Wszyscy dla wszystkich
Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego.
Spróbujmy w naszym wierszu teraz ulokować inwestora, który także potrzebuje ubrania, butów, mieszkania i chleba.
Niech pracą będzie POSIADANIE OSZCZĘDNOŚCI W PIENIĄDZU a wynagrodzeniem za tę pracę odsetki od pożyczek, odsetki od wkładów oszczędnościowych i środków na rachunkach bankowych.
Niech pracę będzie POSIADANIE PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH a wynagrodzeniem za tę pracę dywidendy, dochody z tytułu udziału w funduszach kapitałowych, odpłatnego zbycia prawa poboru, czy zbycia pochodnych instrumentów finansowych.
Niech pracą będzie POSIADANIE NALEŻNOŚCI a wynagrodzeniem za tę pracę odsetki od należności, dyskonto z nabycia należności, dochód z obrotu wierzytelnościami czy opłaty windykacyjne.
Niech pracą będzie POSIADANIE NIERUCHOMOŚCI a wynagrodzeniem za tę pracę dochody spekulacyjne.
Co takiego inwestor robi dla szewca, krawca, piekarza czy budowlańca iż przysługuje mu za jego pracę dochód kapitałowy?
Alokuje kapitał? Odbiera jednemu szewcowi młotek i zlecenie na wykonanie butów i przekazuje je innemu szewcowi, który 2x szybciej wbija gwoździki? Odbiera jednemu budowlańcowi kielnię i zlecenie na wymurowanie ściany i przekazuje je innemu budowlańcowi, który buduje ściany prostsze i 2x szybciej? |