Racjonalista - Strona głównaDo treści
martwa materia a życie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-04-2015 13:36Markus57 (0 punktów)martwa materia a życie
Ocena -6 na 10
Wyzwanie

Doprawdy dziwne czasy nastały
o których śpiewał już Niemen.
W co dziś jest łatwiej uwierzyć
w to, że martwa materia myśli
czy w to, że Bóg stworzył myśli?

Po cóż więc zatem się łudzić
i w błąd wprowadzać ludzi,
że masy kamieni i piasku,
płynów i innych związków
poddane różnym procesom
staną się czymś znacznie więcej,
niż zwykłą z kosmosu materią.

Jeżeli do jakiejś materii
dodacie ładunek energii
uzupełnicie to wsadem techniki
inteligencji, pracy, nauki,
powstaną być może lodówki,
samochody, meble, notbooki
- to wszystko co może człowiek.

Chemicy, biolodzy, mądrale
rzucamy wam zatem wyzwanie.
W szlachetnych pracy efektach
utwórzcie najmniejszą drobinę,
o której możecie powiedzieć: ma życie.

Prawdziwy zdrowy rozsądek
logiki rozumnej majątek
pokornie każe nam przyznać,
że dzieła, które widzimy:
ludzie, przyroda, zwierzęta
to dzieło wspaniałej istoty.
Niestety, niewielu chciało Go poznać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Chemicy, biolodzy, mądrale, rzucamy wam zatem wyzwanie (...)
> utwórzcie najmniejszą drobinę, o której możecie powiedzieć: ma życie.

Synthetic life
Creation of a Bacterial Cell Controlled by a Chemically Synthesized Genome (2010)
27-04-2015 19:32 
 Ocena-4 na 6
Markus57 (0 punktów)
>> Chemicy, biolodzy, mądrale, rzucamy wam zatem wyzwanie (...)
>> utwórzcie najmniejszą drobinę, o której możecie powiedzieć: ma życie.
>Synthetic life
>Creation of a Bacterial Cell Controlled by a Chemically Synthesized Genome (2010)

Słyszałem o tym artykule już wcześniej ale z pobieżnej analizy wynika, ze są to manipulacje na istniejącym życiu ściślej genomie DNA, czyli na tym co zostało wcześniej zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy. Innymi słowy nie ma to nic wspólnego z ożywieniem martwej materii
27-04-2015 19:51 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> Chemicy, biolodzy, mądrale, rzucamy wam zatem wyzwanie (...) utwórzcie najmniejszą drobinę, o której możecie powiedzieć: ma życie.
Synthetic life
Creation of a Bacterial Cell Controlled by a Chemically Synthesized Genome (2010)
>Słyszałem o tym artykule już wcześniej ale z pobieżnej analizy wynika, ze są to manipulacje na istniejącym życiu ściślej genomie DNA, czyli na tym co zostało wcześniej zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy. Innymi słowy nie ma to nic wspólnego z ożywieniem martwej materii.
Z pobieżnej analizy wynika, że Pan baje co się Panu zdaje, a ma się to nijak do rzeczywistości, która jest złożona i fascynująca:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,658966#w659880
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658966#w663860
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,641881#w643552

@@@
.
29-04-2015 21:35 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>.
>> Chemicy, biolodzy, mądrale, rzucamy wam zatem wyzwanie (...) utwórzcie najmniejszą drobinę, o której możecie powiedzieć: ma życie.Synthetic life
>Creation of a Bacterial Cell Controlled by a Chemically Synthesized Genome (2010)
>>Słyszałem o tym artykule już wcześniej ale z pobieżnej analizy wynika, ze są to manipulacje na istniejącym życiu ściślej genomie DNA, czyli na tym co zostało wcześniej zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy. Innymi słowy nie ma to nic wspólnego z ożywieniem martwej materii.
>Z pobieżnej analizy wynika, że Pan baje co się Panu zdaje, a ma się to nijak do rzeczywistości, która jest złożona i fascynująca:
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,658966#w659880
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,658966#w663860
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,641881#w643552

Dodam złożona, fascynująca i zaprojektowana przez wybitną inteligencję, która nie istnieje bez osoby. Dziwne, że mimo iż można tego doświadczyć na co dzień to na niektórych ten fakt nie robi żadnego wrażenia. Idzie sobie pan Bogusław ulicą i myśli sobie no tak ten dom powstał przez dziwny splot zbiegów okoliczności, w którym decydującą rolę odegrał wiatr, mróz, deszcz i Słońce; no byłbym zapomniał, że i upływ czasu, który spowodował, ze ten dom się udoskonalił. Prawda, że to brzmi bardzo wiarygodnie.
30-04-2015 10:48 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Prawda, że to brzmi bardzo wiarygodnie.
www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,635357#w637823

@@@
.
01-05-2015 14:07 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>.
>> Chemicy, biolodzy, mądrale, rzucamy wam zatem wyzwanie (...) utwórzcie najmniejszą drobinę, o której możecie powiedzieć: ma życie.Synthetic life
>Creation of a Bacterial Cell Controlled by a Chemically Synthesized Genome (2010)
>>Słyszałem o tym artykule już wcześniej ale z pobieżnej analizy wynika, ze są to manipulacje na istniejącym życiu ściślej genomie DNA, czyli na tym co zostało wcześniej zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy. Innymi słowy nie ma to nic wspólnego z ożywieniem martwej materii.
>Z pobieżnej analizy wynika, że Pan baje co się Panu zdaje, a ma się to nijak do rzeczywistości, która jest złożona i fascynująca:
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,658966#w659880
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,658966#w663860
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,641881#w643552
>@@@
>.
>Panie Andrzeju czy nie byłoby mądrzej przywoływać słowa Stwórcy zamiast niedoskonałych ludzi. Czy nie byłoby wyrazem ludzkiej wdzięczności mówić z uznaniem o dziełach Bożych, których wokół nas jest mnóstwo. Faktem jest, że ludzie dużo potrafią ale gdzież nam do dzieł Bożych, o których sam pan z uznaniem powiedział, że są złożone i fascynujące. Nie ma pan wrażenia, że odbiera pan chwałę autorską - to tak jakby pan podpisywał się pod czyimś dziełem wymazując nazwisko autora. Zacytuję więc słowa samego Stwórcy:
Ale do kogoż mnie przyrównacie, żeby mnie z nim zrównać?" - mówi Święty. "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak."
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Panie Andrzeju czy nie byłoby mądrzej przywoływać słowa Stwórcy zamiast niedoskonałych ludzi.
Kurtka na wacie. Popieprzyć głupoty to sobie każdy może. Czyjeś słowa to mogę przywoływać, gdy je usłyszę albo przeczytam. Psychoz nie miewam i to czego się odwołuję zawsze można zweryfikować.

>Czy nie byłoby wyrazem ludzkiej wdzięczności mówić z uznaniem o dziełach Bożych, których wokół nas jest mnóstwo. Faktem jest, że ludzie dużo potrafią ale gdzież nam do dzieł Bożych, o których sam pan z uznaniem powiedział, że są złożone i fascynujące.
Ja nie wiem co to znaczy "Bóg" jeszcze nigdzie nie spotkałem naukowej (podlegającej weryfikacji) definicji tego terminu.
A to, że sobie przeróżni ludzie wymyślają swoje stwory to wyłącznie ich sprawa. Osobiście wolę science fiction, też zmyślone bajki, ale jednak bardziej prawdopodobne.

>Nie ma pan wrażenia, że odbiera pan chwałę autorską - to tak jakby pan podpisywał się pod czyimś dziełem wymazując nazwisko autora.
Mam wrażenie, że Panu jakaś choroba doskwiera i dlatego Pan ma poczucie misji i ewangelizować musi, gdyż inaczej się udusi. Oczywiście to tylko moje mylne wrażenie racjonalisty , a racjonaliści są przymuszani wszędzie do odwrotu.
Jak widać, teraz nie istnieje już nigdzie poziom bzdur, poniżej którego schodzić nie wypada, aby tylko "królowej nie krytykować".

> Zacytuję więc słowa samego Stwórcy:
A kiedy ostatnio Pan się z nim spotkał?

>Ale do kogoż mnie przyrównacie, żeby mnie z nim zrównać?" - mówi Święty. "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak."
Cytuje Pan tu Biblię - Izajasza 40:25,26.... No cóż każdy baje jak mu się wydaje. Tak się starożytnym wydawało i podziwiam ich wyobraźnię: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami ale dla mnie wiara w te baśniowe bzdury to dziś intelektualna żenada. I aż nie chce się wierzyć, aby Europejczyk w XXI wieku te fantastyczne mity traktował poważnie, ale dla mnie też niepoważnym jest Pański udział w racjonalistycznym forum. No cóż, ja już taki wyrodek jestem.

@@@
.
01-05-2015 22:37 
 0 na 2
Markus57 (0 punktów)
>.
>>Panie Andrzeju czy nie byłoby mądrzej przywoływać słowa Stwórcy zamiast niedoskonałych ludzi.
>Kurtka na wacie. Popieprzyć głupoty to sobie każdy może. Czyjeś słowa to mogę przywoływać, gdy je usłyszę albo przeczytam. Psychoz nie miewam i to czego się odwołuję zawsze można zweryfikować.
>>Czy nie byłoby wyrazem ludzkiej wdzięczności mówić z uznaniem o dziełach Bożych, których wokół nas jest mnóstwo. Faktem jest, że ludzie dużo potrafią ale gdzież nam do dzieł Bożych, o których sam pan z uznaniem powiedział, że są złożone i fascynujące.
>Ja nie wiem co to znaczy "Bóg" jeszcze nigdzie nie spotkałem naukowej (podlegającej weryfikacji) definicji tego terminu.
>A to, że sobie przeróżni ludzie wymyślają swoje stwory to wyłącznie ich sprawa. Osobiście wolę science fiction, też zmyślone bajki, ale jednak bardziej prawdopodobne.
>>Nie ma pan wrażenia, że odbiera pan chwałę autorską - to tak jakby pan podpisywał się pod czyimś dziełem wymazując nazwisko autora.
>Mam wrażenie, że Panu jakaś choroba doskwiera i dlatego Pan ma poczucie misji i ewangelizować musi, gdyż inaczej się udusi. Oczywiście to tylko moje mylne wrażenie racjonalisty , a racjonaliści są przymuszani wszędzie do odwrotu.
>Jak widać, teraz nie istnieje już nigdzie poziom bzdur, poniżej którego schodzić nie wypada, aby tylko "królowej nie krytykować".
>> Zacytuję więc słowa samego Stwórcy:
>A kiedy ostatnio Pan się z nim spotkał?
>>Ale do kogoż mnie przyrównacie, żeby mnie z nim zrównać?" - mówi Święty. "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak."
>Cytuje Pan tu Biblię - Izajasza 40:25,26.... No cóż każdy baje jak mu się wydaje. Tak się starożytnym wydawało i podziwiam ich wyobraźnię: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami ale dla mnie wiara w te baśniowe bzdury to dziś intelektualna żenada. I aż nie chce się wierzyć, aby Europejczyk w XXI wieku te fantastyczne mity traktował poważnie, ale dla mnie też niepoważnym jest Pański udział w racjonalistycznym forum. No cóż, ja już taki wyrodek jestem.
>@@@
>.
>Panie Andrzeju dziękuję za odpowiedz. Racjonaliście odwołują się do rozumu, rozeznania i zdrowego rozsądku, czyli tak jak Biblia tylko ta ostatnia dużo wcześniej.
Przypomniał mi pan słowa faraona z czasów Mojżesza, który zapytał z przekasem kim jest Jahwe abym miał usłuchać jego głosu a setki lat później administratora rzymskiego Poncjusza Piłata, który zapytał Jezusa "cóż to jest prawda?". Zarówno faraon jak i Piłat byli zbyt dumni i pyszni aby poznać prawdę i Boga a myślę, że dzisaj podobna plaga dotyka wielu wykształconych bo myślą, że wszystkie rozumy posiedli. Jednakże Bóg ostrzega : "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących" 1 Kor. 1:18.
Oczywiście zadawanie pytań to dobra rzecz ale za mało - jak pan dobrze wie - aby poznać prawdę. Trzeba jej usilnie szukać do czego zachęca sama Biblia np. słowami "szukaj jej jak ukrytych skarbów". Także Jezus wskazał, że poznacie prawdę i prawda was wyzwoli (dodam, że od fałszywych nauk i doktryn, których pełno w tzw. chrześcijaństwie). Również prorok Daniel zapowiadał, że nadejdzie obfitość prawdziwej wiedzy w czasach końca (dodam że właśnie w tych czasach przyszło nam żyć ). Pana jako osobę wykształconą zapewne stać na głębszą refleksję metodologiczną aby z większą rezerwą odnosić się do weryfikacji polegającej na powtarzalności doświadczeń . Cudów Jahwe czy Jezusa nie da się powtórzyć ale mamy wystarczające dowody świadków tych wydarzeń aby wierzyć. Myślę, że tych dowodów jest znacznie więcej niż tych dotyczących hipotez ewolucyjnych. Weryfikacji podlegają także zasady prawa, rady podane na kartach Biblii. Ich słuszność i trafność doświadcza każdy, kto się do nich stosuje.
02-05-2015 11:19 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Mam wrażenie, że Panu jakaś choroba doskwiera i dlatego Pan ma poczucie misji i ewangelizować musi, gdyż inaczej
się udusi.
Oczywiście to tylko moje mylne wrażenie racjonalisty , a racjonaliści są przymuszani wszędzie do odwrotu.
Jak widać, teraz nie istnieje już nigdzie poziom bzdur, poniżej którego schodzić nie wypada, aby tylko "królowej nie krytykować".


> Zacytuję więc słowa samego Stwórcy
A kiedy ostatnio Pan się z nim spotkał?

Jestem racjonalistą światopoglądowym i ucieszyłem się ładnych kilka lat temu, gdy napotkałem forum skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji i kierujące się opisaną we "Wprowadzeniu" ideą. Zachowując szacunek dla wolności słowa oraz forumowiczów preferowano tu raczej wypowiedzi przynajmniej na średnim poziomie intelektualnym, zresztą innych było na tyle mało, iż same się dyskredytowały. Teraz jest inna moda i inni mają rację, choć mnie nadal nie chce się wierzyć, aby Europejczyk w XXI wieku te fantastyczne mity traktował poważnie, ale dla mnie też niepoważnym jest Pański udział w racjonalistycznym forum. No cóż, ja już taki wyrodek jestem.
____________

>Panie Andrzeju dziękuję za odpowiedz. Racjonaliście odwołują się do rozumu, rozeznania i zdrowego rozsądku, czyli tak jak Biblia tylko ta ostatnia dużo wcześniej.
Panie Marku, znam trochę Biblię i już kilkukrotnie występowałem na naszym forum w obronie wartości tego starożytnego zbioru przeróżnych tekstów oraz tekścików. Ich obronę znajdzie Pan też w zalinkowanym już wyżej Panu artykule: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami a także w większości tekstów pana Andrzeja. Tak, w tym wielkim zbiorze można odnaleźć przeróżne kawałki, a część stanowi wprost całą mądrość jaką posiadali ówcześni ludzie. Można stamtąd dowiedzieć się co wiedzieli i jak świat rozumieli. Lepiej lub gorzej to opisali, ale prawie zawsze na boską chwałę.

>Przypomniał mi pan słowa faraona z czasów Mojżesza, który zapytał z przekasem kim jest Jahwe abym miał usłuchać jego głosu a setki lat później administratora rzymskiego Poncjusza Piłata, który zapytał Jezusa "cóż to jest prawda?". Zarówno faraon jak i Piłat byli zbyt dumni i pyszni aby poznać prawdę i Boga a myślę, że dzisaj podobna plaga dotyka wielu wykształconych bo myślą, że wszystkie rozumy posiedli. Jednakże Bóg ostrzega : "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących" 1 Kor. 1:18.
A może by Wielce Szanowny Pan w ramach rewanżu trochę poczytał i postarał się zrozumieć co rzeczywiście twierdzi nauka i jak wypowiadają się uczeni. Z Pańskich wypowiedzi na ten temat jednoznacznie wynika, że nie ma Pan o tym zielonego pojęcia i Pańską mądrość mogą doceniać tylko bardzo uparci ludzie.

>Pana jako osobę wykształconą zapewne stać na głębszą refleksję metodologiczną aby z większą rezerwą odnosić się do weryfikacji polegającej na powtarzalności doświadczeń. Cudów Jahwe czy Jezusa nie da się powtórzyć ale mamy wystarczające dowody świadków tych wydarzeń aby wierzyć. Myślę, że tych dowodów jest znacznie więcej niż tych dotyczących hipotez ewolucyjnych. Weryfikacji podlegają także zasady prawa, rady podane na kartach Biblii. Ich słuszność i trafność doświadcza każdy, kto się do nich stosuje.
Ale ja nie mam nic przeciwko Pańskiej (oraz kogokolwiek innego) wierze. Może Pan sobie wierzyć we wszystko. Mnie przeszkadza tylko Pańska namolna ewangelizacja na racjonalistycznym forum, ale to, że mnie coś przeszkadza, to nie ma żadnego znaczenia, gdyż i tak wszystko jest w rękach samego Stwórcy.

@@@
.
02-05-2015 18:24 
 0 na 2
Markus57 (0 punktów)
>.
> Mam wrażenie, że Panu jakaś choroba doskwiera i dlatego Pan ma poczucie misji i ewangelizować musi, gdyż inaczej
>się udusi. Oczywiście to tylko moje mylne wrażenie racjonalisty , a racjonaliści są przymuszani wszędzie do odwrotu.
>Jak widać, teraz nie istnieje już nigdzie poziom bzdur, poniżej którego schodzić nie wypada, aby tylko "królowej nie krytykować".

>> Zacytuję więc słowa samego StwórcyA kiedy ostatnio Pan się z nim spotkał?
> Jestem racjonalistą światopoglądowym i ucieszyłem się ładnych kilka lat temu, gdy napotkałem forum skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji i kierujące się opisaną we "Wprowadzeniu" ideą. Zachowując szacunek dla wolności słowa oraz forumowiczów preferowano tu raczej wypowiedzi przynajmniej na średnim poziomie intelektualnym, zresztą innych było na tyle mało, iż same się dyskredytowały. Teraz jest inna moda i inni mają rację, choć mnie nadal nie chce się wierzyć, aby Europejczyk w XXI wieku te fantastyczne mity traktował poważnie, ale dla mnie też niepoważnym jest Pański udział w racjonalistycznym forum. No cóż, ja już taki wyrodek jestem.
>____________
>>Panie Andrzeju dziękuję za odpowiedz. Racjonaliście odwołują się do rozumu, rozeznania i zdrowego rozsądku, czyli tak jak Biblia tylko ta ostatnia dużo wcześniej.
>Panie Marku, znam trochę Biblię i już kilkukrotnie występowałem na naszym forum w obronie wartości tego starożytnego zbioru przeróżnych tekstów oraz tekścików. Ich obronę znajdzie Pan też w zalinkowanym już wyżej Panu artykule: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami a także w większości tekstów pana Andrzeja. Tak, w tym wielkim zbiorze można odnaleźć przeróżne kawałki, a część stanowi wprost całą mądrość jaką posiadali ówcześni ludzie. Można stamtąd dowiedzieć się co wiedzieli i jak świat rozumieli. Lepiej lub gorzej to opisali, ale prawie zawsze na boską chwałę.
>>Przypomniał mi pan słowa faraona z czasów Mojżesza, który zapytał z przekasem kim jest Jahwe abym miał usłuchać jego głosu a setki lat później administratora rzymskiego Poncjusza Piłata, który zapytał Jezusa "cóż to jest prawda?". Zarówno faraon jak i Piłat byli zbyt dumni i pyszni aby poznać prawdę i Boga a myślę, że dzisaj podobna plaga dotyka wielu wykształconych bo myślą, że wszystkie rozumy posiedli. Jednakże Bóg ostrzega : "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących" 1 Kor. 1:18.
>A może by Wielce Szanowny Pan w ramach rewanżu trochę poczytał i postarał się zrozumieć co rzeczywiście twierdzi nauka i jak wypowiadają się uczeni. Z Pańskich wypowiedzi na ten temat jednoznacznie wynika, że nie ma Pan o tym zielonego pojęcia i Pańską mądrość mogą doceniać tylko bardzo uparci ludzie.
>>Pana jako osobę wykształconą zapewne stać na głębszą refleksję metodologiczną aby z większą rezerwą odnosić się do weryfikacji polegającej na powtarzalności doświadczeń. Cudów Jahwe czy Jezusa nie da się powtórzyć ale mamy wystarczające dowody świadków tych wydarzeń aby wierzyć. Myślę, że tych dowodów jest znacznie więcej niż tych dotyczących hipotez ewolucyjnych. Weryfikacji podlegają także zasady prawa, rady podane na kartach Biblii. Ich słuszność i trafność doświadcza każdy, kto się do nich stosuje.
>Ale ja nie mam nic przeciwko Pańskiej (oraz kogokolwiek innego) wierze. Może Pan sobie wierzyć we wszystko. Mnie przeszkadza tylko Pańska namolna ewangelizacja na racjonalistycznym forum, ale to, że mnie coś przeszkadza, to nie ma żadnego znaczenia, gdyż i tak wszystko jest w rękach samego Stwórcy.
>@@@
>.
Spotykamy się ze Stwórcą, kiedy czytamy jego Słowo lub się do niego zwracamy w modlitwie. Bóg udziela odpowiedzi poprzez swoje Słowo. Znajdzie Pan tam odpowiedz na nieomal każdą swoją prośbę, pytanie, wątpliwość. Ale kto przystępuje do Stwórcy musi wierzyć, ze On istnieje. A nie jest to takie trudne bo mamy mnóstwo dowodów - o niektórych iż wspominałem - że On istnieje. Tak więc taka postawa jest jak najbardziej racjonalna. Moja obecność na forum służy więc poznaniu prawdy i nie stanowi żadnego zagrożenia a może pobudzić niektórych do poważnego potraktowania rzeczywistości jaką jest Bóg. To, ze ktoś sobie wymyślił, że lepiej by było bez Boga, że może byłoby więcej wolności to nie jest racjonalna postawa wynika raczej wolnochciejstwa niż z poważnego podejścia do rzeczywistości. Z tego punktu widzenia jest nieracjonalna i wprowadza ludzi w błąd.
02-05-2015 19:46 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ale kto przystępuje do Stwórcy musi wierzyć, ze On istnieje.
Przyszedł do nowicjatu Towarzystwa Jezuitów chłopak. Jego duchowy zwierzchnik zaprowadził go w kąt ogrodu, gdzie był wbity w ziemię suchy drewniany słupek.
- Widzisz chłopcze ten słupek? Masz go podlewać codziennie rano i wieczorem, aż wyda pierwszy owoc. Wtedy zostaniesz wyświęconym.
Po roku podlewania chłopak przychodzi do przełożonego i pyta:
- Jak długo mam podlewać ten słupek? Przecież nic z niego nie wyrośnie!
Sytuacja powtarzała się kilka lat, dopiero po dziesięciu latach chłopak zrezygnowany przestał przychodzić, tylko lał wodę z nawyku.
Wtedy wezwał go przełożony i mówi:
- No nareszcie jesteś gotowy i możesz zostać wyświęconym. Przestałeś pytać.

Tak, wiara czyni cuda. Wystarczy tylko uwierzyć, a w moim przypadku jest to prawie niemożliwym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,640660#w640938

@@@
.
02-05-2015 22:27 
 0 na 2
Markus57 (0 punktów)
>.
>>Ale kto przystępuje do Stwórcy musi wierzyć, ze On istnieje.
> Przyszedł do nowicjatu Towarzystwa Jezuitów chłopak. Jego duchowy zwierzchnik zaprowadził go w kąt ogrodu, gdzie był wbity w ziemię suchy drewniany słupek.
>- Widzisz chłopcze ten słupek? Masz go podlewać codziennie rano i wieczorem, aż wyda pierwszy owoc. Wtedy zostaniesz wyświęconym.
>Po roku podlewania chłopak przychodzi do przełożonego i pyta:
>- Jak długo mam podlewać ten słupek? Przecież nic z niego nie wyrośnie!
>Sytuacja powtarzała się kilka lat, dopiero po dziesięciu latach chłopak zrezygnowany przestał przychodzić, tylko lał wodę z nawyku.
>Wtedy wezwał go przełożony i mówi:
>- No nareszcie jesteś gotowy i możesz zostać wyświęconym. Przestałeś pytać.

>Tak, wiara czyni cuda. Wystarczy tylko uwierzyć, a w moim przypadku jest to prawie niemożliwym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,640660#w640938
>@@@
>.
Panie Andrzeju nie o taką wiarę tu chodzi. To jest łatwowierność albo raczej naiwność.
Biblia zachęca do przejawiania wiary opartej na wnikliwej wiedzy pochodzącej z Biblii. Mówił o tym Jezus np. "to jest życie wieczne ich poznawanie Ciebie jedynego prawdziwego Boga oraz tego któregoś posłał Jezusa Chrystusa " a księga Przysłów "gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. I dla prostolinijnych zachowa on praktyczną mądrość; dla chodzących w nieskazitelności jest tarczą, przestrzega bowiem ścieżek sądu i strzec będzie drogi lojalnych wobec niego. Wtedy zrozumiesz prawość i sąd, i prostolinijność - całą drogę tego, co dobre". To prawda, że wiele religii przez swoje fałszywe doktryny i nauki zraziły wielu ludzi do prawdy biblijnej ale nie należy wyrzucać dziecka z kąpielą tzn. odrzućmy fałszywe religie i nauki ale nie odrzucajmy Biblii bo jest ona jedynym prawdziwym światłem dla ludzkości.
03-05-2015 00:04 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Panie Andrzeju nie o taką wiarę tu chodzi. To jest łatwowierność albo raczej naiwność.
>Biblia zachęca do przejawiania wiary opartej na wnikliwej wiedzy pochodzącej z Biblii. Mówił o tym Jezus np. "to jest życie wieczne ich poznawanie Ciebie jedynego prawdziwego Boga oraz tego któregoś posłał Jezusa Chrystusa " a księga Przysłów "gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. I dla prostolinijnych zachowa on praktyczną mądrość; dla chodzących w nieskazitelności jest tarczą, przestrzega bowiem ścieżek sądu i strzec będzie drogi lojalnych wobec niego. Wtedy zrozumiesz prawość i sąd, i prostolinijność - całą drogę tego, co dobre". To prawda, że wiele religii przez swoje fałszywe doktryny i nauki zraziły wielu ludzi do prawdy biblijnej ale nie należy wyrzucać dziecka z kąpielą tzn. odrzućmy fałszywe religie i nauki ale nie odrzucajmy Biblii bo jest ona jedynym prawdziwym światłem dla ludzkości.

Dobra, dobra. Ale co z koranem??? Skad wiem, ze mam uwierzyc w biblie? A jak sie okaze, ze biblia jest bublem a koran prawdziwym swiatlem dla ludzkosci????
03-05-2015 14:14 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,640660#w640938
>Panie Andrzeju nie o taką wiarę tu chodzi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469

>To jest łatwowierność albo raczej naiwność.
Tak właśnie oceniam Pańską wiarę.
www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,635357#w637823
Ale prawdopodobnie nie mam racji.

Regulamin:
Cytowanie oznaczane jest przez znak > na początku linii - powoduje on pokolorowanie całej niełamanej linii tekstu
na
zielono. Należy uważać, aby nie wstawić takiego znaku przed swoją odpowiedzią.
Należy odpowiadać tylko pod tym fragmentem, do którego nasza odpowiedź się odnosi - resztę wypowiedzi poprzednika kasujemy.
Pozwala to czytelnikom Forum zorientować się dokładnie do czego odnosi się nasz komentarz, co przy większej ilości wypowiedzi byłoby inaczej kłopotliwe.


@@@
.
03-05-2015 22:01 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>.
> Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,640660#w640938
>>Panie Andrzeju nie o taką wiarę tu chodzi.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469
>>To jest łatwowierność albo raczej naiwność.
>Tak właśnie oceniam Pańską wiarę.
>www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,635357#w637823
>Ale prawdopodobnie nie mam racji.
>Regulamin: Cytowanie oznaczane jest przez znak > na początku linii - powoduje on pokolorowanie całej niełamanej linii tekstu
>na zielono. Należy uważać, aby nie wstawić takiego znaku przed swoją odpowiedzią.
>Należy odpowiadać tylko pod tym fragmentem, do którego nasza odpowiedź się odnosi - resztę wypowiedzi poprzednika kasujemy.
>Pozwala to czytelnikom Forum zorientować się dokładnie do czego odnosi się nasz komentarz, co przy większej ilości wypowiedzi byłoby inaczej kłopotliwe.

>@@@
>.
Nie dziwię się, że Pan tak myśli bo wiele fałszywych religii dało temu wyraźne powody aby tak myśleć. Zostawmy jednak te religie i zwróćmy uwagę na samą Biblię. Jest wiele przekonujących dowodów jej prawdziwości i natchnienia. Na przykład spełniające się proroctwa i to wypowiedziane setki lat wcześniej przed ich spełnieniem. Dla przykładu o Jezusie w pismach hebrajskich było około 300 proroctw, które spełniły się w czasie jego pobytu na Ziemi. W naszych czasach spełnia się co najmniej kilkanaście i to takie, o których trudno byłoby powiedzieć, że mogły się spełnić w innym okresie dziejów. O prawdziwości Biblii świadczą informacje dotyczące np. kulistości naszej planety zapisane w czasach, gdy ludzie nie mieli o tym zielonego pojęcia czy przepisy sanitarne Izraelitów, podczas gdy okoliczne narody lubowały się z zwyczajach, które szkodziły zdrowiu. O prawdziwości Biblii świadczą wydarzenia historyczne, które Biblia zapowiadała setki lat wcześniej i dokładnie potem się one spełniły jak chociażby zniszczenie Babilonu i zwłaszcza sposób w jaki to się stało. O prawdziwości i natchnieniu Biblii świadczą trafne rady biblijne dotyczące układania sobie stosunków międzyludzkich, małżeństwa, wychowania dzieci, systemu i hierarchii wartości, kształtowania swej osobowości. Wiele rad psychologów, socjologów, które były niby nowoczesne z czasem jednak uległy dezaktualizacji, zaś rady biblijne dalej pozostały niezawodne. Wreszcie o natchnieniu Biblii i jej Boskim pochodzeniu świadczą harmonijne nauki biblijne, jedność głównych wątków, np. dotyczącego królestwa Bożego, spójność mimo iż pisana jest przez około 1600 lat przez około 40 pisarzy biblijnych. Przykładem jest wyraziste i spójne wyjaśnienie dlaczego Bóg pozwala na czasowe istnienia zła i cierpień na Ziemi, kto sprawuje władzę na światem, na czym polega zamierzenie Boga, przedstawienie ujmującej osobowości Boga w różnych księgach biblijnych.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jest wiele przekonujących dowodów jej prawdziwości i natchnienia.
> Na przykład spełniające się proroctwa i to wypowiedziane
> setki lat wcześniej przed ich spełnieniem.
> Dla przykładu o Jezusie w pismach hebrajskich było około 300 proroctw,
> które spełniły się w czasie jego pobytu na Ziemi.

Coś o tych 'przekonujących' dowodach-proroctwach znajdziesz tutaj: "Jezus i proroctwa"
www.racjonalista.pl/kk.php/s,471

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Episode_2 (3284 punktów)
>Cudów Jahwe czy Jezusa nie da się powtórzyć
I to mnie właśnie dziwi niezmiernie, bo napisane jest:
Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.
Więc, co? Nie potrafisz robić takich cudów jak Jezus, choćby wypędzać złych duchów z opętanych?
A jeśli nie, to dlaczego tak słabo wierzysz?
04-05-2015 22:40 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>Cudów Jahwe czy Jezusa nie da się powtórzyć
>I to mnie właśnie dziwi niezmiernie, bo napisane jest:
> Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.Więc, co? Nie potrafisz robić takich cudów jak Jezus, choćby wypędzać złych duchów z opętanych?
>A jeśli nie, to dlaczego tak słabo wierzysz?
>
To nie jest problem mojej wiary tylko twojej
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To nie jest problem mojej wiary tylko twojej

A precyzyjniej: braku wiary, czyli niewiary. W dodatku to żaden problem, chyba że podasz co dla kol. Episode_2 powinno być problemem - wówczas się temu przyglądniemy, a może i odniesiemy.
Tak na marginesie czy nie jest tak, że przyszedłeś tutaj do nas, by krzewić wiarę?
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Episode_2 (3284 punktów)
>To nie jest problem mojej wiary tylko twojej
No tak. Moje zdziwienie - mój problem.
To w ogóle się nie zastanawiasz, dlaczego cudów Jezusa nie da się powtórzyć? Mimo, że powiedział, że jeśli mamy wiarę to będziemy mogli czynić nawet większe rzeczy?
Czy masz na to jakąś odpowiedź?
A próbowałeś kiedyś zrobić jakiś cud?
06-05-2015 08:07 
 Ocena-1 na 3
Markus57 (0 punktów)
>>To nie jest problem mojej wiary tylko twojej
>No tak. Moje zdziwienie - mój problem.
>To w ogóle się nie zastanawiasz, dlaczego cudów Jezusa nie da się powtórzyć? Mimo, że powiedział, że jeśli mamy wiarę to będziemy mogli czynić nawet większe rzeczy?
>Czy masz na to jakąś odpowiedź?
>A próbowałeś kiedyś zrobić jakiś cud?
>

Ap. Paweł zapowiedział, ze cuda miały ustać. Były potrzebne aby wzmocnić początki zboru chrześcijańskiego. Jeśli chodzi o to co zapowiedział Jezus "góry będziecie przenosić" chodzi o wielkie jak góry problemy, które prawdziwi naśladowcy Jezusa mieli pokonywać.
06-05-2015 18:03 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ap. Paweł zapowiedział, ze cuda miały ustać.
A, tak. Zapomniałem, że Paweł odwołał słowa Jezusa. Niezła szyszka z niego.
Swoją drogą lepiej wierzyć Pawłowi, niż Jezusowi, bo dzięki Pawłowi Twoja wiara jest nieweryfikowalna. Możesz dowolnie oszacować jej wielkość, nawet przypisać jej rozmiar orzecha włoskiego.

>Jeśli chodzi o to co zapowiedział Jezus "góry będziecie przenosić" chodzi o wielkie jak góry problemy, które prawdziwi naśladowcy Jezusa mieli pokonywać.
Ale uczniowie pytali o konkretną rzecz - o wypędzanie demonów z ludzi.
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> manipulacje na istniejącym życiu ściślej genomie DNA, czyli na tym co zostało wcześniej zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy

Lawrence Krauss zauważył z przekąsem, że według teistycznej definicji "nic" jest "tym, z czego tylko Bóg może stworzyć coś". Okazuje się, że analogicznie "życie" jest wyłącznie "tym, co zostało zaprojektowane i wytworzone przez Stwórcę wszechrzeczy".

I co pan zrobisz, panie Venter? Nic pan nie zrobisz.
Drobner (19539 punktów)
>W co dziś jest łatwiej uwierzyć
>w to, że martwa materia myśli
>czy w to, że Bóg stworzył myśli?

#1
Powyższy 'wiersz' jest dowodem na to, że materia ożywiona i zorganizowana nawet w zewnętrzny kształt humanoidalny nie myśli.

#2
'Utwór' mało rymowany.

Ale 'biały' też nie jest.

W kwestii kolorów: bezdenna ciemnota i niezmierzony mrok...
Czarny jak sukmana plebana...

Drobner, jasnowidzący.
27-04-2015 19:36 
 Ocena 1 na 3
Markus57 (0 punktów)
>>W co dziś jest łatwiej uwierzyć
>>w to, że martwa materia myśli
>>czy w to, że Bóg stworzył myśli?
>#1
>Powyższy 'wiersz' jest dowodem na to, że materia ożywiona i zorganizowana nawet w zewnętrzny kształt humanoidalny nie myśli.
>#2
>'Utwór' mało rymowany.
>Ale 'biały' też nie jest.
>W kwestii kolorów: bezdenna ciemnota i niezmierzony mrok...
>Czarny jak sukmana plebana...
>Drobner, jasnowidzący.

>Wysiłek , który Drobner włożyłeś siląc się na porównania są warte dużo lepszej sprawy.
Jesteś ambitny wiec spróbuj odpowiedzieć merytorycznie.
27-04-2015 20:29 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>>W co dziś jest łatwiej uwierzyć
>>>w to, że martwa materia myśli
>>>czy w to, że Bóg stworzył myśli?

#1
Żeby odpowiadać merytorycznie, teza musi mieć sens.
Jak dotąd nie zaobserwowano nijakiego obiektu, który mógłby być desygnatem pseudo-rzeczownika 'bóg'.
Nie wiadomo o czym mówisz - brak jest Twojego meritum - nie wymagaj więc od mnie.

Twoja wypowiedź brzmi tak: "Wierzę, że tangaroa stworzył myśli".
Próbuj podyskutować z tym merytorycznie.
Czekam.

#2
A który to 'bóg' te myśli stworzył?
Manitu? Ahura Mazda? Wisznu? Marduk? Qetzalcoatl? Światowid? Mzimu?...
A może 'bogini' jakowaś: Kali? Asztarte? Mokosz? Hera?....

#3
Moja poniższa rada jest zapewne spóźniona:
"Daruj sobie to, w co trzeba wierzyć. Zajmij się tym, co trzeba wiedzieć".

Innymi słowy:"Zacznij się uczyć".

#4
A ta rada nie jest spóźniona:
"Nie wychodzi Ci rymowanie. Zajmij się rymarstwem".

Drobner, niemozliwie merytoryczny.
TyDraniu (6569 punktów)
>Chemicy, biolodzy, mądrale
>rzucamy wam zatem wyzwanie.
>W szlachetnych pracy efektach
>utwórzcie najmniejszą drobinę,
>o której możecie powiedzieć: ma życie.

Mnie się prawie udało
w labie stworzyć życie.
Ale mnie żona złapała,
no więc sami rozumicie...


30-04-2015 21:37 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Mnie się prawie udało
>w labie stworzyć życie.
>Ale mnie żona złapała,
>no więc sami rozumicie...

W jednym krótkim zdaniu
masz tu przepis na randkę:
uczyń z żony, TyDraniu,
swoją laborantkę.

Drobner, kalwaryjczyk
hamp (3461 punktów)
Mam pytanie.

Co chcesz osiągnąć publikując na tym forum swoje wypociny?

Poklasku tutaj takimi treściami nie pozyskasz, przekonać też nie przekonasz, zresztą ewangelizacja wierszowana wydaje się być dosyć infantylnym sposobem nawracania, szczególnie w twoim wykonaniu...

Pisząc tu wystawiasz się na ostrą krytykę, której nawet nie wykorzystujesz do poprawienia swojego stylu ani, co gorsza, stanu wiedzy.

Podejrzewam, że jesteś masochistą. Trollem masochistą. Mam rację, czy chodzi ci o coś innego?

intp
27-04-2015 19:39 
 0 na 2
Markus57 (0 punktów)
>Mam pytanie.
>Co chcesz osiągnąć publikując na tym forum swoje wypociny?
>Poklasku tutaj takimi treściami nie pozyskasz, przekonać też nie przekonasz, zresztą ewangelizacja wierszowana wydaje się być dosyć infantylnym sposobem nawracania, szczególnie w twoim wykonaniu...
>Pisząc tu wystawiasz się na ostrą krytykę, której nawet nie wykorzystujesz do poprawienia swojego stylu ani, co gorsza, stanu wiedzy.
>Podejrzewam, że jesteś masochistą. Trollem masochistą. Mam rację, czy chodzi ci o coś innego?
>
intp


nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
27-04-2015 20:02 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.

To trzeba było mówić od razu, że chodzi o dowód na twierdzenie Fermata!


27-04-2015 20:21 
 Ocena 7 na 7
hamp (3461 punktów)
>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
Jeżeli czegoś nie wiemy, to uczciwie to przyznajemy i staramy się dociec prawdy rzetelną, naukową metodą. Brak odpowiedzi na jakieś pytania nie oznacza, że jest nią bóg. Twój bóg jest bogiem luk. Twoje paplanie jest nic niewarte, jeżeli twoich tez nie można ani udowodnić, ani sfalsyfikować. Możesz iść szukać naiwniaków gdzie indziej.

intp
27-04-2015 21:36 
 Ocena-1 na 3
Markus57 (0 punktów)
>>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
>Jeżeli czegoś nie wiemy, to uczciwie to przyznajemy i staramy się dociec prawdy rzetelną, naukową metodą. Brak odpowiedzi na jakieś pytania nie oznacza, że jest nią bóg. Twój bóg jest bogiem luk. Twoje paplanie jest nic niewarte, jeżeli twoich tez nie można ani udowodnić, ani sfalsyfikować. Możesz iść szukać naiwniaków gdzie indziej.
>
intp


dlaczego zakładasz, że nie da się udowodnić, założenie bez przesłanek i dowodu
28-04-2015 11:42 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Twoje paplanie jest nic niewarte, jeżeli twoich tez nie można ani udowodnić, ani sfalsyfikować.
> dlaczego zakładasz, że nie da się udowodnić, założenie bez przesłanek i dowodu

Czytaj uważniej. Przedmówca nie zakłada, że się nie da, tylko mówi co jeżeli się nie da.
Piłeczka od setek lat leży po Waszej stronie, naprawdę mamy udowadniać że się jej nie da kopnąć?
Wenancjusz (16441 punktów)
>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.

Markus wybacz, ale czytałem kilkakrotnie Twoje wynurzenia i stwierdzam, iż nadal nie widzę żadnych odkrywczych myśli i nie usiadłem z wrażenia doszedłszy do wniosku, że wolę żyć sobie w mojej niewiedzy. Jeśli to ma być pomoc, to wybacz. Postoję.

Ich bin besser als mein Ruf
27-04-2015 23:08 
 Ocena-1 na 3
Markus57 (0 punktów)
>>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
>Markus wybacz, ale czytałem kilkakrotnie Twoje wynurzenia i stwierdzam, iż nadal nie widzę żadnych odkrywczych myśli i nie usiadłem z wrażenia doszedłszy do wniosku, że wolę żyć sobie w mojej niewiedzy. Jeśli to ma być pomoc, to wybacz. Postoję.
Ich bin besser als mein Ruf


Nie wiem czy odkrywcza ale z pewnością masz podobnie jak inni dużą wiarę aby zakładać, że życie powstało samo (przepraszam że to zakładam bo nie znam twoich poglądów) Jeśli więc to prawda to jesteś wierzący tylko inaczej.
27-04-2015 23:34 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie wiem czy odkrywcza ale z pewnością masz podobnie jak inni dużą wiarę aby zakładać, że życie powstało samo (przepraszam że to zakładam bo nie znam twoich poglądów) Jeśli więc to prawda to jesteś wierzący tylko inaczej.

Czyli chcesz wierzacego w x przekonac do wierzenia w y?
Racjonalnie chcesz przekonac do zamiany wiary czy wiara chcesz przekonac do zamiany wiary?
01-05-2015 13:36 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>Nie wiem czy odkrywcza ale z pewnością masz podobnie jak inni dużą wiarę aby zakładać, że życie powstało samo (przepraszam że to zakładam bo nie znam twoich poglądów) Jeśli więc to prawda to jesteś wierzący tylko inaczej.
>Czyli chcesz wierzacego w x przekonac do wierzenia w y?
>Racjonalnie chcesz przekonac do zamiany wiary czy wiara chcesz przekonac do zamiany wiary?

tak chcę przekonać bo wira wierze nie równa a mówiąc szczerze moja propozycja to wiara oparta na wiedzy najprawdziwszej nie na wymysłach.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
>>Markus wybacz, ale czytałem kilkakrotnie Twoje wynurzenia i stwierdzam, iż nadal nie widzę żadnych odkrywczych myśli i nie usiadłem z wrażenia doszedłszy do wniosku, że wolę żyć sobie w mojej niewiedzy. Jeśli to ma być pomoc, to wybacz. Postoję.
Ich bin besser als mein Ruf

>Nie wiem czy odkrywcza ale z pewnością masz podobnie jak inni dużą wiarę aby zakładać, że życie powstało samo (przepraszam że to zakładam bo nie znam twoich poglądów) Jeśli więc to prawda to jesteś wierzący tylko inaczej.

Nie licz na to, że skoro tak uważasz, to możesz się liczyć z knajacką ripostą. Nie uważasz, że to cholernie głupio się mylić, tym bardziej, że nie znasz moich poglądów i filozofii życia. Daleko idące wnioski bez pokrycia wystawiasz. Ja po prostu, by Ciebie uspokoić, zapewniam, że pierdołami się nie interesuję. Możesz oceniać mnie jak chcesz najgorzej, nie spowoduje u mnie urazy, a może tylko źle świadczyć o Tobie. Gorzej by było, gdyby osoba ukryta pod pseudonimem, ale pisząca z sensem, zwracająca na siebie uwagę jako autorytet i znawca tematu, zwróciła mi uwagę na niewłaściwość moich wpisów, wtedy czułbym się głupio a na pewno bym się zreflektował. Ja tylko skomentowałem Twój wpis z mojego punktu widzenia, bez personalnych wycieczek. Więc zapewniam, że jestem ATEISTĄ i tematy podnoszone w obronie religii, lub oparte na religijnych "naukach", mnie nie interesują. Po prostu to ciągłe mędlenie o cudach i zapisach nie wiadomo skąd pochodzących i przez kogo tworzonych, nie mających żadnych wartości historycznych/potwierdzeń, mnie po prostu nuży i odpycha. Bo nie czuję żadnego związku z mitami, chyba że jako bajki-co trzeba przedtem zastrzec- to jeszcze strawię. Po prostu nie ma w zapisach religijnych choć krzty podejrzeń o logiczne związki przyczynowo-skutkowe. Dlatego nie tłumacz mi o wierzących inaczej, bo za chwilę zapytam: czyli jak? A potem: jak zdefiniujesz co to jest wiara? I zacznie się chucpa! Owszem mam wiarę, lecz nie w to co Ty i gdybym chciał to w miarę streszczenia określić, byś na pewno rozdarł się, że tak gadają czyści komuniści. I też byś nie miał racji. Nie jestem komunistą. Z komunizmu tylko wziąłem sobie bez pozwolenia określenie, że wierzę w człowieka i jego twórcze możliwości nieskrępowane żadnymi dogmatami nawet religijnymi. Ale czy to wiara według Ciebie, czy tylko idea? Tak że mam inny niż Ty pogląd na powstanie życia na Ziemi, łącznie z tym, że upraszczasz strasznie, co wynika z braku zainteresowania sprawą z Twojej strony i niezwykle skromnej wiedzy w materii polegającej na tropieniu dostępnymi narzędziami badawczymi obecnie tego niezwykle frapującego zagadnienia. Bo od żadnego boga ono nie pochodzi. I tu dyskusja między nami staje się bezprzedmiotowa.
Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
29-04-2015 20:37 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>>>nie ukrywam swoich intencji; po prostu chcę wam pomóc odkryć to czego nie wiecie.
>>>Markus wybacz, ale czytałem kilkakrotnie Twoje wynurzenia i stwierdzam, iż nadal nie widzę żadnych odkrywczych myśli i nie usiadłem z wrażenia doszedłszy do wniosku, że wolę żyć sobie w mojej niewiedzy. Jeśli to ma być pomoc, to wybacz. Postoję.
Ich bin besser als mein Ruf

>>Nie wiem czy odkrywcza ale z pewnością masz podobnie jak inni dużą wiarę aby zakładać, że życie powstało samo (przepraszam że to zakładam bo nie znam twoich poglądów) Jeśli więc to prawda to jesteś wierzący tylko inaczej.
>Nie licz na to, że skoro tak uważasz, to możesz się liczyć z knajacką ripostą. Nie uważasz, że to cholernie głupio się mylić, tym bardziej, że nie znasz moich poglądów i filozofii życia. Daleko idące wnioski bez pokrycia wystawiasz. Ja po prostu, by Ciebie uspokoić, zapewniam, że pierdołami się nie interesuję. Możesz oceniać mnie jak chcesz najgorzej, nie spowoduje u mnie urazy, a może tylko źle świadczyć o Tobie. Gorzej by było, gdyby osoba ukryta pod pseudonimem, ale pisząca z sensem, zwracająca na siebie uwagę jako autorytet i znawca tematu, zwróciła mi uwagę na niewłaściwość moich wpisów, wtedy czułbym się głupio a na pewno bym się zreflektował. Ja tylko skomentowałem Twój wpis z mojego punktu widzenia, bez personalnych wycieczek. Więc zapewniam, że jestem ATEISTĄ i tematy podnoszone w obronie religii, lub oparte na religijnych "naukach", mnie nie interesują. Po prostu to ciągłe mędlenie o cudach i zapisach nie wiadomo skąd pochodzących i przez kogo tworzonych, nie mających żadnych wartości historycznych/potwierdzeń, mnie po prostu nuży i odpycha. Bo nie czuję żadnego związku z mitami, chyba że jako bajki-co trzeba przedtem zastrzec- to jeszcze strawię. Po prostu nie ma w zapisach religijnych choć krzty podejrzeń o logiczne związki przyczynowo-skutkowe. Dlatego nie tłumacz mi o wierzących inaczej, bo za chwilę zapytam: czyli jak? A potem: jak zdefiniujesz co to jest wiara? I zacznie się chucpa! Owszem mam wiarę, lecz nie w to co Ty i gdybym chciał to w miarę streszczenia określić, byś na pewno rozdarł się, że tak gadają czyści komuniści. I też byś nie miał racji. Nie jestem komunistą. Z komunizmu tylko wziąłem sobie bez pozwolenia określenie, że wierzę w człowieka i jego twórcze możliwości nieskrępowane żadnymi dogmatami nawet religijnymi. Ale czy to wiara według Ciebie, czy tylko idea? Tak że mam inny niż Ty pogląd na powstanie życia na Ziemi, łącznie z tym, że upraszczasz strasznie, co wynika z braku zainteresowania sprawą z Twojej strony i niezwykle skromnej wiedzy w materii polegającej na tropieniu dostępnymi narzędziami badawczymi obecnie tego niezwykle frapującego zagadnienia. Bo od żadnego boga ono nie pochodzi. I tu dyskusja między nami staje się bezprzedmiotowa.
>Pozdrawiam.
>
Ich bin besser als mein Ruf


Wiara wbrew pozorom wcale nie musi mieć związku z religią, choć tak większość myśli.
Wiara to coś czego się spodziewamy na podstawie wiedzy, doświadczeń. Właśnie doświadczenie podpowiada , że musi być ktoś kto znacznie przewyższa nas intelektualnie i pod względem mocy.
wsx666 (1067 punktów)

>Chemicy, biolodzy, mądrale
>rzucamy wam zatem wyzwanie.
>W szlachetnych pracy efektach
>utwórzcie najmniejszą drobinę,
>o której możecie powiedzieć: ma życie.
>Prawdziwy zdrowy rozsądek
>logiki rozumnej majątek
>pokornie każe nam przyznać,


pozwól dokończę zgodnie z moimi przemyśleniami........

pokornie każe nam przyznać,
że życia nie było nie ma i nie będzie
to jedynie złudzenie
iluzja odtwarzana w mózgu
jak film na ekranie w kinie.

Pomyśl. Jak sam zauważyłeś nie można utworzyć takiej "drobiny", która "ma życie" a wiesz dlaczego nie można ? Bo życia nie ma! Jest tylko materia, którą nazywamy "nie ożywioną". Ma ona w tym wszechświecie możliwość formowania się i zgodnie z prawami fizyki i zasadami chemii grupować się i przeistaczać. Nasz wszechświat posiada takie właściwości, że materia znajdująca się w odpowiednim miejscu, czasie i warunkach stworzy planetę jak nasza Ziemia. Upływ czasu i procesy chemiczne stworzą z czasem cząsteczki samo replikujące się, które będą walczyć o miejsce i materiał do replikacji i tak powstają bardziej skomplikowane instrumenty i mechanizmy penetrujące zaistniałe warunki próbując wykorzystać jak najlepiej dla własnej korzyści skopiowania się środowisko "na zewnątrz" nich samych. Tak miliardy lat trwający proces ślepej ewolucji przetrwania replikantów doprowadził do stworzenia ludzi, którzy mają okropną tendencję do wyolbrzymiania swojego miejsca na tej planecie ba...a nawet we wszechświecie. Życie niestety pomimo tego, że jest wszystkim co mamy nie jest w skali wszechświata niczym szczególnie wartym i godnym uwagi, uważam wręcz, że to na swój sposób tylko pewien efekt uboczny istnienia wszechświata... To wbrew pozorom właśnie nadaje życiu, w którego istnienie nie wierzę wartość największą. Pomyśl tylko o swoim istnieniu, jak o czymś kompletnie bez celu, sensu i to tym, że to tylko ty i wyłącznie ty możesz zrobić z nim co tylko zechcesz o ile przestaniesz, bać się idei Boga, której nauczono cię bezwiednie za młodu. Jesteśmy jak Kevin sam w domu...rodziców nie ma...kwestia tylko jak tą wolność wykorzystamy. Pozdrawiam.
28-04-2015 08:43 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>Chemicy, biolodzy, mądrale
>>rzucamy wam zatem wyzwanie.
>>W szlachetnych pracy efektach
>>utwórzcie najmniejszą drobinę,
>>o której możecie powiedzieć: ma życie.
>>Prawdziwy zdrowy rozsądek
>>logiki rozumnej majątek
>>pokornie każe nam przyznać,
>pozwól dokończę zgodnie z moimi przemyśleniami........
>pokornie każe nam przyznać,
>że życia nie było nie ma i nie będzie
>to jedynie złudzenie
>iluzja odtwarzana w mózgu
>jak film na ekranie w kinie.
>Pomyśl. Jak sam zauważyłeś nie można utworzyć takiej "drobiny", która "ma życie" a wiesz dlaczego nie można ? Bo życia nie ma! Jest tylko materia, którą nazywamy "nie ożywioną". Ma ona w tym wszechświecie możliwość formowania się i zgodnie z prawami fizyki i zasadami chemii grupować się i przeistaczać. Nasz wszechświat posiada takie właściwości, że materia znajdująca się w odpowiednim miejscu, czasie i warunkach stworzy planetę jak nasza Ziemia. Upływ czasu i procesy chemiczne stworzą z czasem cząsteczki samo replikujące się, które będą walczyć o miejsce i materiał do replikacji i tak powstają bardziej skomplikowane instrumenty i mechanizmy penetrujące zaistniałe warunki próbując wykorzystać jak najlepiej dla własnej korzyści skopiowania się środowisko "na zewnątrz" nich samych. Tak miliardy lat trwający proces ślepej ewolucji przetrwania replikantów doprowadził do stworzenia ludzi, którzy mają okropną tendencję do wyolbrzymiania swojego miejsca na tej planecie ba...a nawet we wszechświecie. Życie niestety pomimo tego, że jest wszystkim co mamy nie jest w skali wszechświata niczym szczególnie wartym i godnym uwagi, uważam wręcz, że to na swój sposób tylko pewien efekt uboczny istnienia wszechświata... To wbrew pozorom właśnie nadaje życiu, w którego istnienie nie wierzę wartość największą. Pomyśl tylko o swoim istnieniu, jak o czymś kompletnie bez celu, sensu i to tym, że to tylko ty i wyłącznie ty możesz zrobić z nim co tylko zechcesz o ile przestaniesz, bać się idei Boga, której nauczono cię bezwiednie za młodu. Jesteśmy jak Kevin sam w domu...rodziców nie ma...kwestia tylko jak tą wolność wykorzystamy. Pozdrawiam.

Dzięki za podzielenie się swoimi przemyśleniami. Jednak życie to nie mżonka, ja, ty istniejemy, oprócz nas miliony i miliardy stworzeń. W Kosmosie to coś zupełnie wyjątkowego.
diogenes (42753 punktów)
>Chemicy, biolodzy, mądrale
...........................

Nie ma to jak kapłan lub teolog: pogrzebie nieco w retorcie mózgu i już ma nie tylko życie, ale nawet boga(lub odwrotnie). A jak jeszcze wierni powtórzą owe brednie
- no to mamy najlepszy z możliwych światów.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Sygnał (4252 punktów)
A może coś ponad kolejny kiepski wiersz bez metrum?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365