeniem... podobnie dyskutowałbym ze stwierdzeniem, że ateiści mają wadę mózgu i stąd brak w nich wiary, albo że mięsożercy to mordercy a wegetarianie elita moralna świata...

Tyle pisaniny i jak grochem o ścianę.

Dlaczego pogląd, że źródłem niewiary ateistów jest wada mózgu jest absurdalny?
Nie dlatego że jest o ateistach i ich mózgach, tylko dlatego, że jest pozbawiony jakichkolwiek podstaw. Przecież gdyby dowiedziono, że w mózgu jest wyspecjalizowany obszar odpowiedzialny za wiarę, i że mózgi ateistów wykazują nieprawidłowości w tym obszarze, taki pogląd byłby całkowicie uprawniony.

Wierzenia religijne dokładnie wypełniają definicję urojeń zamieszczoną w amerykańskim manualu psychiatrii, a doświadczeni i wykwalifikowani psychiatrzy nie znają niezawodnej metody odróżniania wierzeń religijnych od "zwykłych" urojeń.
To mówi samo za siebie.

niestadny (2492 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago

>Dlaczego pogląd, że źródłem niewiary ateistów jest wada mózgu jest absurdalny?
Hehe. Przypomniał mi się pewien wątek...



stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#172
10-09-2014 22:42
 Ocena 1 na 1
(oo) (89 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
>Tyle pisaniny i jak grochem o ścianę.
>Dlaczego pogląd, że źródłem niewiary ateistów jest wada mózgu jest absurdalny?
>Nie dlatego że jest o ateistach i ich mózgach, tylko dlatego, że jest pozbawiony jakichkolwiek podstaw. Przecież gdyby dowiedziono, że w mózgu jest wyspecjalizowany obszar odpowiedzialny za wiarę, i że mózgi ateistów wykazują nieprawidłowości w tym obszarze, taki pogląd byłby całkowicie uprawniony.
>Wierzenia religijne dokładnie wypełniają definicję urojeń zamieszczoną w amerykańskim manualu psychiatrii, a doświadczeni i wykwalifikowani psychiatrzy nie znają niezawodnej metody odróżniania wierzeń religijnych od "zwykłych" urojeń.
>To mówi samo za siebie.

Trudno odróżnialne, bo też urojenie nie jest chorobą, a tylko syndromem, samym w sobie bardzo trudnym w stwierdzeniu z powodów również innych niż wierzenia religijne, dlatego samo w sobie o niczym nie świadczy. Np. mogą być urojenia które akurat okażą się prawdą, a nie przestaną być urojeniami. A nieodróżnialność syndromu od normy, albo od innej choroby, to chyba jakaś specjalna rzadkość nie jest?

Urojenia to figle płatane nam przez mózg, identyfikuje się je po to, żeby je zlikwidować, za pomocą leków bo tym zajmuje się psychiatria. Nie wyobrażam sobie leku na wierzenia religijne, bo to przekonania, a nie np. chorobliwa nadaktywność w jakimś obszarze. To nie sytuacja typu: ktoś czasem normalnie funkcjonuje, ale w chwilach nasilenia choroby wymyśla historie: ten facet pod oknem mnie nagrywa, mam podsłuchy w mieszkaniu, itp. Nie przestaną się pojawiać po podaniu jakichś leków. Chyba że masz dowody na ten temat. Ale i tak powiesz, że może i leki nie pomogą, bo to widać bardzo ciężkie urojenia, wszak psychiatria zna trudno leczące się przypadki. Ale myślę że też widzisz różnicę i dyskutujesz dla dobra dyskusji, ale miałem się nie domyślać intencji i zajmować się swoimi

#173
10-09-2014 23:21
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
>Dlaczego pogląd, że źródłem niewiary ateistów jest wada mózgu jest absurdalny?
>Nie dlatego że jest o ateistach i ich mózgach, tylko dlatego, że jest pozbawiony jakichkolwiek podstaw.
No, nie wiem...
www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.html

#174
10-09-2014 23:55
 Ocena 3 na 3
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi Episode_2
>No, nie wiem...
>www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.html

"Z tego eksperymentu naukowcy dowiedli, że osoby które deklarowały największą religijność, miały najgrubszą korę mózgową."

Zgadza się. Im grubsza kora, tym trudniej o fałdy.

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
>Wierzenia religijne dokładnie wypełniają definicję urojeń zamieszczoną w amerykańskim manualu psychiatrii, a doświadczeni i wykwalifikowani psychiatrzy nie znają niezawodnej metody odróżniania wierzeń religijnych od "zwykłych" urojeń.
>To mówi samo za siebie.

hej,
R.Dawkins w swoim filmie : Korzenie wszelkiego zła podaje przykład cudownych uzdrowień .
Otóż okazuje się , że nikomu nie odrosła ręka albo noga .
Uzdrowienia cudowne to przypadki wyłącznie kontrowersyjne , niewyjaśnione przez naukę ale nie niemożliwe , nie jednoznaczne - jak choćby odrośnięcie ręki
Większość tak zwanych cudownych uzdrowień to ... nawrócenia w wierze ... a więc coś co jest jak najbardziej wyjaśnialne psychologicznie , psychiatrycznie ... Definicja cudu to jednak niepodważalny fakt , że dzieje się coś niemożliwego - jak odrośnięcie ręki ... Dlaczego nigdy nikomu nie odrosła ręka ?
Gdy ktoś mówi - widziałem Jezusa i on ze mną rozmawiał - nie wypełnia nawet w niewielkim stopniu definicji cudu .
I dlatego przekonanie o cudach jest wyłącznie urojeniem , złudzeniem , natręctwem .
makuś


szczególne pozdrowienia dla wegetarian

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi (oo)
>Urojenia to figle płatane nam przez mózg, identyfikuje się je po to, żeby je zlikwidować, za pomocą leków bo tym zajmuje się psychiatria. Nie wyobrażam sobie leku na wierzenia religijne, bo to przekonania, a nie np. chorobliwa nadaktywność w jakimś obszarze.

Tak samo jak urojenia, które też są przekonaniami, nadaktywność to tylko jedna z możliwych przyczyn.

Poza tym, nie ma sensu leczyć urojeń religijnych farmakologicznie, w sytuacji kiedy cały świat staje na głowie, by utwierdzić pacjenta w jego urojeniach.

Tak czy owak, sprawa może jest dyskusyjna, ale nie absurdalna, do czego próbowałeś ją sprowadzić.

Przypadkiem wybiórcza wczoraj opublikowała artykuł na temat, więc na koniec próbka anegdotyczna:
wyborcza.p(*)0680,16616927,Zadnej_krwi.html

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi makuś
>Uzdrowienia cudowne to przypadki wyłącznie kontrowersyjne , niewyjaśnione przez naukę ale nie niemożliwe , nie jednoznaczne - jak choćby odrośnięcie ręki

To też nie jest takie pewne, niektórym zwierzętom odrastają kończyny. Niewykluczone że któregoś dnia medycyna znajdzie sposób na regenerację członków i narządów.

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi lumbago
hej,
Tak , być może tak będzie -
Ale mnie chodzi o to , że tak zwane cuda w żadnym wypadku żadnymi cudami nie są - ponieważ mieszczą się w tym co jest właśnie naukowo wyobrażalne , dopuszczalne , a nawet wytłumaczalne choć tylko przez spekulacje
Serwowane są cuda typu : Cudowne ocalenie z katastrofy samolotowej ...
A mnie chodzi o : Człowiek modli się i odrasta mu ręka ... To byłby cud ...
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian

#179
13-09-2014 10:01
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi makuś

>Otóż okazuje się , że nikomu nie odrosła ręka albo noga .
Ech, makusiu, makusiu....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nawrócony ateista
W odpowiedzi astrotaurus
hej,
Przekonałeś mnie !
To argument nie do odparcia
Teraz uwierzę już we wszystko
pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365