 |
Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-03-2015 00:05 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne?
1 na 5 | Wszyscy dla wszystkich
Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego.
Spróbujmy w naszym wierszu teraz ulokować inwestora, który także potrzebuje ubrania, butów, mieszkania i chleba.
Niech pracą będzie POSIADANIE OSZCZĘDNOŚCI W PIENIĄDZU a wynagrodzeniem za tę pracę odsetki od pożyczek, odsetki od wkładów oszczędnościowych i środków na rachunkach bankowych.
Niech pracę będzie POSIADANIE PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH a wynagrodzeniem za tę pracę dywidendy, dochody z tytułu udziału w funduszach kapitałowych, odpłatnego zbycia prawa poboru, czy zbycia pochodnych instrumentów finansowych.
Niech pracą będzie POSIADANIE NALEŻNOŚCI a wynagrodzeniem za tę pracę odsetki od należności, dyskonto z nabycia należności, dochód z obrotu wierzytelnościami czy opłaty windykacyjne.
Niech pracą będzie POSIADANIE NIERUCHOMOŚCI a wynagrodzeniem za tę pracę dochody spekulacyjne.
Co takiego inwestor robi dla szewca, krawca, piekarza czy budowlańca iż przysługuje mu za jego pracę dochód kapitałowy?
Alokuje kapitał? Odbiera jednemu szewcowi młotek i zlecenie na wykonanie butów i przekazuje je innemu szewcowi, który 2x szybciej wbija gwoździki? Odbiera jednemu budowlańcowi kielnię i zlecenie na wymurowanie ściany i przekazuje je innemu budowlańcowi, który buduje ściany prostsze i 2x szybciej? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#1 1 na 3 | Abdullah (1241 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Cóż pozwól że opowiem ci inną bajkę. Dawno dawno temu za górami za lasami był sobie wiejski piekarz. Interes mu się kręcił - zdobył puchar księcia w zawodach piekarzy itp. Gdy jego synowie dorośli trzeba było ich w świat wyprawic. Oni też byli dobrymi piłkarzami. Po długiej naradzie rodzinnej postanowiono co następuje - chleb ojca jest sławny, z nagrodami i zamiast wyprawiać się w świat na poniewierkę - otworzy się sklep na podzamczu. Trzeba zwiększyć produkcje chleba aby starczyło i na zamek i na okoliczne wioski. Ale aby otworzyć sklep na podzamczu potrzeba 50 dukatow a piekarz ma tylko 20.
Piekarz udał się do młynarza i daje w te słowa - słuchaj młynarz wiem że pod starym kołem młyńskim zakopałeś 50 dukatow. Potrzebuje 30 na nowy sklep ale wiem też, że te 50 dukatów trzymasz na czarną godzinę. Na zastaw dam ci tę oto broszkę. Zapłaciłem za nią 45 dukatów, próbowałem ją sprzedać, ale wiesz jak to jest takie rzeczy sprzedają się powoli. Będę ci oddawał przez 3 lata po 11 dukatow rocznie. Młynarz wziął łopatę wykopał garniec dukatów dał piekarzowi 30 włożył weń broszę i zakopał. Teraz już nie był tylko młynarzem - został bankierem.
Rozważmy teraz sytuacje nastepująca - piekarz nie miał zastawu. Młynarz był sprytny - wiedział, że piekarz ma potencjał - złożył piekarzowi propozycje - słuchaj kupię od ciebie za 30 dukatów połowę tego nowego sklepu. Będę mógł po części nadzorować jak moje pieniądze są spożytkowane jak sklep upadnie nimi cóż moje ryzyko - jak przyniesie krocie mój zysk. Piekarz się zgodził W pierwszym roku sklep zarobił 10 dukatow. Piekarz i młynarz podzielili się po połowie - młynarz już nie tylko był młynarzem był też inwestorem.
1000 lat pózniej w roku 2015 wszystko działa mniej więcej tak samo - oczywiście jest trochę bardziej skomplikowane - ale fakt komplikacji nie zmienia faktu użyteczności.
|
#2 1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Kilka dodatkowych komentarzy do twoich wypowiedzi. >Alokuje kapitał?
Tak alokuje kapitał - a dokładniej zgadza się na jego stratę jeżeli inwestycja nie wypali. Ma płacone za ryzyko, które podejmuje. Czy oddałbyś komuś połowę oszczędności życia, bo ten ktoś ma ambicję otworzyć sklep? Albo oszczędności pradziadka, dziadka, ojca i twoje a do tego zadłużyłeś się w banku - bo ten ktoś chce otworzyć fabrykę? Nie nie oddasz a przynajmniej nie oddasz za darmo.
>Odbiera jednemu szewcowi młotek i zlecenie na wykonanie butów i przekazuje je innemu szewcowi, który >2x szybciej wbija gwoździki?
To szewc, który jest lepszy niż szewc obecny, wypycha szewca słabszego. Inwestor tylko kupi młotek, aby mógł te gwoździki wbijać. Nowy szewc, pomimo tego, że jest lepszy może nie mieć pieniędzy na start. >Odbiera jednemu budowlańcowi kielnię i zlecenie na wymurowanie ściany i przekazuje je innemu >budowlańcowi, który buduje ściany prostsze i 2x szybciej? Ten sam komentarz co do szewca i do tego pytanie. Odpowiedz sam, u jakiego murarza zatrudnisz aby zbudował twój dom. Tego co w 2 lata postawi dom ze zwichrowanymi ścianami czy tego co w rok ze ścianami stojącymi tak jak stać mają? To znowu nie jest wina inwestora. |
#3 4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | A więc po kolei. Żeby inwestować, to trzeba mieć co inwestować. Trzeba to jakoś wcześniej zarobić. Zarobiłem i postanowiłem zainwestować, czyli dać swoje pieniądze komuś, komu te pieniądze są potrzebne do prowadzenia biznesu. On na tym biznesie zarabia, a w kazdym razie chce zarobić i ja mam nadzieję, ale nie pewność, że jednak zarobi. W zamian on odpala mi część tego zarobionego. Proszę przy tym pamiętać, że w realu to nie ja określam, ile on mi ma zapłacić. To kompania, w zależności od dochodów, wypłaca mniejszą, lub większą dywidendę. I kto tu na kim pasożytuje? Jeśli właściciel biznesu zbankrutuje, to ja stracę pieniądze, które zainwestowałem. W praktyce to jest jeszcze inaczej. Jeśli biznes idzie dobrze, to znajdują się inni chętni do inwestowania i są skłonni odkupić mój udział za więcej, niż ja zapłaciłem. I to są często znacznie większe pieniądze niż dywidendy. Czy tu jest pasożytnictwo? Też nie, bo sprzedać swój udział moge tylko wtedy, gdy jest na niego chętny. Cały czas mamy dobrowolną umowę. Tylko ewentualna strata nie od nas zależy. Gdyby się zaciąć, to powyższe można by napisać w formie wiersza. Ale naprawdę mi się nie chce. |
#4 4 na 6 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Twój problem polega na tym, że dla Ciebie sprzątaczka, którą stać na bilet do miasteczka już jest burżujką, w Twoich oczach jej autobus to niezasłużenie luksusowa limuzyna, jej krupniok to kawior, a jak zrobi sandałki ze starej opony, to Ty przeczytasz na nich "Bata" tylko dlatego, że ta sprzątaczka zaoszczędziła 500 złotych na ROR i dostała 5 złotych odsetek
Iluż to ludziom naubliżałeś, czyniąc z nich wyzyskiwaczy tylko dlatego, że nie odpowiadał im los dobrowolnego niewolnika, którym Ty być się uparłeś |
#5 1 na 7 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Znowu wycieczka osobista i niewiele w temacie. Nie tyle ublizam ludziom od wyzyskiwaczy co pietnuje chciwość i bezwzglenosc panujące we współczesnym swiecie, ktorych sam doswiadczylem. Uprzejmie zauwazam, ze model społeczny, w ktorym jeden czlowiek śpi w spiworze na chodniku wobec tego, ze drugi człowiek posiada 10.000 mieszkań z czego połowa kupiona w celach inwestycyjnych stoi pusta, nie jest prawidlowy. Współczesne społeczeństwo nie rozwija się prawidłowo czego dowodem jest choćby wojna na Ukrainie wywolana wystąpieniem orzeciw oligarchom. |
#6 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > Znowu wycieczka osobista i niewiele w temacie. Nie tyle ublizam ludziom od wyzyskiwaczy co pietnuje chciwość i bezwzglenosc panujące we współczesnym swiecie, ktorych sam doswiadczylem.To Ty napisz "w temacie" www.racjonalista.pl/forum.php/s,641454#w641889> Uprzejmie zauwazam, ze model społeczny, w ktorym jeden czlowiek śpi w spiworze na chodniku wobec tego, ze drugi człowiek posiada 10.000 mieszkań z czego połowa kupiona w celach inwestycyjnych stoi pusta, nie jest prawidlowy.Nie jest prawidłowy, ale Ty chcesz, żeby wszyscy spali w śpiworach Odpowiedz wreszcie na pytanie: JAK MAM PŁACIĆ CODZIENNIE DNIÓWKI PRACOWNIKOM BUDUJĄCYM MÓJ DOM SKORO ZARABIAM NA TEN DOM KILKA TYSIĘCY KILOMETRÓW DALEJ Kilka razy Cię o to pytałem |
#7 4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Oczywiście jest to podejście nieco uproszczone, wręcz naiwne. Problemy z kumulacją kapitału są jednak realne w nowoczesnym kapitalizmie, co stało się tematem bestsellerowej książki napisanej przez francuskiego ekonomistę: biznes.one(*)rzasnela-biznesem-w-2014/6nl1gPrawda więc leży raczej po środku i problem jednak tutaj istnieje. Widać to chociażby z ewolucji proporcji podziału światowego bogactwa: niedługo 1% najbogatszych będzie dysponowała kapitałem takim co 99% pozostałej ludności świata - www.bbc.com/news/business-30875633 |
#8 -1 na 7 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > Nie jest prawidłowy,"nie jest prawidłowy" to już postęp bo teraz obaj wiemy, że potrzebna jest zmiana. > ale Ty chcesz, żeby wszyscy spali w śpiworachBynajmniej. Jesteś w zupełnym błędzie. Zaakceptowałem już własną pracę jako tryb w maszynie. Może taka pozostać. Lecz 1. żądam od innych tego samego tempa pracy - bez wyjątków, 2 Żądam innego podziału produkcji. Niech będzie nierówno lecz dając wszystkim zbliżony poziom satysfakcji. > JAK MAM PŁACIĆ CODZIENNIE DNIÓWKI PRACOWNIKOM BUDUJĄCYM MÓJ DOM SKORO ZARABIAM NA TEN DOM KILKA TYSIĘCY KILOMETRÓW DALEJ> Kilka razy Cię o to pytałemOdpowiadam jeszcze raz. Płać elektronicznie jak teraz. Będąc w Zimbabwe płać za pracę w Polsce. Potrzebujesz nadzoru montuj kamery internetowe. A w ogóle to po jaką cholerę do tego Zimbabwe lecisz skoro środki przekazu informacji umożliwiają ci wymianę twoich koncepcji przez internet. Żeby popitolić sobie przy kawce o inwestycjach w restauracji 5-gwiazdkowego hotelu? W czasie kiedy ty będziesz pitolił przy kawce inni będą mieli ustawione maszyny do pracy w takim tempie, że jest to zwyczajnie nieludzkie. Widziałem ostatnio filmik z pracy człowieka i maszyny w innej firmie w Niemczech i powiem ci, że to już przekracza wszelkie granice. To już nie jest żadna cywilizacja, żadne człowieczeństwo - co prawda istota pracująca z tą maszyną żyje lecz zachowuje się jak martwy automat. Nie ma w jej myśleniu już nic innego poza obserwacją i analizą kolejnych czynności maszyny. I po co to? Po to, żeby jakiś cwaniak mógł polecieć prywatnym odrzutowcem, na swoją prywatną wyspę, gdzie urządzi przyjęcie w którym udział wezmą 18-letnie modelki występujące na tym przyjęciu w roli eksluzywnych prostytutek? Nie, nie, NIE, NIE, NIE!!!! Nie będzie tak dalej lub też będzie lecz po moim trupie. Mówię, ci że NIE będzie tak dalej i niech to wreszcie dotrze do twojej świadomości, utrwali się w niej i powstrzyma cię następnym razem przed obroną majątku Kulczyka. Pohamuj się człowieku w obliczu wyzysku innych ludzi albowiem nieograniczanie się nieuchronnie prowadzi do wzajemnej agresji. Albo wszyscy jakoś opamiętamy się i uwzględniając wzajemne potrzeby dogadamy się jakoś albo będziemy ze sobą walczyć nie na żarty. |
#9 -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > Oczywiście jest to podejście nieco uproszczone, wręcz naiwne.Ja w tym podejściu żadnego uproszczenia nie widzę, tym bardziej naiwności. Analizujemy społeczną rolę inwestycji kapitałowych. Po co to i komu do szczęścia? "dla dobra wspólnego" ma w tej analizie zasadnicze znaczenie. Krótko i konkretnie proszę. Albo inwestycje kapitałowe i wynikające z nich dochody kapitałowe są społecznie pożyteczne, dla wspólnego dobra i rozwijają społeczeństwo albo wprost przeciwnie są społecznie szkodliwe, dla dobra indywidualnego i kosztem dobra wspólnego i niszczą społeczeństwo. Na potrzeby tego wątku wykluczmy wartości rozmyte zawierające w sobie wartość i 1 i 0 czyli i pożyteczne i szkodliwe bo wartości rozmyte nie prowadzą do żadnych wniosków. Ja bardzo szybko mogę zaprezentować własną opinię. Inwestycje kapitałowe i dochody kapitałowe są społecznie pożyteczne WYŁĄCZNIE w warunkach rozproszonego kapitału. W warunkach silnie skoncentrowanego kapitału są społecznie szkodliwe i zagrażają egzystencji całego społeczeństwa. |
#10 -1 na 5 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > A więc po kolei.Ach Rafał nie zrozumiałeś mnie dokładnie lub też nie chcesz zrozumieć. Nie analizuję tu konkretnie zależności INWESTOR FINANSOWY - ZARZĄD PRZEDSIĘBIORSTWA, poszukując w tym stosunku pasożytnictwa lecz analizuję relację INWESTOR FINANSOWY - SPOŁECZEŃSTWO tu poszukując pasożytnictwa. |
#11 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > >Nie jest prawidłowy,> "nie jest prawidłowy" to już postępW stosunku do czego? Nie zmieniłem poglądów w tej materii od wielu lat nawet o cal > >ale Ty chcesz, żeby wszyscy spali w śpiworach> Bynajmniej. Jesteś w zupełnym błędzie. Zaakceptowałem już własną pracę jako tryb w maszynie. Może taka pozostać. Lecz 1. żądam od innych tego samego tempa pracy - bez wyjątków, 2 Żądam innego podziału produkcji. Niech będzie nierówno lecz dając wszystkim zbliżony poziom satysfakcji.Bełkot > >JAK MAM PŁACIĆ CODZIENNIE DNIÓWKI PRACOWNIKOM BUDUJĄCYM MÓJ DOM SKORO ZARABIAM NA TEN DOM KILKA TYSIĘCY KILOMETRÓW DALEJ> >Kilka razy Cię o to pytałem> Odpowiadam jeszcze raz.> Płać elektronicznie jak teraz. Będąc w Zimbabwe płać za pracę w Polsce. >Potrzebujesz nadzoru montuj kamery internetowe.1. Nie potrzebuję nadzoru. Podpisuję umowę, przyjeżdżam po dwóch miesiącach, odbieram pracę. Spisuję protokół, płacę, a pracownicy mają prawo do państwowej egzekucji swojego wynagrodzenia. Państwo broni i mnie i pracowników. 2.1 Kamera internetowa to zbędny wydatek podnoszący koszta inwestycji 2.2 Na sprawdzanie trzeba mieć czas - ja, w przeciwieństwie do Ciebie, pracuję! 2.3 W wielu miejscach świata nie ma netu > A w ogóle to po jaką cholerę do tego Zimbabwe lecisz skoro środki przekazu informacji umożliwiają ci wymianę twoich koncepcji przez internet. Żeby popitolić sobie przy kawce o inwestycjach w restauracji 5-gwiazdkowego hotelu?Znów uparłeś się naubliżać? Znów stawiasz chochoła do bicia? 1 Nigdy nie byłem w Zimbabwe. Znajdź wpis który to pisze 2 Przez internet nie można wysłać aparatury pomiarowej 3 Przez internet nie można pod ziemią zamontować urządzeń pomiarowych, ani zebrać wyników, bo koszta pociągnięcia linii łącznościowych na powierzchnię i wystrzelenia satelity są o wiele większe niż koszt dojazdu 4 Nie rozmawiam w pięciogwiazdkowych hotelach - znów starasz się obrazić - tak jak z tą biznesklasą (ale to ja nie piszę merytorycznie!!!) 5 Nie jadę popitolić tylko pracować. Efektywniej niż Ty Przeproś > W czasie kiedy ty będziesz pitolił przy kawce inni będą mieli ustawione maszyny do pracy w takim tempie, że jest to zwyczajnie nieludzkie.Ustawiam je sam, lub wspólnie ze współpracownikami Przeproś > Widziałem ostatnio filmik z pracy człowieka i maszyny w innej firmie w Niemczech i powiem ci, że to już przekracza wszelkie granice. To już nie jest żadna cywilizacja, żadne człowieczeństwo - co prawda istota pracująca z tą maszyną żyje lecz zachowuje się jak martwy automat. Nie ma w jej myśleniu już nic innego poza obserwacją i analizą kolejnych czynności maszyny.> I po co to? Po to, żeby jakiś cwaniak mógł polecieć prywatnym odrzutowcem, na swoją prywatną wyspę, gdzie urządzi przyjęcie w którym udział wezmą 18-letnie modelki występujące na tym przyjęciu w roli eksluzywnych prostytutek?Także po to, żeby jego wydajność pracy była wyższa, a przez to produkowane dobra były tańsze, dostępne także dla Ciebie. > Nie, nie, NIE, NIE, NIE!!!!> Nie będzie tak dalej lub też będzie lecz po moim trupie.R.I.P. > Mówię, ci że NIE będzie tak dalej i niech to wreszcie dotrze do twojej świadomości,Na szczęście dotarło, na szczęście dotarło też, że takich "rewolucjonistów" nikt nie posłucha 1. Obrażają ludzi pracujących 2. Kłamią 3. Opowiadają banialuki > utrwali się w niej i powstrzyma cię następnym razem przed obroną majątku Kulczyka.Czy ja bronię majątku Kulczyka? Cytat proszę. Chcesz polemizować ze mną to najpierw przeczytaj to co ja napisałem. Nie wymyślaj mi życiorysu kłamcoNapisałem: Cytat:Twój problem polega na tym, że dla Ciebie sprzątaczka, którą stać na bilet do miasteczka już jest burżujką, w Twoich oczach jej autobus to niezasłużenie luksusowa limuzyna, jej krupniok to kawior, a jak zrobi sandałki ze starej opony, to Ty przeczytasz na nich "Bata" tylko dlatego, że ta sprzątaczka zaoszczędziła 500 złotych na ROR i dostała 5 złotych odsetek Dopiszę: wg Ciebie pracownik który pracuje w syberyjskiej kopalni lata biznesklasą i pitoli w pięciogwiazdkowych hotelach Masz problem Kiedyś proletariat, który obrażasz, wywiezie cię na taczkach i naklupie w ciemnej uliczce |
#12 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | > >A więc po kolei.> Ach Rafał nie zrozumiałeś mnie dokładnie lub też nie chcesz zrozumieć.> Nie analizuję tu konkretnie zależności INWESTOR FINANSOWY - ZARZĄD PRZEDSIĘBIORSTWA, poszukując w tym stosunku pasożytnictwa lecz analizuję relację INWESTOR FINANSOWY - SPOŁECZEŃSTWO tu poszukując pasożytnictwa.> Dla Ciebie pasożytem, jest sprzątaczka, którą, o zgrozo, stać dziecku kupić buty! |
#13 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? |
> Uprzejmie zauwazam, ze model społeczny, w ktorym jeden czlowiek śpi w spiworze na chodniku wobec tego, ze drugi człowiek posiada 10.000 mieszkań z czego połowa kupiona w celach inwestycyjnych stoi pusta, nie jest prawidlowy. Współczesne społeczeństwo nie rozwija się prawidłowo czego dowodem jest choćby wojna na Ukrainie wywolana wystąpieniem orzeciw oligarchom.To nie zmienia niczego w kwestii zarobienia na mieszkanie. Niczego nie zmienia w kwestii konsumpcjonizmu. Żyjesz jak biedak bo opłacasz swoje luksusy czy żyjesz jak biedak bo nie stać cię na chleb? |
#14 2 na 4 | Abdullah (1241 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | Wg mnie historia tego 1% to troche taki straszak populistów. 1% ludności ziemii to prawie 71 milionów ludzi. Gdzie obok Billa Gatesa masz pewnie też rzesze starszych lekarzy, inżynierów itp. Ludzi, którzy spłacili hipotekę maja trochę oszczędnosci itp. Magiczna kwota to 2.7mln $ ponoć. Taką kwotę da się zarobić pracą nawet własnych rąk (w przypadku chirurgów) a już na pewno pracą własnego mózgu. Problemem jest czy pieniądze akumulujesz czy wydajesz na zbytki - a niestety wiekszość ludzi wydaje na zbytki. Samochód zabaweczka, torebka z najnowszej kolekcji "Pier Kardę Smolę Kurduplę" itp. Niestety tak nie buduje się bogactwa - a potem jest płacz narzekanie i okrzyki o "złych bogaczach". Co do kumulacji kapitału to to rozwiazuje sie mądrymi podatkami - nie od dochodu a od konsumpcji oraz bardzo mądrze zorganizowanymi podatkami spadkowymi. Opowieci pana Piketty jakoby dojscie do pieniedzy juz nie było możliwe nijak ma się do rzeczywistosci. Choć rzeczywiście od pucybuta do milionera już się nie zdarzy - jeżeli kiedykolwiek miało to miejsce. To jest prawie zawsze operacja na kilka pokoleń. |
#15 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dochód kapitałowy - czy to pasożytnictwo społeczne? | |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|