 |
Dobre imię - dobre sobie! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-12-2014 08:18 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Dobre imię - dobre sobie!
1 na 1 |
Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani lżony nie nadstawia realnego karku.
O co w tym wszystkim chodzi? .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#121 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > zapewne zadziałała zasada kto z kim przestaje.Miło mi, że mam tak duży wpływ na Ciebie.  |
#122 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > Kwestia czy używać nicka czy prawdziwych personaliów nie jest tematem wątkuI ja również o tym nie pisałem. > piszę tutaj o tym, że występując pod pseudonimem nie musimy przejmować się lżeniem.Wydaje mi się, że nie jest to kwestia "muszenia", ani chcenia, czy też nie chcenia. W niektórych przypadkach otwarty rozmówca wystawia się na strzał. Inaczej się nie da. > Docelowo chodzi o to, że bać się słów nie musimy w ogóle> ale się powstrzymałam bo to mogło się okazać zbyt rewolucyjne.Masz rację. Ale jeśli czegoś od kogoś się chce - trzeba się otworzyć i wtedy narażamy się na ostre słowa i zwiazaną z tym nieprzyjemność. Chyba, że nic nie chce się od innych w życiu, tylko głosi Prawdę w jedną stronę  > >Mnie zawsze szkoda sytuacji, które rozmowami teoretycznie mogły się stać, a były tylko wymyślaniem> Ależ wymyślanie jest lepsze niż gadanie, ja cały czas się staram wymyślić coś pożytecznego.  Jeteś kochana. "Małe jest wszelkie zło wobec przewrotności kobiety, toteż spadnie na nią los grzesznika" (Syr 25.19)  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#123 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > pytałam czy po wyrażeniu zgody na wzajemne wyzywanie> się ktoś mógłby poczuć się tymi a priori zaakceptowanymi wyzwiskami> dotknięty, Co ma do tego zróżnicowanie wrażliwości?  Myślę, że mógłby. Dotykają nie tyle słowa, co stojace za nimi emocje. Pytanie, czy bierze się je do siebie. Myślę, ze można w sobie wyrobić odruch traktowania z dystansem, czy nawet z góry danego rozmówcy. Tylko po co wtedy z nim rozmawiać? Po co rozmawiać wyrażając zgodę na wzajemne wyzywanie się i związane z tym negatywne emocje?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#124 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> > piszę tutaj o tym, że występując pod pseudonimem nie musimy przejmować się lżeniem.> Wydaje mi się, że nie jest to kwestia "muszenia", ani chcenia, czy też nie chcenia.> W niektórych przypadkach otwarty rozmówca wystawia się na strzał.Nie rozważam czy strzelają, lecz czy ostrzeliwani nie mogliby tych strzałów ignorować. > Jeteś kochana.Jetem.  . |
#125 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > czy ostrzeliwani nie mogliby tych strzałów ignorować.Niekiedy ignorują, choć przemożna chęć oddania bywa silniejsza. Oglądałaś "Gladiatora"? Taki film. Jest tam scena, gdzie Komodus (Cezar) mówi Maximusowi iż doniesiono mu jak jego żona i synek jęczeli podczas zarzynania. > >Jeteś kochana.> Jetem. A czasem uroczo złośl ywa 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#126 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> > pytałam czy po wyrażeniu zgody na wzajemne wyzywanie> > się ktoś mógłby poczuć się tymi a priori zaakceptowanymi wyzwiskami> > dotknięty, Co ma do tego zróżnicowanie wrażliwości?  > Myślę, że mógłby.> Dotykają nie tyle słowa, co stojace za nimi emocje. Pytanie, czy bierze się je do siebie. Myślę, ze można w sobie wyrobić odruch traktowania z dystansem, czy nawet z góry danego rozmówcy.Czyli mógłby nie poczuć się urażony - to z Twojego uzasadnienia wynika.  > Po co rozmawiać wyrażając zgodę na wzajemne wyzywanie się i związane z tym negatywne emocje?Po to, by nauczyć się ignorować wyzwiska czy zniesławienia (te drugie można spokojnie zanegować wytykając gołosłowność), aby doprowadzić do ich zdewaluowania. Obyczajowość jednak idzie w przeciwną stronę i ugruntowuje się obyczaj sądowego rozstrzygania słownych utarczek i innych naruszeń "metafizycznych" dóbr osobistych; tu przypomnę, że ostatnim w tej dziedzinie "osiągnięciem" jest ochrona uczuć religijnych. Tymczasem zarówno uczucia religijne jak i godność, dobre imię i inne wartości niematerialne są dobrami umownymi, które tracą na wartości w umówiony sposób. Proponuję podejść do tematu racjonalnie i zmienić warunki tej umowy na mniej kosztowne (choć dla niektórych prawników skutek będzie oczywiście odwrotny). . |
#127 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Jest tam scena, gdzie Komodus (Cezar) mówi Maximusowi iż doniesiono mu jak jego żona i synek jęczeli podczas zarzynania.Prawda nie jest ani pomówieniem, ani obelgą, ale analogiczna sytuacja ze współczesnymi realiami może stać się okolicznością łagodzącą wobec kryminalnie impulsywnej reakcji słuchacza. . |
#128 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > Prawda nie jest ani pomówieniem, ani obelgąZgadzam się. Tyle, że reszta tzn siła oddziaływania zależna jest od intencji. Prawdę można wykorzystać na co najmniej kilkanaście sposobów. > ale analogiczna sytuacja ze współczesnymi realiami może stać się> okolicznością łagodzącą wobec kryminalnie impulsywnej reakcji słuchacza.W tej scenie nadawca właśnie na to liczył. Ale się przeliczył.. co nie znaczy, że później nie został za swoje słowa ukarany. Czasem proste wzruszenie ramionami i odejście (o ile się da) jest rozwiązaniem gorszym. Na szczęście są tacy, którzy wymyślić co-nieco potrafią i im to nie grozi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Hodża (11172 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > Fajna historia, ale "ustawka" to umówienie się na walkę, czyli pytałam czy po wyrażeniu zgody na wzajemne wyzywanie się ktoś mógłby poczuć się tymi a priori zaakceptowanymi wyzwiskami dotknięty, Co ma do tego zróżnicowanie wrażliwości?  > .Stawiasz ciekawą kwestię - można dopatrzyć się tu pewnej wariacji pojedynku Pylaszczkiewicza z Miętalskim. Cytat:(...) Syfon - orientując się w porę, że niepotrzebnie zagalopował się na twarz Miętusa i że z irytacji własna zaczyna mu odmawiać posłuszeństwa - prędko się wycofał, doprowadził do porządku rysy, z powrotem wystrzelił wzrokiem w górę, a co więcej, wysunął naprzód jedną nogę, zwichrzył trochę włosy, kosmyk nieznacznie wypuścił na czoło i trwał tak samowystarczalnie, z zasadami i ideałami; po czym podniósł rękę i nieoczekiwanie wystawił palec wskazujący wzwyż! Cios był bardzo gwałtowny!
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#130 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > o co tak w ogóle Panu tu chodziło, że Pan się tak do mnie przypiął?Po prostu odpowiadam. Z powyższego wnoszę, że coś się nie podoba? > nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.Macie rację. |
#131 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Czasem proste wzruszenie ramionami i odejście (o ile się da) jest rozwiązaniem gorszym.Chętnie przeczytam co i dlaczego jest od wzruszenia ramionami lepsze. . |
#132 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Stawiasz ciekawą kwestię - można dopatrzyć się tu pewnej wariacji pojedynku Pylaszczkiewicza z Miętalskim.Też o tym pojedynku pomyślałam, on jest parodią obyczajów, które próbuję wykorzenić. . |
#133 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | . nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.> Macie rację.Stare przyzwyczajenia z Szanownego Pana wychodzą? @@@ . |
#135 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> >>>Macie rację.> Andrzeje Bogusławscy zawsze mają rację.Tak, gdyż określone środowiska tu reprezentują. > A mówiąc serio, to Andrzej Bogusławski najpewniej przez pół roku zapomniał o swojej marcowej deklaracji, ale tym bardziej jego przypadek pokazuje umowność lżenia.Szanowna Pani, największa specjalistko od bzdurnych pyskówek na naszym forum, Bogusławski, odwrotnie od Szanownej Pani, przez cały czas wykazuje się tu wprost fatalną pamięcią i niezrozumieniem rzeczy, o których się wypowiada. Tyle tylko, że nie jest w stanie wykazać Pani oraz innym trollom tego o co Pani mnie prosi: Proszę mi wskazać owo niezrozumienie, a i wymądrzaniu swemu za pięciu chętnie się przyjrzę, gdzie więc zaszły owe przypadki, wielce szanowny rekordzisto tego forum w linkowaniu? Gdyż jest ogromna różnica pomiędzy wymądrzaniem się a mądrością. Dyskusjami a pyskówkami. Itd.. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|