Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejny nawrócony polityk lewicy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-01-2015 17:17Brzostowski (7067 punktów)Kolejny nawrócony polityk lewicy
0 na 2
No i jak to jest. Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się, dziś czytam to samo w przypadku Oleksego:

wiadomosci(*)eb,wid,17163773,wiadomosc.html

Warto zastanowić się drodzy ateiści, jak to jest, że ludzie poważni: prezydent, premier kraju, w dodatku ludzie którzy są oceniani pozytywnie też przez opozycję (oczywiście nie całą), ludzie wykształceni, mądrzy, dla wielu z własnego środowiska cenione autorytety, jednak powracają do boga przed śmiercią.

To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.

Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga. Czego Wam szczerze życzę, chociaż z pewnością tych życzeń nie przyjmiecie.

Oczywiście można to tłumaczyć "stetryczałością" i lękiem przed śmiercią, starszych ludzi...

A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...

A ktory jest madrzejszy:

a) ten, ktory powroci do Jahwe
b) ten ,ktory powroci do Allaha
c) ten, ktory powroci do Zeusa
11-01-2015 18:17
 Ocena 20 na 20
Anna Salman (16360 punktów)
>... Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się, dziś czytam to samo w przypadku Oleksego ...
Jaruzelski wychował się w rodzinie katolickiej, potem został ateistą, podobno przed śmiercią przyjął komunię (choć był nieprzytomny), ale to też nie było oficjalnie podane, tylko w postaci przypuszczeń.
Oleksy od religii się nigdy nie odżegnywał, w dzieciństwie był ministrantem, podobno był w seminarium, a w czasie swojej kariery politycznej wchodził klerowi w zadek bez mydła, jak zresztą większość ludzi z SLD. Czyli pewna konsekwencja jest ...
>Warto zastanowić się drodzy ateiści ...
nad tym, jak skuteczna jest propaganda katolicka w naszym kraju.
Nikt z mojej rodziny, kto ten kościół opuścił, nie powrócił do niego, chyba że nieświadomie - w trakcie pochówku organizowanego przez religijną rodzinę. Ja też nie zamierzam i z wiekiem się w tym utwierdzam. Czyli ... tak - starsi ludzie mądrzeją.
A Oleksemu wybaczam, bo był świetnym specjalistą od prawa międzynarodowego i nawet zaliczyłam u niego za pierwszym razem, co nie było taką codziennością.
11-01-2015 18:47 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Jaruzelski wychował się w rodzinie katolickiej, potem został ateistą, podobno przed śmiercią przyjął komunię (choć był nieprzytomny), ale to też nie było oficjalnie podane, tylko w postaci przypuszczeń.
Są na ten temat ośwaidczenia, mnie tam nie było, więc operam się na tym co się przeczuytało.
>Oleksy od religii się nigdy nie odżegnywał, w dzieciństwie był ministrantem, podobno był w seminarium, a w czasie swojej kariery politycznej wchodził klerowi w zadek bez mydła, jak zresztą większość ludzi z SLD. Czyli pewna konsekwencja jest ...
No wiesz... tak mozna każdego wytłumaczyć, nawet Palikota.
>>Warto zastanowić się drodzy ateiści ...
>nad tym, jak skuteczna jest propaganda katolicka w naszym kraju.
wg mnie po prostu to część kultury i dziedzictwa narodowego...
>Nikt z mojej rodziny, kto ten kościół opuścił, nie powrócił do niego, chyba że nieświadomie - w trakcie pochówku organizowanego przez religijną rodzinę. Ja też nie zamierzam i z wiekiem się w tym utwierdzam. Czyli ... tak - starsi ludzie mądrzeją.
Są różne doświadczenia jak widać. Czym innym jest jednak powrót do religii, a czym innym w niej tkwienie. Powrót wymaga pewnego wysiłku... i mądrości większej.
>A Oleksemu wybaczam, bo był świetnym specjalistą od prawa międzynarodowego i nawet zaliczyłam u niego za pierwszym razem, co nie było taką codziennością.
Znaczy mądry był chłop z niego... a i Ty niegłupia, może też się nawrócisz...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
11-01-2015 19:25 
 Ocena 16 na 16
Anna Salman (16360 punktów)
>No wiesz... tak mozna każdego wytłumaczyć, nawet Palikota.
Ja go nie tłumaczę, po prostu stwierdzam, że nie było to żadne nawrócenie, tylko konsekwencja. A u Palikota kolejna wolta pod publiczkę.
>wg mnie po prostu to część kultury i dziedzictwa narodowego...
Włażenie w zadek klerowi? ... Tak, po zastanowieniu zgadzam się najzupełniej. Ale nie dziwmy się później, że nasza kultura jest, najdelikatniej rzecz ujmując, niedoceniana w świecie.
>... Czym innym jest jednak powrót do religii, a czym innym w niej tkwienie. Powrót wymaga pewnego wysiłku... i mądrości większej.
No nie, ci co odeszli mieli racjonalne powody. W takim przypadku mądrość oznaczałaby akceptację norm i postaw, wcześniej nieakceptowanych, takich, jak kłamstwo, chciwość, przemoc, rozwiązłość? Ja nie widzę w tym mądrości, jedynie konformizm lub niechęć do stwarzania rodzinie problemów po śmierci.
>Znaczy mądry był chłop z niego... a i Ty niegłupia, może też się nawrócisz...
Jego kwalifikacji zawodowych (jako prawnika, nie polityka) nigdy nie podważano. Jednak autorytetem w dziedzinie religii i stosunku do kleru nigdy dla mnie nie był. Miałam w rodzinie wykładowców akademickich, którzy z równą konsekwencją odrzucali światopogląd katolicki. Dzięki nim ja już nie musiałam nic odrzucać. Obserwując natomiast wasz kościół w działaniu, nabrałam obrzydzenia do ludzi, nie do wiary. I nie uwierzę, że coś dobrego może leżeć u podstaw tego ogromu zła, jaki wyświadczał i wyświadcza.
12-01-2015 15:11 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>I nie uwierzę, że coś dobrego może leżeć u podstaw tego ogromu zła, jaki wyświadczał i wyświadcza.

Historię znamy, o nią aby się spierać trzeba setek postów, nie mam tyle czasu, ale jakiego to ogromu zła wyświadcza dzisiaj Kościół. Możesz wymienić kilka przykładów. Znasz mnie już trochę wiesz, że nie dam się zbyć byle czym, także postaraj się.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 21:38 
 Ocena 13 na 13
Anna Salman (16360 punktów)
>... ale jakiego to ogromu zła wyświadcza dzisiaj Kościół. Możesz wymienić kilka przykładów. ...
To, co jest mi najbliższe - stosunek do kobiet. Jest on determinowany właśnie tą formą religii. Pogarda i przemoc wobec nas - nie ta domowa, bo ja nie obracam się w środowisku religijnym, tylko przemoc strukturalna, która determinuje takie zachowania również na poziomie relacji międzyludzkich.
Po drugie - przedmiotowe traktowanie dzieci, po trzecie - wrogość wobec każdej inności. I takie drobiazgi, jak chciwość, złodziejstwo, kłamstwo, pijaństwo, relatywizm moralny, hipokryzja - wisienki na torcie. W takim klimacie wychowuje się tu dzieci, a próby wyrwania ich spod tego wpływu są torpedowane na wszelkie sposoby (vide pozycja i dostępność etyki w szkołach).
13-01-2015 00:19 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Niestety nie wysiliłaś się, znowu ten sam sposób rozumowania, który nie przystoi inteligentnej i uczciwej osobie, na prawdę. Przypisuejsz całe zło świata Kościołowi, niedsotrzzegajać iż takie jest społęczeństwo.

>>... ale jakiego to ogromu zła wyświadcza dzisiaj Kościół. Możesz wymienić kilka przykładów. ...
>To, co jest mi najbliższe - stosunek do kobiet. Jest on determinowany właśnie tą formą religii. Pogarda i przemoc wobec nas - nie ta domowa, bo ja nie obracam się w środowisku religijnym, tylko przemoc strukturalna, która determinuje takie zachowania również na poziomie relacji międzyludzkich.

W jaki sposób Kościół gardzi kobietami i stosuje wobec nich przemoc? Dziedzictwo kulturowe jest takie a nie inne, tworzył je także Kościół, ale też wiele innych orgnizacji i ruchów. Winisz Kościół za coś co jest wynikiem wieków historii.

>Po drugie - przedmiotowe traktowanie dzieci,
???
możesz to wyjaśnić? W jaki sposób Kościół dopuszcza się takich rzeczy.

>po trzecie - wrogość wobec każdej inności.

to demagogia. Kościół owszem pilnuje swjego konserwatyzmu, a czy Ty nie pilnujesz liberalizmu? Czy jesteś otwarta na wróżki? Dalczego nie? Czy mogę Ci zatem postawić zarzut braku otwartości (lub wrogfości) w stosunku do wróżek? Kościół broni swoich przekonań, a czasem robi to stanowczo. Nie słyszałem aby KK nawoływał do jakichś wrogich działań w stosunku do kogokolwiek.

>I takie drobiazgi, jak chciwość, złodziejstwo, kłamstwo, pijaństwo, relatywizm moralny, hipokryzja - wisienki na torcie. W takim klimacie wychowuje się tu dzieci, a próby wyrwania ich spod tego wpływu są torpedowane na wszelkie sposoby (vide pozycja i dostępność etyki w szkołach).

Kościół jest chciwy? A kto prowadzi setki hospicjów w tym kraju? Latajacy Potwór Spagetti, racjonaliści, czy KK? Jeśli nawet wśród czlonków KK są pijacy, kłamcy, a nawet wśród hierarchów, to nie znaczy iż KK czyni zło, bo większość taka nie jest.

I teraz trzeba być uważnym i uczciwym (a przynajmniej warto), jeśli bowiem traktuejsz Kościół szeroko (wszyscy czlonkowie) to wg Ciebei tacy są praktycznie rzecz biorąc Polacy? I KK odpowiada za to wszystko? Musi jednak wowczas odpowiadać takze za całe dobro, czyż nie? Wówczas można powiedziec, że to KK obalił komunę w Polsce, odbudował kraj po wojnie, itd... Skoro KK to prawie wszyscy Polacy...

Oj Aniu, Aniu... stara jak świat manipulacja antyklerykalna, polegajaca na obwinianiu KK za typowe ludzkie działania obecne także w innych krajach.

Opowiadac ogólnie można, jednak to tylko opinie światopoglądowe, a nie fakty.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 21:32 
 Ocena 13 na 13
Anna Salman (16360 punktów)
>Niestety nie wysiliłaś się...
A po co się wysilać? To nie ja się kreuję na WIELKI AUTORYTET MORALNY w tym kraju. Jeżeli ktoś chce za taki uchodzić, to sam się powinien wysilić, żeby udowodnić swoją wyższą jakoby jakość. Ja jestem prostą kobietą i mogę opisywać to, co widzę. A widzę coś obrzydliwego. Argument o społeczeństwie o tyle nietrafiony, że blisko 90% owego społeczeństwa to ów kościół. Stąd wrażenie powszechności, ale i sekciarski sposób myślenia członków krk. Po prostu nie widzicie, że jest coś poza, a patologię przyjmujecie za normę.
>W jaki sposób Kościół gardzi kobietami i stosuje wobec nich przemoc?
Traktując nas jak zwierzęta, które nie powinny decydować o sobie, bo są sterowane hormonalnie. My nie służymy do rozrodu i posługi, a jeśli mężczyźni przyjmują taki punkt widzenia, niech przyjmą również do wiadomości, że jesteśmy tym samym gatunkiem, czyli oni też powinni być oceniani głównie przez pryzmat przydatności do prokreacji i wychowania młodych.
>...Winisz Kościół za coś co jest wynikiem wieków historii.
A co to są "wieki historii" i jak działają? Bo z punktu widzenia prostej kobiety działania podejmują ludzie, a czas jedynie upływa.
>... W jaki sposób Kościół dopuszcza się takich rzeczy.
Technicznie wyjaśnić kwestię przemocy seksualnej? To by trąciło pornografią, ale chodzi także o manipulowanie i kształtowanie odruchów wiernopoddańczych. To jest przemoc psychiczna. Stąd pokolenia niewolników, mimo że niewolnictwo na tych ziemiach znieśli już zaborcy.
>... Kościół owszem pilnuje swjego konserwatyzmu, a czy Ty nie pilnujesz liberalizmu?
Jak można "pilnować liberalizmu"? Można jedynie walczyć, aby postronni nie włączali się w sferę prywatności / intymności mojej i innych osób. Kościół nie pilnuje swojego konserwatyzmu, lecz narzuca innym styl postępowania, który często jest nieetyczny.
>... Nie słyszałem aby KK nawoływał do jakichś wrogich działań w stosunku do kogokolwiek.
Bo teraz takie wypowiedzi są karane i trzeba było zmienić retorykę. Ale pogromy żydowskie były nie tak dawno. Mowa nienawiści wobec osób homoseksualnych jest faktem. A Piotr Skarga - jeden z największych pogromców prawosławia ma być wyniesiony na ołtarze. Taka subtelna aluzja do kierunku polityki ...
>Kościół jest chciwy?
Oczywiście - sama zasada, że korporacja bezżennych facetów żyje na koszt podatnika jest chora. Chcą błysnąć dobroczynnością? Dlaczego najpierw nie zarobią? Przecież te hospicja, szkoły i sierocińce, w których zresztą dręczy się dzieci, są finansowane w ogromnym stopniu z budżetu, a krk ma wpływy z działalności gospodarczej - zwolnione z podatku, dobrowolne datki od wiernych, darowizny bez limitu (jak żadna inna instytucja) od różnych instytucji, ulgi przy nabywaniu gruntów. Ale jakoś swoimi niechętnie się dzielicie, wyciągając ręce do cudzych portfeli. Kto leży w owych hospicjach, kto uczęszcza do owych szkół? Katolicy. Kto finansuje? Wszyscy. I to jest uczciwe?
Inne organizacje, prowadzące działalność charytatywną mają znacznie mniejsze wpływy finansowe, bo i możliwości mniejsze, ale działają tylko jako organizacje niosące pomoc. Krk jest instytucją polityczną i antypaństwową, ale kreuje się na wielkiego dobroczyńcę. Łatwo dzieli się cudze.
>I teraz trzeba być uważnym i uczciwym ...
To bądź.
>... to wg Ciebei tacy są praktycznie rzecz biorąc Polacy?
Większość z owych blisko 90%. Liczbę przyzwoitych katolików oceniam na jakieś 25-30% tej grupy.
>...Wówczas można powiedziec, że to KK obalił komunę w Polsce, odbudował kraj po wojnie, itd...
Jedyne dobro, jakie krk czasem wyświadcza, to naprawianie tego co sam spieprzył. A co do "obalenia komuny" - co to właściwie znaczy? i jakiż był interes krk w zmianie ustroju, poza własnym, co widać po efektach? Tylko owi szeregowi członkowie krk zapomnieli, że to feudalna instytucja i oni nie skorzystają wiele na transformacji, bo profity są dla elit. Z perspektywy czasu widać, że Polacy znacznie więcej skorzystali w czasach PRL, gdy krk trzymany był za mordę. Ale mnie was nie żal, przestańcie tylko grzebać po cudzych kieszeniach i pouczać innych. Jak sami zaczniecie łożyć na waszą hierarchię i swoje chore zasady zachowacie tylko dla siebie, nie będziecie mi przeszkadzać.
PS. Co to jest "opinia światopoglądowa"?
14-01-2015 11:53 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
W jaki sposób Kościół gardzi kobietami i stosuje wobec nich przemoc?
>Traktując nas jak zwierzęta, które nie powinny decydować o sobie, bo są sterowane hormonalnie. My nie służymy do rozrodu i posługi, a jeśli mężczyźni przyjmują taki punkt widzenia, niech przyjmą również do wiadomości, że jesteśmy tym samym gatunkiem, czyli oni też powinni być oceniani głównie przez pryzmat przydatności do prokreacji i wychowania młodych.
Ma Pani tu 100% racji. Taki jest właśnie stosunek Kościoła do kobiet: www.racjon(*),7412/q,Zlo.wspaniale..kobieta
Tylko niech Pani mi wyjaśni Pani Aniu dlaczego tak wiele kobiet popiera Kościół - (więcej procentowo niż popiera go mężczyzn). Dlaczego przebijają się do mediów właśnie co najgłupsze katoliczki. Przecież przy pani Małgorzacie Terlikowskiej to nasz pan Brzostowski jest szczytem wiedzy kultury i inteligencji. Przykład. Ktoś wybiera te Gosiewskie, Pawłowiczowe, Sobeckie, a przecież to nie są jakieś niewykształcone przykościelne staruszki, to kobieca elita Kościoła Katolickiego wybrana do Sejmu Polskiego.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
14-01-2015 21:46 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>Tylko niech Pani mi wyjaśni Pani Aniu dlaczego tak wiele kobiet popiera Kościół ...
To dość złożone, zaczyna się od modelu socjalizacji - wychowania dziewczynek do posłuszeństwa i uległości. W ten sposób katolicka indoktrynacja, też mająca na celu wyrobienie odruchu posłuszeństwa, łatwiej się przyjmuje. Proszę wziąć pod uwagę, że przez całe stulecia jedyną szansą dla kobiety na "ułożenie sobie życia" było małżeństwo (transakcja handlowa) i urodzenie dzieci. W związku z tym, wbrew oficjalnej propagandzie, dziewczynce / kobiecie się wpaja, że powinna zabiegać o względy mężczyzny. Najbardziej cenione były zawsze kobiety cnotliwe, posłuszne i bogobojne. Były one stawiane za wzór i chronione przez otoczenie. Paradoksalnie więc system patriarchalny, tak bardzo wobec kobiety opresyjny jest zarazem jej azylem w przypadku zagrożenia. A gwarantem tego systemu jest kościół właśnie. To nie jest "syndrom sztokholmski", lecz kształcona i utrwalana przez wieki strategia przetrwania.
Na koniec można odwołać się do znanej anegdoty o szympansach, bo też wszelkie odruchy buntu tłumione są właśnie przez kobiety, często z najbliższego otoczenia i w najlepszej wierze. One nie chcą, aby ich córki, wnuczki, czy przyjaciółki naraziły się na przykrości, głównie ostracyzm społeczny, które dotykały wcześniej inne buntowniczki.
Wraz z wiekiem, gdy wzrasta poziom poczucia deprywacji społecznej, między innymi wskutek malejącej atrakcyjności fizycznej (kobiety są oceniane przecież głównie pod tym kątem), a możliwość buntu nie istnieje, pojawia się konieczność zmniejszenia poczucia frustracji poprzez autosugestię, jakoby ów stan społecznego upośledzenia był czymś bardzo wartościowym. I tu z pomocą przychodzi religijna retoryka o "wywyższeniu poniżonych".
Jeżeli chodzi o katoliczki - celebrytki działalność religijna jest zapewne jedyną publiczną, w której mogą się realizować i dowartościować. Mogą zaistnieć po latach niebytu i nieważne jakim kosztem, bo wspiera je otoczenie, stąd one same własnej śmieszności nie widzą. Niektóre zresztą czerpią z tego określone finansowe profity, co zgodne jest dominującym w krk nurtem cwaniactwa. Dlatego wygrywają te o wrażliwości szarżującego nosorożca - straganiary / przekupy / babole.
A głosują na nich osoby z tego samego środowiska, dla którego pełnią rolę użytecznych idiotek.
Ależ by się obraziły o tego Lenina ...

Na pociechę - w związku z tendencjami demograficznymi zmienił się nieco model wychowania, stąd według ubiegłorocznych statystyk 40% kobiet poniżej 25 roku życia nie chodzi do kościoła. Odnotowano również (chyba po raz pierwszy) większą liczbę polskich emigrantek, niż emigrantów. Cóż, skoro rządy przekazano korporacji bezżennych mężczyzn, to chyba uznano, że ideałem jest właśnie taki model społeczny - prawie sami faceci.
Tylko ... te marzenia o zwiększeniu dzietności ...
15-01-2015 11:51 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tylko niech Pani mi wyjaśni Pani Aniu dlaczego tak wiele kobiet popiera Kościół ...
>To dość złożone, zaczyna się od modelu socjalizacji
>Ależ by się obraziły o tego Lenina ...
Tak! Ja to wszystko wiem. Wiem także, że wśród mężczyzn głupoli zaczadzonych i zaślepionych wiarą. Zacietrzewionych
w ewangelizacyjnej misji nawracania nie brakuje, ale ja nie potrafię wyzbyć się całkowicie emocji, gdy żąda się równego prawa, a nawet dominaty, dla wyrażania publicznie przerażających głupot - nie poglądów, gdyż te muszą być merytorycznie uzasadnione, a dokładnie zwyczajnej głupoty. Gdy głupota w moim kraju zaczyna jest głównym przekazem całego medialnego dyskursu prawie na każdy temat.

>Na pociechę - w związku z tendencjami demograficznymi zmienił się nieco model wychowania, stąd według ubiegłorocznych statystyk 40% kobiet poniżej 25 roku życia nie chodzi do kościoła. Odnotowano również (chyba po raz pierwszy) większą liczbę polskich emigrantek, niż emigrantów. Cóż, skoro rządy przekazano korporacji bezżennych mężczyzn, to chyba uznano, że ideałem jest właśnie taki model społeczny - prawie sami faceci.
Jestem po stronie kobiet, cieszę się z ich awansu i awansów, ale niech przejmują dyskurs te najmądrzejsze z nich.
Np. niech raczej kandydatką będzie p. Nowacka niż p. Ogórek (choć i tak p. Ogórek będzie najlepszą kandydatką wśród możliwych, ale nie wśród wymarzonych) aczkolwiek pomarzyć dobra rzecz.

>Tylko ... te marzenia o zwiększeniu dzietności ...
Nawet i o dzietności tych inteligentnych i mających co przekazać następnemu pokoleniu.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
15-01-2015 18:50 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>... Wiem także, że wśród mężczyzn głupoli zaczadzonych i zaślepionych wiarą. Zacietrzewionych w ewangelizacyjnej misji nawracania nie brakuje, ale ja nie potrafię wyzbyć się całkowicie emocji, gdy żąda się równego prawa, a nawet dominaty, dla wyrażania publicznie przerażających głupot - nie poglądów, gdyż te muszą być merytorycznie uzasadnione, a dokładnie zwyczajnej głupoty. Gdy głupota w moim kraju zaczyna jest głównym przekazem całego medialnego dyskursu prawie na każdy temat.
Gdzie kończy się głupota, a zaczyna zwyczajna podłość ...
Przy tym patrzę na to z socjologicznego, nie teologicznego punktu widzenia. Dla mnie retoryka "ewangelizacyjna" stanowi jedynie przykrywkę dla utrwalania chorego, niesprawiedliwego i patologicznego systemu przemocy - ma ową przemoc uzasadniać. Samo określenie ewangelizacja jest mylące, bo sugeruje głoszenie tzw. Słowa Bożego, którego oni nie znają, natomiast czytanie malutkich fragmentów PŚ - swoim wyznawcom (którzy już chyba czytać umieją) takowym nie jest. Reszta to mowa nienawiści wobec innowierców, osób bezwyznaniowych i wszystkich, którzy mają odmienny światopogląd (czytaj nie chcą być poddanymi w owej feudalnej strukturze).
Rzekoma ewangelizacja i wtłaczanie rzekomo "naturalnego" porządku świata to działanie na rzecz ochrony własnych przywilejów. Tak to widzę, nie mam nic do ich obrzędów i przekonań, za to uważam ich za bardzo agresywną i roszczeniową grupę, dążącą do podporządkowania sobie pozostałych.
>Jestem po stronie kobiet, cieszę się z ich awansu i awansów, ale niech przejmują dyskurs te najmądrzejsze z nich.
Najmądrzejsi dawno zostali wypchnięci z dyskursu wskutek narzucenia określonej retoryki po 89 r. Zgodziliśmy się na to (milcząco) wszyscy, a teraz możemy sobie tylko ponarzekać na własną ówczesną krótkowzroczność.
>Np. niech raczej kandydatką będzie p. Nowacka niż p. Ogórek ...
Żadna z nich. Dla mnie ewentualnie p. Jolanta Fedak, p. Katarzyna Piekarska, w przyszłości Robert Biedroń albo ktoś z Zielonych.
>... aczkolwiek pomarzyć dobra rzecz.
Widziałam p. Ogórek - tak, pewnie wielu mężczyzn się rozmarzyło ...
14-01-2015 22:47 
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>Traktując nas jak zwierzęta, które nie powinny decydować o sobie, bo są sterowane hormonalnie...
A to kobiety nie decydują osobie? Pijesz do aborcji? No, OK, w Polsce jest praktycznie zakazana, ale to nie Kościół zakazuje, ale państwo. Owszem jest ono pod wpływem Kościoła, ale ów Kościół to ludzie. A zatem większość, czyli DEMOKRACJA.
>A co to są "wieki historii" i jak działają? Bo z punktu widzenia prostej kobiety działania podejmują ludzie, a czas jedynie upływa.
Kuktura i obyczajwość ksszatłtuje się wiekami, nie wiń zatem KK za to co jest wynikiem bardzo skomplikowanych procesów, w dodatku mocno zakorzenionych w wartościach cywilizacyjnych, a te zmienają się powoli.
>>... W jaki sposób Kościół dopuszcza się takich rzeczy.
>Technicznie wyjaśnić kwestię przemocy seksualnej...
Pojedyncze przypadki nie świadczą o całości. I Ty to dobrze wiesz.
>Jak można "pilnować liberalizmu"...
Ty nie musisz być nieetyczna, do czego ów KK się ostatnio zmusił?
>Bo teraz takie wypowiedzi są karane i trzeba było zmienić retorykę. Ale pogromy żydowskie były nie tak dawno. Mowa nienawiści wobec osób homoseksualnych jest faktem. A Piotr Skarga - jeden z największych pogromców prawosławia ma być wyniesiony na ołtarze. Taka subtelna aluzja do kierunku polityki ...
W historii zdarzały się rzeczy straszne, widzę jednak że dziś już tego nie ma, bo byś z pewnością coś znalazła.
>>Kościół jest chciwy?
>Oczywiście - sama zasada, że korporacja bezżennych facetów żyje na koszt podatnika jest chora...
No tak, wiem, wiem... zły KK kradnie, bije dzieci i oszukuje... Warto by było coś takiego po prostu wykazać, a nie snuć takie tam opowieści...

Kompromitują Cię niestety zwroty typu: "Przecież te hospicja, szkoły i sierocińce, w których zresztą dręczy się dzieci" sugerujące, że jest to standard w takich jednostkach...

Naprawdę trzeba mieć ogrom złej woli, aby z pojedycznych doneisien dot. nieprawidłowości, czy dręczenia dzieci, wnikoswać o całym KK. To zwyczajna manipulacja.

>>... to wg Ciebei tacy są praktycznie rzecz biorąc Polacy?
>Większość z owych blisko 90%. Liczbę przyzwoitych katolików oceniam na jakieś 25-30% tej grupy.

A ilu jest przyzwoitych Niemców, Francuzów?
>>...Wówczas można powiedziec, że to KK obalił komunę w Polsce, odbudował kraj po wojnie, itd...

Aby być uczciwym, to trzeba powiedzieć, że skoro całe zło w Polsce pochodzi z KK, to i całe dobro. Tyle, tylko, że ludzie o poglądach antyklerykalnych nie są ucziwi w ocenach: wybierają rzeczy zle dot. KK i je wyolbrzymiają, a o dobrych gadać nie chcą. I to widać w Twojej postawie.

To co tutaj wypisujesz, przekonuje mnie, że Ty też chorujesz na ideologiczny antyklerykalizm, oderwany od rzeczywistości.

Kiedyś ktoś napisał na tym forum, że w Polsce trwa wojna ideologiczna z wrogami (teiści). Im dłużej jestem na forum, tym bardziej przekonuje się, iż o to faktycznie chodzi o zycięstwo, nie - uczcuwości i prawdy, ale własnego światopoglądu, niezależnie od faktów.

Posługujesz się dość powszechną manipulacją antyklerykalną: przypisywaniem wszsytkiego co złe w przestrzeni publicznej Kościołowi, a warto poakzać jak to wygląda względnie. Jeśli uważasz, że w domach dzieci prowadzonych przez KK dręczy się dzieci, to pokaż ile takich zdarzeń ma miejsce w domach KK, a ile w "państwowych", jeśli wśród księży istnieje zjawisko pedofilii, to porównaj to z innymi "zawodami", itd...

Wtedy to będzie uczciwe. A Ty czerpiesz dowolnie z tych zjawisk negatywnych i przypisuejsz KK, tak jakby tego nie było gdzie indziej. W ten soposób, może poprawiasz sobie zamopoczucie, ale z uczciwością i prawdą nie ma to nic wspólnego.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
14-01-2015 23:02 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>To co tutaj wypisujesz, przekonuje mnie, że Ty też chorujesz na ideologiczny antyklerykalizm, oderwany od rzeczywistości.

Dla Ciebie kazdy, kto nie wlazi w klerykalna dupe jest antyklerykalem.
Z jednej strony piszesz, ze bog to uniwersalny byt, ktorego istnienie udowadnia rachunek prawdopodobienstwa ale tak na pawde jestes zwyklym, katolickim lizusem kleru.

Nie ma na swiecie argumentu czy dowodu, ktory by sprawil, iz bys przyznal, ze kosciol to moralne bagno.

p*****lisz na tym forum jak potluczony a wszelakie argumenty splywaja po Tobie jak po katolickiej kaczcze.
Jestes zwyklym, polsko-prawdziwym katolikiem
15-01-2015 08:04 
 Ocena 6 na 6
Sygnał (4252 punktów)
>A to kobiety nie decydują osobie? Pijesz do aborcji? No, OK, w Polsce jest praktycznie zakazana, ale to nie Kościół zakazuje, ale państwo. Owszem jest ono pod wpływem Kościoła, ale ów Kościół to ludzie. A zatem większość, czyli DEMOKRACJA.

Raczysz żartować. Polska legislacja jest pod wpływem EPISKOPATU, a nie kościoła rozumianego przez Ciebie jako wspólnotę (która swoją drogą też jest bytem wybitnie niedemokratycznym).

>No tak, wiem, wiem... zły KK kradnie, bije dzieci i oszukuje... Warto by było coś takiego po prostu wykazać, a nie snuć takie tam opowieści...

Ile razy pokazywano tu nieukarane przypadki pedofilii, księży opływających w luksusy jak Głódź czy wreszcie wprost wyliczano dwumiliardowy coroczny drenaż publicznej gotówki?

>Naprawdę trzeba mieć ogrom złej woli, aby z pojedycznych doneisien dot. nieprawidłowości, czy dręczenia dzieci, wnikoswać o całym KK. To zwyczajna manipulacja.

To jest jedynie rzeczywistość. Kościół jest ściśle hierarchiczną strukturą, w której szeregowy pożyteczny idiota systemu (czyli szeregowy ksiądz) nie ma NIC do powiedzenia względem zepsutego do cna hierarchy.

>Posługujesz się dość powszechną manipulacją antyklerykalną: przypisywaniem wszsytkiego co złe w przestrzeni publicznej Kościołowi, a warto poakzać jak to wygląda względnie. Jeśli uważasz, że w domach dzieci prowadzonych przez KK dręczy się dzieci, to pokaż ile takich zdarzeń ma miejsce w domach KK, a ile w "państwowych", jeśli wśród księży istnieje zjawisko pedofilii, to porównaj to z innymi "zawodami", itd...

Brzostowski, po raz nie wiem już który: zarzut o pedofilię nie dotyczy samego procederu a niebywałej hipokryzji kleru, przerzucania odpowiedzialności na ofiarę czy też chronienie samych pedofilów jak w przypadku Wesołowskiego.
15-01-2015 18:10 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>A to kobiety nie decydują osobie? Pijesz do aborcji? ...
Nie, odnoszę się do języka, jaki stosowany jest w wypowiedziach odnośnie kobiet. Ciekawe, czy mężczyźni znieśliby odwrotna sytuację - jakaś kobieta, która sama się namaściła na autorytet moralny (bo miała objawienie) publicznie wypowiada się, co wolno mężczyznom, a czego nie, że np. powinni mieć odebrane prawa wyborcze, że gwałcicieli należy kastrować, bo nie panują nad popędami itd.
A demokracja to przede wszystkim poszanowanie praw mniejszości, realizacja praw większości kosztem mniejszości to totalitaryzm.
>Kuktura i obyczajwość ksszatłtuje się wiekami, nie wiń zatem KK ...
Tyle że krk miał dominujący wpływ na kształtowanie owej obyczajowości i wspierał najgorsze patologie - tortury, prześladowania mniejszości, niewolnictwo.
>Pojedyncze przypadki nie świadczą o całości. ...
Jeżeli tych pojedynczych przypadków jest wiele ... bo przecież każdy przypadek jest pojedynczy.
>Ty nie musisz być nieetyczna, do czego ów KK się ostatnio zmusił?
Literówka, czy nie zrozumiałam - krk się do czegoś zmuszał?
>W historii zdarzały się rzeczy straszne, widzę jednak że dziś już tego nie ma, bo byś z pewnością coś znalazła.
Czyli ataki na gejów, mowa nienawiści wobec innowierców / homoseksualistów / szeroko pojmowanego "lewactwa" są już nieaktualne? Od ... wczoraj?
>No tak, wiem, wiem... zły KK kradnie, bije dzieci i oszukuje... Warto by było coś takiego po prostu wykazać, a nie snuć takie tam opowieści...
Nie masz argumentu, to pomiń uwagę, ale nie rżnij głupa. Uzasadnij mi, dlaczego pewna grupa ludzi przyznaje sobie sama znaczne przywileje, a reszta ma to respektować. Przecież to chore - chcecie tak funkcjonować, jako grupa, to sobie płaćcie na swoje elity, ze swoich.
>Kompromitują Cię niestety zwroty typu: "Przecież te hospicja, szkoły i sierocińce, w których zresztą dręczy się dzieci" sugerujące, że jest to standard w takich jednostkach...
Mnie nic nie kompromituje. Takie żywię przekonanie, do czego mam prawo, tym bardziej gdy organizacja pod specjalnym parasolem ochronnym, której doskonały PR robią prawie wszystkie media nagle ukazuje takie obrzydliwe oblicze. To znaczy, że na rzeczy jest dużo dużo więcej.
>A ilu jest przyzwoitych Niemców, Francuzów?
Skąd mam wiedzieć i co mnie to obchodzi? Nie mieszkam we Francji, ani w Niemczech. Ale sądząc po komentarzach, mieszkających tam Polaków oraz reakcji tamtejszych społeczeństw na wiele istotnych spraw, chyba lepiej wypadają.
>Aby być uczciwym, to trzeba powiedzieć, że skoro całe zło w Polsce pochodzi z KK, to i całe dobro. ...
Niekoniecznie - to tak jakby przypisać zasługi w organizacji partyzantki w czasie wojny hitlerowcom, bo jakby nie było okupacji, nie byłoby też bohaterskiego podziemia, jakby nie było Holocaustu, nie byłoby Sprawiedliwych ... Głupie trochę.
>... Im dłużej jestem na forum, tym bardziej przekonuje się, iż o to faktycznie chodzi o zycięstwo, nie - uczcuwości i prawdy, ale własnego światopoglądu, niezależnie od faktów.
Zaczęliśmy stosować wasze metody, bo są skuteczne. Czyli ... do czegoś krk się przydaje, aczkolwiek ... jw.
>... pokaż ile takich zdarzeń ma miejsce w domach KK, a ile w "państwowych", jeśli wśród księży istnieje zjawisko pedofilii, to porównaj to z innymi "zawodami", itd...
Co do drugiego gdzieś było publikowane, nie pamiętam - krk znalazł się w czołówce rankingu. Natomiast nie rozśmieszaj mnie oczekiwaniem, że zrobię badania w skali kraju (może świata), skoro nie mam możliwości, a fakty są skrywane. Gdyby krk miał odwagę przyznać się do tego, co już ujawniono, byłby bardziej wiarygodny. Jeżeli kłamie i się wykręca, znaczy, że to wierzchołek góry lodowej.
18-01-2015 14:21 
 Ocena 2 na 2
kika (1657 punktów)

>A to kobiety nie decydują osobie? Pijesz do aborcji? No, OK, w Polsce jest praktycznie zakazana, ale to nie Kościół zakazuje, ale państwo. Owszem jest ono pod wpływem Kościoła, ale ów Kościół to ludzie. A zatem większość, czyli DEMOKRACJA.>

Czyżby?!

watykaniza(*)pat-to-niedopuszczalne-by.html

watykaniza(*)kobiety-nie-maja-prawa-do.html

watykaniza(*)cz-twierdzi-ze-kobiety-po.html

watykaniza(*)ichalik-polska-demokracja.html

watykaniza(*)aniak-ciagle-trwa-walka-z.html
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>No i jak to jest. Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się,
Co do Jaruzelskiego spójrz na post Anny Salman.
>Warto zastanowić się drodzy ateiści, jak to jest, że ludzie poważni: prezydent, premier kraju, w
>dodatku ludzie którzy są oceniani pozytywnie też przez opozycję (oczywiście nie całą), ludzie
>wykształceni, mądrzy, dla wielu z własnego środowiska cenione autorytety, jednak powracają do boga
>przed śmiercią.
Podążanie jak owieczka za pasterzem to chyba domena katolików, nieprawdaż? Cóż mnie obchodzi kto się przed śmiercią "nawróci" lub komu gazety nawrócenie przypiszą, ateizm nie na autorytetach się opiera (którymi to przy okazji Jaruleski czy Oleksy dla mnie nie byli).
>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.
Powiedzmy. Czego to jednak dowodzi? O czym to niby świadczy? O istnieniu akurat tego bożka, w którego wiary Cię nauczono?
>Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga.
Wątpię. Do którego zresztą? Do której mitycznej postaci miałbym się modlić i dlaczego?
>Czego Wam szczerze życzę,
>chociaż z pewnością tych życzeń nie przyjmiecie.
Nie przyjmuję. Jakby mi ktoś szczerze życzył zidiocenia też bym nie przyjął.
>Oczywiście można to tłumaczyć "stetryczałością" i lękiem przed śmiercią, starszych ludzi...
Można, wychowanie w religijnej rodzinie pewnie też robi swoje.
>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
A to niespodzianka, uważasz, że ludzie robią się mądrzejsi bo zaczynają wierzyć w religijne bzdury.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
12-01-2015 15:22 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Co do Jaruzelskiego spójrz na post Anny Salman.
Spojrzałem, co Wam nie leży, to i fakty gotowiście przeinaczać.
>Podążanie jak owieczka za pasterzem to chyba domena katolików, nieprawdaż? Cóż mnie obchodzi kto się przed śmiercią "nawróci" lub komu gazety nawrócenie przypiszą, ateizm nie na autorytetach się opiera (którymi to przy okazji Jaruleski czy Oleksy dla mnie nie byli).
Skoro Cię to nie interesuje dlaczego piszesz?
>Powiedzmy. Czego to jednak dowodzi? O czym to niby świadczy? O istnieniu akurat tego bożka, w którego wiary Cię nauczono?
Świadczy to o tym, że poważni ludzie, mądrzy, ateiści, nawracają się.
>>Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga.
>Wątpię. Do którego zresztą? Do której mitycznej postaci miałbym się modlić i dlaczego?
Wg mnie będziecie się modlić do Jahwe.
>Nie przyjmuję. Jakby mi ktoś szczerze życzył zidiocenia też bym nie przyjął.
Byłem o tym przekonany.
>A to niespodzianka, uważasz, że ludzie robią się mądrzejsi bo zaczynają wierzyć w religijne bzdury.
Nie, ludzie stają się mądrzejsi z wiekiem, zwłaszcza tacy, którzy sprawność umysłu utrzymują do końca życia, a ich wieloletnie doświadczenie i wiek pozwoliły zgromadzić wiedzę.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 15:31 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Spojrzałem, co Wam nie leży, to i fakty gotowiście przeinaczać.
Fakty? Zresztą zwij to sobie faktami jak Ci mniemane nawrócenie pozwala się lepiej czuć, nie dziw się ino, iż inni niekoniecznie muszą w takie rewelacje wierzyć.
>Skoro Cię to nie interesuje dlaczego piszesz?
Aby dać odpór propagandzie przez Ciebie uprawianej.
>Świadczy to o tym, że poważni ludzie, mądrzy, ateiści, nawracają się.
Nawrócenie Jaruzelskiego to jest co najmniej podejrzane, a Oleksy o czym piszą inni to chyba zawsze katolikiem był. I ponawiam pytanie o czym to świadczy? O istnieniu boga, czy raczej o manipulacji informacją i obniżaniu sprawności intelektualnej na starość?
>Wg mnie będziecie się modlić do Jahwe.
Śmiem wątpić. Różne głupie rzeczy mi się zdarzało w życiu robić, ale za wykluczone uważam iżbym aż tak zgłupiał.
>Nie, ludzie stają się mądrzejsi z wiekiem, zwłaszcza tacy, którzy sprawność umysłu utrzymują do końca życia, a ich wieloletnie doświadczenie i wiek pozwoliły zgromadzić wiedzę.
Masz coś na poparcie tych słów czy to tylko Twoja opinia i chciejstwo? Mądrzejsi bo się "nawrócili". Niczego innego się po Tobie nie spodziewałem.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
12-01-2015 15:36 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nie, ludzie stają się mądrzejsi z wiekiem, zwłaszcza tacy, którzy sprawność umysłu utrzymują do końca życia, a ich wieloletnie doświadczenie i wiek pozwoliły zgromadzić wiedzę.
>Masz coś na poparcie tych słów czy to tylko Twoja opinia i chciejstwo? Mądrzejsi bo się "nawrócili". Niczego innego się po Tobie nie spodziewałem.

Kurdę masz problem z rozumieniem prostych zdań? Nie! To antyklerykalny światopogląd nie pozwala Ci na dostrzeżenie prostych rzeczy.

Piszę wyraźnie: ludzie są mądrzejsi bo są starsi (więcej wiedzy, doświadczenia...), a skoro starsi się nawracają częściej niż młodzi, to wniosek jest prosty: im człowiek mądrzejszy tym bardziej garnie się do boga.

NIE SĄ mądrzejsi bo się nawrócili, są mądrzejsi DLATEGO się nawrócili.

Łapiesz?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 15:48 
 Ocena 6 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Kurdę masz problem z rozumieniem prostych zdań? Nie!
Zgadłeś nie mam.
>To antyklerykalny światopogląd nie pozwala Ci na dostrzeżenie prostych rzeczy.
Raczej Tobie wiara i klerykalny pogląd nie pozwalają pojąć tego, że "nawrócenie" nie jest oznaką bycia mądrym. Jeśli już nawrócenie świadczy o czymś wręcz przeciwnym, bo o ile rozumiem (powiedzmy) zindoktrynowanych w dzieciństwie to od osób starszych spodziewałbym się raczej rozsądniejszego postępowania.
>Piszę wyraźnie: ludzie są mądrzejsi bo są starsi (więcej wiedzy, doświadczenia...), a skoro starsi się nawracają częściej niż młodzi, to wniosek jest prosty: im człowiek mądrzejszy tym bardziej garnie się do boga.
Co masz na poparcie tezy o tym, że ludzie starsi są mądrzejsi? Korund na przykład pisze coś zupełnie innego. Twój wniosek to jedynie Twoje chciejstwo, abstrahując od realności opisywanych "nawróceń".
>NIE SĄ mądrzejsi bo się nawrócili, są mądrzejsi DLATEGO się nawrócili.
>Łapiesz?
Łapię, że chciałbyś żeby tak było. Chcenie jednak to nie prawda. Zostaje też kwestia uznania ich za mądrych, bo to, że Ty tak twierdzisz, nie znaczy, iż inni muszą się z Twoją opinią zgadzać. Ja zaś mam wrażenie, iż uznałeś ich za mądrych dlatego właśnie, że jakoby się nawrócili.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
12-01-2015 16:12 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Raczej Tobie wiara i klerykalny pogląd nie pozwalają pojąć tego, że "nawrócenie" nie jest oznaką bycia mądrym.
Dobra, nie dam już rady Iwan, skoro któryś raz z rzędu mylisz przyczynę ze skutkiem, to nic już nie mogę dla Ciebie zrobić w tym względzie.
>Co masz na poparcie tezy o tym, że ludzie starsi są mądrzejsi? Korund na przykład pisze coś zupełnie innego. Twój wniosek to jedynie Twoje chciejstwo, abstrahując od realności opisywanych "nawróceń".
Korund nie wprowadza rozróżnienia inteligencji od mądrości, stąd mu tak wychodzi. Ale jeśli nawet, popatrz:

www.instytucja.pan.pl/index.php/czonkowie-pan

>... Ja zaś mam wrażenie, iż uznałeś ich za mądrych dlatego właśnie, że jakoby się nawrócili.

Gada człek do słupa... a słup ...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 08:18 
 Ocena 4 na 4
Rupson (1793 punktów)
>Korund nie wprowadza rozróżnienia inteligencji od mądrości, stąd mu tak wychodzi. Ale jeśli nawet, popatrz:
>www.instytucja.pan.pl/index.php/czonkowie-pan

-Nie ma tu nic o religijności wśród członków PAN. Po co więc są tu wklejeni? To chyba nie jest zdjęcie z nieszporów?

Cytat:
"Zespół badaczy z Uniwersytetu w Rochester, któremu przewodniczył Miron Zuckerman przeprowadził analizę kilkudziesięciu badań naukowych, które brały pod uwagę poziom intelektu oraz religijność. Badacze ogłosili, że ludzie o wysokim IQ bardziej unikają religii."

ponadto:
" Cytat:
Osoby starsze, posiadające IQ powyżej średniej są mniej religijni."

-Czyli reguła jest taka, że im wyższy poziom intelektualny, wykształcenie, wiedza, tym większy procent niewierzących.

zmianynazi(*)ob-wierzacych-twierdza-badacze

I jeszcze to:
Cytat:
Dowody wskazują na negatywną relację między inteligencją a wiarą religijną w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Badania pokazują, że inteligencja mierzona psychometrycznie odnosi się w sposób negatywny do wiary religijnej.

www.racjonalista.pl/kk.php/t,6076

-Słaba jest twa wiara jeżeli szukasz pociechy w rzekomym nawróceniu jakiegoś starego komuszka, bo nagle zachciało mu się do nieba. Ale rzeczywiście, wierzący nie mają żadnych innych "argumentów", bo niby skąd mieliby je brać? Podpierają swoją wiarę, wiarą innych. Takie towarzystwo wzajemnego utwierdzania się w absurdach.
-Chcesz być wierzący i jednocześnie uchodzić za mądrego? Ciężko bedzie.
13-01-2015 10:28 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Dobra, nie dam już rady Iwan,
Wreszcie. Czyżbyś zauważył bezsens swojej argumentacji?
>skoro któryś raz z rzędu mylisz przyczynę ze skutkiem, to nic już nie mogę dla Ciebie zrobić w tym względzie.
Jak widać nie. Ciekawi mnie jednak czemu się tak rzekomym nawróceniem przejmujesz? Bytność na forum otwiera Ci oczy i szukasz jakiegoś potwierdzenia wiary?
>Korund nie wprowadza rozróżnienia inteligencji od mądrości, stąd mu tak wychodzi. Ale jeśli nawet, popatrz:
Popatrzę, Ty zaś spójrz na poniższe posty Sygnała i Rupsona.
>Gada człek do słupa... a słup ...
Tak się właśnie Brzostowski czuje, gadam i gadam a Ty dalej swoje. Rozumiem jednak, że wiarę może być ciężko porzucić a jak biorą wątpliwości to jakiegokolwiek potwierdzenia trzeba szukać.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
12-01-2015 16:13 
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)
>Kurdę masz problem z rozumieniem prostych zdań? Nie! To antyklerykalny światopogląd nie pozwala Ci na dostrzeżenie prostych rzeczy.
>Piszę wyraźnie: ludzie są mądrzejsi bo są starsi (więcej wiedzy, doświadczenia...), a skoro starsi się nawracają częściej niż młodzi, to wniosek jest prosty: im człowiek mądrzejszy tym bardziej garnie się do boga.

Ale to jest tautologia najwyższych lotów:
Starszy jest mądrzejszy, gdyż się nawraca, a nawraca się, gdyż, jako starszy człowiek jest mądrzejszy.

Nie powiązałeś w żadnym punkcie w logiczny sposób mądrości z nawróceniem, a my jakby nie patrzeć, obaliliśmy powiązanie wieku z mądrością. Na serio, chyba się starzejesz, bo piszesz coraz bardziej niespójne głupoty.
12-01-2015 16:29 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Piszę wyraźnie: ludzie są mądrzejsi bo są starsi (więcej wiedzy, doświadczenia...), a skoro starsi się nawracają częściej niż młodzi, to wniosek jest prosty: im człowiek mądrzejszy tym bardziej garnie się do boga.
>Ale to jest tautologia najwyższych lotów:
>Starszy jest mądrzejszy, gdyż się nawraca, a nawraca się, gdyż, jako starszy człowiek jest mądrzejszy.

>Nie powiązałeś w żadnym punkcie w logiczny sposób mądrości z nawróceniem, a my jakby nie patrzeć, obaliliśmy powiązanie wieku z mądrością. Na serio, chyba się starzejesz, bo piszesz coraz bardziej niespójne głupoty.

Widzę u kolegi bezradność zupełną, kompromitujesz się takimi wpisami. Nie rozróżniasz madrosći od inteligencji, a mądrość z wiekiem rośnie bo ludzie satrsi mają po prostu więcej wiedzy, dlatego im ktoś starszy tym zajmuje wyższe stanowiska, w tym w nauce. Młodzi profesorowie to wyjątki.

Powiązanie madrości w wiekiem jest oczywiste, nawet Bogusławski to wyłożył znakomicie na przykładzie tego forum.

Możesz to ignorować, jeśli nie pasuje Ci do ideologii.

Ostatni już raz piszę, bo zaczyna mi to przypominać szpital:

im człowiek starszy tym mądrzejszy, a skoro starsi się nawracają częściej, istnieje związek pomiędzy mądrością i nawracaniem na wiarę.

Możesz to ignorować, jeśli nie pasuje Ci do ideologii. Starasz się wykazać, iż ja zakładam: że starszy jest mądrzejszy BO się nawraca. Ale ja niczego takiego nie pisałem. Widzisz jak antyklerykalna ideologia zalewa Ci umysł?

Na tym forum jest coraz zabawniej, naprawdę jakość się pogorszyła. Jeszcze ze 2 lata temu miałbym spore kłopoty z takim boksowaniem się z antyklerykałami, a tutaj? Luz...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 17:14 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>im człowiek starszy tym mądrzejszy, a skoro starsi się nawracają częściej, istnieje związek pomiędzy mądrością i nawracaniem na wiarę.
Czy naprawdę tak trudno zajrzeć do jakiś książek, tylko tak uparcie pieprzyć głupoty bez żadnego pokrycia z faktach.
www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,46#w521751
Tak badania socjologiczne pokazują, że stosunek do religii (poziom wiary) zmienia się wraz z wiekiem i najbardziej religijnymi są ludzie przed osiągnięciem dojrzałości oraz po przejściu na emeryturę, ale dotyczy to ludzi wierzących,
a nie dojrzałych ludzi, którzy w procesie intelektualnym wiarę odrzucili. Wśród tych jest to tak rzadkie zjawisko,
że próbując rozpoznać ten problem, nie spotkałem się z ani jednym udokumentowanym tego przypadkiem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,533518#w533709
www.racjonalista.pl/forum.php/s,533518#w533589

>Możesz to ignorować, jeśli nie pasuje Ci do ideologii.
Tak, zdecydowanie Pan ignoruje fakty i jest nieprzemakalnym na racjonalne argumenty.

>Na tym forum jest coraz zabawniej, naprawdę jakość się pogorszyła.
Zgadzam się tu z Panem przestrzeń do pieprzenia głupot bez intelektualnej odpowiedzialności za słowo tak bardzo
się obniżyła, że nawet Pan zaczyna tu brylować.

>Ignoruję Bogusławskiego
Normalne, jak to ignorant.

@@@
.
12-01-2015 17:51 
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)
>Widzę u kolegi bezradność zupełną, kompromitujesz się takimi wpisami.

I wzrok słabszy. Ot, kolejny argument za starzeniem się kolegi Brzostowskiego.

>Nie rozróżniasz madrosći od inteligencji, a mądrość z wiekiem rośnie bo ludzie satrsi mają po prostu więcej wiedzy, dlatego im ktoś starszy tym zajmuje wyższe stanowiska, w tym w nauce. Młodzi profesorowie to wyjątki.

A Ty z kolei łączysz mądrość bezwzględnie z wiedzą. Mądrość to sprzężenie zwrotne między wiedzą a inteligencją, umiejętność zdrowego spojrzenia na sytuację. To, owszem, wymaga wiedzy, ale mądrość w obliczu braku tejże w dużej mierze zależy od inteligencji, która, jak wielokrotnie pokazywano, z wiekiem spada.

>Powiązanie madrości w wiekiem jest oczywiste, nawet Bogusławski to wyłożył znakomicie na przykładzie tego forum.

A mi się bardziej widzi, że Bogusławski pokazał co najwyżej korelację wiedzy i oczytania w danej dziedzinie a wiekiem. Ten jest oczywisty o ile dana osoba życie poświęca, by tę dziedzinę studiować.

>Ostatni już raz piszę, bo zaczyna mi to przypominać szpital:
>im człowiek starszy tym mądrzejszy, a skoro starsi się nawracają częściej, istnieje związek pomiędzy mądrością i nawracaniem na wiarę.

A teraz mości Brzostowski udowodnił dogmat kościoła Latającego Potwora Spaghetti: z racji spadającej liczby piratów klimat się ogrzewa, bo obie dzieją się w tym samym czasie. Nie odróżniamy korelacji czasowej od przyczynowości, co?

Teraz słów trochę o mądrości: mądrość to także pokora w swojej niewiedzy. To nie zakładanie o świecie rzeczy, które wynikają li tylko z naszych niczym nie podpartych przeświadczeń. Kompletną antytezą mądrości jest nadmierne upraszczanie opisu świata. To też dlatego ludzie starsi są mniej skorzy do zmiany zdania, do spojrzenia na coś z innej perspektywy (bo życie nauczyło ich czegoś innego, to jednoelementowa próba losowa). A nie ma bardziej barbarzyńskiego i prymitywnego uproszczenia świata niż zamiana wszystkich "nie wiem" na "Bóg". To jest antyteza mądrości, debilizm czystej postaci. I, niestety, starszym ludziom zdarza się to częściej niż tym młodszym.
12-01-2015 18:17 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>NIE SĄ mądrzejsi bo się nawrócili, są mądrzejsi DLATEGO się nawrócili.

A jak Boguslawski wraz ze mna powroci do Allaha to tez napiszesz, ze jestesmy bardzo madrzy i ze dlatego powrocilismy do Allaha???
12-01-2015 18:52 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
NIE SĄ mądrzejsi bo się nawrócili, są mądrzejsi DLATEGO się nawrócili.
>A jak Bogusławski wraz ze mną powróci do Allaha to też napiszesz, że jesteśmy bardzo mądrzy i że dlatego powróciliśmy do Allaha???
Bogusławski dopóki jest przy zmysłach, to nie ma możliwości ani nawrócenia, ani powrotów, ale gdy zachoruje, to może robić i za Jahwe i za Allacha i za Trójcę, gdyż wtedy to wszystkie przypadki są możliwe. Natomiast - tak rzeczywiście dla Pana Brzostowskiego każdy wierzący w jakąś religię jest mu bliższym od niewierzących, choć z wyznawcami Allaha to mu dosyć daleko.

@@@
.
14-01-2015 14:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> tak rzeczywiście dla Pana Brzostowskiego każdy wierzący w jakąś religię
> jest mu bliższym od niewierzących, choć z wyznawcami Allaha to mu dosyć daleko.

Do wyznawców Jezusa też mu coraz dalej
www.racjonalista.pl/forum.php/s,651417#w652493
Nazwałbym kol. Brzostowskiego wierzącym w szerszym kontekście: również w gusła

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-01-2015 22:25 
 Ocena 5 na 5
Episode_2 (3284 punktów)
>NIE SĄ mądrzejsi bo się nawrócili, są mądrzejsi DLATEGO się nawrócili.
To dlaczego nawracają się akurat przed śmiercią?
Przecież jeśli nawracają się z powodu mądrości związanej z wiekiem, to powinno być pełno nawróceń w wieku 60 - 90 lat u ludzi sprawnych, którym śmierć nie zagląda w oczy.
A oni czekają do samego końca. A przecież wiadomo, że przed naturalną śmiercią sprawność człowieka spada.

Nawiasem mówiąc, mądrość zależy nie tylko od wiedzy i doświadczenia, ale też od umiejętności wyciągania wniosków z tego. Są ludzie, których doświadczenie niczego nie uczy, np. biorą 3 razy ślub i 3 razy się rozwodzą i nie widzą błędów u siebie. Spokojnie można więc być starym i głupim.
Należałoby więc powiedzieć, że ludzie starsi mają szansę być mądrzejsi, a nie że są mądrzejsi.
Trzeba jeszcze dodać, że starsi tylko statystycznie mają więcej doświadczenia niż młodzi.
12-01-2015 18:14 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie, ludzie stają się mądrzejsi z wiekiem, zwłaszcza tacy, którzy sprawność umysłu utrzymują do końca życia, a ich wieloletnie doświadczenie i wiek pozwoliły zgromadzić wiedzę.

Brzostowski, nie odpwiedziales, ktory z nawroconych jest najmadrzejszy:

a) ten, ktory powrocil do Jahwe
b) ten, ktory powrocil do Allaha
c) ten, ktory powrocil do Zeusa
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>No i jak to jest. Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się, dziś czytam to samo w przypadku Oleksego:
wiadomosci(*)eb,wid,17163773,wiadomosc.html
>Warto zastanowić się drodzy ateiści, jak to jest, że ludzie poważni: prezydent, premier kraju, w dodatku ludzie którzy są oceniani pozytywnie też przez opozycję (oczywiście nie całą), ludzie wykształceni, mądrzy, dla wielu z własnego środowiska cenione autorytety, jednak powracają do boga przed śmiercią.

Warto się zastanowić drodzy racjonaliści, gdyż fideiści to pieprzą tylko to w co wierzą, albowiem od swoich autorytetów to usłyszą, nad starą procedurą Kościelną chrzczenia wszystkiego co ochrzcić można. Historia zawłaszczania trucheł znanych postaci jest chyba tak stara jak Kościół Katolicki. Już jako dziecko słyszałem kit jak to wielki wszech czasów ateista Wolter przed samą śmiercią się nawrócił i do umysłów na dziecięcym poziomie, to nawet trafiało. Później takich przypadków spotkałem wiele i Konopnicka i Kotarbiński. Ostatnio sławna afera z Antonym Flewem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,602594#w602823

>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.
Tak, to żadne chłystki i zupełnie nie zasługują na takie potraktowanie ich - jak Pan tu prezentuje - przez różnych religiantów. (Także tych politycznych, wierzących w jedynosłuszność własnej opcji.)

>Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga. Czego Wam szczerze życzę, chociaż z pewnością tych życzeń nie przyjmiecie.
Nie jestem ateistą i ateistą nie był Jaruzelski, jeżeli już to był antyklerykałem i bezbożnikiem. Wątpię też aby kiedykolwiek się nawrócił, gdyż to co pieprzą klechy nigdy nie było dla racjonalistów wiarygodne, a innych przesłanek do potwierdzenia
tej ploty nie ma. Oleksy odwrotnie zawsze był wierzącym i wcale mu w tym partyjna przynależność nie przeszkadzała.
(W PZPR wierzący stanowili większość nawet wśród aktywu tej partii).

>Oczywiście można to tłumaczyć "stetryczałością" i lękiem przed śmiercią, starszych ludzi...
Tłumaczyć można różne rzeczy w różny sposób zależny zawsze od wiedzy oraz intelektualnych możliwości. Pan jak zawsze im mniej wie tym bardziej autorytatywnie jakąś bzdurę próbuje tu wcisnąć.

>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
Napisałem już Panu, że zmiana wiary jest łatwa. Ludzie zmieniają opcje polityczne jak rękawiczki. (A wiara
w antykomunizm wcale nie jest mądrzejsza od wiary w komunizm.)
Można święcie wierzyć, że Bóg jest, jak i w to,
że Boga nie ma i znowu zmiana wiary jest łatwą, ale do tego aby niewierzący racjonalista uwierzył, to konieczną
jest choroba.

@@@
.
Sygnał (4252 punktów)
>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...

No, badania pokazują, że z wiekiem jest jednak kompletnie na odwrót.
12-01-2015 15:15 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
>No, badania pokazują, że z wiekiem jest jednak kompletnie na odwrót.

Napisz to do Bogusławskiego...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 15:59 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
No, badania pokazują, że z wiekiem jest jednak kompletnie na odwrót.
>Napisz to do Bogusławskiego...
Bogusławski dużo czyta, ale nawet gdyby bardzo chciał nie jest w stanie każdej napisanej głupoty oprotestować. Przecież średnio inteligentny czytelnik może sam sobie zestawić wypowiedzi "młodzieży" oraz "starszych" z naszego forum, a forum to skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji.

Cały czas tu podkreślam, iż nikt na bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami, a Pan i tak wierzy, że to Bogusławski Pana kompromituje. Z wiarą nie ma dyskusji.

Szanowny Panie, jak ktoś wierzy, że jest mądrzejszym z racji wieku, to mu żadne fakty temu przeczące nie pomogą. Ciągle jeszcze jestem wdzięczny losowi, że mogłem osobiście wysłuchać tylu inteligentów, ukształtowanych intelektualnie jeszcze przed II wojną światową, a więc, gdy ich słuchałem, to już starymi byli. Jakoś też mało jest (choć są takie) znaczących
w dorobku ludzkości prac ludzi przed czterdziestką i jednak sporo więcej jest takich prac ludzi po siedemdziesiątce.

To tylko drobna refleksja dla myślących, wraz drugą, że organ nie używany zanika. Nie dzielę dla potrzeb intelektualnych społecznego świata według innych kryteriów niż mądrzy i głupi, a to choć zależy od dojrzałości, to jednak nie od wieku, płci, kolory skóry, narodowości itd.

>Ignoruję Bogusławskiego.
Normalne, jak to ignorant.

@@@
.
Mano (1060 punktów)

>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.

Twierdzenie wyssane z palca!

Mieli wprawdzie swoją wiedzę i wpływy, ale do poważnych ludzi ich nie zaliczam.
12-01-2015 15:24 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.
>Twierdzenie wyssane z palca!
Ssałem nie tylko z palca.
>Mieli wprawdzie swoją wiedzę i wpływy, ale do poważnych ludzi ich nie zaliczam.

Ja użyłem słowa "poważny" zgdonie ze słownikową definicją, Ty też masz prawo.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 16:19 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Ssałem nie tylko z palca.

A to nie grzech aby?
12-01-2015 16:31 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ssałem nie tylko z palca.
>A to nie grzech aby?

Co? Ssać z dłoni?

A o czym Wy z Bogusławskim myślicie? Oj, niegrzeczni chłopcy...

PS Wymieńcie się emailami.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
12-01-2015 17:32 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ssałem nie tylko z palca.
A to nie grzech aby?
>Co? Ssać z dłoni?
Z dłoni to baranki jedzą i dłonie - jak kto lubi - to można lizać, ale ssać to raczej niewygodnie.

>A o czym Wy z Bogusławskim myślicie?
Prędzej o bóstwach o pięknych piesiach niż o "ssaniu nie tylko palców".

>Oj, niegrzeczni chłopcy...
Tak rozumiem - kto nie liże księżej dłoni ten niegrzeczny klerykał.

>PS Wymieńcie się emailami.
Nie utrzymuję prywatnej korespondencji, z tymi z którymi mogę wymienić poglądy na forum.

>Ignoruję Bogusławskiego
Normalne, jak to ignorant.

@@@
.
13-01-2015 00:31 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>>Ssałem nie tylko z palca.
>A to nie grzech aby?
>>Co? Ssać z dłoni?
>Z dłoni to baranki jedzą i dłonie - jak kto lubi - to można lizać, ale ssać to raczej niewygodnie.
Można i lizać, i ssać. Skoro jednak tak bardzo troszczy się Pan o wygodę, powinien Pan zwrócić uwagę koledze iż ssać "to co może być odebrane jako grzech" jest jeszcze bardziej niewygodne. No chyba że się ssie komuś.
>>A o czym Wy z Bogusławskim myślicie?
>Prędzej o bóstwach o pięknych piesiach niż o "ssaniu nie tylko palców".
No nie wiem, raczej z treści postu wynika co innego, ssanie dłoni nie jest grzechem.
>>Oj, niegrzeczni chłopcy...
>Tak rozumiem - kto nie liże księżej dłoni ten niegrzeczny klerykał.
A Pan nawet w swoich fantazjach o księżach myśli? No, ładnie.
>>PS Wymieńcie się emailami.
>Nie utrzymuję prywatnej korespondencji, z tymi z którymi mogę wymienić poglądy na forum.
Tak się Panowie zainteresowaliści grzesznym ssaniem, to pomyślałem, że "głodnemu" chleb na myśli, dlatego też nie o wymianę poglądów mi chodziło. Bo i dla Was nie grzech to będzie, dlatego jestem spokojny...
>>Ignoruję Bogusławskiego
>Normalne, jak to ignorant.
Tym razem zrobiłem wyjątek, bo tak wyjątkowo merytorycznie się Pan włączył...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 12:56 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
A to nie grzech aby?
>Co? Ssać z dłoni?
Z dłoni to baranki jedzą i dłonie - jak kto lubi - to można lizać, ale ssać to raczej niewygodnie.
>Można i lizać, i ssać.
Można i lizać i ssać i całować w rożne miejsca w zależności od upodobań i wygody.

>Skoro jednak tak bardzo troszczy się Pan o wygodę,
Nie przejawiam tu żadnej troski. Ot stwierdzam fakt, ale czego to ludzie nie robią gdy lubią?

>powinien Pan zwrócić uwagę koledze iż ssać "to co może być odebrane jako grzech"
Nie mam Pańskiej potrzeby ani ewangelizacji, ani pouczania innych - co mają myśleć, jak oceniać i pisać, a tym bardziej
co powinni i komu ssać. Jestem liberałem aż po libertynizm.

>jest jeszcze bardziej niewygodne.
Dla mnie nic nie jest grzechem, a pierś mamy, jak opowiadali, to ssałem z zapałem. Było chyba fajnie i wygodnie.
Nie pamiętam.

>No chyba że się ssie komuś.
No właśnie, ale skoro to komuś sprawia przyjemność, to niech sobie ssie. Nawet swoje mądrości z brudnych paluchów.

>A o czym Wy z Bogusławskim myślicie?
Prędzej o bóstwach o pięknych piesiach niż o "ssaniu nie tylko palców".
>No nie wiem,
Wiem, że Pan nie wie. Niewiedzą, to stale Pan się tu wykazuje.

>raczej z treści postu wynika co innego,
A co takiego?

>ssanie dłoni nie jest grzechem.
To z Katechizmu, czy z prawa kanonicznego wynika? Czytałem jedno i drugie i nic takiego tam nie znalazłem. Ale Pan lepiej zna się na grzechach.

>Oj, niegrzeczni chłopcy...
Tak rozumiem - kto nie liże księżej dłoni ten niegrzeczny klerykał.
>A Pan nawet w swoich fantazjach o księżach myśli? No, ładnie.
Tak, we wszystkich kontekstach z Panem się łączących myślę o klerze, ale w fantazjach to nawet o zakonnicach nie myślę, gdyż uważam, że najbardziej seksualny organ człowieka to mózg i już choćby dlatego głupot pieprzyć nie lubię, choć czasem - tak jak teraz jestem do tego - trochę przymuszony przez interlokutora.

>PS Wymieńcie się emailami.
Nie utrzymuję prywatnej korespondencji, z tymi z którymi mogę wymienić poglądy na forum.
>Tak się Panowie zainteresowaliści grzesznym ssaniem,
Znowu niewiele Pan zrozumiał. Żadnym ssaniem, a pieprzeniem głupot bez zastanowienia. Warto się zastanowić
co się pisze i co z takiego pisania wynika.

>to pomyślałem,
Tak i ta głębokość Pańskich przemyśleń?

>że "głodnemu" chleb na myśli, dlatego też nie o wymianę poglądów mi chodziło.
A o co? Nie o poważną wymianę poglądów Szanownemu Panu tu chodziło? To dlaczego aż przerwał Pan mnie ignorowanie ciesząc się iż nareszcie z czymś na swoim poziomie może się włączyć i ważki ze swojego punktu widzenia temat pociągnąć?
> Ignoruję Bogusławskiego
>Tym razem zrobiłem wyjątek, bo tak wyjątkowo merytorycznie się Pan włączył...
Dokładnie tak, gdzie Pański poziom zrozumienia, to jeszcze próbuje się Pan jakoś tam odgryźć, ale dla mnie ten poziom
to żenada.

@@@
.
12-01-2015 16:39 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ssałem nie tylko z palca.
To sprawa preferencji. Nie wszystkich interesująca.

>Mieli wprawdzie swoją wiedzę i wpływy, ale do poważnych ludzi ich nie zaliczam.
Odwaga w internecie jest bardzo tania. Każdy może napisać, że ten, z którym on się nie zgadza to niepoważny głupek.
Tyle tylko, że każdy sam swojego nicka, za którym się chowa, kompromituje. Nie zgadzam się ani z Jaruzelskim, ani
z Oleksym, ani z ich dokonaniami, ale to poważni politycy o ogromnym dorobku, tak wielce poważni, że zdecydowanie wolę się z nimi nie zgadzać niż z Panem zgodzić.

@@@
.
farmer (22440 punktów)

>Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga. Czego Wam szczerze życzę,
>chociaż z pewnością tych życzeń nie przyjmiecie.

Ty to masz radości. Jak nie święta i wigilia to ktoś się pomodli na starość.


>Oczywiście można to tłumaczyć "stetryczałością" i lękiem przed śmiercią, starszych ludzi...
>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...

Synu...chodź Brzostowski coś tłumaczy. Albo zostań jutro szkoła już lepiej się wyspać.

KORUND (4922 punktów)
>Warto zastanowić się drodzy ateiści, jak to jest, że ludzie poważni: prezydent, premier kraju, w
>dodatku ludzie którzy są oceniani pozytywnie też przez opozycję (oczywiście nie całą), ludzie
>wykształceni, mądrzy, dla wielu z własnego środowiska cenione autorytety, jednak powracają do boga
>przed śmiercią.
-Człowiek ten silnie wierzył w komunizm, całe zawodowe życie wiernie i uczciwie służył Związkowi Radzieckiemu jako gwarancji istnienia tego systemu. Ale dla mnie to same negatywy, a na żadne stanowisko nie został wybrany w powszechnych wyborach. Nie widzę tu mądrości, a już broń boże autorytetu.

>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.
-Fakt, nie byle jaki czerwony sukinsyn.

>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
-Człowiek na starość bynajmniej nie mądrzeje, co najwyżej staje sie ostrożniejszy i bardziej zapobiegliwy.
Cytat:
Degeneracja hipokampu zaczyna się już około 30 roku życia, w wieku starczym dochodzi do 30% zmniejszenia liczby neuronów (kłopoty z przyswajaniem nowych informacji). Znacznej degeneracji ulega także kora mózgowa.

www.bryk.p(*)oby_wieku_podeszłego.html

Cytat:
Starzenie się powoduje utratę równowagi wewnętrznej organizmu, co zwiększa ryzyko wystąpienia chorób. Prowadzi do upośledzenia funkcjonowania komórek, tkanek, narządów i układów, zwiększa podatność na choroby

pl.wikipedia.org/wiki/Proces_starzenia_się

-Masz jakieś dane naukowe, z których by wynikało że na starość się mądrzeje?
12-01-2015 12:20 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>-Masz jakieś dane naukowe, z których by wynikało że na starość się mądrzeje?

Nauka przez teistow wykorzystywana i cytowana jest jedynie wtedy, gdy jest po ich stronie. Jesli nie, teista wtedy belkocze, ze religia/wiara/bog nie potrzebuje nauki. A jak sie rozkreci to i nawet zabelkocze, ze nauka to tez wiara.

Poza tym swiat teisty to:

Wierzacy= madry
Niewierzacy=glupi

Dlatego fakt, ze ktos, gdziestam, kiedystam sie nawrocil (koniecznie na ich wiare/reigie/boga) znaczy, ze ktos , gdziestam, kiedystam zmadrzal
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Myślę że człowiek umierający znajduje się w wyjątkowym, niesamowitym stanie psychicznym. Wtedy może mieć chwilę słabości i pomyśleć "nie wierzyłem w Boga, a może to błąd? Jak istnieje to mnie ukarze". Jest wtedy łatwym łupem dla nawracaczy, ot co. Podobnie jak człowiek w kryzysie, wykończony psychicznie, niezrównoważony, etc.
Grzegorz (5685 punktów)
>No i jak to jest. Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się, dziś czytam to samo w przypadku Oleksego (...)

Z tego co mówił Oleksy trudno wnioskować o nawróceniu. Wychodzi raczej na to że wierzyć to wierzył zawsze, ale jako oportunista afiszował się z tym tylko wtedy kiedy coś można było z tego mieć.

Co do Jaruzelskiego to jego "nawrócenie" również wygląda dość podejrzanie. Dość blisko stylu "dziś nad ranem, nie odzyskawszy przytomności, pojednał się z Bogiem i przyjął komunię".
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Starość i choroba nie sprzyja sprawnemu myśleniu.

Bóg nie może istnieć ani karać za grzechy bo jako wszechwiedzący karałby za grzechy ludzi które już znał gdy stwarzał świat. On jest winny. Wiedział kto i za co będzie smażony w wiekuistym ogniu już od początku - jak to "startował".
Bóg nie może karać dusz po śmierci bo częstokroc umierają ludzie chorzy na wieloletniego alzheimera - infantylni staruszkowie, którzy nawet nie zrozumieją tej kary.
Bóg władajacy duszami nie może istnieć bo wtedy rodzic człowieka z duszą czyli małpa lub małpolud (australopiteki i homo erectusy) tez musiałyby mieć dusze i tak aż do bakterii.
Bóg nie może istnieć bo wiadomo, że Jezusa wybrano z wielu samozwańczych uzdrowicieli żydowskich i opracowano i dano do ewangelii dopiero w 2 i 3 w naszej ery na potrzeby bieżacej polityki cesarzy Rzymskich. Jezus to ściema na polityczne zapotrzebowanie.
WSZYSTKO POWYŻEJ TO SĄ OCZYWISTE FAKTY!!!
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
obrazowo...

Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Czy sam Jahwe nie byłby żałosną marionetką swoich znanych konkretnie (co do kropki) zadań?!
12-01-2015 16:34 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>WSZYSTKO POWYŻEJ TO SĄ OCZYWISTE FAKTY!!!

Toć pewno, a świstaki... zawijają to w te sreberka i to potem idzie w jabłkach, do Ruskich, co mrówki przenoszą.

Wiem, widziałem jak nieśli Rumcajsa...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Nie zna pan historii powstawania ewangelii?
Nie rozumie pan absurdu rzekomej duszy u wieloletniego chorego na alzheimera?
Nie rozumie pan absurdu bezmyślnego sadyzmu karania ogniem piekielnym za grzechy znane mu z góry (jak stwarzał świat)?

jestem zażenowany brakiem nawet pozoru polemiki - Pan jakby nie rozumiał co czyta!!
Brzostowski (7067 punktów)
Dobra, sam chciałeś.
>Starość i choroba nie sprzyja sprawnemu myśleniu.
Choroba z pewnością tak, ale starość = mądrość, im czlowiek starszy tym mądrzejszy, rzecz jasna mówimy o statystyce i nie o ludziach umierajaych bez świadomości, tylko starszych, ale świadomych.
>Bóg nie może istnieć ani karać za grzechy bo jako wszechwiedzący karałby za grzechy ludzi które już znał gdy stwarzał świat. On jest winny. Wiedział kto i za co będzie smażony w wiekuistym ogniu już od początku - jak to "startował".
Jeśli tak myślisz, to dałeś się wpuścić w antyklerykalne maliny...
Najpierw zastanów się co to znaczy "wszechwiedzący", kto to tak definiuje i czy z jakiegokowiek dokumentu reigijnego (typu Biblia) wynika, że bóg tak o sobie mówił.

Do rozważenia: rzucam zwykłą kostką do gry, i znam wszystkie wyniki. Jestem wszechwiedzący czy nie?

>Bóg nie może karać dusz po śmierci bo częstokroc umierają ludzie chorzy na wieloletniego alzheimera - infantylni staruszkowie, którzy nawet nie zrozumieją tej kary.
A skąd wiesz, że bóg takich będzie karał?
>Bóg władajacy duszami nie może istnieć bo wtedy rodzic człowieka z duszą czyli małpa lub małpolud (australopiteki i homo erectusy) tez musiałyby mieć dusze i tak aż do bakterii.
To nie prawda i jest na to prosta do pomyślenia odpowiedź: bóg mógł tchnąć "ducha" w człowieka kiedy chciał. A co nie mógł? Dlaczego?
>Bóg nie może istnieć bo wiadomo, że Jezusa wybrano z wielu samozwańczych uzdrowicieli żydowskich i opracowano i dano do ewangelii dopiero w 2 i 3 w naszej ery na potrzeby bieżacej polityki cesarzy Rzymskich. Jezus to ściema na polityczne zapotrzebowanie.
Kilka rzeczy wskazuje, że Jezus był postacią historyczną, nic nie wskazuje iż został wymyślony. To co piszesz to bzdury wyczytane gdzieś ... na onecie, albo na mocno antyklerykalnhych serwisach...
>WSZYSTKO POWYŻEJ TO SĄ OCZYWISTE FAKTY!!!
Właśnie zupełnie to nie są fakty.

I teraz jaka hipokryzja wyłazi kolegów wykształconych,"uczciwych", wojujących z głupotą na forum, typu Bogusławski... Taki Precyzyjny przychodzi, wypisuje głupoty i nikt nie reaguje.

Znaczy "swój" to nawet jakby głupoty pisał, to jednak swój, co? Ej... Wy "uczciwi" antyklerykalni wykształceni, "szlachetni" ludzie o "wielkiej moralności" i "etyce"...

Im dłużej tu jestem, tym lepiej Was poznaje.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 01:13 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli tak myślisz, to dałeś się wpuścić w antyklerykalne maliny...
>Najpierw zastanów się co to znaczy "wszechwiedzący", kto to tak definiuje i czy z jakiegokowiek dokumentu reigijnego (typu Biblia) wynika, że bóg tak o sobie mówił.

1SM 2:3 Nie mówcie więcej słów pełnych pychy,
z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe,
bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym

PS139:4 Choć jeszcze nie ma słowa na języku:
Ty, Panie, już znasz je w całości

Iz 66:18 Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę

>Do rozważenia: rzucam zwykłą kostką do gry, i znam wszystkie wyniki. Jestem wszechwiedzący czy nie?

Logike ludzka porownujesz do boskiej??? No zesz qrwa go jego mac!!!! Jak mozesz? Nie bluznij. Przeciez Elaps, worek i Ty rowniez ciagle powtarzacie, ze logika boska nie ma nic wspolnego z ludzka. U nas 2+2=4 a u boga moze byc nawet 10^-25. A Ty tu z kostkami wyskakujesz. Bluznierca!!!!
Brzostowski (7067 punktów)
>>Do rozważenia: rzucam zwykłą kostką do gry, i znam wszystkie wyniki. Jestem wszechwiedzący czy nie?
>Logike ludzka porownujesz do boskiej??? No zesz qrwa go jego mac!!!! Jak mozesz? Nie bluznij. Przeciez Elaps, worek i Ty rowniez ciagle powtarzacie, ze logika boska nie ma nic wspolnego z ludzka. U nas 2+2=4 a u boga moze byc nawet 10^-25. A Ty tu z kostkami wyskakujesz. Bluznierca!!!!

Nie miałem zamiaru porównywać logiki boskiej z ludzką, i nie to jest istotą mojej analogii.

Jednak gdybym nawet porównał i chciał porównać, to cóż z tego. Porównanie to tylko zestawienie, a nie ocena jakości tej logiki. Z porównania może wyjść że jedna z "logik" jest lepsza, a druga gorsza, a ja nie watościowałem. Nie ma zatem mowy o bluźnierstwie.

Ja po prostu, w przeciwieństwie do Ciebie, znam pojęcie terminu "porówanie".

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 06:20 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie miałem zamiaru porównywać logiki boskiej z ludzką, i nie to jest istotą mojej analogii.
>Jednak gdybym nawet porównał i chciał porównać, to cóż z tego. Porównanie to tylko zestawienie, a nie ocena jakości tej logiki. Z porównania może wyjść że jedna z "logik" jest lepsza, a druga gorsza, a ja nie watościowałem. Nie ma zatem mowy o bluźnierstwie.
>Ja po prostu, w przeciwieństwie do Ciebie, znam pojęcie terminu "porówanie".

Jesli porownanie dotyczy diametralnie roznych zagadnien to jest gowno warte. Ja tez moge porownac Ferrari z lodami na patyku. I bedzie to tak samo wartosciowe, logiczne i w dyskusji przydatne porownanie jak twoje porowanie roznych logik.

Piszesz ze:
Cytat:
Logika boska to zupełnie inna logika. Czy jest ona dla nas absurdalna? No tak.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,550475#w550602

Po czym zestawiasz fizyczny rzut kostka z niefizycznym Stworzycielem Wszystkiego

Albo jestes bluznierca albo zwyklym teista, ktory tyle juz nabelkotal, ze nie pamieta co, gdzie i kiedy wybelkotal
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
To, że dopiero w II i III wieku wybrano Jezusa z kilku legendarnych uzdrowicieli podczas pisania ewangelii to jest rzecz powszechnie znana.
Są o tym filmy popularnonaukowe telewizyjne i materiały w internecie.
Kolega nie zna historii pierwszych soborów


Ponadto czekam na Pana uczciwą deklarację i postepowanie polegające na ponownej analizie argumentów przeciwko Jahve, we własnej głowie, bez zakładania z góry że są złe. Proszę raz w życiu uczciwie przemyśleć wszystko za i przeciw, także dusze osób co urodziły się z wadą mózgu albo zachorowały na alzheimera.

Uczciwa wiara w boga Jahwe to wiara po obaleniu (we własnym rozumie) argumentów przeciwnych bez szydzenia z nich i bez podejścia że muszą być głupie i nie wolno mi (Panu) założyć że może jednak są mądre i słuszne.
Brzostowski (7067 punktów)
>To, że dopiero w II i III wieku wybrano Jezusa z kilku legendarnych uzdrowicieli podczas pisania ewangelii to jest rzecz powszechnie znana.
>Są o tym filmy popularnonaukowe telewizyjne i materiały w internecie.
Aha... mówiłem że w onecie wyczytał!
>Kolega nie zna historii pierwszych soborów
>Ponadto czekam na Pana uczciwą deklarację i postepowanie polegające na ponownej analizie argumentów przeciwko Jahve, we własnej głowie, bez zakładania z góry że są złe. Proszę raz w życiu uczciwie przemyśleć wszystko za i przeciw, także dusze osób co urodziły się z wadą mózgu albo zachorowały na alzheimera.
>Uczciwa wiara w boga Jahwe to wiara po obaleniu (we własnym rozumie) argumentów przeciwnych bez szydzenia z nich i bez podejścia że muszą być głupie i nie wolno mi (Panu) założyć że może jednak są mądre i słuszne.

Mam 39 lat, od ok. 12 roku życia "obalam" sam ze sobą, z innymi, argumenty przeróżne, w tym te o których piszesz, z roku na rok moja wiara staje się coraz silniejsza, szczególnie nasiliła się od ok. 7 lat, gdy czytam i piszę tutaj na forum Racjonalisty i analizuję argumenty ateistów i antyklerykałów.

Masz jakieś argumenty przeciwko Bogu (może być Jahwe) to dawaj, będziemy obalać.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
13-01-2015 14:49 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Mam 39 lat, od ok. 12 roku życia "obalam" sam ze sobą, z innymi, argumenty przeróżne,
Tak, sam sobie stawiam, a później samodzielnie obalam.

>z roku na rok moja wiara staje się coraz silniejsza, szczególnie nasiliła się od ok. 7 lat, gdy czytam i piszę tutaj na forum Racjonalisty
Tak, ten znaczny postęp do tyłu, to każdy kto Pana czyta z łatwością to zauważa. Nawet ja się na Panu pomyliłem
i siedem lat temu, to poszukującego samodzielnie odpowiedzi młodego człowieka w Panu widziałem. Teraz widzę
tylko zacietrzewionego fideistę i katolickiego klerykała. Przykro, ale niektórzy już tak mają, że do przodu się cofają.

>i analizuję argumenty ateistów i antyklerykałów.
Tyle, że - poza Panem samym i jego ideową parafią - nikt tego dostrzec nie może. Nie można analizować niczyich argumentów nie rozumiejąc ich i odrzucając a priori. Ma Pan ogromne braki w wiedzy nawet i tej religijnej - dotyczącej chrześcijaństwa.

>Masz jakieś argumenty przeciwko Bogu (może być Jahwe) to dawaj, będziemy obalać.
Ile razy teflonowym fideistom można powtarzać, że racjonaliści nic nie mają ani przeciw smokom, ani przeciw krasnalom.
www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,47#w625662
Jeżeli już to są przeciwni ludzkiej głupocie, choć są całkowicie przekonanym co do jej katolickości.

>Ignoruję Bogusławskiego
Gdyż nie ma Pan ani wiedzy, ani żadnych argumentów pozwalających Panu na równorzędną rozmowę, a Pan - który nikogo i niczego się tu nie boi - jeszcze chciałby odnosić w tych dyskusjach triumfy. Panie Brzostowski, na tym forum, to naprawdę zupełnie niewiele ma Pan do powiedzenia.

@@@
.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Mam 39 lat, od ok. 12 roku życia "obalam" sam ze sobą, z innymi, argumenty przeróżne, w tym te o których piszesz, ..
>Masz jakieś argumenty przeciwko Bogu (może być Jahwe) to dawaj, będziemy obalać.
>
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

W dyskusji o Bogach nie da się niczego udowodnić ani obalić, o ile udowodnienie to wykazanie jakiegoś logicznego wnioskowania. Równie dobrze można udowadniać, że lody waniliowe są smaczniejsze od truskawkowych.
Dlatego przez ostatnie 27 lat tracił Pan czas, podobnie jak wielu innych użytkowników tego forum.
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Pan nie jest zapewne stary.
Rozum ma Pan sprawny nie zaburzony przez chorobę. Jak u owych ludzi lewicy co Pan opisał.

Czy zatem Pan Panie Brzostowski rozważał kiedyś w sposób spokojny, rzetelny i uczciwy argumenty przeciwko rzekomemu istnieniu Jahwe? Podałem wyżej. Czy uczciwie myśląc nie zdaje Pan sobie sprawy, że to Pan powinien się nawrócić na ateizm?
Wystarczy tylko raz nie udawać, że się analizuje argumenty tylko zrezygnować z grzechu samozakłamania i solidnie je przeanalizować!
Paolo Monstro (6146 punktów)
>No i jak to jest. Prezydent Jaruzelski, deklarujący ateizm, przed śmiercią - nawrócił się, dziś
>czytam to samo w przypadku Oleksego:
>wiadomosci(*)eb,wid,17163773,wiadomosc.html
>Warto zastanowić się drodzy ateiści, jak to jest, że ludzie poważni: prezydent, premier kraju, w
>dodatku ludzie którzy są oceniani pozytywnie też przez opozycję (oczywiście nie całą), ludzie
>wykształceni, mądrzy, dla wielu z własnego środowiska cenione autorytety, jednak powracają do boga
>przed śmiercią.
>To nie są byle chłystki, ale poważni ludzie.
>Może i 90% z Was ateiści, przed śmiercią, pomodli się do Pana Boga. Czego Wam szczerze życzę,
>chociaż z pewnością tych życzeń nie przyjmiecie.
>Oczywiście można to tłumaczyć "stetryczałością" i lękiem przed śmiercią, starszych ludzi...
>A ja tłumaczę tym, że starszy człowiek jest po prostu mądrzejszy...
Z Jaruzelskim to nie jest jasne, przed śmiercią w wywiadzie z córką deklarował się jako przeciwnik kościoła. Nie znałem ani Jaruzelskiego ani Oleksego ale mam złą opinię o liderach politycznych więc Ci panowie nie stanowią dla mnie autorytetu. Wielu innych starszych ludzi z życiorysem nie zapisało się do żadnej religii (np Marek Edelman) i czy to jest dowód, że nie warto?

Istotą człowieczeństwa jest pewna doza irracjonalizmu. Jeden piję wódkę, inny wierzy w boga, bogów, Stalina czy UFO. To, że ktoś starszy, nawet jeśli jest jakimś autorytetem wybiera jakąś religię, lub nie wybiera żadnej, albo angażuje się w jakąś inną ideologię typu komunizm nie oznacza, że to jest uniwersalny pomysł dla wszystkich.

To jest myślenie typowo religijne: historia o idealnym "świętym", "błogosławionym" , który "wszystko robił dobrze" i trzeba go naśladować. Człowiek myślący może szanować kogoś i jednocześnie mieć własne zdanie, może z powodu innych preferencji, a może z powodu nowych informacji, których autorytet nie posiadał. Ideałów prawdopodobnie nie ma, poza tym nawet najmądrzejszy człowiek z przeszłości podejmował decyzje w oparciu o inne informacje, ślepe naśladowanie kogoś jest niebezpieczne.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365