 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-07-2015 22:12 | darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Polska i Polacy
2 na 2 | Chciałbym się Was zapytać, za co (o ile w ogóle) lubicie/cenicie:
1.Polskę 2.Polaków
P.S. Może pomińmy krajobrazy i urodę kobiet. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..| 4poryroku (951 punktów) | Odp: Polska i Polacy | Bardzo ładnie "hejtujesz". Coś we mnie poruszyłeś i to nawet dość przyjemne  |
| Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Polska i Polacy | >Chciałbym się Was zapytać, za co (o ile w ogóle) lubicie/cenicie: >1.Polskę >2.Polaków >P.S. Może pomińmy krajobrazy i urodę kobiet. Kraj, jako położenie geograficzne, cenić można jedynie za położenia na świecie, krajobraz/architekturę lub klimat. Ja lubię klimat i krajobrazy naturalne w Polsce ale drażni mnie polskie architektoniczne dziadostwo (każdy dom inny, jakieś budki, doklejki do domów, rozwiązania "na gumę do żucia", pełno plakacików typu "szybka pożyczka", drewnianych budek przy drogach. Nie znam statystyk na temat całego narodu ale u wielu Polaków cenię: 1. Gotowość do ciężkiej pracy 2. Zaradność i nie poddawanie się, umiejętność przetrwania w trudnych warunkach 3. Gościnność 4. Gotowość do poświęceń w imię idei 5. Biesiadność i szczerość U wielu Polaków potępiam: 1. Nieumiejętność racjonalnego spojrzenia i uleganie myśleniu ideologicznemu - w tym również nadmierna gotowość do poświęceń w imię idei, dochodząca do naiwności 2. Niezdolność do działania w grupie i rządzenia własnym państwem, aspołeczność, skupianie się wyłącznie na "sobie i rodzinie" 3. Agresywność - zwłaszcza wobec "obcych"
|
| klawik (759 punktów) | Odp: Polska i Polacy | Wszystko, absolutnie wszystko zależy od edukacji. Dopóki w pokoju nauczycielskim siedzi ksiądz, dopóty nie będzie miejsca na edukację. To tylko atrapa. |
| Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | |
#80 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . > Wracając do niesuwerennej wersji historii, to oczekuję przede wszystkim wersji rzetelnej,Nie istnieją takie. Wszyscy jesteśmy subiektywni i mamy własne poglądy - historycy także. Nikt nie może napisać o wszystkim - choćby z braku miejsca - i subiektywizm zaczyna się już od wyboru tematu i doboru faktów, a dopiero na to nakładają się osobiste oceny historyka. Musimy wziąć pod uwagę także polityczne propagowanie określonych wizji i dyskryminację innych. W PRL-u dyskryminowano historyków sanacyjnych, tak jak teraz dyskryminuje się PRL-owskich, a zawsze byli historycy bardziej lub mniej oportunistyczni i mniej lub bardziej rzetelni. Ponadto trzeba wziąć po uwagę różnorodne formy cenzury, z których właścicielska nie jest ani trochę mniej dolegliwą od administracyjnej. Według mnie rzetelny historyk już we wstępie deklaruje swoją opcję (kąt widzenia), a następnie dąży w miarę swych możliwości do obiektywnych ocen. Czytając dorobek historyków, którzy we wstępie deklarują swoją bezstronność i obiektywizm, możemy być prawie pewnymi stronniczości i braku obiektywizmu. Ludzie zawsze bywali różni, ale uogólniając dzisiejsi historycy nie są nawet odrobinę bardziej rzetelnymi od historyków PRL-owskich i sensownie to możemy porównywać tylko konkretne osoby. > a nie suwerennej albo niesuwerennej, bo te są zwykle podszyte emocjami, popędami, pragnieniami, chciejstwem, lukrowaniem albo właśnie hejtowaniem, czyli kreatywne i pisane pod z góry upatrzoną tezę.Nie wiem, czy sam pisał Pan jakąś pracę, w której historia odgrywała ważną rolę. Ja pisałem i zapewniam Pana, iż jakby człowiek się nie starał, to zawsze wyjdą nasze poglądy, a z nimi wyostrzanie lub zaciemnianie pewnych faktów, czyli kreatywne pisanie pod z góry upatrzoną tezę, a mówię to jako człowiek tego świadomy i starający się nie skompromitować u czytelników zarzutami o nierzetelność. > A więc prawdopodobnie fałszywe w wielu miejscach. (...) Ażeby rozumieć historię, własny kraj i własny naród, trzeba po pierwsze trzymać się faktów i być mocno powściągliwym w ich interpretacji, żeby nie ulec woli własnej jej wersji i miłej sobie kreacji.Moim zdaniem, warto poznawać różne opcję i wybierać swój własny osąd. Dla mnie nieodżałowanym forumowiczem rozumiejącym procesy historyczne i starającym się o obiektywne oceny był Big_zyd, ale ponieważ nazywał rzeczy po imieniu i miał brak pokory, na dokładkę przy tzw "niewyparzonej gębie" to wyleciał. Podobnie jest teraz z profesjonalnymi historykami w Polsce jeżeli nie mieszczą się w mainstreamie, w którego kociołku dobrze IPN miesza, to wielkiej kariery nie zrobią. > W związku z tym, że mocno czuję jako czytelnik, że jestem przy Twojej wersji kreowany i sterowany, to wybieram choćby Jana Sowę.I co jest Pan pewien słuszności swego wyboru - przy tak powszechnej jego krytyce? ~Członek NZS - 19.11.2013 (22:24)
No niestety, mamy demokrację i każdy ma prawo demonstrować swoje poglądy. Pytanie: ilu znajdzie czytelników i kto mu uwierzy. Przykre jest tylko to, że ci pseudointeligenci głoszą swoje brednie pod egidą polskich uniwersytetów. I prawda, Jagiellonka chyba schodzi na psy i to działa w dwóch kierunkach. Ten " lewicowy" naukowiec, który " udowadnia" jakim dobrem dla Państwa Polskiego były zabory i niejaki pan Zyzak, który na podstawie sterty śmieci w postaci donosów na zasadzie zasłyszanych wiadomości typu jedna pani drugiej pani z ubeckich teczek " udowadniał, że Wałęsa jest Bolkiem i jako ministrant nasikał do chrzcielnicy i ...tę pracę na Jagiellonce obronił.kulturalib(*)a-rzeczpospolita-jest-mozliwa/weekend.ga(*)__80_proc__pracujacych_na.html@@@ . |
#81 2 na 4 | szarley (54920 punktów) | Odp: Polska i Polacy | > > Wracając do niesuwerennej wersji historii, to oczekuję przede wszystkim wersji rzetelnej,> Nie istnieją takie. Wszyscy jesteśmy subiektywni i mamy własne poglądy - historycy także.Tak. przy czym punkt widzenia określają nie tylko poglądy ale też pochodzenie, wyznanie, narodowość, obywatelstwo... > Podobnie jest teraz z profesjonalnymi historykami w Polsce jeżeli nie mieszczą się w mainstreamie, w którego kociołku dobrze IPN miesza, to wielkiej kariery nie zrobią.Tym bardziej należy wczytywać się w teksty historyków (i nie tylko), którzy poradzą pod prąd pisywać. We wczorajszej Wyborczej jest tekst prof Wnuka z KULu na temat "żołnierzy wyklętych" Jakoś nie poddał się zbiorowej histerii na temat tego kawałka historii. > Dla mnie nieodżałowanym forumowiczem rozumiejącym procesy historyczne i starającym się o obiektywne oceny był Big_zydDla mnie również. Szkoda, że w miejscu gdzie bezkarnie swoje poglądy prezentują różne Duchy prawdy, Olsony, Krystkony i ZbyszkizWarszawy, On wypowiadać sie nie ma możliwości |
#82 2 na 2 | szarley (54920 punktów) | Odp: Polska i Polacy | > Wszystko, absolutnie wszystko zależy od edukacji. Dopóki w pokoju nauczycielskim siedzi ksiądz, dopóty nie będzie miejsca na edukację. To tylko atrapa.> W pokoju nauczycielskim obok mnie siedział ksiądz a moi uczniowie jednak dostali się na politechniki Nie powinno być katechezy w publicznych szkołach, ale przytomność księdza nie przeszkadza dobremu nauczycielowi w nauczaniu. |
#83 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . > W pokoju nauczycielskim obok mnie siedział ksiądz a moi uczniowie jednak dostali się na politechnikiMoja wspaniała polonistka z liceum mawiała, iż nie można być samodzielnie myślącym człowiekiem w mundurze, a habity, czy sutanny to też mundury. Nie widziała ona natomiast przeszkód, a ja za nią aby umundurowani robili karierę, tam gdzie wolność myślenia ma drugorzędne znaczenie. Dlatego nie razi mnie naukowa kariera rodziców naszego z Bożej Łaski prezydenta, ale już razi mnie dogmatyczny katolik będący doktorem praw, a wprost śmieszy filozof. Oczywiście jestem w tej ocenie subiektywnym, choć moja Pani profesor była katoliczką. > Nie powinno być katechezy w publicznych szkołach, ale przytomność księdza nie przeszkadza dobremu nauczycielowi w nauczaniu.Wiedza historyczna oraz własne doświadczenia mówią mi, iż dyskryminację słabo odczuwają dyskryminujący. Rozmawiałem z wieloma nauczycielami z Warszawy - także z wierzącymi - którym obecność księdza w radzie pedagogicznej i pokoju nauczycielskim przeszkadzała. Niech Pan w ramach empatii wyobrazi sobie w tej roli jakiegoś dogmatycznego sekretarza PZPR. Czy też by Panu nie przeszkadzał? Nie byłem żadnym wielkim opozycjonistą, ale przeróżne dogmatyczne głupki wpływające bezpośrednio na rzeczywistość zawsze mi przeszkadzały i nadal przeszkadzają. Kler ma naprawdę dużo dobrego do zrobienia, ale we własnych parafiach, a głosić swoją prawdę to powinien w świątyniach i salach parafialnych oraz w prywatnych domach, tam gdzie jest zaproszonym. @@@ . |
#84 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . > Wracając do niesuwerennej wersji historii, to oczekuję przede wszystkim wersji rzetelnej,Nie istnieją takie. Wszyscy jesteśmy subiektywni i mamy własne poglądy - historycy także.> Tak. przy czym punkt widzenia określają nie tylko poglądy ale też pochodzenie, wyznanie, narodowość, obywatelstwo...I wiele innych jeszcze aspektów naszego światopoglądu oraz środowiskowej presji. Podobnie jest teraz z profesjonalnymi historykami w Polsce jeżeli nie mieszczą się w mainstreamie, w którego kociołku dobrze IPN miesza, to wielkiej kariery nie zrobią.> Tym bardziej należy wczytywać się w teksty historyków (i nie tylko), którzy poradzą pod prąd pisywać.Zawsze było wartościowym czytanie ludzi myślących samodzielnie, nie pozwalającym sobie na narzucenie jedynie słusznej opcji, jedynej - opartej na jakiejkolwiek ideologii - prawdy. Piszący pod prąd przynajmniej wykazują się odwagą samodzielnego myślenia, a w większości też bardziej rzetelnym uargumentowaniem swoich poglądów. > We wczorajszej Wyborczej jest tekst prof Wnuka z KUL-u na temat "żołnierzy wyklętych"wyborcza.p(*)09,zolnierze-wykleci-i-a4.htmlwyborcza.p(*)wilny_opor_czy_III_wojna_.htmlJest, ale w internecie można znaleźć też sporo przywołań tak jego samego do porządku, jak i żądań do władzy aby porządek z nim zrobiła. "Dalsze przechylenie KUL-u w kierunku modelu lansowanego przez Radio Maryja będzie oznaczać dziczenie kultury katolickiej" - pisze w "Gazecie Wyborczej" ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki. Czy takie słowa mogły paść z ust kapłana, etyka i profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego? Tak, mało tego, znajdują one na KUL wielu zwolenników, którzy pod pozorem troski o zachowanie pluralizmu poglądów w sposób pryncypialny próbują narzucić innym naukowcom swój punkt widzenia i w liście otwartym zuchwale domagają się złożenia dymisji przez obecnego rektora.> Jakoś nie poddał się zbiorowej histerii na temat tego kawałka historii.Dlatego zupełnie nie zgadzam się z odrzuceniem dorobku wszystkich historyków publikujących oficjalnie w PRL-u. Jak zawsze byli różni, a w swojej masie wcale nie mniej obiektywni od dzisiejszych. Dla mnie nieodżałowanym forumowiczem rozumiejącym procesy historyczne i starającym się o obiektywne oceny był Big_zyd> Dla mnie również. Szkoda, że w miejscu gdzie bezkarnie swoje poglądy prezentują różne Duchy prawdy, Olsony, Krystkony i ZbyszkizWarszawy, On wypowiadać się nie ma możliwościKażda władza boi się ludzi wykształconych, inteligentnych, samodzielnie myślących i niepokornych. Najbardziej efektywną inwestycją dla naszego kraju byłaby inwestycja w wiedzę i ułatwienia procesów inowacyjnych (patrz reforma w Finlandii), www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,664247#w667577wyborcza.p(*)_stracila_dusze.html?pelna=takale podniesienie ogólnego poziomu oświaty byłoby dla rządzących groźne. Pan poseł dr Henryk Goryszewski stwierdził: " Nie jest ważne czy Polska będzie biedna czy bogata. Ważne, aby była katolicka".
Emil Wąsacz minister finansów III RP, "Polacy albo będą grzebać w śmietnikach, albo pracować u obcych."
Minister oświaty i zasłużony senator IIIRP, prof. Stelmachowski na początku lat 90-tych w publicznej TV stwierdził otwarcie i bez żenady, że Polakom potrzeba " 4 klasy szkoły podstawowej, nauki obsługi komputera, prawo jazdy i znajomość co najmniej jednego języka zachodnioeuropejskiego." Po co służącym i robolom Europy więcej? Szkoda pieniędzy! A przecież " nasze pieniądze z podatków są najważniejsze", jak to niemalże codziennie słyszymy.@@@ . |
#85 1 na 1 | szarley (54920 punktów) | Odp: Polska i Polacy | > >W pokoju nauczycielskim obok mnie siedział ksiądz a moi uczniowie jednak dostali się na politechniki> Moja wspaniała polonistka z liceum mawiała, iż nie można być samodzielnie myślącym człowiekiem w mundurze, a habity, czy sutanny to też mundury. Nie widziała ona natomiast przeszkód, a ja za nią aby umundurowani robili karierę, tam gdzie wolność myślenia ma drugorzędne znaczenie.Obecność księdza w radzie pedagogicznej przeszkadza i to bardzo, ale jeśli ktoś narzeka, że mu nie wolno dobrze fizyki uczyć bo w pokoju nauczycielskim jest ksiądz, to jedynie własny brak zdolności na innych zwala. Pana uczyli ci, którzy przed wojną do szkół chodzili i katechezę mieli obowiązkowo > >Nie powinno być katechezy w publicznych szkołach, ale przytomność księdza nie przeszkadza dobremu nauczycielowi w nauczaniu.> Wiedza historyczna oraz własne doświadczenia mówią mi, iż dyskryminację słabo odczuwają dyskryminujący.Słabo, choć poradzą odczuwać. zależy od poglądów i samodzielności "Czasy są takie, że uczciwy katolik powinien być antyklerykałem" (cyt z pamięci) > Rozmawiałem z wieloma nauczycielami z Warszawy - także z wierzącymi - którym obecność księdza w radzie pedagogicznej i pokoju nauczycielskim przeszkadzała.Mnie przeszkadzała, ale lekcje prowadziłem nie przejmując się przytomnością księdza w tej samej szkole. Nawet gdyby był kreacjonistą Młodej Ziemi, nie zmieniłoby to moich lekcji > Niech Pan w ramach empatii wyobrazi sobie w tej roli jakiegoś dogmatycznego sekretarza PZPR.Zapewniam Pana że w PZPR nie było tak dogmatycznych sekretarzy jak w moim kraju dyrektorów szkół. Nie słyszałem o zwolnieniu z pracy w Polsce nauczyciela za chodzenie do kościoła czy zboru; polska konstytucja też obiecywała swobodę wyznania (moja wyraźnie wpisywała obowiązujący światopogląd) > Czy też by Panu nie przeszkadzał? Nie byłem żadnym wielkim opozycjonistą, ale przeróżne dogmatyczne głupki wpływające bezpośrednio na rzeczywistość zawsze mi przeszkadzały i nadal przeszkadzają.Mnie również, dlatego katechezy w szkole być nie powinno, niemniej podtrzymuję: Dobremu nauczycielowi ksiądz nie przeszkodzi w dobrej pracy, moi uczniowie mimo, że szkoła prowadziła katechezę, studiują na politechnikach. > Kler ma naprawdę dużo dobrego do zrobienia, ale we własnych parafiach, a głosić swoją prawdę to powinien w świątyniach i salach parafialnych oraz w prywatnych domach, tam gdzie jest zaproszonym.Zgadzam się, niemniej zwalanie niskiego poziomu edukacji, nazywanie wręcz edukacji atrapą tylko z powodu przytomności księdza w pokoju nauczycielskim jest jednak przesadnym uproszczeniem |
#86 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . Moja wspaniała polonistka z liceum mawiała, iż nie można być samodzielnie myślącym człowiekiem w mundurze, a habity, czy sutanny to też mundury. Nie widziała ona natomiast przeszkód, a ja za nią aby umundurowani robili karierę, tam gdzie wolność myślenia ma drugorzędne znaczenie.> Obecność księdza w radzie pedagogicznej przeszkadza i to bardzo, ale jeśli ktoś narzeka, że mu nie wolno dobrze fizyki uczyć bo w pokoju nauczycielskim jest ksiądz, to jedynie własny brak zdolności na innych zwala.Tu z Panem zgadzam się całkowicie. Rozpocząłem naukę jeszcze w czasach stalinowskich, ale miałem wielu wspaniałych nauczycieli, którzy w miarę odważnie dzielili się z nami swoim krytycyzmem. Choć dobrze też wspominam kierownika szkoły, przedwojennego doktora i komunistę z przekonania. W szkole średniej miałem jeszcze lepszych nauczycieli niż w podstawowej, choć akurat tam o dyrektorze niczego dobrego powiedzieć nie mogę, ot był mierny i wierny, jak wielu innych w tych czasach. > Pana uczyli ci, którzy przed wojną do szkół chodzili i katechezę mieli obowiązkowo.Proponuję przed takim stwierdzeniem poznać się z historią ZNP, mnie w większości uczyli nauczyciele związkowcy, którym idee tego związku były bardzo drogie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,586971#w588766I dobrze pamiętali jak to onaj było: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,537149#w537203www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,537149#w537260> Nie powinno być katechezy w publicznych szkołach, ale przytomność księdza nie przeszkadza dobremu nauczycielowi w nauczaniu.Wiedza historyczna oraz własne doświadczenia mówią mi, iż dyskryminację słabo odczuwają dyskryminujący.> Słabo, choć poradzą odczuwać. Zależy od poglądów i samodzielności - "Czasy są takie, że uczciwy katolik powinien być antyklerykałem" (cyt z pamięci).Nigdy nie twierdziłem, że wszyscy jesteśmy jednakowi i dlatego większość Pańskich poglądów jest mi tak bliska. jak np. pana Brzostowskiego daleka. Rozmawiałem z wieloma nauczycielami z Warszawy - także z wierzącymi - którym obecność księdza w radzie pedagogicznej i pokoju nauczycielskim przeszkadzała.> Mnie przeszkadzała, ale lekcje prowadziłem nie przejmując się przytomnością księdza w tej samej szkole. Nawet gdyby był kreacjonistą Młodej Ziemi, nie zmieniłoby to moich lekcji.Tak jak napisałem rozpocząłem naukę w czasach stalinowskich, ale nauczycieli miałem mądrych i odważnych. Dlaczego teraz miałoby nie być takich, a iż w szkołach pod patronatem wszystkich świętych oraz papieża jest mało, to już zupełnie inna sprawa. Niech Pan w ramach empatii wyobrazi sobie w tej roli jakiegoś dogmatycznego sekretarza PZPR.> Zapewniam Pana że w PZPR nie było tak dogmatycznych sekretarzy jak w moim kraju dyrektorów szkół.Tym razem zupełnie Panu nie wierzę, głupota i ograniczenia przez wiarę są ponad narodowe i ponad wyznaniowe. W Polsce też przedni głupcy bywali. > Nie słyszałem o zwolnieniu z pracy w Polsce nauczyciela za chodzenie do kościoła czy zboru; polska konstytucja też obiecywała swobodę wyznania (moja wyraźnie wpisywała obowiązujący światopogląd)Gorzej znam przypadek w latach 7O, gdy dyrektor zwolnił pracownika za niechodzenie do kościoła i był trudny do ruszenia, gdyż jego brat był członkiem Komitetu Centralnego i odwrotnie mnie pod koniec lat 70 różni towarzysze uczyli co powinienem o Kościele i katolicyzmie pisać aż na początku lat osiemdziesiątych przyszedł do wydawnictwa świecki doktor teologii (dziś profesor), który et katedra orzekł, że jest jedna Trójca prawdziwa i to należy oddać w osobnym haśle encyklopedycznym, a reszta to różne trójce mityczne, które należy opisać w haśle zbiorczym. Po kilku takich apodyktycznych stwierdzeniach musiałem poszukać sobie pracy gdzie indziej. Niech Pan w ramach empatii wyobrazi sobie w tej roli jakiegoś dogmatycznego sekretarza PZPR. Czy też by Panu nie przeszkadzał? Nie byłem żadnym wielkim opozycjonistą, ale przeróżne dogmatyczne głupki wpływające bezpośrednio na rzeczywistość zawsze mi przeszkadzały i nadal przeszkadzają.> Mnie również, dlatego katechezy w szkole być nie powinno, niemniej podtrzymuję: Dobremu nauczycielowi ksiądz nie przeszkodzi w dobrej pracy, moi uczniowie mimo, że szkoła prowadziła katechezę, studiują na politechnikach.Tyle tylko, że dobrych nauczycieli - tak jak słabych - to około 20%. 60% stanowią średniacy, a na nich wpływ presja środowiskowa ma ogromny. Kler ma naprawdę dużo dobrego do zrobienia, ale we własnych parafiach, a głosić swoją prawdę to powinien w świątyniach i salach parafialnych oraz w prywatnych domach, tam gdzie jest zaproszonym.> Zgadzam się, niemniej zwalanie niskiego poziomu edukacji, nazywanie wręcz edukacji atrapą tylko z powodu przytomności księdza w pokoju nauczycielskim jest jednak przesadnym uproszczeniemTyle iż z tymi pretensjami to należy zwrócić się do tych, którzy je głoszą. Niski poziom edukacji to wina władz państwowych od sejmu poczynając, poprzez rząd, ministrów, kuratorów i tak dalej. Tylko także wpływy Kościoła na wszystkie decyzje w Polsce dotykające uzurpacji Kościoła od samej góry się zaczynają. Proszę sobie przeczytać przemyślenia prof. Obirka: wyborcza.p(*)ienie-o-iranizacji-polski.htmlCzy wypowiedź: FRATER IN CHRISTO magistra prawa kanonicznego: wyborcza.p(*)cki-katolik-pisze-list-do.html Czytelnik 'ZbyszekzWarszawy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Polska i Polacy' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,670755#w673614> Szkoda, że w miejscu gdzie bezkarnie swoje poglądy prezentują różne Duchy prawdy, Olsony, Krystkony i ZbyszkizWarszawy.Szkoda, ale tylko "poszkodować" sobie teraz możemy. @@@ . |
#87 2 na 2 | szarley (54920 punktów) | Odp: Polska i Polacy | > "Dalsze przechylenie KUL-u w kierunku modelu lansowanego przez Radio Maryja będzie oznaczać dziczenie kultury katolickiej" - pisze w "Gazecie Wyborczej" ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki. Czy takie słowa mogły paść z ust kapłana, etyka i profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego? Tak, mało tego, znajdują one na KUL wielu zwolenników, którzy pod pozorem troski o zachowanie pluralizmu poglądów w sposób pryncypialny próbują narzucić innym naukowcom swój punkt widzenia i w liście otwartym zuchwale domagają się złożenia dymisji przez obecnego rektora.Szkoda KULu, był potrzebny i mam nadzieję że jeszcze potrzebny będzie Ciekaw jestem czy autor innego artykułu w tej samej GW jest z KULu. Chodzi mi o list do biskupów To nie GW jest od takich dyskusji, choć dobrze że list opublikowała (lub napisała) > >Jakoś nie poddał się zbiorowej histerii na temat tego kawałka historii.> Dlatego zupełnie nie zgadzam się z odrzuceniem dorobku wszystkich historyków publikujących oficjalnie w PRL-u. Jak zawsze byli różni, a w swojej masie wcale nie mniej obiektywni od dzisiejszych.Jedni byli konformistami inni nie. znam pogląd że w czasie ostatniej wojny walczyli w Polsce jedynie NSZ, znam i taki, że jedynie AL. Jednak do dziś najbardziej lansowanym przez media poglądem jest to, że walczono wyłącznie w Warszawie |
#88 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . ~Członek NZS - 19.11.2013 (22:24) No niestety, mamy demokrację i każdy ma prawo demonstrować swoje poglądy. Pytanie: ilu znajdzie czytelników i kto mu uwierzy. Przykre jest tylko to, że ci pseudointeligenci głoszą swoje brednie pod egidą polskich uniwersytetów. I prawda, Jagiellonka chyba schodzi na psy i to działa w dwóch kierunkach. Ten " lewicowy" naukowiec, który " udowadnia" jakim dobrem dla Państwa Polskiego były zabory i niejaki pan Zyzak, który na podstawie sterty śmieci w postaci donosów na zasadzie zasłyszanych wiadomości typu jedna pani drugiej pani z ubeckich teczek " udowadniał, że Wałęsa jest Bolkiem i jako ministrant nasikał do chrzcielnicy i ...tę pracę na Jagiellonce obronił. "Dalsze przechylenie KUL-u w kierunku modelu lansowanego przez Radio Maryja będzie oznaczać dziczenie kultury katolickiej" - pisze w "Gazecie Wyborczej" ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki. Czy takie słowa mogły paść z ust kapłana, etyka i profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego? Tak, mało tego, znajdują one na KUL wielu zwolenników, którzy pod pozorem troski o zachowanie pluralizmu poglądów w sposób pryncypialny próbują narzucić innym naukowcom swój punkt widzenia i w liście otwartym zuchwale domagają się złożenia dymisji przez obecnego rektora.> Szkoda KUL-u, był potrzebny i mam nadzieję że jeszcze potrzebny będzie.Nie mam nic przeciwko religijnym uczelniom, choć wolałbym aby nie były one finansowane przez państwo, tak samo zresztą jak i religie. Uważam, iż religia wraz z wszelkimi jej instytucjami powinna być finansowana przez wiernych. Znamy przeróżnych absolwentów i uczonych wywodzących się z KUL-u, część z nich to prawdziwe intelektualne osobistości, które bardzo dobrze zapisały się z polskiej kulturze. Liczę na to na to, iż nadal takie osoby pojawiać się będą. > Ciekaw jestem czy autor innego artykułu w tej samej GW jest z KUL-u. Chodzi mi o list do biskupów.A czy naprawdę ma znaczenie, kto ten mądry tekst, trafiający w samo sedno napisał? Ma natomiast znaczenie, iż bał się go podpisać własnym nazwiskiem, ale , gdy księdza Sowę przywołano do porządku to reszta też woli pisać pod anonimami. > To nie GW jest od takich dyskusji, choć dobrze że list opublikowała (lub napisała)A dlaczego? Zupełnie nie rozumiem - czyżby przedstawiciele polskiego episkopatu w prawie wszystkich mainstreamowych mediach się nie wypowiadali. Czyżby było brak wypowiedzi biskupów w "Wyborczej"? Tak, uważam iż zbyt dużo jest katolickiej indoktrynacji w świeckich mediach i dlatego też dobrze, gdy przebijają się też głosy krytyczne. > We wczorajszej Wyborczej jest tekst prof Wnuka z KUL-u na temat "żołnierzy wyklętych" Jakoś nie poddał się zbiorowej histerii na temat tego kawałka historii.Histeria na temat skrzywdzenia "żołnierzy wyklętych" przez PRL, to już trwa w Polsce od ćwierćwiecza, a artykuł dopiero pojawił się wczoraj, więc jeszcze trochę trzeba poczekać na histerię związaną z jego publikacją. > Jakoś nie poddał się zbiorowej histerii na temat tego kawałka historii.Dlatego zupełnie nie zgadzam się z odrzuceniem dorobku wszystkich historyków publikujących oficjalnie w PRL-u. Jak zawsze byli różni, a w swojej masie wcale nie mniej obiektywni od dzisiejszych.> Jedni byli konformistami inni nie.Dokładnie to napisałem wyżej. > Znam pogląd że w czasie ostatniej wojny walczyli w Polsce jedynie NSZ, znam i taki, że jedynie AL.> Jednak do dziś najbardziej lansowanym przez media poglądem jest to, że walczono wyłącznie w Warszawie.Idiotycznych poglądów na przeróżne tematy - nawet występujących na naszym forum - to znam bardzo wiele, ale inteligencja to także sztuka wyboru. Dlatego właśnie jestem zwolennikiem sceptycznego racjonalizmu jako postawy poznawczej. @@@ . |
| szarley (54920 punktów) | Odp: Polska i Polacy | > Nie mam nic przeciwko religijnym uczelniom,Są potrzebne. Nie tylko zresztą religijne są potrzebne bo i od państwa powinna istnieć myśl niezależna > choć wolałbym aby nie były one finansowane przez państwo, tak samo zresztą jak i religie.To jednak dwie różne rzeczy. Religie stanowczo powinny być utrzymywane wyłącznie przez wiernych, co do uczelni... matematycy po KULu uczą w polskich szkołach zajedno z matematykami po UJ. Sądzę, że możnaby osiągnąć kompromis, choć w Polsce przy pragliwości polskich biskupów o kompromis byłoby bardzo trudno Czym innym jednak utrzymywanie uczelni, a czym innym ponoszenie kosztów kształcenia i stypendiów studentów. Proszę zauważyć, że w bardzo zlaicyzowanej Czeskiej republice, kształcenie duchownych odbywa się na koszt państwa > Znamy przeróżnych absolwentów i uczonych wywodzących się z KUL-u, część z nich to prawdziwe intelektualne osobistości, które bardzo dobrze zapisały się z polskiej kulturze. Liczę na to na to, iż nadal takie osoby pojawiać się będą.Oby, życzę tego zresztą wszystkim polskim uniwersytetom Co do KULu, niestety jestem pesymistą. Przestał być miejscem dyskusji, choć jak zauważam, jeszcze gorzej jest w dawnej ATK, obym się mylił, ale jeśli się mylę to lubelskie dyskusje słabo przenikają do publicznej wiadomości, po niejednym kazaniu w Krakowie, po kawiarniach obcy ludzie dyskutują > >Ciekaw jestem czy autor innego artykułu w tej samej GW jest z KUL-u. Chodzi mi o list do biskupów.> A czy naprawdę ma znaczenie, kto ten mądry tekst, trafiający w samo sedno napisał? Ma natomiast znaczenie, iż bał się go podpisać własnym nazwiskiem,Właśnie dlatego. Bardzo żałuję, że ten tekst nie jest podpisany. Brak podpisu ma znaczenie. Takie opinie należy wypowiadać pod nazwiskiem. Nawet pseudonim jest jednak lepszy od anonimu Czy w samo sedno? Mam nieco odmienny punkt widzenia niż autor tekstu. Oczywiście autor ma rację wypominając duchowieństwu sianie zgorszenia, ma rację zarzucając pragliwość i hipokryzję, niestety może mieć rację pisząc, Cytat:Kiedy za kilkanaście lat, kiedy ostatni z Was zgaszą świece na ołtarzach... na refleksję będzie za późno Przyczyną nie jest jedynie chciwość czy hipokryzja, przyczyną jest przede wszystkim próba zaprzężenia państwowego prawa do stania na straży katolicyzmu. Odebranie odpowiedzialności za religijność duchownym i wiernym a powierzenie jej państwu Przykład: To nie mąż ma dbać o żonę ani żona o męża, ale państwowe prawa mają utrudniać rozwody zapewniając nierozerwalność małżeństwa. To tylko jeden z przykładów. Przyczyną jest więc mizerny intelektualny i religijny poziom biskupów i proboszczów (autor o tym religijnym wspomina za mało) niedorastający do współczesnych wymagań, zdolny jedynie do ewangelizacji ludzi całujących proboszcza w rękę, niecałującym mający do zaproponowania jedynie szantaż "nie pochowam, nie dopuszczę, nie udzielę" ale jednako poważną przyczyną jest pycha - ulubiony grzech Szatana. Pycha, w którą polski kościół wbił JP II > >To nie GW jest od takich dyskusji, choć dobrze że list opublikowała (lub napisała)> A dlaczego? Zupełnie nie rozumiem - czyżby przedstawiciele polskiego episkopatu w prawie wszystkich mainstreamowych mediach się nie wypowiadali.Bo takie dyskusje powinny wychodzić z kościelnych środowisk, Taki list powinien móc się ukazać w Tygodniku Powszechnym, czy Gościu Niedzielnym (choć tam nie miałby szans) Taki list powinien zacząć dyskusję na KULu i w katolickich gazetach. Nie wiem dlaczego list trafił najpierw do GW, ale o polskim kościele ten fakt bardzo źle świadczy. Jeszcze gorzej świadczyć będzie odpowiedź na niego albo zostanie pominięty milczeniem, albo przedstawiony jako bezprzykładny atak na kościół > i dlatego też dobrze, gdy przebijają się też głosy krytyczne.Bardzo dobrze. Szkoda że tak mało Dobry Boże, ześlij nam nowego Lutra Amen |
#90 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Polska i Polacy | . Nie mam nic przeciwko religijnym uczelniom,> Są potrzebne. Nie tylko zresztą religijne są potrzebne bo i od państwa powinna istnieć myśl niezależna.Jeżeli niezależna to za własne pieniądze, jeżeli niezależne za państwowe to różnorodne. Niech państwo sfinansuje np. Marksistowski Uniwersytet Wrocławski lub Toruński. choć wolałbym aby nie były one finansowane przez państwo, tak samo zresztą jak i religie.> To jednak dwie różne rzeczy. Religie stanowczo powinny być utrzymywane wyłącznie przez wiernych, co do uczelni... matematycy po KUL-u uczą w polskich szkołach zajedno z matematykami po UJ.Obecnie Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II posiada 10 wydziałów: Teologii, Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji, Filozofii, Nauk Humanistycznych i Nauk Społecznych, a także Biotechnologii i Nauk o Środowisku oraz Matematyki, Informatyki i Architektury Krajobrazu. Dwa ostatnie wydziały powstały w 2013 r. po podzieleniu Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego. Poza tym KUL posiada dwa wydziały zamiejscowe Nauk o Społeczeństwie oraz Prawa i Nauk o Gospodarce w Stalowej Woli i Wydział Zamiejscowy Nauk Prawnych i Ekonomicznych w Tomaszowie Lubelskim. Na KUL działa również Kolegium Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistyczno-Społecznych.Może i za jedno, ale ja jednak wolałbym aby biologii mnie żaden Łysenko ani Mengele nie uczył, choć oczywiście znałem uczonych zaszczepionych przeciw ideologicznym bzdurom, którzy byli absolwentami religijnych uczelni, w tym KUL-u. > Sądzę, że możnaby osiągnąć kompromis, choć w Polsce przy pragliwości polskich biskupów o kompromis byłoby bardzo trudnoZnowu uogólnienie i jak to uogólnienie - niesprawiedliwe, ale nie znam grupy społecznej bardziej nastawionej na dobra doczesne od katolickiego kleru. Oni nigdy nie powiedzą dość i zawsze im mało. > Co do KUL-u, niestety jestem pesymistą. Przestał być miejscem dyskusji, choć jak zauważam, jeszcze gorzej jest w dawnej ATK, obym się mylił, ale jeśli się mylę to lubelskie dyskusje słabo przenikają do publicznej wiadomości, po niejednym kazaniu w Krakowie, po kawiarniach obcy ludzie dyskutują.Jeszcze raz powtórzę: nie wolnej nauki uprawianej w mundurze. Jeżeli komuś trudno zrozumieć o co mi chodzi, to nie przeanalizuje stosunki na polskich świeckich uczelniach w czasach stalinowskich. Co nie przeszkadzało, iż byli tam uczeni z prawdziwego zdarzenia, a większość absolwentów z tamtych czasów nie ma się czego wstydzić. > Ciekaw jestem czy autor innego artykułu w tej samej GW jest z KUL-u. Chodzi mi o list do biskupów.A czy naprawdę ma znaczenie, kto ten mądry tekst, trafiający w samo sedno napisał? Ma natomiast znaczenie, iż bał się go podpisać własnym nazwiskiem,> Właśnie dlatego.> Bardzo żałuję, że ten tekst nie jest podpisany. Brak podpisu ma znaczenie. Takie opinie należy wypowiadać pod nazwiskiem.Nie każdy rodzi się bohaterem, a odwaga wcale nie jest tożsama z mądrością. Kościół uczy pokory i posłuszeństwa, a nie odwagi i samodzielnego myślenia. > Nawet pseudonim jest jednak lepszy od anonimu.www.nowakrytyka.pl/spip.php?article526> Czy w samo sedno?> Mam nieco odmienny punkt widzenia niż autor tekstu.To niech Pan do Wyborczej napisze. > Oczywiście autor ma rację wypominając duchowieństwu sianie zgorszenia, ma rację zarzucając pragliwość [czy czytać to jako pożądliwość, czy jako pazerność, a może łącznie] i hipokryzję, niestety może mieć rację pisząc,Cytat: Kiedy za kilkanaście lat, kiedy ostatni z Was zgaszą świece na ołtarzach... na refleksję będzie za późno > Przyczyną nie jest jedynie chciwość czy hipokryzja, przyczyną jest przede wszystkim próba zaprzężenia państwowego prawa do stania na straży katolicyzmu. Odebranie odpowiedzialności za religijność duchownym i wiernym a powierzenie jej państwu.> Przykład: To nie mąż ma dbać o żonę ani żona o męża, ale państwowe prawa mają utrudniać rozwody zapewniając nierozerwalność małżeństwa. To tylko jeden z przykładów.> Przyczyną jest więc mizerny intelektualny i religijny poziom biskupów i proboszczów (autor o tym religijnym wspomina za mało) niedorastający do współczesnych wymagań, zdolny jedynie do ewangelizacji ludzi całujących proboszcza w rękę, niecałującym mający do zaproponowania jedynie szantaż "nie pochowam, nie dopuszczę, nie udzielę" ale jednako poważną przyczyną jest pycha - ulubiony grzech Szatana. Pycha, w którą polski kościół wbił JP IIPrzyczyn jest wiele jak z tego wynika, ale największą jest służalstwo przeciwnika, czyli państwa. Abp Depo słusznie stwierdza, iż nie grozi nam państwo wyznaniowe, gdyż ono już jest od dawna, tyle tylko, iż stale się umacnia i dobrze tylko, iż coraz więcej wiernych patrzy na ten proces z obawą. > To nie GW jest od takich dyskusji, choć dobrze że list opublikowała (lub napisała) A dlaczego? Zupełnie nie rozumiem - czyżby przedstawiciele polskiego episkopatu w prawie wszystkich mainstreamowych mediach się nie wypowiadali.> Bo takie dyskusje powinny wychodzić z kościelnych środowisk, Taki list powinien móc się ukazać w Tygodniku Powszechnym, czy Gościu Niedzielnym (choć tam nie miałby szans) Taki list powinien zacząć dyskusję na KULu i w katolickich gazetach. Nie wiem dlaczego list trafił najpierw do GW, ale o polskim kościele ten fakt bardzo źle świadczy. Jeszcze gorzej świadczyć będzie odpowiedź na niego albo zostanie pominięty milczeniem, albo przedstawiony jako bezprzykładny atak na kościół i dlatego też dobrze, gdy przebijają się też głosy krytyczne.> Bardzo dobrze. Szkoda że tak mało> Dobry Boże, ześlij nam nowego LutraWolę więcej racjonalnego myślenia. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|